tenjaras 01.07.07, 20:23 audycja radiowa, którą można odbierać w sieci www.antyradio.pl/warszawa/index.html?id=173 Czy czuję się wolny? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy 01.07.07, 20:31 tenjaras napisał: > audycja radiowa, którą można odbierać w sieci > > www.antyradio.pl/warszawa/index.html?id=173 > Czy czuję się wolny? > Zdecydowanie odradzam. Po pierwsze: nudy i smuty. Po drugie: indoktrynacja Aowska a prowadzacy jest tendencyjny Odradzam, lepszy Wojewodzki na TVN Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy 01.07.07, 20:33 Chcialbym dodac, ze autor podaje swoje nazwisko i imie oraz twarz, lamie w ten sposob Aowska zasade anonimowosci wobec prasy radia i filmu. Moglby to robic, gdyby wystepowal po prostu jako alkoholik. Ale on srednio co 3 sekundy mowi o AA. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy 01.07.07, 20:40 addicted11 napisał: > Chcialbym dodac, ze autor podaje swoje nazwisko i imie oraz twarz, lamie w ten > sposob Aowska zasade anonimowosci wobec prasy radia i filmu. > Moglby to robic, gdyby wystepowal po prostu jako alkoholik. > Ale on srednio co 3 sekundy mowi o AA. > Juz nie ma na stronie, wczesniej bylo. zreflektowal sie chyba. Zlosliwie tu sie wpisuje, ale sam TenJaras mnie do tego sprowokowal swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. Niestety, robie to z przykroscia, ale nie mam innego wyjscia. (co nie przeczy temu, co sadze o audycji prywatnie). Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras subskrypcja u jarasa 03.07.07, 09:41 podobnie jak Krzysztof w swojej audycji, posługuję się książeczką "Dzień po Dniu" w niedzielnym biuletynie mojego serwisu piszę tam wstępniaki, w tym tygodniu było: Takie pojęcia jak wolność i szczęście w dzisiejszym świecie są odbierane jako nieporozumienie. Większości wydają się śmieszne i w ogóle nie do przyjęcia. Będąc dla siebie samych żałosną zagadką, nieświadomi, że tak naprawdę skrywają niechęć do samych siebie wyrażają obraźliwe opinie na temat innych. Powodowani pychą i egocentryzmem nawet nie zauważają, że żyją negacją i rozchwianiem emocjonalnym. Odrzucając prawdę o sobie nie zdają sobie sprawy, że to ich własna postawa powoduje owo ogarniające ich zniewolenie. Otwarcie się na takie pojęcia jak wolność i szczęście, nawet mimo doświadczeń życiowych, które wskazują na ograniczenia, może przyczynić się do wewnętrznej przemiany i zmiany postawy życiowej. Wypływa ona z pracy nad sobą ukierunkowanej na te właśnie tematy. Poszukiwaniu odpowiedzi na proste pytanie - którędy do celu? Odczucie wolności i szczęścia jest raczej "niedefiniowalne", to trzeba przeżyć, poczuć samemu, by wiedzieć o co chodzi. I wcale nie musi to być chwila. Rozwój osobisty to przecież wzrost, jeśli pracujemy nad wolnością, to wolność wzrasta, tak samo szczęście. Wewnętrzna przemiana związana z uzdrawianiem ciała, duszy i umysłu umacnia nową postawę życiową. Narastające kłopoty życiowe pogłębiają zniszczenie w tych trzech wymiarach ludzkiego jestestwa, zatrzymanie tego to jednoczesne, całościowe odradzanie się. Jeżeli większość społeczeństwa odrzuca wolność i szczęście, to nie znaczy, że wszyscy. Niektórzy mówią, że to naturalny stan ich ducha. Można ich nazwać wybrańcami i nie są z kosmosu - czy chcesz dołączyć do wybrańców? Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: subskrypcja u jarasa 03.07.07, 10:06 Dlaczego WY,czyli ci wszyscy czujacy sie podejrzanie "uduchowieni",jak np.czesc aowcow,ksieza,mnisi i wszelkiej masci nawiedzeni wyznawcy czegos lub kogos tam,musicie zawsze ustawiac siebie wyzej niz pozostala reszte ludzkosci. Dlaczego kazdy z Was musi miec misje,musi werbalnie pouczac i nawracac tych "zagubionych" i "nieszczesliwych".Doznales jakiegos tam "zbawienia" to ciesz sie i zachowaj Toto najlepiej dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: subskrypcja u jarasa 03.07.07, 17:54 tranzyt80 napisał: > Dlaczego WY,czyli ci wszyscy czujacy sie podejrzanie "uduchowieni",jak np.czesc aowcow,ksieza,mnisi i wszelkiej masci nawiedzeni wyznawcy czegos lub kogos tam,musicie zawsze ustawiac siebie wyzej niz pozostala reszte ludzkosci. > Dlaczego kazdy z Was musi miec misje,musi werbalnie pouczac i nawracac > tych "zagubionych" i "nieszczesliwych".Doznales jakiegos tam "zbawienia" to > ciesz sie i zachowaj Toto najlepiej dla siebie. ________________________________________________. Tranzycie, tu nie chodzi o takich, jak Ty, Janu, czy Eska... - Tu chodzi o ludzi dotknietych smiertelna choroba... Ja osobiscie pobieralem te "nauki" za darmo od bardziej doswiadczonych ode mnie. Dzis przekazuje to za darmo dalej we Wspolnocie AA (nie mylic z Forum). A powiedz Ty mi; komu Ty uwierzysz; temu kto slyszal o czyms, czy temu, kto to przezyl...!? Albo, komu uwierzysz; majstrowi, czy jego uczniowi! Albo, mowiac slownikiem Janu: Czy Ty widzial psy szczekajace dupami...!? A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: 04.07.07, 09:51 aaugustw napisał: > Tranzycie, tu nie chodzi o takich, jak Ty, Janu, > czy Eska... - Tu chodzi o ludzi dotknietych smiertelna > choroba... -przeczytalem z trudem urywki z kilkunastu aktualnych watkow,to przerazajaca materia do strawienia,szczegolnie ciezko przychodzi mi wymalowac sobie ludzi stojacych za tymi wypowiedziami,czyzby to reprezentanci jakiegos nowego,mlodego...? pokolenia,sa uzaleznieni w jakis przedziwaczne pokrzyzowany sposob, przedstawiaja otaczajaca ich rzeczywistosc jak jakis obraz klejony z drobniutkich kawalkow,wczesniej porwanych na strzepy jakis tam kolorowych tekstow... Najbardziej zaskakujace jest to,ze nie sa to przypadki odosobnione,znajduja sie szybko rowni i rowniejsi i wspolnie kleja,kazdy swoimi strzepami,dialogi prowadzace do czegos...zrozumialego ? Jak widac sa chyba choroby duzo,duzo "weselsze" i strasznie pokrzyzowane niz ta nasza "smiertelna" ,ale co by nie bylo,przeciez jakze "swojska" slabosc do alkoholu."Stare" forumowe alkoholiki(czki) zrozumialy to i dlatego chyba milcza z... zadowolenia;) > A powiedz Ty mi; komu Ty uwierzysz; temu kto slyszal o > czyms, czy temu, kto to przezyl...!? > Albo, komu uwierzysz; majstrowi, czy jego uczniowi! > Albo, mowiac slownikiem Janu: Czy Ty widzial psy szczekajace > dupami...!? -posluchac mozna kazdego,ale zeby komus od razu uwierzyc...wierzyc,to czesto nie nalezy nawet sobie samemu, a psy szczekajace dupami...moze i sa...w poezji?... ale ja i tak w nic nie wierze,jak wlasnorecznie nie dotkne i nie przelicze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: subskrypcja u jarasa 04.07.07, 10:12 TenJaras: Takie pojęcia jak wolność i szczęście w dzisiejszym świecie są odbierane jako nieporozumienie. Większości wydają się śmieszne i w ogóle nie do przyjęcia. Będąc dla siebie samych żałosną zagadką, nieświadomi, że tak naprawdę skrywają niechęć do samych siebie wyrażają obraźliwe opinie na temat innych. Powodowani pychą i egocentryzmem nawet nie zauważają, że żyją negacją i rozchwianiem emocjonalnym. Odrzucając prawdę o sobie nie zdają sobie sprawy, że to ich własna postawa powoduje owo ogarniające ich zniewolenie. Otwarcie się na takie pojęcia jak wolność i szczęście, nawet mimo doświadczeń życiowych, które wskazują na ograniczenia, może przyczynić się do wewnętrznej przemiany i zmiany postawy życiowej. Wypływa ona z pracy nad sobą ukierunkowanej na te właśnie tematy. Poszukiwaniu odpowiedzi na proste pytanie - którędy do celu? Odczucie wolności i szczęścia jest raczej "niedefiniowalne", to trzeba przeżyć, poczuć samemu, by wiedzieć o co chodzi. I wcale nie musi to być chwila. Rozwój osobisty to przecież wzrost, jeśli pracujemy nad wolnością, to wolność wzrasta, tak samo szczęście. Wewnętrzna przemiana związana z uzdrawianiem ciała, duszy i umysłu umacnia nową postawę życiową. Narastające kłopoty życiowe pogłębiają zniszczenie w tych trzech wymiarach ludzkiego jestestwa, zatrzymanie tego to jednoczesne, całościowe odradzanie się. Jeżeli większość społeczeństwa odrzuca wolność i szczęście, to nie znaczy, że wszyscy. Niektórzy mówią, że to naturalny stan ich ducha. Można ich nazwać wybrańcami i nie są z kosmosu - czy chcesz dołączyć do wybrańców? Przeczyztalem uwaznie. Moje refleksje: 1. Jak mozna wolnosc i szczescie laczyc w pare, to jest mozliwe chyba tylko w propagandowych pisemkach. To sa dwa zupelnie rozne pojecia, nie bede tlumaczyl dlaczego bo to dziecinada. Pomysl troche czlowieku samodzielnie, zastanow sie zanim wkleisz kolejna bzdure. 2.zdanie "Takie pojęcia jak wolność i szczęście w dzisiejszym świecie są odbierane jako nieporozumienie. Większości wydają się śmieszne i w ogóle nie do przyjęcia." jest kompletnie nieprawdziwe. Dzis wszyscy uganiaja sie za szczesciem tylko malo kto je jest w stanie odnalezc, bo obraz szczescia jest kreowany przez agencje reklamowe i sluzy konsumpcji, a jak taki z zalozenia nie moze byc zaspokojony! Odnosnie wolnosci- tyle formalnej wolnosci ile dzis w historii swiata ludzie nie mieli jeszcze, choc niesiety dotyczy to 1 swiata i zmienia sie. Inna sprawa, ze za ta fasada stoja wielkie koncenry, medialne sztuczki, reklama, polityczne gruszki na wierzbie, ale zeby czlowieka uwolnic to tzeba robic cos przeciwnego niz proponuje TenJaras. Trzeba objasniac mechanizmy zniewolenia na przykladach, konkretnie, a nie jakies mglawicowe "wyzwolenia" i uduchowienia. Mozna oczywiscie wykrecic sie filozoficznym sianem i powiedziec "wolnosc jest w czlowieku" i ze mozna czuc sie wolnym w wiezieni- ale to juz takie bzdury dla wtajemniczonych chorych na chorobe psychiczna "uduchowienie", ktora wg mnie powinni wpisac do rejestru WHO.tranzyt80 napisał: > Dlaczego WY,czyli ci wszyscy czujacy sie podejrzanie "uduchowieni",jak np.czesc > > aowcow,ksieza,mnisi i wszelkiej masci nawiedzeni wyznawcy czegos lub kogos > tam,musicie zawsze ustawiac siebie wyzej niz pozostala reszte ludzkosci. > > Dlaczego kazdy z Was musi miec misje,musi werbalnie pouczac i nawracac > tych "zagubionych" i "nieszczesliwych".Doznales jakiegos tam "zbawienia" to > ciesz sie i zachowaj Toto najlepiej dla siebie. O to wlasnie chodzi- to jest choroba psychiczna, powinni ja wpisac do wHO. Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: subskrypcja u jarasa 04.07.07, 11:43 Homoseksualizm jest jednym ze skutecznych narzedzi w rozbijaniu wiary i co za tym idzie,potegi pochodzacej z Rzymu,wiec 17 lat temu skreslono go z rejestru WHO.Nieublaganie nadchodzi nowa epoka.Parady Homo przez centra stolic swiata maja nalezec do dorobku naszej Cywilizacji.Jak na razie.Ciekawe kto wogole zadecydowal o wpisaniu Homaseksualizmu na liste chorob psychicznych.Rownie ciekawe,kto 17 lat temu przyczynil sie i zadecydowal o wygumkowamniu z owej "swiatowej" listy(slad pozostal;). Alkoholizm i narkomania...najlepiej skreslmy tez,niech se "motloch" pouzywa,oby tylko krotko i poddanie zyl.I tak za duzo CO2 w atmosferze.Na koniec damy im do dyspozycji,do ich "pijanej raczki" eutanazje.Niech sie rozwinie w jakis system,najlepiej oparty na wierze,bo ludziki lubia wierzyc.Poczatkowe proby zalegalizowania narkotykow,eutanazji juz sa, zaczyna sie to od rozwodniania "Definicji".Skreslania,nowego,modernego interpretowania starego.Ostatnio ukazala sie nowa Biblia z duzym naciskiem na wielka milosc miedzy Zydami i Crzescijanami,na role Kobiety w...no wiesz,w tym wszystkim;)Nastepuja zmiany,tzn. co i kiedy musimy uwazac ze jest be,a kiedy to samo,ze cacy. Do kogo nalezy wiekszosc Wartosci i kto rozdziela forse,od tego zawsze trzeba zaczac,wszystko inne nastepuje po...nawet formy wiary. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: subskrypcja u jarasa 04.07.07, 14:46 tranzyt80 napisał: > Dlaczego kazdy z Was musi miec misje,musi werbalnie pouczac i nawracac > tych "zagubionych" i "nieszczesliwych".Doznales jakiegos tam "zbawienia" to > ciesz sie i zachowaj Toto najlepiej dla siebie. ________________________________________________. Tylko ludzie o niskim poczuciu odpowiedzialnosci i kierowani niskimi pobudkami moga w ten sposob myslec i odczuwac... Jakze moglbym nie przekazywac dalej tego, co mnie i wielu innym milionom chorych alkoholikow pomoglo zatrzymac te smiertelna chorobe...!? Jakze moglbym dzis cieszyc sie uratowanym zyciem, nie dzielac sie ta radoscia z innymi...! Jakze moglbym nie mowic o tym duchowym Programie AA, ktory dal wolnosc i szczescie mnie i mojej rodzinie...!? A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: subskrypcja u jarasa 04.07.07, 15:05 > Jakze moglbym nie przekazywac dalej tego, co mnie > i wielu innym milionom chorych alkoholikow pomoglo > zatrzymac te smiertelna chorobe...!? > Jakze moglbym dzis cieszyc sie uratowanym zyciem, > nie dzielac sie ta radoscia z innymi...! > Jakze moglbym nie mowic o tym duchowym Programie AA, > ktory dal wolnosc i szczescie mnie i mojej rodzinie...!? > A... Hahaha a 12 krok nie ma nic do tego. tak gada kazdy nawracacz, Osama BenLaden tez dzieli sie swoja wiara, jeszcze skuteczniej niz ty, bo wciagnal w tryby miliardy nie miliony (liczac twoim sposobem pomnazania dusz) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: subskrypcja u jarasa 04.07.07, 16:49 addicted11 napisał: > Hahaha > a 12 krok nie ma nic do tego. - - - - - - - - - - - Krok 12 AA powstal sam z siebie - w sobie! _________________________________________. addicted11 napisał dalej: > tak gada kazdy nawracacz, Osama BenLaden tez dzieli sie swoja wiara, jeszcze skuteczniej niz ty, bo wciagnal w tryby miliardy nie miliony > (liczac twoim sposobem pomnazania dusz) - - - - - - - - - Jaki nawracacz...!? - Tu chodzi o gloszenie PRAWDY...! Ponadto Wspolnota AA nie zajmuje sie polityka... - Trad. 10 A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Arcydzielo filozofii 04.07.07, 18:54 aaugustw napisał: > Krok 12 AA powstal sam z siebie - w sobie! AniolParys powinien zanotowa do kronik. A krok 11 powstal nie sam z siebie? 11 krokow wymyslili alk a 12 sam sie wymyslil. cwany ten krok. Jaki nawracacz...!? - Tu chodzi o gloszenie PRAWDY...! > Ponadto Wspolnota AA nie zajmuje sie polityka... - Trad. 10 > A... Jak zlapia cie za reke to mow ze to nie Twoja reka. lekcja z kicia odrobiona. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Arcydzielo filozofii 05.07.07, 14:30 addicted11 napisał: > A krok 11 powstal nie sam z siebie? > 11 krokow wymyslili alk a 12 sam sie wymyslil. > cwany ten krok. _______________________________________________. Nie Addi... - W Kroku Dwunastym AA nastepuje juz przebudzenie duchowe w rezultacie wczesniejszych Krokow, ale dla takich jak Ty jest to czarna magia...! (tam przychodzi sama juz ta potrzeba sluzenia innym!) A... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy 05.07.07, 09:49 duchowość jest lekarstwem na alkoholizm - skutecznym i niewątpliwym kiedy jeszcze piłem ciągle mi czegoś brakowało - czułem się opuszczony, dopiero gdy przetrzeźwiałem i przejąłem się sobą, dostrzegłem, że świetnie się spełniam w wymiarze fizycznym - choć generalnie byłem rozbity pijaństwem mam piękne ideały, mądrość i umiejętność wyciągania wniosków - choć mój umysł nie ominęła obsesja alkoholowa i zdecydowanie popadłem w samozakłamanie brakowało trzeciej nogi w tym moim trójnożnym taborecie, brakowało mi równowagi, bo nie rozumiałem i odrzucałem duchową stronę życia - teraz jest inaczej, coraz częściej i coraz mocniej czuję się spełniony w życiu, posiadam równowagę i coraz pewniej siedzę na tym swoim taborecie życia (co nie znaczy, że chcę przesiedzieć życie ;-) chodzi o metaforę do równowagi) dzięki duchowości w swoim życiu widze zmiany w myśleniu - już nie jestem nienormalny i porzucony, to była samoocena i samoodrzucenie, byłem niczym koziołek matołek, szukałem po całym świecie tego co miałem tak blisko dzięki zmianom w myśleniu już nie zależy mi na "ucieczce", podejmuję odpowiedzialność życiową, nie piję i moje ciało wraca do normy alkoholizm, u mnie, był symptomem niezrównoważenia, był odpowiedzią na moje wątpliwości, które w odmiennym stanie świadomości nie istniały, te wątpliwości nie pozwalały mi na normalne życie - teraz gdy ich nie mam, a przynajmniej wyzbywam się ich przez uświadamia źródła pochodzenia, mogę żyć to że mogę, nazywam i wolnością i szczęściem - bo nie musiało tak być Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Wieczorne Rozmowy 05.07.07, 13:40 Jaras, co Ci dawało picie. Dlaczego piłeś, zanim musiałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 13:24 nie pamiętam, piłem już w dzieciństwie to co pamiętam, to to, że zwracano na mnie uwagę wychowałem się w domu, który na zewnątrz wyglądał gicio, to nie była "melina", z drugiej jednak strony, koniec podstawówki, nie był moim chwalebnym czasem... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy 07.07.07, 11:35 powinienem chyba tu napisać, że pijaństwo bardzo mi pomagało znosić moje samozakłamanie i uciekać przed konsekwencjami, ale również pomagało mi nie przejmowac się niczym, nie brać na siebie żadnej odpowiedzialności Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Wieczorne Rozmowy 05.07.07, 17:14 tenjaras napisał: > duchowość jest lekarstwem na alkoholizm - skutecznym i niewątpliwym -ciekawe co poczniesz jak przejdzie ci kiedys tam ta Twoja duchowosc,a to pewne,jak amen w paciezu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wieczorne Rozmowy 05.07.07, 17:41 tranzyt80 napisał: > -ciekawe co poczniesz jak przejdzie ci kiedys tam ta Twoja duchowosc,a to > pewne,jak amen w paciezu. ____________________________________________________. To jest tak, jakbys zapytal Eske, co pocznie ona jak w trakcie jazdy po Lodzi, zapomni jazdy na rowerze... A... Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 05.07.07, 19:14 aaugustw napisał: > tranzyt80 napisał: > > ciekawe co poczniesz jak przejdzie ci kiedys tam ta Twoja duchowosc,a to pewne,jak amen w paciezu. ____________________________________________________. To jest tak, jakbys zapytal Eske, co ona pocznie jak w trakcie pedalowania po Lodzi, zapomni jazdy na rowerze... A... Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 05.07.07, 20:18 zapomniec sie w czasie jazdy...? to dopiero przyjemnnosc!;) Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 05.07.07, 20:47 tranzyt80 napisał: > zapomniec sie w czasie jazdy...? > to dopiero przyjemnnosc!;) _________________________________. Jak sie nie ma siodelka...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 06.07.07, 00:12 TenJarasie, przykro mi ale pleciesz androny ubrane w fatalaszki madrych slow. Piszesz, ze pozbyles sie wolnosci i uwolniles sie. Nie rozumiesz wiec kompletnie idei wolnosci. Wolnosc polega wlasnie na watpliwosciach i nastepnie na wyborze. Czlowiek, ktory nie ma watpliwosci, z zasady nie wybiera, czyli nie korzysta z wolnosci. Wiecej- taki czlowiek swojej wolnosci sie wyrzeka. Mozesz oczywiscie powiedziec, ze w ramach swojej wolnosci masz prawo wyrzec sie swojej wolnosci i stac sie zakladnikiem raz obranych drogowskazow- do czego masz swiete prawo. Ale nie nazywaj tego wolnoscia a juz tym bardziej nie pisz, ze to jest esencja wolnosci, bo to jest jej przeciwienstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 06.07.07, 00:14 poprawka: addicted11 napisał: > TenJarasie, przykro mi ale pleciesz androny ubrane w fatalaszki madrych slow. > > Piszesz, ze pozbyles sie watpliwosci i uwolniles sie. > > Nie rozumiesz wiec kompletnie idei wolnosci. > Wolnosc polega wlasnie na watpliwosciach i nastepnie na wyborze. > Czlowiek, ktory nie ma watpliwosci, z zasady nie wybiera, czyli nie korzysta z > wolnosci. > Wiecej- taki czlowiek swojej wolnosci sie wyrzeka. > > Mozesz oczywiscie powiedziec, ze w ramach swojej wolnosci masz prawo wyrzec sie > > swojej wolnosci i stac sie zakladnikiem raz obranych drogowskazow- do czego > masz swiete prawo. > Ale nie nazywaj tego wolnoscia a juz tym bardziej nie pisz, ze to jest esencja > wolnosci, bo to jest jej przeciwienstwo. dodam jeszcze pewna niekonsekwencje, smieszna dosyc]napisales, ze kiedy piles miales watpliwosci, ktore znikaly doiero po kieliszku. a teraz nie masz watpliwosci na stale. czyli wychodzi na to, ze na stale jestes w stanie upojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 06.07.07, 00:16 nie bylbym soba, gdyby nie przyszlo mi do gowy jeszcze cos po nacisnieciu wyslij. Oto "trzezwosc" czy jak kto woli dojrzalosc nie polega na braku watpliwosci tylko a umiejetniu radzenia sobie z nimi- czyli wybierania. Watpienie i krytycyzm jest cecha osoby rozumnej, tylko glupcy ida slepo za drogowskazami. jak owce na rzez. Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 06.07.07, 13:20 wychowałem się w rodzinie dysfunkcyjnej i moje motywacje były chore zarówno wątpliwości, które wtedy się we mnie rodziły, nie były tym, co rzeczywiste, jak i sposób radzenia z nimi nie miało nic wspólnego z rzeczywistością - to co teraz mnie motywuje, to czego się uczę, to zdrowy sposób rozumowania i wyciągania wniosków widzę, że robię to coraz lepiej :-P Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 06.07.07, 15:50 tenjaras napisał: > wychowałem się w rodzinie dysfunkcyjnej i moje motywacje były chore > > zarówno wątpliwości, które wtedy się we mnie rodziły, nie były tym, co > rzeczywiste, jak i sposób radzenia z nimi nie miało nic wspólnego z > rzeczywistością - to co teraz mnie motywuje, to czego się uczę, to zdrowy > sposób rozumowania i wyciągania wniosków > > widzę, że robię to coraz lepiej :-P > To, ze miales watpliwosci oparte na patologicznym postrzeganiu swiata nie dyskwalifikuje watpliwosci tylko Twoje postrzeganie swiata. A ty sugerujesz skrajnosc- skoro kiedys mialem "zle " watpliwosci to teraz nie bede ich mial wcale, bo watpliwosci sa zle ( cho byly zle tylko te, ktore Ty miales) To tak, jakbys kiedys chodzil zima w klapkach, poszedl po rozum do glowy i zaczal chodzic latem w futrze. Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy - co Ty na to Tranzycie? 07.07.07, 11:28 nie do końca, raczej widzę to tak, że chodząc zimą w klapkach, a latem w futrze, odrzucałbym świadomość złego postępowania, ale ciągle we mnie coś by podpowiadało, że to nie tak - to z tego rodzące się ątpliwości kierowały moim życiem dziś wiem, że zimą w futrze, a latem w klapkach i nie dyskutuje z tym, z czego mają wynikać wątpliwości? rodzaju futra i klapek? Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 13:26 a co Ty rozumiesz przez duchowość? jakoś nie wyobrażam sobie, żeby mi przeszło jedzenie, albo myślenie, dlaczego miałby mi przejść zachwyt? Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 15:59 tenjaras napisał: > a co Ty rozumiesz przez duchowość? > > jakoś nie wyobrażam sobie, żeby mi przeszło jedzenie, albo myślenie, dlaczego > miałby mi przejść zachwyt? > Nie wiem, czy mnie pytasz, ale odpowiem. Duchowosc to wypadkowa swiadomosci. Dobra duchowosc to poczucie sensu zycia. Swiadomosc to jest pojecie jednej natury- to jest dostrzeganie faktow innych niz jedzenie, sranie i pieprzenie. Duchowosc to sposob interpretowania faktow. W AA utozsamia sie brak duchowosci z patologicznym interpretowaniem faktow i odwrotnie. Czyli- zul, ktorego nie interesuje nic poza zwierzecymi potrzebami, ma niby " chora duchowosc", a wedlug mnie nie ma jej wcale, bo nie ma swiadomosci, on sie nie zastanawia- on prze do przodu. No moze nie- kazdy ma jakies tam prymitywne zalazki duchowosci, ale to i pies do Pana teskni- wiec nie przesadzajmy. Natomiast duchowosc moze czlowieka umacniac- gdy fakty interpretuje w sposob konstruktywny albo moze dokuczac, gdy interpretuje inaczej. Ale zadna duchowosc nie jest sama w sobie "chora", chora jest tylko w kontekscie kondycji organizmu. bo jakim prawem nazwac pesymiste, ktory jest zatroskany na przyklad rozwarstwieniem spolecznym, niszczeniem ziemii "chorym duchowo"??? Nie mozna tak oceniac. Nie ma duchowosci lepszej i gorszej. Jest tylko lepsza dla samopoczucia czlowieka albo gorsza. Ale tak rozpatrujac to i tak najlepszy jest brak duchowosci, bo wiadomo, ze glupcy sa z reguly szczesliwi, jak to mowia " czego oczy nie widza tego sercu nie zal". Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wieczorne Rozmowy - duchowosc... 06.07.07, 18:20 addicted11 napisał: > Duchowosc to wypadkowa swiadomosci. Dobra duchowosc to poczucie sensu zycia. - - - - - - - - "Duchowosc nazwac mozna zdolnosc widzenia reki Boga dzialajacej w swiecie i w tym rozumieniu wdziecznosc stanowi fundament i trzon duchowosci" To co przezywam w uczuciu wdziecznosci dla SW za moje nowe zycie jest moja duchowoscia z programu AA. - - - - Jade na Mityng AA, w realu - do jutra...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy - duchowosc... 06.07.07, 19:31 aaugustw napisał: > addicted11 napisał: > > Duchowosc to wypadkowa swiadomosci. Dobra duchowosc to poczucie sensu zyc > ia. > - - - - - - - - > "Duchowosc nazwac mozna zdolnosc widzenia reki Boga dzialajacej w > swiecie i w tym rozumieniu wdziecznosc stanowi fundament i trzon > duchowosci" > To co przezywam w uczuciu wdziecznosci dla SW za moje nowe zycie jest > moja duchowoscia z programu AA. > - - - - > Jade na Mityng AA, w realu - do jutra...! > A... ;-)) i z czego sie tak cieszysz, ze teraz tam jedziesz ludzi wk...iac? ]przyznaj sie, wyrposili cie juz kiedys z mityngu, bylo tak ze nie zdzierzyli? Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 20:51 tenjaras napisał: > a co Ty rozumiesz przez duchowość? > > jakoś nie wyobrażam sobie, żeby mi przeszło jedzenie, albo myślenie, dlaczego > miałby mi przejść zachwyt? -Tenjarasie,powiem troche gornolotnie,cholpsko-filozoficznie,w ramach ktorych przyszlo nam,ludziom,egzystowac,wszystko istnieje tylko okreslony okres czasu,wszystko kiedys tam przemija,zmienia sie,nic nie ma na stale, wszystko jest czyms i od czegos tam uwarunkowane, nawet twoje jedzenie,myslenie a tym bardziej twoje zachwyty... -Duchowosc,nigdy nie kojarzyla sie mi z duchami,kosciolami,zakonnikami,jakimis "nawiedzonymi" schizofrenikami czy ludzmi o chorym i wypaczonym mniej lub bardziej odbiorze rzeczywistosci, -Duchowosc szybciej pojmowal bym w kategoriach zdrowo pojmowanej milosci i akceptacji wlasnego wnetrza wypelnionego pozytywnymi uczuciami i myslami do siebie samego i do otaczajacych mnie ludzi i swiata,do harmonijnej akceptacji zachodzacych zmian w czasie przemijania czasu co zauwazam we wszystkim co materialne.Duchowosc to dla mnie Kultura,ktora potrafi tworzyc tylko czlowiek. Duchowosc to dla mnie...chyba wystarczy,wiesz chyba o co mi chodzi i jak ja postrzegam. Do milego;) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 21:35 Tranzyt, a jak sadzisz, czy duchowosc jest udzialem starowinki tuz przed smiercia, ktora nie umie pisac i czytac, urodzila sie przed I wojna na wsi i w tej samej wsi przezyla cale zycie. nikogo nigdy nie skrzywdzila, szkol nie konczyla, wychowala 12 dzieci i 38 wnuczat. Starowinka pogodnie czeka na smierc, bo czeka na spotkanie z Jezusem. Rano po obudzeniu odmawia jeden dziesiatek rozanca i godzinki. Potem po sniadaniu caly rozaniec w intencji zmarlych i czyta modlitwe swietego Alojzego. Po poludniu litania do serca jezusowego i przed snem rozaniec. Pobozna kobieta, ktora nigdy nikomu krzywdy nie zrobila, czeka na smierc- nie ze nie chce zyc, ale juz cialo cierpi, wnuczeta dorosly- misja zakonczona, czas sie zalogowac w niebie. Jako kontrprzyklad podam Kurta Cobaina, wokaliste grupy Nirvana, ktory wyplynal na fali mody na muzyke grunge. Cobain- w mlodych latach wielokrotnie aresztowany za wandalizm ( m.in malowanie grafitti na samochodach sasiadow, obsceniczne napisy na murach). W wieku 13 lat odkryl muzyke, zaczal tworzyc muzyke i pisac teksty a takze dzienniki. Doceniony przez krytykow za swoje dokonania, masowo wielbiony- nie potrafil zniesc ciezaru popularnosci. Jego dzienniki oddaja obraz osoby znerwicowanej, ogarnietej pasja obrony praw kobiet, homoseksualistow i mniejszosci. Na koncertach wielokrotnie kaleczyl sie. Bral heroine, ostatecznie popelnil samobojstwo zostawiajac poruszajacy list pozegnalny w 1994 roku. Czyja duchowosc jest bogatsza, a czyja "lepsza"? Odpowiedz Link Zgłoś
tranzyt80 Re: Wieczorne Rozmowy 07.07.07, 00:44 Pieciolatek,patrzy duzymi smtnymi oczami,od dwoch lat przebywa w szpitalu,ma raka mozgu,zyje w zasadzie w swiecie zabawek,bajek i bolu,instynktownie nauczyl sie odrozniac szczery usmiech od sztucznego usmiechu osob zblizajacych sie do niego,lubi sie przytulac do znanych mu osob,lekarze nie rokuja zadnej nadzieji.Bezradne oczekiwanie na smierc.Babci z rozancem i Kurta Cobaina on nie zna nie zna,ja tez nie,zreszta jak i cala reszta szescu miliardow pozostalych indywidualnych duchowosci.Kazde z istnien ludzkich wyciagnelo kiedys tam swoj los do zycia,kazdemu pisane cos innego,indywidualnego,jak uklad twarzy,lini papilarnych,kod genowy.Natura tak chciala i tak przebiega.Jest to na pewno optymalne rozwiazanie,choc moze co poniektorym niepasowac.Na te tematy nie ma co gdybac,sie pozycjonowac,oceniac,choc sa i tacy co robia na tym niezla forse. Z mojej pozycji,to ta twoja babia cale zycie krzywdzila siebie sama, nieswiadomie napewno przelala to i na swoje dzieci,a te z kolei podaly paleczke na nastepne pokolenie,ale takie jest zycie i takie byly jej czasy,takie bylo jej miejsce,tu nic nie zmienisz i bezsensem jest oceniac.Wazne,ze zyla w zgodzie z soba i dzialala w dobrej wierze,swiadomie nie robila krzywdy innym. Twoj cpun-muzyk,to klasyczna ofiara buntu,przeciw pokoleniu rodzicow.Jeden z setek tysiecy z tych duzych inteligencji,ktore pojawily sie w drugim dziesiecioleciu po zakonczeniu drugiej wojny swiatowej.Niestety przez naduzywanie alkoholu i narkotykow,w duzej mierze zmarnowana inteligencja. Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy 07.07.07, 11:37 dlaczego wyrównane postrzeganie siebie miałoby mi, czy komukolwiek, przejść? Odpowiedz Link Zgłoś
janulodz Re: Wieczorne Rozmowy 07.07.07, 11:53 Latem jest ciepło, zimą jest zimno, w nocy jest ciemno, a w dzień widno. Jak piłem było odwrotnie. Teraz widzę inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: Wieczorne Rozmowy 07.07.07, 18:38 janulodz napisał: > Latem jest ciepło, zimą jest zimno, w nocy jest ciemno, a w dzień widno. > Jak piłem było odwrotnie. > Teraz widzę inaczej. _________________________. Ja tego u Ciebie nie widze A... Odpowiedz Link Zgłoś
tenjaras Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 13:13 Droga szczęścia i spełnienia. www.cudownyportal.pl/article.php?article_id=1208 Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: Wieczorne Rozmowy 06.07.07, 21:41 I jeszcze pytanie- ktora idea jest ci blizsza: jedna oddaje slynne zdanie Che Guevary "Lepiej umrzec z podniesiona gowa niz przejsc przez zycie na kolanach" Czy tez dewiza " lepsze zycie w ponizeniu i cierpieniu niz smierc" ? Odpowiedz Link Zgłoś