Dodaj do ulubionych

Ile tych pluszaków?...

05.11.13, 00:00
Moja córeczka (4 lata) bardzo lubi pluszaki. Są jej przyjaciółmi. Ma ich sporo, co jakiś czas nowy dochodzi (rzadziej odchodzi... praktycznie nikt nie odszedł, może parę absolutnie maluchowatych), co noc śpi z nią inny (zdarzają się trójkąty!) i co dzień inny idzie do przedszkola; przy czym karuzela z pluszakami cały czas się kręci.

Moja matka mówiła mi: tylko jeden pluszak! Sama miałam pluszaki/lalki do zliczenia na palcach jednej ręce. Że niby uczy to... lojalności czy wierności, nie pamiętam. Podzieliłam się wątpliwościami z koleżanką, a ona mówi, że super, nie pamiętam dokładnie jej słów, ale w sumie chyba chodzi o umiejętność znoszenia rozstań i niecierpienia zbytnio - coś jak z pracą, łatwo tracimy, łatwo zdobywamy lub wręcz na odwrót: jedna na lata, a potem dramat.

Co Wy na to?

PS W przedszkolu córeczka ma koleżanki (najlepszą+rezerwowe), coś w rodzaju paczki, ale grono rodzinne i znajomych dość okrojone, a ona ma wielki głód towarzystwa (oczywiście wymyśleni przyjaciele też są/byli, teraz jakby w mniejszym natarciu).
Obserwuj wątek
    • Gość: aaa Re: Ile tych pluszaków?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.13, 06:25
      myślę ze stwarzasz i szukasz problemów tam gdzie ich nie ma;
    • Gość: domza2 Re: Ile tych pluszaków?... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 05.11.13, 08:52
      Gdyby wszystko, co dzieje się z dzieckiem było tak łatwo przekładalne na to, co będzie się z nim dziać, gdy dorośnie... ale tak nie jest. Liczba pluszaków nie równa się umiejętności docenienia przyjaźni w wieku późniejszym. Świat (niestety, a może stety) nie jest taki prosty. pozdr
    • dorotakatarzyna Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 11:37
      Ja widzę tylko jeden problem - za kilka lat będziesz pisać na forum "poradźcie, co zrobić z pluszakami, bo mam ich kilka worków". Już dziesięciolatki nie interesują się pluszakami, i naprawdę nie ma to żadnego wpływu na późniejsze życie.
    • el_elefante Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 13:06
      Tylko jeden pluszak - to brzmi jak wycięte z jakiejś instrukcji wychowywania dzieci. Cudowny sposób, metoda - proteza, szablon - przyłożyć i co wystaje to obciąć.
    • aqua48 Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 14:03
      danaide napisała:

      > Moja córeczka (4 lata) bardzo lubi pluszaki. Są jej przyjaciółmi.

      Nie, są tylko jej zabawkami. I tego się trzymajcie. Obie.
      • zolla78 Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 15:02
        aqua48 napisała:
        > danaide napisała:
        > Moja córeczka (4 lata) bardzo lubi pluszaki. Są jej przyjaciółmi. >

        > Nie, są tylko jej zabawkami. I tego się trzymajcie. Obie.>

        Popatrz, a moja 2,5 latka też twierdzi, że to jej przyjaciele i ja się też tego trzymam i traktuję jej przyjaciół dobrze, czyli np. jak mówi, że mam nie ruszać z kanapy jej przyjaciela bo on śpi, to pozwalam mu się wyspać smile

        A do autorki wątku. Moje dziecko ma ich masę, ma pewne ulubione, ale bez przegięcia, siostrzenica lat 4 ma ich kilka, ale za to ma jednego specjalnego - jest tam gdzie ona, nie widzę różnicy w ich uspołecznieniu na korzyść lub niekorzyść ilości pluszaków.
        • aqua48 Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 15:20
          zolla78 napisała:

          > Popatrz, a moja 2,5 latka też twierdzi, że to jej przyjaciele i ja się też tego
          > trzymam i traktuję jej przyjaciół dobrze, czyli np. jak mówi, że mam nie rusza
          > ć z kanapy jej przyjaciela bo on śpi, to pozwalam mu się wyspać smile

          Ale nie masz z tym problemów i nie niepokoi Cię zachowanie córki, ani nie uzależniasz jej dalszego rozwoju i uspołecznienia od ilości i rodzaju zabawek prawda?
          • danaide Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 22:15
            Trochę histeryzujesz. To nie ja uzależniłam - po prostu spotkałam się z takim poglądem i chciałam to zweryfikować. Poglądem własnej matki, dodam, której poglądy weryfikuję od kilku lat z dużą uwagą, ale to historia na inny, niezakładalny wątek. Coś jak asiunia w wątku obok o potworach - widzi coś u dziecka, słyszy coś od ludzi i chce zweryfikować u innych. A tu proszę - to nie są przyjaciele, to są przyjaciele, dużo, mało - ergo - wszystkie chwyty dozwolone=)
    • szamanta Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 17:47
      Tak czytam i czytam i dochodze z przykroscią do wnioski, że te dzieci,które autentycznie nie sprawiają powaznych problemow wychowawczych i zachowawczych, mają stokroc o wiele gorzej piepieprzone, bo szuka sie na sile w nich jakichkolwiek problemow i powodów ,aby sie o tak blahe duperele doczepic, tylko aby wynalezc jakieś wyimagionowane makamenty w dziecku robiąc z czegos problem, tam gdzie go nie ma. Naprawde to jest niebywale frustrujące,że do dzieci,które nie daja powodów do nie pokoju patrzy sie na nie przez lupe wręcz teleskop, aby najmniejszy drobiazg w nich znalezc i zrobic z igły widly, kosztem dziecka jakis narzuconych ograniczen nie wiadomo w jakim celu .
      Niektórym wyjątkowo wybitnie musi sie w zyciu nudzić,rozrywka to uprzykrzac zycie ,strsofowac z byle jak blahego powodu (bo najwyrazniej powód zawsze sie znajdzie,aby tylko sie dopierniczyc )i zrobic problem siegajacy do niebios.
      W dziecku nie wiem jak normalnie i naturalnie zachowującemu sie najwyrazniej zawsze jakis defekt trzeba sobie wywrożyć,no trzeba, inaczej kleska
      • Gość: aaa Re: Ile tych pluszaków?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.13, 18:52
        o to to!!! sama prawda!
      • danaide Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 22:21
        Dobrze jest dochodzić do wniosków szamanta pod warunkiem jednakże, że procesy myślowe zachodzą prawidłowo. W przypadku gdy wnioskujesz o całości (czyli o sposobie wychowywania dzieci, gorzej, o człowieku) na podstawie jednostkowego faktu (tu: jednego zapytania, w dodatku co do poglądu, nawet nie sposobu postępowania) to cóż...

        Co na to lekarze? Jakieś wakacje od forum, nie wiem, książka, kino?
        • szamanta Re: Ile tych pluszaków?... 06.11.13, 02:04
          Mój wpis konkretnie tyczył sie babci ,jakie zasady by chciała wprowadzić w świecie zabawek dziecka..Twojej matki wymogi do twojego dziecka są absurdalne . Nakaz aby dziecko miało tylko i wyłącznie jedną zabawkę i się nią bawiło jest co najmniej nie na miejscu. Dlaczego dziecku ograniczać podzielność uwagi na nie więcej niż jedną maskotkę? dlaczego ma tylko na jednostce się skupiać ( w tym wypadku jeden misiek)w wieku 4 latek? Dziecku zabierać pozostałe zabawki i zostawić tylko jedną bo tak, bo twoja matka ma takie widzimisię jest nonsensem . Do czego to dojdzie? najpierw zostawmy dziecku tylko i wyłącznie jedną zabawke, bo mieć więcej niż jedną to już jakieś chore wizje dziecku wywróżyła babka, a nast. może zaczniecie ograniczać dziecka koleżanki, izolować ją od grupy ,wymagając ,aby tylko miała jedną koleżankę, bron cie aby więcej? Dziecko uczy się podzielności uwagi, na więcej niż jednej rzeczy, a nast. więcej niż tylko i wyłącznie jednej osobie. Czy twoja mama ma tylko jedną koleżankę przez cale życie i z nikim innym nigdy wcale się nie kolegowała ,ani nie spotykała towarzyszko w grupie?
          To co ci doradza to jest naprawdę nie poważne, aby dziecku zostawić jedną zabawke, bo ma się tylko na jednej skupiać, reszta ma nie istnieć. Niedorzeczne
          • danaide Re: Ile tych pluszaków?... 06.11.13, 18:12
            Przypomina mi się taki kawał o masztalskim, jak masztalski kupuje los w totolotka, marzenie o Maluchu zamienia się w kłótnię o to kto będzie siedział koło kierowcy, a na koniec masztalski wrzeszczy: uspokójcie się natychmiast, bo każę wam wszystkim wyjść z mojego samochodu.

            Nie ma zabierania pluszaków, rozważania zabierania pluszaków itp. Jest/była kiedyś taka idea, jak mała była jeszcze mała i jej stan posiadania zapewne wynosił 10%. Idea nigdy nawet nie wcielana w czyn, bo moja matka mieszka na tyle daleko i widzi nas na tyle rzadko i, last but not least, mój scenariusz na życie jest obecnie pisany zupełnie samodzielnie, że możemy pozwolić sobie na luksus życia po swojemu.
    • mamatin Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 20:39
      co noc śpi z nią inny (zdarzają się trój
      > kąty!)
      eeee to kiepsko. z moja w najlepszym pluszakowo okresie spalo z 8 sztuksmile
      • danaide Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 22:58
        Musiałam postawić granice, bo zleciałabym z łóżka! =)
    • klubgogo Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 20:43
      No chyba ze 30..., odeszło drugie tyle i niebawem muszę zrobić porządek i oddamy co najmniej połowę. Tak, córka się nimi bawi z doskoku, ponadto to miła zbieranina kurzu.
      • klubgogo Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 20:44
        Aha, ja mialam tylko jednego pluszaka, ale takie były czasy, że za PRL nawet zabawek brakowało.
    • tijgertje Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 20:55
      A co to komu przeszkadza, czy dzecko ma jednego pluszaka, czy setke? Jak lubi, to niech sobie ma. Moj syn niedlugo skonczy 10 lat i pluszakow ma od groma i troche. Uwielbia je, kiedys pakowal wszystkie do lozka tak, ze dla niego miejsca brakowalo, wiec mial limit, ze np max 3 duze, albo 5 malych moglo z nim spac. Jak mial 11 miesiecy wybral sobie w sklepie Dudusia, ktory mimo tlumu innych byl jedynym najwazniejszym przyjacielem. Przez prawei 3 lata, dopoki nie oddal go dziadkowi: wkladajac ukochana maskotke do trumny, zeby sie dziadkiem opiekowala. w tej chwili ma Adriana - rekina mlota i Dolle Huiler - wilczka, spi z nimi juz dobrych pare lat, regularnie wymieniajac reszte ekipy w lozku z zapasem z szuflady pod lozkiem. Jak mu sie znudzi, to sam sie ich pozbedzie, czasem wpada na pomysl, zeby jakies nieuzywane zabawki oddac innym dzieciom. A jak nie, to kiedys zamieni na dziewczyne tongue_out
      • mamatin Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 22:34
        A pluszak, to rzeczywiscie moze byc przyjacielem. Jeden taki bury miś towarzyszył córce na poczatku w przedszkolu, do którego poszla w wieku 2 lat. Nie wiem, czy tak gładko by poszlo gdyby nie on.
    • danaide Re: Ile tych pluszaków?... 05.11.13, 22:31
      Dzięki, doczytałam. Jak pisałam powyżej - chciałam zweryfikować pewien pogląd, bo poglądy poglądami, a życie życiem, skoro moja córeczka ma taką potrzebę to ma te pluszaki, nie każdy musi być takim minimalistą jak ja (podobnie jak klubgogo, jeden miś, jedna lala, pogląd matki + takie czasy=). Trzy pralki pluszaków w niedzielę, kurzu jakby na chwilę mniej, dziś dołączyła do naszej menażerii miniaturowa lwica. W razie czego pojemnik na odzież dla potrzebujących stoi naprzeciw domu.
    • budzik11 Re: Ile tych pluszaków?... 06.11.13, 11:08
      Pluszaki z misją? Daj spokój, pluszak to pluszak, zabawka. Odbierać dziecku ukochanego przyjaciela, żeby się uczyło uodporniać na okrucieństwo życia i stratę? To okrucieństwo. Lubi pluszaki? To niech ma ich masę, prędzej czy później się znudzą, wtedy komuś oddacie.
      Moi mają takie fazy - czasem lubią, czasem pluszaki stoją zapomniane na szafkach, wtedy je pakuję do worka i chowam do szaty. Za jakiś czas wyjmuję, wtedy znów cieszą. Żadnego specjalnego, ulubionego pluszaka żadne z moich dzieci nie miało.
      • danaide Re: Ile tych pluszaków?... 06.11.13, 18:04
        Budzik, jesteś pewna że odpowiedziałaś na mój post?
    • minerwamcg Re: Ile tych pluszaków?... 07.11.13, 00:22
      Iii tam. Ja wiele lat temu miałam dwadzieścia misiów i jakoś mi to nie zaszkodziło. Córka ma dzisiaj całą menażerię - misie, króliki, koty, jeże, chomiki, wiewiórki, sowy, smoki, dinozaury, prosiaki, nietoperze... jest nawet borsuk i jeszcze coś, co nazwaliśmy ciaptakiem, bo nie przypomina żadnej zwierzęcej formy życia. Bawi się wszystkimi, jednymi częściej, innymi rzadziej, i dobrze jej z tym.
    • mikams75 Re: Ile tych pluszaków?... 07.11.13, 08:58
      z ciekawosci policzylam wczoraj w lozku - spaly z nia 4 szt. Ale tych poza lozkiem to mi sie nie chcialo liczyc, za duzo wink
      • joalma Re: Ile tych pluszaków?... 09.11.13, 08:59
        mój syn ma 3,5 roku i dziś naliczyłam 16 pluszaków, śpią razem z nim po obu stronach ułożone w rządku. do tego 2 pieluchy i 2 ulubione kocyki. Nie widzę w tym nic dziwnego, jak jemu jest tak wygodnie i czuje się dobrze ze swoimi przyjaciółmi (bo tak ich nazywa) to czemu nie, może wyrośnie na towarzyskiego człowieka wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka