31.07.04, 12:51
Zwracam się z prośbą czy któraś z Was ma dziecko które czasami traci
przytomność i nie umie oddychać.Pierwszy raz u nas to się zdarzyło jak Kacper
miał 16 miesięcy.Byłam przerażona,miałam wrażenie że dziecko mi umiera na
rękach.Wezwałam pogotowie bo byłam sama,ale potrząsnełam nim i oddech wrócił
(UFFF!!!)Lekarz doradził mi abym w przypadku takiego ataku odwróciła dziecko
do góry nogami i potrząsneła,albo dmuchneła mocno do buzi jak to się zaczyna.
2 dni temu było to samo,wiecie co ja chyba umrę przy następnym takim ataku na
zawał.Ale mój syn to robi jak zacznie histeryzować,jak mocno się
zdenerwuje.Ostatni taki atak był przez to że Kamiś-starszy brat zabrał mu
traktorek tak się zdenerwował że płakał (bez krzyku) a potem.......(ciarki mi
przechodzą)padł mi na rękach i.....nic!!!!!!Wziełam go za nózki a babcia
walneła go w plecy i wrócił do nas,strasznie płakał a ja z nim.Od tamtej pory
strasznie panikuje jak się tylko denerwuje zaraz go uspakajam,mąż się
denerwuje że nie mogę tak panikować,wszystko mu daję byle sie tylko nie
zezłościł.Horror!!!!Ale czy dobrze robię?????Napewno nie ale tak panicznie
się boję o niego.CZEKAM NA WASZE RADY.Z góry dziękuję
Agnieszka
Obserwuj wątek
    • justek13 Re: Bezdech 31.07.04, 15:26
      Witaj Aga, ja co prawda nie mam dziecka z napadami bezdechu (zreszta dzidzie
      bede miec dopiero za 2 tyg) ale postaram sie Tobie pomoc. Znalazlam w ksiazce
      do pediatrii info: "U dzieci w wieku 1-4 lat, w napadzie gwaltownej zlosci,
      polaczonej z glosnym wrzaskiem lub po przestraszeniu sie czasami moze wystapic
      chwilowy bezdech oraz chwilowa utrata przytomnosci. Sa to tzw. afektywne napady
      bezdechu. Wykonanie glebokiego wdechu konczy ten groznie wygladajacy napad, a
      dziecko prawie natychmiast wraca do pelnej przytomnosci. W takim przypadku mowi
      sie o napadzie psychogennym. Zwykle szybko on sam wygasa; powrot do normalnosci
      mozna przyspieszyc np. zimnym prysznicem lub innymi bodzcami. Zdarzeniu takiemu
      nie nalezy posiwecac nadmiernej uwagi, gdyz dziecko szybko uczy sie, jak
      manipulowac takim zachowaniem. Rodzicom czesto nie jest latwo zastosowac sie do
      zalecenia, zeby po prostu zignorowac taki napad. W przypadku czestego
      powtarania sie napadow, niezbedna jest fachowa pomoc poradni psychologicznej.
      Leczenie farmakologiczne wskazane jest tylko w wyjatkowych przypadkach". Nie
      wiem, czy cos Ci pomoglam, ale moze troche uspokoilam. Zycze cierpliwosci i
      duzo zdrowia dla Waszej pociechy. Pozdrawiam.
    • mmaja1 Re: Bezdech 31.07.04, 22:01

    • anaisia Re: Bezdech 31.07.04, 22:57
      Aga, zauważyłam coś podobnego u mojego rocznego synka, moze nie wygląda to tak
      dramatycznie ale zdążyłam się nieźle wystraszyć. Od kilku tygodni chodzi i
      wiadomo - zdarza mu się upaść lub w coś uderzyć. Za każdym razem nie moze
      złapać tchu, widzę, ze go zatyka, zaczyna płakać dopiero po dłuższej chwili.
      Czytałam o bezdechu, że nie jest bardzo groźny, ale wygląda to nieciekawie,
      jakby za chwilę miał się udusić. W przyszłym tyg idziemy na szczepienie, będe
      musiała porozmawiać o tym z lekarzem.
      • aga173 Re: Dziękuje wam wszystkim za rady:) 01.08.04, 11:12
        Jakoś to będziemy musieli przetrwać,zobaczymy co będzie dalej.Dzięki
        Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka