Dodaj do ulubionych

Plac zabaw

03.06.16, 21:05
Zaczął się sezon letni i często wychodzę ze swoim dzieckiem na plac zabaw ale kiedy przychodzi pora powrotu jest wielka kłótnia, płacz i obydwoje wracamy do domu zdenerwowani. Nie mam już pomysłu jak tego uniknąć.
Obserwuj wątek
    • justynaaa24 Re: Plac zabaw 03.06.16, 21:16
      Im bardziej będziesz chciała odciągnąć Twoje dziecko od zabawy tym ono bardziej będzie upierało się żebym zostać. Wytłumacz mu dlaczego musicie wracać do domu, co innego będziecie razem robić. Zaproponuj spędzenie czasu np. pomoc przy robieniu obiadu lub kolacji albo jakąś wspólną zabawę, w którą lubi się bawić . Dodaj też ze na plac zabaw wrócicie następnego dnia.
    • mnin Re: Plac zabaw 03.06.16, 21:59
      Ja zazwyczaj proponuję coś do jedzenia np banana, albo chrupki, a że w torbie nie mam to musimy iść do sklepu,a stamtąd już prosto do domu...
    • kjut Re: Plac zabaw 04.06.16, 22:09
      Sprobuj ostrzegac, ze zaraz wracacie. "Kochanie, jeszcze chwilka i bedziemy szli do domu", "kochanie koncz juz zabawe, bo trzeba isc", "ostatnia babka i uciekamy" - i po trzecim komunikacie idziecie. W koncu sie przyzwyczai, ze trzeba konczyc gdy ostrzegasz, ze zaraz koniec.
      • amiralka Re: Plac zabaw 05.06.16, 09:00
        Dokladnie. Uprzedzac i przygotowywac. Ja tez proponuje, ze zobaczymy czy autobus bedzie jechac przed domem. W kazdym razie- jesli i tak bedzie rozzalony, ma prawo, nie musisz i Ty sie denerwowac, mozesz go zrozumiec.
        • kjut Re: Plac zabaw 05.06.16, 13:19
          Ooo. To wazne moim zdaniem. On ma prawo sie zloscic i plakac. On BARDZO chcial zostac, ale nie moze. AleTy masz prawostwierdzic, ze czas juz do domu. A jego zlosc wez na klate z wyrozumialym "przykro mi kochanie, wiem, zeCi smutno i ze chcialbys jeszcze zostac,niestety teraz czas do domu na obiad"
    • alinca Re: Plac zabaw 07.06.16, 03:54
      U nas też tak było, ale poprawiło się odkąd stosuję metodę ostrzeżeń: kochanie za 5 minut wracamy do domu, Aniu, jeszcze 2 minutki i potem ostateczne: wracamy. Ale nie jestem jakimś żandarmem, czasem pozwalam na dodatkowe 5 minut, jak zabawa jest naprawdę przednia i jeśli możemy zostać dłużej. Nie mówię że krzyki i protesty się nie zdarzają, są, ale o wiele rzadziej i o mniejszej intensywności.
    • drobnostka7 Re: Plac zabaw 13.06.16, 12:56
      Moze na trasie do domu jest coś co mogłoby je zainteresować? My przechodzimy przez mostek pod którym płynie rzeczka, jak zbliża się czas wychodzenia z placu zabaw dziewczyny słyszą od nas, że zaraz wracamy do domu a po drodze zrobimy PLUMY i ruszają zaraz ochoczo zbierać kamyczki by je na wyścigi potem wrzucić do rzeczki.. Sprawdza się, póki co nie ma krzyków o wychodzenie z placu zabaw. Ale bunt dwulatka dopiero się nam zaczyna więc nie mam złudzeń że PLUMY nigdy się nie znudzą a ryki nie zaczną.: -)
    • mja-15 Re: Plac zabaw 13.06.16, 13:15
      Nam "pomaga" córka sąsiadów. wink Gdy ona wraca do domu, to i nasz mały się zbiera. I odwrotnie.
      Ale jak każde z nich jest samo na placu zabaw i ma wracać, to jest wielki krzyk i płacz, które słychać już od placu zabaw i na klatce schodowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka