pmkalska
20.12.04, 11:12
Już nie wiem co mam robić, moja 20 miesięczna córka wciąż płacze. Wcześniej
nie było takiego problemu, była pogodnym dzieckiem. Od jakiegoś czasu jak
powiem, że czegoś nie wolno - to jest płacz, jakby nie wiem co się stało. Co
jej nie powiem, to biegnie na skargę, np. do taty, bo mama krzyczy (mimo, że
mówię normalnie), rzuca się, trzęsie, zaciska ze złości pięści i zęby.
Czy wasze dzieci też tak mają, co robić, czy trzeba przeczekać? Czy można
jakoś zapobiegać?
Proszę o rady.
Pozdrawiam.