Dodaj do ulubionych

Problem mama - niania

02.07.04, 18:31
Jestem nianią, od roku opiekuję się (teraz 15miesięczną) Zuzią. Zuzia
od początku mnie lubiła, nie płacze przy wyjściu mamy (miała tylko ok.
tygodniowy okres płaczu w wieku 10 mies.), teraz jedynie jest jej smutno, ale
gdy stoimy już w oknie i machamy mamie, mała się śmieje. Cały dzień Zuzia
jest
b. spokojna, wesoła, wręcz radosna, nie mam z nią żadnych problemów. Problemy
zaczynają się, gdy mama Zuzi (lub oboje rodziców) wraca z pracy...Zuzia po
pierwsze nie chce przywitać się z mamą, wyrywa się, zaczyna jęczeć,
rozrabiać,
rozrzuca zabawki, płacze bez powodu - rzeczy, które NIGDY nie zdarzają się
przy mnie! I tak jest podobno cały czas, gdy ja już pójdę do domu.Dręczy
rodziców, płacze,nie chce się bawić, ubierać,myć itd. To jest dosłownie jak
drJekyll i mrHyde! Rodzice Zuzi są b. fajnymi ludźmi i wiem,że nie krzywdzą
małej, praktycznie nie robimy nic inaczej, a jednak przy nich staje się
potworkiem! Wiem, ze może to mieć związek z tym,że Zuzia prawie cały dzień
spędza ze mną i brakuje jej rodziców - więc moze w ten sposób "odbija" sobie
te
rozstania. Wiadomo też,że dzieci na ogół inaczej zachowują się przy
rodzicach,
inaczej przy niani, ale to już jest przesada. Czy byłyście w podobnej
sytuacji? I czy ktoś ma pomysł, co można z
tym zrobić?? Dziecko się męczy, rodzice też, i mi jest przykro, bo to
naprawdę
głupie...

Magda


Obserwuj wątek
    • wio_sna Re: Problem mama - niania 02.07.04, 20:57
      To normalne. Dzieci w ten sposób sprawdzają czy są kochane przez rodziców. Niczyja to wina, a rodzice powinni uzbroić się w cierpliwość, nie okazywać poirytowania, tulić, głaskać dopieszczać po prostu poświęcać małej wiecej czasu. Z czasem minie.
      Pozdrawiam Wiosna
      • madziurex Re: Problem mama - niania 02.07.04, 21:39
        Też tak uważam; problem w tym, ze Zuzia NIE CHCE być tulona i pieszczona przez
        mamę i ma w nosie czas jej poświęcany. Ale dziękuję za odpowiedź!

        Magda
        • magda-lis Re: Problem mama - niania 02.07.04, 22:29
          Myślę, że chce i to bardzo, dlatego udaje że nie da się przytulić żeby mama
          trochę o nią powalczyła i poprosiła. To dla dziecka byłoby dowodem miłości.
          Pozatym może moze być rozdarta między Tobą a rodzicami. To zrozumiałe. Moze
          spróbuj jej częściej mówić w ciągu dnia, że rodzice są w pracy i że zarabiają
          dla niej pieniążki żeby miała to czy tamto i że ją bardzo kochają i tęsknią.
          Czasem możecie zadzwonić do jednego z rodziców na krótką pogawędkę.
          Pozdrawiam Magda
        • brn Re: Problem mama - niania 02.07.04, 22:30
          Nie chce, bo w ten sposób "sprawdza" rodziców, być może po dziecięcemu stara
          się ich "ukarać" - w końcu zostawili ją na tak długo.
          Trochę dziwne, że o takim zachowaniu dzieci nie słyszałaś.
    • asiaap Re: Problem mama - niania 02.07.04, 22:28
      sama odpowiedzialas sobie na pytanie. mala po prostu "odgrywa sie na mamie"za
      to ze ja zostawiea. dzieci na takie sytuacje reaguja bardzo roznie. moj 22
      miesieczny synek po moim z pracy praktycznie sie ode mnie nie odkleja.
      a
      • madziurex Re: Problem mama - niania 03.07.04, 00:39
        To jest tak: my mniej więcej wiemy, dlaczego tak się dzieje, ale nie bardzo
        umiemy to zmienić i pomóc Zuzi. I dlatego pomyślałam, ze może ktoś z was ma
        jakiś pomysł - co powinniśmy zmienić.
        A co do rozmów z Zuzią, pogawędek przez telefon - ona jest jeszcze za mała.
        Oczywiście mówię jej, ze rodzice są w pracy, ale wątpię, czy ona to rozumie (ma
        15 mies.dopiero).
        • zillka Re: Problem mama - niania 03.07.04, 19:57
          Oczywiście, że Zuzia rozumie! Dziewczyny mają rację, "odgrywa" się na rodzicach
          za zostawienie i sprawdza czy ją kochają. Powtarzaj jej w ciągu dnia, mów kiedy
          wrócą (po obiadku, po podwieczorku, po owockach, po drzemce, etc.), telefony
          też wchodzą w grę! Przecież coś Zuzia już mówi a nawet jeśli nie to wystarczy
          jej przyłożyć telefon do ucha i niech mama jej coś powie, że ją kocha, że
          tęskni, etc.
          No i rodzice pewnie po powrocie do domu są zmęczeni i chcieliby "grzeczne"
          dziecko a nie małego diabełka. Niech na parę dni totalnie odłożą wszystko,
          niech przychodzą z pracy najedzeni, w drzwiach się przebierają w dżinsy i do
          Zuzi. Jak niechce się z nimi bawić - to niech przy niej siedzą i próbują co
          jakiś czas. Nie to, nie, to dalej siedzą i mogą coś do niej gadać, próbować
          przytulić. Moja Florka miewała takie okresy - krótko, że zachowywała się
          podobnie, nie chciała do mnie przyjść od opiekunki, etc. ale nasilenie uwagi
          przeznaczanej dziecku, wcześniejsze przyjście z pracy zazwyczaj to eliminowało.
          I chyba to była jakoś tak właśnie około 1,5 roku.
          A teraz już ma prawie 2 latka i od dawna nie ma takich jazd, jak tylko mnie
          zobaczy to biegnie do mnie z dalekasmile))

          Pozdrawiam, powodzenia,

          zilka & Flo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka