04.12.04, 22:15
witam ,rok temu (mala miala 6 msc) w miom bloku panowala cisza ,kilka fajerwerkow za oknem wiec bylo ok teraz mieszkamy naprzeciw sali bankietowej , ktora wogole nie jest wyciszona i halas jak za sciana-do tego zabawowi sasiedzi wiec nie obejdzie sie bez calonocnej balangi- zastanawiam sie gdzie zwiac? cowasze malushy beda porabiac podczas tej rozrywkowej nocy? no i jak reaguja na te upiorne fajerwerki?pozdrawiam !
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: sylwester 05.12.04, 08:49
      ja mieszkam w malej miejscowosci, ale o polnocy jest dosc hucznie, bo sa tu
      osrodki wczasowe, w ktorych orgaznizowane sa bale, wiec fajerwerkow jest sporo.
      w zeszlym roku kacper tez mial 6 mies i dokladnie o polnocy obudzil go huk. mam
      nawet nagrane jak go karmie a za oknem blyskaja i grzmia fajerwerki smile

      w tym roku prawdopodobnie Kacper zostanie z babcia i musi sobie babcia
      zaplanowac polgodzinne cmokanie Kacpra o polnocy smile przezyją smile
    • linka555 Re: sylwester 05.12.04, 15:21
      Naszemu Zuzikowi (2l 4m) specjalnie nie przeszkadzają takie balangi. W zeszlym
      roku spedzalismy sylwestra w pensonacie, gdzie na tym samym pietrze odbywala sie
      cala impreza. Sprawdzalismy, czy Zuzka śpi mniej wiecej co pol godziny. Na
      szczęście przespala całą noc bez przebudzenia, ale moze była to kwestia
      górskiego powietrza. Staralismy się tez Zuzię zmęczyć, przy czym pilnowaliśmy,
      zeby nie usnęla w dzien i po ósmej już spała, czego i Tobie życzę. Pozdrawiamy
      serdecznie!!

      linka i Zuzia
      • winiolka Re: sylwester 05.12.04, 20:24
        My natomiast mielismy u siebie przyjecie ,byli nasi znajomi z dwójka swoich
        dzieci (wtedy w wieku 8 i 5,5 roku)natoista moje maluchy miały(4,5 i prawie 2
        latka) przygotowalismy dziciom w ich pokoju mały kinderbal i ok 16 połozylismy
        ich spac ,aby troche sie pobawiły.No i bylismy w szoku dzieci swietnie sie
        bawiły, my takze(film na kamerze jest bomba),o północy przez okno ogladalismy
        fajerwerki i potem chcielismy połzyc dzieci spac-były straszne protesty i
        wkoncu dzieci bawiły sie z nami do ok 3 w nocy.Bylismy w szoku ze maja tyle
        energii. Wszyscy w Nowy Rok pospalismy długo i nikt nie chodził
        niewsyspany.Nauczeni doscwiadczeniem i po analizie zachowan z zeszłego roku tym
        razem tez powtarzamy impreze razem z dziecmi bo warto,a dziadkowie (wkoncu sa
        jeszcze młodzi )niech tez sie bawia a nie tylko pilnuja
        wnuki.Pozdrawiam.Agnieszka ,mama Patryka i Zuzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka