Witam. Napisałam już to zapytanie na forum Zdrowie ale nie otrzymałam odpowiedzi

więc próbuje tutaj....
Mój synek ma 2,8 mscy i od około trzech tygodni drapie się po siusiaku. Poszliśmy do lekarza z aktualnymi badaniami moczu (są w normie) okazało się że mały ma niewielką nadżerkę, dostał maśc, która niestety nic nie pomogła. Następnie dostał kolejną i jeszcze jedną to ze sterydami to z antybiotykiem i nic swędzenie nie dawało mu spokoju. Każdą stosowaliśmy według zalecenia. W końcu lekarz przepisał spray i on nadżerkęi zaczerwienienie wyleczył, ale swędzenia niestety nie. Okropnie się męczy, strasznie mi go szkoda. Dodam, że pieluszkę ma zakładną tylko na noc. Dzisiaj do tego pojawiła się biegunka lekarz zalecił na razie tylko probiotyk ( nie gorączkuje) i badanie kału w kierunku bakterii. Oczywiście badanie zrobimy, ale póki co nie wiem jak małemu pomóc, może miałyście podobny problem. Nasiadówki z rumianku, Tantum Rosa i oliwki przerobione. Może powinnam zrobic jeszcze dodatkowe badania kału w kierunku pasożytów ??? Już nie wiem co robic, co to może byc ??!!!