Dodaj do ulubionych

prosze o jakies wskazowki,co robie zle?

28.03.12, 09:16
Temat dotyczy spania mojej prawie dwulatki.
Zacznę od tego że zawsze sie budziła w nocy,najpierw na cyca a potem już nie wiem czemu. I tak do dziś ma że sie w nocy budzi. Śpi na dużym materacu na podłodze w swoim pokoju.( od chyba 8mca) jak sie budzi to ktoś do niej idzie,ja lub mąż. Czekamy aż usnie i wracamy do siebie. Ale za kolejnym razem już sie nam nie chce latać(ok 3-4 godziny) i kładziemy sie obok i śpimy z nią do rana. Dziś np obudziła sie ze 4 razy i wolala nas pod drzwiami. Dosłownie co godzinę i o 3 rano już wymieklam i z nią zostałam. Dodam że zamykamy drzwi na noc bo mamy duży dom a ona sie ciemności nie boi i mam obawy ze zacznie coś majstrowac i sobie zrobi krzywdę,np wejdzie na stół itp. Nie mamy jak inaczej tego odgrodzic.
No i za niedługo urodze drugie dziecko i chyba sobie strzele w łeb jak będę musiała wstawać co godzinę do jednego i drugiego.(mąż często ma nocne zmiany więc będę sama). Spanie razem odpada bo córka zaraz sie obudzi jak maluch zacznie płakać.
Obserwuj wątek
    • kr.opek Re: proszmoe o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 09:22
      jmoa rórcia robi tak samo... Ma 18 m-cy, zasypia sama w swoim łóżeczku, ale co noc budzi się o różnych porach i płacze, dopóki nie weżmiemy jej do nas do łóżka. Niestety, w łóżku również budzi się kilkakrotnie... Powoli już "wymiekam" z niewyspania...
      i tez zastanawiam się, do kiedy tak będzie..
    • obasic Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 09:26
      No niestety albo stety, dzieci lubią spać z rodzicami, nawet te starsze wink)
      Rady nie mam, ja zawsze spałam z dzieckiem jak tego chciało i nigdy niezdecydowałam się na pozostawianie w samotności.
      Sprawa trudna. Ja chyba w takiej sytuacji spałam bym z dwójką dzieci niezależnie od tego czy starsze będzie się budzić przez to czy też nie. Duże łóźko/materac, jedno z jednej strony, a drugie z drugiej wink)
      Myślę, że z sperspektywy dwulatka, woli on mieć mamę obok z płaczącym niemowlakiem niż nie mieć wogóle. A może niemowlaczek będzie w miare cichy i nie będzie tak źle.
    • ma_niusia Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 09:28
      Mój prawie trzylatek nie przesypia nocy. Czasem się zdarzy, że prześpi cała noc, ale to sporadycznie. Zazwyczaj się kilka razy budzi, a to piciu a to pojęczy chwilę i sie poprzytula. Ale ja z własnej wygody śpię razem z nim więc dla mnie to niejest duży problem. Kiedys będzie przesypiał w końcu wink
      Z kolei znajomej syn budził się w nocy ale sam sie usypiał z powrotem i nie było problemu, miał w pokoiku lampke nocna taką przyciemniona właczoną, kubeczek z piciem przy łóżku i budził się i usypiał sam.
    • pucio09 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 09:30
      Miałam bardzo podobną sytuację. Gdy kładłam się z synkiem i spałam z nim do rana, to był strzał w kolano, bo tylko go nauczyłam spania ze mną. Uparłam się w końcu, że go nauczę spać - czekałam aż zaśnie i wracałam do swojego łóżka. Nawet jeśli obudził się 5 razy, zawsze wracałam. Trwało to baaaaardzo długo. ok.3 miesiące. Z czasem budził się coraz rzadziej, w dzień mu tłumaczyłam że każdy ma swoje łózko i na nim śpi. Powoli, powoli, sytuacja się normuje. Też jestem w ciąży, mam już dwójkę maluchów, także byłam wykończona ale opłaciło się. Naprawdę próbowaliśmy wielu metod - mąż z nim spał, ja, spaliśmy na podłodze u synka w pokoju, nic nie pomagało. Jedynie konsekwencja. Aha, zakup łóżka dla córeczki - super kształt, fajna pościel na pewno pomogą. Życzę powodzenia. Pozdrawiam smile
    • anusia_magda Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 09:51
      Moja córcia ma 1,5 roku.. Jak miała ok.8-9 m-cy zaczęła przesypiac noce..sielanka.. Potem jak wróciłam do pracy a ona miała ok.14 m-cy zaczęły się nocne pobudki na 1,5-2 godz. ( ! ).. Ja chodziłam jak zombie..W styczniu była chora więc budziła się w nocy na picie a potem juz jej weszło w nawyk z tym że jak sie budziła to potem nie mogła zasnąć i męczyłam się z nia tak godz., dwie raz nawet trzy..Zauważyłam że wpadła w taki nawyk..pobudka 3-4 w nocy, wołała picie, kupa.. ale w sumie nic nie chciała, chciała zwrócić na siebie uwagę, albo żebym wzięła ją do łóżka.. Postawiłam się w pewnym momecie, nie dałam jej pić ( powiedziałam ze zaraz zrobię) i trzymałam ją na rękach do uśnięcia i hop do lóżeczka.. Róznie z tym było.. U nas problemem było właśnie to że nie chciała zasnąć..do tego szły jej zęby ( trójki)..inne zresztą tez..wiadomo..
      A teraz nagle jak ręką odjął, nie budzi sie i nawet nie jęczy żeby jej podać smoka ( a kiedyś to było nagminne)..boję się chwalić bo zawsze potem znów zaczynają sie pobudki smile, ale mam na razie spokój..
      Myslę że trzeba byc konsekwentnym, nastawić się na parę dni, tygodni żeby oduczyć dziecko spania z rodzicami..oczywiście każda sytuacja jest inna.. ale jak wstawałam i latałam do kuchni , robiłam herbatki, mleko, brałam do łózka to miałam co noc pobudki, jak trochę ją przetrzymałam to z czasem przestała się budzić..
      trzeba próbować..
    • 3-mamuska Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 10:06
      Co robisz złe ? Oszukujesz dziecko, zasypia przy mamie tacie a gdy mija faza snu głębokiego ona wyczuwa ze jest sama, i jest nie halo bo zasypia z mama/tata.
      Jedynie co mogę poradzić przestać się z nią kłaść byc w pokoju ale z daleka.
      Poświęcić tydzień dwa, mąż na urlop żebyście mogli się wymieniać.
      Jeśli się uslypia dziecko leżąc z nim, noszac na rekach,tulac a potem zostawia samo, dziecko będzie się budzić.

      Mam 3 dzieci I każde budziło się bo momentu aż nie przestałam "oszukiwać dziecko"
      • eliszka25 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 10:25
        tez uwazam, ze musicie sie zdecydowac - albo spicie z mala albo nauczycie ja zasypiac bez mamy/taty. dziecko usypia przy tobie lub mezu, a jak sie w nocu przebudzi, to widzi, ze jest samo i mysle, ze to wlasnie moze byc ten problem.

        moi chlopcy (5 i 2 lata) niemal od urodzenia spia w swoich lozkach w swoim pokoju. przerabialismy rozne fazy, ale nigdy nie bylo tak, ze kladlam sie z dzieckiem, zeby zasnelo, a pozniej sie wymykalam. starszy mial faze, zeby z nim polezec, ale lezalam chwile, przytulalismy sie, a jak widzialam, ze zaraz zasnie, to dostawal calusa na dobranoc i wychodzilam. mlodszy lubi, zebym polezala na poduszkach obok jego lozka. lezymy sobie razem, ja go glaszcze, a pozniej mu zycze slodkich snow, calus na dobranoc i ide. od zawsze zasypiali sami i nie sprawia im problemu samodzielne zasniecie, kiedy sie przebudza w srodku nocy, a dziecko moze sie budzic nawet do 3 lat. ze starszym w ogole nie mialam nigdy problemow, ale mlodszy wszystkie fazy rozwojowe przerabia chyba przez sen, bo budzi sie do tej pory. ale czesto wystarczy, ze nie wstajac z lozka powiem "ciii, spij, mama jest". zasypia sam i tyle. nigdy nawet nie probowal przyjsc do nas w nocy.

        moim zdaniem zeby dziecko moglo spokojnie spac w swoim lozku, to trzeba je najpierw nauczyc samodzielnego zasypiania. wy kladziecie sie z dzieckiem, coreczka usypia pewnie wtulona w mame, a pozniej budzi sie w srodku nocy sama, drzwi zamkniete. nie dosc, ze mamy w poblizu nie ma, to jeszcze nie ma jak do tej mamy pojsc. w sumie nie dziwie sie, ze wola.
    • madzia1708 re 28.03.12, 10:43
      czy dwulatnie dziecko powinno przesypiać noc?
      kto to wie, zależy które, niektórzy dorośli się budzą kilka razy w nocy, a inni śpią całą noc
      ja bym wzięła Małą do siebie i tyle. wątpię, zeby noworodek obudził Ją jak bedzie płakał, a nawet jeśli tak będzie, to może sama zechce spać u siebie i nie będzie się budzić....
    • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 10:47
      Co robisz źle? Śpisz z dzieckiem tak jakby to było normalne. A powinno być na odwrót. Córka powinna spać czasem z Wami, a nie czasem w swoim łóżku. Błędem było przyzwyczajenie jej do tego, bo w tej chwili już ma taki mechanizm wypracowany, że co noc wymusza płaczem wzięcie jej do siebie. Zobaczyła, że to działa i korzysta z tego. Mam nadzieję, że do porodu zostało Ci trochę czasu, bo odzwyczajanie od spania z mamą może trochę potrwać. Przecież dziecko czuje się przy Was o wiele bezpieczniej, nie jest osamotnione. Radziłabym (już chyba to gdzieś pisałam) kupić jakąś przyjemną miękką przytulankę, zaopatrzyć się w podobną pościel pod jaką spała razem z Tobą, i oczywiście dużo cierpliwości. Przecież jak pojawi się maleństwo to nie będziesz już miała na to ani czasu ani energii.
      Powodzenia smile
      • ma_niusia Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 10:56
        marysia1189 napisała:

        > Co robisz źle? Śpisz z dzieckiem tak jakby to było normalne.


        A to jest nienormalne?
        • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:33
          uwielbiam wyrywanie z kontekstu. Przyzwyczajanie dziecka, że noc w noc śpi z rodzicem nie jest normalne. Co nie znaczy, że czasem nie może.
          • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:59
            samotne spanie dziecka jest nienorlmalne. Ale jest nowoczesne.....Ty tez smaa spisz czy zmezem? Bo jak spisz z mezem to wg twoich kryteriow, jest to nienormalne....
            • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:03
              odpowiedziałam Ci poniżej, co myślę na temat Twojego porównania. Wedle Twoich kryteriów to i 7 latek, i 10 latek i nastolatek może spać z mamą bo to normalne. Nie zapominaj, że to my dostosowujemy się do czasów a nie czasy do Nas. Ja wiem, że murzyni w buszu nadal śpią ze swoimi dziećmi, baa śpią nawet całymi rodzinami pod jednym małym dachem ze słomy... Ale jeśli mowa już o kilku letnim dziecku a nie niemowlęciu to nie przesadzajmy.
            • ma_niusia Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:04
              ponponka1 napisała:

              > samotne spanie dziecka jest nienorlmalne. Ale jest nowoczesne.....Ty tez smaa s
              > pisz czy zmezem? Bo jak spisz z mezem to wg twoich kryteriow, jest to nienormal
              > ne....

              Na szczęście jestem samotna matka i nie mam problemu gdzie położyć męża tongue_out

              Ale ja nie o tym. Moim osobistym prywatnym zdaniem równie normalne jest samodzielne spanie dziecka jak i spanie z rodzicami razem. Każde dziecko w swoim własnym tempie osiąga ten etap samodzielności, niektóre od noworodka śpią same i jest ok, inne mając lat 4 czy 5 dopiero zaczynają spać same. Mój Syn lubi i chce ze mną spać i dopóki sam nie powie "chce spać sam w swoim łóżku" będe z nim spać bo uważam to za naturalne, jest mi z tym dobrze i wygodnie, uwielbiam się z nim przytulać. Jakby chciał spac sam tez ok, ale dziecko musi do tego dojrzeć, no przecież jako 18-latek nie będzie już ze mną spał w łóżku jestem tego całkowicie pewna smile
              • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:06
                dokladnie- dzieci sa rozne. Jedne chodza w wieku 8 miesiecy inne 1 wieku 16 miesiecy. Tak samo ze zpaniem.
                Zmuszanie dzieci nieprzygotowanych do samodzielnych nocy jest okrutne i meczace i dla dziecka i dla rodzicow.
              • katriel Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 22:41
                > dopóki sam nie powie "chce spać sam w swoim łóżku"

                Ma_niusia, chcę cię ostrzec.
                Ja się wyprowadziłam z łóżka mojej mamy w czwartym roku życia.
                Nie powiedziałam sama, że chcę - to była propozycja mamy.
                Ale chciałam! Chciałam już od jakiegoś czasu, miałam poczucie że weszłam w wiek,
                w którym spanie z mamą to obciach. Ale bałam się, że jeśli najpierw sama poproszę
                o wyprowadzkę, a potem okaże się że jednak źle mi samej i będę chciała wrócić, to
                - czy ja wiem? - stracę twarz, albo coś w tym rodzaju. W momencie kiedy sugestia
                wyszła ze strony mamy, mogłam ją wstępnie zaakceptować na zasadzie "OK, skoro
                tobie zależy, to spróbuję".
                Nie wiem, co by było, gdyby ta propozycja nie padła. Może w końcu poprosiłabym
                sama o własne łóżko, a może nie. W każdym razie na pewno byłoby to później.
                Z dzisiejszej perspektywy jestem zadowolona, że wyszło tak jak wyszło.
                • ma_niusia Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 29.03.12, 09:22
                  katriel napisała:

                  > > dopóki sam nie powie "chce spać sam w swoim łóżku"
                  >
                  > Ma_niusia, chcę cię ostrzec.

                  Spoko smile Ja co jakiś czas (kilka tygodni?) proponuję Synkowi spanie w oddzielnym łóżku. Mamy małe mieszkanie i na razie mam w domu tylko takie rozkładane, które kiedyś lubił (na drzemki w dzień, kiedyś), wie gdzie jest to łóżko i czasem prosi żeby mu rozłożyć i... się w nim bawi smile Z pół roku temu prosił dwa razy żeby położyć go na noc w tym łóżeczku (Syn zasypia sam; nawet jak śpimy w jednym łóżku to on się kładzie 21-22 a ja jeszcze sprzątam, gotuję a on zasypia sam) i położyłam, zasnął ale po godzinie się obudził i chciał do mnie.
                  No więc proponuję co jakiś czas, mieliśmy ze dwa razy rozmowę, że jak będzie chciał mieć swoje łóżko to pojedziemy z dziadkiem do sklepu i kupimy specjalnie dla niego łóżko. Na razie nie chciał, kolejny raz zapytam przed wakacjami wink

                  Ale rozumiem takie podejście i dzięki za ostrzeżenie smile
            • dagmara-k Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 22:23
              maz jest z tej samej kategorii pokoleniowej, a dziecko z innej. taka miedy nimi roznica.

              moja 2-latka budzi sie na chwile prrzed polnoca, ide ja przykryc, poglaskac, cos poszeptac i spi dalej. ok 3 przychodzi do nas z kilkoma misiami i tak zostaje do raana. czasami nie przychodzi. miala okresy spania od 21 do 6 u siebie. miala tez roczny okres ssania co godzine.
              ja budze sie ok 3 odkad pamietam. teraz tylko na pare sekund, bo jestem wykonczona praca/dzieckiem/domem, ale zazwyczaj zanim zostalam matka zjadalam o tej 3 jakas mala druga kolacje, poogladalam troche tv,albo chociaz odwiedzilam lazienke i zasypialam spowrotem. iles tam lat juz tak jest. mama wspomina, ze od urodzeniawink
              • mama_kotula Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 22:51
                dagmara-k napisała:
                > maz jest z tej samej kategorii pokoleniowej, a dziecko z innej. taka miedy nimi
                > roznica.

                Tak byś to tłumaczyła kilkuletniemu dziecku, które by chciało z wami spać? Sorry, córcia, my z tatą śpimy razem, bo jesteśmy w podobnym wieku, a ty jesteś młodsza zatem won i wypad?

                Nie sądzisz, że z punktu widzenia dziecka może to być niesprawiedliwe, że ty idziesz spać z mężem, możecie się przytulić, pogadać przed snem, a od niej=dziecka się wymaga, aby spała sama w swoim pokoju, a - i najlepiej jeszcze jakby sama zasypiała?
                • dagmara-k Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 23:32
                  zalezy od wieku. kazda rodzina ma tu pewnie swoje granice. dla mnie akceptowalna to tak ok 4 lat. potem tak: ja spie z tata, ty z misiami. z punktu widzeni dziecka moze byc dluzej chec spania ze mna niz my jako malzonkowie mamy chec na to. 2 latce nic nt hierarchii rodzinnych nie opowiadam, chyba ze mi sie zabrania tulic do meza, to napominam kto jest kim. 4 latce raczej powiem gdzie czyja miejscowka
                • ciociacesia to sa problemy ludzi o duzym metrazu 29.03.12, 10:22
                  jako nieszczsliwa nieposiadaczka osobnego pokoju nie mam problemu - dziecko spij u siebie. dodatkowo jako nieposiadaczka meza, nie mam dylematu maz czy dziecko. jest dziecko albo sama. lozko duze, jak dziecko przesune pod sciane to jakbym sama spala. dla mnie bomba
                  • mama_kotula Re: to sa problemy ludzi o duzym metrazu 29.03.12, 10:26
                    ciociacesia napisała:
                    > jako nieszczsliwa nieposiadaczka osobnego pokoju nie mam problemu - dziecko spi
                    > j u siebie. dodatkowo jako nieposiadaczka meza, nie mam dylematu maz czy dzieck
                    > o. jest dziecko albo sama. lozko duze, jak dziecko przesune pod sciane to jakby
                    > m sama spala. dla mnie bomba

                    Musisz sobie zatem sama znaleźć kochanka, nie widzę innego wyjścia suspicious
                    • ciociacesia no przeciez nie bede z kochankiem spac! 29.03.12, 10:30
                      tak przy dzieciach! zgroza
                      kochanek spi na kanapie, nie bedzie mi sie obcy facet w lozku panoszył
                      • mama_kotula Re: no przeciez nie bede z kochankiem spac! 29.03.12, 10:32
                        ciociacesia napisała:
                        > tak przy dzieciach! zgroza
                        > kochanek spi na kanapie, nie bedzie mi sie obcy facet w lozku panoszył

                        Jak śpi na kanapie, to sorry, ale znajdzie sobie dupę na boku tongue_out
                        Tak zawsze jest. W dwóch przypadkach na 3. W tym trzecim tez sobie znajdzie, ale trochę później wink
                        • ciociacesia dopisz i mojego porzedniego do rachunku 29.03.12, 10:36
                          tez mial ten defekt ortopedyczny
                          wychodzi 3 na 4. to juz cos znaczy
                          powiesze mojemu kota nad biurkiem, moze sie uda go uchronic
      • aihnoa Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:06
        przyzwyczajanie-odzwyczajanie... Nie zawsze tędy droga.
        Dzieci są różne.

        Moja 5latka, nie przyzwyczajana do spania z nami (od urodzenia zasypiała we własnym łóżeczku), budziła się wielokrotnie w nocy aż do 3 r.z. Teraz tez się budzi, ale nie codziennie i jednokrotnie w ciągu nocy. Gdy urodziło się drugie dziecko, nierzadko spaliśmy właśnie w czwórkę. Wbrew pozorom, niemowlę nie budziło starszaka.
        Młodsze dziecko chowane identycznie jak starsze - nie budzi się w nocy. Rzadko budził się nawet jako niemowlak, a od ukończenia 1 r. ż. - wcale (z wyjątkiem chorób).
        Nie ma reguły.
        • mama_kotula Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 22:52
          Cytat
          Wbrew pozorom, niemowlę nie budziło starszaka.


          Potwierdzam. U nas też młode nie budzi starszego rodzeństwa.
          Właściwie, budzi tylko mnie, śpiący obok mój facet chrapie dalej, nie słysząc nawet głośnych wrzasków tongue_out
      • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:51
        marysia1189 napisała:

        > Co robisz źle? Śpisz z dzieckiem tak jakby to było normalne.

        Bo to jest normalne. Nienormalne jest niespanie z dzieckiem, szczegolnie tym, ktore wyraznie daje oznaki potrzeby bliskosci. Dzieci nie sa nowoczesne, sa tak "stare" jak natura. A przez tysiacia dzieci spaly z rodzicami.....bo tak im natura podpowiadla ze jest bezpieczniej.....i nadal im to mowi....
        • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:55
          Cóż, ja nadal będę jednak za tym, że spanie noc w noc z dzieckiem nie jest normalne. Czas uważam, że ok, ale nie zawsze. Cóż, "co kraj to obyczaj".
          • ponponka1 spisz sama czy z mezem? 28.03.12, 12:02
            Bo jak juz wiesz co jest nienormalne (wspolne spanie) to badz konsekwentna. smile Wszak jestescie juz duzymi dziecmi wink
    • pucio09 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:06
      Przypomniała mi się jeszcze metoda mojej koleżanki, nie pamiętam w jakim wieku miała dziecko, ale może Tobie też pomoże - kupiła dziecku dużego misia, ale takiego wzrostu dziecka i co noc ubierali je w piżamkę. Tłumaczyła dziecku że miś z nią śpi, pilnuje jej w nocy itp. Ponoć pomogło, pozdrawiam smile
    • princessa.of.persia Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:30
      Przyznam ze najchetniej chcialabym ja przyzwyczaic aby spala sama. Ale jak to zrobic? Jak placze w nocy to co nie isc do niej? czy isc odprowadzic do lozka i wyjsc - ale juz wiem jak bedzie nie zdaze sie podniejsc a bedzie "mama" a jak bede przy drzwiach to juz bedzie histeria. I co wtedy przeczekac? Czy zcekac az zasnie i wychodzic nawet jak to bedzie 10 razy w ciagu nocy?
      nie mam pomyslu. Wszyskie piszecie ze tyrzeba przyzwyczaic ale nie piszecie jak konkretnie a tego wlasnie nie wiem sad
      • moni_ka30 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:43
        zasypia z Wami obudzi sie sama- jest wystraszona, samotna wiec wola.
        ja bym sprobowala polozyc kolo jej materaca osobny dla rodzica i najpierw towarzyszyc w zasypianiu trzymajac za reke, potem uspokajajac samym glosem. z czasem moze sie przyzwyczai.
        • gajmal Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:50
          Zaburzasz poczucie bezpieczeństwa u swojego dziecka - zasypia przy Was budzi się samo. Jak ty zasypiasz z mężem, a po obudzeniu nie byłoby go przy Tobie, to prawdopodobnie też czułabyś lęk.
          • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:53
            zgzadam sie.
            Wszystkim, ktore pisza jakie to nienormalne spanie z dziekciem i proponuja polozenie sie kolo lozka dziecka i trzymanie za rzcake - niech im maz tez tak zrobi. plozy sie na materacu obok lozka i trzyma sowja zone za raczke. To takie naturalne!
            • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:57
              > Wszystkim, ktore pisza jakie to nienormalne spanie z dziekciem i proponuja polo
              > zenie sie kolo lozka dziecka i trzymanie za rzcake - niech im maz tez tak zrobi
              > . plozy sie na materacu obok lozka i trzyma sowja zone za raczke. To takie natu
              > ralne!

              Stop, stop. Akurat z tym porównaniem to się zapędziłaś troszkę. Mąż dla żony jest partnerem seksualnym. A matka dla dziecka nie. Twoja teoria już za daleko trochę zabrnęła.
              • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:05
                marysia1189 napisała:

                >
                > Stop, stop. Akurat z tym porównaniem to się zapędziłaś troszkę. Mąż dla żony je
                > st partnerem seksualnym.

                Czy uprawiacie seks co noc? Jelsi jie to noze bez seksu, czyli wtedy kiedy nie jestescie partnerami seksualnymi, powinnas przesypiac sama. - badz konsekwentna


                A matka dla dziecka nie. Twoja teoria już za daleko tr
                > ochę zabrnęła.

                Top towja teoria, ze maz jest dla zzony partnerem seksualnym poszla za daleko.
                moj maz jest mi osoba bardzo bliska i lubie z nim spac, siedziec, przytulac sie. Seks jest tylko czescia naszego wspolnego zycia. Dlatego ja spie co noc z mezem....a jak to jest u was w noce bez seksu?
                • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:14
                  Czyli tak jak napisałam w jednym z postów. Jak będzie trzeba to będziesz spać i z 8 latkiem, i z 10 latkiem i z nastolatkiem.

                  Cóż, ja tego jakoś nie widzę.

                  Co do męża, nawet jeśli się nie uprawiamy seksu, to tak czy inaczej jesteśmy partnerami i idziemy razem przez życie, jako para. Z dzieckiem łączy mnie zupełnie inny rodzaj więzi. My z mężem chcemy być razem aż do śmierci. A dziecko kiedyś zacznie własne, osobne życie. Nie mam najmniejszego zamiaru sprawiać by czuło się ode mnie na tyle uzależnione, że nie potrafi w nocy spać beze mnie. Też lubię spać z dzieckiem, ale wszystko kiedyś się kończy. I nadal będę przy tym, że spanie noc w noc z dzieckiem nie jest normalne smile Każdy ma swoje zdanie i tyle. Tak mnie wychowano, że mogłam kokosić się w łóżku z rodzicami, ale na porę spania szłam do własnego łóżka i tyle.
                  • ponponka1 placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 12:17
                    Argumentowalas ze spisz z mezem bo jestescie partnerami seksualnymi. Z dzieckiem skesu nie uprawiasz dlatego jego miejsce jest we wlasnym lozku. Zatem w noce bez seksu mijesce meza jest we walsnym lozku, bo nie jest wtedy dla ciebie partnerem seksulanym.

                    A teraz piszesz o partnerstwie ogolnie. A ja ci napisze, ze jestescie rodzicami, oboje. I jako rodzice macie obowiazki, m. in. obowiazek odpowiadania na potrzeby dziecka
                    • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 12:24
                      To Ty dopisałaś sobie, że w noce bez seksu z mężem nie sypiam. Podkreśliłam partnerstwo seksualne żebyś zauważyła odmienność więzi. Resztę sama sobie dośpiewałaś, ja zdania nie zmieniłam i nadal uważam jak uważam.

                      Co do potrzeb dziecka, nie wszystko co dziecko sobie zażyczy to ma. To pierwsza sprawa, druga sprawa, to my jako rodzice jesteśmy odpowiedzialni za kategoryzowanie potrzeb względem faktycznej ich konieczności (tego czy naprawdę dziecko tego potrzebuję, czy ma może taki kaprys). Nie wszystko co dziecko sobie zażyczy ma. I nie uważam żeby dziecku nawet 2 letniemu noc w noc niezbędna była mama w tym samym łóżku. Jednocześniej nie demonizuję spania czasem z dzieckiem. Jednak widzę po swoim własnym synku, że do łóżka pakuje mi się, bo jest zazdrosny o tatę. Tylko dlaczego miałabym mu ulegać?
                      • ponponka1 ja nic nie dopisalam 28.03.12, 12:32
                        Twoim pierwszym argumentem ze spisz z mezem bylo, ze jestescie partnerami seksulanymi.

                        a skoro nie uprawiasz seksu z dzieckiem jego miejsce jest we wlasnym lozku.

                        Teraz sie gesto tlumaczysz ..... ze spisz z mezem ale dziecko ma spac samo. No to pytam sie dlaczego wy dorosli spicie razem a dziecko ma spac samo?
                        • marysia1189 Re: ja nic nie dopisalam 29.03.12, 10:24
                          Ja już Ci napisałam, że seks z mężem jest podkreśleniem różnych relacji. inne są między kobietą a mężczyzną, a inne między matką a dzieckiem. Ale, że Ty masz sobie teorie dośpiewaną i generalnie chyba czytać nie umiesz to Twój problem. Skoro nie widzisz różnicy między tymi relacjami to i współczuję Twojemu dziecku i Twojemu mężowi, bo masz chyba nie tak poukładane gdzie nie gdzie.
                      • ponponka1 Re: placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 12:34
                        marysia1189 napisała:

                        Tylko dlaczego miałabym mu ulegać?

                        a dlaczego nie? Ulegasz mzeowi a synowi nie? Dlaczego?
                        • 3-mamuska Re: placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 14:39
                          ponponka1 napisała:

                          > marysia1189 napisała:
                          >
                          > Tylko dlaczego miałabym mu ulegać?
                          >
                          > a dlaczego nie? Ulegasz mzeowi a synowi nie? Dlaczego?
                          >

                          Buhaha, ale ty głupia jestes.
                          Normalnie idź do lekarza bo masz zaburzenie relacje rodzinne, całe życie będziesz ulegać synów i spać do 30 urodzin z synem i z mężem, aż syn w waszego łóżka przeniesie się do łóżka zony.
                          • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 14:58
                            3-mamuska napisała:


                            > Normalnie idź do lekarza bo masz zaburzenie relacje rodzinne, całe życie będzie
                            > sz ulegać synów i spać do 30 urodzin z synem i z mężem, aż syn w waszego łóżka
                            > przeniesie się do łóżka zony.

                            O Boże i zaś te mądrości, że dziecko bedzie spac z nami do 30-tych urodzin. Mówimy o potrzebach 2letniego dziecka. czy naprawdę uważasz, że dziecko nie przechodzi samo przez żadne etapy rozwoju bez twojej ingerencji? Ja ze swojego doswiadczenia moge stwierdzić, że im większy nacisk ja kładłam na coś (zachecanie do chodzenia, mówienia, raczkowania...) to na tym większy napotykałam upór. Jak dawałam na luz, po jakimś czasie dziecko samo "zaskakiwało". I też uwielbiam te zdania wyrwane z kontekstu. Akurat ponponka ma moim zdaniem rację, bo osoba, z która dyskutuje sama obrała taki kierunek, bzdurny moim zdaniem.
                          • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 22:56
                            Cytat
                            Normalnie idź do lekarza bo masz zaburzenie relacje rodzinne, całe życie będziesz ulegać synów i spać do 30 urodzin z synem i z mężem, aż syn w waszego łóżka przeniesie się do łóżka zony.


                            Cholera no, nie znam ani jednego dziecka powyżej 5 r.ż, które by spało z rodzicami, nawet, jeśli spało z nimi od urodzenia.

                            Ale to standard na forum - jeśli dziecko ma pieluchy w wieku 2,5 roku, od razu stado przekup leci i krzyczy "do szkoły też z pampersem pójdzie??", jeśli dziecko jest karmione piersią w wieku 2 lat, od razu leci stado przekup i krzyczy "do szkoły też będziesz chodzić karmić dziecko?" a i z tym nieszczęsnym spaniem - też standard, tylko jak widzę, wiek się podwyższa non stop, kiedys było, że będzie się spało z dzieckiem do 18-tki, teraz proszę, już o 30-latku mowa. Hyhyhy.
                            • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 07:59
                              mama_kotula napisała:

                              Cytat Cholera no, nie znam ani jednego dziecka powyżej 5 r.ż, które by spało z rodzicami, nawet, jeśli spało z nimi od urodzenia.

                              ja znam. i to trojke. jedno ma juz 7 i za diabla nie daje sie z lozka przepedzic.
                              mamusie tez z tych co to dla nich naturalne bylo.

                              a teraz?
                              placz i histeria, bo dzieci nie chca spac same. dzieci totalnie niesamodzielne, absurdalnie uwiazane do matki. maz jeden, drugi trzeci wqrwiony, bo ile mozna zyc bez seksu, albo z pokatnym seksem w lazience raz na miesiac. bo albo dziecko sie budzi, albo juz nie spi. albo - tysiace innych powodow.
                              dwoch z nich juz ma panny na boku. trzeci sie lamie.

                              ale spoko. przeciez to takie NATURALNE spac z dzieckiem powyzej 6 mca (zeby sie nie przyczepily, ze wymyslam wiek) w jednym lozku. no jak na wsi albo w rumunii. cyganie.
                              • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:07
                                murwa.kac napisała:

                                no jak na wsi albo w rumuni
                                > i. cyganie.
                                >
                                No proszę proszę! Rasizm i jeszcze Ci z miasta to lepsi. No, no, dyskuzja schodzi na odpowiedni poziom. Brawo! Jak zwykle zreszta na tym forum. Pisałam gdzies tam o Indonezji. Cywilizowani to byli ludzie, ale jak sie domyslam nic Cie nie przekona, bo to dzicz przecież, tylko my tacy "ą,ę". A może dla tych bab dzieci w łóżku były tylko wymówką, przyszło Ci to do glowy?? To, że dzieci totalnie niesamodzielne to już chyba z innej beczki. Dyskutować mozna i do rana
                                • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:10
                                  oesu zagalopowalas sie Olcia, albo zgubilas watek wink

                                  to bylo ironiczne. Ponponka wyskoczyla z tematem cyganow w rumunii spiacych cale zycie z rodzicami w jednym lozku. ze niby takie to normalne i naturalne jest.

                                  wyluzuj wink
                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:33
                                    murwa.kac napisała:

                                    > oesu zagalopowalas sie Olcia, albo zgubilas watek wink
                                    >
                                    > to bylo ironiczne. Ponponka wyskoczyla z tematem cyganow w rumunii spiacych cal
                                    > e zycie z rodzicami w jednym lozku. ze niby takie to normalne i naturalne jest.
                                    >
                                    > wyluzuj wink

                                    Nie czytam dokładnie wszystkich wypowiedzi, nie mam na to czasu i nie wszyscy to robią. Odniosłam się wyłącznie do Twojej wypowiedzi. Trza uważać co się pisze, tyle. Wyluzuj... no dobre.
                                    A na marginesie- czym innym jest spać z dzieckiem i mimo wszystko uczyć samodzielności, wcale sie to nie wyklucza. Ale zawsze tutaj tak to wygląda. baby jak przekupki na targu będą się targować ktora lepsza i mądrzejsza. Ide się zająć dzieckiem bo strata czasu.

                              • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:30
                                Murwa, ale te dzieci mają problem emocjonalny WYŁĄCZNIE w kwestii spania? Nie uwierzę, że jest to zachowanie izolowane.
                                Niezaburzone emocjonalnie dziecko samo się wynosi z sypialni rodziców, kiedy do tego dojrzewa. I nie jest to 7,8,9 rok życia.

                                Uwielbiam te opowieści dziwnej treści jak to matki zawsze z dzieckiem chcą i faceta wyganiają na kanapę, a faceci mają przez to kochanki, i tak, dwóch już ma, trzeci się łamie i dziwnym trafem forumki to opisujące doskonale znają sytuację rodzinną we wszystkich przypadkach tongue_out no niesamowite po prostu tongue_outtongue_out

                                Ja mam zasadę - dzieci mają wstęp do mojego wyra, kiedy chcą ale wiedzą, że wypad znaczy wypad.
                                I kurcze no, jak przyjdzie któreś raz na miesiąc w niedzielę rano pogadać w wyrku, to już święto jest tongue_out - czyli nie nadużywają przywileju. Nie mówię tu o niemowlu, niemowl jest w łóżku naszym zawsze, zapewne mój facet zaraz sobie kochankę przygrucha... stop, wróć, przecież to był jego pomysł, aby młode spało z nami. znaczy, ja powinnam sobie znaleźć kochanka, tak sądzętongue_out.
                                • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:41
                                  mama_kotula napisała:


                                  > Uwielbiam te opowieści dziwnej treści jak to matki zawsze z dzieckiem chcą i fa
                                  > ceta wyganiają na kanapę, a faceci mają przez to kochanki, i tak, dwóch już ma,
                                  > trzeci się łamie i dziwnym trafem forumki to opisujące doskonale znają sytuacj
                                  > ę rodzinną we wszystkich przypadkach tongue_out no niesamowite po prostu tongue_outtongue_out
                                  >
                                  stop, wróć, przecież to był jego pomysł, aby młode spało z nam
                                  > i. znaczy, ja powinnam sobie znaleźć kochanka, tak sądzętongue_out.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  dobrze prawisz kobieto. Dlatego napisalam, ze z tymi babami coś chyba nie halo. I tak samo: za każdym razem to raczej mój mąż proponuje żebyśmy wzięli mała do siebie (od niemowlaka) I na czułóść miedzy nami też czas się znajdzie.
                                  Poza tym dziwnym zbiegiem okoliczności jedna baba nie zna ani jednego przypadku spania z dziećmi powyżej 5 rż, a tutaj patrz pani, aż 3 takie ciężkie przypadki, no kumulacja! Mruwa, a może Ty nie w Polsce mieszkasz? Rozejrzyj się no wokół wink
                                  • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:51
                                    nie uwazam to za ciezkie przypadki.

                                    po prostu efekt i konsekwencja madrosci mamusiow, ktore sie naczytaly madrosci Twoich, Kotuli czy Ponponki w kwestii spania. i teraz zbieraja tego zniwo.
                                    • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:57
                                      murwa.kac napisała:
                                      > po prostu efekt i konsekwencja madrosci mamusiow, ktore sie naczytaly madrosci
                                      > Twoich, Kotuli czy Ponponki w kwestii spania. i teraz zbieraja tego zniwo.

                                      Kurczeno. Dzieci tych mądrości nie czytały, skąd więc problemy z przenoszeniem do własnego łóżka, skąd wędrówki nocne? Bo przeciez dzieci nie wiedzą, że spanie jest dla nich naturalne, jak napisała Ponponka. Nie przeczytały nigdzie, że potrzebują spania z rodzicem. Kompletnie NIE rozumiem tongue_out
                                      Może trzeba im, tym dzieciom, poczytać inne mądrości tongue_out
                                    • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:00
                                      murwa.kac napisała:

                                      > nie uwazam to za ciezkie przypadki.
                                      >
                                      > po prostu efekt i konsekwencja madrosci mamusiow, ktore sie naczytaly madrosci
                                      > Twoich, Kotuli czy Ponponki w kwestii spania. i teraz zbieraja tego zniwo.
                                      Taaa, jasne. Widocznie nie za dokładnie czytały wink
                                • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:47
                                  mama_kotula napisała:

                                  CytatMurwa, ale te dzieci mają problem emocjonalny WYŁĄCZNIE w kwestii spania?

                                  pewnie nie tylko. zaczelo sie od spania w wieku roku, dwoch lat, pociagnelo za soba reszte.

                                  CytatUwielbiam te opowieści dziwnej treści jak to matki zawsze z dzieckiem chcą i faceta wyganiają na kanapę, a faceci mają przez to kochanki, i tak, dwóch już ma, trzeci się łamie i dziwnym trafem forumki to opisujące doskonale znają sytuacj

                                  dziwnym trafem to blizej znam facetow z tych zwiazkow.
                                  i dziwnym trafem jeden to moj brat, drugi przyjaciel jeszcze z czasow studiow, trzeci bardzo dobry kumpel z pracy.
                                  i jaki masz problem z tym, ze znam te sytuacje?

                                  CytatNie mówię tu o niemowlu, niemowl jest w łóżku naszym zawsze,

                                  tez nie mowie o niemowlu, bo moje niemowle tez spi z nami. mowie o malym dziecku, ktorego miejsce jest w jego lozku.

                                  Cytat zapewne mój facet zaraz sobie kochankę przygrucha...

                                  to juz ani moj problem, ani moja sprawa. chyba ze chcesz porozmawiac o swoich obawach.

                                  Cytatstop, wróć, przecież to był jego pomysł, aby młode spało z nami.

                                  i jego pomyslem bylo, zeby mlode spalo do 4 czy 5 roku? (zakladajac, ze Wasze nie bedzie z tych do 7go np). ciekawe.

                                  Cytatznaczy, ja powinnam sobie znaleźć kochanka, tak sądzętongue_out

                                  jezeli czujesz taka potrzebe, to nie moja sprawa. oceniac nie zamierzam.
                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:52
                                    Kto ustalił odgórną zasadę, że miejsce dziecka lat (wpisz dowolnie) jest w jego łóżku? tongue_out

                                    Do reszty się nie ustosunkuję, bo rozdzieliłaś moją wypowiedź na zdania powyrywane z kontekstu, to tak nie działa tongue_outtongue_out
                                    • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:54
                                      oraz - skąd wiesz, że spanie wspólne jest przyczyną, a nie skutkiem innych zaburzeń emocjonalnych?
                                      • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:00
                                        mama_kotula napisała:

                                        Cytatoraz - skąd wiesz, że spanie wspólne jest przyczyną, a nie skutkiem innych zaburzeń emocjonalnych?

                                        bo z informacji, ktore posiadam - innych zaburzen wczesniej nie bylo. pojawily sie przy probach polozenia dziecka we wlasnym lozku i pociagnelo reszte.
                                        mowie tu o dziecku 7 letnim, bo pozostala dwojka to 3,5 i prawie 6. i na osobne spanie sie nie zanosi
                                        • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:03
                                          murwa.kac napisała:


                                          > mowie tu o dziecku 7 letnim, bo pozostala dwojka to 3,5 i prawie 6. i na osobne
                                          > spanie sie nie zanosi
                                          >
                                          >
                                          No i proszę z 3 przypadków zrobily się 2 (przypadków spania z dziećmi powyżej 5 rż) ;p
                                          • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:07
                                            olcia71 napisała:

                                            CytatNo i proszę z 3 przypadków zrobily się 2 (przypadków spania z dziećmi powyżej 5rż) ;p

                                            buaaahahahaha! big_grin

                                            mowa o dzieciach powyzej 4 - 5 roku.
                                            rzeczywiscie - 3,5 to STRASZNIE daleko do 4 big_grin
                                            i rzeczywiscie - 3,5 to taki NORMALNY wiek do spania z rodzicami big_grin

                                            poklony bije big_grin
                                            • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:09
                                              Jeszcze raz: kto ustala odgórne NORMY? smile
                                              • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:21
                                                mama_kotula napisała:

                                                CytatJeszcze raz: kto ustala odgórne NORMY? smile

                                                jeszcze raz: ROZSĄDEK
                                                • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:31
                                                  murwa.kac napisała:

                                                  > mama_kotula napisała:
                                                  >
                                                  > CytatJeszcze raz: kto ustala odgórne NORMY? smile
                                                  >
                                                  > jeszcze raz: ROZSĄDEK

                                                  Moj rozsądek mówi mi: spanie z dzieckiem jest ok. Twój być może mówi coś innego. Nie ma rzeczy rozsądnych obiektywnie - są rzeczy rozsądne w danej sytuacji. Być może dla ciebie rozsądną rzeczą jest przeniesienie dziecka do własnego pokoju w wieku lat 3, dla mnie nie musi być to rozwiazanie rozsądne, bo są to dwie różne sytuacje, dwoje różnych dzieci, różne potrzeby rodziców, rózne warunki mieszkaniowe choćby itd.
                                            • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:13
                                              murwa.kac napisała:


                                              > mowa o dzieciach powyzej 4 - 5 roku.
                                              > rzeczywiscie - 3,5 to STRASZNIE daleko do 4 big_grin
                                              > i rzeczywiscie - 3,5 to taki NORMALNY wiek do spania z rodzicami big_grin
                                              >
                                              > poklony bije big_grin
                                              >
                                              >
                                              Nie, dziewczynko. Tak Ci adrenalina podskoczyła i zapędziłaś sie w swoich zlośliwościach, że juz zapomniałaś od czego sie zaczęło. Hmm niech Ci przypomnę : cytat Kotuli "Cholera no, nie znam ani jednego dziecka powyżej 5 r.ż, które by spało z rodzicami, nawet, jeśli spało z nimi od urodzenia. "
                                              I twoja odpowedź "ja znam. i to trojke. jedno ma juz 7 i za diabla nie daje sie z lozka przepedzic.
                                              mamusie tez z tych co to dla nich naturalne bylo. "
                                              A zresztą wszystko widoczne powyżej. Zapraszam do uważnego czytania. I wyluzuj trochę! Nie napinaj się tak.
                                        • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:08
                                          Cytat
                                          bo z informacji, ktore posiadam - innych zaburzen wczesniej nie bylo. pojawily
                                          > sie przy probach polozenia dziecka we wlasnym lozku i pociagnelo reszte.


                                          Ale to nie dowodzi tego, że potrzeba wspólnego spania jest przyczyną, a nie skutkiem.
                                          Nie jest powiedziane, że zaburzenia były wcześniej i inne, dziecko sobie z nimi radziło poprzez wspólne spanie, a potem bodźca wygaszającego zabrakło.
                                          Inna rzecz, którą napiszę ponownie: nie wiesz, jak jest. Nie jest to TWOJE dziecko, nie jesteś tam na co dzień, znajomi nie muszą ci o wszystkim mówić.

                                          Swoją drogą - jak kiepska musi być jakość związku, w którym facet z powodu tak błahego problemu, dającego się rozwiązać (z pomocą specjalisty bądź nie) znajduje sobie dupę na boku.
                                          • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:17
                                            mama_kotula napisała:

                                            CytatAle to nie dowodzi tego, że potrzeba wspólnego spania jest przyczyną, a nie skutkiem.
                                            Nie jest powiedziane, że zaburzenia były wcześniej i inne, dziecko sobie z nimi radziło poprzez wspólne spanie, a potem bodźca wygaszającego zabrakło.


                                            nie dowodzi rowniez, ze jest odwrotnie.
                                            ale
                                            widzac trzy podobne przypadki - ze swoim dzieckiem ryzykowac nie zamierzam.


                                            CytatInna rzecz, którą napiszę ponownie: nie wiesz, jak jest. Nie jest to TWOJE dziecko, nie jesteś tam na co dzień, znajomi nie muszą ci o wszystkim mówić.

                                            true.
                                            niemniej jednak z tymi chlopakami mam na tyle dobre i bliskie relacje, ze nie ma potrzeby, zeby mi przeinaczali dramatycznie fakty.

                                            CytatSwoją drogą - jak kiepska musi być jakość związku, w którym facet z powodu tak błahego problemu, dającego się rozwiązać (z pomocą specjalisty bądź nie) znajduje sobie dupę na boku.

                                            tez true.
                                            ale
                                            nie moj zwiazek, nie mnie oceniac.
                                            w jednym przypadku specjalista byl. nic nie dal, bo mamuśka ma klapki na oczach.
                                            • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:20
                                              ta idea spania z dzieckiem powyzej roku dopiero teraz zbiera zniwo.
                                              pojawila sie kilka/nascie lat temu, rodzice zaczeli ja praktykowac i dopiero teraz mamy powoli efekty zaburzen z tego tytulu.

                                              obecnie jest mocny nacisk na ten sposob zycia, wychowywania dziecka - tego typu problemy beda wyskakiwac jeden za drugim. na razie jest ich jeszcze malo, bo te dzieci male. zaraz bedzie multum.
                                            • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:24
                                              Z tego wniosek mozna wynieść taki: dziecko nie burzy związku a jedynie obnaża prawde o nim. jakis psycholog kiedyś tak się wypowiedział. Świeta racja! I nie widze związku między ich problemami a spaniem z dzieckiem, wybacz. Obojetnie kto winny, czy baba zaślepiona, czy mąż ogladający się za dupami. To nie wina dziecka przychodzacego do łóżka rodziców. I tle w temacie.
                                              I nie Tobie ocenia jaki wiek jest NORMALNY do wspólnego spania. Dla Ciebie moze być taki (tu wpisz jakąkolwiek cyfrę) nienormalny, dla kogos innego moze być OK. Obojętnie czy to Cygan, Rumun, mieszkaniec wsi, czy Indonezji.
                                            • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:25
                                              Cytat
                                              widzac trzy podobne przypadki - ze swoim dzieckiem ryzykowac nie zamierzam.


                                              Wiesz, 3 przypadki to określenie dość nieprecyzyjne smile
                                              Bo co innego 3 przypadki na 10, a co innego 3 przypadki na 1000 smile
                                              • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:34
                                                To mam rozumieć przez to, że rodzice którzy mają problem z wywaleniem 10 latka z sypialni chodzą po znajomych i się tym chwalą? Śmiech na sali, ilu jest rodziców, którzy doprowadzili do takiej sytuacji i teraz po prostu wstydzą się tego? Bez komentarza żeby tak wymieniać przykłady z życia wzięte. Co nie znaczy, że problemu nie ma.

                                                Wpisać sobie dowolny wiek, bo dla każdego co innego jest normalne? Chore... wszystkiego są pewne granice. A rodzic, który śpi z 4 czy 5 latkiem i nie robi nic w kierunku pozbycia się go z własnego łóżka pod pretekstem "przyjdzie na to czas" albo "w Rumunii całe rodziny śpią razem" jest dla mnie walnięty. Koniec, kropka.
                                                • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:43
                                                  marysia1189 napisała:


                                                  >
                                                  > Wpisać sobie dowolny wiek, bo dla każdego co innego jest normalne? Chore... wsz
                                                  > ystkiego są pewne granice. A rodzic, który śpi z 4 czy 5 latkiem i nie robi nic
                                                  > w kierunku pozbycia się go z własnego łóżka pod pretekstem "przyjdzie na to cz
                                                  > as" albo "w Rumunii całe rodziny śpią razem" jest dla mnie walnięty. Koniec, kr
                                                  > opka.

                                                  To już Twoje zmartwienie. Wszystkiego sa granice, ale to rodzice je wytyczają, a nie Ty, albo Mruwa. Jeśli komuś nie przeszkadza/jest naturalne/ nie maja problemu to jaki Ty masz problem. Jakaś rodzina ma problem, no cóż, nie zgrali się lub dziecko było tylko pretekstem (raczej tak) Niech każdy robi jak chce. Nie można powstrzymać się od oceniania, prawda?
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:51
                                                    Oczywiście, że nie można. Moje dziecko później będzie chodziło z takim dzieckiem do przedszkola, szkoły, liceum, studia, pracy. A ja już wcześniej napisałam: nie wierzę, żeby dziecko śpiąc do późnego wieku z rodzicami mogło być normalne.

                                                    Więc wybacz, ale wolałabym żeby moje dziecko nie miało kontaktu z rówieśnikami, które mogą mieć spore problemy emocjonalne.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:09
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    >
                                                    > Więc wybacz, ale wolałabym żeby moje dziecko nie miało kontaktu z rówieśnikami,
                                                    > które mogą mieć spore problemy emocjonalne.
                                                    Wiesz co, troche jednak przesadzasz. To moze lepiej od razu zamknij swoje dziecko w izolatce, bo problemów emocjonalnych dzieci raczej nie da sie uniknąć. A spanie z rodzicami, o ile może to w ogóle powodować problemy emocjonalne (proszę podaj jakies wiarygodne źródło, czy to tylko Twoje wlasne dywagacje?) to raczej lajtowa sprawa. Dzisiaj raczej częściej mamy do czynienia z agresją, jej wyładowaniem, nadpobudliwymi rodzicami... markowe drogie ubrania, inne zwyczaje itp tid...- od tego wszytskiego też chcesz separować dziecko? Tzn od osób majacych z tym problem. No, gratuluję. A podobno czlowiek to osobnik społeczny. Chyba sie to zmienia.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:15
                                                    I zaczyna się ze skrajności w skrajność.

                                                    Wojciech Hańbowski, prezes Polskiego Towarzystwa Psychoanalitycznego
                                                    Pisze on:
                                                    " ... w tym okresie dziewczynka zaczyna fantazjować na temat różnego rodzaju kontaktów seksualnych z mężczyzną. A pierwszym mężczyzną w jej życiu jest zawsze ojciec lub - jeśli go nie ma - jakaś inna postać męska z bliskiego otoczenia. I są to dokładnie takie same fantazje seksualne, jakie mają dorośli ludzie.
                                                    ... dziecko w tym okresie spostrzega, że rodzice - nawet ci bliscy i bardzo kochający - są w znacznym stopniu od niego oddzieleni. To budzi ciekawość, a nawet pokusę, żeby tę granicę przeciąć.
                                                    ... córka chciałaby mieć z ojcem takie same kontakty, jakie ma mama. I w związku z tym może robić wiele rzeczy, które "seksualizują" relacje z ojcem.... Bardzo ważne jest więc, by zauważyć, że dziecko w tym okresie nie jest już takie małe i bezosobowe.
                                                    ...Jest ryzyko, że pewien kontakt fizyczny, stanie się źródłem nie tylko pewnej ekscytacji, ale też pewnego jej wyładowania."

                                                    Ale 7 lat to też wiek normalny do spania z dzieckiem...

                                                    Możecie pisać, co chcecie, ale nadal będę twierdzić, że powyżej 2-3 r.ż (tu w zależności od tego jakie jest dziecko) spanie z dzieckiem noc w noc nie jest normalne.

                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:13
                                                    marysia1189 napisała:
                                                    > Więc wybacz, ale wolałabym żeby moje dziecko nie miało kontaktu z rówieśnikami,
                                                    > które mogą mieć spore problemy emocjonalne.

                                                    OJP. Nie mam więcej pytań.
                                                    Życzę ci z całego serca, aby twoje dziecko miało w pewnym momencie problemy emocjonalne i żeby ktoś ci właśnie tak powiedział.

                                                    Moje dziecko ma autyzm. To miło wiedzieć, że powinnam je zamknąć w getcie i nie wypuszczać do NORMALNYCH ludzi.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:16
                                                    Tylko0, co innego kiedy dziecko ma problemy z winy walniętych rodziców którzy nie dają im się usamodzielnić...

                                                    A autyzm jest chorobą.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:25
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > Tylko0, co innego kiedy dziecko ma problemy z winy walniętych rodziców którzy n
                                                    > ie dają im się usamodzielnić...
                                                    >
                                                    > A autyzm jest chorobą.

                                                    Napisałaś, że nie życzysz sobie, aby twoje dziecko przebywało z dziećmi zaburzonymi emocjonalnie niezależnie od przyczyny, bo generalnie nie ma różnicy, zaburzenia to zaburzenia, efekt końcowy ten sam, czy to z powodu zaniedbań, czy z powodu choroby, nie?
                                                    Rzyg.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:48
                                                    Oraz, powiedz mi Marysiu - jak zamierzasz weryfikować, czy dziecko w otoczeniu twojego dziecka ma problemy emocjonalne z winy rodziców czy z powodu zaburzeń typu autyzm, czr, za?
                                                    Będziesz podchodzić i grzecznie pytać "przepraszam, czy pani syn zachowuje się tak, bo jest chory, czy może pani spała z nim do 7 roku życia i mu przez to odbiło"? - i w zależności od odpowiedzi obierzesz dalszą ścieżkę postępowania? bo nie widzę innej możliwości wink
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:55
                                                    Generalnie nie da sie w ogóle zweryfikować czy dziecko ma zaburzenia czy nie. Bo dzieci nie chodzą z napisem na czole "mam zaburzenia emocjonalne". A o tych zaburzeniach to bym kierowała się bardziej w kierunku zboczeń... ale cóż, po co w ogóle ta dyskusja. Skoro ja mogę 15 razy pisać, że zdania nie zmienia. A tu cały czas mam wpajane, że moje powody do obaw są irracjonalne.

                                                    Tak, chciałabym żeby była możliwość odseparowania mojego dziecka od ludzi, którzy mogą być najnormalniej walnięci i/lub niebezpieczni. Chyba każdy rodzic wolałby aby jego dziecko dorastało w bezpiecznym środowisku. Ale skoro macie inaczej.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:59
                                                    Cytat
                                                    Tak, chciałabym żeby była możliwość odseparowania mojego dziecka od ludzi, którzy mogą być najnormalniej walnięci i/lub niebezpieczni. Chyba każdy rodzic wolałby aby jego dziecko dorastało w bezpiecznym środowisku. Ale skoro macie inaczej.


                                                    Tiii, ale wiesz, że do bycia walniętym nie trzeba zaburzeń emocjonalnych, nie?
                                                    I weź mi przedstaw, jakie to zaburzenia moga miec dzieci spiące z rodzicami, które to zaburzenia mogą zaszkodzić twojemu dziecku w kontaktach typu szkoła, przedszkole. Serio zupełnie pytam i proszę o konkret, a nie o "na pewno jakieś mają". Typu: dziecko takie może być agresywne, bo <argumentacja>.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:07
                                                    No, ja też wcześniej pytałam o jakieś wiarygodne rzetelne źródlo o zgubnym wpływie spania razem z dzieckiem na jego psychikę/rozwój emocjonalny. Bo jeżeli to tylko dywagacje nawiedzonej mamusi, to ja dziękuję za taką psychoanalizę.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:11
                                                    Dodam: spania z dzieckiem powyżej 2,3 rż.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:17
                                                    a to ja Ci wcześniej już napisałam, że nie uważam spania z dzieckiem powyżej 2-3 lat (NOC W NOC) za normalne. A nie niosące nic pozytywnego dla starszych, np.7 czy 10 letnich. Napisałam Ci też cytaty dotyczące 7 letniego dziecka w poście jednym z postów powyżej, do których pewnie się nie dokopałaś.

                                                    Zaburza się rozwój, dziecka, dziecko też ma poczucie własnej seksualności, dziecko widzi co rodzice robią w łóżku. Widzi odmienność relacji. Ale nie, tutaj jak grochem o ściane.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:48
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > a to ja Ci wcześniej już napisałam, że nie uważam spania z dzieckiem powyżej 2-
                                                    > 3 lat (NOC W NOC) za normalne. A nie niosące nic pozytywnego dla starszych, np.
                                                    > 7 czy 10 letnich. Napisałam Ci też cytaty dotyczące 7 letniego dziecka w poście
                                                    > jednym z postów powyżej, do których pewnie się nie dokopałaś.
                                                    >
                                                    > Zaburza się rozwój, dziecka, dziecko też ma poczucie własnej seksualności, dzie
                                                    > cko widzi co rodzice robią w łóżku. Widzi odmienność relacji. Ale nie, tutaj ja
                                                    > k grochem o ściane.
                                                    OK, czytałam.Ale dla mnie to zdanie jakies wyrwane z kontekstu i nic nie mówi o spaniu z dzieckiem a ni o konkretnym wpływie tego na jego zachowanie. Zachowania takie o jakich mowa w cytatach maja miejsce niezależnie czy spi się razem z dzieckiem czy nie, to po prostu naturalna kolej rzeczy, a co sobie kazdy do tego dopisze, to juz jego sprawa. Najczęściej jednak zanim dziecko ma 7 lat i zaczyna sobie pewne rzeczy uświadamiać są jeszcze inne etapy rozwoju. Podam prosty przyklad. Córka chodziła wyłącznie trzymając się mnie za rękę, choć świetnie by sobie radziła sama. Trwało to dłuuugo, już zaczynałam wątpić. Zachęcanie nic nie dawalo- wręcz przeciwny skutek. Az wreszcie wrzuciłam na luz a po jakimś czasie przyszedł etap- ona sama i jak trzeba było iśc za rękę ze względów bezpieczeństwa to trza było "siłom" bo ona chce sama, sama.
                                                    Wdzięczna bym była o odnośnik, albo polecenie książki na ten konkretny temat. poparty najlepiej doświadczeniem albo badaniami.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:53
                                                    Najczęściej - może i tak.

                                                    Tyle, że ja piszę, że jak dziecko dalej śpi. A Wy mi walicie, że przecież spać już nie będzie. Ja wtedy na to, ale jeśli dalej śpi. A Wy wtedy znowu, że już spać z rodzicami nie będzie. A jeśli by spało?

                                                    Zaraz poszukam odnośnika i Ci prześlę.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:00
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > Najczęściej - może i tak.
                                                    >
                                                    > Tyle, że ja piszę, że jak dziecko dalej śpi. A Wy mi walicie, że przecież spać
                                                    > już nie będzie. Ja wtedy na to, ale jeśli dalej śpi. A Wy wtedy znowu, że już s
                                                    > pać z rodzicami nie będzie. A jeśli by spało?
                                                    >
                                                    > Zaraz poszukam odnośnika i Ci prześlę.
                                                    A jakby babcia miala wąsy to by była dziadkiem. Zauważ, że mówiłaś o spaniu z dzieckiem powyżej 2,3 rż a nie 7rż. Ja twierdzę, że miedzy 2 a 7 rż moze sie sporo wydarzyć. No, raczej zwykle sie tak dzieje. Póki co moja mała ma 2 lata i różne etapy przechodziła. I jeżeli zajdzie taka potrzeba będę wychodzić do niej tyle razy w ciągu nocy ile trzeba będzie, jeśli uznam, ze wspólne spanie jest dla nas męczące. Jednak taką granicę wyznaczam ja sama, a nie jakieś normy ogólnospołeczne.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:06
                                                    Ale o 2 czy 3 letnim dziecku napisałam, że nie jest dla mnie normalne spanie noc w noc. I napisałam też, że tego nie demonizuję. Poczytaj to co na ten temat napisałam wyżej. Bo nie chce mi się kilkanaście razy każdemu z osobna pisać, co napisałam tylko dlatego, że Wam się czytać nie chcę.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:18
                                                    dobra, nie mam czasu wczytywać się aż tak bardzo w ten zawiły i tak watek. i Tak już za bardzo mnie wciągnął.Fakt, napisałaś wyżej (tego się doczytalam) że rodzic śpiący z 4,5 letnim dzieckiem i nic nie robiący w kierunku żeby to tak nie trwało to chore. I ja też uważam, ze na pewnym etapie trzeba powiedzieć stop i kazdy obiera sobie własną metodę dla siebie słuszną. Ale to rodzic wyznacza sobie sam taką granicę i rodzic obiera sobie metodę. Uszanujmy to i nie czepiajmy się co jest normalne a co zboczone, bo to bardzo względne. mozemy się otrzeć o inne tematy i zachowania, które w środowisku ludzkim są "zboczone i wynaturzone" rzekomo, a jednak i w naturze, w świecie zwierząt mają miejsce, a więc można by rzec- naturalne.
                                                    Ja z kolei daleka jestem od tak głębokiej krytyki rodziców śpiących z dużymi dziećmi (niezależnie od wieku), bo ocena takiej sytuacji nie jest prosta i nie można gorzej oceniac ludów czy srodowisk, w których sa to zachowania normalne (czytaj: popularne, ogólnie przystepne) Skoro żadnej ze stron to nie przeszkadza, to o co chodzi? Więcej tolerancji.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:28
                                                    Chodzi o poruszony temat i wyrażenie na ten temat własnego zdania. I to też cały czas pisałam. Jak to się mówi: uderz w stół a nożyce się odezwą.

                                                    Oczywistą oczywistością było, że poruszenie takiego tematu wywoła wiele kontrowersji z przyczyny banalnej. Każdy z Nas był inaczej wychowywany i inaczej chce chować swoje dziecko. Moja ocena, w dalszym ciągu będzie moją oceną sytuacji. I jedni będą mnie za to besztać a inni podpiszą się pod moimi słowami rękoma i nogami.

                                                    A forum przecież jest po to aby wymieniać się własnymi poglądami i spostrzeżeniami. Bo zawsze każda ze stron jakieś wnioski z tego wyciągnie.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:34
                                                    OK. Jakbys jeszcze znalazła ten odnośnik czy cokolwiek o spaniu razem z dzieckiem- jakieś naukowe postawienie sprawy to chętnie sie z tym zapoznam. W przeciwieństwie do niektórych mam otwarty umysł i chętnie się zapoznam ze zdaniem innych i przemyślę. Nie wychodzę z założenia, że "zdania nie zmienię" bo nie i już.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:43
                                                    kobiecyporadnik.pl/advid,2157,cid,9,porada.html?smjtticaid=6e2d5
                                                    Hmm sama cos znalazłam. I wcale z tego nie wynika, że dziecko moze mieć jakies zaburzenia emocjonalne. Co najwyżej pośrednio, co wcale nie musi mieć miejsca. Naturalne następstwo niewyspania czy niezaspokojenia potrzeb seksulanych co też wcale nie musi mieć miejsca. Szukam dalej.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:44
                                                    niezaspokojenia potrzeb seksualnych u rodziców oczywiście! Ale to wcale nie musi mieć miejsca lub moze mieć miejsce jak dziecko śpi u siebie.Żaden więc argument.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 13:57
                                                    to też czytałam, szukam tamtej strony
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 14:27
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > to też czytałam, szukam tamtej strony
                                                    No ja też szukam i jedyna wada takiego systemu polega na "im dlużej tym gorzej oduczyć" ale ani słowa o zgubnym wplywie na jego rozwój. I tylko dlatego im wcześniej się nauczy samodzielnego spania tym lepiej (mniej potem dramatu) i tylko tyle. raczej wręcz przeciwnie. Umacnia więzi rodzicielskie, wpływa korzystnie na poczucie bezpieczeństwa u dziecka, dziecko mające zapewniona taką opiekę jest silniejsze psychicznie od innych dzieci... itd itp. Wady są- dla rodziców głównie i czysto techniczne- niewygoda np. Niczego innego sie nie doszukałam póki co. Ale czekam, moze ktos podsunie cos wartego przemyslenia.
                                                  • olcia71 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 14:28
                                                    www.babskiebielsko.pl/zdrowie/Co-sleeping--czyli-o-wspolnym-spaniu-z-dzieckiem.html
                                                  • marysia1189 ale to chyba o mniejszych dzieciach jest 29.03.12, 14:34
                                                    skoro:
                                                    "Dzieci śpiące z rodzi­cami są mniej podatne na poważne choroby w okre­sie pier­wszych 6 miesięcy życia."

                                                    "Mama jest bardziej wys­pana a karmie­nie staje się znacznie łatwiejsze! "

                                                    "Inwest­y­cja w emocjon­alne zdrowie dziecka — dzieci syp­i­a­jące we wczes­nym dziecińst­wie razem z rodzi­cami "
                                                  • ma_niusia Re: ale to chyba o mniejszych dzieciach jest 29.03.12, 14:50
                                                    Ja przyznaję, że nie wczytywałam się w badania na ten temat, ale dla zainteresowanych znalazłam:

                                                    dziecisawazne.pl/ksiazka-%E2%80%9Espimy-z-dzieckiem%E2%80%9D/
                                                  • olcia71 Re: ale to chyba o mniejszych dzieciach jest 29.03.12, 14:53
                                                    ok ale nic innego nie mogę znaleźć. Jedyne wady długiego spania z dzieckiem to te powyżej a to raczej nie zaburzony rozwój emocjonalny ani żadnych innych makabrycznych skutków. Nawet spanie z 10-cio letnim dzieckiem nie zostało zbesztane przez psychologa.
                                                    kobiecyporadnik.pl/advid,4820,cid,9,title,11-latek-chce-spac-z-rodzicami,porada.html?_ticrsn=5&smjtticaid=6e2d6
                                                    o tu coś, ale argumentów jak na lekarstwo.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:05
                                                    Cytat
                                                    Generalnie nie da sie w ogóle zweryfikować czy dziecko ma zaburzenia czy nie. Bo dzieci nie chodzą z napisem na czole "mam zaburzenia emocjonalne".


                                                    Oczywiście, że się da. Nadmierna reakcja emocjonalna, niedoreaktywnosć, przesunięcie reakcji, reakcja nieadekwatna są widoczne gołym okiem.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:11
                                                    ale mówisz o swoim dziecku a nie cudzych widzianych przez 3 min w szatni...
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:20
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > ale mówisz o swoim dziecku a nie cudzych widzianych przez 3 min w szatni...

                                                    Byłam z synem na ściance wspinaczkowej. Po 2 minutach podeszła do nas laska z pytaniem, czy może syn jest zaburzony autystycznie, bo z jego reakcji emocjonalnych to widać (okazało się, że laska równiez ma autystyka).

                                                    I tak, zaburzenia emocjonalne widać. Nie zawsze za pierwszym razem, ale uważny obserwator je dostrzeże, gdy są uzewnętrznione.
                                                    A jeśli nie ma uzewnętrznienia zaburzeń - to w jaki sposób takie dziecko może zaszkodzić twojemu? smile
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:27
                                                    A jak laska nie miałaby dziecka autystycznego to by wiedziała? Ile razy podszedł do Ciebie ktoś i powiedział Pani dziecko ma na pewno autyzm.

                                                    Jeżeli jakieś dziecko ma problemy to jest przecież tak jak u dorosłego. Nie rozwiązane siedzą w nas. Kiedyś znajdują ujście. Albo w gniewie do innych albo samego siebie. Ile jest ludzi, którzy w pewnym wieku dopiero "pękają". Ilu jest niezrównoważonych nastolatków, którym zaczyna odbijać w gimnazjum lub liceum. Mając kilkanaście lat.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:31
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > A jak laska nie miałaby dziecka autystycznego to by wiedziała? Ile razy podszed
                                                    > ł do Ciebie ktoś i powiedział Pani dziecko ma na pewno autyzm.

                                                    Sporo razy. Może nie tyle "podszedł do mnie", co słyszałam na placu "odejdź od niego, on jest jakiś dziwny". To widać, Marysiu, to widać. Zaburzenia emocjonalne widać, choćbyś 100 razy powiedziała, że nie.


                                                    > Jeżeli jakieś dziecko ma problemy to jest przecież tak jak u dorosłego. Nie roz
                                                    > wiązane siedzą w nas. Kiedyś znajdują ujście. Albo w gniewie do innych albo sam
                                                    > ego siebie. Ile jest ludzi, którzy w pewnym wieku dopiero "pękają". Ilu jest ni
                                                    > ezrównoważonych nastolatków, którym zaczyna odbijać w gimnazjum lub liceum. Maj
                                                    > ąc kilkanaście lat.

                                                    Strach się bać. Nie puszczaj dziecka do szkoły zatem. Serio piszę. Bo niewiadomo, kiedy komuś pozornie normalnemu może coś odwalić.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:35
                                                    Ale widzisz, dalej się nie rozumiemy. Chciałabym żeby moje wychowywało się w bezpiecznym środowisku. Zależy mi na tym. Nie wszystkiego da się uniknąć. Jednak jest to dla mnie argumentem w dyskusji czemu dziecko nie powinno spać z rodzicem w wieku 7, 10 lat i więcej. I może to wywołać różne zboczenia, które nie wiadomo kiedy w przyszłości wyjdą.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:56
                                                    marysia1189 napisała:
                                                    > Jednak
                                                    > jest to dla mnie argumentem w dyskusji czemu dziecko nie powinno spać z rodzice
                                                    > m w wieku 7, 10 lat i więcej. I może to wywołać różne zboczenia, które nie wiad
                                                    > omo kiedy w przyszłości wyjdą.

                                                    Rozumiem.
                                                    Tak samo może zboczenia wywołać niezaspokojenie potrzeb emocjonalnych dziecka - np. potrzeby spania z rodzicem w wieku lat 4-5, prawda?

                                                    --
                                                    Aspolecznosc pomaga w jasnym myśleniu niezmąconym pierdołami polegajacymi na zaprzataniu sobie glowy tym, w jaki sposob podejść do innych ludzi. © Elza78
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:58
                                                    teoretycznie tak. Pod warunkiem, że odseparowanie dziecka od rodzica nastąpi gwałtownie. I wywoła uraz.
                                                  • ciociacesia i brak ojca 29.03.12, 13:32
                                                    brak ojuca w zyciu dziecka moze spowodowac straszliwe spustoszenia
                                                  • marysia1189 Re: i brak ojca 29.03.12, 13:36
                                                    czyżby znowu wycieczka osobista?
                                                  • ciociacesia a jak :) 29.03.12, 13:40
                                                    poparta doswiadczeniem osobistym
                                                    ty wez sie postaw. wyegzekfuj. bez awantur, na spokojnie. moze spróbuj przeczytac 'wyzwolone dzieci, wyzwoleni rodzice' albo ' jak mowic zeby dzieci sluchały' to niby o wychowaniu, ale tak naprawde o komunikacji bez agresji, skutecznej, zaczelam stosowac i, wiesz dziala.
                                                  • ma_niusia Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:06
                                                    marysia1189 napisała:


                                                    > Tak, chciałabym żeby była możliwość odseparowania mojego dziecka od ludzi, któr
                                                    > zy mogą być najnormalniej walnięci i/lub niebezpieczni.


                                                    Marysiu, to może najpierw powinnaś odseparować dziecko od ojca? Może tak zaburzone kontakty w najbliższej rodzinie też mogą wywołać w Twoim dziecku zaburzenia i emocjonalne i wtedy będziesz musiała swoje dziecko odseparować?
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:10
                                                    ma_niusia napisała:
                                                    > Marysiu, to może najpierw powinnaś odseparować dziecko od ojca? Może tak zaburz
                                                    > one kontakty w najbliższej rodzinie też mogą wywołać w Twoim dziecku zaburzenia
                                                    > i emocjonalne i wtedy będziesz musiała swoje dziecko odseparować?

                                                    touché! nic dodać, nic ująć wink
                                                  • ma_niusia Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:16
                                                    Oj nie wkleił mi się link do opisu sytuacji:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,566,134670712,134670712,Kiedy_facet_ma_wszystko_gdzies_.html
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:18
                                                    A to jest dla Ciebie śmieszne. Mnie moja sytuacja życiowa nie bardzo bawi.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:21
                                                    marysia1189 napisała:
                                                    > A to jest dla Ciebie śmieszne. Mnie moja sytuacja życiowa nie bardzo bawi.

                                                    Dla mnie ta sytuacja jest, uważaj, CHORA.
                                                    Taka sytuacja może spowodować u dziecka zaburzenia emocjonalne, zachwiany wzorzec rodziny, niewłaściwy obraz ojca i partnera, niewłaściwy obraz matki i partnerki... mam wymieniać dalej? wink
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:28
                                                    I ja się z Tobą zgadzam, że jest chora. Inaczej nie brałabym jej w ramy "PROBLEMU". Dlatego tym bardziej naigrywanie się z Twojej strony jest nie za bardzo na miejscu.
                                                  • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:36
                                                    marysia1189 napisała:
                                                    > I ja się z Tobą zgadzam, że jest chora. Inaczej nie brałabym jej w ramy "PROBLE
                                                    > MU". Dlatego tym bardziej naigrywanie się z Twojej strony jest nie za bardzo na
                                                    > miejscu.

                                                    Och, znaczy ja nie mogę się naigrywać, a ty możesz pisać, że to co robię, jest ZBOCZONE. Cudownie, no jak Kali.
                                                    Trwasz w tym od 2 lat - dopiero teraz uznałaś, że to problem i że jest chore? Nicnierobienie z problemem przez 2 lata - to dopiero chore, jak możesz.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:45
                                                    Jakbyś przeczytała ze zrozumieniem to może zauważyłabyś, że cały czas próbuję coś z tym zrobić. Uważasz, że dopiero jak Ty to przeczytałaś to zaczął być to dla mnie problem. A widzisz, tyle, że ja odnoszę się do ogółu a Ty walisz do mnie. Różnica?
                                                  • ma_niusia Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:40
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > I ja się z Tobą zgadzam, że jest chora. Inaczej nie brałabym jej w ramy "PROBLE
                                                    > MU". Dlatego tym bardziej naigrywanie się z Twojej strony jest nie za bardzo na
                                                    > miejscu.

                                                    Ja się nie śmieję, dla mnie to nie jest śmieszne, tym bardziej, że po kilku miesiącach takiej sytuacji zdecydowałam się na samodzielność. Byłam w bardzo podobnej sytuacji.

                                                    Nie na miejscu wydaje mi się jednak uznawanie zaburzeń emocjonalnych (które, nie oszukujmy się, w dzisiejszych czasach ma większość ludzi na tym czy innym tle, ale to już nie nam oceniać ale psychologom i terapeutom!) za chore i podstawę do odizolowania dziecka, szczególnie kiedy samemu nie jest się w stanie uchronić własnego dziecka przed takimi.
                                                    Nie ma ideałów, nikt nie jest nieomylny, jedni śpią z dzieckiem w łóżku a inni od urodzenia dają dziecku zaburzony wzorzec rodziny, kobiety, mężczyzny, a jeszcze inni coś innego. W niektórych przypadkach może to być przyczyna przyszłych zaburzeń emocjonalnych, w innych przypadkach - nie.
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 12:46
                                                    Nie nazwałam chorym zaburzeń emocjonalnych, nazwałam chorym spanie z dzieckiem 7lat i więcej
                                                • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:59
                                                  Cytat
                                                  Chore... wszystkiego są pewne granice.


                                                  Jeszcze raz: kto ustala te granice i wg czego?

                                                  Mam 52 gry planszowe, bo je uwielbiam. Czy to jest chore? Wg mojej przyjaciółki owszem, jedna średnio kosztuje 100zł, to chore wydawać tyle kasy na głupoty.
                                                  Moja przyjaciółka ma ponad 30 par butów, jak wyżej. Czy to jest chore? Wg mnie to dramat, bo mnie wystarczają 4 pary, w tym kalosze tongue_out
                                                  Moi znajomi uprawiają seks raz na pół roku, bo tak chcą. Czy to jest chore? Zapewne wg większości społeczeństwa tak. Im wystarcza, widać mają mniejsze potrzeby niż przeciętna para.

                                                  I teraz, wystaw sobie, są ludzie, którzy nie widzą nic złego w spaniu z 5-latkiem, przetestowali to na piątce starszych dzieci, dzieci opuściły sypialnię rodziców kiedy były gotowe, mają rodziny, nie mają problemów emocjonalnych ani zaburzonych relacji rodzinnych, nikt z nich nie jest psychopatą, socjopatą itd. - powiedz mi, jakie mają argumenty za tym, żeby nie spać z tym pięciolatkiem? I dlaczego mają uważać, że to co robią, jest chore - bo Marysia tak mówi i Murwa i jeszcze parę osób?

                                                  Nie mnie oceniać, co jest chore. Mogę co najwyżej powiedziec, czego ja na chwilę obecną nie zrobię z własnym dzieckiem, bo uważam, że jest to DLA MNIE nie ok. Co nie znaczy, że nie zweryfikuję poglądów "w praniu" - np. zawsze byłam zdania, że nie ma potrzeby odrabiania lekcji z dzieckiem. Bo generalnie, nadal uważam, że nie ma, średnio inteligentne dziecko jest w stanie odrobić lekcje samo bez obecności rodzica. A tu zonk, proszę państwa, moja córka potrzebuje, aby ktoś przy niej siedział. Nie - czytał, nie - pomagał, nie - tłumaczył, po prostu siedział obok i robił swoje. No więc, nieprawdaż, siedzę i slucham, jak odrabia zadania, bo gada przy tym bez przerwy. Choć jeszcze parę lat temu mówiłam, że to chore jest, taaak tongue_out
                                                  • marysia1189 Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 11:18
                                                    Ja bym nie przyrównywałam zbierania pewnych przedmiotów do spania z dzieckiem w jednym łóżku.

                                                    Ja już napisałam kilka razy i napiszę po raz kolejny. Jest to dla mnie odchył i zdania nie zmienię. Możecie sobie myśleć co chcecie.
                                                  • mondovi off topic 29.03.12, 13:37
                                                    Podawałaś kiedyś linka na stronę ze świetnymi grami planszowymi. Mogę prosić replaya wypowiedzi?
                                                  • mama_kotula Re: off topic 29.03.12, 13:54
                                                    mondovi napisała:

                                                    > Podawałaś kiedyś linka na stronę ze świetnymi grami planszowymi. Mogę prosić re
                                                    > playa wypowiedzi?

                                                    chodzi o rebel.pl/ ?
                                                  • mondovi Re: off topic 29.03.12, 14:31
                                                    tak, dzięki wielkie.
                                          • ciociacesia jakosc zwiazku 29.03.12, 10:47
                                            > Swoją drogą - jak kiepska musi być jakość związku, w którym facet z powodu tak
                                            > błahego problemu, dającego się rozwiązać (z pomocą specjalisty bądź nie) znajdu
                                            > je sobie dupę na boku.

                                            czasami chodzi raczej o jakosc faceta.
                                        • ciociacesia Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:44
                                          > bo z informacji, ktore posiadam - innych zaburzen wczesniej nie bylo. pojawily
                                          > sie przy probach polozenia dziecka we wlasnym lozku i pociagnelo reszte.
                                          > mowie tu o dziecku 7 letnim, bo pozostala dwojka to 3,5 i prawie 6. i na osobne
                                          > spanie sie nie zanosi

                                          ale to tylko znaczy ze problemy sie wczesniej nie ujawnialy, a nie ze ich nie bylo, czy ze spanie je spowodowalo. wsp[olne spanie moglo je maskowac, bo nie bylo bodzca ktore je wyzwolil
                                    • murwa.kac Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 09:56
                                      mama_kotula napisała:

                                      CytatKto ustalił odgórną zasadę, że miejsce dziecka lat (wpisz dowolnie) jest w jego łóżku? tongue_out

                                      rozsadek.

                                      CytatDo reszty się nie ustosunkuję, bo rozdzieliłaś moją wypowiedź na zdania powyrywane z kontekstu, to tak nie działa tongue_outtongue_out

                                      oczywiscie nie musisz skoro nie umiesz. wcale tego nie oczekiwalam.
                                      • mama_kotula Re: placzesz sie w zeznaniach 29.03.12, 10:03
                                        murwa.kac napisała:

                                        > mama_kotula napisała:
                                        >
                                        > CytatKto ustalił odgórną zasadę, że miejsce dziecka lat (wpisz dowolnie) jest
                                        > w jego łóżku? tongue_out

                                        >
                                        > rozsadek.

                                        Możesz rozwinąć? smile

                                        > oczywiscie nie musisz skoro nie umiesz. wcale tego nie oczekiwalam.


                                        Uściślę - rozbiłaś moją ironiczną wypowiedź na 3 części, które izolowane tracą cechy sarkazmu całości. Nie wiem, w jakim celu i z jakiego powodu to zrobiłaś, zatem się nie będę odnosić, bo nie zwykłam dyskutować z ludźmi, którzy nie potrafią czytać.
                                • ciociacesia niemowl 29.03.12, 10:35
                                  > mowlu, niemowl jest w łóżku naszym zawsze, zapewne mój facet zaraz sobie kochan
                                  > kę przygrucha... stop, wróć, przecież to był jego pomysł, aby młode spało z nam
                                  > i. znaczy, ja powinnam sobie znaleźć kochanka, tak sądzętongue_out.

                                  glupias. to byl jego pomysl bo juz ma kochanke a teraz szuka uzasadnienia!
                            • ciociacesia ja znam 27 latke 29.03.12, 10:28
                              co spi z mamą
                              wprawdzie od urodzenia miala lozeczko, ale jako 2 latka przeniosla sie do lozka mamy i dopiero kolo 10 lat dorobila sie swojego pokoju. a teraz znow spi z mamą. zboczenie normalnie
                              • marysia1189 Re: ja znam 27 latke 29.03.12, 10:36
                                może i nienormalne, ale przecież NATURALNE smile
                                • ciociacesia to ironia byla 29.03.12, 10:43
                                  ja tam nie widze w tym nic nienormalnego

                                  ja ogolnie lubie spac sama. czasem lubie usnac przytulona, ale spac lubie sama

                                  a laseczka miedzy 10 a 26 rokiem spala sama - do wspolnego lozka wrocila kiedy wrocila do mieszkania matki i zrobily remont wygospodarowujac pokoj dzienny w mieszkaniu
                                  • marysia1189 Re: to ironia byla 29.03.12, 10:53
                                    po to żeby mieć salon śpią razem?
                                    • ciociacesia nie wiem, zdaje sie 29.03.12, 11:04
                                      ze po prostu lubia spac razem, nie rozpatruja tego w kategoriach zboczenia czy nienormalnosci, maja sliczna sypialnie i fajny pokoj dzienny, widac odpowiada im podzial na strefy w domu a inaczej sie tego nie da zrobic, bo do sypialni dwa lozka nie wejda
                                      • marysia1189 Re: nie wiem, zdaje sie 29.03.12, 11:20
                                        cóż, ja tego nie widzę. Czasem jak gdzieś jadę to śpię z kimś, bo brak miejsca, ale w tym wypadku... Tak jakby nie można było do pokoju dziennego materaca wstawiać na noc, a w dzień zanosić go do sypialni. Zawsze jest jakaś opcja. Pod warunkiem, że ktoś chce...
                                        • ciociacesia tak robiły 29.03.12, 12:01
                                          przez dobrych pare lat. widac im sie znudzilo cygańskie spanie na materacach, rozkladanych kanapach i innych tego typu wynalazkach
                                          • mama_kotula Re: tak robiły 29.03.12, 12:06
                                            ciociacesia napisała:

                                            > przez dobrych pare lat. widac im sie znudzilo cygańskie spanie na materacach, r
                                            > ozkladanych kanapach i innych tego typu wynalazkach

                                            Coś ty, Ceśka. Zaraz się dowiesz, że odkryły nagle swoją wzajemną seksualnosc i odbywaja stosunki kazirodcze i że to w ogóle chore jest tongue_out
                                            • marysia1189 Re: tak robiły 29.03.12, 12:47
                                              bynajmniej dziwne
                                              • mama_kotula Re: tak robiły 29.03.12, 13:05
                                                marysia1189 napisała:
                                                > bynajmniej dziwne

                                                Przynajmniej.

                                                I tak, zgadzam się, dla mnie też jest to dziwne. A z drugiej strony: im to odpowiada? ano. Kogoś to krzywdzi? nie. Zatem co w tym złego?
                                                I dziwi mnie, że uwazasz spanie dorosłej córki z matką za tylko "dziwne", a małego dziecka z rodzicami za już "chore".
                                                • marysia1189 Re: tak robiły 29.03.12, 13:10
                                                  bo dziecko nie jest jeszcze dojrzałe psychicznie, a 27 letnia kobieta owszem.
                                                  • mama_kotula Re: tak robiły 29.03.12, 13:17
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > bo dziecko nie jest jeszcze dojrzałe psychicznie, a 27 letnia kobieta owszem.

                                                    Ok, więcej nie pytam, bo przestaję cokolwiek rozumieć.
                                                    Czyli wszystko rozbija się o dojrzałość psychiczną.
                                                    Co z zaspokajaniem potrzeb emocjonalnych i - w przypadku kobiety 27 lat - zaspokajaniem seksualności?
                                                  • marysia1189 Re: tak robiły 29.03.12, 13:29
                                                    cóż, skoro 27 latka z powodu braku faceta zaczyna odczuwać pociąg w stronę swojej mamy...Czy ja to naprawdę muszę komentować? smile
                                                  • ciociacesia coz: pudlo 29.03.12, 13:37
                                                    slub w grudniu. podejrzewam ze wtedy sie znow wyprowadzi, bo raczej nie sadze zeby wziely ziecia do wspolnego łózka, nawet wspolnego mieszkania nie chca brac pod uwage
                                                  • mama_kotula Re: tak robiły 29.03.12, 13:57
                                                    marysia1189 napisała:

                                                    > cóż, skoro 27 latka z powodu braku faceta zaczyna odczuwać pociąg w stronę swoj
                                                    > ej mamy...Czy ja to naprawdę muszę komentować? smile

                                                    Ihaaa! wiedziałam, że coś takiego napiszesz.
                                                    Przecież Ceśka napisała wyżej, że wspólne spanie jest z wygody i przyczyn lokalowych. Ale forumowa pani psychoanalityk wie lepiej big_grin
                                                  • marysia1189 Re: tak robiły 29.03.12, 14:04
                                                    to była ironia.

                                                    facepalm.
                    • dagmara-k Re: placzesz sie w zeznaniach 28.03.12, 23:37
                      yyy... no nie... moj maz jest moim stalym partnerem seksualnym, nawet jesli rok nie ma seksu (np zagrozona ciaza), ale jest zamiar, zeby jeszcze byl. nie tak, ze w sobote jest partnerem a w niedziele juz nie.
          • moni_ka30 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:02
            ja?
            moj syn spal z ojcem do 3,5 roku bo tak im pasowalo.
            Psychika doroslego czlowieka i dziecka jednak troche sie roznia, ja nie dostaje traumy jak spie sama.
            Wiec co radzicie autorce wraz z Ponponka? Spanie z dzieckiem. Tyle ze ona nie chce takiego rozwiazania.
            • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:08
              jak nie chce to czeka ja kilka, kilkanascie bezsennych nocy treningu. Ja bym wolala sie wyspac....z dzieckiem.
      • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 11:55
        skarzysz sie ze mala sie budzi w nocy i to cie tez budzi i jednoczesnie dostajesz porady jak zrobic by sie nie budzila...ale ze musisz przez kilka nocy a nawet tygodni "walczyc".

        Wybor nalezy do ciebie. Chcesz sie wyspac, spij z dzieckiem. Chcesz chodzi niewyspana - walcz, badz twarda , nie daj sie sterroryzowac....itp.....
        • moni_ka30 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:05
          umknelo Ci chyba ze za dwa tygodnie w ich domu pojawi sie nastepne dziecko. Ma spac ze starsza a niemowle obok w lozeczku? czy najlepiej z dwojka?
          • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:09
            nie umknleo mi. To tobie unika ciagle potrzeba dziecka i gore biora potrzeby rodzicow. Decydujac sie na dzieci, szczegolnie na dwojke, dezydujemy sie na redukcje potrzeb rodzicow.
            • moni_ka30 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:13
              czytalas wyzej- 3,5 roku spalam sama, a chlop z dzieckiem, bo mialo taka potrzebe. Faktycznie jestem wyrodna. Pewnie dlatego, ze to nie ja spalam z synem. Powod taki, ze ja sie z dzieckiem nie wysypiam.
              • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:19
                sprki, to bylo nie do ciebie, to o tym nieodpowiadaniu na potrzeby. O umykaniu - owszem . Pomieszalam w jednej odpowiedzi smile
          • dzoaann Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 14:22
            najlepiej niech spia wszyscy razemsmile
            dla mnie to bylo jedyne, logiczne wyjscie, gdy bylam w takiej sytuacji, jak autorka watku. Urodzilam drugie dziecko, gdy starsze jeszcze potrzebowalo mnie w nocy. Wywalilismy rame lozka, na podloge polozylismy dwa duze materace obok siebie, no i spalismy w czworke- ja, maz , starsze i mlodsze. Slodko bylo, noce przespane, zadnego lazenia. Po pol roku starszy sam z siebie oglosil, ze wraca do siebie i tyle...moze takze i to mialo wplyw na to, ze braciszka zaakceptowal bez problemu i zadnych zazdrosci nie bylo.
      • olcia71 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:05
        Hmmm fajnie by bylo jakby na każde bezproblemowe (dla nas) dziecko była jedna skuteczna i prosta recepta. Niedawno widziałam reportaż o zwyczajach w Indonezji i dzieci tam śpią razem z rodzicami do 5,6 roku życia, niezależnie od ich liczby. Nie wiem jak dalej wink, ale do tego czasu nie stanowi to dla żadnej ze stron problemu. Rodzice rozumieją, że dzieci tego potrzebują i im to dają i jest to głęboko zakorzenione w ich tradycji. U nas nie jest lub przestaje być. Nie chcę osądzać co jest słuszne, a co nie, kto robi słusznie, bo każdy robi jak uważa.
        Ja mam w każdym razie taki sam dylemat.Córcia ma 2 lata i 3 miesiące. Zasypiam przy niej, tzn leżąc przy niej w jej pokoju (ma materac na ziemi). Chce się przytulić, wypieścić. Jak zasypia, wychodzę. Byc może to mój błąd, bo jak niektóre piszą "oszukuje dziecko". Byc może, ale beze mnie nie zaśnie (nie zawsze tak było, zaczęła się tego domagać jak miała rok i kilka miesiecy , po chorobie i tak jej zostało), a ja nie chodze spać tak wcześnie, więc wychodzę do swoich spraw. Budzi sie kilkakrotnie, w 98%przypadków z krzykiem, zawsze do niej przychodzę, kładę się (próbowalam innych metod, ale jedynie pogarszały sprawę, a na dłuższą metę nie uznaję takich niby delikatnych metod, ale stanowczych i siłowych) Po kolejnej pobudce w ciągu nocy zaczynala się domagać spania razem z nami w łóżku (jak nie brałam to w koncu przychodziła sama). I tak wygląda każda noc: Śpi u siebie z pobudkami do ok 24, a potem u nas , przewaznie z 1 pobudką u nas. Ma różne etapy, czasem jak śpi u nas i tak wrzeszczy o byle co, ale wszystko jak widze jest przejściowe. Bo ostatnio zaczyna chcieć spac u siebie, ale w mojej obecności, mija jej ochota spania razem z nami w łóżku. I to dobry znak.
        Nie mam przepisu niestety i u mnie jest tyle dobrze, ze ja nie mam następnego w kolejce wink. Mogę pozwolić na naturalny bieg rzeczy. Oczywiście w dzień rozmawiam z nia o tym. Ze każdy ma swoje łóżko itp itd, ale w nocy nie stosuje żadnych "metod". Nie lubie sformułowania, ze dziecko cos WYMUSZA. Co wymusza? Bliskość, czułość? To źle? No tak, faktycznie, perfidny szantaż. Co nie znaczy, że to nie wkurza czasem, jesteśmy tylko ludźmi. A kto z nas nie lubiał spać z rodzicami za młodu (no, pewnie są tacy)? Ja czułabym się okropnie gdyby moja mama w środku nocy mnie wygoniła do swojego łóżka....
        • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:14
          u nas - dopoki karmilam piersia ja kldlam sie mala do naszego lozka i jak zasypiala to sobie wstapawla i ogladalam tv, czytalam ksiazke. Jak sie odstawila pojaiwl sie tata i tak na zmiane. Ale corka nie spi w swoim pokoju i w swoim lozku. Spi w naszym lozku. I moze dlatego nie budzi sie z krzykiem a jak sie budzi, to ja lub maz nie musimy do niej wstawac.

          Jakby corka bez problemu (placzu, krzyku) zasypiala sama to by spala w swoim pokoju. I nie uwazam, ze ja wspolnego spania nauczylismy. Bo wspolne spanie jest zuplenie naturalne dla czlowieka (dlatego spimy ze swoimi mezczyznami). Na pewno jednak nie bedzie spala z nami do 18 smile
          • murwa.kac Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:17
            ponponka1 napisała:

            CytatNa pewno jednak nie bedzie spala z nami do 18 smile

            ale dlaczego? przeciez to takie naturalne!
            • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:22
              wiesz, ja bym chcciala, ale watpie, ze nastoplatka bedzie mi sie pakowala co noc do lozka. Wiesz, dzieci rosna, wyrastaja z okresu bliskoci do okresu samodzielnosci. Niemal wszytskie.

              Wiesz, ze mamisynki nie sypialy z rodzicami? Za to dostawaly za duzo opieki w dzien...a to ubrac sie, a to zrobic jedzonko, zapakowac plecak.....itp.
              • marysia1189 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:27
                No to teraz dałaś mi argument do zakończenia dyskusji.

                Ja bym nie chciała żeby moje 18 letnie dziecko ze mną spało i nikomu tego nie życzę. Co tutaj mają maminsynki do tego. Jak może się dziecko normalnie rozwijać sypiając do późnego wieku z matką lub ojcem.
                • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:38
                  no to zakonczmy. Ale moze jakies podsumowanie:
                  np.

                  Dlaczego spimy z mezem i jest to naturalne a z dzieckiem spanie jest nienaturalne (to twoja teoria)
                • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:45
                  marysia1189 napisała:

                  > No to teraz dałaś mi argument do zakończenia dyskusji.

                  a jaki ty masz argument
                  >
                  Jak może się dziecko normalnie rozwijać
                  > sypiając do późnego wieku z matką lub ojcem.

                  Przez wieki na wsi wszyscy spali na jednym sienniku.
                  Do dzisiaj np. cyganie w Rumunii (wlsanie byl reportaz w norweskiej TV) spia razem......od bobaska poprzez nastolatka do babci i dziadka. na podlodze na materacach w malych pokoikach bo cieplej. I jakos nie zauwazylam by cos im sie zlego stalo - dziewczyny sa dziewczynami a potem matkami, mezczyzniu sa mezszczyznami a potem ojcami.

                  Oczywiscie, my zyjemy na troche wiekszych powierzchniach, ale to nie oznacza, ze wspolne spanie jest nienormalne. Nienormalne jest wyrzucenie dziecka, ktore wyraznie daje sygnaly, ze chcce byc blisko rodzicow.
                  • murwa.kac Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:50
                    ok Ponponka. to w takim razie powodzenia jak ci sie corka z partnerem do waszego malzenskiego loza wepchnie.

                    bo to przeciez TAKIE naturalne spac z dzieckiem nawet cale zycie, jak cyganie w rumunii.
              • murwa.kac Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:28
                ponponka1 napisała:

                [quote[wiesz, ja bym chcciala[/quote]

                jezu...
                • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:36
                  Ech......ty pojechalas po bandzie (18 lat) to i ja to zrobilam.....i jak widac uderz w stol a nozyce sie odezwa wink
        • olcia71 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:38
          Napisałam, że nie wiem jak dalej z tymi 5,6-ciolatkami spiacymi z rodzicami, ale pewnie zwyczajnie z tego wyrastają. chyba nie potrafimy zaufać, że dzieciom ten etap minie i staramy się na siłę ulepszyć rzeczywistość (nam, bo raczej nie dzieciom). Tak samo jak teraz mała się dzieli chetnie wszystkim z wszystkimi, to zaraz bedzie miała etap "moje moje!". I tak samo przyjdzie czas na samodzielność i pewnie jest to normalny etap rozwoju. piszę "pewnie" bo jak na razie ucze się na pierwszym dziecku. Za jakieś 5 lat podzielę sie doswiadczeniami wink
      • 3-mamuska Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 14:33
        princessa.of.persia napisała:

        > Przyznam ze najchetniej chcialabym ja przyzwyczaic aby spala sama. Ale jak to z
        > robic? Jak placze w nocy to co nie isc do niej? czy isc odprowadzic do lozka i
        > wyjsc - ale juz wiem jak bedzie nie zdaze sie podniejsc a bedzie "mama" a jak
        > bede przy drzwiach to juz bedzie histeria. I co wtedy przeczekac? Czy zcekac a
        > z zasnie i wychodzic nawet jak to bedzie 10 razy w ciagu nocy?
        > nie mam pomyslu. Wszyskie piszecie ze tyrzeba przyzwyczaic ale nie piszecie jak
        > konkretnie a tego wlasnie nie wiem sad
        >

        Konsekwentnie odprowadzać do jej łóżka.
        Ale jeśli nauczy się zasypać samemu wieczorem to będzie łatwiej.

        I nie daj sobie wmówić ze złe robisz, to twoja decyzja , nie każdy jest w stanie spać z dzieckiem, a bliskość można w dzień zaspokajać.
        O ile uważam ze z maluchem można spać to już 2 latka można zaczynać uczyć ze ma swoje łóżko.
        Ja spalam z dziećmi do końca kazmienia piersią , potem pomału były uczonego zasypać u siebie. Miałam dość w wieku 20 miesiecy budzenie się córki po 20-30 razy w nocy na chcą bo traktowała mnie jak smoczeka.
        Odstawilam pierś powoli w dzień i pózniej zaczęłam nauki zasypiania w dzień.
    • beliska Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:07
      Rozumiem, ze dziecko nie potrafi zasnąc jak jest samo w pokoju i tu jest wg. mnie problem największy. Moja córka do tej pory-3,5r. potrafi przebudzic się w nocy, ale wystarczał i wystarcza nadal bym ją utuliła, okryła, czy podam jej wodę i mogę się kłaść we własnym łózku. Nawet jesli musiałam wstac kilka razy w nocy, gdy była mniejsza, nie stanowiło to wiekszego problemu, bo porządnie nie zdązyłam się rozbudzić. U nas samodzielne zasypianie jakos naturalnie przyszło w czasie przyzwyczajania do łóżeczka jak była niemowlęciem moze półrocznym. Najpierw oczywiście byłam przy niej, ale potem zauwazyłam, że nie ma takiej potrzeby, więc wykorzystałam to i nauczyła się zasypiac sama. Ile razy chciala, bym wróciła, tyle razy wracałam. Nigdy nie brałam jej na przetrzymanie, nie musiała płakac. Do tej pory jesli zawoła mnie, zawsze jestem. Ze mną nie lubi spać, chyba, że jest chora. Dośc długo spała w dziecinnym łóżeczku bez otworu, więc nie ma nawyku wędrówek po domu, chyba, ze chce siku.
      • ponponka1 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:28
        beliska napisała:

        Nawet jesli musiałam wstac kilka razy w noc
        > y, gdy była mniejsza, nie stanowiło to wiekszego problemu, bo porządnie nie zdą
        > zyłam się rozbudzić.

        to robilas to spiac- wstawalas, szlas do pokoju corki, uspokojalas ja? weisz, nie wierze. Za to ja moge na 100% powiedziec ze przez sen uspokajam lezaca obok corke.

        Ze mną nie lubi spać, chyb
        > a, że jest chora.

        No to nie lubi czy lubi? Bo jak widac, kiedy jest chora to wie (zostala nacuzona) ze moze z toba spac. Jak zdrowa - bujaj sie sama. Nauczylas corake spac samotnie w lozeczku, bo jakby lubila sama to nawet w trakcie choroby by wolala sama.

        Typowa regula. Dzieci, ktre zostaly naczucozne same spac (nie ze przyszlo to naturalnie) kiedy zachorowaly zabierane sa nagle do lozka rodzicow i ucza sie "nie lubic" samotnegop spania jak sa chore...ech ta nauka.....
        • olcia71 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 12:58
          ponponka1 napisała:


          > Typowa regula. Dzieci, ktre zostaly naczucozne same spac (nie ze przyszlo to na
          > turalnie) kiedy zachorowaly zabierane sa nagle do lozka rodzicow i ucza sie "ni
          > e lubic" samotnegop spania jak sa chore...ech ta nauka.....

          Wiesz co, tak Cię czytam i chyba połknęłaś wszystkie rozumy. Napisze tylko o sobie. Mała rzygała co chwila w nocy, miała nieco ponad rok, spala w łóżeczku. Miała bardzo wysoka gorączkę. Była półprzytomna, słaniała sie na rękach. jakoś nie przyszło mi do głowy, zeby w imię nauki samodzielnego spania zostawic ja samą w łóżeczku w takim stanie i ryzykować zadławienie sie wymiocinami, albo ze coś przegapię, prześpię, nie zdąże zareagować na drgawki czy jakikolwiek kryzys. A resztę dopisz sobie sama, ale jak sie domyslam znajdziesz 100tysięcy innych rozwiazań. W takich dramatycznych chwilach nie było dla mnie lepszego rozwiazania jak tylko mieć ją w swoich ramionach. Nauczyłam ja spania ze mną? jakoś kiepska teoria, bo od urodzenia spala ze mną do 3 miesiaca zycia, potem przez długi czas pala w swoim łóżeczku i nawet do usypiania nie byłam jej potrzebna. Potem choroba jak miała rok i trochę i musiałam byc obok łóżeczka jak zasypiała. po kilku miesiacach i kolejnej chorobie wczepiała się we mnie przy zasypianiu. Nie mam zwyczaju odpychac dziecka w imię nauki samodzielności (2-letniego! a właściwie wtedy 1,5 rocznego)
        • olcia71 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 13:05
          Przepraszam, skupiłam sie na ostatnim Twoim poście i chyba źle Cie zinterpretowałam. Mozna wyciagnąc pochopne wnioski. Bo jak doczytałam nie jesteś zwolenniczką katorgi samodzielnego zasypiania a to wywnioskowalam z tego postu. Wybacz.
    • pucio09 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 13:07
      Przychodzić do dziecka w nocy gdy się obudzi, przytulić i powiedzieć że jesteś w pokoju obok. Poczekać aż zaśnie, wtedy wrócić do siebie. I tak po 10 razy każdej nocy. U mnie się sprawdziło.
    • 3-mamuska Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 28.03.12, 14:17
      Co robisz złe ? Oszukujesz dziecko, zasypia przy mamie tacie a gdy mija faza snu głębokiego ona wyczuwa ze jest sama, i jest nie halo bo zasypia z mama/tata.
      Jedynie co mogę poradzić przestać się z nią kłaść byc w pokoju ale z daleka.
      Poświęcić tydzień dwa, mąż na urlop żebyście mogli się wymieniać.
      Jeśli się uslypia dziecko leżąc z nim, noszac na rekach,tulac a potem zostawia samo, dziecko będzie się budzić.

      Mam 3 dzieci I każde budziło się bo momentu aż nie przestałam "oszukiwać dziecko"
    • olcia71 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 29.03.12, 09:24
      Powiem o doświadczeniach innych z 2 dzieci, bo sama takich nie mam. Może pomogę.
      Szwagierka kiedy synek mial ok 3,5 roku urodzila córeczkę. Wcześniej spał z mamą, potem z mamą w pokoju, troche na swoim łóżku, troche z mamą na materacu (miała taki materac w dziecinnym pokoju), krótko przed urodzeniem się siostry zaczął przesypiać u siebie w łóżku całe noce, jednak mama cały czas była pod ręką (spała z nim w pokoju). Urodzenie dziecka jednak zburzyło wszystko. Efekt taki, ze szwagierka praktycznie śpi z dwójką. U nich akurat jest tak, że nie raz starszego budzi niemowlę i marudzi. To przykład matki "uległej" wink
      Koleżanka urodzila młodą gdy starsza miała 3 lata. Koleżanka zaś nigdy nie spała z dziećmi w łóżku, tylko w ich pokoju (poczatkowo była to sypialnia dla wszystkich, ale im starsza byla córa to przekształcilo sie to w pokój dziecinny a rodzice przenieśli sie do gościnnego) Jak urodzila sie młoda, to żeby starsza nie była zazdrosna to mama przeniosla się do dziecinnego, spała w jednym łóżku ze starszą a młoda obok w łóżeczku. Koleżanka zawsze narzekała, że starsza budzi się często, jak miała ok 2 lat, to niemal co godzinę, ale koleżanka konsekwentnie do niej przychodziła, uspokajała i szła do siebie, albo jak przychodziła do ich łóżka- dawala pić i odnosiła do jej łózka. Ale z tego co wiem nigdy nie było protestów ze strony dziecka. Nie wiem co by zrobiła gdyby napotykała na opór. Starsza budziła się, zeby sie tylko przytulić i spokojnie zasypiała dalej, ale z tego co mi wiadomo trwalo to bardzo dlugo. Dopiero teraz jak skończyła 4 lata budzi się raz na picie lub siku i spi dalej.
      dzieci starsze niz Twoje, ale dwa zupełnie różne podejścia. I dzieci i tak sie budzą i przychodzą po kęs czułości, jednak w 1 wypadku mama się chyba bardziej wysypia....
    • aleksandra1357 Re: prosze o jakies wskazowki,co robie zle? 29.03.12, 21:55
      A my mamy taki układ:
      Starsze dziecko (4 lata) śpi z ojcem na kanapie w salonie, a młodsze (1,5 roku) ze mną w sypialni. Wszyscy zadowoleni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka