agaipawel12345
27.11.12, 11:42
j.w
od wrzesnia zaczął przedszkole i koszmar.Ciągle jestem ja na zwolnieniu a syn chory ,łapie chyba wszystko w tym przedszkolu co jest.W tym miesiącu to 2 razy zapalenie oskrzeli ,jakies zapalenie wirusowe.Ja nie mam z kim dziecka zostawic wiec jak syn chory to biore zwolnienie.W tym ze miesiacu to byl z tydzien czasu.Ciągle syropki antybiotyki jakies zawiesiny,zauwazylam lekkie zaczerwiennienie pod oczami,czego wczesniej nie miał.
Podejżewam ,ze syn ma slaby system odpornosciowy ( podaje mu tran)i jak wczesniej zanim zaczął przedszkole byl okazem zdrowia ,tak teraz nonstop chory.
Zastanawiam sie czy jak znowu w grudniu (odpukac) zachorje to czy niezrezygnuje bo moje dziecko non stop chore i na lekarstwach.Ja rozumiem ze dzieci choruja ale od poczatku wrzesnia zadnego miesiaca calego nieprzechodzil.
wtedy pewnie wrocimy z M do wozenia malego do tesciowej ( 30km) i bedziemy sie widywac raz na tydzien czy tam razem pomieszkiwac jak sie zmiany zejda.
chorowanie a chorowanie ale chyba nie az tak?
Czy ktoras z Was miala podobny problem, ze dziecko trzabylo wypisac pomyslec o innym sposobie opieki nad dzieckiem bo bardzo chorowalo.
proszę o rade.