03.08.13, 23:38
mam pytanie do mam.
moja 2,5letnia corka jakis czas temu zaczela mowic w domu praktycznie mowi wszystko.ale pani z przedszkola ostatnio powiedziala mi ze corka wogle w przedszkolu nic nie mowi.zaczelam przygladac sie i faktycznie zauwazylam ze corka nie mowi praktycznie nic przy kims oprocz mnie i meza.nie wiem czy to przez to ze jest niesmiala(tak sugerowala przedszkolanka)czy zeczywiscie powinnam sie martwic!
Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: 2,5latek 04.08.13, 11:19
      Jest niesmiala i tyle.
      Daj jej swiety spokoj.

      Moj 3,4 latek tez taki jest malomowny i do tego mega spokojny gdzies u obcych albo w przedszkolu. Na przedstawieniu nie wystapi, nic nie zaspiewa, nie zatanczy.
      A w domu to mu sie dziob nie zamyka i roznosi mieszkanie.
      U obcych czy w rodzinie to przez godzine jest milczacy i nie ruszajacy sie a potem siue rozkreca.

      To samo moja 2,5 latka. Z tym ze troche bardziej smielsza jest

      Znajomej 4,5 latka w domu nawija bez przerwy a w przedszkolu czy u ocych wogole slowem sie nie odezwie. W przedszkolu przebywa 7-8 godzin i przez caly ten czas nie odezwie sie ani jednym slowem.
      Taki ma charakter, taka jest niesmiala i juz.
      Nalezy dac jej spokoj i nie zmuszac.

      Ja sama bylam mega niesmialym dzieckiem.
      Rodzice przy ludziach nazywali mnie klapa, dupa i wysmiewano sie ze mnie.
      Skonczylo sie to tym ze bylam jeszcze bardziej niesmiala, zestresowana i zamknieta w sobie.
      Rozkrecilam sie dopiero jako dorosla osoba.
    • echoo Re: 2,5latek 06.08.13, 10:06
      Moja córka (2 lata i 9 miesięcy) również nie odzywa się do nikogo oprócz najbliższej rodziny (ja, mąż i rodzeństwo, natomiast dziadkowie, ciotki itp już nie). W domu mówi tak normalnie, pełnymi zdaniami od dawna. Chodzi do żłobka tam także z nikim nie rozmawia. Dopiero ze mną w szatni, dzięki temu pani przypadkowo udało się usłyszeć jej głos. Kiedy skończyła dwa lata trafiłyśmy do Poradni Psychologicznej. Tam zaczęłyśmy dochodzić czy to zwykła nieśmiałość czy coś innego. Pod koniec stycznia neurolog i psychiatra postawili diagnozę: mutyzm wybiórczy. Na początku nie wierzyłam, myślałam: wyrośnie, może to zwykła nieśmiałość. Ale moja córka nie jest nieśmiała, ona nie mówi, bo nie może pokonać lęku, wie o tym , że tak jest, mówi mi o tym. Od marca uczestniczy w terapii. Największe szanse całkowitego wyzdrowienia ma terapia pomiędzy 2 a 4 rokiem życia, później jest już trudniej, więc szkoda czasu. Na razie cieszymy się z drobnych sukcesów. Z kilku "tak" wyszeptanych do ucha najukochańszego dziadka, pierwszych zdań wymienionych z panią terapeutką po kilku miesiącach prób zbudowania zaufania.

      • puchatek93 Re: 2,5latek 06.08.13, 22:26
        Dzieki dziewczyny za odpowiedzi.ja takze mam nadzieje ze to tylko niesmialosc ale niestety niekore znaki pokazuja ze jednak nie.dzieci niesmiale chowaja sie az mama tip... Moja corka stanie I bawi sie rekami Gdy ktos do niej mowi.to jeden prYklad ktora akurat zauwazylam.
        Echoo moja corka bardzo podobnie do twojej sie zachowuje
    • ironia-losu11 Re: 2,5latek 06.08.13, 12:21
      A czym konkretnie masz się martwić, skoro widzisz, że córka umie mówić i w domu mówi normalnie? Moja też tak ma - w domu nawija jak szalona, często marzę, żeby się na chwilkę uciszyła, a przy kimkolwiek "obcym" (w to wchodzą osoby spoza rodziny, ale też takie całkiem dobrze znane - moje przyjaciółki, które często widuje itd) milknie jak zaczarowana. Nie robie z tego problemu, bo mi to w niczym nie przeszkadza - widocznie Twoja córeczka jest też nieśmiała. Zresztą sporo dzieci tak ma w tym wieku - nie widzę powodow do szukania w tym jakiegoś problemu.
    • silje78 Re: 2,5latek 07.08.13, 12:02
      moja ola poszła do przedszkola jako trzylatka. po tygodniu nauczycielka spytała czy ona mówi...
      w domu gadała non stop, w przedszkolu odpowiadała monosylabami. po ok 3tyg zaczęła rozmawiać, a w zasadzie odpowiadać słowami. tyle, że to trudno adaptujący się typ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka