Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam

13.01.05, 12:09
odradzam makabryczny dubbing .. słychać więcej po angielsku niż po polsku ..
moje dzieci powiedziały wyrzuć .. bo tego się nie da oglądać .... buuu

ulcik
    • silije.amj Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 12:59
      To prawda, fatalnie ustawiona głośność tłumaczenia!!!
    • honda1998 Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 16:32
      Potwierdzam Nawet mój czterolatek zauważył, że jest inny głos na płycie a inny
      w TV smile))

      pozdrawiam,

      Eliza
    • iberka Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 19:48
      a moj Kubeczek jest zachwycony,nie ma porównania w TV ,bo nie mamy kablówki ale
      jak bajka sie konczy to placze ,ze chce jeszcze....
      iza
      • milorzab Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 20:24
        Fatalnie się ogląda. A raczej słucha.
    • djanka Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 20:49
      Witajcie dziewczyny smile. Mam pytanie czy kupujecie gazetki z powodu zawartosci
      niespodzianek czy zawartosci pisma? Ja osobiscie nie wiem jaka jest jakosc
      bajki, ale corci sie bardzo bajeczka podobala. Kupuje "dziecko" poniewaz
      doszlam do wniosku ze sa najlepsi z wsrod innych pisemek, nie chodze do kiosku
      co miesiac i nie sprawdzam gdzie sa lepsze gadzety. Nie chce wywolywac na forum
      burzliwych dyskusji ani tym bardziej reklamowac "dziecko", mam swoja opinie na
      ten temat i kazdy ma prawo do wlasnego wyboru. Mysle tez, ze jak Wam sie nie
      podoba jakosc tej bajki to poprostu kupcie Waszym dzieciom orginaly za ktore
      zaplacicie duzo wiecej a przynajmniej bedziecie mialy dobra jakosc, i nie
      bedziecie mialy pretensji do gazety tylko dlatego ze chca byc tak samo modni
      jak inne pisma. Przepraszam za to ze nie podzielam Waszej opini, ale dla mnie
      liczy sie fakt ze "dziecko" juz jest u mnie w domu smile
      pozdrawiam Was
    • katarzyna_b1 Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 21:09
      Może i tłumaczenie nie jest najlepszej jakości, ale mi ta bajka się bardzo
      podobała (oglądałam sama, bo dzidzia jeszcze w brzuchu). Tak czy siak
      obejrzałam wszystkie bajki naraz, od połowy oglądał ze mną również mój mąż smile
      • lila1974 Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 17.01.05, 01:24
        Freda oglądałyśmy z córcią (3 latka) do tej pory na Mini-Mini. Koni mówi, że to
        jej ulubiona bajeczka i zna prawie każdy odcinek na pamięć. Mimo różnicy przy
        oglądaniu tej bajeczki z płyty VCD nie protestowała, a wręcz domaga się jej
        codziennie. Ja również lubię oglądać perypetie sympatycznych mieszkańców wioski
        i ich zwierzątek. Nie uważam by płyta była złej jakości. Ogląda się ją po
        prostu inaczej niż tę na kablówce. Moim zdaniem to plus, że dziecko słyszy
        bajeczkę po angielsku. W ten sposób mogę córci wytłumaczyć, że są różne języki
        i nie zawsze możemy kogoś zrozumieć.
    • cubus1 Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 21:53
      Po pierwsze to nie DVD wiec jakosc musi byc gorsza.PO drugie mnie nie
      przeszkadza ze wpierw jest angielski a potem wchodzi polski.Np tak tez jest w
      Mysi.
      Mojemu dziecku tez to nie przeszkadza i oglada z ciekawoscia.

      A ja kupuje juz gazety dzieciece dla plyt a Dziecko dodatkowo dla opowiadan
      W.Widlaka i Pani Olech smile
    • anek.anek Re: Dziecko - Weterynarz Fred - odradzam 13.01.05, 22:29
      W 99 % wrzutki z bajkami dla dzieci to VideoCD, a nie DVD. Znacząca różnica.
      A tak naprawdę robione najtańszym kosztem, przez studia, które nie mają ani
      sprzętu żeby dobrze zgrać dźwięk, ani ochoty (bo za mało im płacą) żeby nad tym
      popracować. dotyczy to nie tylko dźwięku ale częśto również samego obrazu
      (kolory).
      Niestety zdarza się też tak, że wydawnictwa kupują odrzuty z produkcji
      dystrybutora filmu, który wypuścił trefny towar, musiał go wycofać, wystarczy
      zmienić okładkę i sprzedać wydawnictwu.
      Nie spotkałam ani jednej bajki w gazetkach, które byłyby zadowalającej jakości.
      Na szczęście w większości przypadków przeszkadza to mi i niemężowi a nie
      naszemu dzieckusmile
Pełna wersja