Dodaj do ulubionych

tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa?

11.05.05, 14:44
Od poniedziałku ostro przykładam sie do nauki korzystania z nocnika mojej 21
miesięcznej córki. Wiem, że minęły dopiero 3 dni, nawet niecałe, ale ja już
tracę zapał. Wiem, że muszę wytrzymać( jedną próbę już kiedyś przerwałam),
może wy macie jakieś specjalne pomysły. Proszę pomóżcie. Dodam, że mam
jeszcze 4 miesięcznego synka i cały czas jestem sama. Wykańczam się. Wiem, że
dużo tu dziewczyn w podobnej sytuaji dlatego może macie jakieś specjalne,
sprawdzone pomysły żeby wszystko odbyło się jakoś w miarę szybko. Cały ten
post niezgrabny i niestylistyczny, ale jestem tak zmęczona, e tylko wyć misię
chce. POMOCY!!!
Obserwuj wątek
    • kubusala Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 14:51
      iwi.c napisała:

      > Od poniedziałku ostro przykładam sie do nauki korzystania z nocnika mojej 21
      > miesięcznej córki. Wiem, że minęły dopiero 3 dni, nawet niecałe, ale ja już
      > tracę zapał. Wiem, że muszę wytrzymać( jedną próbę już kiedyś przerwałam),
      > może wy macie jakieś specjalne pomysły. Proszę pomóżcie. Dodam, że mam
      > jeszcze 4 miesięcznego synka i cały czas jestem sama. Wykańczam się. Wiem, że
      > dużo tu dziewczyn w podobnej sytuaji dlatego może macie jakieś specjalne,
      > sprawdzone pomysły żeby wszystko odbyło się jakoś w miarę szybko. Cały ten
      > post niezgrabny i niestylistyczny, ale jestem tak zmęczona, e tylko wyć misię
      > chce. POMOCY!!!

      u mnie nauka trwała ponad tydzień, ale musiałam wywalic wogóle pieluchy, mały
      biegał w majtkach i sikał na podłogę co 10 minut jak pieseksmile) Po kilku dniach
      chciałam juz zrezygnowac, bo myslałam,że to nie ma sensu, ale zaczełam
      zauważac,że Mały łapie i zaczyna kontrolować siusiu. Juz nie sikał co 10 minut,
      ale co pół godziny, juz coraz rzadziej na podłogę, a częściej na nocnik. Po
      tygodniu załapał, teraz sam przynosi nocnik i od miesiąca juz ani razu sie nie
      zsiusiał. Gorzej z kupką.... tej na nocnik nie chce zrobic za nic w świecie, no
      ale wszystko przed namismile
      Cierpliwosci zyczę.
      • madeyowa Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 15:39
        Dokładnie trzeba zrobić tak jak napisała moja poprzedniczka, ściągnąć pampersa,
        niech za przeproszeniem leje pod siebie. Na mojego syna poskutkowało. Nauczył
        się załatwiać w toalecie w ciągu tygodnia(do nocnika nie chciał wcale). Moja
        córka ma 2 latka i od 2 miesięcy sadzam ją na nocnik. Niestety nie zdjęłam jej
        pieluchy, no i oczywiście nie ma żadnych efektów z tej nauki. Muszę ściągnąć
        jej pampersa, chociaż prespektywa obsikanych dywanów i tapicerki nie jest
        przyjemna. Już raz to przerabiałam i widzę, że i teraz nie mam innego wyjścia.
    • koala500 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 17:20
      Ja przyzwyczaiłam niedawno dwuletnią córke do nocnika. Zanim przestała za
      każdym razem obsikiwać podłogę minęło kilka dni. Była to zima więc grzały
      kaloryfery, a więc po każdym razie gdy obsikała majtki i dresy spłukiwałam je
      pod kranem i wieszałam na kaloryferze. Miałam naszykowane z 5 par dresów. Ale
      po kilku dniach zaczęła załapywać o co chodzi i juz po tygodniu obsikane majtki
      trafiały się wyjątkowo.
      Dla mnie najgorszym problemem było wtedy to, że miałam w domu dziecko niespełna
      miesięczne i bardzo często wiszące przy piersi, więc jak starsza hciała siusiu
      to musiałam przerwać karmienie młodszej aby pomóc zdjąć ubranie starszej. W tym
      czasie młodsza często płakała a ja czułam się źle gdy tak niespodziewanie
      przestwałam ją karmić.
      Ale na szczęście starsza szybko nauczyła się sama rozbierać i podciągać ubranie.
      Życzę cierpliwości bo naprawdę warto. Moja starsza korzysta z nocnika niecałe 3
      miesiące a teraz ma to po prostu opanowane do perfekcji, żadne wpadki się już
      nie zdarzają.
      Acha, na początku gdy tylko załatwiła się do nocnika wszyscy obecni w domu
      biliśmy jej brawo i chwaliliśmy ją.
    • moni1978 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 18:07
      Cześć. Właśnie jsteśmy w trakcie nauki korzystania z nocniczka - moja córcia
      (23 m-ce) i ja. Zaczęłam tydzień temu. Zdjęłam pampersa, założyłam majteczki,
      rajstopki i spodenki i - poczatkowo "pilnowałam" wysadzania, potem tylko
      pytałam czy mała chce siusiu, teraz czekam, aż sama zawoła. I musze powiedzieć,
      że tym razem chyba Karolci udało sie "zapanować" nad swoim pęcherzem. Od 3 dni
      woła sama siusiu i nie zmoczyła (ani razu!) majteczek smileNawet pielucha zaczęla
      jej przeszkadzać ("pupa Linke boli!"), a w sklepie za nic nie chciała zrobić
      siusiu w pieluszkę i była normalnie histeria, że ona chce siusiu (zrobiła
      dopiero jak usiadła mi na kolanachsmile)
      Ale wracając do Twojej sprawy, a może Twoja córcia nie jest jeszcze gotowa na
      naukę? Nie wszystkie dzieci wczesnie korzystają z nocniczka. Mój synek nauczył
      się wołać siusiu dopiero jak miał 2,5 roku i nauka trwała znacznie dłużej niż w
      przypadku jego siostry.
      A może nie odpowiada jej nocniczek? Może warto zmienić go na nakładkę? Mojej
      córci nocnik chyba nie bardzo podchodził, bo jak zmieniłam go na nakładkę, to
      zaczęła wołać sama.
      Nie wiem, co moge Ci jeszcze doradzić. Chyba jedynie życzyć wytrwałości i
      cierpliwości. Też jestem sama w domu z dwójką dzieci i tez czasem mam
      wszystkiego dość, ale jakos w koncu udaje mi się wziąść w garść. W końcu muszę -
      nie mam innego wyjścia.
      Aha, i jeszcze jedno, jak udało sie Karoli zawołać siusiu, albo nawet wtedy,
      gdy zrobiła siusiu jak ja ją wysadziłam to zawsze ja chwaliłam. Teraz, jak nie
      pochwalę to sama mówi do siebie "Pięknie! Śliczna dziewczynka!"
      Pozdrawiam cieplutkosmile
      Monika - mama Krolinki i Czarusia
    • anet22 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 18:13
      Iwi_c, pozwolisz, ze się podłączę do twojego postu bo jestem właśnie na tym
      samym etapie. Z tym, ze u mnie zamiast być lepiej jest coraz gorzej... Pawełek
      już od kilku miesięcy komunikował chęć siusiania wydając z siebie gromkie "a-a"
      A teraz mówi owe "a-a" dopiero gdy się zsika - jak już mam mokre majtki.
      Dlaczego??
      No i mam jeszcze kilka pytań:
      1. Jak reagować kiedy dziecko zsikuje się po raz kolejny do majtek? okazywać
      swoją dezaprobatę czy przechodzić nad tym do porządku dziennego?
      2. Co robić w czasie wyjść na spacery? Zakładać pampersa? Czy to nie zakłoci
      nauki?
      3. Co robić podczas wizyt u rodziny? pozwolić by im także moczył podłogę i brać
      ze sobą walizkę pełną ciuszków na przebranie??

      Liczę na waszą pomoc.

      Pozdrawiam
      Anet
      • anet22 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 18:14
        > jak już mam mokre majtki.

        Heheh
        Tzn jak ona mam mokre majtki, nie ja...
        heheh
        • anet22 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 18:15
          Prepraszam, miało być:
          Tzn jak on ma mokre majtki, nie ja...

          sad
      • kubusala Anet 12.05.05, 09:26
        anet22 napisała:

        > Iwi_c, pozwolisz, ze się podłączę do twojego postu bo jestem właśnie na tym
        > samym etapie. Z tym, ze u mnie zamiast być lepiej jest coraz gorzej...
        Pawełek
        > już od kilku miesięcy komunikował chęć siusiania wydając z siebie gromkie "a-
        a"
        > A teraz mówi owe "a-a" dopiero gdy się zsika - jak już mam mokre majtki.
        > Dlaczego??
        > No i mam jeszcze kilka pytań:
        > 1. Jak reagować kiedy dziecko zsikuje się po raz kolejny do majtek? okazywać
        > swoją dezaprobatę czy przechodzić nad tym do porządku dziennego?
        > 2. Co robić w czasie wyjść na spacery? Zakładać pampersa? Czy to nie zakłoci
        > nauki?
        > 3. Co robić podczas wizyt u rodziny? pozwolić by im także moczył podłogę i
        brać
        >
        > ze sobą walizkę pełną ciuszków na przebranie??
        >
        > Liczę na waszą pomoc.
        >
        > Pozdrawiam
        > Anet

        Jak juz zacznie sie nauke to nalezy byc radykalnym. Może przez pierwsze dwa -
        trzy dni wystarczy jak posikanemu dziecku pokażesz co zrobiło, żeby wogóle
        zajarzył,że jest mokry, bo mojemu to na poczatku wogóle nie przeszkadzało, mógł
        w siuśkach oglądać spokojnie bajkę. Więc musiałam przerwac bajke i odrazu mu
        pokazac co zrobił, zaraz też wysadzałam go na nocnik i sto razy powtarzałam:
        NIE ROBIMY SIKU DO MAJTEK TYLKO TU, NA NOCNIK! Po tym jak go uświadomiłam to
        juz musiałam byc radykalna, ilekroć się posiusiał byłam po prostu zła i mu to
        okazywałam. Nie klapsy oczywiście, ale bardzo stanowczym tonem mówiłam NIE! nie
        wolno! Mały się zawstydzał i jakos wbił do głowy,że nie wolno,że to źle i
        koniec. Na spacery ubieram mu majteczki pampersa- tak w razie czego, ponieważ
        dziecko zaczyna panowac nad potrzebami i uczy sie juz powstrzymywac mocz po
        prostu co godzine go wysadzam- na stojącosmilejak stary pod drzewkiem robi siku.
        Na noc jeszcze mu zakładam, ale zdarza się,że rano pampers jest suchy. Znajoma
        lekarka wogóle kazała na noc juz nie zakładac, tylko dac gumowe
        prześcieradełko, ponoc jak dziecko kilka razy sie posiusia to zacznie panowac
        nad tym. ale problem u mnie jest taki,że mały spi z nami.. no ale coś wymyślę.
        • flurcia Re: Anet 12.05.05, 10:56

          Są duże wielkości prześcieradełtakie podkłady z jednej strony frote a z drugiej są podgumowane.Można podłozyć je pod prześcieradło albo zamiast.
          • kubusala Re: Anet 12.05.05, 11:03
            flurcia napisała:

            >
            > Są duże wielkości prześcieradełtakie podkłady z jednej strony frote a z
            drugiej
            > są podgumowane.Można podłozyć je pod prześcieradło albo zamiast.

            No własnie słyszałam o takich, muszę się zaopatrzyćsmile
    • larenata Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 19:54
      No dobra, a jak to wygląda w nocy?? Wytrzymują dzieciaczki, czy musi być
      pielucha? Tak pytam na przyszłość... smile
    • ewelina4242 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 20:54
      W nocy narazie pampers. I myślę, że to jeszcze potrwa jakiś czas.
      larenatko ja też mam dzieciaczki o imionach Maja i Mikołaj!!! Maja ma 21
      miesięcy a Mikuś 4 miesiące. POzdrawiam cieplutko.
    • ewelina4242 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 20:54
      W nocy narazie pampers. I myślę, że to jeszcze potrwa jakiś czas.
      larenatko ja też mam dzieciaczki o imionach Maja i Mikołaj!!! Maja ma 21
      miesięcy a Mikuś 4 miesiące. POzdrawiam cieplutko.
    • iwi.c Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 21:03
      ostatnie posty są moje, ale pisałam u koleżanki i zapomniałam ją wylogować a
      zalogować siebie. To tyle. Acha, Dzięki za wszystkie odpowiedzi, czuję się
      mocno podbudowana i zapał też wrócił. DZIĘKI!!!
      • bibi1 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 11.05.05, 21:51
        ja wlasnie zamierzam przyuczac mlodszego synka do nocnika
        i cale szczescie,ze przeczytalam ten watek,bo jakos nie wpadlam
        na to zeby go puszczac bez pampersa.
        To chyba niezly pomysl,ale powiedzcie mi czy 18miesiecznego chlopca
        mozna juz nauczyc sikania do nocnika.
        Moj starszy syn byl w pieluchach do 3 roku.Nie mam zamiaru popelnic tego bledu
        drugi raz.
    • inguna2 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 12.05.05, 11:44
      Tez sie podlaczam!
      Moja ma juz 2,5 .Z pampersow w dzien tez zrezygnowalam,postanowilam dawac
      tetre.Ale to chyba tez nie jest dobry pomysl bo mala moze chodzic z mokra
      pielucha i nawet tego nie zauwaza.Myslalam,ze jak bedzie czula mokro to zacznie
      wolac.Chyba tez calkiem wyrzucimy pieluchy na dzien.Trudno niech leje na
      podloge!Byle by sie nauczyla bo 2,5 roku to juz chyba najwyzszy czas?
      Tez mam jeszcze drugiego malucha w domu.Ale dziewczyny musimy jakosc przejsc
      przez to nocnikowanie.Piszcie jak wam idzie.Pozdrawiam i ide zobaczyc czy ma
      mokre majtki.Moze juz wkrotce zawola?
      • p_swiat Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 12.05.05, 14:37
        zawoła zawoła - w końcu zacznie jej to przeszkadzać smile
        Zuzia ma też 2,5 roku i od 4 tyg mamy z glowy będzie dobrzei chyba lepiej abyś
        jej nie zakładała tetry, szybciej zakuma, że nie ma lecieć po nogach tylko do
        nocnika, aha a może zamiast nocnika to moze nakłądeczka i kibelek - moja tak wolismile
        choć teraz już bez nakładeczki - bo mówi Zuzia duża wink
        Czasami sama bierze nocnik ściąga spodnie i mówi jestem duża jak mama i sama
        robie siku.
        Pozdrawiam Pola
    • iwi.c Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 12.05.05, 14:12
      hej. U mojej córki niewielki postęp. zaczęła chyba kumać o co chodzi z tym
      sisi. na początku latałam za nią z nocnikiem, ale teraz uznałam, że chyba
      lepiej jak nocniczek stoi w jednym miejscu, o którym ona wie. Nie jest wtedy
      zdezorientowana. I chyba działa, bo jak chce sikać to biegnie w stronę nocnika
      (strumyk już leci po nogach) i woła "A cio to Majusia lobiła, łe,łe, łe".
      Powodzenia dziewczyny. będzie dobrze!!!
    • p_swiat Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 12.05.05, 14:33
      U mnie były 3 etapy odłuczania perwszy jak miała 19 ms - fiasko, potem 26 ms -
      dramat!, ale miesiąc temu a córcia ma 2, 5 roku udało się.
      Trwało to tydzień sikanie na podłogę, wszystko zalane, tylko co 30 min czyste
      ciuchy, mop, sciera i tak w kółko.
      Po tygodniu córcia się poddałasmile zaczeła wołać i tak zostało teraz nawet na noc
      nie chce pampersa.
      Nic na siłę czasami wystarczy poczekać jeszcze z miesiąc i wszystko będzie ok.
      Ja nie zważałam na teksty typu już jest za duża, jak ona w pampersie wygląda
      taka duża dziewczynkawinkbrednie! dziecko ma prawo samo sobie wszystko regulować i
      nie ma reguły na to, że jak np: skończy dwa lata to już nie powinno sikać do
      pampersa.POwodzenia i wytrwałości - przygotuj stertę ciuszków szmaty, mopy i
      starać się nie denerwowaćsmile Dla dziecka to musi być inna forma zabawy i nauki.
    • marianna72 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 12.05.05, 14:49
      To i ja sie dopisze moj maly ma 2 lata i 2 miesiace i od dwoch tygodni trwa
      nauka .Pierwszy dzien bylam zalamana bo nic nie kapowal i musialam zmieniac go
      15 razy poprostu nie malam juz suchych ubran i majtek .
      Potem poszlo lepiej bo nauczyl sie nie sikac przynajmniej co 5 minut tylko
      wstrzymuje ( stosuje taktyke bez pieluch wogole) .Minely dwa tygodni (dzis
      dokladnie) i widze postepy choc nie takie jak sie spodziewalam .Naogol
      wola ,czasami trzeba mu przypomniec i zaprowadzic a przecietnie 2 razy dziennie
      moczy majtki .Nie bede tego jednak przerywac bo w pazdzierniku pojawi sie
      nastepny i wtedy napewno nie bede miala czasu na nocnikowanie.
      Tak dla ciekawostki napisze ,ze moj starszy syn obecnie 12 lat nauczyl sie w
      przeciagu trzech dni bez zbednych niespodzianek ( mial wtedy 2 lata i 3
      miesiace miesiac starszy od obecnego ) Jednak dzieci sa rozne ta sama metoda
      ten sam wiek a z drugim nauka siusiania idzie jak po grudzie.
      Pozdrowienia
    • inguna2 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 12.05.05, 16:37
      U nas dzisiaj calkiem bez majtek.Oczywiscie wszystkie mokre ale mala juz mnie
      informuje,ze plama na podlodze.To juz nasze 4 podejscie do nauki,moze tym razem
      bedzie sukces.
      • cesarus mowi, czy nie mowi przed umiejetnoscia sikania? 12.05.05, 22:19
        dziewczyny, czy wasze dzieci najpierw zaczely mowic, czy najpierw zaczely sikac
        do nocnika? mam swoja prywatna teorie, ze najpierw trzeba nauczyc sie mowic.
        gdy nie opanuje sie tego, wszystkie inne rzeczy (z pkt. widzenia naszego
        bohatera) to blahostki i przeszkadzacze w fascynujacej zabawie jaka jest nauka
        mowienia. czy nie jest tak?
        i drugie pytanie, co zrobic, jesli dziecko panicznie boi sie i nocnika i
        nakladki i samego kibelka? jak go naklonic do normalnego sikania?
        pozdrawiam
        ania
      • czajkax2 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 13.05.05, 14:37
        To i ja się dopisze. Od wczoraj intensywnie nocniczkujemy,tzn. bez
        pieluch,tylko majteczki i spodnie. I nie jest źle. Chociaż oczywiście moczy
        majteczki. Ale nie oczekiwałam cudusmile). Wcześniej wysadzałam ją na nocnik po
        spaniu, a tak biegała w pampersie.ALe od wczoraj zero pampersa,tylko do spania.
        I chyba zaczyna kumać o co mi biega,bo dziś powiedziała sisi i usiadła na
        nocnik. Zrobiła siku,nie powiem, szkoda tylko że spodni i majtek nie
        zdjęławink))) Ale ważne ze rozumie. Ma 19 miesięcy. Pozdrawiam i życze powodzenia
        i cierpliwości- sobie teżsmile
    • iwi.c Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 14:00
      Hej dziewczyny. I jak wam idzie? Moja Majka (dzis to już 9 dzień nocnikowania)
      dalej siura gdzie popadnie i nie woła! To już koszmar. Mam dosyć! Czy to się
      kiedys zmieni? Znowu tracę zapał, ale o przerwaniu mowy niema! Trzymam kciuki
      za wasze maluchy i za was! Pozdrawiam wszystkie "nocnikowe" mamy. Iwona
      • czajkax2 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 15:29
        U nas bodajże 4czy 5 dzień naukismile Mała pięknie siusia do sedesu,na nocnkiu za
        to lubi godzinami siedziecsmile Wołac nie woła,że chce,ale jak ją wysadzam na
        sedesik to zawsze jest siku. Dzisiaj jeszcze nie zamoczyła majteczek,a to
        sukces;. Pozdrawiam i powodzenia
        • czajkax2 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 15:30
          Aha, no i kupa jest niestety w majtysad( Nie udaje mi się zdążyc zanim zrobi
          swoje.
    • tojaa33 Re: trzylatek sikający w majtki-pomocy!!! 17.05.05, 17:37
      A co powiecie na to,że mój 3letni synek wciąż sika w majty,nic nie
      pomaga,potrafi zsikać się po 10 minutach po wymuszeniu zrobienia siku na nocnik,
      poza tym ucieka od nocnika, reaguje krzykiem na moją prosbę ,żeby przyniósł nocnik.
      Generalnie ma taką metodę ,ze siedząc na nocniku litościwie zrobi w końcu
      troszkę, a potem zleje soczyście całą pieluchę (nosi tetrę,żeby czuł,że ma
      mokro, nic mu to nie przeszkadza,mógłby zapewnie tak chodzić kilka godzin). Na
      szczęście kupę robi na nocnik od roku,ale zdarza mu sie sporadycznie zrobić w
      pieluchę np. wczoraj zrobił kupkę na nocnik,pytałam czy wiecej nie chce,po czym
      ubrany zwalił resztę w pieluchę.
      Jestem już wykonczona tym nerwowo,nic nie daje rezultatu.
      • moni1978 Re: trzylatek sikający w majtki-pomocy!!! 17.05.05, 17:52
        Tojaa, zdejmij synkowi pieluchę, powinno być łatwiej. A poza tym może maluch
        poczuje sie bardziej dorosły, jak zacznie siusiać jak tatuś , na stojąco?
        Mojego synka właśnie to zachęciło. Wszyscy mu powtarzaliśmy, że jest już taki
        duży, więc powinien siusiać tak jak tatuś. Szybko nauczył się korzystac z
        toalety (o wiele szybciej niż korzystania z nocniczka).
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości
        • tojaa33 Re: trzylatek sikający w majtki-pomocy!!! 17.05.05, 18:36
          moni1978 napisała:

          > Tojaa, zdejmij synkowi pieluchę, powinno być łatwiej.
          ***
          nie załamuj mnie,on potrafi sikać co 10-15 minut,przemilczę ilość owej wydalanej
          substancjismile, nie chcę mieć podłóg do wymiany(panele) i fetoru w mieszkaniu jak
          przy małym psiaku, nie jestem w stanie śledzić go bez przerwy i biegać za nim ze
          ścierką

          A poza tym może maluch
          > poczuje sie bardziej dorosły, jak zacznie siusiać jak tatuś , na
          stojąco?Mojego synka właśnie to zachęciło.
          > Wszyscy mu powtarzaliśmy, że jest już taki
          > duży, więc powinien siusiać tak jak tatuś. Szybko nauczył się korzystac z
          > toalety (o wiele szybciej niż korzystania z nocniczka).
          ***
          próbowałam, jeszcze gorzej,skończyło się na ryku i ucieczce


          > Pozdrawiam i życzę wytrwałości
          ***
          dziękuję za pozdrwienia, a wytrwałosć na pewno mi się przydasmile
          pozdrawiam również
          • moni1978 Re: trzylatek sikający w majtki-pomocy!!! 17.05.05, 19:01
            Wierz mi, wiem ile może nasiusiac dziecko. Sama mam dwójkę dzieci. I całkiem
            niedawno moja dwulatka nauczyła sie korzystac z nocniczka. Nauke zaczęłam od
            zdjecia pieluchy, tez siusiała co 10-15 min., ale w końcu zajarzyła - po
            tygodniu nauki juz sie nie moczyła. Ja mam w domu wykładziny, nie obyo sie bez
            szorowania, ale cóż - coś za coś.
            Poza tym nie tylko ja, uważam, że lepiej uczyć w ogóle bez pieluchy (poczytaj
            posty wyżej).
            A może porozmawiaj z lekarzem? Może pediatra coś sensownego ci doradzi? Może
            zleci jakieś badania moczu?
            pozdr smile
      • mamalgosia tojaa 18.05.05, 10:33
        Dodaj do swojego opisu histeryczny ryk na nocniku (lub na samą wzmiankę o nim) i
        masz wypisz-wymaluj mojego synkasmile))
      • amb25 Re: trzylatek sikający w majtki-pomocy!!! 18.05.05, 11:15
        doskonale Cię rozumiem. Też nie chce miec obsikanego mieszkania, bo potem
        trudno doczyścic dywany.
        Mój ma 28 miesięcy. Kiedy miał ok. 24 zaczęłam go uczyć załatwiania się na
        ubikację (za nic nie chce na nocniku). Wszystko szło dobrze, ale on zrobił
        sobie z wołania siku - i całego zamieszania wokół tego - super zabawę,
        szczegolnie przed spaniem - nie można go było uśpić bo tylko wołał siku
        (oczywiście nic nie robił). Potem przestała wołać w ogóle.
        A teraz nie pozwoli sobie założyć majtek od razu histeria - pieluszka musi być.
        Może chodzić albo zupełnie nagi albo z pieluszką. A na nocnik ani ubikację za
        nic nie usiądzie. NA stojąco tez nie chce się załatwiać. I pewnie mając trzy
        lata tez będzie korzystał z pieluch.
        Myslę, że na pewno kiedyś zechce się sam zalatwiać - na zachodzie widziałam
        specjalne reklamy pieluszek przeznaczonych dla dzieci które w wieku 3 lat i
        więcej jeszcze ich używają i nikt się tym nie przejmował.
    • brasiunia Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 19:03
      bez nerwów - to moja rada i wysadzać dośc często, u nas nocnik został bardzo
      szybko opanowany (mała ma 22 miesiace), oczywiście nie obyło się bez wpadek
      (nadal się zdarzają, ale staram się na spokojnie tłumaczyć), teraz jeszcze
      czekam na noce bez pieluchy (chociaż pieluchy po nocy sa zwykla suche to jednak
      jeszcze nie mam odwagi całkowicie z niej zrezygnować)
    • marianna72 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 19:40
      U nas idzie opornie ale widze male postepy .Nocnikowanie trwa juz prawie 3 tyg
      bez 2dni.
      O ile w pierwszych dniach sikal co 5 minut i nie kapowal nic o tyle teraz
      potrafi sie powstrzymac i nie jest to takie czeste.
      Czasami wola , czasami wysadzam sama kiedy wychodzi mi ,ze powinno mu sie
      chciec a czasami wola jak ma juz mokre majtki ( srednio dwa razy dziennie te
      mokre majtki wiec nie jest zle ) w porownaniu z pierwszym dnie 15 razy albo i
      wiecej go zmienilam.
      Ale nie widze wiekszych postepow w porownaniu z wczoraj czy przedwczoraj.Te
      dwie zmiany mokre sa zawsze no ale teraz juz sie nie wycofam to mozna jakos
      przezyc.
      A i jeszcze jedno kiedy wychodze z nim gdzies blisko (tak zeby mozna bylo
      wrocic jak sie zmoczy) nie zakladam pieluszki i jeszcze nie mialam
      niespodzianki ( tfu ,tfu zeby nie zapeszyc) .
      Pozdrawiam dziewczyny trzymajmy sie kiedys sie naucza
      • mamuska.pl Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 19:59
        cześć marianna! I tak trzymać ! moja niunia też miała 16 miesięcy jak
        sposobem "posikaj wszystko aż wkoncu się nauczysz" wypracowała sobie sikanie do
        nocnika. Byłam jestem z tego faktu bardzo dumna. Wiem też jakie to trudne i
        pracochłonne ale procentuje. Pozdrawiam wszystkie wytrwałe mamcie i życzę
        powodzenia!
    • sylvia2005 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 21:48
      Mamuska, ja też mam synka, skończył właśnie 16 m-cy i od paru dni stoi u nas w
      łazience nocnik. Cały czas się zastanawiam: czy to nie za wcześnie??? Pokazuję
      mu na razie , gdzie się robi sisi i sadzam po każdym myciu pupy (ok 4 razy
      dziennie) jednak jeszcze mu się nie udało, a raczej jak uciekł z nocnika do
      pokoju to oczywiście zrobił na fotel zanim przyszłam i założyłam pieluche.
      Jestam trochę pod presją (mojego męża siostra przestała robi jak miała 7 (!!!)
      miesięcy no i cały czas tego wysłuchuję). Nie chciałabym małego przymuszać i
      zrazić go. Może zacząć z nakładką? No i czy już teraz??? Prosze odpisz.
      • ju8 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 17.05.05, 22:43
        Dziewczyny mam pytanie. Czy to Wasze pierwsze próby nocnikowania? Chodzi o to
        czy sadzałyście wcześniej na nocnik a teraz rezygnujecie dodatkowo z pieluchy
        czy od razu: rezygnacja z pieluchy z jednoczesnym zapoznaniem z nocnikiem?

        Sylvia2005 - współczuje takiej presji. Ja osobiście jestem zwolenniczką
        wczesnego wysadzania na nocnik ale wiem, ze kazde dziecko jest inne. A Twój mąz
        też tak szybko pozegnał się z pieluchą? Następnym razem powiedz ze to Wasze
        dziecko a nie szwagierki więc niech się odczepią. Ciekawe co biedaczka zrobi jak
        sama będzie miała dzidzię. Albo nerwica albo nocnik jako element wyprawki na
        porodówcesmile))Sorki, mam nadzieję ze Cię nie uraziłam? Tak swoją drogą to ja
        wysłuchuje jak to mój mąż w wieku 11-12 m-cy jadł sam nożem i widelcemsmile))On sam
        takich bzdór nie moze słuchać i nabija się z rodzicielkismile

        Moja ma niespełna 15 m-cy, od 8 sadzana na nocnik. Wie do czego TO służy,
        czasami sama już mówi "si", kupka w pampersie to rzadkość. Dlatego mam nadzieję
        ze za jakiś miesiąc pozbędę się pieluchy, chociaż........dzieci są
        nieprzewidywalnesmile

        Trzymam kciuki za wszystkie "nocnikujące" mamy
      • ajaworska75 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 09:45
        wiatam właśnie przeczytałam wszystkie komentarze, moja córka jest w 13 miesiącu
        i wciąż mam presję ze strony teściowej jak to dziecko tej czy tamtej siusiało w
        wieku 11, 12 mies na nocniczek.... dziekuje za wszystkie rady zamierzam się
        zabrac do przyuczania niebawem (lato to chyba najlepszy czas) sposobem
        majteczki i siusianie na podłoge, ufff oby się udało... życzę wszystkim mamom
        (sobie również) wytrwałości i pozdrwiam
      • rapunzel1 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 13:18
        sylvia2005 napisała:

        > ... ja też mam synka, skończył właśnie 16 m-cy i od paru dni stoi u nas w
        > łazience nocnik. Cały czas się zastanawiam: czy to nie za wcześnie???
        Pokazuję
        > mu na razie , gdzie się robi sisi i sadzam po każdym myciu pupy (ok 4 razy
        > dziennie) jednak jeszcze mu się nie udało,...

        Mojej małej kupiłam nocnik jak miała 13mies. Zamierzałam zrobić to pózniej po
        18mies, ale jak nauczyła się chodzić to nie chciała leżeć na przewijaku.
        Wysadzaliśmy tylko wieczorem przed kąpielą, bo często lała do wanny.
        Pierwsze siku pojawiło się po prawie DWÓCH TYGODNIACH i tylko kilka kropel.
        Po następnym tygoniu ilość wzrosła do kilkunastu kropel.
        Na siku w normalnej ilości przyszło czekać 3 miesiące.
        Zaczęliśmy wysadzać kilka razy dziennie, ale bez rezygnowania z pieluchy, bo
        mała prawie nie mówiła. Kupa oczywiście za firanką

        Niedługo po skończeniu półtora roku, pierwsza kupa na nocnik - złapana przeze
        mnie. Następnego dnia znowu kupa na nocnik - zgłosiła!
        W obu przypadkach:
        - siedziała na nocniku przykryta wielkim ręcznikiem,
        - zaraz potem robiła koleną kupę do pampersasad

        I niestety to koniec sukcesów.
        Od ok. tygodnia nie pozwala się wysadzać na nocnik.
        Nawet jak widzę, że robi kupę i proponuję nocnik i przykrycie ręcznikiem,
        to NIE!
        Co robić? Siłą wywleć spod krzesłełka (obecnie ulubione miejsce)?

        Pozdrówka dla wszystkich okołonocnikowych
        Rapu

      • sylvia2005 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 22:45
        ju8: nie uraziłaś mnie, przestałam się tym gadaniem przejmować właśnie dzisiaj:
        PAWEŁEK PIERWSZY RAZ ZROBIŁ SIKU NA NOCNIK!!! Mam nadzieję, że teraz będzie
        coraz lepiej, chociaż na pewno z wpadkami. Obiecałam sobie sumiennie, że
        ściągnę pieluchę jak tylko zrobi się cieplej. Mam nadzieję, że w lato będzie
        łatwiej. Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy. Życzę powodzenia i
        wytrwałości.
      • mamuska.pl Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 22.05.05, 13:10
        sorki dopiero dziś przeczytałam twój post smile myślę że nic na siłę najpierw
        pozwól maluszkowi pochasać bez pieluchy, sadzaj misia na nocnik że niby tam
        sika i cierpliwie czekaj aż małemu spodoba sie nowe "urządzenie" moja niunia
        nauczyła się najpierw wołać siku a potem siadała na nocnik. na początku wogóle
        nie chciała usiąść ale lale i mokra pupa małej pomogły. Życzę wytrwałośći
        Pozdrawiam pa
    • wojkam5 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 09:25
      mój szkrabik ma 25 m-cy z nocniczkiem ćwiczymy od jakiegoś czasu. Ostatnio
      przez 3 dni nie zużyliśmy rzadnej pieluchy i mały zaczął wołać przed zrobieniem
      i trzymał do nocnika, dotychczas też wołał owszem ale: mama siusiu ... zjobijem
      na podjoge" Nasze wysiłki trochę psuje żłobek bo tam panie nie mogą sobie
      pozwolić na puszczanie bez pampersów a to jest konieczny warunek. nadrabiamy w
      weekendy. Zbliża się lato (mam nadzieję smile) i wtedy będzie łatwiej bo będzie
      sikania na trawkę a nie na podłogę. pozdrawiam i życze powodzenia i wytrwałości
    • aniak99 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 10:23
      Ja nie mam jeszcze tego problemu bo moja córeczka ma 8 miesiecy, ale koleżanka
      miała podobny problem. Po wielu dniach próby poprosiła autorytet dziecka czyli
      dziadka o pomoc, ten zaczoł sie wygłupiać z tym nocniczkiem,wkładał misie,
      lalki nalał wody i nocniczek zaczoł grać, mała to zainteresowała, obiecał jej
      ze jak usiądzie to nocniczek zagra i dla niej i tylko dla niej usiadła i
      nasikała, potem spowrotem wsadzał misie, lalki, wodę i znów Viktorie, spodobało
      jej sie to i po mału zaczeła siadać żeby nocniczek dla niej zagrał.
      Spróbuj może pomoże ale ważne żeby powiedział to ktoś z autorytetem u dziecka
    • flurcia Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 10:42
      Ola ma 19 miesięcy i podjęłam próbę z nocnikiem. Ola jeszcze nie mówi, tzn. bardzo mało. Siedziała na nocniku nawet po 30 minut - tyle chciała i nie chciała zejść. W ciągu dnia sadzałam ją kilka razy. Raz na dzień udało się jej zrobic siku do nocnika, było wtedy brawo i ogólna radość, ale to był raczej przypadek. Trwało to niestety 3 dni. Teraz już nie chce. Przypuszczam, że to była dla niej nowość i jakaś forma zabawy.
      Jak czytam Wasze posty, to zastanawiam się czy nie zdjąć jej pieluch i żeby po domu biegała w majteczkach i spodenkach? Ale co z wyjściem na spscer - pieluchę wtedy trzeba będzie założyć. Tak myślę.

      Nie wiem czy mała wie dokładnie o co chodzi, bo jak ja pytam czy chce kupkę mówi nie,a za chwilę ciągnie się za nią "aroma"t. Pytam wtedy zrobiłaś kupkę i słyszę nie. W innych sprawch znakomicie się z nią dogaduję. Dlatego zastanawiam się czy ona wie o co mi chodzi? Czasmi to już głupia jestem w tej sparwie.
    • iwi.c Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 11:11
      a Maja znowu zsisiała sofę!!! HRRRR!!! cierpliwość nie jest moją mocną stroną,
      ale dam radę. to nasza druga próba i tym razem się nie poddam, o nie!!!
      pozdrawiam
      • flurcia Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 16:08

        Ja co prawda jeszcze nie stosowałam, bo Oli nie puszczam jeszcze bez pieluchy, ale można połozyć na kanapę pod jakiś koc czy narzutę duży podkład, który z jednej strony jest podumowany a z drugiej frotte.
    • katarzynka2626 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 19:05
      Mój dwulatek po trzech dniach biegania bez pieluchy nauczył się tylko tyle że
      jak mokre spodnie to trzeba z szafy wyciągnąć czyste i będzie ok( sam po nie
      biega i co ja mam zrobić ?) . Tracę zapał i cierpliwość .
      Mam nadzieję żę Wam idzie lepiej .
      • future773 Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 18.05.05, 22:38
        U nas trzeci dzień już trwa nauka,nie używamy w ciagu dnia pampersów tylko
        majteczki i pieluszka tetrowa.Bardzo szybko pojeła że trzeba wołać siku tylko
        że niechce usiąśc na nocnik.Nie wiem jak ją przekonać ale tym razem się nie
        poddam i próbuje dalej.Już kilka razy podejmowałam taką próbe ale nie miałam
        cierpliwości.W sobote konczy dwa latka i chciałabym w końcu pożegnać te
        pampersy. Mam nadzieje że nam się uda.Pozdrawiam i życzę wszyskim powodzenia.
        • marianna72 Re do future 773 19.05.05, 13:37
          A propos nocnika moze sproboj z nakladka na sedes (jakas wygodniejsza) .Moj za
          chiny nie chcial usiasc na nocnik a nakladke zaakceptowal bez problemow.
          Nocnik jest wygodniejszy bo dziecko obsluzy sie samo, z nakladka musisz pomagac
          Ty, ale zawsze to jakis sposob
          Pozdrawiam
          • czajkax2 Re: Re do future 773 19.05.05, 14:08
            Moja córka woli robić do seddesu niż na nocnki. nie uzywamy podkładki po prostu
            ją wysadzam.
    • maniakow Re: tracę zapał-"nocnikowanie" ile to trwa? 19.05.05, 14:48
      Tak sobie czytam i czytam smile)).
      Moja córka ma prawie 14 miesięcy i od ok. tygodnia woła na nocnik - wstrzymuje.
      Próby sadzania zaczęłam już jak miała 7 miesięcy, podobało jej sie to więc nie
      zabraniałam. Kupkę robi do nocnika już 4 - 5 msc , woła aa smile. Ostatnio woła
      prawie na każde siusiu, czasami jak jest zajęta zabawą po prostu zapomina.

      Wiecie co, ja wcale nie myślałam, że nam pójdzie tak szybko, byłam przekonana,
      że nocnik jej się nie spodoba, ale spróbowałam smile.
      Cieszę się, że Emilka tak ładnie woła (tfu,tfu żeby nie zapeszyć) bo choruje na
      zakarzenia układu moczowego i bieganie bez pieluchy będzie dla nas
      zbawienne smile. Teraz cały czas biega w pieluszce ale jest ona sucha, w domu
      zakładam tetrę w innym przypadku pampersa (na noc też). Ostatnio po nocy
      pielucha też jest sucha, w nocy potrafi sie obudzić i wola aa do momentu aż jej
      nie wysadzę smile, czasam jak jestem leniwa to aż krzyczy "mama aa" - biedne
      dziecko.

      Życzę Wam Drogie Mamy wytrwałości smile)). Cóż, to są uroki macierzyństwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka