Dodaj do ulubionych

"językowe" pomyłki maluchów ;)))...

    • iwanka_b Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 09:20
      Moj czteroletni Wojtuś chodzi do przedszkola do sióstr.
      Siostra uczyła ich modlitwy Zdrowaś Mario.

      Wieczorem Wojtuś odmawia: "Święta Mario, Matko Boża módl się za nami
      grzecznymi..."

      smile))))))
      • titta Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 19:39
        Bardzo stare ale ciagle bawi moja rodzine:
        Ciocia przepytywala corke przed komunia. W pewnym momencie wtracil sie jej
        mlodszy brat:
        -Mamo, a co to jest "wymie"?
        Zdziwione, wyjasnily, ze to to, co ma krowka i ze daje mleko. Maly usmiechna
        sie i nic.
        -A co ci tak wymie przyszlo do glowy? - zainteresowala sie wreszcie ciocia.
        -No bo mowi sie "wymie ojca i syna...."
    • natiz Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 09:30
      Moja córcia mówi:"dziś jedziemy na pipnik" (zamiast piknik)
      • ola2811 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 14.05.05, 14:37
        Moj 2 -letni synuś Wojtuś - mówi na kałuże - kaługi.Rewelacja nikt nie wie o co
        mu chodzi
    • karola.v Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 09:53
      Moja córa wygladajac przez okno mieszkania przygląda sią jakiemus panu,który
      reperuje silnik w "maluchu".Nagle wrzeszczy na całe osiedle...eee panie kto to
      widzial zeby do malucha wchodzic przez silnik!!!

      Wchodze wieczorem do kuchni,w której zgaszone jest światło,zaświecam i patrze
      moja córa sobie cichutko w niej stoi.Zaskoczona pytam-Julka,a co ty tutaj robisz
      i to przy zgaszonym świetle?-a nic,odpowiada,zrobiłam tylko "sikulinkę na podłogę".
      smile
    • mamazuzinki Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 11:01
      -VIII/2001 (2,5 roczku)
      Namiętnie myliła odmianę róznych wyrazów, rozmowa ze mną:
      -MAMA, TO JEST CIEBIE???
      -Julcia nie mówi się ciebie tylko twoje!!!
      -MOJE??????
      • mama_szymka Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 15:11
        Rewelacja. Uśmiałam się niesamowicie.
        Szymonek jeszcze nie mówi, ale już się cieszę, że będziemy mieć taki ubaw.
        Pozdr.
    • moni1978 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 18:05
      No to i ja załączam "kwiatki" moich dzieci:
      synek (teraz 4 l.) na wszelkiego rodzaju owady mówił "komaki", tenisówki -
      "nisówki" i nie dał sobie przetłumaczyć, że może byc inaczej. Córcia (2l.)
      mówi o sobie jak chłopak - zrobiłem, zjadłem itp.itd. (jak ją poprawiam to
      słyszę "tak, zrobiłem").
      Kiedyś wybrudziła się przy jedzeniu, wycierając jej buzię marudzę sobie pod
      nosem "oj, córcia, córcia, ty to jesteś..." a mała dodaje z zachwytem "Piekna!"

      To narazie tyle, jak mi się cos przypomni to dopiszę.
      pozdrawiam smile
    • mama_maksa Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 12.05.05, 21:08
      Policzki mnie bolą od śmiechu!!!!!! Maksio na razie ma 14 m-cy i jedyne co mówi
      to mamamamamama. mam nadzieję, że juz niedługo będe mogła coś tutaj dopisać.
      Pozdrawiam, Gosia
    • grazbed Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 06:06
      Parzysty makaron - to wczoraj stwierdziła prawie 4,5latka próbując wyjęty
      właśnie parujący i parzący makaron.
    • bzura.1 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 12:08
      Moja 3,5-letnia córka uwielbia ch..baski(kiełbaski)smile
    • kotek15 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 18:58
      kolezanki syn powiedział że drewno zjadają komorniki wink
      pzdr M
      • nefretete11 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 21:09
        A moja córcia na kucharza mówiła "Kutas" big_grinD
    • sylles Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 21:34
      no to o siusiakach: moja 2-letnia córcia weszła do łazienki akurat wtedy, kiedy
      tata wyszedł spod prysznica. no i przygląda się i przygląda. (nie umie dużo
      mówić więc łapie mnie za rękę i paluszkiem pokazuje "siusiaka" taty. ja- nic.
      mała chciałaby dotknąć, ale się boi i znów mnie za rękę i pytającym wzrokiem
      chce odpowiedzi. no to mówię-" ptaszek". mała popatrzyła i poszła. nazajutrz
      idziemy do apteki i jesteśmy tylko dwie.oczywiście wszystkie aptekarki
      przyglądają się dziecku. nagle wszedł pan z rozpiętym rozporkiem. na to moja
      córcia -" mama pa (patrz) pi-pi-pi. " na to aptekarki w śmiech...
    • paraga Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.05.05, 22:55
      Tłumaczyłam Madzi latem (3 l.), że jak rozstawimy basenik na dworze, to
      zaprosimy jej kolegę do wspólnej zabawy. Madzia na to: "Ale ja nie chcę węża".
      Nic nie rozumiałam, więc pytam "Ale jakiego węża?" Madzia: "No on ma takiego
      malutkiego węża i ja nie chcę tego w moim baseniku!". Zignorowałam to (ale
      wiedziałam już o co chodzi, nie była to jednak chwila na wyjaśnienia) i nadal ją
      namawiam "Wiesz, ale będzie mu przykro jak Ty się będziesz pluskać w baseniku, a
      on będzie stał obok, powinnaś go jednak zaprosić". Moje ugodowe dziecko
      przyznało :"No dobrze, może wejść do mojego baseniku, ale mu najpierw tego węża
      utniemy!".
      • duramgama Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 15.05.05, 12:40
        he, he! Ubawiłam się po pachy. Dzieciaki są niewiarygodne!
        Moja półroczna córa jeszcze nie miała szansy się niczym popisać, ale jak
        podrośnie pociągniemy linksmile
        Podzielę się za to z wami historyjką o dzieciach mojego brata.
        5-letnia Kaja wchodzi do pokoju, w którym jej starszy brat Mikołaj ogląda w TV
        Olimpiadę.
        -Miki, co to za dyscyplina?- pyta Kaja.
        -Skok o tyczce - odpowiada od niechcenia Mikołaj i dalej gapi się w ekran.
        Kaja milczy. Widać, że coś ją nurtuje. W końcu idzie do kuchni i zagaduje do
        taty:
        - Tato, co to jest otyczka?
        smile))
    • eccia0102 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 15.05.05, 19:30
      Dzisiaj znajoma była z córką na komuni w kosciele.Córka znajomej ma 5
      lat.Dzieci na mszy spiewały "chwała na wysokosci,niech w waszych sercach
      zagosci",Weronika oczywiscie dolączyla sie do spiewających.Dziecko z całej
      piersi,najglosniej i najpiekniej odspiewalo " Pała na wysokosci,niechnaszym
      gosciom zazdrosci".Na szczescie cały kosciół spiewał i mało osób usłyszało
      wersje piosenki koscielnej Weronisi.Pozdrawiam
      Edyta i Amelka
      • agamamaoli Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 16.05.05, 14:01
        Raptem wczoraj byliśmy w gościnie u teściów. Ola (2 lata) stanęła pod drzwiami
        łazienki i mówi na cały głos:
        Babciu ty chciałaś siusiu!
        Babcia - nie kochanie !
        Ola - baciu chciałaś siusiu - z uporem!
        Babcia - nie!
        Ola - A to był tylko taki bączek!!!

        Uwaga na maleństwa.
        A
    • e_r_i_n Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 16.05.05, 14:05
      Śpię sobie w najlepsze w sobotę rano, a moje dziecko podchodzi do mnie
      i mowi: 'mamo, kogutka' smile
      • vivyan Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 27.05.05, 23:47
        O kurcze, mój Kuba też mówił "kogutka"! smile)
    • wojkam5 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 16.05.05, 14:39
      A ja mam coś co przekonało mnie że małe dzieci wszystko doskonale słyszą i
      kojarzą. Mój synek jak miał koło 3 lat coś i tam przeskrobał i jeszcze próbował
      dyskutować. Chcąc uciąć dyskusję powiedziałam "nie i koniec kropka"
      a on dorzucił "pl". cała złośc mi przeszła
      • krismum Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 16.05.05, 14:46
        Mój synek ma 15 miesięcy więc jeszcze nie mam o czym pisać...ale już
        wkrótce...zamiast wołać na mnie mama woła Majta....osłuchała się jak mówi do
        mnie mąż więc mówi do matki po imieniusmile)))
        Moja sąsiadka ma ćoreczkę Natalkę, która mówi do mnie ciociu ale już o mnie
        mówi "mama Ksysia" i ok tylko że w klatce jest piesek, sunia o wdzięcznej
        nazwie Pusia i na jej właścicielkę mówi..."o mama Pusi" Mama Pusi umiera ze
        śmiechu za każdym razemsmile))

        Pozdrawaimy Marta i Krzyś-Ptyś
    • agnieszkalizak Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 27.05.05, 15:22
      Tekst mojej siostrzenicy:
      Podczas wizyty u znajomych kolega siostrzenicy grał na organkach, więc mój
      szwagier pyta córkę: Olu, a ty byś chciała grać na jakimś instrumencie?
      Ola: tak, na skrzypach.
      Szwagier na to: oj, nie wiem jak mamusia to zniesie.
      Ola: to ty mi zniesiesz, w siatce!
    • migotka2000 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 27.05.05, 15:50
      Ulubione przejęzyczenia Miśka, których nawet nie staramy się wykorzeniać - sami
      używamy poprawnych:

      trombaj - tramwaj

      kogutka - pobudka (od wierszyka, gdzei kogut piał na pobudkę dla wszystkich)
      • ju8 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 28.05.05, 23:45
        Ale się uśmiałamsmile)))

        Moja ma 15 m-cy i na pieska sąsiadki (jak zresztą na wszystkie pieski) mówi
        "hau". Jak jednak nie widzi pieska mówi: "mama, nie ma chama"smile))
    • bambusska Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 29.05.05, 00:04
      He he fajne te nasze dzieci moj maly na gitare mowil mataka.
      Przypomnilo mi sie ze ja jak bylam mala to mowilam na zebre konik w pizamce do
      dzis tego nie zapomne...
    • anek.anek Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 29.05.05, 00:27
      Mój dzisiaj w aptece: " czy aptekarzówka mogłaby...."
      W ogóle zauważyłam, że najczęściej wymyśla i przekręca słowa dotyczące właśnie
      kobiecych zawodów i profesji. Mieliśmy już: kierówka (kobieta-kierowca), na
      naszą pediatrę mówi "lekarzówka", a jak wchodzi do sklepu to mówi "pani
      sklepówko, poplosię loda". W sklepie jest najlepiej, bo dzięki tej "sklepówce"
      z reguły loda dostaje za darmosmile
      Kocham gosmile
    • married Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 03.06.05, 19:34
      Mój synek mówi zamiast Troskliwe Misie - Tęskliwe Misie i zamiast wielobarwny -
      wieloradny wink))
      • kamioda Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 03.06.05, 20:03
        moja mała jak miała ok 2 latek mówiła "idę aci kiku"-idę do sklepiku oraz
        "peki pako" - skarpetki spadły,a druga córcia jak byłam w 3 ciaży spytała taty:
        "tato jaką chcesz mieć dziewczynę grubą czy chudą..czy taką jak mama?"
        • julola Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 03.06.05, 21:58
          Kiedyś tesciowa znalazła w piwnicy zdechłego szczura. Jakiś czas potem przyszedł
          kolega do teścia i moje córy : mama jakiś ciul pisedł (słyszały również słowo
          ciul od pana taxi któremu ktoś zajechał drogę parę dni wcze sniej), ja na to -
          do dziadka przyszedł pan kolega, one - a dlaczego ten ciul przyszedł itd.
          dopiero jak padło słowo piwnica zrozumieliśmy że ciul= szczur smile
          tenisówki - teinsiuśki
          coś co wisi - wisielinek
          kołdra - kododa - kododerka
          zasówak - odsówak
    • married Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 08.06.05, 12:02
      Syn się przestawił z Tęskliwych Misiów na Trąskliwe Misie. I koleżankę z
      przedszkola - Natalkę przemianował na Latarkę.
    • married Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.07.05, 10:49
      Wczoraj mój syn zobaczył jak czyszczę zęby nicią dentystyczną i zapytał: " Mamo
      a co ty się tak NICISZ?" smile))
    • mieszkowamama Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.07.05, 14:50
      Mój Niuniek mówi CIOTA (czyt. ciocia).
    • kawad Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.07.05, 22:34
      A mój synek jak mial 2 latka to mówil ma sloiki chuiki, na sól - ch..., a jak
      chcial żebym zdjęla mu skórę z kielbaski to mówil że mam zdjąć ch..kę.
      Teraz ma prawie 3 lata . Parę dni temu na podwórku odbyliśmy taką rozmowę.
      On: Mama tam jest piciu, piciu
      Ja: Ale gdzie?
      On: No tam.
      Ja (żadnego picia na horyzoncie nie bylo więc drążę dalej) Ale co to jest piciu
      piciu?
      On: Tam wózeczku, takie malutkie.
      Wtedy mnie olśnilo, że to bylo "ciupi ciupi" czyli malutkie dziecko w
      wózeczku smile
      A na starsze dzieciaczki mój synek mówi "dorosla dzidzia".
      • fizula Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 13.07.05, 23:38
        Daniel obecnie 2-latek pół roku temu na swoją kuzynkę Patrycję mówił: "Pipa".
        5-letnia Lidka uczyła się ze mną roli do komicznej wersji "Hamleta": "Hamlecie
        me dziecię, opanuj się przecie". I powtarzała chodząc po mieszkaniu: "Filecie
        me dziecię, opanuj się przecie". A potem, gdy już prawie wszyscy leżą martwi
        moja rola była następująca: "Od trupa do trupa nieszczęśna to grupa...". Lidzia
        recytowała: "Od strupa do strupa..."
        Liduni kolega dziwnie na nią patrzył, jak ucieszyła się kiedyś i zawołała po
        swojemu "hura!" (a mówiła wtedy r=j).
        Jej kolega Piotruś zapytał po przejściu księdza zbierającego na
        tacę: "Zapłaciłaś już księdzu?"
        A mi się kiedyś bardzo spodobał ten wątek o zachowaniu dzieci w kościele:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=20197151&v=2&s=0
        Pękałam ze śmiechu!
    • karambol45 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 14.07.05, 08:33
      to i ja też coś dołożę
      otóż Tomek / teraz ma 5 lat/ ma swoje nazwy na różne rzeczy
      * córka księdza - to zakonnica
      * serek zmocowany - to ser żółty
      * kotlecik pleciony - to kotlet mielony
      * jajko jak piłeczka - to wiadomo jajko gotowane
      • misia311 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 14.07.05, 12:16
        wink)))) córka księdza mnie powaliła, padłam... hihihi
        • mokopi Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 14.07.05, 16:43
          Ola. 19 miesięcy:
          pies- hau
          kot- miau
          królik- kuli
          kaczka- kaka
          koń- tak mówi na inne zwierzęta, np. żyrafa, wielbłąd, krowa itp.
          nos- pipi, np "mama mju pipi Oli"- mama umyła nosek Oli
          pupa gja (czyt gra) - Ola puściła sobie głośnego bąka
          "ania" - tak mówi na każdą swoją ciocię

          więcej nie pamiętam, jak sobie przypomnę to napiszę



          • bea_bak1 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 15.07.05, 11:47
            Moja MAgda (21mcy) jest wielką fanką rybek wszelkiej maści. Mamy stosy ksiązek
            o rybkach w tym atlasy, uwielbia akwaria i Nemo na którego woła NENO.
            Poza tym na wszystkie rybki woła PJU-PJU - nie mam pojęcia skąd jej się to
            wzięło (a tak jest od ok 12 mca życia).
            Poza tym standardowo na zwierzątka woła sylabami dźwiękonaśladowczymi:
            pies=hau, kotek=miau, krowa=muuu itp. Aha i dodatkowo wymawia same początkowe
            sylaby np buty=bu, mucha=mu (choć od tygodnia mówi pięknie mucha), pić=pi itp

            W sumie gada jak nakręcona
            pozdrawiam cieplutko
            Beata
    • karina1974 Re: "językowe" pomyłki maluchów ;)))... 14.07.05, 22:41
      Paula jak bawi sie z tata to mówi mu że musi byc UWAŻAJĄCY na nią tongue_out
      Strasznie jeszcze przekreca np:

      fajnie = hajnie
      wuzek = huzek
      itp rzeczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka