Dodaj do ulubionych

Poszukiwanie niani - koszmar

22.01.14, 17:21
czesc dziewczyny
pisze tu bo juz w sumie nie wiem gdzie mama sie "wyplakac". Od lipca 2013 mielismy swietna nianie. Placilismy jej duzo wiecej niz zycza sobie przecietne nianie, ale dla nas bylo wazne ze swietnie zajmowala sie dzieckiem. Niestety odeszla praktycznie z dnia na dzien bo musiala skonczyc pisac prace magisterska. Zaczelismy szukac nowej niani no i wlasnie tu pojawia sie problem. Jestem zalamana. Dziewczyny i kobiety (nie mamy ograniczej wiekowych) ktore przychodza do nas to jedna wielka porazka. Nie wspomne o tym ze umawiaja sie i np nie przychodza nie raczac nas poinformowac. Wiekszosc nie ma pojecia o tym ze 1,5 roczne dziecko ma jeszcze pieluche albo ze trzeba z dzieckiem wychodzic na spacery rowniez w zime.
Na 50 wyslanych ogloszen przysiegam ze zadna sie nie nadaje i nie wiem co mam juz robic. Wzielam urlop i siedze z dzieckiem i szukam i szukam. Macie jakies pomysly co jeszcze moge zrobic? nie mamy zadnej rodziny w miescie, babcie sa daleko zreszta pracuja. Zwariuje niedlugo.
Obserwuj wątek
    • calineczkafu Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 17:46
      Skądś to znam niestety... Teraz akurat mamy super nianię, ale coś ostatnio też zaczyna się "ociągać"... uncertain Jest strona niania.pl Spróbuj jeszcze tam. Próbuj szukać przez znajomych daj cynk że szukasz i niech pytają gdzie popadnie. Ja próbowałam też dać ogłoszenie na stronie mojego miasta, oprócz tego, że sama wyłapałam tych którzy się tam ogłaszali, to jeszcze sama dałam ogłoszenie. Trzeba próbować aż do skutku. I nie ukrywam, że zamontowanie chociaż jednej czy dwóch ukrytych kamer wiele spokoju by mi dało. Warto to wziąć pod uwagę, zwłaszcza, że niektóre kamery są już od ok 300 zł do kupienia. Nas czeka ponowne szukanie dla drugiego dziecka i już się boję. No chyba, że wystartujesz do żłobka...
      • gemmi18 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 21:57
        Te kamery to oczywiście po ustaleniu z nianią smile
    • sunlife44 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 18:43
      może żłobek?
      wydaje mi się że najlepsza byłaby z polecenia, może ta która od was odeszła zna kogoś?
    • ta_karola Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 19:33
      Może taką co ma już swoje dziecko w podobnym wieku i wychodzi na spacery zimą. Wiele mam nie wychodzi niestety.
    • mahogany6 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 20:26
      A może nie niania tylko sąsiadka z odchowanymi dziećmi i bez pracy? Mi się taką udało znaleźć. Co prawda musiałam parę rzeczy pokazać i nauczyć ale skoro swoje dzieci wychowała to powinna dać radę a to że nie ma wyribionej rutyny było fajne bo po prostu się dostosowała do tego jak ja chcę żeby było
    • mikams75 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 21:02
      ja kiedys tez przeprowadzalam casting na nianie i mialam podobne odczucia... miewaly pomysly typu przychodzenie do mnie z wielkim psem i trzymanie go na balkonie, bo w mieszkaniu ciasnawo bylo. Albo jedna miala pomysl z wozeniem mojego dziecka po iles godzin dziennie samochodem, bo ona ma sama troje szkolnych dzieci, ktore trzeba tu odebrac, tam zawiesc itd. uncertain Oj nasluchalam sie, az sama bylam w szoku.
      Nieslownosc, niepunktualnosc to chyba norma.
      W koncu poszczescilo mi sie, zglosila sie jedna pani, ktora sie przyznala, ze kilka lat temu w mojej okolicy pilnowala jednego dziecka. Znalam troszcze tamta mame i oczywiscie wyciagnelam referencje.Wowczas szukalam opiekunki do 6mies. dziecka.
      Na twoim miejscu poszukalabym jednak zlobka. Moja corka poszla majac prawie 2 latka ale mysle, ze spokojnie moglam ja dac wczesniej, tylko oczywiscie mialam obawy. Mysle, ze niepotrzebnie. Gdybym miala jeszcze raz zadecydowac, to dalabym dziecko do zlobka wczesniej. Moze nie w wieku 6 mies. ale 12-18 na pewno.
      • doti_2 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 21:15
        żłobek, no ok. tylko trzeba rozpracować kwestię tego kto się dzieckiem zajmie jak zacznie chorować po 3 tyg w miesiącu.
        • mikams75 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 08:28
          nie kazde choruje, na szczescie.
        • melancho_lia Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 09:08
          Nie demonizuj, nie każde choruje tyle.
          Moja córka poszła do złobka w wieku 12 miesięcy. 4 miesiące bez chorób, potem zapalenie oskrzeli, przeziębienia (tydzień była, potem tydzień w domu, tydzień w żłobku, tydzien w domu)- tak przez 2 miesiące. I od tamtej pory przestała chorować (a jeszcze ospę miała- brat z przedszkola przywlókł).
          Jak sie dba o odporność dzieci i ma rozsądnego pediatrę, który nie ładuje antybiotyków na kazde kichniecie to spokojnie żłobek jest dobrym rozwiązaniem.
    • slonko1335 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 21:42
      Podpytaj w okolicznych salonach fryzjerskich. Moja fryzjerka ma doskonała wiedzę o tym kto szuka dziecka do opieki i kto szuka tego rodzaju pracy, kto naprawi tanio pralkę i kto dobrze kładzie kafelki-ludzie siedząc u fryzjera gadają z nim, także jak są kameralne osiedlowe sklepiki to ich właściciele wiedzą co nieco o kupujących w nich.
      • tuya Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 21:50
        Tez mam panią z ogłoszenia pod lokalnym sklepem, z niania.pl jakieś dziwne się zgłaszały.
    • kondolyza Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 22:04
      ja po doświadczeniach powiem tylko jeden-żłobek i nigdy qwa więcej żadnej niani, nawet od siostry, nawet poleconej, nawet wychwalanej pod niebiosa, nawet za dwa razy tyle kasy co średnia.
      żlobek i koniec.
      • katie191 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 22:34
        zlobek zlobkiem moze i fajnie, ale do szczescia nie sa mi jego choroby potrzebne. Poza tym wydaje mi sie ze on sie nie nadaje. Od zawsze byl tzw high need baby, teraz jest uczepiony mnie i mojego meza.
        Ale z tymi ogloszeniami na osiedlach macie racje. Poki co mam same kandydatki wlasnie z niania.pl i naprawde jestem zazenowana. Po co udawac ze sie szuka pracy, skoro nawet na rozmowy kwalifikacyjne nie przyjda i nawet znac nie dadza ze nie zamierzaja przyjsc.
        Ech jest ciezko sad
        • az-82 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 08:45
          Ja mam świetną nianię właśnie z niania.pl, ale przepytałam sporo kandydatek i też reszta była żałosna.
          Gdyby teraz się okazało, że z jakiegoś powodu rezygnuje, to raczej już bym spróbowała żłobka. Dziecko dość duże, to nie to samo, co maleństwo 6 miesięczne. Może by się udało bez chorób, a jakby choróbska się powtarzały, to wtedy dopiero kolejne poszukiwania niani.
          Jak nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała. Może twoje dziecko akurat by nie chorowało. A to że uczepione rodziców, to nie znaczy, że by sobie nie poradziło w żłobku, z innymi dziećmi, nowymi zabawkami, może rodzice wcale nie byliby do szczęścia potrzebni.
    • monikamarczak.87 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 22.01.14, 22:50
      a może to kwestia stawki i niedostosowanych do niej wymagań ? Napisz coś wiecej o swoich wymaganiach i stawce jaką proponujesz ( i w jakim mieście) a może okaże się, że wymagania są zbyt wygórowane, a stawka za mała. Trudno mi uwierzyć, że na 50 niań ŻADNA nie okazała się chociażby bliska temu czego szukasz.
    • aurita Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 08:40
      > ie, ale dla nas bylo wazne ze swietnie zajmowala sie dzieckiem. Niestety odeszl
      > a praktycznie z dnia na dzien bo musiala skonczyc pisac prace magisterska.


      to nie byla dobra niania.... o pracy magisterskiej nagle sie dowiedziala? nie mogla rozlozyc pisania? co za kretynski powod!
      Moja niania musiala odejsc bo ciezko zachorowal jej maz (i wkrotce zmarl) ale nie odeszla z dnia na dzien, poczekala az znajdziemy zastepczynie dla niej.
      • katie191 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 24.01.14, 23:15
        Poprzednia niania za 7 h dziennie dostawala 1800 zl poza opieka nad dzieckiem nie miala zadnych obowiazkow nawet nie chcielismy zeby gotowala dla dziecka sami przygotowywalismy jedzenie. Czesto brala wolne dni bo musiala jezdzic do rodziny daleko, nigdy nie zmniejszylismy jej pensji chocby o zlotowke. Staramy sie aby niania miala u nas jak najlepiej.
        Poki co od 2 dni mamy nowa. Wydaje sie bardzo fajna, ale boje sie cieszyc...
    • annubis74 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 08:58
      mój sprawdzony patent na poszukiwanie niani - rozesłać wici wśród znajomych, współpracowników, dziewczyn które znasz w okolicy, sąsiadek. Najlepiej dostać nianię "w spadku" - czyli taką która pilnowala dziecko u jakichś znajomych i tam sie sprawdziła.
    • paulinus2001 Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 09:45
      Ja też miałam wydawało mi się fajną nianię, ale po miesiącu na pełny etat z moimi bliźniakami zrezygnowała. Wtedy byłam załamana. Szukałam na prędko kogoś innego. Później od sąsiadki dowiedziałam się, że ta niania wcale nie była taka fajna (ściany w bloku są bardzo cienkie) mimo że przychodziła już 3 miesiące przed moim powrotem do pracy i wydawało mi się że dobrze wybrałam. później przeprowadziłam wiele rozmów z nianiami nie wiem czy było ich 50 ale pewnie coś koło tego. Czasem 1 dnia miałam umówione 4 nianie na rozmowę z czego przyszła 1, pozostałe nawet nie zadzwoniły... Z tych co się pojawiły i tak żadna się nie nadawała. W końcu posłałam moje dzieci do żłobka bo nie miałam po prostu co z nimi zrobić. Żłobek prywatny za 2 dzieci kosztował mnie w zasadzie tyle co niania. Do tego jeszcze częste chorobowe, ale i tak nie żałuję, choć pamiętam że jak poszłam obejrzeć żłobek z mężem to mało się nie popłakałam. Tyle dzieci na 1 panią itd. Ale teraz moje dzieciaki są drugi rok w żłobku i bardzo lubią tam chodzić dlatego polecam ten wybór z całego serca.
      • una_mujer Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 11:59
        Współczuję, bo ja jeszcze pamiętam, jak szukałam niani dla mojego dziecka. Finalnie udało mi się znaleźć naprawdę świetną nianię, taką przyszywaną babcię (obie babcie mieszkają daleko), ale było trudno. Szukałam przez niania.pl
        Z rad praktycznych (które mnie ułatwiły bardzo życie):
        1) Nie podawaj numeru telefonu, tylko maila. To już odsieje część kandydatek. Owszem, młode dziewczyny chętniej odpowiedzą na maila, ale starsze panie to już tylko te, którym bardziej zależy. Ma to też tą zaletę, że możesz na spokojnie przeczytac życiorys i zrobić pierwszą selekcję.
        2) Nie umawiaj się ze wszystkimi nianiami od razu na spotkanie u siebie. Ja najpierw przeprowadzałam rozmowy telefoniczne, gdzie pytałam o podstawowe rzeczy (ogólnie doświadczenie, jakie pani ma oczekiwania, jak będzie dojeżdżać do mnie, itp). To pozwoliło mi zaoszczędzić sporo czasu, bo okazuje się, że kandydatki niekoniecznie czytaja ogłoszenie. Więc zamiast tracić godzinę na spotkanie z panią, którą interesowała wyłącznie praca do 6 godzin dziennie (a ja napisałam, że wracam do pracy na pełny etat) czy panią, która miałaby dojechać z sąsiedniej fatalnie skomunikowanej dzielnicy, bez samochodu, traciłam tylko 15 minut na rozmowę telefoniczną. Na spotkanie umawiałam się już tylko z paniami, które przez telefon wydawały się ok
        3) Zawsze (przez telefon) zadawaj pytanie studentkom, kiedy kończą studia i co mają zamiar robić dalej. Dla mnie to było pytanie "odsiewające" - skoro wiedziałam, że szukam opiekunki na prawie 2,5 roku, żadna dziewczyna kończąca studia za 1,5 roku i nie do końca wiedząca, co dalej (niektóre szczerze mówiły, że chcą wtedy pracę na etat) nie wchodziła w grę.
        4) Na spotkania przygotuj sobie listę pytań. Nawet, jak nie przejdziesz przez wszystkie, to pomoże Ci to w poprowadzeniu rozmowy.
        5) Ja pytałam np. o hobby, ulubione filmy, książki, itp. Zależało mi na niani, która nie wymieni żadnego tytułu telenoweli smile, a za to będzie w stanie podać parę ulubionych tytułów książek. Oczywiście "właściwa" odpowiedź zależy od Ciebie i Twoich upodobań. Pytałam też, jak niania ubrałaby dziecko na 0 stopni. Te, które opowiadały o 4 - 5 warstwach ubranek + kocyk, odpadały smile. Parę innych takich pytań miałam - bo jeżeli niania wewnętrznie się nie zgadza ze sposobem wychowywania dziecka przez rodziców, to trudno jej potem będzie ustalone zasady stosować.
        O takich ogólnych zasadach, typu jak się pani odnosi do dziecka, dziecko do niani, itp, to pewnie nie muszę Ci pisać.
        Życzę powodzenia!!!
    • andril Re: Poszukiwanie niani - koszmar 23.01.14, 11:59
      Witam nie wiem skąd Pani jest, ale może zastanawiała się Pani nad żłobkiem dla malucha tam wiedzą jak zmienić pieluszkę, dziecko przez obcowanie z grupą i podpatrywaniu innych uczy się szybciej wielu nowych rzeczy są oczywiście plusy i minusy takiego rozwiązania.
      serafinek.pl
      • calineczkafu Re: Poszukiwanie niani - koszmar 24.01.14, 15:24
        Z tymi żłobkami to też niestety nie wszędzie tak kolorowo. W moim mieście, nie dość że do samego miejskiego żłobka mam co najmniej 45min drogi na nogach, to jest to jedyny żłobek w mieście. Nie ma prywatnych niestety sad i okazuje się, że ponoć już ciężarne zapisują swoje nienarodzone dzieciaki na listę rezerwową uncertain Porażka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka