kawusia79
01.06.12, 12:15
Witam
Od wczoraj mam dylemat, doradzcie czy przesadzam czy mam rację.
Teściowa zapowiedziała mi wczoraj , iż mam jej przywiezc swoje dzieci (3,5 i prawie dwulatka) do niej , wziąśc wózek a ona pójdzie z nimi gdzies na Dzien Dziecka. Nie wiem gdzie bo nie chciala mi tego powiedziec.
Dodam, że tesciowa jest wspaniała kobietą i babcią, nigdy nie było między nami konfliktów, zawsze stoi po mojej stronie. Dzieci widzą ją 2 razy w tygodniu na ogół. Jednak nigdy nie zostawiamy jej dzieci pod opiękę, tzn kiedyś zostawilismy parę razy z tego względu iż tesciowa jest bardzo roztargniona i mało odpowiedzialna.
Podam przykład jak jestesmy u niej i ona robi kawę zawsze stawia ją na brzegu, ja odstawiam i tak w kółko, a to noże na wierzchu ostatnio Młody jak weszłam do kuchni akurat z nożem latał, wszedzie tabletki leżą , pierwsze co jak wchodzę do nich to ogarniam chałupę z niebezpiecznych przedmiotów. Na spacer jak raz wyszła ze Starszym to za rękę go nie trzymała , dziecko samo obok szło przy ruchliwej trasie.
Jak ja mam się przemóc i dać jej dzieci pod opiekę na ten spacer, no nie mogę , doradzcie czy ja przesadzam?