Na plaster mi logopedzi, książeczki z sylabami, kartoniki i obrazki dla maluchów jak to moje dziecko nie chce nic powtórzyć po mnie i już!
Przechodzi ewentualnie przekupstwo ale zamiast kot mówi "sdjkfsem" i koniec, drugi raz nie powtórzy...... Nie mogę ćwiczyć jak mi kazali bo jak niby? Próbowałam setek zabaw w których można przemycić te sprawy ale ten cwaniak wie już o co chodzi bo stary koń z niego i koniec zabawy

Jakieś pomysły o co może chodzić? Dlaczego sie napina że nie i już? Zaznaczam że na nie był od zawsze, nigdy nic nie powtarzał więc nie jest to efekt moich molestowań....
Zbadany, wszystko niby ok, bystry ponad przeciętną.....
Help