23.02.12, 20:38
Nasz synek (2 latka)juz dwa razy był u fryzjera.....za pierwszym razem było super.Bez problemu pani ścięła mu włoski.Drugi raz juz gorzej,trochę płakał,ale w końcu pozwolił sie ostrzyc.Dzisiaj byliśmy 3 raz,wszystko było dobrze do momentu założenia pelerynki...sada raczej do próby jej założenia...Nie dał sie namówić żeby ją założyć i koniec końcem wyszliśmy sadA jak jest u Waszych maluchów?Jakie sposoby działają ?Zauważyłam ,że synek ma też problem jak ma zalożony sliniak do jedzenia,często go nie chce...więc pewnie tak samo jest z ta nieszczęsna peleryna.Poprzednio tez były problemy z peleryna ,ale dal sobie ją założyć i po chwili już się uspokajal...
Obserwuj wątek
    • jul-kaa Re: fryzjer:( 23.02.12, 20:51
      Ostrzyc bez peleryny i po kłopocie (jeśli to ona jest problemem).
      • andzi-a233 Re: fryzjer:( 23.02.12, 20:54
        córka podczas obcinania siedziała w wózku, fryzjerka peleryny jej nie zakładała
    • camel_3d Re: fryzjer:( 23.02.12, 21:01
      u mnie jest tak, ze maly ma dlugie wlosysmile

      ale regularnie podcinalisym i nie bylo problemow..siedzial nawet do 15 minut spokojnie.. ostatnio poszlismy bo chcial obciac..wiec ok..ale jak siedzial to stwierdzil, ze juz nie chce obcinac i wyszlismy..nie ma sensu zmuszac..bo potem si ekonczy wlansie placzem..takie usilne przekonywanie...


      http://images37.fotosik.pl/1327/8f6d0409022ceec0med.jpg

      • 3-mamuska Re: fryzjer:( 24.02.12, 18:26
        camel_3d napisał:

        > u mnie jest tak, ze maly ma dlugie wlosysmile
        >
        > ale regularnie podcinalisym i nie bylo problemow..siedzial nawet do 15 minut sp
        > okojnie.. ostatnio poszlismy bo chcial obciac..wiec ok..ale jak siedzial to stw
        > ierdzil, ze juz nie chce obcinac i wyszlismy..nie ma sensu zmuszac..bo potem si
        > ekonczy wlansie placzem..takie usilne przekonywanie...
        >
        Camel to twoj syn?
        autentycznie powiedzialabym ze to dziewczynka,bez zlosliwosci,po prostu taki ladny.
        >
        > http://images37.fotosik.pl/1327/8f6d0409022ceec
> 0med.jpg
        >
        • camel_3d Re: fryzjer:( 26.02.12, 17:09

          > Camel to twoj syn?
          > autentycznie powiedzialabym ze to dziewczynka,bez zlosliwosci,po prostu taki la
          > dny.


          spoko..mnie to nie przeszkadza.. jak mial krotkie to tez mowiono, ze dziewczynkasmile
    • ma_niusia Re: fryzjer:( 23.02.12, 21:03
      My strzyżemy bez peleryny. U fryzjera był dwa razy w życiu na swoje włąsne życzenie. Było ok u normalnego fryzjera nie dziecięcego.
      Tak to strzygę w domu. Bajka w tv, butla z mlekiem w łapę, lustro musi mieć przed sobą koniecznie i sama przyjemność smile Strzygę też córki sąsiadów i syna koleżanki, "w kupie raźniej" smile
    • malinaa79 Re: fryzjer:( 23.02.12, 21:04
      ciąć bez peleryny, zabrac bluzkę na zmianę żeby obcięte włosy nie łaskotały
      • bbuziaczekk Re: fryzjer:( 23.02.12, 21:13
        Moj 3 latek od samego poczatku bez problemow poddawal sie fryzjerce. Zachowywal i zachowuje sie jak dorosly. Normalnie daje sie posadzic albo stoi, da sobie zalozyc peleryne i grzecznie siedzi i robi co fryzjerka kaze. Zachowuje sie tak jak powinien i przy obcinaniu nozyczkami i maszynka. Nigdy nie robil cyrkow.
        Obecnie mam juz maszynke w domu wiec mlodego juz raz sama obcinalam. Sam sie tego domagal i grzecznie siedzial. Potem chodzil sie sie wszystkim chwalil ze ma nowa fryzure i ze mama go maszynka obcinala.
        • daniella31 Re: fryzjer:( 23.02.12, 22:23
          tak chyba zrobimy,zaloże mu jakąś bluzkę zapinana pod szyjkę...może sie uda.Dziekuje za wszystkie podpowiedzismile
    • karolina17w Re: fryzjer:( 24.02.12, 09:37
      Jak nie chce peleryny to nie. Mój syn już kilka razy był u fryzjera. Za 1-szym razem super, za 2 klapa - tzn płakał, kolejne razy super. Chodzę z nim do mojego fryzjera - facet bardzo sympatyczny i ma podejście do dzieci. Zawsze da na chwilę potrzymać maszynkę, daje pędzelek do zabawy albo zagaduje np. "A zobacz, tam po podłodze mrówka chodzi" albo "A zobacz czy straż pożarna nie jeździe?"(zakład jest koło straży pożarnej). Syn siedzi u mnie na kolanach lub sam - pozwalam mu wybrać. No i dzień wcześniej mu mówię, że jutro do fryzjera i co będzie się działo. Aktualnie syn ma etap na bycie fryzjerem - czesze mnie, na niby obcina, suszy włosy.
    • abigail83 Re: fryzjer:( 24.02.12, 11:05
      Nasza fryzjerka mowi, ze 99% problemow zwiazanych ze strzyzeniem dzieci spowodowanych jest przez peleryne, nigdy jej dzieciom nie zaklada.
      • mruwa9 Re: fryzjer:( 24.02.12, 22:38
        darowac sobie peleryne, potem szybki powrot do domu, kapiel,zmiana odziezy i po problemie.
    • beliska Re: fryzjer:( 26.02.12, 10:38
      Nie chce, nie zakładać. W zyciu nie wyszłabym z nieobciętymi wlosami tylko z powodu peleryny.
      Cięcie bez peleryny i po kłopocie. Córka nie lubi suszarek fryzjerskich, bo są głośne i duże, więc czekamy na wyschnięcie włosów, a w tym czasie ona suszarką się bawi- za przyzwoleniem
      fryzjerki oczywiście.
      • eliszka25 Re: fryzjer:( 26.02.12, 16:20
        podstawa, to dobry fryzjer z podejsciem do dzieci. nie musi to byc koniecznie fryzjer dzieciecy, ale niektorzy potrafia tak dzieci owinac wokol palca, ze moga zrobic z nimi wszystko, a inny tylko spojrzy i dzieciak juz placze.

        ja ide na latwizne i chodze do salonu, gdzie jest kacik dla dzieci. stoi tam prawdziwy motor, na ktorym siada sobie delikwent, pani fryzjerka wlacza mu bajke i obcina wlosy. nie jest to typowo dzieciecy fryzjer, ja tez tam obcinam wlosy, ale pracuja tam glownie mlode dziewczyny i sa niezwykle sympatyczne i cierpliwe. moj 2-latek ostatnio nawet nie zauwazyl, ze mu pani wlosy obcinala big_grin, bo co sie w bajke zapatrzyl, to ta mu szybko ciach i juz i nawet calkiem fajna fryzurka wyszla. jak by zdzieral peleryne, to powiedzialabym, zeby cieli bez. moj mlodszy tez peleryny nie lubi, ale dal sobie zalozyc, tylko trzeba mu bylo raczki spod niej wygrzebac smile.
        • minerwamcg Re: fryzjer:( 26.02.12, 22:09
          W Warszawie jest "Fryzjerkowo", specjalny salon dla maluchów z fikuśnymi fotelami, bajkami itp. atrakcjami. Drogi. Ja ponieważ mam fryzjera na parterze domu w którym mieszkam, oswoiłam go sobie na tyle, że mała wręcz uwielbia tam chodzić. Na początku brałam laptop i puszczałam bajki, żeby małą czymś zająć - teraz to już niepotrzebne, córka gawędzi sobie miło z panią fryzjerką, tylko patrzeć, jak się na manicure i solarkę umówią smile
          Jeden warunek - bierzemy z domu naszą suszarkę. Suszarka z salonu, mimo mnóstwa bajerów, nie pasuje młodej i już. Chyba jest za głośna... Więc nosimy własną i suszy albo pani fryzjerka, albo ja.
          • minerwamcg p.s. 26.02.12, 22:12
            A propos peleryny, mają tam specjalną małą, podobną trochę do śliniaka z rękawami smile Młodej chyba się nie kojarzy źle, w każdym razie nigdy nie protestowała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka