rb_111222333
02.05.19, 23:21
Moja córka ma 3 lata, właściwie od początku była usypiania na piersi. W ciągu dnia pierś była niezawodnym usypiaczem, wieczorem było różnie, raz zasypiała od razu, a innym razem szalała do późna. Jakieś 2 m-ce temu skończyłam ją karmić i wtedy skończyły się praktycznie drzemki w dzień w domu, w przedszkolu sypia. Próbowałam ją oczywiście kłaść w ciągu dnia, ale to była porażka. Widać czasami, że jest bardzo zmęczona, ale robi wszystko, żeby nie zasnąć, skacze po łóżku, nakrywa się nogami, raz po razie obraca poduszkę, ciągle chce pić, otwiera sobie oczy rękami. Zrezygnowałam z usypiania w ciągu dnia, bo kończyło się to moim wkurzeniem. Z jednej strony mała tarła oczy, z drugiej była hiperaktywna, nie ma opcji, żeby położyła chwilę z zamkniętymi oczami. Ja mogę ją głaskać, śpiewać kołysanki, lulać, nawet nosić i ogólnie robić co ona sobie zażyczy, ale jeśli ona w tym czasie wierzga nogami, to nie ma to większego sensu. Ostatnio tak właśnie wygląda usypianie na noc i mnie to przeraża. Zazwyczaj jej ostatnim zdaniem przed zaśnięciem jest "Ja nie chcę spać", przyznam, że bardzo mnie wkurza jak się słania że zmęczenia, ale się zapiera, że się nie położy. Nie wiem z czego to wynika, czy zrobiłam jakiś błąd, że ona tak nie lubi spać. Może odpuścić sobie usypianie w ogóle, niech się położy i sama zaśnie, nawet jeśli miałoby to być o północy? Teraz, jeśli nie śpi w ciągu dnia to kładę ja spać o 19, jeśli ma drzemkę, to około 20:30,rano wstaje około 6 :30. Liczę na jakieś pomysły jak wyjść z tego impasu. Mimo, że się staram, to tracę panowanie nad sobą i nie zachowuję się jak bym chciała.