Dodaj do ulubionych

Powrót do pracy.........!

18.11.13, 22:31
Od stycznia chciałam wrócić do pracy na 1/2 etatu, ale przyznam szczerze że nie widzę tego bo moje dzieci są bardzo związane ze mną. Jedna z nich przechodzi tzw. bunt dwulatka i do tego jest bardzo płaczliwa i nie chce z nikim zostawać tylko trzyma się mojej nogi.
Zostaną z moją mamą, ale boję się że będzie bardzo płakać i jeszcze bardziej jej charakterek się pogorszy przez rozstanie ze mną.
Poradźcie coś......czy już powoli je przyzwyczajać do zostawania z babcią? Babcie widzą prawie codziennie.
Z góry Wam dziękuję smile
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Powrót do pracy.........! 18.11.13, 22:50
      Jeśli nie musisz wracać do pracy - nie wracaj. Zostawiaj z babcią od czasu do czasu, żeby odpocząć.
      Jeśli chcesz wrócić do pracy i masz zaufanie do swojej mamy, to wróć, dzieci się szybko przyzwyczają.
      • marinka_ka Re: Powrót do pracy.........! 18.11.13, 23:13
        No właśnie trochę mam obawy przed zostawieniem ich z moją mamą bo wiem że nie zajmie sie nimi tak dobrze jak bym chciała. Pocieszam sie ze to tylko 8 godz. 2 lub 3 razy w tygodniu. Wrócić niby nie musze ale chcemy wziąć kredyt na mieszkanie a z jednej pensji bedzie cieżko. I nie ukrywam, ze chcialabym wyjść do ludzi i trochę oderwać sie od codziennści.
        • aleksandra1357 Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 12:20
          marinka_ka napisała:

          > No właśnie trochę mam obawy przed zostawieniem ich z moją mamą bo wiem że nie z
          > ajmie sie nimi tak dobrze jak bym chciała.

          Ale co to znaczy: nie tak dobrze? Jeśli oznacza to, że będą trochę rozpuszczane albo że będą bawić się same, to dla mnie byłoby to ok, natomiast jeśli babcia np. krzyczała na dzieci, nie wychodziła z nimi na dwór czy też puszczała bajki w TV, to ja bym nie wróciła do pracy.
    • aniasa1 Re: Powrót do pracy.........! 18.11.13, 23:12
      jesli dobrze rozumiem to dieci maja po ok 2 latka a ty wracasz na 4 godz dziennie + dojazd czyli max 5 godzin tak?
      Jesli tak to spokojnie wracaj. Na tyle krotko ze babcia sie nie zmeczy, ty nie zgnusniejesz, dziecko odpocznie od ciebie i troszke stskni. Ja widze same plusy. Rozwazalabym rezygnacje gdybym musiala wyjsc z domu na caly dzien ale na 5 godzin...... spoczko. Pewnie w tym czasie tez zalapie sie drezmka
      • marinka_ka Re: Powrót do pracy.........! 18.11.13, 23:19
        Tak mają po 2 latka moje dziewczynki. Lepiej dla mnie wrocic na 8 godzin bo wtedy wychodzi 2 albo 3 dni w tyg. i nie musialabym codziennie jeździc. Kocham swoje dzieci, ale nie ukrywam że już mam dosyć siedzenia cały czas w domu zwlaszcza teraz gdzie malo wychodzimy do ludzi bo troche chorują.
        • ajserped Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 11:21
          Co do tego, czy będziesz pracować codziennie po 4 godz., czy 2-3 razy w tyg po 8 godz., to wg mnie fajniej jest codziennie po 4 godz. Choć to zależy oczywiście od okoliczności i możliwości. Ja wracałam po macierzyńskim na pół etatu i pracowałam po 4 godz. dziennie - w pracy akurat zrobiłam, co miałam zrobić, nie zdążyłam się znudzić; przychodziłam do domu to było jeszcze jasno (wracałam do pracy w lutym); przychodziłam i miałam jeszcze czas dla dziecka, dla siebie i nie byłam tak zmęczona jak po 8 godzinach pracy + dojazdy. No i ma się tam jakiś stały rytm codzienny... Ech, jak ja bym chciała ciągle tak pracować na te pół etatu (bo tak pracowałam tylko 2 miesiące, a potem powrót do całego etatu).
          • mikams75 Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 15:39
            kwestia ustalenia i przezwyczajenia sie i odleglosci od miejsca pracy. Ja pracowalam 3 dni w tygodniu po wiecej niz 8 godz. i chwalilam sobie ten rytm. Teraz mam porozrzucane bardziej w tygodniu i mi mniej pasuje. Rytm tygodniowy tez jest super.
    • jehanette Re: Powrót do pracy.........! 18.11.13, 23:15
      Nie ma co na zapas przyzwyczajać. Zwłaszcza ze jak piszesz babcię znają. Ja bym na taką "adaptację" max tydzien przeznaczyła, a póki co - normalnie żyjcie sobie razem. Może już do nowego roku przejdzie mamofaza?
      • martasz123 Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 08:51
        tez mam bardzo charakterną dwuletnią córkę, narazie nie pracuję, jak wrócę do pracy to zostanie z moją mamą, ale z tego co zauważylam jak zostawiam ją czasami z babcią na kilka godzin to jest o wiele grzeczniejsza niz ze mną. Zawsze mozesz wrocić i ew. jak cos bedzie nie tak zrezygnować, ale wydaje mi się, ze powinnaś sprobować tym bardziej, ze piszesz, ze potrzebujesz wyjść do ludzi.
    • wro-tka Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 08:56
      spokojnie... to tylko dylemat młodej matki wink
      każda z nas to przerabiała i wszystkie (razem z dziećmi) przeżyłyśmy.

      • gajmal Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 11:52
        Wydaje mi się, że dla dzieci i dla Ciebie byłoby lepiej jakbyś codziennie wychodziła na 4-5 godzin. Dzieci wtedy szybko wpadną w rutynę zostawania z babcią, a tak to będą kombinować.
        • wro-tka Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 12:59
          bez przesady... nadchodzi w nieomal każdej rodzinie taka chwila, że mama idzie do pracy, dzieci do placówki czy do niani. dzieciaki to znoszą lepiej lub gorzej. mamy znoszą gorzej od dzieci.
          każdy przeżywa. no może z 20% ma ogromne problemy z adaptacją w nowym środowisku.
          ale tu dzieciaki zostają na swoim terenie, ze swoją babcią. ot tylko mama się urywa. i nie ma znaczenia czy codziennie na chwilę czy co jakiś czas na kilka godzin.

          osobiście (ale może jestem dziwna) nie pojmuję pełnego poświęcenia się dzieciom w rodzinnym gnieździe. one mają swój świat i matka też powinna - dla zdrowia psychicznego całej rodziny, dla siebie, dla dzieci.
        • marinka_ka Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 13:06
          Dziękuje Wam za dobre rady smile
          Gdy zostawiam je z kimś innym niż z mężem to jak wychodzę to wydaje mi się że frunę bo wtedy chce szybko coś załatwić i się bardzo stresuję że już krzyczą, płaczą i że babcia nie potrafi sobie z nimi poradzić bo dwójka dwulatków w domu to łatwo nie jest. Zwłaszcza teraz gdzie są na takim etapie, że walczą o WSZYSTKO co mają pod ręką i ciągle się kłócą, wyrywają sobie zabawki i zdarza się, że dochodzi między nimi do rękoczynów i nawet do gryzienia. Dlatego mam tyle obaw co do powrotu.
          • wro-tka Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 13:33
            mój kolega kiedyś jak miałam wyrzuty sumienia, że startuję w maratonie nordic walking a nie siedzę z małą, że może ona płakać powiedział mi mądre słowa - ty i tak tego nie będziesz słyszeć wink
            • agmarta2 Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 13:40
              Wam, które już mają że tak powiem za sobą zostawianie dziecka z nianią, babcią czy w żłobku wiecie jak to jest, a ja szczerze nie widzę tego że ja mam je zostawić i wyjść uncertain
              Może dlatego, że mam bliźniaczki.........i wiem, że jest dużo trudniej się zająć niż jednym dzieckiem.
              Szczerze to babcia podjęła się z nimi zostać na godzinkę czy dwie całkiem niedawno z ok pół roku temu.
              • wro-tka Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 19:06
                a ile Ty masz kont na gazecie?
                i do tego rozdwojenie jaźni?
    • lilka69 Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 13:52
      kolejna matka, ktora musi wrocic do pracy poniewaz pan maz nie zamierza poszukac innej lepiej platnej aby zona mogla zostac w domu z dziecmi.

      a druga rzecz- stale slysze, ze ktos MUSI wrocic do pracy bo...auto trzeba kupic nowe, mieszakanie na wieksze zmienic, telewizor nowoczesniejszy, sasiedzi byli na takich a takich wakacjach to samemu tez nie chce sie byc gorszym...

      czy istotnie potrzeba tego wszystkiego?
      • camel_3d Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 14:16
        a moze ty powinnas poszukac dobrej pracy, a twoj moaz przez 3 lata siedziec w domu?

        • lilka69 Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 12:21
          mozna powiedziec, ze tez duzo siedzi.

          nie istnieja tylko fabryki , do ktorych chodzi sie zarobic.
      • wro-tka Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 19:08
        > kolejna matka, ktora musi wrocic do pracy poniewaz pan maz nie zamierza poszuka
        > c innej lepiej platnej aby zona mogla zostac w domu z dziecmi.

        ale to chyba model rodziny ze średniowiecza.
        • lilka69 Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 12:24
          wrotka, a co jest przejawem TWOJEJ WYBITNEJ nowoczesnosci?
          • wro-tka Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 13:07
            to, że ojciec mojego dziecka nie jest tylko po to aby nas utrzymać.
            cieszymy się z tego, że jest z nami, że może poświęcić nam czas, ze razem tworzymy zespół.

            KPW?
      • annubis74 Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 02:37
        no to koleżanka pojechała po bandzie
        po pierwsze nie wszyscy traktuja pracę jako najgorsze zło, uciemieżenie czy synonim niezaradności męża w zarabianiu
        po drugie - nie tylko chodzi oz arabianie na lepszy samochód czy nowe mieszkanie. dzieci rosną a z nimi ich potrzeby. Nie wszyscy mogą być prezesami banku i zarabiać tyle żeby z jednej pensji wyżywić rodzinę.
        Do autorki wątku: to co przeżywasz to typowe dylematy każdej matki wracającej do pracy. Myślisz ze za rok będzie ci łatwiej? Wątpię... babcia nie zajmie się dziećmi tak jak ty, zajmie się nimi po swojemu, oczywiście ustal jakieś zasady, ale ogranicz się do tych naprawdę ważnych a nie tysiąca dupereli bez znaczenia
        • camel_3d Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 22:34
          no niektorym dobrze na utrzymaniu byc przez kilka lat i narzekac, ze za malo pieniazkow jest smile))
        • kotobala Re: Powrót do pracy.........! 22.11.13, 00:02
          annubis74 napisała:

          > po drugie - nie tylko chodzi oz arabianie na lepszy samochód czy nowe mieszkani
          > e. dzieci rosną a z nimi ich potrzeby. Nie wszyscy mogą być prezesami banku i z
          > arabiać tyle żeby z jednej pensji wyżywić rodzinę.

          Jeżeli ktoś chce mieć dzieci więcej to powinien wiedzieć, że ich utrzymanie kosztuje zawczasu. A nie "po fakcie" biadolenie. Każdy wie, że dziecko kosztuje. I, podobno, każdy wie na, ile jego stać(ale to, jak widzę, między bajki mozna włożyć).

          A autorce wątku polecam sie odpępowić raz na zawsze i nie robić z dzieci sierot za wszelką cenę. Dzieci się dostosuja i dzieci sobie poradzą. Trochę wiary we własne dzieci.

    • camel_3d idz do pracy... 19.11.13, 14:18
      wtedy twoje dzeici wynormalnieje, bo nie bedziesz myslala, ze tylko z toba sa zwiazane.
      a ty przynajmniej odpoczniesz psychiczne.

      uwazam, ze normalny czlowiek nie powinien skazywac si ena siedziecnie z dziecmi 3 lata w domu. smile)


      • aniasa1 Re: idz do pracy... 19.11.13, 16:05
        > uwazam, ze normalny czlowiek nie powinien skazywac si ena siedziecnie z dziecm
        > i 3 lata w domu. smile)

        nie mierz wszystkich swoja miara. NIektorzy bardzo cenia sobie ten czas i nie dla wszystkich jest to meka
        • klubgogo Re: idz do pracy... 19.11.13, 17:33
          Ależ oczywiście, że niektórzy sobie cenią, tylko problemy pojawiają się, bo dziecko płacze, jak trafia do przedszkola, bo nie potrafi się zaaklimatyzować, po tęskni za mamą, której spódnicy przez te lata można się było trzymać.
          • wro-tka Re: idz do pracy... 19.11.13, 19:10
            problemy się pojawiają jak dziecko jest niezależne a mama dziecka zostaje sama w domu z garami, obiadkami i wyciągniętymi dresami.

            wszystkie ciotki, mamy kolegów moich, które poświęciły się dzieciom mówiły, że to największy ich błąd.

            każdy potrzebuje własnego życia.
          • martasz123 Re: idz do pracy... 19.11.13, 22:22
            Jest mnóstwo dzieci matek, ktore wróciły do pracy po macierzyńskim i w przedszkolu mają problem z zaaklimatyzowaniem się, to w ogole nie ma nic do rzeczy.
      • annubis74 Re: idz do pracy... 20.11.13, 02:43
        > uwazam, ze normalny czlowiek nie powinien skazywac si ena siedziecnie z dziecm
        > i 3 lata w domu. smile)

        camel rozumiem że dla ciebie czas poświęcany własnemu dziecku to jak odsiadka wyroku?
        oczywiście zgadzam się ze dla higieny psychicznej człowiek musi mieć jakąs odskocznie od codziennych obowiązków i alternatywny sposób spędzania czasu poza czasem z dzieckiem - bo właśnie wtedy jest bardziej twórczy i wykonywanie codziennych (często monotonnych) obowiązków jest łatwiejsze. ale z drugiej strony ten czas procentuje na przyszłość, na zawsze..
        • camel_3d Re: idz do pracy... 20.11.13, 09:48
          nie...wedlug mnie dla dzeicka 3 lata w domu non stop z rodzicem to wyrok... szczegolnie jezeli nie ma kontaktu z innymi dzeicmi, a jego zycie sprowadza sie do "czasem spacerek jak nie pada".. bo kiedy pada to ani spacerka, ani placu zabaw i tylk zirytowana mama, ktora musi i posprzatac i ugotowac i jeszcze dzecko zabawci...
          • mikams75 Re: idz do pracy... 20.11.13, 10:32
            camel, popadasz w skrajnosci, nikt normalny nie trzyma dziecka 3 lata w izolacji a do tego taka mama nie musi byc zirytwana, bo musi posprzatac i ugotowac, czasu ma wystarczajaco duzo.
            • wro-tka Re: idz do pracy... 20.11.13, 10:43
              wyjątkowo stanę po stronie camela wink

              wyjście do piasku tudzież do klubu malucha z mamą czy zaprzyjaźnionej rodziny to nie to samo co dżungla z dziećmi bez mamy. zupełnie inny świat, inne relacje, inne problemy i sposoby na ich rozwiązanie.

              coś w tym jest, że dziecko w placówce rozkwita, uczy się znacznie szybciej, pewne sprawy przerabia inaczej niż w domu pod czujnym okiem mamy, która obroni, da poczucie bezpieczeństwa, ustrzeże. mama w domu to ciepełko, komfort, bezpieczeństwo, ale czy o to tylko chodzi w życiu?
              każdego człowieka czeka stres, zadania do wykonania, współpraca z rożnymi typami. i moim zdaniem od małego warto dziecku umożliwiać własnie taki rozwój.

              i prawdą jest, że nawet najbardziej zorganizowana mama chce urwać choć chwilę dla siebie (choćby żeby popisać na forum), ogarnąć chatę, zrobić zakupy, ugotować, itp
              oczywiście można to robić razem z dzieckiem, ale codziennie? czy to nie nudne (dla mnie nudne, ale może dlatego, że nie jestem typem kury domowej)?
              placówka to codzienne inne wyzwania, sytuacje.
              • camel_3d Re: idz do pracy... 20.11.13, 11:26
                no wlasnie..tym bardziej, ze dziecko nie musi tam byc od 7 do 18...moze byc od 8 do 12 i potem babcia odbierze...
                rozwiazan sa setki.
              • mikams75 Re: idz do pracy... 20.11.13, 14:11
                alez ja nie twierdze, ze to to samo. Po prostu to co camel opisal jest jakas skrajna sytuacja.
                • camel_3d Re: idz do pracy... 20.11.13, 14:43
                  > alez ja nie twierdze, ze to to samo. Po prostu to co camel opisal jest jakas sk
                  > rajna sytuacja.

                  wcale nie taka skrajna.. wiele mam zima i jesienie (jak pada) nie wychodzi nigdzie z dziecmi lub tylko na chwilke. O 2-3 godzinnym kontakcie dziennie z innymi dzeicmi nmozna sobie pomarzyc. Wiec nie taka skrajna.
              • annubis74 Re: idz do pracy... 21.11.13, 01:01
                nie wiem gdzie mieszkasz - ale zakładam ze nie w Polsce
                znana mi "placówka opiekuńcza" dla dzieci ponizej 3 lat czyli żłobek (jedyna w mojej miejscowości)- to typowa dżungla nie mająca nic wspólnego z rozwojem a jedynie z zapewnieniem opieki. rodzice zapisuja tam dzieci tuz po urodzeniu z nadzieją że się załapią (nie wszystkim się to udaje) dzieci do roku trzymane są stricte w kojcach, często w oddzielnych, na spacer wychodzą rzadko - młodsze chyba w ogóle bo jest to trudne logistycznie, dwulatki na krótko, bo nie ma aż tyle opiekunek żeby latały za każdym dzieciakiem indywidualnie.
                Generalnie na żłobek decyduja się naprawdę desperaci którzy eweidentnie nie maja co zrobić z dzieckiem bo brak opieki babci a na nianię nie stać, a do pracy trzeba wrócić
                Nie wyobrażam sobie dziecka trzymanego w izolacji do 3 lat - moja córka poszła do przedszkola jako 3latka, wcześniej była w domu. mam taką pracę że mogłam i tak poświęcić mojej córce dużo czasu. i poświęcałam. dzieki temu ze godziąłm pracę z opieką nad dzieckiem nie czułam się tym tak przytłoczona jak matka która tylko siedzi w domu. zresztą mam porównanie z bliską mi osobą, która też siedziała z córką aż do czasu kiedy mała miała 3,5 roku. sama przyznawała ze spedzajac z dzieckiem całe dnie miała już tego dość.
                ja czasem miałam, ale ogólnie starałam sie spędzać z Mała czas intensywnie. I mam poczucie że ten wspólny, intensywnie wykorzystany czas bardzo procentuje.
                oczywiście umiejętności społeczne rozwijają się w grupie, ale to błyskawicznie Mała nadrobiła, kiedy zaczeła przedszkole.
                • camel_3d Re: idz do pracy... 21.11.13, 10:00
                  jezeli to bylo do mnei, to faktyzcnei nei meiszkam w PL.
                  Mlody byl w zlobku od 10 miesiaca i byl bardzo zadowolony. Nie bylo placzy przy zpstawianiu, czasem byl foch, kiedy go odbieralem. Uwazam, ze bardzo duzo tam si enauczyl. Byl w malej - 14 osobowej grupie z 2 opiekunkami. Wspaniale kobitki. DZieciaki maily duzo czasu na wlasny rozwoj, na eksperymentowanie, na poznawanie swiata. Pewnie fajnie by bylo z mlodym wiecej czasu przebywac niz te 3-4 godziny dziennie, ale widzialem, ze jest bardzo szczesliwy.
          • annubis74 Re: idz do pracy... 21.11.13, 01:08
            wyrok? to chyba zależy jak ten rodzic się dzieckiem zajmuje...
            nie znam dzieci izolowanych tak by nie miały do 3 urodzin kontaktu z innymi dziećmi. U nas to był plac zabaw lub przy skarjnie złej pogodzie sala zabaw, znajomi lub rodzina ze swoimi dziećmi.
            posprzątać czy ugotować trzeba, takie jest życie, ale to też zależy od priorytetów. zamiast doprowadzać mieszkanie do błysku który spotkałby sie z aprobatą jakiejś perfekcyjnej pani domu wolałam bawić się z córką. Może dlatego ze jestem nauczycielem jest mi łatwiej a moze dlatego ze mi sie chciało, moze dlatego ze wolałam bawic sie z córką niż polerować na błysk
            nie mówię że zawsze mój entuzjazm był wielki, ale ogólnie starałam sie by nasz wspólny czas był przygodą i frajdą... a nie odsiadką wyroku...
    • klubgogo Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 17:31
      To tylko Twój wymyślony problem, twoje dzieci tego nawet nie odczują.
    • alinalen Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 21:31
      Ja też myślałam, że nikt sobie z moim synem nie poradzi jak wrócę do pracy, a okazało się że z babcią czy w żłobku jest dużo grzeczniejszy niż ze mną. I mimo tego że w domu nie odstępował mnie na krok to teraz bez problemu robi papa i mogę go zostawić.
    • mruwa9 Re: Powrót do pracy.........! 19.11.13, 22:52
      ja sie moich dzieci nie pytaam o zgode na powrot do pracy. Wracalam (znacznie wczesniej, niz ty) , wychodzac z zalozeni, ze dzieci musza sobie poradzic. I sobie radzily.
      Akcje "tylko mama" tlumilam w zarodku. Mama nie jest niezastapiona.
      • annubis74 Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 02:52
        zgadzam się mruwa9. nie zawsze dajemy dzieciakom szanse by zmierzyć się z nową sytuacją
        co więcej przekładamy własne lęki na dzieciaki. A poza tym dowartosciowujemy się tym byciem niezastąpionymi.
        • beta-beta Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 08:02
          Dasz radę! Dobrze tu ludzie piszą, takie rozstanie trudniej znosi mama niż dziecko! Wróciłam do pracy (na pełny etat) kiedy córcia miała rok i trzy miesiące, w ogóle jej to nie ruszyło. Pod moją nieobecność opiekuje się nią na zmianę Tata, Babcia i Ciocia, z każdą z tych osób czuje się super, choć każda z nich nieco inaczej się nią zajmuje. Nie ma i nigdy nie było płaczu, histerii, zawsze wychodzę do pracy "jawnie", robimy sobie pa-pa i buzi na do widzenia, Mała wie, że nie będzie mnie jakiś czas ale wrócę i jest ok. A Tobie powrót do życia zawodowego na pewno dobrze zrobi. Głowa do góry.
    • bluemka78 Re: Powrót do pracy.........! 20.11.13, 16:09
      Wracaj do pracy, bo zwariujesz od takiego podejścia. Ja tez mam bliźniaczki i tez martwilam sie jak sobie poradzą w przedszkolu. Poszły w czerwcu jako niespełna trzylatki, radzą sobie swietnie. Wcześniej zostawaly z ciocia, ktora pracowała u nas jako niania. Na pełny etat wróciłam jak miały 6m, wcześniej pracowałam w domu i sporadycznie chodziłam do pracy, nie korzystalam z macierzyńskiego, nie żałuje, przynajmniej nie zakopalam sie tylko w temat zupek, pieluszek itp.
    • paulinus2001 Re: Powrót do pracy.........! 21.11.13, 09:47
      Wydaje mi się, że sama się nakręcasz i trochę przesadzasz. Ja też mam bliźniaki. Za miesiąc skończą 2 latka. Jak miały 13 miesięcy poszły do żłobka. Ja wróciłam do pracy i nie żałuje. Lubię swoją pracę, miałam potrzebę kontaktu z dorosłym człowiekiem. Może jest inaczej jak Ty masz mamę do pomocy ja byłam większość czasu sama z dziećmi, mąż wracał wieczorem, czasem jak dzieci już spały, ja wtedy tez padałam i szłam spać. Moje życie było podporządkowane wtedy dzieciom w 100%, ale nie jestem tylko matką, ale też kobietą i mam potrzeby spędzania czasu z dorosłymi ludźmi. Jak jestem w domu to syn też trzyma się mnie non stop bo ma fazę mama, ale do żłobka idzie bez płaczu, żegna się ze mną z uśmiechem na ustach, bo lubi i potrzebuje też spędzać trochę czasu beze mnie. Taka jest kolej rzeczy, a Twoje zamartwianie tylko udzieli się dzieciom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka