princessa.of.persia
18.12.11, 22:55
Dziewczyny poradzicie mi coś bo nie wiem co robić.mieszkam w domu jednorodzinnym na przedmieściach blisko lasu.czasem widywany jest latający bez właściciela i bez obroży pies z tych agresywnych ras.2 razy widziała go moja mama będąc na spacerze z naszym psem i moja 18 miesięczna corka.mówiła że nie zbliżał sie. Ale Ja sie jednak martwię.chodzą na spacery do lasu ale pies biegał też na ulicy między domami. Boję sie puszczać Mała na te spacery.mąż mówi że cegła też może nam na głowę z dachu spaść i że przesadzam.z jednej strony może i ma rację ale ja zawsze sie bałam takich psów.znajomy miał i było wszystko ok aż pewnego razu rzucił sie na niego,na szczęście w porę zamknął sie w pokoju i przeczekal aż pies sie uspokoi.
No i nie wiem co robić? Najgorsze że ten pies biegał tu chyba z rok temu,potem długo go nie widzieliśmy a tu znowu na jesieni sie pojawił.dzwonilas i zglaszalam to ale chyba nikt z tym nic nie zrobił. Co radzicie? Mam trzymać Malucha na podwórku?