frijka
23.10.14, 13:22
Mój 21 m synek ostatnio mi zachorował. Przez dwa dni katar nie pozwalał mu spać (jakieś 6 dni temu). Przy kichaniu schodził - tylko przy kichaniu. Synek nie da sobie odciągnąć, smarkać nie bardzo umie. Podaje nasivin, raz dziennie inhalacje z soli fiz., psikam tantumem gardełko, czasem pokasłuje, ale sporadycznie. Daje witaminę c i łyżeczkę miodu codziennie. Obecnie wciąż ma katar nie jakiś duży, ale czasem bulgocze mu w nosku, po inhalacji nieco schodzi.
Moje pytanie dotyczy ile taki katarek może trwać? U nas masa dzieci chorych, nie byłam u lekarza bo ten, od razu daje pulneo albo inne lekarstwa, a chyba nie jest tak źle. No i w przychodni to już w ogóle same bakterie. Jak długo podawałyście nasivin? Mogę tak jeszcze przeczekać bez lekarza?