jestem wlasnie w PL. Przez tydzien bylem u znajomych, torych syn n..jest otyly. Ale dopiero od niedawna. Tak do Bozego Narodzenia byl bardzo szczuply...Mama "nie wie" jak to sie stalo. Przeciez jedza nrmanie... normalnie..
przez tydzien (5 dni tak sobie obserwowalem co jedza)
sniadnia.zdrowe bo we wloszech tak jedza: ciastka i herbata. Ciasta posypane cukrem.
na wycieczke bulka z nutella. obiad. a roznie..makarony, golabki..zreszta przeyszne

ale pred obiadem ..paczka drazetek czekoladowych. 2-3 lody, pepsi do kazdego posilku... dialog na kolecje:
M: Co chcesz na kolecje?
S: Zelki

M. Nie denerwuj mnie! Decyduj sie szybko!
S: Nlesniki z czekolada.
ZONK....
No wlasnie... i tak to dziala....
Do tego kuzynka z 19 miesieczna coreczka, ktora potrafila zjesc dzeinnie 2 cupychusy i loda.... plus soczki...
i si epotem dziwic, ze dzieci sa otyle...
BTW.... Tylko w RPA widzialem tyle otylych dzeici co w PL...serio..w Niemczech tez sa..ale nie tyle...mowie o 3-4 latkach...