Witam,
drogie mamy, poradźcie: synek ma dwa lata i 3 miesiące. Przez pierwsze 6 miesiecy był karmiony piersią, od 7 miesiąca Bebilonem a gdy skończył rok przeszliśmy na tańsze Bebiko. Synek chętnie pije mleko, nie za dużo ale co dzień rano i wieczorem wypijał. Aż do czasu gdy pojawiła mu się tylko na nogach wysypka - najpierw były to białe krostki, które po kilku dniach zrobiły się czerwone i niektóre zlewały się ze sobą. Troszę przeszły mu te krostki na raczki w okolicach łokci ale nigdzie indziej ich nie miał. Dermatolog przepisała maść, po której krostki zniknęły, chociaż wysypka utrzymuwała się prawie 3 tygodnie. Zastanawialiśmy się od czego mogły one być. Zaczęłam znowu prać ubrania w dziecięcym proszku, uważalismy na to co je i odstawliśmy mleko. Dodam, że synek jeszcze nie pije mleka krowiego, po skończeniu roku od każdego jogurtu miał rumień na policzkach, więc odstawiliśmy mleczne produkty. Teraz jogurty czy serki homo je ale mleka krowiego nie pije.
Wracając do wysypki - przeszła kilka dni temu i znowu zaczelismy mu dawać Bebiko i dziś znowu widzę, że na udach ma kilka czerwonych kropek.
Poradźcie, czy zmieniać mu teraz mm? Czy może spróbować podawać mu mleko krowie? Boję się, że jak niebędzie pił mm to będzie dostawał za mało wapnia, bo serek czy jogurt je co 2-3 dni

Z góry dziękuję za wszelkie opinie