19.11.12, 13:24
co u was pomaga na krtań?? jak to leczycie ??? u nas antybiotyk i Clemastinum dostaliśmy teraz .Antybiotyk dlatego ze u nas bo jednym takim leczeniu syropami tylko wylodowaliśmy w szpitalui przywlokło sie schonleinahonocha. Teraz dopadła nas krtań i mam doła bo już sie boje.
Obserwuj wątek
    • super-mikunia Re: Krtań 19.11.12, 20:16
      Przewietrzone, chłodne pomieszczenie. Nawliżacz powietrza, inhalacja z pulimocortu, diphergan.
    • klubgogo Re: Krtań 20.11.12, 09:49
      Zimne powietrze w razie ataku kaszlu (szeroko otwarte okno), clemastinum na noc. Na jakiej podstawie dostałaś antybiotyk na zwykle wirusowe zapalenie krtani?
      • renirene Re: Krtań 20.11.12, 10:50
        Tak na na krtań bo syn wczesniej też miał krtańi po niej wylondowaliśmy w szpitalu bo złapał schonleinahonocha.to jest choroba która atakuje po tym jak wczesniej chorowało sie na górne drogi oddechowe w szpitalu bylismy misiąc a całkiem leczyliśmy sie 4 miesiace , nie życze nikomu tej chorob, i dlatego teraz lekarz dał antybiotyk bo ta choroba ponoć moze wracac.
        • betty842 Re: Krtań 20.11.12, 11:01
          Mojego półtoraroczniaka krtań złapała tydzień temu z soboty na niedziele.Od razu zaczęłam podawać mu stodal bo tylko ten syrop na kaszel miałam,no i zaraz wyciągnełam z szafki nawilżacz powietrza.W poniedziałek pojechałam z nim do pediatry,która przepisała nam pulneo.No i dodatkowo miałam podawać stodal i lipomal bo młody gorączkował. Powiedziała,ze nie daje nam skierowania do laryngologa bo ten napewno przepisze antybiotyk a ona nie widzi takiej potrzeby.Moja mama to aż sie za głowe chwyciła bo jak to zapalenie krtani leczyć bez antybiotyku.Ponoć mój braj jako dziecko zaplenie krtani miał chyba z 10razy (za kazdym razem miał antybiotyk) a z 5 razy wylądował w szpitalu.No ale moja mama to wszystko leczyłaby antybiotykiem....No a mały już jest zdrowy.Ja tam nie bede sie wypowiadała czy w twoim wypadku anytybiotyk jest potrzeby czy nie bo zwyczajnie sie nie znam.Ale z dwojga złego to CZASEM lepiej dać antybiotyk na wszelki wypadek.Ja bardzo staram sie uniknąć antybiotyków ale są przypadki kiedy zgodziłabym sie na antybiotyk tak na wszelki wypadek.Np jeśli dziecko zostałoby ugryzione przez kleszcza (tfu!tfu!) to chciałabym żeby dostało antybiotyk tak na wszelki wypadek (przeciw boreliozie).Nie wiem o jakiej chorobie ty piszesz ale skoro nie chcesz powtórki z rozrywki to też ci sie nie dziwie,że podajesz antybiotyk.
          • margo_33 Re: Krtań 20.11.12, 12:03
            Zimne powietrze, nawilżacz, diphergan, raz Mała dostała zastrzyk rozkurczowy na pogotowiu.
    • magdalenca78 Re: Krtań 20.11.12, 21:32
      Jak zdarzy się atak (najczęściej dopada w nocy), to oddychanie przy otwartym oknie, zimnym powietrzem (opatulić kołdrą i usiąść na kilka minut), pokój do spania też powinien być przewietrzony, uchylic na noc okno lub choć rozszczelnić, żeby temperatura nie była zbyt wysoka.
      Podać syrop antyhistaminowy - Clemastinum, Aerius.
      Inhalacje - Pulmicort, sól fizjologiczna. Do tego syrop na odkrztuszanie (Deflegmin, Flavamed itd). Syrop z cebuli, dużo płynów.

      Taki u nas jest scenariusz postępowania. Pierwsze zapalenie krtani młody złapał w wieku 13 m-cy, pojechaliśmy wtedy w nocy do szpitala dziecięcego, bo nei wiedzielismy co to. Dostał zastrzyk, zatrzymali nas na 3 dni sad Miał inhalacje w szpitalu oraz antybiotyk. Masakra.

      Przy kolejnych atakach już wiedziałam co to i od razu gnałam do naszej pediatry po Pulmicort oraz po inhalator do apteki. W końcu kupiłam własny smile przydaje się i przy zwykłych katarach.
      • paliwodaj Re: Krtań 20.11.12, 21:46
        >Powiedziała,ze nie daje nam skierowania do laryngologa bo ten napewno przepisze >antybiotyk a ona nie widzi takiej potrzeby.Moja mama to aż sie za głowe chwyciła bo jak to >zapalenie krtani leczyć bez antybiotyku
        wiecie co mi sie cisnie na usta jak czytam takie brednie, powiedzcie czy wiedza was boli?
        W kazdym materiale naukowym znajdziecie ze zapalenie krtani powoduja glownie wirysy, leczenie dorazne to obkurczanie drog oddechowych. To ze mama z wiedza medyczna zatrzymala sie 40 lat temu nie znaczy ze nalezy ludzi irytowac powtarzaniem tego na forum publicznym
        Po ch...wam te antybiotyki, pul-cos tam i inne smiecie , ktore z luboscia wlewacie w swoje do granic oslabione przez bledne leczenie dzieci?????? Aby za chwile jeczec na forum ze znowu dziecko chore, lekarze sa od leczenia, ale zdrowa dyskusja podparta jakas wiedza rodzica nie zaszkodzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka