w_miare_normalna
08.12.11, 22:31
Sytuacja przed tygodnia, ale pisze dopiero dzisiaj bo nie miałam dostępu do neta ! Od początku zacznę, będzie dłuugo.
Jak pewnie większość z was wie, że mam w domu 3,5 latke z astmą oskrzelową bardzo ciężką i jesteśmy na pogotowiu przynajmniej raz w tygodniu z dusznościami. Od 10 września mała ma nasilenie astmy i mimo podwojenia leków, zastrzyków z Dexaveny po prostu kaszle i bywa, ze ma duszności. W tym wrześniu mała miała spastyczne zapalenie oskrzeli, po 10 dniach antybiotyków było lepiej i po kilku dniach wyszły duszności. Kilka dni duszność, przerwa i tak w kółko. Bywałam z młodą na doraznej nawet co 4-5 dni gdzie musieli podać dexaven by minęło na 2,3 dni i powtórka z rozrywki. Mniejsza z tym.
30 listopada (środa) mała jakaś taka słaba była, oczy spuchnięte, w ogóle zero apetytu, kaszel jeszcze gorszy, postanowiłam iść na pogotowie . lekarz ją zbadał, osłuchowo bez zmian, gardło czyste zapisał znów inne inhalacje i wysłał do domu. 3 grudnia (sobota) małą zasnęła mi normalnie po 19, obudziła się po 22 i krzyczy, że chce siusiu. Sadzam na na nocnik, a ta rozpalona, idę po termometr, a ta ogromny paw (parówka z zupką). Temperatura wskazała 37.9. Po południa w niedziele miała 38.4, podałam czopek, a po 2 godzinach patrzę, a tam 39.2. Ubrałam się i na pogotowie. tam młoda lekarka na oko starsza ode mnie co najmniej ze 3 lata (ja mam 24 ). Sprawdziła małej brzuszek, osłuchała, sprawdziła migdały, wypytała o co chodzi i ... dała skierowanie do szpitala. Powiedziała, że jak podam z tej niedzieli na poniedziałek czopek i rano będzie jeszcze temp. to mam iść do szpitala i tam pewnie położą na oddział żeby zbić temp. Lekarka wypisała receptę z ... kroplami do oczu (małej ropieje oczko od noska i dostaje na to antybiotyk dicortineff). patrzę na koleżankę (była ze mną) i się pytam czy to wszystko ? Bo przychodzę z dzieckiem z tak wysoką temp, lekarka mierzyła przy mnie, dziecko boli brzuch, zwija się, a ona daje mi krople do oczu ??? Mówię dieta ma byc ? Jak pani chce. What the fuck ?? Pytam czy mogłaby przepisać antybiotyk bo możliwe, że córa może mieć np. zapalenie płuc, a RTG nie miała, a ona "podstaw do wypisania antybiotyku nie ma". No to się ubieram i idę pieszo na pomoc dorazna do innego szpitala. Tam mówię z czym przychodzę, że wracam z pogotowia z córką, że narzeka na brzuszek, że mała słaba itd. Pani patrzy na mnie, bierze ode mnie to skierowanie do szpitala i .. okazuje się, że ani na recepcie na oko, ani na skierowaniu do szpitala nie ma pieczątki i daty !!