Czy dziecko....

03.01.05, 10:35
Czy dziecko piwinno być zawsze na pierwszym miejscu? Najważniejsze? Ciekawe
co o tym myślicie. Przynajmniej ja uważam, ze nie. Nie wiem, może chora
jestem? Taką ostatnio opinię o sobie usłyszałam... Dziecko ma 16 miesiecy
Pozdrawiam
    • klubiale1 Re: Czy dziecko.... 03.01.05, 11:48
      Ja też uważam,że nie można przesadzać i dziecko nie zawsze musi być na
      pierwszym miejscu. Ważni są wszyscy członkowie rodziny i nawet głodne dziecko
      może poczekać, aż np skończymy cos bardzo ważnego, oczywiście jesli nie jest
      zagrożone bezpieczeństwo dziecka.
      Co innego noworodek czy maluski niemowlak, jego potrzeby są najważniejsze -
      karmienie, przewijanie. Ale starsze dziecko może już poczekać. A nawet lepiej
      żeby zaczęło sie do tego przyzwyczajać, bo potem wyrośnie z niego mały
      terrorysta. Mam takiego w rodzinie, ma 7 lat a nadal robi co chce i kiedy chce,
      a wszyscy się go boją.
      Pozdr
    • anek.anek Re: Czy dziecko.... 03.01.05, 12:31
      nie zawsze.i to dla jego własnego dobra w przyszłości. ale wszystko zależy od
      sytuacji. w sytuacji zagrożenia życia oddałabym wszystko i poświęciłabym
      wszystko i wszystkich dla swojego dziecka. Na codzień trzeba być większym
      egoistą.
      • bejoy Re: Czy dziecko.... 03.01.05, 13:17
        anek.anek napisała:

        > nie zawsze.i to dla jego własnego dobra w przyszłości. ale wszystko zależy od
        > sytuacji. w sytuacji zagrożenia życia oddałabym wszystko i poświęciłabym
        > wszystko i wszystkich dla swojego dziecka. Na codzień trzeba być większym
        > egoistą.

        podpisuję się, zależy od okoliczności
    • twinmama76 Re: Czy dziecko.... 03.01.05, 13:15
      Dośc ogólne to pytanie. Najogólniejsza odpowiedź to oczywiście ta, że nie
      zawsze dziecko musi byc na pierwszym miejscu. Ja jednak uważam, że tych
      sytuacji, kiedy dziecko nie jest najwazniejsze przybywa z wiekiem tegoż
      dziecka. Tak więc nowowrodek jest dla mnie ZAWSZE na pierwszym miejscu.
      Niemowlę przeważnie też. Jesli chodzi o malucha powyżej roku, to mozna go
      powoli przyzwyczajać, że nie wszystko musi dostać, i nie zawsze możemy mu
      poświęcac całą uwagę.
      Nawiązując do wypowiedzi jednej z dziewczyn głodne dziecko to ja bym jednak
      nakarmiła, a potem myslała o innych sprawach. Mówie tu o głodzie, a nie jekach
      typu "daj mi ciastko".
      Przyznam sie jednak, że ja w bardzo wielu sytuacjach stawiam dzieci na
      pierwszym miejscu. Na przykład nie zostawie ich na noc z obca osobą, dopóki nie
      zaczną przesypiać nocy (dotyczy to również dziadków).
      Zreszta mysle, że każda matka ustala sobie taki obszar, w którym dziecko jest
      najważniejsze, dostosowując go do potrzeb zarówno swoich jak i pociechy.
Pełna wersja