Dodaj do ulubionych

Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za?

30.01.13, 18:36
Referendum edukacyjne "Ratuj Maluchy i starsze dzieci też!"

Co można zrobić? Wydrukować i zebrać podpisy pod petycją. Poza tym można również zebrać podpisy od znajomych, kolegów z pracy, rodziny.

Chcę dodać lbezpośrdeni link, ale rozpoznaje go jako spam.
Obserwuj wątek
    • mada.lenka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 30.01.13, 18:37
      rzecznikrodziców(kropka) pl
    • mika_p Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 30.01.13, 19:20
      Wiesz co, w tej chwili na f. Starsze dziecko wysoko na liście wątków kwitnie wątek na 400+ postów. Poczytaj argumenty przeciwników akcji, ze szczególnym uwzględnieniem następujących kwestii:
      - kto jest odpowiedzialny za to, żeby szkoły były fajne, ładne, dostosowane do potrzeb dzieci (samorząd)
      - kto jest odpowiedzialny za poinformowanie samorządu, czego oczekujesz (ty)
      - kto jest odpowiedzialny za rozliczenie samorządu z realizacji twoich potrzeb (ty)

      Może więc zamiast zużywać energię na zbieranie podpisów na fejsie, tę samą energię przeznaczysz na działanie w kierunku poprawienia szkoły własnego dziecka?

      Btw, to jest forum "Małe dziecko", a tematyka szkolna to "Starsze dziecko" - jak w opisie forum stoi: KIEDY DZIECKO WYRASTA Z PRZEDSZKOLA.
      • majeczka_30 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 11:41
        Ale tematyka dotyczy dzieciaków w tej chwili przedszkolnych. Więc jak dla mnie miejsce jak najbardziej odpowiednie.
    • annubis74 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 31.01.13, 15:11
      Dostaję od nich newsletter i nawet miałam zamiar zbierać podpisy pod wnioskiem o referndum ale niestety nie ze wszystkimi punktami się zgadzam (albo nie do końca rozumiem intencję wnioskodawcy). Dlaczego jeden z punktów dotyczy zniesienia obowiązku przedszkolnego dla dzieci 5-letnich???? To akurat dziwny pomysł - dobrodziejstwa edukacji przedszkolnej obserwuję na własnym dziecku przy calej świadomości wad systemu uważam że 5 lat to i tak późno na rozpoczęcie edukacji przedszkolnej (a ten zapis gwarantuje miejsce w przedszkolu 5-latkom jeśli nie trafiły tam wcześniej). Znajomi nie zapisali do przedszkola swojej 5-latki bo okazało się że nie będzie ona jeszcze podlegać obowiązkowi szkolnemu od lat 6 - więc mysleli ze rok mogą poczekać). Dostali wezwanie z kuatorium i wydziału edukacji że dziecko nie realizuje obowiązku (przed)szkolnego i dziecko musiało trafić do przedszkola (co mu tylko wyszło na dobre). Podobnie uważam że błedem byłoby przywracanie systemu 8+4 wymagałoby to znów sporych kosztów. Jak dla mnie lepiej byłoby te pieiądze zainwestować w udoskonalanie istniejącego (niestety) systemu. Np. mniej liczne klasy w gimnazjach, szersza pomoc psychologów i terapeutów na poziomie gimnazjum. Wysłałam do organizatorów akcji pytanie czy można złożyć podpis pod niektórymi punktami ale nie otrzymałam odpowiedzi
      • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 31.01.13, 20:16
        Podpisy są zbierane w sprawie zorganizowania referendum.
        Jeśli zostanie zebrana odpowiednia liczba podpisów, wówczas odbędzie sie referendum, w trakcie którego będziesz się mogła wypowiedzieć, co popierasz, a co nie.
        Czyli: podpis złożony teraz oznacza, że jesteś za referendum w sprawach szkolnictwa w Polsce, a nie, że np. popierasz likwidację gimnazjów.
        pozdrawiam
        • pikaxx Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 31.01.13, 22:22
          gdzie te podpisy mozna skladac???
          • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 14:11
            Wejdź na stronę podaną w mojej stopce - tam jest wykaz punktów w różnych miastach, gdzie można się podpisywać. Można też samemu wydrukować formularz z tej strony, podpisać i odesłać na podany adres.
            Dokładny link mogę wysłać na mail, bo forum.gazeta.pl nie popiera akcji społecznych wink
            • pikaxx Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 12:38
              dziekuje za pomoc
        • sabciasal Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 07.02.13, 21:08
          az kto bedzie układał te pytania w tym potencjalnym referendum? bo te proponowane sa absurdalne i tendencyjnie ułożone.
          szkoda że nie ma wprost pytania: czy jesteś za tuskiem

          Czy jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków?
          2. Czy jesteś za zniesieniem obowiązku przedszkolnego pięciolatków?
          3. Czy jesteś za przywróceniem w liceach ogólnokształcących pełnego kursu historii
          oraz innych przedmiotów?
          4. Czy jesteś za stopniowym powrotem do systemu: 8 lat szkoły podstawowej + 4 lata
          szkoły średniej?
          5. Czy jesteś za ustawowym powstrzymaniem procesu likwidacji publicznych szkół
          i przedszkoli?
    • bramanka NIE! 01.02.13, 11:30
      nie, nie jestesmy za.
      1. 6 LATKI TO NIE MALUCHY! odpuscie- czy ktos ma tu 6 latka? haloł, jezeli wasze dziecko to maluch- wymaga pomocy psychologicznej! powazne zaniedbanie rodzicielskie.
      2. Dzieci w szkole maja sie dobrze, wszystkie mi znane 6 latki rada sobie dobrze (jedne lepiej jedne gorzej- podobnie jak znane mi dzieci 7 letnie)
      3. jak szkola nieprzystosowana dla dzieci 6 letnich, to tez dla dzieci 7 letnich (NB dzieci 6 letnie nie to na w kiblach w domu, to nie utona w szkole)
      a pozbawienei dzieci 5 letnich obowiazkowego przedszkola.... bez komentarza... moze czesc z nch dzieki temu, ze ze wsi wezmie je autobu do punktu przedszkolnego nie utonie w gnojowce na podwórku, lub nie zostanie skatowane przez pijanego ojca...
      • betty842 Re: NIE! 01.02.13, 11:53
        bramanka napisała:

        > 2. Dzieci w szkole maja sie dobrze, wszystkie mi znane 6 latki rada sobie dobrz
        > e (jedne lepiej jedne gorzej- podobnie jak znane mi dzieci 7 letnie)


        Hmmmmm.....No nie wiem....Moja znajoma posłała swoją 6-latkę do szkoły i ogólnie nie narzeka,dziewczynka jakos sobie radzi ale kiedy ta znajoma rozmawiała z wychowawczynią to powiedziała,ze niestety widać róznicę miedzy 7- a 6-latkiem i czasem jest miedzy nimi po prostu przepaść.Tak wiec wierz mi-nie każdy 6-latek nadaje sie do szkoły.Moim zdaniem powinno być tak,ze kto chce to niech dziecko pośle do szkoły w wieku 6 lat a kto nie to nie musi.
        A i szkoła szkole nie równa...Czytałam niedawno na forum jak niektóre mamy opisywały jak wyglądają zajęcia dla 6-latków w 1.klasie i gdyby u mnie w szkole tak było to może też bym swojego syna wczesniej do szkoły posłała.Mamy pisały,ze u nich 1.klasa jest prawie taka sama jak zerówka tyle,że po prostu w szkole. U nas 1.klasa to 45min siedzienia na tyłku i kilka minut przerwy.Mój syn (tegoroczny 6-latek) jest bystrym dzieckiem i w szkole napewno by sobie poradził ale z koleji jest też dzieckiem bardzo ruchliwym,ciężko jest mu wysiedzieć na miejscu dłużej niż kilkanaście minut.Tak wiec póki może to niech sie bawi i szaleje,nie bede go zmuszać do siedzenia na tyłku 45min kiedy jeszcze nie musi tego robić.
      • julka1967a Re: NIE! 01.02.13, 13:06
        A punkt 5 dotyczący liceum? Przecież nasze dzieci kiedyś tam dotrą. W tej chwili tylko pierwsza klasa jest taka jak kiedyś. Po niej dzieciaki deklarują przedmioty, które będą zadawać na maturze, więc inne znikają z ich planu lekcji. Jeżeli wybiorą przedmioty humanistyczne na maturę to chemia, biologia i fizyka będzie jako jeden przedmiot przyroda na którym będą opowieści klituś bajduś o wszystkim i o niczym. Jeżeli ktoś zechce zmienić swoje plany co do studiów albo po maturze w następnym roku "dozdawać" sobie inny przedmiot, którego nie miał w szkole, bo akurat wybrał inny blok przedmiotów to może mieć problem nie do przeskoczenia.
        A ile osób juz w dorosłym życiu postanawia studiować coś zupełnie innego...
        Ja osobiście chciałabym aby moje dziecko miało pełna wiedzę na poziomie liceum a nie tylko z kilku przedmiotów, które wybierze na maturę.
      • annubis74 Re: NIE! 01.02.13, 19:16
        > nie, nie jestesmy za.

        a ile Was jest???? tych nie za. wypowiadaj się moze za siebie a nie w pluralis majestatis

        > 1. 6 LATKI TO NIE MALUCHY!
        a co qrna, młodzież??? taka jesteś ograniczona ze nie rozumiesz przenośni

        odpuscie- czy ktos ma tu 6 latka? haloł, jezeli wasz
        > e dziecko to maluch- wymaga pomocy psychologicznej! powazne zaniedbanie rodzici
        > elskie.

        jeśli masz 3 lub 4 latka to Twoje dziecko za chwilę będzie królikiem testowym kolejnej reformy edukacji. Ja akurat o swoje dziecko nie mam obaw - ostatnio psycholog dziecięcy określił jej możliwości intelektualne na wiek między 6 a 7 lat (dziecko ma 4,5). Ale lubie mieć wybór - czy chcę moje dziecko posłać do szkoły od 6 czy od 7 lat. Jako nauczyciel uważam że posyłanie do szkoły gromadnie 6-latków tylko pogłębi problemy tych dzieci, które problemy mają i pewnie miałyby jako 7-latki ale wysłane do szkół rok wcześniej problemy będą mieć większe. Twój argument że 6-latki które trafiły do szkół radzą sobie nieźle jest do bani - teraz do szkół trafiły 6-latki na to gotowe, których rodzice w porozumieniu z pedagogiem taka decyzję podjęli, za 2 lata trafią wszystkie. Trzeba widzieć wiecej niż czubek własnego nosa. Nawet jeśli twoje dziecko nie jest jeszcze w wieku przedszkolnym to szybko w nim będzie
        Jestem nauczycielem akademickim na uczelni państwowej - mam do czynienia z produktem finalnym polskiego szkolnictwa i powiem szczerze z roku na rok jest coraz gorzej. Eksperymentowanie na polskiej szkole wszystkim wyłazi bokiem. A to nie jest tak, że można rozpatrywać każdy poziom oddzielnie przedszkole teoretycznie powinno przygotowywać do nauki w szkole, podstawówka do nauki w gimnazjum, gimnazjum do liceum itd.
        Jak napisałam wyżej z pewnymi punktami się zgadzam, akurat z punktem o obowiązku przedszkolnym dla dzieci 5-letnich - NIE. Też uważam ze ten punkt obliguje rodziców do wysłania do przedszkoli dzieci, które w innych okolicznościach nigdy przedszkola nie zobaczyłyby na oczy
        • saszanasza Re: NIE! 01.02.13, 20:30

          > jeśli masz 3 lub 4 latka to Twoje dziecko za chwilę będzie królikiem testowym k
          > olejnej reformy edukacji. Ja akurat o swoje dziecko nie mam obaw - ostatnio psy
          > cholog dziecięcy określił jej możliwości intelektualne na wiek między 6 a 7 lat
          > (dziecko ma 4,5). Ale lubie mieć wybór - czy chcę moje dziecko posłać do szkoł
          > y od 6 czy od 7 lat. Jako nauczyciel uważam że posyłanie do szkoły gromadnie 6-
          > latków tylko pogłębi problemy tych dzieci, które problemy mają i pewnie miałyby
          > jako 7-latki ale wysłane do szkół rok wcześniej problemy będą mieć większe. Tw
          > ój argument że 6-latki które trafiły do szkół radzą sobie nieźle jest do bani -
          > teraz do szkół trafiły 6-latki na to gotowe, których rodzice w porozumieniu z
          > pedagogiem taka decyzję podjęli, za 2 lata trafią wszystkie. Trzeba widzieć wie
          > cej niż czubek własnego nosa. Nawet jeśli twoje dziecko nie jest jeszcze w wiek
          > u przedszkolnym to szybko w nim będzie
          > Jestem nauczycielem akademickim na uczelni państwowej - mam do czynienia z prod
          > uktem finalnym polskiego szkolnictwa i powiem szczerze z roku na rok jest coraz
          > gorzej.

          całkowice się zgadzam, jako matka rozgarniętej 4,5 latki wolałabym mieć wybór. co innego uczyć dziecko czytać w zaciszu domowym, bez parcia i presji, na życzenie dziecka, co innego uczyć go, bo takie są wymogi. moja córka sobie poradzi, to wiem, ma dobrą pamięć, jest inteligentna, potrafi czytać ( oczywiście nie książki, ale większość wyrazów). gdybym miała wybór wysłałabym ją jednak do szkoły jako 7 latkę, ale z programem edukacyjnym sprzed
          ery gimnazjów i tych dziwnych pseudo-ocen.
          • aihnoa Re: NIE! 01.02.13, 22:33
            Zgadzam się z Wami w 100%.
            Ciągłe okrajanie programu nauczania przynosi porażające efekty. Widać to choćby na uczelniach technicznych, z roku na rok poziom wiedzy z matematyki jest coraz słabszy.
            • przeciwcialo Re: NIE! 02.02.13, 08:59
              No to może dotrze do niektórych że nie każdy musi studiować szczególnie na studiach technicznych? Moze studia znowu nabędą pewien status.
              W Polsce naprawdę na kasie nie muszą siedzieć magistrowie i inzynierowie po hurtowej produkcji.
              • aihnoa Re: NIE! 02.02.13, 15:55
                Zgadzam się z Tobą, tylko do końca nie wiem, co ma Twoja wypowiedź do tematu dyskusji.

                Program jest okrojony, to i zaczynający studia umieją mniej - również ci zdolni, którzy przy dawnym programie, mieliby znacznie szersze podstawy i nie musieli nadrabiać braków na starcie.
            • bramanka Re: NIE! 02.02.13, 14:39
              może dlatego, że uczelnie techniczne przyjmują WSZYSTKICH jak leci? praktycznie bez selekcji? a potem staraja sie ich utrzymac, zeby miec pełna dotację? za pomoca obniżania poziomu, zajęć wyrównawczych unijnych i innych praktyk- żeby utrzymać ilośc studnetów z lat 1995-2000 i dzieki temu dac zatrudnienie kadrze?
              w kazdym razie w 3 ! uczelniach, z ktorymi współprcuję tak jest. a to uczelnie najlepsze w kraju........
              • annubis74 Re: NIE! 03.02.13, 11:29
                big_grinDDDDDDDDDDDDD
                wszystkie uczelnie w tym kraju przyjmują jak leci ponieważ jest niż i nie znam uczelni (nawet wśród tych prestizowych) która nie ma problemów z naborem.
                Różnica jest tylko taka ze z technicznych się czasem wylatuje (jak sobie student nie radzi)
        • bramanka Re: NIE! 01.02.13, 20:51
          spokojnie, spokojnie smile
          sorki, ale moja mloda jak 6 lat miala to juz maluchem nie miala- ktos, kto ma dzieko w tym wieku wie, ze jest to w stosunku do dziecka OBRAZLIWE. obrzydliwa i nieadekwatna przenosnia. nieudana. populistyczna.
          mam 7,5 latka, w szkole od 1,5 roku i 12 latka. moje dieci sa krolikami doswiadczalnymi, i maja sie na tyle dobrze, ze uwazam za stosowne poinformowac o tym innych rodzicow, co niniejszym czynie smile
          wiem o czym piszę, ma wiele szans obserwowac dzieci.
          tak, nadaja się. poza tymi upupionymi przez rodziców, szczegolnei przez przeczulone mamusie.
          tez obserwuje kolejne roczniki na uczelni, baaa, potem ich rekrutuje do firm....
          zniszczone polska edukacja, pograzajace sie na uczelni...
          ale kwestia mentalnosci i rodzicow, i nauczycieli.
          rownoczesnie wiem, jak to np wyglada w krajach skandyn, np Danii- zaczynaja wczesnie, umieja znacznie wiecej, maja powazny stosunek do zycia, sa duzo bardziej odpowiedzialni.
      • olga727 Re: NIE! 01.02.13, 19:20
        bramanka napisała:

        > nie, nie jestesmy za.
        > 1. 6 LATKI TO NIE MALUCHY! odpuscie- czy ktos ma tu 6 latka? haloł, jezeli wasz
        > e dziecko to maluch- wymaga pomocy psychologicznej! powazne zaniedbanie rodzici
        > elskie.

        Maluch ? ale w jakim sensie:zachowanie,samoobsługa czy o co chodzi ?

        > 2. Dzieci w szkole maja sie dobrze, wszystkie mi znane 6 latki rada sobie dobrz
        > e (jedne lepiej jedne gorzej- podobnie jak znane mi dzieci 7 letnie)
        > 3. jak szkola nieprzystosowana dla dzieci 6 letnich, to tez dla dzieci 7 letnic
        > h (NB dzieci 6 letnie nie to na w kiblach w domu, to nie utona w szkole)

        Nie wiesz o tym,że nie mówi się KIBEL tylko UBIKACJA albo TOALETA ?

        > a pozbawienei dzieci 5 letnich obowiazkowego przedszkola.... bez komentarza...
        > moze czesc z nch dzieki temu, ze ze wsi wezmie je autobu do punktu przedszkolne
        > go nie utonie w gnojowce na podwórku, lub nie zostanie skatowane przez pijanego
        > ojca...

        Wiesz co,ja też nie jestem za zniesieniem obowiązku dla pięciolatków,ale Niech ono faktycznie odbywa się w Przedszkolu,ew. punkcie przedszkolnym z wystarczającą ilością zabawek i dywanem,a NIE w Szkole,a potem wysyłane do świetlicy gdzie jest niemiłosierny hałas ! Masz też rację,że dzieci na wsi mają BARDZO UTRUDNIONY DOSTĘP do przedszkoli,a tak zabierze je spokojnie autobus szkolny(młodszych nie zabierają do autobusu samych bez rodzica).Ale z tym utonięciem w gnojówce i skatowaniem przez pijanego ojca to przegięłaś. Prawie Każde gospodarstwo rolne,MUSI MIEĆ PŁYTĘ OBORNIKOWĄ (pod tą płytą,jest zbiornik na Gnojówkę-tak gwoli wyjaśnienia)
        • bramanka Re: NIE! 01.02.13, 20:57
          tak, wiem, ze sie mowi UBIKACJA a nie kibel- ale ta prymitywna dyskusja ciagle o tych muszlach klozetowych!
          statystycznei rzecz ujmujac ZNAKOMITA WIEKSZOSC wypadkow dzieci ma miejsce na terenach wiejskich, w czasie kiedy dzieci sa pozbawione opieki, i wpadaja do: jeziorka, gnojówki czy czegos tam. ew. obcina im konczyne mlockarnia. ew. biora udzial w kuligu za traktorem. polecam źrodła.
          podobnie wiekszosc wypadków zakatowania dzieci czy tez bicia- to tez na wsiach. pewnie ze wzgledu na nizsze wyksztalcenie czy tez mentalnosc. nie co sie oburzac. dla wiekszosci wiejskich dzieci (choc oczywiscie sa na wsiach odpowiedzialni rodzice) obowiazkowa zerowka to blogoslawienstwo.
          • olga727 Re: NIE! 02.02.13, 08:41
            bramanka napisała:

            > tak, wiem, ze sie mowi UBIKACJA a nie kibel- ale ta prymitywna dyskusja ciagle
            > o tych muszlach klozetowych!
            > statystycznei rzecz ujmujac ZNAKOMITA WIEKSZOSC wypadkow dzieci ma miejsce na t
            > erenach wiejskich, w czasie kiedy dzieci sa pozbawione opieki, i wpadaja do: je
            > ziorka, gnojówki czy czegos tam. ew. obcina im konczyne mlockarnia. ew. biora u
            > dzial w kuligu za traktorem. polecam źrodła.
            > podobnie wiekszosc wypadków zakatowania dzieci czy tez bicia- to tez na wsiach.
            > pewnie ze wzgledu na nizsze wyksztalcenie czy tez mentalnosc. nie co sie obur
            > zac. dla wiekszosci wiejskich dzieci (choc oczywiscie sa na wsiach odpowiedzial
            > ni rodzice) obowiazkowa zerowka to blogoslawienstwo.

            Rzeczywiście:Całe zło tego świata dzieje się na wsi,a miasto to oaza spokoju ?! Masz super o życiu na wsi. Płakać się chce !
            ps.Na wsi to chyba dawno nie byłaś,bo sprzęt typu Młockarnia,już dawno temu wyszło z użycia.
      • anusia_magda Re: NIE! 04.02.13, 14:22
        co do 6 latków, własnie słyszałam ze takie dzieci nie radzą sobie w szkole na świetlicy, kiedy muszą zostać po leacjach bo rodzice odbiorą je po pracy, tam się nikt nimi nie przejmuje i mają do czynienia ze starszymi dzieciakami, to na pewno nie jest komfortowa sytuacja dla 6 latka...
    • minerwamcg Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 12:48
      Ależ oczywiście, że kwestia pójścia/niepójścia do szkoły sześciolatków żywo nas na "Małym dziecku" obchodzi - nasze czterolatki za dwa lata będą miały sześć, najwyższa pora się zastanowić, czy chcemy, żeby poszły wtedy do szkoły, czy nie. Nie wiem jak Wy, ale ja już się pomału rozglądam za szkołą, zbieram opinie.
      Co do obowiązkowego posyłania sześciolatków do szkoły jestem przeciw, ponieważ o wychowaniu dzieci powinni decydować przede wszystkim rodzice, a nie państwo, i to gwarantuje im Deklaracja Praw Człowieka. Jestem natomiast za posyłaniem sześciolatków do szkoły dobrowolnie, bez przymusu, a za to na podstawie wyważonej oceny możliwości i potrzeb dziecka.
      • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 13:00
        jakby dac rodzicom prawo- to wiekszosc 7 latków by nie poszła we wsiach, gdzie dzieci to problem i geba do wykarmienia. z kolei w miastach- przewrazliwone mamuski by nie wyslaly,. bo ono jescze emocjonalnie nie doroslo....
        w klasie mojego syna (V klasa) jest jeszcze duzo mlodiezy, ktora nie potrafi (i nigdy nie bedzie potrafila, jak ja!) wysiedziec 45 minut bez ruchu. ot, kinestetycy, klasa sportowa, i oni tacy beda.
        to a propos siedzenia przez 45 minut w lawce. to jest prawnie zabronione- poczytajcie. i dla 6 jaki i dla 7 laktów- nie oczekujcie, w wypadki wielu dzieci, jakiejś spektakularnej roznicy.
        • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 14:15
          bramanka napisała:
          > to a propos siedzenia przez 45 minut w lawce. to jest prawnie zabronione- poczy
          > tajcie. i dla 6 jaki i dla 7 laktów- nie oczekujcie, w wypadki wielu dzieci, j
          > akiejś spektakularnej roznicy.

          Ja jednak widzę kolosalną różnicę między długością skupienia na jednej czynności u mojego dziecka - teraz i rok temu.
        • betty842 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 16:22
          bramanka napisała:

          > jakby dac rodzicom prawo- to wiekszosc 7 latków by nie poszła we wsiach, gdzie
          > dzieci to problem i geba do wykarmienia

          Ale tu nie chodzi o prawo wyboru w jakim wieku dziecko powinno iść do szkoły! Dzieci idą do szkoły w wieku 7 lat ale jesli ktoś chce to może posłać dziecko rok wczesniej-ja myślę,że o taki wybór chodzi.
          • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 18:52
            zważywszy na poczynione w słusznej sprawie (większośc świata poza albanią i finlandią posyła!) przygotowania (zmiana programu, wesoła szkoła ect) proponuję sprawę ODWRÓCIĆ- czyli do szkoly idą jednak 6 latki, a jak zawsze, istnieje możliwośc odroczenia.
            zaraz jedna z drugą, jak sie dowie, ze psapsióła i sasiadeczka wysyłają- to wyśle.
            dziecko odroczone powtarza zerówkę.

            • annubis74 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 19:21
              znam sporo rodziców którzy zdecydowali o pozostawieniu dzieci na "drugi rok" w zerówce - ich dzieci jakoś śmiertelnie się nie nudzą, i znam takich którzy posłali i plują sobie w brodę bo ich 6-latek w przedszkolu błyszczący intelektem w szkole pośród 7-latków ciągnie się w ogonie
              • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 21:01
                aha, i o czym to swiadczy?
                ja akurat znam sporo rodziców, ktorzy nie poslali dzieci do szkoly i sie nudzili. i to straaaaasznie. wejdz na starsze dziecko i przeczytaj, o rodziccach 7 latków., ktorzy klną na program. co roku diesiatki takich postów.
                i zadnego osobiscie nie znam, ktory by żałował. a w szkole mojego dziecka były 2 klasy 6 latków. czyli ok 50. plus dzieci z przedszkola.
                a moze dobre szkole wybrali? a moze zawalczyli o klase dla 6 latków, jak my- i to 2 nam wyszły- o różnych profilach? może trzeba zejść z forum i rozejrzec sie dookoła?
            • betty842 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 21:48
              bramanka napisała:

              > zważywszy na poczynione w słusznej sprawie (większośc świata poza albanią i fin
              > landią posyła!) przygotowania (zmiana programu,

              Tyle,że w innych krajach mają inny system nauczania.Niby u nas też sie to zmienia ALE.....No własnie,nie wiem czy znów wszystko zależy od szkoły ale u nas i w sąsiedniej miejscowości faktycznie w pierwszej klasie przerabiają materiał "zerówkowy" z tym,że w drugiej klasie przerabiają materiał,który w "dawnym systemie" był rozłożony na dwie klasy:pierwszą i drugą.Tak wiec w drugiej klasie lecą z materiałem jak nie wiem co i niejeden 7-latek nie wyrobi ,mimo tego,że rok wczesniej szło mu nieźle.Tak jak juz pisałam-szkoła szkole nierówna:w jednej w 1.klasie przerabiają materiał z zerówki a w drugiej w listopadzie dzieci znają już większość liter i czytają.
              • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 22:18
                oj, pańcia pańci powiedziała.....
                faktycznie, program jest rozłożony na 3 lata.
                dzieci sobie radzą, mam corkę w II klasie. dodaja, odejmuja, mnożą. czytają, piszą. nic super skomplikowanego.
                oczywiście, jedniradza sobie lepiej, inni gorzej. ale zawsze tak było. nie ma siedzenia po nocach, godzin spedzonych w domu nad ksiażkami.
                nalezy dobrze wybrac szkołe, wiedziec na czym polega nauczanie- i pilnować. ale zawsze tak było! i pewnie bedzie.
                nauczyciele byli, są i pewnei przez jakis czas beda niereformowalni. smutna prawda sad
                • annubis74 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 07:09
                  > oj, pańcia pańci powiedziała.....
                  > faktycznie, program jest rozłożony na 3 lata.
                  > dzieci sobie radzą, mam corkę w II klasie. dodaja, odejmuja, mnożą. czytają, pi
                  > szą. nic super skomplikowanego.

                  I tu tkwi problem. Ponieważ polska szkoła jest dla idiotów i idiotów produkuje. Ponieważ z blizej nieznanych mi przyczyn programy nauczania są zaniżone do granic absurdu. Jaki jest sens zaczynania szkoły wczęsniej skoro dzieci uczą się w niej mniej niż do tej pory?
                  Dzieci jak to napisałaś "przewrazliwonych matek" najczęściej czerpią wiedzę z miejsc innych niż szkoła. szkoła jest po to aby ją przetrwać. Moje 4,5 letnie dziecko zadziwia panie w przedszkolu swoimi umiejętnościami
                  • przeciwcialo Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 08:48
                    No widzisz, w interesie twojego inteligentnego dziecka jest jak najszybciej zakończyć obowiązkowa edukację, pójście do szkoły jako sześciolatek znacznie ten proces przyspieszy.
                    • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 15:57
                      Wręcz przeciwnie, w interesie inteligentnego dziecka jest tak pokierować jego edukacją, żeby inteligencję rozwijać.
                  • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 14:45
                    oj, przestan juz o tej rozgarnietej 4,5 latce. w szkole moze sie okazac ze.......... i tego sie boisz, nie?
                    dziecko, ktore idzie do szkoly, rowniez ma mozliwosc uczestniczyc w zajeciach i pozalekcyjnych, i pozaszkolnych. ma wystarczajaco duzo czasu, zeby caly czas zdobywac wiedze i umiejetnosci z rodzicami, czy samo.
                    wiecej bozdzów. i tyle.
                    a z twoim podejsciem, to nie powinnas walczyc o szkole dla 7 latków, tylko zastanowic sie nad homeschoolingiem- i lepiej dla ciebie- mialabys mozliwosc sie spelniac a to cie rajcuje, i dla innych w otoczeniu. nie jestem pewna, czy jednak dla twojego dziecka.... ale moze niesprawiedliwe jest ocenianie po kilku postach uncertain
                    • annubis74 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 20:15
                      a co boli cię jakoś inteligencja mojego dziecka? Akurat nie są to jedynie moje opinie jako dumnej matki ale to zostawmy...
                      nie jestem zwolenniczką homeschoolingu - między innymi dlatego moje dziecko poszło do przedszkola. Uważam ze szkoła spełnia bardzo istotną rolę w uczeniu umiejetności społecznych, poza tym dzieci muszą umieć odnaleźć się w otaczającej rzeczywistości a tego nie zapewni im trzymanie pod domowym kloszem. Spełniam się jako nauczyciel i w kilku innych zawodach i zupełnie mnie nie "rajcuje" realizowanie się w ten sposób na moim dziecku. Zresztą w tym wątku akurat nie wypowiadam się jako "przewrażliwona matka" tylko właśnie jako nauczyciel i uważam ze cała ta reforma w niczym nie poprawi sytuacji ogółu dzieci. Porównywanie tego do rozwiązań np. w Anglii jest chybione - angielska szkoła zaczyna się od 5 lat ale na pierwszym etapie przypomina ona poslkie przedszkole Niestety Twoja perspektywa nie sięga dalej niż czubek własnego nosa. ale moze niesprawiedliwe jest ocenianie cię po kilku postach tongue_out
            • batutka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 22:56
              Bramanka, jesteś ZA - ok, masz prawo.
              Ale wyobraź sobie sytuację za kilka lat, kiedy dwa roczniki na raz pójdą do szkół średnich, potem na studia. Kumulacja dwóch roczników mnie przeraża.
              Powoływanie się na inne kraje i na ich sukcesy dotyczące edukacji nijak się mają do naszej Polski, gdzie wszystkie reformy są nieprzemyślane i nieprzygotowane.
              • przeciwcialo Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 08:45
                Naprawdę wyżowe roczniki- końcówka lat siedemdziesiątych i osiemdziesiąte studia pokończyły, wcześniej szkoły średnie.
              • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 14:50
                chyba nie czytasz gazet.
                dzieci jest coraz mniej. zamykaja szkoly z powodu dzieci.
                ja poczynilam obliczenia dla mojego miasta. nawet jak pojdzie rocznik mojej corki 2005, ktory stanowi u nas w miescie 1.3 rocznika nastepnego, to i tak bedzie........ mniej dzieci w gimnazjach niz teraz!
                poniewaz szkoly sa nieelastyczne, nawet te dobre nie beda chcialy zmiejszac liczby klas, bo onaczalo by to zwolnienai dla nauczycieli. czyli, reasumujac bedzie tak samo jak teraz.
                a o studia to sie nie martw: jak pisalam powyzej, trwa, nawet na uczelniach z samego szczytu listy, twarda walka o studenta. studentow jest za malo, i kazdego przyjmuja.......
                • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 16:16
                  bramanka napisała:
                  > poniewaz szkoly sa nieelastyczne, nawet te dobre nie beda chcialy zmiejszac lic
                  > zby klas, bo onaczalo by to zwolnienai dla nauczycieli. czyli, reasumujac bedzi
                  > e tak samo jak teraz.

                  Tylko na plus dla szkół, że nie chcą zmniejszać liczby klas - przynajmniej jest możliwość zmniejszenia liczebności uczniów w klasie i osiągnięcia szczytnego celu reformy - podniesienia jakości nauczania poprzez większą indywidualizację nauczania.

                  Rozczaruję Cię jednak - w większości przypadków szkoła nie ma nic do gadania w kwestii liczebności klas - miasto/gmina o tym decyduje.

                  Uważasz, że 25-30 osobowe klasy 6-latków, dadzą tę super jakość edukacyjną, która wyzwoli biedne dzieci spod nieudolnych skrzydeł swoich niegramotnych/nadwrażliwych rodziców z miast i wsi ? wink
                  Bo ja nie.

                  Jestem za rzeczywistym podnoszeniem poziomu nauczania, a nie podnoszeniem wskaźników skolaryzacji na papierze.
                  • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 16:38
                    akurat tutaj byla mowa o o szkolach ponadpodstwawowych- a nie podstawowych.
                    mowiac o gimnazjach, tych dobrych, to bedzie lepiej, bo jak jest klasa od a do d i po 40 osob w klasie, to bedzie od a do h i po 25-28 dzieci w klasie- czyli akurat lepiej.
                    tak, wiem, ze to samorzady ustal;aja liczebnosc klas, czasem, nawet jak u nas, nie ma ustalonego maximum. ale rodzice glosuje nogami.
                    moj syn miał klase 21 osobowa, teraz 24 osobowac.
                    corka ma 24 osobowa bodajze od poczatku.
                    wspaniale by bylo, jakby klasy byly mniejsze- ale szansa na to znikoma- i nic to nie ma wspolnego z 6 latkami. hmm, u nas teraz zerowki przedszkolne to nawet 30 dzieci- nie oplaca sie zostawiac.
                    ha, wlsnie na wsi bylam, okolice zywca, bardzo biedne. stamtąd czerpie moja coroczna wiedzę o wsiach wink
                    uwaga, klasy tam to 10-15 osob, kazde dziecko ma swojego kompa, w kazdej sali tablica interaktywna. dodakowe zajecia dokształcajace z kasy unijnej, swietlica etc- wlasnie w takich wsiach dzieci powinny do szkół chodzić.
                    • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 16:44
                      pogubiłam się- mialam na mysli, ze bedzie tyle samo klas, ale mniej licznych
                    • annubis74 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 03.02.13, 11:19
                      ty naprawdę nie wiesz o czym mówisz. Po pierwsze samorządy ustalają liczebność klas na oscylującą w okolicach 30 (gdyby mogły ustalałyby na więcej ale istnieje jakieś ograniczenie)
                      Optymalna liczba dzieci w klasie na każdym poziomie to okolice 20 - tak jest tylko w wiejskich szkołach (i znam wielu rodziców z mojego miasta którzy specjalnie wożą swoje dzieci do podmiejskich szkół). Ale te z kolei szkoły zazwyczaj bezustannie zagrożone są likwidacją jako "nieopłacalne"
                      • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 03.02.13, 13:48
                        alez ja sie z toba zgadzam! całkowicie! własnie o tym piszę- te dzieci wiejsckie jak najbardziej powinny do szkoly wczesniej isc.
                        • olga727 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 03.02.13, 19:47
                          bramanka napisała:

                          > alez ja sie z toba zgadzam! całkowicie! własnie o tym piszę- te dzieci wiejscki
                          > e jak najbardziej powinny do szkoly wczesniej isc.

                          Na głowę upadłaś chyba,wystarczy że wiejskie dzieci będą miały łatwiejszy dostęp do przedszkoli,bo z tych całkiem małych miejscowości(jeśli rodzice nie mają samochodu i prawa jazdy),to kontakt z przedszkolem jest ZEROWY ! Tylko dzieci z miejscowości gminnych mają regularny dostęp do przedszkola. Do szkoły natomiast dzieci mogą jeździć autobusem szkolnym. Aby upowszechnić dostęp do przedszkola maluchom ze wsi,to w każdej wiosce POWINIEN BYĆ chociaż PUNKT PRZEDSZKOLNY a nie tak jak teraz pustka.
                          • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 03.02.13, 20:11
                            czy ja cie obrazam?
                            bo ty mnie tak.
                            ochłon, maleńka, bo ci sie mozdzek zagotuje.
                            tak, uwazam, że szkoła czy przygotowanie przedszkolne od 5 rz do doskonały pomysł. przynajmniej od 5 rz sa objete jakas nauka, maja szanse na rozwoj. czesto rodzice,, jak i tak siedza w domu, czy tez babka/dziadek/ciotka- to wcale nie chca wysylac dzieci do przedszkola. bo jeszcze za to placic trzeba.
                            tak, powinien byc ptk przedszkolny, w każdej dziurze, ale nie ma, nie było i nie bedzie. niepraktyczne rozwiaanie, i nigdzie tak nie ma na swiecie.
                            • olga727 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 03.02.13, 20:34
                              bramanka napisała:

                              > czy ja cie obrazam?
                              > bo ty mnie tak.
                              > ochłon, maleńka, bo ci sie mozdzek zagotuje.
                              > tak, uwazam, że szkoła czy przygotowanie przedszkolne od 5 rz do doskonały pomy
                              > sł. przynajmniej od 5 rz sa objete jakas nauka, maja szanse na rozwoj. czesto r
                              > odzice,, jak i tak siedza w domu, czy tez babka/dziadek/ciotka- to wcale nie ch
                              > ca wysylac dzieci do przedszkola. bo jeszcze za to placic trzeba.
                              > tak, powinien byc ptk przedszkolny, w każdej dziurze, ale nie ma, nie było i ni
                              > e bedzie. niepraktyczne rozwiaanie, i nigdzie tak nie ma na swiecie.

                              Wiesz co,siedzisz w tym swoim grajdole i nie wiesz co dzieje się dalej,niż za czubkiem twojego nosa ! Na temat wsi,życia na na niej i potrzebach ludzi tam żyjących NIE MASZ ZIELONEGO POJĘCIA ! Skąd to wiem( wcale cię nie obrażam !),bo czytam Twoje wypociny o życiu na wsi !
                          • betty842 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 03.02.13, 20:14
                            olga727 napisał(a):

                            > Na głowę upadłaś chyba,wystarczy że wiejskie dzieci będą miały łatwiejszy dostę
                            > p do przedszkoli,


                            Dokładnie! Ja to jestem wściekła na to że w przedszkolach jest tak mało miejsc! Powinni sie zająć rozbudową przedszkoli bo wg mnie to własnie przedszkole ma najwiekszy wpływ na rozwój dziecka! Nie twierdzę,ze dzieci które zaczeły edukację od zerówki są gorsze od tych które chodziły do przedszkola ale akurat na niektóre dzieci przedszkole ma bardzo dobry wpływ na rozwój.U nas w przedszkolu jest 75 miejsc a ok 20 dzieci sie nie dostaje...
            • betty842 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 19:21
              bramanka napisała:
              proponuję sp
              > rawę ODWRÓCIĆ- czyli do szkoly idą jednak 6 latki, a jak zawsze, istnieje możli
              > wośc odroczenia.

              Taaaaaaa....już to widzę....Jeśli 6-latki pójdą do szkoły (obowiązkowo) to każda matka bedzie zabiegała o to,żeby jej dziecko nie zostało odroczone bo takie odroczone dziecko bedzie oznaczało,że jest "głupsze" od innych. Wiec nawet słabe dzieci pójdą do szkoły,żeby nie było,że jest po tyle za rówieśnikami. Dawno temu jedna dziewczyna z mojego rocznika została odroczona i szła do 1.klasy w wieku 8 lat a że mieszkam w małej miejscowości to każdy wiedział,że to jest "ta co musiała zerówke powtarzać." A skoro musiała zerówke powtarzać to chyba chyba niedorozwinęta. Serio-tak wlasnie to komentowali! Wiec jesli bedzie obowiązek,żeby 6-latki szły do szkoły to każda matka bedzie na uszach stawać byleby tylko jej dziecko nie zostało odroczone.Może w wiekszych miastach tak nie jest ale na wsiach owszem.

              Ja wiem,że jesteś za tym,zeby 6-latki szły do szkoły ale musisz zrozumieć,że nie wszystkie szkoły są takie jak ta do której chodzą twoje dzieci.To,ze twoje dzieci radzą sobie dobrze akurat w tej szkole nie oznacza,że tak byłoby w innej.Tak jak już pisałam u nas w szkole w drugiej klasie jest szał bo dzieci przerabiają materiał z pierwszej i drugiej klasy w ciągu jednego roku.

              > zaraz jedna z drugą, jak sie dowie, ze psapsióła i sasiadeczka wysyłają- to wyś
              > le.

              A żebyś wiedziała,że tak jest. Ja już zrobiłam wywiad wśród mam dzieci mieszkających na mojej ulicy (z moim synem jest ich piątka).Pytałam czy będą posyłać dzieci do szkoły w wieku 6 lat.I każda stanowczo zaprzeczyła.Pytałam dlatego bo gdyby te dzieci szły rok wczesniej to i ja posłałabym syna wczesniej ale tylko dlatego,żeby syn miał kolegów z klasy po sąsiedzku. Nie ma tu dzieci rok młodszych wiec syn nie miałby na naszej ulicy nikogo kto chodziłby z nim do klasy.Dlatego chcę,żeby szedł do szkoły razem z kolegami/koleżankami z naszej ulicy.Może pomyslisz że to głupie ale ja tak nie uważam.Sama w dzieciństwie mieszkałam z dala od moich koleżanek z klasy i innych dzieci i było mi z tym źle.Zazdrościłam dzieciom które zaraz po szkole mogły spotkać sie na podwórku i pobawić.Oczywiście gdybym widziała,że mój syn absolutnie nie jest gotowy na pójscie do szkoły w wieku 6 lat to nie posłałabym go i jakoś bym przebolała fakt,że po sąsiedzku nie bedzie miał kolegów.
        • olga727 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 19:40
          bramanka napisała:

          > jakby dac rodzicom prawo- to wiekszosc 7 latków by nie poszła we wsiach, gdzie
          > dzieci to problem i geba do wykarmienia.

          Masz coś mądrzejszego do powiedzenia,a nie pleciesz takie androny !


        • minerwamcg Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 22:31
          bramanka napisała:

          > jakby dac rodzicom prawo- to wiekszosc 7 latków by nie poszła we wsiach, gdzie
          > dzieci to problem i geba do wykarmienia. z kolei w miastach- przewrazliwone mam
          > uski by nie wyslaly,. bo ono jescze emocjonalnie nie doroslo....

          Krótko mówiąc, rodzice tylko szkodzą swoim dzieciom, i gdyby nie regulacje wszechmądrego państwa, biedactwa byłyby zaniedbane aż strach.
          A co do wsi, to wciśnij "update info", bo trujesz niczym Radczyni w "Weselu" smile
          • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 22:40
            oczywiście, panstwo jest od tego, żeby nadzorować, ma prawo przymusu.
            tak, wiele rodziców, przez brak wiedzy, szkodzi dzieciom. u nas: przede wszystkim przez nadopiekuńczość. na tym forum to widać najdokładniej big_grin
            co do wsi- własnie się apdejtowałam sad dlatego o ty piszę.
        • jagienka75 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 04.02.13, 10:22
          ramanka napisała:

          > jakby dac rodzicom prawo- to wiekszosc 7 latków by nie poszła we wsiach, gdzie
          > dzieci to problem i geba do wykarmienia. z kolei w miastach- przewrazliwone mam
          > uski by nie wyslaly,. bo ono jescze emocjonalnie nie doroslo....

          Ależ z ciebie ograniczone stworzenie...
          Kojarzysz mi się z forumką o nicku kunnegunda. Ona też pisała głupoty. Mam wrażęnie, że kunnegunda i ty to jedna i ta sama osoba.
          Nic już nie pisz. Odpuść sobie i przestań się kompromitpować.
          • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 04.02.13, 10:52
            > Kojarzysz mi się z forumką o nicku kunnegunda. Ona też pisała głupoty. Mam wra
            > żęnie, że kunnegunda i ty to jedna i ta sama osoba.

            Mam to samo wrażenie wink Tym bardziej, że kunnegunnda przestała pisać w grudniu 2011, a bramanka pojawiła się na początku 2012. Etat w MEN? wink
            Pewnie zaraz kunnegunnda się tu objawiwink
            • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 04.02.13, 11:05
              hmm, nie wiem o czym mowa. oczywiscie moge sie zerejestrowac jako kunegunda czy takuncertain mam tez inne nik, ktory są związany bezpośrednio z moim nazwiskiem, i firmuję nim akcje społecznego zaangazowania, ktore najczesciej rozpoczynam ja fejsie razem ze stowarzyszeniem, z ktorym jestem zwiazana wolontariatem. ale tak nie brzmi, i jest aktywny.
              whatever
              etatu w men nie mma, nie jestem ze stolicywink moja pracę dla rzadu skonczyłam trochę temuu- a byla owocna. efekty jej wejda w 2015 roku- wolalam sie usunać big_grin big_grin
              ale moja droga, ja cały czas czekam na odpowiedź od ciebie- o to serio.
              o tym, co "wyleciało" z programu podstawowki, szczególnei z matematyki. oprócz nazwy "liczby wymierne" i bardziej skomplikowanych obliczeń procentowych.
              i jestem tu otwarta: bo badam sprawę podstawy, czekam na sugestie. o innych przedmiotach tez.
              tylko powtarzam: miedzy poprzednią podstwą, a nowa
              • jagienka75 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 04.02.13, 11:45
                bramanka napisała:

                > hmm, nie wiem o czym mowa. oczywiscie moge sie zerejestrowac jako kunegunda czy
                > takuncertain mam tez inne nik


                Dobrze wiesz o czym/o kim mowasmile
                Kiedyś założyłaś wątek o jednej z nauczycielek, jako kunnegunda a po kilku miesiącach ten sam, już jako bramankabig_grin
                I o 6 latkach w szkole też wiecznie masz najwięcej do ppwiedzenia, jak kunnegunda...
                bramanka/kunnegunda, przestań się wygłupiać, ok?
                • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 04.02.13, 11:48
                  ??? pomijam milczeniem, nie sprowokujesz mnie.
                  nie jestem szczegolnie aktywnym uczestnikiem forum big_grin a male dziecko na pewno nie. mloda ma katar gigant to sie nudze w domu big_grin
                  ciekawa jestem czy masz cos do powiedzenia na temat- tylko rzeczowo, a nei w stylu "faktu" i elbanowskich.
                  mozdzki wam sie grzeja, to schodzicie z tematu.
                  • jagienka75 [...] 04.02.13, 11:58
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 04.02.13, 12:01
                      znów- ignoruje poczatek. ni mnie to grzeje ni mnie to ziebi.
                      widzisz, NIC nie masz konkkretnego do powiedzenia, nie potrafisz wyprodukowac żadnego argumentu.
                      skąd wiesz, czy nie kumam, skoro go nie zwerbalizujesz? po co piszesz? żeby zaistnieć?
                      miłęgo dnia big_grin
      • olga727 Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 01.02.13, 19:36
        minerwamcg napisała:

        > Ależ oczywiście, że kwestia pójścia/niepójścia do szkoły sześciolatków żywo nas
        > na "Małym dziecku" obchodzi - nasze czterolatki za dwa lata będą miały sześć,
        > najwyższa pora się zastanowić, czy chcemy, żeby poszły wtedy do szkoły, czy nie
        > . Nie wiem jak Wy, ale ja już się pomału rozglądam za szkołą, zbieram opinie.

        Może nie trzeba będzie szukać szkoły dla sześciolatka-bo rząd coś po cichu przebąkuje o wycofaniu się z tego. Oby rzeczywiście dotrzymali słowa !?

        > Co do obowiązkowego posyłania sześciolatków do szkoły jestem przeciw, ponieważ
        > o wychowaniu dzieci powinni decydować przede wszystkim rodzice, a nie państwo,
        > i to gwarantuje im Deklaracja Praw Człowieka. Jestem natomiast za posyła
        > niem sześciolatków do szkoły dobrowolnie, bez przymusu, a za to na podstawie wy
        > ważonej oceny możliwości i potrzeb dziecka.

        Wierz mi,ja też jestem za wolnym wyborem,a nie PRZYMUSEM !
    • przeciwcialo Im sie jeszcze nie znudziło? 01.02.13, 16:44
      jeszcze gorszy zamet chca zrobic?
      • annubis74 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 01.02.13, 19:50
        chyba nie o zamęt chodzi
        prawda jest taka ze w siermieżnym PRL-u mieliśmy przyzwoity system kształcenia który oczywiście wymagał pewnych zmian i reform, ale ogólnie był nieżły (co dziś coraz częściej, aczkolwiek z nichęcią przyznają wszyscy). Kolejni "wolnościowi" ministrowie edukacji zapatrzeni w zachód postanowili pokombinować i wykombinowali co widać.
        Kiedyś dzieci w tzw. "zerówce" uczyły się liter, liczb, podstaw czytania czy pisania. Teraz zaczynaja robic to samo w klasie 1 (czyli gdzie tu postęp - raczej krok w tył?)
        • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 01.02.13, 21:07
          świat idzie na przód i się zmienia- musi sie zmienić też szkoła. tym bardziej, ze była tak doskonała, że ani patentów, ani innowacji nie mielismy. tak naprawdę to była beznadziejne encyklopdedyczne kucie, tylko odtwórczość. a na tym zgnilym zachodzie dzieci nie wiedzialy jak ma na imie Szekspir, ale i wynalazki, i inowacje. nie gloryfikujmy tego co bylo, bo dobrze nie bylo.
          teraz tez nie jest dobrze.
          edukacja musi sie zmieniac caly czas, zeby gonic świa i rzeczywistość.
          faktycznie, dzieci w zerówce uczyły sie pisac i czyytac, a potem... to samo w I klasie! i tak w kółko. teraz jest progresja, choć program musi byc przystosowany dla dziecka przecietnego.
          • annubis74 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 11:56
            szkoła nie była doskonała i wymagała pewnych reform - co napisałam ale wyraźnie masz problem z czytaniem.
            Reforma nie musi oznaczać rewolucji a taką zrobiono - nie zastanawiając się nad jej sensem. Nie znam żadnego pedagoga czy psychologa, który po tych latach oceniałby pozytywnie fakt utworzenia gimnazjów. Należało zmienić wiele rzeczy, wprowadzić inowacyjność nauczania, więcej kreatywności, umiejętności myslenia, wyciągania wniosków, tworczego podejścia do problemu. Teoretycznie egzaminy zostały skonstruowane by testować takie umiejętności, ale praktycznie w procesie nauczania niewiele się zmieniło. NP. polskie dzieci nie potrafią nawet czytać ze zrozumieniem
            wiadomosci.onet.pl/kraj/alarmujace-dane-polscy-nastolatkowie-nie-potrafia-,1,5239556,wiadomosc.html (ja bym to pomnożyła co najmniej razy 2). I mam tego dowód codziennie w mojej pracy na poziomie uniwersyteckim.
            • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 13:46
              oj, nauczycielu akademicki, jako źródło wskazujesz onet, właściciel portalu i "faktu" ten sam big_grinD
              nawet mi sie nie chce otwierac, bez sensacji, proszę.
              to nie jest dyskusja o gimnajach, i nie dam sie w to wciagnac. ze ty nie znasz nikogo, kto powiera stworzenie gimnazjów, to nie znaczy, że takich osob nie ma.
              ale gwoli prawdy: idea dobra, tylko wykonanie czasami zle. i fatalnie przygotowani nauczyciele- pozwalaja sobie kosze na głowe wsadzic.... nauczycielu akademicki! uczcie tych nauczycli lepiej! bo sa najslabszym ogniwem wszystkich reform- zle przygotowani i z przedmiotów ktorych nauczaja, jak i metod.
              • annubis74 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 18:23
                Boję się że innego źródła mogłabyś nie zrozumieć, skoro nawet z tym masz problem. Może ci pomogę:
                "Aż 15 proc. polskich piętnastolatków nie umie czytać ze zrozumieniem – przypomina Unia Europejska. I nie ma się co pocieszać, że średnia w Europie jest gorsza – alarmuje "Gazeta Wyborcza"
                Ale wyjatkowo się z tobą zgodzę . jednym z problemów są nauczyciele. Tyle tylko że pracujemy z materiałem ludzkim "wyplutym" przez system edukacji na poziomie wczesniejszym. Drugim elementem o którym zapomniałaś są te wszystkie psuedo-reformy, przygotowywane wg nich pseudo-podręczniki
                BTW wychodzą z ciebie kompleksy wielkie jak góry
                • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 18:46
                  ahe, te moje kompleksy big_grin na jakim tle, dot. czego? big_grin
                  rozumiem rożne źrodła, nie musisz sie uciekac tylko do "faktu" ktory czytasz, nauczycielu akademicki. może z tym jest zwiazany wysoki poziom nauczycieli konczacych uczelnie???
                  znam takie statystyki. co ciekawe, polska w nich wypada lepiej i lepiej, z roku na rok. na poczatku, po pierwszych badaniach, przd jakimikolwiek reformami, wyniki byly zatrważające. vide PISA i inne miedzynarodowe testy.oczywiscie, polepszamy sie w odtwórczych zadaniach, raczej prostszych niz tych wymagajacych zaawansowanych przekształcen mózgowych. ale jednak polepszamy. z czego to wynika? och, moze jednak z tych reform?
                  btw- akurat poziom studiów pedagogicznych jest zatrważający. zgadza się, częściowo z powodu materiału (obowiązuje selekcja negatywna), czesciowo z powodów tego, ze hmmm osoby tam wykładające sa oderwane od rzeczywistości szkolnej.
                  na lepszych kierunkach material jest lepszy, duzo lepszy. ale i tak, od wieków, uczacy się skarżą, że z roku na rok coraz gorszy.....
                  • annubis74 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 21:09
                    napisać możesz sobie wszystko, masz wyraźne upodobanie do science fiction i fantastyki
                    ale to i tak nie zmienia rzeczywistości tongue_out
                    • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 21:18
                      moze jakies konkrety? czy jatka?
          • pinkdot Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 14:22
            > świat idzie na przód i się zmienia- musi sie zmienić też szkoła. tym bardziej,
            > ze była tak doskonała, że ani patentów, ani innowacji nie mielismy. tak naprawd
            > ę to była beznadziejne encyklopdedyczne kucie, tylko odtwórczość.

            A teraz jak się zmieniła? Uczy się rozwiązywania testów gimnazjalnych i maturalnych, nie kreatywności i innowacji. Gdybym widziała wyposażone laboratoria do nauki chemii, fizyki w drodze eksperymentu, projekty nad którymi dzieciaki pracując same dochodzą pewnych zasad rządzących przyrodą - byłabym za zmianami. Kiedyś może wiedza encyklopedyczna była wymagana ale, może miałam szczęście chodzić do dobrych szkół, takie laboratoria w mojej szkole istniały, dla zainteresowanych były dodatkowo bezpłatne koła zainteresowań przygotowujące do olimpiad przedmiotowych, koła artystyczne...Moi znajomi z mat-fizu w liceum mieli przerobiony już cały materiał z matematyki pierwszego roku studiów - teraz słyszę, że nowy narybek na studiach musi najpierw przejść zajęcia wyrównawcze z matmy by móc opanować materiał.
            Wiesz dlaczego w Polsce nie było i nie będzie w najbliższym czasie innowacji? Bo całkiem nieźle wykształconym Polakom bardziej opłaca się wyjechać za granicę i tam pracować nad wynalazkami za konkretne pieniądze.
            • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 16:08
              widzisz, te projekty i doswiadczenia sa wpisane w program- ale nie sa wykonywane.
              zgadzam sie, ze testy nie ucza kreatywnosci. ale nikt na swiecie nie uczy do testów- po prostu nie wolno. a u nas doszło do takiej sytuacji, ze uczy sie tylko do testów....... po prostu, jak dla mnie nalezy tego zabronic.
              jestem tez za zewnetrznym sprawdzaniem wiedzy- ale nie w tej formie.
              jezeli chodzi o szkole wczesniej- nie dalej jak wczotraj gadalismy o tym na imprezce, wiele ludzi, rozne miasta i doswiadczenia. i NIKT nie mial doswiadczen, albo 1-2 na semestr- w widacym liceum w biol-chemie, gdzie przygotowywano na medycyne. ja osobiscie z mojego wiodacego liceum pamietam kilka fizycznych (spadanie ziemniaka.......) i jedno chemiczne- skonczylo sie mala eksplozja big_grin
              jezeli chodzi o inowacje- to nie masz do konca racji. inowacyjni powinni byc juz studenci- od startapów po udzial w projektach- a nie sa. zgadzam sie, ze szkola jest odtworcza- ale to glownie przez nauczycileli i ich odtwórcze rozumienie programu nauczania.
              • zjawa1 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 22:18
                Nie masz zielonego pojecia o pracy nauczycieli!
                Wiec jakim prawem snujesz kolejne wywody oparte na swoim chorym obrazie rzeczywistosci.
                Tworczosc, innowatorstwo, kreatywnosc poszly w niepamiec chocby wraz z nowa matura!
                Analogicznie i systematycznie w slad za nia poziom wyksztalcenia juz od pierwszych klas szkoly podstawowej.
                Dewaluacja wyksztalcenia sredniego, gdzie kazdy skrajnie niedouczony moze ja miec, chocby na poziomie podstawowym. Automatycznie upadek szkolnictwa wyzszego indukowanego masowo powstalymi pseudo uczelniami za kase.
                • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 22:26
                  och, mam bardzo dobre pojecie o pracy nauczyciela.
                  za duzo faktu czytasz, styl ci sie przejął ;D
                  • zjawa1 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 22:58
                    Jak widac ty masz globalne pojecie o wszystkim, jednak w praktyce wypisujesz takie rzeczy, ktore jednoznacznie wskazuja na to, ze nie masz pojecia o niczym.
                    Ani o statystykach( sprawa katowania, zatoniec, misat i wsi)
                    Ani o szkolnictwie
                    ani o marketingusmile
                    Ani tez o faktycznych realiach.
                    Nie jestes nawet w stanie podac chocby jednego-czy tak wiele od ciebie ,,eksparta''oczekujemy-konstruktywnego argumentu za szkola
                    od 6 roku zycia
                    Karmisz nas jedynie cudownymi ,,sukcesami'' corki.
                    Do teraz nawet w polowie nie opisalas tych cudow.
                    A moze wlasnie dzieki nim przekonasz jakas ,,niereformowalna'' duszyczke?... Moze warto sprobowac?
                    .
                    • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 23:02
                      czekam az ci sie znudzi big_grin
                      bo w koncu wszyscy widza, ze nie masz zielonego pojecia big_grin
                      moze sie przejdziesz do kilku szkól i je obejrzysz?
                      pisz konkretnie- co wyleciało, jak jest w kilku szkłach w twojej okolicy, co mozna z tym zrobic.
                      a ty piane bijesz
        • mika_p Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 01.02.13, 21:20
          > Kiedyś dzieci w tzw. "zerówce" uczyły się liter, liczb, podstaw czytania
          > czy pisania.

          Miały 6 lat.

          >Teraz zaczynaja robic to samo w klasie 1

          Powinny mieć 6 lat, bo podstawę programową zmieniono pod katem wlaśnie tego, że w I klasie będą 6 latki, a nie 7-latki

          > (czyli gdzie tu postęp - raczej krok w tył?)

          W twoim poście - brak wiedzy albo świadome manipulowanie faktami.
          • aihnoa Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 01.02.13, 22:42
            Jednak krok w tył. Bo jeśli teraz w 1 klasie sześciolatki robią to, co dawniej w zerówce, to kiedy przerobią materiał, który dawniej był w 6 klasie? Pyt. retoryczne.

            Zresztą jeśli "postępem" ma być, że dziecko w wieku 6 lat teraz uczy się tego samego, co sześciolatek sprzed reformy, to gdzie tu postęp?smile
            w nazewnictwie placówki?
            • saszanasza Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 10:07
              teraz dzieciaki wszystko to co przerabiały kiedyś w klasach 1-3 przerabiają w klasie czwartej, naraz, szybko bez możliwości utrwalenia materiału, byleby program zrealizować. dodatkowo lajtowy program w klasach 1-3 nie nauczył ich się uczyć, nie nauczył systematyczności, a brak ocen nie nauczył ich ambicji na ocenę wyższą. ja w tym sensu nie widzę żadnegosad
              • przeciwcialo Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 11:29
                Ty tak z doświadczenia czy z plotek? mam dziecko w czwartej klasie ( zaczęło jako sześciolatek szkołę ) , które już te 3 lajtowe jak to nazwałaś zaliczyło i naprawdę nie widzę gonitwy i braku czasu na utrwalenie.
                Mam tez drugie w klasie drugiej- również jako sześciolatek zaczęło i również bez tragedii.
                Naprawdę aż tak nie wierzycie w swoje dzieci? dajcie im żyć ich własnym życiem i włąsnych problemów nie przenoście na nie to będzie dobrze.
                • saszanasza Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 12:27
                  przeciwcialo napisała:

                  > Ty tak z doświadczenia czy z plotek? mam dziecko w czwartej klasie ( zaczęło ja
                  > ko sześciolatek szkołę ) , które już te 3 lajtowe jak to nazwałaś zaliczyło i n
                  > aprawdę nie widzę gonitwy i braku czasu na utrwalenie.
                  > Mam tez drugie w klasie drugiej- również jako sześciolatek zaczęło i również be
                  > z tragedii.
                  > Naprawdę aż tak nie wierzycie w swoje dzieci? dajcie im żyć ich własnym życiem
                  > i włąsnych problemów nie przenoście na nie to będzie dobrze.

                  tak z "doświadczenia". te kwestie często poruszane są na wywiadówkach i tu rodzice większości są podobnego zdania. być może poziom nauczania w szkole twojego dziecka jest niższy, być może masz dziecko zdolne...w klasie mojego syna większość dzieci ma problemy, on sam na szczęście wyłącznie z matematyką. ostatniego twojego zdania nie rozumiem zupełnie, więc się nie ustosunkuję....
            • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 14:55
              to nie jest pytanie retoryczne.
              material dawnych klas klas I-III jest rozlozony inaczej- umieja tylko troche mniej niz przed reforma. a ta reszta jest wlozona po troche do klas IV-VI . umeija w zasadzie to samo.
              odsylam do programu nauczania. to na pewno mozna sprawdzi, aihnoa, a nie siac panike i propagande, prawda?
              • aihnoa Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 15:47
                Propagandę to Ty siejesz, rodem z MEN wink
                I widać, że nie masz pojęcia o cięciach programowych. A ja mam.

                Ale żeby powołać się na te same źródła, odsyłam do prezentacji .ppt przygotowanej przez prof. matematyki umieszczonej na stronie MEN, którą tu już kiedyś linkowałam.
                Prof. opiniował reformę i jednoznacznie wypunktował co wylatuje z programu matematyki szkoły podstawowej. Całej szkoły podstawowej, a nie klas 1-3, jak usiłujesz tu udowadniać.
                • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 16:31
                  zalinkuj. rozmawiajmy konkretami.
                  porównałam sama,krok po kroku książki (nowa era uzywana w szkole dzieci, NB porażka), więc chętnei zobacze jak jest inaczej. które dokładnie treści wypadają? w stosunku do programu poprzedniego, a nei trego obowiazujacego 25 lat temu? kto zacz profesor?
                  książki róznia się tylko trochę, nie jestem specjalistą tylko laikiem, ale mam fizia na pkt poziomu matematyki- ma być wysoki. tresci sa inaczej ujete- tu dodane, tam odjete.
                  ale uważam, że treści powinny się zmieniać- jedne powinny być usuwane, może powinny się znaleźć w programie inne.
                  nie mam nic wspolnego z menem, uwazam, ze reforma jest wprowadzana żle- a mało zdecydowanai politycznego, za pało dobrego piaru- rodziców trzeba przekonywac.


                  • aihnoa Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 22:07
                    Proszę bardzo - ekspert MEN:
                    www.ko.poznan.pl/pub/ftp/konferencje_szkolenia/konferencje_matematyka.ppt

                    Polecam szczególnie slajdy:
                    11, 12, 14, 15, 21 - bardzo szczegółowo wypunktowane, co wyleciało z programu.

                    Jako podsumowanie slajd nr 45:
                    „Należy pamiętać, że nawet w zakresie rozszerzonym nie da się utrzymać poziomu dawnych liceów matematyczno-fizycznych. Powodów tego jest wiele, a jednym z nich jest to, że uczniowie będą zdawać maturę w wieku 18 lat, a nie 19 lat jak teraz.
                    Nauka szkolna od klasy I po maturę będzie trwała 12 lat, a dotąd od klasy zerowej po maturę trwała 13 lat. Musi więc z podstawy ubyć materiał odpowiadający
                    z grubsza jednej klasie."


                    Z mojej strony to wszystko, pozdrawiam.
                    • bramanka prezentacja 03.02.13, 13:38
                      obejrzałam prezentacje.
                      dzieki za zalinkowanie prezentacji. baaardzo ciekawa, i wcale nie krytycznie nastawiona do reformy, prawda? wrecz przeciwnie, pan profesor widzi koniecznosc usuniecia pewnych tresci i zmian sposobów nauczania, an bardziej praktyczne i intyicyjne- i tu sie baaardzo z nim zgadzam.
                      niestety, prezentacja nie jest chyba do konca wiarygodna. byc moze ma to cos wspolnego z czasem, kiedy powstala- toć to dokument archaiczny, z 2008 roku, znajac realia akademickie, mimo ze wygloaszona na koncu 2008, pewnie powstala na poczatku roku, czyli 5 lat temu.
                      umiejetnnie wypunktowalas, to co chcialas udowodnic.
                      ja jednak zacznę od tego:
                      Nowe wymagania po I klasie są zbliżone do tych, które dotąd były w ostatnim roku przedszkola lub klasy zerowej, ale są znacznie lepiej opracowane. Wymagania te są dostosowane do naturalnego rozwoju dziecka.

                      potem są elementy, które się nie zgadzają z rzeczywistością- nie wiem, czy to ze względu na to, że w czasie tej prezentacji program był jeszcze niegotowy, czy pan profesor nie ma wiedzy (albo, jak czesto w tym wypadku bywa, ma wiedze, ale dot. stanu przed 10 czy 20 lat)

                      Materiał klasy IV powinien więc, w pierwszym przybliżeniu, odpowiadać dotychczasowemu materiałowi klasy III.

                      tak nie jest, widze to z autopsji. moj syn jest ostatnim rocznikiem starego programu, mam ksiązki i porównanie, pamiętam co było rok i 2 temu.
                      i tak jestem pewna, że te treści reszty nie jestem na 100% pewna, więc nie piszę) pojawiły się dopiero w IV klasie, a nie jak chce pan profesor, w III!:
                      zapis cyfrowy liczb do 10000 (NB IV klasa zaczynała od liczb rzymskich, a teraz robiła je moja córka na początku II klasy)
                      mnożenie i dzielenie liczb wielocyfrowych przez jednocyfrowe,
                      dzielenie z resztą (gdy dzielnik i wynik są jednocyfrowe

                      reguły kolejności wykonywania działań (choć jakieś początki były w III klasie, ale temat w pełnej krasie był w IV klasie)
                      porównanie ilorazowe (znów, pocżątki w III klasie, ale to jakies chyba były tresci ponadprogramowe)
                      ułamki (absolutnie IV klasa, zreszta tylko poczatki, nawet w piątej nie maja jeszcze do konca przerobionych, zdnych dzialan etc. ale juz w zerowce moja corka miala pojecia typu pół, ćwierć i one sa powtarzane w I klasie. ale anegdotycznie ja na konkretach nauczylam mloda wielu rzeczy na ulamkach jak miala 6 lat.....)
                      kilometr jako 1000 metrów - choć tę kwestię widziałam w zeszycie mojej II klasistki ostatnio
                      odcinki prostopadłe i równoległe,

                      Dzielenie interpretowane jako stosunek to zupełnie nowe pojęcie, kształtujące się u ucznia przez wiele lat. Uczenie tego dzieci 9-letnich byłoby przedwczesne. - to juz dziwna i nieprawdziwa opinia, wg nauczycielki młodej będą to robić niedługo (???)

                      Pan profesor porusza bardzo ważną kwestię- mianowicie nauczycieli, czy są dostosowani i przygotowani. Cóż, ja o nich mam krytyczne zdanie- nie, nie są w ogóle przygotowani do uczenia. Ale nauczyciele przedszkolni podobnie, więc nie widzę powodu, żeby trzymac w przedszkolu.
                      Pan profesor pisze wątpliwości budzi natomiast to,czy dotychczasowi nauczyciele klas I-III przestawią się
                      na metodykę odpowiednią dla dzieci o jeden rok młodszych.
                      Skok między nauczaniem początkowym może być spotęgowany przez to, że nauczyciele mający wyższe wykształcenie matematyczne nigdy nie pracowali z dziećmi 9-letnimi i nieraz nie są w pełni świadomi, jak wielkie są różnice między 9-latkiem, a 10-latkiem.

                      Tu się z nim nie zgodzę- nie chodzi o wolniejszą pracę tylko inne metody, jak sam pisze, bardziej konkretne
                      Konieczne będzie wolniejsze tempo pracy w IV klasie, mniej abstrakcji, więcej konkretnych czynności takich, jak rozcinanie kół na początku nauki o ułamkach (rozcinanie nożyczkami, a nie jedynie w myśli), a także wiele innych elementów dotychczasowej klasy III.

                      ogolnie, to jest prezentacja o reformie całego nauczania. NIGDZIE nie jest napisane, że w szkole podstawowej zostały uszczknięte jakies treści- i włąsnie taka jest moje obserwacja po przegładzie książęk- trochę przesunieto, inaczej się prezentuje (i chwala bogu!)- ale zakres podstawówki jest taki sam, prawda?
                      dywagacje dot. braku jednej klasy pominę- bo skoro nie widac tego w podstawowce, to kiedy? w starszym wieku nie jest takie wazne czy sie ma 15 czy 16 lat z punktu widzenia rozumienia kwestii matematycznych, wazniejsza jest progresja wiedzy i umiejetnosci, oraz dobranie metod.

                      • aihnoa Re: prezentacja 03.02.13, 14:22
                        bramanka napisała:

                        > niestety, prezentacja nie jest chyba do konca wiarygodna.

                        Prezentacja wisiała (i może jeszcze wisi) na stronie MEN pod hasłem "opinie ekspertów o reformie".

                        Jeśli sama twierdzisz, że MEN wybiera niewiarygodnych ekspertów, to o czym my tutaj dyskutujemywink

                        Do Twoich interpretacji programowych się nie ustosunkuję, bo po pierwsze sama przyznałaś, że nie jesteś ekspertem w dziedzinie matematyki; a po drugie szkoła Twoich dzieci to trochę mało, by wyciągać statystycznie istotne wnioski o edukacji w całym kraju.

                        > ale zakres podstawówki jest taki sam, prawda ?

                        nie, nie jest taki sam. Przejrzyj jeszcze raz analizę zmian w programie, jest wyraźnie
                        wypunktowane, co wyleciało z programu podstawówki.
                        • bramanka Re: prezentacja 03.02.13, 16:17
                          słuchaj, gdzie to jest napisane? bo ja nie widze- podaj nr slajda, lub zacytuj. przejrzalam cała i nie widze. tylko jeszcze raz- miedzy stara, tj poprzednia podstawa nie ta sprzed 25 lat a nowa. cO Wyleciało? konkretnie? nie mówię, że nic, ale jak coś to jakies błahostki. a pan profesor po prostu ma, hmmm, male pojecie o tym, co sie dzieje w szkole i kiedy cos jest
                          J
                          nie jestem ekspertem, ale mam ksiazki napisane wg podstawy programowej. nowej i starej. i to nie jest interpratacja- to sa FAKTY. to nie jest szkola moich dzieci, tyllko tresci w ksiazce, zreszta fatalnej (nowa Era) dopuszczone, zgodnej, i nie ponad program. To jest wymagane na tescie kompetencyjnyym, wiec jest w PODSTAWIE.
                          A ko mowi, ze men ma dobrych ekspertów? zbyt dlugo pracowalam w ministerstwie, zeby tak sadzic (nie, nie men, tylko MŚ big_grin) przeciez powiedzilam, ze reforma jest zle wprowadzona.
                          strzel jakimis konkretami
                          • bramanka Re: prezentacja 03.02.13, 17:06
                            ok, widze: nazwa liczba wymierna nie pojawia sie w szkole podstawowej. co nie znaczy, ze liczby wymierne sie nie pojawijaja smile ale niewymierne juz nie
                            i jeszcze procenty- tylko podstawowe- czyli nei ma 30%
                            wiekszych różnic nie widze, dotyczą ogólnie ROZUMIENIA podstawy i sposobów wprowadzania.
                          • aihnoa z sąsiedniego forum 20.02.13, 00:05
                            dla zainteresowanych doświadczeniami rodziców, których dzieci "idą" nową podstawą matematyki:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,46,142609218,142609218,Do_mam_czwartoklasistek_czwartoklasistow.html
                        • annubis74 Re: prezentacja 03.02.13, 21:14
                          aihnoa, wszystko co kłoci się z opinią bramanki jest niewiarygodne. Jeśli fakty nie pasuja do teorii tym gorzej dla faktów big_grin
                          • zjawa1 annubis74 03.02.13, 21:27
                            Zwazaj na slowa. Kilka postow wyzej Barmanka wyznala, ze pracowala w Ministerstwie.
                            Kto wie, moze teraz pracuje dla FBI, a byc moze nawet dla arhiwum Xsmile
                            Swoja droga, nawet nie zdziwiloby mnie to, ze to obecna Minister Edukacji wystepuje pod tym nikiemsmile
                            • bramanka Re: annubis74 03.02.13, 21:33
                              osz, pochlebiasz mi big_grin
                              pracowalam, razem z kilku tysiacami urzedników, w inym ministerstwie. job jak job. ale napatrzec sie mozna.
                              • zjawa1 Re: annubis74 03.02.13, 21:43
                                bramanka napisała:

                                > osz, pochlebiasz mi big_grin
                                W czym ci pochlebiam?
                                Problem w tym, ze ty jak wynika nawet z tego wpisu, nawet nie masz zielonego pojecia jak chocby wyglada Minister edukacji, ze nie wspomne o reszcie.
                                Pewnie tez dlatego uznalas to za pochlebstwo.
                                • bramanka Re: annubis74 03.02.13, 21:45
                                  alez wiem jak wyglada minister edukacji- choc nei wiem, jaki to ma wplyw na nasza dyskusje. nie jestem tez jej fanką, ale nie jestem nią big_grin
                                  oj, bluzgaj, bluzgaj- tak rzeczowo ci to idzie big_grin
                                  • zjawa1 Re: annubis74 03.02.13, 21:55
                                    Kilkanascie minut temu zaznaczylas, ze mnie ,,nie widzisz".smile
                                    Twoje wpisy sa wlasnie tyle warte, co twoja konsekwencjasmile
                  • aihnoa Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 02.02.13, 22:11
                    bramanka napisała:

                    > nie mam nic wspolnego z menem, uwazam, ze reforma jest wprowadzana żle- a mało
                    > zdecydowanai politycznego, za pało dobrego piaru- rodziców trzeba przekonywac.

                    Jeśli reforma byłaby dobra - żaden PR nie byłby konieczny. A tak to ludzie głosują - jak to powiedziałaś - nogami. Niewielki procent sześciolatków poszedł do 1 klas.
                    PR-u akurat tutaj jest bardzo dużo - wystarczy popatrzeć ile kasy MEN wyrzuca w błoto reklamując reformę - zamiast zająć się faktycznym ulepszaniem systemu nauczania (choćby szkoleniami dla nauczycieli).
                    • bramanka Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 13:51
                      alez akcja informacyjna (bo tak rozumiem dobry piar) musialaby zostac przeprowadzona!
                      jest taka podstawowa cecha ludzka- niechec do zmian. wiec nie pisz, ze jakby reforma byla dobra... szczegolnie u nas KAZDA zmiana jest postrzegana jaka zla. i ten sentyment za prl-owska edukacja... to dopiero bylo g........
                      • zjawa1 Barmanko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.02.13, 21:23
                        Skoro jestes taka podekstytowana nowa ustawa i tak czule ja promujesz.
                        Powinnas swiecic przykladem-czyz nie prawdasz?????
                        Od zawsze mozna bylo: poslac dziecko rok wczesniej do szkoly, ewentualnie przesunac je do klasy wyzej!!!!!

                        Jak rozumiem ty, skrajny zwolennik tego typu poczynan uczynilas absolutnie wszystko, aby dwoje twoich dzieci rozpoczelo wczesniej edukacje szkolna?!!!!!!!
                        No, chyba ta kwestia-zawzywszy na to co wypisujesz- napewno nie ulega watpliwosci.

                        W zwiazku z powyzszym, pytam: Dlaczego twoje bystre dzieciaki nie rozpoczely wczesniejszej edukacji szkolnej?
                        Jako 5,6 latki nie dorownaly 7,8 latka?
                        No popatrz, takie geniusze a nie zostaly dopuszczone do szkoly rok wczesniej?

                        Ty krytykujesz nieznane ci dzieci-popatrz na swoje.
                        p.s wiesz funkcjonuje takie potoczne pojecie analfabetyzmu intelektualnegosmile Nie bez powodu, skoro ma sie do czynienia z takimi osobami jak ty.
                        • bramanka zajawo!!!!!!!! 03.02.13, 21:31
                          czy ty naprawde nie widzisz, ze moj nk t BRAmanka? czy ty naprawde nie umiesz czytac.

                          moj syn rozpoczal przedszkole w wieku 2 lat, zrobil 2 razy zerowke i poszedl do szkoly PRZED REFORMA jako 7 latek. POMYLKA TO BYLA! pisalam wczesniej i pisze teraz- rok w plecy mimo pracy w domu i zajec dodatkowych. ale to bylo przed tym, kiedy wprowadzono reforme, łapiesz? dlaczego nie przesunęlam? bo miał fajna wychowawczynię, innych nauczycieli. bo się zaprzyjaźnił z kuplami i po prostu nie chciał, a ja biore pod uwage zdanie dziecka.

                          moja corka rozpoczela przedszkole w wieku 2 l, w wieku 5 zrobiła przedsszkolną zerówkę, poszla do szkoły w wieku 6 lat (jeszcze właściwie nie miała). pełen sukces. przeciez pisze o tym w watku, prawda?

                          przestan mnie obrazac. ale to swiadczy o tobie. sama sobei wystawiasz swioadectwo- ale jak tu piszesz to wiadomo, ze głupoty.
                          • zjawa1 Re: zajawo!!!!!!!! 03.02.13, 21:53
                            Skoro Twoje dzieci rozpoczynaly edukacje przedszkolna majac rowno 2 lata, to nic dziwnego, ze nie ma miejsc dla dzieci, ktore maja skonczone lat 3!
                            No chyba, ze poslalas do prywatnego, ale w to niw wierze, bo taki ekspert edukacji napewno tego by nie uczynilsmile
                            I pytanie: W czym ten pelen sukces?
                            Uwazasz, ze moj syn ktory za jakis czas skonczy 5 lat, znajacy caly alfabet, zaczynajacy czytac nauczy sie czegos wiecej w szkole?
                            Wybacz, ale wyklejac i wycinac nauczyl sie znacznie wczesniej niz liter.
                            A siedzenie jego w swietlicy przez 6 godzin patrzacego w sciany jakos ,,sukcesow" mu nie wrozy, prucz tralm i ewentualnie choroby sierocej.
                            Nie wiem zreszta jakie ty ,,sukcesy" masz na mysli, piszac o swojej corce?
                            Co takiego cudownego wydarzylo sie w tej szkole?
                            Zdradz rabek tajemnicy.
                            Ja osobiscie wolalabym, aby moj syn bawil sie jak dzieci z rocznika 2009 w przedszkolu, mial dobra opieke i dzien calkowicie zaplanowany.
                            Tak dla Twojej widaomosci-co do godzin podstawy, moje miasto jako chyba jedyne ma ich nie 5 a 6.
                            Nawet gdyby mialo 5, to 5 godzin zegarowych komstruktywnej opieki/programu sa niebem w przeciwienstwie do 3 godzin lekcyjnych, czyli ok 1,5 maks 2 godzin zegarowych.
                            • bramanka Re: zajawo!!!!!!!! 03.02.13, 22:20
                              nie, nie poslalam do prywatnego, do publicznego.
                              takei byly realia, tak sie dalo- teraz juz nie. nikomu nie zabralam miejsca, bo wtedy byly te miejsca w przedszkolu naszego wyboru.
                              nei znam twojego syna. nie bede sie wypowiadac. kazdy sadzi po swoim dzieku, jak mniemam.
                              tak jak wczesniej napisalam- swietlica swietlicy nierowna, jest to jeden z kryteriów wyboru, swietlica MUSI miec swoj program i go realizowac- jak nie, to sparwa dla kuratorium.
                              nie bede pisac wiecej o mojej corce, bo nie jest to temat.
                              1,5 godziny zegarowe to nierealne, podobnie 2- godzin jest wiecej, i to duzo. aczkolwiek w szkolach, ktore realizuja tylko podstawe, zdecydowanie za malo.
                              ale wtedy w swietlicy wlasnie powinien robic to, co w przedszkolu- zgdodnei z jej programem. proponuje sie dowiedziec o tym wiecej.
                          • betty842 Re: zajawo!!!!!!!! 03.02.13, 22:14
                            bramanka napisała:

                            > moj syn rozpoczal przedszkole w wieku 2 lat, zrobil 2 razy zerowke i poszedl do
                            > szkoly PRZED REFORMA jako 7 latek. POMYLKA TO BYLA! pisalam wczesniej i pisze
                            > teraz- rok w plecy

                            Ale jak rok w plecy! Przecież obecnie w pierwszej klasie przerabia sie materiał z "dawnej zerówki"! Poza tym nadal nie odpowiedziałaś jaką korzyść wniesie dla dziecka wczesniejsze pójście do szkoły? Będzie mądrzejsze od innych? Lepiej rozwinięte? Znajdzie lepszą pracę? Pisałaś że sie rozwija....A mój syn nie bedzie sie rozwijał jeśli pójdzie do szkoły w wieku 7 lat?
                            • bramanka Re: zajawo!!!!!!!! 03.02.13, 22:24
                              dwa razy przerobił program zerowki- czyli rok nie nauczyl sie w przedszkolu NIC nowego.
                              oczywiscie, twoj syn bedzie sie rozwijal.
                              jak pojdzie do szkoly w wieku 6 lat tez bedzie sie rozwijal.
                              zerowki mialy duza dowolnosc w ksztaltowaniu programu, jedne uczyly czytac i pisac, inne nic. w szkoel juz dowolnosci nie ma. dzieci ida rowno.
                            • przeciwcialo Re: zajawo!!!!!!!! 04.02.13, 08:18
                              Kluczowe jest to hasloprzed reformą. Kiedys program pierwszej klasy byl przygotowany dla siedmiolatków po zerówkach- zerówka miala swój program podstaw nauki pisania i czytania. W pierwszej klasie dzieci jednak od poczatku powtarzały literki.
                              Obecnie w zerówce dla pieciolatków jest PRZYGOTOWANIE do nauki czytania i pisania która odbywa się w pierwszej klasie. Program pierwszej klasy przygotowany jest dla sześciolatkow po rocznym obowiazkowym przygotowaniu przedszkolnym.
                              Naprawdę nie wiem czego tu mozna nie roumiec.
              • annubis74 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 12:25
                > to nie jest pytanie retoryczne.
                > material dawnych klas klas I-III jest rozlozony inaczej- umieja tylko troche m
                > niej niz przed reforma.

                no to gdzie tu ten postęp? i dobrodziejstwa reformy?
                a ta reszta jest wlozona po troche do klas IV-VI . umei
                > ja w zasadzie to samo.
                prawie robi wielką różnicę. w zasadzie - też. I wytłumacz mi dlaczego skoro jest tak dobrze - to jest tak źle
          • annubis74 Re: Im sie jeszcze nie znudziło? 03.02.13, 12:20
            > Powinny mieć 6 lat, bo podstawę programową zmieniono pod katem wlaśnie tego, że
            > w I klasie będą 6 latki, a nie 7-latki
            >
            powinny mieć 6 a maja zwykle 7. A nawet jeśli maja 6 to na to samo wychodzi co do tej pory - tylko otoczenie jest inne - nie zerówkowe czy przedszkolne tylko szkolne.
            Śmieszne jest ze zarzucasz mi brak wiedzy - zwłaszcza ze jestem nauczycielem akademickim na kierunku pedagogika wieku dziecięcego i z racji swojej pracy jestem na bieżąco, ponadto mam ciagły kontak z przedszkolami i szkołami podstawowymi i nauczycielami tych szkół. Rozumiem ze twoja wiedza i kwalifikacje pozwalaja ci zarzucać mi jej brak.
    • mynia_pynia Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 12:34
      Po raz kolejny wypowiem się, bo będąc w ciąży śmiałam się że jak tak dalek pójdzie z decyzyjnością to będę miała wybór przy moim dziecku - ale przestaje być to śmieszne bo syn za rok zacznie przedszkole a nadal jesteśmy w CZARNEJ DUPIE - że tak napiszę.
      Rząd - ten najwyższy powinien jasno nakazać rozwiązania samorządom, czyli 6 lat obowiązkowo do szkoły albo obowiązkowo zerówka w przedszkolu - i zero wyboru że w szkole, bo już będzie problem.
      Wówczas samorządy będą wiedziały co należy robić, czytaj: ile kasy przeznaczyć na modernizację szkół a ile na przedszkola.
      Inaczej nadal będziemy w CZARNEJ DUPIE - a protesty rodziców sprawiają tylko tyle, że przez 10 lat nasze dzieci są i będą w CZARNEJ DUPIE!!!
      • bramanka Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 14:57
        wielkim problemem jest populizm i brak decyzyjności.
        bez zadnego usprawiedliwienia, burdel i balagan uncertain
        • aihnoa Re: Referendum dot. szkół/nauczania. Jesteście za 02.02.13, 16:17
          Dodałabym jeszcze niekompetencję ekipy rządzącej w tym obszarze.
          • zjawa1 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 01:17
            Przyznaje, ze tym razem calkowicie ,,przeszlas sama siebie"smile))
            Wnioski jakie wyciagasz sa naprawde, na miare twych olbrzymich horyzontow.
            Niestety z cala stanowczoscia trzeba rowniez podkraslic fakt, ze takich bredni jak teraz wypisalas chyba wiekszosc, nie czytala.
            Najbardziej ubawila mnie ta teoria:,,tonacych dzieci w jeziorach" oraz ,,dzieci katowanych".

            Tak, masz racje dzieki chorej reformie obowiazku szkolnego od lat 6 masowo spadnie liczba:
            -utoniec i wypadkow z udzialem dzieci
            -ilosc dzieci katowanych i mordowanych rowniez spadnie.
            Dodatkowo dzieci z konca roku, a wiec takie ktore beda zmuszone pojsc do szkoly majac jeszcze lat 5 czy dziecki, ktore dopiero co ukonczyly lat 6 niczym nie roznia sie od tych, ktore maja, idac do szkoly lat prawie 8.
            Jak ktos porownuje pieciolatka czy maks swiezo upieczonego 6 latka do prawie 8 latka twierdzac, ze pod wzgledem emocjonalnym, dojrzalosci niczym sie nie rozni, to musi leciec na ,,dopalaczach".

            Ciekawy jest tez twoj obraz ,,wsi". Nie wiadom co przez slowo ,,wies" rozumiesz.
            Byc moze dla ciebie wies to teren liczacy ok 214 488 mieszkancow.
            Ostatnie sytuacje z katowaniem i morderstwami dzieci dotycza dosc duzych miast.
            Juz abstrahujac od powyzszego naprawde trzeba byc na niezlym haju zeby wysnuc wnioski identyczne z tymi, co wypisujesz.

            A fakty dotyczace gl problematyki watku sa bardzo proste, a wiec wprowadzenie obowiazku szkolnego od lat 6 ma na celu:
            -przyspieszenie wieku produkcyjnego
            -zwolnienie obwarowanych placowek przedszkolnych
            -wyludnionych klas szkol podstawowych z racji malego przyrostu itd.

            Bynajmniej nie chodzi tu o zadne dobro dziecka.
            Bo czy dobrem dziecka mozna nazwac to, ze zamiast jak dzieci ostatniego rocznika 2007( ktore beda siedziec i bawic sie przez srednio 7/8 godzin w przedszkolu, pod stala opieka nauczycieli przedszkolnych wypelniajacych im obowiazkowo program nauczania) dzieci z rocznika 2008 po 3 godzinach lekcyjnych albo i przed nimi beda musialy siedziec w swietlicy szkolnej, gdzie z reguly siedzenie to polega na patrzeniu sie w sciane.
            Nawet nie wspominam o wakacjach 2 miesiacach pozbawionych opcji opieki jak w przypadku przedszkola.
            Nawet zdgonie z ustawa dziecko do lat 7 samopas nie mozna poscic.
            • zjawa1 Jescze gdyby w tych klasach 1-3 03.02.13, 01:32
              Uczono czegos naprawde na poziomie, to byc moze jakis minimalny sens poslania 6-latka byl dostrzegany. Jednak obecny program, poziom, podreczniki to jakis dowcip ze strony chyba ,,najlepszego" Ministra edukacji jaki dotychczas byl.
              Po prostu obecny rzad od wielu lat raz, ze staral sie zdewaluowac wyksztalcenie wyzsze, popszez gloryfikowanie jego dumy, a wiec platnych pseudo uczelni wyzszych.
              A teraz zajal sie obnizaniem poziomu nauczania juz na poziomie szkoly podstawowej-jednym slowem cel jest jeden-produkcja durni.
              • zjawa1 jeszcze na koniec 03.02.13, 01:39
                Ja rowniez moja droga statystyczko, barmanko, ,,poczynilam obserwacje" z ktorych wynika, ze najwiecej do powiedzenia idiotyzmow w sprawie obowizku szkolnego maja te, co ich wspomniany obowiazek nie dotyczy.
                I madrza sie, i wypisuja jakies paranoje typu: katowanie i wypadki wynikiem pojscia 7 latka do szkoly.
                Wybacz ale ty chcesz ,,przekonywac" prowadzic ,,dobra reklame" reformy, przeciez to, co piszesz to jakies kpiny i parodia.
                Ty wrecz przeciwnie, dzialas jak antyreklama ustawy.
                • olga727 Re: jeszcze na koniec 03.02.13, 19:24
                  zjawa1 napisała:

                  > Ja rowniez moja droga statystyczko, barmanko, ,,poczynilam obserwacje" z ktoryc
                  > h wynika, ze najwiecej do powiedzenia idiotyzmow w sprawie obowizku szkolnego m
                  > aja te, co ich wspomniany obowiazek nie dotyczy.
                  > I madrza sie, i wypisuja jakies paranoje typu: katowanie i wypadki wynikiem poj
                  > scia 7 latka do szkoly.
                  > Wybacz ale ty chcesz ,,przekonywac" prowadzic ,,dobra reklame" reformy, przecie
                  > z to, co piszesz to jakies kpiny i parodia.
                  > Ty wrecz przeciwnie, dzialas jak antyreklama ustawy.
                  >
                  DOBRE !
              • aihnoa Re: Jescze gdyby w tych klasach 1-3 03.02.13, 11:45
                Zjawa, otóż to.
            • betty842 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 09:40
              Nie będę cytowała całej twojej wypowiedzi ale podpisuję sie pod nią obiema rękami! Jak nigdy,zgadzam sie z tobą w 100%wink
              • betty842 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 09:42
                betty842 napisała:

                > Nie będę cytowała całej twojej wypowiedzi ale podpisuję sie pod nią obiema ręka
                > mi! Jak nigdy,zgadzam sie z tobą w 100%wink


                Oczywiście to było do zjawywink.Bo ktoś jeszcze pomyśli,że z bramanką sie zgadzam.....
            • bramanka BRAmanka 03.02.13, 16:00
              taki mam nik, analfabetko.
              odniose sie tylko do czesci twoich wypowiedzi, bo do reszty nie ma co. ale sa tutaj wierutne kłamstwa.
              podstawa w szkole to 18 godzin+2angielski ew. religia- to łacznie 22 godziny czyli prawie 4.5 godziny lekcyjne dziennie.plus wiekszosc dzieci ma zajecia dodatkowe- kompensacyjne lub dla dzieci zdolnych, prowadzone przez nauczycieli w ramach 19 i 20 godziny. w szkole dzieci są zajęcia dodatkowe (moja córka ma 10 godzin wf, 4 unijnej matematyko-przyrody, 4 godziny plastyki, 1 godzina szachów- nie wiem czy to wszystko, miala jeszcze rytmike). w ramach swietlicy: gry i zabawy na sali, duzo fajnych zajec plastycznych, czas na zadanie domowe i zabawe- jak w przedszkolu. to nie jakas wyjatkowa szkola, tylko publiczna. aczkolwiek nie najblizsza naszemu miejscu zamieszkania.
              wiele szkół miejskich ma takie programy, wystarczy tylko dobrze wybrac. nalezy glosowac nogami, a nie jeczec, ze szkola 5 minut od domu tego nie ma.
              o program swietlicy, jezeli do nie ma- nalezy walczyc. akurat swietlice w znanych mi szkolach to nie przechowalnie, czesciowo oczywiscie dzieki interwencji rodziców, to wlasnie czas zabawy dla dziecka, wyjscia na boisko i plac zabaw. ot, tak jak w przedszkolu.
              u nas dla klas 0-I osobna swietlica. moja corka jednak nie mogla sie doczekac kiedy bedzie mogla isc do tej doroslej, i czesto sie do niej wymykala wink nikt jej nie zadeptal.
              w szkolach wiejskich i w malych miasteczkach, wiem jak to wyglada w malopolskim- klasy mniejsze, sa swietlice, doskonale doposazone dzieki funduszom unijnym- znacznie lepiej niz miejskie. podobnie w szkołach na zywieczczynie.
              w przedszkolu masz tylko 5 godzin zajec dydaktycznych, w to wchodza, przynajmniej w naszym, posilki. resta to grupy laczone- przed zajeciami i po zajeciach. zerowki- grupy 30 osobowe!
              opieka w przedszkolach w czasie wakacji jest platna, miejsc jest mniej niz chetnych, dzieci trzeba dowozic. poza tym dzieciom sie tez naleza wakacje.....
              reasumujac: owszem, przedszkole moze byc fajne, ale fajna moze tez byc szkola. wystarczy dobrze poszukac, ew. zawalczyc o swoje.
              do czesci populistycznej sie nie odniose szczegółowo. ale: dorosli ludzie (czyli 19 latki) w szkole to pomylka, jak ci wiadomo moge sie nie zgodzic na wizyty rodziców w skole, moga sobie zazyczyc, zeby nie informowac rodzicow o ich postepach, tudzież sami usprawiedliwiac nieobecnosci....
              osobiscie sie ciesze, ze moje dzieci dolacza do ROWIESNIKÓW gdzies na studiach na swiecie, a nie bda mieli roku w tyl. a do roboty i tak pojda na studiach- dla mnie oczywistosc.
              do reszty sie nie odnosze, bo nie warto.
              • betty842 Re: BRAmanka 03.02.13, 19:59
                bramanka napisała:

                ale fajna moze tez byc szkola.
                > wystarczy dobrze poszukac,

                Taaaa...świetny pomysł....A jak ktoś mieszka na wsi i jest jedna szkoła to co? Ma dowozić do innej wsi lub miasta??No weź przestań! Znam jedno dziecko które jest dowożone do podstawówki do sąsiedniej miejscowości bo jego rodziece uważają,że jest tam wyższy poziom.I żal mi tego chłopca! Być może w szkole ma kolegów ale po szkole całymi dniami siedzi w domu i z nikim sie nie bawi bo po prostu nie ma z kim bo jego koledzy mieszkają w innej miejscowości.Tak wiec wybacz ale swojemu dziecku nie zaufundowałabym tego. No a to że szkoła twoich dzieci jest taka superowa to się ciesz! O ile się orientuję to nasza szkoła nawet swietlicy nie ma....Owszem jest czytelnia ale świetlica....musiałabym dopytać ale chyyyyyba nie ma.A nawet jeśli jest to bez atrakcji o jakich ty piszesz.Dlatego nadal uważam,że powinen być wybór i kto chce to posyła swoje 6-letnie dziecko do szkoły.Jeśli nauczyciele i szkoła są dobrze przygotowani na przyjęcie 6-latka i samo dziecko jest gotowe to nie widze przeszkód żeby szło wczesniej do szkoły. To,ze "twoja" szkoła jest taka superowa nie oznacza,ze kazda taka jest!
                • bramanka Re: BRAmanka 03.02.13, 20:17
                  a co jest zlego w dowozeniu do sasiedniej miejscowosci jak szkola lepsza?
                  czy naprawde jedynym zrodlem kolegów jest szkola? biedne te dzieci, dla ktorych jedynym zrodelm przyjaciół jest szkola. a dlaczego nikt sie z nimi nie chce bawic? co za chore srodowisko???? a gdzie sa dorosli w tym srodowisku???
                  moje dzieci maja kilka "zestawow": szkoła, podwórko, klub sportowy, i dzieci moich przyjaciół.
                  lekcje etc, to nie trzeba jezdzic- wysylammy sobie skany jak dzieic w szkole nie ma i tyle. gdzie problem.
                  szkola nei ma swietlicy? a jest zapotrzebowanie? to dlaczego nei walczycie w gminie, u dyrektora szkoly? jezeli to mala miejscowosc, to szkoly otrzymuja stosunkowo wieksze fundusze na dzieci. co za niemoc! tylko bicie piany na forum. nie dzialacie w zadnych strukturach lokalnych?
                  a jak do takiej fatalnej szkoly wyslesz 7 latka?
                  ja juz pisalam; wysylam dzieci do szkoly wyboru, jest to jakies wyrzeczenie. ale nie wszystko jest zawsze idealnie.
                  • betty842 Re: BRAmanka 03.02.13, 20:35
                    bramanka napisała:

                    > a co jest zlego w dowozeniu do sasiedniej miejscowosci jak szkola lepsza?

                    A może to,że nie wszyscy mają dwa samochody,zeby jedno z rodziców mogło dziecko do szkoły zawieźć?

                    > czy naprawde jedynym zrodlem kolegów jest szkola?

                    Wiesz na wsi jest zupełnie inaczej niż w miastach....Często zdarza sie,że po sąsiedzku nie ma żadnych dzieci,albo są tyle,że dużo starsze lub dużo młodsze.Wiec gdzie taki 8-9 latek ma poznać miejscowe dzieci jesli nie w szkole? Kluby sportowe? Owszem jest u nas klub sportowy ale W SZKOLE.Podwórko? Tak jak pisałam często po sąsiedzku nie ma dzieci w podobnym wieku.Dzieci przyjaciół? Tak mamy znajomych z dziećmi w podobnym wieku do moich dzieci z tym,że nie spotykamy sie na tyle często,żeby dzieci mogły sie tak naprawde zaprzyjaźnić.Tak wiec jak widzisz czasem faktycznie szkoła to jedyne źródło przyjaciół.
                    • bramanka Re: BRAmanka 03.02.13, 21:24
                      widzisz, kazdy podejmuje swoje decyzje.
                      nie, nei kazda szkola jest dobra. ale to nie znaczy, ze nie masz wyboru. on ci moze nie odpowiadac, ale wybor jest.
                      skoro dzieci sa daleko na wsi, to coz to za roznica, czy sie chodzi do tej czy innej szkoly? i tak sie dzieci nie spotykaja.
                      jest to jakies wyjscie, jednemu odpowiada, drugiemu nie.
                  • olga727 Re: BRAmanka 03.02.13, 20:46
                    bramanka napisała:

                    > a co jest zlego w dowozeniu do sasiedniej miejscowosci jak szkola lepsza?

                    Cz ty jakieś zioła wąchasz,czy co ? że tak chrzanisz (żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie...)
                    • bramanka Re: BRAmanka 03.02.13, 21:14
                      sluchaj- czemu mnie obrazasz?
                      osobiscie znam mnostwo dzieci dowozonych do innej miejscowosci- o co ci chodzi???
                      1/4 dzieci w klasie syna jest spoza miasta- dowozonych do miasta. choc w ich wioskach jest skola. a dieci z rejonu szkoly- chyba z 4-5 (centrum, brak dzieci, skola dobra).
                      co w tym zlego? odbilo, co kobieto?
                      • olga727 Re: BRAmanka 04.02.13, 09:08
                        bramanka napisała:

                        > sluchaj- czemu mnie obrazasz?
                        > osobiscie znam mnostwo dzieci dowozonych do innej miejscowosci- o co ci chodzi?
                        > ??
                        > 1/4 dzieci w klasie syna jest spoza miasta- dowozonych do miasta. choc w ich wi
                        > oskach jest skola. a dieci z rejonu szkoly- chyba z 4-5 (centrum, brak dzieci,
                        > skola dobra).
                        > co w tym zlego? odbilo, co kobieto?

                        Ja cię obrażam ? Ty na prawdę nie masz nawet mglistego pojęcia o życiu na wsi,a pieprzysz jak potłuczona ! To,że ty znasz kilka osób dowożących dzieci do innej szkoły,nie oznacza Powszechności jakiegoś zjawiska.Dlaczego zawożą te dzieci do innej,oddalonej szkoły - bo im się to opłaca i nie nadrabiają tym dodatkowych bezsensownych kilometrów. Czy ty myślisz,że ja mam poletko roponośne w ogródku,czy jak ?
                        • bramanka wybór szkoły 04.02.13, 09:35
                          Ja cię obrażam ? Ty na prawdę nie masz nawet mglistego pojęcia o życiu na wsi,
                          a pieprzysz jak potłuczona !

                          widzisz, tacy wlasnie sa "przeciwnicy reformy- to są twoje argumenty- po prostu niezdrowe emocje i plonacy mozdzek. doprawdy, w ogole mnie nie obrazasz- ale nic nie szkodzi- mam nadzieje, ze ktos to czyta i widzi, jaki rodzaj argumentów reprezentujecie, jaki poziom umyslu.
                          ale po kolei:
                          że ty znasz kilka osób dowożących dzieci do innej szkoły,nie oznacza Powszechności jakiegoś zjawiska.
                          owszem, zjawisko jest dość powszechne, i w polsce i poza nią. wybiera sie po prostu lepszą szkołę, balansując pomiędzy tym, co wygodne, a tym co dobre. mówię ci, moje dzieci chodzą do szkoły, która owszem, geograficznie ma rejon, ale to stara dzielnica i dzieci w rejonie nie ma- są dowozone. czasem naście kilometrów w obrębie miasta. wiele dzieci, ze wzgledu na bliskość i dobrze skomunikowane wsie i miejscowości ościenne jest dowozonych spoza miasta. i akurat mam mnóstwo znajomych w wieku moich dzieci- i rzekłabym, że wiekszośc jest dowozona do szkół. mieszkam na nowym osiedlu- tutaj jest w maire duzo dzieci w wieku szkolnym, a tylko 2!!! chodzi do szkoły rejonowe- reszta w wiekszości dowożona do szkół prywatnych. i co?

                          Dlaczego zawożą te dzieci do innej,oddalonej szkoły
                          jak to dlaczego? bo im nie odpowiada szkoła rejonowa, bo uważają, ze lepiej jest dzieci dowozic do lepszej. bo działają konstruktywnie, a nie biją piany na forum, obrażając innych. jakich więcej argumentówch chcesz?

                          bo im się to opłaca i nie nadrabiają tym dodatkowych bezsensownych kilometrów. Czy ty myślisz,że ja mam poletko roponośne w ogródku,czy jak ?
                          kwestia opłacalności to inna sprawa. ja przeliczyłam korzyści i straty (nie tylko te finansowe) i wyszło mi, że mi sie opłaci: dzieci mają w szkole sport i wiele zajęć, na które bym dowoziła, a tak nie muszę. dowożę raz. odpowiada mi atmosfera szkoly i jej profil, odpowiadają mi wartości reprezentowane przez szkołe.
                          zresztą my mamy system "pomocy rodzicielskiej"- tj wozimy dzieci w kilkoro, pełnym samochodem. wiesz, da się jak się chce. skrzykneliśmy grupę- jest taniej i wygodniej.

                          "poletko roponośne" pominę- nie obchodzi mnie, skąd bierzesz srodki na dziecko. twoja i ojca dziecka sprawa. nikt nigdy nie gwarantował, że wychowanie dzieci jest bezkosztowe- nigdzie tak nie jest. to koszty, zarówno finansowe, jak i "czasowe". żaden dokument nie gwarantuje, że odpowiadająca ci szkołe znajdziesz o rzut kamieniem od swojego domu. natomiast konstytucja gwarantuje ci udział w rzadzeniu krajem- skrzyknij grupę i walczcie o lepszą szkołę. nie dla 6 latków, tylko dla DZIECI.
                          Wybór szkoły to jedna z najważniejszych decyzji, jakie podejmujej w imieniu dziecka. oczywiście, możesz rozważyć zyski i straty i wybrać szkołe rejonową- ale masz WYBÓR
                          • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 15:14

                            > zkolnym, a tylko 2!!! chodzi do szkoły rejonowe- reszta w wiekszości dowożona d
                            > o szkół prywatnych. i co?

                            Widziszbig_grino szkół prywatnych i co,nie powiesz mi,że za kasę nie można "cudów" zorganizować w szkole ? Dlaczego,bo tam idzie potężna kasa rodziców,a Nie WSZYSTKICH STAĆ NA PRYWATNE SZKOŁY

                            > "poletko roponośne" pominę- nie obchodzi mnie, skąd bierzesz srodki na dziecko.
                            > twoja i ojca dziecka sprawa. nikt nigdy nie gwarantował, że wychowanie dzieci.

                            Ktoś już ci napisał,że na wsi nie każdy ma dwa samochody,aby dzieci do miasta oddalonego o x kilometrów zawozić,skoro dzieci do szkoły jeżdżą Gimbusem.U nas NIKT nie zawozi,dziecka do szkoły w mieście. Jakbyś nie wiedziała to: NA WSI się Pracuje(mówię tu o normalnych ludziach,a nie o patologii,czy emerytach-choć i oni pracują),a nie bez sensu jeździ z dziećmi do mocno oddalonej szkoły.
                            • bramanka Re: wybór szkoły 04.02.13, 16:05
                              napisalam tylko ze wiekszosc dzieci z naszego kameralnego osiedla jest dowozona do szkół prywatnych. oczywiscie za kase mozna wiele, ale cos chyba czytac nie umiesz uncertain
                              napisalam tez o naszych doswiadczeniach- szkoly jak najbadziej publicznej
                              tak zeby ci lopatologicznie- w miastach sie tez pracuje, statystycznie troche ciezej niz na wsi .
                              o sensie czy bezsensie sie wypowiadac nie bede- kazdy okresla sens czy bezsens dla swojej sytuacji. to, ze nikt u was nie wozi o niczym nie swiadczy. mozesz byc pierwsza jak ci zalezy. albo i nie.
                              ALE TAKA OPCJA JEST mozna posiadac 1 lub 2 samochody. mozna sprzedac pole, zeby dzieci wyedukowac. sama znam takei przypadki- bo edukacja dzieci to priorytet.
                              znam tez ludzi na wsi, ktorzy na czas edukacji dzieci przeniesli sie do miasta. znam tez takich, ktorzy dla edukacji dzieci przeniesli sie na wies. opcji jest wiele.
                              ale jedno jest pewne, im wczesniej to zrozumiesz tym lepiej:
                              EDUKACJA KOSZTUJE, mimo ze szkola jest za darmo. i nie tylko w polsce, ale we wszystkich krajach.

                              • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 16:18
                                bramanka napisała- w miastach sie tez pracuje, statystycznie troche c
                                > iezej niz na wsi .

                                W jakim sensie "CIĘŻEJ ? dobry żart,tyle że nie śmieszny.Ja nie mówię tu o mieszkańcach wsi,którzy tylko tam mieszkają,a pracują w mieście,ale mówię o ROLNIKACH ! którzy nie mają stałej,comiesięcznej pensji. Ich:"Być,albo Nie być"zależy co urobią własnymi rękami oraz tym co urośnie w szopie i na polu.

                                > EDUKACJA KOSZTUJE, mimo ze szkola jest za darmo. i nie tylko w polsce, a
                                > le we wszystkich krajach.

                                Tylko w wielu krajach,szkoły fundują uczniom podręczniki,rodzice kupują tylko wyprawki szkolne(fakt,że firmowe,ale Tylko wyprawki ! a u nas co ?ktoś ci coś w szkole zafunduje ? NIE !
                                • bramanka Re: wybór szkoły 04.02.13, 16:28
                                  tak, w wielu krajach wiele rzeczy jest za darmo.
                                  hmm, a gdzie? np skandynawia- za horrendalnie wysokie podatki.
                                  anglia- szkoły publiczne, ale kto moze daje do innej
                                  poza europą- np usa- zupelnie inna para kaloszy. szkoly nieprywatne sa slabe. is ie do nich dowozi.
                                  azja- w ogole inna para kaloszy. edukacja jest absolutnym priorytetem, rodziny poswicaja ogromnei wiele dla edukaji dzieci.
                                  nie, ja nie chce zeby mi niktcokolwiek fundowal- moje podatki i obiciazenia parabudzetowe (np dotacja KRUS dla ciezko pracujacych rolników......) sa juz wystarczajaco duze.
                                  dochodzimy do jakies paranoi- od dyskusji o 6 latkach, po festiwal: dajcie m za darmo.
                                  nie. zapracuj sobie. i wiedzz, ze edukacja twoejgo dziecka to jest TWOJ problem. samo sie nie zrobi, samo sie nie zaplaci. nie badz skrajnie roszczeniowa.
                                  • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 16:37
                                    bramanka napisała:

                                    > tak, w wielu krajach wiele rzeczy jest za darmo.
                                    > hmm, a gdzie? np skandynawia- za horrendalnie wysokie podatki.
                                    > anglia- szkoły publiczne, ale kto moze daje do innej
                                    > poza europą- np usa- zupelnie inna para kaloszy. szkoly nieprywatne sa slabe. i
                                    > s ie do nich dowozi.
                                    > azja- w ogole inna para kaloszy. edukacja jest absolutnym priorytetem, rodziny
                                    > poswicaja ogromnei wiele dla edukaji dzieci.
                                    > nie, ja nie chce zeby mi niktcokolwiek fundowal- moje podatki i obiciazenia par
                                    > abudzetowe (np dotacja KRUS dla ciezko pracujacych rolników......) sa juz wysta
                                    > rczajaco duze.
                                    > dochodzimy do jakies paranoi- od dyskusji o 6 latkach, po festiwal: dajcie m za
                                    > darmo.
                                    > nie. zapracuj sobie. i wiedzz, ze edukacja twoejgo dziecka to jest TWOJ problem
                                    > . samo sie nie zrobi, samo sie nie zaplaci. nie badz skrajnie roszczeniowa.

                                    W Niemczech też są darmowe szkoły i DARMOWE PODRĘCZNIKI(LEKI ZRESZTĄ TEŻ !!!!!) a OD ROLNIKÓW TO SIĘ W DELIKATNY SPOSÓB ODCZEP !
                                    • bramanka Re: wybór szkoły 04.02.13, 17:42
                                      słuchaj, w niektorych krajach sa darmowe podreczniki, w innych szkola (nota bene, w niektorych landach tak, w niektorych nie)
                                      i co z tego? u nas nie- jak ci sie nie podoba, to albo sprobuj to zmienic, albo......zmien kraj!
                                      jezeli chodzi o rolników- to dlaczego mam sie odczepic???? czekam na urealnienie KRS z niecierpliwoscia. na razie zyja oni z moich podatków, mało i marnie produkujac.
                                      ale to inna sprawa- aczkolwiek bardzziej bulwersujaca niz 6 latki w szkole.......
                                      • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 18:24
                                        bramanka napisała:

                                        > słuchaj, w niektorych krajach sa darmowe podreczniki, w innych szkola (nota ben
                                        > e, w niektorych landach tak, w niektorych nie)
                                        > i co z tego? u nas nie- jak ci sie nie podoba, to albo sprobuj to zmienic, albo
                                        > ......zmien kraj!
                                        > jezeli chodzi o rolników- to dlaczego mam sie odczepic???? czekam na urealnieni
                                        > e KRS z niecierpliwoscia. na razie zyja oni z moich podatków, mało i marnie pro
                                        > dukujac.
                                        > ale to inna sprawa- aczkolwiek bardzziej bulwersujaca niz 6 latki w szkole.....
                                        > ..

                                        PRZESTAŃ PIEPRZYĆ JAK NAĆPANA DOPALACZAMI ZE SKLEPIKU NA TYM TWOIM NOWYM OSIEDLU ! Siedzisz tam i nie widzisz niczego poza czubkiem własnego nosa ! A za namawianie rodziców do posyłania sześciolatków do szkoły,to MEN ci chyba odpala stałą pensyjkę, co ?!
                                        • bramanka Re: wybór szkoły 04.02.13, 18:41
                                          oj, nie gotuj sie tak bardzo big_grin
                                          uderzyłam w czuly punkt? ale jestes niegrzeczna, wiec zostaniesz skasowana.
                                          jak walczysz w jakiejkolwiek sprawie, staraj sie utrzymac nerwy na wodzy.
                                          argumenty proszę.
                                          • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 18:45
                                            bramanka napisała:

                                            > oj, nie gotuj sie tak bardzo big_grin
                                            > uderzyłam w czuly punkt? ale jestes niegrzeczna, wiec zostaniesz skasowana.
                                            > jak walczysz w jakiejkolwiek sprawie, staraj sie utrzymac nerwy na wodzy.
                                            > argumenty proszę.

                                            Guzik mnie obchodzi,czy mnie skasujesz czy też nie ! Ja jestem spokojna,jak mało kiedy. Zabolał Cię tekst ? Bardzo dobrze ! Trafiony Zatopiony !!!!!
                                            • bramanka Re: wybór szkoły 04.02.13, 18:57
                                              a cóż mnie tam mialo zaboleć? jakis wybuch frustracji i kompleksów?
                                              świadczy tylko o piszącym- i to jak big_grin
                                              • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 19:02
                                                bramanka napisała:

                                                > a cóż mnie tam mialo zaboleć? jakis wybuch frustracji i kompleksów?
                                                > świadczy tylko o piszącym- i to jak big_grin

                                                Masz:nie dość,że kompleksy to pieprzysz jak po dopalaczach. Weź się doucz i nie ośmieszaj się.
                                                • bramanka Re: wybór szkoły 04.02.13, 19:09
                                                  a na jaki temat sie mam douczyc?
                                                  o tym co to jest GUS? big_grin albo gdzie w polsce mieszkaja ludzie z wykształceniem uniwersyteckim a gdzie z niepelnym gimnazjalnym ?
                                                  czy moze co to jest pudelek czy fakt? big_grin
                                                  jakie kompleksy, proszę o dawke psychoanalizy online.......please please.
                                                  • olga727 Re: wybór szkoły 04.02.13, 19:18
                                                    bramanka napisała:

                                                    > a na jaki temat sie mam douczyc?
                                                    > o tym co to jest GUS? big_grin albo gdzie w polsce mieszkaja ludzie z wykształceniem
                                                    > uniwersyteckim a gdzie z niepelnym gimnazjalnym ?
                                                    > czy moze co to jest pudelek czy fakt? big_grin
                                                    > jakie kompleksy, proszę o dawke psychoanalizy online.......please please.

                                                    NA KAŻDY TEMAT !
            • annubis74 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 18:15
              > A fakty dotyczace gl problematyki watku sa bardzo proste, a wiec wprowadzenie o
              > bowiazku szkolnego od lat 6 ma na celu:
              > -przyspieszenie wieku produkcyjnego
              > -zwolnienie obwarowanych placowek przedszkolnych
              > -wyludnionych klas szkol podstawowych z racji malego przyrostu itd.
              >

              no widzisz zjawa, tylko dla bramanki te "podskórne" "niewyartykułowane" powody wprowadzenia reformy dla 6-latków były do tej pory tajemnicą. Bo ona naprawdę uwierzyła w propagandę sukcesu minister Hall. A Ty brutalnie rozwiałaś jej mżonki.
              A co do dobra dzieci. To zupełnie dla nikogo nie ma znaczenia.
              • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 18:49
                nie, te "podskórne" (???!!!) powody nie sa mi obce, lecz sa bzdurne.
                1. o dorosłyc hludziac w szkole juz pisalam
                2. dzieci nie bedzie wiecej, a raczej w 1 roczniku- jest to slaby ratunek dla szkół, ktorych nota bene nikt nie chce ratowac, na pewno nie rzad, samorzad czy jakies ministerstwo.
                3. zwolnienie placowek przedszkolnych jest faktem- ale problem sie rozwiaze czesciowo, ponieważ idie wielki niz.
                ach, jakież to madre, ach jakie odkrywcze, ach jakie bzdurne.
                • betty842 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 20:23
                  bramanka napisała:

                  > nie, te "podskórne" (???!!!) powody nie sa mi obce, lecz sa bzdurne.

                  No własnie-bzdurne! Każdy wie,ze 6-latki w szkole nie są rozwiązaniem wszystkich problemów ale właśnie rząd uważa inaczej. Ale skoro wg ciebie powody są bzdurne to powiedz mi jakie korzyści mają twoje dzieci z tego że poszły do szkoły rok wczesniej? Czy po skończeniu edukacji bedą mądrzejsze od tych którzy rozpoczęli szkołę w wieku lat 7???
                  • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 20:32
                    powody sa bdurne- to znaczy, że ZADEN z nich nie jest prawadziwym powodem. poza przedszkolem. to jakas teoria spiskowa.
                    sluchaj, caly swiat (poza albania i finlandia) sie myli ze dzieci 6 letnie sa gotowe?
                    jakie korzysci? ot, po prostu sie rozwijaja. a jak by sie rozwinely w przedszkolu? nijak. ile mozna wycinac spiewac i gloskowac- skoro dziecko czyta i liczy? po co wstrzymywac jego rozwoj- to jakby rok w plecy. sprzyja lenistwu intelektulnemu.
                    od I klasy mloda miala, co w przedszkolu (duzo plastyki, rytmika, zespol folklorystyczny, wyjscia ze swietlica na plac zabaw) + rozwoj szkolny. to aha, moj syn poszedl jako 7,5 latek- wg starej podstwy- i na pewno bylo to za pozno. rok w plecy intelektualnie.
                    aha, dla mnei szkola to nie zabieranie dziecinstwa. i ja, i moj maz, i moje dzieci uwielbiaja szkolesmile
                    • zjawa1 Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 03.02.13, 21:10
                      Opamietaj sie nareszcie!
                      Raz, ze kompletnie nie orientujesz sie w tematyce przewodniej watku.
                      Dwa, argumentacja twoja-powtarzam kolejny raz-jest chyba jakims zartem z twojej strony, bo inaczej twoich bredni tlumaczyc sie nie da.
                      Chyba, ze pierwotnie wlasnie taki cel mialy!
                      Twoj tzw. ,, piar", ,,marketing" czy ,,kampania reklamowa" promocja chorej ustawy oparta jest na chorych, subiektywnych i znieksztalconych obserwacjach osoby, napewno co najmniej cos ,,wachajacej" czy palacej. Jasno wynika z tego wszystkiego, ze sklepy z dopalaczami maja sie nadal bardzo dobrzesmile
                      Na przyszlosc chcac ,,poprowadzic" kolejna kampanie uswiadom sobie, ze obrazaniem ludzi-w tym wypadku ludzie ze Wsi. Niczego konstruktywnego nie osiagniesz.
                      Przyznam, ze te twoje wywody pod katem ludzi zamieszkujacych wies, sa jak dla mnie obrzydliwe i niesprawiedliwe. A juz z cala pewnoscia calkowicie mijaja sie z faktami.
                      Zaznaczam, ze pochodze z miasta jednego z najwiekszych w Polsce, zeby potem nie bylo, ze barmanka napluje na mnie iz bronie swego ,,koryta".
                      Swoja droga ciekawa jestem od ilu pokolen ty jestes mieszczaninem?
                      • bramanka Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 03.02.13, 21:17
                        EOT.
                        juz cie nie widze. spadaj.
                        oj, dyskusja nie jest twoja mocan strona, przekupo.
                        nikogo nie obrazam, prawda? a niby gdzie? negatywna ocena wyksztalcenai na wsi? preciez to dane statystyczne.
                        anyway, EOT.
                        • zjawa1 Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 03.02.13, 21:33
                          bramanka napisała:
                          bramanka napisała:

                          > EOT.
                          > juz cie nie widze. spadaj.
                          > oj, dyskusja nie jest twoja mocan strona, przekupo.
                          Moja, droga dyskusja nie polega na biernym przytakiwaniu, zwlaszcza jesli mamy do czynienia z tak glupkowatymi teoriami jak twoje.
                          A co, do reszty, jak zwykle ukazalas swoja pelnie klasy i wdziekusmile
                          I bardzo dobrze, bo sama przypieczetowalas i swietnie dookreslilas swoje preferencjesmile
                          • bramanka Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 03.02.13, 21:34
                            oj, znow ci sie mozdzek grzeje.......
                            jakiez to preferencje? moze ci slowko ucieklo? big_grin
                            • zjawa1 Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 03.02.13, 22:01
                              Powtarzam, twoje wpisy sa tyle warte co twoja konsekwencja.
                              Kilkanascie minut temu zaznaczylas, ze mnie ignorujesz, co wiec sie dzieje?
                              Skrajna frustracja daje znow o sobie znac?smile
                        • olga727 Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 04.02.13, 16:24
                          bramanka napisała:


                          negatywna ocena wyksztalcenai na wsi?
                          > preciez to dane statystyczne.

                          Skąd ty takie "informacje" bierzesz ? Chyba z tabloidów,albo innego badziewia.
                          • bramanka Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 04.02.13, 16:29
                            nie czytuje tabloidow.
                            odsetek ludzi z wyzszym wykształceniem jest na terenach wiejskich znaczaco nizszy.
                            a tak na logike: co by tam mieli robic???
                            • olga727 Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 04.02.13, 16:38
                              bramanka napisała:

                              > nie czytuje tabloidow.
                              > odsetek ludzi z wyzszym wykształceniem jest na terenach wiejskich znaczaco nizs
                              > zy.
                              > a tak na logike: co by tam mieli robic???

                              Zgadnij !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • bramanka Re: barmanko- dzialaczko opozycji rozsadku! 04.02.13, 16:46
                                no nie wiem, jak maja wykształcenie rolnicze, to pewnie sadzic i hodowac.
                                moze jakas czesc pracuje zdalnie.
                                a wiekszosc to pewnnie tacy rolnicy co do roboty na czarno (krus oplacony.......) lub zielono (na wyspy) dojezdzaja. moga dzieci wziac ze soba i do szkoly lepszej, jezeli trzeba odstawic, jakiz to problem.
                                o wykształceniu fajna tabelka, nie? juz wiesz o co chodzi.
                            • bramanka ja z mainstreamu! :D 04.02.13, 16:40
                              https://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/lu_nps2011_wyniki_nsp2011_22032012.pdf
                            • bramanka ja z mainstreamu! :D 04.02.13, 16:42
                              źródło z danymi gus o tym (to chyba nie tabloid, nie?)

                              www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/lu_nps2011_wyniki_nsp2011_22032012.pdf
                              str. 14
                              • olga727 Re: ja z mainstreamu! :D 04.02.13, 16:45
                                bramanka napisała:

                                > źródło z danymi gus o tym (to chyba nie tabloid, nie?)
                                >
                                > www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/lu_nps2011_wyniki_nsp2011_22032012.pdf
                                > str. 14
                                No rzeczywiście,"wiarygodne źródło informacji" !
                                • bramanka Re: ja z mainstreamu! :D 04.02.13, 16:47
                                  ??????
                                  ty tak powaznie???? nie ma w kraju lepszego zrodla, innego na jakie sie wolno powolywac, tylko gus....
                                  wymiekłam,
                                  wykształcenie.........
                • annubis74 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 21:29
                  Niestety mam coraz większe poczucie ze dyskusja z toba jest jałowa, ale spróbuję:
                  Dzieci na krótko - przynajmniej w 1 roczniku będzie więcej niz do tej pory - co jest ratunkiem dla szkół zagrożonych likwidacją a jednocześnie ratunkiem dla przepełnionych przedszkoli. W tym roku było odgórne, niepisane zarządzenie żeby maksymalnie (prośbą, groźbą, zachętą) wypchnąć z przedszkoli jak największą liczbę 6-latków. Oczywiście TYLKO dla ich dobra. A tak naprawdę - oprócz kwestii ambicjonalnych dla eks-minister chodziło o przepchniecie do szkół jak największej liczby dzieci z przepełnionych przedszkoli. ponieważ sporo rodziców postanowiło odroczyc wysłanie dzieci do szkoły - zrobił się problem z dzieleniem grup w przedszkolach, z przyjmowaniem do nich mniejszej liczby dzieci niz wcześniej szacowano (a to tak brzydko wyglada w wiadomościach).
                  Rodzice wcale nie obawiaja sie ze ich dzieci nie poradzą sobie intelektualnie ale większość boi sie tego o czym ktoś tu pisał - ze po kilku godzinach nauki będą obijać się po szkolnych swietlicach, ze trudno będzie zapewnic im opiekę podczas ferii i wakacji (do ktorej maja prawo w przedszkolu) a także tego ze fizycznie są to wciąż małe dzieci które dzień w dzień tuptaja do szkół z niemilosiernie przepełnionymi tornistrami.
                  Wielki niż obecnie jest na poziomie gimnazjów i idzie do liceów, jeśli chodzi o przedszkola to akurat nadciąga do nich fala wyżowa (a przynajmniej tyle samo dzieci co przez ostatnie kilka lat)
                  • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 21:40
                    ale ja nie wiem, czy ty gazet nie czytasz?
                    1. przyznaje, przedszkola sa problemem. i wyslanie 6 latków do skoly jest z tego ptk widzenia optymalne, nei tylko w tym roku, ale i poprzednim, i 2 lata temu postanowiono w ten sposob "uwolnic" miejsca w przedszkolu. przyznalam ci wyzej racje, prawda?
                    2. ministreswo/rzad/samorzady CHCĄ zamykac szkoly, a ie ratowac je. więksa ilośc klas w 1 roczniku to żaden ratunek dla szkoly w ogóle, najwyzej dla 1 nauczyciela.
                    z tego co wiem, to idzie niz i to powazny. w najbliższym czasi ebeda miejsca w szkolach, globalnie rzecz ujmujac- niestty, czesto nie tam, gdzie trzeba - czyli np nie w rozwijajacych sie tanich "sypialniach" wmiastach, tylko właśnie w starzejacych sie dzielnicach.
                    • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 21:44
                      jeszcze ferie i wakacje- zawsze tak bylo, zawsze byly i ferie i wakacje.
                      w ferie rozporzadzenie mowi, ze na wniosek rodziców !!!! dyrektor jest zobowiazany zorganizowac opieke szkolna.
                      a wakacje: coż, zawsze tek było, właśnie od poprzedniego roku są krótsze. przedszkole tez nie jest rozwiazaniem- u mnie trzeba bylo sie osobno zapisywac, miejsc mniej niz dzieic chetnych, drozej, trzeba dowozic.
                      suma summarum- wcale z tym nie jest łatwiej. i bedzie tez problemem jak pojdzie 7 latek, prawda?
                      • zjawa1 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:10
                        Nawet nie znasz podstaw prawa.
                        Jest roznica, bo prawie 8 latek w przeciwienstwie do prawie 6 latka moze sam wraca do domu, sam siedziec w nim itp.
                        Jest taki zapis prawny.
                        Doczytaj podstaw, a odnajdziesz te ,,drobne''niuanse.
                        Wiem, jak taka opieka na wniosek rodzicow w szkolach wyglada, jednym slowem lepiej zamknac dziecko w domu na pare godzin. To nie Szwecja, do ktorej tak namietnie odwoluje sie nasze, zalosne Ministerstwo!!!!
                      • annubis74 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 09:24
                        nie znasz prawa które ciebie obowiązuje - np. tego że niedozwolone jest pozostawianie bez opieki dzicka do lat 7. Czyli Twój 6-latek nie może bawić się sam na placu zabaw przed blokiem nawet jeśli ty masz na niego oko z okna, twój 6-latek nie moze wracać sam z domu do szkoły (inna sprawa ze nawet 7-latek nie powinien, ale teoretycznie tak moze się zdarzyć)
                        O wakacyjnej opiece szkolnej w wakacje nie słyszałam (oprócz 2-tygodniowych półkoloni organizowanych przez miasto). jeśli chodzi o przedszkola jest zawsze co najmniej 1 dyżurujące na czas wakacji.
                        Ja poszłam do szkoły mając lat 6 (pedagog, psycholog czy kto tam uznali że jestem gotowa, by do szkoły iść wcześniej). Nie żaluję że moi rodzice podjęli taką decyzję. Ale oni mieli prawo WYBORU i ja tego samego chciałabym dla swojej córki (i być moze podjęłabym taka samą decyzję). Rozumiem że ty lubisz jak ci ktoś nakarze, zmusi, obligatoryjnie zarządzi. Dzieci zdolne/dobrze przygotowane sobie poradzą w każdym systemie, dzieci mniej przygotowane bedą ciągnąc sie w ogonie bardziej niz do tej pory - i tego nie jesteś w stanie zrozumieć bo twój horyzony kończy się w okolicy czubka twojego nosa
                        • bramanka Re: barmanka:))))) 04.02.13, 09:45
                          znam prawo, ale czy ja o tym prawie piszę?

                          dla wiekszości osób powrót dziecka 7 letniego ze szkoły samego jest nie do przyjęcia. dla mnei też. niezaleznie od tego, czy chodzi do szkoły, czy do przedszkola.
                          nigdzie o tym nie piszę. jaki to minus- odprowadzsz do przedszkola, to dlaczego nie do szkoły?

                          tak, wiem, ze szkoła ma więcej wolnego. zawsze tak było i pewnie zawsze tak bedzie. u nas w miescie dostepność opieki przedszkolnej wakacyjnej była słaba: bardziej nam sie opłacało zebrac 3 dzieci i zatrudnic opiekunke.
                          to, że nie słyszałas o opiece feryjnej, to nie znaczy, że nie istnieje. zresztą z minusów, nauczyciele tez by chcieli, żebyś nie słyszałam uncertain
                          zagwarantowanie prawa wyboru jest niekorzystne: oznacza, że nalezy trzymać potencjalne miejsce dla dziecka 6 latniego i w przedszkolu i zerówce. proszeeeee, nie za moja kase.....

                          musiałas się gdzies uczyć, na jamkims przedmiocie, że panstwo jest wyposażone w aparat przymusu- w każdym kraju.

                          jeżeli wszystkie 6 latki pójdą razem- nikt o przeciętnych i ponadprzeciętnych zdolnościach nie bedzzie sie ciągnął w ogonie.
                          dzieci ewidentnie mniej zdolne, wolniej dojrzewające, czy zaniedbane mozna odroczyć, tak jak do tej pory.
                          i przestan bluzgac, trzymaj emocje na wodzy.
                    • zjawa1 Re: barmanka-jeszcze raz i zdania logiczne 03.02.13, 22:05
                      > z tego co wiem, to idzie niz i to powazny. w najbliższym czasi ebeda miejsca w
                      > szkolach, globalnie rzecz ujmujac- niestty, czesto nie tam, gdzie trzeba - czyl
                      > i np nie w rozwijajacych sie tanich "sypialniach" wmiastach, tylko właśnie w s
                      > tarzejacych sie dzielnicach.

                      Naprawde, mimo najszczerszych checi staram sie rozszyfrowac logiczny sens powyzszej wypowiedzi. Jednak nie potrafie. Napisz jeszcze raz co mialas na mysli.
                      Chyba, ze od poczatku to nie mialo miec?
                      Abstrahuje od pisowni i nie bede zwracac uwagi na wyrazy typu: ,, niestty'', wyzywajac cie analfabetka, bo do twojego poziomu-wybacz ale jednak nie znize sie.
                      • zjawa1 Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 03.02.13, 22:25
                        Nie przesadzajmysmile sa tez plusy-zwlaszcza jesli jeden z rodzicow nie pracuje i moze poswiecac czas przez 1/4 doby swojemu dziecku.
                        Tzn. znalazlam tylko jeden:
                        -szkola jest teoretycznie darmowa.
                        Oczywiscie to kolejna sciema dla naiwnych forsujacych projekt przyspieszenia wieku produkcyjnego, a wiec pojscia 6 laktow do szkoly.
                        Bowiem zestaw ksiazek i reszty doposazenia to jakas suma z kosmosu.
                        Zwlaszacza jesli zwroci sie uwage na fakt, jak te przetargi z wydawnictwami wygladaja.
                        Ksiazki-celowo-jednorazowego uzycia!
                        Uczace szablonowych, odtworczych nawykow, bo wartosciowymi umiejetnosciami nazwac tego nie mozna.
                        • bramanka Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 03.02.13, 22:31
                          przedszkole kosztuje u nas miesiecznie ok 500 zl miesiecznie.
                          "wysłanie" dzieck ado szkoły to JEDNORAZOWY wydatek ok 400 zl (ksiazki do I klasy to ok 200-240 zl + wyprawka).
                          potem juz jest inaczej- ksiazki drozsze- masz racje, beznadziejnie drogie, ale juz "przechodnie"- sama dostaję i podaję dalej.
                          jeżeli 1 z rodziców nie pracuje- to w ogole dziecko w szkole nie jest problemem.
                          nie ma zadnych preciwskazan, zeby 18 latek był na runku pracy, lub po ukonczeniu studiów- zlituj się, przeciez wszedzie na swiecie tak jest!
                          szkoła, praca- to trzeba po prostu lubic. dla mnie nigdy zaden z nich nie było udręką, wrezc przeciwnie big_grin
                          jakośc książek do nauczania początkowego nie jest powalajaca, ale tez nie zła. pod warunkiem, ze sie pamieta, ze jest o tylko CZESC pracy, ktora dzieci wykonuja.
                          maja tez zeszyty, karty pracy etc
                          • zjawa1 Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 03.02.13, 22:36
                            A kto widzi problem w tym, ze na rynku pracy jest 18-latek, lub po ukonczeniu studiow?
                            Nie rozumiem tej dygresii?
                            Bo najwidoczniej ty nadal nie rozumiesz tego, co do ciebie sie pisze.
                            • bramanka Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 03.02.13, 22:40
                              a jak rozumiec to
                              Oczywiscie to kolejna sciema dla naiwnych forsujacych projekt przyspieszenia wieku produkcyjnego, a wiec pojscia 6 laktow do szkoly.
                              cytat z twoje wypowiedzi.
                              przyspieszenie wieku produkcyjnego oznacza wlasnie, że na rynku znajda sie 18 latki, prawda?
                              chyba, że nie wiesz co piszesz......
                              dygresja??? znasz znaczenie tego slowa?
                              • zjawa1 Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 03.02.13, 22:46
                                W takim razie po raz kolejny twoja wypowiedz jest nie poprawna logicznie.
                                Tak, o tym pisze.
                                Ustawa ma na celu o rok przyspieszyc wiek produkcyjny.
                                Dodatkowo zapelnic puste klasy w celu ocalenia przed ich likwidacja, jednoczesnie zwolnic obwarowane przedszkola.
                                Zadnego dobra dziecka w tym nie ma.
                                Poziom nauczania i oczekiwan automatycznie spada.
                                Musi spadac, bo musi sie go dostosowac do czesto niespelna 6-latkow, ktore nie raz-co zrozumiale- nie potrafia jeszcze tak plynnie czytac jak ich prawie 8-letni koledzy.
                                Dlatego tez, program dostosowuje sie do tych najmlodszych.
                                • zjawa1 i podaj choc jeden, sensowny plus 03.02.13, 22:50
                                  Tej reformy?
                                  Bo ja niestety, chocbym chciala to nie widze.
                                  Zreszta nie tylko ja, kazda racjonalnie i trzezwo myslaca osoba rowniez.
                                  Moj syn wiecej straci na siedzeniu w swietlicy, pozwbawiony tego, co maja jego starsi koledzy.
                                  I nie pisz mi o tym ,,co swietlica powinna, a czego nie powinn''. Kazdy dobrze wie, ze w wiekszosci przypadkow siedzenie w swietlicy, to jak siedzenie w celi i bez celu.
                                  • bramanka Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 03.02.13, 23:00
                                    co znaczy "każdy wie"? nie badz populistką!
                                    dlaczego bez celu? celów jest tysiące, np zabawa z kolegami. to samo dzieci robia w przedszkolu, JEST TO W PROGRAMIE, nazywa sie ZABAWA SWOBODNA czy jakos.
                                    oprocz tego mnóstwo zajęc- z programu swietlicy, i w ramach artylułu 44- jeżeli co to coś mowi.
                                  • nikki30 Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 03.02.13, 23:14
                                    zjawa1 napisała:

                                    > '. Kazdy dobrze
                                    > wie, ze w wiekszosci przypadkow siedzenie w swietlicy, to jak siedzenie w celi
                                    > i bez celu.


                                    A czym w takim razie jest siedzenie w przedszkolu dla 6 latka? Czyż nie tym samym czym siedzenie w świetlicy?Przecież w przedszkolu od 12- 17 nie ma zajęć dydaktycznych!Mój syn w świetlicy robi teraz więcej rzeczy niż w przedszkolu, bo na więcej rzeczy mu się pozwala i są większe możliwości (np. boisko do gry w hokeja na trawie,plac zabaw, sala gimnastyczna). Dla chętnych możliwość wykupienia całodziennego wyżywienia i zajęć dodatkowych.Dam ci dobra radę pochodź juz teraz i wybierz dobrą szkołę dla dziecka.Zobaczysz od razu że jest to inna podstawówka niż ta do której my chodziliśmy.Mnie niektóre tutaj posty śmieszą pewnie dlatego że mam już w szkole dwójkę dzieci i wiem na własnej skórze jak to wygląda!


                                    Kobieca definicja słowa "już" zawsze zawiera zwrot "jeszcze tylko..."
                                    • bramanka Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 03.02.13, 23:25
                                      dokładnie, swietlica rulez!
                                      u nas znacznei lepiej niz przedszkole, i wieksze mozliwosci- od sportu po jezyki, i zwykla zabawę z kolezankami.
                                      mysle, ze sa takie, ktore sa złę- ale z tym trzeba walczyc. podobnie jak sa zle przedszkola.
                                      • annubis74 Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 10:02
                                        miałaś prawo wyboru i wybrałaś
                                        I dokładnie tego samego chcemy MY
                                        zmartwię cię, prawdopodobnie zarzadzenie o obowiązkowej edukacji szkolnej 6-latków zostanie cofnięte, ponieważ w 2014 z punktu widzenia rządu nie przyniesie mu to żadnych korzyści.
                                        Piszesz bzdury o "trzymaniu" miejsc dla 6-latków w przedszkolu i szkole/zerówce - tak jakbyś w ogóle nie miała do czynienia z systemem edukacji. Nabór do przedszkoli odbywa się w marcu - skłądasz deklarację do którego przedszkola chcesz zapisać dziecko lub gdzie będzie kontynuowało edukację. czyli i szkoły i przedszola wiedzą ile mają chętnych i jak muszą ich podzielić. nikomu nie objawia się to we wrześniu
                                        • bramanka Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 10:07
                                          widac, ze niewiele wiesz.
                                          nabór do szkół rowniez rozpoczyna sie w marcu. szkoly rejonowa maja obowiażek trzymac do WRZESNIA miejsce dla wszystkich dzieci rejonowych w wieku 6 i 7 lat. wiesz o tym?
                                    • annubis74 Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 09:54
                                      w naszym przedszkolu po 12 zaczynaja się zajęcia dodatkowe (płatne- ale jednak)
                                      a po nich dzieci mają czas na własną zabawę - i to jest punkt na który czekają (moja córka nie chce wychodzić zanim się nie pobawi). A rola zabawy w nauczaniu jest kompletnie niedoceniona i pomijana. Opieka nad dziećmi w przedszkolu jest lepiej zorganizowana - dziecko nie ma możliwości wyjścia z przedszkola samopas. W świetlicach dziecko wychodzi np. do toalety i teoretycznie moze wywędrować poza szkołe (i tak się zdarzało).
                                      Masz rację są rózne szkoły - ale w moim mieście na 7 znanych mi z obserwacji podstawówek "przyjazna" małym dzieciom jest jedna - zaprojektowana oryginalnie jako placówka dodatkowa gdzie miały uczyć klasy 1-3 przeniesione z sąsiadującej, przepełnionej podstawówki-molocha. Była projektowana gdy do szkół weszla koncepcja nauczania zintegrowanego. Każda klasa wyposażona była w oddzielny węzeł sanitarny, kącik o zabawy, kącik śniadaniowy gdzie nauczycielki przygotowywały dzieciom herbatę. Takie warunki pomiędzy szkołą a przedszkolem - gdyby tak wygladały polskie podstawówki nikt nie miał by oporów przed posłaniem tam dzieci
                                      • bramanka Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 10:19
                                        po 12 zajecia platne???? i wy nie protestujecie i przymacie sie takiego przedszkola???

                                        a po nich dzieci mają czas na własną zabawę - i to jest punkt na który czekają
                                        > (moja córka nie chce wychodzić zanim się nie pobawi).

                                        aaa tu cie mam! to nie ty o tyc swietlicach wczesniej? to wlasnie dzieci robia na swietlicy- mieszanka zajec dodatkowych, zojec zorganiozowanych i ZABAWA- mnostwo zabawej jest, gier, materialów plastycznych.

                                        wezcie przestance o tym wychodzeniu dzieci. w krakowie w cigu ostatniego roku 2 dzieci wyszło z przedszkola!!!! i wloczylo sie po miescie, i to maluchów. jedne chlopiec wypił detergent i ma sie niedobrze.
                                        6 latki to juz duuuuze dzieci. wystarczy impowtarzc, ze ze szkoly wychodzic nie wolno. a szkoly sa zabezpieczone przez tym- na pewno pania wozna, ktora zna dzieci z imienia i ich rodziców i drzwiami z domofonem.
                                        po co osobny wezel sanaitarny dla kazdej klasy? czy naparwde dziecko nie utrzyma moczu do tolalety? tym bardziej, ze nie maja zadnych ograniczen w wychodzeniu, tj niemusza czeka cna przerwe. jezeli tak jest- przebadaj pod wzgledem fizycznym i psychicznym.
                                        kazda sala, wg podstwy programowej musi zawierac kacik do zabawy z dywanem i miejsce do pracy- tak, jak w zerowce.
                                        dlaczego nauczycielki przygotowywały dieciom herbate? dzieciom nie owlno podawac uzywek, a niebepieczenstwo oparzenia jest zbyt duze. u nas dzieci po sportie maja baniak z woda, cieple picei dostaja po obiedzie, jak niestety, jakies dziecko przyzwyczajone do jakis slodkich ulepkow- ma w termosie. jaki problem?
                                        oczywiscie, dieci wedruja po szkole smile i uwielbiaja to. i dobrze- bo to juz nie maluchy.
                                        oj, nei upupiajcie tych dzieci. one nie sa juz tak male.
                                        dodam jeszcze, ze w krajach, gzdie dzieci ida wczesniej do szkoly (4-5 lat) w lasnie w wielku 6 lat sa juz traktowane normalnie, czyli same chodza etc.
                                        7 latki chcecie puszczac same do szkoly, chcecie, zeby same wedrowaly po ulicach miastach i wsiach, ale w szkole musza miec toalete obok i nie moga wychdozic z klasy. bo ich starszy kolega moze zjesc.... a na ulicach- chwile pozniej- na pweno macie pelna kontrole nad tym, kogo dziecko spotyka
                                        co za beztroska bezmyslnosc i niekonsekwencja
                                        • annubis74 Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 14:24
                                          to ze twoje dzieci chodza do szkoły czy przedszkola nie czyni cię automatycznie ekspertem od edukacji. a każde twoje słowo w tej dyskusji cię dyskwalifikuje skoro nie rozumiesz najprostszych rzeczy i wszystko trzeba ci tłumaczyć łopatologicznie
                                          > po 12 zajecia platne???? i wy nie protestujecie i przymacie sie takiego przedsz
                                          > kola???
                                          ale dobrze się czujesz tak w ogóle? początkowo zajęcia dodatkowe organizowane były później, ale na prośbę rodziców zostały przesuniete na 12:30 czy 13 ze względu na to ze dzieci są wtedy mniej zmeczone. a poza tym część rodziców odbiera dzieci wcześniej (w okolicy 13-14) i niekoniecznie chce by zajęcia dodatkowe były późnym popłudniem

                                          > po co osobny wezel sanaitarny dla kazdej klasy? czy naparwde dziecko nie utrzym
                                          > a moczu do tolalety? tym bardziej, ze nie maja zadnych ograniczen w wychodzeniu
                                          > , tj niemusza czeka cna przerwe. jezeli tak jest- przebadaj pod wzgledem fizycz
                                          > nym i psychicznym.
                                          po raz kolejny nie wiesz o czym mówisz - nauczycielka nie może/nie powinna wypuszczać tak małego dziecka z klasy podczas zajęć do toalety a jednocześnie nie może wędrować z każdym bo nie zostawi pozostałej 30 w klasie (jeśli coś się wydarzy to nauczycielka odpowiada karnie!!). Nie wiesz o tym??? zapomniałam - ty w ogóle mało wiesz
                                          Poza tym nie wiesz chyba zbyt dużo o dzieciach w ogóle. wbrew temu co piszesz dzieci w przedszkolu uczą się równie dużo - przez doswiadczanie, obserwacje czy nieskrępowaną zabawę. Rozumiem ze dla ciebie postęp i innowacyjność nauczania sprowadza się do usadzenia w klasie 6 czy 7 latków i wzięcia ich w sztywne ramy systemu edukacji - nudnawych, schematycznych, sztampowych lekcji bo zadna reforma tak naprawdę nie zmieniła gruntownie sposobu nauczania a kosmetyczne zmiany zasłaniają prawdziwe problemy.
                                          Zadam ci pytanie: a dlaczego by nie odwrócić sytuacji i zamiast pchać sześciolatki na siłę do szkół zmienić tak podstawę programową by część treści z klasy 1 trafiła do zerówki? Dlaczego nie? Bo moze wcale nie chodzi o nauczanie ale o coś zupełnie innego
                                          • bramanka Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 14:36
                                            a kto ci powiedział, że 6 latki nie moga chodzic same po szkole???? dlaczego??? ktoś je zje? oczywiscie, moga zlamac noge na korytarzu..... moga sie tez przewrocic i rozbic sobie głowe........podaj podstawe prawna albo jakis argument. normalnie rozwiniety 6 latek jest juz bardzo kumaty, chyba ze sie go w przedszkolu trzyma....
                                            NIC takiego nie ma- NIKT z nimi nie chodzi do ubikacji- jeżeli by tak było osobiscie bym policje zawiadomila.......
                                            dzieci 6 letnie chodzą same po szkole; i bardzo dobrze, czemu nie?? jakie sa przeciwskazania?
                                            do toalety
                                            na basen
                                            do szatni na wf
                                            do sali komputerowej
                                            kurde do stołówki. i w wiele innych miejsc.
                                            sa bezpieczne, dlaczego nie??? najpierw poznaja przez tydzien szkolę, a potem juz czuja sie w niej jak w domu. nie gubia sie, starsze dzieci ich nie zjadaja.
                                            przed czym wy chcecie te dzieci tak chronic?
                                            dlacego im nie pozwalacie sie rozwijac?
                                            rozwala mnie, ze do szkoly chcecie same dziei puszczac, ale PO szkole, w srodowisku dziecku znanym i kontrolowanym- nie...........
                                            halo, a gdzie logika?
                                            jezeli chodzi o prowadzenie lekcji- to w ogole pomine. jak znasz podstawe programową, to wiesz, że wlasnie taki sposób prowadzenia zajęć obowiązuje w klasach I. przeciez podobni jestes nauczycielem akademickim.......
                                      • olga727 Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 18:31
                                        annubis74 napisała:

                                        > w naszym przedszkolu po 12 zaczynaja się zajęcia dodatkowe (płatne- ale jednak)
                                        > a po nich dzieci mają czas na własną zabawę - i to jest punkt na który czekają
                                        > (moja córka nie chce wychodzić zanim się nie pobawi). A rola zabawy w nauczaniu
                                        > jest kompletnie niedoceniona i pomijana. Opieka nad dziećmi w przedszkolu jest
                                        > lepiej zorganizowana - dziecko nie ma możliwości wyjścia z przedszkola samopas
                                        > . W świetlicach dziecko wychodzi np. do toalety i teoretycznie moze wywędrować
                                        > poza szkołe (i tak się zdarzało).
                                        > Masz rację są rózne szkoły - ale w moim mieście na 7 znanych mi z obserwacji po
                                        > dstawówek "przyjazna" małym dzieciom jest jedna - zaprojektowana oryginalnie ja
                                        > ko placówka dodatkowa gdzie miały uczyć klasy 1-3 przeniesione z sąsiadującej,
                                        > przepełnionej podstawówki-molocha. Była projektowana gdy do szkół weszla koncep
                                        > cja nauczania zintegrowanego. Każda klasa wyposażona była w oddzielny węzeł san
                                        > itarny, kącik o zabawy, kącik śniadaniowy gdzie nauczycielki przygotowywały dzi
                                        > eciom herbatę. Takie warunki pomiędzy szkołą a przedszkolem - gdyby tak wyglada
                                        > ły polskie podstawówki nikt nie miał by oporów przed posłaniem tam dzieci

                                        Podpisuję się pod tym obiema rękami !
                                    • aihnoa Re: i podaj choc jeden, sensowny plus 04.02.13, 13:38
                                      > Przecież w przedszkolu od 12- 17 nie ma zajęć dydaktycznych!

                                      Kiepskie przedszkole miałaś w okolicy. U nas zajęcia w podanych godzinach są.
                                • bramanka Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 03.02.13, 22:57
                                  słuchaj- dzieci idace do szkoly nie musialy umiec czytac. i dalej nie musza. w klasie mojego syna- stara podstwa- umiało zaledwie kilkoro dzieci. pod koniec roku- wszystkie. podobnie jak u mojej 6 letniej wtedy corki. dzieci sie teraz szybciej rozwijaja - nic nie trzeba znaczaco obnizac!
                                  caly czas czekam na to wyjasnienie, co wlasciwie wypadło z programu w stosunku do POPRZEDNIEJ PODSTAWY- a nie tej sprzed iluś tam lat. co? dokładnie co? czesc sie presuneła, czesc ma inne ujecie, czesc jest bardzioej praktyczna- ale co wypadło? bo ja nawet dzis czytalam podstwae, i nic takiego nie widze- a mam porownanie, i jestem zainteresowana.
                                  jaka krzywda dzieje sie mlodziezy na rynku pracy? jaka dokładnie? wszedzie na swicie na rynku pracy laduja mlodsze osoby- i zyja, nie ma to ZADNEGO wpływu na ich zycie.
                                  nikt (poza nauczycielami) nie chce chronic szkół, w ktorych nie ma dzieci. na pewno nie rzad/ministrstwo/samorzady. 6 latki w szkole nie ochronią szkół- dzieci bedzie tyle samo! wiecej bedzie przez 1, słownie 1 rok.
                                  logiki troche, proszę.
                                  i badz konkretna, nie rzucaj frazesami ze strony elbanowskich
                                  • zjawa1 Podaj plusy!!! 03.02.13, 23:05
                                    Nadal nie jestes w stanie tego uczynic, mimo moich prozb.
                                    Nie jestem populistka, widocznie masz w glebokim powazaniu to, co inni do ciiebie pisza.
                                    Sawoja droga czuje sie zaszczycone, ze mimo blokady tak szczegolna uwage wlasnie mnie poswiecilassmile
                                    • bramanka Re: Podaj plusy!!! 03.02.13, 23:08
                                      nie zablokowalam cie, zeby ci zbłaźnić big_grin
                                      jak na razie mi sie udało, i to dobrze, buahaha

                                      plusy sa takie, że nie ma minusów- chyba, że jakis udowodnisz poza wspomnianymi przez mnie.
                                      jetz tez kilka plusów, ktorych nie jestes w stanie zrozumiec, a zrozumiało szkolnictwo w wiekszosci krajów. ale to nie na twoj mozdzek.
                                      • zjawa1 Re: Podaj plusy!!! 03.02.13, 23:12
                                        Co zrobiolas to twoja sprawa, jednak ,,zblazniasz'' sie ty, jeszcze tego nie zauwazylas?
                                        Juz od poczatku tego watku.
                                • przeciwcialo Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 08:31
                                  Osiemnastolatek konczący obowiazkową edukację to nie jest zły pomysl, ba jest bardzo dobry. Co potem ten człowiek zrobi to juz jego sprawa, moze pójśc do pracy, na studia, moze wyjechac za granice.
                          • olga727 Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 09:17
                            bramanka napisała:

                            > przedszkole kosztuje u nas miesiecznie ok 500 zl miesiecznie.
                            > "wysłanie" dzieck ado szkoły to JEDNORAZOWY wydatek ok 400 zl (ksiazki do I kla
                            > sy to ok 200-240 zl + wyprawka).
                            > potem juz jest inaczej- ksiazki drozsze- masz racje, beznadziejnie drogie, ale
                            > juz "przechodnie"- sama dostaję i podaję dalej.

                            Powiedz mi,jakie to są "przechodnie"książki,które przekazujesz dalej i o jakich klasach mówisz z tymi niby przechodnimi(książkami-tak ?,czy co innego przechodniego miałaś na myśli?)
                            • bramanka Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 14:24
                              no jak to jakie ksiażki?
                              w klasach I-III możesz nie kupować "czytanek"- kupujesz resztę pakietu. zaleznie od wyboru, może to być też podrecznik do jezyków (choć niektore są razem z cwiczeniami, koszmarny pomysł... /: ), do religii. dokupujesz tylko ćwiczenia. ale wbrew pozorom kaiżki w klaach I-III nie sa takie drogie jak dalej, niestety uncertain
                              od klasy IV- książki do matematyki, polskiego, historii, języków etc można kupić uzywane, lub się z kimś umówić. ja udostępniam kumpeli moją znaczną zniżkę, jej syn starszy, więć daje mojemu młodemu.
                              dokupujemy ćwiczenia tylko.
                              ale temat podreczników to tenat rzeka, nie ma nic do referendum o 6 latkach i uczeniu historii w koło macieju do śmierci..... dodam tylko, że docelowo dobrym rozwiazaniem jest inicjatywa e-podreczników- ale przekonanie do niej nauczycieli bedzie trudne.
                              • olga727 Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 16:08
                                bramanka napisała:

                                > no jak to jakie ksiażki?
                                > w klasach I-III możesz nie kupować "czytanek"- kupujesz resztę pakietu. zalez

                                Ale w większości przypadków to jest nierealne ! Dlaczego ? bardzo prosto:każdy rocznik ma inny pakiet książek ! TAK,niestety; czasy kiedy w Polsce obowiązywały te same podręczniki od morza do Tatr już DAWNO MINĘŁY ( ale mam taką cichą nadzieję,że nie bezpowrotnie !)

                                > od klasy IV- książki do matematyki, polskiego, historii, języków etc można kupi
                                > ć uzywane, lub się z kimś umówić. ja udostępniam kumpeli moją znaczną zniżkę, j

                                Widzisz,z tymi podręcznikami dla klas IV- VI to też "Loteria":zmieniła się podstawa programowa dla czwartoklasistów i co? i oczywiście rodzice musieli kupić nowe podręczniki,bo te ubiegłoroczne były złe !
                                Jeśli chodzi o e-podręczniki,to byłoby dobre,bo odciążyłoby plecaki dzieciom,ale z drugiej strony pojawia się problem techniczny :jeśli w domu jest więcej niż jedno dziecko i każde chciałoby odrabiać w tym samym czasie zadania to na czym ? MEN nie ofiaruje rodzinom komputera(ani używanego,ani tym bardziej nowego),a wierz mi;jeszcze wiele rodzin NIE MA KOMPUTERA,nie wspominając o dostępie w domu do internetu !!!!
                            • przeciwcialo Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 15:18
                              W klasach 1-3 Nowe Juz w szkole ma podreczniki które mozna wykorzystac a dokuic ćwiczenia, do odzysku jest tez religia. Z czwartej klasy podreczniki tez beda czekac na mlodszego.
                              • olga727 Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 16:49
                                przeciwcialo napisała:

                                > W klasach 1-3 Nowe Juz w szkole ma podreczniki które mozna wykorzystac a dokuic
                                > ćwiczenia, do odzysku jest tez religia. Z czwartej klasy podreczniki tez beda
                                > czekac na mlodszego.

                                Tak,ale u nas nie ma tej serii. Z czwartą klasą to jak napisałam LOTERIA ! Znajomi musieli kupić nowe podręczniki dla syna czwartoklasisty,powtarzającego klasę.
                                • bramanka Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 16:54
                                  kazdy pak ma "podreczniki" o cwiczeniówki, niezależnie od wydawcy.
                                  jak powtzrał klase to pewnei wpadł w "nowa reformę" i dlatego. Lub inna klasa idzie innymi podrecznikami- głupota, ale tak bywa
                                  • olga727 Re: Plusy pojscia do szkoly wczesniej! 04.02.13, 17:07
                                    bramanka napisała:

                                    > kazdy pak ma "podreczniki" o cwiczeniówki, niezależnie od wydawcy.
                                    > jak powtzrał klase to pewnei wpadł w "nowa reformę" i dlatego. Lub inna klasa i
                                    > dzie innymi podrecznikami- głupota, ale tak bywa

                                    Wpadł w reformę.
                    • annubis74 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 09:42
                      > ale ja nie wiem, czy ty gazet nie czytasz?
                      > 1. przyznaje, przedszkola sa problemem. i wyslanie 6 latków do skoly jest z teg
                      > o ptk widzenia optymalne, nei tylko w tym roku, ale i poprzednim, i 2 lata temu
                      > postanowiono w ten sposob "uwolnic" miejsca w przedszkolu. przyznalam ci wyzej
                      > racje, prawda?

                      a masz swiadomość tego że już od 3 lat rekrutuje się 6 latki do klas 1 ( a właściwie od zawsze ale od 3 lat dość powszechnie). Tylko przez te 3 lata było to dobrowolne a od 2012 miało być obowiązkowe (przesunieto termin na 2014. I moim zdaniem w 2014 rząd wycofa się z tego zarządzenia - oczywiście dla dobra dzieci - dlaczego. Bo wtedy okaże się że będzie brakować miejsc w szkołach (ktore pozostaną) dla 2 skumulowanych roczników

                      > 2. ministreswo/rzad/samorzady CHCĄ zamykac szkoly, a ie ratowac je. więksa iloś
                      > c klas w 1 roczniku to żaden ratunek dla szkoly w ogóle, najwyzej dla 1 nauczyc
                      > iela.

                      I zamyka, no ale jakieś zostawia i te jakieś tez trzeba zapełnić. 1 nauczyciel w skali jednej szkoły to może nie tak dużo a jeden nauczyciel w jednej szkole w skali kraju to sporo uratowanych na chwilę etatów. Znów nie potrafisz wyjść z myśleniem poza swoje prywtne podwórko

                      > z tego co wiem, to idzie niz i to powazny.

                      wow naprawdę. skąd wiesz??? z magla, z rynku?. Od wielu lat się o tym trabi i NIŻ w tej chwili jest JUŻ w gimnazjach i liceach. Od wielu lat w Polsce jest niz demograficzny. Tylko ze akurat nie w przedszkolach (z których część zlikwidowano). Jak myślisz skąd się bierze taki wysyp wszelkich przedszkoli prywatnych i klubów malucha. Myśl Watsonie, to elementarne.

                      >w najbliższym czasi ebeda miejsca w
                      > szkolach,
                      hello, obudź się MIEJSC w szkołach nie brakuje!!!!! I o to chodzi. Ale brakuje ich w przedszkolach bo sporą część przedszkoli zlikwidowano w latach 90-tych. Szkoły też w pewien sposób zlikwidowano np. niektóre podstawówki zostały przekształcone w gimnazja

                      • bramanka Re: barmanka:))))) 04.02.13, 09:53
                        o wchodzącym niżu, o niechęci do posiadania dzieci alarmują wszystkei media.
                        mowi sie wrecz o zapasci, nie o niżu- taki jak odnotowywane w innych krajach.
                        przypominam, ze skumulowane roczniki sa ze wzgledu na elbanowskich i takich oszołomów jak wy- plan pierwszy zakładal puszczanie dzieci do szkoły obowiązkowo miesiacami, tj z pierwszej i drugiej polowy roku. rowniez rok, w ktorym miała wejsc obowiązkowo reforma był nieprzypadkowo wybrany- skumulowano by 2 małe roczniki, a tak to bedą dwa wieksze. pogratulowac wygranej uncertain
                        co ty o tym ratowaniu etatów- kto, poza zwiazkami zawodowymi, chce je ratowac??? to bedzie chwilowy zastrzyk, szkoły, ktore maja przestac istniec i tak przestaną, a nauczycieli i tak czeka zwolnienie. pozostaje tajemnica, po co sie ich tyle kształci........
                        dokładnie- brakuje miejsc w przedszkolach. przez chwile, niestety. wysyłając 6 latki do szkoły- zwolni sie te miejsca. z dzieciom bedzie tak samo, a moze lepiej- czy nie jest to dzialnie racjonalne?
                  • nikki30 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:43
                    annubis74 napisała:


                    > Rodzice wcale nie obawiaja sie ze ich dzieci nie poradzą sobie intelektualnie a
                    > le większość boi sie tego o czym ktoś tu pisał - ze po kilku godzinach nauki bę
                    > dą obijać się po szkolnych swietlicach, ze trudno będzie zapewnic im opiekę pod
                    > czas ferii i wakacji (do ktorej maja prawo w przedszkolu) a także tego ze fizyc
                    > znie są to wciąż małe dzieci które dzień w dzień tuptaja do szkół z niemilosier
                    > nie przepełnionymi tornistrami.

                    A czy rodzice tych dzieci zadali sobie trud i wybrali się do szkoły w najbliższej okolicy?Ale tak szczerze?Czy zawierzyli akcji o obrzydliwych szkołach i jeszcze gorszych świetlicach?smile
                    Mój syn poszedł do szkoły jako 6 latek.Jest w tej chwili w drugiej klasie szkoły państwowej.Do dziś zastanawiam się po co mu plecak, bo wszystkie książki trzyma w sali....Lekcje odrabiają na świetlicy po zajęciach.A świetlica jest w sali, w której się uczą. Mają własną Panią świetliczankę, pełen dostęp do placu zabaw i sali gimnastycznej.Dla pierwszaków były trzy posiłki dziennie!!Klasę ma wyłącznie swoich rówieśników 6 latków.W pierwszej klasie chuchali na nich i dmuchali. Teraz mniej ale tez po co?Ma fantastyczna wychowawczynie i tu uważam, że jest klucz do sukcesu!Zajęcia prowadzone są i w ławkach i na dywanie, w bardzo umiejętny sposób. Program jest idealnie dopasowany do potrzeb 6 latka. Książki kilkunasto-stronnicowe są podzielone etapami na każdy miesiąc nauki. I to wszystko uwaga w swojej szkole publicznej!smile I takich szkół przynajmniej w Warszawie jest wiele, wystarczy poszukać... Nie słyszałam wśród znajomych żeby jakiemukolwiek 6 latkowi działa się krzywdasmile
                    Podczas ferii mamy zime w mieście, a podczas wakacji lato w mieście ze świetnymi zajęciami.Pomyśl że w Francji w szkole elementarnej uczniowie mają wolne też w środęsmileCo byś wtedy zrobiła?
                    Najlepiej to narzekać nie mając pojęcia jak jest w rzeczywistości...
                    • annubis74 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 10:09
                      nie chce mi się powtarzać tego w kółko
                      ja znam szkoły podstawowe w okolicy i nie tylko bo tam studenci odbywają praktyki. Na 7 znanych mi podstawówek kwalifikuje się 1 (słownie jedna) i nie dostaną sie tam wszystkie dzieci z miasta. Jak napisałam wyżej - ja nie mam obaw o swoje dziecko, bo wiem że jeśli pójdzie do szkoły jako 6-latek to sobie poradzi, bo zrobię wszystko zeby dostała się do tej a nie innej szkoły ale prawda jest taka ze w skali globalnej reforma organizowana była na hura, bez przygotowania i odbywa się kosztem WASZYCh dzieci. Jeśli chcecie wierzyć w czyjeś dobre intencje proszę bardzo -a le takich za kulisamni nie było
                      • przeciwcialo Re: barmanka:))))) 04.02.13, 12:18
                        To jakiś krajowy fenomen na 7 szkół jedna przystosowana.
                        Co jako pedagodzy uczelnini z tym robicie? Pozwalacie na praktyki w złych szkołach?
                        Widac że stare przysłowie mówi prawde- ryba psuje się od głowy.
                    • przeciwcialo Re: barmanka:))))) 04.02.13, 11:22
                      Nikki- na forach rodzice przeciwnicy wyciagali nawet opinie jakis pseudoprofesorów ze nadgarstki sześciolatka sa nierozwiniete i wczesne pisanie szkodzi ich rozwojowi wink
                    • olga727 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 18:52
                      nkk30 fajnie,że masz taką szkołę,ale jest mały problem:NIE WSZYSCY MIESZKAJĄ W WARSZAWIE ! Ja na przykład mieszkam NA WSI,gdzie jest tylko jedna szkoła Rejonowa i wyboru nie mam.
                      • bramanka Re: barmanka:))))) 04.02.13, 18:59
                        masz wybór
                        a. przeprowadzic sie
                        b. dowozić
                        c. walczyc o poprawe szkoly

                        wybieraj.
                        • olga727 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 19:06
                          bramanka napisała:

                          > masz wybór
                          > a. przeprowadzic sie
                          > b. dowozić
                          > c. walczyc o poprawe szkoly
                          >
                          > wybieraj.

                          To nie było do ciebie ! Chyba,że masz rozdwojenie jaźni.
                      • nikki30 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 16:20
                        olga727 napisał(a):

                        > nkk30 fajnie,że masz taką szkołę,ale jest mały problem:NIE WSZYSCY MIESZKAJĄ W
                        > WARSZAWIE ! Ja na przykład mieszkam NA WSI,gdzie jest tylko jedna szkoła Rejono
                        > wa i wyboru nie mam.

                        A ja zazdroszczę moim znajomym z małych miejscowości lub wsi , że ich dzieci uczą się w kameralnych klasach nie na dwie lub trzy zmiany, że świetnie znają się z nauczycielem i wszystko o nim wiedzą, że nauczyciele przez to że dobrze znają środowisko w jakich wychowuje się dziecko mają bardziej indywidualne podejście do dziecka. W Warszawskich szkołach możesz o tym zapomniećsmileWyposażeniem wiele wiejskich szkół nie odbiega od szkół miejskich.Są gminy które nie widzą już co robić z janosikowymsmileNa wsi macie też większe możliwości tzw. indywidualnych inicjatyw.W mieście takim jak w warszawa obijasz się o obojętność urzędników, który cię na oczy pierwszy raz widzą i jest im obojętne z czym do nich przychodziszsmile Ty pewnie doskonale masz swojego wójta a ja burmistrza nie widuję nawet w telewizjismile W dużych miastach rodzice dzieci tez są bardziej zajęci, bo nie kończysz pracy o 15, a zwykle jak masz szczęście o 17 lub 18. Nie ma czego zazdrościćsmile
            • nikki30 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:21
              zjawa1 napisała:

              > A fakty dotyczace gl problematyki watku sa bardzo proste, a wiec wprowadzenie o
              > bowiazku szkolnego od lat 6 ma na celu:
              > -przyspieszenie wieku produkcyjnego
              > -zwolnienie obwarowanych placowek przedszkolnych
              > -wyludnionych klas szkol podstawowych z racji malego przyrostu itd.

              Nie o to chodzismileMamy szanse wreszcie dorównać do Europy gdzie w mało w którym Państwie edukacja zaczyna się w wieku 7 lat... A pomyśl o tym że za 10-15 lat twoje dziecko będzie chciało uczyć się w Europie albo i poza Europą i tu dopiero zaczyna się problem, wielki problem...Ja mam w domu 12 latka który już wyjeżdża na różne kursy językowe, zajęcia dodatkowe za granice i dziś mówi wprost że jego program nauczania to jest dramat jak widzi czego uczą się jego koledzy, którzy w tym wieku zwykle już się specjalizują w tym co chcą robić w przyszłości.Sama mieszkałam w kilku krajach europejskich i dla mnie 7 latek, który dopiero uczy się czytać jest po prostu opóźniony !We Francji im dziecko młodsze tym więcej się uczy.Edukacja jest obowiązkowa od 6 lat i nikt z tego problemu nie robi.Zdać francuską maturę to jest wyczynsmilePolska przy niej to pestkasmile
              • zjawa1 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:30
                Kolejna teoria-sciema nie majaca pokrycia ze stane faktycznym.
                Jakos dotychczas Polscy uczniowie nie mieli problemow z dostaniem sie na renomowane uczelnie krajow UE.
                Nawet jakis czas temu, bodajze na Harvardzie dostalo sie ich wiecej niz studentow ,,rdzennych'', wiec celowo wprowadzono ograniczenia-owiane to bylo protestami.
                Natomiast obecnie, po takim poziomie edukacji raczej nie bedzie z tym problemow wiekszych.
                • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:35
                  co ty chrzanisz? czy ty masz pojecie o rekrutacji na harvard????
                  oni maja kwota dla studentów zagranicznych, tam MUSZĄ byc studenci zagraniczni, i to wg ich statutu z wielu krajów.
                  z polski tez, oczywiscie.
                  a jakość edukacji z innych krajów (oczywiscie nie wszystkich) jest znacznie lepsza! popatrz na stronki np do matematyki angielskojezyczne, zobacz, czego sie ucza dzieci od 5 rż zamiast sie bawic. oh, padron, oni sie bawia nauką.
                  oj dokształć sie
                  • zjawa1 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:42
                    Piszesz takie idiotyzmy, ze glowa boli.
                    Poczawszy od orientacji na temat miast i wsi, konczywszy na pracy nauczyciela i sytuacji uczelni.
                    • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 22:48
                      konkretniej proszę.
                      a uczelnie znam od srodka big_grin
                      • kj-78 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:11
                        Bramanko, szacun za Twoj bezmiar cierpliwosci i nie znizanie sie do poziomu niektorych dyskutantow! Podziwiam, sama odpadlszy pod wplywem niektorych kontrargumentow...
                        • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:14
                          EHH, robote mam i nei chce mi sie za nia zabrac... to sie bawie, a co big_grin
                          dzieki za docenienie. wink
                      • annubis74 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 10:20
                        big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                        znasz taki dowcip
                        mój mąż wykłada na uniwersytecie...... kafelki
                        • bramanka Re: barmanka:))))) 04.02.13, 10:22
                          ??????????
                          dowcip na twoim poziomie,
                          buahahahha.
                          • annubis74 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 14:28
                            zrozumiałaś.... coś.... w końcu....
                            co za ulga
                    • nikki30 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:02
                      Sorry ale to ty piszesz idiotyzmysmileNie znając kompletnie tematusmile
                      W zeszłym roku na Harvard dostał się jeden Polak ale skończył edukację w USAsmileTo o czymś świadczysmile Mało, który Polak przechodzi egzaminy Sat niezbędne przy przystąpieniu do rekrutacji.Rekrutacja to nie tylko wyniki, oceny ale tez osiągnięcia i to konkretne np. udział w konkretnych projektach, organizacjach itp. itd!Największy problem jest ze zdobyciem listów polecających bo nauczyciele w Polsce mało znają swoich uczniów.
                      Sama studiowałam na najlepszej uczelni w Polsce i najlepszej uczelni w GB oraz Francji i poziom nieporównywalny!W polsce na roku było 500 osób we Francji i GB w porywach 30...Zresztą rankingi wyższych uczelni są nieubłagane. Najlepsza polska uczelnia jest dopiero w 500 setce zestawieniasmile
                      • betty842 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:17
                        nikki30 napisała:

                        > Sorry ale to ty piszesz idiotyzmysmileNie znając kompletnie tematusmile
                        > W zeszłym roku na Harvard dostał się jeden Polak ale skończył edukację w USAsmile


                        Hmmmm.....ja z koleji słyszłam,że w USA poziom nauczania jest niższy niż w Polsce....Owszem na uniwersytetach (zwłaszcza prywatnych) poziom jest bardzo wysoki ale w niższych szkołach poziom jest średni a nawet niski....No ale piszę tylko to co słyszałam,upierać sie nie bedę.Tylko własnie zdziwiłam sie argumentem o Polaku który skończył edukację w usa jakoby to świadczyło,że w usa edukacja w szkołach jest wyższa niż w Polsce....
                        • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:22
                          edukacja w usa jest BARDZO zróznicowana- od szkól najgorszych, do doskonałych. jest duzo wieksze zroznicowanie niz w polsce.
                          polak, ktory był w dobrej high school, dobrze napisał sat- i jest polakiem- ma szanse sie dostac.
                          pytania do sat sa trudne. zle zaliczony sat to sznasa na byle jakiej uczelni tylko.
                          podobnie z poziomem studiów- sa uczelnei doskonałe, najpelsze na swiecie, i byle jakie.
                          a problem jest, ze u nas ani nie ma tych doskonałych high school, ani uniwersytetów- jak wspomnaino, tylko uj i uw w pierwszej 500.
                          • zjawa1 Re: barmanka!! Przerazajace jest to, jakim jestes. 05.02.13, 22:22
                            ...ekspertem, twoja wiedz powala, a nawet zabija przeciwnika, obroncy faktow.
                            Masz power kobieto-naprawde ,,full wypas". ,, Buahhaha".
                            Jednak ile loginow nie wpiszesz, kazdy trzezwo myslacy rozszyfruje ciebie-bo jestes szablonowa.
                            Moze i twoj gl. cel to wkurzenie dyskutanta, niestety zbyt niski poziom soba reprezentujesz, abys byla w stanie to uczynic.
                            Zauwaz, ze 99%-za wyjatkiem twojego wpisu z innego loginu, jednoznacznie cie postrzega.
                            Cecha charakterystyczna twojej osoby jest to, ze wyrzucasz komus nieudolnie jakies bledy, a sama nagminnie je popelniasz.
                            Co chwile, wypisujesz cos innego. Wielkorotnie proszona o konstruktywna argumentacje, albo wypisujesz jakies idiotyzmy typu: katowanie dzieci na Wsiach, albo podajesz sie zapodajesz co raz to nowsze stanowiska jakie pelnilas.
                            Sorry, ale te powazne instytucje, ktore podobno piastowalas powinny oddac cie-co najmniej s powodzstwa cywilnego-za pomowienia.
                            Bo taki pionek w ich ,,arsenale" jak ty, to skrajna obraza majestatu.
                            • bramanka Re: barmanka!! Przerazajace jest to, jakim jestes 05.02.13, 22:48
                              ziew ziew.......
                              wszyskie wypowiedzi "za" z każdego loginu to moje wypowiedzi. siedze i zmieniam loginy.
                              uff, uaaaaa, boisz sie mnie ? big_grin
                              ale zabawa mi sie znudzila. kropka.
                        • nikki30 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:40
                          Widzisz w Polsce dobry jest uczeń który wykuje na blachę a w USA dobry uczeń, to ten który myśli, ma swoje zdanie. Bardzo się ceni indywidualności i sie je wspiera. Przeciętny amerykanin nie wie, gdzie leży Polska i kto jest jej prezydentem ale potrafi myśleć, angażować się społecznie, ma szeroki światopogląd, świetnie współpracuje w zespole. Co z tego że polski uczeń wie jaka jest powierzchnia Madagaskaru czy Etiopii ale dalej jego wiedza jest wybiórcza, bo się nie specjalizuje.Pokaż mi przykłady pracy zespołowej na polskich lekcjach?Za podważanie autorytetu nauczyciela i dyskusje z nauczycielem zwykle dostajesz u nas naganę, a w Stanach to normalna część pracy na lekcji.
                          Poza tym angielski czy amerykański system edukacji nie jest przyjazny dla ludzi o niskich zarobkach.Jak chcesz dać dziecku trochę więcej to musisz w naukę zainwestować i to nie małosmile
              • betty842 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:03
                nikki30 napisała:

                > Nie o to chodzismileMamy szanse wreszcie dorównać do Europy gdzie w mało w którym
                > Państwie edukacja zaczyna się w wieku 7 lat... A pomyśl o tym że za 10-15 lat t
                > woje dziecko będzie chciało uczyć się w Europie albo i poza Europą i tu dopiero
                > zaczyna się problem, wielki problem...

                I myślisz że ten problem rozwiąże sie jeśli dzieci pójdą do szkoły w wieku 6 lat??????? Czy po skończonej edukacji (w Polsce) bedzie widać różnicę w rozwoju miedzy człowiekiem który poszedł do szkoły w wieku 6 lat a tym który poszedł w wieku 7?????
                • zjawa1 Re:wlasnie na tym polega roznica 03.02.13, 23:10
                  Ze opozycja chorej ustawy podaje autentyczne fakty nie do obalenia, a zwolennik( z reguly taki ktorego sprawa juz nie dotyczy) zapodaje wyimaginoiwane bez pokrycia teorie.
                  A co ,,byloby gdybys zyla we Francji, Szwecji''... itp.
                  Zyje w Polsce, gdybym zyla we wsponianych krajach zarabialabym, na tym stanowisku co jestem napewno 3 razy tyle.
                  Szkoly do ktorej uczeszczaloby moje dziecko roznilyby sie kolosalnie itp.
                  Taka argumentacja jest nie na miejscu. W polsce realia sa, jakie sa i takie gdybanie napewno tego nie zmieni.
                  Widzialam szkoly zrowno w Szwecji-dosc czesto tam jestem-jak i we francji.
                  Z calym szacunkiem tylko wariat osmielilby sie je porownac ze szkolami w Polsce!
                • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:12
                  nie, nei bedzie na oko widac takiej roznicy NA OKO. to chyba swiadczy o tym, ze podstawa dobrze napisana, i dzieci sa gotowe na edukacje wczesniej, nieprawdaż?
                  z punktu widzenia neuropedagogiki ważna jets tez WCZEŚNIEJSZA aktywizacja pewnych części mózgu, robienie czegoś, co jest wyzwaniem dla dziecka (choć nie za cięzkie)- jest to pozytywny przekaz na przyszłośc. i tak, mózg dziecka, ktore jest stymulowane wczesniej jest statystycznei bardziej elastyczny- czyli jest to plus.
                  • zjawa1 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:23
                    ....I tym sympatycznym akcentem koncze na dzisiaj, bowiem odsiecz uzurpatorow nastala.
                    Zycze , Barmankoi milej nocki, przemysl sobie wszystko, zastanow sie nad tym choc jednym plusem, o ktory tak wiele osob cie prosi.
                    Przestan reklamowac ustawe w oparciu o: katowania, ludzi ze wsi itp. Bo zapewniam, ze to na dobre ci nie wychodzi.
                    Jak mowia: Damnat quod non intellegunt. Da mihi factum, dabo tibi ius, de actu et visu...
                    Puki co w twoim wykonaniu ani jedno, ani drugiesmile
                    • bramanka Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:27
                      póki, moja droga. twoja ortografia woła o pomste do nieba. moze powinnas wczesniej edukacj ebyala rozpoczac???? to ponoc wlasnie zapobiega fosylizacji bledów i zachowan negatywnych.
                      o plusach napisalm czesniej, ale ty mi podaj choc jeden minus. tylko konkretny, błagam.
                      • aihnoa Re: barmanka:))))) 04.02.13, 11:07
                        Oj bramanka, nie wyjeżdżaj tu z ortografią, bo w Twoich postach też pojawiają się ortografy i to masakryczne, jak na lingwistkę.
                        • bramanka Re: barmanka:))))) 04.02.13, 11:09
                          nie jestem lingwista sensu stricte.... ???
                          nie mam ortografów, mam literowki i nie stosuje polskich znakow. i mam jakies probelmy z klawiatura ...
                          ale ortografy??? zjaway nie da sie pobic big_grin ona do szkly nie chodzila big_grin
                • nikki30 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:26
                  A czy nasz dzieci są gorsze niż te w Europie?Czym francuski sześciolatek różni się od polskiego?Czemu mamy nie wyrównywać szans skoro ułatwiamy dostęp do tej nauki na świecie? Nie tylko obniżono wiek ale tez zmieniono podstawę.Bo po co nasze dzieci maja się uczyć 2 razy historii starożytności ze szczegółami, a nie znają historii najnowszej,?Po co nasze dzieci maja się uczyć budowy pantofelka, mitozy, mejozy skoro nie wiedzą co to jest zapłodnienie i jak do niego dochodzi.
                  Problem nie tkwi w szkołach, a w nauczycielach i rodzicach co zresztą po tej dyskusji najlepiej widaćsmileU nas w Polsce 6 latka traktuje się jako malucha i w tym problemsmile
                  • betty842 Re: barmanka:))))) 03.02.13, 23:41
                    nikki30 napisała:

                    > Problem nie tkwi w szkołach, a w nauczycielach i rodzicach co zresztą po tej dy
                    > skusji najlepiej widaćsmile

                    Otóż to! W takim razie powinni reformować nauczycieli i program nauczania przede wszystkim! Z tego co wiem program nauczania nie zmienił sie prawie wcale (z małymi wyjątkami).Tak wiec wczesniejsza edukacja nie podniesie poziomu nauczania.
                  • aihnoa Re: barmanka:))))) 04.02.13, 13:42
                    U nas w Polsce jest jeszcze problem z czytaniem ze zrozumieniem, z samodzielnym wyciąganiem wniosków i nadmierną podatnością na reklamę, zwaną także często PR wink)
                    • bramanka czekam. 04.02.13, 14:06
                      oczywiscie, jest problem z czytaniem ze zrozumieniem. okropny nawet. podatnoscia na reklame, okropny. widac to szczegolnei w akcjach typ ratuj maluch- wszystcy sa podatni na BZDURNE pseudoargumenty odpowiednio czesto powtarzane, nikt nie potrafi ruszyc tyłka do 3-5 szkół, żeby zobaczyć.
                      cały czas czekam na to, co wyleciało z nauczania matematyki- toć to twoj i tobie podobnym koronny argument. ponieważ przyznaje słabo mi idze czytanie profeserskich bełkotów...
                      przytoczylas prezentacje, jako wiążącą, ale chyba jej nie przeczyłaś w całości, tylko pewnei części zalinkowane gdzies przez elbanowskich- profesor pozytywnie wypowiada sie o reformie, oczywiscie z pewnymi zastrzeżeniami, ale każdy je ma.zytania zrozumieniem w kontekscie całej wypowiedzi? czyżby wpadka?
                      ale może ja nie umiem czytac ze zrozumieniem, wiec prosze o pomoc.
                      ale ja jestem otwarta- czekam na inne argumenty. jestem gotowa zmienic zdanie, jeżeli ktoś mi przestawi JEDEN argument. z sensem.
                      tylko mi proszę nie pisać o skrócieniu nauki szkolnej- tak jak wczesniej trwa 13 lat.
                      • aihnoa Re: czekam. 04.02.13, 15:07
                        Bramanka, strasznieś oporna.

                        Nie wiem, czy Elbanowscy znają prezentację, ale na pewno zna ją MEN- w końcu to ich ekspert.

                        Zajrzyj do moich innych wypowiedzi na forum, tam znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania, skoro nie widzisz ich w prezentacji opiniującej reformę.

                        Możesz przy okazji zajrzeć też na stronę np. Komitetu fizyki PAN - Polskiej Akademii Nauk, który opiniuje "reformę" jako b. szkodliwą; czy poczytać w gazetach, kt.czytasz, o protestach historyków.

                        6 czy 7 lat to jest wtórna dyskusja w stosunku do problemów, kt. ta "reforma" przyniesie w długim okresie.
                        Z mojej strony to tyle, pozdrawiam.
                        • bramanka nic nie zotsało wyrzucone?? 04.02.13, 15:57
                          aha, czyli nic.
                          nie jestes w stanei podac, nie odsylaj mnie do gazet, bo ja czytam razcej zrodla. a w gazentach sa omowienia, w zaleznosci od piszacego w ta albo w tamta strone zinterpretowane
                          jak zwykle. ekspert, ktory jak dal mnei nie jest wiarygodny, wypowiada sie pozytywnie o reformie, i nie pisze nic o wyrzuceniu tresci.
                          kobieto, litości.
                          protest historyków (zresztą bzduuuuurny) dot. LICEUM
                          protest PAN może i jest słuszny, ale fizyki nie ma w podstwowce.
                          przypomne ci, bo widac nie pamietasz- ja sie nie odnosze do calosci tego bzdetnego referendum- odnosze sie tylko do tego, jak niby zostala odnizeona podstwa programowa w podstwowce po wprowadzeniu obowiazku szkolnego dla dzieci 6 letnich.
                          podpowiem ci
                          NIE ZOSTAŁA OBNIŻONA! pewne tresci uległy przesunięciu, ale robi sie to co kilka- wychodzi niejako w praniu co sie da, co trzeba ect

                          miłego dnia- nic nie udowodniłaś.
                          • aihnoa Re: nic nie zotsało wyrzucone?? 04.02.13, 17:19
                            hahaha, to fajnie że "czytasz źródła"smile
                            Wcześniej w wątku powołujesz się na gazety, jako super źródło danych, jesteś konsekwentna, jak ta reformasmile

                            Nie zależy mi zupełnie, żeby Tobie coś udowadniać, bo szkoda czasu.
                            Życzę powodzenia smile
                            • bramanka Re: nic nie zotsało wyrzucone?? 04.02.13, 17:35
                              aihnoa, czytam żródła, ale mi sie ich nie chce dla was szukac... nie linkuje "faktu" czy plotka czy onetu jak inni nauczyciele akademiccy przygotowujacy nauczycieli do pracy..... akademickiego.
                              akurat z NSP miałam do czynienia, mam linka, na pulpit wyciagniety- wiec rzucam. reszty musiałabym szukac. a mi sie nie chce. bo to wy macie akcje ratowania dzieciuchów, i wy macie udowodnić, też w tym watku, ze macie racje. a słabo wam idzie: jak na placu targowym, przekrzykujecie sie, żadnych faktów.
                              a co masz do powiedzenia w temacie? co wypada z programu szkoly podstawowej- widzisz, ten watek czyta wiele osob- moze by przeszły na twoja strone, kliknely w twoj suwaczek i podpisaly jakbys wiarygodna byla- ale nie jestes.

                              twoje argumenty, bede powtarzac do znudzenia, o obniżeniu programu:
                              - watpliwej jakosci ppt ze strony men z 2008 roku, proba wybiorczego traktowania, bez kontekstu słow eksperta, ktory...... tak naprawde chwiali reforme. twierdzo, ze matematyka bedzie nauczana w sposób lepszy i bardziej intuicyjny
                              - w kontekscie szkoly podstawowej odnosisz sie do protestu skrajnie prawicowych pisiorów, aby wrocić W LICEUM do nauczania historii chronologicznego, a nie problemowego (i znów wiele razy powtarzac starozytnosc i nie dochodzic do wspolczesnosci.....)
                              - Piszesz o protescie srodowiska PAN i fizyków, a........w szkole podtswoej nie ma fizyki!!!
                              i to sa twoje wiarygodne argumenty dot. obniżenia wymagań podstawy programowej...

                              bicie piany, nietrzymanie sie faktów, brak znajomości realiów szkolnych, manipulacja faktami i wypowiedziami- tak działaja elbanowski & spółka oszołomow.
                              jakbym w jakikolwiek byla zwiazan z akcja ratowania dzieciuchów, kazałabym ci zdjac ten suwaczek albo sie schowac- bo jestes niewiarygodna.
                              • aihnoa Re: nic nie zotsało wyrzucone?? 04.02.13, 18:06
                                Oj, bardzo Ci się pali ziemia pod nogami, że aż tak się rzucaszsmile
                                Za kiepski PR nie płacą?wink

                                Ty jesteś aż nad-wiarygodna, działasz jako idealna antyreklama reformy, jak już ktoś to pięknie podsumował.

                                A, i jak już wchodzimy w osobiste relacjesmile - błędna pisownia "razem czy osobno", to też ortografy.
                                W jakiej dziedzinie się specjalizujesz?

                                PS. Wiesz, że reforma edukacji dotyczy wszystkich szkół, a nie tylko podstawowych? Poczytaj źródławink
                                • bramanka Re: nic nie zotsało wyrzucone?? 04.02.13, 18:56
                                  nie, nie spiesze się- mam humorek na jatke i uwwwwiellllbiam patrzec, jak sie zbłaźniacie.
                                  ooo, juz podpowiadam co masz mi odpowiedziec- w waszym stylu- "ty sama sie zbłąźniasz" big_grin
                                  nie robie PR- nie tak on powinien wyglądać smile

                                  ale strasznie mnie bawi- akurat wiem, że ten watek tyle osob czyta- ze na zadne pytanei nie potraficie odpowiedziec, nei macie zadnych argumentów.

                                  i ten twoj suwaczek- ooooooch....... jaki brak wiarygodnosci

                                  oj, oczywiscie że robię błedy, ale to nie ortografy, bardziej wynikaja z niestaranności, niedziałającej części zalanej przez dzieci uncertain oj, czas na kompa nowego smile

                                  a poza tym wrócmy do tematu- ja nie staram sie byc wiarygodna, ja w zadnej sprawie nie walcze, poza głupotą i populizmem. a ty chyb atak, prawda?

                                  tak, wiem, że reforma dot. całości edukacji 6+3+3, a nawet więcej. ale o tym nie piszę (znaczy interesuje mnie i mam nawet na ten temat dośc silna opinię, ale nie uwazam, że jest to miejsce i czas na jej wyrażenie)- o ile sie nie myle jest to forum male dziecko i mozemy ew. dyskutowac 6 latki. i mimo, ze jes w niej kontytuacja, to od poczatku dyskutujemy o tresciach, ktore wypadna ze szkoly podstwowej ze w zgledu na obnizenie wieku szkolnego. podkreslalam kilkukrotnie.

                                  specjalizuje sie w ujawnianiu głupot i populistycznych mrzonek big_grin
                                  • aihnoa Re: nic nie zotsało wyrzucone?? 04.02.13, 19:20
                                    bramanka napisała:
                                    > specjalizuję się w ujawnianiu głupot i populistycznych mrzonek big_grin

                                    To akurat widaćsmile
                                  • olga727 Re: nic nie zotsało wyrzucone?? 05.02.13, 13:21
                                    bramanka napisała:

                                    > nie, nie spiesze się- mam humorek na jatke

                                    Wiesz co,przestań już TROLLOWAĆ ! bo to Nudne jest.
                      • olga727 Re: czekam. 05.02.13, 12:54
                        bramanka napisała:


                        > ale ja jestem otwarta- czekam na inne argumenty. jestem gotowa zmienic zdanie,
                        > jeżeli ktoś mi przestawi JEDEN argument. z sensem.
                        > tylko mi proszę nie pisać o skrócieniu nauki szkolnej- tak jak wczesniej trwa
                        > 13 lat.

                        Reforma obecna,nie jest w żadnym razie dla naszych dzieci dobra,ona ma służyć jedynie do PRODUKCJI BIAŁYCH NIEWYEDUKOWANYCH NIEWOLNIKÓW,którzy to BĘDĄ HAROWAĆ ZA "PSIE PIENIĄDZE" DLA Rządzących Nimi ! Dlaczego ja mam skazywać na taki los,moje dzieci ? Chcę dla nich takiego poziomu wiedzy w POLSKIEJ szkole jaki ja miałam,albo i wyższy.A na razie nasi szanowni ministrowie oświaty,coraz bardziej ten poziom zaniżają. Mam nadzieję,że KTOŚ NORMALNY To zmieni(zaniżanie poziomu nauki).
                        • bramanka Re: czekam. 05.02.13, 12:57
                          rasistka.
                          • olga727 Re: czekam. 05.02.13, 13:08
                            bramanka napisała:

                            > rasistka.
                            A gdzie tu widzisz jakikolwiek rasizm ?
                          • olga727 Re: czekam. 05.02.13, 13:24
                            bramanka napisała:

                            > rasistka.

                            Jeśli o rasizm,to ty lepiej to robisz,Bo ludzi ze wsi OBRAŻASZ NA PRAWO i LEWO ! Nie mając o życiu na wsi,ŻADNEGO POJĘCIA !
                            • bramanka Re: czekam. 05.02.13, 13:33
                              dzis mi humor na jatke przeszedl- osmieszylyscie sie, szczegolnei ta z suwaczkiem i ty big_grin
                              co bylo do wykonania, zostało wykonane. big_grin juz przestan gardlowac, bo dalej nic nie wnosisz, jakies zawolania pseudopolityczne, dalsze bicie piany.
                              • olga727 Re: czekam. 05.02.13, 13:40
                                bramanka napisała:

                                > dzis mi humor na jatke przeszedl- osmieszylyscie sie, szczegolnei ta z suwaczki
                                > em i ty big_grin
                                > co bylo do wykonania, zostało wykonane. big_grin juz przestan gardlowac, bo dalej ni
                                > c nie wnosisz, jakies zawolania pseudopolityczne, dalsze bicie piany.

                                To Twoja specjalność ! Ty wygłaszasz takie hasła !
                                • bramanka Re: czekam. 05.02.13, 13:52
                                  Reforma obecna,nie jest w żadnym razie dla naszych dzieci dobra,ona ma służyć jedynie do PRODUKCJI BIAŁYCH NIEWYEDUKOWANYCH NIEWOLNIKÓW,którzy to BĘDĄ HAROWAĆ ZA "PSIE PIENIĄDZE" DLA Rządzących Nimi ! Dlaczego ja mam skazywać na taki los,moje dzieci ? Chcę dla nich takiego poziomu wiedzy w POLSKIEJ szkole jaki ja miałam,albo i wyższy.A na razie nasi szanowni ministrowie oświaty,coraz bardziej ten poziom zaniżają. Mam nadzieję,że KTOŚ NORMALNY To zmieni(zaniżanie poziomu nauki).
                                  no kurna amen. co za manifest polityczny uncertain przeczytaj jeszze raz- po co te duze litery?
                                  co z figury retoryczne, o lalala .........
                    • nikki30 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 10:35
                      aihnoa napisała:

                      > U nas w Polsce jest jeszcze problem z czytaniem ze zrozumieniem, z samodzielnym
                      > wyciąganiem wniosków i nadmierną podatnością na reklamę, zwaną także często PR
                      > wink)
                      >

                      Czyją reklamę akcji ratujmy maluchy?smile Co z Wami zrobiła ta akcja skoro nie wiecie nawet jak wygląda w tej chwili przygotowanie klas dla 6 latków, jak wyglądają zajęcia na świetlicy, jak "ciężkie" dzieci mają plecaki. Traktujecie 6 latki jako maluchy a od tego samego już siedmiolatka wymagacie żeby wracał sam do domu, bo za rok prawo będzie mu na to pozwalaćsmile W całej tej akcji chodzi tylko o to, że przedszkole daje wam złudne poczucie bezpieczeństwa, ferie i miesiąc wakacji w pakiecie, trzy posiłki dziennie.. To jest wygodne ale tylko dla rodziców.I to w tej całej akcji chodzi właśnie o rodziców i nauczycieli którym się nie chce, którzy zasłaniając się dobrem dziecka tak naprawdę walczą o swój własny interes.
                      Proponuje wszystkim zainteresowanym udać się w lutym/marcu na dni otwarte najbliższych podstawówek i potem możemy podyskutować jak to jest naprawdęsmile
                      • olga727 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 13:07
                        nikki30 napisała:

                        > aihnoa napisała:
                        >
                        > > U nas w Polsce jest jeszcze problem z czytaniem ze zrozumieniem, z samodz
                        > ielnym
                        > > wyciąganiem wniosków i nadmierną podatnością na reklamę, zwaną także częs
                        > to PR
                        > > wink)
                        > >
                        >
                        > Czyją reklamę akcji ratujmy maluchy?smile Co z Wami zrobiła ta akcja skoro nie wie
                        > cie nawet jak wygląda w tej chwili przygotowanie klas dla 6 latków, jak wygląda
                        > ją zajęcia na świetlicy, jak "ciężkie" dzieci mają plecaki. Traktujecie 6 latki
                        > jako maluchy a od tego samego już siedmiolatka wymagacie żeby wracał sam do do
                        > mu, bo za rok prawo będzie mu na to pozwalaćsmile

                        Widzisz, to wszystko o czym piszesz(przygotowanie klas,świetlicy,ciężar plecaka) ja wiem,bo mam już dziecko w szkole(druga klasa jako 7 latek). Ale to nie chodzi tylko o Przygotowanie szkoły,ale też o PEŁNĄ GOTOWOŚĆ DZIECKA ! Powołujesz się na szkoły zachodnie:weźmy przykład z Niemiec:tam dzieci są dzielone pod kątem miesiąca urodzenia.Ja sobie nie wyobrażam np.6-o latka z początku i końca rocznika w jednej klasie- to przepaść.Niech w Polsce też wprowadzą taki podział,to może będzie więcej zwolenników.
                        Ps.Moje starsze dziecko,nigdy nie było zmuszone w pierwszej klasie wracać samo do domu. Niby na wsi spokojnie,ale odcinek drogi do domu jest najeżony niebezpiecznymi przeszkodami i nie chcę ryzykować.
                        • betty842 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 14:31
                          olga727 napisał(a):
                          Ale to nie cho
                          > dzi tylko o Przygotowanie szkoły,ale też o PEŁNĄ GOTOWOŚĆ DZIECKA !

                          Ot co!

                          Ja sobie nie wyobrażam np.6-o latka z początku i końca ro
                          > cznika w jednej klasie- to przepaść.

                          To jest przepaść a pomyśl sobie o 7-latku ze stycznia i 6-latku z grudnia,którzy chodzą do jednej klasy. W miejscowości mojej kuzynki już zapowiedzieli,że bedą dzieci wymieszane-te z 2008 roku z tymi 2007 (jeśli bedzie obowiazek szkolny od 6-go roku zycia).No i dla mnie jest to absurd-bo skoro pójdą dwa roczniki na raz do szkoły to po co ich mieszać? Nie lepiej podzielić ich na dwie klasy-7latki i 6latki?
                          • nikki30 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 16:09
                            Wytłumaczcie mi co w takim razie co według Was oznacza pełna gotowość dziecka do pójścia do 1. klasy?Jakie cechy powinien spełniać pierwszak? dla mnie przeciętny przedszkolak jest dojrzały społecznie, ruchowo, emocjonalnie.Zresztą zasady według określa się gotowość szkolną są powszechnie znanesmile

                            >Nie lepiej podzielić ich na dwie klasy-7la
                            > tki i 6latki?

                            Przecież już teraz się je dzieli tam gdzie jest to możliwe ze względu na ilość dziecismile Jeśli bedzie kilku sześciolatków w klasie to bez sensu jest tworzyć odrębną klasę czyż nie?W szkole mojego syna klasa 7 latków liczy sobie 26 dzieci a 6 latków 27 dzieci.Był sens te dzieci podzielić.
                            • olga727 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 18:15
                              nikki30 napisała:

                              > Wytłumaczcie mi co w takim razie co według Was oznacza pełna gotowość dziecka d
                              > o pójścia do 1. klasy?Jakie cechy powinien spełniać pierwszak? dla mnie przecię
                              > tny przedszkolak jest dojrzały społecznie, ruchowo, emocjonalnie.Zresztą zasady
                              > według określa się gotowość szkolną są powszechnie znanesmile

                              Gotowość dziecka: w sensie intelektualnym(radzi/nie radzi sobie z liczeniem,głoskowaniem ,samoobsługą itp.) i społecznym(nieśmiałe, zamknięte w sobie itp).To jest moje zdanie.

                              • nikki30 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 22:00
                                Olgo 727smile tego wymaga się od sześciolatka idącego do szkołysmile
                                To jest własnie ta szeroko pojęta gotowość szkolnasmile

                                 umiejętności w zakresie czynności samoobsługowych,
                                 radzenia sobie w typowych, codziennych sytuacjach,
                                 rozumienia, że trzeba dbać o swoje zdrowie,
                                 umiejętności porozumiewania się, w tym zadawania pytań i słuchania odpowiedzi, a także przywitania się, przedstawienia, zaproszenia dzieci do zabawy, zwrócenia się o pomoc,
                                 zabawy w dziecięce gry i stosowania się do ich reguł,
                                 współdziałania z rówieśnikami i z dorosłymi,
                                 wytrwałości w realizowaniu zadań i własnych pomysłów,
                                 przygotowania do nauki czytania i pisania – zainteresowania książeczkami, opowiadania historyjki obrazkowej, dzielenia słów na sylaby, dobrej koordynacji ruchowej i sprawności ręki (rysowanie, lepienie z plasteliny, wycinanie),
                                 przygotowania do nauki matematyki – porównywania liczebności i wielkości przedmiotów, liczenia, dodawania i odejmowania na konkretach, określania położenia przedmiotów oraz lewej i prawej strony, rozumienia kolejności pór roku, dni tygodnia i miesięcy.

                                To naprawdę nie jest kosmossmilePotrafi to prawie każdy 4-5 lateksmile Resztę za dzieci robią rodzice, nauczyciele, pracownicy szkoły.
                                • olga727 Re: barmanka:))))) 06.02.13, 10:11
                                  nikki30 napisała:

                                  > Olgo 727smile tego wymaga się od sześciolatka idącego do szkołysmile
                                  > To jest własnie ta szeroko pojęta gotowość szkolnasmile
                                  >
                                  >  umiejętności w zakresie czynności samoobsługowych,
                                  >  radzenia sobie w typowych, codziennych sytuacjach,
                                  >  rozumienia, że trzeba dbać o swoje zdrowie,
                                  >  umiejętności porozumiewania się, w tym zadawania pytań i słuchania odpowiedzi
                                  > , a także przywitania się, przedstawienia, zaproszenia dzieci do zabawy, zwróce
                                  > nia się o pomoc.

                                  Widzisz,moja córka potrafi o siebie zadbać ,intelektualnie też jest sprawna,ale jest piekielnie nieśmiała.Do przedszkola chodzi dopiero od września(wcześniej nie było możliwości) i ma jeszcze problem z proszeniem kogoś o pomoc,jest raczej zamknięta w sobie.
                                  • bramanka Re: barmanka:))))) 06.02.13, 10:28
                                    a co TY zrobiłas w sprawie niesmiałości córki?
                                    rozumiem, ze nie jest niesmiała od WCZORAJ.
                                    tak po kolei.
                                    byłas u psychologa?
                                    terapia rodzinna?
                                    sport?
                                    stymulacja środowiska?
                                    stymulacja przez grupe rowiesnicza, tj czeste spotkania z rowesnikami i grupa okołorówiesniczą?
                                    czy dziecko do pojscia do szkoły siedziało w domu oddalone od róweiśników????

                                    cóż, pisze jako matka syna, który jest chorobliwie niesmiały. która z tym walczyła razem ze spaecjalistami.
                                    ale do głowy by nie przyszło, żeby spowalniac jego rozwój, nieposyłajac go do szkoły. do głowy by mi nie przyszło, żeby próbowac zmianiac reforme, bo MOJ syn jest niedostosowany.
                                    to jest TWOJ osobisty problem i TY się nim zajmij. problem, sadzac po sytuacji i braku rozwiazania kóry swiadczym, ze jestes zachowawcza i niedbajaca matka .
                                    • olga727 Re: barmanka:))))) 06.02.13, 10:41
                                      bramanka
                                      > to jest TWOJ osobisty problem i TY się nim zajmij. problem, sadzac po sytuacji
                                      > i braku rozwiazania kóry swiadczym, ze jestes zachowawcza i niedbajaca matka .

                                      Czy ja prosiłam Cię o opinię ? NIE ! Ty już wystarczająco mnie obraziłaś,aby robić to dalej. Nie CHCĘ TWOICH RAD !
                                      • bramanka Re: barmanka:))))) 06.02.13, 10:53
                                        Nie CHCĘ TWOICH RAD !
                                        to mnie dodaj do nieprzyjaciół [jak umiesz big_grin]
                                        jeżeli nie, to wg mnie powaznie potrzebujesz rad. i toba sie dzis zajmę. zaraz sobie przeszukam net i wszedzie ci, na wszystkich forach odpowem i poradze.
                                        • olga727 Re: barmanka:))))) 06.02.13, 11:03
                                          bramanka napisała:

                                          > Nie CHCĘ TWOICH RAD !
                                          > to mnie dodaj do nieprzyjaciół [jak umiesz big_grin]
                                          > jeżeli nie, to wg mnie powaznie potrzebujesz rad. i toba sie dzis zajmę. zaraz
                                          > sobie przeszukam net i wszedzie ci, na wszystkich forach odpowem i poradze.

                                          To sobie szukaj !
                          • olga727 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 18:26
                            betty842 napisała:

                            >
                            > To jest przepaść a pomyśl sobie o 7-latku ze stycznia i 6-latku z grudnia,którz
                            > y chodzą do jednej klasy. W miejscowości mojej kuzynki już zapowiedzieli,że bed
                            > ą dzieci wymieszane-te z 2008 roku z tymi 2007 (jeśli bedzie obowiazek szkolny
                            > od 6-go roku zycia).No i dla mnie jest to absurd-bo skoro pójdą dwa roczniki na
                            > raz do szkoły to po co ich mieszać? Nie lepiej podzielić ich na dwie klasy-7la
                            > tki i 6latki?

                            To byłaby TOTALNA GŁUPOTA łączyć 6 i 7 razem. Przecież różnice widać"gołym okiem" i w skrajnych przypadkach to blisko 2 LATA RÓŻNICY(emocjonalnie,fizycznie,a czasem też intelektualnie ! ).W tej sytuacji(podwójny rocznik w szkole) dzieci powinny być w grupie rówieśniczej.
                            • nikki30 Re: barmanka:))))) 05.02.13, 22:53
                              olga727 napisał(a):

                              > To byłaby TOTALNA GŁUPOTA łączyć 6 i 7 razem. Przecież różnice widać"gołym oki
                              > em" i w skrajnych przypadkach to blisko 2 LATA RÓŻNICY(emocjonalnie,fizycznie,a
                              > czasem też intelektualnie ! ).W tej sytuacji(podwójny rocznik w szkole) dzieci
                              > powinny być w grupie rówieśniczej.

                              Ale takie są realia bez reformysmileKtoś kto posyła dziecko w wieku 6 lat i 7 musi zdawać sobie z tego sprawę że znajdą się dzieci z dwuletnią różnicą wieku. Nie wszystkie szkoły dzielą dzieciaki.Reforma ma to zlikwidować, poprzez brak wyboru.
              • annubis74 Re: barmanka:))))) 04.02.13, 10:17
                >
                > Nie o to chodzismileMamy szanse wreszcie dorównać do Europy gdzie w mało w którym
                > Państwie edukacja zaczyna się w wieku 7 lat...

                U nas de facto obowiazek szkolny rozpoczyna się od wieku 5 lat!!!!!!!! I wygląda dokłądnie tak samo jak w UK
                A pomyśl o tym że za 10-15 lat t
                > woje dziecko będzie chciało uczyć się w Europie albo i poza Europą i tu dopiero
                > zaczyna się problem, wielki problem...Ja mam w domu 12 latka który już wyjeżdż
                > a na różne kursy językowe, zajęcia dodatkowe za granice

                wyjeżdza dzięki tobie a nie dzięki szkole. więc co ma do tego system edukacji. Zreszta akurat uczniowie przystępujacy do tzw. matury międzynarodowej całkiem nieźle wypadają na tle rówieśników. Tylko umówmy się - to jednak creme de la creme, którzy swoje sukcesy zawdzięczaja kasie rodziców i ilości zajęć dodatkowych i korepetycji a nie poslkiemu systemowi szkolnictwa

                i dziś mówi wprost że j
                > ego program nauczania to jest dramat jak widzi czego uczą się jego koledzy

                a słyszałaś kilka lat temu o nastolatku który po kilku latach spędzonych w angielskiej szkole postanowił wrócić do polskiego liceum które gwarantowało mu wyższy poziom edukacvji
              • aihnoa Re: barmanka:))))) 04.02.13, 13:35
                nikki30 napisała:
                > A pomyśl o tym że za 10-15 lat t
                > woje dziecko będzie chciało uczyć się w Europie albo i poza Europą i tu dopiero
                > zaczyna się problem, wielki problem...

                A jaki to wielki problem będzie? smile
                Znam osoby, które uczyły się "w Europie albo i poza Europą"wink w dawnym systemie szkolnictwa i żadnego problemu nie było smile
                Zaintrygowałaś mnie smile
            • saszanasza Re: barmanka:))))) 04.02.13, 08:56
              zgadzam się ze zjawą.
    • bramanka link do pozytywnej dyskusji 04.02.13, 10:43
      forum.gazeta.pl/forum/w,46,142276306,142276306,Kto_poslal_6_latka_do_I_klasy_i_jest_zadowolony_.html
      to rozpoczął się wątek na starszym dziecku. nie wtrącajcie sie, bo nie macie nic do powiedzenia uncertain
      ale poczytajcie, tak na spokojnie, przemyslcie sprawe, jakie ludzie maja doswiedczenia. o negatywnych łatwo coś znaleźć, a pozytywne nie sa szczególnie rozpowszechniane.
      • aihnoa Re: link do pozytywnej dyskusji 04.02.13, 11:04
        bramanka napisała:
        > o negatywnych łatwo coś znaleźć, a pozytywne nie sa szczególnie rozpow
        > szechniane.

        Może dlatego, że negatywnych doświadczeń jest więcej?

        Może dlatego pozytywnych jest mniej, że póki ludzie mają wybór, to posyłają swoje ponadprzeciętne 6-latki do lepiej przygotowanych do tego szkół? Których nie ma wystarczająco dużo w skali kraju, by pomieścić prawie 2 roczniki dzieci jednocześnie?
        Zawsze istniał pewien procent dzieci, które nadawały się do szkoły wcześniej, to żadna nowość.

        Zakładam, że nikt nie jest na tyle głupi, żeby wysyłać swojego 6-latka do kiepskiej/przeciętnej szkoły, która ma mniej do zaoferowania niż przedszkole, do którego uczęszcza dziecko.
        • bramanka Re: link do pozytywnej dyskusji 04.02.13, 11:07
          nieprawda ze złych doswiadczen jest wiecej, tylko populistyczne dzialania oszołomów elbanowskich trafiły na podatny grunt i sa naglasniane. i najglosniej krzyca przeciw osoby, ktore nawet w zadnej szkole nie byly po ukonczeniu edukacji podstawowej......
          a przedszkola tez nie są wspaniale- na ten temat to ja mialabym cos do powiedzenia. ale mozna zmienic, inne wybrac, nie posylac- nie walcze z nimi.
          podobnie ze szkola- trzeba poszukac odpwowiedniej
          • przeciwcialo Re: link do pozytywnej dyskusji 04.02.13, 11:27
            Elbanowscy homeschooling chca uskuteczniac więc szkoły zadne im nie potrzebne a któreś jak nic do sejmu się szykuje wink
      • betty842 Re: pozytywna dyskusja 04.02.13, 12:47
        A wiesz dlaczego wg ciebie jest to pozytywna dyskusja? Ponieważ wypowiadają się w niej głownie osoby,które DOBROWOLNIE,bez przymusu posłały swoje dzieci do szkoły jako 6-latki,matki które znają swoje dziecko i wiedzą że nadaje się do pierwszej klasy w wieku 6 lat lub matki,które wiedzą,że wybrana szkoła (łacznie z nauczycielami) jest odpowiednia dla jej dziecka. Za dwa lata (jeśli ustawa wejdzie w życie) wszystkie 6-latki pójdą do pierwszej klasy i myślisz że też dyskusja bedzie taka "pozytywna"? Wierzysz w to,że każde dziecko jest gotowe na szkołę w wieku 6 lat? Wierzysz że każda szkoła jest przygotowana na przyjęcie 6-latka do szkoły? Wierzysz,że każdy nauczyciel jest przygotowany do prowadznia lekcji z 6-latkami? Własnie o to chodzi,że nie każde dziecko jest gotowe,nie każda szkoła i nauczyciele są gotowi i dlatego wybór czy dziecko ma iść do szkoły w wieku 6 lat powinni podjąć rodzice.Powinien być wybór tak jak jest w tej chwili! Rodzice dzieci z rocznika 2007 są zadowoleni bo jeszcze ten wybór mają-kto chce dziecko posyła kto nie to nie. W mojej wsi na 23 dzieci z rocznika 2006 tylko siódemka poszła do szkoły rok wczesniej (ale jest to i tak wiecej niż jeszcze rok wczesniej).Każdy rodzic swoją decyzję napewno głęboko przemyslał-rozważył wszystkie za i przeciw i podjął taką decyzję,żeby i dla dziecka i dla niego było dobrze.I każdy jest zadowolony (przynajmniej tak myśle,nie spotkałam sie jeszcze z tym,zeby któryś znany mi rodzic żałował,ze nie posłał swojego dziecka wczesniej do szkoły). Ja też jestem zadowolona bo mogę podjąć sama decyzję czy chcę żeby moj syn poszedł do szkoły w wieku 6 czy 7 lat.Przeciwko reformie najbardziej buntują sie rodzice dzieci z rocznika 2008 i młodszych bo oni już tego wyboru mieć nie bedą i ja ich doskonale rozumiem.
        • nikki30 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 11:16
          Uważasz, że za 2 lata szkoły nie będą przygotowane jak były przygotowane 2 lata temu?smileNie wiem co musieliby jeszcze zmienić w naszej szkole żeby było lepiej?Dzieci 6 letnie maja plac zabaw, świetlice w sali, trzy posiłki dziennie, obiady razem z zerówką itp. Co to sa za udogodnienia których nie da się wprowadzić przez dwa lata?Na 10 szkół, które odwiedziłam 9 miało tego typu udogodnienia 2 lata temu....Dużo rozmawiałam z dyrekcja na temat nauczycielek i wprost mówili że każda nauczycielka, która prowadzi klasy od 1-3 jest gotowa do pracy z sześciolatkiem tym bardziej, że materiał jest prosty, moim zdaniem zbyt prosty. Jeśli nie jest gotowa do pracy z 6 latkiem to nie jest też gotowa do pracy z zbuntowanym już 7,8,9 latkiem!Poza tym atmosfera w klasie w dużym stopniu zależy od samych rodziców. Rodzice maja duży wpływ na nauczyciela i na to jak postępuje z klasą.W dobie list mailingowych, for dyskusyjnych kontrola nauczyciela nie jest trudnasmileJa wiem o każdej pie... która zdarzyła się w szkole nie tylko od dzieci ale też od rodziców, bo prawie codziennie dostaję jakiegoś maila z problemem, wątpliwościami.
          >.Powinien być wybór tak jak jest w tej chwili!

          No i co nam ten wybór daje? ?Ano to że w większości klas masz dzieci z dwóch roczników, a tak będziesz mieć tylko dzieci z jednego rocznika w klasie.Nawet po reformie dziecko z problemami nie będzie szło obowiązkowo do szkoły, więc w czym problem?Podobny sytem jest w francji i tam 1,5 % dzieci zaczyna edukację w wieku 7 a nie 6 lat.Poza tym jak dziecko nie jest gotowe na szkołę w wieku 6 lat jest małe prawdopodobieństwo na udany start w wieku 7 lat. Różnica między 6 a 7 latkiem nie jest aż tak duża jak to próbuje nam wmówić cała akcja ratujmy maluchysmile
          Problem jest pewnie w tym, że będziesz mieć dwa miesiące wakacji, 2 tygodnie ferii do rozdysponowaniawink

          >Przeciwko reformie najbardz
          > iej buntują sie rodzice dzieci z rocznika 2008 i młodszych bo oni już tego wybo
          > ru mieć nie bedą i ja ich doskonale rozumiem.

          Ja mam dziecko z rocznika 2010 i to z listopada, które obowiązkowo pójdzie do szkoły za trzy lata i nie buntuje sie przeciwko reformie, bo wiem, że mam wybór chociażby najlepszej szkoły. I to ode mnie zależy jak dziecko sobie w szkole poradzi, przede wszystkim od mojego nastawienia.

          A jako ciekawostkę powiem że od dwóch lat w szkole mojego syna 6 latki w testach kompetencyjnych wypadają dużo lepiej niż 7 latki w klasie oboksmileSą tez bardziej zdyscyplinowanesmileI to cieszysmile I nie są to jakieś cudowne sześciolatkismile
          • betty842 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 14:47
            nikki30 napisała:

            > Uważasz, że za 2 lata szkoły nie będą przygotowane jak były przygotowane 2 lata
            > temu?smile

            O jakich szkołach piszesz? O wszystkich? To przyjedź do mojej i luknij czy jest tak samo gotowa jak te które ty znasz. I nie pisz głupot o szukniu "lepszej" szkoły bo nie mam zamiaru krzywdzić swojego dziecka dowożąc je do szkoły do innej miejscowości. Już pisałam o tym wczesniej.

            Różnica między 6 a
            > 7 latkiem nie jest aż tak duża jak to próbuje nam wmówić cała akcja ratujmy mal
            > uchysmile

            Nieeee,wcale nie ma różnicy miedzy 7-latkiem ze stycznia a 6-latkiem z grudnia...Gdzie tam!

            Poza tym jak dziecko nie jest gotowe na szkołę w wieku 6 lat
            > jest małe prawdopodobieństwo na udany start w wieku 7 lat.

            I tu sie mylisz. Czasem ten rok ma duże znaczenie. Nie twierdze,że zawsze ma ale czasem ma. Piszesz,że kazde dziecko może być odroczone-owszem może.Tyle,że odroczenie dziecka=nie zaliczeniem do następnej klasy. I myślisz,że kazdy rodzic tak łatwo sie z tym pogodzi,że dziecko zostało odroczone? Będą stawać na uszach byleby tylko dziecko poszło do szkoły tak jak jego rówieśnicy. Osobiście znam jedno dziecko odroczone (w sumie to teraz jest dorosła) i każdy we wsi wie,ze to jest ta co musiała zostać w zerówce drugi rok. Nikt nie mówi o tym,ze mogła być emocjonalnie nie gotowa tylko że musiała być tępa,zeby nie zaliczyć zerówki.Taka jest prawda. "Zawsze można dziecko odroczyć"-łatwo powiedzieć ale ciekawa jestem czy ty byś sie cieszyła gdyby cały rocznik twojego dziecka (jego przyjaciele) poszliby do 1.klasy a twoje dziecko zostałoby odroczone. Nie wiem,może w miastach jest inaczej ale niestety na wsi wszyscy sie znają,wszyscy o wszystkim wiedzą,dzieci nie są anonimowe i nie chciałabym żeby moje dziecko miało przyklejoną plakietke,że to jest ten co nie zaliczył zerówki.Za wszelką cenę nie chciałabym do tego dopuścić.
            • nikki30 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 15:47
              betty842 napisała:

              > I nie pisz głupot o szukniu "lepszej" s
              > zkoły bo nie mam zamiaru krzywdzić swojego dziecka dowożąc je do szkoły do inne
              > j miejscowości. Już pisałam o tym wczesniej.

              No i wychodzi na to że dodatkowo skrzywdziłam dziecko, bo posłałam je do szkoły dobrych kilka kilometrów od domusmileWidzisz w dużych miastach nikt z tego wielkiego problemu nie robi, bo to jest normalne.Normalnym jest, że w śródmiejskich dzielnicach emerycko -biurowych są lepsze warunki do nauki niż w gęsto zamieszkałych dzielnicach gdzie dzieciaki często się uczą na dwie, trzy zmiany.Jednak wy tego problemu po prostu nie znacie smile Do klasy mojego syna chodzi kilkoro dzieci z odległych dzielnic Warszawy, bo ważniejszy dla rodziców była dobra szkoła niż komfort wstawania za pięć ósmasmile Ja wybrałam podobnie chociaż szkołę rejonową mamy 300 m od domu. Coś za coś. W dużych miastach pracujemy też zwykle do 17- 18 i dopiero mamy problemsmile

              > Nieeee,wcale nie ma różnicy miedzy 7-latkiem ze stycznia a 6-latkiem z grudnia.
              > ..Gdzie tam!

              Wiesz ja już dwóch 7 latków wychowałamsmileTo my tym dzieciom stawiamy jakaś granicę.To my ich różnicujemy.Zresztą fajnie to widać jak te 6 latki bawią się ze starszymi kolegami na przerwachsmile Jak chcą byc spokojne to są spokojne, a jak nie chcą to nie chca. Jak chcą sie skupić to się skupiają jak nie chca to nie chcą.I tak jest przez cały okres nauki dziecismile Czy twoje dziecko nie ma starszych kolegów?Nie lubi się z nimi bawić?Co nie opanuje materiału który kiedyś opanowywałby w przedszkolu?Powiem więcej nawet jak dziecko trafia do szkoły z jakimiś deficytami to w kontakcie szczególnie ze starszymi kolegami szybko je wyrównuje. Tak samo wyrównał je mój syn z dużymi zaburzeniami SI.A rok różnicy w tym wieku to naprawdę nie tak dużo!Dwuletniej różnicy nikt nie przewidujewink

              Tyle,że od
              > roczenie dziecka=nie zaliczeniem do następnej klasy.

              Nieprawda.wystarczy opinia poradni że dziecko sie nie nadaje do szkoły w tym wieku i tyle.We Francji jest to od 1,5-2 % dzieci.W Polsce ilość dzieci pewnie będzie podobna.Nikt dziecka odroczonego nie będzie posyłał do szkoły w ogóle, więc o zaliczeniu roku nie może być mowy.

              >I myślisz,że kazdy rodzic
              > tak łatwo sie z tym pogodzi,że dziecko zostało odroczone?

              Jak nie będzie miał wyjścia to co ma zrobić? Na pewno trudno się pogodzić z jakimikolwiek ułomnościami dzieci.

              > Osobiście znam
              > jedno dziecko odroczone (w sumie to teraz jest dorosła) i każdy we wsi wie,ze t
              > o jest ta co musiała zostać w zerówce drugi rok

              No właśnie bo najważniejsze jest to co ludzie powiedząsmile Poza tym trzeba być naprawdę zaburzonym żeby nie zaliczyć programu 1 klasy!Przecież to jest program dawnej zerówki!To jak to jest zerówka przedszkolana jest ok ale program pierwszej klasy już nie bo dziecko niedojrzałe?

              >Nie wiem,może w
              > miastach jest inaczej ale niestety na wsi wszyscy sie znają,wszyscy o wszystkim
              > wiedzą,dzieci nie są anonimowe i nie chciałabym żeby moje dziecko miało przykl
              > ejoną plakietke,że to jest ten co nie zaliczył zerówki.Za wszelką cenę nie chci
              > ałabym do tego dopuścić.

              No i widzisz tobie nie chodzi o reformę samą w sobie ale o to co ludzie powiedząsmile To jest twoje największe zmartwieniesmileUwierz w swoje dzieckosmilePrzecież nie masz dziecka z zaburzeniami?smile Przeciętny 6 latek nawet z zaburzeniami SI i po ciężkiej walce o życie jak mój syn radzi sobie w 1 klasie bardzo dobrze. Czy myślisz, że ja nie posyłam dziecka z dusza na ramieniu?smile Myślisz, że po co tak dokładnie wybierałam szkołę pewnie tak dla zabawy?smile
              • aihnoa Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 16:31
                nikki 30 napisała:
                > No i wychodzi na to że dodatkowo skrzywdziłam dziecko, bo posłałam je do szkoły
                > dobrych kilka kilometrów od domusmileWidzisz w dużych miastach nikt z tego wielk
                > iego problemu nie robi, bo to jest normalne.

                Jak masz czas i pieniądze, żeby marnować je na codzienne dowożenie do oddalonej szkoły, to Twoja sprawa. Natomiast to nie jest normalne w dużych miastach - jak sugerujesz. Największa liczba dzieci trafia do szkół rejonowych - sięgnij do statystyk.

                nikki30 napisała:

                > A pomyśl o tym że za 10-15 lat t
                > woje dziecko będzie chciało uczyć się w Europie albo i poza Europą i tu dopiero
                > zaczyna się problem, wielki problem...

                Nadal mnie intryguje ten wielki problem, który widzisz w edukacji za granicą -?
                Edukacja za granicą była - wyobraź sobie - możliwa nawet wówczas, gdy istniał u nas system 8-letniej podstawówki.
                • nikki30 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 17:06
                  aihnoa napisała:


                  > Jak masz czas i pieniądze, żeby marnować je na codzienne dowożenie do oddalonej
                  > szkoły, to Twoja sprawa.

                  Tak pieniądze które musiałam spożytkować dotychczas na przedszkole (prawie 8 tys rocznie) mogłam spożytkować na dojazdy i ile mi jeszcze zostajesmile

                  > Nadal mnie intryguje ten wielki problem, który widzisz w edukacji za granicą -?
                  >
                  > Edukacja za granicą była - wyobraź sobie - możliwa nawet wówczas, gdy istniał u
                  > nas system 8-letniej podstawówki.

                  Tak i teraz też jest możliwa tylko dlaczego na wspomniany wyżej Harvard dostaje się średnio tylko jeden Polak rocznie a polskie uniwerki są dopiero w 500 najlepszych w świecie uniwersytetów?
                  Studiowałam za granica i wiem jak jest to jest -temat na osobny wątek.Różni nas wszystko od wieku rozpoczęcia edukacji po poziom tej edukacji.
                  • aihnoa Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 17:38
                    nikki30 napisała:
                    > Studiowałam za granica i wiem jak jest to jest -temat na osobny wątek.Różni nas
                    > wszystko od wieku rozpoczęcia edukacji po poziom tej edukacji.

                    Też studiowałam za granicą, ale nie wiem jaki to ma związek z dyskusją nt. obniżonego poziomu nauczania w Polsce spowodowanego reformą?
                    Problemów wynikających z kumulacji dwóch roczników?
                    Tymi pytaniami kończę, bo wątek staje się przydługawy i kolejne wypowiedzi nie wnoszą nic nowego do dyskusji.
              • betty842 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 20:30
                nikki30 napisała:

                > betty842 napisała:
                >
                > > I nie pisz głupot o szukniu "lepszej" s
                > > zkoły bo nie mam zamiaru krzywdzić swojego dziecka dowożąc je do szkoły d
                > o inne
                > > j miejscowości. Już pisałam o tym wczesniej.
                >
                > No i wychodzi na to że dodatkowo skrzywdziłam dziecko, bo posłałam je do szkoły
                > dobrych kilka kilometrów od domusmileWidzisz w dużych miastach nikt z tego wielk
                > iego problemu nie robi, bo to jest normalne.

                No własnie! Taka jest róznica miedzy miastem a wsią! Miasto rządzi sie innymi prawami niż wieś! W mojej wsi nikt dziecka nie dowozi do szkoły do innej miejscowości. Chociaż nie,jest jedna rodzina gdzie dzieci dojeżdzały do szkoły do miasta bo ich rodzice uznali,że z "wieśniaki" ich dzieci do szkoły chodzić nie bedą (byli to miastowi którzy przeprowadzili sie na wieś). I myślisz że te dzieci po szkole miały sie z kim bawić? Nie.Wieś rządzi sie innymi prawami. Tutaj dzieci zawierają przyjaźnie w szkole i jesli po sąsiedzku nie ma innego dziecka to takie dziecko (chodzące do szkoły w innej miejscowości) nie ma przyjaciół z podwórka bo niby gdzie sie mają poznać? My dwa lata mieszkamy na "osiedlu" domków jednorodzinnych a dwa domy dalej mieszka rówieśnik mojego syna.I wyobraź sobie że w ciągu całego roku chłopcy wogole nie zdązyli sie poznać. Każdy bawił sie na swoim podwórku. Pewnego razu mama tego chłopca poprosiła mnie,żebym kilka dni woziła do przedszkola tez jej syna bo jej zepsuł sie samochód i dopiero wtedy chłopcy się poznali.Po jakimś czasie mój syn zaprosił go do nas i teraz już sie przyjaźnią.Gdyby nie ten epizod być może nadal by sie nie znali. No ale co ja ci bede tłumaczyć skoro nie masz bladego pojęcia o życiu na wsi tak jak i ja o zyciu w miescie.

                Czy twoje dziecko nie ma starszych
                > kolegów?

                Nie ma bo w bliskim sądziedztwie nie ma takich dzieci.

                Nikt dziecka odroczonego nie będzie posyłał do szkoły w ogóle, wię
                > c o zaliczeniu roku nie może być mowy

                Nie zrozumiałaś mnie. Porównałam odroczenie dziecka do niezaliczenia klasy. Kazdy rodzic któremu odroczą dziecko (czyli,że nie nadaje sie w tym roku do 1.klasy) bedzie sie czuł tak samo jak rodzic którego dziecko nie dostaje promocji do następnej klasy. Podejrzewam że jesli twoje dziecko nie dostałoby promocji do następnej klasy to wogole by ci to nie obeszło? A co tam!

                > No i widzisz tobie nie chodzi o reformę samą w sobie ale o to co ludzie powiedz
                > ąsmile To jest twoje największe zmartwieniesmileUwierz w swoje dzieckosmile

                Po pierwsze ja w swojego syna wierze bo wiem,że dałby sobie radę w pierwszej klasie jako 6-latek. A po drugie....gdybyś mieszkała na wsi gdzie wszyscy się znają to nie wierze że miałabyś gdzieś co ludzi mówią o twoim dziecku.Chciałabyś,żeby dziecko usłyszało,że ktoś o nim mówi,że jest tępy bo "został" drugi rok w zerówce? Powótrzę jeszcze raz-ja o swojego syna (przynajmniej starszego) nie mam obaw bo wiem,że dałby sobie radę w szkole ale wiem,że zdarzają się słabsze dzieci,które w wieku 7 lat dawałby sobie radę słabo a rok wczesniej to by ledwo zipały lub zostałyby odroczone. No i własnie ja widzę troche dalej niż czubek swego nosa i wiem,że takie dzieci są.Twoje dzieci są przeciętne lub ponadprzeciętne to łatwo ci powiedzieć "aaa,najwyżej dziecko odroczą!".
                • nikki30 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 23:15
                  Betty takimi prawami rządzi się twoja okolica, w której mieszkasz. Mam dom na wsi, rozważaliśmy tam przeprowadzkę i realia życia są tam zupełnie inne niż u was. Znam realia życia na wsismileMój Mąż na wsi się urodził, wykształcił, stamtąd wyjechał na studia, na które zresztą złożyła się cała wieś smileDo dziś jak się pojawi w prasie jakiś artykuł o jego firmie wiesza się go u sołtysasmile.Wyjątkowo źle trafiłaś na współmieszkańców i tego współczuję.Ale czy w imię chorych stosunków społecznych warto dziecku marnować szansę na lepszą edukację?Moim zdaniem niesmile Poza tym trzeba być wyjątkowo jak to określiłaś "tępym" żeby zostać w zerówce lub pierwszej klasie repetującsmileTakie dziecko nie powinno dostać zielonego światła na ocenie w przedszkolusmile

                  > No i własnie ja widzę troche dalej niż czubek swe
                  > go nosa i wiem,że takie dzieci są.

                  Po to jest poradnia, wychowawca przedszkolny żeby to wyłapać. Jeszcze raz powtórzę, że statystycznie będzie to 1,5-2 % dzieci tak jak w innych krajach.
          • aihnoa Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 16:45
            nikki30 napisała:
            > A jako ciekawostkę powiem że od dwóch lat w szkole mojego syna 6 latki w testac
            > h kompetencyjnych wypadają dużo lepiej niż 7 latki w klasie oboksmile

            To jedynie świadczy o tym, że nie są to przeciętne 6-latki, tylko takie, które i bez reformy mogłyby pewnie rozpocząć edukację wcześniej. Zawsze była taka możliwość i grono osób z tej możliwości korzystało.

            Bo chyba nie wyciągasz na podstawie swojej ciekawostki wniosku, że zawsze klasa przeciętnych 6-latków jest dużo lepsza od klasy przeciętnych 7-latków?wink
            To by były rewelacje dot. rozwoju dzieci na skalę światową. Myślę, że udowadniając swoją tezę mogłabyś spokojnie startować po Nobla.
            • nikki30 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 17:21
              Nie są to ponadprzeciętne sześciolatki.W klasie jest zaledwie 2 dzieci wychodząca ponad przeciętność już potrafiąca płynnie czytać, cudnie rysować, pięknie opowiadać, ładnie wyklejać.Są to dwie dziewczynki. W klasie 7 latków jest podobnie. Problem jest inny i tu niech zacytuję wychowawce klasy 7 latków na podsumowaniu półrocza:" Dzieci osiadły nam na laurach będąc w zerówce i teraz trudno to nadrobić, bo czym jest teraz zerówka- przechowalnią?" O tym jednak nie pomyślałaś prawda, bo widać że twoja wyobraźnia i doświadczenie w tym temacie nie sięga zbyt dalekowink A najbardziej przeszkadza ci fakt że nikt tym biednym "maluchom" krzywdy w szkole nie robismile
              • aihnoa Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 17:30
                nikki30 napisała:
                > Problem jest inny i tu niech zacytuję wychowawce klasy 7 latków na podsumowa
                > niu półrocza:" Dzieci osiadły nam na laurach będąc w zerówce i teraz trudno to
                > nadrobić, bo czym jest teraz zerówka- przechowalnią?"
                > O tym jednak nie pomyślał
                > aś prawda, bo widać że twoja wyobraźnia i doświadczenie w tym temacie nie sięga
                > zbyt dalekowink

                Dobrze, że Twoja wyobraźnia za to sięga daleko smile

                > A najbardziej przeszkadza ci fakt że nikt tym biednym "maluchom"
                > krzywdy w szkole nie robismile

                ? Dziwne wnioski.
              • olga727 Re: pozytywna dyskusja 05.02.13, 21:17
                nikki30 napisała:

                Problem jest inny i tu niech zacytuję wychowawce klasy 7 latków na podsumowa
                > niu półrocza:" Dzieci osiadły nam na laurach będąc w zerówce i teraz trudno to
                > nadrobić, bo czym jest teraz zerówka- przechowalnią?"

                Komu zawdzięczamy,że:Zerówka to Przechowalnia ?
                Szanownym ministrom Edukacji i ich jeszcze bardziej cudownym pomysłom na edukację w Polsce. Mam nadzieję,że Zerówka przestanie być tzw."przechowalnią"Tyle,że ja nie uważam by tak było:dzieci poznają literki i cyferki(może w nie aż takim rozmiarze jak kiedyś,ale jednak). Zapomniałaś też o zabawie swobodnej,która jest nie przeceniona w życiu dziecka.
    • annubis74 a ja czekam... 05.02.13, 16:32
      ... na jeden sensowny argument - co ma niby dać mojemu dziecku pójście do szkoły o rok wcześniej? Nie będzie uczyć się o rok dłużej, bo proces edukacji trwa dokładnie tyle samo co dotychczas, program nauczania obejmuje to co wcześniej albo mniej (np. juz na etapie liceum programy nauczania z niektórych przedmiotów są radykalnie okrawane, uczniowie wybierają tylko część przedmiotów).
      Więc gdzie tu sens??????
      Nie rozumiem też zaciekłości i agresji zwolenniczek tej dziwnej reformy - jeśli czujecie się dobrze z wyborem jakiego dokonałyście to niby dlaczego jest w was tyle frustracji i agresji, dlaczego nie możecie zrozumieć rodziców, którzy chcą bardziej i świadomiej angażować się w proces edukacji swoich dzieci, tych którzy nie łykają ślepo podanej im papki, ale szukają rozwiązań najkorzystniejszych dla swoich dzieci. Nie słyszałam w tej dyskusji od bramanki i jej podobnych ani jednego argumentu DLACZEGO tak? Oprócz odbijanie piłeczki i udawania ze się nie rozumie tego co się czyta.
      • nikki30 Re: a ja czekam... 05.02.13, 17:35
        Argumentów było już sporo od finansowych po społeczne.Nie da się podać jednej spójnej odpowiedzi.

        Proszę ty mi za to odpowiedz na pytanie czym różni sie dziecko francuskie, niemieckie, brytyjskie od polskiego które nie może iść do szkoły w wieku sześciu lat?Brytyjskie idą chyba nawet w wieku 5 lat czyż nie? Czy są to dzieci inaczej rozwinięte emocjonalnie, społecznie, ruchowo?

        > Nie rozumiem też zaciekłości i agresji zwolenniczek tej dziwnej reformy - jeśli
        > czujecie się dobrze z wyborem jakiego dokonałyście to niby dlaczego jest w was
        > tyle frustracji i agresji, dlaczego nie możecie zrozumieć rodziców, którzy chc
        > ą bardziej i świadomiej angażować się w proces edukacji swoich dzieci, tych któ
        > rzy nie łykają ślepo podanej im papki, ale szukają rozwiązań najkorzystniejszyc
        > h dla swoich dzieci.

        Nie ma we mnie frustracji ani agresji to po pierwsze.
        A dlaczego Was razi że ktoś opisuje swoje pozytywne odczucia w zetknięciu ze szkołą w wieku 6 lat?Zamiast się cieszyć że jest ok i dzieciom nie robi się krzywdy próbujecie udowodnić nam jak to źle jest. Za nami przemawiają fakty, a za Wami nie mające poparcia w rzeczywistości argumenty. Wybór możesz mieć dalej wystarczy że pójdziesz z dzieckiem do poradni i specjalista orzeknie że dziecko w wieku 6 lat nie nadaje się do szkoły.Tak jest od dawien dawna.Można odroczyć naukę nawet do wieku 8 lat jak teraz!Można starać się o miejsce w klasie integracyjnej, masz wybór szkoły itp.itd.
        • aihnoa Re: a ja czekam... 05.02.13, 17:43
          > Proszę ty mi za to odpowiedz na pytanie czym różni sie dziecko francuskie, niem
          > ieckie, brytyjskie od polskiego które nie może iść do szkoły w wieku sześciu la
          > t?Brytyjskie idą chyba nawet w wieku 5 lat czyż nie?

          Tym się różnią, że żyją w innych realiach. Mają inne podstawy programowe, inne warunki nauczania, inny system finansowania szkół i inny poziom życia (inne zarobki rodziców).
          Nie wspominając o tym, że Brytyjczycy (i Australijczycy np.) zaczynają myśleć o podwyższeniu wieku szkolnego, bo obniżenie nie przyniosło spodziewanych pozytywnych efektów.
          • betty842 Re: a ja czekam... 05.02.13, 19:44
            aihnoa napisała:

            > > Proszę ty mi za to odpowiedz na pytanie czym różni sie dziecko francuskie
            > , niem
            > > ieckie, brytyjskie od polskiego które nie może iść do szkoły w wieku sześ
            > ciu la
            > > t?Brytyjskie idą chyba nawet w wieku 5 lat czyż nie?
            >
            > Tym się różnią, że żyją w innych realiach. Mają inne podstawy programowe, inne
            > warunki nauczania,

            Dokładnie!
          • nikki30 Re: a ja czekam... 05.02.13, 22:25
            aihnoa napisała:

            > Tym się różnią, że żyją w innych realiach. Mają inne podstawy programowe, inne
            > warunki nauczania, inny system finansowania szkół i inny poziom życia (inne zar
            > obki rodziców).

            Tak mają dużo szersze podstawy programowe niż nasze dzieci, bo w GB dzieciaki w wieku 5-11 lat muszą zaliczyć jezyk angielski, matematykę, projektowanie techniczne, technologie informacji i komunikacji, historię, geografię, sztukę i projektowanie, muzykę i wychowanie fizyczne.Ile czasu nauczyciel poświeci na dany blok i w jakim wieku zależy od nauczyciela.W wieku 5-7 lat dzieciaki zaliczają obowiązkowy sprawdzian klasowy z angielskiego i matematykismile W wieku 8- 11 lat zewnętrzny egzamin z angielskiego oraz matematykismile Dzieci zaczynają chodzić do szkoły w pierwszym semestrze przypadającym po 5 urodzinach (semestr dzieli się na 3 części), jednak w praktyce często zaczynają naukę wcześniejsmile

            W wieku 4 lat mój syn zaczął zerówkę i uczył się czytać i pisaćsmile Do przedszkola chodził w godzinach 9-15 co w Polsce jest nie do pomyśleniasmileW szkole oczywiście obowiązkowy mundurek.

            > Nie wspominając o tym, że Brytyjczycy (i Australijczycy np.) zaczynają myśleć o
            > podwyższeniu wieku szkolnego, bo obniżenie nie przyniosło spodziewanych pozyty
            > wnych efektów.

            Wklej proszę źródło tych informacji, bo chętnie przeczytamsmileChyba to przeoczyłam?
        • annubis74 Re: a ja czekam... 05.02.13, 20:39
          > Argumentów było już sporo od finansowych po społeczne.Nie da się podać jednej s
          > pójnej odpowiedzi.

          nie chodzi mi o argumenty rządu, ministerstwa, argumenty społeczne czy finansowe. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to jak zyskają na tej reformie DZIECi i rodzice. Dlaczego dla dziecka korzystniejsze ma być przeniesienie w przyjaznego przedszkolnego środowiska gdzie mogłoby uczyć się tych samych treści - do szkół? Jaka wyniknie z tego korzyść dla DZIECI?


          > Proszę ty mi za to odpowiedz na pytanie czym różni sie dziecko francuskie, niem
          > ieckie, brytyjskie od polskiego które nie może iść do szkoły w wieku sześciu la
          > t?Brytyjskie idą chyba nawet w wieku 5 lat czyż nie? Czy są to dzieci inaczej r
          > ozwinięte emocjonalnie, społecznie, ruchowo?
          Niczym specjalnym się nie różnią i dlatego jestem jak najbardziej za obowiązkową edukacja przedszkolną dla 5-latków. Bo angielska szkoła przypomina bardziej nasze przedszkole - jednak. I dlatego jestem jak najbardziej za. A nawet zaproponowałabym obowiązkową edukację przedszkolną dla 4-latków - tylko mimo widocznych korzyści w zakresie edukacji społecznej, wychowania, wyrównywania szans jakoś na to nie ma kasy i nie ma miejsc w przedszkolach

          Nie jestem przeciwniczką posyłania 6-latków do szkół po żadnym pozorem - od zawsze taka mozliwość istniała jestem tylko za prawem rodziców do dokonywania takiego wyboru - tak jak do tej pory. BYć moze po kilku latach pozytywnych doswiadczeń rodzice by się przekonali i nie trzeba by nikogo zmuszać. A tak atmosfera jest fatalna, pomysł moze i dobry ale kompletnie niedopracowany, począwszy od szkół a skończywszy na beznadziejnych, napredcę przygotowywanych podręcznikach
          • nikki30 Re: a ja czekam... 05.02.13, 22:46
            annubis74 napisała:

            >BYć moze po kilku latach pozytywnych doswiadc
            > zeń rodzice by się przekonali i nie trzeba by nikogo zmuszać.

            No właśnie być możesmilesmile Jak znam Polaków to nawet po 10 latach nie będzie idealniesmile Każda reforma niesie za sobą jakieś ryzyko , my mamy za sobą już prawie 3 lata tej reformy. Ile czasu jeszcze potrzeba 5, 10, 15 lat?W innych krajach też zmuszają to tak na pocieszenie bo inaczej się nie da uniknąć w klasach dzieci z dużą różnicą wieku.I tak będzie co roku, a nie tylko raz w dniu wprowadzenia reformy.Poza tym skoro powiedziano A w kwestii obniżenia wymagań programowych dla 6 latków to trzeba powiedzieć B w kwestii obniżenia obowiązku szkolnego.

            A dlaczego warto posłać sześciolatka do szkoły i zacząć go porządnie uczyć, bo kształtuje mu się meta pamięć , zaczyna on wykorzystywać strategie pamięciowe, zaczyna rozwiązywać problemy od strony przyczynowo-skutkowej, zaczyna wnioskować i przynajmniej w GB tłumaczono nam że właśnie z tych powodów jest to najlepszy okres do rozpoczęcia nauki. W przedszkolu to nie "prawdziwa" nauka z określonymi obowiązkami, zachowaniami z określoną ciągłością zdarzeń itp.itd.
            • annubis74 Re: a ja czekam... 05.02.13, 23:00
              > A dlaczego warto posłać sześciolatka do szkoły i zacząć go porządnie uczyć, bo
              > kształtuje mu się meta pamięć , zaczyna on wykorzystywać strategie pamięciowe,
              > zaczyna rozwiązywać problemy od strony przyczynowo-skutkowej, zaczyna wnioskowa
              > ć i przynajmniej w GB tłumaczono nam że właśnie z tych powodów jest to najlepsz
              > y okres do rozpoczęcia nauki. W przedszkolu to nie "prawdziwa" nauka z określon
              > ymi obowiązkami, zachowaniami z określoną ciągłością zdarzeń itp.itd.

              dokładnie tego samego dziecko MOŻE uczyc się w przedszkolu. Dokładnie tego samego MOŻE i POWINNO uczyć się w domu, poza przedszkolem, poza szkołą. Prawdziwa wiedza to ta zdobywana przez obserwacje, przez doświadczenia (moje 4,5-roczne dziecko chodzi na zajęcia pt. świat doswiadczeń - podczas tych zajęć robią wiecej eksperymentów z dziedziny chemii i fizyki niż ja robiłam przez całą moja edukację - uwierz lub nie ale poznała juz prawo Archimedesa i potrafi to wszystko wytłumaczyć - oczywiscie bez tych wszystkich nazw i formułek). Kiedy patrzę na to jak chłonne i głodne wiedzy jest moje dziecko i inne dzieciaki z jej przedszkola to jako mama i jako nauczyciel chciałabym żeby ten zapał i radość ze zdobywania wiedzy w niej przetrwała. Bo jakoś w zetknieciu ze szkołą ten zapał ginie.
              • nikki30 Re: a ja czekam... 05.02.13, 23:26
                Które państwowe przedszkole uczy , czytać, pisać, robi ciekawe doświadczenia, organizuje ciekawe zajęcia regularnie, a nie od święta ?Zdradź tajemnicęsmileJa takiego nie znalazłam w Polsce.Znalazłam je w GB i we Francjismile
                Zapału moje dzieci po pójściu do szkoły nie straciły bo poszły do dobrej szkoły i mają świetnych nauczycieli, a to jest podstawa.Dziecko w tym wieku trzeba naprawdę porządnie zniechęcić, żeby straciło zapał.
                • annubis74 Re: a ja czekam... 05.02.13, 23:51
                  nasze uczy... (mam ci podać adres, telefon?) państwowe przedszkole... co tydzień są zajęcia... na prośbę rodziców, którzy sami mogą zgłaszać propozycje dodatkowych zajęć. Większość dzieci z grupy starszaków potrafi czytać i pisać - chociaż prawda jest ze nie nabyły tych umiejetności w przedszkolu.
                  Zajecia w przedszkolu są czasem lepsze czasem gorsze ale nie można zarzucić nauczycielkom ze ciekawie jest tylko od swięta. Poza tym obecnie oferta zajęć dla dzieci jest tak bogata ze można znaleźć duzo niezwykle ciekawych i niekoniecznie płatnych (lub nie zawsze drogich propozycji)
    • aihnoa STATYStyka - kto za, kto przeciw 05.02.13, 19:08
      Małe podsumowanie wątku:

      14 osób uważa, że reforma jest nieudana i jest ZA referendum
      5 osób uważa, że reforma super
      2 osoby nie wyraziły opinii nt. referendum.
      • bramanka manipulacja statystyka= klamstwo 05.02.13, 20:28
        tyle wlasnie jest warta wasze akcja- klamstwo,
        w wątku na starszym dziecku wypowiedziało sie prawie 60 osób- wszystkie ZA.
        WY macie zerowe doswiadczenie- wasze dzieci to przedszkolaki lub "uratowane głupy", jak to okresla znajoma nauczycielka dzieci 7 letnie w I klasie smile
        tam ludzie punktuja, co sie udalo, co nie.
        a wy po prostu nie jestescie dobrze dobrana grupa- i takie podliczenie nie jest nic warte.
        tylko wprowadza ferment, i jest po prostu manipulacją
        • annubis74 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 05.02.13, 20:40
          jak zwykle w twoim przypadku zamiast rzeczowych argumentów inwektywy i wyzwiska
        • betty842 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 05.02.13, 20:42
          bramanka napisała:

          > w wątku na starszym dziecku wypowiedziało sie prawie 60 osób- wszystkie ZA.


          Ale nie rozumiesz,że te wszystkie głosy ZA oddały matki które DOBROWOLNIE,BEZ PRZYMUSU posłały swoje 6-letnie dzieci do szkoły?????? Bo ich dzieci były gotowe,szkoły były odpowiednio przygotowane i nauczyciele również.To czemu miałyby żałować?
          • annubis74 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 05.02.13, 22:14
            Manipulacja-kłamstwo bramanki. Skoro wątek brzmi "kto posłał 6-latka do szkoły i jest zadowolony?" - raczej trudno spodziewać się w nim głosów negatywnych. po prostu ci z gorszymi doświadczeniami wyrażają je w innych wątkach
        • aihnoa Re: statystyka poza forum 05.02.13, 20:44
          bramanka napisała:
          > wasze dzieci to przedszkolaki lub "uratowane głupy", jak to okresla znajoma nauczycielka
          > dzieci 7 letnie w I klasie smile

          To tylko podkreśla niski poziom nauczycielki, jak i Twój - skoro taka postawa osoby mającej wychowywać dzieci - Tobie imponuje.

          A co do samej statystyki - to liczby rzeczywiste są jeszcze bardziej nieubłagane niż forum: w roku szkolnym 2012/2013 poszło do szkół mniej niż 18 procent sześciolatków.
          • annubis74 Re: statystyka poza forum 05.02.13, 21:58
            Z moich obserwacji wynika że do szkół poszły ewentualnie te 6-latki z poczatku roku, którym i tak blizej we wrześniu było do 7-latków oraz w sporej grupie dzieci rodziców którym jest to zwyczajnie obojętne i argumentują to np. tym, że szkoła jest tańsza niż przedszkole, ze dziecko może zostać na świetlicy i tam z nim ktoś odrobi lekcje, ze dla nich to wygodniejsze itp. nie twierdzę ze wszyscy rodzice "szkolnych" 6-latków kierują się taką motywacją, ale takich jest spora grupa (jak zreszta widać to w jednym z postów bramanki w tym wątku).
            Ja akurat wolałabym by nikt nie troszczył o mój potfel ani moja wygodę.
        • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 05.02.13, 20:58
          bramanka napisała:

          > tyle wlasnie jest warta wasze akcja- klamstwo,
          > w wątku na starszym dziecku wypowiedziało sie prawie 60 osób- wszystkie ZA.
          > WY macie zerowe doswiadczenie- wasze dzieci to przedszkolaki lub "uratowane głu
          > py", jak to okresla znajoma nauczycielka dzieci 7 letnie w I klasie smile
          > tam ludzie punktuja, co sie udalo, co nie.
          > a wy po prostu nie jestescie dobrze dobrana grupa- i takie podliczenie nie jest
          > nic warte.
          > tylko wprowadza ferment, i jest po prostu manipulacją

          To razem z tą swoją znajomką przestań do cholery obrażać Mnie, i Moje dziecko(a jak i innych przeciwnych DURNEJ REFORMIE !) wyzywając je i upokarzając je za wybór rodziców !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dotarło,czy nie ?
          • annubis74 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 05.02.13, 21:45
            sam styl bramanki w prowadzeniu dyskusji jest chyba najlepszą antyreklamą dla niej i jej argumentów
            • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 10:14
              annubis74 napisała:

              > sam styl bramanki w prowadzeniu dyskusji jest chyba najlepszą antyreklamą dla n
              > iej i jej argumentów

              Ręce opadają na JEJ DURNOTĘ ! NIE DOCIERA DO NIEJ NIC,JAK GROCHEM O ŚCIANĘ !
              • bramanka Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 10:35
                ach, ten jezyk, te wykrzykniki....... zeby ci jakas żyłka nie pękła big_grin

                reforma jest mi bliska tylko dlatego, ze tak jest lepiej dla dzieci, np twojego.
                a tam w ogole obojetna: mam dziecko 6 letnie w dobrej szkole, radzi sobie doskonale, program dostosowany do przecietnego dziecka w jej wieku.
                i o nic nie walcze.
                ale walcze z głupotą, i jeszcze raz, tak sie zbłaxnaicie swoimi wypowidiamy, że az miło.big_grin
                a fakt jest taki: do tej pory dzieci zaniedbane, niesocjalizowane, i obudziliscie sie z reką w nocniku, matko. nie jestescie tez gotowi POSWIECIC niczego w imie wychowania dziecka, uwazacie, ze wszysk sie wam nalezy.
                otóż nie- to jest system partycypacyjny- i konieczne jest zaangażowanie rodziców, zarówno kosztowe jak i czasowe. i innego sysyemu na swiecie nie ma- albo horrendalnie wysokie podatki (jest partycypacja) albo pośledniej jakości edukacja- żeby było lepiej, trzeba zaangażowania, czasowego albo finansowego.
                • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 10:44
                  Robisz takie błędy ortograficzne i nie tylko,że czytać tego się nie daje. Najpierw się naucz pisać,a potem kup nową klawiaturę do komputera.
                • jagienka75 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 11:27
                  > reforma jest mi bliska tylko dlatego, ze tak jest lepiej dla dzieci, np twojego
                  > .
                  > a tam w ogole obojetna: mam dziecko 6 letnie w dobrej szkole, radzi sobie dosko
                  > nale, program dostosowany do przecietnego dziecka w jej wieku.
                  > i o nic nie walcze.
                  > ale walcze z głupotą, i jeszcze raz, tak sie zbłaxnaicie swoimi wypowidiamy, że
                  > az miło.big_grin

                  O nic nie walczysz, tylko rzucasz się z pazurami na tych, którzy chcą mieć wybórbig_grin
                  Skąd ta agresja kunnegundo?

                  Popracuj nad sobą, zanim zaczniesz przypisywać innym głupotę.
                  • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 11:51
                    (Sześciolatki czyli klęska)
                    • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 11:54
                      Sześciolatki czyli klęska.
                  • cma_welma Re: manipulacja statystyka= klamstwo 07.02.13, 08:30
                    Skąd ta agresja kunnegundo?

                    Doprawdy, widzisz źdźbło w oku bliźniego, a w swoim?
                • annubis74 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 12:31

                  > reforma jest mi bliska tylko dlatego, ze tak jest lepiej dla dzieci, np twojego

                  ale o tym co jest dobre dla mojego dziecka chcę decydować JA a nie zgraja niekompetentnych urzedniczek którym tak naprawdę nie chodzi o dobro dzieci. Ani ktoś taki jak Ty - kto nie potrafi sklecić trzech rozsądnych argumentów a w zanadrzu ma tylko wyzwiska. Mimo że komentujesz każdą moja wypowiedź, jakoś nie odpowiedziałaś na pytanie: w jaki sposób pójście do szkoły o rok wcześniej jest KORZYSTNIEJSZE dla mojego dziecka.

                  > a tam w ogole obojetna: mam dziecko 6 letnie w dobrej szkole, radzi sobie dosko
                  > nale, program dostosowany do przecietnego dziecka w jej wieku.
                  > i o nic nie walcze.

                  radzi sobie, dlatego ze szkoła stawia uczniom zupełnie minimalne wymagania. dziecko przeciętne nie ma problemów, dziecko zdolniejsze nie kiwa nawet palcem w bucie. to już nie jest obniżanie poprzeczki, poprzeczka dawno została zdjęta

                  > ale walcze z głupotą,

                  te walkę zacznij od siebie
                  > a fakt jest taki: do tej pory dzieci zaniedbane, niesocjalizowane, i obudzilisc
                  > ie sie z reką w nocniku,

                  big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  moje dziecko poszło do przedszkola w wieku lat 3, ze względu na to, by była w grupie. Nie chodzi przesadnie dużo, bo sporo choruje, ale i tak radzi sobie zdumiewająco dobrze- wychowawczynie zachwycają się jej wymową, zasobem słownictwa, wyobraźnią, tym jak odnajduje się w grupie. Nieskromnie mogę powiedzieć że sporo w tym naszej (rodziców) zasługi bo ja nie oczekuję ze wszystko za mnie załatwi szkoła czy przedszkole.

                  > mie wychowania dziecka, uwazacie, ze wszysk sie wam nalezy.
                  > otóż nie- to jest system partycypacyjny- i konieczne jest zaangażowanie rodzic
                  > ów, zarówno kosztowe jak i czasowe. i innego sysyemu na swiecie nie ma- albo ho
                  > rrendalnie wysokie podatki (jest partycypacja) albo pośledniej jakości edukacja
                  > - żeby było lepiej, trzeba zaangażowania, czasowego albo finansowego.
                  przestań bredzić. Płacą ci czy tak po prostu masz? przeciw reformie walczą rodzice swiadomi, chcący mieć wpływ na edukację swoich dzieci, zaangażowani, ci którzy poświęcili więcej czasu niż ty na przyjrzenie się plusom i minusom reformy, a nie tylko łykneli reklamę z minister Hall
                  • joxanna Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 13:10
                    > tym co jest dobre dla mojego dziecka chcę decydować JA a nie zgraja niekompetentnych urzedniczek którym tak naprawdę nie chodzi o dobro dzieci<

                    Trochę dochodzimy do ściany absurdu - bo jeśli kompletnie chesz się wydostać spod wpływu niekompetentnych urzędniczek, to musisz się postarać w ogóle o zwolnienie z edukacji (która w PL jest jednak obowiązkowa). Bo jednak edukacja powszechna polega na tym, że jest pewien system - programy nauczania, określona liczba godzin, miejsce, czas wakacji.

                    Można sobie wyobrazić taki system społeczny, w którym tylko rodzice decydują co jest dobre dla ich dzieci, ale wtedy nie ma powszechnej edukacji, nie ma powszechnej służby zdrowia, nie ma nawet kodeksu drogowego - bo to wszystko jednak opiera się na pewnych ustalonych odgórnie zasadach, którym wszyscy uczestnicy muszą się podporządkować.
                    • annubis74 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 15:41
                      > Trochę dochodzimy do ściany absurdu - bo jeśli kompletnie chesz się wydostać sp
                      > od wpływu niekompetentnych urzędniczek, to musisz się postarać w ogóle o zwolni
                      > enie z edukacji (która w PL jest jednak obowiązkowa). Bo jednak edukacja powsze
                      > chna polega na tym, że jest pewien system - programy nauczania, określona liczb
                      > a godzin, miejsce, czas wakacji

                      piszesz o jakichś kompletnie ekstremalnych posunięciach a ja ci przypomnę o czym jest ta dyskusja - wolności wyboru. Moje dziecko ma być pierwszym rocznikiem który pójdzie do szkół od 6 roku życia i bedzie to eksperyment na naszych dzieciach. teraz mimo zakrojonej na szeroką skalę akcji propagandowej na pójscie do szkoły wczesniej dało się skusić ok. 18%. To dość mało by móc oceniać czy posunięcie jest/będzie udane czy kompletnie nie.
                      Akurat w Polsce istnieje mozliwość edukacji domowej - dlaczego nie jestem fanką takiego rozwiązania - pisałam wcześniej. Ale uważam ze rodzic powinien wziąć odpowiedzialność za edukację własnego dziecka a nie zrzucać cały ten obowiązek na szkołe, umyć łapki i mieć zupełny spokój.
                      Napisałam tez wcześniej - mój sprzeciw nie wynika z egoistycznego, zaślepionego punktu widzenia i nie dotyczy obaw akurat o moje własne dziecko. Ale znając załozenia tej reformy, sposób jej realizacji w szkołach oraz stan przygotowania - jestem przeciw. Jeśli nic się nie zmieni (ale z tego co wie rząd się wycofa i to dość szybko) to moje dziecko pójdzie do szkoły jako 6-latek a ja napewno nie będę robić nic żeby ją "odroczyć". Ale uważam ze cała ta reforma jest przeciwko naszym dzieciom
                      Bo gdyby faktycznie chcieć poprawić system edukacji w Polsce należałoby zmniejszyć liczebność klas, w klasach młodszych powinien być asystent nauczyciela który wspierałby dzieci z problemami, program powinien być podzielony na kilka poziomów - tak by dopasować go dla dzieci zdolniejszych - bo w tej chwili dzieci zdolne nudzą się przejmująco od klasy 1, dzieci słabe jak nie umiały tak nie umieją a dobrze mają się tylko te przeciętne - a ich rodzice z dumą mówią - ze ich dzieci sobie radzą.
                      • bbkk annubis74 07.02.13, 11:28
                        Czy nie sensowniej walczyć o dostosowanie szkoły niż 'odroczenie' obowiązku szkolnego?
                        Nieprzystosowana szkoła dla 6latka (np.ze stycznia) jest przystosowaną szkołą dla 7latka (np. z grudnia)?
                        W szkole mojego dziecka sześciolatki już 3 rok z rzędu stanowią większość w pierwszych klasach. I w każdej klasie 6latków (bądź z 6latkami, bo są też klasy mieszane) jest pani do pomocy.
                        • annubis74 Re: annubis74 07.02.13, 14:15
                          Gdyby szkoły były przygotowane to nikt by nie protestował a przynajmniej tak masowo. Bo szkoła taka jak opisujesz to jednak ciągle wyjątek a nie reguła.
                          Nie wiem czy czasu na tę reformę było za mało, czy został on źle wykorzystany. Poza tym problem wcale nie tkwi w samej infrastrukturze szkół, ale w atalnej podstawie programowej, niedostosowaniu podręczników, nieuwzględnieniu kwestii rozwojowych. Dwa lata temu brałam udział w konferencji dot. edukacji wczesnoszkolnej. Część z konferencji była poświęcona kwestii obniżenia wieku szkolnego. Były przedstawione plusy, minusy lub suche fakty. Ale część prezentacji i paneli dyskusyjnych kończyła się dość przygnębiajacymi wnioskami. NP. jedna z prezentacji dotyczyła tego jak dostosowano podręczniki do nowej podstawy programowej. W wielu przypadkach polegalo to na zmianie ilustracji (a były to poręczniki które otrzymały rekomendację MEN). Było tez spotkanie z edukatorami matematycznymi którzy zwracali uwagę na kompletne niedostosowanie treści nauczania do poziomu 6-latków. Większość z uczestników tej konferencji to byli nauczyciele- praktycy!!!!!
                          Więc dobrze dostosujmy NAJPIERW szkoły, treści programowe i inne rzeczy a później wysyłajmy do szkoły 6-latki en masse. Bo nie chodzi tu o dyskusje - moje dziecko sobie radzi wiec jest nieźle. Bo póki co do szkół szły TYLKO dzieci do tego gotowe a teraz pójdą wszystkie.
                          A jeszcze dodam (chociaż pewnie to akurat jeden z mniej szlachetnych i egoistycznych powodów) jak pójdą wszystkie to nauczyciele będą coraz bardziej równać w dół żeby uzyskać poziom strawny dla tych najslabszych (bo takie są realia polskiej szkoły)
                          • bramanka Re: annubis74 07.02.13, 15:04
                            ale ty jestes bardzo niekonsekwentna- raz piszesz, że poziom niski, a raz ze za wysoki ...... big_grin no zdecyduj sie, proszę.
                            linkuje ci podstawę programową
                            bip.men.gov.pl/men_bip/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_2.pdf
                            czego dokładnie z umiejętności w kl I 6 letnie przeciętne dziecko nie potrafi osiągnąc?

                            poznac wszystkich liter?
                            odejmowac i dodawac do 10?
                            rozpoznawac psa kota i zyrafe?
                            napisac ala ma kota?
                            i pamietaj, przecietne dziecko opanuje podstawe przecietnie- tylko o to chodzi. i zawsze tak było- dobre dzieci miały dobre oceny, przeciętne przecietne oceny. i to bynajmniej nei znaczy, ze przecietne dziecko zostanie przecietnym dzieckiem (i vice versa- w IV klasie na ogół następuje mocne przetasowanie geniuszy, i okazuje sie ze geniusze sa przecietni, tylko byli wyuczeni ). sa badania, że sprawności wyrównują się do 10 r.ż. miedzy dziećmi i nie ma wielkich róznic- poza dzicmi z dysfunkcjami.
                            i uwierz mi, książki SĄ dostosowane- obejrzyj a zobaczysz. dla mnie czasami kontrowersyjne- ja czasami nie rozumiem polecenia, ale moja młoda nie ma żadnych wątpliwości co należy zrobić :0
                            dla dzieci, które radzą sobie szybciej/lepiej, dostają dodatkowe karty pracy.
                            BTW- zmiany podreczników być może polegały na zmianie obrazków, ale w większej mierze na zmianie wielkości liniatury i wielkości liter.
                            w najtrudniejszym pakiecie nowe juz w szkole (poza niszowym didasko) polecanym dl a7 latków, z którego korzystała moja córka, dla dziecko trochę ponad przecietną nie ma NIC trudnego.
                            • annubis74 Re: annubis74 07.02.13, 15:36
                              bramanko, kunnegundo, czy jak ci tam - a gdzie napisałam że jest za wysoki???? poziom w szkołach jest niski, co nie zmienia faktu, że dzieci które nie ograniały dalej nie bedą ogarniać. Jesli uważasz że umiejętnośc odróżnienia psa od żyrafy to umiejetność na miarę 6-latka to doprawdy pogratulować rozeznania!
                              Wiesz jak sobie poczytasz ogólne umiejetności swiadczace o gotowości szkolnej to i niejeden 4-latek sie łapie i co z tego????
                              podręczniki są opracowane fatalnie (nawet jesli są wśród nich wyjątki) - nie rozumiem na jakiej podstawie twierdzisz inaczej, podaj jakiś przykład podręcznika dobrze przygotowanego. To, ze Twoje dziecko łapie o co chodzi nie świadczy o tym, że są dobre tylko ze dziecko zostało "wytresowane" by robić swoje nie zwracając uwagi na instrukcje (źle napisane instrukcje do zadań to akurat jeden z najbardziej kardynalnych i najczęstszych błędów). Skutek jest taki, że dzieci później nie czytaja instrukcji - tylko jadą schematem i póki zadania sa schematyczne to działa. Gorzej jeśli nie trafia na zadanie "nieschematyczne".
                              Podam ci przykład z ksiażki przedszkolnej (też kuriozum). na pierwszy rzut oka przyjemna ładnie wydana, nawet przyzwoicie skonsktruowana, ciekawa opcja wypychanek - pewnie żeby się dzieciaki nożyczkami nie pochlastały. "Entliczek pentliczeK". Na obrazku chłopiec i jakaś kobieta. Pod rysunkiem podpis (cytuję z pamięci) Wojtuś lubi kolor niebieski. Wojtuś nosi niebieskie spodenki. Pokaż na obrazku Wojtusia. Obejrzałam calośc bo myślałam ze to jakiś żart - chłopiec na obrazku był jeden wszystko jedno w jakich portkach. Jeden. pomylenie go z kobieta byłoby chyba sygnałem jakiegoś zaburzenia. Inne polecenie: przyklej pod obrazkiem naklejkę z napisem "sad". Jakim cudem skoro dzieci nie uczą się czytania? moje dziecko tez juz lekko przetrenowane z edukacyjnym absurdem wyjaśniło mi: "mamo tu (na fragmencie kartki, gdzie były naklejki do tego ćwiczenia) jest tylko jedna naklejka z napisem. Tylko że we mnie jako nauczycielu burzy się wszystko przeciw trenowaniu dzieci pod katem wykonywania zadań, rozwiązywania testów, itp. bo tak się trenuje małpy czy inne zwierzeta. Nie ma to nic wspólnego z nauka myslenia, wyciagania wniosków itd. Dlatego kiedy moim studentom zadaje pytanie : Dlaczego - panuje kompeltna cisza
                              • aihnoa Re: annubis74 07.02.13, 17:35
                                annubis74, 100/100, trafione w sedno.
                                • bramanka klakier ?! :D 07.02.13, 19:55
                              • olga727 Re: annubis74 07.02.13, 18:01
                                Czy to nie przypadkiem z tej serii dla czterolatków ?- tak mi coś "świta".
                              • bramanka Re: annubis74 07.02.13, 19:54
                                akurat książki to "podstawa", pracowałam z dzieckiem na brytyjskich i amerykańskich- podstwa taka sama. reszta- w książce dla rodzica/nauczyciela- i tam wlasnie jest wyciąganie wniosków. sądzę, że tak samo jest w przypadku polskiej podstawy, aczkolwiek to co w gestii nauczyciela jest zawsze niepewne.....

                                nei wiem, czy przejrzałas podstawe programową- bo ten pies/kot/żyrafa to z podstawy z przyrody- dziecko umie rozpoznawac zwierzeta. no przeciez nie rysia- bo on bardzo często podobny do kota, nawet na terenach polski z nim zmieszany...

                                pisałas, że dziecko 6 latnie nie jest w stanie opanowac podstawy- w sposób przcietny- napisz mi czego dokładnie. poza pisaniem- ktore nigdy praktycznie nie jest od początku perfekcyjne- czesciow przez ukochaną w polsce kursywe, a czesciowo, ponieważ uczy się pisac za późno (tak, tak) i wymagany perfekcjonizm.

                                czytanie- jest postęp, nawet w szkole nie uczą już głoskowo, tylko sylabowo i czasem globalnie.

                                matematyka staje się coraz bardziej intuicyjna- tak, wiem, że jest to krytykowane przez matematyków- ale u nas NIGDY nie była nauczana dobrze, podobnie jak "sciences"

                                żeby nie było- nie widze w nauczaniu żadnej wyższości nauczania w przedszkolu- sama dajesz przykłady idiotycznych książek. może niewielką jeżeli chodzi o plastykę i muzykę- ale to się zmienia- sama widzę, że w szkołach coraz więcej plastyki/rytmiki/piosenek. nie widzę zadnych korzyści w trzymaniu dzieci w przedszkolu- samo towarzystwo starszych dzieci jest stymulujące. a reszta bzdet przedszkolnych- dywany, zabawki, u nas jakies materace do integracji sensorycznej, zabawki z cyklu "pedagogika cyrku" po prostu jest na miejscu. przez większośc I klasy po ponoć 15 minutach pracy, mieli 15 zabawy. w podstawie jest zapisane (choć niew wiem gdzie, bo nie szukalam), ze tylko 25% czasu może być spędzone na pracy w ksiązkach.

                                nie twierdzę, że podręczniki są perfekcyjnie przygotowane- bo nie są zapewne, nic nie jest. ale większość, interpretacja tego, co tam jest, sposób wykonania- to praca dla nauczyciela. a to, jak to jest wykonane- to niestety sprawa indywidualna. podobnie jak w zerówce o przedszkolu. ja i wielu moich znajomych mamy bardzo negatywne zdanie o przedszkolach- wcale niejest to wykonywane tam lepiej- wiec jaki jest sens walki o to, zeby dziecko tam zostalo? a jezeli jest lepiej- to przypadek.
                                ktoś tam wspominał o zajęciach z eksperymentami przeprowadzanych w przedszkolu- a jaki jest problem z zorganizowaniem takich w szkole? bo bądxmy szczerze, zajęcia płatne, dodatkowe, sa wszedzie w gestii rodziców. my tez takie mamy- płatnesmile

                                moj nik to bramanka- w ogole nie komentuje reszty.
                                • annubis74 Re: annubis74 07.02.13, 23:46
                                  po pierwsze podstawa programowa to nie jest jakaś biblia, tylko ogólne żeby nie powiedzieć ogólnikowe wytyczne - bardzo szeroko pojęte. W ramach tej podstawy można realizować różnorakie treści na różnorakie sposoby. Nie mam zaufania do nauczycieli, którzy w kółko tak jak ty powołuja się na podstawę programową jakby to ich zwalniało z myslenia.
                                  Podałam ci przykład podręcznika który miałam ostatnio w ręku (moim zdaniem dzieciom4-letnim w ogóle nie jest potrzebny podręcznik - ale nie jest to ogólnie punkt przecwko przedszkolom jako takim bo równie dobrze zarzut o beznadziejnych podręcznikach można by potraktować jako krytykę szkoły w ogóle. Niestety dyskusja z tobą jest o tyle jałowa że ty widzisz tylko swoje dzieci, ich szkołę (super tajną bo na pytanie w innym wątku o to jaka to szkoła nie chciałaś podać takiej informacji), ich książkę - o której tez nie potrafisz za dużo powiedzieć. Jeśli twierdzisz że załozeniem nauczania przyrody nawet w 1 klasie jest uczenie odróznienia psa od żyrafy to chyba mówisz o jakiejś szkole dla ludzi z problemem (bo takie rzeczy potrafi 3-4latek!!!)
                                  Nie mówimy też o zajęciach płatnych - bo zajęcia płatne każdego rodzaju rodzic moze fundnąc dziecku na każdym etapie ale to się ma nijak do systemu edukacji.
                                  Akurat jestem na świezo po zebraniu w przedszkolu mojego dziecka - nauczycielki grupy uznały ze ponieważ dzieci (grupa łaczona 4 i 5 latków) są chłonne, interesuja sie literami, potrafia sie podpisać więc panie zaczeły wprowadzać im literki (póki co chodzi o ich odróznianie). dzieci podobno zachwycone, rodzice też zadowoleni, i co z tego ze nie ma tego w podstawie programowej - to jest właśnie fajne w przedszkolu mojego dziecka - odzew i odpowiedź na potrzeby i zainteresowania dzieci. napewno nauczycielek nie wsadzą do więzienia za to że dzieciom pokazuja literki niezgodnie z podstawą programową big_grin ;D ;D
                            • betty842 Re: annubis74 07.02.13, 21:46
                              bramanka napisała:
                              > czego dokładnie z umiejętności w kl I 6 letnie przeciętne dziecko nie potrafi
                              > osiągnąc?
                              >
                              > poznac wszystkich liter?
                              > odejmowac i dodawac do 10?
                              > rozpoznawac psa kota i zyrafe?
                              > napisac ala ma kota?
                              > i pamietaj, przecietne dziecko opanuje podstawe przecietnie- tylko o to chodzi.

                              Dobra,to powiedz jeszcze na czym polega emocjonalna gotowość na pójście do szkoły i udowodnij,ze każdy 6-latek jest emocjonalnie gotowy na pójście do szkoły. Akurat dzisiaj rozmawiałam ze znajomą przedszkolanką która pracuje w przedszkolu w pobliskim mieście. Poruszyłam temat 6-latków w szkole i ona ma takie samo zdanie jak wiekszość osób,które wypowiedziały sie w tym wątku. Powiedziała,że ma dwie córki i o ile starsza mogłaby iść do szkoły w wieku 6 lat bo była gotowa o tyle młodszej córki (styczniowej) nie posłałaby nigdy w życiu do szkoły w wieku 6 lat bo była kompletnie niedojrzała EMOCJONALNIE.Zacytowałam jej twoje słowa,że "skoro dziecko nie jest gotowe w wieku 6 lat to i w wieku 7 lat też nie bedzie gotowe na pójście do szkoły".Powiedziała mi,że bzdura! Czasem wystarczy kilka miesięcy i dziecko dojrzewa emocjonalnie. Na codzień pracuje z dziećmi to wie.Drugi przykład-moja sąsiadka.Syna posłała 2 lata temu do szkoły jako 6-latka.Natomiast młodsze dziecko,córke posyła w tym roku od września jako 7 latkę. Jak ktoś ją spytał dlaczego starszy poszedł do szkoły jako 6-latek a córka nie to mówiła wprost ,że córka nie nadawała sie do szkoły.Starszy syn był całkiem inny w jej wieku,widziała,ze nadaje sie do szkoły wiec go posłała.Natomiast córka nie była gotowa i już.
                              Aha a wracając do tej znajomej przedszkolanki spytałam sie jej jak tam wyglądają szkoły w jej mieście.Spytałam czy mają świetlice z panią która zajmuje sie tam dziećmi a ona tylko parskneła śmiechem.
                              • bramanka Re: annubis74 07.02.13, 22:44
                                dokładnie KAŻDA znana mi przedszkolanka mówi, że dziecko nie jest dojrzałe do pójścia do szkoły big_grin ciekawe dlaczego ? wink

                                nie, nei każde dziecko jest emocjonalnie gotowe do pójscia do szkoły. w klasie mojego syna, sprzed reformy, wg pani dyrektor szkoły, po jej wizytacji w klasie, więcej niż połowa tych 7 latków była niegotowych emocjonalnie, a część po prostu nieprzygotowana intelektualnie. oczywiście przesadzała, i to mocno uncertain ale to po prostu oznaczało, że nauczycielka miała więcej pracy- juz pisałam, ze większość z nich to kinestetycy, którzy jakoś nie pasują do polskiej szkoły- wiercili sie, łazili po klasie, gadali cały czas, potzrbowali dużo przerw- i co z tego? po 3 latach, na OBUT-cie wypadli doskonale- mimo, że w klasie był hałas, ruch. po prostu wymagali innego podejścia. ta sama klasa, juz 12 latków- chyba dalej niegotowa uncertain cały czas na nich narzekają, mówią że u nich zawsze bałagan. i oni dalej niegotowi. a średnia klasy powyżej 5.0, w klasie są olimpijczycy- laureaci konkursów wojewódzkich- ale dalej niegotowi.
                                po wf, meczu kosza, potrafią w szatni płakać i bić się- nooo cóż, niegotowi chyba.

                                jeżeli chodzi o taką niegotowość- nie znajdziesz mojego zrozumienia. po prostu wydumana sprawa.
                                i są jeszcze dzieci które są nadwrażliwe, wydaje się, że zginą w nieznanym im środowisku. jak dla mnie- częsciowo jest to wina rodziców, niedostatecznej liczby bodźców, kloszowania dzieci, zbyt małej ilości wyzwań. dla takich dzieci zawsze dobrym rozwiązaniem będzie mniejsza klasa, mniejsza szkoła, szkoła integracyjna etc. ale kazde z tych dzieci będzie musiało stawic czoła tej "okropnej szkole". pamietam chłopca, z klasy mojego syna, kóry była taki delikatny i filigranowy- okres adaptacji u niego to chyba z pół roku- i co? i nic. dalej jest miły, delikatny, już dawno nie płacze, wyrobił sobie strategie radzenia sobie z stresem- jest lubianym, rozumnym, spokojnym chłopcem. śmieszna rzecz, ale w klasie mojej córki 6 latków takich osób nie było.
                                wg twojej i twoich znajomych obserwacji- jak przejawia się taka niedojrzałość szkolna ze strony emocjonalnej, która niepozwala wysłać dziecka do szkoły- czyli do normalnego, bezpiecznego środowiska?
                                nieumiejetnośc skupienia się? to może przyjść za chwilę, skokowo. a na początku wymaga treningu
                                nadmierne wrażliwośc? trzeba zapobiegać, nauczyc strategii radzenia sobie i zapewnic przyjazne środowisko.
                                nadmieran ruchliwośc? nie jest problemem?
                                nieodpornośc na stres? a gdzie w tej szkole stres- nawet ocen nie ma.
                                nieumiejętnośc przegrywania? trzeba ćwiczyć, tego trzeba się nauczyc kiedys w zyciu.
                                jak ta niedojrzałośc emocjonalna sie przejawia?
                  • bramanka Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 13:22
                    dałabym sobie głowę uciąc, że nie do ciebie pisałam, ale ok.

                    dlatego znów pominę oh-ahy o włsnym dziecku- nie jest to na to miejsce. oszczędź sobie, zacznij się spełniac na innym polu, bo córeczka czy tez synek moga w przyszłości zawieśc, wiesz? big_grin

                    wskaż proszę a w zanadrzu ma tylko wyzwiska te wyzwiska, bo w wyzwiskach o paleniu, o dopalaczach, itd spacjalizujecie sie WY. nie chce mi sie szukac i linkowac, bo po co- ktokolwiecz czyta ten watek to wie o tym, komu żyłka peka, kto bluzga- ale mi to odpowiada, bo wystawiacie sobie opinie ROSZCZENIOWYCH PIENIACZY big_grin

                    radzi sobie, dlatego ze szkoła stawia uczniom zupełnie minimalne wymagania. dzi
                    > ecko przeciętne nie ma problemów, dziecko zdolniejsze nie kiwa nawet palcem w b
                    > ucie. to już nie jest obniżanie poprzeczki, poprzeczka dawno została zdjęta
                    >

                    haloł, nauczycielu akademick, i co linkuje "fakt" czy "super express" big_grin big_grin
                    mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że wszędzie na świecie program jest dostosowany do przeciętnego. Abstrahując już od tego, że takie dziecko nie istnieje uncertain jakakolwiek próba podziału dzieci na te, co sobie radza doskonale, i te co sobie radza gorzej - spotyka sie ze stanowcza krytyką i oskarzeniem o nierówne traktowanie- mój syn ma średnio wdrażany indywidualny tok od zerówki- i przez opór INNYCH rodziców tak sobie on sie ma. i nie jest to kwesti aszkoły, tylko mentalności rodziców innych dzieci- na szczescie, jak piszesz, szkola to nie wszystko, wiec udaje sie poprowadzic to inaczej.
                    PROGRAM SZKOLNY JEST DLA DZIECKA PRZECIETNEGO!
                    bardzo mnie dziwi, ze skaczecie od sasa do lasa:
                    dzieic sobie nie radza vs program za latwy ???
                    niedojrzałe emocjonalnie vs same wracaja do domu
                    i kilka innych kwiatków, m.i. o niebezpieczenstwie spotanie starszych dzieci w szkole. ale juz 7 latek, który jest we wsie przez wujka Zbycha spod sklepu proszony na minutke w krzaczki, to nie jest zagrożenie dla dziecka uncertain

                    Płacą ci czy tak po prostu masz?
                    tak mam smile płacę sobie sama big_grin
                    • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 15:02
                      Wiesz co,zamiast obrażać WSZYSTKICH WKOŁO,to lepiej pomyśl o tych rodzicach,którzy wczoraj stracili 3 synów(19,18,17 lat) a najmłodszy(13 l.) z nich w stanie krytycznym leży w szpitalu. Jechali do szkoły.
                      • bbkk Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 15:35
                        Boszzz
                        Co ma to wspólnego z reformą?
                      • olga727 Re: manipulacja statystyka= klamstwo 06.02.13, 15:49
                        To było adresowane przede wszystkim do bramanki. Z taką właśnie adnotacją,jak powyższym poście napisałam.
                      • bramanka chora kobieta! 06.02.13, 16:35
                        1. urzejmie prosze o przykłady inwektyw, obrażania
                        2. Wiesz co,zamiast obrażać WSZYSTKICH WKOŁO,to lepiej pomyśl o tych rodzicach,któ
                        > rzy wczoraj stracili 3 synów(19,18,17 lat) a najmłodszy(13 l.) z nich w stanie
                        > krytycznym leży w szpitalu. Jechali do szkoły.

                        wiesz, ty chora jestes i masz powazne problemy emocjonalne uncertain
                        WSTYD! CO ZA MAŁODUSZNOŚC! wyciągać takie sprawy, w imie czego???
                        ps" moj przyjaciel i jego 2 dzieci zginęli w drodze do przedszkola. i co? zakazac jazdy do przedszkola.
                        • olga727 Re: chora kobieta! 06.02.13, 17:27
                          bramanka napisała:

                          > 1. urzejmie prosze o przykłady inwektyw, obrażania
                          > 2. Wiesz co,zamiast obrażać WSZYSTKICH WKOŁO,to lepiej pomyśl o tych rodzica
                          > ch,któ
                          > > rzy wczoraj stracili 3 synów(19,18,17 lat) a najmłodszy(13 l.) z nich w s
                          > tanie
                          > > krytycznym leży w szpitalu. Jechali do szkoły.

                          > wiesz, ty chora jestes i masz powazne problemy emocjonalne uncertain
                          > WSTYD! CO ZA MAŁODUSZNOŚC! wyciągać takie sprawy, w imie czego???
                          > ps" moj przyjaciel i jego 2 dzieci zginęli w drodze do przedszkola. i co? zakaz
                          > ac jazdy do przedszkola.

                          Chora,to jesteś Ty,a to twoje obrażanie ludzi jest zwyczajnie obrzydliwe: " opóźnione głupy" itp.itd. ...Nie chce mi się wszystkiego przytaczać,bo doby by nie starczyło ...
                          • zjawa1 olga727 06.02.13, 23:58
                            Odpusc, szkoda czasu na takie cos.
                            Ona wystepuje i prowokuje swymi idiotyzmami pod wieloma nikami, bez sensu zywic ,,sciane" i tak nie odrzyje.
                            A Ty oczekujesz od niej jeszcze minimum przecietnego rozumowania-to zbyt wiele jak na nia, nie od dzis to wiadomo. Dlatego z wlasnego doswiadczenia radze olac ja.
                            Ona konfabuluje wlasna rzeczywistosc, a to jak wiadomo noirmalne nie jest.
                            Jednym slowem ,,glowa muru nie przebijesz".
                            • olga727 Re: olga727 07.02.13, 09:59
                              zjawa1 dzięki za radę. (mówię serio.) Pozdrawiam cieplutko.
                            • bramanka Re: olga727 07.02.13, 10:09
                              tak prowokuje po calym necie, 25 nikami, wszystkimi wspomnianymi. ...
                              i ciagle pamietam, zeby je zmieniac.
                              co za pomysl. i po co by mi to bylo?
    • sabciasal znowu? 07.02.13, 21:03
      naprawdę to się nie znudziło jeszcze? tyle czasu i energii, bo dzieciątko musi rok później pójść do szkoły.
      nie lepiej skupić się na budowie sal gimnastycznych i boisk, albo wymuszeniu w szkołach szafek dla każdego ucznia?>.....

      nie wiem, czy ot samo "referendum chodzi, ale widziałam jakieś listy w przedszkolu pod pięcioma pytaniami od Sasa do Lasa: czy jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego od 6 roku życia? czy jesteś za zniesieniem obowiązkowego przedszkola od 5 roku? czy jesteś za podniesieniem poziomu nauczania? piękny, nietendencyjny dobór .....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka