rb_111222333
31.10.17, 20:47
Córcia ma niespełna dwa lata. Po przeprowadzce, kiedy mała miała około roku zmieniliśmy jej lekarza, poprzednio chodziła do lekarki, teraz jest zapisana do mężczyzny, który w dodatku jest bardzo wysoki i korpulentny. Piszę o jego wyglądzie dlatego, że mała się go boi. Od razu przy pierwszej wizycie zaczęła płakać, co było dla mnie niespodzianką, bo u poprzedniej lekarki zachowywała się swobodnie, nawet łapała ją za stetoskop. Wtedy pomyślałam, że córcia zrobiła się bardziej świadoma i stąd te lęki. Niedawno córka się przeziębiła i, ponieważ nie było miejsc u naszego lekarza, zapisałam ją do innej pani doktor. No i widać różnicę w podejściu dziecka, mniej się stresuje, pozwoliła się zbadać bez płaczu. Później miałyśmy jeszcze dwie wizyty u naszego lekarza - mężczyzny i - na ostatniej zwłaszcza - była mała histeria. Mała bardzo płakała, uczepiła się mnie i w zasadzie mogłam ją rozebrać do badania dopiero jak lekarz wyszedł z gabinetu. No i tak się zastanawiam, czy nie zmienić lekarza na kobietę. To co mnie wstrzymuje, to fakt, że uważam, że to dobry lekarz. Jak mała była przeziębiona to długo ją osłuchiwał i przepisał leki, które pomogły. Ma podobne podejście do rozszerzenia diety do mojego, pytał mnie nawet czy mam jakieś pytania w związku z tym, co mnie zaskoczyło, bo w poprzednim gabinecie dostałam tylko ulotkę hippa. Jak potrzebuję jakiegoś skierowana, to je dostaję. Ogólnie czuję, że mogę się go zapytać o wszystko w kwestii dziecka, a on mi doradzi. Przy badaniu małej jest cierpliwy, jej lament go nie denerwuje, jeśli jest możliwość wykonania badania w pozycji, która bardziej odpowiada małej, to w takiej pozycji to badanie jest wykonywane, np ostatnio badał jej uszy, podczas gdy mała była do mnie mocno przytulona i obejmowała mnie za szyję. No i co byście zrobiły na moim miejscu? I mam jeszcze pytanie dodatkowe - jak usłyszałam, że następne obowiązkowe szczepienie jest za 3 lata, to tak się ucieszyłem, że zapomniałam się zapytać, kiedy powinno być kolejne badanie kontrolne? Jest coś takiego jak bilans dwulatka czy coś w tym stylu?