Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE POCIECHY 2005

30.03.05, 22:55
Witam mamy dzieciaczków urodzonych w styczniu tego roku. Czy macie ochotę
pochwalić się waszymi pociechami??
Moja córeczka urodziła się 2 stycznia przez cc. Jest wspaniała, bardzo
spokojna, czesto sie uśmiecha i pięknie gaworzy. Teraz umie już chwycić w
rączkę maskotkę. Od początku jest karmiona piersią, nidgy nie miała kolki ani
żadnego uczulenia na jedzenie więc jej mamusia może jeść wszystko jak leci.
Napiszcie jak się mają wasze maleństwa, kiedy przyszły na świat i czy dają
wam wiele radości.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.04.05, 21:54
          Może i jest na prywatnym wątku, ale tam wstęp jest za "wielkim pozwoleniem".
          Może jestem niemiła, ale zgłosiłam chęć uczestnictwa, ale nie dostałam żadnej
          odpowiedzi. Jeśli mnie sobie nie życzą to OK, ale niech chociaż odpiszą, a tak
          ani be ani me ani kukuryku.
          • aska_f Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.04.05, 10:33
            Mikita, nie dostalas odpowiedzi bo twoje zgloszenie nie dotarlo. Odpisuje
            kazdej mamie ktora do nas zapuka stosujac sie do naszej prosby we wstepie )tzn
            powie cos o sobie i gdzie do tej pory pisala). Jak nic nie napisalas to
            powinnas przynajmniej dostac automatyczna odpowiedz ze zgloszenie nie zostalo
            przyjete.
            Pozdrawiam,
            --
            Aśka - mama Kuby i Patrycji
    • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.04.05, 21:59
      Cześć jbolin. Mamy bardzo podobne maleństwa. Mój synek urodził się 3 stycznia,
      też przez cc, też nigdy nie miał kolki i też mogę jeść co chcę. Fajnie, że
      Twoja córcia już chwyta, mój synek na razie "wyzywa misie". Teraz już śmieje
      się na całego i z radości to tak zaczyna machać rączkami i nóżkami, że aż sam
      się tego boi.
      • radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 11:00
        Moja corcia uroadziła się 21.01. jest wspaniała, uśmiechnięta, bardzo grzeczna,
        ładni śpi, jest na cycu. - ale trochę leniwa jak lezy na brzuszku to podnisi
        głowę dopiero jesk się wnerwi i zaczyna płakać - a jek z podnoszeniem główki
        wasze pociechy??
        • ella1976 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 20:55
          Radara gdzie ty się podziewałaś szybko melduj się na naszym prywatnym forum!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26230
          Byłaś na naszej liście więc bez problemu powinnaś wejść
          buziaki
          --
          Ela mama Oktawii i Liwii
          Oktawia ma już
          a Liwia ma
    • sulfencja Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 21:47
      moj synek tez jest kochany urodzony 6 stycznia ale martwi mnie to ze smieje sie
      cicho tylko ustkami - probuje gaworzyc ale tez mu nie wychodzi i tylko sie
      slini i macha nozkami z wysilku. martwi mnie to
      • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 22:23
        Hej, mój synek to też leniuszek (tak powiedziała pani doktor), najchętniej by
        tylko leżał. Jak go przewracamy na brzuszek to i owszem bardzo chętnie podnosi
        główkę, ale podciąga się na brzuszku a nie na przedramionach (robi tzw.
        foczkę), jak mu przytrzymujemy nóżki to się tylko śmieje i leży. A z tym
        gaworzeniem to nie martw się tak bardzo, ja miałam podobny problem (moja
        koleżanka ma o 6 dni starszego synka, który robi wszystko dużo wcześniej), a tu
        niespodzianka - z dnia na dzień zaczał "gadać" jak najęty. Teraz się martwię,
        bo jej synek już zaczyna chcieć się podnosić, a mojemu tylko leżenie plackiem w
        głowie.
      • aska_f Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 22:46
        to nie wiem co sie stalo sad nie mam zgloszenia, a generalnie jak nowe osoby
        pukaja i o sobie pisza to zawsze przyjmujemy - im nas wiecej tym jest ciekawiej!

        pozdrawiam,

        --
        Aśka - mama Kuby i Patrycji
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.04.05, 21:56
            Cześć
            Moja Kasieńka urodziła się 19 stycznia, ważyła 30050 gram. Teraz jest ślicznym
            spokojnym i roześmianym bobaskiem. Uwielbia swoje słoniki wkaruzelce nad
            łóżeczkiem i często do nich gaworzy.
            Teraz mam pyatnko bo od początku karmię ją piersią i teraz malutka waży 7,5 kg.
            Zakładam jej już rozmiar 74 (kaftaniki) a ma niecałe 3 miesiące. czy ona nie za
            szybko przybiera na wadze i czy to normalne?
            Proszę odpowiedzcie mi.
            Pozdrawiam wszystkie mamuśki styczniowych bobasków
            • adrja Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 12:19
              Witajcie
              Jestem mama Tymka ur14.01.
              Maly jest zdrowiutki,ma ustalony rytm dnia,przesypia cala noc,
              jest juz na butli(na moim mleku malo przybieral na wadze);
              Usmiecha sie i zaczyna gaworzyc;

              pozdrawiam serdecznie z Wawy
              adrja& Tymek(14.01.2005)
    • monika9951 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 13:29
      Cześć jestem mamą Mateuszka. Mieszkamy we Wrocławiu. Mateuszek urodził się 28
      stycznia przez cc w 41 tygdniu. Ważył 3300 i miał 56 cm. W dniu wypisu ze
      szpitala ważył 3400, w 7 tyg. ważył 5100 teraz myślę, że waży ponad 6 kg.
      Karmię tylko piersią i rośnie jak na drożdzach widać to po ciuszkach a
      zwłaszcza po śpiochach. Jeżeli chodzi o polską numerację to rozmiar 68 jest na
      niego za mały. Jest ślicznym i pogodnym dzieckiem, pieknie się uśmiecha i
      zaczyna gaworzyć. Moja dzidzia jest wyjątkowa, bo wyobraźcie sobie, że potrafi
      przespać całą noc bez przerwy na karmienie. Jego rekord to od 21.30 do 7, trzy
      razy mu się tak zdarzyło, zazwyczaj budzi się między 5 a 6. Czasami trochę
      marudzi, ale to chyba normalne. Jedyny nasz problem to asymetria głowy i
      tułowia na prawą stronę, stwierdzona w 6 tyg. 20 kwietnia idziemy na kontrolę
      do neurologa i jak nie będzie poprawy to czeka nas rehabilitacja. Jeżeli chodzi
      o forum prywatne "Styczniowe mamusie 2005" to również zgłosiłam chęć udziału i
      nikt się ze mną nie skontaktował. Prosić się nie będę, w ogólę uważam, że to
      bezsensu, żeby ukrywać takie forum.
      Pozdrowienia Monika
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 13:53
        Hej
        Dołączam się do Moniki ja również uważam, że bez sensu jest chowanie się na
        forach prywatnych. Zgłosiłam się na wasze forum ale nikt mi nie odpowiedział.
        Poza tym skoro wolicie siedzieć we własnym gronie i nie dopuszczać nikogo to
        nie piszcie, że zapraszacie wszystki mamusie na fora prywatne bo to bez sensu
        zupełnie. Ja wiem, że mam najwspanialsze dziecko na świecie i na szczęście mam
        się jeszcze z kim tym podzielić.
        Pozdrawiam
        • aska_f Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 15:14
          Dziewczyny, powtorze sie jeszcze ostatni raz. Odpisuje kazdemu kto usilujac
          dostac sie na forum napisze cokolwiek o sobie, kazda taka osoba jest
          przyjmowana. Odrzucane bez slowa sa zgloszenia w ktorych nie ma nic napisane -
          ja nie mam czasu ani ochoty szukac na forach edziecka kto do nas pisze.
          Jaki jest sens chowania sie na forum prywatnym staralysmy sie zawrzec we
          wstepie, jak ktos nie chce doczytac co tam napisalysmy lub tego nie pochwala i
          nie rozumie to przeciez nikomu nic nie narzucamy.
          Mamokasienki - nie zdazylam ci jeszcze odpisac, bo zglaszalas sie wczoraj, a
          uwierz mi ja nie siedze przed kompem 24 godz na dobe i po prostu nie mialam
          jeszcze kiedy. A teraz to juz nie wiem czy jeszcze masz ochote do nas dolaczyc?

          Pozdrawiam,

          --
          Aśka - mama Kuby i Patrycji
          • lurien Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 17:43
            Dziewczyny my się przed nikim nie zamykamy, co chwile ktos nowy dołącza, więc nie wiem po co te złośliwości. Forum jest prywatne bo cenimy sobie prywatność, znamy się już długo, piszemy dość otwarcie i nie chcemy by każdy miał do tego dostęp, nie chemy by ktos nas podczytywał nie dając nic od siebie, chyba to zrozumiałe, i jeśli ktos chce z nami pisać wystarczy, ze to zaakceptuje.
            pozdrawiam

            --
            Tego świata jeszcze wczoraj nie było...
            • kocianna Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.04.05, 08:52
              Forum jest prywatne, bo na ogólnym np. podczytywała mnie moja tesciowa
              (wspaniala osoba zreszta), a ja czasami mam ochote ja obgadac... Albo meza
              obgadac. Poza tym nasz watek na ogolnym rozrastal sie monstrualnie, a na wlasnym
              forum mozna zakladac rozne watki smile
              --
              Kocianna i Lidka

              Moje słoneczko ma
              Lidka i Futrzaki
    • jbolin Witam ponownie 22.04.05, 22:57
      Witam ponownie. Dawno tu nie zaglądałam bo straciłam nadzieje, że ktokolwiek
      się wpiszę. Osobiście nie mam ochoty wchodzić na prywatne forum, jeżeli ktoś
      chce z nich korzystać to proszę bardzo.
      Moja Kochana córeczka ma już 3 miesiące i 20 dni i waży 6,1 kg. Jest
      nieustannie wesoła i rozbraja mnie swoim uśmiechem. Dopiero od niedawnwa lekko
      przekręca się na bok jeśli można to tak nazwać, bo w zasadzie ogląda coś np.
      zabawkę która leży za jej głową i siłą rzeczy przekręca się na bok. Niepokoi
      mnie tylko, że coraz bardziej przyzwyczaja się do noszenia na rękach.
      Oczywiście nie nosze jej całymi dniami ale nie chce dłużej poleżeć ani na macie
      edukacyjnej ani w foteliku więc w ramach zabawy śpiewam jej (biedne dziecko)
      albo tańczymy razem albo ją turlam na boki i takie tam. Czasami nie wiem co
      wymyśleć nowego. Monika 9951 zazdroszczę ci że twój synek przesypia całą noc.
      Ja niestety nie mam tak dobrze. Karmie ok. 20.00 potem ok. godz. 0.00, 3.00 i
      6.00. Dziewczyny jak ubieracie w domu swoje pociechy teraz gdy zrobiło się
      ciepło? Bo ja chyba zaciepło ubieram moją Ulę, bo wydaje mi się że ma potówki.
      A może to nie potówki? Zakładam jej body na krótki rękaw, spodenki i bluzeczkę.
      No chyba nie za ciepło? Już sama nie wiem.
      W każdym razie cieszę, że są chętne mamusie do pogadania na forum
      ogólnodostępnym. Pozdrawiam.
      • mamakasienki1 Re: Witam ponownie 26.04.05, 19:47
        Hej
        Ja też tu już jakiś czas nie zaglądałam bo nie mam ochoty ukrywać się na forach
        prywatnych zresztą i tak nie mam nic do ukrycia. Moja maleńka tydzień temu
        skończyła 3 miesiące i jest super tyle tylko, że marudzi trochę ostatnio i nie
        wiem czy to kryzys trzeciego miesiąca czy ząbki. Na rękach noszę ją prawie cały
        czas choć lekka nie jest waży 7,5 kg. No i też jej niestety śpiewam ale jak
        nikogo poza nami nie ma w domu.
        Ja swoją Kasieńkę ubieram podobnie też body z krótkim rękawem i na to lekki
        kaftanik i spodenki ewentualnie pajacyk. Jak do tej pory potówek nie ma - całe
        szczęście.
        Pozdrawiam
    • iziak80 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.04.05, 20:49
      Dziewczyny, nie chcecie do nas dołączyć, to nie nikt nie zmusza, ale też nie
      krytykujcie naszego wyboru. Może Wy nie macie nic do ukrycia, ale my nie mamy
      ochoty, aby wszyscy wiedzieli gdzie mieszkamy, kiedy się spotykamy w realu itd.
      Zresztą wszystkie styczniowe dzieciątka są the best !!!
      Może jeszcze zdanie zmienicie smile
      --
      Iza mama Bartulka (12.01.2005)

      bartek rosnie
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.05.05, 23:22
        witam!
        moja córeczka urodziła się 2 stycznia ważyła 3570 i miała 51 cm.. jest pogodnym
        maleństwem.
        edziecko odkryłam całkiem niedawno a w nim forum. Jest to super sprawa pod
        warunkiem, że ktoś chce z tobą porozmawiać.
        moja rozpacz jest wieka próbowałam najpierw na „dzieci urodzone 03.01.05” ale
        cisza postanowiłam teraz tu.
        czy wszystkie uciekłyście na to forum prywatne?
        bardzo chciałabym rozmawiać z mamami dzieci urodzonych w styczniu, podzielić
        się postępami naszych dzieci, spytać się o poradę itp..
        pozdrawiam i czekam (może się uda).
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.05.05, 22:54
          hej
          mamusie nie mające nic do ukrycia pogadajcie z nami na forum publicznym smile))
          Moja malutka ma już 3,5 miesiąca i prawie umie się obracać z plecków na
          brzuszek tzn. robi taki półobrót. Wogóle to się pięknie głośno śmieje i wogóle
          jest cudowna. Przesypia nam całe nocki i to dzięki książce "Język niemowląt"
          zastosowałam kilka rad i ustaliłam rytm zasypiania i jest ok. Nawet ostatnio
          mniej pieluszek zużywa. Wogóle rośnie jak na drożdżach i teraz to nie wiem ile
          waży ale przy ostatnim szczepieniu to 7,5 kg ważyła.
          Pozdrawiam
          • madziara40 Do mamakasienki1 08.05.05, 23:34
            Witaj!!
            ktoś się odezwał!!!!!!!!!!
            Tylko się cieszyć z tego, iż Twój skarb tak ładnie przybiera na wadze!!! moje
            maleństwo jest z 2 stycznia. W poniedziałek był bilans i okazało się, że waga
            małej to 5370 - lekarka powiedziała, że słabo. kazała podawać zupki.
            czy to nie za szybko?
            ja karmię piersią i chciałbym jeszcze pokarmić.
            jak karmisz swoją pociechę?
            pozdrawiam


            • mamakasienki1 Re: Do mamakasienki1 09.05.05, 08:48
              Cześć Madziara
              Od początku karmię malutką piersią i naprawdę czasem nie było łatwo. Nie wiem
              jak jest u Ciebie ale ja czasami jak miałam wrażenie, że mam za mało pokarmu
              zwyczajnie po każdym karmieniu ściągałam resztę pokarmu i od czasu do czasu
              piję zioła mlekopędne. A jeżeli chodzi o maluszka to jej tatuś nie jest
              szczupły może ma to po nim - nie wiem. Wydaje mi się, że z zupkami możesz
              jeszcze poczekać, ale to tylko moje prywatne zdanie, ja zamierzam karmic
              wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia a później pomyślimy o zupkach. Przecież
              nawet dzieciom karmionym sztucznie zupki podaje się dopiero od 5 miesiąca
              życia. Może powinnaś poradzić się jeszcze innego lekarza, ale najważniejsze to
              zdać się na swoją intuicję bo tylko Ty wiesz jak rozwija się Twoje dziecko i
              nie musi to być waga - w końcu nadrobi zaległości przecież nie wszystkie dzieci
              rozwijają się książkowo.
              Jak poza wagą rozwija się dzieciątko? Bo moja malutka umie już chwytać
              przedmiot, wkłada go do buzi i wydaje przy tym takie śmieszne głośne dźwięki.
              Poza tym rozmawiałam ostatnio ze znajomą, jej półroczna córeczka waży 7 kg to
              mniej od mojej a jest dwa razy starsza. Myślę, że nie powinnaś się martwić.
              Fajnie że ktoś się w końcu odezwał bo już straciłam nadzieję.
              Pozdrawiam
              • madziara40 Re: Do mamakasienki1 09.05.05, 13:54
                Witaj!!!!!
                W końcu jakiś odzew!!!!super!!!
                Dziwne jest to, iż pani doktor powiedziała, że dziecko, które ukonczyło dany
                miesiąc w przypadku mojej Zuzi to 4 miesiace może jeść to, co jest w miesiącu 5
                dozwolone, bo faktycznie jest już w 5 miesiącu. Niezła teoria?
                Co do mojego pokarmu mam go wystarczająco dużo i nigdy nie miałam kłopotów z
                nakarmieniem małej?
                Jak byś ja zobaczyła to stwierdziłabyś, że jest pączusiem ( ma takie fajne
                policzki?).
                Może masz racje, aby się nie przejmować. 18 maja mamy szczepienie to zobaczymy
                ile przybrała na wadze przez 16 dni ( i będzie inny lekarz)
                Co do rozwoju naszej Zuzinki wszystko jest OK!!!
                Pięknie podnosi głowę do góry na brzuchu nawet lubi tak leżeć. Chwyta doskonale
                zabawki w rączki, (choć zauważyłam, że sprawniej posługuje się lewą rączką)
                Najbardziej podoba mi się jak próbuje rozmawiać!!
                Czy Twoje maleństwo również wkład wszystko, co popadnie do buźki? Co może już
                idą ząbki? Czy myślałaś o jabłku?
                Pozdrawiam
                • mamakasienki1 Re: Do mamakasienki1 09.05.05, 20:26
                  Hej
                  Zgadza się moja Kasieńka ma tak samo jak Twoja, wkłada do buźki wszystko co
                  wpadnie jej w rączki.
                  Trafiłaś w takim razie na jakąś kiepską lekarkę, ale każdy ma jakieś swoje
                  teorie - nasza lekarka przy każdej wizycie wciska nam witaminę D3.
                  JA u mojej Kasieńki jeszcze nie zauważyłam którą rączką woli się posługiwać bo
                  obie ma chyba jednakowo sprawne. A słyszałam, że ludzie leworęczni są bardziej
                  inteligentni.
                  A ząbki to już napewno idą bo mała strasznie się ślini i noszę cały czas
                  pieluszkę, chyba zacznę śliniak jej zakładać.
                  A jak u Twojej małej nocki wyglądają? (moja mała jest jak aniołek - śpi od
                  20:30 około do 05:00 a nawet 06:00 rano - ideał jak dla mnie). Całą ciążę tak
                  wstawałam do pracy i mała też dłużej nie pośpi, ale jest ok.
                  Ustaliliśmy jej z mężem wieczór i codziennie robimy wszystko tak samo przez co
                  nie mamy problemów z usypianiem jej. Skorzystałam z książki "Język niemowląt"
                  T. Hogg - książka jest niezła.
                  Nad jabłkiem się nie zastanawiałam, ale pewnie w końcu pomyśle, narazie wciskam
                  jej żelowe gryzaki i są bardzo dobre szczególnie, że nie podawaliśmy jej
                  smoczka.
                  Pozdrawiam.
    • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.05.05, 23:22
      Witam, ja też chętnie z wami pogadam. Madziara40 nasze córeczki są rówieśnicami
      ale fajnie. Ja rodziła w Warszawie, a ty? Myślę że nie ma się co przejmować
      wagą i za bardzo porównywać z innymi dziećmi bo przecież każde z nich rozwija
      się w swoim tempie. Jesli sukcesywnie przybiera na wadze to myśle że jest
      dobrze i myślę że nie powinnać zbyt pochopnie rezygnować z karmienia piersią,
      może poprostu częściej przystawiaj małą.
      Mamakasienki1 strasznie zazdroszczę ci, że twoja córeczka przesypia prawie całą
      noc. Ja niestety nie mam tak dobrze, bo moja Ula wierci się okropnie i rozbudza
      co2-3 godziny także noce mam nieciekaweale za to nie mam problemu z
      zasypianiem. Poprostu albo przytulam Ulę do siebie i po 2 minutach mała śpi na
      dobre albo kładę do łóżeczka i wychodzę.
      Mojej córeczce chyba też pomalutku idą zęby bo okropnie sie ślini i oczywiście
      co do rączki to do buzi. A najbardziej lubi swojego kciuka. Na początku
      przejmowałam się jak wkładała kciuka do buzi ale po pewnym czasie dałam sobie
      spokój z ciągłym wyjmowaniem go z buzi. Czasami słyszę w drugim pokoju jak ssie
      z zapałem. Trudno jak sie przyzwyczai za bardzo to później się będę martwić.
      To na tyle odemnie.
      Pozdrawiam
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 08:33
        Cześć Jbolin
        Fajnie, że do nas dołączyłaś.
        Moja mała jest w takim razie najmłodsza bo z 19 stycznia, ale rozwija się
        świetnie.
        Przyglądałam jej się dzisiaj rano i zauważyłam, że też woli lewą rączką chwytać
        zabawki nawet gdy podaję jej je do prawej rączki to je przekłada.
        Co do ssania paluszków też mam sporo wątpliwości, ale do trzeiego miesiąca był
        spokój, a później stwierdziliśmy z mężem, że nie warto tak późno dawać małej
        smoczka.
        Ja swoją małą usypiam głaskaniem po główce - robiłam już tak w szpitalu i się
        przyzwyczaiła.
        Pozdrawiam
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 13:31
          Cześć dziewczyny!!!!!
          Cieszę się,że jbolin do nas dołączyła. Im więcej tym lepiej. Więcej
          doświadczeń!!!!

          To samo ma moja Zuzia jak wkładam/podaje jej coś do prawej rączkit o ona
          przekład w lewą.
          Nocki u nas wyglądają super!!!!!!11
          Podobnie jak TY Mamokasienki1 ustaliliśmy z mężem wieczory Zuzanki. I tak od
          6 stycznia jak nasz skarbik wrócił ze szpitala do domu to do godziny 20 jest
          wykąpana ubrana i przygotowana do karmienia a potem małe „bekanko” i łóżeczko,
          dwa kręcenia karuzeli i malutka śpi do 6 rano lub 7.(w tych godzinach wstawałam
          do pracy. Może coś w tym jest?) Potem jest karmienie i znowu spanko do 9 godz.
          Staramy się naszego misia nie nosić na rękach, aby się nie przyzwyczajała.
          Co do smoczka? Nasza niunia go dostała. I powiem szczerze, że nie żałuję tej
          decyzji.
          Gdzie kupiłaś książkę „Język niemowląt" T. Hogg i ile kosztowała, bo sama bym
          ją kupiła?
          Mam propozycje.
          Może na nasze skrzynki wyślemy zdjęcia naszych pociech! Co Wy na to?
          Było by fajnie!!!
          A zapomniałabym! Czy Wasze kochane skarby starają się oglądać telewizję jak
          tylko maja ją w polu widzenia? Moja śmieszka robi to notorycznie i jeszcze
          dyskutuje w swoim znanym języku. Co ja jej główkę w druga stronę to ona z
          powrotem!!! Mamy ubaw!!!!
          Pozdrawiam.

          • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 16:49
            cześć dziewczyny,
            moja ula ogląda telewizje bardzo chętnie, szczególnie mecze piłki nożnej, ku
            radości mojego męża, bo wreszcie ma z kim oglądać meczyk i jeszcze jej tłumaczy
            i mówi co się dzieje na boisku. ula w tm czasie leży na macie i zerka raz na
            ojca raz na telewizor - super widok.
            jeśli chcesz mogę ci przesłać książke "język niemowląt" bo mam wersję
            elektroniczną.
            a mam pytanie. jak wasze córeczki reagowały na drugie szczepienie DTPa i Polio?
            czy były potem niespokojna albo miały temperature? bo ja idę z ulą na
            szczepienie w czwartek i troche się deneruję.
            co do zdjęć to jestem za. bardzo chętnie zobacze wasze pociechy. jak się kogoś
            widziało to zupełnie inaczej o tym kimś sie czyta.
            pozdrawiam
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 20:57
              Hej
              Moja Kasia też bardzo chętnie ogląda telewizję, a szczególnie na reklamach się
              skupia.
              Książkę "Język niemowląt" kupiłam przez internet w Klubie dla Ciebie za 14,99
              jakoś tak łącznie z przesyłką zapłaciłam 23 zł.
              Po szczepieniu mała nie była niespokojna, wogóle dobrze zniosła szczepionkę -
              lepiej niż ja (dostała 3 ukłucia) i nawet temperatury nie miała.
              A zdjęcia zaraz wam prześlę na maila gazetowego oki?
              Pozdrawiam
              • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 23:24
                Hej dziewczyny!!!!!!!!!
                Co ta telewizja robi z naszych małych pociech?...!!!!!!!!
                Co do szczepienia moja Zuzia za pierwszym razem nie płakał, ale za drugim już
                było gorzej. Z tym, że ja wybrałam opcje odpłatnej szczepionki i mała ma
                podawane trzy w jednym zastrzyku wiec jest tylko raz kuta a nie trzy. Boje się
                tak ja ty jbolin reakcji następnego kucie, które mamy wyznaczone na 18 maja.
                Może być ciężko!
                Jeśli twoja propozycja z przesłaniem książki jest aktualna to bardzo chętnie!
                Zdjęcia wyślę wam juto rano. Nie mogę się doczekać fotek waszych pociech!
                A tera pochwale się następnym osiągnięciem Zuzanki otóż dzisiaj sama leżąc na
                brzuszku przekręciła się na plecki!!!! Jesteśmy z niej bardzo dumni!!!!
                pozdrawiam
                ps. bardzo się cieszę, że mam, do kogo pisać i wymieniać poglądy o naszych
                milusinskich.
                Pa
                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 08:05
                  Cześć
                  też strasznie się cieszę, że mogę z kimś w końcu pogadać i wymieniać pogldy na
                  temat naszych dieciaczków. Bo szczerze mówiąc już straciłam nadzieję, że
                  ktokolwiek się odezwie.
                  Co do szczepionki to my wybraliśmy trzy ukłucia, bo nasze mamy obie pracownice
                  służby zdrowia stwierdziły, że te stare szczepionki są sprawdzone i kilka
                  pokoleń się już na nich wychowało, a te nowe weszły kilka lat temu, tak, że nie
                  ma jeszcze efektów ich działania.
                  Zdjęcia wyślę dzisiaj bo wczoraj coś mi kiepsko internet działał.
                  Fajnie, że Twija mała umie już się obracać - gratulacje. Moja Kasia jeszcze nie
                  umie - narazie robi półobrót z plecków obraca się na boczek, ale i tak jesteśmy
                  z niej bardzo dumni, szczególnie tatuś, do którego jest bardzo podobna.
                  Nawet nie wyobrażałam sobie, że dziecko może być tak podobne do któregoś z
                  rodziców. A do którego z was podobne są wasze pocieszki?
                  Pozdrawiam
                  U nas przy pierwszej szczepionce mała też nie płakała, a przy drugiej było
                  trochę gorzej szczególnie, że dostała trzy zastrzyki. Ale później było ok.
                  • ella37 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 15:22
                    Cześć.
                    jak dobrze,że trafiłam na wasze forum i mam nadzieję , że się tu zadomowię.
                    Mój synek urodził się 25.01.2005 jest prześliczny(jak każde dziecko dla swojej
                    mamusi), ale mamy problem z podnoszeniem główki.jak narazie pani neurolog
                    zleciła nam podstawowe ćwiczenia, a coś więcej będziemy wiedzieli w
                    poniedziałek po usg przez ciemiączko mam nadzieję , że to nic wielkiego i , że
                    okaże się jak w większości przypadkach , że jest małym leniuszkiem.Pozdrawiam
                    wszystkie mamusie.
                    Ah co do podobieństwa to wykapany tatuś.
                  • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 15:46
                    Hej!!!!!
                    Moja kruszynka jest podobna raczej do mnie!!!!!Za chwile wyślę zdjęcia Zuzanki.
                    Czekam na zdjęcia Waszych pociech.
                    Rozpisze się wieczorem, bo mam, o czym. Byłam z mała u lekarza i rzeczywiście
                    ma niedowagę. Opisze to wszystko później.
                    Witamy nowego gościa!!!
                    Bardzo nam miło i zachęcamy do częstego pisania.
                    Do wieczora!!!!!!!
                    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 21:56
                      Hej i my dolaczamy. Super ze powstal watek na publicznym forum smile))) Julcia
                      urodzila sie 23 stycznia. Wazy 6 kg i jest straszna wiercipieta. Dzis pierwszy
                      raz od 3 miesiecy przespala ciagiem w dzien wiecej niz 20 min a dokladnie 2
                      godziny!!!! Az nie wiedzialam co mam z czasem zrobic. Moze cos sie jej odmieni,
                      fajnie by bylo. ZDjecie Julki mam w sygnaturce, gdyby ktos chcial ja zobaczyc.
                      Podobno podobna do mnie, ja jakos tego nie widze, ale moze. Pani w przychodni
                      powiedziala, ze wykapana mamusia, tez taka chuda i dluga smile))) Myslalam, ze ja
                      wycaluje za to "chuda" he he
                      --
                      Julcia i Sebanek
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 00:58
                        Witam nowe mamusie!!!!!!!!!
                        echoo, jakie Twoja córcia ma piękne duże oczęta. Jest super no i oczywiście
                        synek również!!!! Bardzo mi się podobało to "chuda"! Kiedy to było?

                        ella37 moja córeczka na początku była bardzo leniwa nie chciał wcale leżeć na
                        brzuszku? Wręcz strasznie się denerwowała. A teraz jest wszystko Ok!!!

                        Szanowna koleżanko jbolin bardzo pragniemy z Zuzią poznać Ule! Nie możemy się
                        doczekać zdjęć!!! Trzymamy kciuki za szczepienie!!!

                        Muszę przyznać, iż miałam bardzo duży problem, aby wysłać zdjęcia z poczty
                        gazety. Być może nie umiem czegoś tam ustawić.
                        A co tam słychać u Kasieńki?
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 01:12
                      Tak jak mi radziłyście poszłam dzisiaj do innego lekarza i niestety potwierdził
                      on to samo, co pierwszy. Zuzia ma niedowagę, za mało przytyła. Mam jej podawać
                      jabłko i zupki a nawet wprowadzić kaszkę, co jakiś czas?
                      A ja chcę karmić dalej piersią i tylko piersią!!!!!!!!!!
                      A na dodatek tego wszystkiego mam coraz mniej pokarmu, mała się denerwuje. Ja
                      chyba z tego wszystkiego tracę pokarm!!!!!!!! Kupiłam dzisiaj herbatę ziołową
                      mlekopędną. Może będzie dobrze?
                      Już sama nie wiem, co mam robić?
                      A na domiar tego wszystkiego musze zrobić Zuzi badania (morfologię i mocz), aby
                      wykluczyć inne rzeczy.
                      Jestem zdołowała......
                • anetan5 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 21:12
                  CO do szczepień to jest tka maść nazywa sie emla. Smaruje sie nia miejsce gdzie
                  ma byc zrobiony zastrzyk i nakłada plasterek i wtedy dziecko nic nie czuje
                  naprawde polecam. jedyna wada - maść jest na receptę !
                  Mam Pawełąk urodzonego 18 stycznia
    • jbolin Witamy nowe osoby 11.05.05, 23:21
      ciesze się że znalazły się w naszym gronie nowe osoby.
      myślałam że uda mi się coś dzisiaj napisać ale chyba nie koniecznie, bo ula
      ciągle się budzi i muszę do niej iść i ją przytulić. tak się przyzwyczaiła,że
      chce spać tylko w naszym dużym łóżku i tylko jak ktoś z nią śpi a najlepiej jak
      jest to mamusia.
      dzisiaj ogólnie jestem jakaś niezorganizowana i z niczym się nie wyrabiam... a
      bałagan w domu okropny. nie dobra ze mnie żona..
      muszę kończyć ..
      lecę do uli
      pozdrawiam
      • jbolin do madziara40 11.05.05, 23:36
        widziałam zdjęcia. masz sliczną i bardzo pocieszną córeczkę. chyba zgodzisz się
        ze mną, że dzieci są najsłodsze jak śpią. zdjęcia mojej ulci prześlę chyba
        jutro. ciekawe jak zdjęcia umieszcza się na stronie znaczy w internecie tak ak
        np. echoo
        pozdrawiam
    • monika9951 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 00:40
      Cześć dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam że jesteście w wątku
      prywatnym. Mnie tam przyjeły, ale szybko wyrzuciły i wcale nie jest mi żal z
      tego powodu, bo nie podoba mi się organizacja i rygor na tym wątku. Ja obecnie
      jestem aktywna na wątku lutowym, tam nie ma problemów z przyjęciem, bo jest
      otwarty może też spróbujecie jest tam kilka mamuś styczniowych i marcowe też są.
      --
      Monika - mama Mateuszka (28.01.2005)
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 11:55
        Cześć dziewczyny
        Ale super że do nas dołączyłyście - Im więcej tym weselej.
        Madziara spróbuj jeszcze herbatki Hipp dla kobiet karmiących (najtańsza jest w
        Rossmanie za około 12 zł, w aptekach około 16 zł - też jest dobra) I nie
        denerwuj się tym dokarmianiem - będzie ok.
        Mój szkrab właśnie siedzi u mnie na kolanach i zaczyna się powoli denerwować,
        bo nie lubi jak poświęcam czas na coś innego niż na nią. Jbolin nie przejmuj
        się ja też sobie kiepsko radzę z porządkami, gotowaniem itd.
        narazie kończę.
        pa pa
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 13:15
          Hej już jestem
          Przed chwila wysłałam wam zdjęcia mojej kruszynki - w końcu.
          Właśnie uprasowałam stertę ubranek i już mam dość.
          Co do karmienia piersią - to wy też tak szybko chudniecie? Ja już drugi raz
          będę musiała ubrania nowe kupować bo obecne już na mnie wiszą - robiłam badania
          i wyniki mam dobre. Mam nadzieję, że do końca karmienia nie będę tak chudła.
          Jak Kasia śpi dłużej niż godzinkę to też nie wiem co mam z czasem robić.
          Echoo masz śliczną córcię i synka.
          Kasia to nasze pierwsze dziecko, ale zaczynamy myśleć o jeszcze jednym - tak za
          rok albo dwa.
          Jeszcze jedno - jak radzicie sobie ze spacerkami? Bo ja koszmarnie (kupiliśmy
          bardzo ciężki wózek, a mieszkamy na 4 piętrze). Ja sama to małą udźwignę, ale z
          wózkiem nie daję rady. Kupiłam nosidełko na brzuch, ale mała kiepsko w nim śpi
          no i plecy mnie po godzinie spacerku bolą. Macie może jakieś pomysły?
          Madziara nie martw się tymi badaniami będzie dobrze. Krew małej pobiorą z
          paluszka może nawet nie poczuje - u nas tak było.
          Ja wczoraj małej robiła,m badanie moczu - bo popłakiwała przy siusianiu ale
          jest w porządku - u was też będzie ok.
          Jbolin też czsem myślę, że jestem niedobrą żoną jak nie zdążę posprzątać albo
          nie zdażę z obiadem sad
          Ella nie martw się nasza mała też nie lubiła leżeć na brzuszku i główki długo
          nie chciała podnosić bo mały z niej grubasek, ale teraz jest ok, a nawet to
          lubi.
          Zajrzę do was wieczorkiem narazie.
          Pozdrawiam

          • ella37 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 13:55
            Cześć.
            Mały zasnał więc mam troszkę czasu na pisanie.
            wczoraj bylismy u lekarza bo dostał przedziwnej wysypki i okazało się że ma
            skazę nie tylko białkową ale i na mleko sojowe więc po raz kolejny pani doktor
            zmieniła mu mleczko na nutramigen(jakby nie mogła mu odrazu tego przepisać).Mam
            pytanie czy któraś z was podaje swojej pocieszcze mleczko z domieszką kleiku
            ryzowego??Bo ja mam tak robić ale mały po wypiciu jest rozdrazniony wydaje mi
            się że boli go brzuszek.Ah no i mam mu już podawać papki warzywne i
            soczki.Patrzyłam wczoraj w sklepie ale nie ma takich zupek ani soczków od 4
            miesiąca a w zasadzie od 3 a pani doktor utwierdzała mnie , że są.
            Pozatym jest wszystko ok mały waży już 6540 jest wesoły uśmiecha się dużo i
            gaworzy tylko ta główka tak opornie się podnosi.

            Mamakasienki1 móje słoneczko nie bardzo lubi leżeć na brzuszku to fakt ale jak
            już lezy to podnosi główkę ładnie natomiast chodzi o to że kiedy lezy na
            pleckach i chwycisz go za rączki wtedy jest problem odgina główkę do tyłu tak
            mocno że prawie przylega do plecków i tu jest problem przynajmniej tak twierdzi
            pani neurolog.Kurcze im więcej lekarzy tym większe kłopoty.
            Co do spacerków to radzimy sobie dobrze ponieważ mieszkamy na parterzesmile więc
            to zaden problem a Tobie współczuję znoszenia wóżka z 4 pietra. Ja też
            próbowałam nosić maleństwo w nosidełku ale on nie bardzo jest z tego zadowolony
            jednak czasami nie ma wyjścia. Ale się rozpisałam i pewnie długo bym mogła
            pisać jeszcze gdyby nie to że słyszę jak Bartuś się wierci w
            łóżeczku.Pozdrawiam wszystkie ammusie i ich pociechy i do miłego
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 16:55
      Hej smile

      Julcia dzisiaj znowu spala dluzej, tym razem godzinke, jestem w szoku,
      przestalam juz wierzyc ze to kiedykolwiek nastapi. Ehhh musze isc czytac o
      Bartku co chcial byc rycerzem. Napisze pozniej smile)
      --
      Julcia i Sebanek
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 22:10
        Hej
        Już rozumiem Ella o co chodziło, bo myślałam, że główki nie podnosi leżąc na
        brzuszku. Z pewnością wszystko będzie dobrze.
        Kasia ostatnio podenerwowana jest strasznie - nie wiem o co chodzi za bardzo.
        Wczoraj w środku nocy obudziła się ze strasznym płaczem, a nie miała nawet
        siusiu.
        Zresztą przetestowałam na niej chyba wszystkie możliwe pieluchy jednorazowe i
        jak narazie najlepsze okazały się biedronkowe DADA i z Lidla. A i tak po każdym
        siusianiu mała kręci się i marudzi. Nie wiem czy wszystkie dzieci tak mają czy
        te pieluchy niedobre.
        U nas znowu szyjka odparzona - osuszam za każdym razem bardzo dokładnie,
        smarowałam różnymi oliwkami, kremem oilatum soft, kremami na odparzenia, nawet
        mąką ziemniaczaną sypałam i niewiele pomaga. Jeszcze tormentiolu nie próbowałam
        bo zapomniałam kupić.
        Aha ważyłam dzisiaj małą i w pieluszce i body ważyła 8,4 kg - mam darmową
        siłownię w domu.
        Jutro piątek 13 - oby szczęśliwy.
        Narazie smile
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 23:21
          Spacer w naszym przypadku to czysta przyjemność. Mieszkamy na trzecim piętrze w
          bloku z winda. Wiem, co to znaczy czwarte piętro, bo do lutego jeszcze na takim
          mieszkałam. Horror!
          Pisałaś, że Kasia w nocy obudziła się z płaczem muszę przyznać, że moja mała
          dwa dni temu miała pierwszy raz to samo. Myslałam, że śniło jej się coś złego
          albo ma mokro. Ale dzisiaj rozmawiałam z jedna znajomą i powiedział, że jej
          synek budziła się tak w nocy jak ząbki szły. Może to jest przyczyną?
          Używam pieluch Pamprs i jak narazie nic się nie dzieje. Twoja Kasieńka ma bardz
          wrażliwą skórę, bo nawet niezawodna mąką ziemniaczana nie pomaga za wiele.
          Moja Zuzia wazy 5840. Co Ty masz w tym mleku? Chyba stertdy!!! Ja też tak
          chcę!!!!

          Elu mojego brata córeczka miała takie same objawy, co Twoje maleństwo i okazało
          się, że to tylko lenistwo. Będzie dobrze. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale
          musisz tak myśleć!!!!!!!!

          Jak ubieracie swoje pociechy na spacer? Ja mam zawsze z tym kłopot.

          Zuzanka dzisiaj pokazywała wszystkim swój język. Ale miała frajdę!!!!
          Pozdrawiam.
          • madziara40 do ell37 12.05.05, 23:36
            Elu nam lekarz też zalecił inne posiłki. Firma HIPP ma produkty od 4 miesiąca.
            Jest tu duży wybór soczków, deserków i dań obiadowych.
            • ella37 odpowiedz 13.05.05, 11:08
              Cześć.u nas dziś lepiej mały jest spokojniejszy i jak widać przyzwyczaja się
              pomalutku do nowego mleczka.Madziara40 a jakie posiłki podajesz teraz maleństwu
              i w jakich proporcjach? Ja postanowiłam dziś zrobić sama zupkę z warzyw i
              zobaczymy jak będzie mu to smakowało.
              Bartuś też raz się obudził w nocy ze strasznym płaczem ale zanim zaczął płakać
              tak smiesznie gaworzył przez sen i robił rózne minki raz podkówkę a raz się
              usmiechał więc wnioskuję , że coś mu się śniło.Ja używam pieluszek pampers od
              samego początku i nigdy jeszcze nam się nie zdażyło aby mniał odparzoną pupkę
              natomiast bardzo czeęsto ma niewielkie odparzenia pod paszkami a na to zawsze
              pomagało smarowanie sudocremem.

              Czy wasze dzieci też się tak strasznie ślinią bo moje maleństwo pcha sobie
              strasznie piąstki do buzi i zaraz jest cały obsiliniony. Chyba dziąsełka go
              swędzą.

              Co do ubierania to też mam z tym problemy nigdy nie wiem ile ubranek mam
              założyć , ale wydaje mi się że lepiej będzie jak maleństwo jest ubrane lżej bo
              wtedy w razie potrzeby można okryć go kocykiem niż ma byc przegrzane.

              Kończe i biegne do maleństwa zajrzę wieczorkiem do was
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 11:42
      Zostawilam wlasnie Julcie pod opieka starszego brata, he he mam ich na oku
      jakby co. Wczoraj przyszla do mnie sukienka z allegro na chrzest dla Juli, jest
      piekna, od razu wymeczylam dziecko i poprzymierzalam. I jeszcze jakies sloiczki
      z hippa. Wy tez dostajecie takie rozne gratiski??

      Jezeli chodzi o spacery to codziennie znosze wozek z drugiego pietra i tez juz
      mam dosyc. Ale coz, zanim przesiadziemy sie do czegos parasolkowatego to
      jeszcze z rok musi uplynac.

      Julce przesuwa sie szczepienie. Ciagle cos jej jest. Teraz ma katar i kaszle.
      Oczywiscie wszystko ma w spadku po braciszku przedszkolaku.
      Wczoraj kupilam jej takie skarpetki z grzechotkami przyczepionymi. jest
      zafascynowana. Lezy na plecach, podnosi glowe i nogi i oglada je. Nawet nie
      wiedzialam ze tak dlugo moze miec podniesiona glowe lezac na plecach.

      Musze konczyc
      Pozdrawiam smile
      --
      Julcia i Sebanek
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 13:17
        Hej
        Kasia też wkładała rączki do buzi i strasznie się śliniła. Teraz kupiliśmy jej
        gryzaczki żelowe i je wkłada do buzi zamiast rączek, ale dalej się bardzo
        ślini. A z tym płaczem to może być tak, żę to przez ząbki bo dzisiaj rano też
        tak płakała bardzo.
        Już się nie mogę doczekać aż będziemy mogły chodzić ze spacerówką. Kasia już
        zaczyna główkę podnosić, a jak ją podtrzymam za rączki to nawet usiądzie, ale
        to chyba jeszcze za wcześnie na siadanie, a szkoda.
        Echoo gdzie kupiłaś takie skarpetki - też chętnie bym takie kupiła, bo już
        cuda robię żeby małą czymś zająć i nawet mata edukacyjna jej się znudziła, nie
        wiem co mam jej kupić żeby się zajęła. Bo dla niej wszystko fajne ale u mnie na
        rękach, a ciężka jest.

        Co do szczepienia to nam pani doktor ustaliła dopiero na 23 czerwca, ale mam
        wrażenie, że to bardzo późno, bo wypada 9 tygodni po poprzednim szczepieniu -
        dziwnie jakoś. Chyba pójdę zapytać.
        Tylko kiepsko bo nie mam z kim małej zostawić, a nie chcę jej ciągnąć do
        przychodni, gdzie mnóstwo wirusów i chorób itd.

        Co do ubierania to też wolę małą lżej ubierać niż za grubo i zazwyczaj zakładam
        jej mniej więcej tyle ubrań co sobie i jakiś kocyk biorę na wszelki wypadek.

        Nie mam pojęcia co mam w mleku - przestałam już praktycznie stosować dietę, bo
        strasznie wychudłam i boję się kolejnej anemii - jeszcze sińce mi nie zeszły po
        poprzednich zastrzykach, a dostawałam je tuż po urodzeniu małej. Od początku
        jadłam różne smażone rzeczy, oczywiście nnie przesadzałam, a teraz jem już
        nawet żółty ser i po kawałku czekolady co dwa dni, piję normalnie mleko i nic
        się nie dzieje. Kasia ma tylko wysypkę po pomidorach - już sprawdziłam.
        Mała właśnie zasnęła - zostawiłam ją z włączoną karuzelką nad łóżeczkiem i
        usneła - nie wierzę!!!!
        Pozdrawiam
        • onikat Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 13:42
          Witam Was serdecznie,
          nie szukałam nowego wątku Styczniowych dzieciaczków bo uznałam że jest na forum
          prywatnym (nie chcieli mnie sad) ale dzisiaj jakoś tak mnie wzięło i zaczełam
          czytać od początku, ale jeszcze nie skończyłam, więc tylko się "melduje".
          Jestem z Krakowa. Moja córka Zuza urodziła się 29.01.2005, 3000/55, a żeby było
          śmieszniej to urodziła się w dniu terminusmile
          No to czytam dalej smile

          pozdrawiam
          ps. mamy grudniowe jakoś się nie ukrywają i spokojnie rozwijają nowe wątki
          • onikat Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 14:13
            Uf, skończyłam czytaćsmile
            No i troche mnie zmroziło, bo moja Zuzala (kolejna Zuzanna hehehe) waży bardzo
            mało, jak czytam ile ważą Wasze pociechy to się zastanawiam czy faktycznie
            pediatra mi jej nie kaze dokarmiać. Chociaż moja twierdziła do tej pory że taka
            jest uroda a poza tym startowała od niskiej wagi więc to też swoje robi.
            I co mnie jeszcze zaskoczyło?? Aha że moja Zuzala jest najmłodsza!!!!!!! smile))
            Nie umie jeszcze tylu rzeczy hohoho...
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 14:28
              a ile wazy twoja Zuza? Jula urodzila sie duza 3900 a teraz wazy 6 kg. Synek w
              tym samym czasie wazyl ok 8 kg, a urodzil sie 4 tyg przed czasem. Dzieci sa
              naprawde rozne. Jesli rowno przybiera i miesci sie w centylach to nie ma co
              panikowac.

              Skarpetki kupilam w markecie, koszt 10 zł

              A jesli chodzi o chudniecie to moja waga chyba sie zaciela. Przy Sebie to
              pamietam leciala w dol bardzo szybko, a teraz nic a nic. To przez to, ze mala
              duzo mniej je niz jej braciszek.


              --
              Julcia (23 sty 2005) i Sebanek (5 sier 2001)
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 14:50
                Hej
                Onikat wiatmy u nas i fajnie, że dołączyłaś.
                Aha dzięki Echoo, skarpetek poszukam tylko pewnie jutro, bo dzisiaj mój mąż na
                szkoleniu i wróci wieczorem.
                Aha moja Kasia po urodzeniu ważyła 3050 gram i też miała 55 cm. Teraz nie wiem
                ile ma długości bo u nas w przychodni tego nie mierzą a ja sama nie potrafię,
                bo ostatnio jak mierzyliśmy ją z mężem to nasze pomiary rózniły się o 15 cm,
                więc daliśmy sobie spokój.
                Pozdrawiam
                • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 21:54
                  witam wszystkich
                  mamakasienki - śliczniutka twoja córeńka. zdjecie moje uli prześlę ci dopiero
                  jak mój mąż zrobi porządek z moim kompem tzn jak będę miała uli zdjęcia w moim
                  kompie i zainstaluje mi kilka rzeczy, jutro sobota więc mam nadzieje że się
                  doczekam
                  wczoraj byłam z ulą na szczepieniu - nareszcie!!! szczepienie było odkładane
                  chyba przez 4 tygodnie bo ula miała a to kaszel a to zapalenie ucha więc
                  antybiotyki itd. ale teraz jest dobrze i szczepienie było.martwiłam się tylko
                  jak ula zareaguje na drugą dawkę ale chyba wszystko będzie dobrze,bo dzisiaj
                  czuła sie dobrze i mam nadzieje że tak będzie nadal.
                  co do ubierania małej na dwór ja też mam zawsze problem i ciężko jest wyczuć
                  szczególnie gdy pogoda zmienna jak ostatnio.
                  jeśli chodzi o spacerki i znoszenie wózka to powem wam, że mieszkam na III
                  piętrze i do niedawna znosiłam wózek z dużymi pompowanymi kołami - straszna
                  męka ale od dwóch tygodni mam nowy wózek spacerówkę, która rozkłada się na
                  płasko i jest przede wszystkim lekka więc biorę w jedną rękę ulę a w drugą
                  wózek i razem schodzimy na dół, także teraz wyjścia na spacer nie są już udręką.

                  dzisiaj dostałam bezpłatny "Poradnik żywienia małego dziecka" od firmy
                  nutricia - bardzo fajna rzecz, polecam innym mamom. jeśli chcecie taki otrzymać
                  trzeba wejść na stronę www.nutricia.com.pl i wypełnić ankietę.
                  pozdrawiam
                  • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 23:20
                    Witam serdecznie nowa mamusię onikat oraz pozdrawiam imienniczę mojej córci.

                    ella37
                    Jabłuszko zaczęłam podawać dokładnie 4 maja i była to połowa malutkiego
                    słoiczka gerbera (kilka dni wcześniej dostawała na próbę odrobinkę) po prawie 2
                    tygodniach Zuzanka potrafi zjeść na dwa razy słoiczek, (ale większy).Zupkę
                    jadła może ze trzy razy słoiczek na dwa posiłki. Zwlekałam z podawaniem zupki,
                    bo byłam pełna obaw, że to za wcześnie, ale gdy drugi lekarz tez stwierdził,
                    aby podawać inne produkty stwierdziłam, że widocznie tak musi być.
                    Podaje małej gerbera a nie hippo tylko z tego względu, iż wcześniej nie mogłam
                    go znaleźć. A z hippo są nawet kaszki od 4 miesiąca. Z całkowitym rozszerzeniem
                    posiłków zaczekam do poniedziałku wtedy odbieram wyniki małej i zobaczę.

                    Ja dostałam wczoraj "poradnik żywienia małego dziecka" przyznaje, że jest
                    fajny. Nie wypełniałam żadnej ankiety nutrica. Myslę, że dostaną to wszystkie
                    mamy, które po porodzie wypełniały ankiety w szpitalach.

                    echoo wypatrzyłaś niezłą atrakcja dla naszych pociech za tymi skarpetkami i ja
                    musze się rozejrzeć.
                    Czy któraś z Was wraca po macierzyńskim do pracy? Czy idziecie na urlop
                    wychowawczy?
                    Ja wracam w sierpniu do pracy. Chociaż coraz bardziej myślę o wychowawczym?!!!
                    pozdrawiam
                    • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 23:43
                      Hej
                      Ja już zdecydowałam, że po macierzyńskim odrazu idę na wychowawczy, zresztą tak
                      się umówiłam z moim prezesem, a jak mają jakieś zlecenia dla mnie to będę
                      robiła je w domu i dostanę dodatkowe pieniążki za wykonaną pracę. A decyzja
                      taka, bo z urzędu miasta dostanę pieniążki za wychowawczy tj. 400 zł i rodzinne
                      43 zł. A jak bym wróciła do pracy to połowę albo więcej wypłaty przeznaczałabym
                      na opiekunkę, więc na to samo by wyszło finansowo, a nawet gorzej, a wolę
                      posiedzieć z dzieckiem.
                      Bo tak szczerze to teraz jak mam już swój mały skarb to nie chciałabym jej
                      zostawiać z kimś obcym. A niestety rodziny mamy daleko bo 100 km i 400 km od
                      naszego miejsca zamieszkania.
                      Musimy sobie radzić sami, ale przynajmniej nikt nam się nie wtrąca.
                      Ale się rozpisałam - idę spać.
                      Pozdrawiam
                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.05.05, 10:34
                        Witam smile)


                        Julcia śpi, a ja mam chwilke. Chociaz Sebastian wlasnie dziubie
                        mnie w szyje papierowym samolotem, wiec ta chwilka nie jest tak po prostu tylko
                        dla mnie wink

                        Niestety konczy mi sie macierzynski za dwa tygodnie, potem mam 7 tygodni urlopu
                        i wracam do pracy.Niestety. Jest mi tak smutno z tego powodu, ze staram sie o
                        tym nie myslec sad Napewno bedzie to opiekunka bo rodziny tak samo mamy daleko -
                        100 km i 400 km od nas.

                        Czemu nie dostaje zdjec waszych dzieciaczkow na skrzynke? Poprosze, uwielbiam
                        fotki dzidziusiow.


                        --
                        Julcia i Sebanek
                        • onikat co po macierzyńskim 14.05.05, 20:48
                          No mi się macierzyński kończy za tydziensad Ale sobie wymyślili z tym skróceniem
                          macierzyńskiego!!
                          A potem wybieram się, też na wy... ale wypoczynkowywink
                          I czas zacząć szukać niani, a potem Zuśka zaczyna kariere w żłobkusmile
                        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.05.05, 23:26
                          O jak mi ulżyło, że nie jestem wyrodna matką!!!!! Ja również będę szukała
                          opiekunki dla Zuzi, bo podobnie jak Wy moja rodzina najbliższa mieszka 400km.
                          od nas.

                          Czy będzie w końcu ciepło? Ja chcę już lata, (a WY) Już widzę jak nasze
                          pociechy wiercą się w wózkach z gołymi nóżkami!!!!! Kiedy to nastąpi? Któż to
                          wie. Pagoda jest okrutna dla mam z małymi dziećmi.

                          Czy może wiecie, kiedy tak mniej więcej wraca płodność u kobiety karmiącej
                          piersią? Bo już tyle słyszałam opowieści, że nie wiem, które są prawdziwe.
                          pozdrawiam i do jutra.
                          • mamakasienki1 Gdzie to lato?????????? 15.05.05, 11:27
                            Hej
                            Też już nie mogę doczekać się lata,a przynajmniej kilka stopni więcej by się
                            przydało.
                            Teraz szukam wózka dla małej na lato jakiejś spacerówki rozkładanej do pozycji
                            leżącej. Zarejestrowałam się nawet na allegro, ale nie mam jeszcze pojęcia jak
                            można się licytować. Posiedzę jeszcze trochę to może coś wymyślę.
                            A co do tej płodności, to byłam u swojego lekarza na kontrolnej wizycie i mówił
                            mi, że bezpłodność laktacyjna nie istnieje. Cykle są normalne tylko jednofazowe
                            i dlatego nie występuje krwawienie miesięczne, zresztą mnóstwo dziewczyn
                            nabrało się na tą historię o bezpłodności laktacyjnej. My wolimy być ostrożni,
                            bo następnego dzidziusia planujemy za 2-3 lata.
                            A tak poza tym to co u was słychać. Kasia właśnie usnęła to mam chwilkę no i
                            czeka na mnie góra prasowania sad
                            Poza tym ząbki chyba malutkiej idą bo niespokojna jest bardzo i budzi się w
                            nocy z płaczem. Chciałabym żeby już jej wyszły te ząbki to będzie z głowy, bo
                            strasznie mi jej żal.
                            Pozdrawiam
                            • echoo Re: Gdzie to lato?????????? 15.05.05, 12:09
                              he he to nie tak prosto z tymi zabkami, wyjda jedne to zaczna szykowac sie
                              nastepne i tak gdzies do ok 2 lat smile) Trzeba sie przyzwyczaic. Julka tez sie
                              slini na potege, pcha wszystko do buzki, ale wiem, ze to jeszcze raczej nie
                              zabki, Sebankowi wyszly pierwsze jak mial 7 miesiecy, mysle, ze z Jula bedzie
                              podobnie. A ja wyslalam meza z dziecmi na spacer i mam pracowac, bo pracuje
                              niestety w domu a terminy ksiegowe tuz tuz wiec musze sie sprezyc.

                              Magda: Zuzia jest przesłodka, jak slicznie sie usmiecha, no cudo, cudenko !!!



                              Musze wrocic do tych nieszczesnych ksiegowan sad


                              --
                              Julcia i Sebanek
                              • madziara40 STYCZNIOWE POCIECH 2005 15.05.05, 22:28
                                WITAM
                                Ja na Allegro jestem zarejestrowana już jakiś czas. Generalnie jestem
                                zadowolona z takiej formy kupna. Nie natrafiłam i mam nadzieję, że nie natrafię
                                na nieuczciwego sprzedającego!!!!!!!!!!!
                                Mam zamiar pobawić się w sprzedaż ciuszków po małej.
                                Echoo, kiedy macie chrzciny? Ja planuje w sierpniu.
                                • onikat chrzciny 16.05.05, 12:27
                                  Ja wprawdzie Echooo nie jestem wink ale właśnie się wybieram do księdza w sprawie
                                  chrzcin. Mój plan to koniec czerwca!
                                  • echoo Re: chrzciny 16.05.05, 12:55
                                    a my planujemy poczatek czerwca, tylko ze jeszcze u ksiedza nie bylismy i
                                    zobaczymy co na nasze plany ksiadz wink

                                    Napiszcie mi czy wasze dzieci lezac na brzuszku, gdy podpieraja sie na
                                    wyprostowanych raczkach, opieraja sie na otwartej dloni czy na piastkach.
                                    Wyczytalam, ze powinny byc otwarte dlonie a ona bardzo czesto opiera sie na
                                    zacisnietych lapkach no i mam powod do niepokoju. A obiecalam sobie, ze przy
                                    drugim dziecku odpuszcze sobie tego typu publikacje, ehhh

                                    Czy wam tez tak wypadaja wlosy? Mi to na potege. Zastanawiam sie kto bedzie
                                    mial za miesiac wiecej wlosow ja czy Julka.

                                    I w ogole jakos mam dola zwiazanego z wlasnym wygladem. Nie mam czasu dla
                                    siebie i wygladam jak kura, i to nawet nie domowa tylko jakas dzika sad Dobrze,
                                    ze chociaz dzieci sa ladne


                                    --
                                    Julcia i Sebanek
                                    • madziara40 Re: do echoo 16.05.05, 15:38
                                      My planujemy w sierpniu (tylko z planowanie to u nas jest kiepsko). Terminów
                                      już trochę przeleciało. A to nam nie pasowało albo gościa .....

                                      Echoo nie łam się ja też mam czasami doła na punkcie swojego wyglądu ( a to
                                      waga nie ta) Szlak mnie trafiał jak nie mogłam się zmieścić w swoje stare
                                      spodnie, spódnice!!!!!!!!!! Stałam przed lustrem i wyłam!!!! Nic mi to nie
                                      pomogło, tylko chodziłam przygnębiona. Przyszedł kiedyś taki dzień, że
                                      spakowałam wszystkie ciuchy, w które się nie mieściłam, (aby mnie nie korciło
                                      przymierzanie i sprawdzanie czy już?). Poszłam do sklepu i kupiłam większe.
                                      Podziałało na moją psychikę nawet nie źle. Przez dwa miesiące nie zaglądałam do
                                      szafki gdzie schowałam tamte ciuchy aż do dzisiaj i musze przyznać, że chyba
                                      trochę mi poleciała waga!!!!!!!!
                                      Spodnie schowałam myślę, iż za miesiąc będą dobre.
                                      Z drugiej strony przeczytałam w modrej książce, że im później decyduje się
                                      kobieta na ciążę tym gorzej jest z rzucać wagę. Chyba coś w tym jest.
                                      Musimy mieć nadzieję, że to, co przybyło wkrótce spadnie.
                                      Przyznam się szczerze, że jak wychodzę na spacer z małą i widzę młode laski
                                      chude jak patyki prowadzące wózki to szlak mnie trafia. Ale cóż pozostaje
                                      nadzieja, że i my będziemy niedługo paradować szczupłe, zgrabne z podniesiona
                                      głową.
                                      Echoo najważniejsze są uśmiechnięte twarze naszych szczęśliwych dzieci. I oby
                                      tak dalej.
                                      Gorąco pozdrawiam!!!!!!!!
                                      • mamakasienki1 Hej 16.05.05, 20:06
                                        Cześć dziewczyny.
                                        Byłam dzisiaj u lekarza i okazało się, że mała ma coś nie tak z ukłądem
                                        moczowym sad a zbadałam jej mocz na swoje skierowanie żeby się upewnić, że
                                        wszystko w porządku a tu kiepsko. Muszę ją smarować detromycyną, aż mi się chce
                                        płakać. Ja nawet ręce myję przed każdym przewijaniem żeby żadnych
                                        niepotrzebnych bakterii nie przenosić, nic nie pomogło. A to wszystko przeze
                                        mnie bo w ciąży zlekceważyłam zapalenie układu moczowego u siebie i mała
                                        urodziła się z wrodzoną infekcją, teraz jest bardziej podatna.

                                        A chrzciny Kasi w najbliższy weekend. Mam nadzieję, że będzie ładna pogoda, bo
                                        nie kupiliśmy ciepłego płaszczyka tylko sukieneczkę, kapelusik, buciki i takie
                                        tam...

                                        Dziewczyny nie łamcie się wyglądem. Ja też się dołowałam, ale poszłam do
                                        fryzjerki wydałam trochę kasy i teraz jestem chociaż trochę zadowolona.

                                        A teraz to zapalenie ..., znów się poryczałam...
                                        Pozdrawiam
                                        • ella37 Cześć 17.05.05, 09:57
                                          Bylismy wczoraj na usg przez ciemiączko i wszystko jest bardzo dobrze. Taka
                                          jestem szczęśliwa , ale ci lekarze potrafią wystraszyć nogi mi się uginały jak
                                          badała Bartusia. Na szczęście okazuje się , że mały jest poprostu małym
                                          leniuszkiem i trzeba go więcej zmuszać do wysiłku.

                                          Wczoraj skończył mi się urlop macierzyńskisad teraz wypoczynkowy i w lipcu do
                                          pracy nie wiem jak ja przeżyję zostawiając maleństwo na tyle godzin chyba się
                                          zapłaczę w pierwszych dniach. Ten czas tak szybko lecisad Jedyną dobrą rzeczą
                                          jest to , że z Brtusiem będzie moja mama więc będę pewna , że nie skrzywdzi go
                                          co najwyżej bardziej rozpieści jak to babcia.

                                          odnosnie wyglądu to też miałam z tym problem z rozmiaru 36 skoczyłam na 38 i
                                          nie mogłam się z tym pogodzić , że w szafie wisi tyle ubrań , które są już za
                                          wąskie, a najbardziej dobiła mnie wizyta mojej koleznaki która urodziła 3
                                          tygodnie wcześniej i jest taka a nawet chudsza jak była. Ale wiecie co jak
                                          patrzę na małe moje Słoneczko to nie jest to takie ważne , najważniejsze aby on
                                          był zdrowy.

                                          No nic dziewczyny Bartuś śpi więc biegnę ugotowac jakiś obiadek. Odezwę się
                                          później.

                                          Aha madziara ja dostałam hipa są od 4 miesiąca , a mały jest zachwycony
                                          najbardziej jabłuszkiem teraz to dopiero waga pójdzie jego w górę.



                                          • onikat cześć 17.05.05, 12:19
                                            Niestety o rozmiarze 38 moge pomarzyc, teraz sie ciesze jak wchodze w cos o
                                            rozmiarze 40!! Ech... Ale to prawda im jestesmy starsze tym trudniej zrzucic to
                                            co by sie chciałosad Ale mam nadzieje smile

                                            Mamakasienki1 - trzymaj sie ciepło!! Problemy z układem moczowym to nie
                                            najprzyjemniejsza sprawa. Sama miewam te problemy więc wiem co to znaczy!!
                                            Będzie dobrze, pamiętaj smile

                                            A tak w ogóle to skąd jesteście, dziewczyny drogie??
                                            • echoo Re: cześć 17.05.05, 13:09
                                              Witam smile

                                              Mamakasienki1: wiem co czujesz, z Seba tez mielismy powazne problemy z moczem,
                                              ktore ciagnely sie do skonczenia 10 miesiecy i jak reka odjal. Bedzie dobrze
                                              zobaczysz, dobrze, ze zrobilas to badanie i mozecie leczyc.

                                              Ja jestem z Wrocławia.

                                              Nie mam czasu teraz pisac, moze po 20-tym bede miala troche luzu. Jula daje mi
                                              popalic. Jest taka zywiolowa, zupelnie inna od Seby w tym wieku. Zapraszam do
                                              obejrzenia albumiku: album


                                              mam nadzieje, ze udalo mi sie link wkleic
                                              koncze bo wlasnie Jula wylazla z fotelika ... wink

                                              --
                                              Julcia i Sebanek
                                              • madziara40 Witam 17.05.05, 22:01
                                                Gorąco pozdrawiam wszystkie zgrabne, mądre, zadowolone z życia ,kochające do
                                                szaleństwa Swoje skarby mamy!!!!!!!!!!

                                                Mamokasienki1- jakie były objawy u małej? Wszystko będzie dobrze. Dobrze
                                                napisała echoo, że w odpowiednim momencie zauważyłaś.

                                                Ja od kilku godzin przezywam niepokój z wiązany z badaniami małej. Morfologia
                                                wyszła nie za ciekawa. Wskazuje wszystko na niedokrwistość. A żeby było nieźle
                                                to mocz, który oddałam do badania Zuzi zaginął? Jak tu się nie
                                                w........... !!!! Tyle czasu spędziłam na złapaniu, choć odrobinkę, a oni
                                                mówią, że go nie ma.
                                                Jutro mamy wizytę u lekarza i szczepienie. Zobaczymy, co nam jutro dzień
                                                przyniesie?

                                                pozdrawiam
    • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.05.05, 22:43
      witam wszystkie mamy
      wreszcie trochę czasu dla siebie...
      my jeszcze nie mamy ustalonej daty chrzcin ale myślę, że będzie to w czerwcu i
      mam nadzieję,że w koncu będzie ciepło.
      po urlopie macierzyńskim idę na urlop wychowawczy.cieszę się z tego, że mogę
      sobie na to pozwolić i strasznie współczuje tym mamom,które muszą zostawić
      swoje maleństwa w domu a same muszą iść do pracy.

      czy wasze pociechy długo śpią w ciągu dnia? moja ula śpi bardzo krótko bo 30-40
      minut,bardzo rzadko śpi ponad godzinę i to też tylko na dworzu, w domu nigdy.
      chyba ją też swędzą dziąsełka bo zrobiła się jakaś marudna i ciągle by tylko
      sała cyca. kiedyś ula miała dłuższe przerwy między posiłkami a teraz je
      częściej ale mniej (krócej)wydaje mi się, że to też przez rosnące zęby, a może
      i nie tylko tak poprostu jej się poprzestawiało.

      a jak wasi męzowie radzą sobie z waszymi pociechami, czy wam jakoś pomagają?
      mój mąż umie przewijać ale robi to tylko jak nie ma kupy, co wieczór kąpie
      małą. po pracy mają też trochę czasu dla siebie żeby się razem powygłupiać i
      poprzytulać a ja w tym czasie np. robie obiad. także trochę mi pomaga ale jak
      mała płacze to mój mąż wtedy się trochę gubi i wtedy mama jest lekiem na całe
      zło. a jak jest u was?

      jestem z nowego dworu mazowieckiego

      życzę zdrowia wszystkim dzieciaczkom
      pozdrawiam
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.05.05, 07:52
          Hej dziewczyny
          U nas z tym moczem to było tak, że ja małej pobrałam do badania bo miałam dla
          siebie dwa skierowania i stwierdziłam, że bez sensu dwa razy badać swój mocz to
          zbadałam małej a tam leukocytów za dużo. Byłam tak pewna, że wszystko jest ok,
          że po wizycie u lekarki cały dzień przepłakałam. Jutro jeszcze raz zaniosę jej
          mocz do zbadania bo teraz smarujemy detromycyną. Napiszę wam jutro wieczorem
          jak wyszło.
          Kasia też w domu nie bardzo chce spać a jak już uda się jej usnąć to na krótko.
          Na dworzu śpi znacznie lepiej, ale tylko kiedy ją wozimy w wózku, bo jak się
          zatrzymujemy to się budzi. o dziwo czasami zasypia nawet w nosidełku na brzuchu
          ale nie bardzo mogę ją już nosić bo 8,2 kg waży - ciężka jest.
          Od dwóch dni zaczęła główkę podnosić do siadania i teraz nawet przez sen ją
          podnosi. Wczoraj tak się ubawiłam jak Kasia główkę podnosiła i tak strasznie
          się wysilała myślałam, że mie śpi a o na miała zamknięte oczy i najzwyczajniej
          sobie spała.
          Mój mąż bardzo chętnie zajmuje się małą i teraz już nawet umie ją przewijać, bo
          jakiś czas temu unikał tego jak ognia. Wolał robić wszystko żeby mała nie
          płakała poza przewinięciem. Wogóle to ślicznie razem wyglądają on taki duży i
          poważny, a ona taka kruszynka słodka. Już teraz widać, że Kasia to córeczka
          tatusia.
          Obiady staram się gotować zanim mąż z pracy wróci, ale nie zawsze mi się udaje
          wtedy albo on gotuje, albo ja, a drugie zajmuje się malutką.
          Jesteśmy z Białegostoku, tzn. mieszkamy w Białymstoku, a rodzinki daleko. Z
          jednej strony to duży plus bo nikt nam się nie wtrąca, a z drugiej strony nie
          ma kto z małą zostać kiedy ja muszę coś załatwić, ale tak uczymy się
          samodzielności.
          Wczoraj kupiłam na allegro nowiutką pościel żółtą w śliczne krówki, jest taka
          piękna, że nie mogę się doczekać kiedy ją założę - teraz się suszy. Fajna
          sprawa to allegro, tylko pościel kupiłam od dziewczyny z Białegostoku i od razu
          odebrałam.
          Pozdrawiam
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.05.05, 09:45
            Hej

            Julcia zasnela, Seba w przedszkolu a kolo mnie metr papierow na biurku...ale
            chwilka przerwy mi sie nalezy, a co, tym bardziej, ze do 2giej w nocy
            pracowalam. Mam juz troche dosyc, ale musze wytrzymac.
            Jezeli chodzi o spanie Julci, to tez najlepiej spi na zewnatrz. Od niedawna
            jednak ok 9-tej zasypia na ok godzinke. To dla mnie spory luksus, bo ona spala
            tak ze 3-4 razy dziennie tylko tyle co przy piersi ssala, czyli nic nie moglam
            zrobic. Nie wiem skad ona bierze sily smileI nie wiem skad ja mam brac wink Julcia
            uwielbia jak cos sie dzieje. Nawet noszenie jej sie po 5 minutkach nudzi (jej
            brat to uwielbial - moze dlatego tak schudlam). Trzeba co chwila zmieniac jej
            pozycje, miejsce i ciagle zabawiac. Na poczatku kladlam ja do fotelika i mozna
            bylo gary umyc czy obiad ugotowac, a teraz Jula wylazi z fotelika, a jak ja
            przypne pasami to fotelik aby jezdzi po kuchni, niebezpiecznie gibiac sie.
            Przydalaby sie pomoc na miejscu, najlepiej babcia smile

            Julcia tez podnosi glowe lezac na plecach, nawet nie wiem kiedy zaczela, w
            ogole sporo rzeczy mi umyka, musze zapisywac osiagniecia mojego dziecka, bo
            potem nie pamietam. Nawet nie zauwazylam, kiedy zaczela sie podpierac na
            wyprostowanych raczkach w pozycji na brzuszku. Chcialabym na chwilke zatrzymac
            czas. Szkoda, ze to nie jest mozliwe...

            Maz zajmuje sie mala dosc swobodnie, ale przy Sebastianku tak nie bylo wiec to
            kwestia doswiadczenia smile)

            --
            Julcia i Sebanek
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 10:01
      witam

      he he sama z soba zaczynam pisac, mam nadzieje, ze sie odezwiecie smile)
      Julka robi sie systematyczna i spi smile odwiedzilam wczoraj stare smieci czyli
      akademik. Jakos mi sie zatesknilo za tamtymi czasami. Julka juz nie spi smile I po
      co ja chwalilam?!
      --
      Julcia i Sebanek
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 13:06
        Hej dziewczyny
        gdzie się podziewacie???
        NIe wiem nawet jak mam pisać. Mój mąż wczoraj miał wypadek samochodowy dość
        poważny. Uparł się, że dzisiaj pójdzie do pracy pomimo wszystko i poszedł. Szef
        miał go zawieźć do szpitala, a ja od dwóch godzin nie mogę się do niego
        dodzwonić - umieram ze zmartwienia i nie wiem co mam robić - zaraz chyba
        oszaleję z tej bezsilności. Całe szczęście mała na chwilę usnęła. No i jeszcze
        dzisiaj wyniki badań moczu małej i wizyta u lekarza. Jak będą kiepskie to nie
        wiem co zrobię. A jeszcze te chrzciny w niedzielę i jutro moja cała rodzina do
        nas przyjeżdża. Nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim sama radzić.
        Już nawet nie mogę płakać.
        Nie wiem po co wam to piszę - może będzie mi łatwiej, a może... nie wie sama.
        Pozdrawiam.
        • ella37 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 19:46
          Cześć.Mamakasienki1 doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję takiej sytuacji.
          Wiem ,że to jest bardzo uciążliwe i męczące kiedy wszystko wali się na głowę w
          jednym czasie.Dobrze , że o tym piszesz trzeba zawsze się komus pożalić.
          Zobaczysz ,że wszystko pomalutku wróci do normy.
          Mam nadzieję , że wyniki badań małej będą ok i że z Twoim mężem też będzie
          wszystko wporządku.
          Trzymaj się dzielnie.
        • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 22:35
          o jej rzeczywiście masz niewesoło, ależ faceci są uparci. wiem, że łatwo
          napisać - nie martw się wszystko będzie dorze - no ale naprawdę wszystko się
          jakoś się ułoży i na pewno z córeczką wszystko się wyjaśni. niestety nie jestem
          dobrą pocieszycielką, ale trzymam kciuki i wierzeże wszystko będzie dobrze oby
          ta wiara tobie też się udzieliła.
          pozdrawiam
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.05.05, 14:30
            Hej
            Miałyście rację przynajmniej częściowo. Małej mocz jest w porządku więc chociaż
            tyle dobrze - jeden kłopot z głowy. Za to mąż wczoraj spędził cały dzień w
            szpitalu i okazało się, że ma złamane dwa żebra, no a poza tym to jest
            strasznie poobijany i nie bardzo może cokolwiek robić - nawet małej nie weźmie
            na ręce bo bardzo go boli. We wszystkim mu pomagam nawet w najprostszych
            czynnościach.
            Jestem jednak szczęśliwa, że jest z nami i jest wszystko w porządku. Siniaki
            znikną, kości się zrosną i jakoś będzie.
            Dzięki dziewczyny za wsparcie.
            Pozdrawiam
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.05.05, 14:56
              Dobrze, że się wszystko zaczęło układać. Teraz już będzie tylko lepiej. Ważne,
              że Kasia zdrowa i mąż cały i z wami. Swoją drogą nie zazdroszczę ci, niemowlę,
              połamany mąż... smile

              A my właśnie wróciliśmy z ogrodu japońskiego. Pogoda jest super!!! Julka
              debiutowała w sukience smile)) Fajnie mieć córke smile)
              --
              Julcia i Sebanek
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.05.05, 22:50
                Hej
                Zgadzam się - fajnie mieć córkę - można ją ubierać jak małą księżniczkę w
                sukienki i wogóle. Ale synka też fajnie.
                Już zaczynam się powoli przyzwyczajać do sytuacji. Świat się nie zawalił jak
                nie wysprzątałam mieszkania na błysk na przyjazd rodziców.
                Jutro wam napiszę jak u nas po chrzcinach.
                Pozdrawiam
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.05.05, 00:20
                  Mamokasienki1 Życzę Wam (czyli całej rodzince dużo zdrówka) bo chyba to w tej
                  chwili jest najważniejsze!!!! Gorąco pozdrawiam oraz wszystkiego dobrego i
                  powodzenia w bardzo ważnym jutrzejszym dniu Kasi.

                  Pozdrawiam resztę mam i ich pociechy!!!!!
                  • mamakasienki1 Po chrzcinach 23.05.05, 08:04
                    Cześć dziewczyny
                    Tyle zachodu z tymi chrzcinami, a już wszystko za nami.
                    Malutka wyglądała jak mały aniołek i była taka grzeczniutka. Spała prawie całą
                    mszę tylko przy polewaniu główki się obudziła, ale nie płakała. No a później
                    obiadek z rodzinką. Mamy małe mieszkanko ale jakoś się wszyscy pomieściliśmy.
                    Tylko Kasia tym wszystkim zmęczona bo śpi do tej pory od wczorajszego kąpania.
                    A mąż powoli zaczyna do siebie dochodzić fizycznie ale bardzo się zmienił teraz
                    jest taki strasznie smutny i małomówny. Zawsze był taki rozgadany ze wszystkimi
                    chętnie żartował, a wczoraj niewiele się odzywał tylko siedział taki smutny. Aż
                    mi się płakać chce kiedy o tym myślę. Tak strasznie go kocham i nie umiem mu
                    pomóc.
                    Pozdrawiam
                    • echoo Re: Po chrzcinach 23.05.05, 08:57
                      Fajnie ci, ze macie to za soba. My chrzcimy w pierwsza niedziele czerwca, czyli
                      juz niedlugo. Jeszcze nigdy nie robilam imprezy rodzinnej. Sebe chrzcilismy u
                      moich rodzicow, bo mieszkalismy jeszcze w akademiku i mama sie wszystkim
                      zajela, wiec doswadczenia to ja nie mam. Mam nadzieje, ze sobie poradze.
                      Fajnie, ze mala grzeczniutka byla, jakos sobie nie moge wyobrazic Juli jedna
                      godzine w tym samym miejscu. Az sie boje sobie to wyobrazac sad Jakos bedzie...
                      Seba byl tez grzeczny, ale Seba to zupelnie inny temperament. Przykro mi, ze
                      twoj maz jest smutny. moze jest mu przykro, ze tyle roboty a on nie za bardzo
                      moze pomoc. Mezczyzni tak maja. Bedzie dobrze zobaczysz. Jula juz nie spi. Lezy
                      i cos gada a wlasciwie na rozne sposoby pluje wink Wczoraj przeplakala pol dnia.
                      Chyba cos sie dzialo. Pewnie zle sie czula bo ma troche katar. Juz mam dosc
                      tych katarow. Czy czyjes dziecko tak czesto sie przeziebia? Ona ma juz 4 raz
                      katar od urodzenia a dzis konczy dopiero cztery miechy. Buuu, mam dosc tych
                      chorob...
                      --
                      Julcia i Sebanek
                      • mamakasienki1 Po USG 23.05.05, 14:53
                        Hej
                        Już jesteśmy po USG, a właściwie RTG stawów biodrowych Kasi i wszystko jest w
                        porządku smile tak się cieszę, że od razu obdzwoniłam rodzinę żeby im to
                        powiedzieć.

                        Echoo nie martw się tymi katarami. Moja Kasia od samego urodzenia ma katar, a
                        właściwie coś w tym stylu. Ciągle muszę jej coś z noska wyciągać - w używaniu
                        gruszki to mam już chyba mistrzostwo.
                        Fajnie Twoja Julka jest tylko 4 dni młodsza od mojej Kasieńki, ale jak piszesz
                        to charakterek ma. Też chciałam żeby mój maluch był takim żywiołowym dzieckiem,
                        a mam aniołka i to dosłownie.

                        Z chrzcinami sobie napewno poradzisz, a jak nawet nie to i tak nikt tego nie
                        zauważy. Ja nie zdążyłam poodkurzać i mogę sie założyć, że nikt tego nawet nie
                        dostrzegł, a jeśli nawet to nikomu to nie przeszkadzało.
                        W kuchni pomagała mi mama i siostra, a w zasadzie to mama większość zrobiła. Za
                        co jestem jej baaaaaaardzo wdzięczna.
                        Trzymajcie się i niech Julka szybko do zrówka wraca
                        Pozdrawiam
                        • echoo Re: Po USG 23.05.05, 22:48
                          Hej smile)

                          Julka spi sobie grzecznie. Seba tez. Maz w PRACY!!! czyli jakby "chata wolna".
                          Narazie domniemany katar Julki sie nie rozwija. A wlasciwie tak jakby go nie
                          bylo i Maz twierdzi ze "wyolbrzymiam jak zwykle". Chcialabym, zeby tak bylo.
                          Julka drugi dzien placzaca strasznie. Juz nie wiem czy cos ja boli czy za duzo
                          bodzcow w ciagu dnia, a moze zbyt zmeczona, bo niestety klopoty ze snem w dzien
                          ciagle u nas na topie. Juz nawet zaczelam myslec, ze to zeby, ale teraz tak
                          sobie mysle, ze raczej nie, bo nic jej nie napuchlo. Poszlabym do lekarza, ale
                          boje sie ze jakas zaraze niepotrzebnie przyniesiemy.

                          Wczoraj w nocy Julka w poszukiwaniu cyca (spimy razem) przekrecila sie z
                          pleckow na brzuszek. He he szkoda ze nie praktykuje tego kiedy nie spi. A
                          dzisiaj o malo zawalu serca mi nie zafundowala. Polozylam ja na brzuchu po
                          kapieli, zeby pooliwkowac jej plecki a ona podkulila nozki pod brzuch i odbila
                          sie tak mocno, ze poleciala spory kawalek zatrzymujac sie jakis 1 cm przed
                          drewniana rama lozka. Boze a ja ja czesto klade na lozku twarza w kierunku
                          pokoju, gdyby wtedy sie odbila... Naprawde trzeba uwazac.

                          Z chrzcinami chyba rzeczywiscie sobie poradzę, bo mama zadeklarowala pomoc i
                          przyjedzie w piatek mi pomagac. czyli super smile)

                          --
                          Julcia i Sebanek
                          • mamakasienki1 hej 24.05.05, 08:59
                            No fajnie z tym odbijaniem się. Będziecie mieli wesoło jeszcze troszeczkę. Mała
                            podrośnie zacznie biegać, a temperament ma.
                            No tak ja Kasi jakieś cuda edukacyjne kupuję żeby się lepiej i szybciej
                            rozwijała, ale zaczynam myśleć, że każde dziecko ma swój własny rytm rozwoju i
                            niewiele to można przyspieszyć. Mój mąż mówi, że niepotrzebnie wydaję tyle
                            pieniędzy na zabawki teraz, ale ja tak lubię kupować małej różne rzeczy, że nie
                            mogę się czasami powstrzymać.

                            Dzisiaj albo jutro przyjdzie nasz wózek który kupiłam na allegro. Już nie moge
                            się doczekać i mam nadzieję, że będzie oki. Mieszkamy na 4 piętrze i nie moge
                            znosić naszego wózka, który waży ze 25 kg a może i więcej. Ciągle prozę kogoś
                            znajomego żeby mi pomógł. Ten co kupiliśmy to spacerówka taka z budką i
                            rozkładana do leżenia, mam nadzieję, że będzie dobra no i lekka bo tylko 8 kg i
                            składa się w parasolkę.
                            Trzymajcie kciuki żeby wszystko było oki z tym wózkiem
                            Pozdrawiam
                            • echoo Re: hej 24.05.05, 09:19
                              25 a 8 kg, oj poczujesz roznice smile)) My tez kupilismy wozek na allegro i jak
                              narazie jestesmy zadowoleni, chociaz marzy mi sie cos ekstra lekkiego. Julka
                              juz nie spi, zalamuje mnie juz to troche sad spala 20 minut...Odezwe sie pozniej.
                              --
                              Julcia i Sebanek
                              • madziara40 Re: pozdrowienia 24.05.05, 10:02
                                Witam Was drogie mamy!!!!
                                Mam chwilę wolnego pomiędzy bieganiem od lekarza do lekarza. Jutro się wszystko
                                okaże czy mojej pani się poprawiło. Jak to się wszystko skończy to Wam opisze?
                                Mamakasienki1- wszystko dojdzie do normy z Twoim mężem (przecież miał wypadek a
                                ból złamanych żeber o nie byleco). Dobrze, że masz aniołka Kasie, która jest
                                zdrowa i pogodna.

                                Echoo – może jesteś przewrażliwiona z tym katarkiem? Czasami nosek
                                jest „zapchany” od tego,że mamy w mieszkaniach za suche powietrze. Tak było w
                                przypadku mojego skarba- pomogła sól fizjologiczna po kropelce do noska. Twoja
                                Julka to ruchliwa niunia. Ja swoja Zuzie od kilku tygodni kładę na przewijaku,
                                ale na łóżku, bo słyszałam o różnych przypadkach. Więc wolałam zabezpieczyć,
                                (jeśli jest to możliwe?) Od jakiejś przypadkowej wywrotki lub odbicia małej.

                                Ja również kupiłam wózek na allegro i jestem z niego bardzo zadowolona.
                                Musze kończyć Zuzia się obudziła.
                                Do wieczora lub wolnej chwili.........
                                • mamakasienki1 Re: pozdrowienia 24.05.05, 21:31
                                  Hej dziewczyny
                                  Mam trochę wolnego - malutka śpi, a mąż przed telewizorkiem.
                                  Dzisiaj dostaliśmy ten wózek kupiony na allegro. Jest całkiem ok no i znacznie
                                  lżejszy i poręczniejszy od naszego. Teraz będziemy sobie we dwie z Kasią śmigać
                                  na spacerki. Ale się cieszę - jutro się okaże na spacerku jak wózeczek się
                                  sprawdza, bo po mieszkanku całkiem nieźle.
                                  No i długi weekend się zbliża szkoda tylko, że spędzimy go w domu - mieliśmy
                                  jechać do moich rodziców,a teraz po tym wypadku nici z wyjazdu. To nic
                                  najważniejsze, że jesteśmy razem.
                                  Madziara myślę, że z Twoją malutką wszystko będzie dobrze. Zresztą łatwo mi
                                  mówić, a jak z Kasią był problem to cały dzień ryczałam. Tak więc trzymajcie
                                  się obie dzielnie.
                                  Szukałam takich skarpetek z dzwoneczkami dla Kasi, ale tutaj czegoś takiego nie
                                  mają. Wogóle dziwnie na mnie panie w sklepie patrzyły jakbym nie wiem co
                                  wymyśliła.
                                  Pozdrawiam
                                  Pozdrawiam
                                  • echoo Re: pozdrowienia 24.05.05, 22:58
                                    No i ja mam chwilke smile wiec witam
                                    Madziara a o co dokladnie chodzi z Twoim malenstwem ? O slabe przybieranie na
                                    wadze? Mam nadzieje, ze wszystko jest ok.

                                    mamakasienki a jaki wozeczek kupiliscie? tez bym chciala jakis leciutki
                                    wozeczek, ale narazie to sfera marzen sad Cale szczescie Jula nie ma gabarytów
                                    swojego braciszka w tym wieku i wnoszenie jej z wozkiem na drugie pietro nie
                                    jest az tak tragiczne.

                                    Julka zaczyna mi sie wydzierac na spacerach. Dzisiaj wbrew temu co twierdze na
                                    temat sadzania dzieci podnioslam jej troche oparcie. Troche mam teraz wyrzuty
                                    sumienia, ale nie mialam juz sily jej niesc i jednoczesnie popychac wozek. Byla
                                    dosc zadowolona. W sumie podwyzszenie bylo pod mniejszym katem niz w foteliku
                                    samochodowym (he he juz zaczynam kombinowac jak tu sobie ulatwic zycie).

                                    Jutro w przedszkolu mam przedstawienie z okazji dnia matki. mam nadzieje, ze
                                    bede na nim bo mlodego cos gardlo boli. Moze dostane laurke.

                                    No i z prozaicznych rzeczy to kupilam dzis firanke, jest piekna, nie moge sie
                                    na nia napatrzec smile

                                    --
                                    Julcia i Sebanek
                                    • puma501 witam 25.05.05, 18:55
                                      Właśnie Was znalazłam i jestem w trakcie czytania. Bardzo chętnie się do Was
                                      dołączę. Moja corcia urodziła się 6 stycznia (3260/55). 2 tyg. temu na
                                      szczepieniu ważyła już 7020, karmię ją piersią. Lekarka kazała wprowadzać już
                                      nowe pokarmy,ale ja chcę poczekać jeszcze parę dni, aż skończy 5-ty miesiąc.Będę
                                      tu zaglądać regularnie, a czasami może zdążę (do netu mam dostęp tylko 2-3 razy
                                      w tyg.) coś skrobnąć od siebie.Pozrawiam Was i Styczniowe Maluszki.
                                      • mamakasienki1 Witamy 25.05.05, 19:43
                                        Hej Puma fajnie, że do nas dołączyłaś będzie nam weselej.
                                        Dziwię się tylko, że lekarze tak wcześnie zalecają włączać do diety
                                        dzieciaczków nowe pokarmy. Przecież mleczko mamusi to najlepszy pokarm dla
                                        takiego maluszka. Ja nie wyobrażam sobie karmić Kasi inaczej niż piersią i
                                        będzie mi szkoda jak będę musiała wprowadzić do jej diety jakieś zupki. Napewno
                                        byłoby mi smutno gdyby sama zrezygnowała, bo zaczęłam jej jakieś nowości
                                        wprowadzać.
                                        O właśnie słyszę jak w drugim pokoju te swoje śmieszne dźwięki wydaje - jest
                                        taka słodziutka.
                                        A wózek kupiliśmy Hauck ale dokładnie nie wiem jaki model. Taki składany w
                                        parasolkę bez żadnych dodatków tzn. bez koszyka na zakupy (torbę na zakupy do
                                        niego sama uszyję) itp. taki najprostszy. Ale już nie jestem taka pewna
                                        wnoszenia go na 4 piętro razem z Kasią. Znosić będzie o wiele łatwiej, a z
                                        wnoszeniem muszę jeszcze pokombinować.
                                        Za tydzień idziemy z Kasią na szczepienie i nie wiem jak to będzie bo ona tak
                                        troszeczkę zaczyna pokasływać. Martwi mnie to ale jak byłam ostatnio w
                                        przychodni to zabrałam ją stamtąd bo bałam się, że jak u niej to alergiczne, to
                                        jakiegoś wirusa może załapać od innych dzieci.
                                        Narazie kończę bo Kasia się rozpłakała tatusiowi i sobie kiepsko radzi.
                                        Pozdrawiam
                                      • madziara40 Re: witam 08.06.05, 22:52

                                        --
                                        <center><font face="verdana,arial,sans-serif" size="1"
                                        color="black">Zuzia</font><br />moje kochanie ma dzisiaj src=”
                                        lilypie.com/baby1/060100/3/13/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker"
                                        border="0" /></a></p></center
            • mpenzi Re: witajcie:) 27.05.06, 21:12
              Witajcie dziewczyny, jak ja dawno tu nie zaglądałam. Mam do was pytanko. U
              Malaiki pediatra stwierdziła skazę białkową, przepisała rózne maści ale
              powiedziała żeby nie zmieniać diety. Czy spotkałyście się z czymś takim? Wogóle
              dziwi mnie że tak późno pojawiła się ta alergia, wcześniej było ok. Może część
              z was przez to przeszła. Pozdrawiam was i Malaika śle buziaki dla swoich
              rówieśnikówsmile
              --
              Mój aniołek
              • elkusia Re: witajcie:) 30.05.06, 10:45
                przy skazie białkowej podstawą jest zmiana diety, trzeba odstawić nabiał i
                wszystko co zawiera białko krowie, trochę dziwne podejście lekarza, jeśli
                będziesz małej dawała to co do tej pory, to żadne maści nie pomogą, cały czas
                będzie reagować na to co wywołuje alergię. U naszej małej po odstawieniu
                nabiału dopiero po miesiącu skóra zaczęła wracać do normalnego wyglądu.
              • elkusia Re: witajcie:) 30.05.06, 10:46
                przy skazie białkowej podstawą jest zmiana diety, trzeba odstawić nabiał i
                wszystko co zawiera białko krowie, trochę dziwne podejście lekarza, jeśli
                będziesz małej dawała to co do tej pory, to żadne maści nie pomogą, cały czas
                będzie reagować na to co wywołuje alergię. U naszej małej po odstawieniu
                nabiału dopiero po miesiącu skóra zaczęła wracać do normalnego wyglądu.

      • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 18:03
        Dziękuję za miłe przyjęcie. Zapomniałam się Wam pochwalić, że JAKIEŚ 1,5tyg.temu
        mojej Oliweczce przebiły się dolne jedynki.
        Co do spacerow to u nas podobnie - najlepiej na rączkach u tatusia lub
        mamusi,właściwie jakkolwiek byle pionowo.Gondolka parzy, ale przemęczymy się aż
        nie zacznie siedzieć.Jakiś czas temu zrobiłam przymiarkę do spacerowki(na
        płasko),ale ten nasz wozek taki wielki, a kruszyna (mimo tych swoich ponad
        7kg)taka malutka i tak jakoś strasznie niestabilnie w tym wyglądała.
        Czytałam Wasze narzekania na wagę i myślę sobie, uff dobrze,że u mnie nie jest z
        tym tragicznie, a noszę 40 czasami wcisnę się w 38.Ale jak narzekacie nosząc 38
        zamiast 36 ,to znowu popadam w kompleksy. Pocieszam się, że mam 174cm wzrostu.
        A propos wagi, moj teść twierdzi, że Oliwka jest za gruba. Jak pisałam w
        poprzednim wpisie karmię ją piersią i przecież nię bedę jej odmawiać jedzenia
        jak się domaga.Ach, tak mnie to denerwuje, choć niby nie biorę tych uwag do
        siebie. pozdrawiam gorąco.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 18:32
          Hej Inez fajnie, że do nas dołączasz.
          Na początku myślałam, że ten wątek zostanie tylko na forum prywatnym i nikt nie
          będzie chciał ze mną rozmawiaćna forum publicznym, a tu proszę taka miła
          niespodzianka. Jest nas coraz więcej - strasznie się z tego powodu cieszę.
          Fajnie Puma, że Twoja mała ma już ząbki - my chyba jeszcze troszeczkę
          poczekamy. Narazie Kasia strasznie się ślini. Przed chwilą pozamieniałam jej
          miejsca zabawek na macie edukacyjnej i reakcja małej jakby wcześniej nie
          widziała tej maty - gaworzy, ślini się i wogóle ma mnóstwo radości.Później
          dopiszę bo Kasia ma siku
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 18:54
            Witam nowe i nienowe forumowiczki

            U nas...goraco smile) u was pewnie tez. Jutro jedziemy do tesciow, dziwne ale mam
            ochote tam jechac. A za tydzien chrzciny. Julka zaczela dzisiaj przekrecac sie
            z pleckow na brzuszek na dobre, wczesniej zdarzalo jej sie to sporadycznie,
            jakby przypadkowo.

            puma gratuluje zabkow smile) My tez chyba jeszcze poczekamy. Podobno to rodzinne a
            u mnie w rodzinie pierwsze zeby wychodza ok 12 miesiecy, u meza troche
            wczesniej ale niewiele. Seba pierwszego zeba mial dokladnie na 7 miesiecy.

            troche sie martwie waga malej. Mam nadzieje, ze to wina niedokladnej wagi
            lazienkowej, ale wyglada to tak jakby przez 3 tygodnie nic nie przybrala i
            dalej wazy 6 kg. W przyszlym tygodniu zalegle (6 tyg) szczepienie wiec
            zobaczymy.

            Pozdrawiam
            Ewa
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 21:07
              to jszcze raz ja

              zwazylam jeszcze raz Julke na tej naszej wadze i wyszlo mi tym razem, ze moze i
              6700 wazyc!!! Moja waga zle wazy, he he mam nadzieje, ze w moim przypadku
              zawyza a nie zaniza.
              --
              Julcia i Sebanek
              • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.05.05, 20:20
                Mój Mały też ma już dwa ząbki. Pierwszy wyszedł dokładnie 13.05 - w dniu gdy skończył 4 miesiące, a drugi 15.05. Ma dwie dolne jedynki, wygląda jak mały kasownik.
                Za tydzień w niedzielę będzie już ochrzczony, ciekawe czy też będą takie upały? Nie wiecie, dziewczyny?
                Poza tym "Mały" jest dośc duży - waży ponad 7,5 kg i wyrósł już z ubranek na 68 cm, teraz zakładam mu na 74 cm. Od jakichś dwóch tygodni potrafi przewracać się z brzuszka na plecy i na odwrót. Pani pediatra bardzo go pochwaliła, stwierdziła, że rozwojowo przedstawia się jak ośmiomiesięczniak, a jego mamusia - czyli ja - spuchła z dumy jak to usłyszała, hihi...
                Aaaaa, przedstawiając się nie napisałam najwazniejszego - jestem mamą DWÓCH synków, nie tylko Małego - mam jeszcze 4,5 letniego przedszkolaka w domu.
                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.05.05, 21:18
                  Hej witam
                  Jak wy sobie radzicie z tymi upałami? bo ja już wymiękam. Mała sie męczy a my
                  razem z nią. Dzisiaj poszliśmy na obiad do pizzerii i fajnie było bo
                  klimatyzację mają - chyba częściej będziemy tam z małą zaglądać jak będzie taka
                  pogoda.
                  Poza tym widzę, że moja Kasia już trochę z tyłu zostaje, bo przewracać się
                  jeszcze nie umie i myślę, że prędzej usiądzie niż się przekręci na brzuszek z
                  plecków, a może to dlatego, że taki z niej grubasek ostatnio jak ją ważyłam to
                  8,2 kg ważyła, teraz nie wiem. Nno i ząbkow jeszcze nie widać, ale jak to
                  dziedziczne to mi pierwszy ząb wyszedł jak miałam rok - już sama nie wiem.
                  Jak ubieracie wasze szkraby w taki upał? Bo Kasię dzisiaj wzięliśmy na spacer w
                  cieniutkiej sukieneczce nawet bez skarpetek i kapelusik na główkę - to
                  wszystko, a w domu w samej pieluszce była.
                  Aha i kwestia komarów, jakich środków używacie? Ja kupiłam wczoraj Dapis ale
                  nie ma za dużo na ulotce o tym środku w internecie też niewiele.
                  Pozdrawiam
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 16:28
                      Witam wszystkie mamusie!!!!!!!!
                      Super, że dołączacie się do naszego forum!!!!!!!!!!
                      Czytając o wadze waszych milusińskich to stwierdzam, iż moja Zuzia nadal jest
                      malutka- jej waga to 6170 (biorąc pod uwagę to, że po wielkiej akcji
                      dokarmiania była ważona).
                      Narazie jestem spokojna!!!!!Ale odetchnę pod koniec czerwca jak zrobimy
                      następne badania morfologii( zobaczymy czy niedokrwistość jest malutka, czy się
                      powiększa a może zniknie?!!!!!!!!).
                      Problem zaczął się z Zuzią na bilansie jak miała 4 m. okazało się, że waga jest
                      nie taka, później złe wyniki moczu i z krwi, na kontroli okazało się, iż nic
                      nie przybrała a wręcz traci wagę. ( latanie od lekarza do lekarza tysiąc
                      teorii, diagnoz, leki aż głowa boli).
                      Stwierdziliśmy, że zanim coś jej podamy to skontaktujemy się jeszcze z jednym
                      lekarzem i całe szczęście!!!!!!!
                      Trafił się lekarz, który stwierdził, że Nasza panna je tylko tyle, aby przeżyć,
                      nie domaga się jedzenia, bo jej wystarczało na zaspokojenie głodu, lecz było za
                      mało na przyrost wagi stąd ta niedokrwistość. Terapia dokarmiająca poskutkowała
                      i powolutku przyrost wagi następuje!!!!!
                      Okazuje się,że Zuzinka potrafi zjeść nawet 200 ml. zupki i 200g jabłka (dostaje
                      raz lub dwa dziennie mleko Enfamil) oraz oczywiście pierś.

                      Co do ubioru na spacery? Też mam straszny problem. Wczoraj rano miała ubrane
                      body na krótki rękawek i sukienkę, chusteczkę na główce oraz cieniuteńkie
                      rajstopki. Wieczorkiem miła już spodenki(cienkie), skarpetki+ body na krótki
                      rękawek.
                      Patrząc na dzieci w wózkach myślę, że niektóre mamy to chyba przesadzają?!!!!!!
                      Dzieci maluteńkie są tak rozebrane, że coś strasznego!!!! Najgorzej jest w
                      godzinach upału Jak widzę przez okno te małe główki bez okrycia całe ciałko na
                      rażone na największe słońce to zastanawiam się gdzie jest ich troska i
                      rozum!!!!!!!!
                      My nie wychodzimy od 12 do 17/18 godziny.
                      Jaki stosujecie krem z filtrem?
                      Pozdrawiam

                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 19:41
                        Witam po weekendzie!!!

                        Dzis wrocilismy od tesciow, bylo nawet milo smile Jezeli chodzi o ubior to Julcia
                        jezdzi w body z krotkim rekawkiem lub bez rekawka i czyms na glowie.

                        inez: czy my sie nie znamy z maluchowego KZO??

                        Koncze odezwe sie jutro
                        Pozdrawiam

                        --
                        Julcia i Sebanek
                            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 21:58
                              Hej
                              Kolejny okropnie upalny dzień za nami.
                              Bardzo Ci współczuję Madziara - nie sądziłam, że niedobory wagi Twojej małej są
                              aż tak poważne. Jestem pewna, że teraz będzie już tylko lepiej.
                              Dzisiaj kąpaliśmy Kasię dwa razy w ciągu dnia, bo było strasznie. Tak mi jej
                              żal bo jest okropnie gorąco, a ona nie rozumie dlaczego my nic z tym nie
                              robimy. Też staramy się nie wyciągać małej w środku dnia z domu, ale mamy okna
                              tylko na zachodnią stronę i w ciągu dnia mamy w mieszkaniu bardzo gorąco i
                              lepiej z małą jest jednak na zewnątrz. Zawsze mogę posiedzieć trochę w cieniu
                              no i Kasi o wiele lepiej spać.
                              Jeżeli chodzi o krem z filtrem to narazie nie stosuję żadnego, bo gdzieś
                              przeczytałam, że te wszystkie kremy to o wiele bardziej szkodzą niż słońce. Ale
                              jeżeli macie jakieś dobre propozycje to pewnie chętnie skorzystam.
                              Dla nas gorsze od słońca są chyba tylko komary, a jest ich w tym roku mnóstwo.
                              Pozdrawiam
                              • madziara40 Krem ale jaki? Czy stosujecie? 30.05.05, 13:02
                                A ja przeczytałam,że właśnie trzeba stosować kremy ochronne. Jak mała się
                                obudzi to idziemy do apteki dowiedziałam się,iż jest jakiś krem (35) który
                                blokuje szkodliwe promienie słoneczne?
                                Dobrze, że dzisiaj jest lekki wiaterek!!!!!!!!!
                                Odezwę się później. Pa
                                • radara Re: Krem ale jaki? Czy stosujecie? 30.05.05, 13:46
                                  Witam i pozdrawiam wszystki styczniowe dzieciaczki. Nasza Weromniczka skończyła
                                  21.05 cztery miesiące. Jest fantastyczna. Od kilku dni przekręca się na
                                  brzuszek. Jest ciągle na cycu. Jutro idziemy na kolejne szczepienie to
                                  zobaczymy jak waga. Juz drugi raz przeszła małe przezieńbienie (braciszek
                                  przynosi z przedszkola (5l.). Jest bardzo roześmianym dzieckiem, praktycznie
                                  nie płaczącym. alergi tez chyba nie mamy bo ja juz zaczynam prawie wszystko
                                  jeść. Dzisiaj kupiłam truskawki dla synka i mam ogromną ochotę na pare., ale
                                  może jeszcze poczekam. Kilogramy po ciazy spadły ale nogi, pupa i brzuch nieco
                                  zmieniły kształty. Za miesiąc jedziemy do Jastarni więc przydało by
                                  się "wylaszczyć" aby mąż bardzo się nie rozglądał na obce hi hi.

                                  Jeszcze raz pozdr.

                                  Krem od słońca polecam Nivea.
                                  • mamakasienki1 Muzyczny ocean Little Tikes????? 30.05.05, 17:24
                                    Hej
                                    Całe szczęście, że już dzisiaj ostatni dzień tych upałów.
                                    Ale fajnie, że wasze maluchy przekręcają się z plecków na brzuszek, moja Kasia
                                    jeszcze tego nie potrafi tzn. próbuje ale nie przekręca się do końca tylko na
                                    boczek.
                                    Mam pytanie czy kupowałyście swoim dzieciaczkom muzyczny ocealn little tikes?
                                    Bo ja mam taki zamiar od dłuższego czasu ale nie wiem czy lepsze to czy może
                                    świat odkryć. A może kupić jedno i drugie?
                                    MAta edukacyjne jest dobra ale na krótko, a chciałabym kupić małej coś fajnego,
                                    co by ją zaciekawiło.
                                    Aha no i pojawiły się u Kasi na brzuszku krostki coś jak wysypka tyle tylko, że
                                    te krostki są tylko na brzuszku i nigdzie poza nim. Czy to mogą być potówki? Od
                                    tych upałów już chyba wszystko możliwe.
                                    Odezwę się później.
                                    Pozdrawiam
                                    • echoo Re: Muzyczny ocean Little Tikes????? 30.05.05, 21:42
                                      Hej

                                      Tez sie ciesze, ze upaly sie juz skonczyly (wlasnie burza przeszla przez
                                      Wroclaw). Julka w ogole nie mogla spac. Przez to plakala ze zmeczenia cale
                                      dnie. Kazda pozycja ja zloscila i plakala. Sama przekreca sie na brzuch a potem
                                      jeczy, ze tak nie chce lezec, jakby nie mogla nad tym przekrecaniem zapanowac.
                                      Niech juz opanuje odkrecanie sie, bo ja juz wymiekam.

                                      Czasem zastanawiam sie, jak dwoje dzieci tych samych rodzicow tak bardzo moze
                                      sie roznic. Sebastian byl bardzo pogodny, grzeczny, ciagle usmiechniety,
                                      potrafil dlugo sie czyms zajac, ale tez malo sie ruszal i z opoznieniem w
                                      stosunku do rowiesnikow opanowywal rozne umietnosci. Spalismuy czasami do 10!!!
                                      Julka to istny huragan. ciagle sie wierci, pokrzykuje i marudzi. Mniej sie
                                      usmiecha. Szybko sie nudzi i ciagle potrzebuje nowych najlepiej mocnych wrazen.
                                      Malo spi. Budzi sie nawet po 5 tej.

                                      Dzis zaczelam urlop wypoczynkowy. Mam go 7 tygodni. Boje sie myslec co dalej.

                                      mamakasienki1: muzyczny ocean na zdjeciach wyglada super, mysmy nie kupowali i
                                      raczej nie bedziemy. Starczy nam zabawek po Sebie. A wysypka to pewnie potowki.

                                      madziara: nie wiedzialam ze problemy z waga coreczki sa az takie. Teraz juz
                                      napewno bedzie dobrze. Wazne, ze chce jesc i je no i ze zaczela przybierac. My
                                      jutro sie wazymy bo idziemy na szczepienie wiec zobaczymy. Co do kremu z
                                      filtrem to jeszcze nie mamy jakiegos specjanego na lato. Smaruje malej skore
                                      kremem bambino z filtrem 4, to jest chyba troche za malo jak na takie slonce,
                                      chociaz z drugiej strony mala zawsze jest w cieniu, sama nie wiem. Pewnie cos
                                      kupie tylko, ze nie mam pojecia co.


                                      Koncze, musze troche odsapnac po dzisiejszym dluuuugim dniu smile)))))
                                      Pozdrawiam

                                      --
                                      Julcia i Sebanek
                                      • mamakasienki1 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 09:36
                                        Hej
                                        Gdzie się podziewcie dziewczyny?
                                        U nas chyba ząbki zaczynają wychodzić bo Kasia strasznie płacze. Wczoraj
                                        myślałam, że już nie wytrzymam ciągle marudziła i marudziła. Dzisiaj narazie
                                        jeszcze śpi, a później zobaczymy. Smarowałam jej dziąsełka calgelem i dawałam
                                        do buźki zmrożone gryzaczki, ale niewiele to pomagało.
                                        Wieczorem już tak się kręciła i marudziłe, że zabrałam ją do naszego łóżka, a
                                        tam jak nigdy nic usnęła odrazu. Taki maluch, a tak sobie nas ustawia, że
                                        czasami aż nie mogę uwierzyć.
                                        Dzisiaj dzień dziecka - wybieram się po jakiś prezent dla malutkiej, ale nie
                                        wiem co jej kupić. Ona ma już chyba ze 20 gryzaczków i grzechotek, a może
                                        więcej już przestałam liczyć.
                                        Narazie jest fajna pogoda bo jest chłodno to jak się Kasia obudzi zabiorę ją na
                                        spacer. Pierwszy raz będe znosiła ten wózek co kupiliśmy na allegro i Kasię
                                        sama - zobaczymy jak sobie poradzę.
                                        Odzywajcie się czasami.

                                        Pozdrawiam
                                        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 11:00
                                          Hejsmile

                                          Julcia wczoraj byla szczepiona. Wazy prawie 6,5 kg. Na szczepieniu byla
                                          grzeczna jak nigdy. Az panie ja pochwalily, ze takie radosne i pogodnie
                                          dziecko... he he. Aby bilans "pogodnosci" i marudzenia wyszedl na zero, Julcia
                                          cala droge powrotna z przychodni wyla, wlasnie nie plakala, ale wyla. 3 osoby
                                          powiedzialy mi, ze pewnie jest glodna, wrrr zmowily sie czy co?!

                                          mamakasienki: pomysl, ze takie zachowanie marudne u Julki to norma, boje sie
                                          myslec o zabkowaniu wink Kocham te swoje jeczydlo najbardziej na swiecie, nie
                                          wiem jak moglismy bez niej zyc. Jest taka malenka, pachnaca, taka moja smile)

                                          Pozdrawiam
                                          --
                                          Julcia i Sebanek
                                          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 15:34
                                            Hej już wróciłyśmy ze spacerku. Udało się wózek zniosłam i wniosłam spowrotem -
                                            tak że dam już sobie radę.
                                            Kasia będzie miała jutro szczepienie to będę wiedziała ile waży. POza tym
                                            strasznie się boję tego szczepienia bo to znowu 3 ukłucia crying(((((
                                            Kupiłam dzisiaj malutkiej dzwoneczki tiny love do maty edukacyjnej - są super -
                                            Kasia już od godziny nimi potrząsa i kopie w nie i popiskuje i mówi do nich -
                                            to jak narazie mój najlepszy zakup dla Kasi. Sama nie wierzyłam, że zabawka
                                            może tak dziecko zafascynować - mówię wam suuuuuuuuuuper. Jużc w sklepie
                                            zrobiła wielkie oczka na widok tej zabawki i warto było ją kupić.
                                            Wysłałam wam książkę kucharską dla niemowląt na maila gazetowego - może się
                                            przyda - mam jeszcze język niemowląt.
                                            Jak którąś pominęłam to sorki doślę.
                                            Pozdrawiam
                                            • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 16:18
                                              Dzięki za książkę kucharska!!!
                                              Mam prośbę, jeśli byś mogła mi przesłać "język niemowląt" to byłabym
                                              wdzięczna!!!!!!!
                                              Ja również zastanawiałam się nad tym dzwoneczkami. Ile kosztowały?
                                              Moja Zuzia od dwóch dni tez jest bardzo markotna zasypia dopiero około 21 z
                                              minutami. Płacze (no może grymasi) jak na chwile odchodzę od niej. Jakaś jest
                                              taka rozdrażniona. Nie wiem czy to na zęby czy przez to,że dostała malutkiego
                                              kataru. Przy jedzeniu jej to nie przeszkadza wie nie jest on duży (tak mi się
                                              wydaje)?
                                              My mamy już za sobą to trzecie szczepienie kolejne żółtaczka jest wyznaczona na
                                              6 lipca.
                                              Narazie kończe, bo mój mały skarbek się budzi.Pa!!
                                              ps. z tymi kremami dla tak małego dziecka,to nie jest takie proste jak mi sie
                                              wydawało....
                                              • onikat wieści 01.06.05, 16:44
                                                Witam Was,
                                                troche mnie nie było tzn. nie pisałam ale Was podczytujesmile
                                                ja dzisiaj byłam na szczepieniu z Zuśką. Troche było krzyku. Ale jej zrobiłam
                                                dzień dziecka, no nie wink
                                                A poza tym rozpoczełam intensywne poszukiwania niani. Ech... ciężka praca.
                                                Czy któraś z Was się przymierza?? A może już jest po??
                                                • madziara40 niania 01.06.05, 17:11
                                                  Masz racje onikat, że znalezienie niani to bardzo trudna praca!!!!!!!!!!
                                                  Ja właśnie wczoraj się umówiłam (dograłam do końca) z moja sąsiadką, która od
                                                  lat pilnuje dzieci i od października będzie się opiekować moją Zuzią.
                                                  Już teraz zastanawiam się jak to będzie? Jedna myśl mnie tylko pociesza, że
                                                  moja mała będzie miała wtedy już 9 miesięcy to nie to samo, co 4 miesiące.
                                                  • mamakasienki1 Dzwoneczki 01.06.05, 22:12
                                                    Hej
                                                    Madziara te dzwoneczki u nas w Białymstoku w fartlandii kosztują 29,99, a
                                                    dzisiaj dodatkowo z okazji dnia dziecka wszystko było o 10% tańsze to jakieś 27
                                                    zł. Wogóle nakupiłam dzisiaj Kasi różnych zabawek i ubranek łącznie wydałam ze
                                                    100 zł - ale to w końcu dzień dziecka.
                                                    Strasznie boję się jutrzjszego szczepienia sad(( Tak strasznie mi żal małej, ale
                                                    to na szczęście ostatnie trzy ukłucia - trzymajcie za nas kciuki jutro.
                                                    Pozdrawiam

                                                  • madziara40 Re: szczepienie 01.06.05, 22:52
                                                    mamakasienk1 - wszystko będzie dobrze, trzymamy kciuki!!!!!!!!!!! Mój lekarz
                                                    zawsze mi przypomina, aby w razie marudzenia, gorączki czy nawet innego niż
                                                    zwykle zachowania po szczepionce podać odrobinę panadolu beby i to pomaga. Raz
                                                    tak zrobiłam po pierwszym szczepieniu i musze przyznać, że pomogło.
                                                    Dlatego właśnie wybrałam nowe szczepionki, aby kucie było tylko jeden raz!!!
                                                    Prosimy z Zuzią abyś jutro mocno ucałowała Kasieńkę!!!!!!!!!
                                                    Buziaczki dla Was i gorące pozdrowienia dla całej Twojej rodzinki (i mężusia).
                                                    Pa!!!!!!!!
    • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.06.05, 23:46
      Hej,
      Ja chwilowo nie mam czasu, ani ochoty pisać na forum - bo mój starszy synek (4,5 latek) ma zapalenie płuc. Na najbliższą niedzielę zaplanowany jest chrzest Małego, mam nadzieję, że starszemu nie pogorszy się i wszystko będzie ok. Pozdrawiam Was dziewczyny.
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.06.05, 10:06
        Hej
        Dzięki Madziara. Już po wszystkim ale wczoraj to nie miałam nawet ochoty tu
        zaglądać.
        Kasia tak strasznie płakała po szczepionce, że o mało sama się nie popłakałam.
        Teraz jest już chyba wszystko ok. Mała ma rozpaloną główkę, ale mierzyłam jej
        temperaturę i ma normalną - już sama nie wiem.
        Mój mąż pojechał dzisiaj na szkolenie do Torunia i teraz się martwię, a
        wszystko przez tamten wypadek sad( Pewnie zaraz będę do niego dzwonić, albo
        poczekam jeszcze godzinkę.
        Inez mam nadzieję, że synek szybko dojdzie do siebie, a chrzest i tak się uda.
        Na szczęście Kasia śpi to mam chwilkę.
        Wogóle ostatnio malutka dziwnie się zachowuje. Do tej pory nie wstawała w nocy
        i wogóle przesypiała całe noce, a mniej więcej od tygodnia budzi się w nocy i
        nie chce spać w łóżeczku - nie wiem co jej się stało.
        Aha no i wczoraj była ważona waży 8,400 kg. Nam pani doktor nie kazała
        dokarmiać Kasi ale chyba ze względu na jej wagę.
        Poza tym to dzisiaj rano przekonałam się jak bardzo muszę na małą uważać.
        Położyłam ją na łóżku z główką na poduszeczce i odwróciłam się dosłownie na
        sekundę, a ona już leżała na samiutkim brzegu łóżka na brzuszku i się cieszyła.
        Tak więc moja Kasia też już umie się obracać na brzuszek smile))
        Pozdrawiam