Dodaj do ulubionych

2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM

21.05.05, 23:56
Mój synek 20 m-cy nigdy nie był niejadkiem. Budzi się głodny i od dawna sam
potrafi zjeść np. kaszkę. Ale mam poważny problem z rozszeżaniem menu. Na
jego dzienny jadłospios składa się:
1. kaszka na mleku (śniadanie i kolacja)
2. zupa
3. czasem coś z drugiego dania ale raczej odmawia
4. jogurt
5. owoce
6. herbata lub soczek
7. przegryzki typu: paluszki, wafelek, płatki kukurydziane
Nie jestem w stanie nakłonić go do zjedzenia chlebka, kromeczki, serka innego
niż homo, wędliny, warzyw w żadnej postaci. Odtrąca moją rękę i płacze. Nie
jest też tak, że opycha się przegryzkami. Daję mu je po głównych posiłkach i
raczej na wyjściu niż w domu. Prosi o jedzenie ale nie tknie nic z drugiego
dania, nawet jak próbuję go przetrzymać i nie daję nic w zamian nie chwyci
nic spoza "swojego" menu.
Nie wiem co robić. Inne znajome dwulatki w tym wieku jedzą kromeczki z
wędliną, pomidory, ogórki. Co mam robić????
Obserwuj wątek
    • musia2002 Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 22.05.05, 06:00
      Moj 3 latek je tylko to co wypisalas plus parowki i pediatra mowi aby sie nie
      przejmowac-wiec sie staram.
    • kanna Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 22.05.05, 14:50
      Sadzac go przy stole z Wami, kiedy jecie obiad, albo sniadanie. Szczególnie w
      weekendy. Nie rób kanapek, tylko poustawiaj produkty na talerzykach, siadźcie
      sobie z mężem i przygotowywujcie kanapki. Małego do niczego nie namawiaj, tylko
      postaw przed nim pusty talerzyk, jak przed wami.
      Podobnie obiad - mięso, warzywa, kartofle na półmiskach, każdy nakłada ile chce
      i czego chce.
      Dzieci w tym wieku lubia nasladować rodziców, nie lubią przymusu i podoba im
      sie, kiedy mogą o sobie decydować.

      pozd. Ania
    • pszczolka Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 22.05.05, 15:48
      Witamsmile
      nasza córeczka też nie je wiele więcej. Dodatkowo lubi parówki. Ostatnio
      zaczęła podjadać nam z talerza tzn. robię sobie i mężowi na kolacje kanapki z
      serem żółtym, wędliną, ogórkiem, rzodkiewką itp, stawiam na stole a córcia
      podchodzi sobie i zdejmuje z kanapek na co ma ochotęi zjada...moze to nie jest
      wychowawcze ale tak polubiła rzodkiewki.
      Życzę powodzenia.
      Pozdrawiamy Maja
    • wandal_dziuba Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 22.05.05, 23:54
      Niestety nie wiem co ci poradzić,ponieważ mam podobny problem z moim
      dzieckiem.Nie wiem czy to będzie dla ciebie pocieszeniem,ale mój syn również ni
      chce rozszeżać swojego menu.Wciąż gotuję mu zupki z różnymi warzywami i
      mięsem,ale one wszystkie są bardzo podobne.NIE MA MOWY O DRUGIM DANIU,owocach,w
      oogóle o nowych smakach.Wszystko połyka i nie chce mu się gryźć,nie mówiąc już
      o samodzielnym trzymaniu łyżeczki,czy widelca. AGNIECHA mama 22 msc. MICHASIA
    • basia313 Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 23.05.05, 00:09
      Moze sprobuj przemycic to co chcesz z innymi produktami. Moja corka lubi zupy
      warzywne, ale poza nimi nie lubi warzyw. Gotuje zatem ziemniaki i ugniatam je
      np z kalafiotem i maselkiem albo brokulami i zoltym serem, a juz ziemniaki z
      marchewka i maselkiem to przeboj! Mojej znajomej syn uwielbia mieso , wiec ona
      gotuje ziemniaki i warzywa, ugniata je i dodaje do tego kawalki miesa, a to mu
      juz calkiem podchodzi. Moze sprobuj tak. Powodzenia.
    • martaglowacka Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 23.05.05, 07:58
      Mój synek ma obecnie 3,5 roku i jest wszystkożerny, jednak w opisanym przez
      Ciebie wieku też nie jadł za wiele różności. Konsystencje serów (białego i
      żółtego) mu po prostu nie odpowiadały (teraz za to żółtym serem się obżera). Co
      do kanapeczek, ja odkrajłam skórkę od chleba, smarowałam masełkiem, kładłam
      wędlinkę i kroiłam w kosteczkę (taką ok. 1 cm na 1 cm). W te kosteczki wbijałam
      wykałaczki (może niezbyt bezpieczne, ale przy jedzeniu byłam z Mateuszem) -
      takie koreczki bardzo mu się podobały i tak zaczął jeść (również w te sposób
      podałam owoce - banany, kiwi, pomarańcze itp). Potem już takie "numery" nie
      były konieczne smile
      Pozdrawiam
      Marta
    • efi13 Re: 2-latek i bardzo ograniczone menu. PROBLEM 24.05.05, 12:56
      na poczatek, jak bedziesz miala czas i ochote, proponuje przeczytac:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=23348489
      tam o podobnym problemie.
      u nas sytuacja, jak widzisz wygladala bardzo podobnie.moja corka zaczela tez
      miec takie grymasy dokladnie w wieku 21 miesiecy. za miesiac skonczy 2 i pol
      roku i doslownie od paru dni cos sie zaczelo zmieniac.tzn:
      1. na sniadanie je kaszke
      2. je tylko danonki(tzn. tak jej sie wydaje, bo daje jej rozne rodzaje jogurtow
      i serkow homogenizowanych, ale w opakowaniu od danonkow, inaczej nie chce nawet
      sprobowac)
      3. z owocow banany i jablka (a byly w tym okresie niejedzenia takie 2-3
      miesiace, ze owocow nie jadla zadnych, zrobilam przerwe chyba 2 tygodnie i nie
      dawalam jej wtedy zadnych owocow i jej choc troche przeszlo)
      4. zupy od 8 miesiecy nie jadla zadnej-histeria na sam widok
      5. na obiad je wiec placuszki z jablkami, paluszki rybne(jak jest ryba nie w
      postaci paluszkow, nie je, pierozki, ale tylko malutkie, tzn. uszkai to takie
      ze sklepu, bo jak sie zrobi samemu, delikatne, to jej nie smakuja. no i lubi
      makaron, ale sam, bez dodatkow, ewentualnie z cynamonem i cukrem. poniewaz
      jednak lubi ten makaron, zaczelam kombinowac. ugotowalam ryz, powiedzialam, ze
      to makaron-zjadla. pozniej dodalam do tego kalafiora, poszlo. pozniej do tego
      troche ryby, czasem ziemniaka. generalnie wszystko jasne, zeby caly czas
      myslala, ze to makaron sam, bo jak cos jest tam innego koloru, rzucajacego sie
      w oczy, wyciaga.
      6. z kanapek je tylko skore od chleba, chrupki chleb i wedline, ale osobno, nie
      daj Boze polozyc jej na chlebie, czy tez posmarowac maslem.

      ja generalnie widze, ze cos sie zmienia, bylam tez zalamana, byl okres, ze
      schudla 60 dkg, teraz od 2 miesiecy przytyla 80 dkg, czyli nadrobila. jestem
      pewna, ze to kwestia psychiki, tzw. bunt dwulatka, ktory u naszych dzieci
      przejawia sie wlasnie tak. tak samo nie chce probowac nic innego, nowego, ale
      jak widac troszke mozna ja oszukac.
      warzyw nie je zadnych od wrzesnia ub. roku (poza tym kalafiorem, na ktory
      ostatnio wpadlam i przemycam), miesa na obiad zadnego, zadnych serow.
      moja corka zaczela tez jakby wiecej rozumiec, wie, ze w przedszkolu dzieci
      jedza wszystko, a bardzo chce tam isc, wie, ze babcia bedzie smutna, jak nie
      zje. ale generalnie nie zmuszaj, jazauwazylam, ze jak zmuszam, czy nawet
      prosze, efekt jest odwrotny, tak jakby na zlosc nie jadla.
      takze uzbroj sie w cierpliwosc, naprawde jesli zachowuje sie poza tym
      normalnie, jest zdrowy, po prostu przeczekaj. ja czekalam 8 miesiecy. tez byly
      takie dni, ze jadla tylko danonki i platki. teraz jest umowa, ze platki sa
      tylko na sniadanie. i nie lamie sie, nie daje kiedy indziej, slodycze dostaje
      tylko raz w tygodniu, zadnych przegryzek typu paluszki, ciastka, nawet po
      posilkach-wyjatek jak sa goscie, czy tez jak my jestesmy u kogos.naprawde
      pomoglo.
      moze kiedys doczekam sie, ze zje w koncu zupe?chyba sie wtedy upije!!!
      trzymam kciuki, w razie jeszcze jakichs watpliwosci pisz, pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka