Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE POCIECHY 2005

30.03.05, 22:55
Witam mamy dzieciaczków urodzonych w styczniu tego roku. Czy macie ochotę
pochwalić się waszymi pociechami??
Moja córeczka urodziła się 2 stycznia przez cc. Jest wspaniała, bardzo
spokojna, czesto sie uśmiecha i pięknie gaworzy. Teraz umie już chwycić w
rączkę maskotkę. Od początku jest karmiona piersią, nidgy nie miała kolki ani
żadnego uczulenia na jedzenie więc jej mamusia może jeść wszystko jak leci.
Napiszcie jak się mają wasze maleństwa, kiedy przyszły na świat i czy dają
wam wiele radości.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anndula Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.03.05, 17:16
      Moja córeczka urodziła się 5 stycznia tego roku. Jest śliczna i cudna, stale z
      uśmiechem na twarzy smile)

      Pozdrawiam róweśników mojej córeczki i ich mamusiesmile)
      ania
      • iziak80 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 31.03.05, 19:49
        Dziewczyny, cały 'styczniowy' wątek jest na forach prywatnych, zapraszam smile
        • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.04.05, 21:54
          Może i jest na prywatnym wątku, ale tam wstęp jest za "wielkim pozwoleniem".
          Może jestem niemiła, ale zgłosiłam chęć uczestnictwa, ale nie dostałam żadnej
          odpowiedzi. Jeśli mnie sobie nie życzą to OK, ale niech chociaż odpiszą, a tak
          ani be ani me ani kukuryku.
          • aska_f Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.04.05, 10:33
            Mikita, nie dostalas odpowiedzi bo twoje zgloszenie nie dotarlo. Odpisuje
            kazdej mamie ktora do nas zapuka stosujac sie do naszej prosby we wstepie )tzn
            powie cos o sobie i gdzie do tej pory pisala). Jak nic nie napisalas to
            powinnas przynajmniej dostac automatyczna odpowiedz ze zgloszenie nie zostalo
            przyjete.
            Pozdrawiam,
    • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 05.04.05, 21:59
      Cześć jbolin. Mamy bardzo podobne maleństwa. Mój synek urodził się 3 stycznia,
      też przez cc, też nigdy nie miał kolki i też mogę jeść co chcę. Fajnie, że
      Twoja córcia już chwyta, mój synek na razie "wyzywa misie". Teraz już śmieje
      się na całego i z radości to tak zaczyna machać rączkami i nóżkami, że aż sam
      się tego boi.
      • radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 11:00
        Moja corcia uroadziła się 21.01. jest wspaniała, uśmiechnięta, bardzo grzeczna,
        ładni śpi, jest na cycu. - ale trochę leniwa jak lezy na brzuszku to podnisi
        głowę dopiero jesk się wnerwi i zaczyna płakać - a jek z podnoszeniem główki
        wasze pociechy??
        • ella1976 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 20:55
          Radara gdzie ty się podziewałaś szybko melduj się na naszym prywatnym forum!
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26230
          Byłaś na naszej liście więc bez problemu powinnaś wejść
          buziaki
    • sulfencja Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 21:47
      moj synek tez jest kochany urodzony 6 stycznia ale martwi mnie to ze smieje sie
      cicho tylko ustkami - probuje gaworzyc ale tez mu nie wychodzi i tylko sie
      slini i macha nozkami z wysilku. martwi mnie to
      • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 22:23
        Hej, mój synek to też leniuszek (tak powiedziała pani doktor), najchętniej by
        tylko leżał. Jak go przewracamy na brzuszek to i owszem bardzo chętnie podnosi
        główkę, ale podciąga się na brzuszku a nie na przedramionach (robi tzw.
        foczkę), jak mu przytrzymujemy nóżki to się tylko śmieje i leży. A z tym
        gaworzeniem to nie martw się tak bardzo, ja miałam podobny problem (moja
        koleżanka ma o 6 dni starszego synka, który robi wszystko dużo wcześniej), a tu
        niespodzianka - z dnia na dzień zaczał "gadać" jak najęty. Teraz się martwię,
        bo jej synek już zaczyna chcieć się podnosić, a mojemu tylko leżenie plackiem w
        głowie.
    • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 22:17
      Wpisywałam się dwa razy, raz faktycznie wcisłam z rozpędu nic o sobie nie
      napisawszy i dostałam automatyczną odpowiedź, ale drugi raz już solidnie się o
      o sobie rozpisałam i nic.
      • aska_f Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 22:46
        to nie wiem co sie stalo sad nie mam zgloszenia, a generalnie jak nowe osoby
        pukaja i o sobie pisza to zawsze przyjmujemy - im nas wiecej tym jest ciekawiej!

        pozdrawiam,
        • mikita10 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.04.05, 22:50
          Nie wiem, może się wpiszę jeszcze raz, choć ogólnie już się raz wygadałam
          (przynajmniej tak mi się wydawało) i już nie mam natchnienia pisać to samo
          jeszcze raz.
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.04.05, 21:56
            Cześć
            Moja Kasieńka urodziła się 19 stycznia, ważyła 30050 gram. Teraz jest ślicznym
            spokojnym i roześmianym bobaskiem. Uwielbia swoje słoniki wkaruzelce nad
            łóżeczkiem i często do nich gaworzy.
            Teraz mam pyatnko bo od początku karmię ją piersią i teraz malutka waży 7,5 kg.
            Zakładam jej już rozmiar 74 (kaftaniki) a ma niecałe 3 miesiące. czy ona nie za
            szybko przybiera na wadze i czy to normalne?
            Proszę odpowiedzcie mi.
            Pozdrawiam wszystkie mamuśki styczniowych bobasków
            • adrja Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 12:19
              Witajcie
              Jestem mama Tymka ur14.01.
              Maly jest zdrowiutki,ma ustalony rytm dnia,przesypia cala noc,
              jest juz na butli(na moim mleku malo przybieral na wadze);
              Usmiecha sie i zaczyna gaworzyc;

              pozdrawiam serdecznie z Wawy
              adrja& Tymek(14.01.2005)
    • monika9951 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 13:29
      Cześć jestem mamą Mateuszka. Mieszkamy we Wrocławiu. Mateuszek urodził się 28
      stycznia przez cc w 41 tygdniu. Ważył 3300 i miał 56 cm. W dniu wypisu ze
      szpitala ważył 3400, w 7 tyg. ważył 5100 teraz myślę, że waży ponad 6 kg.
      Karmię tylko piersią i rośnie jak na drożdzach widać to po ciuszkach a
      zwłaszcza po śpiochach. Jeżeli chodzi o polską numerację to rozmiar 68 jest na
      niego za mały. Jest ślicznym i pogodnym dzieckiem, pieknie się uśmiecha i
      zaczyna gaworzyć. Moja dzidzia jest wyjątkowa, bo wyobraźcie sobie, że potrafi
      przespać całą noc bez przerwy na karmienie. Jego rekord to od 21.30 do 7, trzy
      razy mu się tak zdarzyło, zazwyczaj budzi się między 5 a 6. Czasami trochę
      marudzi, ale to chyba normalne. Jedyny nasz problem to asymetria głowy i
      tułowia na prawą stronę, stwierdzona w 6 tyg. 20 kwietnia idziemy na kontrolę
      do neurologa i jak nie będzie poprawy to czeka nas rehabilitacja. Jeżeli chodzi
      o forum prywatne "Styczniowe mamusie 2005" to również zgłosiłam chęć udziału i
      nikt się ze mną nie skontaktował. Prosić się nie będę, w ogólę uważam, że to
      bezsensu, żeby ukrywać takie forum.
      Pozdrowienia Monika
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 13:53
        Hej
        Dołączam się do Moniki ja również uważam, że bez sensu jest chowanie się na
        forach prywatnych. Zgłosiłam się na wasze forum ale nikt mi nie odpowiedział.
        Poza tym skoro wolicie siedzieć we własnym gronie i nie dopuszczać nikogo to
        nie piszcie, że zapraszacie wszystki mamusie na fora prywatne bo to bez sensu
        zupełnie. Ja wiem, że mam najwspanialsze dziecko na świecie i na szczęście mam
        się jeszcze z kim tym podzielić.
        Pozdrawiam
        • aska_f Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 15:14
          Dziewczyny, powtorze sie jeszcze ostatni raz. Odpisuje kazdemu kto usilujac
          dostac sie na forum napisze cokolwiek o sobie, kazda taka osoba jest
          przyjmowana. Odrzucane bez slowa sa zgloszenia w ktorych nie ma nic napisane -
          ja nie mam czasu ani ochoty szukac na forach edziecka kto do nas pisze.
          Jaki jest sens chowania sie na forum prywatnym staralysmy sie zawrzec we
          wstepie, jak ktos nie chce doczytac co tam napisalysmy lub tego nie pochwala i
          nie rozumie to przeciez nikomu nic nie narzucamy.
          Mamokasienki - nie zdazylam ci jeszcze odpisac, bo zglaszalas sie wczoraj, a
          uwierz mi ja nie siedze przed kompem 24 godz na dobe i po prostu nie mialam
          jeszcze kiedy. A teraz to juz nie wiem czy jeszcze masz ochote do nas dolaczyc?

          Pozdrawiam,
          • lurien Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.04.05, 17:43
            Dziewczyny my się przed nikim nie zamykamy, co chwile ktos nowy dołącza, więc nie wiem po co te złośliwości. Forum jest prywatne bo cenimy sobie prywatność, znamy się już długo, piszemy dość otwarcie i nie chcemy by każdy miał do tego dostęp, nie chemy by ktos nas podczytywał nie dając nic od siebie, chyba to zrozumiałe, i jeśli ktos chce z nami pisać wystarczy, ze to zaakceptuje.
            pozdrawiam
            • kocianna Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.04.05, 08:52
              Forum jest prywatne, bo na ogólnym np. podczytywała mnie moja tesciowa
              (wspaniala osoba zreszta), a ja czasami mam ochote ja obgadac... Albo meza
              obgadac. Poza tym nasz watek na ogolnym rozrastal sie monstrualnie, a na wlasnym
              forum mozna zakladac rozne watki smile
    • jbolin Witam ponownie 22.04.05, 22:57
      Witam ponownie. Dawno tu nie zaglądałam bo straciłam nadzieje, że ktokolwiek
      się wpiszę. Osobiście nie mam ochoty wchodzić na prywatne forum, jeżeli ktoś
      chce z nich korzystać to proszę bardzo.
      Moja Kochana córeczka ma już 3 miesiące i 20 dni i waży 6,1 kg. Jest
      nieustannie wesoła i rozbraja mnie swoim uśmiechem. Dopiero od niedawnwa lekko
      przekręca się na bok jeśli można to tak nazwać, bo w zasadzie ogląda coś np.
      zabawkę która leży za jej głową i siłą rzeczy przekręca się na bok. Niepokoi
      mnie tylko, że coraz bardziej przyzwyczaja się do noszenia na rękach.
      Oczywiście nie nosze jej całymi dniami ale nie chce dłużej poleżeć ani na macie
      edukacyjnej ani w foteliku więc w ramach zabawy śpiewam jej (biedne dziecko)
      albo tańczymy razem albo ją turlam na boki i takie tam. Czasami nie wiem co
      wymyśleć nowego. Monika 9951 zazdroszczę ci że twój synek przesypia całą noc.
      Ja niestety nie mam tak dobrze. Karmie ok. 20.00 potem ok. godz. 0.00, 3.00 i
      6.00. Dziewczyny jak ubieracie w domu swoje pociechy teraz gdy zrobiło się
      ciepło? Bo ja chyba zaciepło ubieram moją Ulę, bo wydaje mi się że ma potówki.
      A może to nie potówki? Zakładam jej body na krótki rękaw, spodenki i bluzeczkę.
      No chyba nie za ciepło? Już sama nie wiem.
      W każdym razie cieszę, że są chętne mamusie do pogadania na forum
      ogólnodostępnym. Pozdrawiam.
      • mamakasienki1 Re: Witam ponownie 26.04.05, 19:47
        Hej
        Ja też tu już jakiś czas nie zaglądałam bo nie mam ochoty ukrywać się na forach
        prywatnych zresztą i tak nie mam nic do ukrycia. Moja maleńka tydzień temu
        skończyła 3 miesiące i jest super tyle tylko, że marudzi trochę ostatnio i nie
        wiem czy to kryzys trzeciego miesiąca czy ząbki. Na rękach noszę ją prawie cały
        czas choć lekka nie jest waży 7,5 kg. No i też jej niestety śpiewam ale jak
        nikogo poza nami nie ma w domu.
        Ja swoją Kasieńkę ubieram podobnie też body z krótkim rękawem i na to lekki
        kaftanik i spodenki ewentualnie pajacyk. Jak do tej pory potówek nie ma - całe
        szczęście.
        Pozdrawiam
    • iziak80 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 30.04.05, 20:49
      Dziewczyny, nie chcecie do nas dołączyć, to nie nikt nie zmusza, ale też nie
      krytykujcie naszego wyboru. Może Wy nie macie nic do ukrycia, ale my nie mamy
      ochoty, aby wszyscy wiedzieli gdzie mieszkamy, kiedy się spotykamy w realu itd.
      Zresztą wszystkie styczniowe dzieciątka są the best !!!
      Może jeszcze zdanie zmienicie smile
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.05.05, 23:22
        witam!
        moja córeczka urodziła się 2 stycznia ważyła 3570 i miała 51 cm.. jest pogodnym
        maleństwem.
        edziecko odkryłam całkiem niedawno a w nim forum. Jest to super sprawa pod
        warunkiem, że ktoś chce z tobą porozmawiać.
        moja rozpacz jest wieka próbowałam najpierw na „dzieci urodzone 03.01.05” ale
        cisza postanowiłam teraz tu.
        czy wszystkie uciekłyście na to forum prywatne?
        bardzo chciałabym rozmawiać z mamami dzieci urodzonych w styczniu, podzielić
        się postępami naszych dzieci, spytać się o poradę itp..
        pozdrawiam i czekam (może się uda).
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 08.05.05, 22:54
          hej
          mamusie nie mające nic do ukrycia pogadajcie z nami na forum publicznym smile))
          Moja malutka ma już 3,5 miesiąca i prawie umie się obracać z plecków na
          brzuszek tzn. robi taki półobrót. Wogóle to się pięknie głośno śmieje i wogóle
          jest cudowna. Przesypia nam całe nocki i to dzięki książce "Język niemowląt"
          zastosowałam kilka rad i ustaliłam rytm zasypiania i jest ok. Nawet ostatnio
          mniej pieluszek zużywa. Wogóle rośnie jak na drożdżach i teraz to nie wiem ile
          waży ale przy ostatnim szczepieniu to 7,5 kg ważyła.
          Pozdrawiam
          • madziara40 Do mamakasienki1 08.05.05, 23:34
            Witaj!!
            ktoś się odezwał!!!!!!!!!!
            Tylko się cieszyć z tego, iż Twój skarb tak ładnie przybiera na wadze!!! moje
            maleństwo jest z 2 stycznia. W poniedziałek był bilans i okazało się, że waga
            małej to 5370 - lekarka powiedziała, że słabo. kazała podawać zupki.
            czy to nie za szybko?
            ja karmię piersią i chciałbym jeszcze pokarmić.
            jak karmisz swoją pociechę?
            pozdrawiam


            • mamakasienki1 Re: Do mamakasienki1 09.05.05, 08:48
              Cześć Madziara
              Od początku karmię malutką piersią i naprawdę czasem nie było łatwo. Nie wiem
              jak jest u Ciebie ale ja czasami jak miałam wrażenie, że mam za mało pokarmu
              zwyczajnie po każdym karmieniu ściągałam resztę pokarmu i od czasu do czasu
              piję zioła mlekopędne. A jeżeli chodzi o maluszka to jej tatuś nie jest
              szczupły może ma to po nim - nie wiem. Wydaje mi się, że z zupkami możesz
              jeszcze poczekać, ale to tylko moje prywatne zdanie, ja zamierzam karmic
              wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia a później pomyślimy o zupkach. Przecież
              nawet dzieciom karmionym sztucznie zupki podaje się dopiero od 5 miesiąca
              życia. Może powinnaś poradzić się jeszcze innego lekarza, ale najważniejsze to
              zdać się na swoją intuicję bo tylko Ty wiesz jak rozwija się Twoje dziecko i
              nie musi to być waga - w końcu nadrobi zaległości przecież nie wszystkie dzieci
              rozwijają się książkowo.
              Jak poza wagą rozwija się dzieciątko? Bo moja malutka umie już chwytać
              przedmiot, wkłada go do buzi i wydaje przy tym takie śmieszne głośne dźwięki.
              Poza tym rozmawiałam ostatnio ze znajomą, jej półroczna córeczka waży 7 kg to
              mniej od mojej a jest dwa razy starsza. Myślę, że nie powinnaś się martwić.
              Fajnie że ktoś się w końcu odezwał bo już straciłam nadzieję.
              Pozdrawiam
              • madziara40 Re: Do mamakasienki1 09.05.05, 13:54
                Witaj!!!!!
                W końcu jakiś odzew!!!!super!!!
                Dziwne jest to, iż pani doktor powiedziała, że dziecko, które ukonczyło dany
                miesiąc w przypadku mojej Zuzi to 4 miesiace może jeść to, co jest w miesiącu 5
                dozwolone, bo faktycznie jest już w 5 miesiącu. Niezła teoria?
                Co do mojego pokarmu mam go wystarczająco dużo i nigdy nie miałam kłopotów z
                nakarmieniem małej?
                Jak byś ja zobaczyła to stwierdziłabyś, że jest pączusiem ( ma takie fajne
                policzki?).
                Może masz racje, aby się nie przejmować. 18 maja mamy szczepienie to zobaczymy
                ile przybrała na wadze przez 16 dni ( i będzie inny lekarz)
                Co do rozwoju naszej Zuzinki wszystko jest OK!!!
                Pięknie podnosi głowę do góry na brzuchu nawet lubi tak leżeć. Chwyta doskonale
                zabawki w rączki, (choć zauważyłam, że sprawniej posługuje się lewą rączką)
                Najbardziej podoba mi się jak próbuje rozmawiać!!
                Czy Twoje maleństwo również wkład wszystko, co popadnie do buźki? Co może już
                idą ząbki? Czy myślałaś o jabłku?
                Pozdrawiam
                • mamakasienki1 Re: Do mamakasienki1 09.05.05, 20:26
                  Hej
                  Zgadza się moja Kasieńka ma tak samo jak Twoja, wkłada do buźki wszystko co
                  wpadnie jej w rączki.
                  Trafiłaś w takim razie na jakąś kiepską lekarkę, ale każdy ma jakieś swoje
                  teorie - nasza lekarka przy każdej wizycie wciska nam witaminę D3.
                  JA u mojej Kasieńki jeszcze nie zauważyłam którą rączką woli się posługiwać bo
                  obie ma chyba jednakowo sprawne. A słyszałam, że ludzie leworęczni są bardziej
                  inteligentni.
                  A ząbki to już napewno idą bo mała strasznie się ślini i noszę cały czas
                  pieluszkę, chyba zacznę śliniak jej zakładać.
                  A jak u Twojej małej nocki wyglądają? (moja mała jest jak aniołek - śpi od
                  20:30 około do 05:00 a nawet 06:00 rano - ideał jak dla mnie). Całą ciążę tak
                  wstawałam do pracy i mała też dłużej nie pośpi, ale jest ok.
                  Ustaliliśmy jej z mężem wieczór i codziennie robimy wszystko tak samo przez co
                  nie mamy problemów z usypianiem jej. Skorzystałam z książki "Język niemowląt"
                  T. Hogg - książka jest niezła.
                  Nad jabłkiem się nie zastanawiałam, ale pewnie w końcu pomyśle, narazie wciskam
                  jej żelowe gryzaki i są bardzo dobre szczególnie, że nie podawaliśmy jej
                  smoczka.
                  Pozdrawiam.
    • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.05.05, 23:22
      Witam, ja też chętnie z wami pogadam. Madziara40 nasze córeczki są rówieśnicami
      ale fajnie. Ja rodziła w Warszawie, a ty? Myślę że nie ma się co przejmować
      wagą i za bardzo porównywać z innymi dziećmi bo przecież każde z nich rozwija
      się w swoim tempie. Jesli sukcesywnie przybiera na wadze to myśle że jest
      dobrze i myślę że nie powinnać zbyt pochopnie rezygnować z karmienia piersią,
      może poprostu częściej przystawiaj małą.
      Mamakasienki1 strasznie zazdroszczę ci, że twoja córeczka przesypia prawie całą
      noc. Ja niestety nie mam tak dobrze, bo moja Ula wierci się okropnie i rozbudza
      co2-3 godziny także noce mam nieciekaweale za to nie mam problemu z
      zasypianiem. Poprostu albo przytulam Ulę do siebie i po 2 minutach mała śpi na
      dobre albo kładę do łóżeczka i wychodzę.
      Mojej córeczce chyba też pomalutku idą zęby bo okropnie sie ślini i oczywiście
      co do rączki to do buzi. A najbardziej lubi swojego kciuka. Na początku
      przejmowałam się jak wkładała kciuka do buzi ale po pewnym czasie dałam sobie
      spokój z ciągłym wyjmowaniem go z buzi. Czasami słyszę w drugim pokoju jak ssie
      z zapałem. Trudno jak sie przyzwyczai za bardzo to później się będę martwić.
      To na tyle odemnie.
      Pozdrawiam
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 08:33
        Cześć Jbolin
        Fajnie, że do nas dołączyłaś.
        Moja mała jest w takim razie najmłodsza bo z 19 stycznia, ale rozwija się
        świetnie.
        Przyglądałam jej się dzisiaj rano i zauważyłam, że też woli lewą rączką chwytać
        zabawki nawet gdy podaję jej je do prawej rączki to je przekłada.
        Co do ssania paluszków też mam sporo wątpliwości, ale do trzeiego miesiąca był
        spokój, a później stwierdziliśmy z mężem, że nie warto tak późno dawać małej
        smoczka.
        Ja swoją małą usypiam głaskaniem po główce - robiłam już tak w szpitalu i się
        przyzwyczaiła.
        Pozdrawiam
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 13:31
          Cześć dziewczyny!!!!!
          Cieszę się,że jbolin do nas dołączyła. Im więcej tym lepiej. Więcej
          doświadczeń!!!!

          To samo ma moja Zuzia jak wkładam/podaje jej coś do prawej rączkit o ona
          przekład w lewą.
          Nocki u nas wyglądają super!!!!!!11
          Podobnie jak TY Mamokasienki1 ustaliliśmy z mężem wieczory Zuzanki. I tak od
          6 stycznia jak nasz skarbik wrócił ze szpitala do domu to do godziny 20 jest
          wykąpana ubrana i przygotowana do karmienia a potem małe „bekanko” i łóżeczko,
          dwa kręcenia karuzeli i malutka śpi do 6 rano lub 7.(w tych godzinach wstawałam
          do pracy. Może coś w tym jest?) Potem jest karmienie i znowu spanko do 9 godz.
          Staramy się naszego misia nie nosić na rękach, aby się nie przyzwyczajała.
          Co do smoczka? Nasza niunia go dostała. I powiem szczerze, że nie żałuję tej
          decyzji.
          Gdzie kupiłaś książkę „Język niemowląt" T. Hogg i ile kosztowała, bo sama bym
          ją kupiła?
          Mam propozycje.
          Może na nasze skrzynki wyślemy zdjęcia naszych pociech! Co Wy na to?
          Było by fajnie!!!
          A zapomniałabym! Czy Wasze kochane skarby starają się oglądać telewizję jak
          tylko maja ją w polu widzenia? Moja śmieszka robi to notorycznie i jeszcze
          dyskutuje w swoim znanym języku. Co ja jej główkę w druga stronę to ona z
          powrotem!!! Mamy ubaw!!!!
          Pozdrawiam.

          • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 16:49
            cześć dziewczyny,
            moja ula ogląda telewizje bardzo chętnie, szczególnie mecze piłki nożnej, ku
            radości mojego męża, bo wreszcie ma z kim oglądać meczyk i jeszcze jej tłumaczy
            i mówi co się dzieje na boisku. ula w tm czasie leży na macie i zerka raz na
            ojca raz na telewizor - super widok.
            jeśli chcesz mogę ci przesłać książke "język niemowląt" bo mam wersję
            elektroniczną.
            a mam pytanie. jak wasze córeczki reagowały na drugie szczepienie DTPa i Polio?
            czy były potem niespokojna albo miały temperature? bo ja idę z ulą na
            szczepienie w czwartek i troche się deneruję.
            co do zdjęć to jestem za. bardzo chętnie zobacze wasze pociechy. jak się kogoś
            widziało to zupełnie inaczej o tym kimś sie czyta.
            pozdrawiam
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 20:57
              Hej
              Moja Kasia też bardzo chętnie ogląda telewizję, a szczególnie na reklamach się
              skupia.
              Książkę "Język niemowląt" kupiłam przez internet w Klubie dla Ciebie za 14,99
              jakoś tak łącznie z przesyłką zapłaciłam 23 zł.
              Po szczepieniu mała nie była niespokojna, wogóle dobrze zniosła szczepionkę -
              lepiej niż ja (dostała 3 ukłucia) i nawet temperatury nie miała.
              A zdjęcia zaraz wam prześlę na maila gazetowego oki?
              Pozdrawiam
              • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.05.05, 23:24
                Hej dziewczyny!!!!!!!!!
                Co ta telewizja robi z naszych małych pociech?...!!!!!!!!
                Co do szczepienia moja Zuzia za pierwszym razem nie płakał, ale za drugim już
                było gorzej. Z tym, że ja wybrałam opcje odpłatnej szczepionki i mała ma
                podawane trzy w jednym zastrzyku wiec jest tylko raz kuta a nie trzy. Boje się
                tak ja ty jbolin reakcji następnego kucie, które mamy wyznaczone na 18 maja.
                Może być ciężko!
                Jeśli twoja propozycja z przesłaniem książki jest aktualna to bardzo chętnie!
                Zdjęcia wyślę wam juto rano. Nie mogę się doczekać fotek waszych pociech!
                A tera pochwale się następnym osiągnięciem Zuzanki otóż dzisiaj sama leżąc na
                brzuszku przekręciła się na plecki!!!! Jesteśmy z niej bardzo dumni!!!!
                pozdrawiam
                ps. bardzo się cieszę, że mam, do kogo pisać i wymieniać poglądy o naszych
                milusinskich.
                Pa
                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 08:05
                  Cześć
                  też strasznie się cieszę, że mogę z kimś w końcu pogadać i wymieniać pogldy na
                  temat naszych dieciaczków. Bo szczerze mówiąc już straciłam nadzieję, że
                  ktokolwiek się odezwie.
                  Co do szczepionki to my wybraliśmy trzy ukłucia, bo nasze mamy obie pracownice
                  służby zdrowia stwierdziły, że te stare szczepionki są sprawdzone i kilka
                  pokoleń się już na nich wychowało, a te nowe weszły kilka lat temu, tak, że nie
                  ma jeszcze efektów ich działania.
                  Zdjęcia wyślę dzisiaj bo wczoraj coś mi kiepsko internet działał.
                  Fajnie, że Twija mała umie już się obracać - gratulacje. Moja Kasia jeszcze nie
                  umie - narazie robi półobrót z plecków obraca się na boczek, ale i tak jesteśmy
                  z niej bardzo dumni, szczególnie tatuś, do którego jest bardzo podobna.
                  Nawet nie wyobrażałam sobie, że dziecko może być tak podobne do któregoś z
                  rodziców. A do którego z was podobne są wasze pocieszki?
                  Pozdrawiam
                  U nas przy pierwszej szczepionce mała też nie płakała, a przy drugiej było
                  trochę gorzej szczególnie, że dostała trzy zastrzyki. Ale później było ok.
                  • ella37 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 15:22
                    Cześć.
                    jak dobrze,że trafiłam na wasze forum i mam nadzieję , że się tu zadomowię.
                    Mój synek urodził się 25.01.2005 jest prześliczny(jak każde dziecko dla swojej
                    mamusi), ale mamy problem z podnoszeniem główki.jak narazie pani neurolog
                    zleciła nam podstawowe ćwiczenia, a coś więcej będziemy wiedzieli w
                    poniedziałek po usg przez ciemiączko mam nadzieję , że to nic wielkiego i , że
                    okaże się jak w większości przypadkach , że jest małym leniuszkiem.Pozdrawiam
                    wszystkie mamusie.
                    Ah co do podobieństwa to wykapany tatuś.
                  • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 15:46
                    Hej!!!!!
                    Moja kruszynka jest podobna raczej do mnie!!!!!Za chwile wyślę zdjęcia Zuzanki.
                    Czekam na zdjęcia Waszych pociech.
                    Rozpisze się wieczorem, bo mam, o czym. Byłam z mała u lekarza i rzeczywiście
                    ma niedowagę. Opisze to wszystko później.
                    Witamy nowego gościa!!!
                    Bardzo nam miło i zachęcamy do częstego pisania.
                    Do wieczora!!!!!!!
                    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.05.05, 21:56
                      Hej i my dolaczamy. Super ze powstal watek na publicznym forum smile))) Julcia
                      urodzila sie 23 stycznia. Wazy 6 kg i jest straszna wiercipieta. Dzis pierwszy
                      raz od 3 miesiecy przespala ciagiem w dzien wiecej niz 20 min a dokladnie 2
                      godziny!!!! Az nie wiedzialam co mam z czasem zrobic. Moze cos sie jej odmieni,
                      fajnie by bylo. ZDjecie Julki mam w sygnaturce, gdyby ktos chcial ja zobaczyc.
                      Podobno podobna do mnie, ja jakos tego nie widze, ale moze. Pani w przychodni
                      powiedziala, ze wykapana mamusia, tez taka chuda i dluga smile))) Myslalam, ze ja
                      wycaluje za to "chuda" he he
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 00:58
                        Witam nowe mamusie!!!!!!!!!
                        echoo, jakie Twoja córcia ma piękne duże oczęta. Jest super no i oczywiście
                        synek również!!!! Bardzo mi się podobało to "chuda"! Kiedy to było?

                        ella37 moja córeczka na początku była bardzo leniwa nie chciał wcale leżeć na
                        brzuszku? Wręcz strasznie się denerwowała. A teraz jest wszystko Ok!!!

                        Szanowna koleżanko jbolin bardzo pragniemy z Zuzią poznać Ule! Nie możemy się
                        doczekać zdjęć!!! Trzymamy kciuki za szczepienie!!!

                        Muszę przyznać, iż miałam bardzo duży problem, aby wysłać zdjęcia z poczty
                        gazety. Być może nie umiem czegoś tam ustawić.
                        A co tam słychać u Kasieńki?
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 01:12
                      Tak jak mi radziłyście poszłam dzisiaj do innego lekarza i niestety potwierdził
                      on to samo, co pierwszy. Zuzia ma niedowagę, za mało przytyła. Mam jej podawać
                      jabłko i zupki a nawet wprowadzić kaszkę, co jakiś czas?
                      A ja chcę karmić dalej piersią i tylko piersią!!!!!!!!!!
                      A na dodatek tego wszystkiego mam coraz mniej pokarmu, mała się denerwuje. Ja
                      chyba z tego wszystkiego tracę pokarm!!!!!!!! Kupiłam dzisiaj herbatę ziołową
                      mlekopędną. Może będzie dobrze?
                      Już sama nie wiem, co mam robić?
                      A na domiar tego wszystkiego musze zrobić Zuzi badania (morfologię i mocz), aby
                      wykluczyć inne rzeczy.
                      Jestem zdołowała......
                • anetan5 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.07.05, 21:12
                  CO do szczepień to jest tka maść nazywa sie emla. Smaruje sie nia miejsce gdzie
                  ma byc zrobiony zastrzyk i nakłada plasterek i wtedy dziecko nic nie czuje
                  naprawde polecam. jedyna wada - maść jest na receptę !
                  Mam Pawełąk urodzonego 18 stycznia
    • jbolin Witamy nowe osoby 11.05.05, 23:21
      ciesze się że znalazły się w naszym gronie nowe osoby.
      myślałam że uda mi się coś dzisiaj napisać ale chyba nie koniecznie, bo ula
      ciągle się budzi i muszę do niej iść i ją przytulić. tak się przyzwyczaiła,że
      chce spać tylko w naszym dużym łóżku i tylko jak ktoś z nią śpi a najlepiej jak
      jest to mamusia.
      dzisiaj ogólnie jestem jakaś niezorganizowana i z niczym się nie wyrabiam... a
      bałagan w domu okropny. nie dobra ze mnie żona..
      muszę kończyć ..
      lecę do uli
      pozdrawiam
      • jbolin do madziara40 11.05.05, 23:36
        widziałam zdjęcia. masz sliczną i bardzo pocieszną córeczkę. chyba zgodzisz się
        ze mną, że dzieci są najsłodsze jak śpią. zdjęcia mojej ulci prześlę chyba
        jutro. ciekawe jak zdjęcia umieszcza się na stronie znaczy w internecie tak ak
        np. echoo
        pozdrawiam
        • echoo Re: do madziara40 12.05.05, 09:08
          Ja mam umieszczone zdjecie na foto.onet.pl, a pozniej linki dodane do
          sygnaturki smile
    • monika9951 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 00:40
      Cześć dziewczyny, dawno tu nie zaglądałam, bo myślałam że jesteście w wątku
      prywatnym. Mnie tam przyjeły, ale szybko wyrzuciły i wcale nie jest mi żal z
      tego powodu, bo nie podoba mi się organizacja i rygor na tym wątku. Ja obecnie
      jestem aktywna na wątku lutowym, tam nie ma problemów z przyjęciem, bo jest
      otwarty może też spróbujecie jest tam kilka mamuś styczniowych i marcowe też są.
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 11:55
        Cześć dziewczyny
        Ale super że do nas dołączyłyście - Im więcej tym weselej.
        Madziara spróbuj jeszcze herbatki Hipp dla kobiet karmiących (najtańsza jest w
        Rossmanie za około 12 zł, w aptekach około 16 zł - też jest dobra) I nie
        denerwuj się tym dokarmianiem - będzie ok.
        Mój szkrab właśnie siedzi u mnie na kolanach i zaczyna się powoli denerwować,
        bo nie lubi jak poświęcam czas na coś innego niż na nią. Jbolin nie przejmuj
        się ja też sobie kiepsko radzę z porządkami, gotowaniem itd.
        narazie kończę.
        pa pa
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 13:15
          Hej już jestem
          Przed chwila wysłałam wam zdjęcia mojej kruszynki - w końcu.
          Właśnie uprasowałam stertę ubranek i już mam dość.
          Co do karmienia piersią - to wy też tak szybko chudniecie? Ja już drugi raz
          będę musiała ubrania nowe kupować bo obecne już na mnie wiszą - robiłam badania
          i wyniki mam dobre. Mam nadzieję, że do końca karmienia nie będę tak chudła.
          Jak Kasia śpi dłużej niż godzinkę to też nie wiem co mam z czasem robić.
          Echoo masz śliczną córcię i synka.
          Kasia to nasze pierwsze dziecko, ale zaczynamy myśleć o jeszcze jednym - tak za
          rok albo dwa.
          Jeszcze jedno - jak radzicie sobie ze spacerkami? Bo ja koszmarnie (kupiliśmy
          bardzo ciężki wózek, a mieszkamy na 4 piętrze). Ja sama to małą udźwignę, ale z
          wózkiem nie daję rady. Kupiłam nosidełko na brzuch, ale mała kiepsko w nim śpi
          no i plecy mnie po godzinie spacerku bolą. Macie może jakieś pomysły?
          Madziara nie martw się tymi badaniami będzie dobrze. Krew małej pobiorą z
          paluszka może nawet nie poczuje - u nas tak było.
          Ja wczoraj małej robiła,m badanie moczu - bo popłakiwała przy siusianiu ale
          jest w porządku - u was też będzie ok.
          Jbolin też czsem myślę, że jestem niedobrą żoną jak nie zdążę posprzątać albo
          nie zdażę z obiadem sad
          Ella nie martw się nasza mała też nie lubiła leżeć na brzuszku i główki długo
          nie chciała podnosić bo mały z niej grubasek, ale teraz jest ok, a nawet to
          lubi.
          Zajrzę do was wieczorkiem narazie.
          Pozdrawiam

          • ella37 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 13:55
            Cześć.
            Mały zasnał więc mam troszkę czasu na pisanie.
            wczoraj bylismy u lekarza bo dostał przedziwnej wysypki i okazało się że ma
            skazę nie tylko białkową ale i na mleko sojowe więc po raz kolejny pani doktor
            zmieniła mu mleczko na nutramigen(jakby nie mogła mu odrazu tego przepisać).Mam
            pytanie czy któraś z was podaje swojej pocieszcze mleczko z domieszką kleiku
            ryzowego??Bo ja mam tak robić ale mały po wypiciu jest rozdrazniony wydaje mi
            się że boli go brzuszek.Ah no i mam mu już podawać papki warzywne i
            soczki.Patrzyłam wczoraj w sklepie ale nie ma takich zupek ani soczków od 4
            miesiąca a w zasadzie od 3 a pani doktor utwierdzała mnie , że są.
            Pozatym jest wszystko ok mały waży już 6540 jest wesoły uśmiecha się dużo i
            gaworzy tylko ta główka tak opornie się podnosi.

            Mamakasienki1 móje słoneczko nie bardzo lubi leżeć na brzuszku to fakt ale jak
            już lezy to podnosi główkę ładnie natomiast chodzi o to że kiedy lezy na
            pleckach i chwycisz go za rączki wtedy jest problem odgina główkę do tyłu tak
            mocno że prawie przylega do plecków i tu jest problem przynajmniej tak twierdzi
            pani neurolog.Kurcze im więcej lekarzy tym większe kłopoty.
            Co do spacerków to radzimy sobie dobrze ponieważ mieszkamy na parterzesmile więc
            to zaden problem a Tobie współczuję znoszenia wóżka z 4 pietra. Ja też
            próbowałam nosić maleństwo w nosidełku ale on nie bardzo jest z tego zadowolony
            jednak czasami nie ma wyjścia. Ale się rozpisałam i pewnie długo bym mogła
            pisać jeszcze gdyby nie to że słyszę jak Bartuś się wierci w
            łóżeczku.Pozdrawiam wszystkie ammusie i ich pociechy i do miłego
            • madziara40 Re: do mamkasienki1 12.05.05, 14:05
              Kasia jest super!!
              Jak wrócimy ze spacerku to napiszemy więcej. W końcu nie pada!!!!!!!! Trzeba
              czas wykorzystać.
              pa

    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 16:55
      Hej smile

      Julcia dzisiaj znowu spala dluzej, tym razem godzinke, jestem w szoku,
      przestalam juz wierzyc ze to kiedykolwiek nastapi. Ehhh musze isc czytac o
      Bartku co chcial byc rycerzem. Napisze pozniej smile)
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 22:10
        Hej
        Już rozumiem Ella o co chodziło, bo myślałam, że główki nie podnosi leżąc na
        brzuszku. Z pewnością wszystko będzie dobrze.
        Kasia ostatnio podenerwowana jest strasznie - nie wiem o co chodzi za bardzo.
        Wczoraj w środku nocy obudziła się ze strasznym płaczem, a nie miała nawet
        siusiu.
        Zresztą przetestowałam na niej chyba wszystkie możliwe pieluchy jednorazowe i
        jak narazie najlepsze okazały się biedronkowe DADA i z Lidla. A i tak po każdym
        siusianiu mała kręci się i marudzi. Nie wiem czy wszystkie dzieci tak mają czy
        te pieluchy niedobre.
        U nas znowu szyjka odparzona - osuszam za każdym razem bardzo dokładnie,
        smarowałam różnymi oliwkami, kremem oilatum soft, kremami na odparzenia, nawet
        mąką ziemniaczaną sypałam i niewiele pomaga. Jeszcze tormentiolu nie próbowałam
        bo zapomniałam kupić.
        Aha ważyłam dzisiaj małą i w pieluszce i body ważyła 8,4 kg - mam darmową
        siłownię w domu.
        Jutro piątek 13 - oby szczęśliwy.
        Narazie smile
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 12.05.05, 23:21
          Spacer w naszym przypadku to czysta przyjemność. Mieszkamy na trzecim piętrze w
          bloku z winda. Wiem, co to znaczy czwarte piętro, bo do lutego jeszcze na takim
          mieszkałam. Horror!
          Pisałaś, że Kasia w nocy obudziła się z płaczem muszę przyznać, że moja mała
          dwa dni temu miała pierwszy raz to samo. Myslałam, że śniło jej się coś złego
          albo ma mokro. Ale dzisiaj rozmawiałam z jedna znajomą i powiedział, że jej
          synek budziła się tak w nocy jak ząbki szły. Może to jest przyczyną?
          Używam pieluch Pamprs i jak narazie nic się nie dzieje. Twoja Kasieńka ma bardz
          wrażliwą skórę, bo nawet niezawodna mąką ziemniaczana nie pomaga za wiele.
          Moja Zuzia wazy 5840. Co Ty masz w tym mleku? Chyba stertdy!!! Ja też tak
          chcę!!!!

          Elu mojego brata córeczka miała takie same objawy, co Twoje maleństwo i okazało
          się, że to tylko lenistwo. Będzie dobrze. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale
          musisz tak myśleć!!!!!!!!

          Jak ubieracie swoje pociechy na spacer? Ja mam zawsze z tym kłopot.

          Zuzanka dzisiaj pokazywała wszystkim swój język. Ale miała frajdę!!!!
          Pozdrawiam.
          • madziara40 do ell37 12.05.05, 23:36
            Elu nam lekarz też zalecił inne posiłki. Firma HIPP ma produkty od 4 miesiąca.
            Jest tu duży wybór soczków, deserków i dań obiadowych.
            • ella37 odpowiedz 13.05.05, 11:08
              Cześć.u nas dziś lepiej mały jest spokojniejszy i jak widać przyzwyczaja się
              pomalutku do nowego mleczka.Madziara40 a jakie posiłki podajesz teraz maleństwu
              i w jakich proporcjach? Ja postanowiłam dziś zrobić sama zupkę z warzyw i
              zobaczymy jak będzie mu to smakowało.
              Bartuś też raz się obudził w nocy ze strasznym płaczem ale zanim zaczął płakać
              tak smiesznie gaworzył przez sen i robił rózne minki raz podkówkę a raz się
              usmiechał więc wnioskuję , że coś mu się śniło.Ja używam pieluszek pampers od
              samego początku i nigdy jeszcze nam się nie zdażyło aby mniał odparzoną pupkę
              natomiast bardzo czeęsto ma niewielkie odparzenia pod paszkami a na to zawsze
              pomagało smarowanie sudocremem.

              Czy wasze dzieci też się tak strasznie ślinią bo moje maleństwo pcha sobie
              strasznie piąstki do buzi i zaraz jest cały obsiliniony. Chyba dziąsełka go
              swędzą.

              Co do ubierania to też mam z tym problemy nigdy nie wiem ile ubranek mam
              założyć , ale wydaje mi się że lepiej będzie jak maleństwo jest ubrane lżej bo
              wtedy w razie potrzeby można okryć go kocykiem niż ma byc przegrzane.

              Kończe i biegne do maleństwa zajrzę wieczorkiem do was
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 11:42
      Zostawilam wlasnie Julcie pod opieka starszego brata, he he mam ich na oku
      jakby co. Wczoraj przyszla do mnie sukienka z allegro na chrzest dla Juli, jest
      piekna, od razu wymeczylam dziecko i poprzymierzalam. I jeszcze jakies sloiczki
      z hippa. Wy tez dostajecie takie rozne gratiski??

      Jezeli chodzi o spacery to codziennie znosze wozek z drugiego pietra i tez juz
      mam dosyc. Ale coz, zanim przesiadziemy sie do czegos parasolkowatego to
      jeszcze z rok musi uplynac.

      Julce przesuwa sie szczepienie. Ciagle cos jej jest. Teraz ma katar i kaszle.
      Oczywiscie wszystko ma w spadku po braciszku przedszkolaku.
      Wczoraj kupilam jej takie skarpetki z grzechotkami przyczepionymi. jest
      zafascynowana. Lezy na plecach, podnosi glowe i nogi i oglada je. Nawet nie
      wiedzialam ze tak dlugo moze miec podniesiona glowe lezac na plecach.

      Musze konczyc
      Pozdrawiam smile
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 13:17
        Hej
        Kasia też wkładała rączki do buzi i strasznie się śliniła. Teraz kupiliśmy jej
        gryzaczki żelowe i je wkłada do buzi zamiast rączek, ale dalej się bardzo
        ślini. A z tym płaczem to może być tak, żę to przez ząbki bo dzisiaj rano też
        tak płakała bardzo.
        Już się nie mogę doczekać aż będziemy mogły chodzić ze spacerówką. Kasia już
        zaczyna główkę podnosić, a jak ją podtrzymam za rączki to nawet usiądzie, ale
        to chyba jeszcze za wcześnie na siadanie, a szkoda.
        Echoo gdzie kupiłaś takie skarpetki - też chętnie bym takie kupiła, bo już
        cuda robię żeby małą czymś zająć i nawet mata edukacyjna jej się znudziła, nie
        wiem co mam jej kupić żeby się zajęła. Bo dla niej wszystko fajne ale u mnie na
        rękach, a ciężka jest.

        Co do szczepienia to nam pani doktor ustaliła dopiero na 23 czerwca, ale mam
        wrażenie, że to bardzo późno, bo wypada 9 tygodni po poprzednim szczepieniu -
        dziwnie jakoś. Chyba pójdę zapytać.
        Tylko kiepsko bo nie mam z kim małej zostawić, a nie chcę jej ciągnąć do
        przychodni, gdzie mnóstwo wirusów i chorób itd.

        Co do ubierania to też wolę małą lżej ubierać niż za grubo i zazwyczaj zakładam
        jej mniej więcej tyle ubrań co sobie i jakiś kocyk biorę na wszelki wypadek.

        Nie mam pojęcia co mam w mleku - przestałam już praktycznie stosować dietę, bo
        strasznie wychudłam i boję się kolejnej anemii - jeszcze sińce mi nie zeszły po
        poprzednich zastrzykach, a dostawałam je tuż po urodzeniu małej. Od początku
        jadłam różne smażone rzeczy, oczywiście nnie przesadzałam, a teraz jem już
        nawet żółty ser i po kawałku czekolady co dwa dni, piję normalnie mleko i nic
        się nie dzieje. Kasia ma tylko wysypkę po pomidorach - już sprawdziłam.
        Mała właśnie zasnęła - zostawiłam ją z włączoną karuzelką nad łóżeczkiem i
        usneła - nie wierzę!!!!
        Pozdrawiam
        • onikat Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 13:42
          Witam Was serdecznie,
          nie szukałam nowego wątku Styczniowych dzieciaczków bo uznałam że jest na forum
          prywatnym (nie chcieli mnie sad) ale dzisiaj jakoś tak mnie wzięło i zaczełam
          czytać od początku, ale jeszcze nie skończyłam, więc tylko się "melduje".
          Jestem z Krakowa. Moja córka Zuza urodziła się 29.01.2005, 3000/55, a żeby było
          śmieszniej to urodziła się w dniu terminusmile
          No to czytam dalej smile

          pozdrawiam
          ps. mamy grudniowe jakoś się nie ukrywają i spokojnie rozwijają nowe wątki
          • onikat Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 14:13
            Uf, skończyłam czytaćsmile
            No i troche mnie zmroziło, bo moja Zuzala (kolejna Zuzanna hehehe) waży bardzo
            mało, jak czytam ile ważą Wasze pociechy to się zastanawiam czy faktycznie
            pediatra mi jej nie kaze dokarmiać. Chociaż moja twierdziła do tej pory że taka
            jest uroda a poza tym startowała od niskiej wagi więc to też swoje robi.
            I co mnie jeszcze zaskoczyło?? Aha że moja Zuzala jest najmłodsza!!!!!!! smile))
            Nie umie jeszcze tylu rzeczy hohoho...
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 14:28
              a ile wazy twoja Zuza? Jula urodzila sie duza 3900 a teraz wazy 6 kg. Synek w
              tym samym czasie wazyl ok 8 kg, a urodzil sie 4 tyg przed czasem. Dzieci sa
              naprawde rozne. Jesli rowno przybiera i miesci sie w centylach to nie ma co
              panikowac.

              Skarpetki kupilam w markecie, koszt 10 zł

              A jesli chodzi o chudniecie to moja waga chyba sie zaciela. Przy Sebie to
              pamietam leciala w dol bardzo szybko, a teraz nic a nic. To przez to, ze mala
              duzo mniej je niz jej braciszek.
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 14:50
                Hej
                Onikat wiatmy u nas i fajnie, że dołączyłaś.
                Aha dzięki Echoo, skarpetek poszukam tylko pewnie jutro, bo dzisiaj mój mąż na
                szkoleniu i wróci wieczorem.
                Aha moja Kasia po urodzeniu ważyła 3050 gram i też miała 55 cm. Teraz nie wiem
                ile ma długości bo u nas w przychodni tego nie mierzą a ja sama nie potrafię,
                bo ostatnio jak mierzyliśmy ją z mężem to nasze pomiary rózniły się o 15 cm,
                więc daliśmy sobie spokój.
                Pozdrawiam
                • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 21:54
                  witam wszystkich
                  mamakasienki - śliczniutka twoja córeńka. zdjecie moje uli prześlę ci dopiero
                  jak mój mąż zrobi porządek z moim kompem tzn jak będę miała uli zdjęcia w moim
                  kompie i zainstaluje mi kilka rzeczy, jutro sobota więc mam nadzieje że się
                  doczekam
                  wczoraj byłam z ulą na szczepieniu - nareszcie!!! szczepienie było odkładane
                  chyba przez 4 tygodnie bo ula miała a to kaszel a to zapalenie ucha więc
                  antybiotyki itd. ale teraz jest dobrze i szczepienie było.martwiłam się tylko
                  jak ula zareaguje na drugą dawkę ale chyba wszystko będzie dobrze,bo dzisiaj
                  czuła sie dobrze i mam nadzieje że tak będzie nadal.
                  co do ubierania małej na dwór ja też mam zawsze problem i ciężko jest wyczuć
                  szczególnie gdy pogoda zmienna jak ostatnio.
                  jeśli chodzi o spacerki i znoszenie wózka to powem wam, że mieszkam na III
                  piętrze i do niedawna znosiłam wózek z dużymi pompowanymi kołami - straszna
                  męka ale od dwóch tygodni mam nowy wózek spacerówkę, która rozkłada się na
                  płasko i jest przede wszystkim lekka więc biorę w jedną rękę ulę a w drugą
                  wózek i razem schodzimy na dół, także teraz wyjścia na spacer nie są już udręką.

                  dzisiaj dostałam bezpłatny "Poradnik żywienia małego dziecka" od firmy
                  nutricia - bardzo fajna rzecz, polecam innym mamom. jeśli chcecie taki otrzymać
                  trzeba wejść na stronę www.nutricia.com.pl i wypełnić ankietę.
                  pozdrawiam
                  • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 23:20
                    Witam serdecznie nowa mamusię onikat oraz pozdrawiam imienniczę mojej córci.

                    ella37
                    Jabłuszko zaczęłam podawać dokładnie 4 maja i była to połowa malutkiego
                    słoiczka gerbera (kilka dni wcześniej dostawała na próbę odrobinkę) po prawie 2
                    tygodniach Zuzanka potrafi zjeść na dwa razy słoiczek, (ale większy).Zupkę
                    jadła może ze trzy razy słoiczek na dwa posiłki. Zwlekałam z podawaniem zupki,
                    bo byłam pełna obaw, że to za wcześnie, ale gdy drugi lekarz tez stwierdził,
                    aby podawać inne produkty stwierdziłam, że widocznie tak musi być.
                    Podaje małej gerbera a nie hippo tylko z tego względu, iż wcześniej nie mogłam
                    go znaleźć. A z hippo są nawet kaszki od 4 miesiąca. Z całkowitym rozszerzeniem
                    posiłków zaczekam do poniedziałku wtedy odbieram wyniki małej i zobaczę.

                    Ja dostałam wczoraj "poradnik żywienia małego dziecka" przyznaje, że jest
                    fajny. Nie wypełniałam żadnej ankiety nutrica. Myslę, że dostaną to wszystkie
                    mamy, które po porodzie wypełniały ankiety w szpitalach.

                    echoo wypatrzyłaś niezłą atrakcja dla naszych pociech za tymi skarpetkami i ja
                    musze się rozejrzeć.
                    Czy któraś z Was wraca po macierzyńskim do pracy? Czy idziecie na urlop
                    wychowawczy?
                    Ja wracam w sierpniu do pracy. Chociaż coraz bardziej myślę o wychowawczym?!!!
                    pozdrawiam
                    • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 13.05.05, 23:43
                      Hej
                      Ja już zdecydowałam, że po macierzyńskim odrazu idę na wychowawczy, zresztą tak
                      się umówiłam z moim prezesem, a jak mają jakieś zlecenia dla mnie to będę
                      robiła je w domu i dostanę dodatkowe pieniążki za wykonaną pracę. A decyzja
                      taka, bo z urzędu miasta dostanę pieniążki za wychowawczy tj. 400 zł i rodzinne
                      43 zł. A jak bym wróciła do pracy to połowę albo więcej wypłaty przeznaczałabym
                      na opiekunkę, więc na to samo by wyszło finansowo, a nawet gorzej, a wolę
                      posiedzieć z dzieckiem.
                      Bo tak szczerze to teraz jak mam już swój mały skarb to nie chciałabym jej
                      zostawiać z kimś obcym. A niestety rodziny mamy daleko bo 100 km i 400 km od
                      naszego miejsca zamieszkania.
                      Musimy sobie radzić sami, ale przynajmniej nikt nam się nie wtrąca.
                      Ale się rozpisałam - idę spać.
                      Pozdrawiam
                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.05.05, 10:34
                        Witam smile)


                        Julcia śpi, a ja mam chwilke. Chociaz Sebastian wlasnie dziubie
                        mnie w szyje papierowym samolotem, wiec ta chwilka nie jest tak po prostu tylko
                        dla mnie wink

                        Niestety konczy mi sie macierzynski za dwa tygodnie, potem mam 7 tygodni urlopu
                        i wracam do pracy.Niestety. Jest mi tak smutno z tego powodu, ze staram sie o
                        tym nie myslec sad Napewno bedzie to opiekunka bo rodziny tak samo mamy daleko -
                        100 km i 400 km od nas.

                        Czemu nie dostaje zdjec waszych dzieciaczkow na skrzynke? Poprosze, uwielbiam
                        fotki dzidziusiow.
                        • onikat co po macierzyńskim 14.05.05, 20:48
                          No mi się macierzyński kończy za tydziensad Ale sobie wymyślili z tym skróceniem
                          macierzyńskiego!!
                          A potem wybieram się, też na wy... ale wypoczynkowywink
                          I czas zacząć szukać niani, a potem Zuśka zaczyna kariere w żłobkusmile
                        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.05.05, 23:26
                          O jak mi ulżyło, że nie jestem wyrodna matką!!!!! Ja również będę szukała
                          opiekunki dla Zuzi, bo podobnie jak Wy moja rodzina najbliższa mieszka 400km.
                          od nas.

                          Czy będzie w końcu ciepło? Ja chcę już lata, (a WY) Już widzę jak nasze
                          pociechy wiercą się w wózkach z gołymi nóżkami!!!!! Kiedy to nastąpi? Któż to
                          wie. Pagoda jest okrutna dla mam z małymi dziećmi.

                          Czy może wiecie, kiedy tak mniej więcej wraca płodność u kobiety karmiącej
                          piersią? Bo już tyle słyszałam opowieści, że nie wiem, które są prawdziwe.
                          pozdrawiam i do jutra.
                          • mamakasienki1 Gdzie to lato?????????? 15.05.05, 11:27
                            Hej
                            Też już nie mogę doczekać się lata,a przynajmniej kilka stopni więcej by się
                            przydało.
                            Teraz szukam wózka dla małej na lato jakiejś spacerówki rozkładanej do pozycji
                            leżącej. Zarejestrowałam się nawet na allegro, ale nie mam jeszcze pojęcia jak
                            można się licytować. Posiedzę jeszcze trochę to może coś wymyślę.
                            A co do tej płodności, to byłam u swojego lekarza na kontrolnej wizycie i mówił
                            mi, że bezpłodność laktacyjna nie istnieje. Cykle są normalne tylko jednofazowe
                            i dlatego nie występuje krwawienie miesięczne, zresztą mnóstwo dziewczyn
                            nabrało się na tą historię o bezpłodności laktacyjnej. My wolimy być ostrożni,
                            bo następnego dzidziusia planujemy za 2-3 lata.
                            A tak poza tym to co u was słychać. Kasia właśnie usnęła to mam chwilkę no i
                            czeka na mnie góra prasowania sad
                            Poza tym ząbki chyba malutkiej idą bo niespokojna jest bardzo i budzi się w
                            nocy z płaczem. Chciałabym żeby już jej wyszły te ząbki to będzie z głowy, bo
                            strasznie mi jej żal.
                            Pozdrawiam
                            • echoo Re: Gdzie to lato?????????? 15.05.05, 12:09
                              he he to nie tak prosto z tymi zabkami, wyjda jedne to zaczna szykowac sie
                              nastepne i tak gdzies do ok 2 lat smile) Trzeba sie przyzwyczaic. Julka tez sie
                              slini na potege, pcha wszystko do buzki, ale wiem, ze to jeszcze raczej nie
                              zabki, Sebankowi wyszly pierwsze jak mial 7 miesiecy, mysle, ze z Jula bedzie
                              podobnie. A ja wyslalam meza z dziecmi na spacer i mam pracowac, bo pracuje
                              niestety w domu a terminy ksiegowe tuz tuz wiec musze sie sprezyc.

                              Magda: Zuzia jest przesłodka, jak slicznie sie usmiecha, no cudo, cudenko !!!



                              Musze wrocic do tych nieszczesnych ksiegowan sad
                              • madziara40 STYCZNIOWE POCIECH 2005 15.05.05, 22:28
                                WITAM
                                Ja na Allegro jestem zarejestrowana już jakiś czas. Generalnie jestem
                                zadowolona z takiej formy kupna. Nie natrafiłam i mam nadzieję, że nie natrafię
                                na nieuczciwego sprzedającego!!!!!!!!!!!
                                Mam zamiar pobawić się w sprzedaż ciuszków po małej.
                                Echoo, kiedy macie chrzciny? Ja planuje w sierpniu.
                                • onikat chrzciny 16.05.05, 12:27
                                  Ja wprawdzie Echooo nie jestem wink ale właśnie się wybieram do księdza w sprawie
                                  chrzcin. Mój plan to koniec czerwca!
                                  • echoo Re: chrzciny 16.05.05, 12:55
                                    a my planujemy poczatek czerwca, tylko ze jeszcze u ksiedza nie bylismy i
                                    zobaczymy co na nasze plany ksiadz wink

                                    Napiszcie mi czy wasze dzieci lezac na brzuszku, gdy podpieraja sie na
                                    wyprostowanych raczkach, opieraja sie na otwartej dloni czy na piastkach.
                                    Wyczytalam, ze powinny byc otwarte dlonie a ona bardzo czesto opiera sie na
                                    zacisnietych lapkach no i mam powod do niepokoju. A obiecalam sobie, ze przy
                                    drugim dziecku odpuszcze sobie tego typu publikacje, ehhh

                                    Czy wam tez tak wypadaja wlosy? Mi to na potege. Zastanawiam sie kto bedzie
                                    mial za miesiac wiecej wlosow ja czy Julka.

                                    I w ogole jakos mam dola zwiazanego z wlasnym wygladem. Nie mam czasu dla
                                    siebie i wygladam jak kura, i to nawet nie domowa tylko jakas dzika sad Dobrze,
                                    ze chociaz dzieci sa ladne
                                    • madziara40 Re: do echoo 16.05.05, 15:38
                                      My planujemy w sierpniu (tylko z planowanie to u nas jest kiepsko). Terminów
                                      już trochę przeleciało. A to nam nie pasowało albo gościa .....

                                      Echoo nie łam się ja też mam czasami doła na punkcie swojego wyglądu ( a to
                                      waga nie ta) Szlak mnie trafiał jak nie mogłam się zmieścić w swoje stare
                                      spodnie, spódnice!!!!!!!!!! Stałam przed lustrem i wyłam!!!! Nic mi to nie
                                      pomogło, tylko chodziłam przygnębiona. Przyszedł kiedyś taki dzień, że
                                      spakowałam wszystkie ciuchy, w które się nie mieściłam, (aby mnie nie korciło
                                      przymierzanie i sprawdzanie czy już?). Poszłam do sklepu i kupiłam większe.
                                      Podziałało na moją psychikę nawet nie źle. Przez dwa miesiące nie zaglądałam do
                                      szafki gdzie schowałam tamte ciuchy aż do dzisiaj i musze przyznać, że chyba
                                      trochę mi poleciała waga!!!!!!!!
                                      Spodnie schowałam myślę, iż za miesiąc będą dobre.
                                      Z drugiej strony przeczytałam w modrej książce, że im później decyduje się
                                      kobieta na ciążę tym gorzej jest z rzucać wagę. Chyba coś w tym jest.
                                      Musimy mieć nadzieję, że to, co przybyło wkrótce spadnie.
                                      Przyznam się szczerze, że jak wychodzę na spacer z małą i widzę młode laski
                                      chude jak patyki prowadzące wózki to szlak mnie trafia. Ale cóż pozostaje
                                      nadzieja, że i my będziemy niedługo paradować szczupłe, zgrabne z podniesiona
                                      głową.
                                      Echoo najważniejsze są uśmiechnięte twarze naszych szczęśliwych dzieci. I oby
                                      tak dalej.
                                      Gorąco pozdrawiam!!!!!!!!
                                      • mamakasienki1 Hej 16.05.05, 20:06
                                        Cześć dziewczyny.
                                        Byłam dzisiaj u lekarza i okazało się, że mała ma coś nie tak z ukłądem
                                        moczowym sad a zbadałam jej mocz na swoje skierowanie żeby się upewnić, że
                                        wszystko w porządku a tu kiepsko. Muszę ją smarować detromycyną, aż mi się chce
                                        płakać. Ja nawet ręce myję przed każdym przewijaniem żeby żadnych
                                        niepotrzebnych bakterii nie przenosić, nic nie pomogło. A to wszystko przeze
                                        mnie bo w ciąży zlekceważyłam zapalenie układu moczowego u siebie i mała
                                        urodziła się z wrodzoną infekcją, teraz jest bardziej podatna.

                                        A chrzciny Kasi w najbliższy weekend. Mam nadzieję, że będzie ładna pogoda, bo
                                        nie kupiliśmy ciepłego płaszczyka tylko sukieneczkę, kapelusik, buciki i takie
                                        tam...

                                        Dziewczyny nie łamcie się wyglądem. Ja też się dołowałam, ale poszłam do
                                        fryzjerki wydałam trochę kasy i teraz jestem chociaż trochę zadowolona.

                                        A teraz to zapalenie ..., znów się poryczałam...
                                        Pozdrawiam
                                        • ella37 Cześć 17.05.05, 09:57
                                          Bylismy wczoraj na usg przez ciemiączko i wszystko jest bardzo dobrze. Taka
                                          jestem szczęśliwa , ale ci lekarze potrafią wystraszyć nogi mi się uginały jak
                                          badała Bartusia. Na szczęście okazuje się , że mały jest poprostu małym
                                          leniuszkiem i trzeba go więcej zmuszać do wysiłku.

                                          Wczoraj skończył mi się urlop macierzyńskisad teraz wypoczynkowy i w lipcu do
                                          pracy nie wiem jak ja przeżyję zostawiając maleństwo na tyle godzin chyba się
                                          zapłaczę w pierwszych dniach. Ten czas tak szybko lecisad Jedyną dobrą rzeczą
                                          jest to , że z Brtusiem będzie moja mama więc będę pewna , że nie skrzywdzi go
                                          co najwyżej bardziej rozpieści jak to babcia.

                                          odnosnie wyglądu to też miałam z tym problem z rozmiaru 36 skoczyłam na 38 i
                                          nie mogłam się z tym pogodzić , że w szafie wisi tyle ubrań , które są już za
                                          wąskie, a najbardziej dobiła mnie wizyta mojej koleznaki która urodziła 3
                                          tygodnie wcześniej i jest taka a nawet chudsza jak była. Ale wiecie co jak
                                          patrzę na małe moje Słoneczko to nie jest to takie ważne , najważniejsze aby on
                                          był zdrowy.

                                          No nic dziewczyny Bartuś śpi więc biegnę ugotowac jakiś obiadek. Odezwę się
                                          później.

                                          Aha madziara ja dostałam hipa są od 4 miesiąca , a mały jest zachwycony
                                          najbardziej jabłuszkiem teraz to dopiero waga pójdzie jego w górę.



                                          • onikat cześć 17.05.05, 12:19
                                            Niestety o rozmiarze 38 moge pomarzyc, teraz sie ciesze jak wchodze w cos o
                                            rozmiarze 40!! Ech... Ale to prawda im jestesmy starsze tym trudniej zrzucic to
                                            co by sie chciałosad Ale mam nadzieje smile

                                            Mamakasienki1 - trzymaj sie ciepło!! Problemy z układem moczowym to nie
                                            najprzyjemniejsza sprawa. Sama miewam te problemy więc wiem co to znaczy!!
                                            Będzie dobrze, pamiętaj smile

                                            A tak w ogóle to skąd jesteście, dziewczyny drogie??
                                            • echoo Re: cześć 17.05.05, 13:09
                                              Witam smile

                                              Mamakasienki1: wiem co czujesz, z Seba tez mielismy powazne problemy z moczem,
                                              ktore ciagnely sie do skonczenia 10 miesiecy i jak reka odjal. Bedzie dobrze
                                              zobaczysz, dobrze, ze zrobilas to badanie i mozecie leczyc.

                                              Ja jestem z Wrocławia.

                                              Nie mam czasu teraz pisac, moze po 20-tym bede miala troche luzu. Jula daje mi
                                              popalic. Jest taka zywiolowa, zupelnie inna od Seby w tym wieku. Zapraszam do
                                              obejrzenia albumiku: album


                                              mam nadzieje, ze udalo mi sie link wkleic
                                              koncze bo wlasnie Jula wylazla z fotelika ... wink
                                              • madziara40 Witam 17.05.05, 22:01
                                                Gorąco pozdrawiam wszystkie zgrabne, mądre, zadowolone z życia ,kochające do
                                                szaleństwa Swoje skarby mamy!!!!!!!!!!

                                                Mamokasienki1- jakie były objawy u małej? Wszystko będzie dobrze. Dobrze
                                                napisała echoo, że w odpowiednim momencie zauważyłaś.

                                                Ja od kilku godzin przezywam niepokój z wiązany z badaniami małej. Morfologia
                                                wyszła nie za ciekawa. Wskazuje wszystko na niedokrwistość. A żeby było nieźle
                                                to mocz, który oddałam do badania Zuzi zaginął? Jak tu się nie
                                                w........... !!!! Tyle czasu spędziłam na złapaniu, choć odrobinkę, a oni
                                                mówią, że go nie ma.
                                                Jutro mamy wizytę u lekarza i szczepienie. Zobaczymy, co nam jutro dzień
                                                przyniesie?

                                                pozdrawiam
                                                • madziara40 Re: do echoo 17.05.05, 22:05
                                                  Twoje skarby są super!!!!!!!!! Jakie długie rzęsy ma Sebastian? Panienki będą
                                                  biegać za nim!!!!
                                                  Julka to siłaczka!!!!
    • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.05.05, 22:43
      witam wszystkie mamy
      wreszcie trochę czasu dla siebie...
      my jeszcze nie mamy ustalonej daty chrzcin ale myślę, że będzie to w czerwcu i
      mam nadzieję,że w koncu będzie ciepło.
      po urlopie macierzyńskim idę na urlop wychowawczy.cieszę się z tego, że mogę
      sobie na to pozwolić i strasznie współczuje tym mamom,które muszą zostawić
      swoje maleństwa w domu a same muszą iść do pracy.

      czy wasze pociechy długo śpią w ciągu dnia? moja ula śpi bardzo krótko bo 30-40
      minut,bardzo rzadko śpi ponad godzinę i to też tylko na dworzu, w domu nigdy.
      chyba ją też swędzą dziąsełka bo zrobiła się jakaś marudna i ciągle by tylko
      sała cyca. kiedyś ula miała dłuższe przerwy między posiłkami a teraz je
      częściej ale mniej (krócej)wydaje mi się, że to też przez rosnące zęby, a może
      i nie tylko tak poprostu jej się poprzestawiało.

      a jak wasi męzowie radzą sobie z waszymi pociechami, czy wam jakoś pomagają?
      mój mąż umie przewijać ale robi to tylko jak nie ma kupy, co wieczór kąpie
      małą. po pracy mają też trochę czasu dla siebie żeby się razem powygłupiać i
      poprzytulać a ja w tym czasie np. robie obiad. także trochę mi pomaga ale jak
      mała płacze to mój mąż wtedy się trochę gubi i wtedy mama jest lekiem na całe
      zło. a jak jest u was?

      jestem z nowego dworu mazowieckiego

      życzę zdrowia wszystkim dzieciaczkom
      pozdrawiam
      • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.05.05, 23:28


        src="lilypie.com/baby1/060102/3/16/1/+1" alt="Lilypie Baby Ticker"
        border="0" /></a>

        mam nadzieję,że mi się udało wkleić licznik wieku
        pozdrawiam
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.05.05, 07:52
          Hej dziewczyny
          U nas z tym moczem to było tak, że ja małej pobrałam do badania bo miałam dla
          siebie dwa skierowania i stwierdziłam, że bez sensu dwa razy badać swój mocz to
          zbadałam małej a tam leukocytów za dużo. Byłam tak pewna, że wszystko jest ok,
          że po wizycie u lekarki cały dzień przepłakałam. Jutro jeszcze raz zaniosę jej
          mocz do zbadania bo teraz smarujemy detromycyną. Napiszę wam jutro wieczorem
          jak wyszło.
          Kasia też w domu nie bardzo chce spać a jak już uda się jej usnąć to na krótko.
          Na dworzu śpi znacznie lepiej, ale tylko kiedy ją wozimy w wózku, bo jak się
          zatrzymujemy to się budzi. o dziwo czasami zasypia nawet w nosidełku na brzuchu
          ale nie bardzo mogę ją już nosić bo 8,2 kg waży - ciężka jest.
          Od dwóch dni zaczęła główkę podnosić do siadania i teraz nawet przez sen ją
          podnosi. Wczoraj tak się ubawiłam jak Kasia główkę podnosiła i tak strasznie
          się wysilała myślałam, że mie śpi a o na miała zamknięte oczy i najzwyczajniej
          sobie spała.
          Mój mąż bardzo chętnie zajmuje się małą i teraz już nawet umie ją przewijać, bo
          jakiś czas temu unikał tego jak ognia. Wolał robić wszystko żeby mała nie
          płakała poza przewinięciem. Wogóle to ślicznie razem wyglądają on taki duży i
          poważny, a ona taka kruszynka słodka. Już teraz widać, że Kasia to córeczka
          tatusia.
          Obiady staram się gotować zanim mąż z pracy wróci, ale nie zawsze mi się udaje
          wtedy albo on gotuje, albo ja, a drugie zajmuje się malutką.
          Jesteśmy z Białegostoku, tzn. mieszkamy w Białymstoku, a rodzinki daleko. Z
          jednej strony to duży plus bo nikt nam się nie wtrąca, a z drugiej strony nie
          ma kto z małą zostać kiedy ja muszę coś załatwić, ale tak uczymy się
          samodzielności.
          Wczoraj kupiłam na allegro nowiutką pościel żółtą w śliczne krówki, jest taka
          piękna, że nie mogę się doczekać kiedy ją założę - teraz się suszy. Fajna
          sprawa to allegro, tylko pościel kupiłam od dziewczyny z Białegostoku i od razu
          odebrałam.
          Pozdrawiam
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.05.05, 09:45
            Hej

            Julcia zasnela, Seba w przedszkolu a kolo mnie metr papierow na biurku...ale
            chwilka przerwy mi sie nalezy, a co, tym bardziej, ze do 2giej w nocy
            pracowalam. Mam juz troche dosyc, ale musze wytrzymac.
            Jezeli chodzi o spanie Julci, to tez najlepiej spi na zewnatrz. Od niedawna
            jednak ok 9-tej zasypia na ok godzinke. To dla mnie spory luksus, bo ona spala
            tak ze 3-4 razy dziennie tylko tyle co przy piersi ssala, czyli nic nie moglam
            zrobic. Nie wiem skad ona bierze sily smileI nie wiem skad ja mam brac wink Julcia
            uwielbia jak cos sie dzieje. Nawet noszenie jej sie po 5 minutkach nudzi (jej
            brat to uwielbial - moze dlatego tak schudlam). Trzeba co chwila zmieniac jej
            pozycje, miejsce i ciagle zabawiac. Na poczatku kladlam ja do fotelika i mozna
            bylo gary umyc czy obiad ugotowac, a teraz Jula wylazi z fotelika, a jak ja
            przypne pasami to fotelik aby jezdzi po kuchni, niebezpiecznie gibiac sie.
            Przydalaby sie pomoc na miejscu, najlepiej babcia smile

            Julcia tez podnosi glowe lezac na plecach, nawet nie wiem kiedy zaczela, w
            ogole sporo rzeczy mi umyka, musze zapisywac osiagniecia mojego dziecka, bo
            potem nie pamietam. Nawet nie zauwazylam, kiedy zaczela sie podpierac na
            wyprostowanych raczkach w pozycji na brzuszku. Chcialabym na chwilke zatrzymac
            czas. Szkoda, ze to nie jest mozliwe...

            Maz zajmuje sie mala dosc swobodnie, ale przy Sebastianku tak nie bylo wiec to
            kwestia doswiadczenia smile)
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 10:01
      witam

      he he sama z soba zaczynam pisac, mam nadzieje, ze sie odezwiecie smile)
      Julka robi sie systematyczna i spi smile odwiedzilam wczoraj stare smieci czyli
      akademik. Jakos mi sie zatesknilo za tamtymi czasami. Julka juz nie spi smile I po
      co ja chwalilam?!
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 13:06
        Hej dziewczyny
        gdzie się podziewacie???
        NIe wiem nawet jak mam pisać. Mój mąż wczoraj miał wypadek samochodowy dość
        poważny. Uparł się, że dzisiaj pójdzie do pracy pomimo wszystko i poszedł. Szef
        miał go zawieźć do szpitala, a ja od dwóch godzin nie mogę się do niego
        dodzwonić - umieram ze zmartwienia i nie wiem co mam robić - zaraz chyba
        oszaleję z tej bezsilności. Całe szczęście mała na chwilę usnęła. No i jeszcze
        dzisiaj wyniki badań moczu małej i wizyta u lekarza. Jak będą kiepskie to nie
        wiem co zrobię. A jeszcze te chrzciny w niedzielę i jutro moja cała rodzina do
        nas przyjeżdża. Nie wiem jak mam sobie z tym wszystkim sama radzić.
        Już nawet nie mogę płakać.
        Nie wiem po co wam to piszę - może będzie mi łatwiej, a może... nie wie sama.
        Pozdrawiam.
        • ella37 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 19:46
          Cześć.Mamakasienki1 doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję takiej sytuacji.
          Wiem ,że to jest bardzo uciążliwe i męczące kiedy wszystko wali się na głowę w
          jednym czasie.Dobrze , że o tym piszesz trzeba zawsze się komus pożalić.
          Zobaczysz ,że wszystko pomalutku wróci do normy.
          Mam nadzieję , że wyniki badań małej będą ok i że z Twoim mężem też będzie
          wszystko wporządku.
          Trzymaj się dzielnie.
        • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.05.05, 22:35
          o jej rzeczywiście masz niewesoło, ależ faceci są uparci. wiem, że łatwo
          napisać - nie martw się wszystko będzie dorze - no ale naprawdę wszystko się
          jakoś się ułoży i na pewno z córeczką wszystko się wyjaśni. niestety nie jestem
          dobrą pocieszycielką, ale trzymam kciuki i wierzeże wszystko będzie dobrze oby
          ta wiara tobie też się udzieliła.
          pozdrawiam
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.05.05, 14:30
            Hej
            Miałyście rację przynajmniej częściowo. Małej mocz jest w porządku więc chociaż
            tyle dobrze - jeden kłopot z głowy. Za to mąż wczoraj spędził cały dzień w
            szpitalu i okazało się, że ma złamane dwa żebra, no a poza tym to jest
            strasznie poobijany i nie bardzo może cokolwiek robić - nawet małej nie weźmie
            na ręce bo bardzo go boli. We wszystkim mu pomagam nawet w najprostszych
            czynnościach.
            Jestem jednak szczęśliwa, że jest z nami i jest wszystko w porządku. Siniaki
            znikną, kości się zrosną i jakoś będzie.
            Dzięki dziewczyny za wsparcie.
            Pozdrawiam
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.05.05, 14:56
              Dobrze, że się wszystko zaczęło układać. Teraz już będzie tylko lepiej. Ważne,
              że Kasia zdrowa i mąż cały i z wami. Swoją drogą nie zazdroszczę ci, niemowlę,
              połamany mąż... smile

              A my właśnie wróciliśmy z ogrodu japońskiego. Pogoda jest super!!! Julka
              debiutowała w sukience smile)) Fajnie mieć córke smile)
              • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 21.05.05, 22:50
                Hej
                Zgadzam się - fajnie mieć córkę - można ją ubierać jak małą księżniczkę w
                sukienki i wogóle. Ale synka też fajnie.
                Już zaczynam się powoli przyzwyczajać do sytuacji. Świat się nie zawalił jak
                nie wysprzątałam mieszkania na błysk na przyjazd rodziców.
                Jutro wam napiszę jak u nas po chrzcinach.
                Pozdrawiam
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 22.05.05, 00:20
                  Mamokasienki1 Życzę Wam (czyli całej rodzince dużo zdrówka) bo chyba to w tej
                  chwili jest najważniejsze!!!! Gorąco pozdrawiam oraz wszystkiego dobrego i
                  powodzenia w bardzo ważnym jutrzejszym dniu Kasi.

                  Pozdrawiam resztę mam i ich pociechy!!!!!
                  • mamakasienki1 Po chrzcinach 23.05.05, 08:04
                    Cześć dziewczyny
                    Tyle zachodu z tymi chrzcinami, a już wszystko za nami.
                    Malutka wyglądała jak mały aniołek i była taka grzeczniutka. Spała prawie całą
                    mszę tylko przy polewaniu główki się obudziła, ale nie płakała. No a później
                    obiadek z rodzinką. Mamy małe mieszkanko ale jakoś się wszyscy pomieściliśmy.
                    Tylko Kasia tym wszystkim zmęczona bo śpi do tej pory od wczorajszego kąpania.
                    A mąż powoli zaczyna do siebie dochodzić fizycznie ale bardzo się zmienił teraz
                    jest taki strasznie smutny i małomówny. Zawsze był taki rozgadany ze wszystkimi
                    chętnie żartował, a wczoraj niewiele się odzywał tylko siedział taki smutny. Aż
                    mi się płakać chce kiedy o tym myślę. Tak strasznie go kocham i nie umiem mu
                    pomóc.
                    Pozdrawiam
                    • echoo Re: Po chrzcinach 23.05.05, 08:57
                      Fajnie ci, ze macie to za soba. My chrzcimy w pierwsza niedziele czerwca, czyli
                      juz niedlugo. Jeszcze nigdy nie robilam imprezy rodzinnej. Sebe chrzcilismy u
                      moich rodzicow, bo mieszkalismy jeszcze w akademiku i mama sie wszystkim
                      zajela, wiec doswadczenia to ja nie mam. Mam nadzieje, ze sobie poradze.
                      Fajnie, ze mala grzeczniutka byla, jakos sobie nie moge wyobrazic Juli jedna
                      godzine w tym samym miejscu. Az sie boje sobie to wyobrazac sad Jakos bedzie...
                      Seba byl tez grzeczny, ale Seba to zupelnie inny temperament. Przykro mi, ze
                      twoj maz jest smutny. moze jest mu przykro, ze tyle roboty a on nie za bardzo
                      moze pomoc. Mezczyzni tak maja. Bedzie dobrze zobaczysz. Jula juz nie spi. Lezy
                      i cos gada a wlasciwie na rozne sposoby pluje wink Wczoraj przeplakala pol dnia.
                      Chyba cos sie dzialo. Pewnie zle sie czula bo ma troche katar. Juz mam dosc
                      tych katarow. Czy czyjes dziecko tak czesto sie przeziebia? Ona ma juz 4 raz
                      katar od urodzenia a dzis konczy dopiero cztery miechy. Buuu, mam dosc tych
                      chorob...
                      • mamakasienki1 Po USG 23.05.05, 14:53
                        Hej
                        Już jesteśmy po USG, a właściwie RTG stawów biodrowych Kasi i wszystko jest w
                        porządku smile tak się cieszę, że od razu obdzwoniłam rodzinę żeby im to
                        powiedzieć.

                        Echoo nie martw się tymi katarami. Moja Kasia od samego urodzenia ma katar, a
                        właściwie coś w tym stylu. Ciągle muszę jej coś z noska wyciągać - w używaniu
                        gruszki to mam już chyba mistrzostwo.
                        Fajnie Twoja Julka jest tylko 4 dni młodsza od mojej Kasieńki, ale jak piszesz
                        to charakterek ma. Też chciałam żeby mój maluch był takim żywiołowym dzieckiem,
                        a mam aniołka i to dosłownie.

                        Z chrzcinami sobie napewno poradzisz, a jak nawet nie to i tak nikt tego nie
                        zauważy. Ja nie zdążyłam poodkurzać i mogę sie założyć, że nikt tego nawet nie
                        dostrzegł, a jeśli nawet to nikomu to nie przeszkadzało.
                        W kuchni pomagała mi mama i siostra, a w zasadzie to mama większość zrobiła. Za
                        co jestem jej baaaaaaardzo wdzięczna.
                        Trzymajcie się i niech Julka szybko do zrówka wraca
                        Pozdrawiam
                        • echoo Re: Po USG 23.05.05, 22:48
                          Hej smile)

                          Julka spi sobie grzecznie. Seba tez. Maz w PRACY!!! czyli jakby "chata wolna".
                          Narazie domniemany katar Julki sie nie rozwija. A wlasciwie tak jakby go nie
                          bylo i Maz twierdzi ze "wyolbrzymiam jak zwykle". Chcialabym, zeby tak bylo.
                          Julka drugi dzien placzaca strasznie. Juz nie wiem czy cos ja boli czy za duzo
                          bodzcow w ciagu dnia, a moze zbyt zmeczona, bo niestety klopoty ze snem w dzien
                          ciagle u nas na topie. Juz nawet zaczelam myslec, ze to zeby, ale teraz tak
                          sobie mysle, ze raczej nie, bo nic jej nie napuchlo. Poszlabym do lekarza, ale
                          boje sie ze jakas zaraze niepotrzebnie przyniesiemy.

                          Wczoraj w nocy Julka w poszukiwaniu cyca (spimy razem) przekrecila sie z
                          pleckow na brzuszek. He he szkoda ze nie praktykuje tego kiedy nie spi. A
                          dzisiaj o malo zawalu serca mi nie zafundowala. Polozylam ja na brzuchu po
                          kapieli, zeby pooliwkowac jej plecki a ona podkulila nozki pod brzuch i odbila
                          sie tak mocno, ze poleciala spory kawalek zatrzymujac sie jakis 1 cm przed
                          drewniana rama lozka. Boze a ja ja czesto klade na lozku twarza w kierunku
                          pokoju, gdyby wtedy sie odbila... Naprawde trzeba uwazac.

                          Z chrzcinami chyba rzeczywiscie sobie poradzę, bo mama zadeklarowala pomoc i
                          przyjedzie w piatek mi pomagac. czyli super smile)
                          • mamakasienki1 hej 24.05.05, 08:59
                            No fajnie z tym odbijaniem się. Będziecie mieli wesoło jeszcze troszeczkę. Mała
                            podrośnie zacznie biegać, a temperament ma.
                            No tak ja Kasi jakieś cuda edukacyjne kupuję żeby się lepiej i szybciej
                            rozwijała, ale zaczynam myśleć, że każde dziecko ma swój własny rytm rozwoju i
                            niewiele to można przyspieszyć. Mój mąż mówi, że niepotrzebnie wydaję tyle
                            pieniędzy na zabawki teraz, ale ja tak lubię kupować małej różne rzeczy, że nie
                            mogę się czasami powstrzymać.

                            Dzisiaj albo jutro przyjdzie nasz wózek który kupiłam na allegro. Już nie moge
                            się doczekać i mam nadzieję, że będzie oki. Mieszkamy na 4 piętrze i nie moge
                            znosić naszego wózka, który waży ze 25 kg a może i więcej. Ciągle prozę kogoś
                            znajomego żeby mi pomógł. Ten co kupiliśmy to spacerówka taka z budką i
                            rozkładana do leżenia, mam nadzieję, że będzie dobra no i lekka bo tylko 8 kg i
                            składa się w parasolkę.
                            Trzymajcie kciuki żeby wszystko było oki z tym wózkiem
                            Pozdrawiam
                            • echoo Re: hej 24.05.05, 09:19
                              25 a 8 kg, oj poczujesz roznice smile)) My tez kupilismy wozek na allegro i jak
                              narazie jestesmy zadowoleni, chociaz marzy mi sie cos ekstra lekkiego. Julka
                              juz nie spi, zalamuje mnie juz to troche sad spala 20 minut...Odezwe sie pozniej.
                              • madziara40 Re: pozdrowienia 24.05.05, 10:02
                                Witam Was drogie mamy!!!!
                                Mam chwilę wolnego pomiędzy bieganiem od lekarza do lekarza. Jutro się wszystko
                                okaże czy mojej pani się poprawiło. Jak to się wszystko skończy to Wam opisze?
                                Mamakasienki1- wszystko dojdzie do normy z Twoim mężem (przecież miał wypadek a
                                ból złamanych żeber o nie byleco). Dobrze, że masz aniołka Kasie, która jest
                                zdrowa i pogodna.

                                Echoo – może jesteś przewrażliwiona z tym katarkiem? Czasami nosek
                                jest „zapchany” od tego,że mamy w mieszkaniach za suche powietrze. Tak było w
                                przypadku mojego skarba- pomogła sól fizjologiczna po kropelce do noska. Twoja
                                Julka to ruchliwa niunia. Ja swoja Zuzie od kilku tygodni kładę na przewijaku,
                                ale na łóżku, bo słyszałam o różnych przypadkach. Więc wolałam zabezpieczyć,
                                (jeśli jest to możliwe?) Od jakiejś przypadkowej wywrotki lub odbicia małej.

                                Ja również kupiłam wózek na allegro i jestem z niego bardzo zadowolona.
                                Musze kończyć Zuzia się obudziła.
                                Do wieczora lub wolnej chwili.........
                                • mamakasienki1 Re: pozdrowienia 24.05.05, 21:31
                                  Hej dziewczyny
                                  Mam trochę wolnego - malutka śpi, a mąż przed telewizorkiem.
                                  Dzisiaj dostaliśmy ten wózek kupiony na allegro. Jest całkiem ok no i znacznie
                                  lżejszy i poręczniejszy od naszego. Teraz będziemy sobie we dwie z Kasią śmigać
                                  na spacerki. Ale się cieszę - jutro się okaże na spacerku jak wózeczek się
                                  sprawdza, bo po mieszkanku całkiem nieźle.
                                  No i długi weekend się zbliża szkoda tylko, że spędzimy go w domu - mieliśmy
                                  jechać do moich rodziców,a teraz po tym wypadku nici z wyjazdu. To nic
                                  najważniejsze, że jesteśmy razem.
                                  Madziara myślę, że z Twoją malutką wszystko będzie dobrze. Zresztą łatwo mi
                                  mówić, a jak z Kasią był problem to cały dzień ryczałam. Tak więc trzymajcie
                                  się obie dzielnie.
                                  Szukałam takich skarpetek z dzwoneczkami dla Kasi, ale tutaj czegoś takiego nie
                                  mają. Wogóle dziwnie na mnie panie w sklepie patrzyły jakbym nie wiem co
                                  wymyśliła.
                                  Pozdrawiam
                                  Pozdrawiam
                                  • echoo Re: pozdrowienia 24.05.05, 22:58
                                    No i ja mam chwilke smile wiec witam
                                    Madziara a o co dokladnie chodzi z Twoim malenstwem ? O slabe przybieranie na
                                    wadze? Mam nadzieje, ze wszystko jest ok.

                                    mamakasienki a jaki wozeczek kupiliscie? tez bym chciala jakis leciutki
                                    wozeczek, ale narazie to sfera marzen sad Cale szczescie Jula nie ma gabarytów
                                    swojego braciszka w tym wieku i wnoszenie jej z wozkiem na drugie pietro nie
                                    jest az tak tragiczne.

                                    Julka zaczyna mi sie wydzierac na spacerach. Dzisiaj wbrew temu co twierdze na
                                    temat sadzania dzieci podnioslam jej troche oparcie. Troche mam teraz wyrzuty
                                    sumienia, ale nie mialam juz sily jej niesc i jednoczesnie popychac wozek. Byla
                                    dosc zadowolona. W sumie podwyzszenie bylo pod mniejszym katem niz w foteliku
                                    samochodowym (he he juz zaczynam kombinowac jak tu sobie ulatwic zycie).

                                    Jutro w przedszkolu mam przedstawienie z okazji dnia matki. mam nadzieje, ze
                                    bede na nim bo mlodego cos gardlo boli. Moze dostane laurke.

                                    No i z prozaicznych rzeczy to kupilam dzis firanke, jest piekna, nie moge sie
                                    na nia napatrzec smile
                                    • puma501 witam 25.05.05, 18:55
                                      Właśnie Was znalazłam i jestem w trakcie czytania. Bardzo chętnie się do Was
                                      dołączę. Moja corcia urodziła się 6 stycznia (3260/55). 2 tyg. temu na
                                      szczepieniu ważyła już 7020, karmię ją piersią. Lekarka kazała wprowadzać już
                                      nowe pokarmy,ale ja chcę poczekać jeszcze parę dni, aż skończy 5-ty miesiąc.Będę
                                      tu zaglądać regularnie, a czasami może zdążę (do netu mam dostęp tylko 2-3 razy
                                      w tyg.) coś skrobnąć od siebie.Pozrawiam Was i Styczniowe Maluszki.
                                      • mamakasienki1 Witamy 25.05.05, 19:43
                                        Hej Puma fajnie, że do nas dołączyłaś będzie nam weselej.
                                        Dziwię się tylko, że lekarze tak wcześnie zalecają włączać do diety
                                        dzieciaczków nowe pokarmy. Przecież mleczko mamusi to najlepszy pokarm dla
                                        takiego maluszka. Ja nie wyobrażam sobie karmić Kasi inaczej niż piersią i
                                        będzie mi szkoda jak będę musiała wprowadzić do jej diety jakieś zupki. Napewno
                                        byłoby mi smutno gdyby sama zrezygnowała, bo zaczęłam jej jakieś nowości
                                        wprowadzać.
                                        O właśnie słyszę jak w drugim pokoju te swoje śmieszne dźwięki wydaje - jest
                                        taka słodziutka.
                                        A wózek kupiliśmy Hauck ale dokładnie nie wiem jaki model. Taki składany w
                                        parasolkę bez żadnych dodatków tzn. bez koszyka na zakupy (torbę na zakupy do
                                        niego sama uszyję) itp. taki najprostszy. Ale już nie jestem taka pewna
                                        wnoszenia go na 4 piętro razem z Kasią. Znosić będzie o wiele łatwiej, a z
                                        wnoszeniem muszę jeszcze pokombinować.
                                        Za tydzień idziemy z Kasią na szczepienie i nie wiem jak to będzie bo ona tak
                                        troszeczkę zaczyna pokasływać. Martwi mnie to ale jak byłam ostatnio w
                                        przychodni to zabrałam ją stamtąd bo bałam się, że jak u niej to alergiczne, to
                                        jakiegoś wirusa może załapać od innych dzieci.
                                        Narazie kończę bo Kasia się rozpłakała tatusiowi i sobie kiepsko radzi.
                                        Pozdrawiam
                                      • madziara40 Re: witam 08.06.05, 22:52

                                        --
                                        <center><font face="verdana,arial,sans-serif" size="1"
                                        color="black">Zuzia</font><br />moje kochanie ma dzisiaj src=”
                                        lilypie.com/baby1/060100/3/13/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker"
                                        border="0" /></a></p></center
          • zuzaleczka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 11.07.05, 15:59
            witaj,
            wreszcie Cię znalazłam - zajrzyj na GRUDZIEŃ 2004
            KASIA I MAŁGOSIA
            • mpenzi Re: witajcie:) 27.05.06, 21:12
              Witajcie dziewczyny, jak ja dawno tu nie zaglądałam. Mam do was pytanko. U
              Malaiki pediatra stwierdziła skazę białkową, przepisała rózne maści ale
              powiedziała żeby nie zmieniać diety. Czy spotkałyście się z czymś takim? Wogóle
              dziwi mnie że tak późno pojawiła się ta alergia, wcześniej było ok. Może część
              z was przez to przeszła. Pozdrawiam was i Malaika śle buziaki dla swoich
              rówieśnikówsmile
              • elkusia Re: witajcie:) 30.05.06, 10:45
                przy skazie białkowej podstawą jest zmiana diety, trzeba odstawić nabiał i
                wszystko co zawiera białko krowie, trochę dziwne podejście lekarza, jeśli
                będziesz małej dawała to co do tej pory, to żadne maści nie pomogą, cały czas
                będzie reagować na to co wywołuje alergię. U naszej małej po odstawieniu
                nabiału dopiero po miesiącu skóra zaczęła wracać do normalnego wyglądu.
              • elkusia Re: witajcie:) 30.05.06, 10:46
                przy skazie białkowej podstawą jest zmiana diety, trzeba odstawić nabiał i
                wszystko co zawiera białko krowie, trochę dziwne podejście lekarza, jeśli
                będziesz małej dawała to co do tej pory, to żadne maści nie pomogą, cały czas
                będzie reagować na to co wywołuje alergię. U naszej małej po odstawieniu
                nabiału dopiero po miesiącu skóra zaczęła wracać do normalnego wyglądu.

    • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 00:32
      Witam, ja również mam synka ze stycznia. Urodził się 13.01, ważył 3960 g mierzył 53 cm. Dzisiaj chciałam się tylko przywitać i idę spać... Dobranoc smile.
      • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 18:03
        Dziękuję za miłe przyjęcie. Zapomniałam się Wam pochwalić, że JAKIEŚ 1,5tyg.temu
        mojej Oliweczce przebiły się dolne jedynki.
        Co do spacerow to u nas podobnie - najlepiej na rączkach u tatusia lub
        mamusi,właściwie jakkolwiek byle pionowo.Gondolka parzy, ale przemęczymy się aż
        nie zacznie siedzieć.Jakiś czas temu zrobiłam przymiarkę do spacerowki(na
        płasko),ale ten nasz wozek taki wielki, a kruszyna (mimo tych swoich ponad
        7kg)taka malutka i tak jakoś strasznie niestabilnie w tym wyglądała.
        Czytałam Wasze narzekania na wagę i myślę sobie, uff dobrze,że u mnie nie jest z
        tym tragicznie, a noszę 40 czasami wcisnę się w 38.Ale jak narzekacie nosząc 38
        zamiast 36 ,to znowu popadam w kompleksy. Pocieszam się, że mam 174cm wzrostu.
        A propos wagi, moj teść twierdzi, że Oliwka jest za gruba. Jak pisałam w
        poprzednim wpisie karmię ją piersią i przecież nię bedę jej odmawiać jedzenia
        jak się domaga.Ach, tak mnie to denerwuje, choć niby nie biorę tych uwag do
        siebie. pozdrawiam gorąco.
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 18:32
          Hej Inez fajnie, że do nas dołączasz.
          Na początku myślałam, że ten wątek zostanie tylko na forum prywatnym i nikt nie
          będzie chciał ze mną rozmawiaćna forum publicznym, a tu proszę taka miła
          niespodzianka. Jest nas coraz więcej - strasznie się z tego powodu cieszę.
          Fajnie Puma, że Twoja mała ma już ząbki - my chyba jeszcze troszeczkę
          poczekamy. Narazie Kasia strasznie się ślini. Przed chwilą pozamieniałam jej
          miejsca zabawek na macie edukacyjnej i reakcja małej jakby wcześniej nie
          widziała tej maty - gaworzy, ślini się i wogóle ma mnóstwo radości.Później
          dopiszę bo Kasia ma siku
          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 18:54
            Witam nowe i nienowe forumowiczki

            U nas...goraco smile) u was pewnie tez. Jutro jedziemy do tesciow, dziwne ale mam
            ochote tam jechac. A za tydzien chrzciny. Julka zaczela dzisiaj przekrecac sie
            z pleckow na brzuszek na dobre, wczesniej zdarzalo jej sie to sporadycznie,
            jakby przypadkowo.

            puma gratuluje zabkow smile) My tez chyba jeszcze poczekamy. Podobno to rodzinne a
            u mnie w rodzinie pierwsze zeby wychodza ok 12 miesiecy, u meza troche
            wczesniej ale niewiele. Seba pierwszego zeba mial dokladnie na 7 miesiecy.

            troche sie martwie waga malej. Mam nadzieje, ze to wina niedokladnej wagi
            lazienkowej, ale wyglada to tak jakby przez 3 tygodnie nic nie przybrala i
            dalej wazy 6 kg. W przyszlym tygodniu zalegle (6 tyg) szczepienie wiec
            zobaczymy.

            Pozdrawiam
            Ewa
            • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 27.05.05, 21:07
              to jszcze raz ja

              zwazylam jeszcze raz Julke na tej naszej wadze i wyszlo mi tym razem, ze moze i
              6700 wazyc!!! Moja waga zle wazy, he he mam nadzieje, ze w moim przypadku
              zawyza a nie zaniza.
              • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.05.05, 20:20
                Mój Mały też ma już dwa ząbki. Pierwszy wyszedł dokładnie 13.05 - w dniu gdy skończył 4 miesiące, a drugi 15.05. Ma dwie dolne jedynki, wygląda jak mały kasownik.
                Za tydzień w niedzielę będzie już ochrzczony, ciekawe czy też będą takie upały? Nie wiecie, dziewczyny?
                Poza tym "Mały" jest dośc duży - waży ponad 7,5 kg i wyrósł już z ubranek na 68 cm, teraz zakładam mu na 74 cm. Od jakichś dwóch tygodni potrafi przewracać się z brzuszka na plecy i na odwrót. Pani pediatra bardzo go pochwaliła, stwierdziła, że rozwojowo przedstawia się jak ośmiomiesięczniak, a jego mamusia - czyli ja - spuchła z dumy jak to usłyszała, hihi...
                Aaaaa, przedstawiając się nie napisałam najwazniejszego - jestem mamą DWÓCH synków, nie tylko Małego - mam jeszcze 4,5 letniego przedszkolaka w domu.
                • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.05.05, 21:18
                  Hej witam
                  Jak wy sobie radzicie z tymi upałami? bo ja już wymiękam. Mała sie męczy a my
                  razem z nią. Dzisiaj poszliśmy na obiad do pizzerii i fajnie było bo
                  klimatyzację mają - chyba częściej będziemy tam z małą zaglądać jak będzie taka
                  pogoda.
                  Poza tym widzę, że moja Kasia już trochę z tyłu zostaje, bo przewracać się
                  jeszcze nie umie i myślę, że prędzej usiądzie niż się przekręci na brzuszek z
                  plecków, a może to dlatego, że taki z niej grubasek ostatnio jak ją ważyłam to
                  8,2 kg ważyła, teraz nie wiem. Nno i ząbkow jeszcze nie widać, ale jak to
                  dziedziczne to mi pierwszy ząb wyszedł jak miałam rok - już sama nie wiem.
                  Jak ubieracie wasze szkraby w taki upał? Bo Kasię dzisiaj wzięliśmy na spacer w
                  cieniutkiej sukieneczce nawet bez skarpetek i kapelusik na główkę - to
                  wszystko, a w domu w samej pieluszce była.
                  Aha i kwestia komarów, jakich środków używacie? Ja kupiłam wczoraj Dapis ale
                  nie ma za dużo na ulotce o tym środku w internecie też niewiele.
                  Pozdrawiam
                  • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 28.05.05, 22:19
                    Ja ubrałam dzisiaj Małego w rampersik, bez body pod spodem, skarpetki i cieniutką czapeczkę. Siedzieliśmy na dworze, tylko w cieniu, jak spał przykrywałam go pieluszką tetrową.
                    • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 16:28
                      Witam wszystkie mamusie!!!!!!!!
                      Super, że dołączacie się do naszego forum!!!!!!!!!!
                      Czytając o wadze waszych milusińskich to stwierdzam, iż moja Zuzia nadal jest
                      malutka- jej waga to 6170 (biorąc pod uwagę to, że po wielkiej akcji
                      dokarmiania była ważona).
                      Narazie jestem spokojna!!!!!Ale odetchnę pod koniec czerwca jak zrobimy
                      następne badania morfologii( zobaczymy czy niedokrwistość jest malutka, czy się
                      powiększa a może zniknie?!!!!!!!!).
                      Problem zaczął się z Zuzią na bilansie jak miała 4 m. okazało się, że waga jest
                      nie taka, później złe wyniki moczu i z krwi, na kontroli okazało się, iż nic
                      nie przybrała a wręcz traci wagę. ( latanie od lekarza do lekarza tysiąc
                      teorii, diagnoz, leki aż głowa boli).
                      Stwierdziliśmy, że zanim coś jej podamy to skontaktujemy się jeszcze z jednym
                      lekarzem i całe szczęście!!!!!!!
                      Trafił się lekarz, który stwierdził, że Nasza panna je tylko tyle, aby przeżyć,
                      nie domaga się jedzenia, bo jej wystarczało na zaspokojenie głodu, lecz było za
                      mało na przyrost wagi stąd ta niedokrwistość. Terapia dokarmiająca poskutkowała
                      i powolutku przyrost wagi następuje!!!!!
                      Okazuje się,że Zuzinka potrafi zjeść nawet 200 ml. zupki i 200g jabłka (dostaje
                      raz lub dwa dziennie mleko Enfamil) oraz oczywiście pierś.

                      Co do ubioru na spacery? Też mam straszny problem. Wczoraj rano miała ubrane
                      body na krótki rękawek i sukienkę, chusteczkę na główce oraz cieniuteńkie
                      rajstopki. Wieczorkiem miła już spodenki(cienkie), skarpetki+ body na krótki
                      rękawek.
                      Patrząc na dzieci w wózkach myślę, że niektóre mamy to chyba przesadzają?!!!!!!
                      Dzieci maluteńkie są tak rozebrane, że coś strasznego!!!! Najgorzej jest w
                      godzinach upału Jak widzę przez okno te małe główki bez okrycia całe ciałko na
                      rażone na największe słońce to zastanawiam się gdzie jest ich troska i
                      rozum!!!!!!!!
                      My nie wychodzimy od 12 do 17/18 godziny.
                      Jaki stosujecie krem z filtrem?
                      Pozdrawiam

                      • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 19:41
                        Witam po weekendzie!!!

                        Dzis wrocilismy od tesciow, bylo nawet milo smile Jezeli chodzi o ubior to Julcia
                        jezdzi w body z krotkim rekawkiem lub bez rekawka i czyms na glowie.

                        inez: czy my sie nie znamy z maluchowego KZO??

                        Koncze odezwe sie jutro
                        Pozdrawiam
                        • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 20:30
                          Echoo, a byc może, na maluchu też się udzielam smile. A jaki masz nick na maluchu?
                          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 20:51
                            inez: Emma

                            jest tak goraco, ze Julcia nie moze zasnac...sad
                            wracam ja usypiac
                            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 29.05.05, 21:58
                              Hej
                              Kolejny okropnie upalny dzień za nami.
                              Bardzo Ci współczuję Madziara - nie sądziłam, że niedobory wagi Twojej małej są
                              aż tak poważne. Jestem pewna, że teraz będzie już tylko lepiej.
                              Dzisiaj kąpaliśmy Kasię dwa razy w ciągu dnia, bo było strasznie. Tak mi jej
                              żal bo jest okropnie gorąco, a ona nie rozumie dlaczego my nic z tym nie
                              robimy. Też staramy się nie wyciągać małej w środku dnia z domu, ale mamy okna
                              tylko na zachodnią stronę i w ciągu dnia mamy w mieszkaniu bardzo gorąco i
                              lepiej z małą jest jednak na zewnątrz. Zawsze mogę posiedzieć trochę w cieniu
                              no i Kasi o wiele lepiej spać.
                              Jeżeli chodzi o krem z filtrem to narazie nie stosuję żadnego, bo gdzieś
                              przeczytałam, że te wszystkie kremy to o wiele bardziej szkodzą niż słońce. Ale
                              jeżeli macie jakieś dobre propozycje to pewnie chętnie skorzystam.
                              Dla nas gorsze od słońca są chyba tylko komary, a jest ich w tym roku mnóstwo.
                              Pozdrawiam
                              • madziara40 Krem ale jaki? Czy stosujecie? 30.05.05, 13:02
                                A ja przeczytałam,że właśnie trzeba stosować kremy ochronne. Jak mała się
                                obudzi to idziemy do apteki dowiedziałam się,iż jest jakiś krem (35) który
                                blokuje szkodliwe promienie słoneczne?
                                Dobrze, że dzisiaj jest lekki wiaterek!!!!!!!!!
                                Odezwę się później. Pa
                                • radara Re: Krem ale jaki? Czy stosujecie? 30.05.05, 13:46
                                  Witam i pozdrawiam wszystki styczniowe dzieciaczki. Nasza Weromniczka skończyła
                                  21.05 cztery miesiące. Jest fantastyczna. Od kilku dni przekręca się na
                                  brzuszek. Jest ciągle na cycu. Jutro idziemy na kolejne szczepienie to
                                  zobaczymy jak waga. Juz drugi raz przeszła małe przezieńbienie (braciszek
                                  przynosi z przedszkola (5l.). Jest bardzo roześmianym dzieckiem, praktycznie
                                  nie płaczącym. alergi tez chyba nie mamy bo ja juz zaczynam prawie wszystko
                                  jeść. Dzisiaj kupiłam truskawki dla synka i mam ogromną ochotę na pare., ale
                                  może jeszcze poczekam. Kilogramy po ciazy spadły ale nogi, pupa i brzuch nieco
                                  zmieniły kształty. Za miesiąc jedziemy do Jastarni więc przydało by
                                  się "wylaszczyć" aby mąż bardzo się nie rozglądał na obce hi hi.

                                  Jeszcze raz pozdr.

                                  Krem od słońca polecam Nivea.
                                  • mamakasienki1 Muzyczny ocean Little Tikes????? 30.05.05, 17:24
                                    Hej
                                    Całe szczęście, że już dzisiaj ostatni dzień tych upałów.
                                    Ale fajnie, że wasze maluchy przekręcają się z plecków na brzuszek, moja Kasia
                                    jeszcze tego nie potrafi tzn. próbuje ale nie przekręca się do końca tylko na
                                    boczek.
                                    Mam pytanie czy kupowałyście swoim dzieciaczkom muzyczny ocealn little tikes?
                                    Bo ja mam taki zamiar od dłuższego czasu ale nie wiem czy lepsze to czy może
                                    świat odkryć. A może kupić jedno i drugie?
                                    MAta edukacyjne jest dobra ale na krótko, a chciałabym kupić małej coś fajnego,
                                    co by ją zaciekawiło.
                                    Aha no i pojawiły się u Kasi na brzuszku krostki coś jak wysypka tyle tylko, że
                                    te krostki są tylko na brzuszku i nigdzie poza nim. Czy to mogą być potówki? Od
                                    tych upałów już chyba wszystko możliwe.
                                    Odezwę się później.
                                    Pozdrawiam
                                    • echoo Re: Muzyczny ocean Little Tikes????? 30.05.05, 21:42
                                      Hej

                                      Tez sie ciesze, ze upaly sie juz skonczyly (wlasnie burza przeszla przez
                                      Wroclaw). Julka w ogole nie mogla spac. Przez to plakala ze zmeczenia cale
                                      dnie. Kazda pozycja ja zloscila i plakala. Sama przekreca sie na brzuch a potem
                                      jeczy, ze tak nie chce lezec, jakby nie mogla nad tym przekrecaniem zapanowac.
                                      Niech juz opanuje odkrecanie sie, bo ja juz wymiekam.

                                      Czasem zastanawiam sie, jak dwoje dzieci tych samych rodzicow tak bardzo moze
                                      sie roznic. Sebastian byl bardzo pogodny, grzeczny, ciagle usmiechniety,
                                      potrafil dlugo sie czyms zajac, ale tez malo sie ruszal i z opoznieniem w
                                      stosunku do rowiesnikow opanowywal rozne umietnosci. Spalismuy czasami do 10!!!
                                      Julka to istny huragan. ciagle sie wierci, pokrzykuje i marudzi. Mniej sie
                                      usmiecha. Szybko sie nudzi i ciagle potrzebuje nowych najlepiej mocnych wrazen.
                                      Malo spi. Budzi sie nawet po 5 tej.

                                      Dzis zaczelam urlop wypoczynkowy. Mam go 7 tygodni. Boje sie myslec co dalej.

                                      mamakasienki1: muzyczny ocean na zdjeciach wyglada super, mysmy nie kupowali i
                                      raczej nie bedziemy. Starczy nam zabawek po Sebie. A wysypka to pewnie potowki.

                                      madziara: nie wiedzialam ze problemy z waga coreczki sa az takie. Teraz juz
                                      napewno bedzie dobrze. Wazne, ze chce jesc i je no i ze zaczela przybierac. My
                                      jutro sie wazymy bo idziemy na szczepienie wiec zobaczymy. Co do kremu z
                                      filtrem to jeszcze nie mamy jakiegos specjanego na lato. Smaruje malej skore
                                      kremem bambino z filtrem 4, to jest chyba troche za malo jak na takie slonce,
                                      chociaz z drugiej strony mala zawsze jest w cieniu, sama nie wiem. Pewnie cos
                                      kupie tylko, ze nie mam pojecia co.


                                      Koncze, musze troche odsapnac po dzisiejszym dluuuugim dniu smile)))))
                                      Pozdrawiam
                                      • mamakasienki1 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 09:36
                                        Hej
                                        Gdzie się podziewcie dziewczyny?
                                        U nas chyba ząbki zaczynają wychodzić bo Kasia strasznie płacze. Wczoraj
                                        myślałam, że już nie wytrzymam ciągle marudziła i marudziła. Dzisiaj narazie
                                        jeszcze śpi, a później zobaczymy. Smarowałam jej dziąsełka calgelem i dawałam
                                        do buźki zmrożone gryzaczki, ale niewiele to pomagało.
                                        Wieczorem już tak się kręciła i marudziłe, że zabrałam ją do naszego łóżka, a
                                        tam jak nigdy nic usnęła odrazu. Taki maluch, a tak sobie nas ustawia, że
                                        czasami aż nie mogę uwierzyć.
                                        Dzisiaj dzień dziecka - wybieram się po jakiś prezent dla malutkiej, ale nie
                                        wiem co jej kupić. Ona ma już chyba ze 20 gryzaczków i grzechotek, a może
                                        więcej już przestałam liczyć.
                                        Narazie jest fajna pogoda bo jest chłodno to jak się Kasia obudzi zabiorę ją na
                                        spacer. Pierwszy raz będe znosiła ten wózek co kupiliśmy na allegro i Kasię
                                        sama - zobaczymy jak sobie poradzę.
                                        Odzywajcie się czasami.

                                        Pozdrawiam
                                        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 11:00
                                          Hejsmile

                                          Julcia wczoraj byla szczepiona. Wazy prawie 6,5 kg. Na szczepieniu byla
                                          grzeczna jak nigdy. Az panie ja pochwalily, ze takie radosne i pogodnie
                                          dziecko... he he. Aby bilans "pogodnosci" i marudzenia wyszedl na zero, Julcia
                                          cala droge powrotna z przychodni wyla, wlasnie nie plakala, ale wyla. 3 osoby
                                          powiedzialy mi, ze pewnie jest glodna, wrrr zmowily sie czy co?!

                                          mamakasienki: pomysl, ze takie zachowanie marudne u Julki to norma, boje sie
                                          myslec o zabkowaniu wink Kocham te swoje jeczydlo najbardziej na swiecie, nie
                                          wiem jak moglismy bez niej zyc. Jest taka malenka, pachnaca, taka moja smile)

                                          Pozdrawiam
                                          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 15:34
                                            Hej już wróciłyśmy ze spacerku. Udało się wózek zniosłam i wniosłam spowrotem -
                                            tak że dam już sobie radę.
                                            Kasia będzie miała jutro szczepienie to będę wiedziała ile waży. POza tym
                                            strasznie się boję tego szczepienia bo to znowu 3 ukłucia crying(((((
                                            Kupiłam dzisiaj malutkiej dzwoneczki tiny love do maty edukacyjnej - są super -
                                            Kasia już od godziny nimi potrząsa i kopie w nie i popiskuje i mówi do nich -
                                            to jak narazie mój najlepszy zakup dla Kasi. Sama nie wierzyłam, że zabawka
                                            może tak dziecko zafascynować - mówię wam suuuuuuuuuuper. Jużc w sklepie
                                            zrobiła wielkie oczka na widok tej zabawki i warto było ją kupić.
                                            Wysłałam wam książkę kucharską dla niemowląt na maila gazetowego - może się
                                            przyda - mam jeszcze język niemowląt.
                                            Jak którąś pominęłam to sorki doślę.
                                            Pozdrawiam
                                            • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 01.06.05, 16:18
                                              Dzięki za książkę kucharska!!!
                                              Mam prośbę, jeśli byś mogła mi przesłać "język niemowląt" to byłabym
                                              wdzięczna!!!!!!!
                                              Ja również zastanawiałam się nad tym dzwoneczkami. Ile kosztowały?
                                              Moja Zuzia od dwóch dni tez jest bardzo markotna zasypia dopiero około 21 z
                                              minutami. Płacze (no może grymasi) jak na chwile odchodzę od niej. Jakaś jest
                                              taka rozdrażniona. Nie wiem czy to na zęby czy przez to,że dostała malutkiego
                                              kataru. Przy jedzeniu jej to nie przeszkadza wie nie jest on duży (tak mi się
                                              wydaje)?
                                              My mamy już za sobą to trzecie szczepienie kolejne żółtaczka jest wyznaczona na
                                              6 lipca.
                                              Narazie kończe, bo mój mały skarbek się budzi.Pa!!
                                              ps. z tymi kremami dla tak małego dziecka,to nie jest takie proste jak mi sie
                                              wydawało....
                                              • onikat wieści 01.06.05, 16:44
                                                Witam Was,
                                                troche mnie nie było tzn. nie pisałam ale Was podczytujesmile
                                                ja dzisiaj byłam na szczepieniu z Zuśką. Troche było krzyku. Ale jej zrobiłam
                                                dzień dziecka, no nie wink
                                                A poza tym rozpoczełam intensywne poszukiwania niani. Ech... ciężka praca.
                                                Czy któraś z Was się przymierza?? A może już jest po??
                                                • madziara40 niania 01.06.05, 17:11
                                                  Masz racje onikat, że znalezienie niani to bardzo trudna praca!!!!!!!!!!
                                                  Ja właśnie wczoraj się umówiłam (dograłam do końca) z moja sąsiadką, która od
                                                  lat pilnuje dzieci i od października będzie się opiekować moją Zuzią.
                                                  Już teraz zastanawiam się jak to będzie? Jedna myśl mnie tylko pociesza, że
                                                  moja mała będzie miała wtedy już 9 miesięcy to nie to samo, co 4 miesiące.
                                                  • mamakasienki1 Dzwoneczki 01.06.05, 22:12
                                                    Hej
                                                    Madziara te dzwoneczki u nas w Białymstoku w fartlandii kosztują 29,99, a
                                                    dzisiaj dodatkowo z okazji dnia dziecka wszystko było o 10% tańsze to jakieś 27
                                                    zł. Wogóle nakupiłam dzisiaj Kasi różnych zabawek i ubranek łącznie wydałam ze
                                                    100 zł - ale to w końcu dzień dziecka.
                                                    Strasznie boję się jutrzjszego szczepienia sad(( Tak strasznie mi żal małej, ale
                                                    to na szczęście ostatnie trzy ukłucia - trzymajcie za nas kciuki jutro.
                                                    Pozdrawiam

                                                  • madziara40 Re: szczepienie 01.06.05, 22:52
                                                    mamakasienk1 - wszystko będzie dobrze, trzymamy kciuki!!!!!!!!!!! Mój lekarz
                                                    zawsze mi przypomina, aby w razie marudzenia, gorączki czy nawet innego niż
                                                    zwykle zachowania po szczepionce podać odrobinę panadolu beby i to pomaga. Raz
                                                    tak zrobiłam po pierwszym szczepieniu i musze przyznać, że pomogło.
                                                    Dlatego właśnie wybrałam nowe szczepionki, aby kucie było tylko jeden raz!!!
                                                    Prosimy z Zuzią abyś jutro mocno ucałowała Kasieńkę!!!!!!!!!
                                                    Buziaczki dla Was i gorące pozdrowienia dla całej Twojej rodzinki (i mężusia).
                                                    Pa!!!!!!!!
    • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 02.06.05, 23:46
      Hej,
      Ja chwilowo nie mam czasu, ani ochoty pisać na forum - bo mój starszy synek (4,5 latek) ma zapalenie płuc. Na najbliższą niedzielę zaplanowany jest chrzest Małego, mam nadzieję, że starszemu nie pogorszy się i wszystko będzie ok. Pozdrawiam Was dziewczyny.
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.06.05, 10:06
        Hej
        Dzięki Madziara. Już po wszystkim ale wczoraj to nie miałam nawet ochoty tu
        zaglądać.
        Kasia tak strasznie płakała po szczepionce, że o mało sama się nie popłakałam.
        Teraz jest już chyba wszystko ok. Mała ma rozpaloną główkę, ale mierzyłam jej
        temperaturę i ma normalną - już sama nie wiem.
        Mój mąż pojechał dzisiaj na szkolenie do Torunia i teraz się martwię, a
        wszystko przez tamten wypadek sad( Pewnie zaraz będę do niego dzwonić, albo
        poczekam jeszcze godzinkę.
        Inez mam nadzieję, że synek szybko dojdzie do siebie, a chrzest i tak się uda.
        Na szczęście Kasia śpi to mam chwilkę.
        Wogóle ostatnio malutka dziwnie się zachowuje. Do tej pory nie wstawała w nocy
        i wogóle przesypiała całe noce, a mniej więcej od tygodnia budzi się w nocy i
        nie chce spać w łóżeczku - nie wiem co jej się stało.
        Aha no i wczoraj była ważona waży 8,400 kg. Nam pani doktor nie kazała
        dokarmiać Kasi ale chyba ze względu na jej wagę.
        Poza tym to dzisiaj rano przekonałam się jak bardzo muszę na małą uważać.
        Położyłam ją na łóżku z główką na poduszeczce i odwróciłam się dosłownie na
        sekundę, a ona już leżała na samiutkim brzegu łóżka na brzuszku i się cieszyła.
        Tak więc moja Kasia też już umie się obracać na brzuszek smile))
        Pozdrawiam
        • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.06.05, 13:30
          Hej Sprawdzam licznik wieku
          Jak się nie uda jeszcze nad nim popracuję
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.06.05, 13:34
            Hej jeszcze raz ja
    • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 03.06.05, 22:18
      witam wszystkie mamy
      dawno tu nie zaglądałam, bo jakoś nie radzę sobie z wolnym czasem tzn muszę
      zawsze zrobić coś w domu i jak tylko chce coś poczytać na forum albo napisać to
      ula sie budzi,a wieczorem nie zawsze mi się chce. zresztą wieczorem mój mąż
      wymaga żeby poświęcała mu więcej czasu, bo twierdzi, że interesuje mnie tylko
      ula, komputer i telewizja co wcale nie jest prawdą ale i tak nie da mu się tego
      wytłumaczy. on nie rozumie,że jak położe ulę spać to mam ochotę poczytać co u
      innych mam słychać. no to sobie ponażekałam na mojego kochanego męża.
      a teraz na bierzxące tematy słów kilka.
      całe szczęście do pracy nie muszę i nie chcę wracać więć problem opiekunki u
      mnie nie istnieje. właśnie byłam w środę w pracy i załatwiłam formalności
      związane z urlopem wychowawczym do końca czerwa przyszłego roku. czy
      ewentualnie będę przedłużać? chyba tak - mam nadzieję.

      moja ula pięknie przewraca się na bok. może leżeć na boku i bawić się czymś ale
      jakoś nie może załapać co dalej. pokazywałam jej tzn obracałam z boku na brzuch
      i wtwedy miała zabawnie dziwioną minę ale sama jakoś nie może zaskoczyć. no nic
      chyba musimy jescze poczekać.
      dzwoneczki.... to najlepsza zabawka mojej uli. uwielbia leżeć na macie i bawić
      się nimi. potrząsa je z dużą siłą az cała mata się trzęsie, ula chyba wsłuchuje
      się w dzwięki wydawane przez te dzwonki,generalnie dzwonki to podastawa,
      potrząsa nimi i bawi na kilka sposobów i gaworzy i popiskuje przy tym w cudowny
      sposób, ma je dość długo i póki co nie znudziły się jej.

      czy mamy, które karmią piersią jadły już truskawki? i jaka była reakcja waszych
      maluszków? moja ulcia jest karmiona tylko piersią i na nic nie jest uczulona
      więc mogę się objadać bez żadnych ograniczeń ale... moja radość właśnie się
      skończyła gdy się okazało, że ula truskawek nie toleruje tzn. miała bardzo
      wodnistą kupkę a w niej między innymi białe cząstki jakby biały twarożek i
      chyba brzuszek ją bolał. także niestety nie pojem sobie w tym roku truskawek a
      bardzo je lubie a banany i jabłka i winogrona już mi się przejadły.

      ale się rozpisałam

      mamakasienki1 czy ja również mogę prosić o książkę kucharską?

      pozdrawiam wszystkie mamy i ich słodkie dzieciaczki
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.06.05, 00:01
        Na początku gratulacje dla Kasi!!!!!!!!
        Jak dziecko leży i się nie przekręca to marudzimy i zastanawiamy się, kiedy to
        nastąpi, a gdy przychodzi ten moment zaczyna się nieustanna obserwacja, opieka,
        (bo z tymi przewrotami jest różnie?). Jeszcze raz wielkie uznanie dla postępu
        Kasi. A tak się martwiłaś?

        Po przeczytaniu wielu ciekawych wypowiedzi na temat dzwoneczków nabrałam ochoty
        na ich kupno.

        Mojej Zuzi właśnie wczoraj stuknął piąty miesiąc no i oczywiście drogiej Uli-
        dużo zdrówka!!!!!!!!!!

        Byłyśmy na bilansie i okazuje się,że waga powolutku idzie w górę. Zuzia waży
        6360. Czy w waszych przychodniach na bilansie mierzą długość waszych pociech?
        Bo w mojej przychodni nie.
        Mój skarbik robi się coraz bardziej marudny !!!!! Chyba idą te zębiska? (a może
        człowiek sobie to tylko tak tłumaczy?)

        Echoo moja Zuzia jak leży na brzuszku czasami opiera się na rączkach płaskich,
        a niekiedy na piąstkach. Kiedyś pisałaś o tym. Co oznaczają te piąstki? Czy
        Twoja Julka nadal tak się podpiera?
        Pozdrawiam !!!!!!!!!!!!
        • radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 04.06.05, 17:21
          Witam, my po szczepionce spokojnie nawet bez płaczu, pani w przychodni była
          bardzo delikatna i wygadana co Weroniczce odpowiada. a więc 6400 i 64 cm. Co do
          osiągniec to z plecow na brzuszek tylko czasami jak jej się chce, ale pięknie
          podnosi głowę do siadania, a i najchętniej by siedziała ale to siedziała na
          kolankach. Uwielbia się bawić grzechotkami i gryzaczkami oczywiście wszystko
          ląduje w buzi. Czasami udaje jej się łapać za nozki. Muszę kupić te dzwoneczki -
          tak je zachwalacie. Czy dokarmiacie maluchy, soczki, jabłuszko ? Bo u nas
          nadal tylko cyc.
          Co do truskawek to po jedenej nic nie było, ale więcej nie jadłam. Nie jem
          ryb, bo chyba ma na nie uczulenie, a poza tym to wszystko a najchętniej ciasta.
          I waga stoi w miejscy zamiast spadać. Co zrobić aby 5 KILO SPADŁO !!!
          Pozdr.
          • joa8 nowa mama 04.06.05, 17:55
            Witajcie,
            przyłączę się do styczniowego grona smile)
            Mój synek miał się urodzić 30 grudnia, więc jestem na wątku grudniowym, choć
            styczniówka ze mnie pełną gębą.
            Otóż Antoś nie spieszył się z przyjściem na świat i w końcu urodził się 12
            stycznia, po wielu godzinach porodu, przez cc. Ważył 3700, miał 57 cm i 10
            punktów. Stało się to w Warszawie, na Żelaznej.

            Jest bardzo pogodnym i żywym chłopczykiem. Ma unormowany tryb dnia. Uwielbia
            spacery, towarzystwo, basen i kino, a co! Niestety prawie nie śpi w dzień, do
            niedawna ładnie spał w nocy, ale ostatnio się "popsuł". Wstaje co dwie
            godziny!!!
            Albo to zęby, albo się nie najada. Myślę więc o wprowadzeniu jakiejś kaszki. A
            dziś to nawet zakupiłam słoiczek jabłuszek smile) Chyba jutro spróbujemy.
            Antoś rozwija się wspaniale, przewraca się z brzuszka na plecki, a i w drugą
            stronę też mu się udaje. Próbuje pakować sobie stópki do buzi. Ładnie bawi się
            zabawkami, coraz bardziej zaczynają go interesować małe elementy, przygląda się
            im w skupieniu. Bawi się też swoim głosem - popiskuje, pokrzykuje, chichocze na
            głos. Widać, że sprawia mu to frajde.

            Na truskawki niestety jest uczulony, zjadłam pare i zsypało go okropnie. Bolał
            go też brzuszek. Mam tylko nadzieję, że nie bedzie uczulony na czereśnie, bo od
            tych jestem uzależniona.

            Niestety na kilogramy nie mam patentu, mnie zawsze pomaga odstawienie pieczywa
            i słodyczy, ale teraz jakoś nie mam na to siły. Więc też 5 kilo do przodu wink

            Mam nadzieję, Styczniowe Mamy, że będziemy się tu spotykac i wspierać.

            A, dziewczyny, powiedzcie mi, gdzie w Wawie kupić te dzwoneczki? Patrzyłam w
            smyku, ale nie ma.
            • echoo Re: nowa mama 04.06.05, 22:05
              Witam smile)

              My szykujemy sie do chrzcin, które odbeda sie...jutro. Julcia jak zwykle nic
              nie pozwala zrobic, wiec gdyby nie mama imprezki by raczej nie bylo.

              Jesli chodzi o podparcie to ciagle u Julki nie jest na całych dloniach, nie
              wiem co to oznacza, po prostu gdzies przeczytalam, ze dziecko podpiera sie na
              calych dlonach i mnie to zastanowilo. Teraz zreszta szukalam gdzie to bylo
              napisane i doczytalam, ze w 5 miesiacu ma zaniknac odruch moro, a u Julki nic
              nie zapowiada jego szybkiego zaniku sad mam nadzieje, ze to nie musi byc tak
              ksiazkowo i ze wkrotce zaniknie... Wyczytałam tam takze ze to co Julka od dawna
              wyprawia to pełzanie okrężne, he he ale powazna nazwa na takie zwykle
              wiercipiectwo smile)) Moze niedlugo doczekamy prawdziwego pelzania, mala kombinuje
              na calego, podnosi pupe i odpycha sie, czasem jej sie udaje przesunac
              odrobinke, ale z reguly nie przesuwa sie wcale i zlosci sie okropnie.

              Mama mowi, ze po chrzcie dzieci grzecznieja... Jestem troche zmeczona
              temperamentem Julci, ale chyba nie chcialabym...

              Truskawek nie jadlam jeszcze, bo sama mam uczulenie na takie wczesne truskawki,
              nie wiem czy w ogole zaryzykuje. Julcia nie je jeszcze nic poza moim mleczkiem.
              Za tydzien mam zamiar zaczac wprowadzanie nowych jedzonek, bo za miesiac i
              troche wracam do pracy sad((

              Na kilogramy nie mam pomyslu. Mi zostaly jeszcze tylko 1-2 kg, ale to mam tak
              od prawie porodu i ciagle jestem niezadowolona ze swojej figury. Jakos to
              inaczej wyglada, niz dodatkowy kilogram czy dwa przed ciaza.

              Trzymajcie kciuki za jutrzejsza imprezke.
              Pozdrawiam
              • inez76 Re: Hej, echoo! 04.06.05, 22:27
                Mój Mały też ma jutro chrzciny. To życzę nam dobrej zabawy, ale przede wszystkim naszym dzieciakom - udanego CHRZTU!!!
                • mamakasienki1 Hej dziewczyny 05.06.05, 18:40
                  Witam
                  Witaj u nas Joa08 - miło nam, że do nas dołączasz.
                  Właśnine wróciliśmy od rodziców mojego męża - fajnie było. Teraz Kasia leży na
                  macie i popiskuje do dzwoneczków, potrząsa nimi i wogóle, całą matą trzęsie. No
                  i te dzwonki muszą być bardzo mocnej konstrukcji bo przy Kasi sile jeszcze są
                  całe - a to dziwne.
                  Jak macie jakieś patenty na tak rewelacyjne zabawki to zdradźcie je.
                  Wczoraj kupiłam małej muzyczny ocean-little tikes, ale nie da się porównać z
                  dzwoneczkami, choć też ją trochę zajmuje, ale bardziej złości niż cieszy. Ale
                  na szczęście na allegro i zapłaciliśmy za niego tylko 86 zł no i dostaliśmy
                  gratisik - butki z dzwoneczkami - super.
                  Jbolin te grudki w kupce to czytałam, że to niestrawione resztki pokarmu.
                  Kasia jeszcze na piersi i narazie pani doktor nie kazała wprowadzać nowych
                  pokarmów smile

                  Dzięki Madziara ja też się strasznie cieszę z Kasi postępów, aha i u nas w
                  przychodni nie mierzą długości dzieciaczków.
                  Mnie też strasznie cieszy jak piszecie o postępach waszych maluszków bo mogę
                  porównywać rozwój mojej pociechy z waszymi.

                  Co do truskawek - to jeszcze nie jadłam i ne śpieszy mi się, bo nie przepadam i
                  całe szczęscie. Zresztą Kasia nie jest chyba na nic uczulona. Jak do tejpory
                  nic takiego nie odkryłam.
                  U nas chyba tak jak u wszystkich Kasia co do rączki to do buzi. Wszystkie
                  zabawki, gryzaki, grzechotki, pieluchy, dosłownie wszystko co w zasięgu małych
                  rączek to odrazu w buziaku.
                  Kasia nauczyła się kilka dni temu wkładać stópki do buźki - teraz to ma już
                  chyba mistrzostwo, bo nawet paluszki u stóp potrafi ssać - jest tak zabawna.
                  Wogóle nie wyobrażam sobie życia bez tego szkraba maleńkiego.
                  Możecie mówić, że słodzę za bardzo ale mamy cudowne pocieszki.

                  Echoo niestety nie pocieszę Cię - moja Kasia wcale nie zrobiła się
                  grzeczniejsza po chrzcinach - wręcz przeciwnie - strasznie się rozbrykała smile

                  No i życzę udanego wypoczynku po imprezie (chrzcie)
                  Pozdrawiam
                  • mamakasienki1 Re: Hej dziewczyny 06.06.05, 08:38
                    Hej udało się umiem zrobić suwaczek z wiekiem mojej dzidzi...ufffffff, ale się
                    napracowałam.
                    • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 06.06.05, 17:43
                      Wreszcie mam chwile na pisanie, choć zaglądam do Was regularnie. Oliwka dziś
                      kończy 5 m-cy, w weekend probowałyśmy soczek jabłkowy, a dziś marcheweczkę
                      hippa. Smakowało. Tak więc wprowadzamy owoce i warzywka, ale na razie tylko w
                      takich ilościach, żeby przyzwyczajała się do nowych smakow, nie chcę jej jeszcze
                      zastępować tym posiłkow. Czy podajecie już Waszym Skarbkom kaszkę? Jeśli tak to
                      w butelce czy łyżeczką?
                      • radara Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.06.05, 13:03
                        witam
                        co do chrzcin to u nas były 17.04 a mała przespała prawie całą imprezę. Jest
                        superancka. Dziewczyny jakiej firmy są te dzwoneczki ? - to będę ich szuka dla
                        Weroniki. Czy wozicie dzieciaczki w głębokich wózkach czy juz w spacerówkach.
                        Bo ja się zastanawiam - skoro jeszcze nie siedzi to czy warto zmienia "autko"
                        cho było by lzej.
                        Pozdr.
                        • onikat Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.06.05, 16:51
                          Cześć dziewczyny drogie,
                          my już zmieniliśmy pojazd tzn. wyciągnełam gondole i mamy wózek "spacerówkowy"
                          ale Mała w nim leży, czasami ją troche podnosze.
                          A poza tym wczoraj Zuśka dostała marchewke z ziemniaczkami, pierwsza miała być
                          zupa jarzynowa ale nie było więc... No i dzisiaj mam wrażenie że ją troche
                          obsypało. Ale jutro i tak ide do pediatry to od razu zapytam.
                          No a poza tym poszukiwania niani trwają smile
                          • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.06.05, 19:25
                            Hej dziewczyny

                            U nas tez juz po chrzcinach. Julka darła sie w kościele do komunii okropnie.
                            Tak bardzo to nieczesto sie drze sad Ksiadz kilka razy zwrocil sie do niej "mały
                            krzykaczu". Dobrze, ze sie nie pomylil i ochrzcil ja "Julia Oliwia" smile)
                            Imprezka sie udala, goscie zadowoleni i my dzieki czemu tez smile

                            Julka zdobyla dzis pierwsza sliwke na czole. Nauczyla sie przekrecac z brzucha
                            na plecy no i teraz to juz hulaj dusza piekla nie ma. Sturlala mi sie lozka sad(
                            A polozylam ja przy samej scianie (lozko ma szerokosc 160 cm). Turla sie jak
                            chce gdzies sie przemiescic. I juz tylko podloga nam do zabawy zostala.

                            Koncze bo to czas kapania dzieci. Smurfy sie skonczyly, wiec do wanny dzieciaki
                            trzeba zagonic wink

                            pozdrawiam
                          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 07.06.05, 19:35
                            Hej dziewczyny
                            Czy wy czasem nie czujecie się zmęczone tym wszystkim? Bo ja już mam dość, a
                            może to jakiś chwilowy dołek.
                            Mam wrażenie, że im bardziej się staram tym gorzej na tym wychodzę, mój mąż ma
                            ciągle jakieś pretensje, a ja już z siebie wychodzę żeby codziennie miał ciepły
                            obiad i czyściutkie mieszkanko jak z pracy wraca. No i pranie i prasowanie itd.
                            Powoli tracę siły i zapał, a nie chcę tego bardzo.
                            Myślałam już nawet o drugich studiach może podyplomowych bo dwa kierunki mam
                            już za sobą i nie wiem czy trzeci mi w czymś pomoże, ale przynajmniej oderwę
                            się na trochę od spraw domowych. Do pracy jeszcze nie wracam, więc muszę coś
                            wymyślić.
                            My już od miesiąca używamy spacerówki rozkładanej do pozycji leżącej i jak
                            narazie Kasia jeżdzi w niej na leżąco tzn. prawie na leżąco, bo podnoszę jej
                            oparcie o jeden poziom.
                            Poza tym Kasia do końca 6-tego miesiąca będzie na cycusiu, przynajmniej taki
                            mamy zamiar.
                            Pozdrawiam
                            • joa8 czy mam dość? 08.06.05, 08:47
                              tak! czasem mam dość! mega-kryzys miałam w piątek, myślałam, że zejdę ze
                              zmęczenia fizycznego i psychicznego. Byłam przerażona myślą, że tak juz będzie
                              przez bardzo długi czas. Rozwiązałam to tak: mąż przejął synka na cały weekend,
                              ja nic nie robiłam - nie przewijałam, nie przebierałam, tylko karmiłam i słałam
                              słodkie uśmiechy. Oodciągnęłam też mleko i spałam sama - w końcu się w miarę
                              wyspałam. No i po weekendzie czułam się w miarę zregenerowana.
                              A, ja nie gotuję, nie sprzątam, nie prasuję. Obiad i sprzątanie robimy z mężem
                              razem, jak wróci z pracy i Antoś nam pozwoli wink
                              Więc może za dużo bierzesz na siebie?

                              My w spacerówce już od miesiąca, rozkłada się na płasko, a jak synek nie śpi,
                              to mu lekko podnoszę i wtedy jest bardzo zadowolony.

                              Dziewczyny, trzymajcie za nas kciuki - jutro mamy usg główki, bo ostatnio za
                              bardzo synkowi urosła i straszą nas wodogłowiem. Boję się bardzo, ale ufam, że
                              wszystko będzie dobrze.
                              • echoo Re: czy mam dość? 08.06.05, 09:39
                                Witam


                                Mamakasienki1: moze powinnas odpuscic sobie troche obowiazkow. Gotowac w
                                weekend, mrozic a potem tylko odgrzewac, mniej sprzatac i odpoczywac kiedy
                                tylko sie da. Pamietam, ze po urodzeniu synka tez miewalam wszystkiego dosc, az
                                zrozumialam, ze nie musimy miec wypolerowanego pokoju, maz tez z glodu nie
                                umrze jesli czasami zamiast obiadu zje kanapke. Teraz mam troche wiecej
                                obowiazkow, bo dwoje dzieci, bo pracuje od porodu, tyle ze w domu i nie jest
                                zle. Obiad jest codziennie, posprzatane czasem, to chyba kwestia organizacji,
                                bo nie narzekam na jakies szczegolne zmeczenie.

                                joa8: trzymam kciuki, bedzie dobrze zobaczysz. Napisz co i jak jak bedziecie
                                juz po.

                                Musze konczyc, bo Jula juz wariuje

                                Pozdrawiam
                              • madziara40 Re: pozdrowienia 08.06.05, 10:18
                                Witam nowe mamy i ich pociechy!!!!!!!!!!!!!
                                Super,że wątek stworzony przez jbolin coraz bardziej się rozwija!!!!!!!!!
                                Gorąco Was przepraszam za milczenie, ale rozpoczęłam sesję, a po za tym nasza
                                Zuzia jest marudna!!!!!!!!!!!!!
                                Chciałabym się pochwalić Zuzi 6 czerwca wyszedł ZĄBEK a na drugi dzień okazało
                                się, że jest i DRUGI ZĄBEK!!!!!!!!!!!!! Teraz wiem, co znaczy spanie po pięć
                                minut i krzyk wymuszania!!!!!!!!!!!!!

                                Joa8 z malutkim będzie wszystko dobrze sama wiem po swoich przejściach z Zuzią,
                                ze lekarze to lubią eksperymentować i wysyłać nasze kochane dzieci na różne
                                badania a my przechodzimy horror !!!!!!!!!!!!!!!! TRZYMAMY
                                KCIUKI!!!!!!!!!!!!!!!! ( Czy wyszła duża różnica pomiędzy klatką piersiowa a
                                główką?)

                                Truskawek nie jadłam,nie chciałabym, aby Zuzia się uczuliła. Odpuszczam do
                                przyszłego roku.
                                Co do kaszki to moja mała dostaje raz dziennie kaszkę HIPP od 4 m. o smaku
                                wanilia-jabłko albo owoce leśne. Próbowałam podawać ją łyżeczką, ale
                                konsystencja jest jeszcze za płynna i skarbik się denerwował, podajemy w
                                butelce ze smoczkiem do papek.
                                Z tymi kryzysami to jest różnie. Na szczęście nie muszę obiadu gotować
                                oczywiście poza zupka dla małej, ale to przyjemność a jak posprzątam, co drugi
                                dzień to świat się nie zawali!!!! Chcę jak najwięcej czasu spędzać z moim
                                skarbem, bo niedługo wracam do pracy sierpień jest tuż, tuż..............

                                Mamakasienki1 jestem pełna podziwu,że masz „liczydełko” wieku. Ja też bym
                                chciała, ale nie potrafię tego zrobić.
                                Moje szczęście się budzi. Jeszcze raz gorąco pozdrawiam
                                Do wolnej chwili...........................


                                • madziara40 Re: dzwoneczki 08.06.05, 10:24
                                  radara dzwoneczki są firmy tiny love.
                                  • mamakasienki1 Re: dzwoneczki 08.06.05, 15:16
                                    Hej dziewczyny
                                    Madziara wejdż na stronę www.lilypie.com tam są liczniki wieku ustawiasz datę
                                    urodzin małej i pod spodem masz takie okienka z tekstami i znaczkami zaznzczasz
                                    treść okienka, a właściwie adres mailowy i wpisujesz do sygnaturki w moim forum
                                    to wszystko, a treść ma wyglądać mniej więcej tak:
                                    <a href="h t t p://lilypie.com/baby1/060119/1/12/0/+2">Mój
                                    skarbuś ma dzisiaj...</a>
                                    bez spacji między http a w miejsce adresu mailowego wklej swój i wszystko
                                    Kończe bo Kasia marudzi.
                                    Później coś napiszę
                                    Pozdr
                                  • eliza582 Re: dzwoneczki 08.06.05, 15:19
                                    • eliza582 Nowa mama 08.06.05, 15:28
                                      Cześć dziewczyny! Bardzo się cieszę, że znalazłam ten wątek, bez żadnych barier
                                      (prywatności), ciążę i pierwsze miesiące spędziłam z dziewczynami ze stycznia,
                                      jednak zabolało mnie to że nie miałam prawa współtworzenia tamtego forum i
                                      ciągle musiałam prosić o pozwolenie napisania, a niestety z racji tego ze
                                      jestem mamą dwóch brzdąców i juz pracuje nie zawsze mam na to czas, zeby pisac
                                      regularnie. Ale zaczne od początku....
                                      Nazywam sie Eliza mam 26 lat, a jutro juz 27 mam parke w domu Maksa z listopada
                                      2003 i Gabrysię z 26 stycznia 2005. Dziewczynka sliczna i duza, w piatek
                                      idziemy na szczepienie, wiec pochwale sie gabarytami. Troche mnie zaczyna
                                      niepokoić to, ze moja mała się nie przekręca, z niczego na nic, ale to może
                                      wynikac z tego, ze dziecmi zajmują sie teściowie, a teśc nie może znieśc jak
                                      mała krzyczy, bo jej sie ewidentnie lezenie nie podoba na brzuchu i z rozkoszą
                                      ją nosi. Skoro dziadek chce, to.....Mała fajnie spi, teraz jest na bebilonie
                                      omneo i zadnych problemow nie robi, jest bystra i wbrew regule ma błekitne oczy
                                      po dziadkach i rodzicach z brazowymi oczami. ok to na tyle pozdrawiam bbbbb
                                • joa8 Re: pozdrowienia 08.06.05, 16:34
                                  różnica między główką a klatka piersiową wyszła mu 1,5 cm, a norma jest do 2,
                                  więc niby wszytsko ok. Ale ja i tak się niepokoję, i do jutra juz tak pewnie
                                  będzie. Najgorsze jest to czekanie i niepewność.
                                  • madziara40 Re: ? 08.06.05, 22:59
                                    www.lilypie.com/cache4/13/051213031.png
                                    • madziara40 Re: ? 08.06.05, 23:01
                                      <center><font face="verdana,arial,sans-serif" size="1"
                                      color="black">Zuzia</font><br />moje kochanie ma dzisiaj src=”
                                      lilypie.com/baby1/060100/3/13/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker"
                                      border="0" /></a></p></center
                                      • madziara40 Re: ? 08.06.05, 23:06
                                        Coś mi nie wychodzi?
                                        • madziara40 Re: ? 08.06.05, 23:09
                                          jak teraz nie wyjdzie to idę spać!
    • inez76 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 00:01
      Cześć dziewczyny,
      Nasz chrzest też udał się doskonale. Było bardzo miło, goście dopisali.
      Ja - pomimo tego, że mały jest wciąż na piersi - podaję mu już od miesiąca (od 09.05)zupki lub deserki. Na razie mój synek konsumował jabłuszko, marchewkę, gruszki williamsa z hippa, zupki z hippa. Mój Mały jest z 13.01, ale jest dość duży i dlatego nie doczekałam do skończenia pełnych 4 mies. z podaniem zupek, od jutra planuję zacząć mu podawać zupki mięsne. Na razie Mały nie ma żadnych wysypek, ani jakichś dolegliwości związanych z rozszerzaniem diety. On wprost uwielbia nowe smaki, wręcz trzęsie się na widok łyżeczki z jedzeniem smile.
      Ja jestem z gatunku tych "wyrodnych" matek, hihi... i odkąd mały skończył parę tygodni zostawiam go z moją mamą na kilka godz. dziennie ( 3-4 godz.), w tym czasie załatwiam swoje sprawy. Wraz z mężem prowadzimy własną działalnośc gosp., więc jest co robić. Dzięki temu nie czuję się zmęczona opiekowaniem się nim i moim drugim synkiem (ur. listopad 2000 r.), bo gdy wracam po paru godz. to jestem już strasnzie za nimi stęskniona. Nie jestem też niestety wzorem żony smile, rzadko gotuję, sprzątam jak muszę (lub robi to mąż).
      No dobrzem po tej samokrytyce smile zachciało mi się spać, hihi... Dobranoc dziewczyny!
      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 08:45
        Hej
        Witam nową forumowiczkę i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
        Jesteśmy w takim razie w tym samym wieku, ja skończę 27 lat 20 lipca.
        Nawet nie wiecie jak się cieszę, że jest nas coraz więcej.
        Madziara skopiuj i wklej sobie dokładnie tą formułkę pod spodem tylko bez
        spacji między http i powinno wystarczyć.
        <a href="h t t p://lilypie.com/baby1/060100/3/13/1/+10">Moje kochanie ma
        dzisiaj</a>
        Poza tym u nas w porządku już. Chwilowy dołek minął, no i teraz już ok. Kasia
        bawi się muzycznym oceanem tylko nie chce pod nim leżeć, to wkładam ją do
        fotelika samochodowego i ustawiam go przed nią - ma świetną zabawę.
        Mała nie ma jeszcze ząbków, ale ślini się niemiłosiernie, chyba zacznę jej
        śliniaki zakładać, bo wszystkie ubranka pod szyjką ma mokre już nie nadążam z
        wycieraniem.
        Teraz szyje Kasi poduszeczkę z różnyi kolorowymi naszywkami zwierzątkami i
        kokardkami - kupiłam trochę w pasmanterii - i poduszeczkami wypełnionymi kaszą
        i grochem i mam nadzieję, że będzie ją to interesowało. Bo już nie mam pomysłów
        na kupowanie nowych zabawek. Kasię najbardziej obecnie interesuje opakowanie po
        płatakach kosmetycznych, bo ładnie szeleści. Aha i nauczyła sie bawić w
        chowanego - przykrywa sobie twarz pieluszką i czeka aż ktoś zacznie jej szukać.
        Najbardziej boję się, że coś sobie może zrobić bo ona już kołderkę naciągała na
        główkę i kocyk. Chyba muszę oduczyć ją tej zabawy.
        Pozdrawiam
        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 11:08
          Witam!!!
          sprawdzam co namodziłam?
          • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 11:22
            Moje kochanie ma dzisiaj
            • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 11:23
              Madziara ten suwaczek powyżej jest Twój. Skopiuj tylko to co Ci napisałam i
              tyle. Zlikwiduj tylko spacje pomiędzy http i już.
              <a href="h t t p://lilypie.com/baby1/060100/3/13/1/+10">Moje kochanie ma
              dzisiaj</a>
            • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 11:27
              jak Ci to się udało zrobić? bo ja albo jestem taka ..... albo zabardzo wymyślam?
              • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 11:34
                Z kopiowałam na stronie lilypie to „hasło” wklejam na moim forum w sygnaturkę ,
                potwierdzam ok. i nic? Teraz zrobiłam to co napisałaś zobaczymy?
                • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 11:36
                  Już nie wiem co robie źle?
                  • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 16:45
                    Hej Madziara już nic nie kopiuj ze strony lylipy wystarczy, że wkleisz to co Ci
                    właśnie napisałam i już będzie dobrze tylko bez spacji w http.
                    <a href="h t t p://lilypie.com/baby1/060100/3/13/1/+10">Moje kochanie ma
                    dzisiaj</a>
                    Wklej tylko i wyłącznie tą formułkę powyżej co napisałam od <a
                    do /a> i już będzie ok.
                    Tylko zrobiłam spację w http bo inaczej wyskoczyłby sam tekst Moje kochanie ma
                    dzisiaj
                    Pozdrawiam i życzę powodzenia.
                    Ja też się nieźle namęczyłam zanim udało mi się to zrobić.
                    • puma501 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 17:29
                      I po co ja się tak cieszyłam z tych ząbkow?! Najpierw mnie podgryzała tak ze 2
                      razy dziennie, a teraz to KOSZMAR! Tylko w nocy je bez gryzienia. Podczas
                      karmienia jestem cała mokra ze strachu-pociągnie 3 razy i przygryza. Kocham tą
                      moją Perłę strasznie, ale to tak BOLI.Jak wyjdą jeszcze gorne jedynki, to chyba
                      będę sobie mogła kolczyki włożyć w sutki. Pozdrawiam
                      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 19:00
                        puma501 - czytając Twoja wypowiedz to aż mnie dreszcze przeszły!!!!!!!!!! Jak
                        moja Zuzia będzie mnie tak podgryzać to będzie koszmarny ból!!!!!!! masz racje
                        kolczyki to super sprawa hi,hi........
                        • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 19:11
                          Czy wiecie jak trudno jest dostać dzwoneczki wychwalane przez mamę Kasi?
                          Obleciałam całe miasto i co? Panie w niektórych sklepach robiły oczy, że nic
                          takiego nie ma, inne twierdziły,że luzem to ich nigdzie nie dostane byłam
                          wykończona tłumaczeniem, że są i można je kupić bez maty edukacyjnej i wchodząc
                          do kolejnego sklepu patrzę są kiedy chciałam je już poprosić przede mną kupiła
                          je pewna babcia dla wnuczka a my z Zuzia możemy poczekać do przyszłego
                          czwartku!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 19:16
                            Ja to mam pecha już myślałam, że teraz będzie dobrze z tym wklejeniem a tu to?
                            Próbuje ostatni raz.
                            pozdrawiam nową mamusię i życzę dużo zdrowia.
                            • madziara40 :-) 09.06.05, 19:17
                              udało się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              dzięki mamo Kasi!!!!!!!
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 09.06.05, 22:18
      Hej

      U nas niestety katar i ból gardłasad( Ja, Sebastianek i Julcia jestesmy
      przeziebieni. Julcia od rana była jakaś osłabiona. Jakby nie miała siły, mało
      się przekręcała, chciała na rączki i marudziła. Bidulka sad


      Seba ostatnio jakoś czule traktuje młodszą siostrę. Przytula ja i mówi, że
      kocha, tak sam z siebie. Jak na to patrzę to dziekuję Bogu, że mam ich dwoje,
      że oni mają siebie... Julcia aż piszczy, gdy Sebanek na nią patrzy, coś do niej
      mówi, nawet, gdy na nia krzyczy to się cieszy. Niesamowite smile)

      Kończę bo gardło boli, muszę sie w końcu położyć i pochorować sobie do rana w
      łóżeczku.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • madziara40 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.06.05, 11:21
        Witam !!!!!!!!!
        Echoo bardzo Ci współczuje!!!! Wiem, co to znaczy. Jak moje maleństwo miało 3
        tygodnie przechodziłam anginę. Było ciężko najgorsze było to, że nie mogłam jej
        całować a przecież jest to odruch bezwarunkowy!!!!!!!!!! Karmienie z chustka na
        buzi, ale najważniejsze, że Zuzia się nie zaraziła.
        Życzę wam szybkiego powrotu do zdrowia i przesyłam miliony gorących
        pozdrowień.!!!!!!!!!!!
        Joa8, co z małym jak tam wyniki? Cały czas trzymamy kciuki.

        Ps. Stwierdzam czytając wczorajsze próby wklejenia licznika wieku, że jestem
        betonem w tej dziedzinie!!!! A to takie proste!!!!! Jak się nie wymyśla Bóg
        wie, czego?. Jeszce raz mamo Kasi Ci dziękuje i podziwiam za cierpliwość!!!!!
        • joa8 Antoś zdrowy! 10.06.05, 21:02
          uff, wszystko jest dobrze, mój synek jest zdrowiutki!! Wielka ulga.
          Wczoraj mieliśmy usg przezciemiączkowe, które było idealne, dziś pani neurolog
          wszytsko potwierdziła. Nie wykryła żadnych nieprawidłowości w napięciu
          mięśniowym, asymetri, opóźnieniach w rozwoju. A duża główka jest po prostu jego
          urodą. Synek rozwija się pięknie. Ma tylko...zeza, który ma się podobno
          unormować, jak stanie na nogi.
          Generalnie zaleciła nam nie przyspieszać rozwoju, czyli nie sadzać, nie
          stawiać, usuwać wszytsko sprzed stópek, żeby nie było oporu i żeby dziecko nie
          wykonywało niepotrzebnych ruchów odpychających, dużo kłaść na brzuszku, nosić
          przodem do świata i zwracać uwagę, żeby obie rączki były z przodu, a nie gdzieś
          zawinięte na pleckach. No i "dążyć" do tego, żeby dziecko raczkowało, bo ten
          etap doskonale je rozwija.

          Echoo - trzymam kciku, żeby dół w miarę szybko minął. Będzie dobrze!!!
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 10.06.05, 13:16
      Jeszcze nie wiem, czy wysle to co chce teraz napisac, mozecie tego nie czytac,
      to nic optymistycznego, nie oczekuje rad, pocieszenia, musze to z siebie
      wyrzucic...

      Nie tak dawno ja jedną z nas pocieszalam, a teraz sama nie moge sie uporac z
      zalem, zloscia, zyciem... I nie chodzi o nieugotowany obiad, czy niepomyte
      gary, niestety sad Mam dola giganta, uspilam Julke, Seba bawi sie sam a ja pisze
      to i placze. mam dosc. Pracuje od porodu, najpierw na kleczkach bo jeszcze nie
      moglam siedziec, potem na siedzaco, nocami, by nie odbierac czasu dzieciom. I
      jestem zmeczona, nikt mi za to nie placi, czuje sie wykorzystywana, a najgorsze
      jest to, ze czuje sie jak w pulapce, ze musze to ciagnac, ze niedlugo musze
      wrocic do pracy i ciagle ktos do mnie dzwoni z pracy, cos chce, musze
      tlumaczyc, ze Julka znowu placze, ze ona chce mamy i nie moge powiedziec, ze
      ten czas jest dla nas, ze od tego jest urlop macierzynski, bo nie bede miala
      dokad wrocic... Co za czasy, ze nie mozna dzieci rodzic, byc z nimi kazda
      mysla, każda czastka siebie... Mam doscsad Zmienie prace napewno, ale jeszcze
      nie teraz. Musze wytrzymac, dla tego usmiechu i spojrzenia prosto w oczy
      podczas karmienia, dla tego "kocham cie mamo", dla meza, ktory tez nie ma lekko
      (razem pracujemy). A to wszystko dzieje sie nie w walce o jakis tam poziom
      zycia ale o przezycie. I to jest smutne, bo odbiera mi mozliwosc wyboru sad

      Juz mi lepiej...
      Przepraszam.
      • madziara40 do Echoo 10.06.05, 17:27
        Witaj Echoo!!!!!!!!!
        Jest mi strasznie przykro z powodu tego, że tak wykorzystują Ciebie, choć
        według przepisów prawa pracy gdzie jest wiele artykułów poświęconych ochronie
        kobiety w ciąży oraz na urlopie macierzyńskim jest to zabronione.!!!!!!! I co z
        tego!!!!!!!!!! Każda z nas, która pracuje zastanawia się czy i jak długo może
        pracować? W tych porąbanych czasach nawet umowa na czas nieokreślony nie jest
        wielką pociecha. Owszem daje nam pewne przywileje, ale cóż z tego, kiedy
        redukcje etatów wszędzie się zdarzają. A kto nim pada? My, które mamy dylematy,
        ogromne rozterki, łzy w oczach, że idąc do pracy w pewien sposób tracimy te
        wszystkie chwile (przeważnie jedne z ważniejszych w życiu naszych mały pociech).
        Ja na szczęście pracuje w budżetówce, więc nikt nie miał śmiałości dzwonić lub
        przynosić „moją pracę”, (choć pod koniec ciąży- a musze zaznaczyć, że
        pracowałam do 8 miesiąca ciąży bez żadnego zwolnienia lekarskiego- jedna pani,
        która przejęła moje obowiązki miała śmiałość dzwonić i przynosić moją pracę a
        ja głupia ją robiłam a później to ona zebrała pochwały, bo przecież na dwa
        etaty pracuje) gdzie tu sprawiedliwość!!!!!!!!!!!!!!

        Echoo, jeśli jest to jakieś pocieszenie to myślę, że chyba każdej z nas jest
        ciężko!!!!!!!!
        Gorąco Cię pozdrawiam i buziaki dla twoich skarbów!!!!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam smile,smile,smile,smile!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
        • mamakasienki1 Re: do Echoo 10.06.05, 19:54
          Cześć dziewczyny
          Zrobiło mi się strasznie smutno kiedy przeczytałam to co napisała Echoo i
          zdałam sobie sprawę w jakich czasach żyjemy.

          Jest mi strasznie przykro Echoo, że tak się czujesz. Wiem, że to niewiele Ci
          pomoże ale na początku czułam się podobnie. Początek urlopu macierzyńskiego
          kończyłam projekty, które rozpoczęłam jeszcze w ciąży i niestety u mnie w
          firmie tylko ja je potrafiłam zrobić więc nie miałam wyboru. Siedziałam
          wieczorami i kiedy tylko Kasia spała przed kompem, aż oczy mi wysiadały ale
          chciałam to mieć za sobą, a później wiadomo jeszcze jakieś korekty doszły i dwa
          miesiące miałam z głowy.
          A Tobie bardzo współczuję i wierzę, że wszystko się ułoży, bo co nas nie
          zniszcy to nas wzmocni - jakoś tak to brzmi.
          Teraz jest lepiej bo w firmie nie biorą już zleceń na te projekty, a ja mam
          trochę spokoju.
          Dziewczyno głowa do góry masz wspaniałe i cudowne dzieci i wiem, że dla jednego
          uśmiechu warto pocierpieć.
          Napewno jesteś świetną mamą i żoną - przecież pomagasz mężowi, masz śliczne
          zadbane dzieci.
          Właśnie zaczyna się weekend odpocznij trochę od wszystkiego, wyłącz telefon i
          pomyśl tylko o sobie.
          Pozdrawiam
          Trzymam za was kciuki i przesyłam dobre fluidy, bo dzisiaj miałam wyjątkowo
          dobry dzień i chciałabym żeby wszyscy tak dobrze się poczuli.
          • madziara40 Re: I wszystko będzie dobrze!!!! 10.06.05, 23:07
            Witam wszystkie mamy!!!!!
            Mam nadzieje,że tobie Echoo, chociaż troszeczkę lepiej się zrobiło na
            serduszku?!!!!!!!
            Joa8 - i tak właśnie miało być. Antoś zdrowy, bo przecież był zdrowy!!!!!!!!
            pozdrawiam.smile
            • echoo Re: I wszystko będzie dobrze!!!! 10.06.05, 23:15
              Dziekuje dziewczyny smile) to mile, ze ktos to moje marudzenie w ogole przeczytal.
              Jestem przeziebiona i ciezko mi nabrac dystansu do niektorych spraw, a
              wyprowadzil mnie z rownowagi kolejny telefon... Ale juz jest ok. tzn moja
              sytuacja sie nie zmienila, ale radze sobie smile

              Bylam dzis u lekarza z dziecmi, bo chore no i dostalam skierowanie dla Julki do
              ortopedy (ma niesymetryczne faldki), troche mnie to martwi, nawet troche
              bardzo, ale mam nadzieje, ze bedzie wszystko dobrze. Julce odwidzialo sie
              przekrecanie z brzuszka na plecki. Nie wiem czy jest tak oslabiona, czy
              zapomniala jak a moze sie zrazila po tym upadku.

              Moj maz wlasnie otwierra drzwi smile) hura wrocil z pracy smile)) odezwe sie jutro
              • mamakasienki1 Re: I wszystko będzie dobrze!!!! 11.06.05, 07:36
                Hej dziwewczyny
                Wiem że to trochę dziwna pora na siedzenie tutaj ale teraz mam spokój mąż i
                malutka śpią słodko a ja już nie mogę spać.
                Super Joa, że z twoim maluszkiem wszystko w porządku, wiem jak trudno komuś kto
                ma kłopot z dzieckiem, ja panikuję zawsze gdy z moją Kasią coś nie tak -
                zazwyczaj płaczę cały dzień jaka to ze mnie okropna matka, a później biorę się
                w garść i działam.
                Czytałam ostatnio o walcu do raczkowania i oglądałam go na allegro. Zastanawiam
                się nawet nad zakupem tylko opinie są różne. Może poczytaj o czymś takim. Taki
                walec jest kolorowy i ma w środku jakieś dzwoneczki czy coś - podobno zachęca
                dziecko do raczkowania. Jeszcze nie mamy go w domu i nie wypróbowałam więc nie
                wiem.
                Cieszę się Echoo, że lepiej się czujesz i mam nadzieję, że szybko wrócicie do
                zdrówka wszyscy. A z malutką napewno wszystko w porządku. Wiadomo, że lepiej
                dmuchać na zimne. Wracajcie wszyscy szybko do zdrówka i trzymajcie się
                cieplutko.
                Nie wiem czy tylko ja tak mam czy wy też. Odkąd Kasia się urodziła nic sobie
                nie kupiłam i gdyby nie prezenty od mamy i teściowej to pewnie do tej pory
                chodziłabym w starych za dużych ubraniach.
                U mnie na pierwszym miejscu jest Kasia później mąż, następny dom i na końcu ja.
                Kiedyś lubiłam kupować sobie nowe rzeczy i sto razy je przymierzać, a teraz
                cieszy mnie tylko jak moje dziecko ślicznie wygląda.
                Moje każde wyjście na miasto kończy się zawsze w sklepie z rzeczami dla dzieci.

                Jak zwylke strasznie się rozpisałam.
                Pozdrawiam i trzymajcie się
                • madziara40 Re: jaka piekan pogoda!! 13.06.05, 08:37
                  Aż miło jest dzisiaj wstać. Jak budzi nas poranek słoneczny!!!!!!!! My właśnie
                  za chwilę wybieramy się do dermatologa, bo u małej coś w formie krostki zaczęło
                  rosnąc na piersi? A po za tym wysypka na twarzy czy to skaza? Trochę się
                  zastanawiam, bo jeśli była by to skaza białkowa to będzie kiepsko ja tak tubie
                  nabiał!!!
                  Gorące pozdrowienia
                  • radara Re: jaka piekan pogoda!! 13.06.05, 09:07
                    Witam, mała śpi, synek w przedszkolu to mogę sobie poczytac i popisac. Mała ma
                    tez jakieś krostki na twarzy, dookoła ust ale to chyba od nawału śliniotoku,
                    leci strasznie - może ząbki idą (starszemy synkowi wyszedł pierwszy jak miał
                    8m) , a do tego ma coś kiepski humorek od wczoraj i kiepsko jej się zasypia -
                    zazwyczaj po cycu kładłam do łozeczka a ona sama zasypiała, a dzisiaj to
                    męczyłyśmy się z pół godz. aby zasnęła. Bidula.
                    Sama słodycz z tej mojej Weroniczki.
                    Ostatnio całkiem często przekręcała się z plecków na brzuszek a ostatnio jak by
                    zapomniała i muszę jej pomagac.
                    21 kończy 5m i wtedy mam zamiar poda jej soczek jabłkowy lub jabłko po prostu
                    ze słoiczka.
                    pozdr.
                    pa
                    • echoo Re: jaka piekan pogoda!! 13.06.05, 11:12
                      Witam i ja smile)))

                      U nas tez pieknie sloneczko swieci, zaraz idziemy na spacerek. Seba nie chodzi
                      do przedszkola juz drugi tydzien, troche chory, chociaz juz dochodzi do siebie.
                      Ciesze sie tym bardziej , ze po raz ktorys nie podalam zaleconego antybiotyku i
                      znowu sie udalosmile)))) Musze wytlumaczyc ze synek choruje dosc czesto i zawsze
                      pediatrzy daja mu antybiotyk, wiec od wrzesnia mial juz ich ok 7!!!! Alergolog
                      do ktorej chodzimy poradzila, aby mu nie dawac wiecej antybiotykow chyba ze
                      bedzie naprawde chory a nie tylko przeziebiony i narazie mlody daje sobie
                      rade smile)))

                      Julka tez przeziebiona, ale juz chyba odzyskuje sily bo przypomnialy jej sie
                      przewroty z brzucha na plecki. martwi mnie jednak to, ze z pleckow na brzuszek
                      przekreca sie co prawda w mgieniu oka ale zawsze w ta sama strone sad(( w druga
                      jedynie silnie motywowana. Jezeli uloze jej przeszkody w przekrecie w ulubiona
                      strone to woli nawet pod gorke ale w tamta sad(( Mam nadzieje, ze to tylko jej
                      takie upodobanie, a nie cos powaznego.

                      Dzisiaj kupujemy nowy wozek. Julcia na chrzcinach uzbierala troche kasy i
                      chcemy cos za to dla niej kupic, cos czego nie kupilibysmy tak normalnie. Tak
                      wiec wozeczek musi byc super. Wahamy sie jeszcze miedzy maclarenem techno a peg
                      perego p3. Juz nie moge sie doczekac smile))

                      My tez niedlugo wprowadzamy nowe jedzonko, musimy odczekac jednak az Julcia
                      zapomni, ze na lyzeczce czesto znajduje sie taki bleee syropek wink

                      Pozdrawiam was wszystkie
                      Ewa
                      --
                      Julcia ma już...

                      a jej starszy brat Sebanek...
                      • mamakasienki1 Re: jaka piekan pogoda!! 13.06.05, 11:26
                        Hej mamuśki
                        U nas na Polskiej syberii też piękne słonko smile Zaczęłam nawet okna myć bo Kasia
                        tak ślicznie spała ale już się obudziła i nie bardzo mogę skończyć. Kasieńka
                        właśnie siedzi u mnie na kolanach i w klawiaturę próbuje stukać.
                        U nas miały być ząbki ale do tej pory nic z tego, nadal ten śliczny bezzębny
                        uśmiech.
                        Narazie kończę bo Kasi się już znudziło no i ślinotok na maxa.
                        Pozdrawiamy
                        • radara Re: jaka piekan pogoda!! 13.06.05, 12:30
                          i my kupujemy pegpergo pliko3.
                          • eliza582 Re: jaka piekna pogoda!! 13.06.05, 14:40
                            Oj cześć dziewczyny, wreszcie udaje mi sie coś naskrobać. Jestem cała połamana,
                            zbiera mi sie na okres, jajniki bola, a raczej doskwierają jak nigdy, tak jakby
                            mnie ktoś napompował powietrzem, w pracy sie śmieją, że wygladam jak ciężarna,
                            a ja za chiny nie moge wciągnąć brzucha, czy wszystkie z Was juz są w normie
                            wagowej sprzed ciązy, ja po synu rok temu schudłam super 20 kg, po Gabrysi mam
                            całe 5 kg wiecej. Mało tego jem jak ptaszek i coraz mniej, a waga wredna stoi.
                            Wiem ze za mało sie ruszam, a samym niejedzeniem nic nie zwojuje, ale nie mam
                            czasu i miejsca na gimnastykę w tygodniu, na aerobik sie nie nadaję, bo kolano
                            do kosza itp. Przyszło mi chyba umierać.
                            poza tym przezyłam właśnie chrzciny. Impreza udana, choć do końca nie wedziałm
                            czy zaserwuję gosciom chleb z zimnym miesem, czy jednak ziemniaki i ciepłe
                            kotlety. Do 10 nie było u nas prądu i niby Warszawa. Ale ubaw. Gabrysia dostała
                            histerii przed chrztem i na Mszy Sw wyła. potem zasnęła i miała wszystkich w
                            nosie łącznie z zimna wodą.
                            W piątek byłyśmy na szczepieniu. Gabi ma 63 cm i waży 7.045, klocek. Na
                            szczęscie nosi Ją dziadek. ok to na tyle, uciekam bo mnie z roboty zwolnią
                            • puma501 Re: jaka piekna pogoda!! 13.06.05, 17:53
                              Cześć Dziewczyny!
                              Echoo-cieszę się, że dołek minął. U nas z tym gryzieniem trochę lepiej.
                              Probowałam karmić przez osłonki, ale Dama nie chciała tak jeść. Zauważyłam,że
                              gryzie jak już jest względnie najedzona, więc przy pierwszej probie mowię 'nie
                              wolno', kończę karmienie i jest ok.Poza tym mowię Wam, jak pięknie Oliwka zajada
                              się tymi całymi zupkami i deserkami. Daję jej po poł słoiczka dziennie (dopiero
                              tydz. temu zaczęłyśmy), ale widzę że z chęcią wchłonęłaby cały. Fajnie macie, że
                              jesteście już po chrzcinach. My czekamy na chrzestną i dopiero pod koniec
                              września bedziemy wypędzać diabełka.
                              • mamakasienki1 Re: jaka piekna pogoda!! 13.06.05, 22:03
                                Hej
                                Już ogarnęłam ten mój domowy śmietnik. Udało mi się pomyć w końcu okna i
                                posprzątać - padam na nos.
                                Kasia całe szczęście już śpi i tylko mąż narzeka, że spędzam dużo czasu przy
                                komputerze zamiast z nim.
                                Za tydzień Kasia kończy 5 miesięcy i też zastanawiałam się nad wprowadzeniem
                                nowych pokarmów, ale chyba jeszcze miesiąc zaczekamy.
                                Za dwa tygodnie jedziemy do moich rodziców z teściową i nie bardzo wyobrażam
                                sobie jak obie babcie zajmą się Kasią naraz.
                                Jak dla małej jedna babcia to już dużo, a dwie to już wogóle klęska żywiołowa.
                                No a poza tym Kasia ostatnio strasznie nie lubi nowych miejsc, spacer może
                                jeszcze być choć już nie śpi tylko się rozgląda. A wejść do obcego
                                pomieszczenia - katastrofa zupełna - mała zanosi się płaczem i nie można jej
                                uspokoić. Przez to strasznie boję się wizyty u rodziców bo to w końcu 400 km i
                                nie wsiądziemy do samochodu żeby wrócić do domu.
                                Aha ale za to uwielbia jeździć samochodem - mogłaby całą Polskę objechać i
                                nawet pewnie by nie zapłakała.
                                No i wreszcie pogoda się poprawiła - już nie mogliśmy się doczekać.
                                A u Kasi ząbków jak nie było tak nie ma. Już myślałam, że w tym tygodniu wyjdą,
                                ale nic z tego. Chociaż to może i lepiej, bo z tego co piszecie to nie jest
                                przyjemne kiedy maluszek ugryzie.
                                Kończę bo mnie mąż z łóżka wyeksmituje.
                                Pozdrawiam
                                • echoo Re: jaka piekna pogoda!! 13.06.05, 23:24
                                  Hej smile))

                                  Pochwale sie - mamy nowy wozek, jest piekny smile))) i jednak to inglesinka zippy
                                  a nie pegperego pliko. Ale sobie go poogladalam wlasnie i coraz bardziej go
                                  lubie smile)

                                  Jezeli chodzi o chrzciny to nie wiem czy wypedzanie diabelka woda swiecona daje
                                  rezultaty smile) A Jula tak walczyla, darla sie od wejscia do kosciola do komunii,
                                  he he, cztery razy ja uspokajalam cycem na zakrystii, rodzina sie smiala ze
                                  ksiadz usmiechniety stamtad wychodzil wink Jest co wspominac przynajmniej, a
                                  swoja droga ja podczas chrztu zachowalam sie ponoc identycznie, he he to chyba
                                  bylo "za kare" smile)

                                  Mamokasienki: mysle, ze Kasia zaklimatyzuje sie u rodzicow, moze na poczatku
                                  pomarudzi ale napewno przywyknie. Jula za to ma na odwrot - ona uwielbia nowe
                                  miejsca, wtedy sie ozywia.

                                  Mala teraz spi, jest taka slodka, moj aniolek. Ide do niej. Dobranoc.
                                  • madziara40 Do Echoo 14.06.05, 08:44
                                    Czy duża jest różnica w tych fałdkach? Wydaje mi się, że moja Zuzia też ma
                                    różnicę? Na wizytach lekarz nic nigdy nie mówił na ten temat. Czy wiesz, jakie
                                    mogą być z tym problemy?
                                    pozdrawiam
                                    • mamakasienki1 STYCZNIOWE POCIECHY 2005 14.06.05, 10:00
                                      Hej
                                      Dzięki Echoo za pocieszenie.
                                      Super, że macie nowy wózek. Ja też już bym chciała kupić jakiś nowy, ale nie
                                      wiem jak mąż zniesie kolejny pomysł zakupu wózka. Ten który kupiliśmy na
                                      allegro spisuje się w miarę nieźle ale jest używany i wolałabym żeby mała miała
                                      nowiutki wózeczek. Stary zawsze możemy oddać do komisu.
                                      Madziara co do tych fałdek to zapytam moją teściową bo będzie u nas w weekend,
                                      ona jest pielęgniarką i coś mi na ten temat wspominała, ale nie za bardzo
                                      słuchałam bo Kasia ma równe i nie uznałam tego za istotne. U nas chodziło chyba
                                      o bioderka bo chodziliśmy kilka razy na kontrole bo Kasia miała płytkie coś
                                      tam, ale już jest w porządku. No i teściowa sprawdzała właśnie wtedy czy mała
                                      ma równe fałdki po obu stronach ciała. Tu chyba chodzi o jakieś wady postawy
                                      czy coś takiego. Nie będę wymyślać napiszę jak się dowiem.
                                      Kasia usnęła, a ja jak zwykle prosto do komputera - prawie nałóg.
                                      Pozdrawiam
                                      • echoo do madziara 14.06.05, 10:26
                                        chodzi przede wszystkim o faldki posladkowe, tak wiec na nie spojrzyj, Julcia
                                        ma jeden posladek jakby dluzszy, z reszta faldki na nozkach tez nie sa
                                        symetryczne. Byc moze taka jest jej uroda, ale moze to tez swiadczyc o
                                        klopotach ze stawem biodrowym albo asymetrii.
                                        • madziara40 Re: zaskoczenie? 14.06.05, 16:28
                                          Zuzia fałdki pośladkowe ma ok.! Tylko na nóżkach jakby o troszeczkę była
                                          różnica? Badanie bioderek pierwsze jak i drugie wyszło super „książkowo” jak to
                                          powiedział lekarz. Więc może przesadzam?

                                          Wczoraj obniżyliśmy małej poziom w łóżeczku, bo umiejętności mojej córeczki
                                          zaskoczyły mnie bardzo!!!!!!!! Przytrzymując się szczebelek chciała sobie
                                          usiąść!!!!!!!
                                          do wieczora...........
                                          • echoo Re: zaskoczenie? 14.06.05, 19:10
                                            madziara: mysle, ze przesadzasz, skoro lekarz ja gladal, to tym bardziejsmile))
                                            a córeczce gratuluje!!!! no i tobie tez córeczki smile))
                                            dzis Jula na jezdzie próbnej w nowym wozku tez zlapala za rurki i podciagnela
                                            sie do półsiadu. A sama jazda próbna nowym wozem super, ale jeszcze jakis
                                            miesiac dwa musimy poczekac na ten wozio, bo mala troche dla niego za mala
                                            • madziara40 Re: :-) 14.06.05, 23:10
                                              Pewnie masz rację Echoo!!!! Jestem przewrażliwiona, ale sama wiesz jak łatwo
                                              wpadamy w panikę, jeśli chodzi o nasze skarby!!!!!!!!!! I dlatego bardzo się
                                              cieszę,że jestescie Wy w wirtualnej przestrzeni!!!!!!!!!!!!

                                              Co do wózka to wybraliście chyba najbardziej lekki, ładny i funkcyjny (łato się
                                              składa, zajmuje mało miejsca...) wózek na rynku. Wózek Zuzi jest tym, który
                                              chciałam kupić jeszcze dużo przed narodzinami z powodu jego zalet i wygody,
                                              jaką daje szerokie siedzisko, skrętne koła można by wyliczać wiele zalet, (bo
                                              ma ich trochę), ale ma jedna wadę jest strasznie problemowy podczas jazdy
                                              samochodem (nawet ściągane koła nie wiele pomagają). Przechodzi mi powoli myśl
                                              o czymś poręcznym, ale chyba mój mąż by tego nie przeżył?!!!!!!!
                                              • mamakasienki1 Re: :-) 15.06.05, 21:56
                                                Hej
                                                Jestem w końcu.
                                                Zepsuliśmy sobie dziecko - tak ładnie już zasypiała sama w łóżeczku, a my co,
                                                zamiast z tego korzystać zaczęliśmy stosowac jakieś wspomagacze typu noszenie,
                                                kołysanie, śpiewanie i teraz bez tego mała ani myśli spać tylko odłożona do
                                                łóżeczka marudzi i płacze. Sami jesteśmy sobie winni i teraz musimy sie
                                                pomęczyć.
                                                U was też tak gorąco?
                                                Ja to już czasami wymiękam, a najbardziej żal mi Kasi bo ona taka malutka.
                                                Pisałyście o tych waszych spacerówkach, że takie duże, bo ja już nie wiem. Ta
                                                nasza to jakaś mała w takim razie nie mierzyłam jej ale myślałam, że wszystkie
                                                są podobne wielkością, a Kasia zajmuje prawie całą w środku. Nie wiem czy Kasia
                                                taka duża już jest czy ta nasza spacerówka taka mała, ale w porównaniu z innymi
                                                wózkami na ulicy wygląda podobnie.
                                                Poza tym z nowości Kaśowych to też już chwyta rączkami szczebelków od łóżeczka
                                                i próbuje się podnosić ale jeszcze poziomu w łóżeczku nie obniżaliśmy -
                                                myśłicie, że już pora?
                                                Pozdrawiam
                                                • madziara40 Re: chyba już czas 15.06.05, 23:06
                                                  Hej!!!
                                                  Tak jak opisujesz postępy Kasi to na Twoim miejscu obniżyłabym poziom w
                                                  łóżeczku, ponieważ nigdy nic nie wiadomo z tymi naszymi pociechami?!!!!
                                                  Potrafią zaskoczyć!!!!!

                                                  U nas również gorąco i parno. Kilka godzin temu przeszły niezłe grzmoty!!!!!

                                                  Co do rozpaprania maleńkiej. Tak łatwo i szybko małe dzieci przyzwyczajają się
                                                  do noszenia, że aż dziw bierze! Na pocieszenie mamo Kasi mogę Ci powiedzieć, że
                                                  nasza Zuzia przez ząbki została również noszona na rękach a skutek tego jest
                                                  taki, iż łóżeczko pali na moment nie mogę zniknąć z jej pola widzenia, bo zaraz
                                                  jest krzyk nie płacz, spanie po 15 min. a ostatnio doszło do tego,że jak brałam
                                                  prysznic to moja księżna siedziała w foteliku przed kabiną. Gdzie te spanie w
                                                  dzień po 2-3 godz.? Gdzie to zasypianie samej w łóżeczku? Ach....
                                                  Z drugiej strony nasze skarby są najważniejsze i jeśli to ma im pomóc być
                                                  szczęśliwymi to, czemu nie!!!!!!!!

                                                  Dzisiaj w parku przeżyłam szok!!! Mama lub opiekunka małego dziecka (tak na oko
                                                  rok z kawałkiem) tak mu wlała za to, że upuścił czapkę na ziemię, że aż
                                                  zaniemówiłam!!!
                                                  • echoo Re: chyba już czas 16.06.05, 08:26
                                                    Ta Jula nie ma litości, nie da pospac i koniec smile) he he pospalismy do 7:35,
                                                    nie jest zle smile) chociaz powiem, wam, ze czasami ostatnio zdarza jej sie
                                                    dluzej. Jeszcze żeby tylko w dzien lepiej spala, to juz w ogole bylby
                                                    miodzio smile)

                                                    Co do szczebelkow to nie doradze, nie mamy tego problemu, bo Julka z tego
                                                    miejsca jeszcze nie zaczela korzystac. Przy Sebie obnizylam ok 5 miesiaca
                                                    wlasnie a ten zaczal wstawac, siadac i wszystko naraz jak mial miesiecy...10 smile
                                                    Jedynie samodzielnie siedzial bez oparcia jak mial dokladnie 5 miesiecy. Tak
                                                    sobie mysle o tym moim Sebie, ze ja wtedy nie osiwialam: nie podnosil glowy w
                                                    pozycji na brzuchu nie przekrecal sie, dopiero jak skonczyl 10 miesiecy zaczal
                                                    raczkowac i wszystko nadrobil, tak ze na 12 miesiecy juz poszedl na dwoch
                                                    nozkach. Uratowalo mnie chyba to, ze nie mialam internetu, nie wiedzialam, ze
                                                    inne dzieci maja inaczej, pediatra nie widziala w tym nic niepokojacego i nawet
                                                    u zadnego specjalisty z tym nie bylismy. Kazde dziecko ma swoje tempo i nie
                                                    mozemy o tym zapominac smile)

                                                    Jadlam w poniedzialek truskawki na probe, gdyby cos sie mialo dziac po tym
                                                    Julce to juz by chyba sie dzialo, co nie? Jula ostatnio ma w koncu taka cere
                                                    jak nigdy. Mam nadzieje, ze sie to nie zmieni.

                                                    To straszne co widzialas w parku madziara i smutne sad Sebcio taki duzy i nigdy
                                                    nikt mu nawet klapsa nie dal, chociaz czasem ciezko tlumaczyc, prosic i o ile
                                                    latwiej byloby po prostu uderzyc. Dorosli potrafia byc potworami sad(
                                                  • mamakasienki1 Re: chyba już czas 16.06.05, 09:49
                                                    Hej
                                                    Madziara to straszne co widziałaś, ja bym zareagowała bo nie wyobrażam sobie
                                                    patrzenia na coś takiego. Już nieraz mi się oberwało za podobne interwencje ale
                                                    nie potrafię patrzeć obojętnie na coś takiego.
                                                    Najbardziej razi mnie krzywdzenie dzieci i zwierząt bo są najbardziej bezbronne.
                                                    Poza tym to racja u nas jak tylko zniknę Kasi z pola widzenia to krzyk
                                                    niemiłosierny. No i głowa coraz wyżej niedługo sama usiądzie moja panna.
                                                    A nudzi się wszystkim tak szybko, że nie nadążam za nią.
                                                    O zębach już nie wspomnę, bo jak nie było tak nie ma.
                                                    Dzisiaj byłyśmy na spacerku o godzinie 07:00 rano - ludzie idąc dopracy tak
                                                    dziwnie na nas patrzyli.
                                                    No i właśnie zaczął padać deszcz i burza.
                                                    Idę po kwiatki na balkon bo coraz mocniej pada
                                                    Pozdrawiam
                                                  • joa8 Re: chyba już czas 16.06.05, 10:05
                                                    tak, tak, gdzie to spanie wink??? odeszło w siną dal...
                                                    ja też wstawiam Antka w leżaczku do łazienki i mogę wtedy spokojnie się
                                                    wykapać, oczywiście cały czas mówiąc do niego. A ostatnio postawiłam go przed
                                                    pioracą pralka, był zachwycony.
                                                  • mamakasienki1 Re: chyba już czas 16.06.05, 10:16
                                                    Hej moja Kaśka właśnie włożyła głowę pod ochraniacz na łóżeczku i miałyście
                                                    rację - nasze brzdące potrafią nas zaskoczyć.
                                                    Joa wypróbuję pomysł z pralką bo moje kąpanie wygląda podobie - ustawiam małą w
                                                    foteliku na kibelku i ekspresem się kąpię.
                                                    Pozdrawiam
    • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.06.05, 14:46
      cos nikt nie chce zaczac 3 strony naszych wypocin wink tak wiec 201 post niech
      bedzie moj smile)

      U nas cieplo, u was pewnikiem tez. Fajnie ze w koncu jest lato, tylko Jula
      biedna spac nie moze z tego goraca i marudzi. U mnie roboty strasznie duzo,
      dluga nocka przede mna.

      Wczoraj Jula pierwszy raz brala kapiel w doroslej wannie. Zrobila sie taka
      dluga, ze w swojej wanience walila z calej sily w wanienke wlasnie zamiast w
      wode i sie zloscila. Seba taki kochajacy braciszek, wczoraj dal popis
      zazdrosci, ze tato do jego wanny Jule wsadzil wink no coz, pewnie to nie ostatni
      raz.

      Jula prawie pelza. Juz znalazla metode, bo meczyla sie juz od dluzszego czasu.
      I nawet do przodu jej sie udaje, jednak bardzo powoli, wiec nie wiem czy cos z
      tego bedzie.

      Dobra ide do niej bo atakuje czasopisma Sebastiana i zaraz bedzie wojna wink

      Pozdrawiam
      • madziara40 dzwoneczki!!!!!! 17.06.05, 19:41
        Mamy w końcu dzwoneczki!!!! Tylko u nas kosztują 45zł. a nie tak jak w
        Białymstoku 29,99 mimo to są super!!!!!

        Mamo Kasi pisałaś o walcu ja też się zastanawiałam nad nim i zaczęłam się
        rozglądać na : allegro kosztuje od 28zł do 50zł. A u mnie w jednym sklepie
        24zł.. Myślę, że będzie to fajna zabawka dla Zuzanki.

        Pozdrawiam wszystkie mamy i ukochane szkraby!!!!!!!!!!!
        Ps. Jutro czeka mnie trudny egzamin a ja prawie nic nie umie. Ząbki i nie
        dospanie małej dało swoje rezultaty!!! Została jeszcze jedna noc a później
        poprawka....(o by nie!)
        Pa!!!!
        • mamakasienki1 Re: dzwoneczki!!!!!! 17.06.05, 21:55
          Hej dziewczyny
          Fajnie Echoo, że kąpiecie małą już w dużej wannie. Też bym już chciała, ale
          Kasia jeszcze taka ma.ła mi się wydaje no i nawet siedzieć nie potrafi poza tym
          mamy mikroskopijną łazienkę i mogłoby ją kąpać tylko jedno z nas albo ja albo
          mąż, a tak kąpiemy ją razem. Myślę, że jak Kasia skończy pół roczku to też ją w
          dużej wannie zaczniemy kąpać, albo basenik kupimy.
          Madziara sory, że wprowadziłam Cię w błąd ale u nas akurat taka cena była.
          Ten walec pewnie też kupię tylko czekam na jakąś okazję bo narazie to mąż mi
          nie daruje jak znowu jej coś kupię.
          Dzisiaj przyjechała teściowa to też jej coś kupiła - to ja już sobie odpuściłam.
          Z nowości Kasiowych - tatuś jej śpiewa a ona z nim - mówię wam jak to słodko
          brzmi. Ona stara się naśladować tatusiowe dźwięki i jest taka słodziutka.
          Już jest prawie 22:00 a Kasia nadal nie śpi tylko z tatusiem gaworzy sobie.
          Chyba przesuniemy jej kąpiel na 21:00.
          Dzisiaj byliśmy w hipermarkecie widziałam dziewczyny w ciąży - rany jak super
          się wygląda z takim brzuszkiem.
          Madziara życzę powodzenia na egzaminie i napisz nam jak poszło. Będę trzymać
          kciuki.
          Pozdrawiam i idę pomagać tatusiowi w usypianiu córci, jejku jak ona ślicznie go
          naśladuje.
          • echoo Re: dzwoneczki!!!!!! 18.06.05, 19:20
            Hej

            mamakasienki: chyba zazdroszcze wam takiej celebracji codzinnosci. mala kapie
            tylko maz, tez nie mamy wielkiej lazienki, wiec miesci sie on tam tylko sam.
            Julka przeciez tez jeszcze nie siedzi, wiec w duzej wannie sobie lezy tak jak
            to bylo w malej wanience, tylko nie kopie tak w plastik, ze az boli patrzec,
            tylko chlupie sobie woda, a i jeszcze jedna zaleta takiej kapieli, ze podloga
            jest w miare sucha, bo jest za wysoko by wychlupac polowe zawaertosci wanny smile))

            Tez chcemy kupic taki walec, nie wiem jak on moze sie w raczkowaniu przysłużyc,
            ale fajnie wyglada smile)Tak swoja droga te nasze dzieci sa w tym wieku takie
            wytrenowane... Ja bym nie mogla tak caly dzien na brzuchu lezec i jeszcze
            opierac sie na rekach do tego smile)) Julcia to juz w ogole kombinuje, np opiera
            sie na piesciach (niestety) i palcach stop, smiesznie to wyglada

            Julcia ciagle kaszle sad(, nie ma juz kataru, tylko ten kaszel. W przyszlym
            tygodniu idziemy do tego ortopedy, strasznie sie boje sad

            Dobra ide dalej klepac te cyferki...
            Pa
    • jbolin Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 17.06.05, 22:47
      witam was wszystkie
      tak rzadko tu zaglądam, że jak przychodzi mi coś napisać to strasznie długie mi
      wychodzą te posty. tak więc nawiązując do waszych wcześniejszych wątków a propo
      wózka. wózek zmieniłam dość wcześnie bo od początku maja moja ula jest worzona
      spacerówką zupełnie na płasko. wcześniej miałam wózek z dużymi pompowanymi
      kołami i wszystko byłoby dobrze gdyby nie moje 3 piętro, na które ten wózek
      musiała targać. także szybko podjęłam decyzję o zmianie wózka i kupiła
      PegPerego Atlantico i jestem baaaardzo zadowolona i ula chyba też nie narzeka.
      co do przyzwwyczajeń uli to owszem ma - w ciągu dnia usypia przytulona do mnie
      leżąc na boku i oczywiście z kciukiem w buzi. na spacerze śpi mało bo raczej
      jest wszystkiego ciekawa i troche jej podnoszę oparcie żeby mogła sobie
      pooglądać świat. a i jeszcze rzecz jasna najlepiej jest na rączkach albo na
      kolankach.
      ach no muszę się pochwalić dwoma nowościami u nas. po pierwsze podałam uli
      pierszy raz przecier jabłkowy. zniosła to dzielnie ale oczywiście miny mówiły
      same za siebie - zdziwienie i pewna niechęć do czegoś nowego. myślę, że debiut
      był udany i mimo, iż ula nie skończyła jeszcze 6 miesięcy zaczniemy wprowadzać
      pomalutku nowe smaki. generalnie zdecydowałam się na urozmaicenie jej diety,
      mimo tego, że chciałam zeby była tylko na piersi do końca 6 miesiąca, ale
      przecież nic na siłe. ula z ogromnym zainteresowaniem patrzyła na nasze
      jedzenie, pożerała wszystko wzrokiem a nawet jak siedziała na kolanach to
      łapała mnie za rękę i ciągnęła w stronę swoich ust. wyglądało to bardzo
      komicznie. stwierdziłam więc, że czas najwyższy na małe co nieco inne niż
      cycuś.
      a druga nowość u nas to taka, że ula umie samodzielnie przekręcić się z pleców
      na brzuch. normalnie cieszyłam się jak głupia. teraz muszę naprawdę uważać bo
      ula za każdym razem jak leży na lecach to próbuje swojej nowej sztuczki. ależ
      jestem z niej dumna. poza tym ula jest bardzo podobna w zachowaniu jak wasze
      pociechy, bo też jak jej zniknę z oczu to jęczy a potem głośno marudzi i muszę
      zaraz do niej wracać. i dość szybko nudzą sie jej zabawki. krótką chwilę je
      obliże i wypuszcza z ręki. póki co na dłużej jest w stanie sie skupić na
      wkładaniu sobie łyżki do buzi a najfajnie jest jak się ją trzyma na kolanach
      przy stole. do samodzielnego siedzenia to już tylko moment. wprawdzie jeszcze
      jeszcze nie potrafi się podnieść sama ale bardzo nad tym pracuje. ach no
      ogólnie taka pociecha z niej i sama radość. zresztą tak powie każda matka o
      swoim dziecku.
      uff znowu się rozpisałam

      pozdrawiam wszystkie mamy i ich ukochane dzieciaczki

      • mamakasienki1 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.06.05, 10:54
        Hej
        hahaha Jbolin z tym jedzeniem u nas jest podobnie. Wczoraj jak jedliśmy kolację
        Kasia wyciągała rączko po moje kanapki a oprócz rączek jeszcze języczek. Ona
        jest rewelacyjna. Zawsze jej mówię jak ją zaczynam karmić, że Kasia "am am", a
        jak sama jem albo z męzem to mówię, że teraz my "am am" no i Kasia pojęła
        szybko co to znaczy. Ale zamierzam jeszcze trochę poczekać z wprowadzaniem jej
        nowych pokarmów. Może też po części ze względu na jej wagę.
        Wczoraj już oglądałam miseczki i talerzyki dla Kasi no i łyżeczki i widelce
        plastikowe, ale nie wiem co mam w końcu kupić.
        Może mi podpowiecie no i jakie te sztućce dla malucha mają być.
        No bo Kasia jutro kończy 5 miesięcy no i zostanie nam tylko miesiąc i magiczna
        bariera 6 miesięcy zostanie przekroczona.
        Pozdrawiam
        • echoo Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 18.06.05, 19:22
          he he i jeszcze cos takiego jak krzeselko do karmienia by sie przydalo... Nasze
          stare poszlo w swiat wiec trzeba zainwestowac w nowe
          • madziara40 akcesoria do jedzenia 18.06.05, 21:38
            Hej!!!!!!!
            Kupiłam Zuzi na początek zestaw do jedzenia firmy Canpol Babies. Jest tu
            talerzyk podzielony na dwie komory można powiedzieć miseczka, która ma
            przykrycie (przekonałam się, że to zamkniecie jest przydatne) w komplecie był
            widelec – wcale nie jest używany oraz łyżeczka, która sprawdza się doskonale.
            Do karmienia używamy huśtawkę ze stoliczkiem do karmienia - super sprawa.
            Miałam kupić krzesełko do karmienia i leżaczek, ale stwierdziłam, że lepsze
            będzie coś połączonego i tak padło na huśtawkę elektryczną z bajerami firmy
            Fiser-Price. Muszę przyznać, że Zuzia uwielbia się w niej bawić!!!!!!!!! A
            ostatnio zaczęłam puszczać małej bajki do słuchania, które czasami wzbudzają
            malutkiej zainteresowanie!!!!

            Mamo Kasi nie masz mnie za co przepraszać ja cenę podałam tak dla orientacji
            innym mamą bo przyznam, że przedział cenowy jest duży!! Dzięki za kciuki!!!

            ps. egzamin oblałam....
            • echoo Re: akcesoria do jedzenia 18.06.05, 22:09
              madziara a co studiujesz i gdzie? Ja tez mam jeszcze studia, ale to drugi
              fakultet wiec jakos nie spieszno mi, teraz dziekankuje smile

              a tak apropos akcesorii do karmienia to przypomnialam sobie, ze bardzo ale to
              bardzo sprawdzila sie u mnie taka miseczka z jakby podwojnym dnem, do srodka
              nalewalam wrzatek i nawet jedna godzine moglam mojego niejadka karmic i bylo
              cieple. Teraz tez takie kupie i naprawde polecam. No chyba, ze dzidzius bedzie
              jadl ekspresem.
              • echoo Re: akcesoria do jedzenia 18.06.05, 22:17
                a wygladala ta miseczka tak
              • joa8 Re: akcesoria do jedzenia 18.06.05, 22:20
                my mamy taką długą, silikonową łyżeczkę i Antek ją uwielbia, bawi się nią,
                obgryza, miętoli. A śliniaki jakie są fajne do zabawy! Sama radość. Antoś też
                ma za sobą jabłuszko, minki robił boskie przy pierwszych łyżeczkach.
                Spróbowałam mu też dać brokuła - nawet mu wchodził, tylko potem było
                tragicznie - bolał go brzuszek, cały dzień prukał. Wiec brokułowi mówimy na
                razie "nie".
                Kupiłam Bobovity jabłko z marchewką i może jutro spróbujemy.
              • madziara40 Re: :-) 18.06.05, 23:02
                Echoo - administrację uniwerek łódzki
                • mamakasienki1 Re: :-) 19.06.05, 16:55
                  Hej dziewczyny
                  dopiero dobiłam się do kompa smile
                  Od początku - dzięki za porady - ten talerzyk z podwójnym dnem wydaje się
                  całkiem niezły pewnie taki kupimy no i to krzesełko też jakieś trzeba będzie
                  kupić, ale całe szczęście okazało się, że u nas w Białymstoku dzieci urodzone
                  od lipca 2004 r. dostaną becikowe 500 zł ale zawsze coś - na krzesełko nam
                  wystarczy.
                  Aha no i te nieszczęsne dzwoneczki widziałam wczoraj w innym sklepie z art. dla
                  dzieci za 49,50 zł.
                  Teraz Kasia - narazie w kręgu jej ścisłych zainteresowań pozostają niezmiennie
                  gazetki reklamowe różnych sklepów, które po obejrzeniu przez Kasię nadają się
                  do wyrzucenia.
                  Co do kąpania Kasia nie jest tak żywiołowa i kręci się i chlapie ale raczej
                  wodę wchlapuje sobie do oczek i buzi choć też czasami jak przyłoży rączką albo
                  nóżką w bok wanienki to aż boli patrzeć.
                  Kaszel u nas ciągle tylko taki przerywany i nie bez przerwy tylko np po spaniu
                  z rana albo po spacerze, albo na spacerze tak, że myślę, że to alergiczne
                  bardziej. Do lekarza się jednak wybierzemy bo kupki z kolei ma takie pieniste i
                  śluzowate i nie bardzo wiem o co chodzi.
                  Pozdrawiam
    • karen28 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.06.05, 18:17
      Cześć! Zgłasza się nowa mama styczniowego maluszkasmile Robert urodził się
      5.stycznia. Nie spieszyło mu się na świat, bo dokładnie 14 dni po terminie. Od
      początku jest karmiony wyłącznie piersią i rozwija się świetnie. Jest dość
      drobny, ale bardzo silny. Oprócz niego mam jeszcze dwóch synów z pierwszego
      małżeństwa męża, wiec atrakcji nam nie brakuje smile Na tle starszych braci
      Robert jest oazą spokoju i wytchnienia. Autentycznie odpoczywam gdy od 2 dni
      jestem z nim w domu sama, bo mam skręconą nogę i mąż zajmuje się starszymi
      urwisami smile
      Pozdrawiam wszystkie styczniowe pociechy i mamy smile
      • creolka Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 19.06.05, 22:33
        hej dziewczyny!tez jestem mama styczniowego maluszka,bardzo kochanego!urodził
        sie 23.1 dziesieć dni przed terminem, wazył 4020, teraz juz ponad 8smileja
        skonczyłam jedne studia a teraz staram się zaliczyc III rok na drugim kierunku
        ale jakos ciezko mi idziesmile
        adas ma juz dwa zabki którymi z upodobaniem gryzie mame przy karmieniu, od
        zeszłej niedzieli podaje mu obiadki hippa i soczki(jak ma zęby tzn ze czas
        zaczac jesc konkrety)
        gdzie wybieracie się na wakacje z maluchami?my jedziemy we wtrek na kilka dni
        nad morze, juz raz bylismy na wekenedzie majowymsmilepozdrawiam
        • mamakasienki1 Witamy nowe mamy 20.06.05, 08:24
          Hej dziewczyny
          Na początek witamy nowe styczniowe mamusie.
          Karen masz już niezłą rodzinkę, bo my narazie tylko we trójkę.
          Creolka, Twój maluszek to fajny klocuszek już prawie jak moja Kasia nie wiem
          ile teraz waży ale już do 9 kg pewnie dobija. No i znowu muszę jej ciuszki
          zmieniać, bo długa strasznie się zrobiła i w pajacyki się nie mieści.
          Wczoraj Kasia skończyła 5 miesięcy i już dzisiaj szósty się zaczął.
          I zmieniliśmy już dzsiaj rozmiar pieluszek na te 8-18 kg.
          Co do wakacji to jeszcze nie wiem, ale z tym morzem to całkiem dobry pomysł,
          mąż ma rodzinę w Sopocie to możemy ich odwiedzić.
          Poza tym co roku na studiach spędzaliśmy kilka dni na spływach kajakowych -
          teraz po studiach ale nadal trzymamy się całą paczką z akademika i w tym roku
          niestety spływ nas omienie sad, ale w przyszłym pojedziemy.
          Muszę się pochwalić, bo byliśmy w sobotę na imieninach u ciotki męża i Kasia
          prawie wogóle nie płakała tylko jak miała mokro.
          Mam nadzieję, że jak pojedziemy do moich rodziców w przyszły weekend to też tak
          będzie.
          Poza tym w ten weekend była u nas teściowa i tak się wkurzyłam, że jeszcze mnie
          nosi. I jak zwykle oberwał mój bogu ducha winien mąż.
          Zawsze mnie tak wkurza teściowa kiedy kupuje nam jakieś badziewie rynkowe nawet
          kiedy ja nie chcę. Wogóle nie liczy się z moim zdaniem - ostatnio po chrzcinach
          Kasi przyczepiła nam badziewiasty obrazek na ścianie w idiotycznym miejscu
          brrrrrrr. Wogóle jej gust bardzo różni się od mojego i jej prezenty są czasami
          przykre. Zdaję sobie, że to wynika z jej dobrej woli ale czasami sprawia mi
          przykrość takimi prezentami i to mnie wkurza.
          No i zepsuła mojej córci taką śliczną sukienkę tak, że już jej nie założę na
          Kasię sad Czasami mam wrażenie, że ona to robi celowo z rzeczami których sama
          nie kupiła.
          Zresztą jak przyjeżdża to też daje jej się bawić tylko zabawkami od niej, całe
          szczęście schowałam już lalki i zabawki nieodpowiednie dla Kasi wieku, którymi
          mogłe się tylko pokaleczyć albo jeszcze coś gorszego.
          Sory za to narzekanie ale już nie wytrzymałam i musiałam się komuś wygadać, a
          jak zaczynam to przypomina mi się coraz więcej rzeczy.
          Ale całe szczęście mieszka 100 km od nas i widzimy ją dość rzadko smile
          Mam nadzieję, że wybaczycie mi to narzekanie.
          Pozdrawiam cieplutko
          • madziara40 Re: Witamy nowe mamy 20.06.05, 09:10
            Gorąco pozdrawiam wszystkie mamy nowe oraz starą paczkę!!!!!!!!!!!
            Więcej napiszę wieczorem, bo teraz właśnie wybieramy się z Zuzią na badania i
            spacerek.
            Pa!!!!!!!
            • echoo Re: Witamy nowe mamy 20.06.05, 10:28
              Witam nowe i stare styczniowe mamusie smile)) Oczywiscie "stare" stażem w tym
              watku a nie wiekem smile)


              creolka moja Julcia tez z 23 stycznia, urodzona dokladnie w dzien terminu (he
              he ksiegowa jak mamusia wink bedzie) tylko, ze troszke lzejsza, znaczy do 7 to
              jej pewnie jeszcze troche brakuje , a do 8 to juz zupelnie smile)

              mamakasienki: tez dostalam dwa obrazki w fatalnym guscie z reszta, ale od mojej
              mamy!!! Ktore powiesila na moich scianach smile)) Juz ich tam nie ma i jest ok.
              Wiem, ze chciala nam zrobic mily prezent. A co tesciowych to u mnie tez nie
              bylo kolorowo, zwlaszcza po urodzeniu sie pierwszego dziecka, teraz jest w
              miare ok, odleglosc jest moim sprzymierzencem smile)

              Koncze bo ta moja rozdarciucha szaleje i biadoli tak, ze sie serce kroi smile

              pa
    • mega3 Re: STYCZNIOWE POCIECHY 2005 20.06.05, 13:49
      Witam wszystkie mamuski.Moj Kubus urodzil sie 12 stycznia w 38 tygodniu (cc),
      wazyl 3150 i 55 cm. Wielka to byla niespodzianka bo do konca wiedzialam ze
      bedzie Zuzia, ale teraz jest to bez znaczenia.Jest taki kochany,usmiechniety i
      troszke pyzaty.
      • madziara40 Re: teściowa? 20.06.05, 16:51
        Witamy nową mamausię styczniowej pociech oraz Kubusia!!!!!!!!!

        Mamo Kasi - temat teście a raczej teściowa (i w tym momencie zastanawiam się,
        co tak naprawdę napisać?) tysiące myśli przeleciało mi przez głowę, ale strach
        się przyznać, że nic pozytywnego nie przeleciało w nich o mojej "kochanej"
        teściowej. Powiem krótko dobrze,że widzę się z nią raz w roku...... chyba aż za
        często?!!!!!!!!!!! I to by było na tyle mojej teściowe. BARDZO SIĘ KOCHAMY?!!!

        Dzisiaj z małą byłyśmy na badaniach jutro będą wyniki a w środę kontrola wagi
        Zuzi. Znowu nie pokuj czy wszystko ok.?
        Mała zasnęła idę się uczyć.
        Pozdrawiam!!!!!
        • jbolin Re: teściowa? 20.06.05, 22:14
          witam wszystkie mamusie
          teściowa hm.... jakby to poweidzieć..... w zasadzie nigdy nie miałam z nią
          poważniejszych konfliktów i mam nadzieję, że tak pozostanie, choć przyznam się,
          że niejednokrotnie gryzłam się w język żeby czegoś nie powiedzieć, bo wkurzały
          mnie teksty typu - od 4 miesiąca to trzeba dawać dziecku zupki, albo niedawno
          zapytała mnie czy mi przypadkiem nie brakuje pokarmu, albo tekst do mojego
          męża - tylko jej (znaczy uli) nie upuść- i wiele podobnych. ja wiem, że może
          ona nie chce złośliwie ale mnie jakoś denerwuje. o teściowych dużo można pisać.

          wakacje tuż tuż a my jak zwykle nie wiemy gdzie pojedziey. większość wakacji
          spędzałam na mazurach, pod namiotem, beztrosko i rozrywkowo a wiele z nich tak
          jak mamakasienki1 na spływach kajakowych czyli trochę w spartańskich
          warunkach. ale w tym roku nie wiem gdzie się wybierzemy i z kim, bo wśród moich
          znajomych nie ma dzieci albo pojawią się włąśnie w wakacje a prawdę mówiąc nie
          jestem pewna czy ktoś będzie miał ochotę na kwatery, my nie wybierzemy się
          wieczorem na piwo gdzieś na pubu, bo ula będzie spała itd., więc możemy wydawać
          się mało atrakcyjnym towarzystwem dla wolnych strzelców. także planów nie mamy
          i podejrzewam że wszystko będzie organizowane na szybko w zależności od pogody.

          no muszę kończyć i trochę oganąć w domu
          pozdrawiam
        • mega3 Re: teściowa? 21.06.05, 09:19
          Jeśli chodzi o teściową to działa na mnie jak płachta na byka. Niestety widuję
          ją przynajmniej 1 w tygodniu. Nie mogę już wysłuchiwać jej rad,mam wrażenie że
          robi mi na złość, gdy Kubuś leży i sam się grzecznie bawi to ona niestety musi
          podejść i wziąść go na ręce. A potem już niestety Kubuś nie chce grzecznie
          leżeć. Najgorsze jest to, że nie mogę zbytnio nic powiedzieć na teściową mężowi
          bo zaraz staje w jej obronie i twierdzi, że jestem do wszystkich uprzedzona.
          Niestety jadę w sobotę do niej na imieniny i już uzgodnili (mój mąż z
          mamusią),że będziemy nocować.Nie wiem jak to przeżyję, ale niech jej będzie w
          końcu ma imieniny.
          Bardzo się cieszę, żę do was dołączyłam, przynajmniej mam kogoś z kim mogę
          szczerze porozmawiać, wyżalić się i kto mnie zrozumie (przynajmniej tak mi się
          wydajesmile
          Pozdrawiam
          Magda&Kubuś
          • madziara40 cd. teściowa? 21.06.05, 09:59
            Rozmyślania o teściowej.
            Teściowa to taka osoba, która dobrze wie jak i co ma powiedzieć przy swoim
            synusiu lub innych osobach. Jaka ona jest kochana, wyrozumiała?....... A jak
            dochodzi do rozmów sam na sam to okazuje się ,że bezbronna kruszynka potrafi
            tak dowalić ,że buty z nóg spadają!!!!!!!!!! Później mówimy o takich sytuacjach
            kochanemu mężusiowi a on jest strasznie zdziwiony – mamusia by tego nie
            powiedziała, nie zrobiła? To ty jesteś negatywnie nastawiona do mamy,
            uprzedzona. Tak trwało kilka dobrych lat aż kochana mamusia zapomniała się i
            nie usłyszała, że je ukochany synek stoi za nią. Czar prysnął!!!!!!!!!!!!!!!

            pozdrawiam.
            • joa8 Re: cd. teściowa? 21.06.05, 10:41
              ja z moją teściową mam w tej chwili (choć wcześniej bywało różnie) stosunki
              koleżeńskie i ciepłe.
              Za bardzo nam na głowę nie wchodzi, choć lubi smile po prostu stawiamy jej mocno,
              ale z szacunkiem granice. Poza tym moja teściowa jest aktywną, pracujacą, dość
              młodą babką, więc ma swoje życie i nasze jej tak bardzo nie obchodzi.
              Moja optyka też się zmieniła, jak zdałam sobie sprawę, że ja też kiedyś będę
              teściową wink
              • mamakasienki1 Re: cd. teściowa? 21.06.05, 14:27
                Witam nowe mamusie i cieszę się, że do nas dołączyłyście.
                Dziewczyny jesteście kochane.
                U nas jest tak, że Kasia jest pierwszą wnuczką i mojej mamy i teściowej więc
                już to przesądza o tym, że trzęsą się nad nią jak nad jajkiem, no a poza tym
                moja teściowa miała trzech synów i całe życie chciała mieć córkę więc Kasię
                sama chętnie by wychowała. I conajmniej 3 razy w tygodniu dzwoni żeby sprawdzić
                czy mała aby nie chora i czy jej nie potrzebujemy (jest pielęgniarką).
                To ona kupiła wyprawkę do szpitala dla mojej córeńki i zadzwoniła poinformować
                żebym nic nie kupowała - nic nie wzięłam od niej bo to ja chciałam małej kupić
                wszystko na początek.
                Przywiozła dopiero jak przyjechała małą odwiedzić.
                Poza tym ja niestety nie potrafię jej powiedzieć nic przykrego i zawsze po jej
                wizycie swoje żale przelewam na męża.
                Rany nie wiem jak można się tak blokować przy kimś.
                Przecież przyjechałam sama do obcego miasta 400 km od domu z jednym plecakiem i
                miałam kilkaset zł w kieszeni to wszystko - tu znalazłam mieszkanie, świetną
                pracę, kochanego męża. Mam świetnych znajomych i nie daję sobie w kaszę nikomu
                nadmuchać, a jednej teściowej nic nie potrafię powiedzieć - drażni mnie to
                strasznie.
                Dobra dziewczyny bo mam tyle żali jeszcze, że pisałabym pewnie do jutra.

                U Kasi narazie nic nowego - dzisiaj próbowałam nauczyć ją przekręcania z
                brzuszka na plecki ale nie będę robić nic na siłę bo jakoś jej nie idzie.
                Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka