ichi51e 27.02.14, 09:30 Co dajecie dzieciom do picia? Od kiedy myslicie mozna dawac Herbate (czarna/zielona) Kawe(?) kawe zbozowa Kakao Napoje izotoniczne Szukam jakiejs alternatywy na spacer dla wody czy soku... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
afro.ninja Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 09:37 Dlaczego szukasz tej alternatywy? Twoje dziecko jest male i jak najdluzej trzymaj go na wodzie. Swoja trzylatke trzymam glownie na wodzie, owszem kupowalam soki, ale bardzo rzadko i ona nie do konca je pila, wiec powiedzialam- koniec, ja tego dopijac nie bede, bo nie lubie, wiec kupuje wode. Corka lubi sok, ale tylko pomaranczowy, wiec wyciskam jedna pomarancze i jest spokoj. A tak to prosi mnie o wode. Jak dziecko jest wieksze, to widzi, ze np. inne dziecko pije kubusia i tez chce, nadchodzi lato i tu juz bedzie trudniej... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 09:41 > Corka lubi sok, ale tylko pomaranczowy, no czyli ten, ktory obok jablkowego najbardziej uszkadza szkliwo. Ale to tylko jezeli siedzi sie np przed tv i popija soczek co kilka minut. Jak na raz to ok Wczoraj ogladalem program o zebach...sok pomaranczowy i jablkowy niszczy zeby w takim samym stopniu jak cola. W coli to prochnicy przyczyniaja sie cukry, a w tych sokach oprocz cukrow jeszcze kwasy. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 09:56 A banan oblepia lepiej niz cukierek. No i co z tego? Lepiej dac dziecku cole niz raz na jakis czas swiezo wycisniety sok z pomaranczy? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 14:13 na zebom bedzie to ryba... wiadomo, ze cola ma duzo cukru przetworzonegi i wogole jest to niezdrowe.. najgorzej wlasnei wziac soczek z pomaranczy na spacerek... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d alternatywa dla wody CZY soku? 27.02.14, 09:39 SOki wcale nie sa takie zdrowe, szczegolnie niezdrowe sa na zeby. Rownei dobrze mozna podawac dziecku cole. Bardzo niszcza zeby. Dla wody nie szukalbym alternatywy. Na sapcer zawsze bierz wode. Bo masz gwarancje, ze na zeby dzeicia nei bedzia dzialay zadne kwasy i cukry. A w domu..tez najlepiej wody..od beidy herbaty owocowe bez cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
quesuerte Re: alternatywa dla wody CZY soku? 22.06.14, 15:15 Po wypiciu soku wystarczy zjesc kawalek sera i problem z pH i ewentualnymi zniszczeniami szkliwa z glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 09:49 problem jest taki - moje dziecko glownie ciagle pije ludzkie mleko. I w ogole jako napoj super - swietny izotonik przekasi zdrowo przy okazji. Tylko ze potrzebuje czegos na spacer (ludzie krzywo patrza ze takie duze dziecko i piers) Woda to woda - sama woda obojetna ani wartosci specjalnie nie ma ani nie szkodzi. Sok (po za tym ze na zabki slabo) przesrywa go prawie ze natychmiast nawet jak krople dodam do wody wiec tez na spacer slabo. Krowie mleko boje sie ze skwasnieje... Kefir nie wiem czy poleje sie z niekapka. I tak teraz sie sklaniam ku napojowi izotonicznemu... Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 09:54 A musi jesc na tym spacerze? Wez mu do pudelka kawalki warzyw albo inne zdrowe przekaski (np. wafle ryzowe bez soli, nieslodzone ciastka owsiane) i niech sobie gryzie. Herbaty ziolowe (ale wybrane, niektore sa niewskazane dla dzieci) lub owocowe mu nie zaszkodza, ale po co tak malemu dziecku kawa czy izotoniki? Bez sensu wprowadzac mu niezdrowe i uzalezniajace napoje, skoro moze pic wode. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:03 Niestety tak zwlaszcza jak wezme jakies inne jedzenie - lubi popic. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:09 To daj mu wode do popicia Po co mu napoje izotoniczne? Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 09:54 Napoj izotoniczny? To moze juz kawa zbozowa poslodzona ksylitolem? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:02 no wlasnie na cos takiego mialam nadzieje. Piszac napoj izotoniczny tez by pewnie dostal wode z sola i syropem klonowym Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d no ale co masz przeciw wodzie.. 27.02.14, 14:15 dzieci ma si enapojem odzywiac? ono ma zgasic pragneinie i woda jest najlepsza. i to NIE MA alternatywy. No chyba ze herbatka owocowa BEZ dodatku cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 15:02 sama woda obojetna ani wartosci specjalnie nie ma To nie prawda, DOBRA woda jest najzdrowsza - to paliwo dla mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Napoje i dziecko 09.08.14, 18:21 Akurat paliwem dla mózgu jest glukoza... Odpowiedz Link Zgłoś
e-kasia27 Napój izotoniczny dla małego dziecka?????????????? 27.02.14, 17:15 Chcesz dziecku wątrobę i nerki rozwalić, czy tylko gospodarkę wapniowo-fosforanową zaburzyć?? Napoje izotoniczne nie są przeznaczone dla małych dzieci, tylko dla ludzi dorosłych, którzy uprawiają sport, lub ciężko fizycznie pracują do uzupełniania elektrolitów w czasie wysiłku fizycznego, lub po nim. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 28.02.14, 19:40 Nie pleć. Dodanie do zwykłej wody szczypty soli, szczypty cukru lub odrobiny miodu i soku z cytryny dla smaku już czyni z niego napój izotoniczny. Nerek ani wątroby nie rozwala. Pierwszy lepszy przepis znaleziony w necie: www.rowerowe-porady.pl/napoj-izotoniczny-domowej-roboty-jak-przygotowac/ Chodzi o to, żeby w wodzie było COŚ, co zmusi żołądek i jelita do jej trawienia, a nie tylko ma przelecieć. Czysta woda potrafi nawet bardziej odwodnić niż nawodnić. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 28.02.14, 20:38 Dokladnie to mialam na mysli (jak pisalam) myslalam o wodzie z syropem klonowym i sola np Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 28.02.14, 20:58 ale nadal nie wiem po co... twoje dziecko trenuje wyczynowo? Popijanie takiego napoju co i raz przez male dziecko (bo jak mu zasmakuje to bedzie co chwila sie dopominac o lyczka) jest szkodliwe na zeby. Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 08:31 skoro autorka napisała "napój izotoniczny" bez dopisku domowej roboty, to dla mnie jest jasne o jaki badziew jej chodzi i szczerze, to aż mnie cofnęło co ludziom do głowy przychodzi, żeby dawać dzieciom. Szukanie teraz wymówki, że chodziło właśnie o domowy jest tylko usprawiedliwieniem swojej bezmyślności. Poza tym po kiego dosypywać dziecku soli czy cukru? Dziecko nie jest wyczynowym sportowcem, więc po co dodawać sól? cukier? Woda nie "przelatuje" tylko jest wchłąniana w jelicie grubym i nie odwodni małego dziecka. Woda odwadnia? Skąd ten pomysł? To jest dziecko a nie himalaista. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 16:55 awidyna napisała: > skoro autorka napisała "napój izotoniczny" bez dopisku domowej roboty, to dl > a mnie jest jasne o jaki badziew jej chodzi (...) Szukanie teraz wymówki, że cho > dziło właśnie o domowy jest tylko usprawiedliwieniem swojej bezmyślności. To tak, jakby powiedzieć, że jak ktoś pisze "herbata" to przecież mu chodzi o napój butelkowany "Ice tea". Napój izotoniczny to cyt. Wikipedię " napoje mające na celu wyrównanie poziomu wody i elektrolitów wydzielanych z organizmu w procesie wydzielania potu, a także uzupełnienie witamin i soli mineralnych oraz w niewielkim stopniu węglowodanów". Jeśli tobie kojarzy się to wyłącznie z "badziewiem" to tylko gorzej dla ciebie. Woda nie "przelatuje" tylko jest wchłąn > iana w jelicie grubym i nie odwodni małego dziecka. Woda odwadnia? Skąd ten pom > ysł? Dokształć się, a potem komentuj. Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 22:14 budzik11 napisała: > awidyna napisała: > > > skoro autorka napisała "napój izotoniczny" bez dopisku domowej roboty, > to dl > > a mnie jest jasne o jaki badziew jej chodzi (...) Szukanie teraz wymówki, > że cho > > dziło właśnie o domowy jest tylko usprawiedliwieniem swojej bezmyślności. > > > To tak, jakby powiedzieć, że jak ktoś pisze "herbata" to przecież mu chodzi o n > apój butelkowany "Ice tea". Jak ktoś tak jak Ty, żyje na tego typu używkach to cóż... ja tam wolę się zdrowo odżywiać. Na hasło herbata, myślę o "herbacie" np czarnej fermentowanej, z resztą poszukaj sobie definicji ;p Poczytaj jeszcze co znaczy "Ice" ;p > Napój izotoniczny to cyt. Wikipedię " napoje mające na celu wyrównanie poziomu > wody i elektrolitów wydzielanych z organizmu w procesie wydzielania potu, a tak > że uzupełnienie witamin i soli mineralnych oraz w niewielkim stopniu węglowodan > ów". Jeśli tobie kojarzy się to wyłącznie z "badziewiem" to tylko gorzej dla ci > ebie. Fajnie, że się pofatygowałaś o wyszukanie definicji A czemu nie dopisałaś reszty? Cyt." W odróżnieniu od napojów energetyzujących, izotoniki maja niską zawartość cukru i w niewielkim stopniu nasycone są dwutlenkiem węgla. Napoje izotoniczne są bardzo potrzebne w trakcie uprawiania dyscyplin sportowych wymagających długotrwałego, intensywnego wysiłku, np. kolarstwo, biegi długodystansowe oraz w turystyce kwalifikowanej, szczególnie górskiej ponieważ skutecznie gaszą pragnienie i utrzymują wodę w organizmie, a także uzupełniają mikro oraz makroelementy, które są potrzebne do wydolności fizycznej i odnowy mięśni. Napoje izotoniczne dostępne są w powszechnej sprzedaży, jak i wyspecjalizowanych sklepach sportowych." To teraz sie zastanów po co dziecku tak małemu jest to potrzebne? Ja nawet jak chodzę po górach nie pije tego badziewia a nawet bym nie pomyślała dziecku dać. A dla mnie tak, kojarzy się z badziewiem, chociażby barwnik w naszym kraju dozwolony a w wielu innych zabroniony ze względów rakotwórczych, ale skoro takie lubisz i to dla Ciebie jest OK to szkoda prowadzić dyskusję na ten temat. > Woda nie "przelatuje" tylko jest wchłąn > > iana w jelicie grubym i nie odwodni małego dziecka. Woda odwadnia? Skąd t > en pom > > ysł? > > Dokształć się, a potem komentuj. no właśnie - dokształć się. I nie szukaj wiedzy w google, bo potem wychodzi Twoja "mądrość". 5 lat mgr i 2,5 podyplomówki z zakresu żywienia wystarczą mi, aby wiedzieć jakie są szkodliwe produkty i ich nie podawać. No chyba, że nie dotarł do mnie jeszcze jakiś naukowy wywód na temat korzystnego wpływu napojów izotonicznych na zdrowie małych dzieci. Jak taki masz to podrzuć link, dokształcę się bardzo chętnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 22:33 Tu np - nie pisze ze jakies super benefity ale raczej nieszkodliwe: "How safe are isotonic drinks? Q My kids and I like to have isotonic drinks even when we are not engaged in sporting activities. I would like to find out if these drinks are meant only for sportsmen and if the sodium content is high enough to have an effect on our kidneys if consumed regularly. A To better discuss this topic, we should understand what isotonic drinks are meant for. These drinks contain glucose, electrolytes and fluids and are formulated to restore what the body loses during physical activity. Generally, sport drinks taste good and make you want to drink more. The carbohydrates that the drinks contain help maintain blood glucose levels and delay fatigue during events lasting longer than an hour. The sodium content in these drinks are generally isotonic (balanced with the body's normal levels of sodium) so it may not be high enough to cause any kidney trouble. Hence, the drinks are safe for kids and adults to consume. There is probably no need to consume these drinks when not exercising. Though the sugar content is much lower compared to regular sodas, alternatives like fruit juices or plain water may be a better choice. DR KELVIN CHEW Sports physician and consultant at the Singapore Sports Medicine Centre, a subsidiary of Singapore Medical Group in partnership with Changi Sports Medicine Centre" Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 22:44 Tak, dziękuję za takie bezpieczeństwo. Masz pierwszy lepszy z brzegu Zgodnie z sugestią jednego z czytelników przyjrzałem się jednemu z kilu dostępnych na rynku napojowi dla sportowców. Napój ten ma nawadniać organizm lepiej niż woda i polecany jest osobom o zwiększonej aktywności fizycznej. Do oceny trafił napój POWERADE XION o smaku mango. Skład napoju: woda, dekstroza, fruktoza, kwas: kwas cytrynowy, składniki mineralne: chlorek sodu, cytrynian potasu, chlorek magnezu, chlorek wapnia i fosforan potasu, aromaty, stabilizatory: guma arabska i estry gliceroli i żywicy roślinnej, substancje słodzące: acesulfam K i sukraloza, barwniki: żółcień chinolinowa i błękit brylantowy FCF. Producent również ostrzega że żółcień chinolinowa może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci. Fruktoza (patrz też syrop glukozowo-fruktozowy) - spożywanie dużych ilości produktów zawierających fruktozę powoduje szybkie tycie i chroniczną otyłość gdyż fruktoza nastawia nasz organizm na produkcję tłuszczu, co najgorsze tłuszczu wokół naszych narządów. Ponadto syrop potęguje apetyt i stałe poczucie głodu, jest podejrzewany o powodowanie cukrzycy typu 2, podwyższa poziom złego cholesterolu LDL, może zwiększyć możliwość wystąpienia zespołu jelita drażliwego jak również zaćmy cukrzycowej. E 414 - guma arabska - naturalnie pozyskiwana z afrykańskiego drzewa Acacia senega, stosowana w wielu rodzajach produktów jako zagęstnik, emulgator czy stabilizator. Substancja zaliczana do nieszkodliwych jednak zbyt duże spożycie może powodować wzdęcia, wysypki czy pokrzywki. E 950 - acesulfam K -syntetyczny słodzik, dopuszczalna dzienna dawka to 15 mg na kg masy ciała, co najważniejsze jest uważany za nieszkodliwy ale niektórzy naukowcy twierdzą, że testy bezpieczeństwa nie były prawidłowo przeprowadzone i konieczne jest dalsze badanie. Znalazłem informację że spożywany w nadmiernych ilościach może prowadzić do białaczki, chorób układu nerwowego, raka płuc czy raka piersi !!!! E 955 - sukraloza - słodzik niedostarczający kalorii do organizmu, sam w sobie nie jest niebezpieczny ale rozkłada się w organizmie na toksyczne chloroglukozę i chlorofruktozę. Podobną są one niebezpieczne ale w większych ilościach niż spożywane przez człowieka. Nadmierna ilość może powodować kurczenie się grasicy, powiększenie nerek i wątroby. E 104 - żółcień chinolinowa - syntetyczny żółty barwnik, stosowany w napojach, lodach, galaretkach czy cukierkach. Dopuszczalne dzienne spożycie wynosi 10 mg na kilogram masy ciała. Nadmierne spożycie może powodować nadpobudliwość (o czym ostrzega producent na opakowaniu), pokrzywkę, zaczerwienienia skóry, wysypkę oraz wzmagać astmę. UWAGA. Żółcień chinolinowa jest oskarżana kancerogenność czyli przyczynianie się do choroby nowotworowej !!! E 133 - błękit brylantowy FCF - syntetyczny niebieski barwnik stosowany przy produkcji napojów, produktów z żelatyny, płatków śniadaniowych, deserów i kremów do ciast a nawet groszku konserwowego. Dopuszczalne dzienne spożycie wynosi 12,5 mg na kilogram masy ciała. Efekty niepożądane np. reakcje alergiczn, nasilenie astmy czy pokrzywki występują raczej rzadko. Nie ma zdecydowanego głosu co do jego rakotwórczości, według jednych instytucji nie jest czynnikiem rakotwórczym dla ludzi, według innych natomiast wykazuje niejednoznaczne działanie rakotwórcze. Ze względu na brak konkretnych informacji i samo podejrzenie o rakotwórczość zdecydowanie odradzam spożywanie produktów zawierających błękit brylantowy. Podsumowując napój POWERADE XION o smaku mango muszę niestety uznać za produkt NIEBEZPIECZNY dla zdrowia. Przyczyną tego jest zastosowanie sztucznych słodzików oraz podejrzanych, nie do końca przebadanych barwników. Biorąc to pod uwagę, wolę nawadniać się (jak sama nazwa sugeruje) wodą a nie wodą z niebezpieczną chemią. Osobiście odradzam spożywanie ale postaram się poszukać w sklepach czegoś o podobnym działaniu i nieskażonego chemią. Kurcze , z taką ilością chemii to on się musi w nocy świecić. Owszem jak zrobisz w domu to nie masz tego, ale ja nadal nie rozumiem po co sól i cukier dosypywać? W podanym artykule jest napisane, że dla sportowców. A, że bezpieczny dla dziecka, owszem ten w domu robiony nerek mu nie rozwali jeśli się napije raz w miesiącu. Ale na spacery to chyba codziennie chodzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 23:10 Gdybys przeczytala co napisalam chcialam mu sama zrobic napoj izotoniczny z wody soli i sypopu klonowego. Dobrze ze chociaz waz ctrlc na tych studiach nauczyli skoro z czytaniem nie wyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 01.03.14, 23:16 Ha ha ha, ta co we wcześniejszym linku również zastosowała kopiuj - wklej ;P bosze... i po co te uszczypliwości? Uwaga cytuję Cię:Co dajecie dzieciom do picia? Od kiedy myslicie mozna dawac Herbate (czarna/zielona) Kawe(?) kawe zbozowa Kakao Napoje izotoniczne Szukam jakiejs alternatywy na spacer dla wody czy soku... Gdzie tu napisałaś, że chciałaś sama zrobić? bo czytać ze zrozumieniem mnie nauczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 02.03.14, 14:31 awidyna napisała: > 5 lat mgr i 2,5 podyplomówki z zakresu żywienia wystarczą mi, aby wiedzieć jaki > e są szkodliwe produkty i ich nie podawać. No to 7,5r. zmarnowane, bo nawet nie nauczyli cię tam czytać ze zrozumieniem. Napisałam bowiem (dużo przed twoimi "mądrymi" wywodami): budzik11 napisała: > Izotonik dziecko jak najbardziej może pić, zwłaszcza jak biega i intensywnie si > ę poci bo nawadnia lepiej niż czysta woda, (...) Ale chyba dziecko aż tak się jednak nie poci. czyli że MOŻNA podawać napój izotoniczny (domowej produkcji, bez konserwantów i barwników i wbrew temu, co ty napisałaś, nie rozwala on ani nerek ani wątroby), ale NIE MA TAKIEJ KONIECZNOŚCI, bo żadne normalne dziecko raczej nie poci się tak, aby tego wymagało. Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Napój izotoniczny dla małego dziecka????????? 02.03.14, 16:27 Szkoda dyskutować z osobą która ma poziom wiedzy, który prezentujesz. Przykro, mi ale odpowiadam na pytania w danym wątku czyli "Napój izotoniczny dla małego dziecka?????????". Przeważnie jak czytam głupie wypowiedzi, takie jak Twoje powyższe to tych kolejnych nie czytam więc nie wiem coś tam napisała "mądrego". Poza tym cóż i tak wiesz, że mam rację i tu Cię boli ;p Żegnam. Jak się dokształcisz to może kiedyś podyskutujemy na odpowiednim poziomie, na razie nie zniżam się do podłogi Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:05 O kawe herbate i kakao pytam z ciekawisci (tzn jak myslicie kiedy mozna zaczac dawac) pamietam ze kiedys ze takie rzeczy dawalo sie w 18 urodziny Odpowiedz Link Zgłoś
romka78 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:14 kawe zbożową moje dziecko w żłobku dostawało od ok. 1,5 roku. Mój pije na spacerach wodę z sokiem domowej roboty, słabą herbate z miodem cytryną albo smakową wodę kubusia, zależy co mam. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:26 Nie bardzo rozumiem po co w ogóle karmić dziecko na spacerze. Chyba że na długo wychodzicie. Jak na 1.5-2h, to przecież może się najeść przed wyjściem i po powrocie. Moja pija tylko wodę. Kakao na razie nie mam zamiaru dawać, jak zacznie pić mleko krowie, to wtedy, ale na razie nie weźmie go do ust, mleko ma być z piersi. Herbatkę owocową/inkę/sok zacznę dawać tak samo jak i mleko krowie, jak będzie kiedyś chciała. Napoje izotoniczne są dla sportowców, nie dla małych dzieci i nie mam zamiaru dawać dziecku. Prawdziwą herbatę - jak najpóźniej, przecież zawiera kofeinę, która jest niezdrowa dla dziecka. Kawy nie będę w ogóle proponować. Jak będzie mieć lat naście, to będzie mogła popróbować, nie wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 14:19 az-82 napisała: > Nie bardzo rozumiem po co w ogóle karmić dziecko na spacerze. zeby cicho wwozku siedzialo)) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d mysle, ze nie warto dawac wogole... 27.02.14, 14:19 ja bym nie dawal, ale takie wlasnei kochane babcie wprowadzily kakao bo dziecko przeciez MUSI slodkie pic... na szczescie nie lubi kakao i pije do tej pory wode i mleko. ma 5 lat. Czasem sok... raz na miesiac...moze...czasem herbate z cytryna.. a jakis czas deomu koniecznie domagal sie coli, bo koledzy pija..dostal, wypil dwa lyki i juz mu przeszlo.. wrocil do wody. zostan przy mleku i wodzie.. chociaz wsrod wielu starszych osob to malo opularny napoj..ta woda.. a co to my zwierzeta? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: mysle, ze nie warto dawac wogole... 27.02.14, 18:06 camel_3d napisał: a jakis czas d > eomu koniecznie domagal sie coli, bo koledzy pija..dostal, wypil dwa lyki i juz > mu przeszlo.. wrocil do wody. A jakby domagal sie piwa, tez bys dal??? Dobrze ze mu " przeszlo" a jakby nie to co wtedy? Moja corka pare razy chciala cole, stanowczo powiedzialam ze to napoj dla doroslych i nie ma dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: mysle, ze nie warto dawac wogole... 27.02.14, 18:29 Piwo (gdyby nie ten alkohol) jest bardzo zdrowe :p ile witamin z grupy B! Jest najlepszym naturalnym izotonikiem po mleku ;p Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d domagal sie wina.... 27.02.14, 19:25 i dostal..i mu nie smakowalo. im bardzej czegos zabranisz tym staje sie to ciekawsze... a tak to mam z glowy i cole i pepsi i wino..piwa nie chcial, bo brydko pachnie, ale jak bedzie chcial sprobowac to dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina.... 28.02.14, 09:36 camel_3d napisał: > i dostal..i mu nie smakowalo. > > im bardzej czegos zabranisz tym staje sie to ciekawsze... a tak to mam z glowy > i cole i pepsi i wino..piwa nie chcial, bo brydko pachnie, ale jak bedzie chcia > l sprobowac to dostanie. Ty sie chlopie chyba zle czujesz... pytam jeszcze raz a jak mu bedzie smakowalo to co wtedy??? Poprostu mu dasz? Czy moze wtedy zabronisz z wielkim placzem bo przeciez raz dostal...dziecko nie rozumie dlaczego raz moze a drugi raz nie. W wychowaniu potrzebna jest konsekwencja. I sa smaki ktorych dziecko wcale nie musi znac. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina.... 28.02.14, 16:47 > Ty sie chlopie chyba zle czujesz... pytam jeszcze raz a jak mu bedzie smakowalo > to co wtedy??? to i tak musi poczekac az bedzie na tyle duze, ze mu w sklepie sprzedadza.. a ty? zabronisz i co? myslisz, ze sie ze znajomymi ngdy nie napije? nie pijesz sama? maz nie pije? >Poprostu mu dasz? Czy moze wtedy zabronisz z wielkim placzem bo > przeciez raz dostal...dziecko nie rozumie dlaczego raz moze a drugi raz nie. nie wiem jaki jest poziom intelektualny twoich dzieci, ale moje wie, ze cos nie jest dla niego jeszcze i si enie domaga. Co nie znaczy, ze nie ma prawa sprobowac. A ciekawe co ty mowsz? sama pijesz a dzeicku nie dajesz, bo co?.. a bo to dla doroslych. tym bardziej robisz z czegos zakazany owoc.. ja moglem zawsze probowac alkoholu na stole nikt nie zabranial sprawdzenia jak smakuje advokat czy likier... W > wychowaniu potrzebna jest konsekwencja. I sa smaki ktorych dziecko wcale nie m > usi znac. a czemu nie? czemu ma wiedziec, ze jednak wina nie lubi? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina.... 28.02.14, 20:02 camel_3d napisał: > > to i tak musi poczekac az bedzie na tyle duze, ze mu w sklepie sprzedadza.. > a ty? zabronisz i co? myslisz, ze sie ze znajomymi ngdy nie napije? nie pijesz > sama? maz nie pije? > To ze sie kiedys ze znajomymi napije jest jasne, ale nie teraz jako male dziecko. > nie wiem jaki jest poziom intelektualny twoich dzieci, ale moje wie, ze cos nie > jest dla niego jeszcze i si enie domaga. No wlasnie poziom intelektualny moich dzieci jest taki ze wystarczy im powiedziec ze cos jest dla doroslych i nie domagaja sie " sprobowania" > sama pijesz a dzeicku nie dajesz, bo co?. Bo to dla doroslych jest i w pelni rozumieja. > ja moglem zawsze probowac alkoholu na stole nikt nie zabranial sprawdzenia j > ak smakuje advokat czy likier... No i to byl blad... moze bys dzis tak nie bredzil... czemu ma wiedziec, ze jednak wina nie lubi? > > Bo jak je polubi majac 5 lat to mozesz miec problem... ...z nim albo z Urzedem jak kiedys powie w przedszkolu lub szkole ze tatus mu daje wino do picia! To zabronione jest przez Prawo. Przeciez na to jest paragraf...a Ty to jeszcze na forum piszesz... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla nas 28.02.14, 21:28 mamy po prostu inne podejscie.. u nas w domu akohole nie byl jakas ogromna tajemnica i nikt nie robl z tego jakiegos bog wie co dla doroslych. mielismy prawo sprobowac jako dzieci odrobine alkoholu i nikt nie mial z tym problemu. a przedszkolu? oczywiscie, ze dziecko powiedzialo, ze wie jak smakuje wino bo tata mu pozwolil sprobowac.. i myslisz, ze przedszkole zrobilo z tego scene? wogole. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 11:13 camel_3d napisał: > mamy po prostu inne podejscie.. u nas w domu akohole nie byl jakas ogromna taje > mnica i nikt nie robl z tego jakiegos bog wie co dla doroslych. mielismy prawo > sprobowac jako dzieci odrobine alkoholu i nikt nie mial z tym problemu. > U mnie w domu alkohol tez nie byl tajemnica ale jest zasada ze cos jest dla dzieci a cos dla doroslych jak np. alkohol, papierosy, narkotyki czy filmy w telewizji. A jakby chcial papierosa lub herione skosztowac to tez bys dal...bo chce skosztowac? > a przedszkolu? oczywiscie, ze dziecko powiedzialo, ze wie jak smakuje wino bo > tata mu pozwolil sprobowac.. i myslisz, ze przedszkole zrobilo z tego scene? > wogole. > To tylko sie ciesz ze miales duzo szczescia, bo moglo sie to calkiem inaczej skonczyc...nawet odebraniem dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 14:18 mysl, ze zaczynasz popadac w przesadyzmy.. zaraz zapytasz czy gdyby chcial sie polozyc pod samochod to tez bym mu pozwolil... na ochlode powiem ci, ze twoje dzeici nei beda czekaly do 18 roku z alkoholem, a jz na twoje pozwolenie na pewno nie. u nas si enie palli, nie uzywa narkotykow, wiec dziecko nie musi nas w tym nasladowac. > izji. A jakby chcial papierosa lub herione skosztowac to tez bys dal...bo chce > skosztowac? najpierw trzeba byc na tyle siurnetym, zeby przy dziecku palic i papierosa i heroine. ale skoro tak masz... > To tylko sie ciesz ze miales duzo szczescia, bo moglo sie to calkiem inaczej sk > onczyc...nawet odebraniem dzieci. kobieto..zastanow sie co ty wogole piszesz.... musialbym chyba jakas patologiczna rodzina byc.. nie mierz kazdego wedlug wlasnego otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 15:00 camel_3d napisal > kobieto..zastanow sie co ty wogole piszesz.... musialbym chyba jakas patologicz > na rodzina byc.. nie mierz kazdego wedlug wlasnego otoczenia. > > Obrazanie mnie nic Ci tu nie pomoze, a jesli uwazasz ze przesadzam to podaj mi prosze Twoje dokladne dane a udowodnie Ci ze sie mylisz!!! Jestes pod wlasciwym adresem! > Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 20:51 > > Obrazanie mnie nic Ci tu nie pomoze, a jesli uwazasz ze przesadzam to po > daj mi prosze Twoje dokladne dane a udowodnie Ci ze sie mylisz!!! Jestes pod wl > asciwym adresem! bosz..nie ma to jak ktos kto sie uzwaza za alfe i omege... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 20:58 Nie uwazam sie za alfe i omege...mam racje i ja bronie. Jakos nie chcesz tego sprawdzic. I radze Ci zakonczyc ta dyskusje bo w necie kazdego idzie znalezc i by Ci kiedys poranna poczta humoru nie popsula jak taki madry jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 22:37 nudna sie robisz..bardzo... a poczta mile widziana... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 15:06 camel_3d napisał: > kobieto..zastanow sie co ty wogole piszesz.... musialbym chyba jakas patologicz > na rodzina byc.. > > > I w tym tez sie mylisz, nie trzeba byc patologiczna rodzina...wystarczy ze mam dowody ze dajesz dziecku produkty zabronione. Jak juz pisalam, moge Ci to szybko udowodnic! Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 15:13 Wspolczuje twoim dziecia Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 15:19 ichi51e napisała: > Wspolczuje twoim dziecia Dlaczego im wspolczujesz? przeciez nawet mnie nie znasz? Tylko dlatego ze mam swoje zasady i zyje z Prawem? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 18:07 Tak. Wlasnie dlatego ze zyjesz w zgodzie z Prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 18:19 ichi51e napisała: > Tak. Wlasnie dlatego ze zyjesz w zgodzie z Prawem. ??? No chyba wiekszosc ludzi tak zyje dzieki Bogu! Ty nie??? Nie kradne, nie lamie przepisow, dobro dzieci jest moim priorytetem, jestem uczciwym czlowiekiem, czy cos w tym zlego??? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 20:55 e..tak to sobie moze kazdy napisac... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 20:54 > Dlaczego im wspolczujesz? przeciez nawet mnie nie znasz? Tylko dlatego ze mam s > woje zasady i zyje z Prawem? dlatego ze maja taka matke, ktora robi z igly widly...)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 21:11 Lepiej miec ojca co 5 letniemu dziecku alkohol daje? Niech skosztuje czy mu smakuje czy nie... paranoja. I naprawde nie prowokuj mnie bo udowodnienie Ci mojej racji stanie sie moim priorytetem i niedlugo poznamy sie osobiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 22:30 wisi mi twoja racja..i powiewa... szczerze mowiac taka matki swietojebliwe to najgorsze co moze sie trafic... A powiem ci wiecej...jakis czas temu zgodzilem sie zeby zjadl pralinke czekoladowa...z odrobina rumu..chyba.. JEZU!!! no alkoholika wychowalem... idz lepej zajmij sie czyms pozytecznym... A i do McDonalda tez poszlismy ze dwa razy.. A i w Afryce na boso po buszu biegal... wiesz..skorpiony, weze.. no na smierc wystaiwan co kroku... ech ty...matko polko... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 02.03.14, 13:55 Nie ma nic gorszego niz ludzie ktorzy z braku argumentow zaczynaja pisac glupoty o syropach i skorpionach lub zaczynaja obrazac ludzi. To bardzo brzydka cecha charakteru i wiadomo wtedy ze dyskusja z takimi ludzmi nie ma sensu. Nie wysilaj sie z odpowiedzia bo juz itak na nia nie odpisze. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 02.03.14, 17:50 nie ma nic gorszego od ludzi, ktorzy robia z igly widy i uwazaja, ze sa pepkiem swiata... powodzenia w wychownaiu...z nadziej ze twoje dzieci do 18 beda czekac z proba alkoholu...buhahahahha!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 20:53 > I w tym tez sie mylisz, nie trzeba byc patologiczna rodzina...wystarczy ze mam > dowody ze dajesz dziecku produkty zabronione. Jak juz pisalam, moge Ci to szybk > o udowodnic! o a napisze ci jeszcze coe innego, kiedy zaczyna chorowac podaje mu contramutan..takie lekarstwo. podaje sie 3 razy dziennie ...I JEST NA ALKOHOLU!! o kurde...zalamalas sie.. aha.. dozwolone jest od lat ..2 bodajze... Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 21:15 Powiem tylko IQ po swince morskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: domagal sie wina....u inne podejscie.. dla na 01.03.14, 22:31 mierzylas sobie i tak ci wyszlo? no tak..po twoich wypowiedziech mozna w sumie do takich wnioskow dojsc. Odpowiedz Link Zgłoś
lianis Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:24 Moj oprocz wody, sporadycznie soku, glownie pije miete i rooibos. Odpowiedz Link Zgłoś
baba-baba Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:37 Mój pije sok raz dziennie,swój przydział mleka i wodę.Mniej więcej raz w tyg.pije inkę (jak powie że chce to mu robię),herbatę owocową bez dosładzania.Na spacer nigdy nie biorę jedzenia ani picia.Nie zazdrości innym dzieciom, bo się bawi,biega a nie cycka soczki-sroczki,chrupie wafeleczki,owocki,warzywka w słupki a potem ma wycierane rączki nawilżaną chusteczką najlepiej w wózku przykryty kocykiem.Przepraszam ale musiałam,bo krew mnie wczoraj na placu zabaw zalała. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 10:42 baba-baba napisała: > Mój pije sok raz dziennie,swój przydział mleka i wodę.Mniej więcej raz w tyg.pi > je inkę (jak powie że chce to mu robię),herbatę owocową bez dosładzania.Na spac > er nigdy nie biorę jedzenia ani picia.Nie zazdrości innym dzieciom, bo się bawi > ,biega a nie cycka soczki-sroczki,chrupie wafeleczki,owocki,warzywka w słupki a > potem ma wycierane rączki nawilżaną chusteczką najlepiej w wózku przykryty koc > ykiem.Przepraszam ale musiałam,bo krew mnie wczoraj na placu zabaw zalała. A moja zazdrosci, ma trzy lata i podobnie jak jej kolezanka zazdrosci zwyklej wody, to moja zazdrosci jej kubusia. Moze to nie zazdrosc, a chec posiadania tego samego co wspoltowarzysz?! Efekt ten sam- jeden wielki ryk, czy o wode, czy o kubusia. Odpowiedz Link Zgłoś
sunlife44 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 11:15 mój 3 latek pije wodę z dodatkiem soku własnej roboty a wieczorem dostaje wodę. na spacer w takie dni jak teraz nie biorę nic. Jeść dostaje z pół godziny przed wyjściem tak aby mógł jeszcze skorzystać z toalety zanim się ubierzemy w kurtkę. czasem jak już strasznie marudzi że chce pić na spacerze (wychodzimy na 2 - 2,5 godziny czasem dłużej) to kupie mu kubusia play, ale w lecie już wypróbowałam sposób że w buteleczkę kubusia przelewałam mu wodę i było OK. pił to samo co inni - przynajmniej z jego punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bbuziaczekk Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 11:57 Ale lubi pic wode ? czy jak ? No bo skoro lubi to jaki problem ? Moje dzieci jak były malutkie to pily bobofruty rozciencane z woda (więcej wody niż soku) Potem Kubusie z woda. Mleko w domu do kolacji czy sniadania. Wody nie chcieli samej. Jak starszy poszedł do przedszkola to nauczyl się pic wode i w domu chciał tylko wode. Mlodsza o 22 m-ce siostra tez przerzucila się na wode. Soki przestalam kupować. Obecnie maja 5 i 3 lata i pija w 99% sama wode. Czasem dla urozmaicenia robie im herbate z zielona z cytryna ale nie zawsze chcą. Czasem tez napija się zwyklej czarnej herbaty. Do tego kakao. Kawe zbozowa pija w przedszkolu bo co ktorys tam dzień maja. Odpowiedz Link Zgłoś
agus7 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 12:08 Na spacer do picia bierz oczywiscie wode. No chyba ze ma byc cos cieplego (na wczesna wiosne jak teraz) to moze herbate owocowa albo slaba zielona czy czarna, moze byc lekko poslodzona brazowym cukrem czy miodem. Nie krytykujcie od razu brania jedzenia na spacer. Moje dziecko ma takie fazy (choc generalnie wcale duzo nie je i mocno wybiorczo) ze chocby nie wiem jak sie najadlo w domu to 5 min po wyjsciu na dwor pyta: "co masz do jedzenia?". I nie zamierzam z tego powodu wracac do domu czy tracic czasu w sklepach, bo jak wychodzimy to przewaznie na min. 2h (przy ladnej pogodzie 4 i dluzej). Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 12:33 Ja tam nie krytykuję jedzenia na spacerach jako takiego, tzn. jeśli spacer faktycznie jest długi, to jak najbardziej można zrobić przerwę na piknik. Natomiast koszmarem jest dla mnie przyzwyczajenie dziecka do tego, że spacer oznacza jedzenie, że dziecko wychodzi z domu i od razu domaga się czegoś do dziamlania i potem jedzie w wózku i cały czas kręci szczęką i przeżuwa kolejne ciastka, biszkopty, czy coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 14:28 no dla niektorych 2 godziny to jest podroz.trzeba caly prowiant zabierac. zawsze po przedszkolu ide z mlodym na plac zabaw.. duzo dzeici tam idzie..i zaczyna sie piknik.. gumowe misie, ciasteczka, pierniczki, soczki.. no cuda na kiju... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 17:52 E tam. Wiecie jak to jest miec dziecko ktore do 18mca w ogole nie daje sie wlozyc do wozka? Obecnie byle byl spokoj jestem gotowa na wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 20:42 wiem, bo moje wogole w wozku nie jezdzlo.. chusta i nosidlo. Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: Napoje i dziecko 24.04.14, 08:22 ichi51e napisała: CytatE tam. Wiecie jak to jest miec dziecko ktore do 18mca w ogole nie daje sie wlozyc do wozka? Obecnie byle byl spokoj jestem gotowa na wszystko wiem aż za, kurde dobrze dlatego od tego 18go miesiaca nie jezdzimy juz wozkiem. na poczatku dla mnie przede wszystkim bylo ciezko (i nie chodzi o noszenie dziecka czy cos, ale o przestawienie sie na tryb bezwozkowy), ale pozniej juz z gorki. i nie wyobrazam sobie teraz wozka wszedzie tachac Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 14:25 a nie mozesz po prostu profilaktycznie malej butelki (0.25l) wody zabierac? zamieast potem tego kubusi kupowac? Ja zabieram zawsze wode ze soba..i nic wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 15:04 Na spacer nigdy nie biorę jedzenia ani picia jedzenie pół biedy,ale może rozważysz zabieranie wody w lato? Bo biedne to twoje dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 12:33 Moi piją głównie wodę (gazowaną, niegazowanej nie tkną nawet umierając z pragnienia). Soki kupujemy rzadko. Kawę zbożową (Inkę na samym mleku) i kakao pili odkąd skończyli 2 lata, czyli odkąd zaczęli pić mleko krowie. Napojów izotonicznych nie piją w ogóle. Herbaty też nie, nie lubią. Czasem, ale b. rzadko - napiją się herbaty owocowej. Izotonik dziecko jak najbardziej może pić, zwłaszcza jak biega i intensywnie się poci bo nawadnia lepiej niż czysta woda, ale lepiej zrobić domowy niż kupny ze słodzikiem, aromatami i barwnikami. Ostatecznie możesz kupić tabletki do robienia napojów nawadniających typu Gastrolit czy Orsalit (są smakowe, np. truskawkowe czy bananowe). Ale chyba dziecko aż tak się jednak nie poci. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 14:21 budzik11 napisała: > Moi piją głównie wodę (gazowaną, niegazowanej nie tkną nawet umierając z pragni > enia). o kurde..a u mnei odwrotnie...gazowana kompletnie odpada..nawet pogazowana) Odpowiedz Link Zgłoś
meresanch Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 12:48 mój syn niczym nie umie sie napić jak wodą (ja zwykle też) lubi podpijać mi moje herbatki (bez cukru ale nie wszystkie) ale na spacer najlepsza jest woda Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d ichi51e - pamietaj o jednym 27.02.14, 14:22 niczym nie zalatwisz dziecku prochnicy tak szybko jak soczkami i slodkimi rzezczami na spacerze. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: ichi51e - pamietaj o jednym 27.02.14, 20:50 Skad ci te slodycze wyszly? Kabanoski je na spacerze - moje dziecko dziwne jest je tylko mieso. Na podanie ziaren czekam az mu trzonowce wyjda Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ichi51e - pamietaj o jednym 28.02.14, 16:49 zasadnicze pytanie jest: po co je? bo duzo sie rusza i jest glodne... czy z nudow, bu musi siedziec w wozku. Ta druga opcja jest gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: ichi51e - pamietaj o jednym 28.02.14, 17:15 Wagowo ok. W wozku nie siedzi bo sie nie da wsadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: ichi51e - pamietaj o jednym 28.02.14, 17:19 Mysle ze dlatego ze jest przyzwyczajony ze sie je jak ma sie na to ochote albo zmarzl wlasnie albo sie wystraszyl... W domu tez potrafi mnie zaczepiac co chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: ichi51e - pamietaj o jednym 28.02.14, 21:01 i pora to zmienic, ustalajac stale pory posilkow a na uspokojenie nerwow znalezc cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: ichi51e - pamietaj o jednym 28.02.14, 21:31 nie wiem czy to zdrowe, ze sie je kiedy sie wystraszyl. na uspokojenie nerwow jedzenie.. moje od 10 miesiaca chodzi do zlobka..i tam maja ustalone konkretne godziny posilkow. w miedzyczasie biegaja po ogrodzie i nikomu by do glowy nie przyszlo zeby dzieciom na zawolanie papu dawac.. I zadne dzeico z glodu nie umiera. MOze warto ustalic konkretne godziny posilow i w miedzyciadze najwyzej owoce.... ciagle memlanie w buzi czegos ni ejest drowe dla zebow. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 14:46 zbożową dawałam jeszcze przed 12m-c zycia herbaty sama nie piję-i tylko dlatego nie daję wypija mi pokrzywe i melise poza tym woda i co 2-3 dzień sok (kubus go) Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 16:19 ja tez nie wiem po co szukac alternatywy dla wody. Moja ma prawie 6lat i pije tylko wode, bo lubi tylko wode. I mleko lubi. Jak byla niemowlakiem to pijala czasem herbatki ziolowe zaparzane, nieslodzone. Jak chcesz podac cos wartosciowego do picia to zrob sama sok np. z marchewki, niech wypije dzieciak calosc za jednym zamachem a do popijania w ciagu dnia czy na spacery - tylko woda. I nie zaczynaj z innymi cudami... przejrzyj archiwum forumowe, co i raz pojawiaja sie rozpaczliwe watki z pytaniem jak nauczyc dziecko pic wode, jak oduczyc picia sokow czy innych slodyczy w butelkach, poczytaj o prochnicy butelkowej (ktora niekoniecznie jest od butelki ze smoczkiem). Dzieci maja sklonnosc do popijania slodkosci co i raz nie ze wzgledu na pragnienie ale slodki smak. To bardzo zgubna droga. Twoje dziecko nie potrzebuje izotonikow tylko wody na ugaszenie pragnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 17:55 Szukam alternatywy do wody bo dziecko jest przyzwyczajone ze sie piciem najada. Wode pije chetnie ale robi po chwili afere ze oszukalam Ale wymyslilam cos jeszcze lepszego - sok warzywny! Pije jak smok i jest zachwycony. Wyciskam podgrzewam i na caly spacer mam cieply. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 19:54 ale czemu ma sie piciem najadac? To juz nie niemowle. Warto powoli odzwyczajac od tego zamiast proponowac zamienniki. Podgrzewanie sokow tez jest dla mnie nieco dziwne. A sok wyciskany warzywny po jakims tam czasie (nie wiem dokladnie jakim) traci witaminy. Soki domowe trzeba od razu wypijac. Poza tym jak sie dziecko bedzie najadac piciem, to beda problemy z jedzeniem normalnego jedzenia. U nas tak bylo - corka sie opijala mlekiem (najchetniej w nocy) i miala gdzies jedzenie. Jak bedziesz "karmila" w napojach to bedzie taki niejadek co to nic nie je a jak sie podliczy kalorycznosc picia to wyjdzie dziecku duzo za duzo. Serio - przemysl dokladnie. Soki warzywne - super, ale mala szklanka dziennie to akurat bedzie, w ramach jakiejs przekaski a nie popijane non stop. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 19:56 dzicko sie piciem nie naje.. napelni sobie zoladek... zabije gnlod.. a potem woda zostanie odfiltrowana i nic nie zostnie..i co.. kolejn dawka "napoju do jedzenia". )) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d i masz babo placek... 27.02.14, 19:54 wszyscy ci pisze ze ze wzgledu na zeby dziecka na spacery bierz wode. a ty ze dziecko sie napojem najada.. TO MU KUZWA OBIAD DAJ. Czy ty idac na spacer musisz cos memlac w buzi caly czas? to czemu dziecko musi.. bo si eprzyzwyczailo.. chciesz koniecznie mu prochnice zafundowac... ale jak to sie ladnie mowi.. your brocha.... Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 20:10 Ichi, ale to już nie jest cyckowy noworodek, tylko duży chłopak, trzeba go nauczyć, że picie jest gaszenia pragnienia, a nie do najadania się! Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 20:47 E tam. Ssie jak niemowlak tylko ze na glowie albo stojac odstawi sie to bedzie jadl jak czlowiek na razie niech je jak chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 20:52 Nie miałam na myśli odstawienia od piersi, tylko nauczenie, że napoje (nie mleko z piersi) służą do gaszenia pragnienia Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 20:57 Hmmm. W tym celu faktycznie woda lepsza. i podobal mi sie tez pomysl z dawaniem obiadu - w koncu co to za problem wziac termos? Dzisiaj bylismy po za domem od 10 do 17 wiec staly posilek (albo i dwa) dobrze by sie wpasowaly Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 23:43 wszystko jedno gdzie - warto miec w miare stale godziny jedzenia, ja tez nie wiem czemu ma dziecko memlac cos ciagle (widuje takie...): Jak wiesz, ze bedziecie poza domem w porze obiadu to zapakuj jakies jedzenie i daj o okreslonej porze. My tez spedzalismy duzo czasu poza domem i wozilam zarcie. Moja jadla zimne. Jak bylo cieple to poczekala az przestygnie. Nie wozilam termosow itp. Wystarczy zapakowac cieple tak, zeby nie zamarzlo. Ale bez sensu jest podawanie plynow zeby zaspokoic glod. Piers to co innego, ale nie ludz sie, ze jak sie od piersi odstawi to sie jednoczesnie odstawi od soczkow. To dwa rozne przezwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 07:45 Ale tu nie chodzi o to co chce a co nie chce On NIE POTRZEBUJE piersi jako posiłku w tym wieku Za to jest w wieku w którym uczy się manipulacji i jak widać świetnie mu idzie bo spełniasz jego zachcianki zamiast uczyć, że są granice. To Ty decydujesz o dziecku a nie ono o Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 16:09 To twoje zdanie czy masz cos na poparcie tej tezy? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Napoje i dziecko 01.03.14, 08:22 I moje i innych-poczytaj sobie o rozwoju dziecka, o tzw. "buncie dwulatka", o zaleceniach WHO w kwestiach żywienia Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: Napoje i dziecko 23.04.14, 13:49 WHO zaleca karmienie jak najdluzej (nie podaje limitu do kiedy) w tym 6 pierwszych miesiecy TYLKO mleko z piersi. Poczytaj sobie o rozwoju dziecka, ty tez. Nie wiem, gdzie czytalas o dwuletnich manipulatorach? Podzielisz sie lista swoich lektur? Podpowiem ci, ze dzieci sa rozne i ich rozwoj tez jest rozny. Wszelkie tabelki7kalendarze wywoluja tylko stres u rodzicow, ktorych dzieci "wychodza" poza podane tam limity. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Napoje i dziecko 27.02.14, 18:23 Ulubionym napojem córki jest woda, ona po prostu kocha wodę. Później kubusia play, ale to świństwo pozwalam kupić, gdy jesteśmy na wycieczce, cały dzień poza domem. W domu czasami podaję wodę z miodem (w sezonie zimowym raczej) lub wodę z sokiem malinowej mojej mamy, czasami kupujemy sok jablkowy (pół na pół z wodą). Na gazowane napoje córka nie spojrzy, i dobrze. Kawę inkę czy kakao ma w przedszkolu, ale ni e pije. Ostatnio natomiast poprosiła o herbatę - czarną, ale lekką, odrobinę posłodzoną. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 11:57 Jak ciepło woda, jak zimno - brałam w termosie słabą herbatę owocową, normalną ekspresową, bez cukru. Nie widzę powodu zastępować wody czymkolwiek :0 Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 12:50 Córka 1,5 roku: pije tylko soki, najczęściej Bobofruty ale też z kartoników wiśniowe lub jabłkowe, bardzo rzadko herbatki dla niemowląt owocowe lub soki do rozcienczania. Córka 7 lat: pije wody smakowe, soki z kartoników jabłko, czarna porzeczka, wiśnia, soki do rozcienczania. Nie pijają herbaty, zwykłej wody, kawy zbożowej. Starsza od biedy weźmie dwa łyki kakao, częściej maślankę. Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 16:49 Ugotuj kompot. Skoro wody nie chcesz. Na pewno zdrowszy od soczków bo jest rzadszy i nie osiada tak na zębach. Naucz pić z bidonu. O napojach izotonicznych zapomnij przez najbliższe 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
matka.madzi Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 22:24 Od soczków i napojów niunie puchnom i umierajom! Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: Napoje i dziecko 01.03.14, 11:19 matka.madzi napisał(a): > Od soczków i napojów niunie puchnom i umierajom! hit tygodnia!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: Napoje i dziecko 28.02.14, 23:41 O rany, nie o napój tu idzie, ale o żarcie. Jeśli wychodzisz na 3 godziny to bierzesz wodę i banana tudzież bułę. Jeśli jesteś matką światłą, to bierzesz 10 pudełeczek: brokułki, orzeszki, ziarenka, kalarepkę itd. W czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
feronique Re: Napoje i dziecko 01.03.14, 12:50 Moja córka niespełna 3 lata. Dla niej picie = woda. Jak mówi "Chcę pić" to znaczy "Chcę wodę", a to dlatego, że nigdy nie wprowadziłam niczego innego. Coli spróbowała raz u znajomych - wzięła łyk i oddała mi szklankę, twierdząc, że niedobre. Sok owszem lubi - łyk, góra dwa. Jak jemy na mieście, to zamawiamy sobie sok na spółę i ona mi tam coś podpije, ale ogólnie trąbi swoją wodę. Jak mam herbatę (pijam głónie ziołowe i nie słodzę) i chce łyka, to daję. Jak sobie czasem zażyczy, to jej robię słabą - zazwyczaj na 2-3 łykach się skończy. Kawę zacznie pić, jak jej zacznie smakować. Na razie uważa, że jest okropna (ja pijam tylko czarną bez cukru). Kakao jeszcze nie piła. Ja się przymierzam, żeby jej kiedyś wieczorkiem podać jako miłą niespodziankę, ale jeszcze mi się nie udało. Napoje izotoniczne są dla dorosłych sportowców, nie dla dzieci i myślę, że nie należy ich podawać. Zawsze gdziekolwiek idziemy to zabieramy ze sobą wodę. Jeśli to długa wyprawa i w dodatku wypadająca w porze posiłku, to też kanapkę, pokrojonego zielonego ogórka, jabłko, banana czy coś w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d napoje izotoniczne...przepisy 02.03.14, 17:55 nie sadze, zeby to jakiemus dziecku zaszkodzilo... Przepisy: woda niegazowana (jeśli masz wodę kokosową to jeszcze lepiej), sól morska (lub celtycka lub himalajska), miód, cytryny, limonki, pomarańcze, truskawki itp. Napój cytrynowy: 1. 2 szklanki wody (lub mniej jeśli lubisz mocniejszy smak) 2. 1/8 łyżeczki soli morskiej (celtyckiej, himalajskiej) 3. 2 łyżki dobrego miodu 4. pół szklanki świeżo wyciśniętego soku z cytryny i limonki (pół na pół albo tak jak lubisz) Napój pomarańczowy: pierwsze 3 składniki bez zmian, w punkcie czwartym dodajemy 1/2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy i 1/4 szklanki soku świeżo wyciśniętego z cytryny Napój truskawkowy: w punkcie czwartym dodajemy szklankę zmiksowanych truskawek. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaslow Re: Napoje i dziecko 21.03.14, 14:33 a dlaczego alternatywy dla wody? Woda jest najlepsza, by nawodnić dziecko. Herbaty zielonej male dzieciaczki nie powinny pić, ponieważ jest w niej kofeina. Zwykła herbata też powinna zosać zastąpiona herbatkami owocowymi z prawdziwego suszu owocowego. Jeżeli dzidzia nie lubi wody to może zrobić lemoniadkę z odrobiny soku z cytryny i posłodzić miodem? Superdobre i supersmaczne są również soki świeżo wyciskane. Można wtedy miksować soczki, gdy dziecko nie przepada za którymś smakiem. Sok marchewkowy może nie smakować, ale na przykład pomieszany z jabłkowym może być totalnie niewyczuwalny Odpowiedz Link Zgłoś
baba_jaga08 Re: Napoje i dziecko 23.03.14, 18:34 Jupik to ten napój, gdzie cukier częściowo zastąpiono stewią? Nie dałabym dziecku czegoś z kofeiną, dużą ilością cukru czy konserwantów. Ale rozumiem, że dzieci mogą nie lubić wody, bo sama ją polubiłam dopiero, jak zaczęłam karmić piersią. Myślę, że żadna krzywda się dziecku nie stanie od soków czy napojów, podawanych w umiarze. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Napoje i dziecko 23.03.14, 21:36 oczywisce, ze nie ..tylko dlaczego 80% polskich trzylatkow ma juz poczatki prochnicy?? Odpowiedz Link Zgłoś
mamatomika Re: Napoje i dziecko 23.03.14, 22:39 camel_3d napisał: > oczywisce, ze nie ..tylko dlaczego 80% polskich trzylatkow ma juz poczatki proc > hnicy?? Bo w wiekszosci zarazili ich rodzice ktorzy sami majac prochnice oblizywali dziecia smoczki, lyzeczki itp...dopiero na drugim miejscu jest brak higieny jamy ustnej i nieprawidlowe odzywianie. Zapytaj dentyste... Odpowiedz Link Zgłoś
baba_jaga08 Re: Napoje i dziecko 27.03.14, 12:49 Oblizywanie smoczków jest ohydne. Pytanie ile dzieci myje zęby te min 2 razy dziennie? A ile chodzi spać bez tego, a ile w nocy coś pije/je? Gdyby higiena jamy ustnej była zachowywana, to żadne soki i napoje nie byłyby groźne dla zębów. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d nie pitoll.. 15.04.14, 19:24 > Bo w wiekszosci zarazili ich rodzice ktorzy sami majac prochnice oblizywali dzi > ecia smoczki, lyzeczki itp...dopiero na drugim miejscu jest brak higieny jamy u > stnej i nieprawidlowe odzywianie. Zapytaj dentyste... nawet gdyby rodzice oblizywali smoki i lyzeczki, ale dbali o higiene i czystosc zebow t by nic nie bylo. soczki..soczki..soczki..soczki..soczki..soczki..soczki..soczki..soczki.. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.mlynarczyk Re: Napoje i dziecko 24.03.14, 16:27 nie ma co szukać alternatywy, wszelkie napoje słodzone to nie jest dobry pomysł, woda i soki powinny wystarczyć Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d a soki? niby nie szkodza? 15.04.14, 19:26 szkodza..bardzo..szczegolnie jablkowy i pomarnczowy.. maja jeszcze kwasy, ktore zle wplywaja na szkliwo...o cukrze nie wspominajac. woda.. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: a soki? niby nie szkodza? 18.04.14, 00:28 po co wogole slodzone? stewie czy czyms inny.. po prost od poczatku do wody przyzwyczajac i tyle.. w ciagut 5.5 lat zyca mlodego na placu zaba czy na spacerze ie mialem nic innego niz woda..(wczesniej mleko) Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: a soki? niby nie szkodza? 24.04.14, 08:27 ale ten. rozumiem, ze jak im woda nie zasmakowala, to same poszly do sklepu i ten soczek czy wode smakowa zanabyły? Odpowiedz Link Zgłoś
white_mouse Re: a soki? niby nie szkodza? 24.04.14, 15:40 Dzieci w którymś momencie, np w szkole, zaczynają podejmować decyzję, co sobie kupią w sklepiku. Chyba lepiej, jak kupią taki soczek, aniżeli np colę? Odpowiedz Link Zgłoś
murwa.kac Re: a soki? niby nie szkodza? 25.04.14, 08:50 nie, nie lepiej. ani jedno ani drugie dobre nie jest i najlepiej jakby kupilo wode. a dziecko bedzie kupowalo to, czego nawyki zywieniowe z domu wynioslo. proste. Odpowiedz Link Zgłoś
white_mouse Re: a soki? niby nie szkodza? 26.04.14, 04:55 Pogadajmy za kilka lat, jak Twój syn pójdzie do szkoły. Bo w teorii to sobie można rozważać Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: Napoje i dziecko 24.04.14, 09:58 ichi51e napisała: > Napoje izotoniczne od 6 miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś