Dodaj do ulubionych

Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie?

11.07.05, 10:12
Nie mogę znaleść starego postu o "rodzicach chrzestnych" niewierzących (lub
innej wiary), którzy mogą zostać tzw opiekunami chrzczonego dziecka. W
przyszłą sobotę mam chrzest mojego siostrzeńca, ponieważ żyję w konkubinacie
ksiądź (muszę przyznać, że z przykrością) odmówił mi wydania stosownego
zaświadczenia (niestety w parafii dziecka wymagane jest zaświadczenie +
kartka ze spowiedzi). Moja siostra nie chce innej matki chrzestnej, więc
dziecko będzie miało tylko ojca chrzestnego, a ja będę wybraną przez rodziców
matką chrzestną (ale nie mogę trzymać małego do chrztu). Wiem, że ktoś kiedyś
pisał o tym, ze można zostać tzw opiekunem i brać udział w ceremonii. Bardzo
proszę o informacje na ten temat.
Obserwuj wątek
    • mglura Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 10:25
      rzeczywiście odmowa twojego proboszcza nie jest żadną fanaberią, takie są
      wymogi prawa kanonicznego. rodzic chrzestny musi być osobą proktykującą
      (zaświadczenie o spowiedzi i o praktykowaniu). jeżeli rodzice wybrali osobę
      która nie spełnia tych wymogów to może ona być tylko świadkiem (tak to się
      nazywa fachowo) udzielenia sakramentu. co do ewentualnego zaangażowania w
      ceremonię to jest to chyba sprawa zwyczajów lokalnych.
      • barbi1 Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 10:37
        Ja nie mogłam zostać matką chrzestną ze względu na to, że mam tylko ślub cywilny. Ksiądz łaskawie zgodził się, abym była tzw. ŚWIADKIEM CHRZTU,oznaczało to tylko, że nie składałam żadnego podpisu do jakiegoś parafialnego kajetu.
        • pia_ Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 10:38
          Ale trzymałaś dziecko do chrztu i brałaś udział w ceremonii tak jak matka
          chrzestna?
        • pia_ do barbi1 11.07.05, 10:41
          A musiałaś mieć jakieś zaświadczenia ze swojej parafii, że możesz być Swiadkiem
          Chrztu?
          • barbi1 Re: do barbi1 11.07.05, 11:06
            Tak, normalnie uczestniczyłam w ceremonii, nakładałam tzw. białą szatkę dziecku, a dziecko u nas trzymają rodzice. I tak jak napisałam wyżej: tylko nie złożyłam podpisu w zeszycie u księdza. Nie musiałam mieć też żadnego zaświadczenia, być może dlatego, że to ta sama parafia, tzn. chrześniak i ja.
    • triss_merigold6 Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:18
      Jeżeli jesteś osobą niewierzącą to lekko absurdalne jest zostanie matką
      chrzestną. Rodzice chrzestni są m.in. po to aby wprowadzać dziecko w świat
      wiary i pilnować religijnego wychowania.
      • pia_ Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:23
        Nie napisałam, że jestem niewierząca, a tylko to, że żyję w konkubinacie. Czy
        to znacza, że będę nieodpowiednią matka chrzestną i nie będę pilnowała
        religijnego wychowania?
        • e_r_i_n Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:29
          Ale rodzice i chrzestni powinni byc wzorem, a wzor to tez to, jak sie zyje.

          I nie mysl, ze Cie nie rozumiem - sama nie zostalam matka chrzestna, bo mam
          tylko slub cywilny.
          Po prostu to sa konsekwencje naszych decyzji i trzeba je przyjac.
    • inia25 Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:38
      moj kolega niewierzacy zostal ojcem chrzestnym, ale musial podpisac jakies
      zobowiazanie, ze bedzie pilnowal wychowania dziecka w wierze.
      • triss_merigold6 Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:41
        Przecież to absurd. Oksymoron. Jakim cudem niewierzący i niepraktykujący
        człowiek ma pilnować wpajania dziecku czegoś co jest sprzeczne z jego
        światopoglądem?
        • inia25 Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:46
          no nie wiem, pilnuje zeby mala chodzila na religie, zeby nie zaniedbano
          przystapienia do I komuni swietej. Prowadza ja w każdy pierwszy piatek miesiaca
          do spowiedzi, co niedziela wozi ją do kościoła....
          Robi to lepiej niz niejeden wierzacy rodzic!
        • pia_ Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:48
          Hej dziewczyny, zbaczamy trochę z tematu. Skoro kościół wymyślił instytucję
          świadka chrztu dla takich jak ja, to więcej nie mam pytań i niniejszym zamykam
          wątek, bo uzyskałam już odpowiedź.
          • inia25 Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 11:51
            sorki ze wdalam sie w dyskusje na Twoim watku.
            Mam nadzieje ze choc troszke swoja wypowiedzia pomoglamsmile
            Pozdrawiam i badz dobra matka chrzestna!
    • judytak Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 12:37
      według praw kościelnych dziecko musi mieć JEDNEGO rodzica chrzestnego, takiego
      z prawdziwego zdarzenia, który to bierze na siebie odpowiedzialność za
      wychowanie dziecka w wierze

      to tylko zwyczaj, że rodziców chrzestnych bywa na ogół dwóch
      w związku z czym jedno z nich może spokojnie być tzw. świadkiem chrztu, czyli
      osobą, która bierze udział w ceremonii, ale nie podpisuje nic, nie zobowiązuje
      się do niczego, i nie ma co do niego absolutnie żadnych wymagań ze strony KK

      dla przykładu, takim świadkiem chrztu był mój brat, absolutnie żadnych
      zaświadczeń nikomu nie pokazywał :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • dorfip Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 13:21
      Moj szwagier jest właśnie takim świadkiem chrztu ponieważ jest drugim mężem
      mojej rodzonej siostry. A ja bardzo się uparłam że to on ma być ojcem
      chrzestnym i nie zrezygnowałam nawet wtedy gdy ksiądz mi powiedział że to
      niemożliwe. Więc jest świadkiem chrztu i choć na samej ceremonii nie mogł nic
      robić ( robiła to moja siostra druga rodzona) to dla mnie i mojego dziecka i
      tak będzie ojcem chrzestnym, nawet bez papierkow.
    • paulaula Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 13:32
      Może już nieaktualne, bo uzyskałaś odpowiedź, ale miałam podobną sytuację z
      zupełnie innym przebiegiem. Jestem rozwiedziona od wielu lat, mam z pierwszego
      małżeństwaobecnie 12 letnią córkę. Od prawie 10 lat żyję z drugim cudownym
      mężczyzną. Nie braliśmy ślubu, bo taka była nasza decyzja. Dwa lata temu
      urodziła nam się córeczka. Poszliśmy do kościoła poprosić o chrzest i nie
      mieliśmy ŻADNYCH PROBLEMÓW. Świadkami były osoby spełniające wymagania
      kościoła, my przedstawiliśmy naszą sytuację. Ksiądz powiedział nam tylko że
      miłoby było gdybyśmy zdecydowali się kiedyś na ślub cywilny, no i to że nie
      będziemy mogli przyjąć komunii, co dla samego sakramentu dziecka jest bez
      znaczenia. Znakiem tego, więcej zależy od dobrej woli niż przepisów.
      • pia_ Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 14:04
        Troszkę nie zrozumiałaś mojego problemu - ja miałam być matką chrzestną i jako
        zyjąca w konkubinacie nie dostałam takiej zgody. Jeśli chodzi o chrzest
        własnego dziecka, to również ksiądź (ten sam, u którego teraz byłam) nie robił
        żadnych problemów i mała została ochrzona (moja siostra i Jej mąż byli
        chrzestnymi).
        • paulaula Re: Rodzice chrzestni niewierzący - pytanie? 11.07.05, 18:49
          Zrozumiałam o co Ci chodzi, tym bardziej jednak nie powinien robić problemów
          chrzestnym, skoro rodzice nie mieli żadnych z ochrzczeniem. Jesteś przecież
          wierząca, przyjmowałaś niezbędne sakramenty, nie masz tylko możliwości przyjąc
          komunii, co nie znaczy że nie wychowasz dziecka w wierze. Wiara i konkubinat w
          niczym się nie wykluczają, tak powiedział mi ksiądz chodzący z kolędą, bo
          różnie życie się układa, a najważniejsze jest to jak człowiek żyje i uważam że
          to mądre słowa, choć wiem z doświadczenie, że niewielu księży potrafi to głośno
          powiedzieć. Pozdrawiam i życzę udanego święta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka