29.07.25, 08:12
Dajecie napiwek gdy usługę wykonuje wlascicielblokalu? No jdg pazury, kosmetyczka, fryzjer....? I płacicie osobie prowadacej dg.
Jaxtez prowadzę i chyba bardzo czułabym się niekomfortowo gdyby ktoś mi dal " napiwek" . Pochwała ok ale np 20zl to by było uwłaczające wręcz.
Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: Napiwek 29.07.25, 08:23
      Ja nie byłam świadoma, że właścicielowi nie daje się napiwku i raz tak zrobiłam.Potem ktoś mi powiedział, że właścicielowi się nie daje.I już uważam. Ale pracownikom zawsze, czy u kosmetyczki czy w restauracji daję.
    • jkl13 Re: Napiwek 29.07.25, 08:24
      Takie rzeczy tylko na ematce, napiwek uwłaczający wykonującemu usługę 🤣🤣🤣
      • dekoderka Re: Napiwek 29.07.25, 08:25
        Jak dają, trzeba brać.
      • raczek47 Re: Napiwek 29.07.25, 08:27
        Właścicielowi, nie pracownikowi.
      • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 11:23
        Nie tylko. Uwłaczające jest przyjmowanie zwrotu pieniędzy za przysługę zrobioną dla nas przez koleżankę. Np. zakup przez nią jakiejs rzeczy za ''jedyne'' 10 euro na nasze życzenie.
    • taje Re: Napiwek 29.07.25, 08:25
      Moja fryzjerka jest właścicielką i jedynym pracownikiem, więc tak, zawsze daję.
    • palacinka2020 Re: Napiwek 29.07.25, 08:29
      Nie daje napiwkow. Niech sobie wlicza do ceny.
      • dekoderka Re: Napiwek 29.07.25, 08:32
        Napiwki zawsze zażerają big_grin
    • sandy_cheeks Re: Napiwek 29.07.25, 08:35
      Napiwki daje głównie w przypadku obsługi kelnerskiej, zazwyczaj 10-20pln.
      W przypadku innych usług nie daje, mija fryzjerka jest właścicielką, sama kalkuluje ceny jakie ją satysfakcjonują...
      • wrota.do.lasu Re: Napiwek 29.07.25, 08:45
        Ceny reguluje ryneksmile te napiwki to jakieś takie historczyczne zaszłości....rzucić monete tragarzowi. Pan rzucał ochlap a pospolstwo leciało....
        Obecnie każdy pracujeczexstawka na godzinę lub miesięczna....
        • dekoderka Re: Napiwek 29.07.25, 08:47
          Za jaką stawkę godzinną pracuje przedsiębiorca?
          • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 08:52
            A uważasz, że każdy za taką samą?
            • dekoderka Re: Napiwek 29.07.25, 08:56
              Nie wysokość, ale system.
              • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 08:57
                System też inny jest u hydraulika, a inny u księgowej.
                • dekoderka Re: Napiwek 29.07.25, 09:14
                  Naprawdę?
                  • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 10:08
                    Tak, naprawdę.
          • wrota.do.lasu Re: Napiwek 29.07.25, 09:22
            Piszę o pracownikach najemnych
        • sandy_cheeks Re: Napiwek 29.07.25, 09:57
          Dla mnie napiwek to symboliczny dodatek za zwrócenie uwagi na mój stolik. Jak nazwa wskazuje powinno wystarczyć na piwo i imo styka.
          Jak zamawiam coś małego za kilkadziesiąt pln, to imo 10pln jest uczciwa cena za 3-4 krotne podejście do mojego stolika, danie karty, odebranie zamówienia, przyniesienie picia/jedzenia i potem rachunku. Przyciągam uwagę takiej osoby na jakieś max 5 min. w czasie całego pobytu.
          Jak idę z rodziną, to ta uwaga wzrasta do max.10 min i za to zostawiam dodatkowo 20pln. Nie narzekają, zgarniają banknot, dziękują i idą do kolejnego stolika…
          • hummorek Re: Napiwek 29.07.25, 10:23
            Nie może być 😯, zwrócenie uwagi na stolik w RESTAURACJI.
            • sandy_cheeks Re: Napiwek 29.07.25, 10:54
              Wierz mi, byłam też w takich lokalach, gdzie o uwagę lub o wskazanie stolika trzeba się dopominać…
          • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 11:28
            Przecież ona zwraca uwagę na twój stolik i podchodzi kilka razy - bo knajpie zależy żebyś więcej domowila i jakby nie patrzeć to ''zwracanie uwagi'' leży w zakresie jej obowiązków, za które jej płacą. Bo fizyka kwantowa to to nie jest. I na pewno nic co zasługiwałoby na dodatkową gratyfikacje.
            • wrota.do.lasu Re: Napiwek 29.07.25, 16:19
              Akurat nachalne zwracanie uwagi aby domówić jest mega wk...ce
              • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 16:53
                Mnie nie wkurza. Ale może dlatego że rzadko domawiam.
    • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 08:49
      Napiwek daje w gastro, z obsługą kelnerska. Nie zawsze, bo jak kawa,herbata to nie.
      U kosmetyczki tak jak i u dentysty, czy okulisty napiwków nie daje.
      • wrota.do.lasu Re: Napiwek 29.07.25, 09:23
        Dlaczego nie dajesz dentyście gdy jest np zatrudniony przez klinikę.tak na odchodne do fartucha?
        • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 09:30
          Bo place bezgotowkow.
          • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 09:34
            A co ma do napiwku sposob platnosci?
            • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 09:37
              Tomodpowiedz, dlaczego nie daje do fartucha. Wczytuj się, zamiast przypierdala...
              • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 09:41
                A ja myslalam ze to dlateho ze nie nosi fartucha 🤣
                • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 09:59
                  Nie myśl, nie jestes w tym dobra.
                  • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 10:05
                    Mowisz? To zrobie ci na zlosc i bede myslec jeszcze wiecej, bo jak ze wszystkim praktyka czyni mistrza. Moze sie skusisz i sporobujesz? Tez ci sie przyda 🤣
                    • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 10:07
                      Piszę.
        • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 11:32
          Dokładnie. Dentysta musiał się nieźle narobic by być w tym miejscu w którym jest. A taki kelner za rok będzie np. barmanem albo sprzedawca baloników albo kukurydzy. Po co gratyfikowac zawody które nie wymagają jakiegokolwiek większego rzemiosła, kunsztu, specjalistycznej wiedzy? Praktycznie każdy ogarnięty człowiek po chwili szkolenia może być kelnerem, ale już nie dentysta czy informatykiem. A kwestia zarobków - to już nie problem usługobiorcy przecież.
          • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 11:37
            To ty zostawiaj dentyście 10 zł.
            • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 12:29
              Ja nikomu nie zostawiam. Wolę kupić dzieciakowi z rodziny czekoladę niż wydawać na obce osoby.
              • gryzelda71 Re: Napiwek 29.07.25, 13:23
                To po co moje pieniądze przeliczasz?
      • arthwen Re: Napiwek 29.07.25, 10:16
        Tak samo. W ogóle napiwki dla fryzjerki wydają mi się czymś dziwnym.
        • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 10:19
          arthwen napisał(a):

          > Tak samo. W ogóle napiwki dla fryzjerki wydają mi się czymś dziwnym.
          >

          Ja mam stala fryzjerke, jest samozatrudniona i dodaje napiwek bo jestem bardzo zadowolona.
      • kaki11 Re: Napiwek 29.07.25, 13:17
        Ja tak samo
    • kamin Re: Napiwek 29.07.25, 09:08
      A skąd mam wiedzieć czy pani kosmetyczka czy fryzjerka jest na jdg czy ktoś ją zatrudnia?
      Taksówkarzom czasem zaokrąglam cenę o ile nie płacę przez aplikację, oni chyba są na własnej działalności? Nigdy tego nie analizowałam.
    • natalyaxx Re: Napiwek 29.07.25, 09:24
      U fryzjera daję, tak samo na paznokciach, w taksówce też daję, kurierom czasem daję, ale nie daję u lekarza medycyny estetycznej wink mnie Mama nauczyła dawania napiwków i tak już zostało.
    • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 09:39
      Wlasciciel lokalu...szczerze to nie mam pojecia kto jest wlascicielem lokalu. Natomiast moja fryzjerka jest samozatrudniona i daje jej napiwek. Daje obsludze kelnerskiej. I to wszscy.
    • slonko1335 Re: Napiwek 29.07.25, 09:41
      nie daję
    • eva_evka Re: Napiwek 29.07.25, 10:13
      Wątek na jatkę!
    • ophelia78 Re: Napiwek 29.07.25, 10:47
      Napiwki daje tylko w lokalach gastronomicznych z obsługą kelnerską i ZAWSZE uzalezniam to od jakosci obslugi.

      Nie daję fryzjerce, kosmetyczce, taksówkarzowi i nie tryb ich zatrudnienia nie ma nic do rzeczy.
      Kiedyś czasem dawałam kurierom (jak np wnieśli ni cos ciezkiego) ale ogólnie kurierow unikam (na rzecz paczkomatow).
      • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 10:54
        Ja kurierow rzadko widze, czesciej zostawiaja przesylke pod drzwiami albo za donica. A nwet gdy ich widze to napiwku nie daje, nie ten rodzaj uslugi a poza tym to wyszloby tego sporo.w ciagu miesiaca.
      • lomek22 Re: Napiwek 29.07.25, 22:30
        Dokładnie, kelnerom napiwek się daje i jeśli kogoś nie stać na te 10% do i tak przeciez przepłaconej usługi, to powinien sobie oszczędzić wstydu i do restauracji nie wchodzić. Są tańsze formy żywienia, wcale nie gorsze. Nie wszystko jest dla wszystkich.
        Wchodzenie do restauracji i nie dawanie potem napiwku to dokładnie to samo co udawanie życia ponad stan i jeżdżenie wypolerowaną limuzyną ściągniętą z niemieckiego szrota.
    • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 11:19
      Mija fryzjerka jest bogatsza ode mnie. Strzyże moje dziecko kwadrans i kasuje 45 zł. A że znam ją prywatnie, bywam u niej w domu, wiem jakie i ile aut utrzymuje, gdzie jeździ na wakacje i gdzie pracuje jej mąż, to biorąc pod uwagę wszystkie powyższe, to ona powinna dawać napiwek mnie, za to że tam przychodzę 😆😆😆 Płacę za usługę, ten ktoś dostaje pensje i u fryzjerów u mnie powszechne jest, że mają % od utargu, więc nie widzę powodu do dawania jakichś napiwkow, to nie jest przyjęte w naszej kulturze. Z napiwkami to na ematce się spotykam
      • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 11:25
        Dokładnie. Nie znam ludzi którzy srają napiwkami na prawo i lewo. A biedni nie są, raczej tacy powyżej średniej (może właśnie dlatego biedni nie są )
      • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 11:53
        Te auta i wakacje na pewno ma z tych 45 złotych za strzyżenie smile
        • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:04
          Nie, z męża pracownika gospodarczego w urzędzie miasta. Jak wiadomo złote rączki w budżetówce zarabiają kokosy...
          • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 13:05
            Na bank big_grin
            • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:09
              Ja tobie proponuję przeliczyć, nawet najniższą stawka 45 zł za kwadrans, to jest 180 zł za godzinę. Zapisy do fryzjera są na miesiąc do przodu, bo wszystkie miejsca zajęte. 180 zł za godzinę x 8 h dziennie, wiesz ile to wychodzi? W 1 tydzień zarobią na swoje zusy i czynsz za lokal, a i pewnie rachunek za prąd opędzą...
              • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 14:45
                I tak wszystkie kwadranse w ciągu dnia mają zajęte? Nie zatrudniają żadnych pracowników? Materiałów nie kupują? Nie świadczą innych usług, poza kilkunastominutowymi cięciami?
                • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 15:07
                  Wejdź na jakiekolwiek booksy i zobacz sobie jak ciężko z zapisami, bo te kwadranse pozajmowane
                  • marta.graca Re: Napiwek 29.07.25, 15:21
                    W moim mieście jest mnóstwo wolnych terminów, praktycznie wszędzie można się z dnia na dzień umówić.
                • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 15:09
                  A inne usługi poza kilkunastominutowymi cięciami są odpowiednio droższe, kilkunastominutowe cięcie, to jest właśnie najtansza usługa w salonie. Nie udawaj, że u fryzjera nie byłaś i nie wiesz jakie stawki.
        • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:05
          No i dodam, że na pewno przychodzą tam tylko dzieci i swoje 8 h pracy ma tylko klientów na najtańsze usługi. Logika na najwyższym poziomie.
          • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 13:08
            Szmytka1 - nie ma obowiazku dawania napiwkow fryzjerkom. To jest uznaniowe.
            • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:10
              Toteż nie daję i uzasadniłem dlaczego. Zarabiają wystarczająco dobrze.
              • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 13:21
                Naprawde nie trzeba tego uzasadniac.
                • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:36
                  Naprawdę nie trzeba wcale pisać na forum. Odpisujemy tylko 2 słowami tak, albo nie, bo niczego nie trzeba uzasadniac ani się produkować 😅
                  • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 13:51
                    Hmmm, sposob w jaki o tym piszesz. Tobie nic nie mowi, a dla mnie brzmi jakbys zazdroscila.
                    • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:59
                      Tak, zazdroszczę Ci, że tobie wolno pisać co chcesz, a mnie nie wolno, bo mi zabroniłaś.
                    • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 14:01
                      A jeśli pijesz do zarobków fryzjerki, to oczywiście zazdroszczę, ale po co się rozdrabniać na fryzjerkę, jak już zazdrościć, to grubo. Mogę przecież zazdrościć zarobków premierowi, albo np. Muskowi od razu, czy kto tam jest najbogatszy na świecie.
                      • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 14:05
                        Ale ty zazdroscisz tej fryzjerce.
                        • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 14:10
                          A żeby tej jednej 😅 jeszcze takiej drugiej, która ma taniej, ale może sobie wybierać kogo strzyże i nie zapisała mi dziecka, bo tylko stałych klientów obsługuje. Tej zazdroszczę bardziej, ma kase a i wybiera klienta.
                        • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 14:12
                          A ty dając napiwek możesz się poczuć lepsza od swojej fryzjerki i tym sposobem unikasz tego brzydkiego uczucia zazdrości? Aha, taki napiwek z niskich pobudek?
                          • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 14:15
                            szmytka1 napisała:

                            > A ty dając napiwek możesz się poczuć lepsza od swojej fryzjerki i tym sposobem
                            > unikasz tego brzydkiego uczucia zazdrości? Aha, taki napiwek z niskich pobudek?

                            ???
                            Ja w przeciwienstwie do ciebie nie mam pojecia ile zarabia na godzine moja fryzjerka, ile ma aut, gdzie pracuje i ile zarabia jej partner itp.
                            Wiec daje jej napiwek bo jestem bardzo zadowolona z uslugi, to jedyna pobudka, moze.dla ciebie byc niska.
                            • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 14:43
                              Ja jestem zadowolona z usługi, więc korzystam z tego zakładu, płacę ustaloną cenę i wychodzę.
                              • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 14:57
                                szmytka1 napisała:

                                > Ja jestem zadowolona z usługi, więc korzystam z tego zakładu, płacę ustaloną ce
                                > nę i wychodzę.

                                I nikt nie twierdzi ze to nie okay.
              • wrota.do.lasu Re: Napiwek 29.07.25, 14:32
                Czyli dawanie np kelnerom to dawanie z łaski. Taka łaska pana który wspomaga ubogiego... wink
                • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 14:59
                  Najwidoczniej. Ludzie daja napiwek zeby poczuc sie lepiej bo wspomogli biedaka. Ale gdyby kelner/ka okazali sie dobrze sytuowani to absolutnie nie dawac napiwkow.
                  • szmytka1 Re: Napiwek 29.07.25, 15:06
                    Jak chcesz to dawaj, przecież nie z mojej kieszeni dajesz. Ja nie daję, ot I tyle. O ile uważałabym za jakąś formę wsparcia taki napiwek przy małych zarobkach, to przy zawodach dobrze wynagradzanych zupełnie nie widzę sensu. Wyjaśniam po prostu moje stanowisko.
                    • ritual2019 Re: Napiwek 29.07.25, 15:09
                      Ja nie wiem jakie sa zarobki mojej feyzjerki, ani obslugi restauracjach itp.daje napiwek badz nie.
    • alexis1121 Re: Napiwek 29.07.25, 11:27
      Mojej fryzjerce dałam stałą podwyżkę 10 zł, napiwku nie daję, salon jest jej. Natomiast daję (prawie) zawsze w Starbucks, kiedy zamawiam takeout, na paznokciach zostawiam resztę, czyli teraz płacę 140 zł i 10 zł i kurierom zostawiam pod wycieraczką raz na jakiś czas. W restauracji oczywiście też- zawsze.
      • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 12:31
        Ale w tym Starbucks to dajesz napiwek za to, że ktoś Ci podał pokrywkę do tej kawy i te podstawie na wynos?
        • alexis1121 Re: Napiwek 29.07.25, 13:19
          Bardzo dobre pytanie! Daję napiwek w Starbucks, ponieważ jestem zawsze witana z uśmiechem i z uśmiechem zostaje przyrządzony mój napój. Doceniam, że młodzi ludzie pracują i chcę ich dodatkowo za to wynagrodzić.
          • wkurzona_emadka Re: Napiwek 29.07.25, 13:34
            Ale skąd wiesz jaką minę ma przyrządzający Twój napój jak zazwyczaj stoi tyłem? No i kwestia też tego, że niektórzy mają uśmiech po prostu ''przyklejony''. Np. Schetyna.
            • alexis1121 Re: Napiwek 29.07.25, 13:37
              Wybacz, ale mam ciekawsze zajęcia niż zastanawianie się, czy uśmiech był szczery, czy przyklejony. Daję napiwki i dawać je będę.
      • kaki11 Re: Napiwek 29.07.25, 13:21
        Jak to dałaś fryzjerce podwyżkę? nie zatrudniasz jej przecież.
        • alexis1121 Re: Napiwek 29.07.25, 13:38
          Moja fryzjerka bardzo długo nie podwyższała cen i głupio mi było płacić 80 zł za modelowanie, jeżeli w innych salonach (podczas jej nieobecności) płaciłam 100 zł. Więc zaproponowałam, że będę jej płacić 90 zł i się zgodziła.
      • barbaram1 Re: Napiwek 29.07.25, 13:53
        A mnie zainteresowało to zostawianie napiwku kurierom POD wycieraczką. Skąd wiedzą, że coś tam leży?
        • aankaa Re: Napiwek 29.07.25, 14:28
          jak wiem, że nie będzie mnie w domu wysyłam kurierowi SMS z kodem do drzwi + info, że "dziękuję" zostawiam pod wycieraczką/doniczką z kwiatkiem
    • magdulecp Re: Napiwek 29.07.25, 11:50
      Nikomu nie daje. Nie interesuje mnie czy to właściciel czy pracownik. Pracownik pensje ma.
    • memphis90 Re: Napiwek 29.07.25, 16:29
      A skąd mam widzieć czy fryzjerka to właścicielka czy pracownica czy może wynajmuje „fotel” na godziny???

      Generalnie za usługi nie daję napiwku, przecież już płacę za samą usługę. 🤔
    • bi_scotti Re: Napiwek 29.07.25, 16:38
      Tip jest extra za cokolwiek, dla kogokolwiek, wedlug uznania. No pressure. Ja daje, najczesciej dosc generous tips, bo sama pracowalam jako bartender & bardzo docenialam tips tudziez moje dzieci kelnerowaly & tez bardzo docenialy tips smile Pay it forward. Jesli ktos nie czuje, ze fajnie dac tip, no to nie daje. Simple. Cheers.
      • advanced48 Re: Napiwek 29.07.25, 17:19
        Są kraje, gdzie napiwki są obowiązkowe (to te, z tzw wolnością gospodarczą, żeby właściciel nie musiał płacić personel owi) i te, gdzie napiwek jest uwłaczający. Ja wolę te drugie. Bogaci czują się lepsi, rzucając ochłapy plebsowi, a ja nie lubię ani żebractwa, ani łaski.
        • bi_scotti Re: Napiwek 29.07.25, 17:47
          advanced48 napisał(a):

          > Są kraje, gdzie napiwki są obowiązkowe

          Sugerujesz, ze znasz kraj, w ktorym jesli client nie zaoferuje tip, nie zostanie wypuszczony z przybytku & zostanie wezwana police zeby tip zostal uiszczony albowiem jest o-bo-wiaz-ko-wy??? Really? Ktory to kraj - ematko ucz! big_grin Cheers.
          • advanced48 Re: Napiwek 29.07.25, 20:05
            Nie byłem poza Polską, więc mogę opierać się tylko na informacjach przeczytanych. I tam właśnie dowiedziałem się, że np w USA, ale także w Kanadzie do rachunku restauracyjnego napiwek jest automatycznie dopisywany, więc albo gość płaci rachunek, albo nie wychodzi z lokalu. Swoją drogą, czy restauratorzy nie płaca kelnerów, i musi to zrobić konsument osobno? A jeśli nie chce, obsługuje się samodzielnie, że sprzątaniem nakrycia włącznie?
            • bi_scotti Re: Napiwek 29.07.25, 22:57
              advanced48 napisał(a):

              > Nie byłem poza Polską, więc mogę opierać się tylko na informacjach przeczytanyc
              > h. I tam właśnie dowiedziałem się, że np w USA, ale także w Kanadzie do rachunk
              > u restauracyjnego napiwek jest automatycznie dopisywany,

              Nie automatycznie big_grin Jesli jest wiecej niz 5/6 osob (depends on place, tez zreszta nie wszedzie), grupa jest informowana, ze bedzie applied extra service charge w jakims tam % i tyle. Natomiast gdy pojdziesz sobie z kims tam na obiad, decyzje czy/ile dac tip podejmiesz bez zadnego przymusu. No worries wink Cheers.
          • slonko1335 Re: Napiwek 29.07.25, 20:10
            Ja znam może niekoniecznie kraj ale knajpy w Polsce które do obslugi stolika powyżej jakiejś ilosci osób (od 5 do 8) doliczają obsługę do rachunku i owszem trzeba go zaplacic przed wyjsciem.
    • lomek22 Re: Napiwek 29.07.25, 22:22
      Nie, to straszny obciach. Dawać i przyjmować. Ale u lokalnej fryzjerki funkcjonuje. Taki naród.
      • advanced48 Re: Napiwek 29.07.25, 22:38
        Ciekawe, ile trzeba dać agentowi ubezpieczeniowemu i sprzedawczyni w warzywniaku. A może to oni powinni dawać klientowi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka