Dodaj do ulubionych

Wczesniejsze odbieranie z przedszkola

08.10.14, 10:24
Mam pytanie do mam przedszkolakow.
Moja corka, niecale 3 lata, poszla niedawno do przedszkola (Dzis dzien trzeci)
Przedszkole prywatne, czesne stale, oplata zywieniowa jest albo 100% (czyli 3 posilki) albo 0 jesli zglosze dzien wczesniej.
Zajec adaptacyjnych placowka nie prowadzila, ok, dzien pierwszy to bylo 4 godziny (zaprowadzona przed sniadaniem, odebrana po obiedzie), wczoraj i dzis poszla godzine wczesniej, na 7.30, odbiore ja znow po obiedzie, po ktorym jest mycie zebow i drzemka (2 godziny). I taki mam plan - nie ma na razie koniecznosci, zeby siedziala w przedszkolu dluzej, zwlaszcza ze w planie dnia jest spanie (ona juz przewaznie nie spi w dzien), ja mam przekonanie, ze trzylatka nie potrzebuje pelnego etatu w przedszkolu, a potrzeba kontaktu z rowiesnikami, edukacja i rozrywka (ze mna w domu jest nudno) przez 5 godzin pobytu jest wystarczajaco zaspokojona.
No i jestem zaskoczona negatywna reakcja przedszkola. Juz kiedy zapisywalismy mala, wlascicielka poinformowana, ze chce poslac dziecko tylko na pol dnia, zrobila mine pt."nadopiekuncza kwoka", i zaczela mnie przekonywac, ze robie dziecku krzywde, bo jak mi sie znudzi? wczesniejsze odbieranie, to dziecko nie zrozumie, ze mama nie przychodzi po obiedzie. A wczoraj zaatakowala mnie wychowawczyni, ze dziecko musi jak najszybciej zostac na spanie, zeby nie mieszac mu w glowie.
Juz nie wspominam o drobiazgach (ze to pierwszy tydzien w przedszkolu, ze potencjanych korzysci z drzemki w przedszkolu - w ktora srednio wierze, bo moje dziecko ciezko uspic - nie widze, ze po drzemce grupa maluchow jest laczona ze sredniakami i przypuszczam, ze przedszkole zmienia sie w przechowalnie, ze jak na razie moje dziecko nie tknelo kesa posilku wiec nie zostawie jej glodnej na dluzej).
Czy to rzeczywiscie takie niezwykle, ze takie male dziecko z matka niepracujaca, chodzi do przedszkola na krocej? Rzeczywiscie, jestem jedyna osoba odbierajaca dziecko o tej porze z tego przedszkola. Szukac innego przedszkola?
Obserwuj wątek
    • kobietka_29 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 10:39
      Doskonale Cie rozumiem. Corka chodzila do tej pory na pelen etat do zlobka i tak tez jej zarezerwowaismy przedszkole. Przed wakacjami ja stracilam prace i caly czas szukam usilnie czegos, zeby dziecko nie zostawalo tam tak dlugo bez przyczyny. Jesli tak dalej pojdzie, skroce jej przedszkole o pare godzin. U nas to zawsze jest mozliwe. Z wychowawczyniami juz o tym rozmawialam. Nikt nie robil mi wyrzutow.
      To, co opisujesz byloby dla mnie nie do zaakceptowania. Dziwne przedszkole. Ja uwazam to za zupelnie normalne i rozsadne, ze jezeli ktorys rodzic nie pracuje, to dziecko nie musi byc w przedszkolu na pelen etat. Ale skoro przedszkole jest prywatne, to na pewno potrafisz sie tez sama domyslec, o co chodzi w tym przekonywaniu Ciebie do dluzszego pozostawiania dziecka. Domyslam sie, ze czesne jednak jest zroznicowane w zaleznosci od liczby godzin? ( co to znaczy, ze czesne jest stale?) wink Na takie traktowanie mnie jak "nadopiekuncza kwoke" na pewno bym nie pozwolila. Nikomu nic do tego, jak dlugo pozostawiasz dziecko. Pozatym dziwi mnie tez brak fazy adaptacyjnej. Co to za praktyki? Nie znam zadnego przedszkola/zlobka ani niani, u ktorej nie mielibysmy adaptacji. Moze tez ze wzgledow finansowych zrezygnowali z tego. Szczerze, do takiego przedszkola, ktore jak widac, tylko patrzy na kase a nie troszczy sie o dobro dziecka i potrzeby rodzica, to bym dziecka dlugo nie posylala.
      • k_linka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:06
        Wlasnie nie chodzi o kase smile
        Place stala oplate niezalezna od ilosci godzin, za jedzenie place 11.50 niezaleznie od tego, czy dziecko je wszystkie posilki, czy bedzie obecne tylko na 2.
        Brak adaptacji tez mnie zszokowal, no ale zrobilam rozeznanie i ZADNE z okolicznych przedszkoli nie ma w ofercie - moze mozna sie dogadac indywidualnie, ale tam, gdzie pytalam nie ma ani mozliwosci zeby rodzic siedzial z dzieckiem w sali, ani zorganizowanych zajec....
    • mama-008 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 10:51
      ja pojade z innej beczki: skoro jesteś niepracująca mamą to po co w ogóle puszczasz dziecko do p-kola? zwolnij miejsce i daj je dziecku których rodzice naprawdę pracuja oboje na pełen etat i nie mają co zrobić z 3 latkiem...

      nie rozumiem takiej dziwnej mentalności - jakim cudem dostało sie Twoje dziecko do p-kola skoro jestes niepracująca??? a może jesteś samotnie wychowująca dziecko?

      w mojej dzielnicy (wawa Bielany) w tym roku była tragedia (pomijam fakt że 90% dzieci to "pół sieroty" jak się okazało) brak mejsc w p -kolu, odwołania, prośby, wizyty u Burmistrza - w koncu udało się pozałatwiac miejsca dodatkowe dzieciom które nie dostały sie w normalnym trybie..jeszcze na spotkaniach był lament i płacz że nie mają co zrobic z 3 latkiem że praca itp ...i co? przyszedł wrzesień a dzieci zabierane przez babcie/mamusie po obiadku do domku...to po co był ten lament?

      po co puszczac dziecko do p-kola tylko po to aby odpoczac poł dnia samej w domu i w spokoju wypic kawkę?
      a co mają zrobić te mamy co nie mają z kim zostawić 3 latka i muszą odesłać dziecko na 7 do p-kola i odebrac o 17??? nie mają takich dylematów ...
      • wro-tka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 10:59
        dziecko chodzi do przedszkola prywatnego. i skoro sama mama płaci to może to być jej kaprys, może chcieć odpocząć, albo mieć pragnienie aby jej dziecko miało większy kontakt z rówieśnikami.

        i cóż Ci do tego?
        nie zajmuje miejsca publicznego.
      • fasol-inka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:00
        a doczytałaś, że to przedszkole prywatne?
      • nie-matka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:02
        Nie wiem czy zauważyłaś, ale autorka posłała dziecko do prywatnego przedszkola, za m.in. większą elastyczność płaci wyższe czesne. Ja w drugiej połowie września szukałam miejsca dla mojego dziecka i dzwoniąc i chodząc po wielu prywatnych przedszkolach w żadnym nie było problemu z miejscem, a również duże miasto wojewódzkie.
      • kobietka_29 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:02
        mama-008, piszesz przedszkolach panstwowych? Bo autorka watku pisze o przedszkolu prywatnym. Skoro ja na to stac, to czemu nie? Ma do tego prawo, zostawiac dziecko chocby po to, zeby wypic spokojnie kawe i zrobic zakupy. Inna sprawa, nie wiem, jak to jest w Polsce, ale tu, gdzie mieszkam, jesli jestes zarejestrowana w urzedzie pracy i teoretycznie w kazdej chwili zobowiazana do podjecia pracy (powyzej 15 godzin/tydzien), to musisz zadeklarowac, ze masz zapewniona stala opieke nad dzieckiem, czyli przedszkole/zlobek/nianie, juz w momencie meldunku. To wszystko niestety prowadzi do tego, ze ludzie, ktorzy na prawde szukaja pracy (jak np. ja), posylaja miesiacami dzieci na pelen etat do przedszkola i wychodza z siebie, zeby dostac jakas posade, zeby to sie finasowo oplacalo, naturalnie mozliwie na pelen etat. Taka rzeczywistosc.
      • kondolyza mama-008 08.10.14, 14:08
        hej.
        tak się skłąda że ja też mieszkam na Bielanach i absolutnie nie zgadzam sie z Tobą. generalizujesz. być może w jakimś przedszkolu do którego wnioskowałaś była taka sytuacja że było trudno sie dostać, że zrobiono może jedną grupę i może rzeczywiście prech i przypadek tak chciał że zgłosiło się wiele rodzin z dużą liczbą punktów. ale nie pisz od razu że wszędzie na bielanach 90% rodziców to samotne matki.
        moja córka dostała sie do p-kola 2go wyboru z liczbą punktów 16. wystarczyło miec 4. podobnie w 3-go i 4go wyboru. w 5go wyboru i kilku innych gdzie startowali znajomi wystarczylo miec punktow 20 a wiec oboje rodzice pracujący w wawie.

        dla odwoławczych nie było problemu bo otwierało się przedszkole na cegłowskiej po przejęciu placówki od p-la niepublicznego i kazdy zainteresowany o tym wiedział i dostawał tam miejsce. nie rozumiem skąd u Ciebie tyle jadu, i jeszcze te komentarze z wizytami u burmistrza... wystarczyla standardowa sciezka odwoławcza, spokój i odrobina dobrej woli....
        albo mieliscie strasznego pecha albo wygórowane oczekiwania.
        mało tego, w wakacje udalo nam sie przeniesc córkę do blizej polozonego przedszkola i to tez w standardowej procedurze, bez łapówek, znajomosci-porpostu formularz, podanie, czekanie i spokoj.
      • julita165 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:17
        Ja myślałam że p-kola to jednak głównie placówki edukacyjne a nie przechowalnie ! Czy dziecko niepracującej matki nie ma prawa do publicznej edukacji ?! Jak dla mnie prezentujesz podejście bez sensu. Skoro już jest niestety tak że dla wszystkich chętnych miejsc w przedszkolach państwowych nie ma to już raczej skłonna byłabym zaakceptować jakieś kryterium dochodowe a nie że matka pracuje albo nie pracuje, ma rodzeństwo czy nie ma, matka samotna, z konkubentem, oficjalnym mężem, dochodzącym przyjacielem itp.
      • kotobala Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 12.10.14, 00:13
        mama-008 napisała:
        > w mojej dzielnicy (wawa Bielany) w tym roku była tragedia (pomijam fakt że 90%
        > dzieci to "pół sieroty" jak się okazało) brak mejsc w p -kolu, odwołania, pro
        > śby, wizyty u Burmistrza - w koncu udało się pozałatwiac miejsca dodatkowe dzi
        > eciom które nie dostały sie w normalnym trybie..jeszcze na spotkaniach był lame
        > nt i płacz że nie mają co zrobic z 3 latkiem że praca itp ...i co?

        To ja się grzecznie zapytam PO CO ci dziecko skoro takie trudności powoduje? Mierz siły na zamiary, nie zamiar według sił...
    • siven1987 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 10:56
      Mój chodzi do żłobka na 4h dzienni. Do zupy oto zupie wraca do domu. Żłobek prywatny nie było żadnego problemu zby odbierać małego wcześniej. Nie mamy potrzeby żeby błąd w żłobku dłużej niż do 12. Dziwne podejście przedszkola.
    • wro-tka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:02
      płacisz - decydujesz.
      nie podoba się - szukasz innej placówki.
      klient nasz pan wink

      co do spania... wiele mam już się zdziwiło, że ich aktywne maluchy w przedszkolu śpią jak zabite. inny rytm dnia, inne atrakcje, inne zasady.
      • k_linka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:10
        Oj, ja bym chciala zeby przedszkole tak magicznie zadzialalo na spanie i jedzenie. Na razie niestety nie ma efektow. Dzis pewnie znow uslysze, ze nie tknela jedzenia, a ona pod przedszkolem rozplacze sie ze jest glodna. A co do spania - widze, ze jest zmeczona, alenie moze sie wyciszyc. Wczoraj specjalnei pojechalam wozkiem, bo tak czasem usnie, ale mala zolza koniecznie chciala isc piechota, dopiero pod blokiem rozbolaly nozki....
        • wro-tka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 13:45
          moja 3 rok w przedszkolu. wszyscy jedzą na śniadanie kanapki z herbatą, kakao a moja... suchy chleb i woda. jak skazaniec.

          ale i.... je owoce, których nie jadła i uważała za obrzydliwe. nauczyło ją przedszkole.

          małymi krokami do przodu. nie od razu wsjo wink

          ps. do dziś muszę po przedszkolu robić obiad, bo najczęściej jest głodna.
    • jehanette Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:37
      Albo dziwne przedszkole, albo ja mam szczęście... moja córka chodzi do niepublicznego przedszkola, przez pierwsze 3 miesiące chodziła na pełen etat bo musiała, potem mogliśmy na 4 miesiące jej skrócić do południa - była odbierana po obiedzie i szła spać do domu - po tym czasie bez problemu wróciła na pełen etat. Przedszkole ma w swojej ofercie różne zakresy godzinowe: do 12.30, na 8 godzin, na full time, na 3 dni w tygodniu...
      Jest założona liczba dzieci na opiekunkę, jak po południu zostaje mniej to zostają dwie czy jedna nauczycielka i tyle.
      Dodam że córka nie miała dużych problemów z przestawieniem się, wręcz uważam że te 4 miesiące "połowki" b. dobrze jej zrobiły, odpoczęła, oswoiła się z miejscem dobrze, wdrożyła.
      Cały dzień dla trzylatka, jeśli nie ma takiej potrzeby, to moim zdaniem za dużo. Takiemu dziecku już mało czasu zostaje w domu.
      • jehanette Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 11:38

        Oczywiście płaciliśmy wtedy mniejsze czesne, zgodnie z cennikiem przedszkola.
        • k_linka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 12:19
          He, a nasze nie ma takiej opcji w cenniku nawet. Nieliczne z ok 16 okolicznych maja nizsza oplate uwzgledniona (sa tez przedszkola czynne od 8 do 15 np), ale inne czynniki zadecydowaly...
    • camel_3d no opiekunka ma racje:)) 08.10.14, 11:54
      mysle, ze bardziej ty potrzebujesz dziecka niz ono ciebie. Bo w fajnym przedszkolu dzieci duzo lepiej sie rozwijaja niz z mama, ktora ciagle musi wymyslac zabawy i zajmowac sie dzieckiem..a co chwile jeszcz ecos musi zrobic.
      Ja bym zobaczyl, jak dziecko sie zachowuje i czuje w przedzskolu i dopiero wtedy podjal decyzje.
      A co do drzemki. To ze dzieci nie chca spac, nie znaczy ze jej nei potrzebuja. KAZDE dzeicko potrzebuje odpoczynku i ciszy. W domu z tym jest gorzej, bo dzieci po prostu puszcza focha i sie nei polozasmile a w przedszkolu najczesciej dziala grupowy nacisk smile wszystkei sie klada to i to sie polozy.

      Ja bym poczekal i zobaczyl jak dzeicko sie zachowuje, kiedy je odbierzesz kolo 16.

      Moj mlody plakal kiedy byl wczesniej odbierany..bo reszta sie swietnie bawila.

      Ale to duzo zalezy od przedszkola. I nie badz przewrazliwiona, dyrektorka nie zorbila z ciebie kwoki..tylko jak kazda mama po prostu masz problem z rozstaniem sie z dzieckiem smile)
      • k_linka Re: no opiekunka ma racje:)) 08.10.14, 12:17
        No i moze bym poczula, ze tak macie racje, Ty Camel i panie z przedszkola, jestem kwoka... Tylko ze ja z tym dzieckiem w domu "siedze" (ktoz wymyslil takie okreslenie?) od miesiaca. Od 10 miesiaca zycia moje dziecko zostawalo z opiekunkana 7-9 godzin dziennie, wiec do bycia matka tlamszaca dziecko sie nie poczuwam.
        Moje dziecko nie placze, ze wychodzi, ale jest przygnebione, zgaszone, a inne dzieci ida wtedy spac, a nie bawic sie
        • jotka_k Re: no opiekunka ma racje:)) 08.10.14, 12:30
          Ja Ci powiem tak: jeśli faktycznie Twoje dziecko nie śpi a Ty możesz sobie pozwolić na odbieranie przed leżakowaniem to odbieraj. Po kiego grzyba skazywać dziecka na 1,5h bezczynnego lezenia ? W imię czego ? Odpoczynku ? Wystarczy 15-20 minut odpoczynku a nie 1,5h
          Jeśli mój synek, obecnie 2,5 latek, za rok dostanie się do państwowego p-la to będzie odbierany po obiedzie. Nie skażę go na leżakowanie.
      • jehanette Re: no opiekunka ma racje:)) 08.10.14, 13:30
        > mysle, ze bardziej ty potrzebujesz dziecka niz ono ciebie. Bo w fajnym przedszk
        > olu dzieci duzo lepiej sie rozwijaja niz z mama, ktora ciagle musi wymyslac zab
        > awy i zajmowac sie dzieckiem..a co chwile jeszcz ecos musi zrobic.

        Nie no, sorry, przesadzasz. Jestem pierwsza by się zgodzić, że dla 3 latka codzienność tylko z mamą (jedną osobą) w domu to za mało, że brakuje przestrzeni do rozwoju społecznego, że mama (jedna osoba) która jest z 3latkiem w relacji 1:1 przez 10 godzin minimum nie ma siły, pomysłów, energii. ALE 3latek to nadal małe dziecko, i dla niego 8 godzin to wieczność, to cały dzień, to czas trudny do ogarnięcia umysłem. Jeśli nie ma potrzeby, to pół dnia w przedszkolu i reszta czasu na luzie z mamą, czy to w domu, czy poza domem, czy na zabawie czy przy domowych czynnościach, które dzieci w tym wieku raczej lubią robić, jest dobrym rozwiązaniem. Przez te 4-5 godzin dziecko w przedszkolu zdąży się pobawić, będzie mieć zajęcia plastyczne i ruchowe, a potem w domu odpocznie (przede wszystkim psychicznie). Mimo wszystko przedszkole dla malucha to stres - poziom hałasu i chaosu, konieczność dostosowania się do reguł, nieznane jeszcze otoczenie, zwiększone wymagania w zakresie samodzielności...

        4 godziny rano to nie jest moze czas gdy wszystko da się ogarnąć co w domu trzeba zrobić, ale da się załatwić to co dla dziecka byłoby nudne albo trudne do zrobienia z dzieckiem razem, a potem można wspólnie robić inne rzeczy albo oddawać się przyjemnościom.

        K_linka, absolutnie nie jesteś przewrażliwiona ani nie masz problemu z rozstaniem z dzieckiem. Rób jak Ci serce podpowiada. Jeśli za jakiś czas będziesz chciala/musiała posłać córkę na dłużej, to zobaczysz że będzie jej znacznie latwiej!
        • wro-tka Re: no opiekunka ma racje:)) 08.10.14, 13:43
          > Rób jak Ci serce podpowiada.

          o! to to! wink
          wiele dróg prowadzi do tego samego.
    • kasik-wroc Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 12:29
      Spotkałam się z tym samym (w żłobkach/przedszkolach/klubach malucha - mam synka 2l 5m) jak chciałam synka posłać na 3-4 godziny. Pracuję trochę zawodowo w domu, a chciałam tylko żeby synek nie nudził się w domu bo uwielbia dzieci, żeby mieć trochę czasu dla siebie itp. Synek niejadek chorobliwy (w sensie jest to już rzeczywisty problem medyczny) więc nawet nie wchodziło w grę posłanie go tam na 8h bo byśmy chyba na sondzie wylądowali. Śpi w dzień nawet 2-3h więc ta żłobkowa 1h czy 1,5 h to dla niego stanowczo za mało.

      Oczywiście wszędzie problem, mimo iż i tak wszędzie wchodziło w grę tylko płacenie za min 8h. Powinni się cieszyć, ale nie - nic tylko marudzenie. Dopytywałam dlaczego. Tłumaczyli, że taki mają program, że minimum to 5h żeby program zrealizować. Ja im mówię że mi na programie nie zależy - pracuje z dzieckiem w domu, a oni że obowiązek mają. Tłumaczono mi, że przedstawienia przygotowują i jak dziecko będzie za rzadko to nie będzie przygotowane - kurde to niech gra drzewo, co to za tłumaczenia, a co z dziećmi które są 3 dni w placówce a potem 3 tyg chorują? Poza tym do tych 5h to mu miało brakować spania i obiadu - faktycznie wyedukował by się wtedy bardzo. Udało mi się jednak znaleźć żłobek, który przyjmuje synka kiedy ja chcę. Zazwyczaj prowadzę go jak np leje deszcz, jak na podwórku jest pusto, jak mają fajne zajęcia. Czasem sypia w żłobku, czasem jest cały dzień. No i w końcu znalazłam miejsce, w którym nikt mi nie robi za to wyrzutów. Co więcej, panie wiedzą że ja jestem w domu, że w każdej chwili mogę przyjechać i dziecko też to wie i zdarza się, że czasem prosi panie żeby zadzwoniły po mamę i panie dzwonią. Dzwonią też czasem do rodziców, żeby dzieci sobie z nimi porozmawiały jeśli jest im smutno. No ale oczywiście bywają takie sytuacje że rodzice z góry mówią że oni odbierać w pracy nie mogą.

      Ja podejrzewam, że chodzi im o dwie rzeczy:
      - że ktoś zauważy że twoja córa powiedzmy nie zna żadnej piosenki czy nie umie liczyć i inni ludzie nieświadomi, że ona do tego przedszkola tak mało chodzi pomyślą - ooo jakie beznadziejne przedszkole, że dziecka nie nauczyło
      - że innym dzieciom jest przykro, że one siedzą dłużej i pani im musi tłumaczyć.
      Obydwa argumenty jak dla mnie bzdurne, ale jedyne jakie mi przychodzą na myśl.
    • kondolyza Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 12:47
      k-linka
      ja mam inne przekonania niż Twoje.
      ale najpierw o przedszkolu - dziwne, dziwne i jeszcze raz dziwne. po peirwsze - nie rozumiem ich "niesprzedażowego" i anty- proklienckiego podejścia. skoro to przedszkole prywatne, to powinni być mega elastyczni i pozwalać na wszytsko, zwłaszcza że to są zachowania na rzecz dziecka, a nie przeciwko. po drugie mało sprzedażowe jest to że nie mają odliczeń, że nie rozlicza się godzinowo jak w państwowych, że nie płaci się za posiłki częściowo to jestem w stanie zorzumieć, bo przecież szykują na cały dzień, nigdy nie wiadomo komu się zamarzy wyjść do domu wcześniej.
      czyżby mieli aż tak silne przekonanie że dla dziecka lepsze jest wydłużenie pobytu? nawe jeśli, to źle o nich swiadczy takie narzucanie poglądów. zrażają do siebie klientów-rodziców.
      dziwne też to że tak naciskają. a jeszcze dziwneijsze że nie ma okresu adaptacji. napisz jakie to przedszkole, będę odradzać i ostrzegać znajomym.

      ja osobiście rozumiem Twoje dylematy. sama jestem mamą niepracującą, dobrze sytuowaną.
      posłałam dzieci do państwowego żłobka i przedszkola na bielanach właśnie. nie wiem co miała na myśli Pani która pisze poniżej że na Bielanach była taki hardcore z dostaniem się do p-la? szczerze? nie zauważyłam. owszem, córka nie dostała się do pierwszego wyboru, ale w plu 2,3 i 4 go wyboru wystarczyło mieć 4 pkt żeby się dostać. w innym 20 czyli wystarczało żeby oboje rodziców było pracujących. wiem to bo sprawdzałam wywieszone listy w każdym i było tam info o minimalnej lczbie punktów.
      ponadto udało nam się w czasie wakacji zamienić ple córki na położone bliżej metra, też bez większych trudów, po prostu złożyliśy podanie, czekaliśmy i zwolniło się miejsce bo jacyć rodzice z spod warszawy zrezygnowali z dowożenia do stolicy bo korki rano i córka wskoczyła na jego miejsce. oczywiście miała pierwszenstwo bo startowała jako zamiana miejsca już przyznanego, a nie było roszczenia o stworzenie dodatkowego miejsca.

      wracając do sedna. miałam/mam takie dylematy jak ty k-linka. czy może odbierać je wcześniej skoro jestem w domu (inny rodzaj działalności).
      ale jednak po rozmowie z pedagogami w żłobku i p-lu i po analizie ich dnia stwierdziłam że naprawdę niczemu to nie służy. dzieci się zaadaptowały bardzo dobrze, zwłaszcza syn w żłobku. mają tam posiłki, fajne, zdrowe, dużo warzyw, gotowane na miejscu. oboje mają drzemkę po obiedzie więc odbieranie ioch 12:30 oznaczałoby pęd do domu na syrenie tylko po to żeby położyć spać. albo-tak jak u Twojej córki-w domu byłaby zmęczona i nie usnęłaby, nie odpoczęła tak jak w ramach syndromu grupy w przedszkolu.
      po drzemce ok 14:30 mają podwieczorek, a potem prawie codziennie wychodzą jeszcze na dwór, więc w zasadzie odbieranie o 16 to jest nie tylko uzasadnione logistycznie ale tez służy dzieciom. bo ja w domu musiałabym gotować, szykować, spędzać czas na dworze i organizować im zabawy na publicznym, syfiastym placyku zamiast czysciutkiego żłobkowego/przedszkolnego, pełnego zabawaek, rówiesników, czystego od odchodów kocich itp...
      poza tym starsza jak sierzyzwyczai do wczesnego odbierania to bedzie problem gdy j bede miala wiecej zlecen itp...
      • jehanette Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 14:09
        > ne na miejscu. oboje mają drzemkę po obiedzie więc odbieranie ioch 12:30 oznacz
        > ałoby pęd do domu na syrenie tylko po to żeby położyć spać.

        No tak, my akurat mieszkamy 400m. od przedszkola więc powrót jest szybszy niż wykokoszenie się z drzemką w przedszkolu.

        > poza tym starsza jak sierzyzwyczai do wczesnego odbierania to bedzie problem gd
        > y j bede miala wiecej zlecen itp...

        Wtedy będzie już dobrze znać przedszkole i przestawienie się będzie pewnie mniejszą rewolucją niż pójście po raz pierwszy. Np. moje dziecko nie miało problemu większego niż powrót do przedszkola po chorobie żeby się przestawić z 4 mc pół etatu na full time.


        bo ja w domu musiałabym gotować, szykować, spęd
        > zać czas na dworze i organizować im zabawy na publicznym, syfiastym placyku zam
        > iast czysciutkiego żłobkowego/przedszkolnego, pełnego zabawaek, rówiesników, cz
        > ystego od odchodów kocich itp...


        Można przecież zrobić mnóstwo rzeczy, nie trzeba się kisić pod własnym blokiem. Nie rozumiem rodziców dla których spędzanie czasu z własnym dzieckiem jest problemem sad chętnie bym się zamieniła!
        • kondolyza Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 14:27
          jehanette napisała:

          > bo ja w domu musiałabym gotować, szykować, spęd
          > > zać czas na dworze i organizować im zabawy na publicznym, syfiastym placy
          > ku zam
          > > iast czysciutkiego żłobkowego/przedszkolnego, pełnego zabawaek, rówiesnik
          > ów, cz
          > > ystego od odchodów kocich itp...
          >
          >
          > Można przecież zrobić mnóstwo rzeczy, nie trzeba się kisić pod własnym blokiem.

          mozna. ale jeżeli odbierałabym oboje ok 15 oznaczałoby że mamy czas póki co do max do 16:30 bo wtedy młoda ma basen (2xtydzien) a młody rehabilitację więc naprawdę prościej jest zostawić je w znanym otoczeniu na te godzine dodatkowo, niż kombinować z przechodzeniem na miejski placyk, bo nawet podjechanie metrem na fajniejszy to już zajmuje czas. po co im dodatkowo podróże komunikacją miejską? żeby pozarażać się jeszcze innymi niż w żłobku i pkolu zarazkami? poza tym po 16 jestesmy już dostępni z mężem oboje, możemy wtedy odebrac każde z nas po jednym dziekcu i dzieki temu żadne z dzieci nie musi zwiedzać w kurtce innej placówki, zgrzewać się, zbierać zarazków. wiadomo o co chodzi. poza tym jeśli zakładam że zrobię co mam zrobić w domu do 14 to wychodze z domu i załatwiam-pocztę, aptekę, zakupy i dopiero jak mam wszytsko-odbieram dzieci. latem to nie problem, ale zimą wchodzenie w ubraniach, kurtkach do tych wszystkich miejsc z takim zetsawem maluchów to przede wszystkim dla nich żadna atrakcja. uważam że nic nie wygra z zabawą na świeżym powietrzu!

          poza tym za chwilę dzień się tak skróci że o 16 będzie ciemno, coraz zimniej. to nie jest czas na spędzanie czasu w "ciekawych miejscach". ciekawym miejscem jest las, zoo, ogród botaniczny, park ale to możemy robić w weekendy.
          naprawdę godzina czy dwie między 15 a 17 w trakcie której mam odebrac dwójkę, poubierać i jakoś dowlec w jakieś "ciekawe miejsce" to ten czas się kurczy i nie ma kiedy się bawić. nie mówiąc już o nastrojach dzieci o tej godzinie.

          > Nie rozumiem rodziców dla których spędzanie czasu z własnym dzieckiem jest pro
          > blemem sad chętnie bym się zamieniła!

          proszę mnie nie obrażać. spędzanie czasu z moimi dziećmi to nie jest problem ani dla mnie ani dla męża. nigdzie tak nie napisałam. wręcz przeciwnie-z mojej wypowiedzi jasno wynika że bardzo uważna jestem w odniesieniu do komfortu moich dzieci. wolę zapewnić im maximum spokoju i komfortu, poczucia bezpieczeństwa, niż szarpać się w jesienne popołudnia z jakimś odbieranie wcześniejszym za wszelką cenę które dla nich nie jest ani dobre, ani ciekawe, ani atrakcyjne, a poza tym że komlikuje wszystkim życie to jeszcze zabiera im spokojną zabawę i co najważniejsze nie miesza w głowach.
          • jehanette Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:10
            ale jeżeli odbierałabym oboje ok 15 oznaczałoby że mamy czas póki co do
            > max do 16:30 bo wtedy młoda ma basen (2xtydzien) a młody rehabilitację

            No tak, mam jedno dziecko i taka logistyka jest mi obca. Po przedszkolu robimy to na co mamy ochotę.
            Kolejny powód by nie rozmnażać się dalej big_grin
    • blaszany_dzwoneczek Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 13:25
      Moja córka przez cały pierwszy rok przedszkola jako 3-latka chodziła na pół dnia, odbierałam ją o 12.30 po obiedzie. Uważam, że gdyby była zmuszona zostawać dłużej do 16, 17 byłoby to moim zdaniem ze szkodą dla niej. Na dobra sprawę do przedszkola dorosła jako 4-latka, dopiero wtedy koleżanki, kontakt z dziećmi zaczęły być dla niej ważne.
    • osiemrazy Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 13:47
      nikt ci tu chyba nie da dobrej rady , rob tak jak sama uwazasz za słuszne sama najlepiej znasz swoje dziecko. Mysle ze paniom z przedszkola po prostu przeszkadzasz jak odbierasz córke wczesniej , Sama przez to przechodziłam z pierwszym a teraz z drugim dzieckiem ktore chodzi do złobka , slysze czasem jak dzieci płacza, jak panie krzycza ,najlepiej jak nikt nie widzi i nie slyszy co sie dzieje w ciagu dnia.
    • julita165 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 14:01
      Mój synek tez poszedł do p-kola mając niecałe 3 lata, dokładnie 2l 10 m-cy. To było w sierpniu, odnalazł sie super ale była adaptacja. Od początku mówiłam że chcę aby chodził na 5h bo uważam że tak małemu dziecku to zupełnie wystarczy. I dyrektorka całkowicie się ze mną zgodziła, też była zdania, że dla 3-latka to trudne wysiedzieć w p-kolu 8-9h. To jest również p-kole prywatne i nawet mają ofertę na pełen pobyt i pobyt do 5h bo z tego co widzę wśród najmłodszych dzieci właśnie ten skrócony pobyt ma największe powodzenie. Grupa jest mieszana 3-4 latki, 12 dzieci tak pól na pół i po 14 zostają tylko 4-latki, poza jednym chłopcem 3-letnim
      Po dwóch miesiącach pobytu syna uważam że gdyby była taka konieczność mógłby przebywać w rzedszkolu dłużej i może za jakiś czas przejdę na "pełen etat". Na razie tego nie robię bo chociaż synek już od dawna nie śpi w dzień to w okolicach 15-16 robi się marudny, potrzebuje godzinki wyciszenia i myślę, że w p-kolu byłoby mu o to trudno. Tam w ogóle nie ma spania ( i bardzo dobrze bo jak mój synek zaśnie w dzień to potem jeszcze o północy muszę go gonić do łózka ) ale po obiedzie o 13 jest pół godziny odpoczynku i słuchania bajek. Dla mnie to zła godzina, synek chodzi na 9 więc wstaje o 8.30 i koło 13 to dla niego za wcześnie na odpoczynek.
      • jehanette Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 14:14
        Od początku mówiłam że
        > chcę aby chodził na 5h bo uważam że tak małemu dziecku to zupełnie wystarczy. I
        > dyrektorka całkowicie się ze mną zgodziła, też była zdania, że dla 3-latka to
        > trudne wysiedzieć w p-kolu 8-9h.

        No właśnie ja też co rozmawiam z opiekunką, nauczycielką czy inną osobą pracującą z małymi dziećmi to słyszę to samo. Że dla takiego 3/4 latka 8-9h to bardzo dużo. Że dzieci są zmęczone. wiadomo jak trzeba to trzeba, ale jak można inaczej...?
        • siven1987 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 14:28
          U nas tylko pani sugerowała ze może lepiej żeby zostawał do tej 14 bo i tak za to płacimy a on jeszcze zje drugie danie, ale powiedzieliśmy ze nie i dziękujemy i już. U nas są bardzo fajne panie i taki ten żłobek rodzinny dlatego mi sie podoba. Mój młody jest jedyny odbierany tak wcześnie, ale pozostałe dzieci nie maja z tym problemu. A mały sie nauczył ze po zupie mama przychodzi i czeka na odebranie go. Na spanie czy dłuższy czas zacznę go zostawiać pewnie dopiero po wakacjach. Będzie miał, 2l9m to i będzie więcej rozumiał niż teraz.
    • ta_karola Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:12
      Nic dziwnego. Mam parę koleżanek wysyłających dzieci na krócej z tych samych względów i żadna z nich nie skarżyła się na takie nieprofesjonalne zachowanie personelu. Ja zmieniłabym przedszkole, zajęcia adaptacyjne również powinny być.
      • kropkaa17 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:45
        Ja niepracujaca i syn w pkolu od 8 do 15.30-16.
        Przewazyzla kwestia odleglosci, jak musialam go odbierac o 13 to myslalam ze padne, o 9 bylam w domu po 11 juz musialam wychodzic po niego, ciezko bylo cos zaplanowac.
        Przy dluzszym pobycie zawsze jest komu go odebrac przy okazji.
        Inna sprawa ze jak w domu nie spal tak tam tqk wiec na dobre mu to wyszlo.
        • kondolyza Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:51
          no właśnie ja mam te same odczucia co Ty kropka-po 9 w domu, jakis obiad, sprzatanie, a jak chcialam na trening na silownie to juz czasu brakowałoby. odebrac o 13, bedzie marudzic jeczec, po 15 trzeba po mlodego do zlobka, bo jego absolutnie nie ma sensu odbierac o 12:30 ze starsza bo ona mu w domu pospac nie da.
          potem o 15 odebranie drugiego-owszem bywaly fajne popoludnia do 18 na dworze, ale coraz trudniej o to bo jednak jesien, coraz zimniej, dni krótsze...
          widze ze to wczesniejsze odbieranie to jest mieszanie im w ich spokoju, zakłócanie porządku do którego przywykły. nie ma to sensu, a w domu tylko nuda, jęki..
          • julita165 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:59
            Bo wg mnie to trzeba jeszcze ustalić co rozumiemy pod pojęciem wcześniejszego odbierania. Jeśli dziecko chodzi na 8.30/9 a miałoby wychodzić o 12.30/13.00 to można spróbować zostawiać do 15/15.30 i pewnie nie będzie to wielki problem. Natomiast p-kole w godzinach 8-17/17.30 to zupełnie inna bajka
          • kropkaa17 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 16:06
            A no wlasnie. Ja wracalam, szybki obiad, sprzatanie i juz trzeba wychodzic. Cora akurat rok skonczyla, tu drzemka akuray wypadla. Potem 2 h wyjete z zyciorysu: z wozkiem do pociagu 20 minut, pociagiem, jeszcze 10 minut od. Potem taka sama droga powrotna. Pogoda mie zawsze ladna.
            Przetrwalam miesiesiac w ramach adaptacji i z ulga zaczelam zostawiac dluzej.
            Mlody tam sobie pospal, zregenerowal sie i wieczorem mial dobry humor i checi na zabawe. W tym czasie mlodsza w domu miala 2-3 h niezakloconej niczym drzemki.
        • kropkaa17 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 15:56
          Acha, przedszkole ma 2 opcje cenowe: pobyt 5-godzinny i caly dzien. Zauwazylam ze po tych 5 h tylko kilkoro dzieci jest odbierqnych.
    • budzik11 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 16:07
      Większość osób, które mogą odebrać dziecko wcześniej, tak właśnie robi, zwłaszcza, że te 5 godzin jest nieodpłatne, a potem trzeba płacić. Ja przez pierwszy miesiąc w przypadku każdego dziecka też odbierałam je po obiedzie, to taki miesiąc na aklimatyzację. Potem zostawali już na cały dzień, bo lubili przedszkole. Nikt nigdy się nie dziwił ani nie protestował.
    • aamarzena Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 19:43
      Dziwne to twoje przedszkole.
      Moja poszła mając 2,5l. najpierw kilka dni ze mną (wychodziłam na coraz dłużej), potem sama na pół dnia - wybierałam ją po zupie. Po jakimś czasie sama chciała zostawać dłużej. Teraz, po roku, zostaje od 8-9 do około 14-15. Jak mam więcej pracy to zostaje dłużej bez problemów. Czasem też sama chce zostać dłużej.
      Dla 3-latka te 5-6 h to wystarczająco na socjalizację, a po południu mamy czas na wspólne zbieranie kasztanów czy spacer po parku lub łąkach, albo młoda spotyka się z koleżankami z sąsiedztwa na placyku pod blokiem, albo odwiedzamy któregoś z dziadków czy robimy coś razem w domu. Po 17 wraca mąż, więc czas leci na kolację, kąpiele, usypianie młodszego dziecka - poza tym wszyscy już trochę "padnięci" po całym dniu.
    • betty842 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 20:32
      Ja jestem matką pracującą (ale mam bardzo elastyczne godziny pracy i często pracuję w domu) i mój syn w przedszkolu jest 5-6h. On sam bardzo chce zostać na podwieczorek,który dzieci dostają 14.15 ale jakoś mi się to nie widzi bo musiałabym go odbierać ok 14.30. Starszy syn chodzi do szkoły i chociaż dwa razy udaje mi się ich odebrać razem (13.20) a w pozostałe dni starszak kończy lekcje o 11.25 i wtedy młodszego odbieram ok 13.00 bo starszak już jest stęskniony i prosi żeby już po młodego jechać. Widzę po młodym,że on bardzo chętnie zostawałby i do 15.00 w przedszkolu ale po pierwsze nie czuję takiej potrzeby a po drugie jakoś by mi było żal że młody większość dnia spędza w przedszkolu zamiast pobyć też ze mną i pobawić się z bratem.Tak więc jesli nie czujesz potrzeby żeby mała zostawała w przedszkolu dłużej to jej nie zostawiaj i nie zwracaj uwagi na to co mówią panie.
      • 3-mamuska Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 08.10.14, 23:47
        Zabieraj dziecko wczesniej i tyle.
        A pani powiedz ze to ty jestes matka i ty decydujesz, ucinaj rozmowę nie daj sobie wejsc na glowe.

        Uważam źrodła 3-latka 4-5 godzin to wystraczającą ilosc godzin.
        Pozniej zobaczysz czy dziecko samo nie bedzie chciało zostawać dluzej.

        W UK wszystkie 3 latki chodzą na 3 godziny darmowe, i to jest świetne rozwiazanie.
        Sa oczywiście przedszkola gdzie mozna dopłacić i zostawić dziecko jesli rodzice pracuja. Lub odbiera opiekunka/babcia.
    • anus85 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 09.10.14, 21:45
      Ja też chyba pierwsza odbieram córkę z przedszkola. W zasadzie jeszcze w trakcie leżakowania. Ale ona juz nie śpi w przedszkolu, niemniej dobrze jej robi taki odpoczynek przy kołysankach. Regeneruje sięsmile Omija ją podwieczorek, w związku z tym zabiera go do domu, chyba że jest budyń czy coś takiego, czego nie da się spakować.
      Też myślałam, żeby dać ją na 5 godzin(dużo taniej) ale pięciogodzinne grupy są u nas tylko po południu 14-19.
      • anus85 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 09.10.14, 21:58
        I nie bierz sobie do głowy komentarzy typu"skoro nie pracujesz, to po co dziecko do przedszkola???"
        Twój wybór, Twoje dziecko, Twoje pieniądze. Ty płacisz parę stów na przedszkole i jest to krytykowane, ktoś inny taka sumę wydaje na papierosy plus alkohol na weekendowe imprezy i jest ok. Mam nadzieję, ze wiesz o co mi chodzi.
        • kremka2014 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 11.10.14, 22:08
          Świetnie,że puszczasz dziecko do przedszkola,świetnie,że odbierasz po 5h. Tyle wystarczy na socjalizację, odpoczynek dla Ciebie,zalapanie przez dziecko odporności i samodzielności. Nie daj sobie wmówić nikomu,że cos w rzeczonej kwestii robisz źle. Dzieciństwo jest tylko jedno,a taka sytuacja,ze Ty pobedziesz z dzieckiem troszkę w domu to super dla jej rozwoju. Dziecko w placówce od 6 do 17 to barbarzyństwo. Jeśli ktoś pracuje- wiadomo,ale jeśli nie? To po jakiego czorta????
          • mamatin Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 13.10.14, 18:56
            Popieram kremke w 100%.
    • nombrilek Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 12.10.14, 08:52

      Poslij do normalnego państwowego
      • kasik-wroc Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 13.10.14, 07:49
        > Poslij do normalnego państwowego

        A prywatne przedszkola nie są wg twojego mniemania "normalne"?

        Poza tym co to ma do rzeczy? Może rozwiniesz temat? Po co ma posłać do państwowego? Bo Szanowna Pani tak powiedziała i koniec?
      • jehanette Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 20.10.14, 15:14
        Taaa bo to zawsze jest kwestia wyboru, prawda.
    • mamatin Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 13.10.14, 18:53
      brak zajęć adaptacyjnych, utrudnianie wcześniejszego odbierania - czyli nie lubią rodziców kręcących się po przedszkolu w nieprzewidzianych porach.
      Rodzic w przedszkolu to wróg nr 1. Znam to.
      • gkoz Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 16.10.14, 19:27
        odbieram wcześniej dopóki mogę, przedszkole państwowe, nikt nie protestuje, dziwne to przedszkole, chyba bym zmieniła
    • aleksandra1977 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 16.10.14, 20:44
      moze przedszkolanki uwazaja, ze to wczesniejsze odbieranie dziecka w jakis sposob pozbawia je uczestniczenia w zajeciach w przedszkolu, poznania sie z rowiesnikami, poznania trybu zycia w przedszkolu? Wbrew pozorom po poludniu dzieci tez maja wiele ciekawych zajec, wychodza na podworko, nikt ich przeciez nie zostawia, by same sobie zorganizowaly sobie rozrywke.
      Mam wrazenie, ze najbardziej obawiasz sie nie tego, ze dziecko bedzie w przedszkolu powiedzmy do 15-15.30, a tego, ze bedzie mialo drzemke, ktorej w domu nie ma. Moze sie zdziwisz, ale naprawde spora grupa dzieci, ktorych rodzice zarzekaja sie, ze "moje dziecko w dzien nie spi", korzysta z tej chwili wyciszenia sie, czy mozliwosci przespania sie. Przeciez nikt nie zmusi dziecka do tego, zeby zasnelo kamiennym snem, jesli akurat nie ma na to ochoty. Lezakowanie moze sprowadzac sie np. do sluchania bajki, czy muzyki.
      Nie, nie jestem zwolenniczka tego, zeby dziecko spedzalo po 12 godzin w przedszkolu, ale jednoczesnie dalabym szanse dziecku na to, zeby mialo czas na poczucie sie przedszkolakiem.
      Ja mam 2 dzieci. W przedszkolu syn jest w przedszkolu prywatnym od 9.30 do 15.30. Starsza corka tez tyle byla mimo, ze ja pracuje w domu i mam mozliwosc odbierania dziecka np. w poludnie. Poczatkowo zostawaly na 4 godziny, ale szybko okazalo sie, ze w przedszkolu jest ciekawie, ze chca sie bawic, ze chca byc z rowiesnikami. Moje przychodzenie tuz po obiedzie czesto konczylo sie smutkiem i zawiedzina mina "mamo? juz musze isc do domu?".
    • 0wiolcia0 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 17.10.14, 10:20
      Ja też jestem zdania, że skoro płacisz to żądasz i koniec. Uważam że skoro Cię atakują i kręcą nosem to muszą mieć coś do ukrycia. Ja bym poszukała innego przedszkola, które współpracuje z rodzicami, a nie przechowuje dzieci.
      Mój syn poszedł do państwowego przedszkola jako niespełna 3latek, było mu bardzo ciężko, płakał przez cały czas nie podejmował zabawy itp. Po 2tygoniach nic się nie zmieniało i pani dyrektor sama zaproponowała że może spróbujemy zmniejszyć czas, a później stopniowo wydłużać, bo żal dziecka które się męczy każdego dnia przez 5h. Po miesiącu chodzi już na 5h i jest ok. Piszę ten przykład dlatego, żeby pokazać, że nawet w państwowym przedszkolu nauczyciele współpracują z rodzicem i starają się wykonywać pracę tak żeby była z korzyścią dla dziecka. Nie rozumiem podejścia w tamtym przedszkolu i szukałabym czegoś innego.

      Złośliwe komentarze dotyczące chodzenia dziecka do przedszkola państwowego na 5h sobie darujcie, bo od stycznia idzie na 9h
    • nowamama2 Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 19.10.14, 07:22
      Moim zdaniem sytuacja wyglądała tak zapisalaś dziecko na pełen etat czyli na 8 godzin i od razu wiedziałąś że bedziesz odbierała wcześniej ( ale o tym nie powiedziałaś). Tu piszesz inaczej... Przedszkole jest PRYWATNE wiec właścicielka chce przede wszytskim ZAROBIĆ ( los twojego dziecka ma gdzieś) wiec ze strony biznesowej jej sie nie dziwię. Mnie zastanawia zdanie nauczycielki... moze rzeczywiscie mieszasz dziecku w głowie ? Podejrzewam, że dziecko pyta się cały czas kiedy przyjdzie mama i nie ma zadnego punktu odniesienia nop. PO OBIEDZIE bo sobie przychodzisz o różnych godzinach.
      • aamarzena Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 23.10.14, 10:33
        Ale jakie więcej zarobić? Przeczytałaś post startowy? Autorka płaci tyle samo niezależnie od tego czy dziecko jest w przedszkolu 2 czy 10 godzin.
    • pruszkowianka Re: Wczesniejsze odbieranie z przedszkola 19.10.14, 12:27
      olej wychowawczynie, słuchaj siebie i tego co Ci pasuje, jak Ci jest wygodniej i co uważasz za słuszne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka