Dodaj do ulubionych

szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczenia?

26.11.13, 16:27
serdecznie proszę o każdą Waszą opinie radę i doświadczenie
Corka miała nawrot mikoplazmy, tylko mokry kaszel głownie rano innych objawów zero, lekarz zdiagnozował mykoplazmę po RTG płuc(charakterystyczne nacieki) , brała summamed przez 4 dni (pierwsza myko była w maju, byłyśmy w szpitalu i miała dożylnie podawany antybiotyk przez 8 dni) Teraz zyje jak na bombie zegarowej, w strachu, żeby znowu się nie odnowiła, bo przedszkolne infekcje podobno sprzyjają mykoplazmie. Spada wtedy odporność i się nadkażenia ponownie.

Sama zaproponowałam wiec lekarzowi szczepionkę uodparniająca, wiedziałam ze sa tylko na bakterie, a mykoplazma to nie do końca bakteria....

W każdym razie lekarz na moje pytanie powiedzial ze owszem można jej dać, zaczał szukac w pamieci, ja pamiętałam tylko nazwę BRONHO VAXO ale powiedział po chwili ze nie - przepiszemy córce ISMIGEN
i teraz znowu myślę, czy jedna jest lepsza która bardziej dla córki odpowiednia, najlepsza, bo lekarz dużego doświadczenia w tej sprawie nie miał....

Z popularnych szczepionek znalazłam te:
ISMIGEN
BRONHO VAXO
Rybomunyl
LUIVAC

czy iść do innego lekarza/dac corce ismigen/ czy nic nie dawać?

będę wdzięczna za każdą opinię!

PS. A i jeszcze doczytałam ze Ismigen jest mietowy a córka nie ciepri miętowego smaku, obawiam się ze będzie wypluwała/gryzła - a własnie jak się pogryzie albo rozpuści na łyżeczce to nie traci właściwości leczniczych?


Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 26.11.13, 18:12
      Kuracje takimi szczepionkami najlepiej przeprowadzac od wiosny kiedy to nie ma tylu wirusow i dzieci tyle nie choruja.

      Moj prawie 5 latek rok temu w 1 roku przedszkola byl ciagle chory. Ciagle oskrzela, gorne drogi oddechowe, raz pluca. Ciagle kaszel, katar.
      Dostawal ISMIGEN ale to dostawal zima. Raczej nie zadzialal wogole. Ne byl regularnie brany bo byly przerwy na chorowanie wiec serie sie przesuwaly, przerywaly.

      Corka 3 latka przeszla kuracje 6 miesieczna Ribomunylem. Zaczela w w marcu a skonczyla w sierpniu. Poszla do przedszkola od wrzesnia tego roku. W przedszkolu jej nie bylo 4 dni kiedy to zlapala zapalenie spojowek razem z bratem bo w przedszkolu panowal wirus.
      Nie choruje wogole. Wiec podejrzewam ze Ribomunyl duuuuuzo nam pomogl.
      Takze ja polecam Ribomunyl
    • budzik11 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 26.11.13, 20:16
      Kiedyś chciałam zaszczepić córkę Ribomunylem - pediatra stanowczo odradziła, mówiła, że w wiekszości krajów został on wycofany/zakazany, bo wywołuje masę skutków ubocznych, w rezultacie bardziej szkodzi niż pomaga. Alergolog, do którego córka została skierowana w związku z wieloma infekcjami przepisała jej z kolei szczepionkę Echinacea Compositum SN - seria 5 zastrzyków. Nie wierzyłam w to, ale od tamtej pory (córka miała 3,5r., chodziła pół roku do przedszkola i co miesiąc chorowała) - a teraz ma 8 lat - wcale nie choruje. Najwyżej złapie jakiś katar raz w sezonie, poza tym nic. Juz prawie 5 lat smile
    • mamuniaolunia Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 26.11.13, 20:28
      Mój starszak w sierpniu zaczął przyjmować Ribomunyl i ja jestem nim zachwycona. Od września poszedł do przedszkola i do tej pory opuścił tylko 6 dni!! Nie znam się na pozostałych szczepionkach, nie wiem też jak na tą konkretną zareagowałoby Twoje dziecko, ale na moje podziałała genialnie. Tfu tfu big_grin
      • doti_2 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 26.11.13, 21:53
        na bazie doświadczeń moich bliźniaków (razem chodzą do przedszkola to i wirusy te same)
        1. rok przedszkola - chorobowa masakra, więcej w domu niż w przedszkolu
        2. rok przedszkola - chorują ale da się to opanować
        wakacje - syn Boronchovaxom, córka nic
        3. rok chorują ale sporadycznie, jak mają katar to oboje

        wniosek - szczepionka działanie ma minimalne albo żadnego, po prostu nabrały odporności.
        Dałam szczepionkę bo laryngolog nalegał, ale ja czytałam o skuteczności tych szczepionek i zmniejszenie zachorowań jest na takim poziomie jaki można osiągnąć częściej myjąc ręce i dbając o higienę.
        • zjawa1 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 26.11.13, 22:26
          Kiedys zastanawiałam się nad tym i dziekuje Bogu, ze nie zrobiłam tego dziecku!
          Takie szczepionki to idiotyzm kompletny. Chcesz uodpornić doraźnie, to niech za darmo dziecko wylize porecz w przychodni-efekt lepszy i darmowy!
      • zjawa1 Re: mamuniaolunia 26.11.13, 22:32
        Sorry, ale to sredni rezultat...
        Od września Twój starszak oposcil tylko 6 dni!
        Pytanie, czy oprócz tych 6 dni miał statystycznie-katarek/kaszelek-dodatkowo w miedzy czasie ja 50% dzieci chorych przyprowadzanych do przedszkola?
        Dla mnie to jakas abstrakcja! Mój syn od ostatniego szczepienia, a wiec od dawki blonnica-ksztusiec-tezec, ok 9/10 miesięcy nie miał nawet katarku-niewinnwj rzeczy na tym forum, to jak widać powinien być powod do dumysmile
        A w przedszkolu syfy jak zwykle panuja.
        • zjawa1 Do autorki watku 26.11.13, 22:38
          Olej takie szczepienia! To jest tyle warte co szczepienie przeciw sezonowej grypie. Na pewno Wam to nie pomoze, a może zaszkodzić! I tyle w tym temacie!
          Ja uważam, ze należy obowiązkowo szczepic na szczepienia ,,obowiązkowe" plus pneumo i to wystarcza. Reszta to bujda finansowana przez koncerny farmaceutyczne.
        • mamuniaolunia Re: mamuniaolunia 27.11.13, 20:40
          No wyobraź sobie, że nie miał. Po co ta uszczypliwość?
    • myszy80 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 27.11.13, 07:36
      Starszy syn cały poprzedni rok w przedszkolu więcej chorował niż był zdrowy. Oczywiście młodszy przy okazji to samo. W wakacje kardiolog (starszy syn jest pod stałą kontrolą) zaleciła przeróżne badania i powiedziła, żeby spróbować ze szczepionką uodparniającą. Od sierpnia zaczęłiśmy podawać Boronchovaxom. We wrześniu po dwóch tygodniach starszy zachorował na zapalenie oskrzeli. W tym samym czasie cały czas podawaliśmy szczepionkę, w październiku skończyliśmy 3-cią serię. Do dzisiaj syn miał jeszcze tylko infekcję dolnych dróg moczowych. Poza tym żadnego kaszlu, katar bardzo sporadycznie (w ubiegłym roku katar jak się zaczął we wrześniu, tak skończył w czerwcu). Jest dużo lepiej. Nie wiem czy to zasługa szczepionki, tranu czy sam się uodpornił, ale nie wydaje mi się, żeby szczepionka mu zaszkodziła.
      Co do Ismigenu, nam lekarka powiedziała, że jest to lek podjęzykowy, który musi sam się rozpuścić. Boronchovaxom rozpuszcza się w płynie i pije, dla nas było to wygodniejsze.
    • slonko1335 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 27.11.13, 20:48
      Moja przed pójściem do przedszkola brała rybomunyl. Cudownego działania nie zarejestrowałam-chorowała masakrycznie...synowi już nie podałam nie chorował specjalnie bo wychorował się zanim poszedł do przedszkola razem ze starszą, w tym roku opuścił jeden dzień.
    • alevandra Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 28.11.13, 11:03
      My braliśmy Broncho-vaxom, ale dla mnie to byla strata pieniędzy - jak chorował tak choruje nadal, nic a nic nie pomogło.
      • kina82 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 04.12.13, 00:23
        mój w pierwszym roku przedszkolnym chorował masakrycznie, łącznie z ospą, na którą był szczepiony, pół roku po ospie (bo wcześniej nie ma sensu bo się przeciwciała nie wytworzą) dostał rybomunyl, zaczęliśmy od października i do końca stycznia nie miał nawet kataru. Wcześniej przez te ciągłe infekcje wytworzyło się wysiękowe zapalenie uszu, które przez okres zażywania szczepionki (rybomunyl podaje się seriami przez 6 m-cy) nie dawało żadnych objawów infekcyjnych. Pod koniec stycznia złapał krztusiec (też był szczepiony zgodnie z kalendarzem szczepień). Potem większych rewelacji nie było aż do września, od którego to jest non stop permanentnie chory (od września 2 antybiotyki już brał+jeden miejscowy do nosa do smarowania). Lekarz zdecydował się na powtórkę szczepionki bo stwierdził, że warto co rok ale zmieniając preparat. Tym razem Bronho Vaxom, zobaczymy jak będzie bo dopiero zaczynamy.
        U nas niestety nie działa przysłowiowe lizanie poręczy w przychodni (nie tworzę sterylnych warunków w otoczeniu), hartowanie, trany - niestety dietę syn ma ubogą z różnych względów i to jest problemem, musimy się wspomagać farmaceutykami.
    • grajfrutt Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 07.12.13, 19:19
      Ja swojemu dziecku nie dawałam nic, chociaż chciałam ale lekarz mi odradził, syn w pierwszym roku przedszkola chorował, ale pediatra tweirdził że aby nabrać odporności musi przejść ileś tam infekcji, i że te 10 roku to nie jest źle. Fakt, że syn miał zazwyczaj wirusówki, schodziło na oskrzela ale wystarczały inhalacje i nie brał zbyt dużo antybiotyków. I mimo powiększonego migdała w tym roku nie choruje, nie opuścił żadnego dnia w przedszkolu, a i migdał zaczął sie obkurczać, może uda się uniknąć zabiegu (termin na luty).
      koleżanka na wszelki wypadek dała córce rybomunyl, zaczęła latem żeby przed przedszkolem zdążyć, i po pierwszym tygodniu mała miała zapalenia płuc, potem jakaś wirusówka, potem oskrzela, ostanio znowu chora, generalnie więcej siedzi w domu. Więc jej nie pomogła ta szczepionka, dodam że mała wcześniej nie chorowała, czasem jakis katarek.
    • tata.po.30 Broncho-Vaxom 10.12.13, 00:08
      W zeszłym roku Szkrab (wtedy 5-latek) dużo chorował. W tym roku jadł Broncho-Vaxom (od początku września, trzecią turę skoczył w listopadzie). Na razie nie choruje, nawet na infekcje rozkładające resztę rodzinki. Mam dostęp do specjalistycznych czasopism medycznych, pogrzebałem przed decyzją o podaniu: są wiarygodne badania stwierdzające po kuracji Broncho-Vaxomem redukcję zachorowań na nawracające infekcje górnych dróg oddechowych o ok. 45% (statystycznie).
    • 02kaja Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 10.12.13, 15:16
      z tymi szczepionkami nie miałam doświadczenia i całe szczęście. Moje dzieci były szczepione wg kalendarza, ale jak teraz wiem, co im zafundowałam w tych szczepieniach to tylko mogę dziękować, że nic im nie ma. Po co dzieciom pakować tyle świństw, zamiast dać normalnie się uodpornić - kontaktu z innymi chorymi dziećmi się nie uniknie, bo dziecka pod kloszem nie zamkniesz. Rozumiem strach przed chorobą, ale bardziej bałabym się tego co aplikuję dziecku wprost do krwioobiegu i mózgu wraz z szczepionką.
      W tej chwili nie zaszczepiłam dziecka na MMR i to jest koniec jeśli chodzi o szczepienia.
      Polecam zapoznać się z dokumentem w linku Silent epidemic cz.1,
      Silent epidemic cz.2,
      Silent epidemic cz.3,
      a przynajmniej zapoznać się z ulotką szczepionki i co ona zawiera (wraz z substancjami pomocniczymi typu konserwanty rtęciowe czyli triomersal, adjuwanty i inne świństwa).
    • aleksandra1357 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 10.12.13, 15:54
      Ja bym postawiła na naturalne uodparnianie. Mój 3-latek poszedł od września do przedszkola i nie opuścił jeszcze ani jednego dnia. Kataru też nie miał. Przez przedszkole przetoczyło się już kilka fal zapaleń oskrzeli, ucha itd., nic go nie rusza. Oczywiście każde dziecko ma inną odporność, ale moim zdaniem naturalne sposoby na odporność są bardzo skuteczne i nieszkodliwe.
      • mamuniaolunia Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 11.12.13, 09:58
        Aleksandra, ale Twój 3-latek ma starszego brata, który już go uodparniał wcześniej przynosząc z przedszkola wirusy, nawet jeśli nie chorował, więc to trochę inny przypadek. Mój młodszy też już jest hartowany w tym temaciesmile
        • aleksandra1357 Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 11.12.13, 11:12
          mamuniaolunia napisała:

          > Aleksandra, ale Twój 3-latek ma starszego brata, który już go uodparniał wcześn
          > iej przynosząc z przedszkola wirusy, nawet jeśli nie chorował, więc to trochę i
          > nny przypadek. Mój młodszy też już jest hartowany w tym temaciesmile

          Prawda. Ale starszy chorował tylko przez pierwsze trzy miesiące przedszkola. Potem już 100% frekwencji.
          • mati.pati Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 13.12.13, 13:12
            Ja na starszym próbowałam Bronho Vaxom ale efektów nie widziałam.
            Młodszy miał masakryczne problemy z uszami (kilkanaście zapaleń ucha) i u niego poskutkowała polivaccinum (krople doustne). Ale brał ją bardzo długo- z 10 miesięcy.
            Do tego dołożyłam dzieciom dietę- odstawiłam pszenicę i nabiał i skończyło się wieczne latanie z gilem smile
            Niedawno poszłam ze starszym do lekarza, a lekarz ze zdziwieniem pyta, czy to prawda że ostatnio go widział na początku 2011 smile Młodszy zaś statystycznie chyba najwięcej chodzi do przedszkola ze swojej grupy.
            • panakotka Re: szczepionki uodparniajace - Wasze doswiadczen 17.01.14, 13:53
              czy ismigen jest w formie mietowych tabletek do ssania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka