magdamajak
19.01.21, 17:38
Dziewczyny, mój niespełna dwulatek okropnie piszczy, gdy nie umie czegoś zrobić oraz gdy się zdenerwuje. Przyznam, że doprowadza mnie to do szału i nie mam już pomysłów jak sobie radzić. Były rozmowy, tłumaczenie, pokazywanie zastępczych metod zamiast pisków, ale niczego to nie zmienia. Najbardziej trafia kara w stylu zostaje sam w pokoju lub groźba, że ani tata ani ja nie będziemy się z nim bawić, ale kolejnego dnia znów to samo. Proszę pomóżcie, może macie jakieś sprawdzone sposoby na takie zachowanie? Tylko proszę bez kołczingowych frazesów, bo mam na nie uczulenie.