Dodaj do ulubionych

Wpadł do stawku - boi sie wody

13.06.04, 17:03
Hej,
Od dwóch tygodni borykamy się z pewnym traumatycznym przeżyciem. Krótko
mówiąc - nasz 20 miesięczny synek wpadł do stawku w ogrodzie dziadków. Synek
jest bardzo żywym dzieckiem i naprawdę trzeba chodzić, a raczej biegać, za
nim krok w krok. Tym razem Mały pobiegł "przed siebie", patrząc w zupełnie
innym kierunku. Byłam od niego 3-4 metry dalej, zdążyłam tylko krzyknąć: "
Stój!" a potem po prostu wskoczyłam za nim do wody. Synek zanurzył się 2
razy - stawek ma około 1,3 metra głębokości. Kiedy go wyjęłam z wody, od razu
płakał, więc wiedziałam, że nie zachłysnął się. Pobiegłam do domu, z myślą,
że po takim wypadku, muszą zrobić wszystko, żeby po pierwsze się nie
przeziębił, a po drugie nie miał urazu do wody. Napuściłam ciepłej wody do
wanny i wykapąłam go jak zwykle, bawiąc się zabawkami itp. Synek wyraźnie
zrelaksował się w tej kąpieli.

Po dzisiejszej wizycie na basenie, okazało się, że Mały panicznie boi się
zanurzenia w wodzie. Jedyne do czego mężowi udało się synka namówić, do
ciepłe jacuzzi. Po basenie Mały podczas drzemki obudził się wymachując
rączakmi jakby odgarniał wodę i krzyknął Bum! ( tak właśnie zapamiętał swój
wypadek - wskazując na stawek, mówił Bum!) Kąpiele w wannie przebiegają
normalnie, nad jeziorem i nad morzem synek zachowuje się tak jak zazwyczaj,
czyli najchętniej wbiegłby do wody. Z innych zmian zaobserwowałam, że stał
się bardziej lękliwy - czasem, dźwięk, inne światło, np w lesie sprawiają, że
się zaczyna bać. W takich sytuacjach tuli się do nas, a my staramy
się "oddemonizować" przedmiot jego lęku.

To, że Mały wogóle wpadł do ogrodowego stawku, zawdzięczamy "kochanym
dziadkom", którzy nie życzą sobie stawiania jakiś płotków itp, psujących
estetykę ich "posiadłości". Sa zdania, że jesteśmy przewrażliwieni, a tak
wogóle to dziecka trzeba pilnować. To co czujemy z mężem w stosunku do
rodziców raczej nie nadaje się na żadne forum, ale poradni psychologicznej...

Zastanawiamy się, czy powinniśmy ponawiać wizyty na basenie, starać sie pomóc
mu pokonać lęk, czy odczekać jakiś czas, dać dziecku zapomnieć.

Pozdrawiamy
Beata i Mariusz
Obserwuj wątek
    • poleczka2 Re: Wpadł do stawku - boi sie wody 13.06.04, 21:13
      Jejku, to straszne, dobrze że nic gorszego się nie stało. Nie mam pojęcia jak
      postępować ale wydaje mi się, że danie sobie na trochę spokój będzie najlepszym
      rozwiązaniem.
      Szkoda, że dziadkowie tacy nieodpowodzialni. Moja teściowa ma wielki ogród ale
      też nieogrodzony, z przerwą między jej domem i sąsiadów i też w zeszłym
      tygodniu złapałam syna 2 metry od ulicy.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że synowi lęki niedługo przejdą.
      • bebejot Re: Wpadł do stawku - boi sie wody 14.06.04, 13:40
        Dzięki za słowa otuchy.
        A nieodpowiedzialni dziadkowie to rzeczywiście porażka - zawsze myśłałam, że
        ich piękny ogród będzie rajem dla moich dzieci. Niestety, wygląda na to, że
        będzie rajem tylko dla dziadków, bo my ich prędko nie odwiedzimy.
        Kolejny dzień od "wypadku" obserwuję swoje dziecko i widzę w jego zachowaniu
        takie zmiany jak np. bojaźliwość, większa pobudliwość. Nie sposób podciągnąć
        ich pod jeden mianownik kolejnych faz rozwoju. Mam ogromny żal do dziadków za
        niefrasobliwość i egoizm, a do siebie, że wogóle pozwoliłam dziecku swobodnie
        biegać. Nikomu nie życzę takiego doświadczenia...
        Pozdrawiam
        Beata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka