mikaa7
23.12.04, 21:40
Mój 3,5 miesięczny synek od urodzenia nie znosi sie ubierać- dostaje przy tym
spazmów. Na szczęście udało mi się już przezwyciężyć histerię przy ubieraniu
po kapieli i porannym przebieraniu z pidżamki (śpiewam, mówię wierszyki,
grzechoczę... itp.), ale nic i nikt nie jest w stanie pomóc, kiedy wychodzimy
na spacer. Zaczyna strasznie krzyczeć już w momencie ubierania czapeczki i
potem jest już tylko coraz gorzej. Uspokaja się dopiero na klatce schodowej i
to też nie zawsze. Wychodzę z nim na spacer 2 razy dziennie i przyznam, że
już coraz gorzej znoszę ten cały "cyrk". Pomóżcie!!!!!!!