Dodaj do ulubionych

Problem z przychodnią

08.06.05, 10:20
Niedawno przeprowadziłam się do innego miasta i tu zaczęły się schody
dosłownie i w przenośni. Wybrałam przychodnię najbliżej domu, niestety
zrobiłam błąd, że jej najpierw nie obejrzałam, mąż załatwiał wszystkie
formalności. Jestem mamą bliźniaków i pójście samej do lekarza mnie
przerasta, nie wiem może jestem niezaradna. Ostatnio dzieci zachorowały jak
mąż wyjechał, chciałam zamówić wizytę domową ponieważ nie jestem sama w
stanie nawet wejść do tej przychodni, wszędzie schody, żadnych podjazdów. Od
Pani w rejestracji usłyszałam że jak chcę wizytę domową to mam sama dzwonic
do lekarza i to że mam bliźniaki to żaden argument bo nie jestem jedyna i
inne mamy jakoś sobie radzą. Tłumaczę jej że ja nawet do tej przychodni nie
wejdę w odpowiedzi usłyszałam, że jak mi się nie podoba to mogę zmienić
przychodnię. Dzieci mają 10 miesięcy, przecież pod pachę ich nie wezmę.
Zadzwoniłam do "mojego" pediatry, który owszem zgodził się przyjechać ale po
godzinach pracy, tzn. prywatnie - odpłatnie. Jak jest u Was z wizytami
domowymi? Ja się pierwszy raz spotkałam z odmową,zastanawiam się czy znowu
nie zmienic lekarza ale byłby to już czwarty raz odkąd dzieci się urodziły i
nie dlatego że mi się coś nie podoba tylko dlatego, że się ciągle
przeprowadzam.
Obserwuj wątek
    • mama_pysiaczkow Re: Problem z przychodnią 08.06.05, 10:29
      ja tez mam bliźniaki i równiez przychodnię do której nie da się wjechać wózkiem
      (za wąskie drzwi) a poza tym przychodnia jest na I pietrze i tez jest problem.
      U nas dodatkowo pediatrzy nie chodzą na wizyty domowe...
      Generalnie przychodnię te wykorzystuje jedynie do szczepień - zawsze razem z
      męzem chodzimy bo tez jestem "słabo zorganizowana" smilei jest najblizej.
      Jak Maluchy chorują to wzywamy lekarza prywatnie do domu. Po prostu tak muszę.
      Pozdrawiam.
    • ingrid123 Re: Problem z przychodnią 08.06.05, 14:34
      u nas tez sa schody do nieba.........(do przychodni)
      ale jakis miesiac temu , chyba po interwecjach zacął sie remontschodów ...i
      jest szansa, że da sie po nich wjechac wóżkiem!!!
      na szczescie mój prawie 20 miesieczny syn daje daje rade wchodzić na nóżkach bo
      wózkiem sie ani razu tam nie wybrałam!
    • kasper68 Re: Problem z przychodnią 08.06.05, 15:00
      Ja zawsze myślałam, że nasza miejscowość to dziura a tu się okazuje, że wcale
      nie. U nas w przychodni są podjazdy do wózków, podjazd dla niepałnosprawnych-
      szeroki, i winda na piętro. Wizyty domowe można zamówić zarówno dla dzieci jak
      i dorosłych, z tym, że do dzieci to chyba nieczęsto zamawiają bo zawsze jest 2
      pediatrów i osobne, obszerne poczekalnie dla dzieci zdrowych (szczepienia) i
      dla dzieci chorych. Nie ma żadnych problemów żeby wjechać wózkiem, nawet takim
      dla bliźniaków. Oprócz tego są kozetki na których można przebrać dzieci.
      • ingrid123 cóż... 08.06.05, 15:14
        pewnie problem tkwi w budynku...
        tzn. nasz przychodnia jest umiejscowiona w starym 20 letnim wiezowcu, na
        parterze gdzie powinno byc mieszkanie sa gabinety lekarzy!
        Jednak kwestia architektoniczna nie jest na mnie w stanie wymuscic zmiany
        przychodni, gdyz przyjmuje w niej przecudowna pediatra!
        moj synek pod jej opieka nie przyjal ani jednego antybiotyku(ma 20m),ale faktem
        jest,że byl tylko 2 razy lekko przeziebiony!
        • galanina Re: cóż... 09.06.05, 11:52
          A wiecie co? W Gdansku jest taki wymog ,ze jak przychodnia ma pietro to musi byc
          winda plus gabinety ginekologiczne i pediatryczne na parterze i musza zrobic,bo
          inaczej zamkna przychodnie...Chociaz w jednej windy nie ma a dziala...
      • lucia74 Re: Problem z przychodnią 12.06.05, 21:55
        Marzenie sad((((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka