Dodaj do ulubionych

od kiedy czytać dziecku?

15.06.04, 12:13
Od kiedy ma sens czytanie?
Jak na razie u mojej półrocznej córeczki raczej wchodzi w grę recytowanie
wierszyków bo muszę na nią patrzeć żeby wiedziała, że do niej mówię.
pozdrawiam
Marta
Obserwuj wątek
    • gosiaaga Re: od kiedy czytać dziecku? 15.06.04, 12:33
      Ja zaczęłam czytać mojej małej też tak od ok pół roku.Pokazywałam książeczki
      opowiadałam co było na rysunkach. Wtedy jeszcze dziecko jeszcze nie za bardzo
      rozumie co się do niego mówi, ale z czasem córka sama Cie zaskoczy, że jednak
      Twoje trudy nie poszły na marne. Małgosia ma teraz 11 mcy i ładnie pokazuje
      gdzie jest kotek, piesek i lubi jak jej recytuję wierszyki. U mnie jest tak
      samo, musze na nia patrzeć, bo jak czytam z ksiażeczki to traci cierpliwość.
      Także życzę cierpliwości i na pewno czytanie zostanie uwieńczone
      sukcesem.Pozdrawiam
      • ewa2233 Re: od kiedy czytać dziecku? 15.06.04, 12:54
        Nasz Jacuś ma 9 miesięcy.
        Czytamy Mu "Ślimaka" Wandy Chotomskiej, "Słonia Trąbalskiego" J.Tuwima,
        "Pana Tralalińskiego" J. Brzechwy - wszystkie książeczki mają grube kartki.
        Synek lubi "podjadać" w trakcie czytania smile
        • ewa2233 Re: od kiedy czytać dziecku? 16.06.04, 08:36
          Uuuups! Oczywiście "Pana Tralalińskiego" napisał Tuwim...
    • saba76 Re: od kiedy czytać dziecku? 15.06.04, 12:58
      Od samego niemowlęctwa xczytanie wierzy i bajek ma sens
      Dziecko slyszy choć zajumuje sie czyms innym.
      Ja czytam dziwewczynom przed zasnieciem ,choc 13mc Werka bawi sie w tym czasie
      i gawozy po swojemu ,a Natka prawda słucha to czytam i czytam i odpowiadam na
      pytania.TO NASZ CZAS
    • zlewozmywak1 Re: od kiedy czytać dziecku? 15.06.04, 13:12
      Czytaj od kiedy chcesz. Pokazuj kolorowe obrazki i czytaj. Niech wyssie
      czytanie razem z twym mlekiem i uzna za normalne i potrzebne.
      • verdana Re: od kiedy czytać dziecku? 15.06.04, 13:18
        Moim zdaniem czytanie tak malutkim dzieciom nie ma sensu - pod warunkiem, że
        sie z nimi duzo rozmawia, recytuje wierszyki, pokazuje obrazki. Dziecko w tym
        wieku nie jest w stanie uchwycić sensu czytanych utworów - i jak słusznie
        zauważyła autorka pierwszego postu - na tak małe dziecko trzeba patrzeć, aby
        uchwycić jego reakcje. Nie widze nic pozytywnego w czytaniu niemowlętom, za
        wyjątkiem dobrego samopoczucia rodziców. Z jednym wszakze wyjatkiem. Uważam, ze
        czytać powinny te osoby, które nie potrafią z dzieckiem rozmawiać, mało do
        niego mowią - wtedy czytanie poszerzy zakres słownictwa dziecka.
        • go_ha verdana 17.06.04, 01:03
          Zastanawiam sie, czy Verdana jest matka, bo tak dziwnego pogladu na czytanie
          jeszcze nie slyszalam od zadnej matki. Czytanie nie ma na celu zastepowania
          rozwomy z dzieckiem, to jakies nieporozumienie! Rozumiem, ze Verdana nie czyta
          sobie rowniez, wystarczaja jej rozmowy... Wszysktiego dobrego, jesli Verdana
          jest matka, to skrzywdzi dziecko nie czytajac mu od najwczesniejszych dni jego
          zycia.



          verdana napisała:

          > Moim zdaniem czytanie tak malutkim dzieciom nie ma sensu - pod warunkiem, że
          > sie z nimi duzo rozmawia, recytuje wierszyki, pokazuje obrazki. Dziecko w tym
          > wieku nie jest w stanie uchwycić sensu czytanych utworów - i jak słusznie
          > zauważyła autorka pierwszego postu - na tak małe dziecko trzeba patrzeć, aby
          > uchwycić jego reakcje. Nie widze nic pozytywnego w czytaniu niemowlętom, za
          > wyjątkiem dobrego samopoczucia rodziców. Z jednym wszakze wyjatkiem. Uważam,
          ze
          >
          > czytać powinny te osoby, które nie potrafią z dzieckiem rozmawiać, mało do
          > niego mowią - wtedy czytanie poszerzy zakres słownictwa dziecka.
          • rebecca Re: verdana 17.06.04, 10:29
            a ja wierze w verdane. i wydaje mi sie, ze mowienie o krzywdzeniu dziecka w
            kontekscie nie czytania niemowleciu to spoooooooora przesada. ja nie
            rozmawialam w ciazy ze swoim brzuchem i nie puszczalam mu mozarta, co nie
            znaczy, ze nie rozmawiam teraz z moim synem smile
            • go_ha Re: verdana 17.06.04, 14:58
              .. przeciez ja nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywac!kolejne
              nieporozumienie. A mysle ze sluchanie Motzarta i czytanie to sa dwie zupelnie
              odrebne filozofie. Zreszta, jak widze wiekszosc mam i tatusiow CZYTA, wiec tak
              tryzmac i powodzenia!
          • judytak Re: verdana 18.06.04, 09:04
            go_ha napisała:

            > Zastanawiam sie, czy Verdana jest matka, bo tak dziwnego pogladu na czytanie
            > jeszcze nie slyszalam od zadnej matki. Czytanie nie ma na celu zastepowania
            > rozwomy z dzieckiem, to jakies nieporozumienie! Rozumiem, ze Verdana nie
            czyta
            > sobie rowniez, wystarczaja jej rozmowy... Wszysktiego dobrego, jesli Verdana
            > jest matka, to skrzywdzi dziecko nie czytajac mu od najwczesniejszych dni
            jego zycia.

            jeśli czytaniem nazywamy rzeczywiście czytanie (a nie "wspólne oglądanie i
            omawianie obrazków w książce"), to zgadzam się z verdaną, jak najbardziej
            a) na podstawie opinii psychologów, którzy piszą, że nawet jeszcze u
            przedszkolaków swobodnie "opowiadane" przez dorosłego bajki są o wiele
            korzystniejsze (z większym pożytkiem emocjonalnym, rozwojowym), niż czytane
            słowo w słowo z książki (ja rozumiem, że ostatnio w Polsce o tym się nie pisze,
            bo są lata "innej kampanii"...)
            b) na podstawie własnych doświadczeń z trójką własnych dzieci,
            którzy "dorastają" do słuchania słowa czytanego (mam na myśli coś, co trwa min.
            10-15 minut, a nie ksążeczki typu "jedna strona-jedno zdanie") w wieku 2,5-4
            lata, zresztą potem też "omawianie lektury" zajmuje nam więcej czasu, niż samo
            czytanie

            poza tym: lepiej, żebyśy rozmawiali poważnie
            skrzywdzić dziecko można bijąc, zamykając, głodząc
            nie można dziecka skrzywdzić nie czytając mu książek

            pozdrawiam
            Judyta
    • ofusz Re: od kiedy czytać dziecku? 15.06.04, 13:55
      Ja (i zona) czytamy dziecku od samego "poczatku"
      Ma obecnie 22 m-ce i zna czesc bajek na pamiec. Tzn. niepotrafi recytowac ale
      gdy zawieszam glos dopowiada kolejne wyrazy. Czytamy codzinnie 30-60 min albo
      dluzej (w ciagu calego dnia).
    • maksidlo Re: od kiedy czytać dziecku? 16.06.04, 20:19
      Czytam synkowi od pierwszych dni zycia. W tej chwili moje 12 m-czne dziecko
      samo przynosi mi ulubione ksiazeczki i kaze sobie czytac. Nie sposob mu
      odmowic, bo jest wtedy jest wielki placz. Ma ulubione i potrafi je wybrac z
      ksiazek stajacych na polce. Czytamu ok. 60 min. dziennie smile Jestesmy oboje z
      mezem bardzo z tego dumni i serdecznie polecamy innym rodzicom czytanie ksiazek
      ich pociechom. Zalet nie musze chyba wymieniac.....
    • bazylea1 Re: od kiedy czytać dziecku? 16.06.04, 20:45
      na początku tylko nazywałam rzeczy na obrazkach pokazując palcem, tak gdzies od
      4 miesiąca. synek szybko się nauczył nazw i umiał pokazac co jest co (tak koło
      10 m-cy), bardzo lubi takie "przepytywanie". pozniej zaczął wytrzymywac w
      skupieniu krótkie wierszyki i krótki tekst czytany a teraz ma niecałe 15 m-cy i
      słucha nawet kilku stron z Misia Uszatka gdzie jest mało obrazków! uwielbia
      czytanie, sam sie wciąż domaga.
    • adrianna_c Re: od kiedy czytać dziecku? 16.06.04, 23:06
      Czytałam synkowi od samego początku. Najpierw wierszyki Brzechwy, Tuwima (jak
      miał kilka m-cy znałam je już na pamięć więc mu opowiadałam patrząc na niego i
      obserwując reakcje). Teraz Michał ma 2.5 roku zna na pamięć kilka wierszyków
      tzn. wystarczy powiedzieć jeden wers a on mówi resztę; czytam mu teraz do snu
      bajki (muszą być takie których prawie nie zna, bo inaczej nie śpi tylko mówi ze
      mną) a w ciągu dnia często opowiadamy sobie i zabawkom znane już mu wiersze i
      bajki.
      Pozdrawiam! ADA
    • go_ha Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 00:51
      Ja zaczelam czytac swojemu synkowi jak skonczyl 2 miesiace. Poniewaz jestesmy
      dwujezyczna rodzina, moj maz czytal po angielsku, ja oczywiscie po polsku.
      Zaprocentowalo to tym, ze w wieku dwoch lat zaczal pieknie mowic w obu
      jezykach, szybko uczy sie wierszykow ze sluchu, a wieczorem przed snem potrafi
      sluchac czytanych bajek nawet do dwoch godzin! Polecam goraco czytanie od
      URODZENIA>
      • annakto Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 10:06
        dobrze że czytacie waszym dzxieciom moja przyjaciółka jak była w ciąży "czytała
        do brzuszka"dzisiaj w nocy urodziła syna .Ja ma 15 miesiecznego maluszka i
        uluibioną bajką jest paweł i gaweł,mocno już podniszczony ale z mężem z każdych
        zakupów przywozimy nową bajkę staram się żeby to była klasyka Tuwim Brzechwa
        Chotomska niektóre dzisiejsze bajki są głupie. nasz syn sam decyduje o czasie
        jaki jest poświęcony czytaniu czasem ponad godzine a czasem wcale. kśążki są
        njlepszym usypiaczem, zauwarzyłam że jest wsród swoich rówieśników dzieckiem
        które ma majwiekszy zasób słownictwa i dłużej może sie skupić na zabawie mama
        16 miesiecznego" mola kjsiążkowego"
        • biealka Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 10:40
          Ja też czytam do brzuszka. Dziecko słyszy i rozpoznaje potem znajome dźwięki,
          zarówno czytanych tekstów, jak i muzyki. Będę rodzić za 6 tygodni. I zamierzam
          czytać dużo i często od samego początku.
          • cixi Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 11:18
            Ja czytałam dziecku od początku, czyli od urodzenia. Teraz nie ma jeszcze 2 lat
            i pięknie mówi. Książki są nieodłączną częścią naszej wspólnej zabawy. Nawet
            moja mama zaczęła się buntować i mówi, że za dużo książeczek kupuję córce.
            Nie traktowałabym tego jednak w kategoriach nakazu. Są dzieci, które nie
            potrafią się skupić na książeczkach a na przykład więcej czasu poświęcają
            rozwojowi koordynacji ruchowej. Nie można przesadzać w żadną stronę. Mamy
            tendencję do przeceniania samego czytania dla czytania, a przecież czytanie
            głupot jest tak samo bezsensowne jak oglądanie głupich programów TV. Ostatnio
            byłam z dzieckiem w ZOO i widziałam scenę, kiedy dwóch 10-11 latków kręcąc się
            na karuzeli recytowało sobie Hamleta. Hm... Wyglądało to dziwacznie i nie wiem,
            czy chciałabym, aby moje dziecko było przedwcześnie rozwinięte. Jaki z tego
            pożytek? Nic na siłę. Natomiast nie zgadzam się z poglądem, że nie ma sensu
            czytać niemowlętom, bo nic nie rozumieją. Przecież trzeba mówić do niemowlęcia
            jak najwięcej MIMO, że nie rozumie - tylko w ten sposób nauczy się mówić. A
            poza tym nigdy nie wiadomo co takie dziecko rozumie a co nie. Przekonałam się o
            tym gdy moje dziecko nagle zaczęło mówić całymi zdaniami. pozdrawiam Cixi
    • agucha1 Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 11:39
      Hej!
      Moja córka ma 4 miesiace, a juz kupilam jej kolorowe książeczki z tekturki z
      wierszami Jana Brzechwy. Choc jeszcze nic nie rozumie, żywo reaguje na kolorowe
      obrazki i na mój głos. Mamy fajną zabawę.
      Pozdrawiam
      Mama czteromiesięcznej Gai
      • mikelo75 Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 13:30
        Zgadzam się ze wszystkimi, którzy twierdzą, że warto czytać od urodzenia. Co z
        tego, że maluch nie rozumie (albo nam się wydaje, że nie rozumie), ale przecież
        na pewno sam głos go uspokaja.
        Poza tym mój Piotruś zaczął mówić dość późno, ale jakie było moje zaskoczenie
        kiedy pewnego razu zaczął recytować całą Lokomotywę, a przyznacie, że nie jest
        to krótki wiersz. Na początku było tylko dopowiadania typu:
        Ja: wagon pełen
        Piotrek: banianiów
        I tym podobne, a któregoś dnia usłyszałem jak mówi sam do siebie cały wiersz.
        Teraz ma 3,5 roku i codziennie przed spaniem domaga się czytania, ma też swoje
        ulubione tytuły, a obecnie "przerabiamy" bractwo srebrnej łyżeczki.
        Kiedyś była to forma usypiania, a teraz zauważyłem, że żeby zasnął to musze
        przestać czytać smile)) bo inaczej siedzi twardo i słucha...
        Pozdrawiam wszystkich,
        Michał
    • iwona.durnas Re: od kiedy czytać dziecku? 17.06.04, 18:29
      ja czytam od urodzenia brzdącowi przed snem. Teraz ma 9 miesięcy i woli
      książeczki trzymać w buzi i nie za bardzo nam wychodzi czytanie czegokolwiek.
      Myślę, że próbować warto.
      • kasiage Re: od kiedy czytać dziecku? 18.06.04, 09:28
        Jestem pełna podziwu.Ja czytam mojemu synkowi od urodzenia i faktycznie lubił
        to jak miał jakieś 4-6 miesięcy i nawet patrzył na obrazki i słuchał ale
        później (i tak jest do teraz) to nawet przez minutę nie popatrzy na książkę ani
        nie posłucha. Ma teraz 11,5 miesiąca i tylko wszędzie chodzi, nawet podbieguje,
        rozrabia i wszystko dookoła jest ważniejsze niż książka. Nie wiem jak go
        zachęcić do książki żeby chciał ze mna popatrzeć na obrazki, pokazać jakiś
        obrazeczek. On pokazuje gdzie jest pralka, wyciągnie odkurzacz, pokopie piłkę -
        wszystko co wymaga ruchu, warczy,rusza się, albo zabawy w piaskownicy - to jest
        super ale nie siedzenie, (próbowalam też jak stoi) i oglądanie czy słuchanie
        książeczek. Co Wy na to? Może macie jakieś sposoby żeby np przed zaśnięciem
        chciał trochę pooglądać książeczki?
        Pozdrawiam
        Kasia i Piotruś
    • aleksandraantek Re: od kiedy czytać dziecku? 18.06.04, 09:37
      Ja synkowi (4,5 m-ca) nie czytam! Ale nie dlatego że mi się nie chce tylko
      dlatego że dużo wierszyków (a te z rymami lubi najbardziej) znam na pamięć i
      mówię "z głowy"! Tak generalnie to ja cały dzień mówie do mojego synka (chyba
      trochę za dużo bo on ostatnio przestał wogle płakać a zamiast tego się żali)!
      Książeczki oglądamy - pokazuje i nazywam mu zwierzątka! Nie uważam żeby coś
      było nie tak tylko dlatego że nie czytam z książki - całe kampanie o czytaniu
      dzieciom polegają na tym żeby przekonać rodziców że do dzieci trzeba mówić a
      nie włączać TV albo komputer i mieć z głowy! Ja mówię do syna i to moim zdaniem
      wystarcza! Czytać zacznę za ok pół roku!
      Pozdrawiam ola od antka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka