Dodaj do ulubionych

Poszła spać bez siopa...

11.12.04, 23:20
czyt.smoczka
ciekawe kto pierwszy wymieknie.ma 3 lata skończone i bez niego ani
rusz.udałam ze sie zgubił i z premedytacją schowałam.zasypia w 5-15
min.dzisiaj 45sad(
w nocy chyba skapituluję,na rzeczswiętego spokoju i długiego spania(ostatnio
gdy się zgubił naprawde miałam pobudkę o 7-mej)ale rano znowu go
zgiubię ,byle nie naprawdę.
życzę sobie wytrwałości.trudno będzie,bo lubię pospać
Obserwuj wątek
    • olamad Re: Poszła spać bez siopa... 12.12.04, 09:01
      A może byś spróbowała nie kapitulowac? W tym trudnym procesie, jakim jest
      odstawienie dziecka od smoczka najważniejsze jest przekonanie malucha o
      nieodwracalnosci tej sytuacji. Gdy raz się złamiesz, każda późniejsza próba
      będzie co raz trudniejsza, bo jeśli raz smok jakimś cudem sie "odnalazł", to
      zawsze istnieje prawdopodobieństwo, ze za każdym razem tak będzie. Ja
      odstawiałam Ule od "dydka" gdy miała 2,5 roku i nie było az tak źle. To fakt,
      ze pierwsze noce były ciężkie - budziła sie, płakała, ale byłam twarda. Bardzo
      mocno ją wtedy przytulałam, śpiewałam, głaskałam po główce i jakoś poszło.
      Życzę powodzenia i duzo siły. Im szybciej tę "akcję" przeprowadzisz, tym krócej
      będzie ona trwała.
      Pozdrawiam,
      • fiona44 Re: Poszła spać bez siopa... 12.12.04, 11:06
        My też "zgubilismy" smoczka mial wtedy 2latka i 3 m-ce przez 3 dni budził sie w
        nocy i go szukal. Byłam twarda głaskałam po główce, pomarudził i zasypiał z
        powrotem. Smoka nie mamy od 1,5 m-ca ostatnio mały go znalazł ale na szczęście
        już go nie chciałsmile
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości
        Kasia
    • muszka_tse_tse Re: Poszła spać bez siopa... 12.12.04, 15:31
      Napewno wszystko się powiedzie.
      Mój synek rok temu (miał wtedy 3 latka) również zasypiał tylko ze smoczkiem,
      śmiałam się że nigdy nie odzwyczai się od niego i pójdzie z nim do szkoły.
      Aż pewnego wieczoru parę minut po zaśnięciu usłyszałam płacz małego, podeszłam
      do łóżeczka i zobaczyłam: osobno gumę smoka i osobno plastik. Nie wiedziałam co
      to będzie, ale wytłumaczyłam Adasiowi, że smok popsuł się i że jest dużym,
      dzielnym chłopcem.
      Przez piewrsze 3 dni mały troszkę budził się w nocy i marudził za dydusiem a w
      dzień chodził smutny i czegoś mu brakowało. Po tygodniu już nie pamiętał o
      istnieniu smoczka smile)
      Życzę powodzenia. Monika
      • joasiiik25 Re: Poszła spać bez siopa... 12.12.04, 16:18
        Mojego wujka corka obecnie chodzi do pierwszej klasy sz.podst. i jeszcze usypia
        ze smoczkiemsmile

        Tlumaczenia nic nie pomagaja...
        • beata985 Re: Poszła spać bez siopa... 12.12.04, 18:15
          mam nadzieję,że się uda,w nocy wprawdzie dałam ,ale rano znowu zaginął.
          w dzień nie ciągnie,natomiast zasypia tylko z nim,o rany a zbliża sie wieczór
    • anitat Re: Poszła spać bez siopa... 12.12.04, 21:50
      U nas było podobnie, bez smoczka ani rusz, a najlepiej jak były dwa naraz jeden
      w buzi drugi w łapce. Jak mały miał 1,9 roku postanowiliśmy odzwyczaić małego
      od smoczusia, wzięliśmy z mężem tydzień urlopu i zaczęło się. Powiedzieliśmy
      Michałowi (rano), że oddaliśmy smoczka innemy dziecku, dzidzusiowi i smoczusia
      już nie ma. Tego dnia nie spał (a przedtem sypiał raz lub dwa razy dziennie),
      był wymordowany okrutnie, marudził, szukał smoczka, prosił, żeby mu go dać,
      wreszcie o 22.00 zasnął. Noc pierwsza też była okropna, budził się co trochę,
      popłakiwał, rano wcześnie wstał i dalej ten sam problem dziecko marudne,
      niewyspane, trzeba go było cały czas czymś zajmować, drugi dzień też nie spał.
      I tak przez 5 dni tyle, że był coraz spokojniejszy. Byliśmy konsekwentni, ale
      gdybym była sama, to ugięła bym się, musieliśmy być we dwójkę i zajmowaliśmy
      się małym na zmianę, Mały ma trudny charakter, jest uparty itd. Było trudno,
      ale nie żałuję.
      Teraz mamy inny problem, mały będzie miał 20.12 - 3 lata a w domu chodzi w
      pieluszce, w przedszkolu woła i przez cały czas pobytu pielucha sucha, a
      domu... Nie mam chyba podejścia do dziecka....
      Anita
      • laura4 Re: Poszła spać bez siopa... 13.12.04, 07:31
        A może po prostu nie zakładaj mu pieluchy w domu. Jak się zesika i będzie miał
        mokre spodnie to sie szybciej nauczy wołać. Tym bardziej, że w przedszkolu
        woła, tam ma pewnie motywację, w domu też trzeba go jakoś zmotywować.
        • beata985 Re: Poszła spać bez siopa...noc 2-ga 13.12.04, 09:45
          kładziemy sie spać o godz.20,10.leżymy przytulamy sie ,rozmawiamy-rozmowa ma
          charakter rozwojowy.opowiedz mi bajeczkę-zostanę bajarkąwinkwymyślam sama-o
          ptaszkach ,kotkach ,myszkach,życzy sobie nawet ościanie i samochodzie,kończą mi
          sie pomysły.trze oczka ,cichutko może zaśnie-e tam ,tata u góry puszcza
          piosenkę o sukni z welonem ona idzie tańczyć.wrrrrrr
          godz.21 minęła.to jeszcze jej sie chce pić,siku itd
          21,10 nic.tym razem to mnie ciśnie na pęcherz ale sie nie ruszam,bo kazda
          wycieczka przedłuża proces usypiania,coraz bardziej sie wkurzam-chyba zakleję
          jej dzioba taśmą a ręce a to klaszcze,a to....biore raczkę w swoje dłonie,ale
          druga zostaje wolna.w końcu nie wytrzymuję i odwracam sie do niej plecami-nie
          działa:-0,ale powoli ,powoli jest coraz ciszej
          21,55 wychodzę z pokoju,biegiem do łazienki
          nie wytrzymam.w nocy jeszcze jej daję,ale to tylko dlatego ,ze lubię spać a
          rano jeszcze budzę syna do szkoły,rano znowu gubimy
          • laura4 Re: Poszła spać bez siopa...noc 2-ga 13.12.04, 10:37
            No cóż Beatko, sama ją tak rozpuściłaś smile Wiem coś o tym rozpuszczaniu, bo
            synka też miałam takiego rozpuszczonego, ale gdy urodziła się siostrzyczka, a
            syn miał wtedy 2 latka i 2 dni musiała mu wystarczyć tylko bajeczka na
            dobranoc. Najpierw obydwoje (ja i synuś) usypialiśmy dzidziusia, potem była
            bajeczka dla synka no i spanko. Potem zawsze obojgu czytałam bajeczkę,
            buziaczka na dobranoc i wychodziłam z pokoju. No, ale w dwójkę było im pewnie
            raźniej. Spali w jednym pokoju dosyć długo i zawsze gadali do późna... no, ale
            to już inna bajka smile W wieku ok. 12-14 lat zbuntowali się przecowko wspólnemu
            pokojowi, no i każdy dostał swój smile
            • beata985 noc 3-cia 14.12.04, 12:38
              ale super.21,20 idziemy do łóżka zasypia po bajce kilku piosenkach zajmuje jej
              to 20minut T Y L K O.
              smacznie śpimy,dyz urnego nie wyciągamy ,choćby nie wiem co.
              4 rano przebudzenie -siusiu ,piciu ,siopa-nie ma idziemy spać
              4,30-nie śpie
              5,00-to samo
              6,00-nic
              zaczyna sie nerwówka,płacz ,moj krzyk
              7,00-zasnęła,czy ja spię juz samam nie wiem
              8,0synka budze do szkoły,po jego wyjsciu idę do łóżka wstaję ok 10 tzn.budzi
              mnie mała.czy pamieta coś z tego ranka,chyba tak bo stara sie być miłasmile
              wstaję i biorę sie za okna.
              czy dzisiaj to wytrzymam.dobranoc.aaaaaa


              któraś mama napisała ,że sama sobie tak zrobiłam.no niestety niektóre dzieci
              można położyć i same zasypiają od małego,niestety moje skarbeńki do nich nie
              należą,dodam ze małej w wieku kilku m-cy nawet z babcią zostawić nie mogłam,a
              zaręczam,ze chciałam od czasu do czasu jakis film wieczorkiem kuknąć.teraz
              wróciłam do nagrywania
              • malagos2 Re: noc 3-cia 14.12.04, 13:51
                Beatko,
                a może to jest ten nie najlepszy moment na odzwyczajanie? Dlaczego właśnie teraz
                podjęłaś próbę? Ja jestem jakby na stałym etacie "odzwyczajacza". Robję to już
                od dwóch lat a moja mama skutecznie to niweczy. Nawet napisałam o tym na formum
                - "Co mam zrobić z moją mamą?" . Ale jak wspomniałam już kilka razy udało mi się
                odzwyczaić małą i zawsze związane to było z jakimść szczególnym wydarzeniem. Np.
                pierwszy raz jak miała 2,5 roku byłyśmy nad morzem i namówiłam ją aby oddała
                mocia rybkom. Zrobiła to pierwszego dnia i przez pół roku był sukces. Potem
                pojechała do babci i jak nie mogła zasnąć to dostała swojego mocia. Później
                urodziła się nam w rodzinie kuzynka i też wykorzystałam ten moment i namówiłam
                córcie aby mocia oddała jej. Zgodziła się - i znów byłyśmy szczęśliwe do
                następnego pobytu u babci. Teraz skończyła 5 lat i nastąpiło kolejne rozstanie
                się - wyrzuciła do zsypu bo przecież już jest duża.
                To oczywiście jest straszne co przechodzę z moją mamą ale to jakby inna sprawa.
                Może uda się i Tobie znaleźć jakiś właściwy moment i namówić córkę do
                "samodzielnej" decyzji rozstania się z siopem. Trzymam kciuki.
    • gagunia Re: Poszła spać bez siopa... 14.12.04, 14:28
      ja wam dziewczyny wspolczuje z tymi smoczkami. moje dziecko nie uzywalo smoczka
      nawet przez minute i mam swiety spokoj. a zasypia w ciagu 10 minut - max 20,
      jak sie rozbryka za bardzo smile oczywiscie trzeba go glaskac, cmokac, ale to sama
      przyjemnosc wink
      • beata985 noc 4-ta 15.12.04, 12:13
        bez większych emocji.czyzbyśmy były na dobrej drodze??
        poza kilkoma przebudzeniami,i tłumaczeniu ze siop zginął,przespaliśmy do
        rana.uff


        gagunia naprawdę masz czego współczuć,chociaż mój starszy sam wyrzucił i obyło
        sie bez wiekrzych emocji,teraz chyba za to musze odcierpieć za dwojewink
        w zamian do teraz mam pogryzione w domu wszystko co tylko da sie do buzi
        włożyć,zwłąszcza piloty
        • beata985 Re: noc 4-ta 17.12.04, 21:16

          • beata985 Re: noc 5i6 17.12.04, 21:18
            bz.i chyba juz tak zostanie,jeszcze tylko to marudzenie,ale chyba też minie
            dzisiaj 7-ma noc mam nadzieję ze wpisów wiecej nie będzie
            • beata985 sukces 28.12.04, 23:04
              udało się ,huurrrrrrraaaaaa!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka