Dodaj do ulubionych

Samodzielność dwulatków

02.12.15, 10:44
Dziś podczas wizytyu lekarza na bilansie dwulatka, lekarka zdziwiła się, że mój syn nie jest jeszcze odpieluchowany mówiąc, że większość dwulatków, jaka do niej przychodzi już jest bez pieluchy. Nie lubię takiego porównywania dzieci, ale, że nie mam nikogo z dzieckiem w najbliższym otoczeniu a nie chcę przegapić jakiegoś ważnego momentu pytam się, kiedy wasze dzieci:

1) zaczęły robić kupę i siusiać na nocnik/toaletę?
2) same ubierać się
3) płukać zęby po myciu
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 10:50
      1) 2 lata i 9 miesięcy
      2) ok 3,5 roku
      3) jakoś od października tego roku (skończył 4 lata)

      pani doktor powinna się 5 razy puknąć w głowę, zanim taka głupotę palnie.
    • nevada_r Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 10:53
      Lekarkę zmień, bo gada głupoty. Twoje dziecko ma jeszcze ładnych parę lat do tego, żeby się odpieluchować; a każde dziecko robi to w swoim tempie. Nie da się tego przyspieszyć. Tak samo bez sensu są te pytania "kiedy dzieci zaczęły", bo każde idzie swoim tempem.
      • biankao Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 10:58
        Ja wiem, ale widzicie w moim najbliższym otoczeniu tylko ja tak myślę, a jak tak jest to człowiek zaczyna w siebie wątpić. Ja również jestem za tym, że jak dziecko będzie gotowe to zrobi daną rzecz. Natomiast nawet mąż po wizycie u lekarza stwierdził, że zaniedbaliśmy kwestię odpieluchowania, więc trzeba to zrobić jak najszybciej i na nic moje tłumaczeniasad
    • juuuu7 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 11:33
      1.Znam sporo 2latkow i wszystkie z pielucha jeszcze. Synek wola siusiu i kupe, ale nie chce robic kupy na nocnik,tylko w pieluche.
      2. Potrafi sie sam rozebrac,ale o ubieraniu jeszcze nie ma mowy nawet. Skarpetki np kladzie na stopach zamiast wkladacwink. Buty-umie zalozyc tylko moje lub mezabig_grin
      3.Nie plucze zebow, zreszta plukanie woda nie jest zalecane.
    • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 11:35
      1. Starszak miał 2 lata równo, młodszy 2,8.
      2. Starszak ubierał się jako dwulatek, młodszy jako trzylatek. Ale ponieważ u starszaka zaobserwowałam duży regres w ubieraniu po 3 rż (prawdopodobnie straciło to urok nowości), młodszego w ogóle nie zachęcałam do samodzielności w ubieraniu. Może jak sam dojdzie do tego, to efekt będzie trwalszy.
      Z odpieluchowaniem było odwrotnie, młodszy był gotowy wcześniej, już w wieku 13m czasem zgłaszał, sikał i robił kupę na nocnik, ale nastąpił regres.
      Tak więc mam wrażenie, że przyspieszanie naturalnej gotowości niekoniecznie daje trwałe efekty. Ani u starszaka ani u młodszego nie było jakiegoś nerwowego działania z odpieluchowaniem czy ubieraniem. Ale przedwczesne zachęcanie, skupianie się na tych czynnościach, spowodowało, że dzieciom się najzwyczajniej znudziło. Taka teoryjka.

      3. Płukanie zębów po myciu: na pewno w wieku 2 lat obaj umieli. Co z tego, skoro obaj przed płukaniem starali się połknąć całą pianę z pasty wink No bo pasta smaczna smile
    • mw144 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 12:01
      > 1) zaczęły robić kupę i siusiać na nocnik/toaletę?
      2-3 m-ce przed ukończeniem 3 r.ż.
      > 2) same ubierać się
      3 lata
      > 3) płukać zęby po myciu
      na tyle dokładnie, zeby przejść na dorosłą pastę - 4 lata.
    • zabka141 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 12:11
      1. Wg pan w naszym przedszkolu dziecko nie powinno byc tak wczesnie odpieluchowane. Wlasciwy moment to kiedy dziecko samo mowi ze chce skorzystac z toalety.
      2. Nie wiem, mozna uczyc, dlaczego by nie.
      3. Nie powinno sie plukac, pasta lepiej na zebach zeby troche zadzialala
    • mlfox Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 12:44
      Dobre smile Moja dwulatka nie robi żadnej z tych rzeczy. To znaczy często robi kupę lub siku na nocnik lub toaletę (zależy od humoru na co), ale raczej jest to z mojej inicjatywy, czasami sama mówi. Na wyjścia i do żłobka pielucha jest zawsze założona. U nas w żłobku większość 2 latków chodzi w pieluchach, ale np. jak chodziłam z małą na zajęcia muzyczne to było kilka dzieci w tym wieku bez pieluch i czuć było dziwna presję w tym temacie. Co do ubierania to mała zakłada sama tylko czapkę i to tył na przód. Nie płucze zębów, za to je pastę wink
    • carmelita81 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 12:45
      1) 2lata - zaczęło dziecie wołać(wtedy zdjęłam pieluchę) , bo na nocnik sadzałam dużo wcześniej i zazwyczaj coś tam do niego wpadło
      2) samo to założy najwyżej czapkę i buty typu letniego ale z rozbieraniem się radzi sobie ( ma 2,5 roku)
      3) nie płucze ale wypluwa to co zostało w paszczy po myciu.
    • awesome810 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 13:37
      1) 2,5 roku, gorące lato ułatwiło sprawę. Kupiłam dużo majtek i to było jedyne ubranie.
      2) jeszcze nie, co najwyżej czapkę - w styczniu będzie 3 lata (uuuu! podkręcę śrubkę smile )
      3) wcale tego nie wymagam, jestem z frakcji: niech pasta zostaje na zębach

      Na bilansie był z pieluchą, nikt się na jej temat nawet nie zająknął.
    • ashraf Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 14:10
      1) 16 mcy - odpieluchowany w ciągu dnia, nocną pieluchę zdjęliśmy jakiś czas po 2 urodzinach, kiedy była sucha przez kilka nocy z rzędu. Nocnika nie używamy, synek (2l 9 mies) korzysta z normalnej toalety. Rozumiem, że dziecko może jeszcze nie być do końca odpieluchowane, ale żeby nawet nie zacząć odpieluchowywać?
      2) Nie pamiętam, dosyć wcześnie, ale nie uczyliśmy go, sam chciał, no i w żłobku jest najmłodszy w grupie, w której są przedszkolaki, więc sam nie chciał odstawać.
      3) umie od dawna, ale na razie nie pozwalam, bo pasta dla najmłodszych dzieci powinna zostać na zębach.
      Każde dziecko jest inne - to banał, ale i prawda. Co nie znaczy, że nie można pokazywać im zalet samodzielności czy do niej zachęcać, większość dzieci ma wielką frajdę z tego, że może coś zrobić "samo". Są jednak rodzice, którzy czekają i czekają na słynną "gotowość" i tym sposobem mam w pracy koleżankę z córeczką ponad 3-letnią, która wszystko robi do pieluchy, pije mleko z butelki i śpi ze smoczkiem. Koleżanka niby narzeka, ale nic nie robi w kierunku odzwyczajenia dziecka od powyższych...
      • kiddy Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 14:36
        A co to znaczy "zacząć odpieluchowywać"?
        • ashraf Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 14:45
          Pytasz serio? Po prostu pokazać dziecku do czego służy nocnik/toaleta, zachęcać do korzystania z nich, kiedy widzimy, że dziecko sygnalizuje potrzebę, starszym dzieciom można zdjąć w domu pieluchę, no i przede wszystkim tłumaczyć. Nie wierzę, że dwulatek nie rozumie koncepcji załatwiania się w inny sposób niż w gacie. Czym innym są wpadki, wiadomo, że na początku dziecko nie zdąży, przypomni sobie za późno, zsika się w czasie zabawy czy posiłku, ale to jednak nie to samo co czekanie aż samo zdejmie pampersa, przyniesie go rodzicom i powie "od dzisiaj chodzę na toaletę".
          • biankao Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 15:55
            No właśnie, ja mówiłam synkowi na czym polega biznes, ale on jeszcze nigdy nie zasygnalizował jak coś się zbliża, tylko sygnalizuje w trakcie, mówiąc: "B robi kupę" a o siusiu to w ogóle nie wspomina. Tak jakby nie zwracał uwagi lub nie był świadomy, że coś nadchodziwink
            • ashraf Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 16:02
              A próbowałaś zdjąć pieluchę? To duży chłopak, po kilku razach powinien załapać o co chodzi, nikt nie lubi mieć mokro w spodniach smile Pieluchy tetrowe miały niezaprzeczalny wpływ na szybkie odpieluchowanie właśnie dlatego, że dzieci nie chciały mieć mokro.
              • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 20:07
                nikt nie lubi mieć mokro w spodniach smile

                Chyba mało dzieci spotkałaś. Całkiem pokaźna grupa np. po zrobieniu kupy w pieluchę albo udaje, że się nic nie stało, albo wręcz ucieka. Z sikami to już w ogóle może biegać do oporu.

                Ja młodszego regularnie próbowałam odpieluchować od wieku 13m, bo wtedy zaczął coś zgłaszać a posadzony załatwiał się na nocnik. Rano była kupa i siku w nocniku. Bez pieluchy, z gołą pupą lub w majtkach biegał wiele razy, czasem zgłaszał, czasem nie. Aż w końcu temat mu się znudził i zaczął ukrywać się z kupą, odmawiać siadania na nocnik. Musiałam całkowicie odpuścić temat i ostatecznie pieluchę zdjęliśmy jak miał 2,8 i wtedy od razu załapał, zachęcony żelką za kupę. Starszak odpieluchował się w 1 dzień jak miał równo 2 lata. Nie był odpieluchowywany aktywnie (tylko raz na miesiąc zdejmowałam mu pieluchę na godzinę i jak nie kumał to zakładałam).

                Pieluchy tetrowe miały niezaprzeczalny wpływ na szybkie odpieluchowanie właśnie dlatego, że dzieci nie chciały mieć mokro.


                Pieluchy tetrowe miały niezaprzeczalny wpływ na rodziców, którym nie chciało się ich prać. W związku z tym zakładali dziecku gacie i wysadzali co 15 minut. Przed jedzeniem, po jedzeniu, przed spacerem, po spacerze, przed spaniem, po spaniu i w 100 innych okolicznościach. I jeszcze w nocy. Ma się to nijak do prawdziwej gotowości do odpieluchowania.
                • ashraf Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 20:24
                  Szczerze mowiac to poza forum nie slyszalam o takich przypadkach, ale wyjatki sa zawsze. Co do tetry nie zgadzam sie, to znowu jakies jednostkowe przypadki. Po prostu dzieci odpieluchowywalo sie wczesnie i efekty byly wczesnie, dzis czeka sie az same beda juz mialy dosc pieluchy. Kwestia podejscia, ale kazdy robi jak chce, w koncu mnie pielucha cudzego dziecka krzywdy nie robi wink
                  • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 21:15
                    Po prostu dzieci odpieluchowywalo sie wczesnie i efekty byly wczesnie, dzis czeka sie az same beda juz mialy dosc pieluchy.

                    Dzieci zaczynało się sadzać na nocnik jak nie miały jeszcze roku. I zdarzały się im wpadki jeszcze w okolicach 3 rż. A przypominano o sikaniu ciągle, widzę jak moja mama pyta moje dzieci czy nie chcą siusiu. Mnie się to zdarza sporadycznie, głównie przed spaniem i przed podróżą im przypominam a tak to nie.
                    Dzieci nie odpieluchowują się, bo mają dość pieluchy, tylko w pewnym momencie zaczynają świadomie odczuwać potrzeby fizjologiczne. Zazwyczaj to rodzic kontrolnie zdejmuje pieluchę i sprawdza raz na jakiś czas czy dziecko "załapie". Ale bieganie z gołą pupą przez ileś dni pod rząd mija się z celem.

                    Szczerze mowiac to poza forum nie slyszalam o takich przypadkach, ale wyjatki sa zawsze.

                    A ja słyszałam, moje dzieci zaliczyły żłobek, więc były okazje do rozmów na ten temat.

                    Kwestia podejscia, ale kazdy robi jak chce, w koncu mnie pielucha cudzego dziecka krzywdy nie robi wink

                    Ale się przechwalasz, że twoje tak wcześnie odpieluchowane i że to niby twoja zasługa. A zasługa na pewno jest, ale bez gotowości dziecka nic by z tego nie było.
                    • ashraf Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 23:24
                      Moje tez zlobkowe, ale nie bedziemy sie licytowac kto ma wieksze porownanie. I zawsze mnie dziwi zalozenie, ze informacja o dwulatki bez pieluchy to "chwalenie sie". To norma, z ktorej teraz probuje sie zrobic wyjatek.
                      • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 10:27
                        To norma, z ktorej teraz probuje sie zrobic wyjatek.

                        No nie jest norma. Masz 1 dziecko i tu jest odpowiedź. Mój starszak był odpieluchowany równo na dwa latka, żadna moja zasługa. Po prostu któregoś razu zdjęłam pieluchę i młody zajarzył i bez wpadek odpieluchował się w 1 dzień. Przedtem biegał z kupą w pieluszce czy sikami w majtach i było mu to doskonale obojętne.
                        A młodszego odpieluchowywałam od 13m, bo wcześnie zdradzał objawy gotowości. Codziennie sadzałam na nocnik, robił kupę i siusiu rano. Potem czasami w ciągu dnia. Puszczałam w samych majtkach. I co? Gucio. Odpieluchował się dopiero jak miał 2,8. Nienormalny jakiś. I tak, odczuwam twoje słowa jako chwalenie się lub wywyższanie się.
                        • ashraf Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 11:38
                          To juz twoj problem, forum sluzy wymianie doswiadczen, a nie dowartosciowywaniu sie badz dolowaniu czyjas opinia...
                      • stara-a-naiwna Re: Samodzielność dwulatków 04.12.15, 21:20
                        ja podobnie uważam, ze to norma "poza tym forum"

                        i nawet nie spróbowanie ściągnięcia pieluchy jest... wygodnictwem rodziców


                        >To norma, z ktorej teraz probuje sie zrobic wyjatek.
                      • kobieta_z_polnocy Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 21:40
                        Czy aby na pewno norma?
                        Sama ma dziecko 2,5 letnie, zlobkowe, wiec wiem jak sie sprawy maja wsrod rowniesnikow i jak na razie dziewczynka, ktora rzeczywiscie i prawdziwie (czyli bez wypadkow, siusiania w nocy, itd.) przestala nosic pieluche w wieku nieco ponad dwoch lat, byla traktowana jak ewenement.
                    • nevada_r Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 08:20
                      >Dzieci nie odpieluchowują się, bo mają dość pieluchy, tylko w pewnym momencie zaczynają świadomie >odczuwać potrzeby fizjologiczne.

                      Chyba sobie przekopiuję to zdanie i będę je wklejać w wątkach dotyczących tego tematu, tak się z nim zgadzam. tongue_out

                      >bez gotowości dziecka nic by z tego nie było.

                      Właśnie tak wink
                      • stara-a-naiwna Re: Samodzielność dwulatków 04.12.15, 21:12
                        tak świadomie
                        ale jak ściągniesz pieluchę to w końcu załapie świadomie, ze jaks ika to "leci"
                        a jak leci to są mokre nogi i zimno i nieprzyjemnie

                        zwyczajnie połączy że jak sika = co się dzieje z ciałem
                        i bez stresu spróbuje to kontrolować

                        ja nie rozumiem czekania na dojrzałość
                        to jak nie próbowanie uczyć widelcem i łyżką bo "sam nie chciał próbować więc nie dojrzały"
                        • murwa.kac Re: Samodzielność dwulatków 05.12.15, 09:55
                          stara-a-naiwna napisała:


                          > ja nie rozumiem czekania na dojrzałość

                          lepiej na siłę, jak dziecko nie jest gotowe wszak.



                          > to jak nie próbowanie uczyć widelcem i łyżką bo "sam nie chciał próbować więc n
                          > ie dojrzały"

                          i cóż w tym złego?
                          nie uczyłam, nie zmuszałam. i załapał sam (SAM olaboga!) w okolicy roku zarówno widelec jak i łyżkę.


                          myślę, że to wynika z podejścia do dziecka.
                          albo traktujemy dziecko jak normalnego człowieka i pozwalamy mu samemu dojrzeć do kolejnych etapów będąc dla niego oparciem i wsparciem.
                          albo uważamy, że mamy w domu małpkę do wytresowania i w tresera się bawimy.
                          i oczywiście można sobie tkać ułudę i zaklinać rzeczywistość farmazonami w stylu dziecko powinno czy dziecku niewypada tudzież kiedyś tak nie było, żeby nam się wygodniej żyło i lepiej spało, nie zmienia to jednakowoż faktu, że te dzieci są poddawane tresurze i mają sikać czy jeść na zawołanie i kaprys mamusi.
                          takżę.
                          • stara-a-naiwna Re: Samodzielność dwulatków 05.12.15, 20:40
                            jeśli ktoś odpieluchowanie traktuje jako tresurę to owszem
                            może niech lepiej czeka na dojrzałość najlepiej do 5 roku życia
                            a najlepiej niech nic nie proponuje i nie pokoazuje i nie oczekuje
                            bo to tresura i dziecko nie dojrzało bo samo nie wpadło , nie wykazało chęci itp



                            d

                            • helenaizuza Re: Samodzielność dwulatków 07.12.15, 13:33
                              Ale do jakiego 5 r.ż? Statystycznie ten czas to ok 2,5 roku. Poza tym gotowość to nie tylko zrozumienie związku przyczynowo-skutkowego, że jak sika to jest mokro i ze trzeba robić na nocnik/kibelek. moja córka takie hity to znała jak miała 14-15 miesięcy, co absolutnie nie znaczy, ze była gotowa na zdjęcie pieluchy. Gotowa była jak miała 2,5 roku i obyło się bez nerwów i spięć. Oczywiście podejmowałam próby wcześniej, ale posikiwała kila razy w ciągu godziny. I ona i ja byłyśmy nerwowe i zestresowane - ona, że nie zdąży i MUSI pamiętać o nocniku kilka razy na godzinę, a ja, że bezpowrotnie zleje mi kanapy i fotele (podłogę miałam akurat gdzieś). I mimo, ze niby byłam wyrozumiała, to spięcie było mimowolne i wyczuwalne. Zupełnie bez sensu. Jak miała 2,3 zdjęliśmy pieluchę i, niespodzianka, nie było posikiwania, tylko siku raz na 2-3 godziny. To już było łatwiej kontrolować i mnie i jej. Jak miała 2,5 roku cała rodzina ZAPOMNIAŁA, ze dziecko jest bez pieluchy. Nie trzeba było pilnować, przypominać, nie było wpadek. I to nazywam odpieluchowaniem.
                              • baba_za_kolkiem Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 10:27
                                Brawo! Podpisuję się pod tym obiema rękami.
                                Mój synek doskonale wie
                                - gdzie się robi siku (do ubikacji lub do nocnika)
                                - często staje nad nocnikiem i udaje że robi w ramach zabawy
                                - wie, że jak się zrobi siku to jest mokro, ALE co ciekawe, nie widzę, żeby to było jakies specjalnie nieprzyjemne, po prostu jest gotów kisić swoje siki i cały Boży dzień, bo do przewinięcia nawet od zabawy go nie mogę oderwać, muszę tłumaczyć i delikatnie namawiać chodź zmienimy pieluszkę, zobacz jak dużo nasikane, chodź, lepiej ci się będzie bawić,
                                - przed kąpielą w ramach już prawie rytuału chce robić siku do nocnika, po podstawieniu zawsze robi, choćby trochę,
                                - sadza misie do robienia siku na nocnik.

                                I co?
                                I jajo. Nie jest odpieluchowany, bo sam nie zgłasza NIC (poza jednym razem w życiu kiedy to zrobił).
                                Więc jak się ma rozumienie fizjologii do całego odpieluchowania? Ano tak, że jest to JEDEN z kilku warunków odpieluchowania. A nie, że jak dziecko zrozumie to już super załapie i będzie odpieluchowane.
                                Dzieci są różne i widzę, że czasem mamy jednej czy dwóch sztuk zapominają, że inne dzieci są inne smile
                        • kobieta_z_polnocy Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 21:43
                          >ale jak ściągniesz pieluchę to w końcu załapie świadomie, ze jaks ika to "leci"
                          a jak leci to są mokre nogi i zimno i nieprzyjemnie

                          Moja corka jest doskonale swiadoma tego, ze robi siusiu i kupke. Bez potrzeby zdejmowania pieluszki. Jak sie okazuje jednak, przynajmniej na razie nocnik i sedes nie sa takie 'fajne'.

                          • stara-a-naiwna Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 08:21
                            no to być może trzeba było ściągnąc pieluchę zanim tą swiadomośc nabyła

                            bo teraz świaodmośc ma ale nie ma chęci do korzystania z nocnika ani toalety



                            a z ciekawości ile dziecko ma lat?


                            ps. czy naprawdę uważacie, ze każde ściągniecie dziecku pieluchy powoduje u niego stres i nerwice?
                            nie wierze, ze większość z was nie robi tego z wygody i potem ma 3 i 4 latki w pampersach
                            • helenaizuza Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 09:26
                              Bredzisz, jak Boga kocham. Nie znam ani jednego 3 i 4 latka w pampersie. Co Ty za presję jakąś dziwna masz na to zdejmowanie pieluchy? To jakiś powód do dumy, czy może zapowiedź nobla dla dziecka w przyszłości. Bez wielkich stresów i spinek, dzieci na ogół są gotowe na zdjęcie pieluchy w okolicy 2,5 roku. Po co to przyspieszać? Nie wiem, te pół roku robi Ci aż taka różnicę?
                              Nie wiem czy dziecko ma traumę z powodu zdjęcia pieluchy za wcześnie. Ja z pewnością tak, bo zasikane kanapy nie są czymś co lubię najbardziej. I wyobraź sobie, że mimo, ze dwukrotnie się poddałam (taka leniwa i wygodna jestem), moje dziecko zostało odpieluchowane BEZ WPADEK i BEZ przypominania w wieku 2,5 w dzień i 3,2 w nocy - bez ani jednego zasikanego prześcieradła. No ale chyba nobla nie dostanie, bo nie wytresowałam jej odpowiednio wcześnie sad
                              • stara-a-naiwna Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 22:20
                                a ja znam 3 latki w pampersie

                                i właśnie o tym ciągle pisze

                                bo 2 latek w pampersie to nie tragedia chociaż uważam, ze do tego czasu można próbować ściągnąć pieluchę
                                • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 22:28
                                  No matko, biedne te zaniedbane trzylatki w pampersach. Nie przyszło ci do głowy, że skoro średnią normą jest 2,5 roku, to niektóre, rzadkie przypadki, odpieluchowują sie w wieku 18m a inne, rzadkie przypadki, w wieku 3,5? I działalność rodziców niekoniecznie ma tu znaczenie? Ja mam wrażenie, że wręcz jest presja na wczesne odpieluchowanie i rodzice, których dzieci później dojrzewają w tym temacie, są permanentnie zestresowani, co to ich dziecko nie powinno. Ty też tworzysz tę presję.
                                  • helenaizuza Re: Samodzielność dwulatków 10.12.15, 11:18
                                    Właśnie dokładnie jest presja na to odpieluchowanie przed 2 r.ż.. Jest, bo sama ja czułam i byłam zestresowana, ze dziecko nie chce, nie potrafi, nie jest gotowe itp. Bałam się, ze popełniam błąd nie będąc konsekwentna do skutku (przy próbach zdjęcia pieluch). Było coś takiego w powietrzu, że skoro 2 latek jest w pampersie, to albo matka leniwa i olewa, albo nieudolna, bo nie potrafi dziecka nauczyć, albo dziecko głupie, że kuma i nie kontroluje.
                                    Dlatego przy odpieluchowaniu nocnym odpuściłam totalnie i ani razu nie podjęłam próby dopóki dziecko samo nie zaproponowało.
                                    I tak, dla mojej córki zdjęcie pieluchy było stresem. Dużym, bo wiedziała co powinna i gdzie, ale nad tym nie panowała, wiec była nieszczęśliwa i zagubiona. Ciągle powtarzała, ze chce być dzidziusiem i chce pieluchę (miała wtedy za pierwszym razem 22 miesiące, za drugim 25). Ja durna baba, zamiast odpuścić, to ja za każdym razem przetrzymywałam 2-3 dni, właśnie przez takie komentarze, że brak konsekwencji, że lenistwo itp. I mam wyrzuty sumienia sad
                              • lavinka Re: Samodzielność dwulatków 03.01.16, 17:30
                                No to poznaj moje 3,5 roku i pielucha. Albo lanie na podłogę i ganianie w mokrych gaciach. Już siadała na nocnik, ale nastąpił regres i bunt. I tak już od bardzo dawna.
                        • baba_za_kolkiem Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 10:34
                          Mój jak się kiedyś zesikał na siebie (dla hecy zdjęłam mu pieluszkę) to się tak wystraszył, że prawie się rozpłakał, i natychmiast wołał "mama zapomniała peluske! peluske! ".
                          Jakoś nie wołał "chce na nocnik, na nocnik!" ani "chce siusiu" zanim mu się znów zachciało, tylko lał równo tak jak stał. I wcale nie próbował tego kontrolować. Zwyczajnie się wystraszył i czym prędzej założyłam mu znów pieluszkę, żeby go nie stresować. Po prostu do tego jeszcze nie dorósł.
                          Nie każde dziecko i nie od razu, odczuwa to jako coś nieprzyjemnego, i nie od razu łapie, że żeby nie ciekło po nogach, to trzeba zgłosić ZAMIAR ZANIM poleci. A już na pewno nie każde "bez stresu spróbuje".
          • nevada_r Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 16:26
            >powie "od dzisiaj chodzę na toaletę".

            Tak to działa prędzej czy później, ale należy wykazać się cierpliwością tongue_out Oczywiście można parę razy próbować z tym ściąganiem pieluchy i zachęcaniem do toalety, ale natury nie przeskoczysz. Dwulatek może być jeszcze o wiele za mały na to, żeby załapać [ideę to może zrozumie, ale po prostu jego ciało fizycznie nie wydoli]. Wystarczy czekać aż podrośnie i tyle.
            • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 13:35
              A co stoi na przeszkodzie by dziecko jednoczesnie korzystało z toalety i używało pieluchy? Czy koniecznie musi być tak, że dziecko "odpieluchowywane" chodzi w majtkach, a rodzice jeżdżą przez tydzień na szmacie, a później zaś powrót w pieluchę, bo niegotowe? I tak w koło macieju co dwa miesiące? A w lipcu/sierpniu wysyp watków o sikających dzieciach i nadchodzącym przedszkolu.
              Nie prościej pokazywać dziecku do czego toaleta służy jak najwcześniej, niech sobie próbuje, przyzwyczaja sie pomału, bez napinki? Będzie gotowe to pieluche porzuci na stałe, a łatwiej zauważyć gotowość gdy maluch wie do czego nocnik/sedes służy.
              I nie zgadzam się z twierdzeniem, ze małe dzieci i niemowleta nie czuja potrzeb fizjologicznych. Co za bzdura. A te roczniaki chowajace się za fotel czy firankę kiedy robią kupę to skąd niby? Problemem jest tu zdolność do wytrzymania kilku minut by dotrzeć do toalety (do tego musi dojrzeć organizm) oraz kiepska sygnalizacja lub brak umiejetności odczytywania sygnałów przez opiekuna.
              • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 13:53
                brak umiejetności odczytywania sygnałów przez opiekuna

                tzn. masz na myśli, że to opiekun ma się odpieluchować?

                Nie prościej pokazywać dziecku do czego toaleta służy jak najwcześniej, niech sobie próbuje, przyzwyczaja sie pomału, bez napinki?

                No właśnie ja tak wysadzałam młodszego od wieku 13m, bo coś tam zgłaszał a na nocniku lubił posiedzieć. Efekt był taki, że nocnik mu się znudził i w momencie, kiedy młody mógłby się odpieluchować, to nocnik bojkotował, z kupą się ukrywał, lał po kątach. Odpieluchowany w wieku 2,8.
                Starszego w ogóle nie odpieluchowywałam. Raz na 2-3 miesiące od ukończenia półtora roku sadzałam go na kibelek. Wstawał i robił siku na podłogę. Zakładałam pieluchę bez komentarzy. W wieku 2 lat zdjęłam mu pieluchę, zrobił siku na nocnik i od tego czasu nie było żadnej wpadki.
                • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 15:10
                  "tzn. masz na myśli, że to opiekun ma się odpieluchować? "
                  tzn. mam na mysli, że nie każde małe dziecko potrafi samo sobie zdjąć spodnie i pieluchę i w różny sposób sygnalizuje to opiekunowi. Czasem bardzo subtelny.

                  "No właśnie ja tak wysadzałam młodszego od wieku 13m, bo coś tam zgłaszał a na nocniku lubił posiedzieć. Efekt był taki, że nocnik mu się znudził i w momencie, kiedy młody mógłby się odpieluchować, to nocnik bojkotował, z kupą się ukrywał, lał po kątach. Odpieluchowany w wieku 2,8. "
                  Widocznie gotowy na odpieluchowanie, wbrew temu co ci się zdawało być odpowiednim wiekiem, był w wieku 2,8 i tyle w temacie. Myślisz, że gdybyś mu wcześniej nocnika nie pokazała to wiedziałby po con wcześniej i wcześniej potrafiłby utrzymać mocz na tyle długo by zdążyć do toalety?
                  • rulsanka Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 18:11
                    Przecież piszę, że starszakowi nie pokazywałam. W sumie 3x siedział (sekundę na nocniku/sedesie) w odstępach kilkutygodniowych. Aż któregoś razu, też po dłuższym czasie, załapał, od razu. Miał 2 lata, równo. Jak dziecko jest gotowe, to nie trzeba ileś razy pokazywać i tłumaczyć.

                    Myślisz, że gdybyś mu wcześniej nocnika nie pokazała to wiedziałby po con wcześniej i wcześniej potrafiłby utrzymać mocz na tyle długo by zdążyć do toalety?

                    Podejrzewam, że tak. On umiał trzymać mocz w okolicy półtora roku, ale mu się odechciało zwracać na to uwagę. I zamiast coraz lepiej było coraz gorzej.
                    Dla niego nocnik nie był atrakcją, tylko nudnym sprzętem domowym od którego zaczął uciekać. Natomiast dla starszaka nocnik był atrakcją, drogą do samodzielności. Starszak dostał nocnik we właściwym momencie a młodszy za wcześnie.
                    • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:05
                      A moja starszą znała nocnik wcześnie i odpieluchowała się w dzień w wieku 22 m-cy, a w nocy 24. Żadnych regresów, wpadek może że 3, bez problemu w utrzymywała kilka kilkanaście minut na znalezienie toalety np. w podróży. I co wynika z tej statystyki? Co najwyżej, że każde dziecko jest inne i nie ma sensu tworzyć pseudopsychologicznych teoryjek npdst. zachowania jednego dziecka.
              • helenaizuza Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 14:26
                "Nie prościej pokazywać dziecku do czego toaleta służy" - ale to nie o to chodzi, serio. średnio rozgarnięty 1,5 roczniak to wie. Tylko co z tego, skoro to nie tylko psychika, ale tez fizjologia - m.in. układ hormonalny. To serio NIE chodzi o to, ze dzieciaki sikają w pieluchę, bo nie rozumieją do czego służy kibelek.
                Moja córka nigdy się za niczym ani pod niczym nie chowała jak chciała kupę. Po prostu informowała o tym po fakcie odkąd skończyła rok, a potem od ok. 16-17 miesiąca robiła na nocnik, zatem DOSKONALE wiedziała gdzie się załatwia potrzeby fizjologiczne i była za pan brat z nocnikiem. A jednak z sikami było gorzej, bo dość długo nie zagęszczała moczu - jej organizm nie był gotowy fizycznie. Mimo to na luzie i bez spiny porzuciła pieluchę w wieku ok. 2,5. Zwyczajnie dojrzała.
                • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 15:04
                  Ale własnie piszesz o tym samym co ja. Przeczytaj mój post jeszcze raz. Skoro robiła kupę na nocnik w wieku 16 m-cy, a pieluchę ostatecznie porzuciala w wieku 2,5 to jejodpieluchowanie nie trwało 3 dni tylko rok. Z poszanpowaniem jej potrzeb, dojrzałości organizmu.
                  Nie wiem czy zauwazyłas, ale na forum jest dość mocna frakcja "czekania aż samo porzuci pieluchę" i nie sadzania na nocnik roczniak czy półtoraroczniaka bo to zuo i trauma, a i tak się przecież w 3 dni nie odpieluchuje.
                  • helenaizuza Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 09:36
                    Ale własnie piszesz o tym samym co ja
                    Wysoce prawdopodobne, ale dostrzegam jedną różnicę. Otóż, ona robiła te kupę na nocnik, bo chciała, nie dlatego, ze ja zachęcałam. Najwyraźniej kupa w pampku jej przeszkadzała. Czyli ja nie czyhałam na oznaki z nocnikiem w ręku. To ona zaproponowała sama, ze chce na nocnik. Gdyby chowała się za firanka, albo pod stołem pewnie zaproponowałabym nocnik raz czy drugi, ale gdyby się broniła, odpuściłabym i poczekała aż wyrazi chęć.
                    • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:08
                      Czy ją gdzieś sugerowałam, że trzeba latać za dzieckiem z nocnikiem w ręku oraz zmuszać do korzystania z niego???
                      • ichi51e Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:56
                        A co innego można robić jak dziecko nie chce skorzystać zimno i mokro mu nie przeszkadza a przed trzecimi urodzinami musi byc odpieluchowane bo inaczej wstyd? Siła perswazji? big_grin
                      • helenaizuza Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 15:57
                        Oczywiście, ze to trochę przerysowane, ale tak odebrałam Twoją wypowiedź, ze rola rodzica jest odczytywanie sygnałów wysyłanych przez dziecko vide roczniak chowający się za firanką i sadzanie na kibelek/toaletę, bo inaczej wysyp 3 latków w pieluchach.
                        Ja napisałam natomiast, ze u nas było odwrotnie, czyli to dziecko dało mi sygnał, że chce na nocnik i mimo to, pełne odpieluchowanie trochę trwało. Zdecydowanie jednak mniej niż do 3 r.ż.
                  • tlenek.molibdenu Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:10
                    > i nie sadzania na nocnik roczniak czy półtoraroczniaka

                    To ja dodam do tej ciekawej dyskusji jeszcze jedną zmienną. Nie każdy ma dziecko, które daje się gdziekolwiek sadzać big_grin
                    • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:33
                      To jak nie chce usiąść nie zmuszasz. To takie trudne do pojęcia? Nie chodzi wszak o tresurę.
                      • tlenek.molibdenu Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 14:25
                        Mnie nie musisz tego tłumaczyć. Z dyskusji widzę jednak, że matki bardziej potulnych jednostek uważają, że wystarczy zacząć dziecko "wysadzać" w celu zaznajomienia z nocnikiem. To implikuje pewną bezwolność dziecka, którą moje np. się nie cechowało nigdy.
                        • lavinka Re: Samodzielność dwulatków 03.01.16, 17:36
                          To tak jak moja. Kilka razy po prostu udało się ją namówić na siadanie, może nawet przekupić. Ale po czasie dziecko uznało, że mu się ten sposób nie podoba i woli pieluchę. I papa matko i ojcze z pomysłami na pozbycie się pieluch. Nocna pielucha pół biedy, ale w ciągu dnia to by się przydało, gdyby choć wołała, że siusiu i na pieluchę nasikała, byle nie trzeba było jej w kółko przebierać. Rogata dusza.
                    • kiddy Re: Samodzielność dwulatków 04.01.16, 12:08
                      Obie dziewczynki z bliskiej rodziny wysadzane tak, żeby przed ukończeniem dwóch lat nie korzystały już z pieluchy, bo przecież to wstyd, mają poważne zaparcia, bo nie chcą robić kupy do nocnika czy do toalety na nakładce. Nie chcą i już, walczą, płaczą. Sytuacja to błędne koło, bo im bardziej wstrzymują kupę, tym zrobienie jej bardziej boli, co sprawia, że nie chcą robić następnej itd. Ale pielucha to przecież wstyd u dwulatka. Obie sa też ciągle pytane, czy chcą siusiu, bo owszem, do nocnika zrobią, ale nie sygnalizują, że chcą siusiu, albo robią to wtedy, gdy już leci po nogach. W odu domach zdjęte są dywany, na kanapach i fotelach na wszelki wypadek leżą ręczniki. Ale są odpieluchowane uncertain.
              • ichi51e Re: Samodzielność dwulatków 08.12.15, 19:34
                Moje dziecko nie sygnalizowało. Wiem bo zdjęłam pieluchę i czatowalam. Biegał goły bawił sie i po prostu lał pod siebie nawet nie mrugnawszy okiem co 15 minut. Bynajmniej nie dlatego ze nie wiedział o co chodzi z wc - ani razu za jego życia nie udało mi sie wysikac w samotności bo dziecko było towarzyskie wiec swietnie rozumiał. Częściowe odpieluszania tez nie zdało egzaminu - każde ponowne założenie pieluchy "na wyjście" powodowało amnezje i regres.
                Gdyby był jeden uniwersalny sposób i czas na odpieluszania to myśle ze ktoś od tysięcy lat już by na niego wpadł zamiast każdy jeździ na szmacie i uczy sie na swoim egzemplarzu (wielodzietni kilka razy7
      • carmelita81 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 14:44

        > Każde dziecko jest inne - to banał, ale i prawda. Co nie znaczy, że nie można p
        > okazywać im zalet samodzielności czy do niej zachęcać, większość dzieci ma wiel
        > ką frajdę z tego, że może coś zrobić "samo". Są jednak rodzice, którzy czekają
        > i czekają na słynną "gotowość"

        O właśnie - podpisuje sie pod tym obiema rękami smile
    • ela.dzi Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 14:51
      1) Mój omija nocnik i sedes szerokim łukiem. Nie prędko zapowiada się odpieluchowanie.
      2) Sam próbuje się ubierać, ale do pełnej samodzielności droga daleka.
      3) A po co płukać jak pasta jest słodka wink

      Olej lekarkę. W ciąży masz ważniejsze sprawy na głowie.
    • julita165 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 17:26
      Mnie też tak lekarka mówiła ale ja miałam w otoczeniu sporo dzieci i oprócz jednej dziewczynki żadne nie było w wieku 2 lat odpieluchowane.
      A odpowiadając na pytania:
      ad. 1 tak naprawdę to 3 lata, wtedy już nie zdarzaly się wpadki ale lałat bez pampersa w wieku ok 2,8
      ad. 2 do tej pory nie umie ubrac sie od a do z ( obecnie 4,2 ), oczywiście jakies tam części garderoby umie zdjąć i założyć
      ad. 3 3 lata
    • panizalewska Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 17:50
      1) Oboje zaczęli sami CHCIEĆ na nocnik w wieku ok 1,5 roku. Z odpieluchowaniem, czyli zgłaszaniem potrzeb PRZED to nie ma najmniejszego związku - starsza odpieluchowana jak miała ok 2,5 roku (młodszy ma teraz dopiero 1,5)
      2) Starsza czasami zakładała sama spodenki w wieku ok 2 lat, ale żeby się sama ubrać, to raczej w wieku 3.
      3) Nie pamiętam, ale też raczej 2,5 - 3. Młodszy na razie nie płucze
    • giba116 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 18:55
      1. 2,2 roku. Niestety do tej pory musze jej zakladac pielucha na kupe. Nic nie dziala. Ma ktos jakis patent? smile
      2. Po 2 r.z. zaczela sie sama rozbierac. Zapedy do ubierania tez w tym okresie ale idzie jej nieporadnie do tej pory.
      3. Nie umie. Ma 2,8 roku.
      • kangoorol Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 14:39
        Znajoma zaczela robic w pieluszce okragla dziure, przez ktora kupa zwyciesko ladowala w nocniku. Po kilku takich wyczynach udalo sie synka (3lata i 2 miesiace) przekonac do rezygnacji z pieluchy i robienia bezposrednio do nocnika.
        U nas duzy dramat w wieku 27 miesiecy:
        1. Kilka kup trafilo do nocnika, teraz sie go boi, jak siada to na 5 sek, wstaje i mowi: Pusto, ni ma! kupy najchetniej robi w garazu przed wejsciem na pietro.
        Siku kompletnie nie wyczuwa, jak zostawie bez pieluchy to mam mokra podloge...
        2. Sama zdejmuje spodenki, zaklada buty, w 90% wypadkow prawy na lewa noge...
        3. Paste uwielbia pasjami. Jesc.
        • giba116 Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 15:09
          Pomysl nie glupi ale u nas nie przejdzie, bo corka kupe robi na stojaco. Mam wrazenie, ze dla niej to jakis rytual. Pielucha na tylek i leci do swojej kuchenki bawic sie i w tym czasie sie zalatwia. Probowalam namowic ja zeby w pieluszce siadla na nocnik ale nie chce. Musi stac...
          • kasiap0585 Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 17:00
            Giba u nas to samo, ten rytuał..., a nawet gorzej bo siku też na stojąco sad Czyli tak: "odpieluchowana" (w sensie caly dzien w majtkach i 100% kontrola obu zwieraczy) odkad skonczyła 2 i pół roku tyle, że jak jej sie chce to przynosi pieluchę. Nawet w pieluszce nie siądzie na nocnik czy nakładkę. Pieluszki używamy wielorazowe, już z nich wyrasta, ale nie kupię jednorazówek, zaparłam sie smile ma czas dopóki sie dopinają smile)) Jak coś zdziałasz u swojej córki, daj znać, podziel się sposobem, ok? smile Pozdro.
            • giba116 Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 20:38
              Jasne.
              Ja juz probowalam patentu z "pieluszki sie skonczyly", pokazywalam w sklepie, ze nie ma na nia rozmiaru ale to nic nie daje. Wstrzymuje do momentu zalozenia pieluchy. A ja nie mam ani odwagi, ani serca jej przetrzymywac, bo znam przypadki zaparc nawykowych albo szczelin odbytu u dzieci. I to jest dramat. A moja corka po pierwszym sciagnieciu pieluchy nie zalatwila sie przez 4 dni! Wtedy nie skojarzylam, ze chodzi o pieluche. Myslalam, ze to jednorazowe zaparcie. A dziewczyna tyle trzymala...
    • akatera87 Re: Samodzielność dwulatków 02.12.15, 19:48
      Też na bilansie dwulatka lekarka zwróciła mi uwagę, że córka jest w pieluszce. Prawda była taka, że zakładaliśmy jej już tylko na wyjście z domu "na wszelki wypadek" i gdy to wyjaśniłam to odpuściła sobie kazanie smile
      1) zaczęła załatwiać się do nocnika ok. miesiąc przed drugimi urodzinami
      2) w wieku 2 lat i 4 miesięcy potrafi założyć spodenki (luźne), skarpetki, buciki (rzepy) - reszty jeszcze nie umie
      3) płukać zęby po myciu zaczęła gdy miała ok. 20 miesięcy - bardzo mocno domagała się mycia zębów pastą i płukania, długo debatowaliśmy z rodziną czy dać jej co chce, okazało się że ładnie wypluwa - za to jej kuzynka starsza o 2 miesiące nadal zjada pastę
    • baba_za_kolkiem Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 07:17
      Moj czasem nasiusia do nocnika, podejmuje proby zakladania spodni i skarpetek, zaklada kapcie, nie pluczemy i nie wypluwamy pasty. Tzn wylatuje to co wyleci ze slina w czasie mycia ale synek nie potrafi pluc.
      Tylko patrzec jak podlapie te cenna umiejetnosc od kuzyki ktora od wrzesnia w przedszkolu procz kilku piosenek nauczyla sie pluc na dzieci. smile
      • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:30
        Częste spotkania z kuzynką wskazane wink Moja starsza pluć nauczyła się po II ur. Młodsza ma półtora roku i całkiem nieźle jej idzie
    • aska1205 Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 09:13
      U mojej 2 latki, mającej teraz dokładnie 2 latka i 2 dni było tak:

      1. Siusiu i kupa na nocniku BEZ WPADEK w 18 miesiącu życia. Na noc pieluchę zakładam, czasem w nocy zawoła i robi do nocnika.
      2. Umie założyć spodnie i majteczki - trochę nieudolnie ale próbuje... Lepiej idzie jej rozbieranie smile
      3. Nie umie płukać zębów
    • klamka83 Re: Samodzielność dwulatków 03.12.15, 19:03
      Synek mial 4,5 lat jak sie odpieluchowal. Tyle czasu potrzebowal.
    • stara-a-naiwna Re: Samodzielność dwulatków 04.12.15, 21:07
      mój ma 25m (więc ledow skończył 2 lata)

      - do nocnika załatwia się od 19m około (na noc ma pieluchę)
      - nie ubiera się sam
      - zębów sam nie ogarnia (nawet czasami mówi, z nie chce myć i nie zmuszam - nie chcę zniechęcać)
    • leminia Re: Samodzielność dwulatków 05.12.15, 07:45
      Mój syn ma 2 latka. Siku/kupę robi na nocnik od 2 miesięcy. Jak załapał po co się na nocnik siada to w zasadzie w ciągu tygodnia pozbyliśmy się pieluch w ciągu dnia. Po prostu był gotowy, jeśli Twój syn nie jest to nie ma co przyspieszać, bo będzie to zbędna męczarnia dla Was i dla małego. Przyjdzie na niego czas i zobaczysz że wtedy pójdzie migiem smile O płukaniu zębów jeszcze nawet nie myślałam. Co do ubierania, to czasem próbuje, ale widok póki co jest komiczny i raczej bez naszej pomocy się nie obędzie wink
    • yoma Re: Samodzielność dwulatków 06.12.15, 17:37
      Sprawa jest prosta. Ambitne matki nie zakładają dzieciom pieluch na bilans dwulatka i stąd lekarz widzi większość dzieci bez pieluchy.
    • a-bara Re: Samodzielność dwulatków 07.12.15, 21:22
      1. Odpieluchowana (podobnie jak siostra) w wieku 19 miesiecy. Same załapały o co chodzi, ale ja używałam pieluch wielorazowych więc zdecydowanie czuły, że mają mokro. Wydaje mi się, że dzieci w pieluchach wielo statystycznie szybciej są odpieluchowane.
      2. Doskonale potrafi założyć buty, czapkę i szalik. I czeka przy drzwiach wyjściowych ze słowami "Ja papa" wystarczy, ze tylko powiem, że gdzieś muszę pójśc smile Taka z niej powsinogasmile Reszta odzieży jeszcze nie opanowana.
      2a. Doskonale i bardzo szybko potrafi sie za to rozebrać.
      3. Potrafi ale muszę jej przytrzymac kubek z wodą o powiedziec "nie połykaj tylko wypluj" Jak sama trzyma kubek to całą zawartość wylewa sobie na piżamę.

      Każde dziecko jest inne. Syn odpieluchował sie w wieku 2,8 i tez dobrze.
    • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:23
      1) chodzi o korzystanie czy całkowite odpieluchowanie? Całkowicie to 22 m-ce w dzień i tuż po drugich urodzinach w nocy. A korzystała mniej lub bardziej intensywnie z toalety wcześniej.
      2) buty, spodnie, bluza roślina na czy kurtka przed drugimi urodzinami, bez zapoznania suwaków, tzn trzeba było szczepić dalej pociągnęła sama
      3) płukać nadal nie ma ochoty, woli zjeść pastę, a ma 4 l
      • aamarzena Re: Samodzielność dwulatków 09.12.15, 13:26
        Tzn jak każę wypłukać to wypłucze, ale bez chęci. Kiedy miała 2 lata używałyśmy past, których nie trzeba wypłukiwać
    • urania77 Re: Samodzielność dwulatków 11.12.15, 17:12
      moja jeszcze nie załatwia się na nocnik, a ma skończone 2 lata, natomiast wchodzi do łazienki jak się załatwiam i siada na swój nocniczek, to może już niedługo smile

      dziś założyła sobie bluzkę z moją pomocą, ucałowałam ją i pochwaliłam smile

      zęby zawsze myje szczoteczką umoczoną w wodzie, nie daję jej pasty, wątpię aby popłukała zęby po paście, a chcę aby mycie zębów dobrze sie jej kojarzyło, na razie tak jest smile
      mała nie je słodyczy

      • zabka141 Re: Samodzielność dwulatków 11.12.15, 21:02
        A dlaczego z pasta mialoby jej sie zle kojarzyc? Dziecko powinno byc zeby pasta do zebow. Nie musi plukac (nawet niektorzy dentysci zalecaja by wrecz nie plukac).
      • zakrecona_mama Re: Samodzielność dwulatków 25.12.15, 06:21
        Zęby psują się chyba nie od jedzenia słodyczy tylko od bakterii z resztek jedzenia pozostających w jamie ustnej? Od pierwszego ząbka powinno się używać pasty, teraz jest taki wybór smaków, że któryś powinien dziecku pasować.
        • zakrecona_mama Re: Samodzielność dwulatków 25.12.15, 06:27
          Ktoś wyżej napisał, że dziecko nie zawsze musi chcieć współpracować i SIADAĆ na nocnik - 100% prawda.
          1. Moja mała dostała nocnik przed 1 urodzinami i co z tego, skoro parzył ją w pupę wink Teraz skończyła 2 latka i z dnia na dzień odrzuciła pieluchy w dzień - krzyczy siku!, pędzi i rozbiera się w biegu, siada, robi co trzeba, nawet chusteczką się wytrze, ubiera i wraca do zabawy smile
          2. Sama potrafi założyć bluzkę, majtki, spodnie, ale często gęsto wkłada obie nogi do jednej nogawki i wpada w złosć. raz skarpetki z rozciągliwym ściągaczem sama wciągnęła. no i ciapki, buty luźniejsze uwielbia zakładać.
          3. nie płucze, udaje że wypluwa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka