kapka-27
22.11.11, 16:29
Jak długo można tłumaczyć że nie wolno dotykać ,brać itp .Codziennie jest to samo ,mój syn ma rok i 10 miesięcy jest bystry ,szybko rozumie co do niego mówie ,robi to o co go poprosze,posprzata zabawki ,wyniesie papierek do kosza ,sam wyjmie pidżamę do kapania ale jak ja go prosze zeby czegoś nie robił to jak grochem o ściane ,ostatnio jak jesteśmy na spacerze to kładzie mi sie na chodniku właściwie to gdzie popadnie w sklepie itp a ja nie wiem jak mam reagować bo zaraz sie we mnie gotuje ,prosze go zeby wstał ale nic w koncu musze go sama postawić ludzie patrza a on swoje ,dzisiaj powiedziałam mu ze ide sobie bo jest nie grzeczny i odeszłam pare kroków ,nic to nie dało bo wstał doszedł do mnie i znowu sie położył i było po spacerze wrócilismy do domu a ja byłam tak naładowana ze oczywiście czepiałam sie wszystkiego ,Dziewczyny jak sobie radzicie w takich sytuacjach jakie macie sposoby bo ja juz jestem tym zmeczona .