Dodaj do ulubionych

Już nie mogę! Help!

25.02.05, 17:53
Dziewczyny,
moja prawie 3 letnia córcia ma grypsko które trwa od niedzielnej nocy. Cały
czas temp jej skacze do 40st, ale na szczęście nie ma innych objawów oprócz
bólu mięsni. Zbijam temp czopkami bo córcia nie chce łykać lekarstw, od tego
boli ją pupcia. Ja już jestem na wykończeniu, bo noce i dnie nieprzespane
(cały czas muszę pilnować temp i ją masować) a dodam że za 14 dni mam termin
drugiego porodu. Padam na twarz i sie pytam ile to jeszcze potrwa?
Musiałam to komuś powiedzieć...
Beata
PS: nie chce siedzieć, leżeć z nikim innym tylko z mamąwink
Obserwuj wątek
    • jswm Re: Już nie mogę! Help! 25.02.05, 18:23
      jestes bardzo dzielna ale tak dalej byc nie może , przecież nie będziesz miała
      siły na poród. (sama wiesz, że to może być wcześniej)
      po podaniu czopka temp. spada a wtedy musi! zajmować się nią kto inny
    • mamaolenka Re: Już nie mogę! Help! 25.02.05, 19:11
      Ojejku, współczuję Ci bardzo, ale myślę, że najpóźniej jutro już powinno być
      dobrez, bo podobno ponuje taka grypa. Ja też choruje od niedzielnej
      nocy...koszmar, jeszcze wczoraj miałąm 40,1 stopni gorączki, a dzisiaj tylko
      37,5. Czuję się jak po zmartwychwstaniu. Ponieważ mam dwie córexczki: 3 latka i
      4 mies., oraz 8,5 mies. obdzwoniłam pediatrów pytając jak to z tą grypą jest.
      Niestety tak jak piszesz, ale naszczeście maxymalnie do tygodnia, potem dużo
      lepiej. Pozdrawiam - Alex
      • b-e-a-t-k-a Re: Już nie mogę! Help! 25.02.05, 21:01
        Dzięi dziewczyny, już mi troszkę lepiej, a nocka zapewne długawink
        Pozdrawiam
        życzę zdrowia Wszystkim
        Beata
    • aronka1 Re: Już nie mogę! Help! 25.02.05, 21:10
      Beatko, mam nadzieję, że lada moment Twój problem będzie nieaktualny.
      Przede wszystkim chyba jednak musi się Małą zająć ktoś inny. Nie wiem, jaką
      masz sytuację, ale wychodzi mi na to, że nie jesteś sama, tylko córka nie chce
      być z kimś innym.

      Oprócz czopków możesz też stosować okłady. Na czoło, łydki. Moja Natalia miała
      w zeszłym roku taką gorączkę powyżej 40 st, ale przez jeden dzień (!) i właśnie
      robiłam jej okłady. Nie była zachwycona, ale trochę przekonało ją to, że okłady
      miał również jej ukochany szmaciany króliczek... smile))
      Z tym, że moja to lekomanka! Jej nie straszny żaden syrop ani największa
      tabletka. Łyka bez popijania! Dla mnie to szok! A ona ma to po tatusiu. wink

      Musisz odsapnąć. Wiesz przecież, co Cię czeka przy następnym dziecku. Poza tym
      wtedy tym bardziej ktoś jeszcze będzie musiał pomóc Ci w opiece nad dziećmi. I
      Twoja starsza córka będzie musiała się przyzwyczaić, że nie jesteś non stop do
      Jej dyspozycji. Lepiej już wcześniej Ją przyzwyczaić.

      Powodzenia! To choróbsko musi się szybko skończyć.
      Pozdrawiam Cię serdecznie!
      Ania, z podobnym terminem drugiego porodu. smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka