Dodaj do ulubionych

no wiec tak to dziala...

24.07.13, 23:33
jestem wlasnie w PL. Przez tydzien bylem u znajomych, torych syn n..jest otyly. Ale dopiero od niedawna. Tak do Bozego Narodzenia byl bardzo szczuply...Mama "nie wie" jak to sie stalo. Przeciez jedza nrmanie... normalnie..
przez tydzien (5 dni tak sobie obserwowalem co jedza)
sniadnia.zdrowe bo we wloszech tak jedza: ciastka i herbata. Ciasta posypane cukrem.
na wycieczke bulka z nutella. obiad. a roznie..makarony, golabki..zreszta przeysznesmile ale pred obiadem ..paczka drazetek czekoladowych. 2-3 lody, pepsi do kazdego posilku... dialog na kolecje:

M: Co chcesz na kolecje?
S: Zelkismile
M. Nie denerwuj mnie! Decyduj sie szybko!
S: Nlesniki z czekolada.

ZONK....

No wlasnie... i tak to dziala....

Do tego kuzynka z 19 miesieczna coreczka, ktora potrafila zjesc dzeinnie 2 cupychusy i loda.... plus soczki...

i si epotem dziwic, ze dzieci sa otyle...

BTW.... Tylko w RPA widzialem tyle otylych dzeici co w PL...serio..w Niemczech tez sa..ale nie tyle...mowie o 3-4 latkach...
Obserwuj wątek
    • gemmi18 Re: no wiec tak to dziala... 24.07.13, 23:57
      No tak, to nie skok rozwojowy, to nie geny (o ile nie jest to choroba np. hormonalna), to nie świeże powietrze tak służy, jak twierdzą mamy tych dzieci smile. Czyli nie muszę mieć wyrzutów sumienia, kiedy moje dzieci zjedzą paczkę biszkoptów raz na dwa dni.
      • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 00:04
        moje je codzinnie loda..no wakacje sa..ale od rana do wieczora slodycze i popijanie pepsi...?
        • aurinko Re: no wiec tak to dziala... 26.07.13, 14:40
          Moje młodsze dzieci codziennie po 2-3 lody (jeden=kulka w wafelku lub mały na patyku). Staram się nie dawać innych słodyczy, lody zastępują im wszystkie słodycze, ciasteczka, wafelki, słodkie naleśniki itd. Najstarszy mógłby samymi słodyczami, chipsami, kluskami, makaronami się żywić i pić same gazowane słodkie napoje (gdybym na to pozwoliła) a chudy jest jak patyk. Nie ma co zwalać wyłącznej winy na słodycze, na otyłość dzieci składa się masa czynników.
    • mikams75 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 00:03
      a mnie dziwi jedno - ze te dzieci daja rade to wszystko wciagnac.
      Moze ja mam taki samobilansujac sie egzemplarz, co nie przekroczy potrzebnej dawki, ale jak wciagnie jakiegos zapychacza to nie ma szans, zeby przez najblizszych iles godzin zjadla cokolwiek innego. Bywa, ze jak ja ktos uraczy zbyt obfitym w slodkosci podwieczorkiem, to kolacji nie tknie, sniadania tez nie bardzo, zglodnieje dopiero po poludniu nastepnego dnia.
      Poza tym wydaje mi sie, ze nad poczatkowymi problemami z waga dzieci da sie zapanowac natomiast problemy z zebami beda sie ciagnac latami.
      • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 00:09
        akurat w przypadku syna kolegi..on ma 9 lat..wiec 1 bulka to nic wielkiego..za to posmarowana grubo nutella...to jz bomba kaloryczna... lody w sumie tez to woda, mleko i cukier, dreze..niby mala paczka..ale to znow masa cukru.... 2-3 nalesniki tez nie sa ogromne ale posmarowane nutella...to juz kolejna dawka cukru... ilosciowo to moze nie jest jakis koszmar..ale jakosciowo..to tragedia. no i pepsi...1 puszka zawiera 30% cukru..czyli 1/3 puszki to cukier... 3 takie puszki dziennie... to parwie cala 1 puszka cukru....

        • mikams75 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 00:27
          nie tylko cukiier jest problemem ale polaczenie cukru z tluszczami marnej jakosci.
          Niestety wiekszosc kupnych slodkosci to wlasnie cukier plus tluszcze trans.
          Waga to jedno. Ale zdrowie? Zeby?
          3 puszki pepsi dla dziecka? To jest tez ogromna dawka kofeiny!
        • crazy_mama Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 14:47
          camel, pepsi zawiera 30% cukru?
          Pytam zupełnie poza tematem wątku. Ja właśnie piję colę (a robię to rzadko, jakoś mnie w tej chwili naszło). Też słodka, ale zawiera 10g cukru na 100g. Pepsi chyba raczej podobnie? 1/3 puszki to chyba niemożliwe.
          A w temacie: rzeczywiście kiepsko. Ale ja w ogóle w swoim otoczeniu nie widzę takich dzieciaków, tzn jedzących w ten sposób. Może nie patrzę dokładnie, nie wiem. Dzieci oczywiście jadają słodycze (moje też, latem głównie wchłaniamy lody), ale bez przesady. W przedszkolu mojej córki nie ma ani jednego otyłego dziecka, nawet dziecka z lekką nadwagą nie ma w całym przedszkolu (przedszkole małe, 2 grupy tylko, więc z pewnością stwierdzam, że w całym). Teraz w wakacje uczęszcza do innego, większego. Też ani jednego dziecka z nadwagą tam nie widziałam. Czasami widuję takie biedne dzieciaki (z reguły trzymające właśnie paczkę chipsów czy jakiegoś batona), widuję je głównie w marketach big_grin
          • mikams75 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 23:55
            z ciekawosci sprawdzilam - zawartosc cukru w tego typu napojach to 10-11%.
          • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 04.08.13, 22:06
            fakt masz racje..10%. Doczytalem. co i tak nie zmienia faktu ze to duzo. Wystarczy podzielic szklanke na 10 czesci..i jedna czesc to bedzie cukier...czyli chyba okolo 8 lyzek.
            • mikams75 Re: no wiec tak to dziala... 04.08.13, 22:29
              Lyzek czy lyzeczek? serio w 1/10 szklanki zmiesci ci sie 8 lyzek cukru? big_grin
              Puszka ma ok. 35 g cukru. Srednio 1 lyzka cukru wazy 12g czyli prawie 3 lyzki.
              Lyzeczki maja po 5g czyli wejdzie 7.
              Prosta matematyka.
              Ale zgadzam sie, ze to i tak ulepek nawet jesli sa to "tylko" 3 lyzki.
    • mikams75 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 00:22
      dodam jeszcze, ze znam podobna rodzinke, moze nieco mniej ekstremalnie, ale obiad wyglada tak, ze dziecko zaczyna dziubac w talerzu i po paru kesach zaczyna je bolec brzuszek, poklada sie przy stole, no ledwo zyje. Wiec moze odejsc od stolu i z mina cierpietnika lezec na kanapie. Pol godziny po obiedzie zaczyna sie - moge loda? Juz mnie brzuch nie boli.
      Czipsy? Ciastko? Slodkie napoje to norma. I to podjadanie trwa od 13 do 19.00 i to dziecko caly czas memla cos w buzi i wyciaga z szafek. Przy kolacji scenka obiadowa sie powtarza uncertain
      8-letnie dziecko pierwszy raz w zyciu wypilo sama wode u mnie. A to tylko dlatego, ze mnie do glowy nie przyszlo, ze mozna nie lubic. Dziewczynki przybiegly zziajane do kuchni proszac o picie. Nalalam po szklance wody. Moja wciagnela duszkiem, kolezanka mniejszym duszkiem, pic sie chcialo i jakos nie miala odwagi spytac o cos innego.
      Pozniej jej mama mi powiedziala, ze sie "poskarzyl"a w domu ze nie bylo nic innego do picia, ale przyznala, ze ta woda wcale taka okropna nie byla i od tamtej pory czasem w domu tez wode pija.
    • bluemka78 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 10:42
      Skąd te dzieci taki spust maja? Serio pytam bo mi sie zdarzy zjeść naleśnika z nutella, ale po jednym jestem najedzona, a skoro te dzieci jedza po 3? Jak moje dziecko zje jednego naleśnika to sie cieszę, ze pojadlo, co prawda jedna z dzemem, ale domowym (nie lubi żadnego sera), druga z twarozkiem uwielbia, od czasu do czasu z nutella tez zjedzą. Obie szczupłe, a słodycze rzadko kupuje, raczej walsnie idziemy na lody po przedszkolu, to przynajmniej jaks lepszy deser, owoce, teraz tyle sezonowych owoców jest, u nas roi sie juz od jagód, wystarczy trochę podejść pod górkę, porzeczki, maliny, truskawki, poziomki, itp. ani im w głowie wołać o czekoladę. Ja jestem slodyczozercą od dziecka i jem po kryjomu, zeby nie chciały, bo pozniej nic nie zjedzą przez kilka godzin. Po jednej kindderczekoladce kolacji nie zjedzą.
      Ale mamy w rodzinie taka sytuacje, ze dzieci od rana wysuwają ostro. I to nie słodycze, a konkrety, na snaidanie watrobka, drugie śniadanie kilka krom chleba, na obiad każda zje po dwa wielkie kotlety, warzyw, owoców prawie wcale i niestety są otyle. Rodzice tez, ale ze nie widza w tym nic złego to nawet uwagi lekarza na temat tuszy dzieci ich nei rusza sad przypuszczam, ze geny ta tu pewnie trochę grają role, ale rozciagniety żołądek od niemowlaka to pewnie główny problem.
    • saszanasza Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 10:55
      mojej koleżanki syn jest na odwyku (dopalacze). placówka oferuje ruwnież wsparcie psychologiczne dla rodzin....w każdym razie od psychologa dowiedziała się że najczęstrzym problemem młodzieży gimnazjalnej nie są dopalacze czy narkotyki, a anoreksja, również wśród chłopców. nie wiem jak to się ma do faktu, że coraz większa rzesza dzieciaków ma nadwagę....być może w podstawówce jedzą nadmiar, by potem się głodzićsad
      • saszanasza Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 10:55
        również miało być na boga!!!!
    • gazeta_mi_placi Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 13:16
      Najwięcej otyłych dzieci w Europie jest we Włoszech.
    • gazeta_mi_placi Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 13:24
      Najwięcej otyłych (ogółem) jest Niemców, zajmują oni pierwsze miejsce wśród krajów europejskich.
      Zaś wśród dzieci najwięcej otyłych jest we Włoszech.
      Tak mówią statystyki, a nie obserwacje pojedynczych zakompleksionych emigracyjnych Polaczków.
      • minerwamcg Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 14:03
        Gazeta, Ty trollu nieznośny, jak Cię nie lubię, tak to Ci się udało smile
      • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 02.08.13, 21:02
        a mozesz podac te statystyki ty dumna matko polko od 7 bolesci?

        jakbys wyslilila szare komorki i postarala sie zrozumiec to nic by ci sie nie stalo. ja napisalem, ze zgodnie ze statystykami w polsce jest najwiekszy przyrosc otylych dzieci w UE w wieku 12-14 lat.. a nie ze jest ich najwiecej.. taka drobna roznica..dla niektoryhc nie do zrozumienia.


        natemat.pl/14143,polskie-dzieci-w-czolowce-najbardziej-otylych-rodzice-robia-z-nich-grubasow-jak-uchowac-dziecko-od-nadwagi
        • ewcia1980 Re: no wiec tak to dziala... 03.08.13, 21:23
          > . ja napisalem, ze zgodnie ze statystykami w polsce jest najwiekszy przyros
          > c otylych dzieci w UE w wieku 12-14 lat.. a nie ze jest ich najwiecej.. taka d
          > robna roznica..dla niektoryhc nie do zrozumienia.


          hmmm.... a nie napisałeś czasem, że :
          " Tylko w RPA widzialem tyle otylych dzeici co w PL...serio..w Niemczech tez sa..ale nie tyle...mowie o 3-4 latkach..."

          • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 04.08.13, 00:48
            Bo faktycznie tyle tlustych 3-4 latkow w de nie widzialem.
            • ewcia1980 Re: no wiec tak to dziala... 04.08.13, 20:07
              camel_3d napisał:
              > Bo faktycznie tyle tlustych 3-4 latkow w de nie widzialem.

              jak nie ogolone na zapałkę to tłuste.
              uncertain
              naprawdę nie masz nic lepszego do roboty jak wieczne porównywanie dzieci i ludzi w de i pl??
              tak, wiem - w de to i słonce bardziej żółte niż w pl!
              • gazeta_mi_placi Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 13:08
                I kupkę od czasów emigracji Camelek robi bardziej brązową.
                • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 14:00
                  a gazetka, jak zwykle poziom trzyma.. szkoda, ze na poziomie depresji....
                  • gazeta_mi_placi Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 20:17
                    Lubię tu bywać bo na tym forum to Ty jesteś dnem nr 1 big_grin
                    • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 20:49
                      O..i koleny dowod.. No dalej..pisz cos.
        • gazeta_mi_placi Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 13:05
          Przyrost to nie to samo co liczba aktualnie otyłych.

          A tu dane:

          wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Najwiecej-grubasow-mieszka-w-Niemczech,wid,8827772,wiadomosc.html?ticaid=111125
          "Ze wszystkich państw Unii Europejskiej Niemcy są krajem o największej liczbie grubasów. Trzy czwarte niemieckich mężczyzn i prawie 59% kobiet cierpi na nadwagę lub wręcz chorobliwą otyłość - podał dziennik "Sueddeutsche Zeitung", powołując się na raport Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Otyłością (IASO).

          Pod względem nadwagi Niemcom niewiele ustępują Czesi (73,2%), Grecy (73%) i Cypryjczycy (72,6%). Polacy z 56,4% zajmują 19. miejsce w Europie. Wśród kobiet drugie miejsce za Niemkami zajmują Brytyjki (58,5%). Za nimi plasują się Cypryjki (58%) oraz Czeszki (57,6%). Polki z 47,6% zajmują 13. miejsce.

          Za osobę z nadwagą naukowcy uważają np. człowieka mierzącego 1,80 m, jeżeli waży więcej niż 81 kg. Od wagi 97,2 kg uważa się go za chorobliwie otyłego.

          Francesco Branca, doradca Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. odżywiania, wymienił wśród przyczyn nadwagi wśród Niemców brak ruchu i zamiłowanie do piwa oraz nadmiar tłuszczu w pokarmach."

          A tu o otyłości wśród dzieci w Europie, pierwsze miejsce zajmują mali Włosi, nie Polacy, co za pech:

          www.portalspozywczy.pl/finanse/wiadomosci/wloskie-dzieci-najbardziej-otyle-w-europie,73098.html
          "Dzieci we Włoszech, a więc w kolebce zdrowej diety śródziemnomorskiej, zajmują na Zachodzie drugie miejsce pod względem otyłości zaraz po małych Amerykanach - takie dane przedstawiono we wtorek podczas konferencji Mediolanie."
          • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 14:01
            ja pisalem o dzieciach.... a ty piszesz o mezczyznach i kobietach ..czyli doroslych osobach. Te dziecko, ktore maja nadwage wyrosna wlasnie na populacje grubasow.
            • gazeta_mi_placi Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 20:19
              Wyrośnie albo nie wyrośnie bo rodzice wezmą się w garść i je odchudzą albo dzieciak sam w okresie dojrzewania chcąc się podobać weźmie się za siebie.
              Zaś obecnie (nie w przyszłości tylko obecnie) najtłustsze dzieci i najtłustsi dorośli wcale nie są z Polski tylko z Niemiec, Włoch i Anglii.
              Taki pech...
              • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 05.08.13, 20:49
                Widac, ze wiedzy ci brakuje.
    • minerwamcg Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 14:01
      Mam wrażenie, że rodzice musieli na to długo pracować... Aczkolwiek jak dotąd nie zbadano, skąd bierze się łakomstwo - czy koniecznie musi być nabyte smile
      Faktem jest, że normalny dzieciak zjadłszy tyle co piszesz chyba by się pochorował.
      Nasza jak ma dość to ma dość, żeby najlepsze było, nie zje, odłoży na potem albo w ogóle straci zainteresowanie.
    • mama-anusi Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 14:09
      a ja Ci odpowie, tak jak na wiele postów odpowiada mi tu masa matek:

      A co z tym zrobiles ? potrafisz tylko dupe w internecie obrabiac ?
      zwróciles uwagę ze zle robią ? zachęciles do jedzenia zdrowych posiłków i picia wody ?
      NIe ?
      NIe?

      To nie obrabiaj dupska w sieci tylko zajmij sie soba
      smile)))


      wspołczuje dzieciakowi, ja rowniez ,,zle" karmie dziecko... ale u nas w porównaniu z tym przypadkiem jest super zdrowo... choć dostrzegam sporo ułomnosci.
      Wsrod znanych mi dzieci nie dostrzegam problemu otyłości u 3-4 latków ( moja najpluchniejsza 4 lata 16 kg 100 cm)
    • aniasa1 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 21:04
      > BTW.... Tylko w RPA widzialem tyle otylych dzeici co w PL...serio..w Niemczech
      > tez sa..ale nie tyle...mowie o 3-4 latkach...

      moze wybierz sie do angli, USA to zobaczysz dopiero otyle dzieci. Ja nie wiem jakich Wy macie znajomych / rodzine........ ja nie znam zadnego grubaska, wrecz przeciwnie plagą są szczypiory. Mowie to calikiem serio, bo gdybym ujrzala jakas matke na naszym placyku z tluscioszkiem to na tysiac procent bym jej nie przepuscila i zapytala jak jej sie to udalo?
      • minerwamcg Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 21:30
        Plagą nie plagą, ale fakt - dzieci naszych przyjaciół i znajomych wszystkie chude, żebra im sterczą tak samo jak naszej córce, na placu zabaw też widzę same chudzielce. Gdzie te grube polskie dzieci? Chyba w wyobrażeniach zakompleksionych smile
        • ciociacesia ja ostatnio po takim watku zobaczyłam 25.07.13, 23:52
          jednego dnia 5 grubasnych spasionych dzieci. takich ze az zal patrzec bylo i tylko w 2 przypadkach opiekunowie tez otyli
      • q_fla Re: no wiec tak to dziala... 26.07.13, 11:13
        bo gdybym ujrzala jaka
        > s matke na naszym placyku z tluscioszkiem to na tysiac procent bym jej nie prze
        > puscila i zapytala jak jej sie to udalo?

        Dziecko mojej koleżanki jest bardzo otyłe, urodzone z poważną wadą genetyczną, bierze bardzo dużo leków, które powodują przyrost wagi jako skutek uboczny. Wizualnie wygląda na zdrowe dziecko i choroby nie ma wypisanej na czole.
        Niestety, często spotyka się z podobnym tobie buraczanym zachowaniem...
    • lofmitender Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 21:59
      widuje otyle dzieci ale nie jkaos nagminnie smile sa to albo malutkie jeszcze nie chodzace dzieci - zapasione przez mamy/babcie lub juz starsze szkolne grubaski smile
      natomiast czesciej niz otyle widuje dzieci z popsutymi zebami...
      • mamatomika Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 22:37
        A ja sie zastanawiam po co sie dziecku daje nutelle??? Moja corka nie zna nutelli i jeszcze dlugo nie pozna bo i po co? Nigdy tego nie kupuje i zastanawiam sie dlaczego rodzice kiedys kupili to pierwszy raz, bo zrozumialym jest to ze jak dziecko raz sprobuje to pozniej chce dziennie, jak z cola. Nie lepiej zrobic dziecku chleb z kielbaska z pomidorkiem ogorkiem albo tam jeszcze z czyms? To tak jak kiedys robili dzieciom chleb z maslem i cukrem. Tragedia.
        • gato.domestico Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 22:40
          bo z kielbaska nie zje a z nutella zazwyczaj tak....i sniadanko/kolacja zaliczone...mysle ze to tak dziala... zreszta na niektorych reklama dziala jak magnes
        • bluemka78 Re: no wiec tak to dziala... 25.07.13, 22:44
          Od zawsze kupuje dla siebie, tak tak. Jak mam napad ma słodkie to jem ja łyżką i dzieci tez jedza od czasu do czasu na kanapce albo nalesniku, wszystko jest dla ludzi jak potrafi sie z tego rozsądnie korzystać. A i nie mam nadwagi, niedowage od 3rż, moje dzieci tez chudzielce.
        • katriel Re: no wiec tak to dziala... 26.07.13, 01:09
          > A ja sie zastanawiam po co sie dziecku daje nutelle?
          Się daje, bo dziecko prosi: stoi na stole, ma kolorową etykietkę, dziecko chce.
          Stoi na stole, bo matka je.
          Matka je, bo się odchudza: jest otyła, przeszła na dietę Papego i na śniadanie je
          wyłącznie weglowodany (a za to na kolację samo białko). Chleb z serem odpada,
          z wędliną odpada... Jest miód i dżem, ale to niewiele, kazde urozmaicenie mile
          widziane, chocby i nutella.
          (Żeby nie było: to nie moja historia, koleżanki.)
        • mia_siochi Re: no wiec tak to dziala... 26.07.13, 10:46
          mamatomika napisał(a):

          > A ja sie zastanawiam po co sie dziecku daje nutelle???

          Bo reklama tłoczy do głów, że to zdrowe. Zdrowe śniadanie itd.
          Tak samo tłoczy, że margaryna jest zdrowa.
          Moja siostra w środku sezonu owocowego daje dziecku owoce ze słoika. Bo jej się wydaje, że to hiper super wypasione, nie pryskane, specjalnie dla bobasków hodowane owoce.
          To wszystko marketing.
          • aniasa1 Re: no wiec tak to dziala... 26.07.13, 10:54
            > Bo reklama tłoczy do głów, że to zdrowe. Zdrowe śniadanie itd.

            naprawde sadzicie ze dzieciaki to kochaja bo reklama zacheca? Albo ze rodzice kupuja bo mysla ze to samo zdrowie?
            Moim zdaniem to raczej kwestie ulatwiania sobie zycia. Po co walczyc z bachorkiem zeby zjadl kanapeczke z wedlinka jak mozna podstawic mu z nutella i spokojnie konczyc makijaz w lazeice?

            moj jada nutelle (smaruje tak cienko, ze chyba tylko zapach pozostaje), ale jada tez normalne posilki, nie wiedze w tym nic zlego pod warunkiem ze jest umiar.
            • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 02.08.13, 21:19
              chyba nie wiezs jak dziala reklama i marketing. kupuje sie nutelle bo jest znana..a jest kilka innych produktow tego typu gdztie cukru jest duzo mniej, DUZO wiecej kakao... ale juz takie slodkie nie sa i takei znane...


              nie ludz sie...to glownie dziekci reklamie nutella stala sie znana.
        • camel_3d mamatomika 02.08.13, 21:13

          > A ja sie zastanawiam po co sie dziecku daje nutelle???

          bo w TV pokazuje, ze to jedzenie sportowcoa..a wiadomo, ze wiekszosc dzieci to niejadki, a nutelle chyba kazde polubi...

          >Nigdy tego nie kupuje i zastanawiam si
          > e dlaczego rodzice kiedys kupili to pierwszy raz, bo zrozumialym jest to ze jak
          > dziecko raz sprobuje to pozniej chce dziennie, jak z cola.

          kupili bo to tanie i dzieci lubia... i dorosli tez.


          >Nie lepiej zrobic d
          > ziecku chleb z kielbaska z pomidorkiem ogorkiem albo tam jeszcze z czyms?

          a nie lepiej zrezygnowac z kielbaski i zostawic tylko ogorka i pomidora?
      • una_mujer Re: no wiec tak to dziala... 26.07.13, 10:37
        oj, z malutkim niechodzącym to wcale niekoniecznie musi być spasienie przez mamę / babcię. Moja tak wyglądała mając 6 miesięcy nie znając niczego oprócz piersi. Karmiłam na żądanie, a moje dziecko żądało dużo smile. Schudła momentalnie jak zaczęła chodzić.
        • camel_3d Re: no wiec tak to dziala... 02.08.13, 21:54
          >Schudła momentalnie ja
          > k zaczęła chodzić.

          a wiele babc i mam nagle widzi takiego "chuderlaka" co juz nie chce tyle jesc..i wpycha w dziecko wszytsko byle wygladalo jak kiedyssmile
    • q_fla Re: A potem tak to działa... 26.07.13, 13:19
      Dwoje moich znajomych, lat 35 i 37, obydwoje otyli (ponad 25 kg nadwagi), obydwoje leczący się już na spore nadciśnienie i... cukrzycę typu 2. Na razie jadą na tabletkach. No ale schudnąć to już nie bardzo chcą, no bo ciężko i w ogóle: cyt. chlebem orkiszowym nie można się najeść, no i jak tu nie zjeść codziennie drożdżówki i dwóch pączków do kawy. Do tego tłuste żarcie. I obydwoje się dziwią, że są chorzy, a lekarstwa drogie.
      Żeby nie było, też miałam nadwagę i da się schudnąć, jeżeli tylko się tego chce...
    • camel_3d po 2,5 tygodniach pobytu... 02.08.13, 21:10
      zdania nie zmienilem...

      bardzo duzo dzieci malych jest juz otylych..takich 4-5 latkow..wyzej tez.
      bylem z kolezanka odebrac jej corke z przedszkola.. tez sporo grubaskow biegalo po ogrodzie. Nie byly to jakies tlumy. przedszkole liczy 130 dzieci..grubaskow bylo tak kolo 10... ale byly to juz dzieci ze spora nadwaga, a nie lekko zaokraglone..lekko zaokraglonych bylo juz wiecej.

      Z pozytywnych rzeczy, ktore odnotowalem w PL, byl fakt, ze coraz wiecje kierowcow zatrzymuje si ena przejsciach dla pieszych. W zasadzie wiekszosc...1-2 na 10 si enie zatrzymal..ale to juz sukcessmile)

      • gaga-sie Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 03.08.13, 22:54
        Pewnie to nie jest miarodajna opinia, ale podczas pobytu w Tropical Island pod Berlinem zadziwiła mnie duża liczba otyłych niemieckich dzieciaków, podjadających w obecności otyłych rodziców fast foody....
        Ale faktem jest, że u nas też w ostatnim czasie obserwuję sporo zbyt pulchnych dzieciaków.
      • mikams75 Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 04.08.13, 09:17
        eeee tam, jedz na poludnie europy to sie dopiero naogladasz.
        • camel_3d Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 04.08.13, 22:03
          bylem ostatnio w Barcelonie..nie bylo az tak duzo... tzn malych nei bylo..wiecje otylych wsrod doroslych..ale Polska nadgoni smile)
          • mikams75 Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 04.08.13, 22:20
            jedz w mniej turystyczne miejsce, zeby % lokalnych byl wiekszy.
            • camel_3d Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 04.08.13, 22:26
              ciezko bedzie..ale za 2 mies lecimy do madrytu... prawie to samo.. niestety...

              no wiem, ze tam maja dziwny sposob zywienia sia..kolacja o 22smile itd....

              ale ze wzgledu na klimat dzieciaki jednak duzo sie ruszaja..tylko potem tyja...
              • mikams75 Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 05.08.13, 19:41
                pozne jedzenie to pol biedy.
                Ale wlasnie dzieci sie bardzo malo ruszaja.
          • gazeta_mi_placi Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 05.08.13, 12:59
            Chciałbyś typowy emigracyjny polaczku... Oj, chciałbyś....
            • camel_3d Re: po 2,5 tygodniach pobytu... 05.08.13, 14:02
              oj..biedna polaczyna z ciebie i to z kompleksami...


              > Chciałbyś typowy emigracyjny polaczku... Oj, chciałbyś....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka