Dodaj do ulubionych

pneumokoki kontra lekarze

11.04.12, 09:48
mam problem z pneumokokami. zrobilismy córce wymaz z noska (lekarz sięgnął do migdałka) i wyszło, że jest nosicielką streptococcus pneumoniae, w antybiogramie jest kilka antybiotyków, na które nie jest odporny.
problem mam z tym co zorbić po tym jak już ją z tego pneumokoka wyleczymy. mam dwóch lekarzy i dwie różne opinie. jeden to nasz laryngolog, który jest zwolennikiem szczepienia, ale jak spytałam o to jaka jest gwarancja na to, że córka po szczepieniu nie złapie tego ponownie to usłyszałam, że nikt na to nie da gwarancji. więc czy jest sens szczepić? problem pogłębia to, że szczepić można dopiero dwa tygodnie po zakończeniu antybitykoterapii, w tym czasie córka chodzi do przedszkola i znów może złapać to cholerstwo, czyli wracamy do punktu wyjścia, a zatrzymać jej na czas leczenia i odczekania do szczepienia nie mogę sobie pozwolić.
drugi lekarz, ordynator na laryngologii, ma dwójkę dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym. odradza szczepienie. zaleca za to broncho-vaxom. mówi, że można podać już w trakcie przyjmowania przez dziecko antybiotyku, po kuracji sprawdzić czy nadal jest nosicielstwo czy nie i jeśli bedzie to powtórzyć kurację broncho-v. no i przyznam, że nie wiem co robić.
córka jest dziekiem mało chorującym (5-6 infekcji o średnim nasileniu w ciągu roku), ma podjerzenie astmy, ale jak na razie na podejrzeniu utknęło. alergia wziewna, ale opanowana.
jak wy postępowałyście w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • bramanka Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 10:06
      moja córka miała sytuacje zagrożenia zycia w wieku ok roku (wgłobienie spowodowane własnie infekcją pneumokokiem). po antybiotyku z antybiogramu, odgłobieniu sad mialam prikaz ze szpitala i od naszego lekarza, prof neonatologii, jednego z wiodących w kraju, żeby zaszczepić.
      nosicielstwo zostało zlikwidowane- od tej pory, a ma 6,5 roku- nie była w zasadzie chora.
      polecam szczepienie- juz chyba jedno.
      • silje78 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 10:10
        w tym wieku (4,5) jedna dawka. dzięki za odpowiedź.
    • obasic Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 10:16
      Właściwie o co chodzi? Z tego co piszesz dziecko jest w miarę zdrowe.
      Większość dzieci i ludzi dorosłych ma nosicielstwo tegoż pneumokoka. Rodzajów tej bakterii jest prawie 100 (którą akurat dziecko ma się nie dowiesz), szczepionka działa bodajże na killka może kilkanaście rodzajów (tych najbardziej zjadliwych).
      Szczepić dla swojego własnego spokoju - owszem możesz, przy okazji będziesz mieć "uznanie" wśród innych rodziców, bo Twoje dziecko nie zagraża innym dzieciom wink)
      Teoretycznie nie powinno mieć tych groźnych szczepów pneumo.
      A z tego co wiem leczenie antybiotykiem "wyników na papierze" jest bezsensowne, nawet na stronie o pneumokokach kiedyś czytałam, że powstaje wówczas większe ryzyko powstania odpornych szczepów bakterii, a antybiotyk z zasady trudno dociera do "nosa". Więc może się wstrzymaj i oszukaj jeszcze innego lekarza - ja bynajmniej takiego mam, któryby nigdy w takim przypadku nie podał antybiotyku.
      • silje78 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 10:44
        ale czego nie rozumiesz w moim poscie?
        chodzi o to czy szczepić dziecko tą szczepionką i czy faktycznie po szczepieniu dzieci są odporne na pneumokoki czy poprzestać na wyleczeniu nosicielstwa i ewentualnie podać broncho-vaxo w celu poprawy odporności, choć tu raczej problemów nie ma.
        co do uznania innych rodziców to mi to lotto, nie mam zamiaru przyczepić etykietki od szczepionki na czole córki.
        w kwestii lekarzy, trzech laryngologów to zwolnennicy szczepienia, którzy w analogicznej sytuacji zalecają antybiotyk plus szczepienie. jeden w/w wymieniony laryngolog zalecający broncho-v. plus pediatra, który nie widzi potrzeby szczepienia dziecka, które (chodząc do przedszkola) niemal nie choruje.
        • rulsanka Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 11:16
          Ja w ogóle nie leczyłabym nosicielstwa, jeśli dziecko zdrowe. Każdy z nas jest nosicielem czegoś nie fajnego (a nosicielstwo pneumokoków w przedszkolu dochodzi 40%) i dopóki organizm sobie radzi, to nie ma problemu.
          Poza tym być może córka zachoruje na coś wymagającego antybiotyku i wtedy przy okazji wybije się pneumokoka.
          Póki co, nie rozwalałabym jej odporności podając antybiotyk, ot tak. Bo nie ma żadnej gwarancji, że znowu czegoś nie złapie. A podawanie broncho vaxom nie chorującemu dziecku to bzdura. Wszelkie szczepionki lubią zresztą nasilać alergię, co przy podejrzeniu astmy jest dość ryzykowną taktyką (mnie lekarka odradziła szczepienia "wzmacniające odporność", bo mam tendencję do azs)
          • memphis90 Re: pneumokoki kontra lekarze 12.04.12, 16:09
            > Ja w ogóle nie leczyłabym nosicielstwa, jeśli dziecko zdrowe. Każdy z nas jest
            > nosicielem czegoś nie fajnego (a nosicielstwo pneumokoków w przedszkolu dochodz
            > i 40%) i dopóki organizm sobie radzi, to nie ma problemu.
            A jak coś się stanie- wypadek, oparzenie, pilny zabieg operacyjny - i organizm przestanie "sobie radzić"? Jak dojdzie do posocznicy, to na zaszczepianie będzie za późno, a cała historia może się skończyć tragicznie.
        • obasic Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 11:20
          Bo wydawało mi się, że w sprawie leczenia wyników na papierze (nie dziecka - bo zdrowe) napisano i powiedziano już wszystko. I dziwi mnie, że jest jeszcze tak dużo lekarzy, którzy tak bardzo się "przejęli" oczywistą sprawą czyli nosicielstwo pneumo - i z marszu chcą to leczyć, a teoria mówi co innego.
          Oczywiście do Ciebie nic nie mam - ale jak czytam post na temat lekarzy i podania antybiotyku bezzasadnie to mi się robi niedobrze. Chyba, że jednak z dzieckiem dzieje się coś o czym nie dopisałaś - bo wkońcu po co ten wymaz?
          Ja moja straszą szczepiłam jak miałą 3 latka, miała wówczas niesicielstwo. Teraz ma 7 lat ale już kolejnych wymazów nie robiłam. Szczepiłam tylko po to, by ewentualnie nie zaraził się nowonarodzony braciszek.
          • silje78 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 11:54
            wymaz robiłam dlatego, że pneumokok wyszedł w wymazie bislkiego kuzyna naszej córki, z którym ma stały kontakt.
            tak jak pisałam, młoda nie choruje specjalnie. jesienią miała 2-3 infekcje (wszystkie w ciągu tygodnia wyleczone), w tym raz spastyczne zapalenie oskrzeli. od nowego roku miała raz lekką jelitówkę i raz kaszel przez 3-4 dni. od końca lutego zdrowa, poza kilkudniowym katarem. w ciągu kilku ostatnich dnia parę razy zakaszlała (ja z tych przewrażliwonych więc jestem na to wyczulona uncertain ) i na tym koniec z jej chorobami. latem zeszłego roku miała wysiękowe zapalenie ucha, wykryte przypadkiem. wyleczone otoventem i ćwiczeniami. kontrole ma raz na 1-2 miesiące.
            ja staram się podejść do tego logicznie, czyli jeśli jej nie szczepię to podawanie antybiotyku (córka jeszcze nie przyjmowała antybiotyków) jest bezsensowne ponieważ i tak pewnie złapie to cholerstwo po kilku dniach - tygodniach.
            a pytam bo sama nie wiem co mam z tym zrobić i z jakiś przyczyn boję się antybiotyku u niej jak ognia uncertain .
            • zjawa1 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 12:17
              W krajach UE Polska jest jedynym krajem, gdzie szczepienie to nie jest obowiazkowe. Jedynym powodem takiej sytuacji sa oszczednosci!!
              Jedna dawka to koszt ok 150zl.

              My szczepilismy 4 dawkami. Syn mial robione juz pare razy wymazy i nie wykazaly, zeby mial nosicielstwo tej bakterii. Ogolnie nie ma w sobie nic chorobotworczego.

              ,,Pneumokoki to jedne z najczęstszych powodów zakażeń dróg oddechowych, zapaleń opon mózgowo-rdzeniowych i sepsy. Co roku wywołują od 11 666 do 14 565 tzw. inwazyjnych chorób pneumokokowych. Kończą się one śmiercią średnio u od 28 do 71 dzieci. "Jeśli nawet zakażone dziecko uda się wyleczyć, mogą być trwałe następstwa zakażenia, takie jak upośledzenie umysłowe, zaburzenia słuchu oraz napady padaczkowe" - mówił dr Ryszard Konior ze Szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie "

              Moj syn ma w tej chwili przeszlo 4 latka. Kaszel mial 3 razy w zyciu, zawsze wirusowy trwajacy do 7 dni bez komplikacji. Nie miewa zapalen gardla. Do wieku 2,5 roku, a wiec zanim poszedl do przedszkola nie mial nawet kataru. Od maja zeszlego roku, a wiec
              Ogolnie od prawie roku, przeszlo 11 miesiecy mial tylko 2 infekcje. Jedna kaszel plus katar i druga sam katar. Wszystkie wirusowe trwajace do 7 dni.
              Nie wiem, czy jest to w 100% spowodowane wyeliminowaniem pewnej czesci pneumokokow dzieki szczepieniu, ale napewno gdybym miala drugie dziecko to szczepilabym na to tak, jak syna od urodzenia 4 dawkami.

              Wiem tez, ze jego kolega bliski mial ciezka infekcje bakteryjna pneumokokow, syn nie zarazil sie od niego.
              • slonko1335 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 13:19
                Zjawa za 150 zeta u Was szczepią? fajnie...ja wywaliłam dwa razy tyle za dawkę...
                • zjawa1 Re: slonko1335 11.04.12, 21:30
                  Ja podaje aktualne ceny, jakie sprawdzilam w neciesmile
                  Nie martw sie w 2008 tez za jedna dawke placilam chyba 210 lub 230zlsmile
                  • maltry Re: slonko1335 13.04.12, 00:29
                    Oj, coś jednak nie bardzo aktualne - ok. 2 tyg temu za szczepionkę dla syna zapłaciłam troszkę ponad 290 zł
                    • zjawa1 maltry 13.04.12, 09:17
                      Wszystko zalezy gdzie kupujemy i od przychodni. Ja znalazlam rachunki i faktycznie w 2008 roku placilam za jedna 230zl.
                      Ponoc w naszej przychodni wtedy bardzo duzo osob szczepilo na pneumo, wiec z tego wzgledu mieli taniej.
              • hanalui Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 15:09
                zjawa1 napisała:

                > W krajach UE Polska jest jedynym krajem, gdzie szczepienie to nie jest obowiazk
                > owe.

                Jakies zrodlo tych danych?
                Bo mieszkam w kraju UE i u mnie wszelkie szczepienia sa nieobowiazkowe, chcesz to szczepisz, nie chcesz to nie szczepisz, twoja sprawa. Dostajesz list i mozesz sobie z nim zrobic co chcesz
                • zjawa1 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 21:31
                  To napisz jaki to krajsmile
                  Jak pracujesz na carno to nic dziwnegosmile
                  Poczytaj sobie o obowiazkowych szczepieniach w UEsmile
                  • najma78 Re: pneumokoki kontra lekarze 15.04.12, 08:42
                    zjawa1 napisała:

                    > To napisz jaki to krajsmile
                    > Jak pracujesz na carno to nic dziwnegosmile
                    > Poczytaj sobie o obowiazkowych szczepieniach w UEsmile


                    Ja mieszkam w uk i szczepienia tu nie sa obowiazkowe smile nie wiem jak inne kraje ue, ale takze w Pl nie ma obowiazku szczepien.
            • obasic Re: pneumokoki kontra lekarze 12.04.12, 09:30
              Moja córka również nigdy antybiotyku nie brała i jak przeczytałam artukuł, że podanie antybiotyku przy nosiecielstiwe zwiększa ryzyko powstania szczepów opornych to się obawiałam poważnych infekcji, w których antybiotyk musiałabym podać. Na szczęscie się nie zdarzyło.

              Więc wydaje mi się w twoim przypadku, antybiotyk (w dodatku pierwszy w jej życiu) to nieporozumienie, a szczepinie owszem można, ale tu rodzic sam decyduje. Zawsze będą za i przeciw. U mnie - tak jak napisałam wyżej - decydujące było to że w drodze było kolejne dziecko, a córa z przedszkola pneumo napewno przynosiła.
    • slonko1335 Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 13:12
      Nie leczyłabym nosicielstwa zdecydowanie. I tak jak najbardziej zaszczepiłabym prevenarem.
    • shige Re: pneumokoki kontra lekarze 11.04.12, 21:59
      silje78 napisała:

      > mam problem z pneumokokami. zrobilismy córce wymaz z noska (lekarz sięgnął do m
      > igdałka) i wyszło, że jest nosicielką streptococcus pneumoniae, w antybiogramie
      > jest kilka antybiotyków, na które nie jest odporny.

      Zawsze coś wyjdzie.Dlatego wymazu bez powodu się nie robiwink

      > problem mam z tym co zorbić po tym jak już ją z tego pneumokoka wyleczymy. mam
      > dwóch lekarzy i dwie różne opinie. jeden to nasz laryngolog, który jest zwolenn
      > ikiem szczepienia, ale jak spytałam o to jaka jest gwarancja na to, że córka po
      > szczepieniu nie złapie tego ponownie to usłyszałam, że nikt na to nie da gwara
      > ncji. więc czy jest sens szczepić?

      Szczepi się głownie po to żeby organizm wiedział jak ma się w danej sytuacji zachować, nawet jak człowiek jest nosicielem.Prevenar bardzo często u dzieci znosi nosicielstwo.Jest to jeden ze sposobów ochrony ale też leczenia.Pod warunkiem że mamy do czynienia z zawartym w szczepionce określonym serotypem bakterii!Gwarancji wyleczenia nie da ani antybiotykoterapia, której nie stosuje się bez wyraźnych objawów choroby, może również nie pomóc broncho vaxom oraz szczepienie.
      Przy nosicielstwie najważniejsze jest dbanie o odporność , czyli ważna jest ogólna higiena życia i dieta oraz suplementacja wit D.Zwykle to wystarcza.
      W jakim wieku jest dziecko?
      • obasic Re: pneumokoki kontra lekarze 12.04.12, 09:21
        >Przy nosicielstwie najważniejsze jest dbanie o odporność , czyli ważna jest ogólna higiena >życia i dieta oraz suplementacja wit D.Zwykle to wystarcza.

        i dodałabym tu również unikanie antybiotyków.
      • silje78 Re: pneumokoki kontra lekarze 12.04.12, 11:25
        ma 4,5 roku. na jej odporność raczej nie mogę narzekać. dałyście mi do myślenia. na jutro umówiłam się z naszą pediatrą na konsultację.
        • rulsanka Re: pneumokoki kontra lekarze 12.04.12, 11:33
          Moja pediatra pod żadnym pozorem nie leczyłaby takiego nosicielstwa. Zaszczepić jak najbardziej warto. Mój syn był szczepiony, potem się okazało, że miał pneumokoka w zielonych glutach. Więc nie wiem, czy szczepienie zniosło nosicielstwo u niego, czy to był typ pneumo nie zawarty w szczepionce. Tak czy inaczej infekcje nigdy nie rozwijały się w coś groźnego, nie brał antybiotyków, choć po każdym katarze pojawiały się zielone gluty. Po leczeniu domowymi sposobami same przechodziły. Ma dobrą odporność. Od września w przedszkolu opuścił 2 tygodnie. Ostatnio dostał pierwszy antybiotyk - bo miał anginę paciorkowcową. W rezultacie ostani katar był pierwszym, który nie zakończył się zielonym gilem. Być może więc przy okazji wytępiony został pneumokok. Ale nie trułabym zdrowego dziecka antybiotykiem...
          • silje78 Re: pneumokoki kontra lekarze 12.04.12, 16:16
            moja ola raz miała gęsty, zielonkawo-żółty katar, wyleczony w ciągu kilku dni bactrobanem.
            • zjawa1 Re: pneumokoki kontra lekarze 13.04.12, 09:22
              Z tym zielono-zoltym katarem roznie bywa. Syn tez mial taki i sam przeszedl bez leczenia. Psikalam tylko sola morska. Do 7 dni przeszlo.
              Przyznam jednak, ze nie wiedzialam o Bactorobanie. Fajna informacja w razie czegosmile
              Z relacji znajomych wiem, ze lekarze z gory wala antybiotyk doustny w celu wyleczenia kataru bakteryjnego.
    • silje78 Re: i po wizycie... 13.04.12, 21:10
      akurat trafiłam na dwie lekarki. jedna nasza pediatra, druga pani doktor gdańskiego szpitala dzieciecego na polankach.
      po pierwsze NIE PODAWAĆ ANYTBIOTYKU (celowo dużymi literami ponieważ to było niemal wykrzyczane wink ), po drugie kwestia szczepienia w tym wieku jest do zastanowienia. szczepi się do 5 lat, założenie jest takie, że w tym wieku dziecko ma najmniejszą odporność. do decyzji rodziców, tzn. obie panie zalecają, ale w tym wypadku nie jest to konieczność. tak więc jeszcze sie wahamy, ale zaczynamy skłaniać się ku szczepieniu młodej dla świętego spokoju...
      • dominikakom starszy nosicielstwo a młodszy? 14.04.12, 06:13
        Witam
        Mam pytanie:czy moge szczepić 8mies niemowlaka przeciw pneumo skoro starszy4 latek w wymazie z nosogardzieli mial pneumo został przeleczony kroplami efrinol z biodacyną ale cały czas chodzi do przedszkola,a Mały ma końcówkę? kataru-trwa 5dni. Na szczepienie poszłabym w poniedziałek lub wtorek...
        Napiszcie proszę co myślicie na ten temat...
        boje się szczepień jak ognia.-ale szczepie... tylko,że ZAWSZE myśle czy napewno jest zdrowy czy nie będzie powikłań itp.......
        • dominikakom Re: starszy nosicielstwo a młodszy? 14.04.12, 06:14
          Mam iść z Młodszym na wymaz a starszego nie dawać do przedszola?
        • silje78 Re: starszy nosicielstwo a młodszy? 14.04.12, 09:12
          nasza pediatra powiedziałaby szczepić, bez wymazu. to samo zaleciła naszemu (w rodzinie) 2,5 latkowi. inna sprawa, że szczepy, które są w szepionce nijak mają się do tego co nasze dzieciaki miały w wymazie. tamte szczepy odpowiadają za poważne choroby takie jak zapalenie płuc, opon mózgowych itd. my jednak zaszczepimy naszą 4,5 latkę.
        • rulsanka Re: starszy nosicielstwo a młodszy? 14.04.12, 17:07
          Szczepienie na pneumokoki jest dość bezpiecznym rodzajem szczepienia.
          Kwestia infekcji dziecka ma znaczenie o tyle, że jak organizm jest chory, to słabiej wytwarza przeciwciała w reakcji na szczepionkę. Czyli szczepienie może nie odnieść rezultatu. Tylko tyle i aż tyle.
          Mnie lekarka kazała czekać ze szczepieniem 2 tyg po infekcji wirusowej, z powodu powyżej.
          • najma78 Re: starszy nosicielstwo a młodszy? 15.04.12, 08:51
            Wczoraj w tv kobieta na wozku opowiedziala krotko (program byl na inny temat) ze znalazla sie na nim z powodu powiklan wywolanych odpneumokokowym zapaleniem pluc, pneumokoki uszkodzily m.in. rdzen w dolnej czesci kregoslupa. Nie, nie sa to czeste przypadki ale moga byc bardzo grozne. Jest szczepionka w wielu krajach ujeta w kalendarzu szczpien, darmowa wiec zemu nie szczepic? Nosicielstwa, ktore nie wywoluje dolegliwosci nie leczy sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka