Dodaj do ulubionych

sierpnióewczki 2010

21.09.10, 20:38
witam kochane sierpnióweczki smile
mam nadzieję że zadomowimy się w nowym wątku big_grin
pozdrawiam angell_ak


Filip 24.08.2010
Kacper 09.05.2010
Obserwuj wątek
    • aniaolawa Re: sierpnióewczki 2010 21.09.10, 20:59
      właśnie miałam zakładać wątek hehe smile trochę się literki poprzestawiały Sierpnióweczki nasze.
      Była dziś u ortopedy, zrobił usg i wszystko gra. Jestem mega zmęczona, z dwójką ciężko bywa. Ale prędko się nie odpocznę smile
      • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 21.09.10, 21:11
        wiem Ania co to 2ka ... oj wiem wiem wiem wiem ....
        junior w przedszkolu to myslalam ze bede miec wiecej luzu ale co mi po tym...mama codziennie przychodzi odprowadzac malego do przedszkola bo Fifi od 6tej rano do 11stej wisi na cycu i nie ma opcji zeby cokolwiek zrobic...a już jeśli to na raty...no dzis pranie rozwieszalam na 5 podejść...

        poza tym dziś sobie wrzucilam na luz...glowa mnie boli...nie wykąpałam jeszcze małego a o 19stej powinnam byla juz to zrobic... ale moze świat sie nie zawali przez jeden raz...
        mały miał wzdęcia 3 ngo noce...3ci dzien dzis... kurde nie moglam dojść z czego to...niby nic takiego nie zjadlam zebysmy cierpieli a jednak... chyba wiem...
        platki owsiane na mleku... zmylilo mnie to ze jak lezalam w szpitalu to po cc mialam diete i min dostalam platki owsiane więc myslalam ze mi można ale to chyba byly jakies inne...bo te ktore teraz mam w domu mają jeszcze orzechy i rodzynki i nie sa z takiej typowo normalnej paczki...i tu jest chyba pies pogrzebany....
        szkoda mi bylo malego bo widzialam jak sie męczy... (ja też) no i 3 noce mialam przejeb....

        dzis o 14stej poszlismy na spacerek i wrocilismy i maly spi... chyba odsypia te męczarnie...oj też bym chciala....
        a dziś tak sie biedny męczył... o 11stej chodzi spac a tu 13sta dobija a on zdenerwowany na pusto cyca ciągnie bo wyssal ze mnie chyba wszystko! sama wilam sie tak mnie cyce bolaly...i przeprosilam bebiko... musiaiam mu dac bo myslalam ze zwariujemy oboje! pojadl... nawet nie przeszkadzalo mu to ze smoczek ssal... hehe co normalnie nim pluje.
        narazie sie uspokoilo... zobaczymy jak bnedzie tej nocy... ale platkow juz nie jadlam
        3mcie kciuki
        • marysia_m24 Re: sierpnióewczki 2010 21.09.10, 21:22
          Witam Was.
          Ja miałam termin na sierpień, ale urodziłam w lipcu, mam nadzieję, że mnie przyjmiecie na tym wątku wink
          My zmagamy się z pleśniawkami, a co za tym idzie koszmarnymi problemami z jedzeniem...uncertain Już parę razy się poddałam i podałam synkowi butlę. A dzisiaj wieczorem jadł ją tak zachłannie, że po chwili wszystko zwymiotował sad Mam tylko nadzieję, że jak mu te pleśniawy przejdą to zacznie znowu ładnie i normalnie jeść, bo bardzo bym chciała sie nie poddać i nadal karmić cyckiem, ale nie wiem jak długo dam jeszcze radę w ten sposób sad Jutro idziemy do pediatry, może przepisze jakiś lepszy lek który mu pomoże w koncu... Trzymajcie kciuki smile
    • mamaszymona2 Re: sie 21.09.10, 22:07
      halo halo witam my z 07.08 z trójką to dopiero jazda ale daje rade jeszcze
      pozdrawiam
      • goska797 Re: sie 21.09.10, 23:26
        Witajcie!
        Melduje się w nowej - starej części forum.
        Dzisiaj byłam u gina i jestem zmartwiona. Zdaża mi się jeszcze krwawić więc postanowilam pójść i sprawdzic jak sytuacja. Okazało się, że mam zapalenie sluzowe macicy. Dlatego krwawienie nie ustaje. Dostałam antybiotyk. Jesli nie minie mam przyjść na wizytę. Do tego przyplatała mi się po porodzie nadżerka.
        Nie wiem czy to jest ta sama sytuacja co Ty miałas Aniu? Powiem Wam, że dzisiejsze badanie było dla mnie bolesne.
        • valkiria-1980 Re: sie 22.09.10, 07:45
          aż ciężko uwierzyć ale coś ruszyly wpisy! oby tak dalej... ciesze sie!
          kovhane...noc minela- zapowiadalo sie super maly spał spokojnie, jak ze stoperem wstawal dokladnie co 2h na cyca.....do 3ciej w nocy....bo o tej zaczela sie jazda...co 15 min zryw na równe nogi...piał sie naspinał ja cyc, masaż brzuszka, koperek....nic nie dawalo....o 6tej znow masaż i wypuszczał takie gazy ze hoho.... i nadal nie wiem po czym-a nie jadlam platkow! był tak padnięty że nawet sie nie zorientował ze smoczek mu dalam! zabralam go do siebie na lozko polozylam na brzuszku...pospal jeszcze wlasniw wstał i wisi na cycu. a jakos musze juniora do przedszkola przygotowac...a uwięziona jestem....heh...dzis dieta-bo kolejnej nocy padne na twarz!
        • comusia Re: sie 22.09.10, 08:09
          Valkiria (angel_ak)- gratuluję pomysłu - zmobilizowałaś nassmile
          Z przyjemnością wpisuję się na nowo otwarte forumsmile
          Wczoraj miałam jakiś kryzys laktacyjny. Młody rośnie w siłę i nie wystarcza mu jedna pierś. Ssał jedną po drugiej co godzinę - nie wyrabiałam z produkcją. Przyjaciółka poleciła mi Karmi. Więc wypiłam 1 butelkęsmile Nie powiem, że tryskam mlekiem na lewo i prawo, ale źle nie jest.
          Przyznam tylko, że po 9 mies. abstynencji poczułam się lekko oszołomiona...
          Kolejna noc za nami. Noce są boskie. Mały je i śpi. Zero płaczu. No chyba, że przy zmianie pieluchy. Oby dzisiaj mój bar mleczny był czynny całą dobęsmile Korzystając z okazji, że mój synek jeszcze sobie z tatem śpi (zjadł po szóstej) skrobnęłam parę słów do Was i spadam się ogarnąć, odświeżyć, doprowadzić do stanu używalności na dziś dzień. Pozdrawiam serdecznie Mamuśkismile
          • emamaa sierpnióweczki 22.09.10, 08:58
            Hej Dziewczyny.
            Ja też mam słodką trójeczkę, więc nie jest łatwo.
            Wczoraj Malutka prawie cały dzień nie spała, więc wszystko robiłam na raty, ale w końcu się udało obrać ziemniaki, przygotować obiad, rozwiesić pranie smile
            Porządek w domu zrobiłam dopiero koło 20-tej jak Malutka usnęła.
            O 22 już byłam wykapana i gotowa do snusmile
            Poprzednie noce usypiałam na siedząco o 21smile
            Aniu ile waży Twój Skarbek??
            Moja waży koło 5kg, dziś ją zważę dokładnie.
            W piątek Hania kończy 4 tygodnie.
            • gomat1000 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 11:28
              Witam
              melduję się na nowym forum
              dzis Wercia konczy 7 tygodnismile
              Noc minęła nam niespokojnie co chwila pobudka, karmienie,
              teraz Maleństwo leży na macie edukacyjnej i sama się bawi więc mam chwilkę wolnegosmile

              Od 2 tygodni zmagam się z odparzeniami na pupci: zmiana pieluch i kremu póki co pomaga i mam nadzieje ze uda sie nam wyjść z tego jak najszybciej

              Trzymajcie sie Mamusie i pozdrawiam Maleństwa
              • ona1983.10 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 12:10
                hej

                własnie napisałam takiego długiego posta i mi sie skasowało ehhhh wrrrrrr. Mały daje czasem nieźle popalić - charakterek to ma smile Wstawał do tej pory 2 razy w nocy kolo 1-2 i 4 teraz przekreciło sie dziecku i wstaje jeszcze o 11. Ma katarek wiec zaprzestaliśmy narazie kąpieli. Młody nadal ma problemy brzuszkowe (chociaz jest lepiej) - jak byłam u pediatry 2 tyg to mnie opieprzyła że niby przekarmiam małego (na piersi tylko) bo gość w 2 miesiące podwoił swoją mase. Kazała dawać smoka na uspokojenie i rzadsze karmienia - więc zaczełam dawać no to młody teraz uwielbia smoka ehhhhhhh i jakby gorzej ssał pierś (zaciąga sporo powietrza a potem jest ryk) W poszukiwaniu problemu wielkiego wzdecia brzucha kazala zrobic usg brzucha, kał, siuski i krew. Wyszło, że mały na skraju niedokwistości wiec bierzemy b6 ikwas foliowy a jutro znow krew i konsultacja czy wjezdzamy z żelazem. Czasem jest takim rozkosznym dzieciem, że rży jak tlko do niego podejde, a czasem to trudno o uśmiech. Jest wielkim fanem karuzeli lampi się jak oszalały i macha nózkami. |Uwilbia spac na brzuchu (ale kład eog tylko w dzień) ćwiczyć za to głowe nieznosi (wcześniej jakos mu to lepiej szlo, a teraz denerwuje się chwieje itp sad ) Jeśli chodzi o noszenie na rękach to takie normalne go nie interesuje tylko musi byc tak jak do odbicia rączki zarzucone za ramiona jedną sobie podkłada pod brudne a 2 tak masuje czlowiek - drugi sposób noszenia to na samolocik. chodzimy na konsultacje rehabilitacyjne bo ma asymetrie lekka i ze względu na jego wcześniactwo i cięzki poród byliśmy też u neurologa.
                • banka22 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 13:57
                  Hej
                  melduje sie na nowym forum smile

                  lece na spacerek bo slonko jest piekne smile
                  • wodnik_szuwarek5 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 14:36
                    Cześć
                    tak naprawdę to powinnam już dawno się do Was odezwać ale jakoś nie miałam czasu. Czytam wasze wpisy od lipca 2010r. Czuje się trochę jak szpieg czytając o Was, a nic nie pisząc o sobie i moich dwóch córeczkach. Pierwszą córeczkę urodziłam we wrześniu 2006r. a drugą 11.08.2010r. Mieszkam w Łodzi.
                    Tak naprawdę to muszę kończyć bo malutka płacze- pewnie jest głodnawink To co czy mogę do Was oficjalnie dołączyć?
                    Pozdrawiam Aga
                    • vivien222 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 18:04
                      Witajcie dziewczyny!
                      Zgłaszam się na forum sierpniowym. Jestem mamą dwojga dzieci.
                      Pierwszy syn urodzony w 2005 (też w sierpniu smile) a teraz dziewczynka Maja 5-tygodniowa.
                      Tak na marginesie ja też jestem sierpniowa smile
                      A Maja chyba jak większość dzieci ma lepsze i gorsze dni. W ostatni weekend na przykład dała nam popalić i płakała przez pół soboty i pół niedzieli. Ale od poniedziałku juz dużo spokojniej i w normie.
                      Dziwczyny, mam do Was pytanie na temat smoczków.
                      Kupiłam kilka, o różnych kształtach ale niestety żaden nie pasi mojej małej.
                      Czy są może jakieś "tajne" sposoby na przyzwyczajenie dziecka do smoczka? robiłam juz sporo podejść ale jak na razie bez powodzenia... a szkoda bo smoczek bardzo ułatwia życie na spacerach. Juz kilka razy wracałam ze spaceru "na sygnale" bo Maja sie obudziła i od razu uderzyła w gromki płacz sad
                      Nie miałam tego problemu wczesniej z synem bo smoczka zaakceptował niemal od razu juz w pierwszym miesiącu. Dziewczyny, podzielcie się swoimi doświadczeniami.
                      Pozdrawiam.
                      • aniaolawa Re: sierpnióweczki 22.09.10, 22:56
                        gosia ja mam co innego. Mi szyjka macicy za szybko się zamknęła a macica nie obkurczyła i w niej były/są skrzepy. Jutro wieczorem mam kontrolę. Ale coś czuję ,że nie jest dobrze. Dziś w nocy bolał mnie brzuch , boli mnie jak jajniki podczas jajeczkowania. Dziwne uczucie. Poza tym kilka leci mi kropel dziennie żółtej wydzieliny i mam wrażenie ,że zaczyna brzydko "pachnieć".Więc jestem pełna obaw ,że wrócę na zabieg. Do tego szwy mi się nie rozpuściły, te które są głębiej przy wejściu do pochwy, chyba za wilgotno jest tam. A z dwójką dzieci nie mam czasu na leżenie i "wietrzenie" się...
                        emamma nie wiem ile waży Kamil , myślę że coś pod 6kg. 29 paź.mamy szczepienie, to się dowiem. O ile do szczepienia dojdzie , bo mały podłapał katar od starszego. A ja nie pozwolę szczepić dziecka nawet z minimalnym przeziębieniem. Zmykam spać...
                        • marcik.f Re: sierpnióweczki 22.09.10, 23:25
                          Hej Mamuski!
                          Nasza mała Daria ma już ponad tygodni. Jutro idziemy na szczepienie sad Już sie boję.
                          Mąż od poniedziałku wrócił do pracy a ja zostałam przerażona z małą. Ale jakoś nam sie udało przeżyc pierwszy dzień bez taty i jest juz dobrze. Ważyliśmy ją w poniedziałek i pokazało nam 4,400.
                          Daria zmaltretowała mi piersi, więc już pierwsze kryzysy mamy za sobą. A wszystko przez to, że strasznie mocno się przysysa. Ale grunt, że dobrze ssie. Tylko sam początek jest najgorszy. Mała pijawa smile
                          W dzień jest bardzo aktywna, spi dwa razy po godzinie tylko i wyłącznie gdy lezy mi lub mężowi na klatce piersiowej. Innej mozliwości nie ma. No i na spacerach. Za to noce mamy rewelacyjne z jedna pobudką o stałej porze. Z zasypianiem wieczorami tez problemu nie mamy. W nocy(w sumie nad ranem) wstaje mąż, bo pobudka małej jest w czasie gdy ten zbiera sie do pracy. Potem spimy do 9-10 smile Na razie Daria śpi w swoim łóżeczku, ale tylko w nocy. W dzień za chiny nie da się odłożyć. Jest wymagająca, ale nie jakos nadzwyczajnie. Tylko to spanie w dzień jest trochę upierdliwe.
                          dzięki Bogu żadne kolki nas nie dopadły na razie i mam nadzieję, że tak zostanie smile Nie zauważyłam tez żadnej reakcji na moje jedzenie, oprócz wysypki (chyba) po bounty(kokos).
                          10 pazdziernika mamy chrzest, więc jestem na etapie szukania dla księżniczki kiecki na ta okazję.

                          co do smoczków, my mamy dwa: nuka i canpola. Mała woli zdecydowanie nuka od canpola, ale ogólnie to smoczków nie lubi (troche to pokrętne). Namówic ją do ssania smoka jest ciężko i raczej jej nie zmuszamy, ale jak juz ma ssać to nuka właśnie.

                          Jest coraz bardziej gadatliwa. repertuał jej to: eł, ej, aj, haj, gęł, ghgl, łeł, czasami poskłada to do kupy i mamy monolog smile Maty nie lubi jak na razie, woli piloty i telefony kom., a i fascynuje ją oświetlenie, wszelkie lampy, lampki, zyrandole (ale zgaszone) robią na niej wielkie wrażenie. Nie może się napatrzeć. Zdarza jej się uśmiechać, czasem częściej, czasem rzadziej, czasem do nas a czasem do zabawki(do lamp się na razie nie usmiecha). Kota ignoruje. Kot ją również.

                          Jejku jak ja się stresuje przed tym szczepieniem...
                          Pozdrawiam Was dziewczyny.
                          • comusia Re: sierpnióweczki 23.09.10, 10:07
                            Marcik - jaką szczepionkę wybraliście - skojarzoną? czy tradycyjną? Dziewczyny jakimi szczepionkami szczepicie swoje maluchy?
                            • ona1983.10 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 13:28
                              Ja zaszczepiłam 6w1 Pneumokoki i rota - chociaz chcialam zaszczepic 5w1 i ta reszte (tak polecała mi moja pediatra i neurolog bo cos tam z żółtaczką), ale jak poszlam szczepic to nie chcieli mi zaszczepic tak dziecka bo co ze mnie za matka zeby tyle bolu sprawiac itp i w koncu poszlo tak jak poszlo. Dziewczyny jesli bierzecie rota to dziecko nie moze jesc potem godzine wiec dobrze go nakarmic przed.
                              • goska797 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 13:56
                                Ania ja dostałm antybiotyk po którym dzis w nocy znowu pojawiło sie krwawienie. Lekarz mówila mi po badaniu, ze mam jeszcze jakis skrzep wiec moze to jest przyczyna.
                                Jakie leki można brać na przeziebienie podczas karmienia piersia? Mój M chory a ja czuje, ze też zaczynam łapać. Póki co zaczoł mi sie katar. Przed ciąża dobrze na mnie działał Febrisan ale nie wiem czy teraz moge go przyjmować.
                                • marcik.f Re: sierpnióweczki 23.09.10, 16:56
                                  ja wybrałam zwykłą szczepionkę. I trochę żałuję. Malutka płakała strasznie, tak mi jej szkoda było. Mogłam wybrać jedno ukłucie zamiast trzech, ale tyle się naczytałam i nasłuchałm, że już sama nie wiedziałam i wybrałam co wybrałam.
                                  Na pneumokoki i rota nie szczepiłam. Na pneumokoki zaszczepiona będzie po 6 miesiącu, a na rota wcale. Na rotawirusy dziecko "odporne" jest przez mleko matki przez pierwsze miesiące,a później będzie juz na tyle duże że poradzi sobie z objawami. Takie jest moje zdanie.
                                • aniaolawa Re: sierpnióweczki 23.09.10, 17:09
                                  gosia jaki antybiotyk dostałaś?Ja też może mam skrzepy, dziś się dowiem. Daj znać , to może coś zasugeruję lekarzowi , choć ja mam to cholerne tyłozgięcie i zamykającą się szyjkę...ech.
                                  Co do szczepień. ..Dla mnie to temat rzeka...Gdybym mogła cofnąć czas u pierwszego synka...Po pierwszych szczepieniach dostał AZSu i po kolejnym był już tak wysypany,że bardzo się nacierpiał.A ja płakałam razem z nim. A rotawirusa i tak przechodził bardzo tragicznie mimo szczepienia, bo jak się trafi na szczep , którego nie ma w szczepionce, to i tak nic nie pomoże. Nie będę się rozwodzić zresztą. Same pewnie macie swoje zdanie.Jak dla mnie szczepić źle i nie szczepić również. Tym razem w szpitalu zaszczepiłam na gruźlicę i engerixem na żółtaczkę. Engerix trochę lepszy niż pozostałe koreańskie "g". Nie mam zamiaru szczepić 5w1 i 6w1. Poza kolejną dawką płatnego engerixu , kupuję tripacel (ma osłonki białkowe i mój alergik super ją zniósł, to na błonice, tężec , krztusiec),i potem osobno hib i polio. Nie pamiętam którą na początku szczepią.Najchętniej rozbiłabym te wszystkie szczepienia w odstępach 2-3 tygodniowych ,ale to nie przejdzie z moją pediatrą. Zresztą muszę ją zmienić , bo mnie wkurza swoim brakiem elastyczności przy takich właśnie sprawach smile Mój pierwszy synek z powodu AZSu miał 40 wizyt u różnych lekarzy w ciągu tylko pierwszych 9 miesięcy życia. Przeszliśmy koszmar i nie chcę powtórki z "rozrywki". Ale tej kobiety nie da się przekonać do rozbijania szczepień, póki nowemu synkowi się nic nie dzieje. I żadne tłumaczenia ,że właśnie pierwszy dzień po szczepieniu 6w1 plus rotarix był mega wysypany a po drugich dawkach wysypki nie miał tylko na pupce. Trzecich dawek już nie mieliśmy w terminie i szczepienia były rozbijane w nawet w 2-3 miesięcznych odstępach. Wtedy już się każdy lekarz bał ot tak zaszczepić synka. Mimo to drugiego chcę szczepić i mam nadzieję ,że te szczepionki okażą się lepsze.
                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 23.09.10, 17:21
                                    marcik krem emla jest na znieczulenie miejsca wkłucia. Tylko CHYBA trzeba wiedzieć gdzie będzie ukłucie i krem na receptę.Marci ile razy było kłucie i gdzie?
                                    • marcik.f Re: sierpnióweczki 23.09.10, 18:39
                                      Aniu, wiem o emli, sama stosuje. Ale byłam przekonana, że u takich maluszków nie wolno lidokainy stosować. Okazało sie że mozna i następnym razem napewno ja znieczulę. Niestety emla znieczuli ją tylko na wkłucie, nie zmniejszy natomiast bólu podczas "wpływu" substancji. A to ją najbardziej bolało.

                                      Kłuli ją w ramionko i w oba uda sad
                                      • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 22:16
                                        kurde dziewczyny... wy tu o szpepionkach a u mnie znowu kociął...
                                        dopiero co junior mi zachorował, przeszlo na małego jak miał 2 tyg. lekarz kazał ich odizolować, to junior został sprzedany do babci. po chorubsku wrócił do domu, doszedl do siebie, malutki powoli też, wszystko w tydz wrociło do normy.k.....mać znowu powtórka...
                                        coś mi junior pociągał nosem, wczoraj poszłam po niego do przedszkola niby wszystko ok, wieczorem 37,5 w nocy 38.
                                        rano- wszystko jak ręką odjął! mały zdrowy jak ryba! ale do przedszkola go nie poscilam. po poludniu zaczął pociągać nosem- wieczor- wykąpany, ja za termometr, 38.
                                        godz 21:30 39stopni. początkowo dalam mu nurofen, ale jak uroslo do 39 czopki i paracetamol. jutro lekarz. cholerka nie w kolorki mi te choroby. w niedziele chrzciny, a jak lekarz znowu bedzie kazał ich odizolować? aj nawet nie chce mi sie o tym dokladniej pisac... przedszkole znowu zawieszone bo jak go puszcze do dzieciaków.

                                        poza tym... mały ma wzdęty brzuszek. wciskam mu smoka- juz sie prawie przekonał do niego. masuje mu przewracam na boki, taki gazy puszcza jak stary facet. ale ja nie! więc- to chyba nie z mojej diety? juz glupieje dziewczyny... nie wiem co mam zrobic...
                                        • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 22:20
                                          .
                                          • aniaolawa Re: sierpnióweczki 24.09.10, 12:08
                                            Mój maluszek też ma katar od starszego , więc nie wiem czy będzie miał szczepienia. Miałam usg wczoraj i macica zmniejszyła się prawie o połowę, ale jednak jeszcze mam w niej płyny. Znowu dostałam leki i dalej będę czekać na samoistne wygojenie...Powiedział , że gdybym nie karmiła piersią, to możliwe że podczas pierwszego okresu wszystko by mi wypłynęło. Ale karmię i muszę bardzo pilnować się z higieną ,żeby nie doszło do zakażenia.
                                            • goska797 Re: sierpnióweczki 24.09.10, 13:36
                                              Aniu ja dostałam Amotaks dix i Cyclo 3 forte. Póki co nie widze poprawy. Krwawienia nadal są. Do tego zaczoł mnie boleć brzuch nad szwem po cesarskim cięciu. Trochę się załamałam bo miałam nadzieję że minie. Nie wiem może teraz dalej są usówane skrzepy bo lekarz w badaniu mówiła, że jakis tam widzi.
                                              A u nas choroby. Mój M przytargał do domu jakiegoś wirusa. Ja chyba też złapałam bo boli mnie gardlo. Boję się tylko o Mateusza zeby od nas nie zlapał. Mierzyłam temp i cos dziwnego na czole mam 36.6 a w uszach po 38 ( termometr do mierzenia na czole i w uchu). W końcu nie wiem jaka mam temp.
                                              • aniaolawa Re: sierpnióweczki 24.09.10, 15:15
                                                W uchu jest wiarygodna, do czoła można źle przyłożyć. Co do krwawień , jak masz coś tam to lepiej krwawić niż nie, bo wtedy byś miała taki problem jak ja. Trzeba wszystkiego się pozbyć z macicy. Ja bardzo bym chciała plamić.
                                                • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 24.09.10, 18:09
                                                  a u mnie junior przeziebiony, maly jeszcze nie zlapał od juniora, ale za to calusią glowke ma zsypaną bo ma skaze bialkowa przynajmniej tak to wygląda!
                                                  nie wiem co z nim zrobic.... mam kupic emolium albo atopre ale chcialabym sie tego cholerstwa pozbyc... zaczelam od siebie- od dzis zero nabialu itp
                                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 24.09.10, 19:59
                                                    Tylko pod włosami czy twarz też jest wysypana? Może to od szamponu?Jest sporo kremów na AZS, ale który Wam pomoże i nie zaszkodzi to jedna wielka niewiadoma.Ciężko będzie Ci smarować owłosioną skórę głowy. Zwróć uwagę też na to, czy masz bawełnianą czapkę dla małego czy nie jest z czegoś sztucznego.Napisz więcej szczegółów, to może coś Ci doradzę.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 24.09.10, 21:41
                                                    ania to bylo tak...
                                                    w szpitalu jadlam pieczywo biale, kefiry, jogurty, codziennie zupa mleczna, platki owsiane na mleku, serki homogenizowane, herbata, kawa inka z mlekiem, i uzywalam nivea do kąpieli... wrocilam do domu nic sie nie zminilo... poza tym że doszly inne rzeczy ale bez przesadnych szalenstw. ale np codziennie jadlam platki owsiane na mleku i maly zaczął mieć wzdęcia,moze zaszkodzila mu zupa kalafiorowa gdzie kalafioru dalam naprawde malo... ale!- niecaly tydz temu dopiero zaczęlo go powoli zsypywać... najpierw kolo oczu... pozniej z krostek zrobily sie okulary takie...krostki dookola az po skronie... pozniej kolo oczu zaczelo znikac a szlo po czolo i wyzej... teraz na buzi juz prawie nic nie ma ale za to główka pod włoskami zsypana calkowicie... i jest to suche jak cholera i szorstkie i sie luszczy... smaruje mu buzie i glowke (glowke cięzko idzie) emolium krem. - super polecam

                                                    dzis nie jadlam nabialu...krostki przygasają...
                                                    bylam dzis z juniorem u lekarza bo sie przeziębił znowu to i przy okazji porozmawialam o malutkim i mowilam co i jak ... ze wlasciwie dlaczego platki na mleku mogly mu zaszkodzic albo ogolnie mleko albo nivea, albo proszek skoro od urodzenia nic nie zmienialam!
                                                    lekarka mowila ze tak ok 4-5 tyg takie rzeczy sie dopiero ujawniają... a maly ma 4 tyg!

                                                    poza tym juz to przechodzilam z juniorem i ta tania seria atopry i emolium jest mi doskonale znana... i te krosteczki... ale nie pamietam co ja jadlam wtedy... dziś juz mi sie wszystko tak miesza w glowie ze wiem ze nic nie wiem....

                                                    narazie co go moglo uczulic... dzem truskawkowy, mleko i podobne...jogurty serki itp, platki owsiane - w ktorych jest kilka szy rodzynek i orzechow laskowych, wafelki...jajka, pasta jajeczna.

                                                    to zjadlam co jest w strefie zagrozonej dla alergików...
                                                    narazie rezygnuje z nabialu...jak mu przejdzie to bedzie wiadomo co bylo przyczyną... jesli nie- bede szukac dalej...
                                                  • gomat1000 Re: sierpnióweczki 25.09.10, 10:08
                                                    Witajcie
                                                    Dziewczyny jak wasze Maleństwa reagują na szczepienia?? są jakieś skutki uboczne?? cały czas zastanawiam się nad tym czy szczepić Werkę. Mój pediatra odradza mi szczepienia, a jeśli szczepić jak najpóźniej. Póki co nie szczepię, poczekam aż trochę podrośnie
                                                    Mam do mojego lekarza pełne zaufanie, bo to w końcu moja mamasmile

                                                    Od kilku dni zmagamy się z problemem wypróżnień, najgorzej jest w nocy, Mała wierci sie i kręci i niesamowicie stęka, pomagają masaże brzuszka. Od wczoraj jestem na ścisłej diecie tj tylko gotowane warzywa żadnego mleka i nabiału, ewentualnie kromeczka ciemnego chleba. i dzisiejsza noc była już spokojna. Ciekawa jestem co Malej zaszkodziło, bo cały czas jadłam wszystko i było OK. Teraz znów zacznie się wprowadzanie po kolei urozmaiconych posiłków i szukanie co powoduje niestrawności u Małej

                                                    Zmagamy się jeszcze z krosteczkami na twarzy, lekarz nasz twierdzi, że to nietolerancja na moje jedzenie. I znów ukłon w kierunku ścisłej dietysad Zauważyłam też ze krosteczki znikają jak po każdym karmieniu myję buźkę

                                                    No i co najgorsze od 3 tyg zmagamy się z odparzeniami na pupci, jak już uda się wygoić jedne ranki to pojawiają się następne i tak w kółko...

                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 25.09.10, 14:10
                                                    gomat to witaj w moim klubie... ja to samo... krosteczki u malego i zero nabialu...ach...
                                                    dzis kupil mi moj marito wapno i emolium krem do suchej skory glowy... myslalam ze znow 50pęknie w aptece za krem ale o dziwo 25zl kosztowal!
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 25.09.10, 14:11
                                                    a! a do pupci sudocrem jest super. przynajmniej dla mojego Fifi
                                                  • marcik.f Re: sierpnióweczki 25.09.10, 15:05
                                                    kurde dziewczyny, sama najchętniej też bym nie szczepiła teraz. Moja mama mówiła że ja byłam szczepiona jak skończyłam 3 miesiące. I mnie się wydaje, że taki termin byłby bardziej znośny niż szczepienie teraz takiego malutkiego maluszka. Nasza Daria na szczęście nie miała żadnych objawów po szczepieniu. Obyło się bez gorączki i opuchlizny, nie była tez jakoś bardziej rozdrażniona. Dzięki Bogu skończyło się "tylko" na bólu podczas szczepienia.

                                                    Mała tez ma krostki na buźce, zwłaszcza koło bródki i na policzkach. Podejrzewam że to od mleka, bo niestety moje dziecko je jak świnia. Cała jest zawsze ufajdana a ja razem z nią. No, a te krostki to schodza zawsze w ciagu kilkunastu godzin, max w ciągu doby.

                                                    teraz sobie śpią z tatusiem w sypialni smile a zaraz jedziemy do mojej siostry. Mieliśmy odwiedzić moich rodziców, ale niestety mój tata się przeziębił i doopa. Żałuję strasznie.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: sierpnióweczki 26.09.10, 16:02
                                                    Na odparzenia polecam maść pięciornikową. Jest super! Do kupienia w aptece- my zapłaciliśmy za nią 2,80 zł. Wystarczy kilka razy cienko posmarować i wszystko znika.
                                                  • vivien222 Re: sierpnióweczki 26.09.10, 16:21
                                                    Dziewczyny, mam do Was pytanie na temat szczepionek.
                                                    Czy jest sens rozbijać szczepionkę 6x1 na 3 oddzielne szczepionki ale podane tego samego dnia?
                                                    Wydaje mi się że miałoby to jakiś sens gdyby te 3 odzielne szczepionki odbyły się w odstepie czasowym min. 2-3 tygodnie. Tzn. zminimalizowałoby to ewentualne skutki uboczne szczepionek. Może jest ktoś kto bardziej orintuje się w temacie?
                                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 26.09.10, 19:48
                                                    Najlepiej jak sama napisałaś. Rozbić szczepionki i podawać w dłuższych odstępach. My w środę mamy pierwsze szczepienie. I nie wiem jak tu namówić pediatrę na takie właśnie rozbicie. Dziś Kamil (ma 6 tygodni) 2 razy przekręcił się z brzucha na plecy wink
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 26.09.10, 20:41
                                                    W kwestii szczepień - postanowiliśmy pozostać przy tradycyjnych (nie kupujemy skojarzonych 6 w 1) i będziemy grać na zwłokę, żeby zaszczepić malucha jak skończy przynajmniej 2 miesiące.
                                                    Mój młody pomimo mojej diety ( zero nabiału i innych alergenów) dostał na policzkach kilka pryszczyków (białe krostki - takie trądzikowe). Reszta ciała jest bez zarzutu. Przypuszczam, że są to przejściowe zmiany skórne noworodka i nie panikuję. Cierpliwie czekam jak się sytuacja rozwinie. Oby te pryszczyki się tylko nie spotęgowały...
                                                    Czy pieluchujecie swoje maleństwa 24h na dobę, czy tylko na noc? Dzisiaj z okazji niedzieli dałam swojemu szkrabowi odpocząć od dodatkowej pieluchy. Jeszcze nie byliśmy na wizycie bioderkowej.
                                                    No i jeszcze jeden temat - ulubiony temat mamy i teściowej - kiedy chrzciny? Przecież z noworodkiem nie polecę do chrztu. Może jak skończy 2 - 3 miesiące. Ech...
                                                  • goska797 Re: sierpnióweczki 26.09.10, 22:34
                                                    Co do krostek to Mateuszowi wyskoczyły jak miał 3 tyg. Po jakims czasie zniknęły. Ostatnio jednak znowu go wysypało. Wydaje mi się jednak, że to sa potówki. Robia sie czerwone z białym czubkiem w momencie kiedy jest gorący. Przemywam mu buzke przegotowaną woda i znikają.
                                                    My w środe mamy szczepienie na wzwB, błonnicy itd. co do pneumokoków i rotawirusów odpuszczamy.
                                                    We wtorek zas idziemy na wizytę do ortopedy sprawdzić bioderka.
                                                    Temat chrzcin budzi duze emocje, zwłaszcza wśród dziadków. Tematem jeden jest gdzie zrobimy w sensie czy w mieszkaniu czy lokalu i kto bedzie chrzestnym.? Oczywiście mają na ten temat swój pogląd. Póki co chrzciny będę 14 listopada. Będzie to 3 dni po moich urodzinach, a dzień po imieninach Mateusza bowiem postanowilismy, że będzie obchodził w listopadzie a nie we wrześniu.
                                                    Dzisiaj M zważył malego na wadze i wskazało 6,2 kg. Wielki chłopak. Zastanawiam sie tylko czy za duzo nie przytył? Po wyjściu ze szpitala miał 4250.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 27.09.10, 07:14
                                                    comusia... jesli chodzi o szczepionki- wszyscy o tym mowią glosno- ja jeszcze jestem zagubiona w tym temacie...co do chrzcin...ja zalatwialam juz pod koniec ciąży. wczoraj ochrzcilismy malutkiego. przespal calą msze z chrztem włącznie. a taki dolce byl mowie wam...no taki cukiereczek...ach i pogoda nam dopisala- mialo padac w naszej cz. kraju...a sloneczko swiecilo i bylo cieplutko! ale to nie zmienia faktu ze malutki sie przeziebil bo wrocilismy i furkalo mu w nosku i caaaaalą noc tak bylo- gruszką wlasciwie nic nie odciąągnelam, bo jak ssie to normalnie cicho oddycha jak lezy na boka to czasem tez cicho, a jak na pleckach to tak jakby mial zapakowamy po uszy! tak glosno ze az spac nie moglam bo mialam wrazenie ze sie zadusi. i nie wiem ... bo junior tez chory na antybiotykach...czy od juniora zlapal...czy z alergii mu sie katar pojawia- glupieje juz dziewczyny,...
                                                  • marcik.f Re: sierpnióweczki 27.09.10, 21:15
                                                    dziewczyny, a jak u Was wygląda proces usypiania dziecka? Tego usypiania po kąpieli? Jak to robicie?
                                                    Jak Wasze dzieci spią w dzień? I ile?

                                                    Bo ja mam z moja małą problem, może nie jakis welki, ale jest to troszkę uciążliwe. Daria śpi w dzień 2-3 razy po 30-40 min(rzadko zdarza sie że przyśnie na dłużej). Ale to ok. Problem polega na tym, że ona będzie spać tylko i wyłącznie u mnie na klatce piersiowej, i nigdzie indziej. Próby odkładania spełzaja na niczym, po którejś z kolei mała robi się coraz bardziej rozdrażniona i płaczliwa. Kombinowaliśmy jak koń pod górkę. Nic nie pomaga. Aha, chusty nie lubi, próbowałam i jeszcze próbuję. Macie może jakies złote rady?
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 28.09.10, 09:10
                                                    Marcik - młodego kąpiemy co dwa dni. Tak pół godziny (max. godzinę) przed kąpielą młody jest karmiony. Po kąpieli (z reguły ok.19.00) i skończonych zabiegach kosmetycznych, mały trafia do łóżka (śpimy jeszcze razem) i zostaje przystawiony do piersi. W sypialni jest włączona tylko mała lampka. Mały ssie pierś bardziej dla uspokojenia i powoli zasypia. W dni jak go nie kąpiemy, przed snem przemywamy mu twarz, czeszemy włoski, żeby zachować wieczorny rytuał i jak nie udaje się pierwszy sposób, to stosuję drugi - utulenie na rękach z śpiewaną kołysanką. Jeszcze ważna rzecz - skarpetki - dziecko musi mieć ciepło w nóżki.
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 28.09.10, 09:33
                                                    Zapomniałam napisać o smoczku (ale to przecież oczywiste) - też działa.
                                                    Co do spania w dzień,to mój szkrabik śpi tak twardo ok. 3 godzin między 12.00 - 15.00, jak jest na podwórku. Potem wcina "obiadek" i do kąpieli jest aktywny. Do południa trochę jest aktywny, trochę śpiący, tak pół na pół - zależy od humoru i pogodysmile
                                                  • goska797 Re: sierpnióweczki 28.09.10, 12:31
                                                    Wydaje mi sie, że Mateusz ma katar. Po nocy ma zatkany nosek. Niby nic nie widac ale dziwnie oddycha. Dzisiaj idziemy nawizyte do pediatry. Nie chciałam czekac do jutra. Podejrzewam jednak, ze nie zostanie jutro zaszczepiony. Wieczorem zaś idziemy do ortopedy.
                                                    Cały dzień po lekarzach.
                                                    Ja zas znowu plamię. Juz nie wiem co myslec. Wziełam wszytskie leki jakie mi przepisano i jakos poprawy nie widze.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 28.09.10, 17:05
                                                    a u mnie tak... junior konczy tydzien...od soboty na antybiotykach...w niedziele po chrzcie maly zaczal miec katarek wczoraj caly dzien na wieczor jakis cieply w nocy w pupie 37,8
                                                    dzis polecialam do lekarza...juz 4ty raz we wrzesniu! sam pediatra nie liczac ortopedy okulistow...
                                                    lekarz mowi ze niekoniecznie wine trzeba zwalac na juniora ze malego zarazil... bo calkiem mozliwe ze ma to z uczulenia... wiec... pol na pol... albo wirus albo alergia... jak narazie- viburcol, sol do noska i odsysanie gruszką... w razie czegoś czopki paracetamol...
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 28.09.10, 17:07
                                                    dodam żeby bylo smieszniej rano wstałam i czulam gardlo... teraz juz jestem na etapie polykania śliny ze świeczkaami w oczach... a żeby było śmieszniej- mleka nie moge- tym bardziej z miodem bo uczula czy czosnkiem a do tego- lekow tymbardziej nie!
                                                    co zrobic? ja juz sie poddaaje...
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 29.09.10, 10:19
                                                    Spróbuj płukać gardło ciepłą wodą z solą.
                                                    Możesz też spróbować zjeść bułeczkę z masłem roślinnym i pokrojonym w cieniutkie plasterki czosnkiem.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 29.09.10, 10:46
                                                    comusia czosnku nalezy unikac bo dziecko nie bedzie ssalo...
                                                  • goska797 Re: sierpnióweczki 29.09.10, 12:31
                                                    Valkiria to historia jak u mnie. Najpierw zarażał mój M. Teraz mnie boli gardło a po wizycie u pediatry okazało się, ze mały ma zaczerwienione gardło i zatkany nosek. Ja robiłam sobie płukanki z soli a lekarz pow, ze mozna stosowac tantum verde. Mateusz zas dostał syropek, który ma pomóc na górne drogi oddechowe, do tego mam stosowac sól morską i samrowac mu pod noskiem maścią Atecortin co do której mam wątpliwości, bo na ulotce napisane stosowac do oczu i uszu. W piątek mamy przyjść na kontrole. Co do gruszki to kazała mi jej nie stosowac bo za mały. Swoja drogą to nic nie udało mi się nią wydobyć, a nosek i tak ma zatkany mimo, że nic na oko nie widać. Duzo bardziej martwi mnie, że Mateusz bardzo leci na prawa strone. Ciężko przestawic go by aktywny też był na lewą stronę. Lekarz sugrowała asymetrie osiową i wizytę u neurologa. Ponoc wynika to z ułożenia małego w brzuszku i pewnie jego wielkości. Póki co kazała mi przekrecać go na lewa stronę i jak najczęsciej na brzuszku. Zaczelismy to robic jakis czas temu bo wydawało się nam, że główka mu się spłaszcza własnie na prawa stronę.
                                                    U ortopedy okazao się, że prawe bioderko ok, a nad lewym musimy popracować bo się jeszcze nie wykształciło w pełni. Zalecił nam ćwiczenia, które mają pomóc. Zwrócił również uwagę na zbytnie preferowanie przez Mateusza prawej strony. Troszkę się tym załamałam. Czy któras z Was ma podobne problemy?
                                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 29.09.10, 13:34
                                                    Mój pierwszy synek miał asymetrię ułożeniową. Gosia pisałam Ci o tym na gg chyba? Najlepiej jak dziecko obejrzy neurolog i sprawdzi napięcie mięśniowe. Skieruje na rehabilitację. Weź skierowanie od pediatry do neurologa dziecięcego. Ja jeździłam z synkiem do IMiDZ, ale nie na pełną rehabilitację, tylko na kontrolę postępów z rehabilitantką, a ćwiczyłam z synkiem w domu. Stosowałam ćwiczenia symetryczne. Szybko synek doszedł do siebie,a wcześniej skręcał głowę na lewa stronę i zaciskał piąstki. Co do gruszek , nie polecam , czy małe dziecko czy duże. Gruszki nie da się dobrze oczyścić i zbierają się w niej bakterie. Polecam do czyszczenia noska Fridę, do kupienia w każdej aptece. Na katar stosuję sól fizjologiczną, po jakimś czasie , jak gluty się rozpuszczą , to wyciągam je Fridą, potem psikam Euforbium , a na noc i rano krople nasivin przez 3-5 dni. Dłużej nie , bo takie krople obsuszają śluzówkę i za długo lepiej ich nie stosować.Pod noskiem można smarować maścią majerankową. Są też maści do smarowania klatki piersiowej na noc.Moja siostra stosuje ,ale nie wiem co dokładnie. Na gardło stosuję Tantum Verde w aerozolu. Jeśli chodzi o syropy to bezpieczny jest Stodal. Do tego witamina C Cebion w kroplach. Mniej więcej stosuje się tyle kropel ile waży dziecko 3x dziennie. Jak karmiłam piersią to leczyłam się tym co synek.Tylko witamina C dla dorosłych.
                                                    Jeśli chodzi o kąpiel , to nie patrzę na zegarek ,ale jak umyję wszystko to wyjmuję synka. Myślę ,że trwa to 10 minut. Woda się robi zimna i nie trzymam go długo. Po kąpieli cycuś i albo synek usypia przy nim ,albo go lulam na kolanach ,albo sam zasypia w wózku czy też trzeba go pobujać. To zależy od dnia.
                                                  • ona1983.10 Re: sierpnióweczki 29.09.10, 15:44
                                                    hej

                                                    moj jest asymetryczny - nos dziecko raz na jednej a raz na 2 stronie. Rob dziecku kolyski - pobudzaj obydwie strony. Jesli kladziesz go na pleckach i robi bananka to poprawiaj - nie pozwol poglebiac asymetrii. Najlepiej stan przed lustrem a zobaczysz czy maly noszony prosto
                                                  • aniaolawa po szczepieniu... 29.09.10, 22:11
                                                    Byłam na szczepieniach i udało się .Mały zaszczepiony tylko na WZW Engerixem. Reszta za miesiąc. Kamil okropnie krzyczał , to nie był płacz. Nie mogłam go uspokoić. Nienawidzę szczepień...Już boję się następnych. Nie bolało go ukłucie, tylko wstrzykiwanie.
                                                  • marcik.f Re: po szczepieniu... 29.09.10, 23:01
                                                    no właśnie to wstrzykiwanie jest najgorsze i nic na nie poradzi nie można sad

                                                    Dziewczyny, ponawiam swoje pytanie: jak usypiacie Wasze dzieciaczki?
                                                  • goska797 Re: po szczepieniu... 29.09.10, 23:15
                                                    Dziekuje Wam za rady. Staram sie go przekładać odwrotnie i na brzuszku. Denerwuje sie bardzo ale co zrobić. W piatek mamy kontrolę u pediatry to wezme skierowanie do neurologa.
                                                    U nas sparwa z usypianiem jakos idzie sprawnie. Mateusz najada się do syta i czasami usypia juz przy cycku. Najczęsciej M go nosi az mu sie odbije i do łóżeczka póki jest nieprzytomnysmile jesli sie obudzi to mamy bujaczek fisher price. Sadzamy Mateusza i wlaczamy melodyjke szum morza, (czasami działa też suszarka) z lekim kołysaniem. Gdy zaczyna zasypiac powoli wyłaczamy, muzyke, bujanie i przenosimy do łóżeczka. To tak w szybkim skrócie.
                                                  • valkiria-1980 Re: po szczepieniu... 30.09.10, 09:13
                                                    no...to jazda bez trzymanki u mnie... juniorowi wczoraj skonczyl sie antybiotyk, dzis syrop...a nadal jest chory...i ciągnie nosem...
                                                    malutki- mial katarek i ma... gruszka+sól i tak na tym jade... a wieczorem wydawal sie cieply...o polnocy 37,5 dalam mu viburcol czopek... o 4tej kaloryferek ale mialam nadzieje ze jescze mu przejdzie... zabralam go do siebie do lozka.. o 6tej 38stopni...zadzwonilam do lekarza kupilam paracetamol 50tke w czopku... o 8mej przed podaniem zmierzylam temperature i ma 38,5 zaladowalam czopek zobaczymy co bedzie teraz śpi...
                                                    no i ja... mnie gardlo boli jak cholera... kupil M syrop dla babek w ciąży ... bez konsultacji z lekarzem... kurde dziewczyny ...pilyście kiedyś maliny z czosnkiem? bo to taki syrop- maliny z czosnkiem bleeeeeee ale mam nadzieje ze podziala...

                                                    marcik- co do usypiania... moj fifi zasypia najczęsciej przy cycu- ale czasem wystarczy smoczek i przylozyc mu pieluszke do buzi...i polulac ale LEKKO
                                                    a zakupialm mu lezaczek fisher price- CUDO- maly go kocha- i spi od pol do godz dluzej...
                                                    zaznaczam ze maly jak zaśnie odholowywany jest do swojego łózeczka. ucze go że tam jest jego gniazdko... do nas do łóżka trafia żadko- ale juz jeśli to co kiloka dni o 4tej -6tej rano do wstania na sniadanie..czyli do 7mej 8mej...
                                                  • eliza582 codzienności 30.09.10, 11:09
                                                    Bardzo Wam dziękuję dziewczyny, że chcecie pisać i się dzielicie tym jak sobie radzić a to z kolkami a to z zaparciami no i tymi małymi choróbkami. Naprawdę dobrze jest Was mieć. Co innego leczyć małego co ma rok, a co innego teraz. Mój jest notorycznie jakiś przytkany, ale tam w środku. Mam nadzieję, że to nie przeszkodzi go zaszczepić. Idę z nim, ale za tydzień., Mam takiego lekarza co nie jest za szczepieniami, więc robi tylko te obowiązkowe. Nie wiem też totalnie jak to połączyć ze szczepieniem starszych, bo jak się okazało najpierw musi zostać zaszczepiony ten malutki, a dopiero potem starsze inaczej może być źle.
                                                    Odnośnie zaspiania, staram się od 18-19 go wymęczyć, kąpie gdzieś z parę minut, bo woda się wyletnia i jest zimno. Kąpię co drugi dzień, robię toaletę wieczorną żeby kumał że to czas, jednak teraz boję się już kąpać. Ciągle mam wrażenie że gdzieś wieje. Dopóki mały nie będzie większy i nie będzie siedział to chyba tak będzie. Potem będzie się mógł kąpać w łazience i będzie fajnie, teraz raczej robię to szybko. Poza tym pamiętacie nie kąpię małego w wanience tylko wiadrze, więc jest do ramion zakryty smile kocha tosmile wrzask jest przy wyjściu.
                                                    Po kąpieli mały jakoś kuma, że to już czas i prosi o butlę (wrzeszczy!!!) i albo zaśnie od razu albo na zmianę podsypia i znów się budzi i tak do 21. Przykładam mu do noska pieluszkę i daję smoka. Raczej nie kołyszę, jak się pręży to wtedy go noszę brzuchem do swego brzucha i specjalnie kołyszę żeby masować brzuch. Mały ostatecznie zasypia i budzi się równiutko co 3 godziny aż do 5-6 gdzie się już wierci i marudzi jakby go już plecy bolały. wtedy zmieniam mu miejsce spania i czasem jeszcze się uda dospać do 7mej. Mi jest łatwiej bo mały jest na sztucznym, robię tak że jak mały zje 1 butlę to od razu wstaję i robię następną i podgrzewam mocno tak gdzieś do 70 stopni i wsadzam butlę do opakowania termo. Za trzy godziny jest letnie smile inaczej cały blok słyszałby o znęcaniu się matki nad dzieckiem smile
                                                    Miko jeszcze się świadomie nie uśmiecha, ale ponoć ma czas smile kurcze znów wstał. W ciągu dnia kiepsko śpi, krótko i nieoczekiwanie smile
                                                    buziaki narazie
                                                    Eliza
                                                  • goska797 Re: codzienności 30.09.10, 12:57
                                                    Valkiria to mamy podobny sposób usypiania na ten leżaczeksmile ja dzięk niemu moge cokowliek zrobic w domusmile
                                                    Jutro idziemy na kontrole do pediatry. Zobaczymy co powie i kiedy te szczepienia.
                                                    We wtorek mamy neurologa. Prawde mówiac jestem zestresowana ta asymetrycznościa i bioderkiem.
                                                  • ona1983.10 Re: codzienności 30.09.10, 13:38
                                                    hej

                                                    U mnie wygląda to tak, że kąpiemy małego około 18:45 (dłuzej cięzko mu wytrzymać) potem toaleta, młody dostaje leki, a potem dostaje butle (karmi tatuś moim pokarmem bo młody w dzień odmawia cyca więc sciągam lakattorem) jak wciągnie to przeważnie pada i po dobiciu do łózeczka. Wcześniej dostawal smoka czasem (pediatra kazała dawac w zwiazku z kolkami i maly oszalal na jego punkcie_, ale tera staram sie eliminowac. Potem młody wstaje na jedzonko około 1-2 - przewijamy dostaje cyca, ktorego zjada w szybkim czasie, odbijanie i do łożeczka (wtedy jest najbardziej rozkoszny i strasznie si esmieje) kolejna pobudka 5-5:30 rąbie cyca a potem to róznie pospi 1-1,5 i sie juz kitłasi więc trafia do naszego łozka gdzie potrafi pociagnac ze mna do 8. W dzien masakra ucina sobie z wielkim trudnem malutkie drzemki po 15- 30 min i to 2 góra 3. Co do lezaczka to nam rehabilitantka kazala sobie go narazie wybic w zglowy jesli nie jest plaski ( maly ma asymetrie). Tez jakby mial zatkany nos ale w srodku - bo nic nei wyplywa, smaruje tym majerankiem - powiedzcie mi jak to z ta woda morska bo mam w sprayu taka - jak wy to aplikujecie?
                                                  • marcik.f Re: codzienności 30.09.10, 14:54
                                                    Dzięki dziwczyny. Widzę, że kilkukrotnie podejście do uśnięcia to norma. A juz się martwiłam, że coś robie źle. A po co ta pieluszka przy buźce?
                                                  • valkiria-1980 Re: codzienności 30.09.10, 18:23
                                                    nie wiem po co...ale jak wtopi buzie w pieluszke to odrazu przewraca oczkami do spania...
                                                    ot ...rytuał...
                                                  • comusia Re: codzienności 30.09.10, 21:16
                                                    Czy zawsze po nocnych karmieniach podnosicie dzieciątka, żeby się im odbiło? Mój młody zasypia pod koniec karmienia i przyznaję, że w nocy go nie ruszam. Czy robię źlesad?
                                                  • valkiria-1980 Re: codzienności 30.09.10, 22:37
                                                    comusia ja tez w nocy nie odbijam malego...
                                                  • goska797 Re: codzienności 01.10.10, 10:10
                                                    Ja Mateusza musze nosić aż mu się odbije bo inaczej ma wzdęcia i bardzo mu sie ulewa.
                                                    Zaraz idziemy do pediatry na kontrolę. Zobaczymy czy wyszedł z tego przeziębienia.
                                                  • aniaolawa Re: codzienności 01.10.10, 11:15
                                                    Raz odbijam ,raz nie, zależy od stopnia mojego zaspania w nocy. Mąż częściej odbija. Zapomniałam Wam napisać ,że mój synek na szczepieniu ważył 5950 , jeden dzień przed skończeniem 7 tygodni.
                                                  • ona1983.10 Re: codzienności 01.10.10, 11:31
                                                    hej

                                                    no to niezle wazy - moj tez ma pod 6kg tylko ze ma 12 tyg - no ale startowal z inna waga poczatkowa smile. Dzis moje dziecko polozone po 19 spac wstalo 2:15 a potem 6:30. Cos mu sie zorobio ze w dzin tylko na rekach a jak go poloze to bek jest i strasznie zaczal sie slinic. Jak wy aplikujecie ta wode morska ? Bo ciagle jakby katar byl a nic nie leci z nochala. Tak sie zastanawiam co z elutka bo zawsze byla taka aktywna a tu od dawna ciszaaaaaa
                                                  • goska797 Re: codzienności 01.10.10, 13:01
                                                    Oj to chyba mój rekordzistasmile ma 6 tyg i 2 dni a dzis waga wskazała 6300g. Lekarz st, ze to ok. Przeziebienie mija tylko troszke jeszcze gardło troszke zaczerwienione. Szczepienie za 2 tyg niech mu wszystko przejdzie, a najlepiej jakby neurolog zdecydował. Myslicie, ze to nie za pózno bedzie na te szczepienie?
                                                    Mi Mateusz dał dzis w nocy popalic obudził sie o 2:15 i do 5:30 nie chciał usnąć.
                                                  • aniolekhub Re: codzienności 01.10.10, 20:34
                                                    No to dziewczyny rzuce Was na kolana wagą mojego dziecka - dzis skonczyl 4 tygodnie i wazy 6040 gram! wink
                                                  • wodnik_szuwarek5 Spacer 02.10.10, 12:01
                                                    Drogie mamusie chciałam zapytać jak ubieracie Wasze pociechy na spacery. Czy zakładacie już rajtuzy? A do wózka zabieracie tylko ciepły kocyk czy już śpiworek?

                                                    Ja Antosi wczoraj założyłam body z długim rękawem, pół śpioszki, pajacyka. Na to kombinezon z polaru i ciepły kocyk. Aha włożyłam ją jeszcze do gondoli, która była zapięta. Nie wiem czy nie przesadziłam, obiecaliśmy sobie z moim M, że nie będziemy jej tak przegrzewać. Dodam jeszcze, że w Łodzi było wczoraj 8 stopni.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • valkiria-1980 Re: Spacer 02.10.10, 17:55
                                                    sama sie zastanawiam jak ubrać malego... tydz siedze w domu...chora cała familia... ach...
                                                  • eliza582 Re: Spacer 02.10.10, 22:52
                                                    Hej, właśnie kupiłam śpiwór do wózka za 69 zł na allegro. Wcześniej też kupiłam na wszelki wypadek kombinezon zimowy, więc jestem już zabezpieczona smile coś słyszałam, że zima ma przyjść za 2 tygodnie, więc....
                                                    Z innej beczki dziewczyny. Pokarm przypaliłam jakieś 3 tygodnie temu. Tydzień temu dostałam okres w poniedziałek i nadal go mam, mało tego leci ze mnie solidnie. Pytałam się teściowej czy to normalne, bo owszem sama niby mam doświadczenie, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam, czy dzień pierwszy czy piąty prawie żadna różnica, ciekawe jak długo tak jeszcze będzie.
                                                    Becikowe. Od kogo brałyście zaświadczenie o tym, że byłyście pod kontrolą ginekologa? Koniecznie musi być od niego?
                                                    Karmienie. Do karmienia zawsze używam pieluchy i jak tylko mały czuje jak ląduje mu na policzku to się zachwyca i czeka, uspokaja się. Tak samo z pieluchą robię do snu i na spacer. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to jak wody płodowe więc stąd dzieci lubią no i też jest ciepło.
                                                    zaraz mi bateria siądzie więc szybko wysyłam posta
                                                    pozdro
                                                  • emamaa Re: Spacer 03.10.10, 09:28
                                                    Cześć dziewczyny - długo nie pisałam.
                                                    Moja Malutka tez ma katar, ale nic jej nie wylatuje.
                                                    Lubi spać na brzuszku, w piatek skończyła 5 tygodni, waży trochę ponad 5kg.
                                                    Na spacerek wczoraj ubrałam ją tak: pajacyk, na to sweterek, spodenki z polarku, czapeczkę i taki cienki kombinezon, może przesadzam, ale ona nie lubi jeździć w wózku a jak ją tak ubrałam to moja Mama spacerowała z dwie godziny i spałasmile
                                                    Smoka nie chce, więc nie raz takie spacery kończą się niezłym płaczem i do domu wchodzimy na niezłym sygnale.
                                                    Też muszę złożyć wnosiek o becikowe, za tydzień będę u swojego lekarza to mi wszystko wypełni i zaniosęsmile Długo sie czeka na wypłatę pieniędzy?
                                                    Korzystacie jeszcze z innych dodatków finansowych?Podpowiedzcie, bo się nie znam a fajnie byłoby coś jeszcze dostać w końcu przy trójce dzieci jest na co wydawać. A u nas dwójka korzysta jeszcze z pieluszek.
                                                    Pozdrawiam Buziakismile)
                                                  • kasiawwl Re: Spacer 03.10.10, 21:07
                                                    cześć dziewczyny,
                                                    nareszcie i ja do was trafiłam. Mój synek jest bardzo absorbujący i nie mam zbyt wiele czasu dla siebie, dlatego tak późno was odnalazłam.
                                                    Antoś urodził się 2.08 przez cc, teraz wazy ponad 5,5 kg. w dwa miesiące przybrał 2 kg. nie wiem czy to dużo czy mało???
                                                    około 2-3 tygodnia życia zaczął pojawiać się problem z bolącym brzuszkiem i wzdęciami u nas wybawieniem okazał się preparat o nazwie BioGaia. Problemy ustąpiły jak ręką odjąć, polecam te lekarstwo z czystym sumieniemsmile
                                                  • eliza582 Odchudzanie 03.10.10, 21:35
                                                    Dziewczyny, wszem i wobec wszystkim ogłaszam, że od jutra zaczynam dietę. Przypominam, że nie karmię i stąd waga stanęła mi na 71 kg i ani drgnie. Do wagi sprzed ciąży brakuje mi 5 kg. Jeśli teraz tego nie zwalczę, to zostanie mi tak już na zawsze, a naprawdę nie lubię być gruba. Dlatego biorę Was na świadków, że tych 5 kg zrzucę przez najbliższe 5 tygodni. Może któraś się dołączy? Stosuję dietę 1000 kcal. Co tydzień będę chwaliła się postępami, trzymajcie za mnie kciuki. Nie poddam się!
                                                  • kasiawwl Re: Odchudzanie 04.10.10, 12:14
                                                    no to ja trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Mi zostały 4 kg po ciąży ale karmie piersią wiec nie za bardzo mogę się odchudzać. Zaczęłam chodzić na aerobik 2 raz w tygodniu ale skutków żadnych nie zauważyłam. A ciekawe jak u innych dziewczyn z tymi kilogramami?
                                                  • valkiria-1980 Re: Odchudzanie 04.10.10, 13:34
                                                    ok...to jak po bandzi to na calego wink
                                                    ja po tygodniu wrócilam do wagi sprzed ciąży-78kg sad(((((((((( i do dzis waga stoi.
                                                    karmie piersią ... i co z tego.... maly ma ciagle alergie na cos i skaze bialkową więc i tak jem bulka maslo poledwica czasem plasterek ogorka czy papryki... salata
                                                    na nie- mleko, sery, jogurty, twarozki, serki homo, jajka, dzemy, pomidory, marzy mi sie spagetti z sosem pomidorowym i formaggio ale z tego moge tylko spaghetti... heh
                                                    jem ziemniaki, cycka z kury-to duszony, to czasem usmazony-chociaz to zadko+marchewka
                                                    zupy-krupnik, ziemniaczana, czy rosol...
                                                    owoce- banan, jablko. inne odpadają- bo i co tu o tej porze wybrac? po marketach sztucznosci nie mam czasu szukac- a w zieleniaku pod domem- wielkiego wyboru nie ma...
                                                    a do zrzucenia tak z 15 jescze by sie przydalo zeby wrocic do wagi sprzed 1wszej ciąży... a przed pierwszą ...min 58-65 max
                                                    dodam ze w pierszej piersią karmilam 1,5 roku i przechodzilam podobnie- bo tez mialam malego alergika

                                                    ciekawa jestem ile maly Fifi waży- bo wy wiecie- skąd? ja nie wiem! nie mam jak sprawdzic...
                                                  • kasiawwl Re: Odchudzanie 04.10.10, 14:35
                                                    mój mały był ważony ostatnio przy okazji szczepienia. Wcześniej musiałam ważyć go regularnie raz w tygodniu bo miał problemy z przybieraniem na wadze. W ośrodku zdrowia powinni ci go bez problemu zważyć, nie potrzebujesz wizyty u lekarza, wystarczy pielęgniarka smile
                                                  • goska797 Re: Odchudzanie 04.10.10, 14:41
                                                    To ja nie mamsie czym pochwalićsmile Przed ciaza wazyłam 84 kg. Przytyłam 12 kg. Obecnie waga wskazuje 82 kg. Przydałoby sie zrzucic jeszcze z 5, które nagromadziłam po slubie. Ja tez karmie piersią i Mateusz równiez dostał uczulenia ale nie mam pojęcia na co. Wysypka na buzi pojawia się i znika.
                                                    Czy któras z Was orientuje sie w sprawach kadrowych? Mam umowe o prace do ońca roku. Od lutego zaś byłam na zwolnieniu czy wobec tego przysługuje mi jeszcze urlop wypoczynkowy za ten rok? Czy jeśli tak to musza mi wydłużyc umowę o czas tego właśnie urlopu? Dostałam bowiem email z informacja, ze zostaje od nowego roku bez pracy i mam zamiar wykorzystać wszytsko co sie da.
                                                  • gomat1000 zator 04.10.10, 19:26
                                                    Witajcie

                                                    do wagi z przed ciąży wróciłam już w 4 tyg po porodzie i nawet mi anemia groziła więc musiałam pilnować się by waga mi nie spadałasmile Teraz utrzymuje sie na stałym poziomie 53-54 kg

                                                    W nocy z soboty na niedziele zrobił mi się zator w prawej piersi, masaże i przystawianie Werci do tej piersi. Ja płakałam z bólu, ona płakała z głodu, bo trzymałam ją tylko przy tej piersi aby ściągnęła ten zator i tak przez cztery godziny. Najważniejsze, że udało się zlikwidować zator zanim doszło da zapalenia i obyło się bez abtybiotyków
                                                  • incienso_g Re: zator 05.10.10, 01:25
                                                    Cześć dziewczynysmile
                                                    I ja w końcu do was dotarłam.Miałam zepsuty komputer i nie mogłam się z wami kontaktowaćsmile Mój maluszek zdrowy ale nie karmię piersią bo nie chciał jeść zresztą pokarmu już nie mam.Waży 5kg i duży skurczybyksmileGrzeczny,kolki nie ma bo daję mu krople Espumisan przed każdym karmieniemsmile Chory już zdążył być miał zapalnie gardła ale szybko wyzdrowiałsmile Na spacerki chodzę codziennie,Oli uwielbia być grubo opatulony wtedy śpi bardzo długo.No i ssie smoczkasmile
                                                    Co do wagi to ja przytyłam w ciąży 19kg a zrzuciłam 12 w trzy tygodnie.Jeszcze zrzucę ze dwa-trzy kilo i zatrzymuję wagę bo taka się sobie podobamsmile
                                                    Jeśli chodzi o becikowe to ja już dawno złożyłam jakoś w połowie września i do tego od razu na rodzinne i ten drugi dodatkowy tysiąc i teraz czekam tylko na decyzje i pieniążki będą w tym miesiącusmile
                                                    Co do wysypki i uczulenie to ja używam Oilatum do kąpieli(do wody wlewam),żel do mycia ciała i krem do ciałka i nie ma nicsmileSchodzi po 2 dniach a po jednym już schodzi zaczerwienienie.Dobrze też działa na potówysmile
                                                    Nic dziewczyny idę spać trzymajcie się i fajnie znów z wami pisaćsmile
                                                  • aniaolawa Re: zator 05.10.10, 13:47
                                                    Hej dziewczyny. Miałam zajmujące dni i noce, bo w sobotę byłam na weselu, a w niedzielę odbył się chrzest Kamilka i później imprezka. Do tego zdecydowaliśmy się w końcu na jakiś wypad. I zarezerwowaliśmy bilety na tydzień do UK. Mam tam siostrę od kilku lat ,a nie odwiedziłam jej jeszcze. Więc lecimy w listopadzie z synkami. Mój też ma wysypkę na buzi, ale dr powiedziała ,ze to trądzik noworodkowy i że nic się z tym nie robi. Więc na razie nie panikuję. Jak nie przejdzie mu do kolejnego szczepienia, to będę drążyć temat. W sumie to wygląda bardziej jak potówki rozdrapane przez synka. Ale potówki już by dawno zeszły. Może pokatuję się odstawieniem nabiału.
                                                  • marcik.f Re: zator 05.10.10, 20:10
                                                    Hej Mamuski

                                                    Moja Daria zdrowa jak koń. Ja z mężem pochorowaliśmy się jakieś 1,5 tyg temu, a ona nic! A ja tak sie bałam.
                                                    Mała tez ma wysypki na buźce, juz zaczęłam się zastanawiać czy to aby nie skaza białkowa, ale nagle zeszła smile I juz jest ok.

                                                    Ja właśnie dziś składałam papiery o beczikowe. Pieniądze zostaną przelane 19.10. Myślałam, że dłużej trzeba będzie czekać. Mówili cos o jakiejs jeszcze pomocy dla rodziny i o dodatkowym tysiącu. Ale to chyba trzeba mieć jakiś dochód określony, żeby dostać. Oreientuję się któraś z was ile tego ma być żeby się załapać? Kasa by się przydała sad

                                                    Chrzciny robimy 10.10, także to juz za tydzień.

                                                    A i zrobiłam z tą pieluchą jak mówiłyście. I kurczę to działa! Przynajmniej na razie smile

                                                    Ja teraz mała ubieram tak jak po domu, czyli bodziak z długim rękawem i śpioch albo bodziak z krótkim rękawem i pajac. I tak odziane dziecko wciskam do śpiworka z misia. CZapka na głowę i juz. I chyba jest jej za gorąco, ale boję się ją bardziej rozebrać. Sama śmigam w kurtce.
                                                  • incienso_g Re: Becikowe 05.10.10, 20:22
                                                    Żeby dostać becikowe nie trzeba mieć określonych dochodów.Natomiast rodzinne i ten drugi dodatkowy tysiąc przysługuje tylko wtedy jeśli wasze dochody nie przekraczają 506zł na osobę w rodzinie.A zanim pieniążki zostaną przelane na konto przyjdzie do domu decyzja czy się wam wszystko o co się staracie należysmile Buziaczki kochanesmile
                                                  • valkiria-1980 Re: Becikowe 05.10.10, 22:18
                                                    Hej babki
                                                    Dzis bylam z malutkim na usg bioderek. Wszystko gra. smile Ale to nie zmienia faktu że mały ciągnie dalej noskiem. Ja też... A junior wczoraj wyprowadził się do babci...czyli nocuje u mojej mamy- i wróci aż wyzdrowieje... w domu chodził po ścianach z nudy- a mojej mamie chodzi po głowie- a to kopytka a to nalesniki na śniadanie, a to placki ziemniaczane... a ja niestety nie daje rady...tzn dzień zagadla- albo dam albo nie... M w pracy a ja chora z 2ką chorych dzieci...
                                                    Dzwonie do mamy co i jak - a junior ani mu sie śni do domu wracać! Właśnie skakał po dziadku jak dzwoniłam... coś czuje że nieżle im przypomni lata młodości... wink jak to sie było młodym małżeństem z dzieckiem hehe wink

                                                    Becikowe mój M załatwiał razem z aktami urodzenia i wszystkim innym Zusami peselami itp... po becikowym zostalo wspomninie... dodatku niestety nie dostalismy bo nam sie nie nalezy... no a chrzciny juz za nami...

                                                    dziewczyny- skromne pytanie- jak u was z depilacją nóg? ja w ciąży uzywałam depilatora raz w miesiącu! myślalam że ten stan po ciąży minie... a tu niespodzianka- nadal raz na miesiąc...
                                                  • ona1983.10 Re: Becikowe 06.10.10, 10:14
                                                    hej
                                                    no mój młody ma charakterek - jak mnie nie zajeździ jak osła to będzie dobrze smile Ja robie chrzciny za 2 tyg - tak mi sie nie chce, że szok. Mały sam nie polezy nawet 5 min - najchętniej na rękach i to tylko w jeden ulubiony sposób smile
                                                  • kasiawwl Re: Becikowe 06.10.10, 11:16
                                                    A my wymyśliliśmy sobie, że chrzciny zrobimy w Boże Narodzenie. Czy któraś z Was też ma taki pomysł, czy raczej wszystkie chrzcicie dzieci szybciej?
                                                    Dziewczyny napiszcie jeszcze ile na dobę śpią wasze maluszki i jak przesypiają noc. Wydaje mi się że mój Antoś to jakoś wyjątkowo mało śpi.
                                                  • incienso_g Re: Becikowe 06.10.10, 14:02
                                                    Kasiawwl ja też chciałam chrzcić małego w Boże Narodzenie ale jednak zrezygnowaliśmy z tego bo nie wyrobimy się z pieniążkami i robimy na Wielkanocsmile
                                                    Co do spania do mój Oli ma już 7tyg i noc przesypia czasami cała a zazwyczaj budzi się raz na jedzenie i śpi do rana.Później jeszcze pośpi tak do 13-14 i do wieczora patrzy się w sufitsmile I gada sobie tym swoim językiem czyli wydaje same dźwięki typu "uuu" itp.Też mi się wydawało,że mało śpi ale przecież z dnia na dzień jest coraz starszy więc coraz częściej będzie interesował się światem niż spaniemsmile
                                                  • incienso_g Re: Becikowe 06.10.10, 14:07
                                                    A jeśli chodzi o depilację nóg to w sumie mi się nie chcę ale tak jakoś 2 razy na miesiącsmile
                                                  • aniaolawa Re: Becikowe 06.10.10, 16:01
                                                    Chrzest za nami. Zawsze to spory wydatek ,ale nie żałuję. Z doświadczenia wiem , że ze starszym dzieckiem i bardziej wiercącym jest większy problem w kościele. Pierwszego synka chrzciliśmy jak miał 9 miesięcy. I wtedy było go już trudno utrzymać, chciał raczkować. A ostatnio widziałam uciekające przed chrztem dziecko (ok 2-letnie). Co do wydatków , to wszystko się zwróciło ze sporą nawiązką. I nie było jeszcze tak zimno , jak może być zimą.

                                                    Też wolniej mi odrastają włosy ,ale to pewnie wpływ hormonów i jak przestanę karmić piersią to wróci wszystko do normy.
                                                    Mały ma podobno trądzik noworodkowy ,ale jakoś wygląda mi to na uczulenie bardziej, bo zamiast schodzić to jest tego więcej. Co do masy ciała, to jestem już taka jak przed ciążą ,ale jeszcze z 4 kg bym zrzuciła.
                                                  • comusia Re: Becikowe 06.10.10, 16:11
                                                    Co prawda, to prawda - młody skrada mi dobę za dobą, jak zaśnie mam chwilę, by posprzątać, pozmywać, poprać,poprasować i szybko się ogarnąć - doprowadzić do stanu używalności. Podziwiam mamuśki mające na głowie 2 czy 3 dzieci.
                                                  • goska797 Re: Becikowe 06.10.10, 17:02
                                                    Ja papiery o becikowe złożyłam wczoraj. Będziemy czekac około miesiąca. Chrzciny postanowilismy zrobić 14 listopada ponieważ bedzie to długi weekend, poza tym dzień wczesniej Mateusz ma imieniny, a ja dwa dni wczesniej urodziny. Będzie nam się dobrze kojarzyło. Powiedzcie co myslicie o matce chrzestnej w ciązy? Otóż bratowa jest w ciąży, a u mojego meza nie ma żadnej dziewczyny aby moj brat mógł być chrzestnym. Mamy więc problem.
                                                    Mateusz tez ma nadal wysypkę. Pediatra kazała nam zrobić maść. Póki co poprawa niewielka. Nie wiem tylko czy to od nabiału bo przestałam juz dawno jeść a wysypka nadal jest.
                                                    Bioderko ćwiczymy aby się wpełni wykształciło. Do tego okazało sie u neurologa ze jednak mamy asymetrie ułożeniowa. Czekaja wiec nas kolejne ćwiczenia. Niestety na spotkanie z rehabilitantka musimy czekac az do końca pażdziernika. Jestem troche załamana i ta asymetria i tym biodrem. Mój M mnie uspokaja, ze na pewno wszystko mu minie ale ja się boję, że ćwiczenia jednak nie pomogą.
                                                    Do tego odebralismy dziś wyniki badania krwi Mateusza i troszke są ponizej normy jakby brakowało mu żelaza. Jutro idziemy znowu do pediatry. Powiem Wam ze tylko latam po tych lekarzach.
                                                    Ja mam problem z przespaniem nocy. Otóz kładziemy małego spać 21. Spi do 3 a potem do 5 nie ma mowy aby zasnoł. Nie wiem co zrobić żeby sie najadał o 3 i dalej spał. Ja po takich 2 godzinach czekania az padnie sama ledwo żyję.
                                                  • ona1983.10 Re: Becikowe 06.10.10, 19:09
                                                    hej

                                                    my tez asymetryczni i bierzemy zelazo i witaminki bo mały wyniki ponizej normy - wiec witaj w klubie
                                                  • aniaolawa Re: Becikowe 06.10.10, 19:31
                                                    Zostałam ciężarną chrzestną córki mojej siostry w czerwcu tego roku. Mój synek ma się dobrze smile
                                                  • gomat1000 Re: Becikowe 06.10.10, 21:44
                                                    w kwietniu tego roku zostałam matką chrzestną synka mojej siostry. Nikt nie widział nic złego w tym, że byłam wtedy w ciąży
                                                  • kasiawwl Re: Becikowe 06.10.10, 21:48
                                                    Gosiu myślę że Twój M. ma rację i nie potrzebnie się denerwujesz. Z dzieciątkiem na pewno wszystko będzie dobrze, dzięki Bogu teraz mamy takie czasy że lekarze wola chuchać na zimne smile
    • kasiawwl Re: sierpnióewczki 2010 06.10.10, 22:17
      chciałam tylko sprawdzić czy suwaczek mi się dobrze wyswietla
      • eliza582 becikowe raz jeszcze 06.10.10, 22:40
        Dziewczyny czy potrzebne jest do tego zaświadczenie od ginekologa, czy może to wydać rodzinny na podstawie książeczki ciążowej? czy może wogóle nie trzeba akurat od lekarza? Miało to wejść i nie wiem czy obowiązuje, a z netu nie mogę wyczytać jednoznacznie.
        • marcik.f Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 00:51
          elizka, mi kazali przynieść zaświadczenie od gina. Wkurzona byłam bo w książeczce ciążowej jak wół stoi 10 pieczątek i 10 podpisów. Ale nie, papierkologia musi być.
          • incienso_g Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 01:29
            Teraz z becikowym jest tak,że trzeba być przynajmniej raz u lekarza ginekologa i on musi wydać na to zaświadczenie więc karta ciąży wam nic nie da bo zaświadczenie musi być z jego podpisem i datą.
            Co do tej wysypki to mówię wam ja polecam Oilatum.Jest krem do ciała,płyn do kąpania do wody i żel do mycia.Jest naprawdę dobry mój mały nawet potówek nie ma po nim.A raz jak mi się skończył i nie miałam jak kupić przez parę dni to od razu miał buziunie od potówek.A jak kupiłam I go wykąpałam to na następny dzień mu zeszło.Naprawdę warto.Mi to poleciła położna środowiskowa jak była na wizycie i od tamtego czasu używam go non stop.Co prawda nie jest tani bo około 20 zł ale starcza na długo.I jest zapachowy i naturalny bezzapachowy.smile

            A pytanie mam do was...kiedy robi się dziecku badania takie kontrolne właśnie na krew itp.?Ile dziecko musi mieć miesięcy żeby lekarz zlecił takie badanie?Bo mój maluszek jeszcze nie miał i nie wiem czy nie powinnam zrobić.
            • valkiria-1980 Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 08:50
              jesli chodzi o badanie krwi... jak bylam w szpitalu kuli malego tydz czasu az cierpne...i badania sobie narazie odpuszczam
              jesli chodzi o ten chrzest - jak bylam z juniorem w 8mym miesiącu czy 7mym.... chrzcilam swojego chrzesniaka...
              jesli chodzi o noce- gośka ja mam podobnie- maly czasem od 3ciej czasem od 4tej czasem od 5tej nie chce spac- to biore go do swoojego lozka swiatlo zgaszone- zadnej zabawy! zadnego gadania... czasem lezy sam sobie grucha ja spie (na jedno oko) czasem dostanie cyca i zasnie wkoncu...
              tak robilam z juniorem i nauczyl sie porzadku dnia i nocy i nie zaburzyl sobie- za to moja kolezanka tanczyla po nocach ze swoim- i tak dziecko nauczylo sie ze nie ma czegos takiego jak dzien i noc...
              a w dzien maly spal i jadl...zauwazylam ze teraz duzo mniej spi.... wiecej zaczyna sie interesowac swiatem

              poza tym... my jeszcze pprychamy,,, nosy zapakowane ja swędzący kaszel...jak nadejdzie atak- nie ma końca!

              koncze bo wlasnie wzywa malutki
              • comusia Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 11:44
                od 1 października zmieniły się przepisy w kwestii zasiłków
                wypisałam wniosek na becikowe we wrześniu, mąż jeździł kilka razy, bo pod koniec września były olbrzymie kolejki i w końcu udało mu się sprawę załatwić na początku tego tygodnia w ten sposób, że musiał wypisać nowy wniosek (bo mnie nie było przy okienku, więc mój wniosek był do kosza i xero mojego dowodu też się już nie przydało) i czekamy teraz 2 tygodnie na decyzję w sprawie przyznania zasiłku
                zaświadczenie od gina, akt urodzenia, pesel, wniosek (wypełniany przez osobę, która go zdaje w okienku)- to jest potrzebne do becikowego
                • goska797 Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 13:16
                  Valkiria dzis Mateusz nie spał od 3 do 5. Najadł sie, przysypiał a ja go odkładałam do łóżeczka. W łóżku zaczoł rozrabiac, usmiechac sie. Po godzinie takiej walki w milczeniu wziełam go do naszego łózka. Wszytsko sie powtórzyło do 5. Padł dopiero sam. Nie mam pojecia jak go przestawic. Nie rozmawiam z nim, staram sie nie nawiązywac kontaktu a to i tak na darmo.
                  • valkiria-1980 Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 14:39
                    gosia- bo odrazu tak sie nie da! dziecko jak sie rodzi to nie ma poczucia dnia i nocy (niestety)
                    czasem mamom sie udaje ze im dzieci przesypiają całą noc innym (jak mi) niestety nie i w tym przypadku jak z zegarkiem w dloni maly dokladnie alarm robi co 2 godz!

                    ale konsekwentnie- jesli sie rano obudzi tzn 3cia, 4ta, czy piąta... nakarm i do lozeczka, a jesli nie bedzie chcial w lozeczku- zabierz go do siebie ale zero kontaktu wzrokowego zabawy nic... niech tylko czuje ze jestes obok ale ma byc ciemno- noc ... a czasem sie ustawi! tak mialam z pierwszym dzieckiem- dlugo nauka nie trwala ... wink
                    • marcik.f chrzciny 07.10.10, 18:34
                      Mam pytanie do dziewczyn, które maja chrzciny już za sobą. Dawałyście gościom jakies drobne podarunki? Jak tak to jakie? JA ma naszykowane zdjęcia małej w antyramach dla każdej pary. Zastanawiałam sie jeszcze o jakiś karteczkach z podziękowaniem za przybycie. Co o tym myslicie?
                      • marcik.f spanie w nocy 07.10.10, 18:40
                        a co do spania w nocy i nad ranem nasza baba jaga idzie spać ok 20-21, śpi do pólnocy. O północy ja budzę, przewijam i karmię flaszką(moim odciągniętym mlekiem). Potem śpi do 5-6. Jak sie obudzi o k 5, karmi ja tata tez flaszką i idzie dalej spać(ale tu czasami są przeboje i trzeba troszke posiedzieć z nią). Śpi do 9-10 smile Problem pojawia sie jak małej zachce się jeść dopiero ok 7 rano. Naje się ale juz spać nie będzie. Potrzeba ok półtorej godziny zabawy, rozmowy i czego tam jeszcze nie wymyślę, żeby małą czarownica się zmęczyła i poszła dalej lulać. No ale ja juz nie pośpię, bo jej drzemki trwają pół godz czasem ciut dłużej i zanim ja zasne to królewna juz skacze mi po brzuchu. A innego miejsca na spanie w dzień nie toleruje sad
                        • incienso_g Re: spanie w nocy 08.10.10, 01:21
                          Ja wam powiem tak,mój mały zasypia tak koło północy,chwile po ale śpi różnie.Ja go do jedzenia nie budzę bo karmię sztucznie i jak go obudzę w chwili jego najlepszego snu to bardzo mało mi zjada a tak to ja wolę godzinkę może troszkę więcej go przetrzymać to wtedy obudzi się głodny i wszamie wszystko.Ale wczoraj dał mi pospaćsmile Zasnął o 1 w nocy a obudził się dopiero o 8.30!!!A ja sobie też spałam w najlepsze bo nie nastawiam budzika bo mam bardzo płytki sen więc wystarczy,że mały cicho zakwili i ja już się budzę.Ale widocznie musiał być zmęczony.A w nocy nie mam z nim przebojów.Jeśli się obudzi to zje,kładę go do łóżeczka i śpi do rana a zasypia od razu.Rano też dam mu mleko i śpimy razem do południasmileOn już się przestawił na poprawne spanie w noc a w dzień oglądanie świata:

                          Dzisiaj byłam z nim na szczepieniu,biedny wieczorem gorączkę miał i musiałam dać mu czopka.Ale twardy facet z niego nie płakał przy szczepieniusmile
                          • valkiria-1980 Re: spanie w nocy 08.10.10, 08:32
                            ja nie wiem co wy macie za dzieci...nigdy tego nie rozumialam a zazdroscilam niesamowicie.... i moj pierwszy synek i teraz 2gi- co 2 godz z zegarkiem w ręku przez całą dobe krzyczy jeść... czy spi w dzien czy w nocy.... w dzien to tak przeleci ten czas miedzy palcami ale jak go wykąpie i dostanie cyc i pojdzie spac tak do rana co 2 godz karmienie.
                            • wodnik_szuwarek5 Katarek maluszka 08.10.10, 11:57
                              Jak długo trwał katarek u Waszych dzieci? Po ilu dniach gęstniał i czy miał lekko żółtawy kolor? Pomocy!





                              • eliza582 Re: Katarek maluszka 08.10.10, 13:46
                                Wiesz totalnie do tego nie przywiązuję wagi, był moment rzeczywiście że w domu byli wszyscy chorzy i mały zaczął katarzyć, więc w ruch poszła Frida, płyn fizjologiczny, witamina c do herbatki i przeszło. Nic nie gęstniało. Jednak jestem zdania, że ten czas, ten okres i ta pogoda przynosi katar i zabiera nie da się nad tym zapanować. Wystarczy, że po nocy otworzę pokój i już mały kicha i już leci katar. Mam też wrażenie że od czasu do czasu coś pojawia się ale jakby w środku pomiędzy gardłem i nosem i też chrumcze wtedy i fridą tego nie wyciągniesz. Ubieranie za ciepło nie ma sensu, bo przegrzewasz i będzie miał potówki. Dobrze na katar robią spacery, filtruje niesamowicie więc choć to dziwnie brzmi nie rezygnuj z wietrzenia mieszkania i spacerów.

                                Eliza
                          • eliza582 incienso? 08.10.10, 13:53
                            Ile ma Twój maluszek i ile je na raz?
                            Mojego rozbestwiłam i karmię prawie jak na żądanie. W nocy budzi się co trzy godziny jak w zegarku, a w dzień zje 60, 20, 100 bardzo różnie. Nie wiem czy zmienić się w heterę i zarządzić mu co 3 godziny po 120-150 może wtedy zaczęłabym dłużej sypiać? A i jeszcze przez to, że bolał go brzuch od mleka przygotowanego wg przepisu na pudełku to mu robię lżejsze 120 wody na 3 miarki.daj znać
                            pozdrawiam
                            Eliza
                            • incienso_g Re: Eliza582 08.10.10, 21:59
                              Mój mały 17 skończy dwa miesiące a na raz zjada 120ml mleka a daje normalna dawkę czyli 4 płaskie miarki.Za dnia budzi się albo krzyczy jeść co 4 godz a noc przesypia cała czasami śpi po 7 godz czasami nawet dłużej ale nie mniej niż 6h wiec noc mam przespana smile Ale zdarza mu się ze zostawi 10ml smile
                              • incienso_g Re: Eliza582 10.10.10, 17:51
                                Halo co się nikt nie odzywa??Cisza tu taka...
                                • ona1983.10 Re: Eliza582 11.10.10, 08:37
                                  hello
                                  to jakos cicho się zrobiło smile Mój mały łobuz śmieje się niesamowicie smile zrobi się mine a on rży (oczywiście jak ma ochote smile ) Ma straszną faze na swoje rączki tak za nimi gania, że aż przekręca sie na boki i jeżdzi tyłkiem po całej macie. Charakterek ma niesamowity i podporządkował już sobie nas obydwoje - robi z nami co chce.
                                  • comusia paznokietki 11.10.10, 16:59
                                    Dziewczyny czy Wasze maluchy też mają takie "papierowe paznokietki"? Na rączkach ścinam raz w tygodniu, są cieniutkie jak papierek, ale jak są przydługie to mały może się nimi podrapać. Na nóżkach ściełam po raz pierwszy po miesiącu, ale przyznam, że był to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę fakt wierzgających pędzineksmile
                                    • valkiria-1980 Re: paznokietki 11.10.10, 20:14
                                      comusia ja swojemu scinam u rączek co kilka dni a na nożkach jeszcze nie bo jakos same kruszeją... poza tym... scinam ZAWSZE NA ŚPIOCHA jak maly spi bo inaczej nie ma szans...

                                      sluchajcie - nie mam jak malego zwazyc a ciuszki nosi na 68! a ma 7 tyg
                                      wiec stanelam na wage sama pozniej z malym ... i ten niemowlak wazy prawie 7 kg! 6 z kawalkiem....

                                      ale za to mam gorszy problem... dookola szyji jest zsypany równo! i uszy i dookola uszów i cale uszka... wykąpany wysuszony wykremowany idzie spac a rano złuszczona buzia i uszy! więc znow ide go myć i powtórka z wieczora- a to dlatego ze potwornie za uszalmi smierdzi! taka niedomyta stara babka! zajrzalam za uszka- ma krosteczki mokre... przejechalam palcem tam sie woda jakas na nich zbiera... i to ona tak smierdzi. przegotowana woda waciki i jazda! myje i jest ok za godz 2 to samo...
                                      kąpie go w oilatum kremik emolium
                                      a brzuszek plecki i rączki zsypane drobnymi krosteczkami ...taka gęsia skórka jak tu wczesniej takie okreslenie czytałam...
                                      nie wiem juz sama co robic... i tak juz prawie nic nie jem... czy to moze byc z herbaty z cytryną? bo cos mi zaświtalo... a ja pije kilka dziennie- a z cytryną bo bylismy chorzy... wiec troche wit c nie zaszkodzi... czyzby jednak????
                                      • incienso_g Re: paznokietki 11.10.10, 20:50
                                        valkiria-1980 mi się wydaje,że to nie od herbatki bo ja podaję mojemu małemu Wit C doustnie po 5 kropelek dziennie i nic mu nie wyskoczyło.Może mieć na coś zupełnie innego uczulenie.Może proszek do prania.A czym myjesz mu główkę??Używasz jakiegoś szamponu?Bo to może od tego być.Ja używam Oilatum do wody,myję go żelem Oilatum i smaruję kremem też Oilatum a jak nie mogę dostać to tylko Oillan nic innego nawet nie biorę i nie ma ani jednej krostki ani potówki.A jeśli to nie pomoże to zrób tak.Mi poradziła tak pani doktor jak mały miał wysypkę po oliwce do ciała.Nasmaruj go kremem Oilatum albo Oillan albo innym dobrym nieuczulającym.Później weź normalny puder który używasz do pupy nasyp sobie troszkę na ręce i wetrzyj kolistymi ruchami w ciałko.Możesz tak powtórzyć wcieranie parę razy.Ja tak zrobiłam i jak ręką odjął.Za uszkami też mu tak zrób.Chociaż spróbuj.Jeśli i to nie pomoże to idź koniecznie do lekarza z tym bo może się wdać zakażenie jeśli to np.ropieje albo dopiero zacznie.Ale jeśli nie jest tak źle to wypróbuj ten zabieg z pudremsmile
                                        • kasiawwl valkiria 11.10.10, 21:49
                                          valkirio,
                                          na krosteczki nie mam dobrej rady bo mój maluszek nie miał takich "przygód", natomiast co do wagi i wzrostu to witam w klubie smile
                                          Antoś skończył dziś 9 tygodni i ubranka w rozmiarze 68 są takie w sam raz, jeszcze z tydzień i zacznie z nich pewnie wyrastać. Rośnie jak na drożdzach, bo urodził się tak raczej w przcietnej wadze i wzroscie ( 3670g i 57 cm).
                                          I tu pytanie do pozostałych dziewczyn; czy wasze dzieciaki też tak szybko rosną, mój przybrał już ponad 2,5 kg?
                                          • valkiria-1980 Re: valkiria 11.10.10, 22:29
                                            incienso_g nie uzywam zadnych szamponow
                                            jak pisalam wczesniej - wlewam wode do wanienki i do tego dodaje nakrętke oilatum to jest taka konsystencja przezroczystego olejku a po wlaniu do wody robi sie biala.
                                            w tym myje malego i glowke i ciałko...
                                            mi sie tez wydaje ze to nie powinno być z herbaty bo jak bylismy przeziebieni lekarz kazał dawac malemu cebion czyli wit C 5 kropelek

                                            ubranka piore w loveli, 2 razy plucze! prasuje po lewej stronie! po cony myje malego ubieram w swieże ciuszki, wieczorem kompanie i swieze ciuszki. chociaz nie są wg mnie brudne- to i tak go przebieram bo mam szafe rzeczy z czego nie daje rady go we wszystko wystroic- a tak go kocham stoić ... wink

                                            mysle że to musi go potwornie swędzieć bo pomimo tego że jest naprawde grzeczny- widze jak sie czasami męczy... np dziś w nocy drapal sie po uchu i tym samym podrapal sobie buzie,,, ach....
                                            • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 11.10.10, 23:14
                                              Hej, chwila relaksu przed snem , więc piszę. Za niecałe 16h Kamil będzie miał 2 miesiące. Waży ponad 6kg ,może pod 7 tego nie wiem. Ubranka od dawna nosi na 3-6 miesięcy. Wyrasta z 68cm i zaczynamy nosić 74. Od 2 tygodni przekręca się z brzucha na plecy w P stronę ,a od 2 dni również w L str. Kombinuje też obracanie z pleców na brzuch ,ale na razie udaje mu się na boki. Uwielbia patrzeć się na swoje rączki i nimi się bawić. Kilka minut trzyma grzechotkę ,ale jeszcze nie do końca wie o co z tym chodzi. Pięknie się śmieje , grucha i gaworzy. Uwielbia karuzelkę ,przebieranki na przewijaku i leżeć na brzuszku. Podczas leżenia na brzuszku od 2 dni próbuje podnosić pupę. Je tylko mleko z cycusia. Ma wysypkę na buzi, jest coraz bardziej szorstka i wysypkę na łokciach , czyli dwie części ciała, które najwięcej ocierają się podczas jego wygibasów. Pediatra stwierdziła ,że na buzi ma trądzik niemowlęcy, ja już podejrzewam alergię, ale dziś dobra dermatolog ze szpitala dziecięcego stwierdziła ,że póki co to są podrażnienia wrażliwej skóry. Zapobiegawczo mam być na diecie bez nabiałowej przez miesiąc i jeśli wysypka się nie pogorszy , to mam spróbować jeść nabiał. No i pokazać się na kontroli za jakiś czas. Synek pręży się do tyłu ,umówiłam go do neurologa i za tydzień idziemy. Przydałoby się zrobić usg przezciemiączkowe ,a raczej nie zdążę do tego czasu. Nasz problem z kolkami powoli znika , dzięki kropelkom. Ostatnio sab-simplex podaję tylko rano. Biogai wypił 2 butelki po 5ml i na razie daję z nimi luz. Staram się zawsze ponosić synka do odbicia, czasem w nocy nie chce mi się. Ale jak go ponoszę , to nie ulewa.
                                              Valkiria zwróć uwagę czy nie ulewa się Twojemu synkowi, albo Twoje mleko nie wycieka na szyję i uszy podczas karmienia. Bo jak u nas mleko poleci , to potem robią się takie smrody za uszami i na szyi , które śmierdzą i jak najbardziej mogę podrażniać skórę. Ja zmywam je gazikiem nasączonym przegotowaną wodą i następnym gazikiem delikatnie osuszam skórę. Co do suchej skóry , to częste kąpiele wcale temu nie służą.Jak skóra jest atopowa to nawet przy emoliencie woda w jakiś sposób wysusza skórę. Jak mój straszy synek męczył się z AZS , to nam odradzano Oilatum i wszelkie inne preparaty na bazie olejków, oliwek , parafin etc. Gdyż one osadzają się na skórze za bardzo i nie pozwalają jej dobrze oddychać i walczyć z problemem. Ale to tylko rady niektórych lekarzy. Różne są zdania na ten temat. Valkiria postaraj się po każdym karmieniu wytrzeć skórę z mleka, szczególnie w fałdkach na szyi i za uchem. Krem emolium jest ok , bo zawiera mocznik ,a on bardzo pomaga w AZS. Ale wiadomo to co jednym pomaga innym może szkodzić. Jeśli możesz to spróbuj dokładniej opisać tą wsypkę. Czy jest to chropowata sucha skóra? Czy ma dodatkowo małe krostki ,bąbelki z wodą , lub krostki czerwone,lub krostki blade jak gęsia skóra? Czy skóra jest sucha w dotyku czy też schodzi jak po spaleniu na słońcu? Czy robi się dodatkowo czerwona pod wpływem dotyku , cieknącego mleka? A może ma zielone nadkażenia już?Masz jakieś zdjęcia wysypki?
                                              Co do jedzenia...Napisz wszystko co jesz.
                                              Co do prania: wszystko musi być wyprane w loveli , czego dotyka dziecko ,łącznie z Twoimi stanikami , bluzkami , spodniami , męża koszulkami , pościelą Waszą ...wszystko co dotyka dziecko.
                                              Co do herbaty z cytryną...no herbatka i owszem ,ale cytryna to cytrus i mega zakazany przy alergiach. Na miód też uważaj.
                                              A to moja dieta:
                                              - pieczywo bezmleczne , pszenne ,żytnie, kukurydziane,orkiszowe
                                              - Beviva bezmleczna do smarowania pieczywa
                                              - ryż, makaron bez jajeczny lubella, ziemniaki, kasza gryczana , jęczmienna
                                              - chuda wieprzowina, indyk
                                              -sałata, marchew , pietruszka, koperek, buraki, dynia, pestki z dyni, brokuł
                                              - jabłko ,wiśnia, gruszka, morela, śliwka- dżemy z tego też
                                              - kawa zbożowa
                                              - zielona herbata
                                              - woda
                                              - olej
                                              - oliwa z oliwek
                                              - sól , pieprz, cukier
                                              - kisiel swojej roboty
                                              • comusia Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 09:24
                                                Też jestem tego zdania, że cytryna jest mega alergenem.
                                                Valkirio a jak z vit. D jest u Ciebie? Wiem, że jak się ją przedawkuje, to maluch się poci i nie pachnie już tak słodko. Moja znajoma kiedyś słuchając zaleceń lekarskich przedawkowała tą witaminę i taki był rezultat. Może to Ciebie nie dotyczy, ale piszę o tym, bo tak mi się przypomniało.
                                                Mój synek jest najmłodszy z naszego rówieśniczego grona (nie ma jeszcze 6 tyg.) Też ważyłam go sposobem Valkirii - najpierw ja na wadze, potem razem. Waży 5 kg.
                                                Aniu - super rozwija się Twój skarbek. Wygimnastykowany, że hohosmile Dobrze, że o tym piszesz - będę teraz kładała maluszka na brzuszek parę razy dziennie, żeby się przyzwyczajał i też zaczął ćwiczyć.
                                                • valkiria-1980 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 10:32
                                                  dziewczyny juz wszystko wiem! wlasnie wrocilismy od lekarza...
                                                  poszlam z malym bo od 12stej w nocy do rana spal ze mną i malo sie nie wsciekl tak sie denerwowal bo go swedzialo i drpal sie... ach...

                                                  moj maly ma AZS czyli jak pisala Ania agtopowe zapalenie skóry.
                                                  z czego - jak to atopia- nie wiadomo...

                                                  ubranka prane w loveli, plukane 2 razy, prasowane po lewej stronie...
                                                  dieta nie drastyczna ale porządnie ograniczona. pozwalalam sobie na serek dziennie ale nic wiecej z nabialu. albo kanapka z serem ale nic wiecej z nabialu tego dnia... tak wczensiej mowil lekarz.
                                                  wg lekarza:
                                                  jadlam papryke- nie mogla uczulić...
                                                  herbata z cytryna - tak
                                                  kawa inka z ODROBINĄ mleka- raczej nie
                                                  no nic- dostalam dla malego masc sterydową do stosowania miejscowo na max 3-4 dni i powinno mu zejsc.

                                                  comusia- co do wit D nie przedawkowalam... mam takie "łezki" KiD to jest K i D w jednym
                                                  i daje mu to codziennie 1ną łezkę... w tym raz w tyg opuszczam jeden dzien...

                                                  ania- to nie mleko za uszkami... buzie wycieram mu zawsze - i za uszkami tez
                                                  wczoraj sprawdzilam i ewidentnie widac zaczerwienienie wzdłuz ucha i na nich krosteczki mokre ... i ta woda na nich tak smierdzi. przegotowaną wodą przemyje to ... za kilka godz to samo sie robi. lekarz mowi ze przy AZS tak też bywa że tak sie robi...

                                                  NO I dostalam jeszcze bebilon na recepte. bo jak maly wstanie tak ok 16stej to cyc...za chwile cyc ... czkawka cyc ... glodny cyc... i tak do 19stej wydoi wszytsko.
                                                  o 19stej ide go kąpać ... i po kąpaniu dziecko sie wsicieka bo chce mleczko a cyce puste.
                                                  wiec dodtalam bebilon pepti z apteki ... ma kosztowac 10zl to dla HA po ponoc tego w sklepie nie ma...\mowilam ze jest bebilon w sklepie - a lekarz mowil ze w sklepach są jedne a na recepte jest inne. heh - swoja drogą pierwsze slysze- ale ok ...pewnie tak jest jak mowi.
                                                  • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 12:55
                                                    Valkiria dobrze dr gada wink Babilon HA jest w sklepach i nie jest na receptę. Jest on hypoalergiczny ,ale mimo to ma w sobie jakieś białka, które mogą uczulać mocniejszych alergików. Bebilon na receptę , to Bebilon Pepti , pewnie dostałaś dla malucha nr 1 , potem jest 2. Jedynka kosztuje nawet 7pln na receptę , a dwójka ok 10pln. Bebilon Pepti smakuje obrzydliwie , ale zawsze ciut lepiej niż nutramgen, więc nie zdziw się jak maluszek nie będzie chciał tego pić ,ale głodne dziecko może przełknie. Jeśli nie będzie chciał pić , to mieszaj na początku ze swoim odciągniętym mlekiem. Stopniowo zwiększając ilość rozrobionego bebilonu. Jeśli to faktycznie AZS, bo lekarze kochają ostatnio wszystko zganiać na alergię, to współczuję bardzo!! Steryd jest mega świństwem ,ale jak dziecko bardzo się męczy , to czasem nie ma wyjścia.Smaruj naprawdę cieniutką warstwę i niech synek tego nie dotyka paluszkami. Ty też myj ręce od razu po smarowaniu. Nie stosuj dłużej niż te 3-5 dni, potem trzeba zrobić dłuższą przerwę. Naprawdę smaruj cienko i nie przesadzaj , bo skóra się odbarwia i może tak zostać na zawsze. Jak zaleczysz tą skórę, to potem smaruj często skórę jakimś kremem na AZS. Szukaj dobrego dla Was. Ja smarowałam synka do każdej zmiany pieluchy...całe ciało...bo cały był w liszajach. Przeszliśmy z tym koszmar. Jakbyś miała zdjęcia , to prześlij mi na a.olawa@gmail.com
                                                    Co do papryki , to akurat zaraz po selerze i pomidorze całkiem spory alergen. Ale jak pisałam wcześniej , co lekarz , to opinia.
                                                    Co do mleka gdziekolwiek, to jak alergia mocna, to nawet śladowe ilości mogą zaszkodzić. I trzeba całkowicie zrezygnować. Przerzuć się z masłem na Bevivę lub Florę Light. Nie pij mleka. I nie jedz rzeczy , które mają w składzie mleko , mleko w proszku, serwatkę etc. Spróbuj chociaż. Aha i nie zdziw się jak wysypka szybko zejdzie i szybko wróci. Bo steryd szybko łagodzi objawy , ale nie leczy od wewnątrz i jak będzie dostarczany alergen , to szybko wszystko wróci...Taka ta choroba syfna jest...
                                                  • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 12:56
                                                    Jak nazywa się steryd?
                                                  • valkiria-1980 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 15:33
                                                    ania dzieki. steryd jest na recepcie i za cholere nie przeczytam....
                                                    niestety musze ci przyznac racje.... mowisz to samo co lekarz... w 95% oprocz tej papryki wink
                                                    ale dla dobra malego korona mi z glowy nie spadnie jak zrezygnuje
                                                    gorzej ania z tym mlekiem
                                                    oby mu podpasowalo bo mleko mi sie nie przelewa....
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 16:10
                                                    valkiria-1980 przykro mi, że Twój maluszek tak się męczy. Przy starszej córce też mieliśmy podejrzenie (powtarzam podejrzenie) alergii więc przez rok nie jadłam nic z nabiału. Później dopiero po konsultacji z alergologiem i dermatologiem okazało się, że Gabi nie ma uczulenia na mleko. Krostki, które miała na buzi, rączkach i nogach to tzw. "rogowacenie około mieszkowe". Dostała to w prezencie od tatusia. Teraz ma 4 lata, na jej ciele nie ma już tylu małych, czerwonych krostek- jest tylko "gęsia skórka".
                                                    Ja mam inny problem- KATAR- u malutkiej. Dzisiaj już 10 dzień. Oprócz gęstego kataru nic się nie dzieje- spokojnie je, śpi. Tylko jak się zabieram do wyciągania tego gęstego kleju to nigdy do końca nie chce to paskudztwo wyjść. Jak do czwartku nie przejdzie to ponownie do lekarza.
                                                    Oprócz tego starsza od początku września nie chodzi do przedszkola bo cały czas coś. Najpierw zapalenie gardła- antybiotyk. Poszła na 4 dni- lekkie przeziębienie. Tak naprawdę to katar ma cały czas- taki bardzo gęsty, jasnożółty. Dziś odebrałam receptę na Erdomed- ponoć ma pomóc. Mam nadzieją.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • goska797 Re: wtorek 12.10.10, 17:45
                                                    Valkiria przykro mi że Tój maluch tak się męczy ale myslę, że wyjdzieci na prosta.
                                                    Ja tez męczyłam się z krostami na buzi. nie wiedziałam od czego sie pojawiły i nadal nie mam. Pediatra kazała nam zrobić maść, która i tak nie pomogła, a wręcz wydawało mi się, że wysypka jest większa. W końcu w Rossmanie znalazłam próbke mydła Biały Jeleń. Wszystko zniknęło jak reką odjoł. Buzie teraz przemywam mu przegotowana wodą z domieszka jelenia i na razie jest ok.
                                                    Widze, że Ania staje się ekspertemsmile ja tez nie raz pytam ją o cos prywatniesmile
                                                    Jak czytam Aniu o postepach Twojego dziecka to zastanawiam się czy Mateusz za wolno sie nie rozwija a sa w prawie jednym wieku. Mój nie lubi leżeć na brzuszku, o przekrecaniu jeszcze nie ma mowy. Trzyma grzechotkę w dłoni ale jeszcze nie wie do czego słuzy. Za to bardzo duzo sie uśmiecha a jego gawozenie to "ału". Szczególnie lubi jak mu sie w ten sposób odpowiada.
                                                    Wrócił nam jednak problem z karmieniem. Gdy go przystawiam niesamowicie sie prerzy i wygina. Spokojnie je tylko w nocy, ale to chyba dlatego ze po snie jest głodny. Nie wiem jeszcze jaka jest przyczyna ale meczę go dalej przystawiając.
                                                    W czwartek idziemy na zaległe szczepienia. Jest juz zdrowy więc nie powinno byc problemu.
                                              • ona1983.10 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 15:57
                                                Ania ja nie chce Cię martwic i za bardzo się nie znam, ale czy Twoj maluszek nie za bardzo szaleje? Mojej kolezanki synek był taki silny itp i okazało się że ma wzmozone napięcie i stad ta siła. Troche to dziwne, że nawet nie miał 2 m a takei wygibasy - nie wiem tak gdybam. JA jak dziś zapytałam rehabilitantke kiedy dzieci sie przewalają na boki to poweidziała, że to za wcześnie.
                                                Ja dziś byłam z niuniem na rehabilitacji i był super smile pani mowila ze on taki duzy jest smile są zanczące postępy - młody pogadał z kobietą i posłał jej kilka zalotnych uśmiechów smile
                                                • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 18:57
                                                  ona1983 tak Kamil za wcześnie to robi , więc gosia nie martw się. Mój starszy robił wszystko to miesiąc później i też to było wcześnie. Kamil moim zdaniem ma za duże napięcie mięśniowe , bo pręży się do tyłu ,ale np. nie zaciska rączek , nie drżą mi kończyny , bródka. We wtorek mamy konsultację neurologiczną. Tym ,że maluch wcześnie się przewraca , to nie ma czym się przejmować. Problemem jest za wczesne siadanie i wstawanie , bo robią się skoliozy czyli najgorsze z możliwych skrzywień kręgosłupa. Jestem m.in. po AWFie więc co nie co tam wiem wink Myślę ,że ja go trochę postymulowałam sama , bo ciągle go kładę na brzuch na kocyku i na swoich kolanach. Turlam go po kocyku i przewijam go jak Zawitkowski , więc ciągle z boczku na boczek go przekręcam. Starszy miał wzmożone napięcie mięśniowe ,ale większe moim zdaniem od Kamila.
                                                  Valkiria jak się dowiesz jak nazywa się steryd to daj mi znać, może wypróbowałam na Adim , to napiszę Ci czy jest z tych mocniejszych czy słabszych.
                                                  • ona1983.10 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 19:58
                                                    hej - no własnie mi się tak wydawało smile moj mały jak sie stresuje to jakby zaciskał piastki, ale rehabilitantka powiedziała dzisiaj, że akurat on robi to nie groźnie (nie ma odruchu zaciskania) - ja tez mocniej zaczełam stymulować małego smile mój grubasek zrobił takie cudne postępy smile jestem po dzisiejszej wizycie taka dumna z niego smile . Jak sie dzis wyspał to tak ze mna rozmawiał i śmiał sie do mnie gadając, że mało sie nie posikałam ze szczescia smile Ja po kolejnym usg głownki ide znow do neurologa. Ania a mały nie wygina sie i prezy przy jedzeniu bo mu się gazy zbierają? Mój czasem też tak robi, jest dosc łapczywy i szybko się pompuje wiem go odbijam. Co do napiecia to w niektorych przypadkach ustepuje ono samoistnie po 3 m zycia.
                                                  • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 20:28
                                                    Pręży się do tyłu jak go np. noszę przerzuconego przez bark, albo trzymam na rękach. Wygina się do tyłu. I pewnie dlatego 20 minut może leżeć na brzuchu rozglądając się po pokoju. Mięśnie grzbietu silne, ale brzucha może mieć za słabe potem, bo więcej się rozciągają, a mało pracują.
                                                  • ona1983.10 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 08:24
                                                    Ania moj miał stwierdzone że ma za słabe miesnie brzucha - i cwiczymy cwiczymy. Słuchaj dla świetego spokoju wpadnij moze do neurologa bo zbyt silny taki maluszek to troszke zastanawiające - lepiej pogadac dla czystego sumienia smile Tak jak mowilam zdarza sie ze maluchy maja wnm do 3 m a potem mija i matki zaskoczone ze dziecko takie wygobasy robilo a tu nagle jakby sie cofnelo w rozwoju. My w przyszlym tyg 2 szczepienie
                                                  • aniaolawa bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 12:10
                                                    jaki pisałam wcześniej , we wtorek idziemy do neurologa. Ślinią się już wasze bobasy? Mają ciemieniuchę? U nas sie pojawia i dzis sie za nia zabieram...
                                                  • incienso_g Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 14:12
                                                    Ja nie wiem czy mój już powinien się ślinić...on dopiero za 4 dni będzie miał dwa miesiące...wiecie to moje pierwsze dziecko więc nie wiem w którym momencie co się powinno dziać.
                                                  • valkiria-1980 Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 15:20
                                                    o....moj to z 2tyg sie slini....
                                                    a ciemieniuszka bbyla 1dna jak do tej pory
                                                  • gomat1000 Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 15:39
                                                    Witajcie
                                                    Dawno mnie tu nie było
                                                    Bardzo mi przykro, valkiria, że Twoje Maleństwo tak się męczy z AZS

                                                    Moja Werka trzyma się zdrowo, żadnych katarów, ani przeziębień. Udało się w końcu wygoić wszystkie odparzenie na pupci. Od jakiegoś czasu kładę Małą na brzuszku, początkowo strasznie jej się to nie podobało, nie miała siły dźwigać główki, a teraz po prostu uwielbia te pozycję, zdecydowanie więcej świata widzi. Uwielbia też być noszona w pozycji do odbijania. Jak leży na macie edukacyjnej rozmawia ze swoim odbiciem w lusterku, i sama bawi się księżycem podwieszonym na sznureczku.

                                                    Moja też się slini od jakiegoś tygodnia, a co do ciemieniuchy nic takiego nie wystąpiło, codziennie wieczorem po myciu smaruję jej główkę oliwką

                                                    Marcik odezwij się do mnie na GG 5447249
                                                  • ona1983.10 Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 16:22
                                                    U mojego gada to sie leje juz od jakiegos czasu - no ze 3 tyg no na pewno. Jak go nosze na samolocik to zostawia ślady za soba w postaci sliny na podlodze. Moj malec tez uwielbia jak sie go nosi tak jak do odbicia - robi wtedy taki masaż plecków dłońmi i ma slodką minka, albo cwaniak podłoży sobie jedna raczke pod brudke (jak sie nie chce dzwigac glowinki) i obserwuje - nienawidzi normalnego noszenia, działa to na niego okropnie.
                                                    Ania gdzie idziecie do neurologa?
                                                  • marcik.f Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 17:20
                                                    gomat, odezwałam się smile
                                                  • kasiawwl Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 18:37
                                                    a ja chciałam się wam pochwalić że mój synek spał dzisiaj ponad 5 godzin bez przerwysmile
                                                    jest to absolutny rekord w jego wykonaniu.
                                                  • aniaolawa Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 19:50
                                                    ona1883 idę blisko domu , gdzie był szybki termin,na Chrzanowskiego 13. Niestety nie udało mi się równie blisko znaleźć usg przezciemięczkowego ,a dalej nie mam jak na razie podjechać. Najwyżej jak neurolog powie ,żeby koniecznie zrobić , to coś wtedy pokombinuję.
                                                    Valkiria zapomniałam Ci napisać (a nie wiem czy Ci dr powiedziała), jak smarujesz sterydem , to nie wolno potem posmarowanych miejsc wystawiać na słońce, bo robią się przebarwienia.Skóra blaknie. Najlepiej smarować na noc.
                                                  • ona1983.10 Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 20:26
                                                    Ania jezeli na usg idziesz prywatnie to ja polecam swietnego specjaliste - Brzewski sie zwie ja bylam na Warynskiego (pracownia - www.rentgen.pl/) duzo moich znajomych poleca - ja robilam 1wsze usg u niego, 2 tez u swietnego specjalisty - my idziemy w listopadzie na 3 usg gloweczki) - neurologa tez Ci moge polecic jak cos.
                                                  • aniaolawa Re: bilans 2-miesięczniaka 14.10.10, 10:00
                                                    ona1983 z pierwszym synkiem byłam na Waryńskiego na usg główki i brzucha. Teraz też jakoś się tam zapiszę. Czemu już 3x idziesz? Dlatego ,że wcześniak? Gdzie chodzicie do neurologa?
                                                  • ona1983.10 Re: bilans 2-miesięczniaka 14.10.10, 10:51
                                                    hej

                                                    Ania odpisałam Ci na prywatnego maila co i jak smile
                                                  • aniaolawa Re: bilans 2-miesięczniaka 14.10.10, 16:57
                                                    ona1983 dzięki za wiadomość, ale nigdy nie korzystałam z tej poczty. Dokonałam dziś pełnej aktywacji ,ale Twojej wiadomości nie ma. Swoją drogą , to dziwne ,że jest utworzony adres i wysyła się maile, które nie dojdą , a gazeta o tym nie informuje.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: bilans 2-miesięczniaka 14.10.10, 17:35
                                                    Właśnie wróciłyśmy z Antosią od lekarza- od 12 dni ma katar, a od jakiegoś tygodnia gęste gluty. Pediatra przepisała neomecynę. Czy któraś z mamuś stosowała do noska?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • aniaolawa Re: bilans 2-miesięczniaka 14.10.10, 17:40
                                                    ona1983. a jednak mam tego maila , nie wiedziałam że na o2. wysłałaś smile
                                                    wodnik niestety ja nigdy nie stosowałam antybiotyków u swoich szkrabów.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: bilans 2-miesięczniaka 14.10.10, 18:58
                                                    Aniu fajnie, że nie musiałaś podawać antybiotyków. Tak mi się wydaje, że im bardziej staram się zapobiec chorobie u Gabrysi tym szybciej ona coś łapie. W tym roku miałyśmy już 5 razy antybiotyk. Dlatego od momentu narodzin Antosi zastanawiam się jak tu starszą uodpornić. Gabi była już 2 razy chora, raz z antybiotykiem i na szczęście jakoś udało się Tośkę ochronić. A dla uodpornienia starszej podaję immunoglucan i tran. W poniedziałek ponownie pójdzie do przedszkola- zobaczymy na jak długosmile
                                                    Ten katar u Tosi to chyba z przegrzania- jak nie palimy w domu to mamy 20-21 stopni. Dwa tygodnie temu, w sobotę, jak rozpaliliśmy to temp. doszła do 25 stopni. Teraz staram się nie dopuścić aby przekroczyła 23 choć to i tak za dużo jak na zakatarzony nosek.
                                                    Pozdrawiam serdecznie- Agnieszka
                                                  • incienso_g Re: Pomocy!!! 14.10.10, 21:50
                                                    Dziewczyny proszę pomóżcie bo nie wiem już co mam robić i jeszcze trochę a oszaleję.Od trzech dni mój mały non stop płacze.I nie wiem od czego!!Jest nakarmiony,przebrany,umyty,napojony,noszony i nic.Jest mu ciepło,nic go nie uwiera w ubrankach,ma smoczka,jest na rekach i nic!!Wciąż płacze.Nie jest chory,nie ma gorączki,nie ma kolek,nie ma zaparć,ma miękki brzuszek,nie ma kataru no nic.Jest zdrowy jak ryba.Noszę go,bujam,kładę,chodzę z nim i nic!!Zasypia mi późno w nocy a od rana znowu to samo i zasypia tylko na spacerze w wózku.Nie wiem co mu jest,wcześniej tak nie było.Był spokojny,jak nie chciał spać to leżał i się patrzył w sufit.Wcześniej zjadał 120ml mleka ale od wczoraj daje mu 150ml i zjada wszystko.Herbatke też wypija cała (100ml) a najgorsze jest to,że to herbatka uspokajająca i mu nie pomaga... sadsad Ja już nie mogę wytrzymać,jeszcze trochę i zacznę na niego krzyczeć!!!!!Zwariuję tu niedługo...proszę pomocy...
                                                  • ona1983.10 Re: Pomocy!!! 15.10.10, 08:24
                                                    Ania maila wysłałam przez forum - więc nawet nie mam pojęcia jakiego masz maila smile Incienso tak naprawde to czasem cholera wie o co tym dzieciakom chodzi - mój też tak ma skiełczy czasem, że nie wiadomo o co biega - a nei jest tak, że ma za duzo bodzców i odreagowywuje? Mój tak miał i praktycznie wogole nie spał w dzien (nie żeby teraz nagle zaczął wiecej jakos drastycznie) ale staram sie go czescie usypiac - jak troszke pospi to od rau jest inny. Może jednak go brzuszek boli a moze on potrzebuje wiecej mleka bo jest zarłokiem. Powiem Ci tak to jakas gra w zgadywanke ja mam to samo - chociaz nawieksze pieklo przechodziłam w 2/3 m teraz jest lepiej troche.
                                                  • valkiria-1980 Re: Pomocy!!! 15.10.10, 11:02
                                                    ja nei wiem co to moze byc... z pierwszym dzeckiem tak mialam to okazalo sie ze byl nienajedzony wlasnie.
                                                    dziewczyny- ile spią wasze maluchy? moj sie poprzestawiam i nawet 4-5 godz potrafi nie spac w dzien!

                                                    no i bujak. w nim spi-tylko go przeloze do łóżeczka-kwęk!
                                                    wyjaje mi sie ze dziecko powinno spac na placko, w bujaku spi lekko jak banan... czy aby mu nie zaszkodze tym?
                                                  • valkiria-1980 Re: Pomocy!!! 15.10.10, 11:04
                                                    sorki za lliterowki, ale pisze z malym bo wisi na cycu
                                                  • comusia Re: Pomocy!!! 15.10.10, 10:58
                                                    Zwróć uwagę na to jak płacze maleństwo? Jak układa się języczek - jak jest zawinięty do góry, jak u jaszczurki, bez odruchu ssania to dziecko ma gazy lub coś je boli, jak język jest zaokrąglony po bokach - to dziecko jest głodne. Czy płacze tak od razu w niebogłosy, czy powolutku od zwykłego "me,me" coraz głośniej? U mnie jak zaczyna się od "me, me..." to znaczy, że głód go dopadł. Może mieć też za dużo bodźców i potrzebuje zmiany otoczenia wyciszenia. Jak płacze bez żadnego wstępu - to coś je boli.
                                                  • aniaolawa Re: Pomocy!!! 15.10.10, 11:18
                                                    Bardziej obstawiam ,że coś go boli. Kolki objawiają się też płaczem, nie musi się prężyć na wszystkie strony. Przy alergii też może boleć brzuszek. Nie zmieniałaś mleka? A może ma skok wzrostowy i potrzebuje więcej jedzenia, skoro wypija wszystko co mu zrobisz. Zrób mu dużo więcej mleka i niech wypije tyle na raz ile chce. Co do herbatki , to od kiedy ją podajesz? Bo herbatka też może uczulać i może boleć brzuszek. Kombinuj... I zawsze bierz dziecko do odbicia. Jak słabo mu się odbije , to nos go dalej. I nie masz za gorąco w domu? Ja mam pozakręcane kaloryfery, bo za gorąco w domu jest. Może powinnaś podawać krople na kolki lub probiotyki.
                                                  • incienso_g Re: Pomocy!!! 15.10.10, 14:34
                                                    Podaję mu krople na kolki (espumisan) już od miesiąca i wiem,że kolki go nie męczą.Jeśli chodzi o płacz to zaczyna się od wstępu właśnie typu "me,me" i przechodzi po jakimś czasu w płacz.Też wczoraj myślałam,że jest głodny więc zrobiłam mu następne 150ml mleka i zjadł 50 i całą herbatkę wypił a dwie godz wcześniej zjadł 150!!To znaczy tyle ile powinno jeść 4-miesięczne dziecko a ja daję mu jeszcze więcej.Dzisiaj rano zjadł 150 a półtorej godz później 70 czyli ponad 200ml a ja nawet takiej miarki nie mam w tym mleku,musiałabym już kupować NAN2 a przecież on ma dopiero dwa miesiące!!Coś jest podejrzane według mnie,jest coś nie tak z tym jedzeniem bo po takiej dawce powinien być spokojny przez około 6H a on za 4godz już zaczyna kwilić,że jest głodny...pójdę z num chyba do lekarza i się zapytam czy to normalne...
                                                    Dzięki dziewczyny za odzew smile
                                                  • comusia aktywność 15.10.10, 15:00
                                                    Valkiria - mój młody od 15.00/16.00 nie śpi do 19.00 (w między czasie coś przekąsi i się "bawimy"). Po 18.00 jest już zmęczony i marudny, ale czekamy do kąpieli, a potem kolacyjka i lulu. Czyli aktywny jest przez 4h non stop. Po nocy z reguły też nie śpi przez 2 h.
                                                  • valkiria-1980 Re: aktywność 15.10.10, 17:16
                                                    comusia to jak u mnie tylk o torche CZASAMI jest rozregulowany=mysle ze przez to AZS. czasami pada na twarz o 9tej rano a czasami nie moze zasnąć do 12stej...i kręci głóką i drapie uszy... po tym kremie ze sterydami zeszlo mu wszytstko po 1wszym razie al e jescze drapie wiec go musi swedziec.
                                                    jeszcze dzis (3ci raz) go posmaruje i odpuszczam.

                                                    ale juz jest o niebo lepiej...
                                                  • aniolekhub Re: aktywność 15.10.10, 19:43
                                                    Incienso a moze Twoj maluszek przechodzi własnie skok rozwojowy? Moj Marcel tak płakal gdy mial ok 4 tygodnie, nie wiedzialam co sie z nim dzieje, a okazalo sie ze to wlasnie pierwszy skok rozwojowy, zaraz po nim moj skarbek zaczal sie pieknie usmechac - świadomie! wink
                                                  • incienso_g Re: aktywność 16.10.10, 00:35
                                                    aniolekhub a ile to mniej więcej trwało??Taki płacz??
                                                  • aniolekhub Re: aktywność 16.10.10, 18:18
                                                    U nas to trwalo kilka dni, tak ok 5-6. Z tego co czytalam to moze potrwac ok tygodnia. Ciezko bylo wytrzymac ten placz, szczegolnie ze to nasze pierwsze dziecko i nie bylismy pewni czy cos jest moze nie tak. Ale potem doslownie z dnia na dzien maly przestal krzyczec i zrobil sie baaaardzo kochaniutki wink I zaczal sie usmiechac tak jak juz napisalam. Teraz chyba zaczyna przymiarke do drugiego skoku bo znowu zaczyna nam poplakiwac, ale tym razem jest gorzej bo jest juz starszy (skonczone 6 tyg) i jego placz jest duzo silniejszy.
                                                    Poczytaj na temat skokow rozwojowych dzieci do pierwszego roku zycia, moze sie okaze ze to jest to i nie ma sie czym martwic, trzeba tylko dzieciatko przytulac wiecej niz zwykle i poczekac pare dni. Oczywiscie jesli nie ma innych niepokojacych objawow.
                                                  • incienso_g Re: aktywność 16.10.10, 22:33
                                                    No właśnie patrzyłam już i jednak to raczej tosmile Mój właśnie ma 2 miesiące czyli około 8tyg a tak mniej więcej powinien być skok tym bardziej,że urodził się dzień przed terminemsmile To też moje pierwsze dziecko dlatego się martwiłam ale już jestem spokojnasmileJeszcze tylko parę dni będzie niespokojny i ulgasmile Dzisiaj właśnie zauważyłam,że zaczął się uśmiechać jak się do niego mówi(wcześniej też się uśmiechał ale rzadziej),rączki trzyma wciąż przed sobą no i wodzi wzrokiem za mną,tatą,babcią i zabawkamismileDzięki wielkiesmile
                                                  • comusia Re: aktywność 18.10.10, 13:18
                                                    Robi się coraz chłodniej, no cóż taka pora roku. Pobyt na podwórku czas ograniczyć. Godzinka spaceru przy temp. 3/5 stopni chyba w sam raz wystarczy - jak uważacie? Czy kremujecie maluchom buźki przed wyjściem na dwór? Jakiego kremu używacie?
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: aktywność 18.10.10, 14:07
                                                    Z dziewczynkami staram się wychodzić codziennie na ok. 2 godziny. Starsza na plac zabaw, a my z Tosią na słoneczkowink. Ale wiem, że robi się coraz chłodniej dlatego wydaje mi się, że godzinne spacery będą jak najbardziej ok. Tylko jak je ubrać? To mój odwieczny problemsmile.
                                                    A co do kremu to na razie używam Ziajki.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • aniaolawa Re: aktywność 18.10.10, 14:12
                                                    Godzina to takie minimum, ale nie warto przesadzać ze spacerami jak jest zimno. Chyba ,że maluchowi ciepło, ale jak mi było za zimno to dawałam sobie spokój i 1-1.5h bywałam ze starszym. A teraz to zależy od dnia.Jak macie 1 dziecko ,to można wyjść 2 razy, albo raz na dłużej w południe. Dziś wcale nie wyjdę, bo starszy rano był na pobraniu krwi , ma też kaszel i jakoś sobie odpuścimy spacer, bo nie mam z kim go zostawić ,żeby wyjść z małym. Smaruję twarz kremem do twarzy weleda. Ma suchą skórę i nie chce jej przesuszać. W sumie to jest paskudnie zimno i robi mi się niefajnie, jak pomyślę ,że to tak do kwietnia może być.
                                                  • kasiawwl Re: aktywność 18.10.10, 14:19
                                                    mój synek uwielbia spać na dworze, potrafi przespać wówczas 4 godzin a czasami i więcej, dlatego martwi mnie strasznie nachodząca zima, bo wiadomo że przy takiej temperaturze nie będziemy mogli tak długo siedzieć na świeżym powietrzu. Aktualnie jest na podwórku codziennie co najmniej 2 godziny.
                                                    Kupiłam mu krem Nivea "na każdą pogodę" ale nie jestem z niego zadowolona, wydaje mi się że zatyka małemu pory i robią mu się przez niego krosteczki. Nie jestem na razie na 100% pewna czy to od kremu więc posmaruje go jeszcze ze dwa razy i wszystko będzie jasne.
                                                    Dla nas najlepsze są kosmetyki bambino, skóra po nich jest fenomenalnie gładka i ładnie pachnie. Ale muszę dodać że Antoś nie ma żadnych alergii, póki co nic go nie uczuliło, ogólnie ma bardzo silny organizm smile
                                                  • valkiria-1980 Re: aktywność 18.10.10, 17:53
                                                    a u mnie znowu problem....mialam masc ze sterydem dla malutkiego posmarowalam raz zeszlo posmarowalam jeszcze 2 ani sladu cudo... wczoraj cos sie zaczelo dziac dzis cholerja jasna znowu za uszami czerwone i ta wydzielina wodnista mokro za uszkami i ten cholerny smród! to ja znowu- woda przegotowana...przemylam i dzwonie do lekarza bo przeciez w ubieglym tygodniu z tym wlasnie u niego bylam! kazal posmarowac tym kremem ze sterydem...trudno- mowi tak bedziemy do 3go miesiąca koczować ... a to tym kremem a to cos innego nawilzającego... a jak maly bedzie mial 3 miechy to da mu cos doustnie bo teraz jest za maly... a ja juz baranieje... nie wiem co jesc!juz sie boje na jedzenie patrzeć a z drugiej strony to mam napady wilczego glodu ostatnimi dniami. pol lodowki bym zjadla! szczegolnie wieczorem mnie bierze... na kolacje i po tak z 5 herbat sobie robie - autentycznie! mam wrażenie że pękne - a czuje głód! też tak macie?
                                                  • eliza582 do Valkirii 18.10.10, 20:40
                                                    Valkiria, skąd jesteś? Jeżeli z Warszawy to dam Ci namiar na alergolog pediatrę, która starszego wyciągnęła z tego. Doszło do tego że od trzeciego miesiąca do jakiegoś 7-go mały na policzku miał otwartą sączącą się ranę, jak coś zjadłam za dużo to jeszcze pojawiała się na drugim i wiedziałam, że przeholowałam. Sytuacja uzdrowiła się po maściach tej doktor, a już zupełnie odeszła jak mały przeszedł na Bebilon pepti i tym samym nie miał wpadek nabiałowych lub konserwantowych przeze mnie. (żadnych ketchupów, orzechów itd. żadnych konserwantów typu glutaminian sodu). Niestety pamiętaj o tym, że smarowanie nie leczy źródła i sterydy mają dużo negatywnych skutków niż ten jednorazowy efekt zagojenia. No i jak dopadnie Ciebie jakiś wilczy głód na coś zakazanego (choć nie wiem, czy nadal dokarmiasz małego?) to pamiętaj, że AZS przeradza się często w astmę lżejszą czy głębszą ale jednak, a wtedy znów sterydy wziewne od września by uchronić się od corocznego utajonego zapalenia płuc u astmatyków.
                                                    Trzymajcie się
                                                    pozdrawiam
                                                    Eliza
                                                  • aniaolawa Re: aktywność 18.10.10, 20:45
                                                    Valkiria a co to jest dokładnie to mokre?Czy to są pęcherzyki małe z wodą, pękające? Czy one są koloru ropy? Takie ropiejące pęcherzyki? Bo jeśli tak , to znaczy ,że doszło do nadkażenia gronkowcem i w ostateczności smaruje się wtedy maścią z antybiotykiem i sterydem (Triderm to maść ze sterydem, antybiotykiem i clodrimazolem na grzybice, ale takiemu małemu ja bym nie podała).Można to zbadać , jaka bakteria się tam wdała. Co do syropów alergicznych , to one bardziej pomagają na alergie wziewne. Leki starej generacji moim zdaniem nie pomagają wcale na alergie skórne (wypróbowałam wszystkie), ale za to działają na ukł. nerwowy dziecka, dzieci są np. śpiące, albo nadpobudliwe, albo się uzależniają od tego. Z leków nowej generacji na wysypkę MOŻE ( ale nie musi) pomóc Aerius.Leki nowej generacji czasem pomagają na świąd np. Zyrtec. Ale wszystkie te leki mogą powodować skutki uboczne, o których warto poczytać na ulotkach lub na forach o alergiach. Z tych powodów zrezygnowałam z ich stosowania. Co do tego ,że Wam ta wysypka zniknęła i znowu jest. Zabawa ze sterydem na tym polega, że wysypka szybko schodzi i szybko wraca. Mało tego , jak tłumi się wysypkę sterydem w jednym miejscu, to wychodzi ona w drugim. Wtedy tłumisz w tym drugim miejscu, w tym czasie wychodzi wysypka w tym pierwszym i można łatwo popaść w błędne koło. Nie chcę Ciebie więcej martwić ,ale tą chorobę ciężko pojąć. Na szczęście większość dzieci pozbywa się jej z czasem. Najlepiej znaleźć alergen , a to jest nie łatwe. To co Ci mogę poradzić, to nie przegrzewaj dziecka, bo szyja się poci , a pot , ślina , mleko to dodatkowe czynniki drażniące. Jak spłynie mleko , to od razu wytrzyj , po czym przemyj przegotowaną wodą i gazikiem jałowym (można kupić na allegro 100 gazików jałowych tanio) i dokładnie suchym gazikiem wysusz. Po czym posmaruj tym emolium co stosujesz. Najlepiej gdybyś smarowała emolium często, np. przy każdej zmianie pieluszki. Tylko najpierw zajmij się szyją a potem pupcią, żeby nie przenosić bakterii na szyję. Nie wiem w czym kąpiesz, ale też możesz z serii emolium kupić emulsię do kąpieli. Jest jeszcze olejek do kąpieli, ale bardziej polecam emulsję, bo skóry atopowe nie lubią olejków, oliwek. Z oliwek poleciłabym tylko jedną , która dodatkowo odkaża skórę, bo jest z ozonem. Jest to Ozonella (oliwa z oliwek z ozonem). Niech mały nie przebywa przy kaloryferze jak grzeje. Dobrze też ,żeby było wilgotno w domu. Możesz wieszać mokre ręczniki na kaloryfer , tam gdzie śpi.Zima , mróz , ogrzewanie to wszystko wysusza skórę, dlatego musisz często smarować tą skórę. Ja w najgorszym kryzysie smarowałam synka kremem co 2h.
                                                  • aniaolawa do elizy 18.10.10, 21:26
                                                    Eliza daj mi też namiar na tą alergolog. Nie wiadomo kiedy mi się ponownie przyda taki kontakt, a z tymi lekarzami co już współpracowałam , to już nie chcę. Bo już niczym mnie nie zaskoczą.
                                                    moje gg 5990433
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/zem3qps6307arqhh.png
                                                  • valkiria-1980 Re: do elizy 18.10.10, 23:36
                                                    dziewczyny... więc tak...\
                                                    nie jestem z wawy niestety... więc wszelkie kontakty/namiary niestety odpadają
                                                    ania....- kąpie w emulsji oilatum
                                                    co jadlam w ostatnim czasie...-
                                                    bulka+manuel(od zawsze smarowalam cienko)+polędwica krupiowska
                                                    jablko i marchewka
                                                    inka z mlekiem- ale mleka jest naprawde niewiele- tyle co nic- byleby zabielic lekko
                                                    (i mysle ze tutaj mleko nie uczula bo pije od szpitala i nic mu nie jest) a ta atopia co sie pojawila myśle że jest z czegos innego...
                                                    ryż i cukinja,ziemniak,marchewka,łyzeczka formaggio
                                                    herbatniki (zwykle)
                                                    banan
                                                    herbata
                                                    drozdzowka z jablkiem
                                                    ziemniaki, cycek z kury, buraczki czerwone na gorąco bez smietany
                                                    to od soboty...
                                                    bo w sobote bylo cacy w niedziele zaczelo sie czerwieniec za uszami i szyjka a dziś poniedzialek szyjka zaczerwieniona jakotako... ale za uszami znowu to samo....czerwone, takie zgrubienia jak gęsia skórka i co jakiś czas mokre, wycieram to smierdzi... przemywam wodą jest ok za chwile znowu mokre i śmierdzi...
                                                    wiem że atopia szybko znika i szybko wraca...
                                                    posmarowalam go tym sterydem dzis... ale jutro zaostrze "diete"- nie dodam mleka do inki
                                                    zobaczymy - myslalam ze to cytryna w herbacie ale nie dodaje a to cholerstwo wrocilo...więc to nir to...
                                                    nie uzmaże kotleta- udusze.
                                                    a co do napadu wilczego glodu - to nie jest tak ze zucam sie na coś zakazanego ...nie!
                                                    np jem bulke z poledwicą na kolacje... 2 polówki...- to ide dorobić bo mam wrażenie ze sie wściekne jak sie "nie dopcham" bo czuje straszny głód! ale nie jem rzeczy zakazanych.

                                                    ale wiecie co... zaczynam odczówać tak podświadomie że to bułki... ogólnie pieczywo.
                                                    nie wiem jak to wytlumaczyc... takie mam wrażenie podświadome że to to go uczula...chociaż sama glupieje bo to też jem od szpitala! codziennie... nie wiem...ja juz nie wiem naprawde... ronkowcu ania też myslalam dlatego w ubieglym tyg bylam u lekarza ... pytał czy sepsy nie podejrzewam...śmiał sie ze mnie...że niby przesadzam- bo twirdzi ze to wzykle azs i ze ze skorupami dzieci przychodzą do niego a to co maly mój ma to pestka.... może i pestka ale jakby nie bylo dziecko sie drapie bo swędzi!

                                                    o tym g
                                                  • valkiria-1980 Re: do elizy 18.10.10, 23:38
                                                    a! ania- to taka czerwona skóra za uchem... pod palcem czuc miejscami gęsią skórke a to wszystko jest takie mokre- jakby zapocone a to mokre jest przezroczyste i takie lepkawe...troszke lepkie.
                                                  • eliza582 Re: do valkirii 19.10.10, 11:50
                                                    Wg. mnie ta drożdżówka (jeśli dobrze myślę to z pewnością ma mleko, jajko i może jakieś wzmacniacze i spulchniacze), no i to mleko do inki. To nie jest tak, żę jak dzień nie dasz to już będzie super. Zrób tak bułka z margaryną lub masłem roślinnym i wędlina i to przez cały dzień, ewentualnie pierś z kurczaka na obiad. Po 3 dniach wprowadź ziemniaki do obiadu w sumie utrzymaj to z tydzień. Potem ewentualnie experymentuj. Musisz się oczyścić z alergenów i dopiero wprowadzać i sprawdzać. 1 nowa rzecz na jakieś 3 dni, żeby ewentualnie mógł się skumulować i dać Tobie znak. Ja niestety odpuściłam, bo nie byłam w stanie tak dzielnie się wyrzec i od 6-go m-ca zaczęłam dawać mu bebilon pepti.
                                                  • aniaolawa Re: do valkirii 19.10.10, 14:44
                                                    valkiria,żebyś była pewna ,że dieta coś daje lub nie, to musisz jej bardzo drastycznie przestrzegać. eliza ma racje...niestety drożdżówka odpada, bo ma to co eliza napisała; mleko choćby kropla też, nie znam tego masła twojego , ale jeśli z mlekiem,serwatką, maślanką,jogurtem, to odpada, herbatniki też bo albo zawierają mleko, serwatkę albo jajo. Jeśli decydujesz się na coś gotowego typu herbatniki , to musisz dokładnie czytać skład. Również napisy pod typu: może zawierać śladowe ilości mleka, soi ,jaj...To że zeszło po sterydzie, to ok. Zawsze schodzi, ale jak pisałam wcześniej, nie leczy od środka. Alergen dalej jest w organizmie , a steryd tylko zaleczył skórę. Nie mogę tylko skumać , że to śmierdzi, bo nigdy nie natknęłam się na takie obserwacje.Co do pani dr, to gronkowiec często bywa przy nadkażonym AZS. Możesz na własną rękę udać się do laboratorium i mogą oni pobrać wymaz z tego mokrego co opisujesz i zbadają czy coś tam jest. O AZS lekarze mają różne zdania i opinie i trzeba być tu samym ogarniętym i wszystko sprawdzać weryfikować etc. Jak kupujesz pieczywo , to zwracaj uwagę na jego skład. Najlepiej żeby był np. chleb żytni ,pszenny na zakwasie, ew. dodane drożdze sól, bez polepszaczy ,soi, sezamu etc. , bułki tylko zwykłe, nie maślane. Smaruj Bevivą lub Bevivą z błonnikiem lub Florą Light. One nie mają mleka. Pisałam tu wcześniej , co ja jem. Możesz podpatrzeć i tak sobie rozszerzać dietę pomału , jak pisała eliza. Umęczysz się niesamowicie i nie będzie lekko. Mały wzywa, więc lecę. Jeszcze tak na szybko...lepiej indyka niż kurczaka, wieprzowinę. Możesz piec w piekarniku szynkę wieprzową, schab, udziec z indyka. musze leciec
                                                  • gomat1000 Aktywność 19.10.10, 16:14
                                                    Moje dziecko uwielbia spać na dworze. Dziś znów pada deszcz wiec Małą wystawiałam w wózku na balkon i śpi już 4 godzinę, chyba będę musiała ją obudzić bo moje piersi powoli domagają się karmienia. Ubieram ją w body, śpiochy na to kaftanik i półśpiochy a na wierzch polarowy kombinezon oczywiście gruba czapa i rękawiczki i opatulam ją kocem. Twarz smaruję oliwką Nivei.

                                                    Dziś w nocy Wercia pobiła swój rekord spania, spała 8 godzin bez żadnej pobudkismile A ja w końcu czuję się wyspana.

                                                    Już wiem dlaczego moje dziecko ma problemy z jedzeniem. Przykładam dziecko do piersi a ona w ryk, je tylko z jednej piersi a drugą sporadycznie, raz na dwa dni wrąbie oba cyce. Moja Gina powiedziała ze miesiączka wpływa na jakość i smak mleka, a ja od tygodnia mam okres.

                                                    Valkiria czy myślałam o wyeliminowaniu glutenu z diety, z tego co wiem gluten też mocno uczula
                                                  • incienso_g Re: Do karmiących mlekiem modyfikowanym 19.10.10, 19:24
                                                    Dziewczyny,słuchajcie.Dla tych które karmią mlekiem modyfikowanym mam bardzo dobrą propozycję.Mam znajomego który pracuje w firmie Nestle(NAN,Bebiko,itp) i mogę wam załatwić mleko 30% taniej.Tylko,że to się kupuje zgrzewką.Ja ostatnio kupiłam mleko NAN Active1 za 160zł,sześc dużych puszek po 900g.Zaoszczędziłam dzięki temu ponad 80 zł.Dla tych które są zainteresowane lub mają jakieś pytania podaję gg: 8133215
                                                    Pozdrawiamsmile

                                                    P/S
                                                    Niestety nie mogę wam pomóc z tą wysypką ponieważ nic takiego mnie nie spotkało a od prawie dwóch miesięcy karmię NAN'em.Wiem tylko,że trzeba prowadzić naprawdę ścisłą dietę...Buźkakiss
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Do karmiących mlekiem modyfikowanym 19.10.10, 21:13
                                                    incienso_g jak Twoje Maleństwo, czy już lepiej?
                                                  • incienso_g Re: Do karmiących mlekiem modyfikowanym 19.10.10, 23:52
                                                    wodnik_szuwarek5 tak już dużo lepiejsmile To jednak musiał być skok rozwojowy bo od paru dni jest normalny jak wcześniej ale za to pięknie się do mnie uśmiecha i łapie za zabawkismile No i zdrowy jak rybasmile Śpi mi całą nocsmile A teraz lecę robić tiramisusmile Buziaczki babeczkikiss
                                                  • valkiria-1980 Re: Do karmiących mlekiem modyfikowanym 20.10.10, 10:01
                                                    tiramisu...incienso achhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh mmmmmmmmmmmmmmmm
                                                    wczoraj zadnej oznaki wysypki na ciele...nic czysto...wieczorek zacząl sie czuchac po uszach w nocy znowu sie zaczelo.... dzis od początku zsypna szyja... i plecy... kark ale za uszami spokoj...zadnej wydzieliny zadnych atopii nic...
                                                    ania- dzis ide ze z juniorem do okulisty- malutki zostaje z mamą... ide po to maslo... i wstrzymuje sie od drozdzowek i takich tam... zobaczymy co to da - dam znać pozniej
                                                  • comusia jesień 22.10.10, 13:43
                                                    Cześć Dziewczyny! Pogoda - masakra. Pada, wieje, wczoraj sypnęło nawet pierwszym śniegiem. Jak Wasze maluchy - zdrowe? Mój coś zaczął kichać. Jesteśmy 3 dni po pierwszych szczepieniach. Wybraliśmy opcję tradycyjną. Mały nie gorączkował. Płakał, a ja (przyznaję) razem z nim. To było silniejsze ode mnie - łzy same lały się strumieniami. Wiem, że nie powinnam tego robić, ale cholera, rozkleiłam się strasznie. Synek był dzielniejszy.
                                                    Nie wychodzimy dzisiaj z domu, paskudnie jest.
                                                    Miałam wczoraj "awarię baru mlecznego". Zatkał mi się kanalik, zrobiło się mega stwardnienie, na szczęście udało się je rozmasować (ból był palący jak ogień). Trysnęłam w końcu mlekiemsmile Młody też mi w tym pomógł - super chłopak!!!
                                                    Pozdrawiam
                                                  • kasiawwl Re: jesień 22.10.10, 19:23
                                                    pogoda strasznie słaba, u nas strasznie dziś wiało. Mój synek najlepiej śpi na powietrzu więc musiała trochę pogłówkować, żeby znaleźć mu miejsce osłonięte od wiatru na naszym podwórku. No ale najważniejsze że się udało i mały spał 4 godziny na powietrzu. Ubrałam go jak eskimosa, w zimowy kombinezon, przykryłam dwoma kocykami i jeszcze taką osłonką co była do kompletu w wózku, więc było mu cieplutko.
                                                    Na razie jakoś udaje nam się uniknąć przeziębienia. Mamy za to inny kłopot, mały ma problemy z zasypianiem. czasem jest tak ze noszę go na rekach albo bujam nawet do godziny zanim zaśnie, strasznie się przy tym męczy, jest zmęczony, próbuje usnąć i nie może "złapać snu". Po wieczornej kąpieli zasypia dość dobrze ale w nocy nie śpi dłużej niż 3-4 godziny i pobudka na karmienie, czasem uda mu się szybko spowrotem zasnąć a czasem jest godzina noszenia na rekach/bujania. Czy macie jakąś radę na nasze "dolegliwości"?
                                                  • eliza582 Re: jesień 22.10.10, 20:17
                                                    hmmm trudna ta rada, bo każdy dzidziuś inny. Mam porównanie, bo to trzecie moje dziecko. Tak reasumując co było dobre, to fakt, że po kąpieli kładłam je o 19-20 spać. Wtedy usypiałam je na swoim łóżku, śpiewałam i przenosiłam. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę z tego, że łóżeczka sa niepotrzebne i je wywaliłam. dzieciaki spały pokotem z nami na łóżko z Ikei 200 cm/220. Tragedia. Tym razem powiedziałam sobie, że tak nie może być, w końcu znów kupiłam łóżeczko i wydałam kasę i zawaliłam sobie sypialnię. Mąż jak pospał kilka nocy to się przeniósł do syna, a ja przeczytałam że jak teraz w wieku 2 miesięcy nie nauczę małego spać, to już nigdy nie zakuma gdzie powinien. No i tak się stało. Pierwsze noce to po kąpieli zostawiałam małego, On sobie patrzył, patrzył i zasypiał. Teraz jest trudniej, ale wiem że świetnie działa kąpiel i choć nie chciałam małego kąpać co dzień to jednak dużo energii tam traci i wtedy lepiej śpi. Poza tym On czuje, że jak dostaje czapkę na głowę to oznacza sen (na podwórko gdzie najlepiej śpi też, więc może to tak działa). Stara to zasada mojej mamy, ale tak zawsze mówiła jak w nogi i głowę ciepło to dziecko śpi. Staram się małego nie bujać, nie nosić - trochę się boję o głowę bo lubi spać na plecach dlatego przekładam go z boku na bok. Karmię też na boku raz jednym raz drugim i przestały mnie boleć ręce i zawiasy smile
                                                    Wracając do usypiania, biorę laptopa, gaszę światło, mały leży, dostaje mleko ile zje tyle jego, potem smoczka, wypluwa go kilka razy, aż właśnie złapie ten najgłębszy sen.
                                                    Zauważam jednak, że bardziej problemowe robią się dni, bo starsze dzieci tak hałasują, że ciężko mi znaleźć kąt by mały się wyspał, a nie chcę go kłaść do sypialni bo w razie zadławienia nie usłyszałabym. Wózek zostawiam już na noc na klatce, bo błoto i nie chcę już tych zbędnych sprzętów. Zastanawiam się czy kupić ten leżaczek huśtawkę, czy nie jest za póxno. Już mam 1 leżaczek z wibracjami, no ale mały nie lubi w nim spać, więc jak warto? Moze wtedy złapałabym trochę wolnego?
                                                    Mikołaj uwielbia za to matę, tam spędza po 20 minut. Niestety nienawidzi leżeć na brzuchu i zachodzę w głowę jak On się nauczy przewracać.
                                                    Przepraszam za różne wątki, ale tak się pisze przy dzieciach dużo i bez sensu smile
                                                    Buziaki
                                                    Eliza
                                                    ps. mój nadal nie zaszczepiony. Miałam już dwa podejścia, raz byliśmy na tydzień przed Jego 2 miesiącem, więc lekarz powiedział, że układ nerwowy nie wykształcony. Drugi dostałam takiej chrypy z dnia na dzień, że odmówił szczepienia. I miał rację, bo z chrypki powstał mega kaszel i katar. Dopiero teraz wychodzę na prostą, więc też przewidział ten lekarz, że dwa tygodnie to mi zajmie.
                                                  • incienso_g Re: jesień 22.10.10, 23:43
                                                    Hejsmile
                                                    Mój mały usypia w wózku,na łóżku albo w łóżeczku.Nie mam większych problemów z jego zaśnięciem i śpi całą noc a tak mniej więcej zawsze usypiam go na rękach i później odkładam dopiero.My na szczepieniu byliśmy już dawno temu,teraz następny termin na 18 listopada.Choroba też nas nie łapie,mały najwidoczniej na dobrą odporność a przynajmniej taką mam nadzieję.Czas pokażesmile

                                                    Mój Oli już nosi ciuszki na 3-6 miesięcy a buciki na 6 miesięcy(przynajmniej tak na nich pisze).Wasze dzieci też tak szybko wyrastają z ciuszków??Mój to wygląda jakby miał 4 miesiące a dopiero niedawno skończył dwa...

                                                    A jeszcze mam pytanie.Czy wam też się tak dłuży teraz wszystko??Mi się wydaję,że te dwa miesiące od porodu tak się wlekły,strasznie.W ciąży tak mi szybko leciał czas,że ani się nie obejrzałam a już leżałam na porodówce a teraz DOPIERO dwa miesiące....
                                                  • comusia katarek 23.10.10, 13:32
                                                    Pierwszy katarek przede mną. Dziewczyny poradźcie jak się z nim uporać. Mały nie gorączkuje. Katar jest wodnisty i taką przeźroczystą wydzielinę wyciągam z noska Fridą. Pomagam sobie też w tym zabiegu kroplami soli fizjologicznej. Czy mam lecieć z nim do lekarza? Odczekać? Jak długo to może potrwać? Z podwórka zrezygnowałam, chociaż ładna dziś pogoda, ale skoro jest osłabiony to po co ryzykować..
                                                  • kasiawwl Re: katarek 23.10.10, 21:36
                                                    dziś mały usypia u siebie w łóżeczku, trochę opornie mu to idzie bo co chwile "wypada" mu smok z buzi i zaczyna płakać, więc latam do niego co 2 minuty i mu go wtykam....
                                                    założyłam mu czapeczkę do spania, tak jak radziła Eliza, zobaczymy co noc przyniesie, jutro dam wam znać.
                                                    A co do katarku to ja psikałam mojemu małemu wodę morską tak średnio z 10 razy na dobę i wyciągałam gilki fridą, ale katar miał długo bo około 2 tygodni. Ze spacerów jednak nie zrezygnowaliśmy.
                                                    Mój synek rośnie strasznie szybko. Aktualnie nosi rozmiar 68 i waży 6 kg
                                                  • marcik.f Re: katarek 23.10.10, 22:36
                                                    HEj dziewczyny. Dawno już tu nie pisałam smile
                                                    NAsza malutka Daria ma już 2 miesiące i 14 dni. Rosnie, ale nie jakoś tak ekspresowo. Waży troszke ponad 5 kg, nosi ubranka w rozmiarze 62, a niektóre nawet 68. Do tej pory nam nie chorowała smile Skoków rozwojowych tez jakoś nie zaobserwowałam, ale pewnie były. Śpi w dzień kiepsko, bo co półtorej-dwie godziny ucina sobie dzremki na ok 20 min, czasem to i 5 min jej wystarcza. Dłużej śpi na spacerach. Je różnie, czasem pociumka co godzinę, a czasem co 3-4. W nocy śpi bez zmian, tj. zasypia kolo 20 i jest budzona o pólnocy. A potem to różnie czasem obudzi sie o 5, czasem o 7, je i spi do 8, rzadziej do 9.30. Najczęściej o 8.30.

                                                    Wodzi wzrokiem za przedmiotami, rozgląda się za mną, śmieje się, gada do karuzeli i na macie do zabawek. Chyba próbuje chwytać,ale jeszcze kiepsko jej idzie. Ładnie i długo trzyma zabawki w łąpkach, ale nie jest tego świadoma. Strasznie się ślini smile W pozycji pionowej ładnie trzyma główkę, na brzuszku też. Powolutku zaczyna podpierać się na przedramionkach,a wczoraj udało jej się gibnąć z brzuszka na prawy boczek dwa razy. Dalej nie lubi chusty sad ani nosidełka.

                                                    Je tylko cyca, kupke robi co kilka dni i wali okropnie smrodliwe bączki. Często wkłada rączki do buźki i sobie je ciumka. Smoka toleruje, ale tylko w ostateczności. Po poludniu i wieczorami cierpi na Zespół Popołudniowo-Wieczornego Podkur.wienia smile Potrafi być wtedy nieznośna.

                                                    A jak Wasze Dzieciaczki? Bo tak czytałam i niektóre to już umieją przewracać się na plecki i same się bawią na macie. Wiem, ze każde dziecko rozwija się w swoim tempie, ale może macie jakieś pomysły na zabawy i stymulowanie bobasa. Takie które moga sprawić mu radochę a mnie urozmaićić rozkład dnia. Dzięki z góry smile
                                                  • ona1983.10 Re: katarek 25.10.10, 17:21
                                                    hej

                                                    Ja w niedziele ochciłam swojego smyczka smile .Był taki grzeczniutki zarówno w kościele jak i na przyjęciu smile. Jak zwykle przy obcych pokazał wielką klasę smile Wydaje mi się, że moj smyk troszke sie zmienil i jest troche "lepszy" smile Ubrałam go w piekne wdzianko z abrakadabra i wygladał cudnie. Urabalismy sie z mezem w przygotowaniach - wpadla pomoc moja siostra to jedna osoba pilnowala malca a 2 pracowaly. Obiad przygotowac, salatki, przystawki, zastawe przywiesc itp, a potem wielkie sprzatanie MAKABRA!! Młody wazy 6,5 kg
                                                  • valkiria-1980 Re: katarek 26.10.10, 15:49
                                                    hej babki
                                                    bylam z fifi dzis na szczepieniu... machnelam sie ... bo w tabelach jest wyraznie napisane 2gi miesiąc! wiec poszlam dzis- a tu sie okazuje ze mialam byc 7mego pazdziernika
                                                    ale i tak maly to katarek mial to i tak by nic z tego nie bylo....

                                                    ale sluchajcie... moj fifi waży 6800g! a mowie do lekarza ze o co chodzi? że taki grubas! i taki wielki! że przecież jestem na scislej diecie ze wzgledu na tą jego atopie i ze on jest tylko na cycu... lekarz mowi ze mleko mam treściwe... heh smile no nic... ale grunt że wszystko oki
                                                  • comusia Re: katarek 26.10.10, 16:28
                                                    Valkiria - bardzo dobrze wyszło, że się machnęłaś w terminie szczepień. Ja już dzisiaj żałuję, że poszłam w wyznaczonym terminie na te pierwsze szczepienie. Mogłam poczekać 1-2 tygodnie, młody byłby bardziej odporny. Półtorej godziny spędziłam z nim w przychodni - choć byliśmy umówieni na konkretną godzinę, to czekaliśmy w kolejce. Dzisiaj bym ich opie... Mały męczy się z katarem. Teraz nie pójdę w wyznaczonym terminie - pójdę tydzień lub dwa później (przedłużę odstęp między szczepieniami o czas w którym synuś ma katar). A tak poza tym, to chyba weszliśmy w drugi skok rozwjowy - wczoraj bobas dał mi do wiwatu. Dzisiaj jest już słodko...
                                                  • goska797 Re: katarek 26.10.10, 18:44
                                                    Valkiria to chyba i ja mam leko treściwe bo młody ostatnio ledwo się zmieścił w tabeli centylowej a też gruby nie jestsmile
                                                    Byliśmy dziś pierwszy raz na rehabilitacji. Jestem przerazona ćwiczeniami, które musze z Mateuszem robic. Starsznie krzyczał, zrobił sie purpurowy ze złości. Nigdy jeszcze tak nie płakał. Kobieta uspokajała mnie, że tak jest zawsze za pierwszym razem. eh... byle mu pomogło.
                                                    Teraz biedak śpi. Padł jak mucha co u niego dziwne bo raczej nie jest skory do spania.
                                                  • incienso_g Re: katarek 26.10.10, 19:54
                                                    Hej dziewczynysmile Ja następne szczepienie mam dopiero 18 listopada.Mój mały wciąż zdrowy,ma odporność skubanysmile Nie wiem ile waży teraz ale 7 października ważył 5 kg więc podejrzewam,że teraz jakoś ponad 6kg bo ciężki niesamowicie i długi jak cholera...za to teraz mam inne zmartwienie...boję się,że będzie miał SIDS (zespół nagłej śmierci łóżeczkowej).Najczęściej na to umierają dzieci urodzone z niską waga,niskimi punktami(poniżej 4)i w zamartwicy a mój mały się właśnie w zamartwicy urodził...Parę dni temu jednym naszym znajomym umarła dziewczynka właśnie na SIDS...położyli ją spać o 15 i już się nie obudziła.Miała pół roku a SIDS występuje tylko do 6 miesięcy...można kupić monitor oddechu ale kosztuje ponad 300zł...teraz wstaję pare razy jak śpi i patrze czy oddycha...
                                                  • valkiria-1980 Re: katarek 26.10.10, 21:53
                                                    incienso_g - przerażasz mnie...
                                                  • incienso_g Re: katarek 26.10.10, 22:28
                                                    Noo ja poważnie mówię...poczytajcie sobie o tym na necie jest pełno artykułów o tym.Jest też tam opisane jak można zmniejszyć ryzyko śmierci dzieci przez ten zespół m.in.kłaść dziecko do spania na plecach ze smoczkiem,nie przegrzewać,nie przykrywać kocami żeby nie mogło się zakryć (tylko do pasa można),mieć uregulowany dzień dziecka no i żeby nie było zestresowane.Ja już trochę poczytałam o tym więc teraz przestrzegam zasad...nie chce żeby coś się stało.A najgorsze jest to,że w Polsce za mało się o tym mówi i kobiety nie są poinformowane dlatego tak dużo dzieci na to umiera bo matki nie wiedzą,że coś takiego istnieje dlatego też nie mogą zmniejszyć ryzyka.Poczytajcie o tym.Ja wiedziałam o tym od kiedy mały się urodził ale nie bałam się tak o niego dopóki nie stało się to w moim otoczeniu...jutro pogrzeb tej małej.Biedna musiała taka mała oddać życie nawet się nim nie naciesząc...
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: katarek 27.10.10, 12:13
                                                    incienso_g to straszne. Za Twoją radą poczytałam troszkę na ten temat.
                                                    Ja teraz z inną sprawą. Czy Wasze maleństwa też tak bardzo się ślinią, że aż pokasłują. Czytałam, że nie potrafią sobie poradzić z nadmiarem śliny i dlatego pokasłują. U nas zdarza się to kilka razy dziennie od niedzieli. Może na prawdę nie powinnam się tym martwić, ale Tosia już od czterech tygodni ma ten katar (teraz najwięcej rano), a starsza Gabi znów przeziębiona. Tak sobie myślę, że skoro ten kaszel się nie nasilił, to może to ta ślina. Zresztą słychać i widać, że ma jej dużo. Co o tym myślicie?
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                                                  • kasiawwl Re: katarek 27.10.10, 13:59
                                                    incienso_g to co napisałaś jest strasznie smutne. Myślę jednak że nie możesz pozwolić by strach przesłonił ci całą radość płynącą z macierzyństwa. Wiem, że łatwo mówić trudniej zrobić ale postaraj się, ciesz się każdym dniem i nie trać czasu na zamartwiania. Jeśli jest nam coś zapisane to i tak nie da się uciec przed przeznaczeniem.
                                                    wodniku_szuwareku mój Antoś też zaczyna się ślinić, ale nie robi tego w jakiś zastraszających ilościach
                                                  • ona1983.10 Re: katarek 27.10.10, 15:27
                                                    hej,

                                                    Moj babellllo sie ślini i to jak!! Nauczył sie od jakiegos czasu puszczec takie bable i pieni sie non stop - wygląda jakby miał wscieklizne smile , a jak sie go nosi jak do odbicia to trzeba sie liczyc z mokrym ramieniem
                                                  • valkiria-1980 Re: katarek 27.10.10, 20:51
                                                    ona1983- jakbym czytała o swoim fifi... ) identyko )
                                                  • aniaolawa inesco 28.10.10, 09:53
                                                    Inesco a czy ta dzidzia miała jakieś problemy, mało pkt. po urodzeniu etc? Ja o tym wiedziałam i dlatego strzegłam starszego jak oka w głowie. Nigdy nie spał sam w pokoju, na dworze etc. A w nocy często sprawdzałam czy oddycha itd. Zawsze musiał być ktoś przy nim. Teraz trochę wyluzowałam ,ale też czuwam mocno nad drugim synkiem.
                                                  • incienso_g Re: aniaolawa 29.10.10, 17:58
                                                    aniaolawa-no własnie nie.Urodziła się normalnie,bez komplikacji,miała 10pkt,waga jakoś ponad 3kg.Zdrowa jak ryba.Sekcja zwłok była zrobiona przed porodem i stwierdzono,że to SIDS bo mała była całkiem zdrowa...Mój mały też nie śpi sam w pokoju tym bardziej,że my mamy jeden pokójtongue_out Ale często wstaje w nocy albo za dnia podchodzę i sprawdzam czy oddycha a jak mnie coś niepokoi to go lekko szturcham żeby się troszkę przebudził.Strach pomyśleć.Ja nie wiem co bym zrobiła gdyby to mnie spotkało.To moje pierwsze i oczekiwane dziecko...
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 30.10.10, 17:32
                                                    dziewczyny...dopiero co bylam z juniorem u lekarza... wczoraj wieczorem 39,1 kaszla, katar od początku... i widze malutki tez jakby mu sie katar zaczynał... albo juz przewrazliwiona jestem...

                                                    fifi jest ogolnie spokojny, to gada to sie smieje... ale wiecie co...czasem jak sie przyssie do cyca to nagle zaczyna sie wsciekac plakac krzyczec... wypuszcza go szuka znowu łapczywie ciągnie to znowu puszcza i płacze... jakby nic nie lecialo... ale naciskam to leci mleko! ale tylko co któraśtam jest taka sytuacja na kilka...
                                                    dzis jak tak sie stalo mysle zrobie mu pepyti... ale wypycha smoka nie chce! i nie sposob go uspokoic! placze placze az pada na twarz ze zmeczenia...
                                                    co sie dzieje? a po drzemce wstanie zje grucha smieje sie itp a przy kolejnym razie to samo znowu placz nerwy ... od wczoraj to mam z nim...
                                                  • goska797 Re: aniaolawa 30.10.10, 23:48
                                                    Aniu a może to problemy z brzuszkiem?
                                                    Mój Mateusz tak się zachowywał właśnie kiedy ma wzdecia. Jest głodny, chce zjeść a te okrutne bąki, a raczej nie możliwośc pozbycia sie gazów powoduje takie zachowanie.Łapie pierś, wypuszcza, potem łapczywie szuka i historia sie powtarza. Uspokaja się dopiero kiedy gazy przestaja go męczyć.
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 31.10.10, 08:26
                                                    masowałam mu brzuszek podnosilam nóżki...oj standardowe "cwiczenia" jak chcesz dziecku ulżyć... i nic... cisza... podczas sie uspokoił na sekudke pewnie zobaczyć co sie dzieje...i znowu w płacz.
                                                  • ona1983.10 Re: aniaolawa 31.10.10, 16:08
                                                    u mnie tak się zaczelo kiedy młody zaczal wolac gume tzn smoka i butle. Po niedługim czasie jadl cyca tylko w nocy a teraz to juz tylko butla wiec sciagam codziennie malemu. trzeba sie niezle naginastykowac zeby starczylo mleka itp. Moze on sie denerwuje, że mu leci a by chcial tylko podoic np smile
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 01.11.10, 14:15
                                                    mozliwe ona1983 tak tez by mogło być... na szczęscie mu przeszło...
                                                    zastanawiam sie jeszcze... czemu te bańki takie puszcza! normalnie ślinotok!
                                                    piszczał przestał teraz znowu z ponad tydzień jak napiernicza norlanie piane........
                                                  • ona1983.10 Re: aniaolawa 02.11.10, 08:31
                                                    hej te banki to ponoc normalny bardzo zdrowy objaw kolejnego stadium rozwoju malucha smile Mó to ulany po kolana normalnie. Od jakiegos czasu ma faze no wkładanie raczek do buzi i ja czekam kiedy haftnie bo juz kilka razy bylo blisko.
                                                  • gomat1000 Re: aniaolawa 02.11.10, 10:39
                                                    Bańki i ślinienie to normalny objaw rozwoju, moja Mała od kilki dni też tak ma, pielucha leży cały czas w pogotowiu aby wycierać nadmiar i tyle. Na dodatek ma całe pięści obślinione bo pakuje je do buzi a wczoraj usiłowała wpakować dwie na raz tylko ze nic z tego nie wyszło bo buzia za mała
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 02.11.10, 15:04
                                                    no wlasnie dziewczyny...tak tak tak! pięści... ja myslalam że jest głodny ale pluje cyca...to mysle pewnie smoka! skąd! nie chce smoka! a pięsci pokochał... a jak chodzde z nim po mieszkaniu na samolocik...- to po ręku i za nami ciągnie się slina....hehe
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 02.11.10, 15:06
                                                    i jeszcze jedno...wstyd sie przyznać ... przestalam liczyc dni małego tzn tygodnie... zatrzymałam sie na tym że ma 2 miesiące ale jak ktoś mnie spyta ile ma tyg ...yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyykam...
                                                    dopiero suwaczek mi przypomina... hhe
                                                  • incienso_g Re: aniaolawa 02.11.10, 22:28
                                                    Hej dziewczynysmile
                                                    Mój mały też się ślini ale jeszcze aż tak bardzo rączek nie pcha do buzi.Próbuje już ale jeszcze nie tak drastycznie.Jutro idziemy kontrolnie do lekarza.Aż ciekawa jestem ile waży.Valkiria ja też już nie licze.Jak ktoś się pyta to mówię,że dwa i pół miesiąca ma.Od 17 będę mówić,że trzy miechy.No i mi też suwaczek przypomina.Zresztą mi w ogóle się tak dłuży też czas od momentu porodu.

                                                    Doszliśmy z moim N do wniosku,że kupujemy monitor oddechu.Nie chcę się każdego wieczoru martwić czy aby nic się przez noc nie stanie.Chcę się cieszyć macierzyństwem a nie wciąż się bać i wstawać parę razy sprawdzać czy nic się mu nie dzieje.

                                                    A mam pytanie do was mamuśki.Czy macie też tak,że biorąc maluszka na ręce czujecie w sobie taką nieograniczoną miłość??Ze moglibyście go tulić i tulić i nigdy z objęć nie wypuszczać??Ja tak mam za każdym razem.Nawet jak patrze na niego albo myśle o nim.Nigdy nie czułam tak wielkiej miłości która mogłaby mi rozsadzić serce.
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 02.11.10, 22:57
                                                    ja tak mam... mały ma dziury w policzkach od mojego całowania wink
                                                    co ja go wyoprzytulam i wycałuje to moje smile
                                                  • incienso_g Re: aniaolawa 03.11.10, 14:30
                                                    Dziewczyny byłam z małym dzisiaj kontrolnie u lekarza...waży 6 kg!!!!!!!!!! I nawet P.lekarz mówiła,że duży jak na 2 miesiące.Tam była dziewczyna która miała córkę 5 miesięcy a była mniejsza od mojego Oli.
                                                    Dostałam skierowanie na morfologie.Zobaczymy jak tam z jego organizmemsmile
                                                  • aniaolawa Re: aniaolawa 03.11.10, 15:04
                                                    Hejka, troszkę mnie nie było. Podróżowaliśmy. Znowu przesunęłam szczepienia na 10 list.. Mały będzie miał prawie 3 miesiące. Katarek mu się przeciąga, bo zaraził się od M lub braciszka. Strasznie szybko te katarki go biorą. Starszy synek pierwszy mały katar miał po 8 miesiącu gdzieś, jak jadł już więcej jedzenia poza piersią, a pierwszy kaszel przechodził teraz (ma 2.5roku). Wyrobiłam malutkiemu dowód, bo lecimy 16-tego na urlop mały. Ciekawa jestem jak moi synkowie zniosą lot. Coraz ciężej Kamilkowi się usypia i mnie to martwi, bo męczymy się wtedy razem. Nauczyłam go trochę smoka ssać parę dni temu, ale tylko czasami nim nie pogardzi. Przy cycku nie chce usypiać.Właściwie to sama nie wiem jak on chce usypiać. Za każdym razem inaczej...raz przy cycu, raz w wózku, raz na rękach, raz ze smoczkiem,raz z pieluszką...ech. Starszy ciumkał cyca i szedł spać , nic nie marudził ,a Kamil krzyczy w niebo głosy. Do tego spi 3xdziennie po 30 minut. Dobrze ,że noc przesypia i nie ma wtedy problemu z zaśnięciem po nocnym jedzeniu, bo byłoby ciężko. Kamil jest jak ciasteczko do schrupania. Uwielbia całusy, zabawki,gaworzenie i jak mu śpiewam. Ślicznie się uśmiecha. Jest moim Dziabągiem smile
                                                  • ona1983.10 Re: aniaolawa 03.11.10, 15:20
                                                    JA dzis w domu zważyłam małego (jak sie urodził to zakupilismy wage) i 7040 - wiec rośnie jak szalony. Od paru dni młody sie wściekł i wypija znów wielkie ilości mleka, a ja powoli nie wyrabiam z produkcją (pije z butli moje mleko) zapewne dałabym rade, ale sciaganie przy nim nie jest najłatwiejsze. Dziewczyny młodziak gdzieś od paru dni ma smierdzące gazy poważnie - jak dzis walnał na przewijaku to małonei zemdlałam - od czego i czemu? DO tego od 2 dni brak kupy.
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 03.11.10, 18:42
                                                    ona! szok! prowadzicie smile masakra! 7040! aż z ciekawości stane na wage z fifi dziś bo nie wytrzymam wink ostatnio na szczepieniu jak miał dokladnie 2 miesiące mial 6800! wczoraj sortowałam rzeczy bo- co bodziaka biore to zapinam ciasno w kroku... albo luzno zapne jak nasika gniecie go w dzwoneczek wink
                                                    no i masz babo placek... 68/74 z czego 68 musi być big bo te normalne są małe...
                                                    pajace bodziaki bluzeczki .... wswzystko na allegro!bo co z tym robic?!
                                                  • comusia Re: aniaolawa 05.11.10, 08:18
                                                    Ona mój młody załatwia swoje potrzeby fizjologiczne co 3 dni, więc się nie przejmój dwudniowym zastojem, wszystko jest w normie, po prostu chłopak rośnie i potrzebuje więcej pożywienia.
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 05.11.10, 10:13
                                                    comusia moj fifi robi 3-4 razy na dobe ... mniej a częściej...
                                                  • incienso_g Re: aniaolawa 05.11.10, 20:06
                                                    Mój Oli robi qpe 1-2 razy dziennie ale taka porządną i cuchnącą.No i weszliśmy w 3 skok rozwojowy.Dal nam dzisiaj nieźle popalić aż wstyd mówić ale miałam dość tego płaczu.Nic nie pomagało aż zasnął w aucie jak jechaliśmy sprawy załatwić i póki co grzeczny.Zobaczymy jak później będzie.
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 05.11.10, 21:34
                                                    fifi przechodzi 2gi dzien jakiejś męki... nie może zasnąc... wczoraj to miał i dziś ... wczoraj miał wydęty brzuszek- pomasowalam wypuszczał takie bączki .. ze nie wiem gdzie mu sie to nazbierało! dzis nie mial...ale i tak masowalam... i cisza...ale i tak męczył sie ze spaniem...

                                                    co do postępów...od kilku dni nauczył sie nakierować rączke na zabawke i zacisnąc! czasem mu wychodzi czasem nie... ale np mam takiego słonia z tej serii bawiskoczek bawiśmieszek... gra musyczka i zabawka wibruje- kocha ją! i rączkami trzyma slonia za uszy a on drży mu na brzuchu- brzuch drży pyzy też smile komediant!

                                                    a okulista juniora narazie zakonczony do stycznia- a tymczaem junior ma okularki
                                                  • valkiria-1980 Re: aniaolawa 05.11.10, 21:34
                                                    fisher price serii bo nie dopisalam... yhym
                                                  • goska797 Re: prośba o rade 05.11.10, 23:00
                                                    incensio może mój Mateusz też ma skok rozwojowy jak Twój? Pamiętam , że Twoje dziecie chyba z 17?
                                                    Ja mam problem chyba z karmieniem Cały dzien chłopak jest wesoły, bawi się, ladnie je. Po godz 16 coś w niego wstępuje. Niby głodny bo cągle szuka cycka. Przystawiam go - poje troszke i zaczyna sie cyrk. Pręży się, wygina, robi czerwony ze złości. Nie wiem czy go brzuszek boli? Mleko mu nie leci albo jest za mało? Nie mam zupełnie pojecia co zrobić. Wczoraj zrobiliśmy mu 120ml w butelce. Pochłonął w trybie ekspresowym, mło co nie zjadlby butelki. Odrazu stał sie spokojny i zasnął.
                                                    Co Wy o tym myslcie? Dokarmiac go ta butelka? Boje się, że w ten sposób odrzuci pierś. Juz kiedys to przerabialiśmy ale odbywało się to w spokojnieszy sposób. Potrwalo z tydzien i znowu ładnie jadł. Teraz jednak zanosi sie od płaczu i ewidentnie szuka jedzenia.

                                                    Drug problem dotyczy mnie. Otóz od 3 dni mam jakies plamienia. Otóż sa one podbarwione krwia i sluzem, do tego boli mnie brzuch jak na okres. Mysliecie ze to moze cos w rodzaju pierwszej miesiaczki? Nie wiem co myslec bo jakies 3 tyg temu dopiero unormowała sie sytucja po połogu.
                                                  • valkiria-1980 Re: prośba o rade 06.11.10, 08:40
                                                    goska ja też to przerabiałam...po 16stej wstał jadl do 19stej o 19stej kąpanie a po nim wielki krzyk... tez uratowałam sytuacje butelką- ale spokojnie- najpierw cyc a jak krzyczy dorob 30/60 butelki... i niech sie dopcha ...
                                                    kilka dni tak zrobilam...teraz butla też jest u nas ale wlasnie na takie alarmowe sytuacje...moze akurat przechodzi w etap gdzie wiecej potrzebuje mleka a ty tyle nie masz...
                                                  • incienso_g Re: prośba o rade 06.11.10, 09:34
                                                    Gosia tak mój mały z 17.Z jedzeniem u mnie też tak było tylko,że ja musiałam całkowicie odstawić cyca bo non stop płakał,bez przerwy więc miałam mało treściwy pokarm.A tera wiem,że przechodzi skok bo we wcześniejszym też tak miałam tylko,że ten tak bardziej spokojnie przechodzi tzn. nie jest aż tak źle jak było przy poprzednim.Teraz też mi płacze przy jedzeniu,pręży się,czerwony jak burak się robi,wypluwa butle ale wiem,że głodny bo za chwilę łapie łapczywie i znów płacz itd.Tylko,że teraz jestem bardziej cierpliwa i staram się go nakarmić do końca choć czasami trochę czasu to zajmujesmile

                                                    Dziś zauważyłam,że nauczył się piszczeć.I bardzo mu się to podobasmile I śmieje się tak pięknie,zaczyna już powoli śmiać się na głossmileLeżąc na brzuszku wysoko podnosi głowę,na 90' aż trudno wierzyć,że tyle ma siłysmileTeraz jest u babci bo ja mam szkołęsmile Buziaczki dziewczynysmile
                                                  • eliza582 heja hej 06.11.10, 15:12
                                                    Hej dziewczyny, czytam Was czytam, ale nie piszę smile więc już czas....
                                                    Co u nas: nareszcie zaszczepiłam małego, ale trochę zdziwiłam się, bo lekarz poza osłuchaniem małego to owszem zwrócił uwagę na ciemieniuchę (więc już skutecznie ją usunęłam), na wagę 6920 i tyle. Szkoda, że wcale go nie przewracał, nie kazał pokazać czy podnosi główkę, czy się podciąga, dopiero wypytała się oto pielęgniarka która wypełniała kasiążeczkę czy kartę już nie wiem. No i niestety ten mój mały totalnie nie wie co to spiąć mięśnie i się próbowac podciągać. To mnie ostatnio też zaniepokoiło, bo po pierwsze nienawidzi leżeć na brzuchu, nie lubi być noszonym na mojej ręce ale leżąc na brzuchu. Na macie ściąga ręce jak Adam Małysz i ma w nosie ćwiczenia. Sąsiadka z dołu powiedziała że Jej też tak miał, więc trochę odpuściłam jednak na wszelki wypadek przejdę się do kogoś w LuxMedzie. Termin mam na luty więc jeśli nie zrobi postępów to termin się przyda, a jak zrobi to odwołam.
                                                    Trochę namęczyła nas ta zmiana czasu. Fakt, że mały nauczył się spać w swoim łóżeczku i widać, że mu dobrze. Nawet zasypia już po 4 nad ranem z czym miał wczesniej problem.
                                                    Dziś spał do 6.30. Nie umiem jednak ignorować Jego wiercenia i prawie jestem na baczność postawiona jak zaczyna się przeciągać, wyginać i dawać znak, że a nóź widelec zaraz wstanie smile
                                                    Z jedzeniem mały wyluzował i je teraz znacznie mniej. rzadko zje bite 120. Był moment, że wcinał 150 i dlatego tak przytył, a teraz już tyle nie chce. Robi mi jednak takie sceny jak opisałyście, będąc głodny tak się rozkręci w płaczu, że wkładanie butli wydaje się bezcelowe, dopiero jak się uspokoi na boku ze smoczkiem da sobie podmienić na butlę i wcina.
                                                    Śmieje, się gaworzy dużo czasu spędza na patrzeniu na firmanki w czarne kwadraty w sypialni i pasy na ścianie.
                                                    W międzyczasie sprzedałam łóżko sypialniane, bo zaczynałam nad nim latać a i tak totalnie nie było wykorzystywane. Teraz mam wersalkę, która rozkłada się do prostego materaca, a za dnia pozwala mi na wykorzystanie dojścia do balkonu, prasowanie no i w przyszłości na zabawę małego.
                                                    Ubrania nakładam na 68 i już zaczynam bluzki na 74.Ze śpiochów wychodzę, pozostaną tylko na noce, za dnia mały śmiga w dresach, bluzkach i dzinsach.
                                                    Ile kropel witaminy D podajecie? Ja 1, ale ciekawe czy na tak duże dziecko to nie za mało.
                                                    Uciekam, pozdrawiam serdecznie i do następnego razu
                                                    Eliza
                                                  • valkiria-1980 Re: heja hej 06.11.10, 16:17
                                                    dziweczyny wlasnie zważyłam filipa! matko kochana! 2mies i 2 tyg- 7600g!
                                                  • valkiria-1980 Re: heja hej 06.11.10, 16:23
                                                    eliza poruszyła ważny temat. milałam witaminy po szpitalu KiD i tam bylo napisane zeby brać do 2 miesiąca no i tak mi wystarczyło... ale faktycznie dziecko duże to czy aby nie trzeba więcej? ja juz mu nie daje! skonczylam opakowanie i wiecej nie kupowalam... dajecie>???
                                                  • ona1983.10 Re: heja hej 06.11.10, 18:02
                                                    witamine K skończylismy dawac jak maly skonczyl 3 miesiace a Vit D dajemy codziennie po 1 kapsułce. Mojemu pojawiła sie mała ciemieniuszka jak ja zlikwidowac?
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: heja hej 06.11.10, 19:24
                                                    Cześć, aby zlikwidować ciemieniuszkę trzeba posmarować miejsce na główce rozgrzana oliwką (ja ją rozcieram w dłoniach) i założyć czapeczkę. Po ok pół godziny delikatnie ją wyczesać. Kiedyś przy starszej córeczce zwykła miękka szczoteczka nie sprawdziła się. Mogę polecić taki specjalny grzebyczek do ciemieniuchy firmy Chicco- jest super. Sprawdził się w 100%.
                                                    Jak to jest z tą wit. K, trzeba ją podawać do końca 2 czy 3 miesiąca? Prawdę mówiąc ja podawałam codziennie przez ok 2 miesiące. Później troszkę to zaniedbałam. Czy ktoś może wie od kiedy obowiązuje ten "nakaz" jeżeli chodzi o tą witaminę. Cztery lata temu nikt nie kazał jej podawać Gabi. Dlatego tak sobie myślę, że Tosi nie zrobiłam strasznej krzywdy pomijając kilka "kolejek" smile
                                                    Serdecznie pozdrawiam. Aga
                                                  • incienso_g Re: heja hej 06.11.10, 19:51
                                                    Ja podaję wit D 2 krople i wit C 5 kropel.Pamiętajcie,że jeśli chodzi o wit C to zawsze daje się tyle kropel ile dziecko waży.Mój ważył 5kg dlatego 5 kropel,teraz 6 więc będę musiała powiększyć.Nic na temat wit K nie wiem bo nie karmię piersią.Ale wiem,że dla dwu miesiecznego dziecka na pewno daje się 2 krople D.Pozdrawiamsmile
                                                  • incienso_g Re: heja hej 06.11.10, 19:53
                                                    Ajjj wiem.Witamina C -tyle kropel ile dziecko waży.Witamina D-tyle kropel ile dziecko ma miesięcysmile Tak to byłosmilesmile
                                                  • eliza582 dzięki dziewczyny :) 06.11.10, 21:42
                                                    Można na Was liczyć smile
                                                  • aniaolawa witaminy 07.11.10, 00:07
                                                    Mi w szpitalu kazali dawać K do skończenia 3miesiąca, ale od 2 tygodni nie podaję, a 12 list. skończy te 3 tygodnie.Obliczyłam ,że jak zakupię nowe opakowanie, to mi zostanie i nie kupiłam już.Myślę ,że mu wystarczy tyle ile pobrał. Wit D u dziecka karmionego wyłącznie piersią trzeba podawać dziennie 400 j.m. co oznacza np. 1 kapsułkę lub 1 kroplę, trzeba zobaczyć jakie macie dawkowanie na ulotce. Ja starszemu podawałam Devikap i tam 1 kropla miała 400j.m i pod żadnym pozorem nie mogłam dawać więcej ( nadmiar wcale nie jest dobry). A jeśli chodzi o dzieci karmione sztucznie lub mieszanie , to trzeba z pediatrą ustalać ile dokładnie podawać witaminy D , jak często etc., bo jest w mieszkankach. O tym,że dziecku 2miesięcznemu trzeba dać 2 krople nie słyszałam i że to się zwiększa z wiekiem. Nie wiem jakie macie preparaty dokładnie, ale chyba zawsze 1 dawka to 400j.m. i nie powinno się tego zwiększać. Najlepiej poczytajcie swoje ulotki, albo zapytajcie pediatry, bo może coś się zmieniło w tym temacie...? Ja małemu daję 1 kapsułkę dziennie i nie będę zwiększać. Co do witaminy C Cebion przy przeziębieniu , to faktycznie tyle kropel ile waży dziecko. Zwróćcie też uwagę na termin przydatności leku do spożycia po otwarciu, np. Cebion C i Devikap trzeba zużyć w ciągu 3 miesięcy.
                                                  • aniaolawa Re: witaminy 07.11.10, 00:25
                                                    forum.gazeta.pl/forum/03,573,116739819.html?t=1&a=118422868&rep=1 - o nadmiarze wit. D
                                                    www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart5982.html - o wit. D ogólnie , w tym o skutkach niedoboru i nadmiaru
                                                    cytat z forum: "Moja 5miesięczna Kasia nie miała żadnych objawów przedawkowania - po prostu nagle przestała oddychać... W szpitalu okazało się, że jest dużo za dużo wit d i wapnia... Po prostu się nie wchłaniała.. Bo lekarze nie robią kontrolnych badań krwi co jakiś czas tylko na oko przypisują! Mi kazali podawać 2 krople, a dr w szpitalu jak zobaczyła miękką główkę (efekt ping ponga) kazała podwójnie dawać ;] Próbowała potem wypłukać ją kroplówkami, ale nic one nie dały.. Nie ma antidotum na nadmiar wit D! wczoraj dała nam skierowanie do poradni metabolicznej- a tam kolejki 3 miesiące!! Oby nerki wytrzymały..."

                                                    Ustalenie norm dziennego zapotrzebowania na witaminę D jest utrudnione, ponieważ jej głównym źródłem (często zapewniającym w 100% zapotrzebowanie), jest cholekalcyferol powstający w skórze. Normy ustala się w celu prewencji chorób i zachowania pełni zdrowia.
                                                    niemowlęta: norma zalecana 20 µg, poziom bezpieczny 10 µg - (10 µg to 400.jm. , o których pisałam w poprzednim poście)
                                                    dzieci (1-9 r.ż): 15 µg, poziom bezpieczny 10 µg
                                                    młodzież i osób po 60 r.ż.: 10 µg, poziom bezpieczny 5 µg
                                                  • gomat1000 do goska797 08.11.10, 08:13
                                                    Gosia, to może być pierwsza miesiączka po porodzie, pewnie za kilka dni zacznie się normalne krwawienie. Ja dostałam okres w 10tym tyg po porodzie. Gina powiedziała że rzadko ale zdarza się miesiączka w tak krótkim czasie od porodu nawet przy karmieniu piersią.
                                                  • aniaolawa Re: do goska797 08.11.10, 12:58
                                                    Ja dostałam miesiączkę 8 miesięcy po porodzie, karmiłam piersią. Jasne ,że to może być miesiączka,ale...robiłaś USG, nie masz już na pewno resztek?
                                                  • comusia na brzuszku 08.11.10, 13:48
                                                    Dziewczyny ile czasu Wasze maluchy leżą "bawiąc się" na brzuszku? Mój młody wogle nie ma ochoty na takie numery. Chwilkę poleży i zaczyna płakać. Owszem na rękach na brzuszku jak najbardziej poleży, ale żeby samemu miał leżeć i ćwiczyć unoszenie głowy, to nie ma szans. Głowę (trzymany na rękach w pionie) ładnie trzyma. Nie wiem co robić i czy wogle coś robić, może za wcześnie jeszcze dla niego na etap zabawy na brzuszku? Dajcie znać jak się te sprawy mają u Was.
                                                  • valkiria-1980 Re: na brzuszku 08.11.10, 19:16
                                                    comusia moj leniuszek tez nie był pokojowo nastawiony do lezenia na brzuszku...starszy zresztą junior tez nie stąd nie raczkował tylko odrazu wstał i poszedł wink
                                                    mniejszy za to nie miał wyjscia- bo juz jak miałs fototerapie w inkubatorze musiał leżec też i na brzuszku więc dostawał leki uspokajające i to go zmusiło do lezenia na brzuszku... jak w domu go nie kładłam tak często zauważyłam ze sie oducza! a co gorsza że mu w to gra!
                                                    więc.... kłade go..jeszcze niedawno trzymał głowe 1min. pozniej 1,30 teraz tak do 3ch min ale pada na twarz i zaczyna sie wsciekac wiec go przewracam na plecki... czyli lezy krotko- ale czesto...
                                                    na rękach w pionie chodzi jak stary chlop! a najbardziej lubi jak z nim spaceruje i lezy pleckami do mnie a przodem do swiata w pionie!
                                                    dzis mama go tak zabrała na dwór- a ja znosilam wozek....za cholere nie dał sie polozyc do wozka!!!!!!!! jak juz padal ze zmęczenia poszedł na kompromis... dal sie wsadzic do wózka- ale pod warunkiem ze jechal buzią do świata i UWAGA- w pozycji polsiedzącej...moj 2miesieczniak.... achhhhhhhhhhh
                                                  • incienso_g Re: na brzuszku 08.11.10, 20:37
                                                    Dziewczyny ja mam okres już 7 tydzień.Tylko,że teraz jest ten WŁAŚCIWY.Wcześniej mi leciała krew przez cały miesiąc ale tak nie za dużo.Teraz to leci jak z kranu...normalnie nigdy tak nie miałam.

                                                    Mój mały pięknie trzyma główkę jak leży i nawet to lubi.Gada sobie przy tym leżeniusmile Jak go trzymam to też pięknie sztywno trzyma głowęsmile Ja mojego małego ZAWSZE kładę na brzuch przed karmieniem tak na parę,paręnaście minut,żeby się pomęczył trochęsmileTeraz właśnie baje ogląda.Zaraz będę go kąpać i spaćsmile
                                                  • goska797 Re: na brzuszku 09.11.10, 12:51
                                                    Incienso to jakos starsznie długo. 7 tygodni? Ja mam takie niewielki plamienia. Czasami cały dzien nic a na wieczór poleci kilka kropel krwi, czasami ze śluzem. Wczoraj był 6 dzień.

                                                    Z leżeniem na brzuszku to Mateusz też był na bakier. Rehabilitantka kazała nam kłaść go na brzuszek. Poczatkowo się buntował ale teraz bardzo ładnie trzyma głowę, zdarza się, że podpiera sie na rekach juz bardzo wysoko. W takiej pozycji potrafi wytrzymac z 5 minut moze dłuzej szczególnie kiedy sie na cos zapatrzy. Zaczął tez podnoscić obydwie nogi do góry wiec chyba ćwiczenia pomagaja. Dzisiaj się okarze.
                                                  • comusia Re: na brzuszku 09.11.10, 14:34
                                                    Dzięki za odpowiedź i tym samym podpowiedź. Będę konsekwentnie kłaść małego na kilka chwil (a potem minut) na brzuch - musi się przełamać - tylko cierpliwości... Macierzyństwo wymaga nieskończonych zasobów cierpliwości...
                                                  • comusia kryzys laktacyjny 09.11.10, 15:28
                                                    pojawia się w 3 miesiącu i jest związany ze skokiem rozwojowym dziecka - poczytajcie o tym matki karmiące piersią
                                                    mam nadzieję, że u mnie już po
                                                    młody wściekał się ssąc pierś, pusto!!! no to druga - parę minut i pusto!!! no to znowu pierwsza i nakręcił mi laktację sam, nie dokarmiałam go - ale trzeba było cierpliwości, szczególnie w nocy, wcześniej były 2 karmienia, a teraz budził się co 2 godziny, ale widocznie tak miało być, rośnie potrzebuje więcej pokarmu i w tym cały ten szum smile
                                                    www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html
                                                  • aniaolawa Re: kryzys laktacyjny 09.11.10, 17:30
                                                    Dziewczyny byłam u gin na usg, u mnie w końcu wszystko zagojone. O jajnikach powiedział ,że jeszcze z minimum miesiąc zanim zaczną pracować na rzecz kolejnej ciąży.Ale mi na razie wystarczy. Mój Kamilcio waży 7kg( za 3dni skończy 3 miesiące), leży na brzuszku raz minutę a raz nawet i 20. Wszystko zależy od zmęczenia , podłoża na którym leży i ułożenia rączek. Uwielbia leżeć na brzuszku, ciumka wtedy sobie rączki lub zabawki. Niestety złapałam z nim jakąś jelitówkę lekką,znajomi przechodzili, o czym nie poinformowali nas przed spotkaniem ("uwielbiam" takie akcje)!A jutro ma mieć zaległe szczepienia. Ciekawe co na to pediatra. Starszy synek póki co nic nie ma. Kryzysu laktacyjnego nie mam, z pierwszym synkiem też nie miałam.
                                                  • goska797 Re: kryzys laktacyjny 10.11.10, 13:25
                                                    Comusia to my chyba kryzys laktacyjny przerabialismy w zeszłym tygodniu. Mateusz starsznie płakał, widac bylo, że jest głodny. Przystawiałam go do piersi ale i tak zanosil sie płaczem. Co drugi dzien dokarmilismy go butelką. Po 4 dniach wszytsko mineło. Mateusz nawet zainteresował sie moja prawa piersią, która do tej pory odrzucał.
                                                    Co gorsza znowu ma katarek. W niedziele chrzest a my tu chorzy. Lekarz dzisiaj nie kazła sie martwic tylko odciagac fridą nosek. CO prawda od 5 dni siedzimy w domu bo mnie tez dopadło więc jest nadzieja, że jakos sie podleczymy.
                                                    Super Aniu, że juz u Ciebie wszytsko oki. Ja dzisiaj mam wizyte i mamy dokończyć sprawe nadżerki.
                                                  • comusia Re: kryzys laktacyjny 10.11.10, 14:21
                                                    Goska797 ja też mam chrzciny w tą niedzielęsmile Martwię się na zapas jak to będzie... mam nadzieję, że będzie spał, bo jak się już wszystko z tą laktacją unormowało, to młody wrócił do dawnego rytmu dnia i od południa do 15.00-16.00 słodko śpi. Piersi mam teraz takie pełne,że jak szkrab się do nich dorwie to mam gwiazdki w oczach - tak mocno na początku zagryza. Potem już jest lżej. A w kwestii nosa, to sprawa jest przekichana - katar taki prawdziwy i obfity co prawda się już skończył, ale codziennie (raz lub dwa razy) używam fridy, żeby oczyścić mu nos. Czy Wasze maluchy też tak mają? W tą jesienną pogodę wszystko możliwe.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Drugie szczepienie 10.11.10, 17:33
                                                    Cześć. Dzisiaj z dziewczynkami byliśmy u lekarza- z Gabrysią na bilansie 4-latka, a z Antosią na drugim szczepieniu. Z Gabi wszystko ok, ale okazało się, że Tosia przez pierwsze 3 miesiące swojego życia urosła tylko 3 cm. Kiedy się urodziła ważyła 3150g- teraz 5400, wzrost: wcześniej 54 cm, teraz 57cm! Pielęgniarka powiedziała, że jeżeli chodzi o wagę to tak jak przy pierwszym szczepieniu jest na 25 centylu, ale jeżeli chodzi o wzrost to spadła z 25 na 3-10 centyl. Dodała tylko,że "będziemy ją obserwować". Lekarka też tego nie skomentowała. Myślicie, że jest się czym martwić? Prawdę mówiąc to wydaje mi się, że ona bardziej urosła niż te 3 cm (najbardziej jest to widoczne na przewijaku). Ubranka też przy każdym praniu odkładam bo już za małe. Mała je pierś co dwie godziny, w nocy 1-2 razy. Pieluszki ciężkie, kupki 4 razy na dobę. Myślicie, że mogła ją źle zmierzyć?(mierzyła na leżąco na specjalnym stole, a nie jak poprzednio centymetrem).
                                                    Jeżeli chodzi o okres to ja chyba też go dostałam- od jakiegoś czasu pobolewa mnie brzuch właśnie jak na @ a dwa dni temu małem plamienie. Dziwne bo dziś już go nie ma. Ciekawe czy to już. Trochę się zdziwiłam bo poprzednio pierwszy raz dostałam @ 11 miesięcy po porodzie. No cóż trzeba się chyba z tym pogodzićwink.
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • eliza582 moje aktualności :) 10.11.10, 20:52
                                                    Ja też organizuję chrzciny w tą niedzielę, polarkowy komplet już jest, świeca i cała reszta też. Na szczęście Teściowa przywiezie całe jedzenie, ja obieram ziemniaki, załatwiam picie, sałatki i styka. Z 25 osób będzie z nami 14cie więc całkiej przyzwoicie. Przy okazji dowiedziałam się, że jedna siostra kupiła opony zimowe i torbę swojej synowej i w związku z tymi wydatkami nie przyjedzie, druga powiedziała że nie będzie gnała na chrzciny, obiad dwie godziny w jedną i dwie w drugą stronę (choć zapraszałam by przyjechali również na sobotę) i ogólnie ma mnie w d..., bo nie wzięłam jej na chrzestną sad ups.....sssss usłyszałam to przez nieuwagę mego taty, bo nie odłożył słuchawki. Ot rodzina.
                                                    Co do małego nie wiem może go zachwaliłam, ale jak na te 3 miesiące to jest cud miód. Od jakiegoś tygodnia punkt 11 wystawiam go na balkon w wózku i śpi tak całych 4 godziny. Punkt 15, wstaje w extra humorze. Czuję się tak jakby jakaś opiekunka mi go zabrała. Mogę zrobić mnóstwo rzeczy w domu i jestem mu tak za to wdzięczna.
                                                    Sporadycznie też wstaje o tej 5 nad ranem. Od dosłownie 3-4 dni mnie martwi Jego jedzenie. Wystarczy że dam mu się rozkręcić to strzela focha i nie chce nic jeść, drze się aż go przytulam tam jakbym karmiła piersią, wkładam smoka i pieluchę przy buzi, uspokajam i za chwilę podmieniam smoka na butlę. Dziś mały przeszedł samego siebie, bo od 11 godziny zjadł 120 po wstaniu i teraz na noc jakieś 70ml. Strasznie to dziwne. W nocy też już przestał tak jeść jak kiedyś. Były momenty że zaczynał jeść 150 za jednym razem, a teraz dużo marnuję jedzenia bo nie wiem ile wciągnie. No nic, zostało mi go obserwować.
                                                    Comusia, mój typek tez nie lubi leżeć na brzuchu. Szukam jednak okazji kładę choć na moment. Zaraz po spaniu ma świetny humor więc trochę poleży, pomarudzi, aż wreszcie łapie swoją piąstkę i wcina. Myślę że głowę dźwiga już z pół minuty.
                                                    Cała reszta bez zmian. Cała reszta układa się dobrze smile
                                                    Jak przeżyję niedzielę będę bardzo szczęśliwa.
                                                    Z okresem też pisałam, ten pierwszy lał się 10 dni. Drugi był 3 dni plamieniem, a potem standardem. Jeszcze trochę zanim dojdziemy do ładu ze sobą.
                                                    Pozdrawiam i miłego długasnego weekendu
                                                    Eliza
                                                  • valkiria-1980 Re: Drugie szczepienie 10.11.10, 20:53
                                                    @? ja dostałam z 3 miesiące po karmieni piersią... a karmilam 1,5 roku! teraz nie wiem jak to bedzie,..

                                                    co do cm...mierzylam malego to 2,5 miesiąca- 7600g i do do konca paluszkow stupek ma 75cm

                                                    od 2ch dni maly ma znowu skok rozwojowy- teraz juz go rozpoznaje... wscieka sie przcycu, ogolnie ma problem z zaśnięciem i jest chwilami nerwowy...
                                                    pięść ssie namiętnie... ale chwyta juz zabawki celuje rączką w nie... łapie...

                                                    zawsze się śmiał jak sie z nim bawilam...nie cierpiał jak sie robi samolocik czyli małego biorę pod jego paszki i unosze nad sobą...nie cierpiał tego...dziś mu to zrobiłam i tak sie zaczął chicholić az plakalam ze smiechu z niego! często sie smieje tak konkretnie ale dziś przeszedł samego siebie ... no i nareszcie ma łaskotki... do tej pory calowalam go purkalam w cialeczko ale lezal tylko zadowolony a dzis.... matusiu kochana! jakby o miesiąc starszy był tak sie zachowywał! teraz leży bida w bujaczku i go bujam nogą bo ma alergie na łóżeczko...achhhhhhhhhhhhh co go włoże - płacz
                                                  • goska797 Re: Drugie szczepienie 11.11.10, 22:43
                                                    Widze, że długi weekend nie tylko mi przypadł do gustu w kwestii chrzcinsmile My wybralismy celowo ponieważ dzisiaj mam urodziny, a w sobotę Mateuszek bedzie obchodził imieniny (miło będzie nam się data kojarzyła). Nam jedzonko przygotowuje moja mama, teściowa i ciotka. Prawda jest taka, że nie jest to dal mnie łatwe przedsięwziecie z racji sporych róznic miedzy naszymi rodzinami w przyjmowaniu gości. Zmojej strony jest to bardzo uroczyste, z sporo ilością jedzenia na zasadzie by nikomu nie brakowało. U mojego M zaś zasada, że jedzenie ma sie nie marnować i w zasadzie uroczystkości są traktowane jak zwykły dzień. Z tego powodu powstalo wiele sporów organizacyjnych ale mam nadz, że przezyjemy.
                                                    Mam też nadzieje, że Mateuszek dzielnie zniesie Mszę Św i jakoś cały dzień.
                                                    Co do katarku to niby nic nie leci, ale sysze ze ciezko oddaycha i staram się odciągać. Dzisiaj jednak nic nie udalo mi się wydobyc z noska, a slyszałam, że nie moze swobodnie oddychac. Dziwne to.
                                                  • valkiria-1980 Re: Drugie szczepienie 11.11.10, 22:49
                                                    gosia wszystkiego naj naj naj kiss
                                                  • comusia Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 10:08
                                                    Przyłączam się do życzeń urodzinowych dla Gosismile
                                                    Wczoraj młody przeszedł samego siebie - spał, spał i spał, a ja zaczęłam się oczywiście martwić - co się dzieje? Czyżby tak reagował na deszczową pogodę? Nawet nie marudził wieczorem, bo spał. W nocy odbił sobie ten przespany dzień (od wpół do pierwszej do trzeciej oka nie zmrużył). Zobaczymy co dziś dzień przyniesie. Na razie jest po staremu - pobudka(cyc), aktywność, drugie karmienie, sen.
                                                    Dzisiaj rozstaliśmy się z pieluchami o rozmiarze 2, rozpoczęliśmy paczkę 3. Trochę przeciągnęłam rozstanie z tymi 2 ,bo za dużo ich kupiłam. Jakich pieluch używacie? My lecimy na pampersach. Chusteczek w domu nie używamy - tylko wodę gotowaną ,waciki. Sudocrem jak coś się dzieje, jak nie to łagodniejszy Bepanthen. No i z tymi wypróżnieniami dalej jest bez zmian - co 3 dni. Ale nie powiem, żeby chłopak z tego tytułu cierpiał (brzuszek go nie boli) - po prostu zużywa pokarm na kolejne centymetry i gramysmile
                                                  • valkiria-1980 Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 16:23
                                                    wrrrrrrrrrr comusia temat nerw! pampersy! kupilam za duzo....2ki -od 3-6kg moj maly ma 7600g ledwie dupka mu sie w nie mieści a mi jeszcze 1,5 paczki zostalo!!!!
                                                  • aniaolawa Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 17:46
                                                    My używamy czwórek pampers od 3 tygodni. Mały ważył 6850 u lekarza w środę, a czwórki są od 7kg. W trójkach jakoś za ciasno mu było. Myślę ,że on ma dosyć długi tułów i dlatego tak szybko wyrasta w pieluch i body. Teraz kupiłam w Realu Pampers Sleep&Play bo dwie paki są po 65pln. W środę mieliśmy mieć szczepienie, ale dr nam odroczyła z powodu małej jelitówki. Kazała przyjść za tydzień , a my wyjeżdżamy. Za 2 tyg. nie było terminu, więc jesteśmy umówieni dopiero na 1 grudnia. Fajnie nam się to udało odroczyć. Wy już pewnie będziecie po drugich dawkach. Już mały się budzi,nie da poserfować ech.. smile))
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 19:07
                                                    My używamy 3 Babydream z Rossmanna. Cztery lata temu szwagierka mi je poleciła. Na początku pomyślałam sobie, że to na pewno jakieś sztuczydło no ale spróbowaliśmy i uważam, że nie ma lepszych. Pamiętam, że Gabi od innych dostawała uczuleń, zaczerwień i krostek (chyba od Haggisów). Teraz też ich używamy choć zmieniło się opakowanie. Jeżeli chodzi o chusteczki to używamy Dzidziusiów. Oprócz tego sudokrem.
                                                    W środę byłyśmy na szczepieniu. W środę i czwartek wieczorem mała miała gorączkę. Pierwszej nocy podałam jej nawet ibufen. Wczoraj też już miała 38,2C ale przeczekaliśmy no i na szczęście spadła sama. Więcej niż zwykle też śpi. A i uwielbia od środy swojego kciuka. Dziś w nocy tak mocno go ssała, że aż się obudziłam smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                                                  • aniaolawa Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 19:38
                                                    My używamy chusteczek Babydream naturals (zielone) z rosmana , naprawdę je polecam, nie mają konserwantów , sztucznych barwników, parabenów i innych syfów. Są w dwupaku za 9.90, dobrze nawilżone. W porónaniu do Bubchena naturalnych , wychodzą tanio. Bubchen chyba jedna paczka kosztuje 25pln...Z tych powszechnie używanych to najmniej syfu mają jonhsony.
                                                    Valkiria strasznie duży Twój Fifi. Którego dokładnie się urodził? Spojrzałam na siatkę centylową i gdyby mój miał teraz tyle ,to byłby daleko poza siatką. Ja dziś swojego zmierzyłam centymetrem krawieckim na przewijaku i wyszło mi 65cm +/- granica błędu.
                                                  • marcik.f Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 20:34
                                                    Nasz niuńka tez już trójeczki nosi od jakis 3 tyg bodajże. Ale waży tylko 5,300. Niestety dwójki były już za małe.

                                                    A ja dziś mam wolne od bycia mamą! MAła została z babcią na noc! Ciesze się niemiłośernie, mam wieczór i jutro wolne. Mogę robić co zechcę! Ale..., nom właśnie ale. Tęsknię strasznie. Co chwila zerkam na telefon. Patrze na puste łóżeczko. Wiem, że jest tam jej dobrze. Waśnie dostałam tel, żę malutka już ululana i śpi smacznie. BYłam z nią cały tydzień u rodziców, bo mąż na poligon wyjechał. Także zdążyła się przyzwyczaić do babuni. Babcia ja kąpała, usypiała, karmiła mlekiem odciągniętym. Kurcze powiem Wam, że dziwnie jest. Niby fajnie bo luz blues, ale... Cicho tak, pusto. Dziwnie.

                                                    My juz po 2gim szczepieniu. Wszystko pięknie tylko znowu tak przeraźliwie płakała. Następne o zgrozo mamy 16 grudnia. A to moje urodziny sad I taki prezent w postaciu nerwów i stresu. ALe powiem Wam ,że nasz Daria jakos bezobjawowo te szczepienia przechodzi. Żadnej gorączki, obrzeku, nie jest jakoś niespokojna. i dobrze, bo bym się tylko bardziej martwiła.

                                                    No to tyle u nas. Pozdrawiamy gorąco. Matka Polka Karmiąca dziś szaleje. W domu przed komputerem. Z kotem smile
                                                  • valkiria-1980 Re: Drugie szczepienie 12.11.10, 21:06
                                                    Ania - dokladnie to 24 sierpnia.
                                                    ale jak bylam z nim na szczepieniu to co prawda jeszcze 7mniu nie mial nawet ale - lekarz mowil ze jest wszystko ok. bo sie zastanawialam o co chodzi- tylko cyc co jakis czas pepti ale 2razy zdarzylo mu sie 90 wypic -bo tak to po cycu 30-max50 wypija...
                                                    no i ja na bacznosc z jedzeniem...a mały tyje i rośnie a ja też cholerka stoje w miejscu...
                                                    wg lekarza jak zacznie sie ruszać to zgubi- bo narazie je spi i tluszczyc się wiąże wink

                                                    ale jestem spokojna-bo junior szedł tak samo z wagą i wzrostem.
                                                    ot-duze dzieci rodze i juz
                                                  • valkiria-1980 Re: Drugie szczepienie 13.11.10, 11:02
                                                    dziewczyny poprawka. własnie pol godz temu ważyłam małego- ma równo 8kg! i ok 64cm od glowy do pięty. przestraszylam sie ale sprawdzilam w książeczce juniora i szedl tak samo- 3 miesiące 8100g a fifi za tydz i 3 dni skonczy 3 miesiące. wiec zeby szli równo w ten tydz fifi powinien nabrac 100g. swoją drogą....ale mam facetów macho wink
                                                  • incienso_g Re: Drugie szczepienie 13.11.10, 13:27
                                                    Hej dziewczyny.My używamy Pampersów Active Baby 3 (mega pack) bo mój N kupuje u siebie jedną paczkę za 10zł więc się opłaca.Chusteczek używamy Pampers Baby Fresh (w Real 6 paczek za 25zł).Pupkę mu sypię pudrem z Belli a sudecream używam tylko jak ma odparzony tyłeczek bo położna jak była u mnie po porodzie powiedziała,że sudocream jest lekiem i działa leczniczo dlatego powinno się nim smarować tylko wtedy gdy jest odparzony tyłek a jeśli jest ok to pudrem albo skrobią.Więc używam pudru.

                                                    My kupiliśmy wreszcie monitor oddechu.Daliśmy 320zł ale teraz jestem spokojna,mogę normalnie spać w nocy bez ciągłego budzenia się i sprawdzania czy wszystko w porządku bo do tej pory spał z nami w łóżku.Teraz mogę się wyspaćsmile

                                                    Mój mały uwielbia oglądać bajki.Zawsze po jedzeniu sadzam go w Bujaczku i włączam Mini Mini.I siedzi tak czasami do 2 godz,gada,liże piąstki swoje i mam spokój.A jak jest śpiący to zaczyna kwilić.Biorę go wtedy na ręce,usypiam i znów mam spokójsmile No i uwielbia oglądać na necie piosenkę Gummy Bear-The nuki song. Choćby nie wiem jak płakał momentalnie uspokaja się gdy tylko usłyszy piosenkę i zobaczy teledysk.No i nie uwierzycie.Ma niesamowite poczucie dźwięku.Jak mu puszczam ta piosenkę to zawsze siedzi mi na kolanach i rusza główką w rytm muzyki w przód i w tył,czasami na boki i rusza rączkamismile No i rusza ustami jakby chciał śpiewaćsmile Pierwszy raz coś takiego widziałam u tak małego dzieckasmile A jeśli chodzi o tv to toleruje tylko bajki.Jak my oglądamy jakiś film a go sadzam do Bujaczka to płacze dopóki nie puścimy mu bajek.Mądry skubanysmile

                                                    Mi się wreście skończył okres (po 7tyg),uff...jaka ulga...Biorę tabletki Antykoncepcyjne a jeszcze nie byłam badana po porodzie przez ten cholerny okresuncertain

                                                    Szczepienie Oliviera mamy na teraz na 18.Mój N wziął sobie tydzień tatusiowegosmile To sobie troszkę odpocznęsmile

                                                    Aaa....jak ja idę do szkoły(czasami nawet na 12 godz) to Oli zostaje u babci.Nie wiecie nawet jak ja wtedy tęsknię za nim.Wciąż tylko myślę czy wszystko ok i pisze co chwilę sms-y czy nic się nie dzieje.Ach,ta matczyna miłośćsmile

                                                    Ale sie rozpisałam.Mały śpi to dlategosmileJuż kończę.Buziaczki mamuśkikiss
                                                  • aniaolawa Re: Drugie szczepienie 14.11.10, 01:09
                                                    Valikiria no właśnie wydawało mi się ,że wcześniej napisałaś ,że fifi ma 74cm , dlatego napisałam ,że duży smile 64 też niczego sobie, ale ta waga to fiu fiusmile kawał chłopa z niego. Mój starszy 8100 miał jak skończył 6miesięcy ,a za malutkiego uznawany nie był. Wszystko się wyrównuje jak szkraby zaczynają się ruszać. Mój M tatusiowe bierze od wtorku i wyjeżdżamy. Jutro muszę walizkę pakować...
                                                  • valkiria-1980 Re: Drugie szczepienie 14.11.10, 08:48
                                                    ania dokladnie tak samo mowil lekarz...ze jak sie zacznie ruszać to zacznie gubić bo tak samo panikowalam przy juniorze...i teraz ma 4,5 roku- dokladnie 20kg we wrzesniu mial 111,5cm do szczuplych nie należy patrząc na buzie bo ma pucusie policzki- ale ogolnie żebra na wierzchu szczuple nóżki długie... także myśle że z fifim się sytuacja powtórzy bo jak narazie jest niemal identyczna jak u juniora.
                                                    a 74 pisałam ania- od glowy po paluszki smile stope ma ok 9cm moglam sie o 1 cm pomylic ...
                                                  • comusia po chrzcinach 15.11.10, 12:42
                                                    Hej Kobitki! Wczoraj mieliśmy chrzciny - moje nerwy okazały się bezpodstawne - młody przespał całą mszęsmile Przyjęcie zorganizowaliśmy w restauracji. Trochę ten luksus kosztował, ale było warto, bo przy 21 osobach w domu skakania byłoby co nie miara. Czas szybko zleciał. Co prawda synuś już pod koniec miał szczerze dosyć gorliwej opieki ciotek i babci, więc się popłakał i dopiero w ramionach mamy znalazł ukojeniewink Najważniejsze - już po... Teraz odpoczywamy!!! Pogoda dopisuje. A jak u Was Elizo i Gosiu? Pozdrawiam serdeznie i życzę Ani udanego wyjazdusmile
                                                  • goska797 Re: po chrzcinach 15.11.10, 15:43
                                                    My juz też po. Podobnie jak Ty Comusia miałam dużego stresa ale zupełnie nie potrzebnie bo Mateusz tez przespał całą Mszę. Impreza odbyła się u nas w domu. W jednym pokoju byli dorośli 18 osób, drugi był Mateusza. Roboty było sporo, zmywania też ale wszystko sie udało.'
                                                    Mateusz non stop był w czyiś ramionach i ku mojemu zdziwieniu cały czas się śmiał i gadał w sobie tylko zrozumiałym jęzku.
                                                    Dzisiaj tez jest rozgadany i hihający. Nie wiem czy to normalne w tym wieku ale wszyscy się dziwili, że jest taki kontaktowy i odpowiada po swojemu na wszelkie zaczepki.
                                                  • aniaolawa Re: po chrzcinach 15.11.10, 18:52
                                                    Comusia dziękuję. Waliza spakowana, musiałam wywalić trochę rzeczy, bo nie chciała się domknąć hehe wink O 6 rano lot , trzeba wstać w nocy i dzieci budzić, przynajmniej starszego. Mniejszy pewnie na śpiocha da radę. Chociaż teraz śpi już z 2h ,więc nie wiem o której pójdziemy spać, jak on zaraz wstanie. Mąż jeszcze w pracy, nic nie spał. Pracował całą noc, bo mu kazali przed urlopem pokończyć wszystko. Dali mu na to 1 dzień ,tyle co na tydzień...porażka,musi zrobić to, co by musiał jakby nie miał urlopu. Wyzysk w biały dzień. Ale i tak jesteśmy szczęśliwi ,że gdzieś wyjeżdżamy. pozdrawiam mamuśki, pa
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: po chrzcinach 15.11.10, 18:52
                                                    Cześć dziewczyny. Cieszę się, że chrzciny się udały i maluszki dzielnie je zniosły. Moje gratulacje! My planujemy chrzciny dopiero na święta Wielkiej Nocy- będzie cieplej i mała będzie trochę starsza. Po mszy zaprosimy wszystkich do domu na obiad i podwieczorek- babcie na pewno mi pomogą w przygotowaniach. Cztery lata temu u Gabrysi chrzciny też odbyły się w maju (Gabi urodziła się we wrześniu)- babcie tez nie zawiodłysmile. Pamiętam jakie to przeżycie- czy nie będzie płakać, czy nie będzie głodna itp. Teściowa kupiła nawet specjalnie na te okazję dzwoniącą zabawkę(!) gdyby w kościele trzeba było czymś nowym zająć. Na szczęście całą uroczystość była bardzo spokojna.
                                                    Aniu, jak będziesz miała czas to napisz trochę gdzie się wybieracie. Życzę udanego wypoczynku.
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • incienso_g Re: po chrzcinach 15.11.10, 19:27
                                                    wodnik_szuwarek5 my tez mamy zamiar zrobic chrzciny na wielkanocsmile
                                                  • eliza582 Re: po chrzcinach 15.11.10, 22:17
                                                    Hej, hej u nas też poooo. Było extra. Pierwszy lęk czy mały zmieści się w strój na 68 cm, bo ostatnio dużo przybrał na wadze, ale na szczęście przez ostatnie dni tak jak pisałam nie miał apetytu i często haftował. Trochę się przeraziłam, więc wszystkie ciocie i mamę chrzestną poprosiłam by były ostrożne i go nie bujały, nie latały z nim i dzięki temu było naprawdę spokojnie. Mały wyglądał rozkosznie, kupiłam mu strój polarkowy, a że pogoda dopisała to pojechaliśmy bez żadnych kocyków i śpiworków. Drugi lęk czy mały nie zwariuje i będzie pamiętał że ma rytuał spania od 11-15 też gdzieś uciekł, bo mały nie poczuł wody i spał dalej jak zabity. Ogólnie przeleżał w nosidełku na stelaży wózka, po powrocie do domu przełożyłam go do gondoli i dalej spał tak jak do tego przywykł smile Trzeci lęk, że kuchnia się zawali, ja nie usiądę i będę odliczała minuty do wyjścia gości znów niepotrzebny, bo dużo pomogła ciocia, dziewczyny zajęły się małym no i kawał roboty zrobiła teściowa. Wszystko przywiozła gotowe, a na 15 minut przed końcem Mszy św. pojechała by podgrzać i już czekać na nas. Jedzenia było w bród, o wielu rzeczach zapomniałam więc znów będę musiała dojadać. (apropo moja dieta do d.... musiałam kupić L-kę sukienki- śliczna butelkowa czerwień).
                                                    Po imprezie znów teściowie pomogli posprzątać, zmywarka i błyszczało o 20 tej smile
                                                    Cieszę się że już po i też mam spokój psychiczny, że w razie gdyby coś się stało to spotkam mego aniołka w niebie. Wiem, że już prawo kościelne mówi że nieochrzczone dzieci też trafiają do nieba, ale wiecie każdy ma jakąś schizę, a ja mam taką tongue_out
                                                    Dziś byłam na usg bioder drugi raz, wszystko ok, kolejna kontrola za 3 miechy jak zacznie siadać. Ortopeda cudowny facet przebadał małego dokładnie i uspokoił, że mały nie musi się podciągać, sprawdził ciemiączko, kręgosłup, obojczyki super, kompletne badanie, a nie jak ostatnio powiedział jakiś buc inny wszystko ok na monitorze i kazał ubierać brrr. Jutro idę z całą trójką do dentysty, nie mam małego z kim zostawić, czy myślicie że mały dobrze się spisze i poczeka na mamę??? W czasie ciąży leczyłam zęby i nic nie miałam już do roboty, a po ciąży 3, dentysta powiedział że to właśnie tak bywa.
                                                    O dziewczyny może i w tym mi pomożecie czy jak wstajecie w nocy czy rano macie wrażenie jakbyście były przeforsowane fizycznie? Ciągle czuję zawiasy rąk i kolana jak zniżam się do parteru. To nie jest ból tępy ani ostry poprostu jakbym wczoraj coś ćwiczyła. Pytałam się ortopedy i mówił że normalne, ale napiszcie też Wy. Nie wiem czy to efekt 7 kilo Miko czy jednak borelioza atakuje po ciąży?
                                                    Dziewczyny, 5-go grudnia idę na Mikołajki do firmy z dziećmi, mam 3 tygodnie i cholera muszę schudnąć, czy któraś może się do mnie przyłączy? Mam ciągle 4 kg i ni w ząb nie chudnę, nie mam motywacji i konkurencji buuuuu
                                                    Mały w nocy budzi się o 2, a potem już o 6tej wstaje, bawi się 2 godziny i znów sen. Parę dni ostatnich słabo jadł, a dziś wcinał często jakby nadrabiał, no i nie wymiotował ani wczoraj ani dziś.
                                                    Lecę bo napisałam długolca jak zawsze buzia
                                                    Eliza
                                                  • incienso_g Re: po chrzcinach 16.11.10, 09:23
                                                    Ja tam mam.Jak kładę się do łóżka to jestem szczęśliwa,że w końcu leżę i idę spać a rano jak się budzę to nie chcę mi się totalnie wstać,mogłabym spać cały dzień (a to pewnie dlatego,że znów mi spadło żelazo i mam niski cukier) a kręgosłup to mi wysiada.Mały nauczył się zasypiać na rękach (w łóżeczku płacze tak długo póki go ktoś nie weźmie na ręce) no a to jednak jest te 6 kg...bicepsy mam już jak facet a kręgosłup złamie mi się kiedyś w drugą stronę...jestem mega zmęczona i wyczerpana a tu jeszcze posprzątać,obiad ugotować,małym się zająć a snu tak mało...no ale trzeba dać sobie z tym radęsmile
                                                  • gomat1000 Re: po chrzcinach 16.11.10, 15:04
                                                    A u nas chrzest przed nami, 28 listopada. Jakoś wcześniej nie było okazji by się za to zabrać, a nie chcę robić chrztu na święta. Msza na 13.30 a potem na obiad do restauracji, w sumie będzie 10 osób więc można zaszaleć z restauracją.

                                                    W sobotę w końcu udało się zorganizować pępkowe, zjechali się wszyscy znajomi w sumie było ok. 20 osób. Oj działo sięwink impreza zaczęła się o 17 i miałam nadzieję ze do 22 będzie koniec a tu wszyscy rozkręcili się i do 1 w nocy siedzieli. Wercia o 20 poszła spać w pokoju obok i nawet ani razu nie obudziła się w tym hałasie. Twardy na sen moje Maleństwo. Ja miałam już dość o 23 i najchętniej poszłabym spać, bo to jednak nocne wstawanie daje się we znaki. Alle co tam, pępkowe w końcu raz się robi, a dawno części znajomych nie widziałam. Cieszę się bardzo że impreza wypaliła.

                                                    Ja też tak mam, w nocy czuję się strasznie jak mam wstać do Małej, a rano ruszam się z łóżka jak dziecko zaczyna nerwowo krzyczeć. Nadal po porodzie kręgosłup mnie czasami pobolewa, staram się wykonywać codziennie ćwiczenia wzmacniające, i na szczęście trochę lepiej z kręgosłupem. A ostatnio zaczęło mnie boleć kolano, boli najbardziej przy kucaniu i wchodzeniu na 3 piętro, a dziecko i fotelik samochodowy trochę waży. No cóż bolące kolano to skutki uboczne nart i ciąży.

                                                    Dziewczyny jak to jest z 2 okresem po porodzie, ja dostałam w sobotę, 33 dni po poprzednim. Czy też trwa długo (1 okres trwał 13 dni, a przed ciążą trwał 4 dni) i czy jest mniej obfity? Bo teraz to jakby kot napłakał tak małe jest krwawienie

                                                    Kończę bo dziecko zaczyna się budzić a jeszcze chcę coś przekąsić
                                                    Trzymajcie się
                                                    Pozdrawiam
                                                    Gosia
                                                  • incienso_g Re: po chrzcinach 16.11.10, 16:55
                                                    No ja pierwszy okres dostałam po około 2 miesiącach.Trwał naprawdę długo(obfite krwawienie) bo jakoś półtora tyg a później do następnej miesiączki miałam takie lekkie krwawienie codziennie.Jak dostałam drugą miesiączkę to lało się ze mnie jak z kranu,zmieniałam tampony co godzinę i to te największe!Ale trwał 3 dni i koniecsmile Wreście żadnych plam,krwawień.My chrzciny robimy na Wielkanoc bo chrzestny małego pracuje w Anglii i musimy trafić tak jak będzie zjeżdżał.
                                                  • comusia Re: po chrzcinach 17.11.10, 09:43
                                                    Wracając do tematu bólu kręgosłupa, też mi doskwiera. Nogi czasem są jak z gliny - szczególnie w nocy - człapię, że hoho.
                                                    Czy zauważyłyście, że dzieci po chrzcie są spokojniejsze? Mój synuś wieczorem zasypia w 10 minut - oj żeby tylko nie zapeszyćwink
                                                  • goska797 Re: po chrzcinach 18.11.10, 16:54
                                                    A ja zmienie na chwile temat. Dzisiaj bylismy na szczepieniu. Mateusz podobnie jak ostatnio nie płakał a wszytsko wokół go interesowało. Waży 7850 i ma 65 cm dlugości. Pediatra mnie jednak zmartwiła bo jej zdaniem ma bardzo spłaszczona główke. Od narodzin staram sie go kłaść odwrotnie ale to widze za bardzo nie pomaga. Jej zdaniem moze miec zaburzona gospodarke wapienno- fosforowa. Dała nam skierowanie do szpitala na badanie.
                                                    Powiem Wam ze juz sie troche załamałam bo jak nie asymetria, to głowa i wkoło coś.
                                                  • valkiria-1980 Re: po chrzcinach 18.11.10, 23:32
                                                    gosia a z którego jest twoj maly?
                                                  • incienso_g Re: po chrzcinach 19.11.10, 11:15
                                                    Hej.My też byliśmy wczoraj na szczepieniu.Mały waży 6200 ale nie wiem ile ma dokładnie długości bo go nie mierzyli ale ciuszki już na 68.Mój Oli płakał ale tylko przy ostatnim szczepieniu w nóżke no i miał gorączkę wieczorem więc dał nam troche popalić.Dostaliśmy skierowanie na pobranie krwi z żyły ale nie pójde teraz tylko przed kolejnym szczepieniem wydaje mi sie ze jest jeszcze za mały na pobieranie krwi z zyly.Kazali nam isc rowniez do okulisty bo mały nie domyka jednego oka jak śpi,ma troszeczkę większe oczko od drugiego.No a tak poza tym to wszystko oksmileMam mu zacząć podawać łyżeczkę dziennie startego jabłuszka albo soczek jabłkowy.To tylesmile
                                                  • marcik.f Re: po chrzcinach 19.11.10, 19:53
                                                    incienso_g, a można wiedziec dlaczego tak wcześnie diete rozszerzacie?
                                                  • incienso_g Re: po chrzcinach 19.11.10, 21:30
                                                    Dlatego,że dużo ma erytrocytów i ale hemoglobina ciutke niższa wiec dostaliśmy skierowanie na pobranie krwi z żyły zęby sprawdzić czy krwinki czerwone są takie czerwone jakie powinny być czy są bledsze i dlatego tez jabłko zęby zwiększyć ewentualnie kolor krwinek czerwonych.Tak mi to tłumaczyła mniej więcej.No i witaminki.Więc daję łyżeczkę dziennie świeżo startego jabłuszka.A powiem wam,że mój Oli aż się popłakał tak mu zasmakowało i chciał więcej ale nie możesmile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Asymetria 20.11.10, 12:55
                                                    incienso_g fajnie, że małemu zasmakowało jabłuszkosmile Pamiętam, jak ja pierwszy raz dałam starszej córce marchewkę- też była zachwycona. Co do tego pobrania krwi to dlaczego trzeba pobierać z żyły?
                                                    Chciałam Was zapytać o asymetrię u dzieci, jak to wygląda?
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • ona1983.10 Re: Asymetria 20.11.10, 21:35
                                                    Mój mały miał już 3 razy pobieraną krew z dłoni i to po 2 fiolki - nawet nie zapłakał ani razu smile Mój synek jest/był asymetryczny tzn jak dziecko lezy to np dupka ucieka mu w jedna strone (nie lezy z głowka w jednej lini)
                                                  • goska797 Re: Asymetria 21.11.10, 00:13
                                                    Valkiria mój Mateusz jest z 18.
                                                    Wodnik u nas asymetrai objawiała się tym, iz leżąc na pleckach Mateusz przechylał się na prawą stronę. Uciekała mu zupełnie głowa, do tego miał rozlany brzuszek też na prawą stronę. Jak leżał wydawało się, że wygina się w literke C, a powinien być w jednej linii.
                                                    Zapisałam małego nabadanie tej gospodraki wapienno - fosforowej a pod głowe przykładamy mu woreczek z ryżem żeby nie mógł się pprzekręcać.
                                                  • incienso_g Re: Asymetria 21.11.10, 20:26
                                                    Z żyły dlatego,że ponoć wyniki są dokładniejsze i będzie można stwierdzić czy ma mniej czerwone te krwinki.Teraz miał pobierane z paluszkasmile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Asymetria 22.11.10, 11:11
                                                    incienso_g nic się nie martw- na pewno wszystko będzie ok.
                                                    Przypomina mi się jak ja poszłam z Gabrysią na pobranie krwi, miała wtedy coś około roku. Nie pamiętam dokładnie ile wtedy miała, ale przypominam sobie, że było ciepło bo miałam na sobie białe letnie spodnie. Też miała mieć pobieraną krew z żyły. Niestety nie pozwoliła sobie tego zrobić- nie i koniec. Tak przy tym była stanowcza, że pielęgniarka (która zresztą jest naszą sąsiadką) całą pobraną krew wylała mi na te moje białe spodnie. Jak ta nasza sąsiadka się przeraziła! Strasznie mnie przepraszała. Tak jej było głupio, że po dwóch godzinach sama przyniosła mi do domu wyniki tych badań. A krew miała pobraną z palca. Aha- spodnie się doprałysmile
                                                    Dziewczyny dziękuję za odpowiedzi na pytanie o asymetrię. Zauważyłam, że jak małej zmieniłem pieluszkę i ona zaczyna wierzgać nóżkami, to pupkę przekręca w prawo (rzadziej w lewo). Muszę ją jeszcze poobserwować.
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • comusia spacer 23.11.10, 13:25
                                                    Dziewczyny jak zamierzacie spacerować z maluchami zimą? Jak długie mają być te podwórkowe wypady? Już teraz pogoda się zbiesiła, a zapowiadają od czwartku śnieg. My ograniczamy się do symbolicznej godzinki, chociaż mały jest tak opatulony, że mu tylko nos i oczki wystająsmile
                                                    A te lepsze zasypianie po chrzcinach okazało się chwilowe - może kolejny skok rozwojowy się zaczął. Kiepskie zrobiły się te wieczory - walka ze snem kończy się tak, że ja padam na nos i nie towarzyszę już M przy nocnym oglądaniu tv. Wogle to nasze kontakty się ograniczyły do 3 godzin dziennie (1h z rana przed jego wyjściem do pracy i 2h po jego powrocie, a przed położeniem małego). Zostały jeszcze niedziele i co drugie soboty. Zmieniło się życie, nie ma co...
                                                  • goska797 Re: spacer 23.11.10, 23:25
                                                    Po chrzcinach i u nas poprawa była chwilowa. Od piatku Mateusz non stop płacze. Do tego rzuca sie na jedzenie. Non stop by jadł. W końcu co drugi dzień na wieczór dawaliśmy mu butelkę i jakos noc przesypiał. Koszmar jakiś bo non stop chciał być na rękach. Ostatnio wymyslił sobie, że bedzie siedział. Próbuje się dzwignąć. Jak go nie podnosimy to wrzask. Ostatnio lekarz na szczepieniu poleciła nam spróbowac go już też dokarmiac butelka bo chłopak waży 7850. Generalnie wykończył mnie przez te kilka dni. Wstyd sie przyznac ale miałam już różne myśli. Może faktycznie to jakis kolejny skok rozwojowy bo dzisiaj był aniołkiem.
                                                    Ja sie zaczynam zastanawiac jak Mateusza ubierać. Do tej pory miał kurteczke i spodenki na lekkim polarze ale obawiam sie, że jesli od czwartku mają byc temp na minusie to czas chyba wyjąć cos grubszego.
                                                  • eliza582 Umieramy??? 24.11.10, 15:34
                                                    No dziewczyny weźmy się w garść, bo postów z dnia na dzień mniej. O ile przypominam sobie poprzednie fora też tak było i niestety nie chcę być złym prorokiem, ale chyba gaśniemy sad
                                                    Mam kilka pytań.
                                                    Czy u któregokolwiek malucha zmienia się już kolor oczy na brąz?
                                                    Czy któraś zrezygnowała już z gondolki? (mój mały w kombinezonie i takim polarkowym śpiworku męczy się w gondoli i naprawdę zastanawiam się, czy w spacerówce nie będzie mu lepiej.
                                                    Zgadałam się z sąsiadką i będzie mi małego pilnowała jak pójdę do pracy w zamian zapłacę za prywatne przedszkole dla Jej małego, bo ma już 3 lata. Cieszę się strasznie, że mały pobędzie w domowych warunkach do roku. Potem sąsiadka wraca już do pracy no ale mój też już będzie większy, więc fajnie bo i odporniejszy.
                                                    Ogólnie mały jest ok, niestety w nocy budzi się 3 razy na jedzenie, więc nie mogę powiedziec żebym się wysypiała, no i boli mnie totalnie wszystko....myślę że trzeba wziąć się za pilates z płyty bo niedługo pęknie mi kregosłup.
                                                    Buzia
                                                    Eliza
                                                    ps. Angell wszystkiego naj z okazji minionych urodzin!!!
                                                  • goska797 Re: Umieramy??? 25.11.10, 10:38
                                                    My tez juz mamy problem z gondolka. Mayeusz ma juz bardzo mało miejsca i nie wiem co zrobić. Rehabilitantka mówiła zeby młodego nie sadzać mimo, ze on juz chce. Dopiero koło 7 miesiaca bedzie to robił prawidłowo wiec chyba na spacerówke stanowczo za wczesnie.
                                                    Ja po urlopie macierzyńskim zostaje bez pracy. Nie przedłuzono ze mną umowy najpewniej przez fakt zajścia w ciąże. Pokrzyrzowałam plany. Póki co zostaje z Mateuszem w domu. Nie wiem jak to bedzie bo nigdy nie byłam bez pracy dłuzej niz miesiąc. A jak sytuacja u pozostałych dziewczyn?
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Umieramy??? 25.11.10, 11:43
                                                    Ja do pracy wracam 17.02.2011r. Jeszcze nie wiem kto zostanie z małą- mam nadzieję, że któraś z mam. No w ostateczności mój mąż pójdzie na wychowawczy.
                                                    Co do gondoli to mam nadzieje, że jeszcze trochę nam posłuży. A do spacerówki zamierzam się przenieść dopiero wiosną.
                                                    Co do nieprzespanych nocy to (nie chce zapeszać smile ale nie wiem co to znaczy. Mała je w nocy 1-2 razy i zasypia. No może zdarzyło mi się pod koniec września, że marudziła- ale była głodna (to był chyba ten skok) no i dzisiaj po karmieniu nocy też w łóżeczku trochę płakała- ale myślę, że było jej za ciepło. Nawet się śmiałam z mężem, że nie wiemy co robić w takiej chwili smile. No trochę ją pokołysałam i zasnęła.
                                                    Ja też mam dwa pytania:
                                                    1. Używacie laktatorów? Jeżeli tak to jakiej firmy i jakiego rodzaju (ręczne czy elektryczne)?
                                                    2. Myślałyście już o prezentach na gwiazdkę?
                                                    No ktoś zaczyna płakać
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • comusia Re: Umieramy??? 25.11.10, 13:53
                                                    Hej laskismile Nie umieramy! Nie ma takiej opcji! Forum na razie przycichło, bo maluchy nam nie pozwalają na dłuższe posiedzenia przy klawiaturzewink
                                                    Mój młody mieści się jeszcze w gondoli, chociaż jest coraz ciaśniej...
                                                    Oczy ma nadal ciemne, czasem pod słońce wydają mi się takie piwnewink
                                                    Do pracy wrócę, ale w przyszłym roku - jeszcze zostało 8 tygodni urlopu.
                                                    Laktatora nie używam, bo z domu prawie nogi nie wystawiam - jak już wyskoczę, to na chwilę, tak żeby za 2h najpóźniej być z powrotem na następne karmienie. Mam w domu na zaś ręczny Aventa i Medeli elektryczny - pożyczony.
                                                    A prezenty - temat niezły - ciekawe jak w tym roku sobie z nimi poradzę? Chyba zrobię listę i dam zlecenie dla M do wykonaniasmile Nie mam jeszcze pomysłów.
                                                    Na zakupy muszę się jednak sama wybrać - nie wróciłam do rozmiaru sprzed ciąży i doopa, nie mam w czym chodzić. Dresy w domu - ok, ale jak wyjść na święta do ludzi??? A jak Wasze figury?
                                                    Ps - VALKIRIA odezwij się!!! Założyłaś forum - chyba nie po to, by je tylko czytaćwink
                                                    Ania - wróciłaś już z jesiennej eskapady?
                                                  • valkiria-1980 Re: Umieramy??? 25.11.10, 17:06
                                                    jestem jestem...
                                                    u nmie gorąco...i to dosłownie...
                                                    junior chory...od niedzieli miał gorączke 38-39! wieczorem, wtorek normalnie- sroda i noc 39 dzis bylismy u lekarza(znowu) i dostal antybiotyki (znowu) wrocilismy miał 40,4! własnie śpi z M.
                                                    Fifi - na szczęście ok. Rośnie jak na drożdżach! juz 2 tyg temu miał 8kg teraz napewno ponad...
                                                    duży jest długi tułów ma...body 80 są na styk. ubranka na 6-9m mu zakladam bo mniejsze są kuse.
                                                    włoski mu powypadały powycierał sobie bo kręci głową...cały pierscionek nad uszami i tył tylko czuprynka mu sterczy smile słodki jest w glos sie śmieje- decyduje którą zabawke chce...ma juz swoje ulubione..zauważyłam ze jak daje mu te co nie przepada za nimi- to tylko patrzy a jak jest jakaś którą lubi- wyciąga rączki i chwyta i....do buzi
                                                    widze ze zęby go męczą niesamowicie. pięści ssie- strasznie! kupilam zel do ząbków no i szczoteczke i jakby na marysi jechał tak oczami przerwaca tak mu dobrze jak mu masuje.
                                                    laktatora nie kupilam- kilka razy sciagnelam mleko do butelki zobaczyc ile produkuje tego magicznego nektaru wink
                                                    prezent... juniorowi kupialm encyklopedie dla dzieci 820str 52zl na allegro
                                                    allegro.pl/1318670953-i1318670953.html
                                                    polecam naprawde świetna nawet dla innego malucha na prezent...kacper zatopil sie w kosmosie i czyta namiętnie mowie wam ile wchlonął juz wiedzy ....szok!
                                                    i do tego
                                                    allegro.pl/1285457279-i1285457279.html
                                                    bomba! naprawde...codziennie rano junior jak modlitwa na klęcząco pod ścianą studiuje... 4,5 latek wie gdzie jest ameryka, astronauta w kosmosie znajduje polske, andy.... bomba!

                                                    mikolaj był wczesniej bo niestety tak wyszlo, ale 2gi bedzie ten we wlasciwym czasie więc szykuje sie remiza strazacka fisher price, a dla fifiego chce kupic szczeniaczka uczniaczka z piramidą w zestawie fisher frice.

                                                    oczy...junior jak sie urodził miał niebieskie oczka- tak ma do dziś
                                                    Fifi jak sie urodził miał granatowe - narazie ma do dziś i mam nadzieje ze sie nie zmienią...
                                                    (i ja i moj M tez mamy niebieskie)

                                                    eliza - dziekuje za zyczenia- jednak moi znajomi wiedzą ze w ten dzien mam żałobe kazdego roku. bardziej wtajemniczeni wiedzą ze w tym teraz 2010 mam szczególną...
                                                    stara dupa juz jestem... kazdego roku żegnam w żałobie młode lata....

                                                    waga... przy ścislej diecie atopowej mojego malego fifiego- stałam w miejscu- teraz pozwalam sobie na wiecej + ciastka.... i też stoje... ani w dół a ni do góry...

                                                    PROBLEM. w niedziele bylam z dziecmi u mamy M byl w pracy
                                                    pojechalam wózkiem... i okazało sie ze nie mozna uśpić dziecka! ani na ręcach, ani noszenie , ani kolysanie, ani wózek , NIC! padł ze zmęczenia! tak plakal! wróciliśmy do domu wlozylam go w bujaczek (bo jak sie urodził kupilismy mu fisher price) to nie chcial z niego wyjsc! lezał i leżal i plakal jak go wyciągałam! zdałam sobie sprawe ze jest od niego uzależniony. faktycznie w dzien drzemki robi w bujaczku, a jak go probuje przeniesc do lozeczka- budzi sie i placze...wiec dalam spokoj... i to jeszcze życzy sobie żeby wibracja przy usypianiu byla włączona! cwaniak. wieczorem jak juz dobrze zaśnie wędruje do łóżeczka. tam przesypia noc ( bogu dzięki)
                                                    ale co bedzie jak z niego wyrośnie? skoro jest od niego uzalezniony? mam problem...
                                                    dzis tez probowalam do polozyc do lozeczka- przespal 10 min i placz...
                                                    wlasnie spi w bujaczku...

                                                    laktator - nie mam- sciaga ze mnie wszystko Fifi- i wieczoram po kąpaniu- 100 pepti
                                                    czasem jak zostawiam go z mamą a mnie nie ma - dostaje w dzien pepti.

                                                    rozpisałam sie... slysze wybudza sie mały...musze jeszcze zajrzeć do juniora czy temp mu spada...
                                                    lece kobitki...3mcie sie
                                                  • aniaolawa nie umieramy 25.11.10, 18:09
                                                    Hej , wróciłam z wojaży z gorączką 39.5 i zdychałam 2 dni. Starszy też ,póki co Kamilek się trzyma. Widać taki urok UK , bo połowa samolotu charczała. Ale Londyn przespacerowany. Za to podróże ich metrem to koszmar, prawie nie ma wind, jak są to nie można ich znaleźć. Koszmar. Nawet obsługa metra tego nie wie. Zaliczyłam 1 urodziny mojej chrześnicy. Z gondoli nadal korzystać będę. Chciałabym przezimować z nią. Nawet mi ją uszkodzili w samolocie i zabrał dziś kurier do reklamacji. Więc na parę dni jestem uziemiona bez wózka, z chorobami,do tego nie oddadzą mi gondoli przed weekendem, a M w poniedziałek leci na tydzień do Paryża. Więc nie wiem co ja pocznę i jak się wybiorę po zakupy, o spacerze to już nie wspomnę. Nie chciałabym wozić go w spacerówce, w sumie Kamil w niej może być prawie na płasko ,ale to już nie jest budka dobrze osłaniająca przed zimnem. Dla kręgosłupa najważniejsze jest teraz leżenie. Starszy został przeniesiony do spacerówki , jak miał 5.5 miesiąca i to było za wcześnie, bo nie siedział, ale w gondoli przekręcał się i stawał na czworaka i bujał się w czworakach. No i nie było wyjścia jak sprowadzić go do spacerówki.Ale była na maksa położona do czasu kiedy nie zaczął pewnie siedzieć.
                                                    Używam czasem laktatora ręcznego tomme tippe. Jeśli ktoś ma zamiar wracać do pracy i na poważnie ściągać sporo mleka, to polecam laktator elektryczny aventu ,ale nie ten za 200 tylko droższy. Kiedyś był za 500pln, ale nie wiem jak to teraz jest.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: nie umieramy 25.11.10, 19:06
                                                    No nareszcie jakiś ruch!
                                                    Dziewczyny przykro mi, że dzieciaczki chore (i Ty Aniu też sad ).
                                                    Moja Gabi kończy drugi tydzień w przedszkolu (to rekord w tym sezonie) i tylko czekam na oznaki... No, a może w końcu nabrała tej odporności . Jak jestem przy odporności- do dziewczyn, które też starsze dzieci- słyszałyście o takim syropie immunoglucan? My bierzemy go od września. oprócz tego tran.
                                                    Wracam do pracy, jak Tosia skończy 6 miesięcy, wiec będzie już mogła jeść inne rzeczy niż mleko. No ale na początku nie wszystko na raz wiec zamierzam przez jakiś czas odciągać mleczko w pracy. Poprzednio (cztery lata temu) wróciłam do pracy jak Gabi miała 5 miesięcy, pokarm odciągałam ręcznie 2 razy w ciągu 7 godzin pracy. Tylko, że wtedy miałam do tego warunki- kierownik kilka pięter wyżej i mało chętnych do WC. Teraz będzie zupełnie inaczej ( do kibelka ok 15 osób), dlatego pytam o laktatory. Musi być szybko i cicho smile.
                                                    Pozdrawiam Aga
                                                  • eliza582 Re: Umieramy??? 25.11.10, 17:31
                                                    Co do spacerówki to źle mnie zrozumiałyście, to jest taka z rozkładanymi całkowicie plecami, więc mały leży na płasko. Ma tam śpiwór na nogi, ale co zrobić z górą? Ewentualnie zostają koce. Jeszcze z tydzień dwa moge się pomęczyć, ale dłużej juz nie da rady. Dziś go położyłam bez kombinezonu i naprawdę wygląda jak olbrzym w niej i wcale się nie dziwię, że mu ciasno we wszystkich ubraniach.
                                                    Prezenty mam już zrobione (allegro), przyszły w tym tygodniu smile starszy się ciągle pytał, mamo znów kurier? a co to? a nic to dla sąsiadki i kombinowałam tylko gdzie to upchać.... tongue_out
                                                    Pomimo tego chce mi się pojechać w zwykły dzień i powdychać powietrze centrum handlowego i popatrzeć na ozdoby, ale narazie jestem zblokowana. Mąż zabiera mi samochód, a kolega który miał mi sprzedać swój najwyraźniej nie znalazł jeszcze innego dla siebie i milczy jak grób.Pogoda mnie przeraża no ale tego trzeba było się spodziewać.
                                                    pozdrawiam
                                                    Eliza
                                                  • incienso_g Re: Umieramy??? 26.11.10, 17:55
                                                    wodnik_szuwarek5 wracasz do pracy w moje urodziny hehe.Mój mały tez już się ledwo mieści w gondoli a mam nadzieje ze jeszcze trochę nam posłuży bo nie wyobrażam sobie zimy z małym w spacerówce.Nasz Oli też chce już siadać.Podnosi głowę i tulów jak do siedzenia.I się wkurza bo nie może wstaćtongue_out

                                                    Ja na szczęście nie muszę wracać do pracy bo jej nie mam smile Wciąż się uczę więc mogę być z małym jeszcze jakieś 5 lat mam nadziejesmile Tak poza tym to mały zdrowy,ślicznie rośnie,jest piękny i grzeczny.Noce przesypia calusieńkie,8-9godzin śpismile Pozdrawiam mamusiekiss

                                                    Ps. Nie umieramy nie tongue_out
                                                  • aniaolawa Re: Umieramy??? 26.11.10, 20:57
                                                    Ja też nie wracam do pracy. Chcę być z moimi szkrabami i się nimi nacieszyć ile się da,bo dzieci szybko rosną sad Poza tym myślę czasem nad jakimś nowym zajęciem w życiu i tak nie mogę wymyślić co tu robić. Póki co do prasowania marsz...
                                                  • incienso_g Re:Zima!!! 26.11.10, 21:03
                                                    Dziewczyny u nas pada śnieg.A sypie tak jakby był sam środek zimy.Juz napadało go dużoooo...jak ja nie lubie zimy!!Najgorsza pora dla naszych maluszków!
                                                  • valkiria-1980 Re:Zima!!! 27.11.10, 10:31
                                                    u nas biale dachy aut tylko a tak nic nie widac... jakis szron byl rano i tyle ...
                                                    ale widac ze jest porządnie zimno... wczoraj wyszlam z maluśkim na spacerek 2 godz pospał sobie... ale dziś sie zastanawiam co z nim zrobie...wyjde czy nie wyjde... ale pomyślcie.... wyobrażmy sobie ze jest srodek stycznia- mróz, snieg -20stopni.... to teraz lato jeszcze mamy... więc...chyba jednak wyjde big_grin
                                                  • ona1983.10 Re:Zima!!! 28.11.10, 13:38
                                                    hello

                                                    my własnie wrocilismy z malym ze spacerkusmile. Młody ulepił bałwana nawet ładnego hehehe. Ja do pracy CHYBA wróce na początku lutego, jak narazie to nie mam z kim zostawic łobuza i chyba zaczne szukac nianki. Niestety nie mam nikogo z polecenia i troche mnie to martwi.
                                                  • kasiawwl Re:Zima!!! 28.11.10, 15:14
                                                    cześć dziewczyny
                                                    Strasznie dawno mnie tu nie było więc nie wiem od czego zacząć pisanie...
                                                    może zacznę od siebie. Zrobiłam operację plastyczną nosa, całe życie o tym marzyłam i teraz jestem mega szczęśliwa że mam to już za sobą. Znalazłam taka klinikę gdzie nie trzeba zostawać na noc po operacji, bo nie wyobrażam sobie noc bez Antosia.
                                                    Okresu nie dostałam i nic nie zapowiada jego nadejścia, karmię wyłącznie piersią więc nie ma się co dziwić.
                                                    Odnośnie powrotu do pracy to wracam 1 lutego na 6 godzin dziennie. Małym będzie się wówczas zajmowała teściowa. Mam do niej 100% zaufanie więc jestem spokojna. Antoś codziennie chodzi spać ok 11 i śpi tak mniej więcej do 14- 14:30. Ja będę w domu przed 15 więc de facto mały będzie bez mamy dość krótko. Mam nadzieje że jakoś przetrwamy tą rozłąkę.
                                                    Antoś zajmuje prawie całą gondolkę ale póki się w nią mieści to nie będę go przekładać do spacerówki. Teraz dzieci już trochę wolniej rosną więc może jakoś wytrzymamy w niej do końca zimy.
                                                    Mały jest strasznie pogodny, uśmiechnięty i zadowolony z życia. Ostatnio coraz chętniej leży na brzuszku, tak max 5 minut. Dla nas to dużo bo jeszcze miesiąc temu nie było mowy o tym żeby poleżał w tej pozycji choćby 30 sekund.
                                                    W nocy budzi się często, tak mniej więcej 3, 4 razy ale śpi z nami w łóżku więc szybciutko staram się go ululać i śpimy dalej.
                                                    Chrzciny organizujemy w święta ale robimy przyjęcie w sali bankietowej bo u nas wyszło około 45 osób.
                                                    trzymajcie się mamuśki smile
                                                  • valkiria-1980 Re:Zima!!! 28.11.10, 21:59
                                                    a jesli chodzi o gondole... - używałam jej jakiś miesiąc... poźniej małemu było cholernie ciasno... (mam graco quatro sport) no i mam rozłożone oparcie na płasko w nim leży śpiworek- chwale sobie takie rozwiązanie bo i wózek lżjejszy... smile moj kolos ma juz 8,5 kg... dziewczyny...dopiero co byłyśmy w ciąży... tak sie chcialam nią nacieszyć... pozniej juz nie moglam wytrzymać zeby urodzić.... takie maleństwo było... niby dopiero co... bo te nasze maluszki dopiero sie śmieją...dopiero uczą sie chwytać w łapki zabawke... niby tak niedawno...a zarazem to juz tyyyyyyyyyyyyyyyle czasu minelo...jakbym urodziła z rok temu! też macie czasem takie wrażenie?
                                                  • goska797 Re:Zima!!! 28.11.10, 22:59
                                                    Valkiria dokładnie takie samo mam spostrzeżenie. Dzisiaj o tym rozmawialismy z M podczas obiadu na mieście. Młodego pierwszy raz zostawiliśmy u babci. Ciąża bardzo mi się dłużyła. Pelno było w niej obaw, strachu, modlitw by wszystko się dobrze skończyło. Teraz jest z nami 4 miesiąc a mam wrażenie, że jest od zawsze. Nie ma dnia żebym nie dziękowała, że zdarzył się nam ten cud w momencie kiedy zabrakło nam już wiary, że kiedykowliek będzięmy mięli dziecko.
                                                    Troszkę mnie Dziewczynki pocieszyłyście, że nie tylko ja jestem bez pracy. Żle się z tym czuję, ale z drugiej strony ciesze się każdym dniem z Mateuszem.
                                                    Straszne mam problemy z ta pogoda teraz. Cdziennie się zastanawiam czy wyjść jeszcze na dwór. Do jakiej temp macie zamiar spacerować i jak długo?
                                                  • valkiria-1980 Re:Zima!!! 28.11.10, 23:28
                                                    gośka... ja też jestem bez pracy (z wyboru)
                                                    jak junuior mial 2 latka- poszlam do pracy ale nie dalam rady psychicznie. zostawal z moją mamą- więc bylam w 200% pewna ze lepiej mu z nią niż ze mną bo wiadomo jak to babcia...nakarmi bawi sie rozpieszcza///ale gdy patrzylam przez okno jak spacerują matki z wózkami z dzieciaczkami płakałam w sercu- nie dalam rady zrezygnowalam z pracy- pozmyslalam jak junior pojdzie do przedszkola- ja do pracy... no i pojawil sie Fifi. historia sie powtarza...
                                                    oczywiscie jesli nie bedzie na chleb- pojde ale jak narazie nie trzeba...
                                                    jesli chodzi o spacerki...od niedzieli junior mi gorączkował wieczorami rano byl jak nowo narodzony... w czwartek znowu pediatra.... i okazało sie ze ma angine i tego samego dnia 40,4stopni mial... Fifi za to zdrowy jak narazie...ale za to go zsypało znowu... znowu nawp....łam sie czegoś za duzo... a juz myslalam ze mu przechodzi ten drastyk a tu pomyłka... teraz pluje sobie w tą swoją łakomą gębe...
                                                    no i wczoraj bolalo mnie gardlo...niby pozniej przeszlo ...a teraz cieknie mi z nosa i nie moge sliny przełknąc.... czekam na gorączke... bo juz sie poddałam...tyle co bylam od września u lekarzy to moje... ach,....

                                                    wczoraj wiało u nas i snieg sypal....siedzielismy w domu ale dzis pomimo mrozu bylo śloneczko zero wiatru więc małego w kombinezon, śpiworek, wózek...i na spacer. poświęciłam się... bo pogoda ma sie popsuc jeszcze bardziej więc lepiej kożystać poki można- już ręką machnełam na swój katar i gardło- grunt żeby mały zachłysnął świeżego powietrza....
                                                    no i czym sie leczyć kobitki...mleka nie moge, miodu nie moge, cytryny też nie, czosnek odpada... macie jakies pomysły?
                                                  • comusia Re:Zima!!! 29.11.10, 08:46
                                                    Valkiria na przeziębienie polecam herbatkę z sokiem malinowym - mi pomogła i do śniadania piję taką na co dzień (karmię piersią i nic złego się nie dzieje). Możesz jeszcze spróbować nogi wymoczyć w gorącej wodzie (stara metoda - skuteczna na początek), ale katar leczony czy też nie trwa tydzieńwink
                                                    Wietrznie dzisiaj, że hoho. Ale po południu spróbujemy wyskoczyć na spacerek. Jutro ma być -19??? nie za szybko??? może gościom od prognozy pogody jeszcze się andrzejkami odbija i machnęli się z tą jedynką z przoduwink
                                                    Myślę, że do -10 stopni można jeszcze wychodzić na dwór, ale to i tak zależy od aury. Jak jest słonecznie, to mróz nie będzie tak przeszkadzał. Jak jest ponuro i wietrznie, to uczucie chłodu się spotęguje. Trzeba zaufać swojemu instynktowi macierzyńskiemu, bo tylko my mamy wiemy przecież co jest najlepsze dla naszych pociechsmile
                                                  • ona1983.10 Re:Zima!!! 29.11.10, 09:37
                                                    hej hohohoho smile
                                                    Snieg napitala, wieje okropnie brrrrr - ja dzis chyba daruje sobie spacer i posiedze z młodziakiem w domku. dziewczeta czy wy juz podostawałyscie miesiaczki? Ja nadal nic, sciagam mleko malemu 3 razy dziennie (na wiecej nie mam czasu) srednio dziennie uciagam jakies 750-800. W czawrtek bylimsy u naszej Pani neurolog, jak zobaczyla małego to zdebiala, że tak urósł na dłgosc i nabrał ciałka smile. Ostatnio ogladalismy z M zdjecia ze szpitala i zarz po powrocie do domu to jestemw szoku jaki on byl malenki - teraz juz wiem co miala na mysli kolezanka, ktora wpadla na sekunde malego po powrocie do domu obejrzec, że strach na rece wziasc. Jeszcze do tego żólty a wrec pomaranczowy od zoltaczki, raczki sine od ciaglego wkłuwania i kroploweczek (przy zoltaczce mial wlewy) ehhhhhhhhhh, a teraz moj niuniaczek taki duzy, a do tego taki leniwy smile, że nie ma zamiaru zarazie sie przekrecac itp
                                                  • incienso_g Re:Zima!!! 29.11.10, 12:11
                                                    Dziewczyny nie chciałybyście być teraz w Wałbrzychu!!Tutaj sypie niemiłosiernie od 6 rano i to nie leciutki śnieżek tylko ŚNIEG!!Napadało już ponad pół metra śniegu i nie ma zamiaru przestać a na termometrze tylko -3...a ja muszę koniecznie iść na pocztę...co teraz mam zrobić...małego chyba szczelnie opatulę i do babci podrzucę tylko,że niestety bez wózka bo z 2 piętra sama nie zniosę sad Jezuuu,musiało akurat dzisiaj tak zacząć padać??Szkoda,że Oli taki mały bo by się chociaż wyszło na sanki a tak to tylko dom pozostaje... uncertain Ehhh a jeszcze gołąbki mam dzisiaj robić i trzeba zacząć ze świątecznymi porządkami...dobrze,że nie muszę gotować bo na wigilię do rodziców N idziemy.No ale i tak nie wypada nie zrobić chociaż ciasta.

                                                    Oli mi zasnął na rękach właśnie,idę go przełożę do łóżeczka i dzwonię bo teściowejtongue_out

                                                    Trzymajcie się dziewczyny cieplutko w tą zimną porę rokusmile
                                                  • emamaa Re:Zima!!! 29.11.10, 21:59
                                                    Hej dziewczyny dawno sie nie odzywalam.u nas wszystko w porzadku.Malutka rosnie ma 3msc.nie wiem ile dokladnie wazy ,ale jak miala 6tyg wazy 6kg.u nas tez napadalo.karmie tylkopiersia I mam problem no Hanusia nie chce pic z butelki a niestety razor w tygodniu musze na kilka godzin zostawic ja z moja siostra I isc do pracy.moze macie jakis sposob na polubienie butelki
                                                  • gomat1000 Re:Zima!!! 29.11.10, 22:45
                                                    Witajcie
                                                    Dawno nie pisałam ale czytam forum regularnie, mam dostęp do sieci lokalnej przez komórkę.
                                                    Werka póki co zdrowa, babcia czuwa nad zdrowiemsmile
                                                    Wczoraj mieliśmy chrzciny, Malutka była bardzo grzeczna w kościele wogóle nie płakała, tylko rozglądała się zaciekawiona dookoła, jedynie pod koniec imprezy w restauracji zaczęła trochę płakiwać, chyba miała dość wrażeń jak na jeden dzień. W nocy za to spała super,obudziła się ok północy na karmienia i później o 7
                                                    Piszecie, że wracacie do pracy ja już wróciłam. W końcu zlecenia sypią się jedno za drugim, i nie mogę zostawić teraz firmy samej sobie. Jeżdżę do biura 2-3 razy w tygodniu a dziecko albo śpi pod biurkiemsmile albo bawi sie wkoło ze wszystkimi.
                                                    U nas też zima przyszła, co prawda jeszcze nie sypnęło śniegiem, ale za to jest ok 0 stopni i takie przenikliwy ziąb jakby było przynajmniej ok -10 taki jakiś dziwny klimat jest w Szczeciniesmile Paskudnie i niemiło ale na spacery dzielnie chodzimy. Wera uwielbia spać na dworze i jakoś zimno jej nie rusza. Jutro też idziemy na spacer
                                                    A jak wszystko dobrze pójdzie to jedziemy w lutym na narty do Włoch całą trójką

                                                    Emamaa, może smoczek nie pasuje spróbuj z innym kształtem

                                                    PS Kupujecie prezenty maluchom na mikołajki?




                                                  • marcik.f Re:Zima!!! 30.11.10, 00:01
                                                    My tez chcielismy na narty jechać, ale odłożylismy to na przyszły rok jak Daria będzie większa.
                                                    U nas tez ok smile mała bączusiowa księżniczka rośnie, ale w porównaniu do Waszych bobasów to jest mała, waży gdzieś z 5,600 kg. Na długośc nie wiem ile ma bo nie mierzymy. Definitywnie wyrosła ze wszystkich ubranek na 62. Dziś miała ostatnie śpiochy z tej rozmiarówki.
                                                    Dzięki Bogu mała zdrowa jak ryba, ani jednego katarku nawet nie zaliczyliśmy! Alergii tez brak, żadej niepożadanej reakcji na cokolwiek nie zauważyłam.
                                                    Mała dzielnie usiłuje się podciągac do siadu,a jak nikt nie chce dac jej ręki to macha nogami jak szalona, steka, apotem zaczyna się awanturować. Lubi usdawać samolocik. Trochę chętniej lezy na brzuchu i leżąc tak próbuje chwytać zabaweczki. Ślini sięna potęgę, łapska oba wkłada do małej paszczy. Gada jak najęta do krowy. Chyba jest ok. Noce przesypia całe smileOby tak dalej. wstaje koło 8 rano.

                                                    Ja tez karmię tylko piersią a okres dostałam 18.11 sad jakie to niesprawiedliwe, 6 tygodni noszenia podpasek i teraz znowu sad
                                                  • emamaa Re:Zima!!! 30.11.10, 08:32
                                                    Jak Hania była malutka piła ze smoczka Avent, potem nie chciała i dałam Tommee Tipee, teraz zamówiłam na allegro taką zwykła butelkę Canpol z tym zwykłym kauczukowym smokiem - zobaczymy. Smoczka oczywiście takiego uspokajającego też nie chce.
                                                    Hania ma 3msc i też już z pozycji leżącej dzielnie podnosi główkę do siadaniasmile
                                                  • aniaolawa Re:Zima!!! 30.11.10, 11:24
                                                    Moja dwójka nadal chora, M poleciał do Francji , narobił nam zakupów na kilka dni. Gondola z reklamacji na lotnisku jeszcze nie wróciła i nawet jeśli byłoby wszystko dobrze to nie mam jak się ruszyć, a przydałoby się iść do lekarza na kontrolę, bo widzę ,że jest gorzej. Ale jestem uziemiona...Boję się o maluchy...ech Nawet nie mam gotówki w domu na domową wizytę. Do bankomatu nie mam jak iść, no masakra...!!! sad
                                                    Okresu jeszcze nie dostałam i nie marzy mi się, byle dalej!!!!
                                                  • comusia Re:Zima!!! 30.11.10, 13:25
                                                    Hej dziewczyny! Zima zimą, a u nas cyrk na całego - mieliśmy dwa popołudnia bez prądu. Młody nie mógł zrozumieć czemu nie zapalam jak zwykle światła, tylko świece. Patrzył się co chwilę na ciemny żyrandol i na świecznik. "No matka zwariowała!!! romantyzmu jej się zachciało???" Siedzieliśmy tak do 17-stej. Żeby nie było smutno śpiewałam synusiowi, zastępując radio. Ale najgorsze było to, że równocześnie byliśmy odcięci od wody i ogrzewania (piec nie działał). Mam nadzieję, że dzisiaj nie będzie powtórki z rozrywki...
                                                    Cieszę się, że karmię piersią - przynajmniej mleczko było cały czas pod rękąsmile
                                                  • goska797 Re:Zima!!! 30.11.10, 13:26
                                                    My siedzimy drugi dzień w domu. Zasypało nas starsznie, za oknem -8. boje się wyjść z Mateuszem na dwór. Poczekam chyba do piatku bo ma byc duzo lepiej.
                                                    Ja plamienia miałam 4. 11. Lekarz uznała, ze mógł to byc jakis okres ale kazała czekac co bedzie dalej. W niedziele starsznie bolało mnie podrzusze. Przypominało to mi ból owulacyny wiec moze i okres za nie długo sie pojawi.
                                                  • ona1983.10 do mamy, ktora pisała o nierównych oczkach 30.11.10, 20:54
                                                    mam prośbę do mamy, która pisała o oczkach - zauważyłam, że moj maluch ma jakby jedno oczko mniejsze od drugiego. Co lekarz powiedział wam odnośnie tego przypadku?
                                                  • incienso_g Re: do mamy, ktora pisała o nierównych oczkach 30.11.10, 21:32
                                                    To ja pisałamsmile Mój tak ma od urodzenia tylko,że nie mówiłam wcześniej o tym lekarzowi bo uważałam,że nie ma potrzeby bo nie uciekało mu oko ani nie miał zeza ale po jakimś czasie jednak powiedziałam i kazała nam iść do okulisty,nie trzeba do tego skierowania i zobaczyć co powie okulista.Ja podejrzewam,że mój mały tak ma po trudnym porodzie i że nie ma to nic wspólnego z jego wzrokiem ale mimo wszystko lepiej to zbadać.Jeszcze u okulisty nie byliśmy bo zresztą i tak w tam roku już się nie dostaniemy.Czekamy bo znajoma pracuje w optyku więc może ona coś załatwi.smile
                                                  • ona1983.10 Re: do mamy, ktora pisała o nierównych oczkach 30.11.10, 21:40
                                                    Ja zapisalam dzis malego do okulisty dzieciecego na 29 grudnia (byl termin wczesniej ale godz. nie pasowala) i zobaczymy co powie. Moj malutek tez mial bardzo ciezki porod itp. Czasem jest taka uroda dziecka, a czasem nie... no zobaczymy
                                                  • incienso_g Re: do mamy, ktora pisała o nierównych oczkach 30.11.10, 22:35
                                                    No wiem bo miałyśmy tak samo.Ponad godzina parcia,nie mogłaś go wyprzeć,cięta 3 razy tylko,że ja rodziłam dzień przed terminem a ty 4 tyg.Ale reszta taka samasmile Ile te nasze dzieciaczki musiały się wycierpieć przy takim trudnym porodziesad
                                                  • dariak21 Re: witaminy 07.05.13, 11:59
                                                    ja podawalam normalnie bez przerw witamine K z d, ale wedlug zalecen do 3 miesiaca, ale jak konczylo mi sie przed terminem to dokupilam w listkach, bo czesc aptek ma taka opcje. obecnie podaje tylko sama witamine d bobik. Jak na razie doktorka nie kazala z niego rezygnowac. a wy do kiedy podawaliscie witamine D?
                                                  • valkiria-1980 Re: witaminy 27.06.13, 23:06
                                                    elo dziewdzyny... żyjecie wink
    • comusia przeziębienie 01.12.10, 10:30
      No i mnie dopadło. Temp.38,6 + ból mięśni (bez kataru i kaszlu). Nie brałam żadnych lekarstw - organizm sam walczy. Boję się o mojego maluszka. Dziewczyny, które przeszły infekcje - czy Wasze dzieci zaraziły się od Was?
      Valkiria - nie dawno radziłam Ci herbatkę z malinami i sama teraz wypijam ją litrami.
      Załatwiłam się...
      Karmię dalej piersią - w ten sposób młody dostaje przeciwciała.
      Aniaolawa - Ty też po powrocie z UK byłaś przeziębiona? Kurczę - jak się ratować w takiej sytuacji bez leków?
      • kasiawwl Re: przeziębienie 01.12.10, 13:40
        Comusiu apap możesz wziąć, jest bezpieczny a na pewno ci pomoże bo i przeciw gorączce i ból złagodzi
        https://www.suwaczki.com/tickers/5b09f71xb647cznv.png
        • valkiria-1980 Re: przeziębienie 01.12.10, 20:13
          kurde dziewczyny...2 dni mnie nie bylo a rozpisałyście się że hoho!!!
          więc... gardło bolało...w poniedziałek przestało... za to od rana zaczęlo mnie mulić.... coraz mocniej i mocniej... miałam robic krupniczek dla mnie i junuira i fasolke po bretonsku dla M.
          Robiłam kilka podejść w kuchni ale udało mi sie tylko zamoczyc fasolke w garnku i 2gi wyjąć z szafki. przeleżałam poł dnia a junior przed tv. dzieci mam złote. maluśli jakby wiedział ze się źle czuję i spał przez większość dnia. junior tylko przyszedł przytulił sie i wracał do bajek- jak nigdy!
          a ja.... kiblelek ...albo siedziałam albo na klęczka przed nim ...dziewcznyny....myslałam że zejde z tego świata.... a najbardziej mnie wk... to- że moj M kocha wynalazki i je tego śmietnika tony, a ja wręcz odwrotnie! znam smak sałaty marchewki gdzie on twierdzi ze nie jest królikiem i tego nie bedzie jadl...wściekła bylam ze to mnie wzielo a nie jego!
          wieczorem poddałam sie- pojechałam na pogotowie biała jak ściana... dali mi zastrzyk cos przeciwwymiotnego + nospa
          przeszlo...ale gorączke mialam cały dzien
          na drugi dzień orzyszla mama siefdziala cały dzien a ja zdychałam na łóżku- z gorączką...
          ale cyca maluśki mógł ssać...
          dziś wstałam na nogi- żyje. ale na jedzenie średnio moge patrzeć....
          co sie okazało- to nie zatrucie...to wirus... skąd? od juniora - no dopiero co wyniorował w przedszkolu i bylam u lekarza miał załatwione gardło.... i gorączke 40,4.
          junior teraz roznosi ściany z nudy i energii w domu... ja dochodze do siebie...ale ponoć mały może sie zarazic... jak zapobiec?spytałam...myć często ręce i ...NIE CAŁOWAĆ (a to najtrudniejsze...dla mnie)
        • marcik.f Re: przeziębienie 01.12.10, 20:15
          Comusia, ja chorowałam dwa razy. Tak samo mąż, bo to on z pracy przywlekł choróbsko. Mała piersiowa tylko. Nic jej nie było. Ani jednego kaszlnięcia, ani jednego gila. Żadnej temperatury.

          Ja jadłam na potęgę czosnek w każdej postaci oraz piłam herbatę z miodem. Mi tam jakoś herbata malinowa nie podchodzi. Na wieczór/noc brałam apap, bo przeciwgorączkowy jest. A ja miałam ponad 38 st. A i rutinoscorbin trzy razy dziennie po trzy tabsy. Na trzeci dzień czułam sie juz ok, tylko katarzysko zostało.
          • kasiawwl prezenty 02.12.10, 22:01
            dziewczyny napiszcie jakie prezenty wymyśliłyście pod choinkę dla najbliższych, ja nie mam do tego zupełnie głowy a i pogoda taka że tylko na allegro zamawiać
            • valkiria-1980 Re: prezenty 03.12.10, 07:58
              ja kupilam szczeniaczka uczniaczka Fisher price w zestawie z piramidką fishera i razem z kosztami przesylki zaplacilam 138zl GDZIE U NAS w sklepach 160zl SAM SZCZENIAK BEZ piramidki kosztuje...
              dziewczyny....obym nie przechwalila....ale moj maly zasypia 19,30-20.30 i wstaje ok 5-6tej rano zeby go zabrac na cyca do łóżka- czasem mu sie jeszcze zdaży obudzić ok 1-2.00giej na cyc- a jak u was wygląda spanie?
              i do mam karmiących sztucznie- ile maluchy wypiją? moj 1x 90-100ml sztucznego...
              czasem 2x dziennie
              hebrbatka mu nie podchodzi...koper też nie chce...wykrzywia smoczek nie chce zasysac...a mleko i to pepti-zasysa odrazu
              • ona1983.10 Re: prezenty 03.12.10, 10:54
                JA nie mam pojecia co kupic na prezenty - ehhhh musze chociaz maluszkom (siostrzencom) cos juz kupic zeby potem nie latac i na sile nie wybierac. Mój pije z butli, jak mam za malo mleka to mam dawac pepti - i moj za cholere samego nie wypije, wiec do kazdego karmienia dorabiam 30-60 a reszte zalewam moim mlekiem - wypija roznie czasem 190, a czasem 120. Moj albo ma slabszy apetyt albo rezygnuje z nocnego karmiania - przewaznie wypijal tak kolo 150 w nocy, a wczoraj 90 i dzis w nocy maz karmil to o 4 zjadl tez max 90. Zaczelam smarowac mu dziaselka na noc i spi spokojniej. zaraz pakuje malego do auta i jedziemy na szepienie i konsultacje co z tymi kupami itp nadal sa tak obrzydliwie cuchnace i baki tez, ze jak walnie to trzeba spierniczac. Potem mam echo serduszka, ktore am nadzieje ze wyjdzie bez zarzutu.
                • mrukmrukmruk Re: prezenty 03.12.10, 11:12
                  Dla dzieciaków polecam sanki jako prezent, dzieciaki będą się cieszyć i spędzą czas na zewnątrz zamiast przed komputerem czy przed "Kevinem samym w domu". Na kamai.pl widziałem bardzo fajne sanki i ślizgacze, w całkiem atrakcyjnych cenach.
                  • incienso_g Re: prezenty 03.12.10, 12:52
                    My nie musimy kupować na szczęście dużo prezentów dla dzieci bo dużo ich nie ma.Tylko chrześniakowi mojego N a tak reszcie rodziny jakies drobne prezenty-upominki.Co do przesypiania nocy mojego Oliego to śpi ślicznie.Zasypia około 22 i śpi do 8 ranosmile W nocy nie budzę go na jedzenie i sam też się nie budzi.Przybiera dobrze na wadze więc się nie martwię.Zjada co 4godz 180ml NAN'u smile
                    • marcik.f Re: prezenty 03.12.10, 15:12
                      Jeśli chodzi o prezenty to mąż dostanie zestaw jakichś wypasionych kluczy(sam sobie wybierał). Małej nie mam pojęcia co kupić. Wszystkei fajne potencjalne prezentu zaklepali sobie dziadkowie i chrzestny. A ja juz nie mam pomysłów. Mamy moje dostana ksiązki, jeden tata pendrive'a a drugi nie wiem jeszcze. Sama dla siebie nie ma pomysłu na prezent, a dodatkowo mam jeszcze po drodze urodziny. Niby taki fajny prezentowy miesiąc,a ja nie wiem co mogłabym chcieć.

                      Co do spania, to moja tylko cycowa. Je o 19.30, potem budzę o północy na flachę z moim mlekiem i śpi do 8 rano. CZasami zdarza się że wstanie wcześniej. ALe to i tak chyba nie źle. Bo jak czytam, że niektóre mamy to co dwie godziny maja pobudkę to ąż mnie krew zalewa. Brrrrrr...
                      • ona1983.10 Re: prezenty 03.12.10, 15:51
                        ja wrociłam ze szczepienia - moj mały to bohater nawet nie jeknal smile !! zaraz znow musze wychodzic na to echo, nawet czsu nei ma cokolwiek zjesc, a zreszta apetyt cos mi nie dopisuje. Jestem jakas wykonczona. Moj mały słonecznik smial sie do wszystkich do pediatry i pan od szczepien - nasz pani dr powiedziala, że wydoroslał smile moj mały mezczyzna. Zaczynamy wprowadzac pamalenku zupeczke bo maly zre za duzo mleczka.
                        • goska797 Re: prezenty 03.12.10, 17:28
                          Ona a na jakiej podstawie stwierdzono, że je za duzo mleka?
                          Jaka pierwsza zupke bedziesz wprowadzać?

                          Jestem dzisiaj zmeczona. Mateusz od rana daje mi popalić. Non stop płacze i nie mam pojęcia o co chodzi. Podejrzewam, że buntuje się przeciw leżeniu na plecach. Ostatnio zaczął przekręcac się na brzuszek. Trzyma głowe dosyc długo ale w końcu opada. Przekładam go wtedy na plecy i zaczyna się jeden wielki wrzask. Przekładam go znowu na brzuszek i historia się powtarza. Zastanwiam się tez czy może nie jest głodny i czy nie mam dziś za malo pokarmu? Sugeruje się tym, iż mam drugi , a w zasadzie pierwszy po porodzie okres. Miesiąc temu było tylko nie welkie plamienie. Tym razem jestem pewna ze to miesiaczka bo krawawienie bardzo obfite. Może to ma wpływ na jakość mleka?
                          Obstawiam jeszcze, że zachowanie Mateusza to moze wynik siedzenia w domu. Brakuje mu spacerów. Siedzimy w domu już 5 dzień bo temp niska do tego wiatr. Sama juz nie wiem.

                          Najgorsze, że kiedy jest taki marudny i nie potrafię sobie z nim poradzić zaczynam sie zastanawiac czy jestem dobra matka.
                          • ona1983.10 Re: prezenty 03.12.10, 21:15
                            Dosc w szybkim czasie - duzo go przybylo smile Spokojnie ja zawsze myslalam, ze dziecka na piersi nie da sie przekramic - po 1,5 m od urodzenia Niunia poszlam z nim do lekarza bo mial problemy brzuskzowe i baba mnie opier...., ze przekarmiam synka - a on ssal cyca max 3-4 min jednorazowo. Dziś dostałam zalecenia od lekarza, że ma byc to zupka jedno badz dwuskladnikowa i zaczynamy od marcheweczki z ryzem (taka zakupilam - chcialam sama marcheweczke, ale nie bylo). Zaczynamy od malych ilosci, mam wielka nadzieje ze polubi smile Bylismy zrobic echo i wsyztsko super smile maly chetnie sam chciał sterowac urzadzeniem i byl wniebowziety. Lekarz był mega zdziwiony, że od 3 m sztucznie utrzymuje laktacje smile.
                            sterował tym przyrzadem smile i chichotał, a kardiolog byl nim zachwycony. Najlepsze jest to
                            • incienso_g Akcja POMOC 04.12.10, 14:42
                              Organizuję akcję zbiórki zabawek,ciuszków i innych rzeczy na gwiazdkę dla dzieci z Domu Małego Dziecka u mnie w mieście czyli w Wałbrzychu.Ja sama oddaję połowę ciuszków i kilka misiów oraz kredki,pisaki itp.
                              Każda z was która chciałaby podarować takiemu biednemu dziecku chociaż odrobinę radości w ten świąteczny czas niech napiszę do mnie na gg- 8133215 (z poczty e-gazety nie korzystam) lub skontaktuje się mailowo and325@wp.pl
                              Serdecznie wszystkich proszę i zapraszam do pomocy smilesmile
                              • valkiria-1980 Re: Akcja POMOC 05.12.10, 12:38
                                http://s.fothost.pl/upload/10/48/7a9a9313.jpg
                                spróbowałam wstawić fotke smile udało się...zapraszam babeczki smile pokażcie sie i wasze maluchy.... smile pozdro od nas smile
                                • valkiria-1980 Re: Akcja POMOC 05.12.10, 12:42
                                  gdyby któraś nie wiedziała.... ja skożystałam z
                                  www.fothost.pl no i wgrałam zdjęcie- pozniej wybrałam kod
                                  "Kod dużego obrazka na forum:" skopiowałam i wkleiłam do treści gdzie zawsze piszemy smile
                                  sorki ale nie wsztscy takie rzeczy kumają - ale zakładam że na naszym forum wszystkie takie rzeczy wiedzą wink

                                  POKAŻCIE SIE I NASZE SIERINOWE DZIECIACZKI smile
                              • eliza582 coraz bliżej święta.... 05.12.10, 15:26
                                No i druga niedziela adwentowa smile
                                Jak widać Mikołajek wstał dzis o 6 tej no i ściska zabawki, gada jak najęty a ja szybciutko skrobnę coś od siebie.
                                Wczoraj szwagierka zabrała starsze dzieci do babci, ciocia przyszła popilnować małego, a my wybraliśmy się do kina na Dla niej wszystko. Uwielbiam taki gatunek dramatu do ostatniej chwili. Polecam. Niestety z zakupów planowanych kupiłam tylko małemu jakieś drobne skarpetki, śliniaczki, a dla siebie nic. Raz że w arkadii dziki tłum, do kas trzeba było czekać z 15 minut, a dwa mam tak niecierpliwego męża że wolał 25 minut oglądać reklamy niż mi pomóc kupić jakąś bluzkę na dziś. Zachodzę w głowę czy to jeszcze miłość??? Ani nie wziął mnie za rękę, ani przytulił, a po powrocie przed kompa i tyle. Czy tak wygląda życie po 9 latach bycia razem? Na około ludzie się rozchodzą, w piątek miałam gościa sąsiadkę która właśnie zdecydowała że mąż (któremu dała jeszcze jedną szansę po oficjalnym rozwodzie) ma się wyprowadzić w ten poniedziałek. Nie wiem czy tak wiele potrzebuję? Dotyku, dobrego słowa, bo cholera nawet sexu nie mogę mieć więc może choćby to.
                                Zeszły tydzień ogłosiłam strajk. Nie posłałam starszych do szkoły z racji pogody i tego że nie za dobrze byłam na taką zimę przygotowana, już tłumaczę.
                                Przed rozwiązaniem miałam samochód służbowy, ale potem zmienili regulamin i mi zabrali. Przez te miesiące minione nie miałam, mąż zabierał nasz bo do roboty ma daleko i byłam skazana, na wózek, nosidełko i allegro. Miesiąc temu kolega zaproponował bym od niego odkupiła, ale dopiero wtedy jak On znajdzie coś dla siebie. I tak mnie zwodził jeszcze tydzień, jeszcze trochę. W reszcie powiedziałam dość, jedziemy i kupujemy inny. Obejrzeliśmy i przez weekend skrobaliśmy kasę. Zasypiając w niedzielę pytam co z samochodem? (miałam wpłacić zaliczkę), a mąż na to: zapytaj jeszcze o ten co ma lada moment być. Łapy mi opadły, bo wiem że to dlatego że gadał z ojcem i ten zasiał wątpliwości że to dwoje drzwi, że żółty więc jak potem sprzedacie itd. Wkurzyłam się niemiłosiernie.
                                Dziś idę na imprezę Mikołajkową do pracy (dlatego potrzeowałam tej bluzki, bo fiolet który bardzo lubiłam już mi zbrzydł, a i ciuchy są lekko ciasnawe. Ciekawa jestem jak to będzie. Ide małego Mikołajka przebrać w Mikołajkowe śpiochy smile
                                Trzymajcie się ciuplutko
                                ps. pisałam posta na dwa podejścia smile
                                Eliza
                                • kasiawwl czy to już ząbki? 05.12.10, 20:15
                                  podejrzewam że mojemu synkowi zaczyna się ząbkowanie. A jak to wygląda waszych maluchów? czy są już jakieś objawy?
                                  • ona1983.10 Re: czy to już ząbki? 05.12.10, 21:25
                                    u nas zabkowanie idzie na calego - maly zeswirował i non stop cos trzyma w japce, slini sie i jakby stracił apetycik. Czym u Twojego dziecka objawia sie zebolkowanie? Ja smaruje mu na noc dziaselka zelem.
                                    • marcik.f Re: czy to już ząbki? 05.12.10, 23:13
                                      moja mała odkąd skończyła 2 miesiące non stop pcha wszystko do buzi i gryzie, i ślini się na potęgę. Do tej pory jej nie przeszło, a żębów ani widu, ani słychu smile
                                      • valkiria-1980 Re: czy to już ząbki? 06.12.10, 13:22
                                        bylismy dzis u ortopedy...wszystko gra tylko nadal ten kręcz glowy .... i nadal mam klasc malego na brzuszku... tyle co moj lezy to naprawde sporo jak dla mnie- a lekarz mowi ze sporo to jest 13 godz! NA BRZUCHU 13 GODZ?-CHYBA ZGLUPIAL.....

                                        a na post z foto- znieczulica widze...
                                        • kasiawwl Re: czy to już ząbki? 06.12.10, 16:39
                                          mój mały ma gorączkę, byliśmy dziś u lekarza. A ten orzekł że o to jest ząbkowanie połączone z wirusem. Mieliśmy mieć jutro szczepienie ale znając życie to pewnie po świętach dopiero się ta sztuka uda.
                                          • ona1983.10 Re: czy to już ząbki? 06.12.10, 19:52
                                            hej

                                            chciała wrzucić fotke, ale ta stronka nie dzieła. Moj cały dzień był grzeczny, aleeeeeee po kapieli biore sie za karmienie, a maly w bek i darł sie 30 min bo nie chciał jesc i takim cudem na glodnego poszedl spac - fakt, że bardzo mało w dzien spal, a jak malo spi i jest zmeczony to ciezko nakarmic gada. Od 3 dni wcina marchewe i mu chyba smakuje bo buziaka otwiera, ale ja daje tylko ciutke, żeby nie przecholować
                                            • ona1983.10 Re: czy to już ząbki? 06.12.10, 19:54
                                              oczywiscie miało byc przeholować - ehhhhhhhh
                                              • wodnik_szuwarek5 To już rok... 06.12.10, 22:16
                                                No część. Dawno mnie tu nie było.
                                                Już rok minął od momentu pierwszego testu... a na forum "w oczekiwaniu" już pokazał się sierpień 2011 smile
                                                Wspominacie czasami moment, w którym dowiedziałyście się o ciąży? Jak to było u Was? Ja zrobiłam test kilka dni przed terminem @- strasznie bolała mnie kość ogonowa (czyli tak jak całą pierwszą ciążę) no i miałam taki metaliczny smak w ustach. Poza tym ciążą była planowana i starania już trwały... smile Pierwsza kreseczka pojawiła się zaraz, druga nie chciała tak szybko. Nawet odłożyłam test zrezygnowana. Ale za chwilę do niego wróciłam i !!! Pojawiła się cieniutka druga kreseczka. Kilka dni później znów dwie kreski.
                                                No a teraz "te moje dwie kreski" leżą w łóżeczku i nie chcą spać. Piszczą i pieją do zawieszonych na łóżkiem motylków smile

                                                U nas w sumie bez zmian- starsza córcia przeziębiona już drugi tydzień (chodziła całe dwa tygodnie do przedszkola). M. był z nią dzisiaj nawet u lekarza bo po tygodniu kaszlu i kataru jakby się pogorszyło, ale nic takiego się nie dzieje. Dostała kilka syropków (w tym jeden na złagodzenie kaszlu w nocy bo biedaczka całą ostatnią noc się męczyła). Zatrzymam ją w domu do końca tygodnia. A tu święta przed nami, porządki nie zrobione... No cóż smile

                                                Co do prezentów to sama poprosiłam o nie w imieniu moich córek: malutka dostanie pałąk do wózka (łóżeczka i fotelika), zabawkę firmy Lamaze i pieluszki (tego akurat nigdy za wiele). Starsza dostanie duży zestaw klocków lego, znikopis, grę "zgadnij kto to", zestaw do robienia biżuterii i puzzle. Wiem, że marzy jej się lalka Barbie no ale chyba to sobie jeszcze w tym roku odpuszczę.
                                                No to się rozpisałam- Tosia nadal rozmawia z motylkami, a Gabi niestety kaszle przez sen (chyba jednak ten syrop nie pomógł sad
                                                Pozdrawiam serdecznie Aga
                                                https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                                                • zwyczajny7 Re: To już rok... 06.12.10, 23:37
                                                  Oj pamiętam ten momentsmile Okres powinnam dostac 4 ale poniewaz staralismy sie 2 lata i po licznych badaniach wyszło, że nie możemy miec dzieci nie brałam pod uwage, ze mogę byc w ciazy. Tego samego dnia najadłam sie lodów po których zwymiotowałam ale tez nic mi to nie mówiło. Przez 3 kolejne dni wydawało mi się, że mam ladniejsza cerę i jakos tak zaczełam myslec zeby moze zrobic test. 9 wracając do domu z pracy w metrze usmiechała się do mnie mala dziewczynka. smile Myślałam już że musze sparwdzic bo nawet w głowie rodziła mi się myśl jak powiemy ewentualnie rodzicom ale wyjątkow jakoś byłam pewna, że to nastapi. Wróciłam do domu, powiedziałam M, że chyba musimy kupic test. Wyśmiał mnie ale o 22 powędrował ze mną do apteki. Po powrocie do domu zrobilismy. Rece mi się trzesły. Czekalismy w pokoju, a M przyniósł test. Wyszła druga blada kreska. Zatkało nassmile M myślał, ze może test popsuty i 3 razy czytał instrukcję. Długo nie moglismy zasnąć. Na drugi dzień zrobiłam bete.
                                                  Czasami jak siedzimy to wspominamy te momenty, poród, pierwszy dzien w domu, ehhh żałuje na momenty, że to juz za nami.
                                                  Mateusz strasznie rozrabiał w niedziele. Nie moglismy sobie z nim poradzić. Nie wiem czy mu tez sie zabkowanie zaczyna czy moze sie wscieka bo ma aktualnie faze na siadanie i nie interesuje go żadna inna pozycja. W kazdym razie dzisiaj istny aniołek.
                                                  • goska797 Re: To już rok... 06.12.10, 23:39
                                                    Wczesniejszy watek napisałam ja Goska ale M sie nie wylogował i napisałam na jego nicku.
                                                  • ona1983.10 Re: To już rok... 07.12.10, 10:19
                                                    Ja o mojej ciazy dowiedziałam sie 29 listopada - pamietam jak dzis, w piatek poszlismy z mezem na Andrzejki i zrobilismy runde po warszawskich klubach - mnie cos nie pasowalo i 1 w nocy poprosilam zebysmy wrocili do domu. Jak ja wymiotowałam po powrocie o matko, wiszac nad klozetem już prawie bylam pewna, że cos jest nie tak smile W sumie mialam kilka przepowiadaczy na ktore znajdowalam wytlumaczenia - zawroty głowy, napady goraca wszystko tłumaczyłam sobie sytuacją w pracy smile Chyba zaraz po zapłodnieniu urósł mi biust smile zawsze był spory, ale od razu zaczał pączkować jeszcze bardziej. W sobote jakoś nie bylo czasu jechac po test, ale moj M ciagle powtarzał, że jestem w ciazy i co sie łudze, a ja ze od jednego razu sie w ciaze nie zachodzi hehehe ( jestesmy malzenstwem juz ponad 7 lat). W niedziele M kupił 2 tesy i oba od razu wyszły pozytywnie - dziewczyny jak ja płakałam, a M szalał z radości - nie wierzać pojechałam i kupiłam jeszcze jeden test - i tez pozytywny. Moje dwie kreseczki kończy jutro 5 miesięcy urodzeniowe smile z perpektywy czasu to był ciezki rok naprawde, nigdy nie najadłam się tylu strachu i nei wylałam tylu łez co przez te rok. Były to zarówno łzy rozpaczy, ale i łzy szczęscia - od samego początku coś sie działo z moją ciąża non stop jakieś przygody, a potem ten przedwczesny ciężki poród -powrót do domu ehhhhhhhhhh. Dziś mam cudownego synka, który slicznie się uśmiecha, a jego ulubionym zajęciem jest głaskanie mamy po buzi (badz ciagniecie za włosy haha) gadając przy tym smile
                                                  • incienso_g Re: To już rok... 07.12.10, 12:56
                                                    O u mnie było całkiem inaczej.Ja czułam od razu,że jestem w ciąży,że się udało.Przy pierwszej próbie się udało.Później robiłam 5 testów bo nie mogłam się doczekać wynikusmile I dopiero w dniu spodziewanej @ wyszyły mi 2 kreseczkismile A dużo wcześniej zanim ten test wyszedł pozytywny miałam podwyższoną temperaturę ponad 37',źle się czułam,mega śpiąca byłam i pobolewam mnie lewy jajnik czego nigdy wcześniej nie miałam.Wiedziałam od razu,czułam to.Nawet kiedyś z kuzynką siedziałyśmy do nocy i gadałyśmy i się zapytała co zrobie jak się okaże,że nie jestem a ja jej odpowiedziałam,że jestem pewna,że jestem w ciąży,że będzie to chłopiec i że będę miała ciężki poród bo mam wąskie biodra.I wszystko co do słowa się sprawdziło.Kobieta czuje takie rzeczysmilesmileA dzisiaj moje dwie kreseczki mają prawie 4 miesiące i potrafią być nieznośnesmile Ale kocham je niesamowicie i mam nadzieje,że za parę lat pojawią się nastepne dwie kreseczki smilesmile
                                                  • marcik.f a to moja księżniczka 07.12.10, 18:17
                                                    ifotos.pl/zobacz/11_qrrexe.jpg/
                                                  • incienso_g Re: a to moja księżniczka 07.12.10, 19:53
                                                    marcik.f śliczna dziewuszkasmile

                                                    No to i ja sie pochwale moim księciemsmile Trzy zdjęcia wam daje do zobaczeniasmile Jedno synusia jak usypia,jak się śmieje i jedno z tatusiemsmile

                                                    https://ifotos.pl/mini/DSC5305_qrrqxh.jpg


                                                    https://ifotos.pl/mini/DSC5207_qrrqer.jpg


                                                    [URL=http://ifotos.pl/zobacz/DSC5279_qrrqwr.jpg/
                                                  • incienso_g Re: a to moja księżniczka 07.12.10, 19:55
                                                    ifotos.pl/img/DSC5279_qrrqwr.jpg
                                                    Coś nie chciało wejść
                                                  • ona1983.10 Re: a to moja księżniczka 07.12.10, 20:34
                                                    mój Niuńko smile

                                                    https://ifotos.pl/mini/DSC02412c_qrxrpw.JPG
                                                  • marcik.f Re: a to moja księżniczka 07.12.10, 21:23
                                                    dziękuję ! A to jeszcze jedno, tym razem z bezzębnym uśmiechem smile
                                                    ifotos.pl/mini/P13101015_qrxxen.jpg
                                                  • marcik.f Re: a to moja księżniczka 07.12.10, 21:24
                                                    tu większe
                                                    ifotos.pl/zobacz/P13101015_qrxxen.jpg/
                                                  • ona1983.10 Re: a to moja księżniczka 08.12.10, 14:40
                                                    dokładnie 5 m. temu o 14:40 przyszedł na świat mój mały bohater, który dziś w nocy zrobił mamusi niespodziane i poszedł spać o 19 i wstał o 7:40 - bez przerwy na karmienie smile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: a to moja księżniczka 08.12.10, 15:13
                                                    No to pewnie był głodny jak wilk! Gratulacje wink
                                                  • valkiria-1980 Re: a to moja księżniczka 08.12.10, 16:29
                                                    hej....junior od poniedzialku wrócil do przedszkola po chorobach, więc Fifi zaczyna sie wysypiać... nareszcie... ale ciekawe jak dlugo sielanka potrwa bo dzis w grupie juniora bylo 8szt dzieci... wiec jesli ktoroś wróci niedoleczone znowu sie zacznie...

                                                    jutro z Fifi jedziemy na szczepienie- już mnie ściska w sercu jak sobie pomyśle o tych płaczach..

                                                    na koniec jeszcze 1dna fotka aktualna Fifka mojego- z przedwczoraj smile

                                                    http://s.fothost.pl/upload/10/49/a158250f.jpg
                                                  • kasiawwl wysypka 08.12.10, 22:38
                                                    dziewczyny ale fajnie mi się czytało wasze wspomnienia,
                                                    Ona strasznie Ci zazdroszczę przespanej nocy, no i oczywiście gratuluje smile
                                                    Mój mały jakiś rozdrażniony od kilku dni, niby był troszkę przeziębiony i ząbki mu będą wychodzić ( ma już takie śmieszne roweczki w dziąsełkach w miejscu gdzie wyrosną mu jedynki) to dzisiaj jeszcze jakiejś wysypki dostał. Dzwoniłam do lekarza ale ten powiedział że tak może się objawiać koniec wirusa (choroby) i żebyśmy przyjechali jutro to to sprawdzi.
                                                    Pierwsze słyszę o wysypce na "koniec choroby" czy wy zetknęłyście się z czymś takim?
                                                  • gomat1000 Re: wysypka 08.12.10, 23:18
                                                    wysypka na koniec choroby? Dziwne nigdy o takim czyms nie slyszalam.

                                                    Dawno mnie nie bylo na forum, mialam co czytac. A nie bylo mnie, bo dopadla mnie depresja poporodowa. Od wczoraj juz jakos lepiej ale ostatni tydzien byl ciezki, nie bylam w stanie zmusuc sie do czegokolwiek caly czas ryczalam. Ryczalam bez powodu, maz jak pytal co mi jest odpowiadalam ze nie wiem bo istotnie mialam wrazenie ze nic nie wiem. Nie mialam nawet sil zajrzec na forum. Dzis w koncu mi sie udalo. Sliczne dzieci maciesmile Bardzo spodobaly mi sie wspominki o dwoch kreseczkach. I dokladnie dzis, 8 grudnia mija rok gdy na moim tescie pokazaly sie upragnione dwie kreseczki po polrocznych staraniach. A potem ciaza dosc trudna .. No ale tego nie ma co wspominac, najwazniejsze ze Vera jest z nami..

                                                    Alez rozpisalam sie, wybaczcie mi ten wpis ale lzejmi na sercu
                                                    pozdrawiam
                                                    Gosia
                                                  • marcik.f Re: wysypka 09.12.10, 00:12
                                                    po trzydniówce jest podobno wysypka. Ale czy na pewno to nie wiem. I mam nadzieję że sie nie dowiem smile A trzydniówka to jest taka gorączka chyba trzy dniowa i na koniec pojawia się wysypka. Musicie zapytać bardziej doświadczone mamy smile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: wysypka 09.12.10, 09:01
                                                    Cześć. Wczoraj czytałam, że bardzo często razem z pierwszymi ząbkami dzieciaczki przechodzą trzydniówkę (która kończy się wysypką). W przypadku Gabi tak nie było- ząbki sobie, a trzydniówka w 13-m miesiącu życia. Ale rzeczywiście lepiej pokazać maleństwo lekarzowi.
                                                    Gosiu cieszę się, że czujesz się lepiej. Wiem co przechodzisz sad Tak naprawdę to mnie co kilka tygodni łapie taki nastrój- najczęściej kiedy Gabrysia jest przeziębiona. Chociaż wiem, że ani jednej ani drugiej córeczki nie jestem w stanie uchronić przed chorobami, to i tak chodzę i płaczę, krzyczę na starszą, żeby nie zbliżała się do siostry, a Tosi sprawdzam co chwilkę czy nic nie jest. Jak zakaszle to już ryczę,a kaszle bardzo często bo nie umie sobie poradzić cały czas z tą śliną. Kicha też bardzo często. Wiem, ze przez moje zachowanie strasznie pogarszają się moje relacje z starszą córeczką, ale ja nie potrafię sobie z tym poradzić. Staram sie pracować nad sobą. Zdaję sobie sprawę z tego jak takie maluszki mogą być chore, a ja przeżywam tylko zwykłe przeziębienia. Przecież i tak kiedyś malutka będzie chorować (i to nie raz). Chyba muszę iść do jakiegoś specjalisty.
                                                    Mamy, które mają starsze dzieciaczki- jak sobie z tym radzicie?
                                                    No to teraz ja się wygadałam. Pozdrawiam
                                                  • valkiria-1980 Re: wysypka 09.12.10, 11:25
                                                    wróciliśmy ze szczepienia... oj ale sie maluśki napłakał... właśnie śpi w bujaczku...
                                                    dziewczyny moj Fifi ma 8300g!
                                                    nic...wracam do pracy...bo mi dnia zbraknie....
                                                  • ona1983.10 Re: wysypka 09.12.10, 12:20
                                                    Jak gorączka, a potem wysypka no to trzydniówka smile, a moj maluch nie płacze przy szczepieniach ani pobraniu krwi smile niestety bonus w postaci przespanych nocy skończył sie smile heheh dzis młody wstał w nocy, ale standarowo tylko raz. Po 6 musielismy dzieciaczka zbudzic bo jechalismy na rehabilitacje.
                                                  • eliza582 Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 09.12.10, 22:31
                                                    Heja, link podany przez valkirię nie chciał u mnie chwycić, ale zdjęcia umieściłam i tez się chwalę smile
                                                    naforum.zapodaj.net/18bfc114ccc2.jpg.html
                                                    naforum.zapodaj.net/8ce1fb4945c6.jpg.html
                                                    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/18bfc114ccc2.jpg
                                                    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/8ce1fb4945c6.jpg

                                                    To dobrej nocy
                                                    ps. trzydniówka własnie tak wygląda, wysoka temp i po 3 a nawet 4 dniach wysypka na brzuchu czole lub karku

                                                  • kasiawwl Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 09:03
                                                    Eliza ale masz fajną gromadkę, cały czas nie mogę wyjść z podziwu jak dajesz sobie radę ( no i oczywiście inne mamy też) z tróją maluchów bo ja z jednym się ledwo wyrabiam.
                                                    A co do wysypki to lekarz potwierdził, że jest to zakończenie trzydniówki. Mój mały miał wysypkę przez 2 dni.
                                                  • valkiria-1980 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 09:49
                                                    kasia ja jak mialam jedno tez ledwo wyrabialam...teraz mam dwoje tez ledwo wyrabiam a gdybym miala miec 3ke tez bym ledwo wyrabiala...a prawda jest taka ze to wsztsko sie samo dostosowywuje... automatycznie rozplanuje sie czas... ze co mialas zrobic zrobisz... tak juz baby mają ... bo facet zasloni sie dzieckiem i palcem nie kiwnie- np jak moj... ja potrafie jedno karmic noga kolysac 2gie i gotowac obiad i myc naczynia w tym samym czasie a moj M np wezmie na ręce malego i spaceruje z nim po mieszkaniu a dookolola pobojowisko- a na pyt. czemu tego nie ogarniasz odpowiada- przeciez zajmuje sie dzieckiem!
                                                  • valkiria-1980 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 09:58
                                                    przelecialam wątki i tak sobie wlasnie przypomnnialam o temacie kresek... więc u mnie bylo tak...
                                                    JUNIOR
                                                    Po slubie mialam wyjechac do francji na miesiąc do pracy- mialam zrobic badania w tym prześwietlenie. Już staliśmy pod przychodnią- M mówi... może zrob test.... właściwie nie ma po co ale tak na wszelki- (bo wiadomo że nie można robić prześwietlenia w ciąży) wrócili smy do domu, to miała być tylko formalność- zrobulam test a tu....2 kreski.... smile radość ogromna- pożniej wizyta u lekarza- a lekarz mówi że to ciąża pozamaciczna i trzeba ją usunąć... tydz leżałam w szpitalu czekając kkażdego dnia na zabieg... okazało sie że zarodek dotarł na swoje miejsce....i jest Junior big_grin
                                                    FIFI
                                                    Ach żeby tak było - junior podzie do przedszkola a ja chciałabym urodzić... listopad moje urodziny big_grinbig_grin M zrobił mi prezencik o którym jeszcze nie wiedzieliśmy... grudzień myślalam że umre...w styczniu zawsze robie cytologie- przed wizytą u gina zrobiłam test- 2 kreski smile i do lekarza - a ten- nie słychać serduszka- ciąża obumarła....prosze zgłosic sie do szpitala
                                                    nie zabralam ze sobą nic. niech mi zrobią jeszcze raz usg- ale nie dam sie położyc...czułam że nie moge,że będzie jak z juniorem- wszystko musi sie zakończyc dobrze.
                                                    zrobili mi badania- serduszko pikało smile no i jest FIFI
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 11:21
                                                    Kurcze valkiria to niesamowite co piszesz.
                                                    Czy ktoś ma kontakt z Anią "aniaolawa"? Dawno nie pisała, a ostatnio wspominała o chorobach swoich dzieciątek.
                                                    Moja Gabrysia poszła dziś do przedszkola- no zobaczymy...
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 11:38
                                                    To moja Antosia:
                                                    ifotos.pl/img/Zdjecia-0_qxqans.jpg
                                                    To Gabrysia:
                                                    ifotos.pl/img/Zdjecia-0_qxqane.jpg
                                                    A to ja
                                                    ifotos.pl/img/Zdjecia-0_qxqanr.jpg--
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 11:40
                                                    No może tym razem się uda smile
                                                    a ty ja:
                                                    ifotos.pl/img/Zdjecia-0_qxqana.jpg
                                                  • kasiawwl Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 13:57
                                                    Valkiria ty to miałaś "przygody" ze swoimi ciążami, niezły watek do jakieś telenoweli. A tak poważnie to musiałaś najeść się strachu co nie miara, no ale najwazniejsze że wszystko dobrze się skończyło smile
                                                  • aniaolawa Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 13.12.10, 19:31
                                                    Jak w tytule. Gratulacje raz jeszcze. Żyję ,żyję , wszystko przeczytałam. Mało mam czasu , to nie piszę.Męża całymi dniami nie ma, wyjazdy ma często. Dzieciaczki już mam zdrowe. Mały ma końcówkę kataru. W środę mamy mieć pierwsze szczepienia tripacelem i polio. Już tak chucham i dmucham ,żeby nie był chory. Mnie za to boli od jakiegoś czasu lewa cześć głowy,chyba jakieś migreny, więc kiedy tylko mogę odpoczywam ,ale nie za bardzo się daje, bo Adi przestał spać w dzień ,a Kamil śpi coraz mniej. A jak nie śpi to wymaga poświęcenia.Wczoraj skończył 4 miesiące, waży coś ok 7300-400.Pieluchy nosi pampers 4. Ma czasem szorstką skórę,ale nie mam jakiejś drastycznej diety. Widzę ,że go brzuch boli od nabiału, to go unikam.Mam wrażenie ,że dziąsła go zaczęły boleć. Nie wiem czy to ząbkowanie ,mój starszy pierwszego zęba miał w wieku 12.5 miesiąca!! Teraz ma prawie 3 lata i dopiero mu wychodzi pierwsza piątka.Nigdy go nie bolało ząbkowanie, a ząbki po prostu się pojawiały. Kamil przekręca się. Pracujemy nad trzymaniem stópek w dłoniach. Ślini się i pcha wszystko do buzi, bardzo dużo się uśmiecha i śmieje na głos, gaworzy po swojemu. Kupy są rzadkie, żółtawo-pomarańczowe- zielonkawe. Chyba ok,ale do końca nie wiem ,bo trochę takie ciągnące są , jakby śluzowate, ale samych nitek śluzu nie widać. A jakie są u waszych maluszków?
                                                    Valkiria Wy już zdrowi?
                                                    Kasia jak po operacji?Gratuluję odwagi!!
                                                    Gosia jak u Was kupki?
                                                    Kiedy wprowadzacie jedzonko? Ja myślę ,że po skończonym 5 miesiącu lub 5.5 zacznę. Z racji alergii starszego zacznę chwilę wcześniej , bo będę wprowadzać nowy składnik nie częściej niż co tydzień, a nawet 10-14dni.
                                                    ok popisałabym jeszcze, ale muszę uciekać, bo starszy przestraszył młodszego i płacze..masakra
                                                  • incienso_g Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 14.12.10, 11:02
                                                    Ja mojemu Oli już rozszerzam dietę.Zagęszczam mu mleko kaszką o smaku malinowym.Dostaje parę łyżeczek zupki później deserku i soczki mu dajesmile Ale ja muszę bo on je 200ml samego mleka a to strasznie dużo i muszę go zacząć karmić innymi przetworami.Tak ogólnie to u mnie ok.Tylko nie wiem co się stało małemu bo zasypia ok.23śpi godz i się budzi i trzeba go usypiać strasznie długo a nigdy wcześniej tak nie miał.Podejrzewam,że zaczyna ząbkować bo przez jakiś budził się co pól godz z płaczem a jak posmarowałam mu dziąsełka maścią to zasypiał od raz bez płaczu.No i paluchy i wszystko co ma pod ręką wkłada do buzi więc chyba ząbki.No nic zobaczymy za parę dni.A może to po prostu ten kolejny najdłuższy skok i dlatego taki niespokojny.Nie wiem już sama.Trudno wyczuć te dzieciaczki.Idę bo właśnie mi płacze.Buziaki dziewczyny.
                                                  • valkiria-1980 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 14.12.10, 22:45
                                                    moj fifi też przez kilka ostatnich dni mi sie poprzestawial...myslalam że to skok kolejny...a to złapaliśmy wirusa od juniora i dzis w 3paku byliśmy u lekarza... junior z fifim antybioryk a ja ...chyba stara juz jestem i brzydka bo lekarz mnie nawet nie zbadał...rutinoscorbin i jakas homeopatia- bo jestem karmiąca...

                                                    ech............
                                                  • goska797 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 14.12.10, 22:48
                                                    My dzisiaj bylismy w szpitalu na badaniu gospodarki wapienno - fosforowej w zwiazku z ta krzywa główka. Lekarz w szpitalu mało nas nie wysmiał ze przyszlismy z czyms takim, ale w końcu chyba pediatra widział cos skoro kazał przebadać. Mateusz musiał wytzrymac na głodniaka od 5 do 9:10. Bardzo mnie zaskoczył bo zupełnie zapomniał o jedzeniu z wrażenia. Wyniki maja być za tydzień. Kazali nam jutro pojawic sie na usg przezciemiaczkowym i brzucha. Ciekawa rzecz bo jak bylismy miesiąc temu by zrobic usg to odesłali nam z kwitkiem. Nie podobało im sie skierowanie od lekarza, czekalismy na wizyte miesiąc. Jak przyjęli nas na odzidzł dzisiaj by zrobic badanie to mijsce znalazło sie juz na jutro i nie było chetnych. Mówie Wam Dziewczyny szlak człowieka moze trafić. Strasznie sie denerwuje przed tym jutrzejszym badaniem, oby wszytsko było dobrze.
                                                    Dzisiaj tez skonczylibysmy rehabilitacje na asymetrie ale od soboty synek wpadł na pomysł by raczki leżac na brzuchu nie trzymac z przodu ale w pozycji "na Małysza" czyli do tyłu. W związku z tym musimy jeszcze poćwiczyć by sie oduczył tego nawyku.
                                                    My tez juz nosimy 4 pampersy. Jesli chodzi o kupy to młody potrafi zrobic 3 niewielkie wciągu dnia. Zastanawiam sie czy to nie wina dokariania go raz na 2 dni wieczrem butelka z mm. Co drugi dzien krzyczy z głodu, a cycka nie chce mu sie ssac. Pediatra kazała nam dokarmic jesli nie da sie wytrzymac. Jak zaczelismy w ten sposób robic to znowu jest super zadowolony, tylko te kupy częsciej.
                                                    Co do wagi to chyba Was zaskocze bo dzis go wazyli i wazy 8650g.
                                                  • ona1983.10 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 15.12.10, 14:57
                                                    Moj szkrab teraz przestał tak przybierać, wręcz mu sie odwrociło w 2ga strone i nie za bardzo chce jesc - jak tak to jadł takie ilości, że szok a teraz masakra. Wydaje mi sie że to wina tego pepti on tego nie chce za cholere pic sad probuje go przekonac, ale gdzie tam - mam sporo mleka w lodowce i ciagle sciagam, ale chcialabym kiedys w koncu skonczyc, a lobuz nie chce pic tego czegos. Chetnie zjada merchewke - tydzien jadl sama marchew. marchew z ryzem, dalam 2 dni temu marchew z ziemniakiem i ma krostki na buziaku ehhhh chyba ziamniak - tak wogole to mu średnio smakowal nawet. Dzis dałam marchewkowa z ryżem to najpierw ostroznie czy to nie ziemnak przypadkiem jezorkiem badał, a potem to japulca otwierał tylkosmile Czasem zdarza mu sie przespac cała noc, a czasem budzi sie czesto. Gosia nie martw sie usg, wiem że to stres bo my juz robiliśmy 3 x przezciemiaczkowe, a i usg brzunia tez mial. My nadal walczymy z asymetria i jest coraz lepiej, Uczymy sie przewracac i bawic sie nozkami. Mały ma już swoje zdanie i nerwy potrafi pokazac. Cos mu sie odwidzialo i nie lubi lezec na brzuchu - generalnie miewa "rwace" rwace bóle pleców i brzucha i to do takiego stopnia ze lezec mu nie pozwalaja - tylko raczki go wtedy ratuja smile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 15.12.10, 18:30
                                                    Cześć
                                                    Aniu ciesze się, że u Was już ok. Napisz proszę jak było na szczepieniu.
                                                    Valkiria przykro mi, że junior znów chory i że zaraził braciszka- pewnie po tym szczepieniu podłapał. Napisz proszę co lekarz przepisał dla Ciebie (tak na wszelki).
                                                    Mąż z Gabrysią własnie poszli na sanki, a ja czekam z ciepłym mleczkiem z miodem wink
                                                    Mam chwilkę a tu malutka już domaga się karmienia smile
                                                    Serdecznie pozdrawiam Aga
                                                  • valkiria-1980 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 15.12.10, 22:00
                                                    Ania- co do nas...to - atopia łagodnieje... już nie ma takiego drastyku jak wcześniej. Nabiał- w minimalnych ilościach ale pozwalam sobie i nic takiego sie nie dzieje...za to widzę że- buraczki czerwone, jajka nadal, mam wrażenie ze i szpinak, pomidor i cololwiek co ma truskawke-dżem, zupa... malego nadal uczula i go sypie.
                                                    Co do mnie - AGA - rutinoscorbin, oscillococcinum i moczenie nóg w wodzie ...
                                                  • ona1983.10 Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 17.12.10, 15:27
                                                    Mój niunius nauczyl sie przewracac na brzuszek - narazie bardzo nieśmiało, ale ale ale smile Jak go biora na raczki i polozena sobie to probuje siadac, ale mama nie pozwala. Niestety nie za bardzo znow lubi lezec na brzuszku i musze sie niezle napajacowac żeby polezał - np udaje psa, kota, tancze przed nim to wtedy jest OK smile ehhhh
                                                  • aniaolawa Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 17.12.10, 16:13
                                                    To super. Gratuluję. Taki okres ,że już nam dzieciaczki będą chciały więcej pobaraszkować. Mój dziś w nocy dwa razy przekręcił się na brzuch i muszę go pilnować , bo boję się śmierci łóżeczkowej. Kombinator mały przekręca się w obie strony z brzucha i z pleców. Ale widać ,ze woli jedną stronę i muszę go stymulować do drugiej. Przedwczoraj zaczął chwytać stópki.Tak bym chciała ,żeby wkładał je do buzi, to będą super zdjęcia(Straszy nie wkładał). Jak zabawka jest za daleko i nie może jej zagarnąć, to się wkurza podnosi pupę jak do raczkowania i przemieszcza się do przodu. Nagrałam cwaniaczka jednego smile Musze Wam jakieś zdjęcie wrzucić moich szkrabów.Pozdrawiam
                                                  • aniaolawa Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 17.12.10, 16:16
                                                    wodnik szuwarek na szczepieniu nie byliśmy znowu.Mąż wyjechał i nie miałam jak się wybrać z dwójką. Zresztą starszy po weekendzie ma katar i znowu wolałam nie ryzykować. Mam nadzieję, że w styczniu damy radę rozpocząć szczepienia.
                                                  • incienso_g Re: Ale piękne są Wasze dzieciaczki :) 18.12.10, 20:02
                                                    Dziewczyny byłam dzisiaj na izbie przyjęć bo mój Oli miał chrypkę.Okazało się,że to może być zakażenie wirusowe gardła i mam mu dawać vit.C i calcium smile No i waży 7kgsmile A tak wszystko ok.

                                                    A powiedzcie mi kiedy dziecko zaczyna łapać się za stópki??tak mniej więcej?
                                                  • eliza582 Zdaję relację :) 18.12.10, 22:14
                                                    Mikołajek skończył 4-ry miesiące. Waży dokładnie 8.30 dkg. W piątek byłam na wizycie, bo małego nadal ropieje oko, dał gencośtam jakiś antybiotyk, jak nie przejdzie to pewnie skończy się przetykaniem i znów placówka gdzie latałam z pępkiem więc pewnie będzie mnie to kosztowało 4 razy jeżdżenie. Mały od tygodnia się podciąga z podłogi za ręce, łapie pieluszkę i ciągnie do buzi i takie leciutkie kółko, obręcz. Żadnej grzechotki nie paca, chyba że przez wielki przypadek. Na brzuchu nadal spędza ok. 3 minut i nie więcej. Owszem wysoko trzyma główkę, ale to tylko tyle. Nie przewraca się, na plecach robi mostek. Ogólnie jeden wielki leniuszek. Ślini się i to jak, dobrze że kupiłam mnóstwo śliniaków.
                                                    Jakieś małe uczulenie się pojawiło na policzku, ale nie wiem od czego zobaczymy. Daję mu pierwsze pokarmy, ale oczywiście najlepiej idzie marchewka słodka. Najlepiej czyli 4 połówki łyżeczki smile
                                                    Jak go trzymam na ramieniu to jak wyczai jakąś zabawkę to się spina jakby chciał podbiec, karmię niestety co 3 góra 4 godziny (nawet w nocy), bo Pan jada po 120, bardzo żadko 150. Nie mam pomysłu jak wmusić w niego więcej, czasem nawet potrafi zjeść 90.
                                                    Narazie ma katar więc nie wychodzimy na podwórko. Ogólnie przeszłam już na spacerówkę, kupiłam fajny śpiwór i jest ok. Zresztą nie spędzamy wtedy dużo czasu na podwórku. Zauważam jednak, że bardzo mu tego brakuje i co dwie godziny pada ze zmęczenia i dopóki się nie wyśpi porządnie to jakby grymasił właśnie dlatego że nie był na podwórku.
                                                    Buzia dziewczyny
                                                    Eliza
                                                    Macie już ubrane choinki?
                                                  • valkiria-1980 Re: Zdaję relację :) 19.12.10, 22:33
                                                    no eliza- fajnie to napisałas... u mnie troszke podobnie
                                                    Fifi skonczy za tydz 4 miesiące. Slini się nieprzeciętnie! normalnie non stop bluzki mokre i wlasnie zaczelam używać sliniaków. Myślałam że mu ząbki idą ale lekarz stwierdził że nie- ale jak mu masuje dziąsła- leży i tylko oddycha- tak mu dobrze... smile
                                                    Zabawki- ma ulubione. Tych których nie lubi-płacze albo tylko patrzy i nawet jak mu wkładam w rączke - nie chwyta. Te które lubi- sam sie rwie. Macha nóżkami rączkami a czasem aż sie zatelepie tak chce je mieć. Chwyta i prosto do buzi.
                                                    Pielucha- bez niej sie nie rusza...pielucha musi być.

                                                    Nie przekręca się. Jest na etapie odwracania sie na bok i robi banan... ale i to czasami. głównie leży na pleckach albo na brzuszku... wg mnie sporo bo i 2 min i 20 potrafi poleżeć... zależy.

                                                    Jedzenie. Ze mnie nie wiem ile pociągnie ale po kąpaniu dostaje 110 pepti i nie zawsze wszystko wypije... czasem 80-90 czasem wszystko i cyc.
                                                    Miałam du poskrobać jabluszka troszke, marchewke...ale narazie się wstrzymałam bo mały jest na antybiotyku od wtorku lakcid - nie chce mu mieszac w żołądeczku aż tak. Skończymy leki- zaczniemy coś smakować.

                                                    Na spacerku też dawno byliśmy bo albo pogoda byla do d... albo junior chory a teraz cala 3ka nasza...
                                                    Ja musiałam wyzdrowiec- wiadomo jak to matka polka... a maluchy już końcówka.
                                                    w środe mam laryngologa zaliczyć z juniorem bo lekarz chce sprawdzic 3ci migdał.
                                                    I znowu lekarz... ach... jak mówiłam ...tydź w tydź.
                                                    ech...
                                                  • comusia Re: Zdaję relację :) 20.12.10, 13:44
                                                    U nas choinka już stoi ubrana od niedzieli - młody był pod takim wrażeniem że ... musieliśmy zmienić pieluszkęsmile
                                                    Ślini się tak, jak Wasze maluchy. Na brzuszku leżąc podpiera się na prawej ręce, a lewą wyciąga po zabawki. Przewracać się jeszcze nie kwapi. Z jedzeniem już się uspokoił - nie jest już cycoholikiem (je co 2 - 2,5 godziny). Z nowości to ma łaskotki i powolutku zaczyna śmiać się na głos. A i jeszcze jedna zmiana - przed snem wyraźnie życzy sobie kołasynek - bo sam pod nosem nuci a..a..a..a Kolędy jak najbardziej na czasie - więc mu nucę i tym sposobem zasypia. Takie już się z niego chłopisko zrobiło - spodnie i bluza, żadne tam śpiochy. Kiedy to zleciało... przecież niedawno był taki mały - mały.
                                                  • gomat1000 Re: Zdaję relację :) 20.12.10, 17:10
                                                    Moje dziecko przeszlo kolejny skok rozwojowy. Alez dała rodzicom popalic, caly czas marudzila a nocami pobudka co 2godz. Masakra jakas, ale juz wszystko wrocilo do normy. Vera gada jak najęta,przewraca sie z brzuszka na placki, w druga strone jeszcze nie umie, chyba ze jej sie pomaga, sama przekręca sie na boczki w poszukiwaniu zabawek. Najlepsze jest to, że przekręca się na lewy bok i prawą ręką sięga zabawki. A ostatnio hitem zabawowym jest łapanie mamy za nos i ściąganie okularów. No i zacęły wkoncu rosnąć włoski mojemu łysolcowi kochanemusmile
                                                    Od kulku dni uczę Verę zasypiania w łóżeczku, bardzo jej sie to nie podoba i jest wielki ryk, ale juz widze ze pomalu zaczyna sie przyzwyczajac do takiego zasypiania, wczoraj zasypianie trwało ok pół godz a jak zaczynaliśmy trwało godzinę. Ciekawe jak dziś będzie.
                                                    Póki co nie wprowadzam żadnych stałych pokarmów, myślę, że zaczne jej podawac jak skonczy 6 miec czyli gdzies w lutym. A na razie zmagam sie z jakąś dziwną wysypką na pleckach i na ramionach, nasz lekarz domowy mowi, ze to moga byc początki jakiegoś uczulenia i ze powinnam wyeliminowac z diety nabiał i gluten. Przez tydzien nie jadlam nabialu i niestety zadnej poprawy nie ma crying na święta zrobie sobie przerwe w dietach ale juz po zaczne diete bezglutenową.
                                                    koncze bo wlasnie Maluch obudzil sie
                                                    Pozdrawiam
                                                  • aniaolawa Re: Zdaję relację :) 21.12.10, 10:28
                                                    HeJ.Pisałam wczoraj do Was i pisałam tak na raty , no i stronka wygasła bezpowrotnie...Więc może dziś już w skrócie napiszę. Od wczoraj mój synek turla się na potęgę. Koniec z zostawianiem go na łóżku choć na parę sekund! Nie mam dywanu , więc porzucić go na podłodze nie mam jak. Mogę do zostawiać w bawialni Adiego na dużych puzzlach piankowych, ale tam jest sporo zabawek nie dla niego. Więc muszę trochę przeorganizować dla niego podłogę, albo zabawki starszego. Co i tak mnie czeka. Do tego od wczoraj podnosi się w leżeniu na brzuchu na prostych rękach, pupę podnosi również, więc jak to zgra , to będę go miała już na czworakach. Do zabawek sięga daleko i dużo się nimi bawi. Nawet potrafi zwierzaka z kręcącej karuzelki złapać. 12 gru.skończył 4 miesiące i powinien podwoić masę ciała, ale brakuje nam 1.4kg, czyli sporo. Nie wiem jak to się ma do dużych dzieci, bo przecież urodził się 4410. A teraz widzę ,że zostaje trochę w tyle za waszymi, co urodzili się mniejsi. On w sumie sporo się wierci i wszystko go rozprasza. Krótko ssie cyca. A jak go jeszcze braciszek rozproszy, po zaspokojeniu pierwszego głodu, to już po karmieniu. Chyba podam mu marchewkę po świętach i po 2 tyg. dodam ziemniaka. I tak wolno chcę rozszerzać na początku, to może zacznę wcześniej. Jestem bardzo ciekawa czy mu zasmakuje. Starszemu nie smakowało nic! Wszystkim pluł i rozszerzanie diety szło nam kiepsko. Jemu zaczęłam po 6 miesiącu. Ale teraz jakoś mnie już korci ,żeby podać choć te pół łyżeczki na dzień,żeby już pomalutku zaczął się uczyć nowych smaków.
                                                    Prezenty już mam dawno kupione. Dla malutkiego łuk do wózka, pluszową owieczkę grającą i mówiącą i gryzak. Starszemu kolejkę z lego, bajki edukacyjne i latarkę. Na święta jedziemy do moich rodziców. Tam będziemy wspólnie ubierać choinkę w Wigilię, a dziadek przebierze się za Mikołaja. Wracamy chyba po Nowym Roku, więc w domu nie ubieram choinki. Nie dorobiłam się jeszcze bombek i spółkismile
                                                    Gdzie spędzacie Sylwestra???smile
                                                  • ona1983.10 Re: Zdaję relację :) 21.12.10, 12:26
                                                    hej,

                                                    Ja czytam o tym co "wyprawiaja" wasze dzieci to mam wrazenie, że moj jest w tyle sad Niby potrafi sie przekrecic, ale nie chce zbytnio tego robic. Nie zbyt lubi bawić sie swoimi nozkami. Zabaweczki ladnie obraca, przekłada z jednej reki do drugiej. Ciezko mi go nakarmic na rekach bo chce siadac i tak np wczoraj po kapieli musialam gada wsadzic do lezaczka bo nie dalo sie. Czasem mam wrazenie, że jest jakis rozstrzepany jakby. Moj maly wazy 7900 i bardzo zwolnil z przybieraniem. Dzis ugotowalam kasze manne i dodam do zupki 1g ( gotowac taka ilosc to przekichane smile )
                                                  • goska797 Re: Zdaję relację :) 22.12.10, 13:18
                                                    Odebralismy wyniki badan Mateusza i wyszło, ze ma za duzo wit. D do tego jego organizm ma nadmiar wapna i fosforu co kiedys moze poodowac kamice nerkowa. W związkuz tym mam mu wprowadzic deserki i zupe jarzynową.
                                                    Ona Ty juz dajesz zupki. Jak stworzyc taki pokarm? czy dodajesz do nich łyżeczke kaszy - chodzi mi o ten gluten? Nie wiem czy same warzywa dawać w tej zupie czy dosypywac ta kaszkę. W ogóle st, ze za często je moje mleko i za dobrze wszytsko z niego przyswaja.
                                                  • eliza582 Życzenia, bo święta tuż tuż :) 22.12.10, 15:34
                                                    Wszystkim Wam składam najserdeczniejsze życzenia spokojnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia. Cieszcie się każdą chwilą spędzoną razem, oby dzidzie były słodkie i dużo spały i się śmiały, a każde ręce które je wezmą niech wyciszają choć z doświadczenia wiem, że po świętach dzieci trzeba na nowo ustawiać smile. Cuda się jednak zdarzają więc....miłości i radości raz jeszcze. Do zobaczenia w Nowym Roku!!! Dziękuję za cały spędzony rok razem smile buziaki
                                                    Eliza Mikołaj, Maks i Gabrysia
                                                  • aniaolawa Re: Życzenia, bo święta tuż tuż :) 22.12.10, 15:52
                                                    Dokładam się do życzeń. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku.Oby Wasze dzieciątka pięknie się rozwijały smile
                                                  • aniaolawa Re: Zdaję relację :) 22.12.10, 15:42
                                                    Gosia z glutenem bym jeszcze nie szalała, bo to częsty alergen i poczekaj do skończonego 6miesiąca. Jak koniecznie Ci zależy na zagęszczeniu zupki , to możesz czymś bezglutenowym - np. kleikiem/kaszką kukurydzianą lub ryżową.Ale na dzień dobry to bym podała same warzywa. Np. ugotuj w malej ilości wody lub na parze marchewkę zmiksuj i podaj. Jak nie będzie reakcji uczuleniowej, to po kilku dniach dodaj ziemniaka itd. dodajesz co parę dni jakieś warzywka. Z czasem zagęścisz to kaszką manna,dodasz ugotowane żółtko,mięsko,oliwę, masło aż dojdziesz do gotowania zup na mięsie. Dla leniwych wersja słoiczkowa. Można kupić np. z Hippa samą marchewkę, lub marchewkę z ziemniakiem, potem np. dynię z ziemniakiem...
                                                    Pierwszego dnia dajesz tylko łyżeczkę, jak nic się nie dzieję , to następnego dwie i tak powoli je coraz więcej.Ja chyba podam marchewkę samą po świętach. Zobaczymy jak mu zasmakuje.
                                                  • aniaolawa przepisy jedzonka dla malucha 22.12.10, 16:42
                                                    Dziewczyny jeśli chcecie przepisy dla synka, to podajcie na tym wątku maila i dziewczyna Wam podeśle forum.gazeta.pl/forum/w,579,100155230,100155230,Przepisy_od_5_miesiecy_do_kilku_lat_mam_podziele_.html
                                                  • ona1983.10 Re: Zdaję relację :) 22.12.10, 22:19
                                                    Od jakiegos czasu daje zupki, a wlasciwie to "jedziemy" na marchewce z ryzem i raz ugotowalam kasze manne i dodałam 1g do zupki. Mij tez podobno jadl za duzo mleczka tylko, że u mnie to jest wiekszosc mojego (mam spory zapas mleczka, ale probuje go przekonac do tego pepti bo ile mozna sciagac). Narazie je raz dziennie ta zupke, a i do wieczornego mleczka dodaje mu lyzeczke kleiku kukurydzianego. Po ukonczeniu 6m wprowadze zupki z mieskiem - dlugo odczekuje z wprowadzeniem nowego smaku, a i tak smyk zaczla robic plastelinowe kupki o brzydkim kolorze.
                                                  • aniaolawa Re: Zdaję relację :) 23.12.10, 09:39
                                                    Tzn.jak wygladaja dokladnie te kupki,bo kupa sie zmienia jak sie zaczyna rozszerzac diete?
                                                  • valkiria-1980 Re: Zdaję relację :) 23.12.10, 10:01
                                                    dziewczyny a ja dalam malutkiemu malutką łyżeczkę ziemniaczków i posmakowały i wszystko ok. na 2gi dzień małą łyżeczkę jabłuszka skrobanego- posypało go- właściwie od razu. trzymało wczoraj i widze dziś też... i cholerka załatwiłam małego na święta... ach...
                                                    jednak sie wstrzymam jeszcze z podawaniem mu czegokolwiek.
                                                    WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!
                                                  • ona1983.10 Re: Zdaję relację :) 23.12.10, 10:12
                                                    dosc mocno zbita taka plastelinka, a kolory rozne raz brazowata, a raz zielona - moj zaczal znow jesc zelazo wiec zielona moze od zelaza. Wydaje mi sie ze te kupy sa za bardzo zbite i maly sie troche wysila zeby je zrobic. Daje niby kleik kukurydziany (lyzeczke) - niby rozluznia kupe, ale ja tego nie widze.
                                                  • aniaolawa Re: Zdaję relację :) 23.12.10, 10:38
                                                    Gotowana marchewka z ryzem zapiera.Taki zestaw stosuje sie przy leczeniu biegunek u szkrabow,tzw. Marchwianka. Zelazo bardzo zapiera,szczegolnie hemofer w kroplach.Lepszy dla brzuszka jest ferrum lek, ale kazde zelazo bedzie zapierac.Dlugo jeszcze zelazo macie przyjmowac? Wprowadzjac nowosci nie bedziesz wiedziec czy cos sie dzieje od zelaza czy nowych skladnikow.Ale skoro kukurydza przeszla, to mozesz zrobic wiecej tej kaszki na mleku ktore je.A nastepnie wprowadzic jakis owoc do tej kaszki. Na zaparcia sa dobre suszone sliwki, z gerbera znajdziesz.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Życzenia 23.12.10, 11:18
                                                    Zdrowych, spokojnych i radosnych Świat życzy wodniczek z rodziną
                                                    PS jak tylko znajdę chwilę to napisze co u nas smile
                                                    Buziaki
                                                  • ona1983.10 Re: Zdaję relację :) 23.12.10, 12:08
                                                    własnie tak mysle czy mu juz nie zmienic tej zupki na cos innego bo tez mi sie wydaje, że ryż moze to powodawac. Bierzemy ferrum, pediatra nie mowiła jak długo jeszcze. Własnie tak planuje zrobic mu kaszke i zastapic jeden posilek typowo mleczny. Po jakims czasie chce dopeiro ruszyc z owocami bo jak zaczne mu ladowac wszystko naraz to zglupieje potem co od czego. Nowa zupe podam mu chyba po swietach bo jak zle zareaguje to jeszcze bedzie po swietach, a wyjezdzamy do rodziny.

                                                    Dziewczyny wszystkiego najlepszego z okazji świat, mnóstwa prezentów i co najważniejsze zdrowych szkarabów super rozwijających sie smile
                                                  • gomat1000 Re: Zdaję relację :) 23.12.10, 22:28
                                                    Dziewczyny zyczę Wam zdrowych, spokojnych oraz swiąt, a Waszym Maluchom góry prezentówwink

                                                    Przede mną jurto debiut, po raz pierwszy robie u siebie wigilie dla calej rodziny. Ma nadzieje ze wszystko sie uda
                                                    I to pierwsze nasze swieta w trojke. Heh
                                                  • comusia Re: Zdaję relację :) 24.12.10, 10:21
                                                    Gomat - uda się na pewnosmile przecież to świętasmile
                                                    Życzę Wam zdrowych i spokojnych świąt oraz wszystkiego co naj, naj, naj... najlepszesmile
                                                  • goska797 Re: Zdaję relację :) 25.12.10, 17:36
                                                    Ja zaczełam od zupki gerbera z marchewka bo zrobiona przeze mnie mu nie smakowala.Do tego dostał jabuszko które wcina az mu sie uszy trzesa. Problem jednak jest z kupami. Ciężko jest mu zrobic a jak sie uda to sa zbite i takie zółto-zielone. Nie wie czy cos nie tak? Czy moze zmienic mu dania? Tak w ogóle to ile łyzeczek zjadają Wasze pociechy?
                                                    Mateusz do tego przeziebiony. Wczoraj dostał kataru i kaszel go meczy. Oczyszczam mu ten nosek ale bardzo mu dokucza. Jest osowiały, nie za bardzo chce tez jeść. Jego pierwsze świeta i tak sie przeziebil. Serce mi sie kraje jak patrze.
                                                  • kasiawwl święta, święta i po świętach :) 26.12.10, 22:10
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    Uprzejmie donoszę, że wczoraj odbył się chrzest mojego synka. Strasznie się wszystkim denerwowałam ale okazało się, że nie potrzebnie. Mały przespał całą mszę, nawet polewanie główki go nie rozbudziło. Przyjęcie też się udało, goście dopisali, wszyscy byli bardzo sympatyczni smile Teraz jestem bardzo szczęśliwa że mamy w domu prawdziwego ANIOŁKA smile
                                                    Co do rozszerzania diety, to mój maluszek od jakiś 10 dni dostaje marchewkę, a teraz dorzuciłam do tego ziemniaczka. Warzywka mamy z ogródka od dziadka więc są w 100% ekologiczne i w 200% spełniają wszystkie normy. Mały je to całkiem chętnie, ale bardziej mu smakuje jak do tych warzywek dodam trochę własnego mleka. Na noc dostaje bebilon zagęszczony kleikiem ryżowym. Nocy jeszcze nie udało mu się przespać, zazwyczaj budzi się dwa-trzy razy, mały chodzi spać około 21 i zazwyczaj wstajemy około 7-7.30.
                                                    Antoś znalazł pod choinką całe morze zabawek, szczególnie podoba mu się szczeniaczek-uczniaczek.
                                                    no tym czasem kończę bo chrześniak mi usnął na kolanach
                                                    P.S.
                                                    Kochany Święty Mikołaju dziękuje ci za takie piękne prezenty smile
                                                  • valkiria-1980 Re: święta, święta i po świętach :) 27.12.10, 14:55
                                                    avh te święta... zjadłam tyle ile normalnie wygląda obiad- ale oczami tyle że czuje że pękam w szwach! Rano stanęłam na wage z zaciśniętymi oczami. Podglądając nieśmiało...POŁ KG MNIEJ niż normalnie ważę! Ale popełniłam zbrodnie największą... mama robiła narchewke gotowaną z selerem taką do ryby...myślałam że gotowana marchewka z selerem nie zaszkodzi małemu...przysiadłam sie do miseczki...a mama- "może nie jedz tego- to jest przyprawiane koncentratem pomidorowym i musztardą" CHOLERKA NIE WYCZUŁAM TEGO A W ŻYCIU TEGO NIE ROBIŁAM TO SKĄD MIAŁAM WIEDZIEĆ??? oczywiście długo nie trzeba było czekać - malego zsypało tak że szkoda słów... buzie ma jak nie wiem co! boki policzków po uszy...norlanie jak jakiś stan zapalny! dziś juz wygląda lepiej ale całe święta świecił czerwonymi plamami na buzi... achhhhhhhhhhhhhh
                                                    Mieliśmy prawdziwego mikołaja. Przebrał sie sąsiad moich rodziców- spłakaliśmy sie ze śmiechu! Tylko junior na poważnie przyjął sytuacje.
                                                    Swięta minęły... jesteśmy w domku... lece bo sie budzi bidula...
                                                    PS- szczeniaczek uczniaczek robi furrore! mały aż się telepie tak go uwielbia!
                                                  • ona1983.10 Re: święta, święta i po świętach :) 27.12.10, 15:34
                                                    kurczaki, ja tez opierniczylam rybe po grecku hmmmm. Generalanie to w wigilie pojechalismy do moich rodzicow i zostalismy na 1wszy dzien swiat. Maly wyłazil ze skory i rżał to wszystkich, tylko jesc nie chcial. Ja w 2 gi dzien tak sei schorowalam ze wymiotowalam od 4 rano, caly dzien w lozku na 1 herbacie i niestety od razu mleka mam polowe. Juz od 3 dni mnie cos meczylo bo jakies zawroty glowy, uderzenia goraca i checi mdlenia. Dziewczyny poczulam sie jak w ciazy powaznie. W gosciach to siedzialam jak "z krzyza zdjeta". Mojemu maluchowi chyba naprawde ida zabki bo sie maksymalnie wscieka i pcha lapki do buzi. Moj maly na obiad opitala caly sloiczek zupki, od wczoraj podaje mu jarzynowa i mu smakuje smile
                                                  • incienso_g Re: święta, święta i po świętach :) 27.12.10, 16:09
                                                    Dziewczyny mój Oli odkąd skończył 4 miesiące w dokładnie w dniu kiedy je kończył dostawał już zupkę i deserek i zagęszczałam mu już mleko kaszką.Teraz zjada cały słoiczek zupki rożnych smaków i do tego 150 ml mleka zagęszczonego kaszka bananowa i spokój na około 4 godz a później mleczko aż do deserku.Deserku nie daje mu dużo bo pół słoiczka.W końcu to ma być deserek smile Soczki może pić litrami i strasznie płaczę jak się skończy.Taki z niego żarłok a waży troche ponad 7 kg. No i zdrowy skurczybyk smile Jeszcze nie zachorował.Coś tam zaczynało mu się z gardełkiem ale okazało się,że zdarł sobie gardło od płaczusmile

                                                    Pozdrowienia dziewczyny smile
                                                  • kasiawwl Re: święta, święta i po świętach :) 27.12.10, 19:38
                                                    Słuchajcie a ja jadłam w święta absolutnie wszystko na co miałam ochotę ( i kapustę i czekoladę i tortu kawałek) i mojemu małemu nic po tym nie jest. Co najmniej żadnych objawów nie ma. Ani wysypki ani brzuszek nie boli.
                                                    Mam za to inny kłopot, mam coraz mniej mleka sad i zaczęłam go dokarmiać Bebilonem.
                                                  • gomat1000 Re: święta, święta i po świętach :) 29.12.10, 14:51
                                                    w sumie to moje dziecko spokojnie przeżyło świeta tylko w Wigilie byla troche marudna i podekscytowana wszystkim dookoła. Dostała cały stos ubranek i zabawek. Wkoncu muszę kupić skrzynkę na te jej zabawki, bo już zaczynają walać sie po calym domu.
                                                    W czasie swiąt jadłam wszystko, ale widze ze u Malej zmiany na skórze coraz większe więc znowu mamszlaban na nabialcrying
                                                    A z nowości to Werka przewraca sie z brzuszka na plecki, zaczyna już pełzać do zabawek a w nocy przewraca sie na brzuszek i tak spi. Po kilka razy w nocy przewracam ją na plecki a ona swoje wiec dalam jej spokoj, widać tak jej lepiej spac
                                                  • kasiawwl Re: święta, święta i po świętach :) 29.12.10, 15:01
                                                    Mój synek coraz chętniej i dłużej leży na brzuszku
                                                  • valkiria-1980 Re: święta, święta i po świętach :) 30.12.10, 08:04
                                                    gomat! 2 tyg różnicy a taka różnica!
                                                    znalazłam - co umieją 4 miesięczne dzieci...

                                                    Rozwój - czwarty miesiąc

                                                    1.Dziecko przybiera na wasze nieco mniej niż w poprzednich miesiącach. Również przyrost wzrostu nie jest tak duży jak poprzednio.
                                                    CHYBA
                                                    2.Tkanka podskórna nadal jest obfita.
                                                    TAAAAK
                                                    3.W ciągu dnia większość dzieci śpi 2 lub 3 razy. Niektóre niemowlęta śpią częściej, nie jest to jednak długi sen, najczęściej krótkotrwałe drzemki.
                                                    TAK
                                                    4.Położone na brzuszku zupełnie pewnie i na długo unosi głowę i klatkę piersiową, opierając się na przedramionach; próbuje też w tej pozycji unieść rączki, jednocześnie prężąc nóżki - wówczas przy energicznych ruchach buja się na brzuszku jak kołyska.
                                                    Uniesione w górę nie opiera się już nóżkami, podkurcza je.
                                                    TAK
                                                    5.Celowo wyciąga rączkę, a czasem obie rączki do grzechotki, jednocześnie otwiera buzię, w której chce ulokować grzechotkę.
                                                    TAK
                                                    6.Chwyta całą dłonią bez użycia kciuka, który zwykle pozostaje w środku dłoni.
                                                    TAK
                                                    7.Potrafi już połączyć dłonie w środkowej linii ciała.
                                                    TAAAK
                                                    8.Energicznie potrząsa grzechotką, szerokim łukiem całej wyprostowanej ręki. Nie potrafi trzymać dwu przedmiotów naraz; gdy zaciekawi je drugi, pierwszy automatycznie wypada mu z rączki
                                                    TAAAAK
                                                    9.Nadal bada własne ciało - na tym etapie głównie rączki. Nasila się potrzeba powtarzania przypadkowo wykonanych czynności, np. parskania, puszczania baniek ze śliny, wydawania dziwnych dźwięków, robienia min .Szybciej i z większą precyzją zwraca się w kierunku ciekawego dźwięku.
                                                    TAK
                                                    10.Nieźle już współdziała słuch ze wzrokiem i ruchami. Podąża za wzrokiem matki, gdy ona mówi: "o popatrz".
                                                    TAK
                                                    11.Wydaje dźwięki powstające przez wypuszczanie powietrza przez zaciśnięte wargi - "w", "f", "th", "s". Jest to przygotowywanie strun głosowych, warg i języka do zamierzonego wypowiadania sylab.
                                                    TAK
                                                    12.Wydaje radosne okrzyki od wysokich do niskich tonów.
                                                    TAK
                                                    13.Głośnym śmiechem odpowiada na zaczepki.
                                                    TAK
                                                    14.Potrafi krzykiem dopominać się obecności lub bliskości matki.
                                                    TAK
                                                    15.Dalszy postęp w rozwoju emocjonalnym: pojawiają i utrwalają zachowania świadczące o podstawowych emocjach, np. radości na widok twarzy matki, gniewu, gdy ograniczamy swobodę ruchów przy ubieraniu, strachu przy nagłej utracie równowagi, nagłym dźwięku, powagi na widok obcej twarzy.
                                                    Odczuwa i "zaraża się" emocjami matki, z którą nadal jest bardzo związane
                                                    TAK

                                                    big_grin
                                                    ale moj Fifek nie przewraca się jeszcze z plecków na brzuszek.... dopiero pól drogi pokonuje. A Z BRZUSZKA NA PLECY? nie ma mowy.....
                                                  • ona1983.10 Re: święta, święta i po świętach :) 30.12.10, 14:05
                                                    hej,

                                                    My bylismy z małym u okulisty na badaniu oczek i wyszlo wszystko OK smile Niedynie co to ma dosc wysoka nadwzroscnosc co moze grozic zezowaniem, ale narazie miesci sie w normie smile. Badani robilismy w Arce na Kasprzaka i bylo tam pare wczesniaczkow, dziewczyny moj to teraz byk przy nich a tez byl taki malenki smile. Synek przewrcala sie juz na brzuszek i poprzestal - nie ma ochoty tego robic i juz - zreszta jakims wielkim fanem lezakowania na brzuszku to on nie jest smile. Wydaje mi sie ze ma dziaselka rozpulchnione tyle ze nie przy jedynka, a 2 i 3kach hmmmm. W swieta troszke pojdlam inaczej i malemu juz cera sie zmienila - musialam zjesc troche ciasta bo bym chyba oszalała. Zreszta kazdy mnie ganial, że za duzo schudlam i za szybko po porodzie wieccccccccccc nabaralam ochoty na jedzonko. Ciasta byly takie pyszne.....
                                                  • goska797 Re: święta, święta i po świętach :) 30.12.10, 16:43
                                                    Moj Mateusz mial byc dzisiaj szczepiony ale poniewaz jeszcze nie wygrzebal sie z przeziebienia to tylko go zwazyli i zmierzyli,wypisali nowe skierowania do ortopedy bo w UM podali nam pesel innego dziecka. Młody wazy 9 kg i ma 71 cm. Szokiem jest długośc bo w przeciagu lekko ponad miesiac urósł 6 cm.
                                                    Co do jedzenia pediatra poradziła nam podawac kleik kukurydziany zeby go troche zapchac. Je te zupki ale za chwile znowu jest głodny i domaga sie mleka, a w koncu musimy je ograniczyc. Powiedzcie mi tylko czy ten kleik sie dodaje czy samemu też mozna - jak kaszki?
                                                    Ona a jak Ty zrobilas ze tak szybko chudniesz? Ja mam teraz 10 kg mniej niz przed ciaza. Chcialabym zgubic jeszcze z 5 ale waga ani drgnie. Mój brzuch nadal nie jest doskonały.
                                                  • ona1983.10 Re: święta, święta i po świętach :) 30.12.10, 19:41
                                                    Ja daje małemu kleik ryżowy - początkowo dosypywałam troszke (łyzeczke) do wieczornego mleka - musisz pamietac że on ma spore płatki zeby smoka nie zapchac. Ja używam do tego butelek avent z tym 3 przepływowym smokiem i na 2 spokojnie idzie. Jak mały w świeta nie chciał mi nic jeść to wziełam mleko to co miał wypic i w miseczce zageściłam - zjadł łyżeczka smile Dzis np dodałam do zupki lyżeczke tego kleiku. Ja daje kukurydziany bo on niby rozrzedza kupki, a ryżowy odwrotnie. Ja chyba jeden posilek zastapie wlasnie albo kleikiem na gesto albo kaszka ryzowa - nie dawlaam malemu jeszcze owocow, ale chyba zaczne smile
                                                    Mnie kilogramy jakos same spadły, pamietam jak stanelam na wage po powrocie ze szpitala a tam jakies 5 kg na minusie to myslalam ze padne smile Najgorsze jest to ze spodnie nosze 34, a biust masakra czy jak skonczy sie mleko to on sie zmniejszy? Troche mie to niepokoi bo zawsze miałam ladny spory biust, ale teraz kupilam najwieksza miseczke jaka byla w sklepie
                                                    sad - zakupilam minimalizujące w triumphie. Najlepszy na zrzucenie kg jest ruch, ja juz nie moge doczekac sie cieplych dni zeby zaczac biegac wieczorami smile Kupilam sobie hula hop i wiecie co nie umiem tym krecic, a kiedys szlo mi bdb smile Moj brzuch niby jak stoje to plaski, ale tez nie jestem z niego zadowolona i tu sie brzuszki klaniaja, ale jakos nie mam weny na to smile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Życzenia noworoczne 31.12.10, 17:25
                                                    Drogie Mamusie i kochane Maleństwa
                                                    na ten Nowy Rok życzę Wam (i sobie również wink ) samych szczęśliwych i radosnych chwil, uśmiechu na co dzień, zdrówka dla dzieciątek, więcej czasu dla siebie i miłości!

                                                    Jak spędzacie dzisiejszy wieczór? Ja właśnie przyjechałam z dziewczynkami do moich rodziców ( mąż niestety w pracy sad ).
                                                    Jeżeli chodzi o rozszerzanie diety to powinnam od miesiąca podawać małej ten gluten. Ale tak sobie myślę, że skoro wcześniej (tj. cztery lata temu) nie było na to takiej nagonki, to teraz też nic się nie stanie jak nie będę go podawać tak wcześnie. Tym bardziej, że jakoś mi się nie chce codziennie ręcznie odciągać mleczka dla Antosi. No właśnie jak jestem przy tej sprawie: ok miesiąc temu zakupiłam na Allegro używany laktator Aventu- no i chyba zostałam oszukana, bo do dzisiaj nie dostałam paczuszki. Poczekam jeszcze do 03.01. i będę pisać do Allegro o zwrot pieniążków. Kurcze pierwszy raz się z takim oszustwem spotkałam. Pisałam do tej osoby maila- odpisała, że już dawno wysłała. Tak naprawdę trochę jest w tym mojej winy- bo powinnam przeczytać o tej osobie opinie. Zrobiłam to dopiero po wygranej aukcji. A tam? Negatywny wpis od osoby, która też nie dostała paczki. No cóż za gapowe się płaci. Zobaczymy co z tego wyniknie.
                                                    Tosia cały czas się ślini- no ale to już od 3 miesięcy, upodobała sobie też kciuk. Przed snem i w nocy cały czas go ssie. Zaczęła też przewracać się z plecków na brzuszek.
                                                    Serdecznie Was pozdrawiam
                                                    Wodniczek
                                                  • kasiawwl Re: Życzenia noworoczne 03.01.11, 14:10
                                                    Witam wszystkich w nowym roku smile
                                                    Sylwestrową noc spędziliśmy w domku przed telewizorem. Mój M. zrobił pyszną pizze smile Powiem wam szczerze, że to był mój wybór. Chciałam zostać w domu i po prostu poleniuchować. Jakoś nie wyobrażam sobie żeby zostawić mojego małego syneczka-skarbeczka na noc z babcią, a ciąganie go ze sobą na jakąś domówkę wydawało mi się beznadziejnym pomysłem, bo ani On się nie wyśpi ani my się nie pobawimy. Tak więc dokonałam najlepszego z możliwych wyborów: MÓJ KOCHANY DOMEK.
                                                    Dziewczyn zaczyna się zastanawiać nad wakacjami, marzą mi się dwa tygodnie w jakimś ciepłym kraju. Wydaje mi się że w naszej sytuacji najlepiej wybrać opcję first minute. Co o tym myślicie????
                                                  • eliza582 Re: Życzenia noworoczne 03.01.11, 22:16
                                                    Hej dziewczyny,
                                                    No i po świętach, po Sylwestrze, a my rośniemy smile
                                                    Mały - duży ma 71 cm wzrostu co dziwne, bo ja raczej wysoka nie jestem 168, mąż 180 a poprzednie dzieci raczej tak szybko nie rosły chybaże w szerz smile
                                                    Przed świętami zmnieniłam małemu mleko na Bebiko ha, bo pojawiła się plama na policzku, daję mu jeszcze z dwa dni i znów muszę jechać do lekarza i koniecznie skłonić do bebilonu pepti. Oczywiście bojąc się zamkniętych sklepów bebiko ha mam z 6 paczek i chyba będę musiała wystawić je na allegro, bo nie chcę być w plecy 120 zł. To na receptę jest też tańsze bo dofinansowane, wolę to niesmaczne niż latać po alergologach. Zresztą przerobiłam to ze starszym i skończyło się lekką astmą.
                                                    Mały nosi ubrania na 74, ale bluzki niektóre juz na 80, bo łatwiej mi się wkłada ręce (Mikałj jest jakiś taki barczasty smile.
                                                    Leniuszek z Niego straszny. Ma 4,5 miesiąca i owszem poleży na brzuchu z parę minut po czym się nudzi i jęczy. Ani razu się jeszcze w żadną stronę nie przewrócił, uwielbia turlanie ale w naszym wykonaniu. Pięknie się podciąga do siadu, sztywno trzyma głowę i takie tam jednak żadnej innej gimnastyki. Ogólnie nadal spokojny z tupetem smile Daję mu zupki słoiczkowe, desery ale wyczytałam że dużo dziewczyn robi obiady sama i też tak zamierzam, bo wywalanie po 6-7 zł na dzień to dużo za dużo tym bardziej że mały nie je z tego dużo.
                                                    Właczyłam też kaszkę ryżową więc mu podaję jako odrębne danie z rana. Staram się wprowadzić jakiś harmonogram tych dań, ale nie zawsze uda się wszystko utrzymać w ryzach.

                                                    Przy okazji wizyty u lekarza może tez małego zaszczepię. Mój lekarz wiecie szczepienia odwleka jak może i kazał po nowym roku przyjść to mały by przeszedł dopiero to drugie.
                                                    To tyle dziewczynki, trzymajcie się cieplutko zima już się kończy smile a z pewnością dzień wydłuża smile

                                                    ps. któraś miała problem z zakupem na allegro. Ja jestem fanką tego rodzaju handlu i jak cos jest nie tak, piszę do gościa żeby przesłał potwierdzenie wysłania, dwa zgłosił się na pocztę by wyjaśnić gdzie jest przesyłka, a tymczasem otwieram spór i czekam az się sprzedawca ogarnie. Działa.
                                                  • comusia Re: Życzenia noworoczne 04.01.11, 10:14
                                                    Hej! Hej! Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
                                                    Dziewczyny - może Wy mi pomożecie. Synek zaczął ząbkować. Zajrzałam mu w buziulę i na dziąsłach w okolicy trójek z jednej i drugiej strony (na bocznej powierzchni - a nie na szczycie dziąsła - czyli między policzkiem a dziąsłem) zobaczyłam 2 białe krostki - wyglądają jak kaszaki. Byłam z tym u lekarza pierwszego kontaktu (akurat nie było pediatry) - lekarka powiedziała, że to afty (jak palcem pokazałam o co mi chodzi - bo nawet tego nie dostrzegła) i wypisała aftin. TO NIE SĄ AFTY!!! Wiem jak wygląda afta z autopsji. Okolica krostek nie jest nawet zaczerwieniona. Czy Wasze maluchy też tak mają? Szukałam porady u lekarza, ale chyba trafiłam na konowała. Wyobraźcie sobie, że mi pani doktor powiedziała, żebym nie karmiła piersią w nocy - bo dziecko jest za duże - tylko herbatką z kopru (a czy on ma wzdęcia???) Wkurzyłam się okrutnie. Ma afty, bo zaraził się brudną piersią - stwierdziła. Słucham??? "Piersi należy dezynfekować spirytusem" - cytuję. Co takiego??? SIC!!!
                                                    Od 5 dni krostki się nie zmieniły - młody z ich tytułu nie cierpi - może to po prostu od ząbkowania? Help...
                                                  • marcik.f Re: Życzenia noworoczne 04.01.11, 13:06
                                                    "Piersi należy dezynfekować spirytusem"
                                                    normalnie padłam smile
                                                    rany boskie co za durne babsko!
                                                  • incienso_g Re: Życzenia noworoczne 04.01.11, 13:21
                                                    No ja jestem zielona w tym temacie....nawet szczerze wam powiem,że nie wiem co to są aftyuncertain
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Życzenia noworoczne 04.01.11, 17:36
                                                    Cześć dziewczyny

                                                    Do kasiawwl
                                                    Też już myślę o tegorocznych wakacjach, z tym że nad naszym polskim morzem. Już kilka razy byliśmy w Dębinie (to miejscowość nadmorska między Rowami a Ustką). Byłam bardzo zadowolona.
                                                    Nie zastanawiałam się nigdy nad wyjazdem za granicę dlatego Ci nie pomogę. Ale myślę, że na pewno coś ciekawego znajdziecie dla siebie i Antosia smile

                                                    Do eliza582
                                                    To ja mam problem z aukcję na Allegro. Wczoraj minęło 30 dni od zakupu a tu nic. Dziewczyna tylko raz mi odpisała, że towar wysłała z tygodniowym opóźnieniem, tj 13.12.
                                                    Na kolejny mail już nie odpowiedziała. Telefon podany na Allegro jest cały czas wyłączony.
                                                    Rozmawiałam z listonoszem- powiedział mi, że Poczta miała jak zwykle dużo pracy w święta ale ta paczka, jeżeli była wysłana, dawno już powinna dojść sad . Wczoraj przysiadłam na chwilę do allegro żeby "wejść w spór" ale nie chce mi przyjąć zgłoszenia, bo muszę podać nr konta bankowego- nie znam go bo korzystałam z opcji "płać z Allegro". Wczoraj nie mogłam jakoś do tego dotrzeć. Musze się za to zabrać jeszcze raz. Mój mąż wyszukał, że można zwrócić się do Allegro o zwrot kasy- też będę musiała o tym poczytać. Ale dzisiaj chyba nie znajdę na to czasu- czekamy na księdza wink .

                                                    Do comusia
                                                    Ja niestety też Ci nie pomogę. Ale "zaraził się brudną piersią" i "Piersi należy dezynfekować spirytusem" prawie poplułam ekran. Zgadzam się z tym, że konowałów nie brakuje.
                                                    Wracając do Twojego synka to chyba najważniejsze, że te krostki mu nie przeszkadzają. Jeżeli nie znikną za kilka dni to może zapisz go do pediatry na tzw. stronę zdrową.

                                                    No dobra, póki nie ma księdza zabiorę się za to Allegro.
                                                    Pozdrawiam
                                                    wodniczek
                                                  • gomat1000 Re: Życzenia noworoczne 04.01.11, 20:26
                                                    Wszystkiego najlepszego w nowym roku, dziewczyny
                                                    Comusia nie zazdroszcze takiego spotkania z lekarzem. Nie mam pojęcia co może być z twoim synkiem, myśle ze powinnaś pokazać go pediatrze. Jak czytam o takich pseudo-poradach to cieszę się że mam w rodzinie dwóch lekarzy do których mam bezgraniczne zaufanie
                                                  • kasiawwl Re: Życzenia noworoczne 05.01.11, 10:35
                                                    Wodny szuwarku a masz jakąś sprawdzoną "noclegownie" nad morzem? Dopóki nie mieliśmy dziecka to nigdy nic wcześniej nie rezerwowaliśmy, zawsze "last minute" albo już na miejscu szukaliśmy hotelu/pensjonatu. Teraz to już nie wchodzi w grę taka opcja.

                                                    Comusia ty to się wogóle nie przejmuj takim beznadziejnym lekarzem. Jak mój Antoś miał 3,5 miesiąca i byliśmy na kontroli bioderek to pan lekarz był wielce oburzony, ze mój mały tylko moje mleko je. I tu zacytuje jego wypowiedź: "Jak chłop nie je mięsa i warzyw to marnieje".
                                                    Normalnie ręce opadają...
                                                  • goska797 Re: Życzenia noworoczne 05.01.11, 11:30
                                                    Witajcie!
                                                    Wodnik jeśli chodzi o allegro to ja mam juz pewne doświdaczenia. Ostatnio mialam podobna sytuacje jak TY. Zakupiłam leżaczek i nie przyjeżdzał, do tego kontakt z allegro nie odpowiadał a kobieta dzwonila z innego numeru tel. Użeranie trwało tydzień. Poproś o dokument nadania. Istnieje tez opcja zawieruszenia na poczcie i wtedy warto by bylo pójść z numerem nadania i zapytac. Jesli nie, to zostaje opcja zgłoszenia sprawy do allegro gdzie beda upominac dana osobę. Niestety chyba nie ma mozliwości wyegzekwowania zwrotu gotówki przez allegro chyba, ze zgłosisz sprawe na policjii.
                                                    Mojego Mateusza wysypało czerwonymi krostkami na buzi. Zastanawiam sie czy to nie od tego hcholernego keliku kukurydzianego. Odstawiłam ale krostki kiepsko zchodzą. Wygląda to troche jak na poczatku tradzik niemowlecy. Pomógł nam wtedy jeleń, ale teraz nie skutkuje. Zrobiłam mu dzisiaj wlasnej roboty ziemniaka na obiad, ale zobaczyłam, że M wczoraj otworzyl słoiczek nowy z zupka jarzynową gerbera. Ile może postac takie jedzonko przygotowane przez nas?
                                                  • goska797 Re: Życzenia noworoczne 05.01.11, 11:48
                                                    Witajcie!
                                                    Wodnik jeśli chodzi o allegro to ja mam juz pewne doświdaczenia. Ostatnio mialam podobna sytuacje jak TY. Zakupiłam leżaczek i nie przyjeżdzał, do tego kontakt z allegro nie odpowiadał a kobieta dzwonila z innego numeru tel. Użeranie trwało tydzień. Poproś o dokument nadania. Istnieje tez opcja zawieruszenia na poczcie i wtedy warto by bylo pójść z numerem nadania i zapytac. Jesli nie, to zostaje opcja zgłoszenia sprawy do allegro gdzie beda upominac dana osobę. Niestety chyba nie ma mozliwości wyegzekwowania zwrotu gotówki przez allegro chyba, ze zgłosisz sprawe na policjii.
                                                    Mojego Mateusza wysypało czerwonymi krostkami na buzi. Zastanawiam sie czy to nie od tego hcholernego keliku kukurydzianego. Odstawiłam ale krostki kiepsko zchodzą. Wygląda to troche jak na poczatku tradzik niemowlecy. Pomógł nam wtedy jeleń, ale teraz nie skutkuje. Zrobiłam mu dzisiaj wlasnej roboty ziemniaka na obiad, ale zobaczyłam, że M wczoraj otworzyl słoiczek nowy z zupka jarzynową gerbera. Ile może postac takie jedzonko przygotowane przez nas?
                                                    Wczoraj bylismy z wizyta kontrolna u ortopedy. Okazuje sie, ze lewe bioderko jeszcze nie jest ok. Lekarz wpisała nam diagnoze jego Ib/II. Nie wchodzi jeszcze do konca w panewke. Macie jakies problemy z bidrami?
                                                    Państwowa słuzba zdrowia to tragedia. Czekalismy 30 minut do rejesrtacji, potem na wizyte, a lekarz nie zbyt miła. Nie mówiac o tym, ze winda sie popsuła i musiałam dzwigac na pierwsze pietro. Nie wspomne juz o tym, ze parking jest pod przychodnia ale nie mozna tam wjechac. Parkuje sie 0,5 km przed. Dzwigałam wiec Mateusza w foteliku pod góre, az reka malo mi sie nie urwała. Wózka nie bralam bo mnie uprzedzili, ze nie ma opcji wjechania winda, a dzwigac młodego plus wózek to juz nie lada wysilek. Poza tym wózkiem nie mozna wjechac do gabinetu a zostawic go na korytarzu to ryzyku bo spore tłumy róznych ludzi ( bo na dole to przychodnia dla dorosłych). Mogłabym juz go nie znalezc. Na koniec jakis bałwan mnie zastawił i nie moglismy wyjechac bo oczywiscie parkuja gdzie popadnie skoro nie mozna podjechac pod przychodnie.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Życzenia noworoczne 05.01.11, 13:55
                                                    Cześć dziewczyny
                                                    Do Gosi
                                                    Wczoraj "weszłam w spór". Na razie bez odzewu. Ta dziewczyna w ogóle nie odpowiada na e-maile dlatego nie mogę zdobyć tego numeru nadania. Na policję nie będę szła z 50 zł bo mnie wyśmieją. Na razie czekam, a ona ma zawieszone konto. Szkoda tylko, że tak rzadko się loguje na to allegro. Wyślę do niej jeszcze jednego maila (może już nie przez allegro).

                                                    Do Kasi
                                                    Dwa i trzy lata temu byliśmy w Dębinie u Magdy Łoś (Limagraf)- nasza trójeczka, siostra z mężem i córeczką oraz teściowa. Z warunków byliśmy zachwyceni- dla tak dużej grupy dostaliśmy piętrowy domek. Na dole duży salon z rozkładaną kanapą, tv, kominek i dużo miejsca do zabawy dla dzieci. Oprócz tego łazienka z prysznicem i pralką. Aneks kuchenny (lodówka naczynia garnki, sztućce, kuchenka elektryczna i mikrofalowa). Stół przy którym wszywszy się mieściliśmy. Na piętro prowadzą schody ( które można zabezpieczać). Na górze dwie sypialnie z możliwością wstawienia łóżeczek dziecięcych. Dwa lata temu była jeszcze mała kanapa dla starszego dziecka. Oczywiście pościel dla dużych i małych. Dodatkowo było jeszcze łóżko polowe, dwa leżaki i taki mini namiocik chroniący przed wiatrem na plaży- to bardziej dla maluszków. Posesja ogrodzona, pięknie zadbana. Dla dzieci piaskownica, zabawki, zjeżdżalnia i huśtawki. Przy każdym domu murowany grill oraz dostęp do drewna (to tak gdyby było zimno w domku). Minusy: do plaży ok. 700 metrów, do małego wiejskiego sklepiku ok 500m. Brak baru, restauracji itp. Generalnie albo spacerek albo auto- przy plaży jest parking leśny. W pobliżu Rowy, Poddąbie i Ustka. Cisza i spokój ( bez tych wszystkich atrakcji dla starszych dzieciaczków typu karuzela, ciuchcia, gofry, lody itp smile ). Ceny tegoroczne: do 22.06.250 zł, od 23.06. do 01.07.- 300zł, sezon letni 9od 02.07) -350zł.
                                                    Wiem, że nie każdy lubi takie wakacje ale dla chętnych podaje stronę: www.limagraf.pl
                                                    Na stronie zdjęcia były robione kilka lat temu (chyba) bo w rzeczywistości w koło posesji jest już całkiem sporo domów i więcej roślin.
                                                    Pozdrawiam wodniczek
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                                                  • valkiria-1980 Re: Życzenia noworoczne 06.01.11, 21:55
                                                    wodnik sziwarek- odezwij sie do mnie na gadulca- to ci powiem co i jak z tym allegro bo mam w tym "małe" doświadczenie. 5286353
                                                  • kasiawwl Re: Życzenia noworoczne 06.01.11, 21:57
                                                    hej wodniczku
                                                    czy podane przez Ciebie ceny dotyczą doby za domek? bo jeśli tak co całkiem nie drogo by wychodziło.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Życzenia noworoczne 07.01.11, 14:42
                                                    Cześć
                                                    Ceny dotyczą tzw. segmentu ( w jednym domku są dwa segmenty). Pozdrawiam
                                                  • goska797 Re: spacerówka 08.01.11, 22:53
                                                    Dziewczyny czy Wasze dzieciaczki juz jeżdza w spacerówkach? Mój Mateusz ma 71 cm, a gondolke mamy na 75cm. Widac juz, że jest na akurat i chyba należałoby go przełożyć do spacerówki tylko sie martwie, ze jeszcze za malutki.
                                                  • valkiria-1980 Re: spacerówka 08.01.11, 23:56
                                                    HEJ dziewczyny!
                                                    Jakis czas nie pisałam, ale nadrabiam smile

                                                    Fifek... 4,5 miesiąca.
                                                    Wg mojego ważenia ma 8300g. Kloc jak nie wiem co. Ubranka nosi na 80/6-9-12m
                                                    Chłopczysko jak nie wiem co. Właściwie tylko na cycu + pepti tak ok 90ml kolo poludnia i 110 wieczorkiem po kąpaniu. Herbatki- widzę że nie przepada. Smoczek- toleruje tylko w ostateczności na dworze. Na dworze bywamy ostatnio żadko. Jakoś nie było pogody na spacerki. A wcześniej święta- więc wiadomo...a jeszcze wcześniej chorubska. I tak dni mieliśmy strasznie zamotane. Ale od poniedziałku chcę wysłać juniora do przedszkola więc wsztstko może jakoś wróci do normy.
                                                    Nowości z jedzenia- raczej nie ma. Kupiłam kleik ryżowy nestle. Widzę że mu nie posmakował. Czasem dodaję łyżeczkę do wieczornego mleka. Ziemniaczki lubi. Ale daję mu łyżeczkę-tak przy okazji jak jemy obiad. Ale nie codziennie. Lekarz mówi żeby poczekać aż 5 miesięcy skończy.
                                                    Zauważyłam już- że jem coraz więcej nabiału i nic mi nie jest. Za to sypie go niemal natychmiastowo po: buraczki czerwone, pomidor, ogórek...
                                                    Gaworzy... śmieje się ... kopie nogami w miśki z karuzeli...
                                                    ładuje do buzi wszystko co dotknie i dorwie....
                                                    Wstaje ok 6-7-8 idzie na drzemkę ok 30min ok 10:00 pozniej kolejna ok 12:00
                                                    a później ok 15-18 śpi, 19:00 kąpanie i idzie spać aż do rana z przerwą na cyca ok 23:00 i 1-2 w nocy.

                                                    jest słodki kochany i nieeeeeeeeeeesamowicie grzeczny.
                                                    wcale nie płacze! a już jeśli to jest jakaś extremalna sytuacja np zakładanie kurtki. FURIA!
                                                    jeśli nie zajrze do pokoju- to sie nie dowiem czy wstał...bo leży i bawi sie tym co ma pod ręką.

                                                    kocha książeczki, i cokolwiek co spiewa smile
                                                    w juniora patrzy jak w obrazek...
                                                    uwielbia sie gździć smile łaskotki itp....
                                                    kocha leżeć na brzuszku ale nie do tego stopnia co czytam u was... nie przewraca sie jeszcze sam na brzuch przez sen...ale owczem potrafi wędrować w nocy po łóżeczku....

                                                    doskonale rozpoznaje osoby...
                                                    kupiłam mu hustawke GRACO - dziewczyny- która nie ma... kupić! bomba! tak sie maly cieszył że...zasnął w 3 min smile

                                                    na konec świeże zdj z wczoraj smile

                                                    http://imagebox.pl/out.php/i67912_20110107509.jpg
                                                  • valkiria-1980 Re: spacerówka 09.01.11, 00:01
                                                    HEJ dziewczyny!
                                                    Jakis czas nie pisałam, ale nadrabiam smile

                                                    Fifek... 4,5 miesiąca.
                                                    Wg mojego ważenia ma 8300g. Kloc jak nie wiem co. Ubranka nosi na 80/6-9-12m
                                                    Chłopczysko jak nie wiem co. Właściwie tylko na cycu + pepti tak ok 90ml kolo poludnia i 110 wieczorkiem po kąpaniu. Herbatki- widzę że nie przepada. Smoczek- toleruje tylko w ostateczności na dworze. Na dworze bywamy ostatnio żadko. Jakoś nie było pogody na spacerki. A wcześniej święta- więc wiadomo...a jeszcze wcześniej chorubska. I tak dni mieliśmy strasznie zamotane. Ale od poniedziałku chcę wysłać juniora do przedszkola więc wsztstko może jakoś wróci do normy.
                                                    Nowości z jedzenia- raczej nie ma. Kupiłam kleik ryżowy nestle. Widzę że mu nie posmakował. Czasem dodaję łyżeczkę do wieczornego mleka. Ziemniaczki lubi. Ale daję mu łyżeczkę-tak przy okazji jak jemy obiad. Ale nie codziennie. Lekarz mówi żeby poczekać aż 5 miesięcy skończy.
                                                    Zauważyłam już- że jem coraz więcej nabiału i nic mi nie jest. Za to sypie go niemal natychmiastowo po: buraczki czerwone, pomidor, ogórek...
                                                    Gaworzy... śmieje się ... kopie nogami w miśki z karuzeli...
                                                    ładuje do buzi wszystko co dotknie i dorwie....
                                                    Wstaje ok 6-7-8 idzie na drzemkę ok 30min ok 10:00 pozniej kolejna ok 12:00
                                                    a później ok 15-18 śpi, 19:00 kąpanie i idzie spać aż do rana z przerwą na cyca ok 23:00 i 1-2 w nocy.

                                                    jest słodki kochany i nieeeeeeeeeeesamowicie grzeczny.
                                                    wcale nie płacze! a już jeśli to jest jakaś extremalna sytuacja np zakładanie kurtki. FURIA!
                                                    jeśli nie zajrze do pokoju- to sie nie dowiem czy wstał...bo leży i bawi sie tym co ma pod ręką.

                                                    kocha książeczki, i cokolwiek co spiewa smile
                                                    w juniora patrzy jak w obrazek...
                                                    uwielbia sie gździć smile łaskotki itp....
                                                    kocha leżeć na brzuszku ale nie do tego stopnia co czytam u was... nie przewraca sie jeszcze sam na brzuch przez sen...ale owczem potrafi wędrować w nocy po łóżeczku....

                                                    doskonale rozpoznaje osoby...
                                                    kupiłam mu hustawke GRACO - dziewczyny- która nie ma... kupić! bomba! tak sie maly cieszył że...zasnął w 3 min smile

                                                    na konec świeże zdj z wczoraj smile


                                                    http://imagebox.pl/out.php/i67914_20110107509.jpg
                                                  • eliza582 Re: spacerówka 09.01.11, 16:14
                                                    Hej wszystkim,
                                                    Tak szybciutko. Spacerówki używam już od miesiąca chyba. Kupiłam extra śpiwór puchowy i od razu lżej. Mały nie jęczy że mu ciasno (a jest naprawdę duży waży ponad 8 i mierzy ponad 70 cm). Jest barczasty. Spacerówka waży tylko 8 kg, więc bardzo odpoczywam, mało tego szybciutko się składa i jazda do centrum handlowego.
                                                    Jestem też na etapie szukania fotelika, bo niedawno kupiłam forda focusa i fotelik zapinam pchając na siłę a mały upchany jak sardynka. Szukam takiego tyłem do kierunku jazdy - na tapecie mam bebe confort.
                                                    Co jeszcze...mały już na bebilonie pepti i znika mu plama z policzka. Może w tym tygodniu go zaszczepię (to te drugie szczepienie), w marcu wracam do pracy - ale ten czas mija brrr prawie rok w domu smile
                                                    Dziewczyny jak Wasze kręgosłupy?
                                                    Macie pomysł jak małego zmusić do jedzenia 150 ml/180? mój je 120 co 3 godziny czasem 4 i styka. Czasami wciągnie 150 ale nie mam na to zasady. Czy zadziała jak go poterroryzuję jedzeniem co 4 godziny? chciałabym móc pospać w nocy tym bardziej od marca nie mam pojęcia jak to zrobić. Jak mały zje za dużo, albo za szybko to puszcza pawia i znów wyrównuje ilość mleka przyjętego smile
                                                    hmmmm
                                                    no to buzia
                                                    Eliza
                                                  • valkiria-1980 Re: spacerówka 09.01.11, 18:19
                                                    eliza... ja bym na twoim miejscu nie pchala w niego jedzienia...widocznie tyle potrzebuje...nie rozciągaj mu żołądka...moj nawet 120 nie pociągnie.... a też chłop. mysle że jesli by sie nie najadal to bylaby maruda... a to zdrowiej jesli je mniej a częsciej... a ze wstawac w nocy trzeba- nieststy- niektore z nas muszą to scierpiec.... ale glowa do gory... w koncu nadejdzie ten dzien kiedy prześpi całą noc smile
                                                  • kasiawwl Re: spacerówka 09.01.11, 21:09
                                                    wracam do pracy w lutym, będzie ciężko bo mały nie lubi zostawać z nikim innym. Zaczęliśmy oswajać go z babcią, mam nadzieje że ją zaakceptuje bo moja teściowa to ma złote serce do dzieci. Problem polega na tym, że jak Antoś się zorientuje że mama go zostawiła to uderza w taki płacz że i święty Boże nie pomoże. Czasami zostaje i nic się nie dzieje złego a czasami tragedia... No ale nie mamy wyjścia i musimy jakoś to przeżyć. Podejrzewam, że najgorszy będzie pierwszy miesiąc.
                                                    Wydaje mi się że synka mam z tych zdolniejszych. Bardzo ładnie potrafi się bawić na macie, interesują go wszystkie świecące i grające zabaweczki. Bardzo lubi się przewracać na brzuszek i uwielbia wkładać stópki do buziaka (najlepiej jak nie ma pampersa)
                                                    Staram się żeby codziennie był na powietrzu około 30-60 minut to zależy od pogody. Jest karmiony piersią na noc dostaje bebilon z kleikiem a południe marchewkę z dodatkami smile
                                                    Poza tym jest wiecznie uśmiechnięty i zadowolony ale nocy jeszcze nie udało mu się przespać...
                                                  • gomat1000 Re: spacerówka 09.01.11, 21:50
                                                    My przymierzamy się do spacerówki, co prawda Wera jeszcze nie wyrosła z gondoli ale za nie długo jedziemy w góry i z braku miejsca w bagażniku bierzemy spacerówkę a nie gondolę. Ale tak czy inaczej pewnie niedlugo i tak trzeba by przerzucic sie na spacerówkę bo dziecko moje zaczyna już siadać.

                                                    Odnośnie powrotu do pracy to 4 stycznia skończył sie moj urlop macierzyński, ale juz wcześniej powoli wracalam do pracy - 1-2 razy po 3 godzinki w biurze. Teraz pewnie trochę więcej będę pracować. Poki co Wera będzie ze mną. Cieszę się że mogę dostosować pracę do opieki nad Malą, ale za jakiś czas chyba potrzebna będzie opiekunka

                                                    Ja nadal karmię tylko piersią, po powrocie z gór zaczniemy wprowadzać stałe pokarmy. Widzę że Wera interesuje sie tym co jem mysle ze jeszcze miesiac wytrzyma tylko na cycu, jakos nie chce w gorach zajmowac sie przygotowywaniem posilkow wink ale leń ze mnie ;P
                                                  • aniaolawa Re: spacerówka 10.01.11, 00:20
                                                    Dziewczyny jakże bym chciała do Was częściej pisac! Ale nie mam jak... Czasu mało , zobaczcie już po północy. Musiałam ogarnac zakupy z allegro teraz , bo w dzień nie mam na co liczyc. Kamil pełza po podłodze jak szalony, wszystko jego co złapie. Od kilku dni stoi w czworakach i się buja. Tylko patrzec jak pójdzie w świat !!!A 12-tego będzie miał 5 miesiecy dopiero. W środę mięliśmy pierwsze szczepienie, jakoś udało się bez płaczu. Waży 7500, jest tylko na cycu. Jutro wprowadzam mu marchewkę. Tyle myśli mi chodzi po głowie ,żeby Wam poradzic , ale nie mam jak pisac. Starszy mi zawsze do kompa leci , jak tylko otworze, a jak zobaczy że coś pisze to on też chce i kasuje mi. Mały tez już chce klepac w klawiaturę.ech lecę spac
                                                  • ona1983.10 Re: spacerówka 10.01.11, 10:35
                                                    Witam Szanowne Panie smile
                                                    Moj kluseczek ma juz pol roczku smile nie jest moze jakos super sprawny fizycznie - bardziej zniego maly len jest, ale za to non stop usmiechniety i i gadatliwy i cigale gada agil agil agil ...... smile nauczyl sie tez warczec i podpatrzyl (nie wiem czy to mozliwe), ale jakby kaslal - na poczatku myslelismy, że on chory czy cos i baczna obserwacja )mierzenie temp. itp) dopiero potem zauwazylam, ze on to robi celowo. Niby prycha i cieszy sie przy tym. Czworaj pokusilismy sie o zwazenie malego i 8200. Szkoda tylko, że taki leniwy jest bo chwialabym zobaczyc jak sie turla na potege po podlodze, a on woli lezec na pleckach i bawi sie nozkami (nauczylismy go bo tego nie robil).
                                                  • incienso_g Re: spacerówka 10.01.11, 13:27
                                                    Ona1983.10 mój tez taki leń.Śpi mi od 23 do 10 rano.Turlać też się nie chce a na brzuszku też niezbyt bardzo mu się podoba.Waży 7,5kg w środę tydzień temu miał 3 szczepienie.Teraz następne mamy 16 lutego (dzień przed moimi urodzinami a jego pól roczku).Ogólnie to też taki wesoły i gadatliwy.Zauważyłam,że sam powoli przekręca się na boki ale jeszcze słabo mu to wychodzi.Na podłodze go nie kładę bo strasznie ciągnie po niej zimnem i nie chce żeby był chory a i tak ma chrypkę.Wcześniej w sobotę miał straszny katar i właśnie to gardełko zajechane.Dawałam mu syrop IBUM.Myślicie,że dobrze zrobiłam??Bo przecież przez cały weekend jakby nic nie dostawał to pewnie bardziej by go złapało a tak katar przeszedł i tylko gardełko jeszcze lekko zachrypnięte.A nic innego w domu oprócz tego syropu nie miałam.śpi mi parę razy dziennie po około pół godz.Daje mu już 190ml mleka zagęszczonego kaszką i sama robię obiadki.Właśnie zaraz będę szła zrobić mu ziemniaczki z żółtkiem.Jak chcecie to mogę wam napisać taki fajny przepis na zupkę którą można zrobić więcej(na 2 dni).Mój to jadł aż mu się uszy trzęsły.
                                                    W spacerówce wożę go już od miesiąca a nawet chyba dłużej.Wózek lekki się zrobił a małemu wygodnie.Mam ciepły kombinezon i śpiwór i jak go tak opatulę (dodatkowo jeszcze kocem-jakoś wydaje mi sie,że ten koc musi być) to śpi i jest mu cieplutko.Ale na dwór też ostatnio rzadko wychodzimy.Pogoda taka ,że szkoda gadać.No a znowu jak jest fajna pogoda to mój N pracuje tak,że nie ma kto mi pomóc znieść wózek(2-gie piętro) i tak siedzę w domusad
                                                    Tylko mam nadzieję,że szybko się zrobi cieplej,wtedy jakoś damy sobie radę bo nawet okno będzie można szeroko otworzyć i małego koło niego posadzić,żeby się bawiłsmile
                                                    Dobra dziewczyny ide robić obiadek dla nas i dla małegosmile
                                                  • ona1983.10 Re: spacerówka 10.01.11, 14:53
                                                    Incienso bylas z malym u okulisty?
                                                  • goska797 Re: spacerówka 10.01.11, 21:46
                                                    W takim razie w sobote przerzucimymłodego do spacerówki w sobotę, jak odbierzemy od teściowej. A jaki śpiworek mozecie polecić?
                                                    Jeju to mój Mateusz chyba gigant wagowy- 9 kg mial ponad tydzien temu. Jutro idziemy znowu nabadanie gosspodarki wapienno - fosforowej. Zobaczymy czy jest jakis efekt podawania marchew, jablek itd. Chodzilo o ograniczenie mleka. Moim zdaniem to Mateusz teraz nic wiecej nie przytyl i mam wrazenie, że jest ciagle głodny. Prawde mówiąc to juz zgłupiałam i nie wiem co robić bo w szpitalu tw, ze za duzo dostaje piersi (a jadł 8 razy na dobe).
                                                    A ja z groza zobaczylam ze przytlam 3 kg od świat. Za duzo sobie pozwoliłam.eh...
                                                  • incienso_g Re: spacerówka 10.01.11, 22:00
                                                    Ona-nie jeszcze nie byłam.U nas takie terminy,że albo w ogóle nie rejestrują albo trzeba czekać.Szukam gdzie najszybciej ale chyba pójdziemy prywatnie bo tak najszybciej.
                                                  • aniaolawa Re: spacerówka 11.01.11, 11:34
                                                    Mój to sportowiec. Buja się już w czworakach. Miałam dziś iść na kontrolę do rehabilitantki, ale mąż wyjechał do Sosnowca, a z dwójką dzieciaczków to dla nas za daleko. Dziewczyny ,żeby coś ruszyło w zakresie przewracania, to trzeba konsekwentnie kłaść na brzuszek. I najlepiej na równym twardszym podłożu,żeby się nie zapadał dzidziuś , bo wtedy mu ciężko i przeszkadza mu to. Zejście na podłogę to dobre rozwiązanie. My akurat mamy jeszcze po starszym synku duże puzzle podłogowe i z nich mamy zrobioną podłogę w kąciku bawialnym. Dodatkowo kładłam małemu jego matę, ale już z niej ucieka w świat. Podczas przewijania, przewracałam synka na boki i stymulowałam mu obracanie.Poza tym ćwiczenia z rehabilitacji. One są bardzo proste, ale stymulują fajnie.
                                                    A to my na chrzcie 3 października:
                                                    img710.imageshack.us/i/mg8030.jpg/
                                                  • goska797 Re: spacerówka 11.01.11, 13:11
                                                    My dzisiaj bylismy na pobraniu krwi i moczu. Zważyli Mateusza i tu szok bo schudł do 8870. Wszytsko przez to ze ograniczylismy mleko a w zamian dostal warzywka. Zmartwilam sie strasznie, a lekarz w szpitalu wogóle się nie przejął. Co Wy o tym myślicie?
                                                  • ona1983.10 Re: spacerówka 11.01.11, 15:23
                                                    Ania jaki śliczny jest Twój niuniuś smile słodziak !!! My dzisiaj byliśmy na rehabilitacji i ćwiczymy dalej "nowe chwyty" smile moj niuniuś lezy tylko na podłodze - w leżaczku na jedzonko. Aparacik z niego niesamowity, Pani rehabilitantka mowila ze super facecik taki pogodny.
                                                  • comusia pielucha 12.01.11, 09:30
                                                    Hej dziewczyny! Gratuluję ślicznie rozwijających się pociech. Valkiria - Twój synek to prawdziwe chłopiskosmile Aniaolawa - Twój młody już podnosi się na czworaka? - niesamowite! - wyczynowiec z niego, że hohosmile
                                                    Powiedzcie mi moje drogie jak wygląda u Was sprawa wymiany pieluch. Co ile godzin zmieniacie teraz pieluchy? Ja nie zmieniam już co 3 godz., tylko co 4. No chyba, że się pojawi małe co nie cosmile Lecimy jeszcze na 3 pampersa.
                                                    I jeszcze jeden temat - czy Wasze maluchy też się podciągają do siedzenia? Mój artysta nie chce leżeć na plecach - kiepsko mu z tej perspektywy świat oglądać. Na brzuchu z kolei leży plackiem i wcina piąstkę. Przechodzimy 4skok rozwojowy - nie jest za wesoło - oby ten okres skończył się jak najszybciej.
                                                  • valkiria-1980 Re: pielucha 12.01.11, 10:06
                                                    comusia... ja tez jeszcze na pampersach 3kach lece ale dlatego ze za duze zapasy robie...ale juz koncze paczke i czekaja juz 4ki. a zmieniam róznie..raz co 5 min raz co 5 godz...zalezy jak leci wink

                                                    co do podnoszenia moj maly juz od dawna sie podnosi... z oparciem sam siedzi bez oparcia PRAWIE tez. smile

                                                    robie malemu kleik ryzowy...ale widze nie zabardzo mu w kolorki... za to ziemniaki gotowane!!!!! wcina aż mu sie uszy trzęsą!!! codziennie dostawal tak na czubeczek łyszeczki i tak suma sumarum z łyzeczkę- do 2ch zjadl.... wczoraj łyche dużą mu dałam ...drobił dronil i........zjadł....
                                                  • comusia Re: pielucha 12.01.11, 12:49
                                                    Pocieszyłaś mnie valkiria, bo już myślałam, że coś nie halo z tymi pieluchami. W sumie dzieciak rośnie - pęcherz teżsmile i co chwilę już się nie wypróżniasmile
                                                    Wracając do tego siedzenia - trochę za wcześnie na nie - może Aniaolawa nas w tej kwesti pouczy - ale wydaje mi się, że nie jest to dobre dla kręgosłupa. Może się odbić bólami w późniejszym okresie.
                                                    Karmię nadal tylko piersią . Po ukończeniu 5 miesiąca zaczniemy poznawać nowe smaki.
                                                    Ciekawa jestem u kogo wyjdzie pierwszy ząbek. Ona - Twój słodziak jest najstarszy - czy tym razem też on będzie pierwszy?
                                                  • aniaolawa Re: pielucha 12.01.11, 16:44
                                                    Hej z pierwszym synkiem zmieniałam książkowo co 3h i kupę od razu. Teraz nie marnuję ledwo psikniętych pieluch , ani też nie dopuszczam do skrajnego napompowania smile Dotykam pieluszkę i wiem ,że to już czas.
                                                    comusia Kamil stoi już w czworakach. Dziś jest mega spokojny. Może ta pogoda...Wstał rano , zrobił kupę ,zjadł, poszedł spać. Spał 2h , wstał, zjadł 1/3 słoiczka marchewki, dostał cycusia i bawił się sam 2h na podłodze smile Bez żadnego marudzenia 2h na brzuszku, leżąc, pełzając etc. Potem cycuś i śpi dalej. Oho przesłodziłam budzi się chyba smile
                                                    Dziewczyny co do siedzenia, to jeszcze wcześnie. Mój też się garnie do siedzenia i potrafi się podciągnąć za ręce, ale nie pozwalam mu na to za często i siedzi może 5sekund trzymając mnie za ręce. Wymiękam bo on tak chce, ale wiem że nie powinnam z nim wcale tego robić. Najlepiej jak dzidzia sama usiądzie, po przez kolejne etapy: przewracanie się na brzuch,turlanie, wysokie podnoszenie pupy, tułowia, pełzanie,stanie w czworakach, bujanie się w czworakach, i siadanie z czworaków poprzez posadzenie pupy na bok (czyli taki siad z podparciem) i stopniowe łapanie równowagi poprzez odrywanie rączek od podłoża. Potem stawanie na niedźwiedzia czyli z czworaków odrywanie kolan od podłogi i już potem wspinanie się do stania przy meblach, chodzenie przy meblach i samodzielne chodzenie. To tak w skrócie. Mój pierwszy synek nigdy nawet na naszych kolanach nie siedział, nie miał nawet leżaczka, nie był noszony na siedząco. Jedyna pozycja półsiedząca w foteliku. I jakież było jego wielkie zdziwienie jak pierwszy raz usiadł sam z czworaków. Los chciał, że miałam własnie aparat w ręku i robiłam mu zdjęcia, przełączyłam akurat na film i udało mi się nagrać jego pierwszy "siad". Był na 2 dni przed skończeniem 6 miesiąca. W sumie zasada jest taka ,że nie jest za wcześnie dla dziecka na siadanie , o ile własnie zrobi to samo, gdy mięśnie są gotowe na to. My tylko możemy stymulować rozwój ,ale nie pokazywać wszystko dziecku i co gorsza sadzać go na siłę (kiedyś podpierali poduszkami...). Jeśli chcecie ,żeby wasze dzieciaczki zaczęły pełzać i kombinować jak ruszyć do przodu, to kładźcie coś co chce bardzo dostać, przed nim , ale nie w zasięgu ręki , tylko tak żeby się wysilił ,żeby to dostać. I dajcie się trochę pomęczyć. Jak się powkurza minutę , to nic mu nie będzie. smile
                                                  • valkiria-1980 Re: pielucha 12.01.11, 22:06
                                                    dziewczyny.... tak sobie mysle.... bo tak sobie rozmawiamy z wodnikiem_szuwarkiem na gg....

                                                    co wy o tym myslicie...
                                                    bo tak jesteśmy razem, mamy za sobą przeżywanie w ciąży...pozniej oczekiwanie na poród... później rozpakowywanie kolejno każdej z nas.... teraz opowiadamy o naszych maluszkach...
                                                    jak myślicie.... nadejdzie kiedys taki dzień że spotkamy się razem z naszymi maluszkami ...tak w realu?
                                                    jak to wodnik_szuwarek mówi gdzieś "pomiędzy szczecinem a zamościem" smile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Spotkanie :-) 12.01.11, 22:27
                                                    Gdzieś pomiędzy Szczecinem, a Zamościem czyli w Łodzi!
                                                    Buziaczki i kolorowych snów.
                                                  • comusia Re: Spotkanie :-) 13.01.11, 12:22
                                                    Pomysł fajny, ale znając życie może być ciężki w realizacji. Trudno będzie dla nas wszystkich zgrać się w jednym terminie. Chociaż spróbować warto za jakiś czas.
                                                    Mój skarbek jest nadal kapryśny. Nie mogę mu jakoś dogodzić. Jak uda mi się go zainteresować jakąś zabawką, to po chwili uwagi zaczyna płakać i chce na ręce. Zachowuje się zupełnie inaczej niż dotąd. Strasznie to stresujące. Cierpilwości przybywaj!
                                                  • incienso_g Re: Spotkanie :-) 13.01.11, 12:51
                                                    Nooo to niesprawiedliwe.Ja mieszkam na Dolnym Śląsku niedaleko granicy z Czechami i miałabym jechać taki kawał.Fajnie by było oczywiście się spotkać i zobaczyć "na żywo" no ale raczej nie każdy będzie mógł.Ja w lipcu chętnie się z kimś spotkam na wakacjach nad morzemsmile (o ile pojedziemytongue_out)
                                                  • ona1983.10 Re: Spotkanie :-) 13.01.11, 21:48
                                                    Ja uważam, że najsprawiedliwiej będzie w Warszawie!! a co hehehe smile Moj chrupek wreście w dzien troche lepiej spi, robi sobie 2 drzemki smile i straszny smieszek z niego. Uwielbia obudzic sie o 4-5 rano i gadac w łozeczku wtedy trzeba isc do niego do pokoju i dac smonka. Jakas padnieta jestem, ale cale szczescie dzis czuwa maz hehehe smile ale za to bedzie mogl pospac w sobota, a ja juz nie moge sie doczekac niedzieli. smile
                                                  • goska797 Re: Spotkanie :-) 14.01.11, 10:03
                                                    Ona popieram, w końcu Warszawa to stolica wiec jakby centrum wszytskiegosmile
                                                    Kurcze jak Wy robicie, ze Wasze maluchy spia od 8 czy 9 do rana? Mateusz jak usnie o 23 to pospi do 4 potem albo obudzi o 6 albo dopiero 8. Nie moge go przestawic by spac wczesniej bo wtedy budzi za 4 czy 5 godzin i nie chce spac dalej.
                                                  • incienso_g Re: Spotkanie :-) 14.01.11, 11:27
                                                    hmm..Gosia mi się wydaje,że to zależy od charakteru naszych maluszkówsmile Ja np jestem strasznym śpiochem mogłabym spać naprawdę całymi dniami a za to mój N to taki,że spać z kurami-wstawać z kogutami.Ale widzę,że nasz Oli raczej po mnie jest leniuszkiem i śpiochem bo naprawdę śpi do 9-10 a zasypia o 23-24.Zależy.W ciągu dnia śpi po parę razy po około pół godzinki.Dzisiaj np.poszedł spać parę minut po 24.Obudził się o 8 bo N przyszedł z nocki.Dałam mu na szybkiego mleka i zasnął i obudził się dopiero 20 min temusmile Teraz baje oglądasmile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Spotkanie :-) 14.01.11, 14:29
                                                    Cześć dziewczyny
                                                    Co do miejsca spotkania- oczywiście z tą Łodzią to był taki mały żarcik wink
                                                    Wczoraj byliśmy na trzecim szczepieniu i usg bioderek. Mała waży 6600g i mierzy 62,5 cm. Kruszynka z niej, ale najważniejsze, że rozwija się harmonijnie. Podczas szczepienia też była dzielna smile
                                                    My już musimy rozszerzać dietę- 17 lutego wracam do pracy (ble). Mamy zacząć od przyswajania nowego mleczka (tak na wszelki wypadek, gdyby akurat moich zapasów zabrakło). Później do tego sztucznego mleka mamy dodawać łyżeczkę kaszki manny. Następnie soczki, a później pierwsze zupki.
                                                    Tak sobie myślę, że na początek zacznę mieszać mm z moim pokarmem, no ale to dopiero za 2-3 dni. Pediatra polecił mleko bebilon- a Wy jakiego mleka używacie?
                                                    Po szczepieniu, na szczęście, bez żadnych sensacji gorączkowych. Tylko lekarz zauważył, że jedno oko (lewe) jest trosze mniejsze(?) i kazał iść na konsultacje do okulisty. Z Gabrysią też tak mieliśmy- tylko wtedy sami to zgłosiliśmy pediatrze (wiadomo- panika). Lekarz z uśmiechem powiedział, że nie ma czym się przejmować, że czasami dzieci tak mają. No zobaczymy co tym razem powie okulista.
                                                    Bioderka ok.
                                                    Słuchajcie sprawa z allegro zakończyła się sukcesem- towar w końcu otrzymałam. Nie będę tutaj wdawać się w szczegóły, ale ta dziewczyna wysłała paczkę dopiero 8.01.! Czystość laktatora pozostawia wiele do życzenia, no ale już jest wymyty no i wygotowany. No i jestem zaskoczona bo ona działa (hehe).
                                                    Teraz aktualne zdjęcia:
                                                    https://ifotos.pl/mini/PC281546_hpexpxw.JPG

                                                    https://ifotos.pl/mini/P1051561_hpexpne.JPG

                                                    https://ifotos.pl/mini/PC261519_hpexpex.JPG

                                                    https://ifotos.pl/mini/PC011481_hpexpen.JPG

                                                    Pozdrawiam cieplutko
                                                    Wodniczek
                                                  • ona1983.10 Re: Spotkanie :-) 14.01.11, 16:09
                                                    Dziewczyny, czy z czasem dziecko mniej mocy pieluchy? Wodnik moj tez mniejsze oczko ma ale wzrok ok smile JEsli chodzi o spanie to u nas wyglada to tak - o 19 kapiel karmienie i spanie, mlody budzi sie tak (np wczoraj, dzis) kolo 5, dostaje smoka i spi tak do 7, potem kolo 9 - 9:30 idzie na drzemke i spi do okolo 11, a potm po poludniu na 1 drzemke i spi kolo 40-60 minut. Ja bym chetnie troche przestawila zeby on szedl spac tak kolo 21 i spal dlugo (ja lubie spac), ale on nie chce. Wlasnie sobie przypomnial, że umie pluc i leze macha czym sie da i ciagle abluuuu abluuuuuu abluuuuu heheh smile podloga mokra smile
                                                  • goska797 Re: Spotkanie :-) 17.01.11, 10:26
                                                    My mamy znowuk kryzys lakatacyjny. Mateusz za cholere nie chce ssac. Odkad dostaje pokarmy stale bylo coraz gorzej. Teraz sie zbuntowa i jest jeden wieli wrzask. Wczoraj dalismy mu mm bo byl strasznie glodny, płakał i nie dal sie uspokoić. Wy[pil 180 l i zupelnie inne dziecko. Nic nie moge odciagnac laktatorem, zaledwie kilka kropel. Nie wiem czy sobie odpuścić temat karmienia cz go przystawiac jak radza na karmieniu piersia ale to jest póki co jego głodzenie. Niewiem sama juz co robic. A ile z Was karmi jeszcze piersią? Pytam bo jakos ciężko mi przyswoić, ze karmiłam tylko 5 miesiecy.
                                                  • goska797 Re: Spotkanie :-) 17.01.11, 10:44
                                                    My mamy znowu kryzys laktacyjny. Odkąd jemy zupki to coraz gorzej z tym ssaniem. Jedna piers juz odpuścilam bo nie dalo rady ale teraz młody wypiąl sie i na drugą. Próbuje go przystawic i jest jeden wielki wrzask. Próbowałam odciagnąc troche mleka ale udalo mi sie zaledwie kilka kropel. Nie wiem, moze ja juz nie mam pokarmu. Wczoraj dalismy mu butle to zjadł w sekunde i zupelnie inne dziecko. Na karmieniu piersia radzili przystawiac ale to nic nie daje. Mój M tw ze 5 miesiecy karmienia wystarczy i moze juz nie chce mojej piersi. Nie wiem co zrobić. Ile z Was karmi jeszcze piersią? Może to jescze kolejny kryzys rozwojowy, w koncu zbliza sie 18 i zawsze jest taki marudny, ehh....
                                                    Poza tym znowu dostał krostek na buzi.
                                                  • marcik.f Re: Spotkanie :-) 17.01.11, 12:10
                                                    Gosia, moja mała tez czasami ma takie odpały od normy smile JA robię takż że przystawiam co godzinę, a jak nie chce to trudno. OStatnio taki numer wycieła mi tydzien temu. Za cholerę nie chciała ssać. Juz się bałam że to przez butelkę, bo była wyjątkowo uparta tym razem, jak nigdy. W zasadzie przez cały dzien zjadła tylko rano, po 12 dostała papkę łyżeczką i tak do 17. Dopiero po 17 wydoiła całego cyca. I potem się uspokoiła i jak na razie problem nie wrócił.
                                                    Takie sytuacje były juz kilkakrotnie, ale ten osatni raz to chyba był najgorszy. JA sobie tłumaczę, że przecież dziecko sie nie zagłodzi. A mleka w piersiach tak z dnia na dzień zabraknąć nie może. Poza tym jakby faktrycznie produkcja spadła to nie odmawiałby cyca tylko wisiał by na nim.

                                                    No ja karmie piersią cały czas. Zaczęła tez jeśc papki, ale to jedzenie to bardziej polega na smakowaniu niz na jedzeniu. My jeden mały słoiczek zużywamy na 3 dni. Nie chcę jej na razie zastępować mlecznych posiłków.

                                                    Trzymaj się gosia. Bądź cierpliwa.
                                                    Aha moja w czasie trwania focha na pierś odmawiała także butelki z moim mlekiem. Wię tu się troszkę sytuacje różnią. A jaki rozmiar smoczka do butelki masz?
                                                  • goska797 Re: Spotkanie :-) 17.01.11, 15:03
                                                    Dziekuje za poradęsmile
                                                    Nie bardzo rozumiem to stw "jakby faktrycznie produkcja spadła to nie odmawiałby cyca tylko wisiał by na nim." Mi sie wydawalo, ze jest wręcz odwrotnie. Z tym smoczkiem to ciezko mi pow bo to taki smoczek żółty i kupilismy go bo kształtem przypomnial brodawke, a i sieojarzyl ze stara generacja smoczków. Widze ze nie ma problemu z jedzeniem z niego.
                                                    Mateusz chetnie je w nocy i rano, pozniej im sie zbliża wieczor tym jest gorzej. Wieczore jest wrecz nie dozniesienia. Nie wiem moze jakos mu przejdzie.
                                                  • marcik.f Re: Spotkanie :-) 17.01.11, 15:35
                                                    gosia, może źle się wyraziłam. Chodzi mi o to, że jeżeli byś "produkowała" mniej mleka lub wolniej to wydaje mi się, że on wtedy cały czas ssałby tą pierś, żeby po kropelce z niej wyciągnąć tyle ile potrzebuje. Moja przynajmniej tak robiła. Potrafiła wisieć na początku co godzine przez godzinę smile Potem już było ok.
                                                    Mnie się wydaje, że to nie o brak pokarmu chodzi. Może być winny smok od butelki. Może ma za dużą dziurę i szybko mu leci mleko, a on się wtedy specjalnie nie napracuje? Ja właśnie w obawie przed tym nie zmieniałam rozmiaru dziurki. Mała ciągle ciągnie z jedynki. A z mojej piersi łatwiej jej pić, bo u mnie wystarczy raz zassać i potem samo leci smile Przynajmniej tak się dzieje jak odciągam mleko. A wiadomo, że dziecko ma jeszcze lepsze ssanie,(że się tak wyrażę) niż laktator.

                                                    A może to jakiś kryzys, foch czy co tam innego. Poczekaj może z dzień, dwa. I jeśli zależy Ci na karmieniu piersią to dawaj butelkę w ostatecznej ostateczności. I może smoczek zmień na bardzo wolnopłynący.
                                                  • valkiria-1980 Re: Spotkanie :-) 17.01.11, 16:01
                                                    DZIEWCZYNY! MOJ FIFEK MA ZĘBA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    dziś rano to odkryłam big_grin
                                                    pozniej cos napisze wiecej bo mam straszny młyn i kocioł dziś ale musialam sie pochwalic big_grin

                                                    do pozniej wink
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/43kth371elyn43l9.png
                                                  • wodnik_szuwarek5 Do Gosi 17.01.11, 16:06
                                                    Cześć
                                                    wgrywam ten tekst już piąty raz- może teraz się uda.
                                                    Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale nie poddawaj się z karmieniem piersią.
                                                    Wiecie co, aż wstyd się przyznać, ale ja zawsze kojarzyłam skoki rozwojowe z karmieniem piersią- tzn w szkole rodzenia tak mówili. Wspominali o tym, że takie skoki występują najczęściej w 3,6,9 tygodniu, 3,6 9 miesiącu (jakoś tak bo teraz nie mogę znaleźć notatek). Ten skok rozwojowy ma wiązać się z potrzebą na większą ilość mleka. I powtarzali- przystawiać, przystawiać, przystawiać. Nawet jak dziecko jadło 30 minut, a za chwilę chce znów- przystawiać. I przede wszystkim nie panikować, nie denerwować się- bo dziecko to czuje i samo się tak zachowuje. Do tej pory stosowałam tą zasadę przy pierwszym i drugim dziecku. To tyle teorii.
                                                    No dobra a teraz rzeczywistość: moja Antosia od 3 dni też nam ładnie daje popalić- cały czas domaga się czyjejś obecność- do tej pory najczęściej leżała sobie w łóżeczku i się "bawiła". Teraz ok. godziny 15 zaczyna żądać obecność innej osoby i zabawiania. Płacze, krzyczy itp. Z jedzeniem z piersi też jest dziwnie- od rana normalnie- je co 2 godziny, ale później je ok. 3 minut i już nie chce, przeszkadza jej każdy dźwięk, krok, nie wspomnę już o czterolatku, który zawsze ma mnóstwo rzeczy do powiedzenia wink .Mam wrażenie, że to czego nie doje w dzień, nadrabia w nocy sad I teraz bądź tu człowieku mądry i odgadnij o co jej chodzi, co się dzieje? Może to po szczepieniu, może to ten skok, a może zęby?

                                                    A wracając do Gosi- nie poddawaj się. Spróbuj dostawiać Małego jak najczęściej. Jak zaczyna protestować to trochę z nim pochodź, zabaw, pośpiewaj i spróbuj ponownie. Może coś ostatnio zjadłaś, co zmieniło smak Twojego mleczka i mu nie smakuje? Musisz próbować. Poczekajcie jeszcze trochę, może dzień czy dwa. Może telefon do poradni laktacyjnej albo innej doświadczonej mamy. Nie można się poddawać. Po południu spada też poziom prolaktyny- dlatego dzieci częściej i dłużej jedzą.
                                                    Z drugiej strony czasem bywa też tak, że dzieci rzeczywiście nie chcą już jeść z piersi- nie można się za to winić tylko cieszyć się, że przez 5 miesięcy się udało!
                                                    Jak by coś to moje gg 6992904
                                                    Życzę powodzenia i gorąco pozdrawiam Aga
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Do Gosi 17.01.11, 16:08
                                                    No nareszcie się udało- próbowałam wgrać poprzedni tekst od 12:00.
                                                    valkiria_1980 gratulacje! smile
                                                  • gomat1000 Re: Do Gosi 17.01.11, 19:46
                                                    Gosia nie poddawaj sie. Może Twoje dziecko potrzebuje ciszy i spokoju do jedzenia? Wera jest tylko na piersi i czasami zdarza sie ze na widok cyca wrzask niemilosierny, to wtedy zamykam sie z mala w sypialni daje smoczek na uspokojenie i tak wyciszone dziecko zjada 2 cyce
                                                  • valkiria-1980 Re: Do Gosi 17.01.11, 22:05
                                                    Gosia głowa do góry! Ja tam nie wiem- ale może jesz coś co zmienia smak mleka...sama nie wiem...a może jak dziewczyny mówią..może to kolejny kryzys...
                                                    Ja Juniora karmilam 1,5 roku-ale i dokarmialam bebikiem bo bylo mu za malo od 1 miesiąca...
                                                    Fifka karmie nadal... ale też dokarmiam pepti. Od tygodnia prawie codziennie daje mu 1 posilek z miseczki... kleik ryżowy(nie wchodzi mu) kaszka kukurydziana(czy kleik) ziemniaczki, marchewka.... ale ze wszystkiego naj kocha cyca. Są momenty że czuje że sutki mi poodpadają tak mnie pieką, i że tam juz nic nie leci...ale widzę że czasem on chce sobie poprostu possać- a nie jesc... szczególnie w nocy...

                                                    a co do ząbka... przedprzedwczoraj i przedwczoraj fifek obudził sie o 23ciej i tańczył i hulał do 1:30 bujalam i usypialam go na wszelkie sposoby ale padł przed 2gą...
                                                    za to tej nocy spał ale wstał po 6tej rano i jakiś osowiały był... troche marydny jak nigdy bo z rana to dusza towarzystwa uchachana od ucha do ucha! a dzis nie dał sie polożyć tylko kisł na rękach... spał na żywca a jak go odkładałam to w pisk... normalnie jak nie mój Fifi! i brzuszek masowalam i pozycje i zabawy i cuda nie dziwy a on normalnie jak nie mój! więc masuje dziąsełka ... a tam.... moje panie- ząbal mnie drapie po palcu... biały...przebił ładnie dziąsełko i pnie do góry....
                                                    RADOŚĆ W CAŁEJ RODZINIE big_grin no i... Wam wpadlam napisac... bo ja z wami juz moje drogie- jak rodzina wink
                                                  • comusia Re: Do Gosi 18.01.11, 09:52
                                                    Gosia ja też dalej karmię piersią i tylko piersią. Nie dokarmiam małego niczym innym. Po prostu wcina chłopak cyca co 2 godziny w dzień (punktualny jest jak zegareczek) no i ostatnio też tak w nocy. Skok rozwojowy nam się skończył książkowo - tak, jak się skończył ten nieszczęsny 19 tydzień. Moja rada - policz tygodnie - może to być już 5 skok rozwojowy. Pokarm nie powinien Ci zginąć tak z dnia na dzień, może jest też tak, jak dziewczyny piszą - może zmienił się jego smak (np. pod wpływem jakiegoś dodatku w twoim pożywieniu), a może maleństwo potrzebuje wyciszenia podczas posiłku? Pokombinuj - na pewno odkryjesz przyczynę. Mój synuś podczas jedzenia odchyla się do tyłu, wręcz się wygina w drugą stronę i znaczy to że się już najadłem, a jak jest przy tym płacz tzn. że mam powietrze w brzuchu i mamo pmóż, bo się męczę. Wtedy odbijamy i dojadamy jeszcze troszkę, albo już dziękujemy.
                                                    Valkiria GRATULUJĘ!!! Filip spisał się na medal - zuch chłopak - zrobił babciom i dziadkom niezły prezent w przeddzień ich świętasmile A tak a'propos to całkiem niedawno zapytałam na forum, kto będzie miał pierwszy ząbek i proszę już wiadomosmile
    • mama.zuzanki Re: sierpnióewczki 2010 18.01.11, 11:37
      Witamwink
      Czytywałam troszkę Wasze poprzednie forum i dzisiaj przypadkiem dotarłam tutaj. Moja Zuzia urodziła się 10.08.2010 z wagą 3100 i długością 55cm. W grudniu na 3 szczepieniu miała 7 kg i 67cm długości. Od Świąt rozszerzamy dietę i idzie nam coraz lepiej, natomiast w Wigilię wyszły jej dolne jedyneczki. W sumie nie wiem co jeszcze o nas napisać, bo Zuzanka jest maluchem bezproblemowym, przesypiającym niemal od urodzenia prawie całe noce. Nie zaznałam tego co to kolki czy wzdęcia a wyrzynanie się ząbków też mija dość lekko. Obecnie idą albo górne jedynki albo dolne dwójki. Mieszkamy w Łodzi i niestety nie mamy tu żadnych wózkowych znajomych, więc chodzimy na samotne spacery, ewentualnie zabieramy ze sobą babcię;P Zuzia siada już i próbuje pełzać, ale nie bardzo jej to wychodziwink Pięknie gaworzy, śpiewa i piszczy, aż uszy boląwink
      Ja mam dopiero 22 lata, dlatego może ten brak znajomych z wózkami;P Jak ktoś hętny z okolic to może się poznamywink
      To tyle o nas, żebyście wiedziały kim jesteśmy;D
      Pozdrawiamy cieplutkowink
      • wodnik_szuwarek5 Witamy nową mamę 18.01.11, 12:13
        Witaj mamo Zuzi. Fajnie, że do nas dołączyłaś. Gratuluję zdrowej i pogodnej córuni.
        No to pierwsze lody przełamane- mam nadzieję, że teraz częściej będziesz pisać na forum.
        Pozdrawiam serdecznie
        Aga z Łodzi
        • aniaolawa Re: Witamy nową mamę 18.01.11, 13:01
          Witamy Zuzię i mamę.
          My jeszcze na piersi. Niby od tygodnia wprowadzona marchewka, a 2 dni temu dodałam ziemniaka, ale nie smakuje mu to za bardzo. Pluje i się wierci, mało co trafia do brzuszka. Liczę ,że przyzwyczai się do nowych smaków. Nie chcę podać mu nic słodkiego na razie,typu kaszka czy jabłuszko. Chciałabym ,żeby najpierw załapał smak zupek. Nie jest tak oporny jak pierwszy synek, ale zachwytu nad nowym smakiem nie ma. Dziś rehabilitacja. Ciekawe co pani powie na mojego akrobatę.Miesiąc temu mówiła,że ciężko mu będzie podnieść się do czworaków...a tu proszę udało się smile Zmęczona jakaś jestem. Wyczekuję wiosny...
          • gomat1000 Re: Witamy nową mamę 18.01.11, 14:44
            Witamy nową koleżankę

            Moja Weronika ma pierwszy w życiu katarek. I przez to nie poszłyśmy dzis na spacerek co bardzo sie Werci nie podobalo ale w końcu udało się jej zacznąć w łóżeczku. Mam nadzieje ze ten katarek szybko minie, w sumie babcia nasza mówi że ten katarek to przez ząbkowanie ale żadnych ząbków jeszcze nie widać. No nic czekamy na ząbkismile
            • goska797 Re: Witamy nową mamę 18.01.11, 15:03
              Dziękuje Wam Dziewczyny za wszystkie rady. Wychodzi na to, ze byo to tzw marudzenie lub jakis kryzys rozwojowy. Dzisiaj się Mateusz namysli i je od rana. Wieczorem pewnie prze snem dostanie butelke, ale to juz jakis czas musimy co 2-3 dni go dokarmiac. Dzisiaj lobuz kończy 5 miesiecy, ale ten czas leci. Na spacerze coraz mniej śpi 30-40 minut reszta to ogladanie świata i chec wyskoczenia z wózka. Ogólnie jest bardzo pogodny i towarzyski. Buzial mu się śmieje do wszystkich. Ostatnio mam takie wrażenie, że stal się jeszcze bardziej rozumny i kontaktowy, jakby z dnia na dzień. Jakby wszytsko rozumial co do niego mówię.
              • eliza582 Re: Witamy nową mamę 19.01.11, 09:18
                Hej Mamo Zuzi i zuziu smile
                Witajcie w naszym ciepłym gronie smile
                Jakoś nie piszę, bo mało co się u nas zmienia. Owszem dwa dni temu Mikołaj przewrócił się z brzucha na plecy całe trzy razy, od tamtej pory cisza smile taki z niego wyczynowiec. Myślę, że w dużej mierze odwiedzialność ponosi za to waga i długość. On jest naprawdę silnie zbudowany, ale absolutnie nie gruby. Ma szerokie plery i jak go rozbiorę tworzy jakby płaską deskę, ale szeroką smile co do jedzenia tu jest totalna porażka. Mały zjada pół deserku z rana, potem tą samą połówkę gdzieś o 17tej, zupkę gdzieś o 11 połówkę słoiczka. Zastanawiam się czy nie dawać mu tej drugiej połówki gdzieś po południu no ale to wszystko kosztem mleka. Z jednej strony to dobrze, bo skoro ma już alergię na mleko to oszczędzamy Jego ciało, ale z drugiej strony strasznie to dziwne. Wczoraj patrzyłam na pudełko ile powinien jeść taki mały bobas i okazuje się że w 5 miesiącu po 210 ml 7 razy na dobę. No to mój w ostatnich dniach owszem wciągnie mleko 120 ml ale gdzieś z dwa razy w ciągu dnia, a w nocy to już nawet nie wiem jak mam napisać. Robię po 150 bo nie wiem czy teraz się uda czy nie i mam full zlewek z nocy. Niby budzi się co trzy godziny, ale je max po 120. Ma chyba jakiś czujnik zamontowany. Niestety jak tylko zje więcej pod byle pretekstem kaszlu zwróci cały nadmiar. Najprawdopodobniej to mleko mu nie smakuje (bebilon pepti) jeśli jest to jeszcze porcja mleka za dnia to dodaję mu trochę kaszki wtedy smak się poprawia. Tak więc u nas pod względem jedzenia same dziwactwa. chciałabym żeby zjadł porcję mleka z rana po południu i wieczorem, ale żeby to było z jakieś 180 ml, a nie 120-90. W takiej wersji mały nie chudnie, wręcz przeciwnie ładnie przybiera smile
                Pisałam już o foteliku? Mam już bebe confort i przez te plery i kurtki musiałam wyjąć wkładkę dla niemowląt. Fotel zamontowany jest tyłem do kierunku jazdy. Jestem bardzo zadowolona, super wykonanie, dobre rozwiązania (jak choćby rozszerzane górne oparcie na ramiona).
                Dzisiejsza noc była koszmarna i pierwsza w takim stylu trochę w tym mojej winy. Położyłam się o 21.30, bo mąz w delegacji, a dzieciaki dziś na 8 do szkoły z uśmiechniętą gębą, że się wyśpię. A ty mały wierci się, kręci więc go przekładam a to na jeden bok, na drugi, potem mówię no dobra facet czas na brzuch i skończyło się wkurzeniem, wyk na całego. Uspokoiła go dopiero melodyjka z karuzelki. Na szczęście ustrojstwo to ma pilota, więc wyłączyłam po jakimś czasie juz z łózka.Potem znów to samo i wreszcie shawtował. i teraz nie wiem czy to może być dlatego, że mu za ciepło? Pokój jest ogrzewany, ale ma duże okna i wyjście na balkon więc mam ciągle wrażenie że wcale nie jest tam za bezpiecznie przeciągowo smile na termometrze jest z 22 stopnie. Czy przykrywacie maluchy kołdrą? Kocykiem? U mnie teraz jest wersja kocyk (ale że zafajdaczył to przykryłam mu nogi kołdrą). Nie wiem juz sama. Czy warto inwestować kasę w śpiwór? Opłaca się?
                Buzia czekam na wieści
                ps. mały leży nadal na sofie i choć wiele z Was nie zostawiłoby dziecka tak to uwierzcie mi mój leń leży grzecznie i bawi się pieluchą. Oczywiście ciągle go pilnuję, ale jednak mój typ jest wyjątkowo leniuszkowaty
                • kasiawwl Re: Witamy nową mamę 19.01.11, 17:14
                  Cześć dziewczyny,
                  Miło poznać nową mamę smile Mam nadziej że będzie Ci się z nami dobrze pisało. Ja mam 26 lat i większość znajomych ma dzieci a i tak na spacery chodzę sama bo po pierwsze mieszkamy daleko od reszty znajomych a po drugie to ciężko zgrać się z innymi mami. Polecam za to Multikinobaby. Super sprawa smile
                  Do Elizy:
                  My kupiliśmy śpiworek i wcale nie jestem z niego zadowolony. Mały się w nim przegrzewa i poci.
                  • incienso_g Re: Witamy nową mamę 19.01.11, 20:24
                    Hmmm...ja mam śpiworek ale go nie kupowałam po prostu dostaliśmy od rodziny.Jeśli o mnie chodzi to jestem bardzo zadowolona.Ja mieszkam na dolnym śląsku więc tu dużo gór a co za tym idzie-jest zimniej niż np.w Katowicach.Jak wychodzę z małym na spacer to nie zamartwiam się czy czasem nie jest mu zimno.Nie poci się w nim,jest akurat.Zakrywa wszystkie dziurki przez które mogłoby mu wiać i ma zamek na górze,że mogę zrobić taki ala kaptur.Ja nie narzekam no ale same wiecie,że każdy inaczej na to patrzy i ma inne zdaniesmile
                    Mój mały zdrowy a za to ja chora.Męczy mnie kaszel i katar a nie mogę wziąć tabletek bo na samą myśl mam odruch wymiotny.Kupiłam sobie gripex w saszetkach ale to świństwo ohydne jest.

                    A jak tak czytam o waszych problemach z karmieniem to cieszę się,że karmię sztucznie.Wiem,że to nie to samo co mleko matki ale mnie niestety natura nie obdarzyła wielką cierpliwością i podejrzewam,że nie dałabym rady z tymi problemami laktacyjnymi.

                    PS.Witamy nową mamę i nowego maluszkasmilesmile
                    • marcik.f Re: Witamy nową mamę 19.01.11, 22:42
                      incienso_g dałabyś radę spokojnie, skoro ja dałam radę?! A ja jestem osobą z bezwzględnym brakiem cierpliwości. I tez miałam problemy z karmieniem piersią, nie jakieś wielkie, bo mała dobrze się przystawiała, miała tylko(i ma nadal) manierę wsiorbywania sutka do paszczy. I to na początku załatwiło sutki na amen. Ból niesamowity, przy każdym karmieniu miałam łzy w oczach i chęć mordu(dosłownie). Przez 3 tygodnie rany się nie goiły, a małej zaczęły się maratony piersiowe. Było jeszcze gorzej bo sutki załe rozmiękły od tego memłania. I ja sie poddałam. Zaczęłam sćiagać i podawać w butelce. Najpierw jedno karmienie, na drugi dzień dwa, skończył się na tym, że mała przez trzy czy cztery dni cycka na oczy nie widziała. Sutki mi się pogoiły. Mleko płynęło strumieniem. Postanowiłam spróbować jeszcze razy. I było lepiej. Piersi mi się zahartowały. Mała ssała normanie, nie była juz tym strasznym cycozwisem. I się udało. Żadnych skutków ubocznych tego chwilowego odstawienia nie widzę do dziś. No chyba że turbo ssanie jest takim skutkiem smile

                      I na dzień dzisiejszy uważam, żę mimo iż karmienie jest niby takie naturalne to wcale nie jest proste. Gdyby nie moja chęć i ciekawość(jak to jest tak "porządnie" karmić bez zacskania szczęk) to małą byłaby na butelce. Nie wiem nawet czy starczyłoby mi samozaparcia do ściągania przez tyle czasu. No, i na tę chwilę nie wyobrażam sobie czegoś bardziej łatwego w obsłudze niż cycek, cyk wyciągasz z pod bluzki i masz smile
                      I żeby nie było: nigdy, przenigdy nie byłam zwolenniczką karmienia piersią. Do teraz smile

                      Ale się wygadałąm, wybaczcie, ale to dlatego, żę nie amm z kim o tym pogadać. Facet to nie to samo, nie zrozumie. A koleżanek wózkowych także nie posiadam sad

                      No,a moj smrodeczek tez taki leniwy. Na boczki się przekręci, na brzuszek tez od wielkiego dzwonu. Jakos tam "posiaduje sobie" w miarę sztywno,a le bez równowagi. Zauwazyłam że widzi w 2d. MAm taką poduchę w misie o którą się opieram i ona strasznie chce te misie wziąć do rączki smile śmiesznie to wygląda. Gada, śpiewa, piszczy, widzi się w lusterku i popada w zachwyt nad samą sobą( co objawia sie wymachiwaniem każda kończyna w inną stronę). Wsuwa zupkę jarzynową i jabłuszko. Mało bo mało, ale je. dzisja jak zobaczyła na talerzu moje jedzenie to się rzuciła na nie jakby z tydzien nie jadła. Talerz z obrusem prawie ze stołu ściągnęła, a jedzenie z widelca w locie ściągałą smile Fajna jest. Fajnie spręzynuje nóżkami jak sie oprze jej stópki na czymś twardym. Nie pełza, nawet nie próbuje. Słabo też z przewrotami( tylko na boczki non stop się odwraca), nie kręci sie wokól osi, tylko o klika stopni potrafi sie obrócić( i to jak jej bardzo zależy). Przepięknie śmieje się na głos z popluciem smile

                      W gondoli jeździć nie chce, dlatego spacery uskuteczniamy w... foteliku od samochodu. JEst malutka wię spoko się mieści, na spacerówke jeszcze za mała. Poza tym te spacery to raczej krótkie mamy sad Jest bardzo zimno lubna. w domu mamy 19-20 st w dzień, a ona w samym bodziaku i pólśpiochach najczęściej. Jak grubiej ubiorę od razu jest spocona i robią jej się takie zaczerwienienia pod paszkami i brodą.

                      Sama teraz w domu siedzę, mąż na poligonie, dziecie spi a matka przy komputerze smile
                      Pozdrawiamy was dziewczyny
    • bajordyna Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 08:06
      ja też jestem sierpniówką...mój synek ma na imię adaś i jest śliczny. to moje pierwsze dziecko. często do was zaglądam, ale nigdy nie pisałam. jak mam jakies dylematy, to służycie mi radą, często znajduję tu odpowiedź na wiele swoich wątpliwości. jeszcze fajną stronkę polecam: www.poradymamy.com.pl
      • aniaolawa Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 11:32
        Witam kolejną mamę i Adasia. Nawet zastanawiałam się nad tym imieniem dla synka smile
        Dziewczyny mojemu synkowi nie smakuje marchewka , ani marchewka z ziemniakiem - słoiczkowe. Nie chce tego jeść, więc mu odpuszczam na chwilę. Mam wrażenie ,że ciężej mu kupkę zrobić. Wczoraj nie było wcale, ogólnie był nie spokojny i zasnął późno po Viburcolu...Nie wiem czy o brzuszek chodzi czy o ząbki. Więc dziś odpuszczam obiadki. I obserwuję. Wiadomo gotowana marchewka zapiera.Chyba nawet na dwa dni odstawię wprowadzanie,niech wydali z siebie co zjadł i spróbuję albo samego ziemniaka albo jabłuszko. Valkiria jak robisz ziemniaczka , że Twój tak się zajada? smile Cały czas się obawiam o alergię...ale ja nie trzymam diety. Tylko nie jem nabiału ,ale nie zwracam na jego śladowe ilości w gotowych produktach. Mały ma troszkę szorstkie nóżki i malutkiego liszajka koło ucha, może z 0,5cm.
        • incienso_g Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 13:48
          Mojemu małemu też nie smakują zupki ze słoiczka.Więc ja robię mu sama zupki i ziemniaka z żółtkiem i masełkiem roślinnym ale tylko ciutke go daje.A je aż mu się uszy trzęsą.Ziemniaka normalnie gotuję nie silę.Później rozdrabniam na papkę a w miedzy czasie na patelni robię jajko sadzone i do tych ziemniaczków daje z tego sadzonego tylko żółtko i odrobinę masełka.Żółtka nie daję zawsze zależy jak mam ochotę i czas.A mały jest wszystko a jak się skończy to nawet chce jeszczesmilesmile No i alergii nie ma.

          Mojemu małemu wyrzynają się dolne jedynki.Dzisiaj bacznie oglądałam jego dziąsełka i już widać dwie białe kreseczki.Wyrzynają mu się dwa naraz.Czy to jest możliwe??
        • mama.zuzanki Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 14:09
          Co do rozszerzania diety, to muszę Wam powiedzieć, że moja Gwiazda nie zje obiadku ze słoiczka. Pluje tym na odległość, ale jak ugotuję warzywka od teściów sama, to aż czeka na kolejną łyżeczkę i chomikuje w policzkach, zjada wtedy półtorej porcji. Jeśli i Wasze maluchy są oporne słoiczkowym obiadkom, to ugotujcie im parę razy same i zobaczcie, czy Wasze nie będzie lepsze. Ja się muszę bez bicia przyznać, że gotuję małej marchewkę z ziemniaczkiem, dodaję ciut soli i łęcinkę koperku. Potem rozgniatam widelcem, mieszam z wywarem i odrobiną masełka i taką zupkę daję Zuzi. Tylko nie może byc za rzadkie bo nie zje. Musi byc gęstawe, żeby nie pływało.

          Muszę się z Wami podzielić jeszcze jednym spostrzeżeniem. Kilka dni temu zmarła babcia mojego M i wczoraj byliśmy na pogrzebie. Nasze kochane dziecko od przyjazdu do teściów do końca pogrzebu czyli prawie 24 godziny było spokojne jak nigdy, jakby czuło, że w tym domu zmarła jej babcia i że leży w pokoju obok. Nigdy Zuzi nie widziałam tak cichej i spokojnej. Gdy wróciliśmy to teściów po pogrzebie Zuzia zaczęła gaworzyć, piszczeć, śmiać się. Jak myślicie czy ona faktycznie czuła np obecność babci?? Do pokoju, gdzie stała trumna nie wchodziłyśmy, podczas różańca siedziałyśmy same w innym pokoju i o dziwo Zuzia zasypiałą w nieswoich porach jak tylko ludzie zaczynali odmawiać różaniec. Dodam, że ona nigdy w kościele, czy w innych okolicznościach nie była tak spokojna. Odpiszcie co myślicie na ten temat.
          Pozdrawiam wszystkie mamywink Małgosia
          • gomat1000 Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 15:10
            Witam nową mamę i Adasiasmile

            Aniaolawa moja Werka też na szorstkie plamy na nóżkach, od kiedy przestałam jeść nabiał trochę się skóra poprawiła, ale od kilki dni jem masło i póki ci nic gorzej nie jest i mam nadzieję że sytuacja nie pogorszy się. Liczę na to że jak wprowadzę stałe pokarmy to wszystko zejdzie i oby z tego wszystkiego nie zrobiła się żadna alergia.

            Trzeci dzień siedzimy w domu przez katarek Małej, jest marudna, co chwila budzi się, z jedzeniem tez jakoś byle jak. Ale za to pełza jak szalona, dziś odsądziła sobie „wycieczkę” pod stół w kuchni, dobre kilka metrów od maty edukacyjnejsmile

            Mamo Zuzanki wydaje mi się że cos w tym musi być, jakaś „siła wyższa”, a nie przypadek, czym w takim razie wytłumaczyć fakt ze jak moja siostra urodziła synka to 9 minut później zmarła nasza babcia...
            • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 16:03
              hej dziewczyny... po skrócie bo moj junior wisi nade mną jak kat i żmędzi.....

              ania- jak narazie można policzyc na palcach co mu dalam ...
              ziemniak, marchewka, ziemniak z marchewką, kleik kukurydziany, kleik ryżowy-pluje nie chce, i ćwiartke gotowanego jabluszka.
              mały ma apetyt- je chętnie- ale robie mu mało- żeby bardziej łapał smak niż sie najadał...
              np kleik powinnam zrobić mu na 200ml mleka a robie 1/4tą.
              a robie zwyczajnie- gotuje ziemniaczka na wodzie i rozdrabniam pozniej... tak samo marchewka tak samo jabluszko.
              ZADNYCH PRZYPRAW.
              na przyprawy przyjdzie jeszcze czas, tak samo na żółtka i inne masełka. narazie daje malemu bez niczego i obserwuje czy nic sie z nim nie dzieje...
              słoiczki postaram sie odpuscic... bo junior jak sprobowal sloik- pluł moimi zupami.
              2gi raz tego błędu nie popełnie.



              co do jego atopii...łagodnieje w oczach....jem nabiał poje mleko sery jem żółte białe homo serki wszystko ... czekolada też.
              to co go boli to pomodor, ogórek, jajko, musztarda heh którą zjadłam w wigilie niechcący.
              po tym jest zsypany równo.

              spiworek mam jak był mniejszy leżał w łóżeczku i tak go wkladalam i bylo mu cieplutko.
              teraz jest przy wózku.
              w dzien używam kocyka bo mały jest ubrany, po kąpaniu ma tylko pajac więc w łóżeczku jest kołderka. w sypialni jest mikrowentylacja więc zawesze jest ciut chlodniej a w nocy mikro robie w kuchni żeby w sypialni nie bylo zimno...
              lepiej sie spi przy swieższym powietrzu...ale pod kolderką

              mały ma katarek 3ci dzien.
              taki od czasu do czasu. mysle ze to ząbki. bo nic wiecej go nie męczy ani kaszel ani gorączka nic...
              jutro szczepienie. zobaczymy co i jak z malym.

              witamy mamę i Adasia.
              kiśniemy w domu-junior chory jak bloto leje mu sie z nosa...
            • aniaolawa Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 16:10
              Mój synek uwielbia taki szmer kościelno-restauracyjno-gościnny. Wtedy śpi większość czasu i jest spokojny. Ale może jakieś siły nadprzyrodzone zadziałały, choć raczej obstawiam monotonne powtarzanie modlitw...Komu z nas się nie chciało spać w kościele?
              Co do obiadków , to muszę zrobić sama. Tylko poszukam ziemniaków eko, bo od mamy warzyw nie mam w tym roku. Nie zrobiła ogródka bo była u mnie całe wakacje ze względu na poród, a mój tato nie miał czasu grzebać w ziemi. I nic w tym roku nie mam. Czekam na nowe z tego roku.
              • aniaolawa Re: sierpnióewczki 2010 20.01.11, 23:34
                www.facebook.com/video/video.php?v=196020240412967 Dziewczyny podaję Wam link. Zobaczcie mojego maluszka. pozdrawiam
                • ona1983.10 Re: sierpnióewczki 2010 21.01.11, 10:27
                  hej

                  Ania Obejrzałam film i jestem pod wrazeniem smile - moj mały to 100 lat za murzynami .....
                  Zakonczylam sciaganie mleka i tak jestem dumna ze 6 m to trwalo smile - mały nauczyl sie jesc pepti, je obiadki kaszki i owoce i najlepsze jesto to, że wszystkie suchosci liszaje itp poschodzily smile Jaest bardzo kontaktowy i straszliwie duzo sie smieje smile bardzo bardzo sie zmienil - jak sobie przypomne kolke np to mi ciarki przechodza, a teraz uśmiechniety, rozbawiony bobas. Niestety upodobal sobie, że bedzie wstawal o 6 rano sad wtedy zabieram go do naszego lozka, a tez "czesze" mnie po wlosach, glaszcze nas po twrach i oklepuje ile wleziesmile. Zdecydowalam sie na urlop wychowaczy jednak.
                  • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 21.01.11, 11:09
                    dziewczyny...wlasnie wrocilam z fifkiem ze szczepienia...
                    waży 9kg! rózwniutko.
                    2 kłucia w rączki i 1no w nóżke i wcale nie płakał! a przy zakładaniu kurtki mało sie nie zajdzie....

                    oki lece na policje bo musze zalatwic sprawe z takim gnojkiem z allegro... heh
                    • wodnik_szuwarek5 Re: sierpnióewczki 2010 21.01.11, 13:18
                      Cześć smile
                      Aniu Twój synuś to prawdziwy akrobata!
                      Moja Antosia to do czworaków jeszcze daleko, ale za to z pleców na brzuch to w mig. Teraz to prawie cały dzień na brzuchu spędza- tylko nie potrafi przewrócić się odwrotnie i jak się zmęczy to ryk!
                      Valkiria powodzenia!
                      My jeszcze nie wprowadzamy żadnych warzyw. Jak pisałam wcześniej mamy małą przyzwyczajać do bebilonu, ale jakoś nie wychodzi. We wtorew mąż próbował jej tym nakarmić, a że akurat nie miałam odciągniętego mleczka, próbowaliśmy jej dać tylko mm. Kurcze cała apteka słyszała jej płacz, jak mój M do mnie dzwonił wink W końcu napoił ją herbatką jabłkową- znalazł jakąś próbkę w domu. Dziś kolejna próba. Zmieszam: dam 60 ml swojego i 30 ml mm.
                      Gabrysia znów przeziębiona- zaczęło się w nocy z wtorku na środę wymiotami i biegunką. Rano kaszel. Chodziła do przedszkola całe 7 dni.
                      No i tyle miałam spokoju- obowiązki wzywają!
                      Pozdrawiam serdecznie wodniczek

                      https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                      • comusia ząbkowanie 21.01.11, 14:32
                        Dziewczyny jaką maścią smarujecie dziąsła? Jak często? Kiedy zacząć smarować? Młody pcha ręce do buzi na potęge i wydaje przy tym siłowe odgłosy. Czy już czas?
                        • gomat1000 Re: ząbkowanie 21.01.11, 18:51
                          u nas ząbków jeszcze nie ma i nic nie zapowiada zeby w najbliższym czasie mialy być ale bobodent leży i czeka w pogotowiu.
                          Werka staje już na czworaka ale trwa to kilka sedund i spada brzuszek. A od dwóc dni pełza i robi sobie wycieczki, wczoraj przepełzała kilka metrów pod stół w kuchnismile
                          • eliza582 Aniu, gratuluję 21.01.11, 19:56
                            Wow, Anula mój to takiego pieska zrobi na Wielkanoc smile już się zmartwiłam. Mikołaj spędza na czas głównie na plecach, na brzuchu z 4 minuty. Dziś nawet zaczęłam się zastanawiać czy On nie za bardzo prostuje swoje ręce. Jak go biorę na ręce to swoje wygina i trzyma prosto jak Adam Małysz (jakby leciał)wtedy sama mu biorę jego delikatnie zginam i zakładam jedną na swoje ramię i drugą na rękę. Może On ma zbyt duże napięcie tych rąk?
                            Co do śpiworka jednak darowałam sobie, ostatnio zainwestowałam w kocyk i jak narazie mały pod nim sypia. śmieszne jest to, że jak kopie nogami to łupie już w przewijak i chyba dobrze by było przewijak zdjąć na noc.
                            Byłam dziś u lekarza, mały zasmarkany. Lekarz przepisał pyrosal, czytam a to dla dzieci od 3 roku życia - dziwne. Równie dobrze można by było dawać herbapect junior i całą resztę.
                            Na katar calcium, cebion i syrop prawoślazowy wszystko kupicie bez recepty. No i klepanie z dłoni złożonej w łódeczkę.
                            buzia
                            Eliza
                            • aniaolawa Re: Aniu, gratuluję 21.01.11, 23:09
                              Eliza dziękuję! Mój starszy tez szybko się spionizował ,ale chodzić sam długo nie chciał. Nie znam tego leku , co Wam dr przepisała. U nas też mały katar. To jeszcze po basenie z zeszłego weekendu. Śpiworek kupiłam pierwszemu, ale on straszny wiercipięta był (bo go skóra swędziała) i jest zimnolubny. Zatem w śpiworku było mu za gorąco i do tego nie mógł za bardzo się w nim wiercić. Pieniądze wywaliłam w błoto. Może się przyda Kamilowi,ale wątpię, bo on też się wierci coraz więcej podczas snu. Przewijak zdejmuję na noc od jakiegoś czasu i obniżyłam łóżeczko. Rano jadę na badania, więc zmykam spać.
                              ps. Któraś z Was ma abonament w medicover w Wa-wie?
                              • ona1983.10 Re: Aniu, gratuluję 22.01.11, 19:38
                                hej,

                                Moj Niunius zaczał sie turlać i pełza narazie do tylu smile wydoroslal bardzo. Dzis kapalismy go w normalnej wannie i bylo szalenstwo. Nie płacze tylko ciagle sie smieje, a jak sie udaje psa szczekanie to wychodzi ze skory ze smiechu smile cos przechwaliłam jego skorke bo dzis zauwazylam sucha plame na zgieci raczki no coz bedziemy obserwowac smile
                                • gomat1000 okropne chorubsko 22.01.11, 22:38
                                  Już od jakiegos czasu zbieram się żeby napisać ale nie miałam odwagi przyznać się. Samej sobie było ciężko przyznać że mam problem.
                                  Od dwóch miesięcy nie radę sobie sama ze sobą, dopada mnie panika, niechęć do wszystkiego, totalna bezsilność i beznadziejność, płaczliwość, apatia. Tydzień temu wylądowałam u psychologa, diadnoza: depresja poporodowa wczesne stadium, narazie co bez leków (nadal karmię piersią), walczymy, zobaczymy jak to będzie dalej.
                                  • kasiawwl Re: okropne chorubsko 22.01.11, 23:05
                                    Gomat najważniejsze że poszłaś z tym do lekarza, teraz będzie już tylko lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił i ściskam mocno.
                                    • valkiria-1980 Re: okropne chorubsko 23.01.11, 00:28
                                      Gomat- 3maj sie! głowa do góry! nie poddawaj sie!
                                      3mamy kciuki za ciebie żebyś szybko wróciła do formy.
                                      zrób to dla maleństwa! bedzie dobrze smile
                                      • eliza582 Re: okropne chorubsko 24.01.11, 18:54
                                        Gomat kochana, nic nie rób dla malucha zrób to dla siebie. To nie prawda, że świat się kończy teraz jak już mały brzdąc jest. Obiecuję Ci już niedługo zostawisz dziecko z kimś, już niedługo znów poczujesz pełną parą że żyjesz. Może zdarzy się to wraz z wiosną? Pomyśl, może jest ktoś kto się zajmie małym, a Ty z mężem będziecie mogli gdzieś wyjść? Może to Ci jest potrzebne? Przemyśl i nie myśl, że w związku z tym jesteś jakaś zła czy wyrodna. Super babka jesteś i ziemia Ciebie potrzebuje smile
                                        • ona1983.10 Re: okropne chorubsko 26.01.11, 16:08
                                          hej dziewczyny

                                          Mojemu malemu cos sie stalo i nie chce jesc zbytnio, a o piciu wody/herbatki nie mam mowy. KArmienie go stało sie mordega, zaczal wstawac mi np o 4/6 rano badz budzi sie bardzo czesto. Generalnie jest bardzo pododny, z dnia na dzien zaczal przewraca sie przez obydwa ramionka na brzuszek i odwrtonie, pełza jak narazie do tyłu ale po calym mieszkaniu, kreci sie wokol wlasnej osi. Zrobil sie mega ciekawski wszystkiego, wszystko dotknac itp. Zarciem pluje i juz , wode podaje lyzeczka. Kurna dziewczeta czy to zeby czy to skok rozwojowy czy kurna co?! Ja piernicze dzis po 4 budzil sie co 15 minut wyspany gadal jak najety - oczywiscie my olewalismy i udawalismy ze nas nie ma.
                                          Gomat trzymaj sie bo wiem doskonale co czujesz! sad
                                          • valkiria-1980 Re: okropne chorubsko 26.01.11, 20:01
                                            ona... jak cie czytam to normalnie jakbym o swoim fifku czytala. ale wczoraj i dzis nie chce jesc, chyrczy mu w pluckach czasami, kartar przechodzi, 2gi ząb idzie wielkim krokiem.
                                            wczoraj w nocy mial problem ze spaniem, wczoraj byl jakis osowiały i marudny niesamowicie, po poludniu placzliwy i wieczorkiem na mase juz... chcialam mu dac viburkol ale malo sie nie wsiciekl, mialam wrazenie ze mu ten czopek w jelito wbijam tak piszczal że odpuściłam, 2gi czopek skrócilam o polowe i z dł i z szer i jakos weszlo... lepsze to niż nic... nocke przespał...dzis zadowolony, ale jesc nie chce. tylko mleko. zrobił kopie w koncu po kilku dniach, ale jak ją robił to jakby droga przez mękę... biedactwo tak się męczyło, aż płakał chwilami... i zrobi sorki za dosłownośc takiego "węża". zawsze robił na żadko... no i nie wiem... z posiłków stałych??? jak to u was jest? no pije... melisa+jablko, koperek, herbatka uspokajająca. zgłupiałam...

                                            jutro ide z juniorem do okulistki. ale kołchoz... ciągle lekarze...lekarze lekarze...
                                            • aniaolawa Re: okropne chorubsko 26.01.11, 23:18
                                              U mnie ogólnie z rozszerzaniem diety podobnie. Valkiria skoro taka kupa i to po paru dniach ,po męczarniach, to coś go zapiera. Mój Kamilek też źle reaguje. Po marchewce małe kupki , trochę gęstsze od tej piersiowej, pomarańczowe. Mi tam się podobały , ale Kamilkowi coraz mniej. Jak dodałam ziemniaka to 3 dni kupy nie robił. Wiec wyluzowałam z rozszerzaniem. Jeden dzień na piersi i zrobił wielką marchewkową kupę, papkę, dla mnie ok , ale Kamilkowi coś nie pasowało skoro kupa po 3 dniach i to dopiero jak przestałam coś podawać. Więc wprowadziłam ...zamiast jeszcze dzień poczekać...jabłko ze słoika (samo jabłko , bez grysików ryżowych) i znowu kupy brak 4 dni. Więc znowu mu 1 dzień odpuściłam. Zrobił jedną marchewkową papkową kupę i dziś rano jabłkową. Więc jeszcze ta marchewka z ziemniakiem go zapierała. Po za tym po 3 dniach jabłka poliki czerwone i suche (ale mróz znowu wrócił i kupiłam witaminę D innej firmy, do tego w weekend u gości jadłam kotlety sojowe i orzechy włoskie...), kupa jabłkowa tez średnio mi się podobała..jakaś za wodnista.Więc dziś też mu nic nowego nie dałam ,a ja jadłam 4 produkty,żeby nie było. Policzki dziś już ładniejsze. Zatem dziś wybrałam się na gruntowne zakupy i nakupiłam parę rzeczy.Poczekam na jeszcze jedną kupę i chyba sprawdzę ponownie jabłko, czy nie uczula i nie powoduje sensacji brzuszkowych. Albo zacznę od dyni , ona nie zapiera.
                                              Ogólnie to gotowana marchewka , jabłko gotowane, ziemniaki, ryż zapierają.
                                              Rozluźnia surowa marchew , jabłko , śliwki suszone, dynia i tym trzeba się kierować.
                                              ok muszę uciekać
                                              • valkiria-1980 Re: okropne chorubsko 26.01.11, 23:39
                                                kurde...bo ja juz sie pogubilam...
                                                ale ania u nas to tak juz z 2gi miesiąc jak maly robi kupy nie codziennie tylko co kilka dni... no mysle ze tak jakos przed grusdniem sie zaczelo... no ale robił zwyczajnie bez sensacji...zebvralo go to robil i wodniste no jak to dzieciaczek - wiadomo...
                                                az do dzis ...ze aż zaplakal! no i taki wężyk...dosłownie...
                                                chciałam mu pomoc podkurczylam mu nóżki-jakos zrobił, ale zastanawialam sie czy to nie od tego wprowadzania... a dokladnie to tak:
                                                jadł wcześniej: ziemniak, marchewka, ziemniak+marchewka, gotowane jabłko (kiedyś mu dałam łyżeczke świeżego i go zsypało niemiłosiernie), zieniak, marchewka troszecvzke pietruszki.

                                                wczoraj dostał ze soiczka marchewka z ryżem- ale nie chial, dzis mu ugotowalam sama zjadł łyzeczke i tez nei chcial... tylko cyc... i pepti.

                                                o wilku mowa...pozniej napisze...placz heh....
                                                • valkiria-1980 Re: okropne chorubsko 26.01.11, 23:41
                                                  w dzien dostawal 1,4 porcji kleiku kukurydzianego, a wieczorem do pepti daje mu łyzeczke kleiku ryżowego... kurde jednak placz ...lece
                                                  • aniaolawa Re: okropne chorubsko 26.01.11, 23:57
                                                    valkiria-1980 napisała:

                                                    > w dzien dostawal 1,4 porcji kleiku kukurydzianego, a wieczorem do pepti daje mu
                                                    > łyzeczke kleiku ryżowego... kurde jednak placz ...lece
                                                    chyba za dużo tych rzeczy zapierających, może się to wszystko skumulowało. na początku jadł mało nowości to jakoś kupę robił , a im dalej z rozszerzaniem tym większe porcje. kupa jeszcze powinna być luźna w miarę, na kupę w jednym kawałku to za wcześnie. Nie chciał pewnie jeść, bo miał zapchane jelita i sam czuje ,że nie powinien tego jeść. Wiem Valkiria że nie chcesz słoiczkowego ale jest danie z Hippa dynia z ziemniakiem i później z rozszerzeniem dynia z indykiem. Może warto spróbować, chyba że gdzieś uda Ci się dostać dynię, ale na dłuższą metę ciężko kupować samemu dynię przez okrągły rok. Może daj mu jeszcze odpocząć. Ma jeszcze chłopak czas. Podawaj pepti , cyca, kleik kukurydziany (podobno neutralny dla jelit , o ile nie uczula). Do tego kleiku na pepti możesz dodać jakiś owoc. Śliwki suszone gerbera są, działają super na zaparcia. I śliwki suszone z jabłkiem gerbera też są, jeśli póki co z jabłka nie chcesz rezygnować. Jak wykupka się już normalnie , to ostrożnie z tymi zupkami. Chyba ,że będziesz dodawać suszoną śliwkę codziennie do dań. Temat zaparć poznałam wszerz i wzdłuż, bo mój straszy miał na tle alergicznym. Póki co wstrzymałabym się z kaszkami ryżowymi , jagodami , gotowaną marchewką i obserwowała jabłko. Pietruszka powinna rozluźniać , ale jej za dużo do zupki przecież nie dasz. Ziemniaki też zapierają , ale nie tak bardzo , więc mogą zostać. Może spróbuj zupki : dynia , ziemniak , piertuszka, a potem dodaj dopiero odrobinę marchewki. Co do kaszek , to po kukurydzianej można wprowadzić jaglaną (bezglutenowa jest , z Hole masz bez dodatku mleka).
                                                  • goska797 Re: okropne chorubsko 27.01.11, 10:42
                                                    Mi sie tez wydaje, ze moze za duzo zapierających rzeczy. Mateusz robi kupe codziennie, czasami nawet 2 razy. Zazwyczaj sa pomarnczowe, czasami z domieszka zieleni, ale to jak widze, ze nie moze zrobić.
                                                    Jak tak Was czytam zastanawiam sie czy nie za duzo rzeczy mu daje. Faktem jest, ze mamy takie zalecenie ze szpitala, ze wzgledu na gospodarke. Jak wstanie possie troche z piersi. Gdzies po 10 rano dostaje mala porcję kaszki ryzowej brzioskwinia. Popije to troszke woda i jest ok. Potem robi sobie drzemke bo zazwyczaj jestemy na spacerze. Jak wrócimy to znowu torszke possie piersi. Gdzies kolo 15 dostaje zupke z ziemniaka, marchewki i pietruszki z dodatkiem kleiku kukurydzianego. Za jakies 2 - 3 godziny znowu jest glodny wiec znowu troche piers i deserek. Wieczorempo kapieli zazwyczaj ma godzinna drzemke po której znowu piers troszke i czasami mala porcaj kaszk, ale to nie zawsze. Na koniec dnia przed snem dostaje jeszcze okolo 150 ml mleka bo piersi juz nie chce a widac ze wyraznie głodny i nie moze zasnać. Tak sie zastanawiam czy nie za duzo tego wszystkiego ale jeśli czegos nie dostanie to mega glodny.
                                                  • valkiria-1980 Re: okropne chorubsko 27.01.11, 21:09
                                                    gosia- jakby moj fifek zjadl co twoj mały to by przy polowie pękł! ale skoro twój maluszek nie protestuje tylko jest glody to chyba jest ok. inaczej jabys wciskala w niego na sile! dla porównaia mój fifi... od 4tej rano +- ssie cyca między snem... oj to spi to ssie...
                                                    ok 7:00 wstajemy
                                                    ok 11:00 cyc pozniej drzemka z 1-1,5 godz
                                                    ok 13:00 obiadek- jak pisalam... to kaszka kukurydziana (1/4 porcji), ziemniak, marchewka, ziemniak+marchewka+pietruszka moje gotowane ale pojemnościowo-tak jak są te najmniejsze sloiczki to taki niecały zje.
                                                    pozniej cyc...kiedy mu sie tam zechce ... ok 16-17 idzie spac.
                                                    ok 18:00 cyc
                                                    19:00 kapiel i 150ml pepti
                                                    ok 23:00 cyc

                                                    tyle moj mały je...

                                                    ania- przekopałam cały dlugi regał i znalazlam tylko jablko z dynią w słoiczku po 4 mc
                                                    dzis dałam mu zjadł troszke więcej niż pół słoiczka.

                                                    kaszka z nestle z suszonymi sliwkami byla- ale po 6tym mc więc nie brałam...

                                                    nic... zobaczymy co będzie się działo po dyni...
                                                  • aniaolawa kochana dynia 27.01.11, 21:56
                                                    Dynie z ziemniakiem Hippa bez problemu dostaniesz w każdym Rosmanie i Realu.
                                                    Ja dziś podałam 2 łyżeczki dyni z indykiem i o dziwo posmakowało smile
                                                    Za to wieczorem odciągnęłam mleko i maluszek nie chciał ssać z butelki ...zapomniał...ostatnio pił w październiku...A chciałam się zapisać na jakieś zajęcia i zostawiać M małego sad może to chodzi o smoczek , mam 1 i pewnie za wolno mu leciało.Od którego miesiąca daje się kolejny?
                                                  • gomat1000 Re: kochana dynia 28.01.11, 19:31
                                                    Dzieki dziewczyny za słowa wsparcia, nie poddaje sie i walczę dzielniesmile

                                                    Moje dziecko odkryło że ma stopy i te stopy można włożyć do buzismile
                                                    Lece pakować sie dalej, dziś w nocy wyjeżdżamy na urlop do Włoch
                                                    Pa
                                                  • eliza582 uuuu jakaś cisza? 30.01.11, 21:52
                                                    hejka dziewczyny,
                                                    U nas infekcja trwająca już dobre półtora tygodnia. Mały nadal nie zaszczepiony, a wracam do pracy w marcu i chciałabym to zrobić by nie brać od razu dni wolnych po powrocie. Latam po lekarzach dwa razy w tygodniu, bo sie boję by nie przegapić zapalenia oskrzeli lub nie daj Boże płuc. Dodatkowo mały mnie dzis przestraszył, bo od kilku dni zauważyłam siną dolną wargę. Coś mi mignęło w googlach, że to jedna z oznak zapalenia płuc, więc dziś klikam i od razu mi ulżyło, bo okazało się że środek siny dolnej wargi powstaje od jej ssania. I mój typ rzeczywiście tak lubi smile
                                                    Co stosujecie na chrychający oddech? Kilka razy trzymam małego nad parą z czajnika, ale łapy mi opadają, bo jest ciężki. Co i rusz go klepię - filmik instruktażowy jest na google. Dostaje syropy, krople do nosa, wodę morską.
                                                    W piątek rozmawiałam z koleżanką, która urodziła też w sierpniu i ma trójkę dzieci jak ja. Przeanalizowałyśmy jedzenie małego i tym bardziej doradziła mi ustawianie małego w nocy. Robi się to tak że co noc wydłuża się niejedzenie. Najpierw o 4 godziny, potem 5 i dochodzi do 8. Jest to i trudne i ciężkie, ale się opłaca tym bardziej że wracam do pracy gdzie będa patrzeć mi na ręce i musze się w dużej mierze umieć skupić na tym co robię. Zaczynam od dziś. Jak mały płacze można go nosić, przytulać, dawać smoczka, ale trzeba przeczekać. Zobaczymy czy nam się to uda. Trzymajcie kciuki, bo mam dość wstawania co 3 godziny.
                                                    Buziaki
                                                    Eliza
                                                  • kasiawwl Re: uuuu jakaś cisza? 31.01.11, 10:00
                                                    u nas dziś w nocy była prawdziwa masakra mały budził się co chwila z płaczem, rano też marudny był. Dopiero teraz go uspałam, ciekawe ile pośpi|?
                                                  • goska797 Re: uuuu jakaś cisza? 31.01.11, 10:45
                                                    U nas nastapila jakas rewolucja. Mateusz 3 noc z koleji przespal od 22:30 do 7 badz 8 rano bez pobudki. Nie wiem co sie dzieje, ale moze sie przestawil wreszcie na dzien i noc?
                                                    Poza tym zaczełam chodzic na basen i powiem Wam, ze jednak taka separacja od dziecka jest wskazana. Jutro mam tez rozmowe w sprawie pracy.zobaczymy co z tego wyjdzie. Nic nie obstawiam.
                                                  • valkiria-1980 Re: uuuu jakaś cisza? 01.02.11, 21:59
                                                    cos zaczyna obumierac forum? comusi cos nie widac... heh...

                                                    dziewczyny- (jesli ktorakolwiek jeszcze jest na forum)
                                                    fifkowi idzie 2gi ząb wielkim krokiem...ogromnym
                                                    pierwszy juz jest wielki a 2gi wypycha dziasełko, widac jak dziaselko sie podnioslo do gory i lada chwila sie przebije. myslalam ze wczoraj dzis juz bedzie po - ale jeszcze cale...
                                                    na samą mysl slina mi cieknie i swędzą zęby a co mowic moj Fifek!
                                                    katarek mu przeszedł...
                                                    zupki je... narazie na skórze ok za to kopa jak wczesiej... co kilka dni.
                                                    oproicz tego co jadl to dostal -ziemniak+szpinak, jabluszko+dynia
                                                    widac ze jeszcze nie umie jesc ale szybko sie uczy.... kilka pierwszych lyzeczek musi byc przecisnietych a poznie idzie jak z platka smile he- z apetytem smile
                                                  • eliza582 Re: uuuu jakaś cisza? 02.02.11, 09:28
                                                    No to spróbuję jakoś tą ciszę zapełnić.
                                                    nadal jesteśmy w trakcie infekcji, ale widać że u dzieci sie już cofa, a u mnie zaczyna tongue_out wzięłam fervex, witaminę C i siedzę w szlafroku.
                                                    Po tych dwóch tygodniach bujania w końcu przypomniałam sobie, że gdzieś na szafie leża bańki i wystawiłam całej rodzinie włącznie z Mikołajem. Dostał dwie bańki bezogniowe na 1,5 minuty. Jakaż ja byłam durna, że tego wczesniej nie zrobiłam. Latałam co 3 dni do lekarza pytać czy już zapalenie oskrzeli czy jeszcze nie ryzykując życie małego. Idiotyzm.
                                                    W poniedziałek jeszcze przed bańkami byłam u dermatolog alergolog, bo pomimo zmiany mleka mały ma plame na policzku jak starszy syn. mam przemywać nadmanganianem potasu, smarować papa na receptę i jakimś innym lekiem którego nie mieli w aptece smile
                                                    A odważyłam się też wczoraj kupić pierwszy syrop wykrztuśny dla małego. Mały ma duża masę jak roczne dziecko więc poprosiłam o taki od najmłodszego wieku. Mam ambrosol od roku. Skoro stosują leki od 3 lat to od tego mały nie umrze. Dałam mu dziś 2 ml. I kilka razy kaszlnął, poklepałam i znów klepię sie w czoło, że wczesniej o tym nie pomyślałam. Ogólnie obserwując Mikołaja widze, że jest bardzo odporny i silny, śmieję się że to od Herbalifu, który zajadałam przed ciążą (na odchudzanie) i w pierwszym trymestrze i stąd też taki duży smile Jutro jadę na zabieg usunięcia drugiego hemoroida. Cieszę się, że po pierwszym ni widu ni słychu, a i komfort życia dużo większy i nie wydaję kasy na maści.
                                                    Tak wyglądam już ocieplenia....no i za miesiąc do pracy smile
                                                    Może Was to zainteresuje. Po macierzyńskim, jeśli brało się urlop wypoczynkowy to firma musi wypłacić średnią z 3 bądź 12-tu miesięcy wynagrodzenia sprzed urlopu macierzyńskiego. Mi wypłaciła jakoś dziwacznie, bo rozbiła kasę i resztę wypłaci z premią.
                                                    Na ile kupujecie ciuchy dla maluchów? Ja już doszłam do wniosku , że nie opłaca się na 80 i inwestuję w 86. Rękawy są długie, ale fakt że staram się ekxploatować najpierw 80 tkę, a jak nie ma to alarmową 86. Szkoda mi kasy na chwilę.
                                                    A i jeszcze jedno sprzedałam na allegro i gondolkę i nosidełko. Nareszcie więcej miejsca w domu.
                                                    Buzia
                                                    Eliza
                                                  • comusia Re: uuuu jakaś cisza? 02.02.11, 13:52
                                                    Hej dziewczyny! Eliza ale się Was choróbsko czepiło, nie zazdroszczęsad Dobrze, że znalazłaś już swój sposób by się go pozbyć. Hemoroidy - masakra - miałam po porodzie - koszmar - ból po porodzie (szwy itp.) był pestką w porównaniu z nimi. Na szczęście położna, która do nas przyszła - anioł kobieta - poleciła mi miodową kurację (zmienione chorobowo miejsca należało smarować naturalnym miodem). Cud - znikły!!! Może za późno Elizo już na moją poradę, ale gdyby kiedyś (choć żadnej z Was tego nie życzę) komuś przydażyło się toto, spróbujcie tak się wyleczyć.
                                                    Valkiria - mój synuś ma dziąsła jak fale Dunaju. Masuje je sobie paluchami na różne sposoby. Dziś nawet mi się śniło, że już mu pierwsze dwa wyszłysmile Ale boję się tej nocy zwiastującej nową jedynkę. Ciągle pamiętam jak Ty to dzielnie przeszłaś. Spokój, cierpliwość i masa miłości - poradzimy sobie.
                                                    No i teraz temat KUPA. Mój młody nie cierpiał z powodu kolek, zaparć. Po prostu wypróżniał się co kilka dni. Ok - ten typ tak ma - nie robiłam z tego tytułu paniki. Przyszedł czas, że odstęp między załatwieniem jednej potrzeby fizjologcznej i drugiej rozłożył się na 7 dni. Nie było mi do śmiechu wcale a wcale. Więc postanowiłam wkroczyć z jabłkiem. Karmię cały czas tylko i wyłącznie piersią. 3 lutego zaczynamy 6 miesiąc. Pomyślałam, że zaryzykuję - w sumie jest to wyjątkowa sytuacja. Surowe jabłuszko starłam na szklanej tarce i podałam mojemu królowi. Tak przez 3 dni krok po kroku - 1 łyżeczka, 2 i 3. Udało się. Bez wysypki i przebojów. Jabłko zyskało pełną akceptację mego syna. A jaka przy tym radość byłasmile Buzia otwarta, nogi tupią. Najwidoczniej przyszedł już właściwy moment na rozszerzanie diety.
                                                    Się rozpisałam... Pozdrawiam Was serdeczniesmile
                                                  • valkiria-1980 Re: uuuu jakaś cisza? 02.02.11, 23:40
                                                    comusia no i co po tym jablku? jak sie wyproznia?

                                                    kurde dziewczyny ja nie wiem o co kaman...
                                                    26 stycznia robil kupke i az do dzis(3 luty) 8n dni!!!
                                                    normalnie nie wiem... chyba sok jabkowy mu dam albo samo jablko...

                                                    jablko z dynią jadl...jablko brzoskwinia, jablko baban- tu chyba był moj błąd...
                                                    ziemniaki brokuły, ziemniak marchew pietruszka.

                                                    juz nie wiem............ a placz byl przy tej kopie ze hoho...i znowu tego węża robił,.... nie robił na żadko- ale nie była twarda. nie wiem czemu tak przy tym się męczy... chwilami żali sie i płacze,... normalnie nie wiem jak mu pomóc w tym robieniu kopy... podkurczam nóżki masuje ...ale on tak sie męczy...
                                                  • comusia Re: uuuu jakaś cisza? 03.02.11, 09:03
                                                    Valkiria - moim zdaniem masz dwie opcje do wyboru. Czopek na przeczyszczenie, albo ostatnia deska ratunku - śliwki (wiem, że gerber w słoiczkach ma je w ofercie). Za dużo chyba tych nowości dla Filipka. Układ pokarmowy nie daje sobie rady. Może troszkę przystopuj z tymi niemlecznymi posiłkami, aż sytuacja się unormuje. Może chłopak potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby nauczyć się trawić warzywka. Tak tylko sugeruję, a Ty zrobisz jak uwarzasz.
                                                    Jabłko surowe, tarte ruszyło mego synka, bo jabłko reguluje proces trawienia. Wypróżnia się lepiej niż ostatnio, ale dalej co parę (2 -3) dni.
                                                  • kasiawwl o kupie i o pracy też będzie 03.02.11, 09:34

                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    U nas nastała wielka rewulcja- MAMA WRÓCIŁA DO PRACY- i odziwo wszytsko jest ok, pracuje narazie na pół etatu, mały został w domu z teściową. codziennie jestem w domu ok 13, mój maluszekek uśmiechniety i zadowolony, babacia nie narzeka, no i ja jestem jakaś taka spokojna, ze jednak się udało, bo byłam pełna obaw smile
                                                    Tak więc chciałam wam wszystkim powiedzieć, ze da się smile
                                                    A teraz odnośnie kupki... Mój maluszek robi regularnie- raz dzienie- dzieje się tak od czasu kiedy mama wróciła do pracy a babacia daje mu na śniadanko kaszkę i dodaje do niej troche jabuszka. Po południu mały je jeszcze obiadek ( marchewka, ziemniak, burak, piertuszka, dynia, brokuł- w różnych kombinacjach smakowych-wszystkie warzywa suuuuuper ekologiczne bo z ogródka dziadka) i bardzo to lubi.
                                                    Choroby jakoś się nie pojawiają żadne u nas, co nas oczywiście bardzo cieszy bo 24 lutego mamy kolejne szczepienie
                                                  • valkiria-1980 Re: o kupie i o pracy też będzie 03.02.11, 10:52
                                                    dzis Fifek zrobił kupke- ciąg dalszy wczoraj, aż mu łezki popłynęly trszeczke ale dosłownie troszeczke.
                                                    Ania- on się nie męczy jak przez te dni co nie robi- nie boli go brzuszek jest spokojny itd tylko przy samym robieniu jest masakra. poza tym z kleikow i kaszek zrezygnowalam kompletnie.
                                                    1 raz dziennie dostake zupke po poludniu lub deserek jabluszko z czymśtam...

                                                    Ale też tak myślałam jak piszesz Aniu- że szpinak, brokuły. Brokuły mam ale stoją- bo nie wszystko na raz. Narazie czekam czy go nie wysypie po tym szpinaku, ale widze że wszystko ok. Może dzis brokułki mu dam.
                                                    A co do słoiczków...różnie- to sama coś zrobie to słoiczek dam. Np dynia była ze słoiczka ale ziemniak marchew sama. Jak piszesz- zrezygnuje narazie z marchewki. Może masz racje. Zobaczymy co sie stanie.
                                                    Co do tej alergii- widze że mu przeszlo, nie szkodzą mu kosmetyki ani jedzenie ani jego ani moje- cudnie wygląda, tyko przeniosło sie na te kupy... ech...

                                                    poszukam jeszcze tych śliwek- tylko cholerka nie wiem kiedy- jestem ograniczona w wyjsciach... heh... mąż by kupił jakby miał podane na tacy co ma kupic a wiadomo - wolalabym sama poszperac w tych sloiczkach....
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: o kupie i o pracy też będzie 03.02.11, 11:07
                                                    No cześć
                                                    ja jak w temacie- wczoraj mała wypiła 50 ml mojego mleczka z odrobiną kaszy manny- wieczorem biegunka! Pierwszy raz widziałam taką kupkę u malucha. Gluten odstawiam na jakiś czas. Za to, jak już się wszystko uspokoi, zacznę podawać soczek marchwiowy, a później jabłkowy. Po jakimś tygodniu marchewkę i jabłko w postaci papki- no zobaczymy jak to będzie. Muszę trochę przyspieszyć bo za 2 tygodnie wracam do pracy(buuuuuuuu).
                                                    Z małą, podobnie jak u Kasi, również będzie zostawać teściowa- z tym, że mnie nie będzie ok 8,5 godziny.
                                                    Dziewczyny- moja Tosieńka jest nadal zapaloną miłośniczką swojego kciuka. Ostatnio nawet smoczek jej kupiłam bo zauważyłam, że paznokieć na jednym paluszku się zmienia- a ona smoczek ble! No i masz babo placek. Muszę ją jakoś od tego odzwyczaić. Może kupić gorzki paluszek w aptece? Macie jakieś rady?
                                                    Valkiria- może rzeczywiście warto poczekać kilka dni i nie podawać Małemu nic oprócz mleczka. Spróbuj podać pół czopka glicerynowego albo troszkę tych śliwek. Po kilku dniach zacznij pomału wprowadzać znów papki. Głowa do góry!
                                                    PS. Boziu jak ten czas szybko mija- dopiero urodziłam Antosię, a tu już pół roku minęło i do pracy muszę wrócić! Mam ochotę napisać- nienawidzę mojej pracy! No ale zarabiać trzeba.
                                                    Buziole
                                                  • goska797 Re: o kupie i o pracy też będzie 03.02.11, 15:46
                                                    Słuchajcie my tez musimy zacząc wprowadzac gluten. W czym mozna to znależć? w sumie nie wiem czy wprowadzac mu jak dziecku karmionemu piersią czy na mm bo od jakiesgos tygodnia jest pół na pól. Wybitnie nie chce tego mojego cycka.
                                                    Oj z ta pracą. Ja niestety umowe mialam do konca roku 2010 i mnie wywalili. Wiedziałam o tym od samego poczatku ciazy, ze tak sie skonczy. Póki co szukam ale bez pospiechu. Młodego nie mam z kim zostawic.
                                                  • aniaolawa Re: uuuu jakaś cisza? 03.02.11, 09:24
                                                    Valkiria nie podawaj marchewki , banana, ziemniaka też nie za dużo, z jabłkiem też nie przesadzaj. Chyba że surowe - ale to nie wiem czy nie za wcześnie, jak jest alergiczny. Za to wprowadź suszoną śliwkę- jest z gerbera sama i jest w wersji z jabłuszkiem.Co do banana to są organizmy, które zapiera , a są takie co rozluźnia. Podawaj Bebilon pepti, bebilon pepti z kaszką kukurydzianą i dodatkiem suszonej śliwki lub jabłuszka , tak żeby zjadł i mu smakowało,na obiad dynię z ziemniakiem hippa, lub dynię z indykiem hippa, jeśli mięso już wprowadzasz, może wprowadź brokuła, szpinak też ok. Sama jedz lekkostrawnie, zero ryżu, jagód,pełnoziarniste pieczywo,makaron, suszone śliwki, buraczki mrożone. Kaszki ryżowej też nie dawaj, bo jest bardzo zapierająca. Jest kasza jaglana z holle - będziesz miała bezglutenową.Ona chyba miesiąc po otwarciu może stać , ale to do sprawdzenia. Pisałaś wcześniej ,że podajesz szpinak z ziemniakiem, sama robisz? czy ze słoika, bo np. z hippa ma dodaną śmietanę. Może 1 dzień podaj mu tylko pepti i dynię, aż opróżni co tam zalega. I niech cie nie kusi ta marchewka.
                                                    Mój na razie je dynię z ziemniakiem hippa i naprawdę mu to smakuje, kupy luźne , choć nie robi codziennie. Myślę ,że większość przyswaja i dlatego tak jest. Muszę mu rozszerzać dietę i dawać więcej nowości, ale muszę powoli.
                                                    DZIEWCZYNY dziecko piersiowe (to m.in. do Comusi) nie musi się załatwiać codziennie , może kupę robić i co tydzień , o ile nie jest ona jak u Valkirii. Dopóki jest ona niemowlęca ,dziecko nie boli brzuszek , to wszytko ok. Dziecko bardzo dobrze przyswaja pokarm mamusi i jeśli jest już prawie pół roczne, to zaczyna mu brakować i większość mleczka przyswaja. To z czego ma być ta kupa? Ja tak miałam ze starszym , najpierw kupy co 3-4 dni. Raz nie robił chyba z 2 -3 tygodnie i jak zrobił to była normalna rzadka, a on przez ten czas się nie męczył. Ale wtedy był w tak masakrycznym stanie alergicznym "skórnym", że nie było mowy o szybkim wprowadzeniu nowości. Jak tylko coś mu wprowadziłam to kupy były codziennie, a potem były cholerne zaparcia i walka z nimi. Dziś wiem ,że podawanie kaszki ryżowej 2 razy dziennie codziennie , to mega błąd. Dlatego po kleiku kukurydzianym wprowadzę kaszkę jaglaną Holle i dopiero ryżową, bo widzę ,że Kamil też ma problemy z wypróżnianiem. I nie mam zamiaru zapychać.
                                                    Dziś miałam pobudkę o 6...mały wczoraj zasnął o 18...
                                                  • aniaolawa Re: uuuu jakaś cisza? 03.02.11, 09:33
                                                    Valkiria ty nie jedz też czekolady, w zamian proponuję ciasteczka owsiane Złotokłosie, bezmleczne , bezjajeczne , bezglutenowe.
                                                  • aniaolawa Re: uuuu jakaś cisza? 03.02.11, 16:38
                                                    sorki złotokłosie sa glutenowe.pomyliłam się z rozpędu
                                                  • comusia Re: uuuu jakaś cisza? 03.02.11, 18:48
                                                    Aniu - skarbnico wiedzy!!! Dzięki za dobre rady. Tak też myślałam,że mały po prostu tak mleko moje przyswaja. Martwiłabym się, gdyby pieluchy były zupełnie suche. A na to nie narzekam.
                                                    Valkiria - no w końcu - po tylu dniach ulgasmile
                                                    Też na dniach wracam do pracy - martwię się okrutnie - ale skoro innym się udaje, to może i mi się uda. Kasia - mego synusia również będzie pilnować teściowa. Już w ten poniadziałek start.sad
                                                  • valkiria-1980 Re: uuuu jakaś cisza? 03.02.11, 22:04
                                                    ok. dziś sloiczek brokuł podzielił na 2 razy. zobaczymy co będzie...
                                                    bylam wieczorkiem w kaufaldzie... cholerka drogo tam... ale cóż- najbliżej...
                                                    mam ziemniaczki z dynią, mam jabłuszko ze śliwkami, mam ziemniacxzki z indykiem(ale poczekają)
                                                    jutro ziemniaczki z dynią.... i będziemy małemu "poluźniac kupeczkę"

                                                    Pisałam już że Fifi ma 2giego zęba? no to ma! Dziś od 4tej rano nie spał- coś czuje że dziś też... ale jest, przebił sie... teraz już tylko do góry !!! smile

                                                    PS. dziewczyny - ja was podziwiam... ja nie wiem- ale ja za "miętka" jestem ...kiedyś jak junior mial 2,5 roku poszlam do pracy ale myslalam że oszaleje! a jeszcze patrzylam przez okno jak matki z wózkami spacerują to myslalam ze sie popłacze.... Junior był z moją mamą- szcerze to lepiej niż ze mną- bo matka to wiadomo... a babcia to tylko rozpieszcxza... ale nie wytrzymalam - rzucilam prace. hehhhhhh
                                                  • kasiawwl o pracy 04.02.11, 07:24

                                                    U mnie w biurze to 90 % dziewczyn ma małe dzieci, każda przechodziła przez to co ja teraz...
                                                    Staram się myśleć pozytywnie, nie nakremcam się, ze jestem wyrodną matką, poprostu wróciłam i koniec. Postawiłam siebie przed faktem dokonanym, tak jest i już.
                                                    Ja mama o tyle dobrą sytuację ze w pracy wszyscy są mi życzliwl, pogadać o dzieciach można i na każdy problem bardiej doświadczone kolezanki mają rade bo juz to przerobiły.
                                                    Antos ma najlepszą opiekę, wiem ze teściowa by mu niebo przychyliła gdyby tylko mogła. Jak wracam z pracy mały jest usmiechniety i zadowolony więc i ja się cieszę.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: o pracy 04.02.11, 09:47
                                                    Gdyby nie teściowa to nie wiem co bym zrobiła. Opiekowała się już Gabrysią jak miała 5 miesięcy. Później, gdy mała miała 1,5 roku, zapisałam ją do żłoba. Wiadomo jak jest w żlobku- tydzień chodzisz, a trzy siedzisz w domu. Też przyjeżdżała. Poza tym ma super podejście do dzieci- moja Brysia ją uwielbia. Z malutka tez tak pewnie będzie.
                                                    Jeszcze 13 dni...
                                                    Valkiria trzymam kciuki smile
                                                    [/b]
                                                  • comusia Re: o pracy 04.02.11, 10:25
                                                    Kasiu - moja teściowa też będzie się starała zrobić wszysko, żeby młodemu było jak najlepiej, wiem o tym, ale... zżerać mnie będzie tęsknota na 100%. Dlatego na początek wracam na 1/2 etatu. Jak będzie ok - wydłużę godziny pracy. Nie wiem też jak mi się uda dużo ściągać mleka. Na ile wystarcz to co ściągnę i tym się martwię, jak to wszystko zorganizuję. Mam do przejechania samochodem ładny kawałek drogi, nie wiem jak sobie poradzimy we dwójkę, itp itd. Jak nie spróbuję, to się nie dowiem. W poniedziałek się okaże. Trzeba być dobrej myśli.
                                                    Kobitki kochane - wiem, że trzeba zacząć wprowadzać do diety dziecka stopniowo gluten. Aniu piszesz, że kleik ryżowy to nie jest dobry pomysł na początek. Więc co? łyżeczka kaszy manny do mleka najpierw? czy ta kaszka kukurydziana? od czegoś muszę zacząć, ale od czego?
                                                    Valkiria - gratulacje!!!
                                                  • aniaolawa Re: o pracy 04.02.11, 12:07
                                                    Ryż, kukurydza,kasza gryczna, jaglana- są BEZGLUTENOWE
                                                    GLUTEN to: pszenica(np.kasza manna, odmiany pszenicy to durum, orkisz,kamut), żyto, jęczmień, owies.
                                                    Wprowadza się gluten dla szkrabów od UGOTOWANEJ kaszki manny, poczynając jej dodawanie do mleka , zupek czy owoców NIE WIĘCEJ niż pół łyżeczki. Można dodać zrobioną kaszkę na wodzie lub wrzucić jej troszkę do gotującej się zupki jako zagęstnik. Nie można dawać jej za dużo na początek z racji możliwości dużej alergii. Jeśli wystąpi biegunka, albo bóle brzuszka, wysypka to należy szybko gluten odstawić i nie podawać na razie. To nie jest jakiś mus ,że dziecko ma jeść już teraz gluten. Jak szkodzi , to nie dajemy. Poza tym gluten podajemy jak już mamy trochę rozszerzoną dietę. Nie można dziecku tylko na mleku podać pół łyżeczki kaszki manny. Z racji możliwości dużej alergii na gluten i ogólnie często słabą jego tolerancję lepiej brzuszek dzidziusia przyzwyczaić do łagodniejszych nowości.
                                                    Comusia jeśli Twój szkrab nie ma problemów z kupkami to możesz dawać kaszkę ryżową, tylko nie rób za gęstej. Jeśli pije z butelki , to możesz dodać trochę do mleka, lekko na początek je zagęścić kaszką, tak żeby była do picia. Jak nie będzie płynęło mleczko z kaszką przez smoczek , to są specjalne do kaszek z większą dziurką. Albo możesz podać kleik kukurydziany. Mój pierwszy synek dobrze go tolerował , ale np. mojej siostry córeczkę bolał brzuszek i wolała kaszkę ryżową. Są tez kleiki ryżowe,one chyba mają mniej cukru (to do sprawdzenia). Generalnie polecam kupić na początek kleik lub kaszkę bez dodatku owoców etc. Dopiero jak nie będzie problemów można pokombinować ze smakami albo dodawać swoje owoce lub ze słoiczka. Są kaszki i kleiki nestle bez dodatku owoców. Pewnie z innych firm tez coś jest. Ja nie polecam ryżowych tylko wtedy jak dzidziusiowi zapiera się przez nią kupa i ma problem ją wydalić, a tak poza tym to jak najbardziej. Więc: kaszka/kleik kukurydziany, ryżowe , jaglane ta ostatnia (z Holle). Z holle jest dużo różnych kaszek bezmlecznych glutenowych i bezglutenowych. Można przebierać. Sporo tego wszystkiego. A jak nie ma alergii , to można się potem pokusić o kaszki mleczne.
                                                    Trochę Wam zazdroszczę powrotu do pracy. Ja do swojej już nigdy nie wrócę.Nie chcę. Póki co zostaję ze szkrabami.
                                                    Gdzie pracujecie?
                                                  • eliza582 Re: o pracy 04.02.11, 13:28
                                                    Pracuję w mediach, choć Mikołaj będzie zostawał z sąsiadką i trochę dziadkiem to o dziwo tego się wogóle nie boję, pewnie będę tęskniła ale dopiero jak go "utracę" na dzień. Narazie rozkoszuję się ostatkami dni razem. Bardziej nurtuje mnie to czy po powrocie mnie zdegradują (choć wg prawa nie mogą), co mi zaproponują (bo mojego działu juz nie ma) i czy przypadkiem drugiego dnia nie dostanę wypowiedzenia. Nie chcę jednak zaczynać od części etatu, bo może to też odbiorą za kombinacje. Chcę zobaczyć co dadzą, a potem decydować czy gra warta świeczki, czy nie.
                                                    buzia
                                                    Eliza
                                                  • aniaolawa Re: o pracy 04.02.11, 13:55
                                                    Tez pracowalam w mediach i do tej pracy akurat moglabym wrocic,ale to zbyt skomplikowane...A do drugiej pracy,to nie ciagnie mnie poki co.
                                                  • goska797 Re: o pracy 04.02.11, 16:21
                                                    Vlakiria i Aniu bardzo mnie pocieszyłyście, jeśli chodzi o pracę. Ja mam czasami mega doła, że nie pracuję, bo nie przedłużyli ze mna umowy. Może to kwestia właśnie tego, że gdy powiedziałam o ciąży szefowa miała ochotę na mnie wrzeszczeć (przyszłam na miejsce dziewczyny, która też zaszła w ciąże). Trochę to rozumiem, ale z drugiej strony tak dlugo czekaliśmy na Mateusza, poza tym cudem jest, że się pojawił, iż praca w tamtej chwili nie była ważna. Dzisiaj troszkę mi żle i się boję, że kiedy zdecyduje się iść do pracy bede miala problemy z jej znalezieniem ze wzgleu na ta obecną przerwę. Z drugiej strony nie bardzo mam wyjście (chyba żeby zatrudnić ninie lub żlobek), ale strasznie cieżko mi go zostawić gdy widze jak się tuli do M, gdy ten wraca z pracy. Troszkę podnioslyście mnie na duchu, że nie tylko ja zostaję w domu.
                                                    Druga sprawa która mnie meczy to karmienie. Mateusz definitywnie odmawia ssania piersi. Dzisiaj od 5:30 tak płakał, że w końcu musiałam dac butle. Wypił i zasnąl w sekunde. W ogóle jak dostaje butle to jest pogodny, łapie ja raczkami jakby sam chciał trzymać. Na moja piers reaguje płaczem. Czy myslicie, że powinnam się poddać już?
                                                    Czy któraś z Was karmi może mm Gerbera albo Bebiko? Dzisiaj kupowałam Bebilon i zauważyłam, że te dwa sa duzo tańsze? Zastanawiamy sie czy nie wprowadzić mu ich po skonczeniu 6 miesiąca?
                                                    My wcinamy kaszki ryżowe ale bezglutenowe. My jednak idziemy troche innym trybem.
                                                  • aniaolawa Re: o pracy 04.02.11, 17:04
                                                    Gosia może nie chce ssać piersi , bo mu szybciej leci z butelki. Jakiej używacie i jakiego smoczka? Jak masz jakiś smoczek 0+ (zakładam ,że teraz pije z 3+ lub 6+), to załóż mu ten 0+ i zobacz czy dalej będzie tak chętnie ssał butelkę. Jeśli tak , to znaczy,że bardziej mu smakuje mm a nie piersiowe. I już na to niewiele poradzisz. A może jesz coś co mu wyjątkowo nie smakuje, np. czosnek. Te małe gadzinki czasem ciężko oszukać. Jak byłam w szpitalu na wyłyżeczkowaniu , to mąż podał mojemu synkowi butelkę Aventu ze smokiem 0+ (leci dosyć szybko, jak na noworodka) , to M dostał taki opierdziel ,że szkoda gadać ! Kazałam mu szybko na Tomme tippe 0+ zmienić, bo tam leci wolniutko. Bałam się,że mały nie będzie chciał mojej piersi po powrocie. Teraz nie chce za to butelki, nie mam kiedy wybrać się po szybszy smoczek. A z piersi leci mi jak z kranu, więc 5 minut żłopie i najedzony jest smile
                                                    PS> Co ma znaczyć ta pogoda dzisiaj....koszmar!
                                                  • incienso_g Dolne jedynki 04.02.11, 21:28
                                                    Nie odzywałam się jakiś czas bo komputer mi się zepsuł ale już działa więc będę na bierząco.
                                                    Dziewczyny mojemu szkrabowi jakieś 2 dni temu wyrżnęły się dwie dolne jedyneczki i przy tym obudził się tylko raz w nocysmilesmile Mam nadzieję,że narazie będzie z nimi spokój smile My już od dawna rozszerzamy dietę. Daję mu zupki ze słoiczka ale sama też robię zupkę albo ziemniaczka z żółtkiem.Różnie.Mleka je 190ml zagęszczonego 3,5 łyżkami stołowymi kaszką kukurydzianą albo ryżową różnych smaków.Akurat teraz ma z owoców leśnychsmile Alergii żadnej na nic nie ma i choroby też go nie łapią.Zdrowy jak ryba.!6 litego mamy kolejne szczepienie.Jeszcze ani razu nie przekładaliśmy daty szczepienia bo po prostu mały zdrowy.Kupkę robi 1-2 razy dziennie taką normalną.Nie ma kolek ani nic z tych rzeczy smile
                                                    Jeśli chodzi o pracę to ja mam to z głowy o mam co tydzień szkołę ale mały zostaje z babcią już od kiedy miał miesiąc więc jestem spokojna. 17 lutego (w moje urodziny) mały kończy pół roku więc wprowadzam mleko następne.Karmię NAN pro 1 i wprowadzam 2 smile Ogólnie mały mega wesoły uśmiechnięty,śmieje się do wszystkich i ze wszystkiego.My używamy butelki z Aventu i smoczka 3-przepływowego też z Aventu więc mały nie narzekasmile Je ślicznie z łyżeczki i ogólnie fajny chłopaksmileOstatnie jedzenie ma zawsze o 22 później spi całą noc i budzi się dopiero na kamienie o 10 rano a następne o 16 (karmię co6H) a w między czasie zupka-drugie danie-deserek.Zależy co tak wypadniesmileAle się rozpisałam.Buziaki dziewczynysmile
                                                  • goska797 Re: Dolne jedynki 04.02.11, 22:16
                                                    U nas ząbków ani widu ani slychu.
                                                    Incesino ale super śpi Twój maluch. Mateusz do tej pory przespal 4 noce od 23 do 8 rano bez pobudki. Miałam nadzieje, że mu tak zostanie, ale od 2 dni znowu zacząl sie budzic o 3 rano, a od 5:30 w ogóle nie chce spać. Chciałabym zeby przesypial juz noce, ale z drugiej storny nie chce go poic na sile w nocy jak radza. Moje koleżanki taki sposób staraja sie maluchy przyzwyczaić do nocnego snu bez pobudek.
                                                    Jak tak Was czytam to mam wrażenie, że mam mega żarłoka w domu. Dostaje 4-5 razy mleko, po raz dziennie kaszke, zupke i deserek. Dzisiaj w rossmanie zakupiłam kaszkę ryżowa z banankiem na dobranoc. Daliśmy mu 2 łyzeczki na spróbowanie wieczorem.
                                                    Aniu - do tej pory Mateo ma smoczek ten pierwszy. Nie zmienialiśmy mu wlasnie w obawie, ze odrzuci pierś bo szybko mu leci. Wydaje mi sie, ze teraz mam juz malo pokramu bo nie chce ssać. Wczesniej jak zaczynal jesc to czułam jak opróznia pierś. Teraz by piers była pełna i w miare zjadl musialam czekac pół dnia. Czeste przystawianie tez nie pomaga bo maly sie denerwuje, nie mówiac juz o tym, że jak przystawiam to nie moze chwycic bo jest taka miekka.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Dolne jedynki 04.02.11, 23:13
                                                    U nas też jeszcze nie widać zębów, choć piąstki już całe mieszczą się w buzi wink. U Gabrysi dolne jedynki wyszły dopiero w siódmym miesiącu- ciekawe jak będzie tym razem.
                                                    Incesino tylko pozazdrościć takiego śpioszka- ja niestety nie pamiętam co to przespana noc, choć tak naprawdę nie mogę narzekać. Łóżeczko małej stoi przy naszym łóżku- także jak tylko słyszę, że piąstki są ssane to ją zabieram do nas i karmię.
                                                    Ja jestem urzędnikiem.
                                                    Kolorowych snów. Pozdrawiam
                                                    Aga
                                                  • valkiria-1980 Re: Dolne jedynki 04.02.11, 23:45
                                                    co do nocy... zaraz po kąpaniu o 19:00 120-150ml pepti i idzie Fifek spac niemal od razu. Później ok 23:00-00:00 zaczyna się wiercic zabieram go do cyca, pozniej tak do 4:00 śpi, a jak zaczyna sie wiercic-zabieram go do siebie na łóżko i tak do 7-8:00 śpimy.
                                                    Powiem wam że to dla mnie rarytas bo junior z kolei to wymęczył mnie za wszystkie czasy. Wstawał co godzine na cyca a wisiał po pół godz. Byłam wykończona! Spał sporo w dzień i w nocy, ale wybudzał go głód. Dokarmiałam go bebikiem- ale i tak sie wybudzał bo jadł mało ale często...

                                                    Dziś biedaczek jakiś skiśnięty był... a po południu marudził, płakał...sam nie wiedział czego chce... a pomasowac dziąsełka nie dał. Widzę że boli go niemiłosiernie... smaruje mu żelem, herbatka uspokajakąca...cyc... ale tak mi go szkoda.......................sad No cóż... ale ząbal 2gi idzie! Jakoś musimy to ścierpiec...
                                                  • kasiawwl Re: Dolne jedynki 05.02.11, 09:27
                                                    Ja pracuje w sekretariacie. Tak jak pisałam wcześniej pracę mam bardzo fajną jeśli chodzi o relacje z innymi pracownikami i o szefostwo w sumie też. U nas jest przyjazna atmosfera, skład od wielu lat niezmienny więc wszyscy znają się jak łyse konie.
                                                    Wychodzę do pracy pare minut po 7, a przed 13 jestem spowrotem w tym czasie mały dostaje kaszę na śniadanie. Je łyżeczka i babacia dokłada mu troszę janbłuszka. Kaszki je rózne, rżowe, glutenowe, mleczne. Wszystko trawi super dobrez i nie ma problemów z żadna alergia. Koło południa babacia daje mu obiadek. Ja gotuje w 99% sama dzień wcześniej, nie ma sensu podawanie słoiczków skoro mamy warzywka z przydomowego ogródka. Jak się skończą te zapasy na wiosne to bedziemy wtedy pewnie na słoiczkach do lata jechać bo nowalijki to strasznie nawożone są.
                                                    Co do mm to mały jest czasem dokarmiany, najpierw jadł bebilon ale teraz kupiłam mu gerbera i musze przyznać że chętniej go je. MM dostaje tylko czasmi, czasem raz dziennie ( na dobranoc) a czasem przez 3 dni wogóle. Jak wracam z pracy to je cycusia.
                                                    Dziąsła ma rozpulchnione od 4 miesiąca ale zębów jeszcze nie widać.
                                                    Nocy moje dziecko jeszcze żadnej nie przespało, budzi się conajmniej 2-3 razy, ale śpi ze mną więc szybciutko dostaje cyca i śpimy dalej. Wydaje mi się ze Antoś wogóle nie lubi spać. Czytałam że dzieci w 6 miesiącu przesypiają na ogól około 14 godzin na dobe. Mojemu maleństwu to 10 wytarcza. Marzy mi się przespać cała noc ale coś czuje że szybko to to nie nastąpi...
                                                  • ona1983.10 Re: Dolne jedynki 05.02.11, 12:30
                                                    Ja pracuje w duzej korporacji gdzie male dziecko = jestes juz mniej wartosciowa. Od polowy lutego zaczynam wychowawczy. Moj mlodziak wedruje mi po calym mieszkaniu tzn pelnza do tylu. Mega ciekawski wszystkiego, przkreca sie na wszystkei strony.Generalnie bardzo wesoly chlopczyk tylko cos przez ostatnie dni ma marudnika typu "sam nie wiem czego chce". Cos go zaczelo uczulac i podejrzewam bananki, ktore uwielbia - dlatego wczoraj odstawilam. Generalnie je 5 raz - rano mleko, potem kaszka, obiadek, podwieczorek kolacja mleko zageszczone (i tutaj to zjada duzo np 240 wczoraj) pierwszy posilek je okolo 7:30, a ostatni po 19. Ja akurat co 2ga noc mam przespana bo mamy dyzury z mezem, a mlodziak spi w innym pokoju. Mlody kąpie sie juz normalnie w wannie - uwielbia wode. Zębów nie widze jak narazie - lezy własnie na macei uloży w chinski znak i szczerzy sie do mnie machając nozka. Slodziak straszny - jak sie bawimy z nim i np ojciec trzyma go na ramieniu a ja ide ze nimi krzyczac ze go zlapie za pupe to sie tak cieszy smieje w glos ze malo sie nie posiusia smile Generalnie jak mnie zobaczy to jest pisk tak sie cieszy. Duzo gada jakies aaaaaaa blu itp, ale to nei jest jeszcze gaworzenie (chyba) Uwielbia jak gramy w pilke i to najlepiej we 3je
                                                  • eliza582 przesypianie nocy 06.02.11, 09:48
                                                    Dziewczyny, nie załamujcie mnie tym przesypianiem nocy, litości..... smile
                                                    Ostatnio jakaś pediatra powiedziała, że na przed nocą należy dać mleko wg. przepisu, a potem podawać coraz rzadsze aż do wody i ponoć to ma oduczyć małego dopijania. He, ale jak to zrobić jak mały na dobranoc wypija 120 ml, a potem i tak i tak wybudza mnie co 3 godziny bo chce i pić i jeść? To zły sposób. Juz lepszy danie mu treściwego jedzenia i modlenie się o jak najdłuższy spokój.
                                                    Wczoraj położyłam małego na brzuchu w łóżeczku i się uśmiałam, bo to pierwsze nasze dziecko tak duże, a leżące jeszcze bardzo spokojnie na górnym poziomie łóżeczka. Pół głowy mu wystaje, a jednak ani się nie podciąga, ani często przewraca. Kloc jeden. Mimo wszystko w lutym mam wizytę u neurologa i sprawdzę czy wszystko ok.
                                                    Miłego dnia
                                                    Eliza
                                                  • aniaolawa Re: przesypianie nocy 06.02.11, 19:20
                                                    Ja biorę Kamilka z łóżeczka , kładę obok siebie, daję cycka do buzi i śpię dalej. Zostaje z nami do rana.Nie mam parcia na przespaną noc. Działam już jak automat. Mój Misio siedzi ładnie od kilku dni i raczkuje. A` od wczoraj wstaje...z tego to nie jestem dumna sad Trzeba go do parteru sprowadzać...
                                                    Foto z komórki
                                                    www.palringo.com/en/gb/messages/?t=i&a=2011&b=02&c=06&d=1096&e=6637804&f=548709465628280687.jpeg
                                                  • aniaolawa Re: przesypianie nocy 06.02.11, 19:21
                                                    www.palringo.com/en/gb/messages/?t=i&a=2011&b=02&c=06&d=1096&e=6637804&f=548709465628280687.jpeg
                                                    moze teraz zadziała ,ale raczej nie sad
                                                  • eliza582 sto lat za murzynami :) 06.02.11, 22:43
                                                    Mój za to pięknie leży tongue_out

                                                    http://img833.imageshack.us/img833/5408/dsc04412o.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us
                                                  • valkiria-1980 Re: sto lat za murzynami :) 07.02.11, 08:58
                                                    ania- twoj kamil mnie przeraża! co to za atleta! normalnie gdyby nie film a teraz zdjecie to przysięgam że bym nie uwierzyla! skubany...naprawde - podziwiam maluszka! jest niesamowicie silny i widze sprytny jak nie wiem co! moj fifek też siedzi. do raczkowania jeszcze nie doszedł... ale za to w pełzaniu jest perfekt smile potrafi sie przemieszczac - ale z pełzającym ciężkim tyłeczkiem... podniesc go narazzie nie ma zamiaru... ale za to widze bedzie broic na calego... garnie w rączki wszystko co ma dookola! np. junior niekoniecznie... dlatego wszystko co bylo na jego wysokosci moglo byc... detergenty, szklo, cokolwiek na jego wysokości - nie palił sie... za to fifek widze wysprząta mieszkanie - niech tylko wyruszy... heh...
                                                  • valkiria-1980 Re: sto lat za murzynami :) 07.02.11, 09:00
                                                    eliza- ten "mały" nie taki mały! smile ach piękne te nasze sierpniowe dzieciaczki big_grin
                                                  • kasiawwl Re: sto lat za murzynami :) 07.02.11, 11:28
                                                    zgadzaam się, ze w sierpniu 2010 to rodziły się wyjątkowo piekne i dorodne dzieci smile))))))
                                                    Pozatym uprzejmie domoszę ze mojemu smykowi zaczynają wychodzić ząbki i to daw na raz ... już je widać i czuć ale jeszcze się nie brzebiły. Mały ytoce marudny jest z tego powodu ale jak dostaje gryzaczka to mu złośc szybko mija
                                                  • ona1983.10 Re: sto lat za murzynami :) 07.02.11, 12:44
                                                    hallo hallo chwila moment a w lipcu to brzydsze? big_grin
                                                  • wodnik_szuwarek5 Sierpniowe maluchy 07.02.11, 12:59
                                                    Oj zgadzam się, że te nasze dzieciaczki są przecudne!
                                                    U nas zębów nie widać, ale za to Antosia od tygodnia w "czworakach" i wykonuje ruch (jak to nazywają) posuwisto- zwrotny smile. A jak się zmęczy to bach do przodu na brzuchu.
                                                    Zaczęłam podawać sok jabłkowy, a od wczoraj marchewkowy. Do tego kleik na moim mleku. Mała jak zobaczyła dzisiaj, że zbliżam się do niej z miseczką to prawie wyskoczyła z leżaczka fotelika - tak się cieszyła. Trochę inną minkę miała po kilku łyżeczkach no ale musi przecież się nauczyć i przyzwyczaić do karmienia łyżeczką (bardziej się jej podobało jej łapanie). No w środę ugotuję jej ziemniaczka- zobaczymy.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Nasze kochane letnie maluchy :-) 07.02.11, 13:05
                                                    Przepraszam ona smile
                                                    A to moje gwiazdy:
                                                    http://s2.ifotos.pl/mini/P1271738-_hhwhaqw.jpg
                                                  • valkiria-1980 Re: Nasze kochane letnie maluchy :-) 07.02.11, 13:19
                                                    ona- te z lipca co mialy byc tez sierpniowe dopisujemy do grona najpiekniejszych - logiczne - rzecz jasna!

                                                    jak wy to i ja ...
                                                    moje robaczki... -

                                                    kucharz i pełzak
                                                    http://imagebox.pl/out.php/i79554_DSC08987.jpg
                                                  • goska797 Re: Nasze kochane letnie maluchy :-) 07.02.11, 16:22
                                                    Pewnie ze jasne.
                                                    Kurcze Ania ten Twój babel mnie przerazasmile Mateusz poki co lapie wszytso co pod reke wpadnie. Przekreca sie na brzuch ale tylko w prawo. W lewo nie laska i z tego powodu brzuch znowu zacząl mu uciekac w jedna strone. Na plecy w ogole mu sie nie chce. Narazie robi tzw ruch fokismile
                                                  • gomat1000 Re: Nasze kochane letnie maluchy :-) 07.02.11, 21:40
                                                    Witajcie
                                                    ja już niestety po urlopie, szkoda że tak szybko ten tydzień minął, było cudownie w Alpach mogłabym siedzieć miesiącamismile Wszystko było super poza podróżą, w tamtą stronę wpakowaliśmy się w korki na niemieckich autostradach i w sumie w samochodzie spędziliśmy 17 godz. Jestem pełna podziwu, że Wera tyle wytrzymała bez większego marudzenia

                                                    Miło patrzeć jak nasze dzieciatka rozwijają się, Aniu Twoj maluch również mnie zaskakujesmile sierpniowe Maleństwa są najcudniejsze i najukochańsze i wogólesmile Wera skończyła w piątek 6 miesięcy, pełza, podnosi się na rękach i jednocześnie dźwiga pupe, tylko patrzeć jak zacznie raczkować. Od wczoraj rozszerzamy dietę, na początek ziemniaczek,za kilka dni marchewka a potem kaszka ryżowa. A dziś strasznie marudna była,wszystkie zabawki były beee i tylko na rękach u mamy było jej dobrze.
                                                    Na szczęście noce są spokojne, po 19 cyc i kładziemy ją spać, zasypie bez problemów potem budzi się ok 2-3 na karmienie i śpi do 7, czasami przebudza sie i chwile popłacze ale wystarczy położyć ją na boczki i spi dalej.

                                                    Jeśli chodzi o mój powrót do pracy to wróciłam bardzo szybko bo po ok 2 miec od porodu zaczęłam pracować ale inaczej się nie dało jak się ma własną firmę. No i niestety ten szybki powrót do pracy odbił się na mnie w postaci depresjisad(( śpieszę szybciutko donieść że walczę dzielnie z tym okropnym choróbskiem
                                                  • comusia Re: Nasze kochane letnie maluchy :-) 08.02.11, 06:42
                                                    Gomat - super, że wyjazd się udał i wszystko idzie ku lepszemu. Ja też mam swoją firmę i w zasadzie to od porodu cały czas pracowałam w domu. Wczoraj byłam po raz pierwszy na starych śmieciach. Nie mogłam się jakoś odnaleźć. Synuś drogę autkiem zniósł rewelacyjnie. Cały czas podziwiał obrazki za szybą, a u babci spał parę godzin (biomet był wczoraj wyjątkowo niekorzystnywink bawił się, ale... nie chciał pić z butelki mego mleka. 10-20 ml tyle tylko wypiłsad Smoczek 4 z Aventu. Proszę podzielcie się doświadzceniem - jak nauczyć pić dziecko z butelki? Z tego co czytam w necie to 2 tyg. i powinien załapać o co chodzi.
                                                    Zdjęcia maluchów - pierwsza klasa!!! Aniu - atleta przechodzi samego siebiesmile Valkira - pełzaczek słodziaczeksmile Eliza - pewnie, że pięknie leży - chłopisko, że hohosmile Wodniczku - czudne te Twoje gwiazdeczkismile BUZIAKI dla wszystkich
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Nasze kochane letnie maluchy :-) 08.02.11, 10:44
                                                    Gomat trzymam kciuki! Wiem co czujesz. Wszystko będzie ok!
                                                    Comusia- miałam ten sam problem co Ty cztery lata temu- ja musiałam iść do pracy, a Gabi zostać z babcią domu. Na początku za nic nie chciała pić z butelki (dodam, że oprócz mojego mleczka miała dostawać nutramigen). Mój mąż, w końcu, stwierdził, że musi być bardzo głodna- to wtedy wszystko zje. Ojej co to się działo, ile było krzyku i wrzasku. Do dziś z tej Gabi twardy zawodnik (uparciuszek jeden- mówią, że po mamie wink ). W końcu załapała.
                                                    Tym razem zaczęłam uczyć Tosię pić z butelki od drugiego miesiąca życia- dostawała na początku butlę co kilka tygodni. Później częściej.
                                                    Nie polecam tej metody na głodnego sad
                                                    Musicie próbować- na pewno załapie. Moja wczoraj też się ociągała z piciem z butelki, ale jak zasmakowała soku marchewkowego to wydoiła. Trzymam kciuki za Twojego Maluszka.
                                                    Mi zostało jeszcze 9 dni sad
                                                    Serdecznie Was pozdrawiam i całuję dzieciaczki.
                                                    Aga
                                                  • wodnik_szuwarek5 Do kasiawwl 08.02.11, 10:46
                                                    Czy Ty w pracy odciągasz mleczko dla synusia?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • valkiria-1980 Re: Do kasiawwl 08.02.11, 20:03
                                                    comusia- w moim przypadku : mam 2 butelki
                                                    1- 125ml avent + smoczek silikonowy 0+
                                                    2- 150ml chicco+ smoczek kauczukowy 0+

                                                    Fifek pluł butelką aventu- a raczej przez smoczek silikonowy...po nastu próbach wkońcu wyjełam butelke chicco z kauczukowym smoczkiem - jest taki mięciutki... i mały pił jak gdyby nigdy nic! jestem pewna że to przez silikonowy smoczek bo......... w ciąży kupiłam na allegro sporo rzeczy u jednego sprzedawcy chicco. min smoczek 0+ silikonowy. rąbneli sie i wysłali mi 2 kauczukowe 4+ pozniej dosłali mi ten silikon 0+
                                                    jak sie Fifek urodził- dawałam mu ten 0+ ale kompletnie go nie chciał. pluł ksztusił sie... nie chciał zassac. przez przypadek wyjelam te kauczukowe 4+ i mu dałam i poszlo!!!!! i stąd wiem że mały poprostu nie lubi silokonu...
                                                    gdybym nie miała kauczukowych to myśle że też zachodziłabym w głowe jak go nauczyc kożystac ze smoczków...
                                                  • kasiawwl o Wodnik_szuwarek 08.02.11, 21:23
                                                    Wodniczku,
                                                    Nie odciągam mleczka dla Antosia, karmie go przed wyjście m do pracy a w czasie mojej nieobecności dostaje kaszkę i obiadek. Dietę zaczęłam mu rozszerzać w okolicach 5 miesiąca i teraz je już dużo warzyw i gluten.
                                                    Zastanawiałam się czy nie zostawiać mu swojego mleka ale doszłam do wniosku ze to nie ma sensu. Powoli chciałabym się zacząć wycofywać z karmienia piersią. Ale tak stopniowo, żeby to nie był dla Antosia szok. Tak sobie myślę że dobrze by było jakbym całkowicie skończyła karmić koło 8 no max do 10 m. ż.
                                                    Odnośnie przyzwyczajania do butelki to nie udzielę żadnej rady, bo nasz maluszek od drugiego tygodnia życia jadł z butli. Mieliśmy taka sytuację, że Antoś dwa tygodnie po urodzeniu ważył mniej niż miał wagę urodzeniową. Położna laktacyjna poradziła żebym ściągała mleko i dawała mu z butelki dopóki nie zacznie przybierać na wadze a potem dostawał cyca na początek i butle "żeby dojeść". Jak sobie przypomnę jak ślęczałam w środku nocy z tym laktatorem przy laptopien i ściągałam to nieszczęsne mleko to aż mi ciarki po plecach przechodzą...
                                                  • eliza582 błyskawicznie :) 08.02.11, 22:18
                                                    Hejka, byłam dziś u neurolog i powiedziała, że wszystko ok. Mamy się starać go wykręcać, przekręcać i stymulować do ruszania ciałkiem smile czyli na bok i puścić, co się stanie to Jego sprawa, aż zakuma że można nad tym panować. Z ciekawych rzeczy to w obwodzie głowy ma 44 cm - dużzzza ta głowina.
                                                    Tak mnie dziś wzięło na podsumowania i w sumie to Mikołajek jest taki grzeczny. Już się rozumiemy prawie 100%. Wiem kiedy chce spać, kiedy jeść, kiedy mu nudno. Nadal potrafi poleżeć w łóżeczku i tylko pogadać do karuzelki (dając mi z 20 minut wolnego). Jest teraz na etapie przeraźliwego wykrzykiwania różnych tam Jego słów, tak że aż w uszach wibruje.
                                                    Na piątek umówiona jestem na szczepienie, oczywiście sama mam chrypę ale mam nadzieję, że w końcu uda się zaszczepić.
                                                    Odebrałam dziś oceny starszych dzieci, choć tylko opisowe to są naprawdę bardzo dobre no i wypadałoby życzyć sobie takich dalej smile
                                                    Ja karmię butelkami i smoczkami tommee tippee. Jak kiedyś spróbowałam go ssać to stwierdziłam, że jest extra miękki taki bardzo jak pierś ugniatający się w zależności od złapania smoka. Jestem zadowolona.
                                                    dobrej nocki
                                                    Eliza
                                                  • comusia Re: błyskawicznie :) 09.02.11, 12:42
                                                    Hej dziewczyny! Valkiria wpadłam na chwilkę do sklepu dla maluchów i chciałam kupić smoczek, tak jak mi radziłaś kauczukowy. Pani powiedziała mi, że Avent takich nie produkuje. Więc na szybkiego kupiłam nową butelkę Nuk ze smoczkiem silikonowym ( w zestawie) i dodatkowo kauczukowy. Tylko, że jest on trochę spłaszczony na główce, nie wiem - zobaczymy, może ten załapie. Mleka ściągam z jednej piersi 100ml i potem ,jak babci nie uda się nakarmić małego, wylewam. Z rana ściągam, wieczorem wylewam. Ech... Mam nadzieję, że synuś w końcu się przekona do mego mleka z butelki.
                                                  • goska797 Re: znowu gluten 09.02.11, 14:02
                                                    Dziewczynki a ja sie wróce jeszcze do tego glutenu. Ania pisala, ze jest w zwyklej kaszy mannej. Nie wiem tylko czy wystarczy jak mu dosypie do kaszki ryzowej ta lyzeczke i zaleje woda czy musze najpierw oddzielnie ja ugotwać? Wiem, ze to glupie pytanie ale sama nie wiem. Widzę, że ten gluten jest też w kaszce mannej Bobovity wiloowocowej wiec sprawa byłaby prosta, tylko za cholere nigdzie nie moge jej dostac. Możecie mi podrzucic ewentualnie jakąs inna firme badz wytlumaczyc co z ta zwykla kasza manna?Przepraszam bo wiem ze ten temat byl juz poruszany, ale nie dokopie sie teraz do tego watku.
                                                    My w zasadzie juz w wi,eksosci jestemt na mm. Mateusz konsumuje tylko piers w nocy i rano. Za cholere nie moge go przekonac by na brzuch przekrecal sie tez w lewo. Przez to znowu brzuszek zacząl mu leciec w prawa strone.
                                                  • ona1983.10 Re: znowu gluten 12.02.11, 16:18
                                                    Ja z gluten robie tak - ugotuje na wodzie kasze manne i robie male porcyjki, zawijam w folie aluminiowa i mroze smile potem rozmrazam i dodaje do zupki np. Comusi aczemu mleczko wylewasz? Rozumiem, że ono jest napoczete przez dziecie bo jak nie to mleczko moze w lodowce stac chyba 24 badz 72 h.
                                                  • valkiria-1980 Re: znowu gluten 12.02.11, 17:26
                                                    dziś udało mi sie ustrzelić fotke ząbalów mojego Fifka smile

                                                    oto i one smile

                                                    http://imagebox.pl/out.php/i82412_DSC09706mini.jpg
                                                  • goska797 Re: błyskawicznie :) 09.02.11, 14:09
                                                    Dziewczynki a ja sie wróce jeszcze do tego glutenu. Ania pisala, ze jest w zwyklej kaszy mannej. Nie wiem tylko czy wystarczy jak mu dosypie do kaszki ryzowej ta lyzeczke i zaleje woda czy musze najpierw oddzielnie ja ugotwać? Wiem, ze to glupie pytanie ale sama nie wiem. Widzę, że ten gluten jest też w kaszce mannej Bobovity wiloowocowej wiec sprawa byłaby prosta, tylko za cholere nigdzie nie moge jej dostac. Możecie mi podrzucic ewentualnie jakąs inna firme badz wytlumaczyc co z ta zwykla kasza manna?Przepraszam bo wiem ze ten temat byl juz poruszany, ale nie dokopie sie teraz do tego watku. I jeszcze sie zastanawiam bo nalezy dodac 2-3 g na poczatek. Ja bym chciala dodawac to do kaszaki ryzowej pow 4 miesiaca, którą jemy. To ile czasu musimy w ten sposób testowac by przeskoczyc na te kszaki powyzej 6 miesiaca?
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: błyskawicznie :) 09.02.11, 14:52
                                                    My kupiliśmy mleczną kaszkę mannę (bez owoców) Bobovity. Dodałam dosłownie odrobinkę na czubku łyżeczki do mojego mleka. Myślę, że do kaszki ryżowej też można dodać. Później dobrze wymieszać.
                                                    Podobno powinno się podawać łyżeczkę- ale ja wolałam dodać tylko troszkę na początek. I tak tylko raz to zrobiłam bo mała miała po tym "biegunkę". Na razie robię przerwę.
                                                    Można kupić zwykłą kasze mannę (chyba firmy Kupiec), ale ją najpierw trzeba przygotować na wodzie wg przepisu. Ile później dodać do kaszki/mleczka- nie wiem.
                                                    Muszę kończyć. Pa
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: błyskawicznie :) 09.02.11, 14:55
                                                    Fałszywy alarm wink
                                                    Czytałam, że jeżeli dziecko toleruje gluten to trzeba codziennie przez pełne dwa miesiące podawać te 2-3 gramy. Później, jak nic się nie dzieje, już normalnie można zrobić pełną michę kaszki pszennej wieloowocowej- moja Gabi ją uwielbiała.
                                                  • valkiria-1980 Re: błyskawicznie :) 09.02.11, 17:36
                                                    comusia- ja mam tą butelke z DOKLADNIE TYM SMOCZNIEM i tą Fifek lubi. Avent- od niedawna przechodzi - wcześniej pluł- nie chciał aventowego smoka.
                                                    ale wiesz że dzieciaczki mają różne upodobania..... wink powodzenia

                                                    allegro.pl/chicco-butelka-plastik-kauczuk-150ml-0-0-bpa-ibdi-i1443369567.html
                                                  • incienso_g Re: A to moj szkrabek 11.02.11, 19:20
                                                    Dziewczyny to i ja sie pochwale swoim małym leniuszkiemsmile

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/DSC6019_hhsxssh.jpg

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/DSC6036_hhsxsas.jpg
                                                  • kasiawwl hej-ho, hej-ho do pracy by się szło... 12.02.11, 09:20
                                                    Dziewczyny, które wróciły do pracy napiszcie jak to u Was wyglądał?
                                                    Jak maluszki poradziły sobie ze zmianami?
                                                  • comusia Re: hej-ho, hej-ho do pracy by się szło... 12.02.11, 21:16
                                                    Cześć Babeczkismile jeszcze niedawno(a może już dawno, bo 5-6 miesięcy temu) z nadzieniemsmile Tak mi się z odrobiną nostalgii przypomniało to przywitanie z naszego ciążowego forum. A'propos - która z Was nas tak sympatycznie wtedy ochrzciła?
                                                    Praca i zmiany. Temat jak najbardziej u mnie aktualny. Mój maluszek jest przez te parę godzin pod opieką dziadka i babci, w domu u babci. Babcia szybko rozpoznała zachcianki wnuka - wie kiedy chce spać, ma już swój patent żeby go ululać. Pierwszy tydzień już za nami. Czy było ciężko się rozstać? NIE, bo byłam w 100% pewna, że synuś zostaje pod wspaniałą opieką i włos mu z głowy nie spadnie.Babci było zapewne ciężej, bo musiała nauczyć się rozpoznawać sygnały wnuka, walczyć z karmieniem z butelki i z usypianiem... Ale metodą prób i błędów udało się. Valkiria - dziękujemy - Twoja porada zamiany smoka z silikonu na kauczuk zadziałała. Ona mleka już nie wylewam, młody wypija to co ściągnę i oprócz tego wcina u babci małe conieco ze słoiczka. Mleko wylewałam, bo było podgrzewane i nie wypijane. Co prawda za dużo tego mleka nie ściągam - 60/80 ml z jednej piersi i taką 1 porcję synuś dostaje.Porcja wydaje się malutka w porównaniu z tym co zalecają dzieciom kamionym mlekiem modyfikowanym, ale na razie wystarcza. W pracy pokarmu nie ściągam, bo to tylko 4h. Czy jest coś na co mogę ponarzekać? Te podróże samochodowe, powroty od babci (jedziemy ok. 30 minut) tak-czasem nie jest wesołosad i to jest najgorsze, że za kółkiem nic nie mogę zrobić. Ciężko jest w takiej sytuacji ukoić płacz znudzonego dziecka, czasem kołysanie auta usypia, a czasem niesad Śpiewam, ratuję się radiem i jakoś wracamy do domu. No cóż mogłoby być zawsze lepiej, ale oby gorzej też nie byłowink Pozdrowionka dla Was i Waszych słodziaków.
    • mama_noemi witam 13.02.11, 00:16
      czesc dziewczyny
      melduje sie i ja, mama Noemi,
      czytam was regularnie juz od 3-4 miesiaca ciazy, jeszcze na poprzednim forum,
      my mieszkamy we Wloszech i czytajac was czuje sie blizej domu,
      podnosicie mnie na duchu w smutnych chwilach, duzo dobrych tez rad przeczytalam
      ja urodzilam 10 sierpnia moje szczescie 3kg350 i 49cm,
      teraz ma prawie 6kg i 62cm, do 3go miesiaca rosla wspaniale potem zaczely sie problemy,
      az wkoncu odkrylismy ze ma alergie na mleko i pochodne, od tego czasu jest juz lepiej ale rosnie malutka, karmie w nocy piersia (wiec i ja jestem na diecie), a w dzien mlekiem dla alergikow, od miesiaca rozszerzamy diete, ale idzie nam to powoli, bo musimy bardzo uwazac,
      Noemi je malo ale czesto co 3 godziny, tylko w nocy troche dluzej, zasypia kolo 22-23 i do luzeczka, spi do 3-4 ,je i zasypia, potem kolo 6-7 sie budzi,biore ja do luzka je i zasypia tak do 9ej, kolo 10-11 butelka 150ml (od tygodnia bo wczesniej 100-120), potem kolo 14ej obiadek, kolo 16ej owoc ze sloiczka, kolo 18ej i 21ej znowu butla, oprocz tego piers kiedy chce,
      w dzien nie spi za duzo, jak jest w domu to tylko drzemki pol godzinne, za to na spacerach i w samochodzie spi jak susel,
      co jeszcze, ciezko o wszystkim od razu napisac,
      ja niestety musialam zostawic prace, bo nie mialam komu zostawic malenstwa, nie mam juz ani mamy ani tesciowej, a szwagierki maja po dwojce malych dzieci i nie moga mi pomoc,
      to na razie tyle o nas, pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
      Kamila
      • mama_noemi Re: witam 13.02.11, 00:37
        ah
        zapomnialam napisac,
        moja mala nie ma jeszcze zadnego zabka, choc juz piastki od miesiaca sa w buzce, ogulnie co tylko zlapie to pcha do paszczy, jest pogodnym dzieckiem , duzo sie smieje i juz na glos, gaworzy i czasem krzyczy po swojemu,najlepsze koncerty daje na przewijaku, i lubi jak jej spiewam, a przy zasypianiu to sobie pomrukuje,od tygodnia tez zaczela cmokac i pluc na glos, i robi strasznie smieszne minki, nie spieszy sie jej do raczkowania, jestesmy jeszcze na etapie podnoszenia sie na raczkach i czasami uda jej sie przekrecic na bok, lubi za to siedziec i jest bardzo ciekawa wszystkiego,
        no koncze juz bo pozno, pa
        • incienso_g Re: witam 13.02.11, 16:14
          No to witamy nowa mamę smile Zauważyłyście ile się nas namnożyło?I ciągle ktoś nowy dochodzi smile tylko ja eis pytam:CZEMU TAK PÓŹNO????
          • comusia Re: witam 13.02.11, 17:21
            Witamy nową Mamęsmile Ciekawa jestem co Cię skłoniło akurat teraz, żeby do nas dołączyć. Długo mieszkasz we Włoszech? Może nie tak długo i tęskno Ci po części do rodaków? Nie miej za złe tych pytań. Po prostu - czysta ciekawość.
            Niedziela mija w zawrotnym tempie. Jutro znowu powrót do codzienności. Czy któraś z Was ściąga mleko? Nic przyjemnegosad A tak wogle Drogie Panie, to gdzie Wy się podziewacie? Wyjechałyście na weekend? Na narty?smile
            • valkiria-1980 Re: witam 13.02.11, 19:55
              ech...comusia... wink pędzimy sielanke rodzinną...
              moj Fifek pięknie pełza i gaworzy i sie śmieje... norlanie musze go nagrać .... guga, gaga duga buga duga gaga a jakie to śmieszne...tak sie zachodzi smiechem hehheheheh komediant mały
              ja mleka comusia nie ściągam... ściągnełam kilka rady ale to juz dawno było...

              witamy mamę noemi smile och italia.... 6 lat mieszkalam we włoszech smile ale czas przyszedł na miłosc i mnie zatrzymał w polsce....hehhhhhhhhhhhh smile jutro walentynki.... co robicie w walentynki? ja pewnie pranie sprzątanie gotowanie wink nie ma taryfy....

              poza tym czaje sie jutro zaprowadzić juniora do przedszola, ale że mama juz nie bedzie przychodzić do fifka i czas stawic czoła samemu musze sobie jakos radzić... więc jutro sporóbuje z fifim zaprowadzic juniora do przedszola. najbardziej przeraza mnie ubieranie obu w kurtki i zniesienie wózka z 2go piętra. moj wozek miał ważyc max 12 kg ale na moje oko waży z 18.... ok lece ....
              • kasiawwl Re: witam 14.02.11, 07:45
                Melduje sie po weekendzie. U nas sytuacja bez zmian. A walentynki spędzam w pracy smile
                • goska797 Re: witam 14.02.11, 09:07
                  Witajcie!
                  My weekend bardzo spokojnie spędzilismy. Wczoraj 2 raz zostawilismy Mateusza mojej mamie. Spędzil z nia 4 godziny a my w tym czasie wyruszylismy w maisto. Zrobilismy zakupy itd.Oczywiscie w trakcie pisalalm smsy czy wszytsko okismile W kazdym razie maly zachwycony. My za to odkrylismy jak jednak jestesmy zajęci mlodym i nie mamy czasu dla siebie.
                  W piątek zarejestrowalam się w Urzedzie Pracy. Może udałoby się znależć cos na poł etatu w godzianch wieczornych. Teraz mam przyjsc za tydzien i troch sie martwie bo kobieta w rejestracji poza wpisaniem danych w komputer i daniem ubezpieczenia nic więcej mnie nie pytala (mam tu na mysli moja dyspozycyjność biorac pod uwage, ze dostala zaswiadczenie o pobieraniu zasilku macierzynskiego). Boje się wiec, ze w piatek moze juz zaoferuja mi prace jakas na caly etat, a ja bede musiala odmówić bo nie mamy z kim Mateusza zostawić. W sumie zdziwilam sie,żze wzywaja mnie juz tydzien po rejestracji. A moze to wlasnie wizyta w celu omówienia co by mnie interesowalo? Moze macie jakies doswiadczenia z UP i mozecie mi poradzić, bo ja peiwrszy raz dopiero tam zawitałam.
                  Poza tym czoraj Mateusz dostal pierwszy raz danie miesne. Chyba mu smakowala i wreszcie zaspokoilismy jego głód, że za chwile nie oczekiwal butli z mleikiem. Przeskoczylismy tez juz na Gerbera 2. Poza tym nie wiem czy sie zabki nie zaczynaja bo na wiecor byl starszny koncert. M pojechal po Dentinox i pomoglao. Za jakis czas znowu byl placz, ze nie moglam pojorzyć niunia do łóżeczka. Tak myślę teraz, że to moze po tym daniu miesnym bo ażbków jednak nie widac jeszcze. Na zabki jednak wskazuje fakt, ze mocno sie ślini i wszystko wtyka do buzi.
                  co do walentynek my nigdy nie obchodzilismy.
                • goska797 Re: witam 14.02.11, 09:24
                  Witajcie!
                  My weekend bardzo spokojnie spędzilismy. Wczoraj 2 raz zostawilismy Mateusza mojej mamie. Spędzil z nia 4 godziny a my w tym czasie wyruszylismy w maisto. Zrobilismy zakupy itd.Oczywiscie w trakcie pisalalm smsy czy wszytsko okismile W kazdym razie maly zachwycony. My za to odkrylismy jak jednak jestesmy zajęci mlodym i nie mamy czasu dla siebie.
                  W piątek zarejestrowalam się w Urzedzie Pracy. Może udałoby się znależć cos na poł etatu w godzianch wieczornych. Teraz mam przyjsc za tydzien i troch sie martwie bo kobieta w rejestracji poza wpisaniem danych w komputer i daniem ubezpieczenia nic więcej mnie nie pytala (mam tu na mysli moja dyspozycyjność biorac pod uwage, ze dostala zaswiadczenie o pobieraniu zasilku macierzynskiego). Boje się wiec, ze w piatek moze juz zaoferuja mi prace jakas na caly etat, a ja bede musiala odmówić bo nie mamy z kim Mateusza zostawić. W sumie zdziwilam sie,żze wzywaja mnie juz tydzien po rejestracji. A moze to wlasnie wizyta w celu omówienia co by mnie interesowalo? Moze macie jakies doswiadczenia z UP i mozecie mi poradzić, bo ja peiwrszy raz dopiero tam zawitałam.
                  Poza tym czoraj Mateusz dostal pierwszy raz danie miesne. Chyba mu smakowala i wreszcie zaspokoilismy jego głód, że za chwile nie oczekiwal butli z mleikiem. Przeskoczylismy tez juz na Gerbera 2. Poza tym nie wiem czy sie zabki nie zaczynaja bo na wiecor byl starszny koncert. M pojechal po Dentinox i pomoglao. Za jakis czas znowu byl placz, ze nie moglam pojorzyć niunia do łóżeczka. Tak myślę teraz, że to moze po tym daniu miesnym bo ażbków jednak nie widac jeszcze. Na zabki jednak wskazuje fakt, ze mocno sie ślini i wszystko wtyka do buzi.
                  • gomat1000 Re: witam 14.02.11, 13:58
                    A ja walentynki spędzam w domu przed komputeremsmile Mąż w pracy do wieczora a dziecko śpi. Byłam dziś w pracy ale od rana były problemy z komputerami to sobie odpuściłam, w końcu nie muszę siedzieć i patrzeć jak informatyk wojuje z kompamismile
                    Od tygodnia rozszerzam Weronice dietę, póki co był ziemniak, marchewka i dynia, dziś zaserwuję jej marchewkę z ziemniakiem. Wera zjada wszystko i domaga się więcej, ale boję się podawać więcej bo nie wiem jak zareaguje na nowości. Na szczęście jak do tej pory wszystko jest OK

                    W czwartek mamy szczepienie i trochę się obawiam, bo dopiero niedawno zniknęły u Weroniki zmiany na skórze, które wystąpiły po przednim szczepieniu. Najpierw porozmawiam o tym z lekarzem i potem podejmę decyzję czy szczepić,

                    Ps witam nowa mamę i Maleństwosmile
                    • valkiria-1980 Re: witam 14.02.11, 17:18
                      jakoś dałam rade... zaprowadziliśmy z fifkiem juniora do przedszkola i odebralismy... w domu bylo tak cicho i pusto..................... az nie wiedzialam co zrobic ze sobą ...
                      a w przedszkolu weszlismy w sam srodek wiatrówki ....... ale stalo sie... lepiej teraz niż pozniej... mysle ze juniora to nie ominie... a przy okazji fifi .............

                      walentynki...od M dostalam czekoladki wink
                      • wodnik_szuwarek5 Re: witam 14.02.11, 18:39
                        No cześć dziewczyny!
                        Ja również ciepło witam nową mamę i Maleństwo.
                        My nie obchodzimy Walentynek- mąż po prostu nie uznaje tego „amerykańskiego święta”. Już się przyzwyczaiłam. Za to jak zwykle dostałam życzenia od mojego braciszka i mamy.
                        U nas również bez żadnych rewelacji- Gabrysia oczywiście przeziębiona, a ja przygotowuję się do powrotu do pracy (chyba dzięki tej chorobie nie myślę tak często o tym powrocie- i dobrze). Tym razem w przedszkolu była 6 dni. No ale akurat zmogło prawie całą jej grupę więc się tego spodziewałam. I tak wytrzymała kilka dni dłużej niż większość grupy wink. A propos- macie może doświadczenie w stawianiu baniek. Pediatra dzisiaj poleciła. Kupiłam w aptece takie bezogniowe, ale nie wiem jak się to robi. HELP!

                        Tosieńka rozsmakowała się w nowych daniach- schemat jest taki: od rana kleik na moim mleku, pierś, warzywko (na razie marchewka albo ziemniak, jutro podam dynię), pierś, soczek- 50 ml i do rana już pierś. Tak jej smakują te nowe smaki, że nie nadążam z nakładanie kolejnych łyżeczek z miseczki- otwiera buzię i piszczy. Fajne te maluszki smile . W środę idziemy na kolejne szczepienie- tym razem WZW- to podpytam co dalej, kiedy mięso i kiedy ponownie zacząć próby z tym nieszczęsnym glutenem.

                        Gosiu- nie pomogę Ci z UP, ale myślę, że warto również szukać samemu. Trzymam kciuki!

                        Valkiria- cieszę się, że Junior już zdrowy i że sobie dzisiaj poradziłaś. A Fifi wszedł do przedszkola z Wami czy zostałw wózku przed wejściem? Co do wiatrówki to my już prześlijmy. Nie jest tak źle. My przechodziliśmy w maju- akurat wystąpiła zaraz po jakimś przeziębieniu, a przed zapaleniem ucha. Jak sobie przypomnę zeszłą wiosnę to ciarki mi przechodzą po plecach.
                        A jak tam sprawy kupek u Młodszego?

                        Serdecznie Was pozdrawiam. Buziaki

                        Aga
                        • valkiria-1980 Re: witam 14.02.11, 18:54
                          wodniku- nie zostawilam fifka przed prezedszkolem! nawet mi do glowy nie przyszlo go zostawic! weszlismy do srodka. poza tym, lepiej niech teraz obaj przejdą niż czekać na póżniej...
                          i tak sie spodziewam chorubska jakiegoś- także.......... zima.... i tak przesiedzieli chlopaki w domu właściwie.... to za jednym zamachem bylaby ta wiatrówka....(smialabym sie jakby sie nie pozarażali....)

                          temat kup.... ziemniaczki z dynią, jabłuszko z dynią... szpinak, brokuły, jarzynowa z indykiem to sliweczki suszone.... i co 3 dni kupka... pierwsze 3-4cm twardy kawalek a pozniej luzik smile
                          dziś miał zamiar cos robic ale tylko zaczął...
                          narazie nie wprowadzam nowości... ziemniak, dynia, brokuła, szpinak.... (jarzynowa z mieskiem co kilka dni)
                          dzis jakiś czerony na policzkach sie zrobil i podrapany... ale mysle ze moj tato zarostem go drapnął po policzku, a czerwony sie zrobil moze rumieńce po spacerku i jeszcze ja... bo sie nawp.........łam cudów troche... a dokladnie ciacho mamy mojej moglo mu sie pokazać na policzkach.... ale to juz moja wina mojego parszywego łakomstwa...
            • mama_noemi Re: witam 15.02.11, 17:12
              tak naprawde to nie wiem czemu tyle czekalam, aby dolaczyc do waszego grona.
              ale jak to mowia, lepiej pozno niz wcale...
              we Wloszech mieszkam juz 10 lat, pojechalam na chwile, poznalam mojego S i zostalam na stale, ogolnie rzecz biorac to nie tesknie juz tak jak kiedys za Polska, tylko brakuje mi tradycji i z kims pogadac w ojczystym jezyku. bo niestety, az wstyd sie przyznac,ale zapominam, latwiej mi przychodzi powiedziec cos po wlosku niz po polsku, to tez jest powod dla ktorego nie pisalam wczesniej,

              od wczoraj Noemi ma katarek i jest niespokojna, pozatym bola ja dziaselka, zawsze wszystko razem, maz tez w delegacji...ahhh

              czy ktoras moze mi wyjasnic jak to jest z rozszerzaniem tej diety w Polsce, bo tutaj robie rosolek, na poczatku tylko z marchewki i ziemniaka, potem stopniowo dodawalam lisc salaty, cukinie, seler, i inne ja na razie doszlam do selera, do tego rosolku dodaje sie mieso w proszku,lyzeczke oliwy i my ze wzgledu na alergie-kleik z ryzu lub malutki makaronik, teraz dodalam semolino- nie wiem jak to po polsku, i tyle a jak jest u was, ja nie mam porownania

              no to tyle, pozdrawiam, Kamila
              • valkiria-1980 Re: witam 15.02.11, 21:30
                semola- czyli mąka pszenna...
                • comusia Re: witam 16.02.11, 21:51
                  10 lat to ładny kawał czasu. Myślę, że powinnaś Kamilo urozmaicać dietę swojej córuni zgodnie z włoskimi normami. Nieco inna strefa klimatyczna, nieco inne tradycje kulinarne i zapotrzebowania organizmu. Ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, więc tylko tyle z mojej strony. Powolutku- pół łyżeczki raz dziennie kaszy manny - zjada mój synuś z moim odciągniętym mlekiem. Tak więc według polskich schematów żywieniowych wprowadzamy stopniowo gluten. Do tej pory chłopak zaakceptował pełną buzią jabłko, w mniejszym stopniu marchew i ziemniaka. Muszę mu kupić słoiczek z dynią - to też powinno mu smakować. Odkąd wróciłam do pracy, to jakaś "wypluta" się zrobiłam. Padam na nos wczesnym wieczorem. W nocy idę na łatwiznę i jak się mój maluszek obudzi na karmienie, to biorę go do siebie. Nie mam siły siedzieć karmiąc go i potem odkładać do łóżeczka. Poza tym moje noce bez zmian są pełne pobudek - co 2-3 godziny karmienia, albo niespokojne sny synusia.. Dobrze, że jazda do babci i od babci nie jest już taka, jak była na początku. Mój król siedzi obok mnie na przednim siedzeniu, tyłem do kierunku jazdy i cierpliwie znosi podróże. Jakiś solidny fotelik samochodowy muszę kupić, bo ten który mam był w komplecie z gondolą i spacerówką. Może coś polecicie?
                  • valkiria-1980 Re: witam 16.02.11, 22:04
                    comusia mam podobny problem... kupilam graco sport czarny z fotelikiem i bazą... bomba! taki cudo ...elegancki... naprawde! ale powoli wychodzą mankamenty... z gondoli kozystalam z miesiąc.... pozniej bylo malemu za ciasno... siedzisko też jest ciasne... ale prowadzi sie bosko! i jest wygodny, skrętny ... oj super wózek...tylko wąski troche no i .... niby 12kg a ciężki jak nie wiem co! zaczelam codziennie od poniedzialku z fifkiem odprowadzać juniora do przedszkola i po poludniu 2gi raz.... co sie nalatam po schodach 2 piętro- rano-... zniesc wózek wrocic po dzieci, wniesc wózek znowu na 2gie pietro.... po poludniu zniesc wózek wrocic po malego i wniesc wózek na 2gie piętro (dodam -żaden wpływ na figure)
                    wlasnie wczoraj kupilam spacerówke quinny zapp. 6kg. ale nie ma opuszczanego oparcia. ale potrzebuje takiego wózka np. na rano gdy zaprowadzam juniora do przedszkola lub na jakies wypady za miasto jak bedzie cieplej...bo moj graco nie miesci sie w nasze autko....sad

                    sprawa 2.
                    fotelik.
                    fotelik z bazą... boski!!!!!!!!!!!!!!!!!! naprawde super wygodny, solidny ...naprawde bomba!
                    ale gdy maly jest w nim w domu czasami.... troszeczke mu wystaja nóżki, ale to szczegół... za to problem sie pojawia w chwili gdy go ubieram w kurtke, spodnie kombinezon.... nie mna takiej opcji żebym go zapiela pasami.... sciskam na sile az płacze... wiec zostawiam te pasy i tak jezdzimy... wlaciwie mozna by bez fotelika rownie dobrze jezdzic...
                    wlasnie ogladam foteliki.... musze cos kupic bo tak nie mozwe byc...
                    a jak wy sobie radzicie z tym?
                    • goska797 Re: witam 17.02.11, 09:03
                      Oj z tymi fotelikami to problem. My mamy jeszcze od Wózka Maxi Cosi. Ciezki jak cholera, podobnie jak i wózek, ale plusem byl fakt, że bardzo duży, a to byl priorytet bo wiedzielismy, że Mateusz bedzie spory. Ogólnie wozek super i jestesmy zadowoleni.
                      Co do fotelika to jest do 11 kg wiec czeka nas zaraz wymiana. Nózki torszke wystają i glowa zaczyna sie równac z oparciem. Slyszalam, ze nożki mozna jeszcze zaakceptowac ale glowy absolutnie. (chociaz powiem Wam, ze widzilam faceta, ktory wozil spore dziecko, tak na oko 3 latek w podobnym foteliku. Nogi wystawaly juz baaaaardzo, o glowie nie wspomne.). Comusia a mozna wozic dziecko na przednim fotelu tulem do kierunku jazdy? Bo ja się ciaglę zmecze worzac Matesza na tylnim siedzenie, ale denerwuje sie zawsze bo go nie widzę. Naszczęście zazwyczaj w aucie śpi.
                      Denerwuje się jutrzejaszą wizyta w Urzędzię Pracy. Boje się, że wymysla mi prace, która absolutnie nie bedzie mi pasować. Póki co i tak bede musiła odmówić bo nie uda nam sie organizacyjne. (skaplikowala sie sytuacja w pracy M i poki co nie moze pracowac z domu). Boje się tylko, że jak teraz odrazu odmówię to mnie skreśla z listy. Najgorsze, że musze ze soba zabrac Mateusza znowu, a to dodatkowy stres.
                      • ona1983.10 Re: witam 17.02.11, 10:03
                        hello,
                        Dziewczeta ja narazie małego mam jeszcze w foteliku MAXI COSI, a wozek kupilam Quinny Buzz 4 i juz od dawna woze w spacerówce tylko tak płaskawo. Fotelik tez musze zakupic nowy, ten jest ciezki jak dla mnie zeby go nosic z malym wiec zawsze wpinam w wozek i wioooo. Słuchajce wczoraj trafił mi sie kurs do Łodzi i powiem wam jedno spedzilam sama 5h w aucie (w korakch) ale jak ja wypoczelam. Maly został z ojcem w domu, a ja wciagnelam sukienke na siebie troche sie umalowałam, właczylam nawigacje, CB i fruuuuu. Przez chwile poczułam sie jak za dawnych czasów z przed ciazy kiedy non stop tak było smile Moze to głupawe, ale nawet troche lepiej sie poczułam kiedy 2 Panów zaproponowało mi kawke, a ja z dumą machałam obrączka hehhe i mowilam, że w domu czeka maż z synkiem - moze az tak bardzo nie popsulam sie przez ciaze smile. Jak wrociłam do domu to mlody juz spal, opowiedzialam mezowi co i jak smile i stwierdzil z radoscia ze chyba troche odzyłam smile. Z drugiej strony dzownilam czesto do domu jak maly jak maly...... smile
                        • aniaolawa Re: witam 17.02.11, 11:36
                          Witam Kamilę i Noemi smile
                          Wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu krztuśca i spółki. Mały waży 8300 i mieści się równo na 50 tym centylu. Napiszcie mi proszę jaką różnicę czasową między drugim i trzecim szczepieniem dr Wam wyznaczyła?
                          Co do fotelików to je jeszcze korzystam z nosidełka chicco z kompletu z wózkiem. Spacerówka jest bardzo duża i tej nie zmienię do końca. Z fotelika wyjęłam nakładkę.Pasy jeszcze spokojnie się zapinają. Naszym pierwszym pomysłem było wożenie małego z przodu, bo miałabym na niego oko siedząc z tyłu obok starszego. Ale pierwsze muszą być wyłączone poduszki powietrzne, bo mogą zabić malucha podczas wypadku (tak nam powiedział policjant i facet z autoryzowanego serwisu). A po drugie to można dzieciaka wozić z tyłu i zamontować sobie naprzeciwko niego lusterko (są specjalne) i widzieć dzieciaczka w swoim przednim lusterku. Te które kupuje się żeby przyczepić do szyby z przodu się nie nadaje. Bardzo zamazuje i nic z nim nie widać. Nasz szkrab siedzi za mężem i ja jako pasażer widzę go w swoim lusterku nad głowa. A Wam polecam posadzić dziecko za fotelem pasażera i będziecie widzieć w swoim. Odradzam wozić z przodu..Co do fotelika jeśli kupujecie nowy to tylko z ISOFIXEM i to taki co super w testach wypada. Jak się naoglądacie filmików z testów za przeproszeniem "gó...anych" fotelików to wam się odechce je kupować. Nie wiem co teraz jest aktualnie najlepsze dla naszej grupy wiekowej. Ja miałam akurat syfny fotelik dla małego chicco 0-18kg co bardzo się mocno kładł co było dobre na długie podróże i montowany tyłem i przodem, ale bez isofixu i niebezpieczny. Możecie kupić jakiś co tylko tyłem się montuje z isofixem i będzie bezpieczniejszy dzidziuś. Ale jak mu się jazda tyłem znudzi w końcu i będzie płakał to fajnie mieć też możliwość zamontowania fotelika przodem. Nie mam teraz czasu Wam tu dokładnie poopisywać . Dobre zawsze były Maxi cosi. www.adac.de/infotestrat/tests/kindersicherung/kindersitz-test/ tu macie strone z testami. popatrzcie sobie. a na youtube mozna zlaleźć filmy z testów fotelików i zobaczyć co się dzieje z dzieckiem podczas wypadku. Ja muszę już lecieć. Nie mam nic wolnego , bo mój mały raczkuje wszędzie staje i zrzuca z szafek co się da. Byłoby ok ,ale on się sam przewraca i ciągle muszę być przy nim i sprowadzać go do parteru ,żeby nie wstawał, bo to jeszcze za wcześnie... crying
                          Gosia ja podałam małemu indyka (bo nie miałam samej dyni z ziemniakiem a miałam z indykiem )i bolał go brzuszek. Zachowywał się jakby zęby go bolały, z nerwów wszystko pchał do buzi, ale to chodziło o mięso. Jeszcze za wcześnie z nim jak widać.
                          Valkiria jak wasze zaparcia? Może buraczki mu daj i już wodę do picia?
                          • ona1983.10 Re: witam 17.02.11, 12:41
                            a ja kupilam ta dynie z ziemniakiem lece zadowolona do malego, dalam doslownie odrobinke na lyzeczke zeby oswoim sie ze smakiem, a on co zrobil - puscil pawia, on teraz ma taka faze ze jak nie smakuje to od razu odruch wymiotny - przerabane. Moj oprocz mleka z butelki nie chce nic pic wiec daje wode lyzeczka to dzioba otwiera jak szalony a jak pokazuje mu ze zakladam smoczka i daje to samo to bawi sie smokie a nie pociagnie ani razu. Ania Twój staje, a moj uczy sie i to opornie czworakowac. Pałza tylko po calym mieszkaniu.
                            • wodnik_szuwarek5 Życzenia urodzinowe dla incienso_g 17.02.11, 16:08
                              incienso_g STO LAT. Wszystkiego naj, naj z okazji urodzin smile
                              Własnie wróciłam z pracy. Było strasznie Płakać mi się chce.
                              • incienso_g Re: Życzenia urodzinowe dla incienso_g 17.02.11, 17:09
                                Wodnik Dziękujesmile Miło,że pamiętałaśsmile A z powrotem do pracy musisz sobie poradzić,prędzej czy później się przezwyciężysz i przyzwyczaisz.Pierwsze dni są zawsze ciężkie.
                                • eliza582 fotelik 17.02.11, 18:42
                                  hej dziewczyny,
                                  Trochę nie pisałam, ale czytałam smile
                                  Fotelik używam już z dobry miesiąc, wybraliśmy bebeconfort, rozkładane, montowane i przodem i tyłem do kierunku jazdy, no i zbawienna rzecz regulowane boki, co oznacza że jak mały jest w kombinezonie to mozna rozsunąć, a jak byłby w bluzeczce to zmniejszyć rozstaw. To jest teraz naprawdę wybawienie. Z fotelika jestem mega zadowolona, ma też wkładkę dla niemowląt, ale używałam tego raz w trasę - wtedy też małego ubrałam w lżejsza kurtkę, bo w kombinezonie i wkładce absolutnie bym go nie zapięła. Koszt 650 z allegro.
                                  Mikołaj nadal chrychał, właściwie to już z dobre 5 tygodni. Dziś poszłam do innego lekarza i myślę, że trafnie babka zapytała czy to nie jest na tle alergicznym. Skoro mały je bebilon pepti, a i tak ma plamę na policzku. No i musiałam kupić nebulizator - dwie stówy pękło razem z lekami. Całe szczęście, że mały z tych grzecznych więc nawet jakoś udaje mi się przykładać maseczkę, ale czy tak będzie dalej? Za niecałe dwa tygodnie idę do pracy, nebulizacja ma trwać 10 dni, a szczepienie nie zrobione. Ot i plany w łeb.
                                  Jest miło, jestem z małym sama, starszy z tatą na nartach, młodsza u babci - extra. Musze się ogarnąć przed powrotem, fryzjer i jakieś zakupy. Wiecie że smyk ma mega wyprzedaże.
                                  Ze starszymi jest tak, że dziś dodałam 10 cm i kupiłam im bluzki na wrzesień, a z małym tak się nie da. Nie mogę jednak narzekać. Mam już mnóstwo ciuchów na 80 i 86. Cała reszta w międzyczasie. Dziś zważyłam małego 9200 smile i ja to wszystko dźwigam. To jest własnie minus fotelików takiego małego nie położyć na ziemi, nie posadzisz musisz trzymać.
                                  Dopada mnie deprecha powrotu do firmy ryczeć się chce, że już czas......
                                  • comusia Re: fotelik 17.02.11, 20:44
                                    Gosia można wozić dziecko z przodu, tyłem do kierunku jazdy, tylko jak jest z przodu poduszka dla pasażera, to trzeba ją wyłączyć (Ania ma rację). W moim aucie jest taka opcja, więc z niej korzystam. Kontakt wzrokowy podczas jazdy jest dla mnie i mojego synka bardzo ważny - obojgu nam daje poczucie bezpieczeństwa i poprawia komfort jazdy. Jak przez pierwsze dni woziłam go z tyłu, nie było wesoło. Teraz jest ok.
                                    Aniu - w kwestii szczepień - cykl co 6 tygodni. Osobiście jestem przeciwniczką szczepień i nie trzymam się tego. Teraz udamy się do przychodni miesiąc po wyznaczonym terminie.
                                    • valkiria-1980 Re: fotelik 17.02.11, 21:06
                                      ja nie wiem ...oglądam te foteliki i spazmy jakiejś dostaje... nic...poszperam poszukam...
                                      a jakich wóżków używacie??

                                      ania - temat kopa- rozwiązuje sie ładnie.... tak codziennie co 2 dni... juz bez płaczu... słoiczki mały dostaje... raz nie... bywa różnie... ale wpadam ładnie w rytm prowadząc juniora do przedszkola ... więc wygląda na to że bedą stałe pory karmienia.. bo narazie to wszystko było ........heh,......było jak było.... wink

                                      za to problem mam znowu... było ok...ale coś nie poszło...albo ja coś zjadłam...albo moja mama jak dała małemu jabłko skrobane łyżeczką.... wysypało go na nóżce, na brzuchu plamka i na policzkach.... znowu dieta żeby wróciło do normy wsztstko.... kurde.............!
                                    • aniaolawa Re: fotelik 17.02.11, 21:27
                                      comusia ja też jestem przeciwnikiem szczepień, dlatego dopiero drugie miałam. Ale mój pierwszy synek między drugim a trzecim szczepieniem miał wyznaczoną przerwę 3 miesiące. Dlatego się zdziwiłam jak wczoraj dr wyznaczyła nam wizytę za 6 tygodni.
                                      • gomat1000 Re: fotelik 17.02.11, 22:02
                                        ja tez z tych co nie są za szczepieniami, dziś Wera miała drugie szczepienie, kiedy następne to jeszcze nie wiem, zobacze jaka bedzie jej reakcja na to szczepienie. Na szczęscie obyło się bez płaczówsmile

                                        Temat fotelików...
                                        Już od jakiegoś czasu zastanawiam się jaki fotelik kupić i im więcej czytam tym bardziej głupieje w tym temaciesmile, słyszałam ze różne foteliki pasują do różnych samochodów. I tu pojawia się problem bo często zamieniam się z M ma samochody, a trzeba by kupić taki co będzie pasował do obu. Jeszcze mam trochę czasu na poszukiwania Mała waży 7100 w sumie w porównaniu do Waszych Maleństw to pióreczkosmile
                                        • valkiria-1980 Re: fotelik 17.02.11, 22:09
                                          no wlasnie... moj fifi w styczniu mial 9kg ...teraz napewno więcej.... ubranka nosi 80/86
                                          bez kombinezonu na upartego mogłby jeszcze pojezdzic troszke...ale w kombinezonie nie ma szans go zapiąć....
                                        • mama_noemi Re: fotelik 17.02.11, 23:12
                                          my tez nie jestesmy za, Noemi miala juz dwa szczepienia obowiazkowe, nastepne jak skonczy rok, o reszcie moj pediatra nic nie mowi, szczepienia mala jak na razie przechodzila bezproblemowo.


                                          co do wozkow, to mam szczescie bo odziedziczylam po szwagierce i gondolke i fotelik samochodowy, spacerowke dostalismy na chrzciny, ktora od tygodnia juz urzywamy, bo jest w miare cieplo, ja mala woze teraz na przednim siedzeniu, air bag zdjety wiec jestem spokojna, najgorzej bylo w gondoli na tylnym siedzeniu jak prowadzilam samochod, czasem Noemi sie budzila i w placz, a tu nie ma sie gdzie zatrzymac, to byla tragedia, teraz mnie widzi, i zasypia z powrotem
                                          • comusia Re: fotelik 18.02.11, 09:02
                                            O proszę - to włoscy pediatrzy mają więcej oleju w głowie niż polscy - super. W Japonii cykl szczepień zaczyna się u dzieci w 3 roku życia, a u nas - koszmar - ładują w dzieciaczki takie porcje, że alergie i powikłania mnożą się z dnia na dzień. Tylko nikt nic w raportach o tym nie zgłasza (w Polsce jakby to zjawisko nie występowało). Po pierwszym szczepieniu u nas pojawił się katar, po drugim dziecko raptem zaczęło ulewać ("chlustać" wręcz mlekiem) - na szczęście to przeszło.Wtedy powiedziałam szczepieniom STOP - to ja będę decydować kiedy pójdziemy na kolejne. Nie ma pośpiechu.
                                            U nas też temat fotelika jest nadal aktualny. Czas leci, coś trzeba będzie wybrać - z tych testów (link od Ani) wybraliśmy jeden model - sprawdzimy jak to wygląda cenowo i może się zdecydujemy. W sumie to M ma się tym zająć - fachowiec w branży motoryzacyjnej.
                                            Z tym wyjściem do pracy, to nie jest tak źle. Złapałam trochę dystansu w swoim matkowaniu i krótko mówiąc wyluzowałam.
                                            Tak sobie myślę, że maluszki, które mają rodzeństwo o wiele szybciej się rozwijają ruchowo. Valkiria - Twój Fifi pełza - a mojemu nawet to przez myśl nie przejdzie. Z akrobacji ćwiczy (jak ma humor) przewracanie na macie. Hm... może z czasem to się zmieni.
                                            A za oknem znowu zima, kiedy będzie wiosna??? ubieranie w kombinezon nie należy do codziennych przyjemności. Miłego dnia życzęsmile
                                            • aniaolawa Re: fotelik 18.02.11, 10:32
                                              comusia mój M też fachowiec w branży motoryzacyjnej (obecnie pracuje w Valeo, a Twój?). Poprzeciągam sobie teraz szczepienia chociaż maluszek póki co je dobrze zniósł , bez porównania z powikłaniami pierwszego synka, który ma 3 lata i nadal zaległe szczepienie (odra ,świnka ,różyczka), ale tego unikamy jak ognia.
                                            • gomat1000 Szczepienia 18.02.11, 10:32
                                              Comusia zgadzam się z Tobą w kwestii szczepień, po pierwszym szczepieniu na skórze Weroniki pojawiły się dziwne krostki i szorstkość a po wczorajszym szczepieniu nic nie było ale za to dziś śpi zdecydowanie więcej niż normalnie, zobaczymy co będzie dalej.
                                              • valkiria-1980 Re: Szczepienia 18.02.11, 10:55
                                                znalazlam!
                                                BRITAX
                                                FIRST CLASS SI

                                                calkiem fajny...udalo mi sie wyrwac na allegro od dziewczyny co u niej wozek kupilam
                                                fotelik za 180zl! ponoc jest oki. ... zobaczymy,....
                                              • goska797 Re: Szczepienia 18.02.11, 10:59
                                                Witajcie!

                                                Musze pomeczyc M zeby sparwdzila co z ta poduszka z przodu. Dzisiaj jechal jak zwykle z tylu i przespal droge. Ja byłam w tym UP i oczywiście nic dla mnie nie maja. Wiecie tak popatrzylam bo poza osobami takimi jka ja ktore stracily prace widac ze sa ludzie ktorym sie nic nie chce i zyja tylko z zasilku. w każdym razie w przyszlym tyg mam rozmowe o prace i zobaczymy co bedzie dalej.
                                                Co do szczepien to my w przyszlym tyg. mamy 3 dawke krztusiec, blonnica, terzec. Po ostatnim nózka spuchla mu jak balon mimo, ze robilam oklady ale i pielegnairka ostro potraktowala syna. Lekarz ktora zastepowalal nasz jak zobaczyla nasze szczepienie to mnie ochrzanila ze tak jestesmy w lesie. Moja kolezanka do 7 miesiaca miala caly program szczepien do roku za soba. Powariowali po prostu. My tam idziemy swoim tepem.
                                                • goska797 Re: Szczepienia 18.02.11, 11:02
                                                  Przepraszam Was za bledy i literowóki, ale siedze z mlodym a on tu dzisiaj szaleje. Tak na marginiesie konczymy dzisiaj pol roczku. Jak tu wkleic Wam zdjęcie?
                                                  • incienso_g Re: Szczepienia 18.02.11, 11:15
                                                    Ja również już wszystkie sczepienia za sobą mam teraz dopiero w sierpniu jak skończy rok.Mój Oli dobrze przechodził szczepienia miał lekko podwyższoną temperaturę a poza tym nic,żadnych krostek,uczuleń czy wymiotów.Ale ja wychodzę z takiego założenia,że wolę dziecko w wieku 2 miesięcy zaszczepić niż czekać np.3 lata i żeby w tym czasie mi dziecko zachorowało na jedna z tych chorób na które jest szczepione.Wtedy jeszcze bardziej by cierpiało niż przez tą minute w przychodni.
                                                  • valkiria-1980 Re: Szczepienia 18.02.11, 14:14
                                                    kasownik mojego Fifka smile


                                                    http://imagebox.pl/out.php/i86030_kasownik.jpg
                                                  • comusia Re: Szczepienia 18.02.11, 15:08
                                                    Valkiria- WOW!!! - jak Ty karmisz piersią? Nie kąsa Cię KASOWNIKsmile
                                                    Daj znać jak fotelik przyjdzie.
                                                    Aniu - Citroen.
                                                  • aniaolawa ząbki 18.02.11, 20:44
                                                    Śliczne ząbki. U nas niet smile
                                                  • valkiria-1980 Re: ząbki 19.02.11, 18:19
                                                    Ania... gdy patrzę na mojego Filipa...a później oglądam zdjęcia twojego maluszka................................................. nie uwierzyłabym - gdybym ich nie widziała na własne oczy.... szacun dla Kamila...
                                                  • ona1983.10 Re: ząbki 21.02.11, 08:05
                                                    hej,
                                                    dziewczyny mojego małego cos coraz bardziej zsypuje, ale on nie dostaje nic nowego od bardzo bardzo dawna sad. Czy mozliwe, że uczula go mleko nastepne? Ma sucha plame na nozce i na raczce, a buzia pozostowaia wiele do zyczenia. Powiem szczerze, że zgłupiałam. Upodobał sobie, że bedzie wstawał coraz wczesniej i np dzis nie spal juz przed 6 i domagał sie wstania ehhhhhh. U nas ząbków brak , ale generalnie niestety smok jest "grany" prawie non stop
                                                  • goska797 Re: ząbki 21.02.11, 08:53
                                                    Ona może to i mleko. Ja do tej pory dawałam Mateuszkowi Bebilon antykolkowy bo mielismy problemy z brzuszkiem i pediatra zaleciła nam takie podawać. Ciagle jednak na bużce mial jakies krosteczki, albo taka kaszka była. Ja myslałam, ze moze cos zjałam i go wysypuje. w kązdym razie buzia nie byla idealna. Ze 2 tyg temu kończyło sie nam to mleko i postanowiłam wypróbowac Gerbera 2. Mieliśmy próbke wiec dałam mu na wieczór. Nie było żadnych problemów z brzuszkiem a buzia o dziwo zrobiła się ladniejsza. Zostalismy więc juz przy tym mleku. Teraz buzkę ma już ładna. Wychodzi więc na to, że chyba Bebilon go uczulał. Teraz mam pretensje do siebie, że tyle czasu go męczyłam tym mleikiem.
                                                    Co do wczesnego wstawania to ostatnio też mamy podobny problemsmile Mateusz budzi się 5:30 i nie chce dalej spać. Próbowalismy go przetrzymac z zaśnieciem do 22:30 bo zasypial o 22 ale się nie dało. Byłam mega zmeczna. Wczoraj padl juz o 21:30 wiec bylam pewna, ze szybko mnie obudzi. Okazało się, że o 4:30. Najadł sie i spał do 6:45.
                                                    Nie mam pomysłu juz jak ustawić mu te godziny snu. Nie ma na niego reguły. Kiedy idzie wczesniej spac jak wczoraj jestem pewna, ze mnie szybko obudzi, a tu niespodzinaka. Czasami pada o 23, a i tak wstaje 5:30. Cięzki orzech do zgryzienia z tm snem.
                                                    Ona jak zawsze patrze na Twoja sygnaturke to sie dziwie jak to mozliwe, że Twój szkrabek jest juz 7 miesieczniakiemsmile Zapominam, że byłas pierwsza z listysmile
                                                    Mateo chyba zcayna raczkowac. Nauczył sie podnosic na rekach i unosic pupe i reszte ciałka na palcach stóp. Musi to byc dla niego bardzo męczące ale nie załapał, że można oprzec ciężar ciała na kolanach i miec tez pupe w górze. W kazdym razie przechodzi spory kawałek taki systemem do tyłusmile
                                                    Martwi mnie tylko, że łobuz super przekreca sie w prawo na brzuch a w lewo zupelnie nie chce. Próbowałam mu pokazać ale on i tak preferuje prawo. Boje się, że to może wina tej asymetrii ułożeniowej, ale rehabilitantka mówiła, że juz ok. Myślicie zeby pójść z nim żeby go znowu obejrzała?
                                                  • ona1983.10 Re: ząbki 21.02.11, 09:36
                                                    Moj pije bebilot pepti i jedyna zmiana byla na ta 2ke sad Chlopulek ma juz ponad 7 m. urodzeniowych smile i mimo, że mineło już tyle czasu to wsomnienia nadal mega żywe sad Ostatnio tak sie zastanawialam nad 2gim dzieckiem i chyba sie boje bo tak naprawde nie wyjasniono u mnie przyczyn przedwczesnego porodu - jedynie skurcze od 6m. Co by było gdyby urodził sie duzo wczesniej? U mnie w rodzinie pod koniec sierpnia urodzil sie chlopczyk w 28 tyg i do dnia dzisiejszego nie wyszedl ze szpitala mimo, że "podpasli" go do 7 kg
                                                  • aniaolawa Re: ząbki 21.02.11, 10:44
                                                    Gosia dobrze by było gdyby rehabilitantka skontrolowała co jakiś czas postępy małego. Nam kazała przyjść jak zacznie siadać bez podparcia, ale on zaczął tak siadać 3 dni po poprzedniej wizycie (ponad miesiąc temu) i zaraz po tym zaczął wstawać. Więc na początku marca pójdę na kontrolę. Jak masz wątpliwości to może pójdź jak będzie już siedział , na następną jak będzie stał i ostatnią jak będzie chodził 2 miesiące. Wtedy wszystko będzie widać. Taki cykl miałam z pierwszym synkiem w IMiDz , a teraz z drugim prywatnie. Wtedy widać czy prosto siedzi , stoi ,czy chodzi.
                                                    Ona1983.10 przy alergii można być uczulonym na różne dziwne rzeczy, bebilon również. Bebilon pepti jest na serwatce , więc może na serwatkę jest uczulony? A co jeszcze je mały i od kiedy? Czym smarujesz liszaje i w czym myjesz?
                                                    To wstawanie mojego synka jest meczące...Musze mieć ciągle na niego oko.
                                                  • ona1983.10 Re: ząbki 21.02.11, 12:29
                                                    młody je tak:
                                                    1 mleko z kleikiem kukurydzianym (odrobine)
                                                    2. kaszka babanowan na pepti (dzis zorbilam mu kleik bo moze to te babany)
                                                    3 Zupka badz obiadek i tu 3 wchodza w gre: z kurczaczkiem, indykiem, krolikiem - od dawna dodawalam gluten, przestalam dawac juz jakis czas temu (myslalam ze to moze on) ale jest gorzej
                                                    4. Podwieczrek to daj emu troche 1/2 , 3/4 sloiczka jblka z bananami.
                                                    5 kolacja mleko z kleikiem i czasem sypne troche kaszki.

                                                    mlody nie pija soczkow i itp, daje mu przegotowana wode i to lyzeczka bo z butelki jest beee.
                                                    Myje buzke przegotowana woda, wacikami smaruje jak suche bardzo oilatum do buzki i jakims mazidlem na noc (kazal pediatra, ale co smi nie gra bo napisz ejest ze to po ospie dla dzieci). Dzis bratk meza polecil mi elidel - czy to dobre jest?
                                                    Moja kolezanka miala tak z synkiem ze pil peti a alergia masakra (miesiac starszy od mojego) i jak dostal nutramigen to przeszlo.
                                                  • valkiria-1980 Re: ząbki 21.02.11, 13:13
                                                    ona...a może kosmetyki? a może niedopłukane ubranka?
                                                    u nas też suche plamy na łydlach ale to ma bank z jedzenia- bo przecholowałam znowu...

                                                    gosia... co do spania...
                                                    wg mnie rytuał- to odpowiedz. smile
                                                    ja tak zrobiłam z juniorem i tak samo z fifkiem - pomimo tego że czasami mały nie chce spac a czasami pada na twarz(człowiek nie robot)- trzymam sie grafiku... i zegar biologiczny sam sie ustawia....
                                                    19.00 kąpanie, mleko i bujaczek... czasem zaśnie z 2 min czasami w 30min...
                                                    spi w nocy...nie ma u nas zwyczaju chodzenia z dzieckiem po domu jak nie spi... albo lezy w łóżeczku jak jest ciemno...albo u nas w łóżku..ale śpimy...nikt sie z nim nie bawi...pogada pogada i padnie... z cycem lub bez...
                                                    w dzien... staram sie trzymać jego pory ale bywa różnie... ale mniej wiecej spi o tych samych porach czyli kolo poludnia i po 15stej... o 9tej drzemka z 20min
                                                    czasem fifek spi całą noc a czasem nie ma ochoty i nadaje karatynka.... ale grunt- nie brac go na ręce...bo po spaniu...
                                                  • goska797 Re: ząbki 21.02.11, 13:50
                                                    Valkiria staram sie trzymać stałych pór. Teraz np śpi od 12 juz ale nie bylismy na spacerze bo wtedy spałby do 13. Problem polega na tym, że gdy kładziemy go wieczorem spać kolo 22 to jesli nie jest śpiący bedzie walczyc do upadlego. Oczywiście zaśnie ale koło 3 budzi. Gdy jest śpiący zasypia błyskawicznie i wtedy budzi kolo 5 i potem zaśnie, a ostatnio już nie ma ochoty. Rytułał jest stały bo przed 22 przebieram go, wczesniej kapiel, butla mleka i zaśnie predzej czy pozniej. Problem polega na tym, ze sam zacząl przesówac ta granice. Nie wiem probowac go wtedy przetrzymac do tej 22, żeby było jak codziennie? wydaje mi się, ze to nie ma sensu bo zasypia nam na rękach.
                                                    Wydaje mi sie ze problem wynika z jego wieczornej drzemki kolo 20. Czasami zasypia na 30 minut i potem ma sile latac a czasami nie. Jednak zaobserwowałam, że nie ma to wpływu na pore budzenia w nocy. Zazwyczaj jest to 3 rano. Dzis chyba obudzil tak pozno bo byl zmeczony całym tygodniem.
                                                    do tej pory nie rozgryzłam zagadki jego snu, mimo ze trzymam stale pory usypiania wieczorem i spi sam we wlasnym łóżku.
                                                  • gomat1000 Re: ząbki 21.02.11, 16:41
                                                    Ona może Twój Maluch ma przesuszoną skóre? My zmagaliśmy sie z takimi plamami na łydkach, ostatnio przy szczepieniu lekarz podpowiedziała aby smarować całe dziecko balsamem nawilżającym, i póki co jest zdecydowana poprawa.
                                                  • valkiria-1980 Re: ząbki 21.02.11, 19:51

                                                  • aniaolawa Re: ząbki 21.02.11, 21:57
                                                    Ona jeśli to nie problem , to postaraj się zrobić zdjęcie tych zmian w świetle dziennym, akurat są słoneczne dni. Możesz zrobić zdjęcie suchej skóry, a drugie po posmarowaniu kremem. I prześlij mi na hmmm może.. a.olawa@gmail.com Co do pepti na razie to zostaw. Czy jeszcze karmisz piersią? Czy tylko to pepti? Bo raz piszesz kaszka na mleku raz na pepti , więc nie wiem dokładnie o co chodzi. Najgorsze jest znalezienie alergenu. Ale może być tak ,że mały już nie spożywa alergenu ,a skóra nie radzi sobie z przesuszeniem , bo jest bardzo sucho zimą. Z czego są te zupy? Jeśli chodzi o mięso , to indyk i królik rzadko uczulają, a kurczak może uczulać przy alergii na jajko, przy tym ich hodowanie pozostawia wiele do życzenia. Cytrusy są alergizujące bardzo ,banan najmniej ,ale to zawsze cytrus, więc lepiej się wstrzymać z bananem. Jeśli jesteś pewna jabłka, to wprowadź gruszkę zamiast banana (jeśli chcesz już drugi owoc), potem możesz śliwkę, morelę. Wstrzymaj się z cytrusami , truskawkami i malinami i owocami leśnymi. To wprowadzisz sobie dużo później. Kiedy odstawiłaś gluten?I kiedy pojawiły się liszaje? Kiedy wprowadziłaś bebilon?Jakie kaszki podajesz? Najlepiej bez dodatków, dodawaj sama owoce , których jesteś pewna. Dieta jeszcze jest uboga , więc możesz sobie odstawiać na kilka dni każdą rzecz którą je , przy tym nie dodając nowej i obserwować. Kup kalendarz i notuj co dziecko dziś zjadło i ty i jak wygląda skóra po tym. Notuj kiedy co wprowadzasz nowego i reakcje. Na początku się wszystko pamięta, ale później się zapomina , więc lepiej notować. Może to nic wielkiego , musiałabym zobaczyć te zmiany...Co do pielęgnacji... Zapomnij o Elidelu (rakotwórczy) oraz maściach i kremach sterydowych. Owszem wszystko zejdzie jak po zaczarowaniu różdżką, szybko. Ale wróci po kilku dniach , może nawet jednym. Organizm pozbywa się alergenu i wywala na skórę. Jak będzie alergen cały czas w organizmie , to i tak będą wysypki. Łatwo wpaść w wir... maść - piękna skóra- gorsza skóra niż poprzednio - maść - piękna skóra - jeszcze gorsza skóra...I nie można z tego wiru wyjść, a dziecko wygląda coraz gorzej. To są leki które trzeba stosować z rozwagą ,a najlepiej z powodu niewielkich zmian nie sięgać po nie. Lekarze przepisują to jak syropki na kaszel...koszmar. Gdybym wiedziała to co teraz nigdy bym nie truła swojego dziecka tak... Czasami warto skorzystać z takich maści, ale tylko w wyjątkowych przypadkach. Naprawdę... Jeśli chodzi o pielęgnację skóry , to jest wiele różnych kosmetyków do skóry atopowej. Jednym coś pomaga innym wręcz odwrotnie pogarsza. A człowiek myśli ,że znowu coś zjadł nie tak. Ja przetestowałam chyba wszystko co było 2 lata temu na rynku dostępne. Mogę Ci polecić kosmetyki jakieś. W środę wyjeżdżamy i mnie nie będzie kilka dni na necie. Ale może jutro odezwij się na gg.
                                                  • eliza582 zwolnienie po macierzyńskim :( 21.02.11, 22:28
                                                    Hej jestem w szoku, jeszcze....Tydzień temu napisałam maila do dyrektora i HR, że zamierzam wrócić do pracy 1-go marca i prosze o wskazanie osoby która mnie wdroży w stanowisko (mam taką sytuację, że mój dział rozwiązano, ale ja nadal wisiałam jako kierownik tego działu, bo na zwolnieniu nie mieli jak mi tego zmienić - oczywiście na zwolnienie mnie sami wysłali). Dziś dzwoni do mnie szef i mi mówi, że musze mieć świadomość, że po powrocie czeka mnie wypowiedzenie i żadnego stanowiska dla mnie nie mają.
                                                    Jestem w szoku, bo facet zrobił sobie kuku. Nie zna kompletnie prawa pracy, zareagował spontanicznie na maila, bez konsultacji z HR. Napisałam już do prawników, bo w takim układzie wracać mi się już odechciało. Albo skończy się to wypowiedzeniem drugiego dnia i pójdę do sądu, albo porozumiemy się na kasę, albo pójdą po rozum do głowy i znajdą mi w grupie TVN jakieś inne stanowiska, bo na Boga to firma kolos!!! chciałam jednak żebyście wiedziały, że nie wszystko jest tak piękne jak wygląda w TVN smile
                                                  • aniaolawa Re: zwolnienie po macierzyńskim :( 21.02.11, 23:50
                                                    to nieładnie...TVN to tylko kasa kaska kasa... Współczuje! Zgłoś się do UWAGI smile Albo DDtvn i powiedz jak wspierają mamę z powrotem do pracy...
                                                  • goska797 Re: zwolnienie po macierzyńskim :( 22.02.11, 09:08
                                                    Co za postepowanie. Zupełnie nie orientuje się w prawie pracy ten dyrektor. W ogóle nie wiem jak mógł do Ciebie bez konsultacji z kimś z HR?
                                                    Prawda jest taka, że pewnie będa próbowali się Ciebie pozbyc prędzej czy pózniej skoro zlikwidowali Twój dział. Atmodfera pewnie też nie będzie za fajna nawet jesli znajdą dla Ciebie Eliza jakieś inne stanowisko. Śmieszne, że tak ogromna firma, gadająca prawie codziennie rano w swoich programach o prawach matek nie potrafi tego egzekwować we własnych szeregach.
                                                    Mnie denerwuja takie sytuacje. Ja mówic o ciaży w swojej firmie odrazu wiedziałam, że nie bede miała do czego wracać. Najgorsze, że nie potrafili się ze mną nawet kulturalnie rozstać. Informację o nie przedłużeniu ze mną umowy wyslałi mi na poczte email i to tez nie szefowa. Dokumenty do Zus o zasiłek macierzyński złozyli pod koniec grudnia, mimo że mój M zawiózł je 2 tyg po porodzie. Teraz zaś od początku roku walczę z nimi o wypłate ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy.
                                                    Polska to jednak inny kraj.
                                                    Mateusz dzisiejszej nocy postanwoil spac pierwszy raz na brzuchu. Próbowałam go jak zawsze połozyc na plecach a on sie przekręca. Trochę sie boję czy się w ten sposób nie udusi bo nie potrafi sie przekręcic na plecki. Wracając do wczorajszego tematu snu dzisiaj obudzil sie 2:20 i 5. Pospał do 6. Połozylismy go jak zwykle o 22.
                                                  • ona1983.10 Re: zwolnienie po macierzyńskim :( 22.02.11, 13:28
                                                    Niestety duze korporacje tak "szanuja" kobiety w ciazy i po macierzynskim. Przyjac Cie musza na równoległe stanowisko, a kwita mozesz "ozenic" tego samego dnia. Mojej kolezance "pozwolili" spedzic jedna godzine jedna jedyna i dostała wypowiedzenie (mimo ze obnizyla etat). Teoretycznie mozesz obizyc sobie etat i jestes chroniona rok (sa wyjatki od tego np zwolnienia grupowe), ale jak dzis wiesz ze Cie nie chca to moga zrobic wszystko zeby sie Ciebie pozbyc. Napisz co poradzili prawnicy i nie patyczkuj się walcz o swoje bo to jedno wielkie skur.....wo.
                                                  • ona1983.10 Re: zwolnienie po macierzyńskim :( 24.02.11, 15:27
                                                    Hej,
                                                    Ania próbowałam fotki zrobic ale kiepsko widac no i maly sie tak wiercil i lapał tylko za aparat. Generalnie odstawilam kaszke bananowa i daje kleik kukurydziany na Pepti, odstawilam uwielbianego banana z jablkami i daje marchewke z jablkiem. W nocy tak leze leze (bo mlody dzis wstawalam chyba ze 12 razy - nie wiem co jest, chce spac na boku a w spiworku ciezku mu sie przekrecac) leze smile i przypomnialo mi sie ze kupilam w sobote malemu nowe przescieradelko i maz moj je rozlozyl malemu......... ale nikt go chyba nie upral - budze go czy pral przescieradlo smile a on ze nie. Rano sciagnelam upralam, wyplukalam 2x - zobaczymy. Karmilam malego przed chwila zupa, zjadl sloiczek z indykiem i podalam mu 1/2 sliczka zupki z kurczakiem i patrze a buzka tz na te pramy/krosty jak byly zoltawe takie to zrobily sie czerwone hmmmmmmmm dziewczyny moze to to? Czy moze tak szybko dojsc o reakcji na alergen? On te zupki zaczal po malutku jesc jak skonczyl 6m. Wczesniej tylko warzywka od malenkich ilosci w gore. Zaczal trzec buziaka podczas jedzenia. Jutro na obiad dam cos innego. Głupia jestem z ta alergia sad Moje chlopcze jak przesypialo z jedna pobudka na smoczka tak teraz biegamy d niego do sypialni i albo polozyc go na boczek albo cos. Ze 3 dni temu jak zaczal gadac ale to krzyczal o 4 rano to maz tylko powiedzial ze na 100% sasiedzi nie spia. W sumie jak on o 19 jest karmiony i do spania to moze on wyspany jest nad ranem. Chetnie bym gada troche przestawila na pozniejsza godz. Jakis czas temu to jeszcze o tej 6/7 bralismy go do naszego lozka to sie przytulal i pospal, a teraz to szalenstwo - mnie ciagnie za wlosy tzn czesze mnie z samego rana a ojca klepie ile wlezie. Oczywiscie 'palimy głupa' ze spimy i nikt nie zagaduje do gada, ale on spokojnie monolog prowadzi smile
                                                  • valkiria-1980 Re: zwolnienie po macierzyńskim :( 25.02.11, 09:14
                                                    dziewczyny,.... wczoraj moj Fifi skonczył PÓŁ ROKU!!!! ale ten czas biegnie nieubłagalnie.....
                                                  • goska797 Re: zwolnienie po macierzyńskim :( 25.02.11, 09:20
                                                    Ona z ta alergia to ciężko stwierdzic. Trzeba niestety eliminowac rózne rzeczy i obserwować. Moga to być zarówno zupki, jak i to prześcieradło. Mateusz dostaję krostek lub plamek na buzi zazwyczaj po każdej nowej rzeczy ale następnym razem jest już ok.
                                                    Co do spania to ja przez ostatnie 1,5 tyg też miałam problem ze wczesnym wstawaniem. Młody zasypiał 22 a od 5: 30 był na nogach. Poza tym w dzień spał ze 3-4 godziny. Ja oczywiście nie wyspana chodziłam bo budził w nocy. Wczoraj mielismy szczepienie i przez to w dzień spał 2 godzinki i o 19 złapał drzemkę na godzinę. Ostatecznie padł o 23. W nocy obudzil przed 3 ale dałam mu smoka i przespalismy do 8. Wychodzi więc na to, że za duzo musiał spac w dzień. Może spróbuj go przetrzymac trochę?
                                                    A co robiie z tym przekręcaniem? Mateusz w nocy jak się obudzi to jest awantura bo przekreca sie na brzch. Jak juz na nim jest to się budzi bo głowa mu opadnie a nie umie położyć jej na bok, albo nie chce. W nocy więc trwa walka.
                                                    Wczoraj go zważyli i ma 9600 oraz 74 cm. Ucieszyłam się, że juz tak badzo nie tyje jak do tej pory i miescimy sie w 90 centylu. Pediatra zakazała mi go karmic w nocy. Ponoć brzuszek ma odpoczywąc. Ciężko to widze bo raz na jedzenie się budzi. Poza tym im bliżej wieczora to nasze przerwy między karmieniami sie zmniejszały bo non stop domagał sie jedzenia. Dzisiaj w nocy jakos udało mi sie go oszukac ale chyba był za bardzo zmeczony by walczyć. Czy wogole ta pediatra ma racje?
                                                    W każdym razie przestawiłam mu schemat karmienia i jakby wczoraj wreszcie byl syty. Nie wiem tylko czy to nie reakcja po szczepieniu. Zupke o 13:30 zamieniłam mu z mlekiem o 16:30 (teraz odwrotnie dałam). Może to bedzie metoda. Zobaczymy.
                                                  • eliza582 zmienię temat :) 25.02.11, 16:05
                                                    Hej byłam dziś u pediatry, niby mały zdrowy, ale pediatra nie był szczęśliwy, bo ostatni lekarz dał mu sterydy. Strasznie lubię tego lekarza, i choć ostatnio na niego gderałam sobie w myślach, bo zamiast dać coś antyalergicznego pozwolił mi na latanie co trzeci dzień z jęzorem na brodzie to chyba przy nim zostanę.
                                                    Kazał mi się wycofać ze sterydów tzw. rakiem. Mówi, że to wszystko co teraz miał mały najprawdopodobniej wróci, bo sterydy zaleczają, a nie wyleczają. Najgorzej jest jak pasiesz małego sterydami, a i tak kończy się antybiotykiem. No nic, mam nadzieję, że mały jednak wydobrzeje i za jakieś 3 miesiące go zaszczepię big_grin.
                                                    Co do karmienia nocnego, no własnie jak to zrobić żeby mały w nocy nie jadł. U mnie jest paranoja, je o 20tej, 23, 2 i jakiejś 5-tej. I co ja mam zrobić? W ciągu dnia mały jada i 3 miarki kaszki ryżowej na 1 miarce mleka, je zupę cały słoiczek i deserek, mleka wtedy jakby mniej, ale też chyba z 3 porcje zje. Kalkulując to wychodzi 840 ml, więc nie tak dużo, bo je po 120 ml. Nie wiem totalnie jak go oduczyć. Z przesypianiem jest ok, czasem zbudzi się jakby coś się przyśniło, ale tak grzecznie i zasypia i wstaje (teraz o 7 rano najczęściej).
                                                    Ide dziewczyny kuć prawo pracy smile
                                                    pozdrawiam
                                                    Eliza Graff
                                                    ps. po powrocie do firmy jesli nie ma twojego stanowiska chroni Ciebie artykuł 183 KP, musza Ci coś zaproponować, albo rozłożyć ręce i w jakis sposób z tobą porozumieć. Wystąpiłam też o obniżenie wymiaru pracy na podstawie artykuły 186 KP i w ten sposób nie mogą mnie zwolnic przez rok. Wszystko się rozegra w środę.
                                                  • eliza582 Re: zmienię temat :) 27.02.11, 21:29
                                                    No to popiszę sama ze sobą tongue_out
                                                    Pamiętacie, że z tym jedzeniem ten mój Mikołajek jest na bakier. Od wczoraj wymysliłam coś takiego, że do wody zamiast 5 miarek na 150 ml daję 6. I muszę powiedzieć, że noc była bardzo znośna. Pobudki bez częstego kręcenia się i podjadania 50 ml co godzinę jakby tylko chciał pić i tyle. W ten sposób jada (a właśnie coś mu się stało, że zjada całą butlę 150 ml od wczoraj może przedwczoraj) 180. Oczywiście jest też takie zagrożenie, że przytyje. Będę to bacznie obserwowała, a tak dla próby zrobię też wodę na noc. No zobaczymy jak to będzie dalej. Mikołaj dale nie siedzi, nie dźwiga pupy. Mocno się wygina na brzuchu, przewraca się ale tylko z brzucha na plecy, w nocy oczywiście nadal korzysta z mojej pomocy smile Zębów niet smile Niestety zbyt często chce stawać na nogi, sami jakoś przez nieuwagę tak go bawiliśmy i mu się spodobało, no i teraz jakoś nie chce odpuścić.
                                                    No to buzia, jutro ide na pierwsza rozmowę w sprawie pracy. W środę idę do firmy po wypowiedzenie nie wiem czy podpisać porozumienie czyli pójśc im na rękę, czy postawić na wypowiedzenie. Achhhhhhhh mam jeszcze dwa dni na myślenie.
                                                    Eliza
                                                  • valkiria-1980 Re: zmienię temat :) 28.02.11, 17:00
                                                    eliza popisze z tobą... wink
                                                    u mnie kołchoz... mama wyjechała, zostałam juz sama bez pomocnej ręki mamusi wink mój M chory jak błoto, w sobote dogorywał w łóżku ja chałupa na głowie, w niedziele (wczoraj) był na służbie, ja chałupa na głowie, dzis wrócil ze słuzby-odsypa- ja chalupa na głowie... oszaleć można..a juz pisze dlaczego....
                                                    w sobote Filip był jakiś taki ....dziwny.... markotny, osowiały, taka kicha jakaś... maruda.... myślalam że tylko taki dzień ma! wczoraj to samo... i nie chce jeść... o 10tj zrobiłam mu kaszke nie chciał...od cyca też sie wygina nie chce, jak mu wpakowałam to tak mnie ugryzł że sie boje teraz mu dawać... po poludniu słoiczek po 1wszej łyżeczce zakaszlał i zwymiotował... całą noc tłukł sie z boku na bok, widać że nie mógł spać... ale i cyca nie chciał... nie wiem co sie z nim dzieje dzis to samo.. cyc nie, kaszka nie teraz byl obiadek ziemniaczki ze szpinakiem jakos zjadl pol słoiczka- ale co sie ugadałam to moje...
                                                    jeść nie chce jakis taki nie swój jest... ale nie ma gorączki, nie ładuje łapek w buzie jak przy ząbkach,...gorący nie jest nie ma katarku............ nie wiem .......................

                                                    junior- poszedł do przedszkola i stało sie.... dzwoni pani do mnie 13.30 żeby zabrać go z przedszkola bo zaczyna sie u niego ospa... czyli epidemia go dopadła... teraz jak poparzona szukam kropek u jednego i 2giego i jak to przewrażliwiona matka wychodza z igły widły....

                                                    a dziś wysłalam mojego M do lekarza p[o skieroqwanie na morfologie....
                                                    Filip miał badania robione jeszcze w szpitalu, a kacprowi zawsze co jakiś czas robie, a teraz chce go sprawdzić bo wymordowany był od września przez te choroby, antybiotyki itd,... i chciałam mu zrobic wymaz ręczny żeby sprawdzić i morfologie i przy okazji pasożyty.... no i nie bylo naszego lekarza, a ta co jest w zastępstwie juz kolejny raz mi podpadła k.......jedna...
                                                    powiedziala do M ze nie napisze bo nie jest naszym lekarzem........ (to co mam codziennie z dziecmi sie meldować zeby skierowanie ba morfologie dostać?) kiedyś krzykneła na mojego kacpra w gabinecie bo nie chcial dać gardła pokazać... szmata...
                                                    ale jutro bede tam to jak na nią trafie to jej powiem.... co mysle.... jutro wynajmuje mojego ojca i pojedziemy z tą ospą kacpra, a filip pospaceruje z dzadkiem... sama juz nie wiem co robic...

                                                    a w przyszlym tyg mialam isc na szczepiebnie z fifkiem.... a jak i on ma ospe? bo sie wyklowa tydzien....


                                                    poza tym.... fifi swobodnie sie przekręca z brzucha na plecy z pleców na brzuch... tylek podnosi ale w miejscu... nie raczkuje ale pełza... i to sprytnie mu wychodzi...

                                                    wrzuce wam filmik na czasie... smile
                                                    tym czasem lece,,,
                                                  • marcik.f Re: zmienię temat :) 28.02.11, 22:18
                                                    No to i ja popiszę smile
                                                    Przedwczoraj przeżyłam pierwsze chwile grozy. O północy mała gorączka 38,4, rozpalona, jęcząca biedulinka. W nocy spała, ale z pobudkami, z jęczeniem. Masakra jakaś jak słyszyśz jak dziecko się męczy i stęka tak boleśnie. Rano znowu ponad 38 st. Znowu poszedł syropek w ruch. W południe znowu 38,3. Syropek. Koło 15 spękałam, pomyślałam, że skoro w dzień taka gorączka to co będzie w nocy? Pojechaliśmy do lekarza, mała akutar miała zbitą temperaturę, taka w miarę normalną chyba. No nic. Lekarz stwierdził że to jakaś wirusówka. Nadmienię że ja również przeziebiona. Zapisał syropek na kaszel(bo Daria kaszlała, nie jakoś mocno, ale słychac było że coś odkaszluje), jeszcze jeden syrop na gorączkę. Wróciliśmy ja zdołowana, bo moje do tej pory niechorujące dziecko zachorowało. No mówię wam, taka z miej dumna byłam, żę do ciągle zdrowa, z siebie, że dobrze o nią dbam itd. A tu dupa.
                                                    Po wizycie u lekarza gorączka już nie wróciła, kaszel w zasadzie ustał(syropy nie otworzyliśmy jeszcze), smarki już nie leciały. Przed zaśnięciem pomarudziła trochę i tyle. Ja myślałam że jasne, w nocy da popalić dziadowskie choróbsko. A tu...nic. W niedzielę także spokój. Po południu karmię mała łyżeczka( a że jej brudna była, to wzięłam zwykła metalową) a tam dzwoni w buzi! MAmy zęba! Dzisiaj zaglądam dokładnie. Mamy 2 zęby smile

                                                    No, a tak poza tym, to ja wróciłam na uczelnie. WŁaśnie szukamy niani dla małej. Trudna sprawa.

                                                    A mała posiaduje trochę, ale tylko troszeczkę. Kręci się jak szalona wokół własnej osi, powoli pełza. Jest dużo bardziej komunikatywna, wiecej gada po swojemu, piszczy, pokrzykuje i takie tam. Koło 17 jak zwykle zaczynamy Zespół Wieczornego Podkur....ienia smile ALe jest ok. Inaczej być nie może
                                                    Ja tylko drżę co to będzie z moimi piersiami teraz...
                                                  • aniaolawa Re: zmienię temat :) 28.02.11, 23:01
                                                    Eliza spróbuj powalczyć. Chyba że masz szansę znaleźć pracę w innym dziale tvn. Jeśli chcesz rozpętać wojnę, to mam namiar do laski z Celownika wink
                                                    Valkiria niezły kołchoz masz. Ale i tak szczęściaro miałaś długo pomoc. Moja mama wyjechała we wrześniu i tak sobie muszę radzić sama. A teraz najgorzej , bo mały staje przy czym się da. Mówił nawet mamamamamamamama przez 2 tygodnie i wtedy kiedy pojawiałam się na horyzoncie. Ale mu się znudziło na rzecz piszczenia smile
                                                    ona1983 jak wasze wysypki? wyprane prześcieradło pomogło czy Emolium? Zapomniałam Ci napisać ,że bardzo suche zmiany to trzeba smarować kilka razy dziennie. Najlepiej żeby weszło Ci w nawyk smarowanie za każdym razem kiedy przewijasz.
                                                    marick.f gratuluje ząbków. Mój pewnie będzie miał jako ostatni.
                                                  • comusia Re: zmienię temat :) 01.03.11, 08:36
                                                    Hej Kobitkismile Jak widzę, nie nudzicie sięwink Marcik - gratulacje! Valkiria - nie zazdroszczę Ci - prawdziwy poligon. Eliza - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, trzymam kciuki, będzie dobrze!
                                                    U nas zagościła "nosówka" . Młody zaraził się katarem od dziadka. Tragedii nie ma, ale szczepienia też nie będzie. Marimer i Frida w natarciu, narazie skuteczne.
                                                    Muszę się Wam pożalić. Teściowa, która pilnuje synusia, zaczęła wykraczać poza swoje babcine kompetencje. W niedzielę, chciałam chociaż raz w tygodniu odsapnąć i pomieszkać na luzaku w domu (bo od pon. do sob. praca,praca,praca). Przyjechała teściowa i zabiera mi chłopaka. Ona go przewinie, ona go ponosi, ona to ona tamto... Zaciskam zęby, nic nie mówię. Przyszła pora drzemki, chcę ululać syna, chłopak się buntuje, nie może usnąć, za dużo wrażeń. Przybiega teściowa, zabiera mi go - ona go ulula. Jak się młody rozchodził - wrzask na cały dom. Dlaczego zabrali mnie od mamy!!! Wkurzyła mnie. Bądź sobie babcią, ale nie próbuj być matką kobito - pomyślałam, ale ugryzłam się w język i znowu nic nie powiedziałam. Albo z tym katarem - ona twierdzi, że wnuczek tak sobie tylko raz kichnął i nic się złego nie dzieje. Tylko skąd fluki we Fridzie??? W sobotę mówi mi, jak chłopak zaśnie podczas drogi powrotnej w aucie, włóż go do wózka i pospaceruj z nim trochę, bo nie był na podwórku. Sic! Albo się babcia zreflektuje, że przesadza, albo coś jej odpalę. Tak nie może być, żeby mi teściowa dyrygowała. Ech.. Miłego dnia Drogie Panie!
                                                  • goska797 Re: zmienię temat :) 01.03.11, 09:56
                                                    Valkiria gratuluje!
                                                    Comusia wiem, ze to denerwujace jak tesciowa tak szaleje, ale powiem Ci, że ja tego tobie zazdroszcze. Moja teściowa wogóle nie interesuje sie wnukiem. Nie przyjeżdza do nas, a jak my pojedzimy to nawet nie wezmie go na rece. Efekt jest taki, że przekładamy sobie Mateusza z rak do rąk z M bo nawet nie ma go gdzie położyć, a w foteliku już nie chce siedzieć. Ostatnio powiedziała, ze rodzice są od tego by zajmowac się dzieckiem, a nie wciskac na sile dziadkom. Tak więc musimy sobie radzic sami bo moja mama pracuje i też nie moze pomóc.
                                                    Mateo za to zacząl raczkowac do tyłu. Jest z siebie dumny i blady. Ciekawe że opanował to w 3 dni. Zębów u nas nadal brak i póki co pediatra w czwartek nie widziala nawet ich sladu.
                                                    Ja mam w czwartek rozmowe o prace. 2,5 godziny dziennie ale jesli nie znajde opieki nad mlodym na te 3 godzinki to nic z tego nie wyjdzie. Nie jest to jednak proste.
                                                  • valkiria-1980 Re: zmienię temat :) 01.03.11, 14:10
                                                    comusia wink 3m sie- bez tych teściowych to byłoby nudno wink
                                                    moja jest najwspanialsza na świecie bo ... - od urodzenia Fifka była na chrzcinach i w ubviegłym tyg drugi raz ( a do pracy chodzi i mija moje mieszkanie codziennie) smile

                                                    bylismy u lekarza- kacper ma ospe jak nic... tydz mamy siedziec w domu, fifi narazie spox..apetyt pomaleńku wraca... dzis podskoczylam po wkladki do cycków no i kuopilam 2 smoczki do butelki 4+

                                                    no i tydz mamy w domu jak nic....
                                                    a teraz na deser zeby nie bylo zbyt nudno.... głos mam jak meliniara- bo mnie bierze jakaś infekcja gardła....
                                                    żyć nie umierać.........................................................
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: zmienię temat :) 01.03.11, 18:30
                                                    Cześć dziewczyny!
                                                    Dawno do Was nie pisałam, ale starałam się czytać regularnie wink
                                                    U nas wszystko ok- dziewczyny zdrowe, mąż właśnie skończył tygodniowy urlop tacierzyński, a ja pomału przyzwyczajam się do nowego rozkładu dnia. Wstaję codziennie o 5 rano, 45 minut później przewijam i karmię małą. Gabrysię budzę o 6. Ubieramy się i do przedszkola tak aby zdążyć do pracy na 7:30. Siedem godzin jakoś mija. W trakcie pracy dwa raz chodzę odciągać mleczko. Po pracy znów do przedszkola, albo, gdy jest ładnie najpierw do domu po Antosię i razem do przedszkola i na spacer. Jak wracam do domu to mam dość, a to dopiero początek zabawy smile Wiadomo obiad, pranie sprzątanie, zabawa, pieluchy, karmienie- czyli to co zwykle smile.
                                                    No ale jakoś daję radę. Wprawdzie nie wszystko mam wysprzątane i wyprasowane, ale czego nie zrobię dzisiaj to zrobię jutro (albo i nie wink ).

                                                    Antosia pomału przyzwyczaja się do nowych smaków. Dzisiaj na przykład bardzo jej smakował obiadek z ziemniaczka i brokułu. Bardzo lubi też morele. No ale jej przysmakiem jest cycuś (wiadomo!). Ząbków jeszcze nie ma, ale za to już prawie siada- to znaczy z czworaków siada na biodrze a późnie podpiera się jedną rączką o podłoże, a drugą trzyma w górze lub po coś sięga. Ostatnio nawet zaczęła się podciągnąć za szczebelki. Jak jest na czworaka zaczyna też nieśmiało przesuwać nóżkę do przodu. Ćwiczy też dzia, dzia, dzia, tata tata. Jest pogodna i uśmiechnięta.
                                                    Od dzisiaj zaczęła się nią zajmować moja teściowa.

                                                    Dwa tygodnie temu byłyśmy na kolejnym szczepieniu- mała ważyła wtedy 7100 i 65 cm (kawał bay nie wink ).
                                                    Jeżeli chodzi o wózek to myślę, że jeszcze miesiąc pomęczymy się z głębokim, a później przeniesiemy do spacerówki. Czekam też na ciepłe dni bo będziemy mogły używać nosidła lub chusty. Natomiast jeśli chodzi o fotelik to dla obu dziewczynek mamy Coneco- jestem z nich bardzo zadowolona.
                                                    No to tyle- wracam do dziewczyn.
                                                    Na koniec kilka aktualnych zdjęć.
                                                    Serdecznie Was pozdrawiam i przesyłam buziaczki dla Maluszków.Pa

                                                    P.S. mamy już marzec!

                                                    http://img171.imageshack.us/img171/88/zdjcia00421.jpg

                                                    http://img560.imageshack.us/img560/3294/zdjcia0041a.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us

                                                    Uploaded with ImageShack.us

                                                    http://img826.imageshack.us/img826/8907/zdjcie209.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us

                                                    http://img683.imageshack.us/img683/2088/zdjcie210.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us
                                                  • marcik.f Re: zmienię temat :) 01.03.11, 22:53
                                                    wodniczku! moja Daria wąży teraz niecałe 7 kg. a mierzy gdzies koło 68... Ale tak patrzałam na zdjęcia Twojej niuńki, to ona nie wygląda na taka drobinkę(chyba że zdjęcia przekłamują?). No a moja to właśnie taka chudzinka, strasznie drobniutka. Kurczę, moje dziecko to najbardziej mikre z Waszych wszystkich. Zaraz podeślę foto, to same zobaczycie
                                                  • marcik.f Re: zmienię temat :) 01.03.11, 23:02
                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/P24021116_hrxssas.jpg
                                                  • marcik.f Re: zmienię temat :) 01.03.11, 23:17
                                                    DAria w wielkie wannie smile
                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/201102018_hrxsapp.jpg

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/201103011_hrxsahr.jpg
                                                  • mama_noemi po chorobie 02.03.11, 02:33
                                                    no i nas dopadla
                                                    4 dni z goraczka malenstwo moje
                                                    no ale juz lepiej, zostal tylko katarek jeszcze
                                                    zebow ani sladu, a myslalam ze to od tego,

                                                    a i pogode przechwalilam, od tygodnia siedzimy w domu taki mroz,
                                                    a w sobote rano obudzilismy sie ze sniegiem,niestety szybciutko sie zbyl
                                                    no ale chociaz raz w tym roku zobaczylam bialo za oknem, i wspomnialam Polske
                                                    ale nie brak mi mrozow o nie, juz sie odzwyczailam,

                                                    Marcik.f moja niunia to dopiero kruszynka troche ponad 6 kilo i 62 cm,
                                                    rosnie malo ale powoli nabiera wagi i jest zwawa i wesola
                                                    walczymy z ta cholerna alergia, dostaje Nutramigen2, ja na diecie (staram sie)
                                                    i nic policzki caly czas w krostach (pediatra mowi ze to od smoczka)
                                                    ale i nogi ma cale chropowate, co ja sie nakupowalam kremow w aptece,
                                                    nic nie pomagalo, az mi przepisal pediatra krem na kortizonie,
                                                    3 dni policzki doszly do siebie, i nogi juz duzo lepiej, i co dalej, nie wiem co robic
                                                    czy to moze byc od mleka? zmiana z 1 na 2, i nie podchodzi?

                                                    ps. jak sie wklada zdjecie?
                                                  • gomat1000 Re: po chorobie 02.03.11, 08:29
                                                    a u nas ząbków nadal nie ma, myślałam ze w sobotę coś się pokaże, była marudna, płaczliwa i po bobodencie uspokoiła się ale póki co nic nie masad
                                                    Weronika zdrowa, waży 7 kg i nosi ubranka rozmiaru 74.
                                                    od kilku dni staje na czworaka, buja się i coś czuję z lada dzień będzie raczkować a najlrpszą zabawką jest pilot do telewizorasmile

                                                    Tydzień temu na terapii pani psycholog powiedziała, że jestem już na tyle silna, że powinnam już sobie sama poradzić i jak na razie wszystko jest w porządku i mam nadzieję, że już wszystko będzie dobrze i że wygrałam z depresją.
                                                  • marcik.f Re: po chorobie 02.03.11, 10:20
                                                    mamo noemi
                                                    niestety steroidy tak działają, że bardzo szybko widac poprawe po uzyciu. Ale za kilka dni wyjdzie znowy, mozliwe że jeszcze gorsze. Miałam to samo, fakt że malutki plamki, ale były. Po posamarowaniu zniknęły, ale po 2 dniach wróciły jeszcze wieksze. Przestałam stosowac, bo w koncu musiałabym potraktowac ją czymś silniejszym. A w rezultacie, plamki zniknęły, nie wiem dlaczego, po jakimś miesiącu. Niczym więcej nie smarowałam.
                                                  • valkiria-1980 Re: po chorobie 02.03.11, 14:13
                                                    mama-noemi to moze byc od mleka. jak najbardziej...sery, firmaggia, jogurty i itp.
                                                    tak mowila Ania i tak samo powtarzam ja...."KREMY DAJĄ EFEKT POPRAWY TYLKO NA CHWILE. ŻEBY POZBYĆ SIE ALERGII- TRZEBA POZBYĆ SIE ALERGENU Z ORGANIZMU. TYLKO DIETA."

                                                    Kacpi mój- biedronka... Fifi jeszcze cisza- nic nie widać... ja - gardło mi wypali zaraz...piecze mnie ogniem...jak śline połykam to ze świeczkami w oczach....................
                                                  • aniaolawa trzymajcie kciuki 04.03.11, 16:12
                                                    Dziewczyny byłam dziś na sesji zdjęciowej na okładkę miesięcznika Dziecko. Jeśli nam się poszczęści to 15 kwietnia Kamil pojawi się na okładce majowego numeru smile
                                                    Poza tym u nas katar i powolne rozszerzanie diety.
                                                  • ona1983.10 Re: trzymajcie kciuki 04.03.11, 19:57
                                                    Moj niuniu - dzis robione telefonem

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/20110304_hrnwhxx.jpg


                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/201103040_hrnwhnr.jpg

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/201103040_hrnwheh.jpg

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/201103040_hrnwhea.jpg

                                                    https://s2.ifotos.pl/mini/201103040_hrnwhwh.jpg
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/ex2b3e5ez28yo7o3.png
                                                  • ona1983.10 Re: trzymajcie kciuki 04.03.11, 20:07
                                                    Dziewczyny ja nadal namierzam alergen - odstawila owoce calkowiecie bo moze to jablko. Daje malemu: mleko, kleik kukurydziany, przez oststnie 2 dni dynie (po ktorej kiedys zwymiotowal smile od razu po jednej lyzeczce) z indykiem i tera je super (190 wciaga moment) na podwieczorek sloiczek marchewki. Buziak jakby minimalnie lepiej, al eto chyba musi potrwac co? Kurn aj ato sie boje ze to pepti 2 go uczula sad jego tak ciezko przekonac do innego mleka - do pepti miesiac go przyzwyczajalam i juz tracilam nadzieje sad. Mlody ruszyl do przodu i "uprawia" styl foki skacze cuduje, ale dociera do celu smile Juz mi "przesadzil kwiatka - trzymalam go na rekach i podeszlam zakrecic grzejnik - jak zlapal w sekunde to nie udalo sie uratowac palemki, doniczka rostrzaskana. Mam tez storczyka, który stoi na niskiej szafce i za jego " pielegnowanie" juz sie baral z podlogi. Mij strorczyk od kilku lat kwitnie mi 2-3 razy w roku i kiedys palnelam ze zakwitnie w calosci a ja wtedy urodze no i za kwitl o miesiac za wczesnie - tak samo moj maz palnal, że bedzieli mieli prezent na 7 rocznice slubu bo maly "przyjedzie" (mamy na poczatku lipca) i tez sie sprawdzilo. Nie zeby jakos wierzyla w takie rzeczy ale jakos sie zlozylo smile. Dziewczyny z inej beczki w styczniu przestalam sciagac mleko i na poczatku lutego pojawila mi sie @ (zawsze mialam regularne cykle co 26 dni), a teraz minelo 30 sci i nic, czy po porodzie moglo sie cos poprzestawiac czy jak?
                                                  • gomat1000 Re: trzymajcie kciuki 04.03.11, 22:32
                                                    moje dziecko skonczylo dzis 7 miesiecy!
                                                    Zębów nadal nie ma. Z rozszerzeniem diety bez problemów, Weronika wzjada wszystko i z ciekawością wcina nowe dania.
                                                    Ona z @ to może być tak, że po porodzie będzie nieregularnie i odstępy między jedną @ a drugą też mogą być różne.
                                                    Aniu daj znać gdy będziesz wiedzieła że twoje Maleństwo będzie na okładce gazetywink
                                                  • ona1983.10 Re: trzymajcie kciuki 07.03.11, 13:48
                                                    Dziewczeta gdzie wszystkie sie podzialyscie? smile Moje dziecko jutro konczy 8 m ! ale zlecialo szok. Buzka nam sie wygladza, ale suche plamy na ciele nadal sa (podejrzewam ze to jablko), nadal jemy codziennie to samo smile. Dzis moj niunko tak szalal w lozeczku ze przywalil w szczebelki i polecaila 1wsza krew sad Rozcial sobie pod gorna warga troche i sama warga tez spuchla. Moj tez zaczyna gaworzyc ochoczo - dziadzia, baba, tata - tylko cos o mamama zapomnial heheh.
                                                  • goska797 Re: trzymajcie kciuki 07.03.11, 16:27
                                                    Oj czas leci!
                                                    Jak patrze na pierwsze zdjęcia Mateuszka widze jak bardzo się zmienił. Macie wrażenie, że odkąd maluchy sa z Wami czas jakby przyspieszył? Mi dni mijaja jeden za drugim, w oka mgnieniu.
                                                    Dzisiaij 2 godziny bylismy na spacerze. Piekne słonko świeciło, młody spał wiec nie chciało mi się wracac do domu. Jestem zadowolona bo przesypia noce od 22 do 6 z minutami. Mam nadzieję, że tak zostanie.
                                                    poza tym zrobilam porzadki w szafie i w sumie moge st ze lepiej wygladam niż przed ciąża. Niestety widze ze kosci biodrowe sie rozeszly i niektóre biodrówki mnie pija mimo, ze pupa mniejsza niz wczesniej. Problemem tez sa rozstepy na brzuchu, które wygladaja strasznie i nadal mam nadmir skóry. Ćwicze, ćwicze ale pozbyc sie nie moge. Chyba juz nigdy moj brzuch nie bedzie jędrny.
                                                  • valkiria-1980 Re: trzymajcie kciuki 07.03.11, 17:16
                                                    macie babki aniołka wink

                                                    Junior był dziś z moim M u lekarza na kontroli. Dostał zaświadczenie ze może iść do przedszkola że już po. Powiem szczerze że spodziewałam się że będzie dużo gorzej...skończyło się na kilku kropkach. pierwsza noc była okropna bo swędziało...a później tydzień zleciał jak głupi...
                                                    Fifi nadal nic... to wręcz niemożliwe...ale chyba sie nie zaraził... albo jeszcze sie kluje.....
                                                    zdj. z wczoraj...

                                                    za to obraził sie na jedzenie... rozregulował totalnie... nie chce kaszek, kleików zupek ani moich ani słoiczków! albo cyc albo ewentualnie o ostateczności 120 w poludnie pepti. po poludniu dopuszczalna śliwka suszona z jablkiem lub moje ścierane jabluszko,marchewka i banan.
                                                    znowu zaparcie od 3ch dni nie ma kopy i widze męczy sie...robił znowu twardą...czyli cos przecholowalismy ...dzis sliwka suszona na inne rzeczy nie nalegam, niech sie unormuje wszystko.
                                                    za to ubzdurał coś sobie i wstaje przed 5tą rano!!! ale ja albo mu cyca zapakuje a jak nie chce to klade sie obok i twardo usiluje spać... pada po 6tej i wstaje ok 8mej... ale od jutra bedziemy prowadzic juniora do przedszkola - więc... miejmy nadzieje że wsztstko wróci do normy,....
                                                    a tym czasem macie babki mojego aniołka smile


                                                    http://imagebox.pl/out.php/i96127_DSC00248mini.jpg
                                                  • kasiawwl Re: trzymajcie kciuki 09.03.11, 08:39
                                                    Czesc dziewczyny,
                                                    dawno nie pisałam ale jakoś nie było kiedy... Od kiedy wróciłam do prac czas leci jak szalony.
                                                    Mój syneczke dlaej nie przesypia nocy. Przestałam już karmić piersią i w nocy nie dokarmiam go butelką jak się obudzi to czasem sie trochę napije soczku ale nie zawsze chce. Antoś porusza się stylem na dżydźownicę, potrafi w ten sposób pokonać dowolną odległość.
                                                    Aniu gratuluje sesji - będziecie mieli piękna pamiatkę
                                                    Eliza jak tam się sprawy mają z TVNem, zaproponowali jakąś ugodę?
                                                  • ona1983.10 Re: trzymajcie kciuki 11.03.11, 09:11
                                                    Drogie Panie, wczoraj napisałam posta ale cos sie nie pojawil - mam takie do was pytanie gdzie wy jestescie? Czy wy zmienilyscie forum i zapomnialyscie mi napisac o tym czy co?
                                                    Moje dziecko bedzie mialo zeba smile widac juz pod skora biala lewa jedyneczke smile i tak troche odpycha butelke - np wczoraj zloscil sie a wsumie wypil 250 - dzis rano tez szybko wypil 100 i koniec nie chce wiecej wypycha, a smok ciagle w buci - moze go pobolewa. Generalnie to czas zapitala straszliwie - widze po sobie smile i po malym moim bohaterku smile
                                                  • goska797 Re: trzymajcie kciuki 11.03.11, 09:46
                                                    Coś te nasze forum umiera. Pewnie Wszytskie mamy zaproacowane, potem obowiązki domowe i tak to jest.
                                                    Ona trzymam kciuki za ząbki. U nas z lewej strony jakby dziąsło spuchnięte. Mateo strasznie się ślini i wszystko pcha do buzi. Wczoraj wieczorem byl straszny płacz, a u niego to żadkość. Myślę, że chyba te ząbki dokuczały. Nad ranem też popłakiwał przez sen. Zobaczymy co dalej z tego wyniknie.
                                                    Dzisiaj pojdziemy na spacer bo wczoraj padało, poza tym nie chciało mi się wnosic wózka z garażu na 1 piętro i z powrotem (M nie zostawił nam pilota od bramy garażowej). W sumie przez te pogody nie wiem jak młodego ubierać.
                                                  • eliza582 Mam już pracę :) 11.03.11, 10:01
                                                    Heja dziewczyny,
                                                    Trochę nie pisałam, ale z przezornosci kupiłąm nowego lapka jakby mi chcieli szybciej zabrać niż powinni, no i dopiero teraz wszystko sobie poprzenosiłam. Dwa zaczęłam intensywnie szukać pracy, no i już znalazłam smile Idę najszybciej jak się da. Sąsiadka już czeka, bo całe to zamieszanie spowodowało reorganizację.
                                                    Co najważniejsze, dojazd nie zajmie mi więcej niż godzinę, spokojnie zaakceptowali godzinę na karmienie (wiem że to jest w prawie, jednak wiecie prawo prawem, a nowy pracodawca może swoje). W sytuacjach rodzinnych mogę pracować z domu, a jeździć do pracy od 7-mej do 9-tej więc dziewczyny to w mediach się nie zdarza i uważam, że Pana Boga znów chwyciłam za nogi. Oj jak się cieszę.
                                                    Mikołaj czeka cierpliwie na drugie szczepienie, nie ma zębów, wagowo nie tyje, ale rośnie.
                                                    W międzyczasie dostałam piękny rachunek za ogrzewanie całe 2400 i od razu mąż się wziął za oszczędzanie smile to spowodowało że nie włączaliśmy kaloryfera w sypialni. No i cud, mały śpi rewelacyjnie. Czasem jeszcze sama się budzę, żeby zobaczyć czy żyje bądź zrobić sobie mleko na zapas dla małego ale rzeczywiście 20 stopni zrobiło swoje. Małemu obniżenie temperatury bardzo posłużyło. Jestem happy smile
                                                    Och kocham to życie i bardzo się cieszę, że jeszcze jesteście tutaj smile
                                                    miłego dnia
                                                    Eliza
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Mam już pracę :) 12.03.11, 16:43
                                                    Eliza gratulacje! Cieszę się, że tak szybko udało Ci się coś znaleźć. Prawdę mówiąc to ja też czegoś szukam. Trzymajcie kciuki wink
                                                    Dziewczyny muszę się czymś pochwalić: mam w domu małego raczka! Mała dwa dni przed skończeniem 7 miesiąca zaczęła raczkować. Wczoraj "przeszła pół pokoju" smile Oprócz tego właśnie wyszły jej na dole dwa zębole smile Przypłaciłyśmy to małym katarkiem, ale to i tak sukces bo starsza ma straszną grypę. Przy tym to i ten katarek niestraszny.
                                                    Dziś byłyśmy na spacerze- założyłam jej body z długim rękawem i bluzkę. Do tego rajtki i tak włożyłam ją do zimowego kombinezonu. W wózku przykryłam ją tylko kocykiem- zrezygnowałam już z gondoli i śpiworka. Jak się to skończy- zobaczymy. mam nadzieję, że będzie ok.
                                                    Buziaczki dla dzieciaczków
                                                    Pozdrawiam Aga-
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/km5shdgeoc9n3jl7.png
                                                  • ona1983.10 Re: Mam już pracę :) 13.03.11, 08:51
                                                    Dziewczeta i my doczekalismy sie zabka smile Dzis w nocy musial sie przebic i generlanie to od 5 maly juz nie spi, a ja z nim sad. Dzis od rana taka pieknia pogoda dzis koniecznie trzeb a"zaliczyc" spacer smile
                                                  • valkiria-1980 Re: Mam już pracę :) 13.03.11, 16:13
                                                    a u nas katar ale mysle ze to przez ząbki....
                                                    comusia.....ty zyjesz???
                                                  • mama_noemi walczymy z alergia 13.03.11, 18:35
                                                    a my nadal walczymy,
                                                    w zeszlym tygodniu mala tak strasznie wysypalo, zwlaszcza na buzce, wygladala jakby ja poparzylo, teraz dostaje antybiotyk i kortyzon w kapsulkach, pozatym zrezygnowalam z karmienia piersia, ciezko mi bylo zwlaszcza w nocy, ale mysle ze 7 miesiecy i tak lepsze niz nic, a ja sie meczylam z ta dieta i ona, bo jej szkodzilo, teraz jest na Nutramigenie i nawet rosolku nam pediatra zakazal na razie, papki na wodzie tylko, miejmy nadzieje,ze bedzie poprawa, bo jak nie to nas czekaja proby alergiczne,
                                                    nie moge zalapac co jej szkodzi, cholender jestem zla na sama siebie

                                                    co do spania, Noemi od tygodnia przesypia noce, nie budzi sie juz jak kiedys co 2-3 godziny, wkoncu sie moge wyspac, hihi, tak od 23 do 8 z pobudka kolo 5, ale bez jedzenia tylko ja polulam, lub biore do luzka i dalej spi, i tak mi sie wydaje ze to dlatego ze ubieram ja lzej do spania niz dotychczas, czy to mozliwe? pozatym zaczela wkoncu jesc wiecej, teraz 180-200 ml, a wczesniej 120-150, strasznie sie ciesze,
                                                    no ale pediatra i tak powiedzial, ze jest za mala jak na 7 miesiecy, jest na limicie
                                                    ah, zobaczymy co to bedzie,
                                                    zabkow jeszcze nie widac, gratulacje dla dzieciaczkow co wlasnie im wyszly zabki,
                                                    moja mala za to zaczela gadac jak katarynka, glagla papa blabla, i krzyczy,
                                                    zaczela podnosic wkoncu pupe, ale nie lubi za dlugo lerzec na brzuszku, najlepiej jest u mamy na raczkach albo w foteliku, a dziewczyny mam pytanie
                                                    moja mala nie daje mi zrobic kroku bez niej, zaczyna zaraz plakac, musze albo siedziec przy niej albo ze mna nosic, a o sprzataniu mieszkania nie wspomne, co moge zrobic? czy to minie jak zacznie raczkowac, czy w chodziku, bedzie bardziej samodzielna, mam czekac cierpliwie czy cos z tym robic, bo naprawde nie daje sobie z nia rady,
                                                  • k-i-k-k-a jak ubrać na spacer? 13.03.11, 23:57
                                                    mam pytanie związane jw. zrobiło się ostatnio dość ciepło i stwierdziłam, że wyciągne moje maleństwo w końcu z gondolki, posadzę w spacerówce, niech sobie ogląda świat. A że było ok15 stopni stwierdziłam, że wychodzimy już z kombinezonu i zakładamy bardziej "ruchawe" ciuszki bo mi go już żal było, jak tak leżał jak mumia w wózku i żadnej radości nie miał z tych spacerów. Ubrałam małego, wydawało mi się, że nawet za ciepło: rajtki, spodnie ocieplane, body z długim rękawem+bluza+kurtka na polarze z kapturem, czapka, buty oczywiście. no i dostało mi się od moich rodzinnych matek-polek, że załatwie dziecku przyziębienie, bo kto widział żeby nie ubrać rękawiczek i w ogóle czapka była za cienka... Jednym słowem masakra, jestem wyrodną matką, poza tym, że ja na spacerze szłam w sweterku tylko dlatego, że nie przygotowałam się i miałam "niewyjściowy" podkoszulek. Do sedna: jak ubieracie teraz na spacer maleństwa?
                                                  • eliza582 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 08:06
                                                    O ludzie, nie będę komentować tylko napiszę jak ubieram małego.
                                                    Body z krótkim rękawem, rajstopy, bluzka z długim rękawem, spodnie typu jeansy lub sztruksowe żadne ocieplane, buty lub ciapy. Czapka cienka i na to kurtka z takiego baranka (takie duże koćki) na podszewce. Absolutnie to wszystko, na wszelki wypadek biorę mały kocyk. Żadnych rękawiczek i tak mały ma krótsze ręce więc ręce minimalnie wystają z kurtki i to z mojej strony max.
                                                    Znów idą chłody więc wtedy kurtkę barankową zmieniam na puchówkę. Czapka ta sama, bo dochodzi kaptur. Zasada jest taka, dziecko ubieramy o warstwę 1 cieplej od siebie. Skoro my nie nosimy rajstop to wystarczą rajstopy i zwykłe spodnie, skoro idziemy w bluzce bez kurtki to wystarczy kurtka itd. Nie przegrzewajmy dzieci, bo raz źle się w tym czują, nie mogą się ruszać i właśnie wtedy chorują. Sama głupia przegrzewałam go w nocy ot.
                                                    Noemi, ja mam to samo. Mały najlepiej chciałby na ręce i ciągle ze mną. brrrr nic nie mogę zrobić. Terrorysta. No ale cóż poprostu rośnie.
                                                    Napisałaś coś o chodziku, polecam forum dr Zalewskiego On kategorycznie zabrania skoczków i chodzików, ale oczywiście zrobisz jak uważasz.
                                                    Alem się dzisiaj powymądrzała przepraszam ale wkurzają mnie wszystko wiedzące baby - doradcy z Bożej łaski
                                                    miłego dnia
                                                    Eliza


                                                  • k-i-k-k-a Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 08:56
                                                    Dzięki, właśnie tego potrzebowałam smile

                                                    pozdrawiam
                                                  • ona1983.10 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 11:54
                                                    Ja rowniez jestem przeciwniczka przegrzewania. Na dworek to chodzil w lekkim kombinezonie i pod to body i rajty, a na wierzchw zaleznosci od wiekszego badz mniejszego chlodu kocyk lzejszy badz ciut cieplejszy. Rekawice w taki dzien jak wczoraj? smile My wczoraj pojechalismy np na zakupy to maly mial jeany i skarpety tylko takie sexy do kolan, body z krotkim rekawkiem na to bluzeczka - czapa i kocyk w garazu zeby nie zmarzl. Ja wrocilam do dyni z indykiem bo dawlam 3-4 dni krolika i jest duzo duzo gorzej - cos jest w tych obiadkach co go uczula: ziemniak, seler.... Podlecze go tym i najwyzej dodam samego ziemnaczka. Ania powiedz mi cojest dobrze dac co malo uczula? Moj je ta dynie, marchew. kleik kukurydziany i pepti.
                                                  • valkiria-1980 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 15:01
                                                    nie wiem...dziweczyny... normalnie nie wiem.... juz bylo lepiej znowu zaczelo malego sypać ale tak widoczne krostki pod swiatlo..wczoraj rumience dzis juz czerwone krostki ale tylko na buzi! albo glówka...reszta ciałka nic! nie wiem...

                                                    ja juz przystopowałam z rozmaitościami ale mały i tak mleko moje albo pepti....
                                                    kaszek kleilkow kompetnie nie chce!
                                                    obiadki....sporadycznie mu daje co kilka dni ale i tak maly sloiczek dzieli na 2 dni na 3-4podejscia....

                                                    jabłko surowe podejrzewam i banana-możliwe to???????????

                                                    wezcie mi napiszcie co wy dajecie tym maluchom....tzn wiem ziemniak,marchewka itd...
                                                    ale jak wy robicie te obiadki....??? dokladnie przyklady...
                                                    bo ja nie wiem- czy ja pomysłow nie mam...lewa jakas jestem czy co........normalnie nie wiem juz co mu dać...i jak zrobić!

                                                    poza tym Fifek ma katar...w nocy tragedia w dzien prawie nic...podejrzewam zęby bo wczesiej myslałam że to przeziębienie...
                                                    dzis myślałam już że jajko zniose...raz kosie śmierć...poszłam zrobić szkrabom morfologie....
                                                    zaraz M wraca z pracy przyniesie wyniki.... wiem że troche za wcześnie z tym bo i ospa i katary,.,...ale jak wyjdą złe...poczekam i powtórze....
                                                    robiłyście morfologie maluszkom od czasu pobytu w szpitalu??? wstyd sie przyznac ale ja dopiero 1wszy taz od szpitala robie.... ech ...3mcie kciuki...
                                                  • goska797 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 16:24
                                                    Dzisiaj nasz termometr o 11 godzinie wskazal 12 stopni. Załozyłam Matiemu: bodziak, krótki rekaw, rajstopki, bluza i spodnie desowe, kurteczka polarowa, kapciochy z włóczki i czapa. Rękawiczek nigdy nie nosił, denerwowały go bo nie mógł złapac niczego. Jak popatrzyłam jak poubierane sa dzieci w wózkach przeżyłam szok. Czapy grube, opatulone kockiem. Zreszta mamy tez kurtki zimowe, czapki co poniektóre. Ja sie zastanawiałam czy dobrze zrobiłam zakładając rajstopy bo dostał wypieków.
                                                    Co do obiadków to ja gotuje ziemniaka, marchewke, kalafiorka, szpinak różnie ze soba mieszając. Do tego kawałeczek mieska, gotowane w oddzielnym garnku. Potem wszytsko wrzucam do miksera i gotowe. Ostatnio jednak mam wrażenie, że to wszystko takie monontonne i czy sie młodemu juz nie znudzilo?
                                                  • comusia Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 20:45
                                                    Witam Drogie Panie! Valkiria - melduję się wśród żywychsmile Żyję, ale co to za życie. Dzień świra - dzień w dzień to samo. Mój laluś nie nosi i nie nosił rajstop. Spodnie i podkolanówki. Bodziak z krótkim rękawkiem, bluzka - na dwór dodatkowo bluza, letnia kurtka, czapa i buty.
                                                    Przed wyjściem -za każdym razem smaruję buziulę młodemu kremem bambino. Szczerze - to mam już dość tego zimowego ubierania - koszmar - chyba nie ma dzieciaka, który by się z tego powodu cieszył. Walka z kurtką - stały element dnia. Dobrze, że już marzec.
                                                    Co do jedzenia - w naszym przypadku jest to zupka jarzynowa (marchew, ziemniak,pietruszka - gotowane,zmiksowane) ok.100 - 120ml (czasem zagęszczone łyżką kaszy manny), jabłko surowe tarte - raz dziennie i reszta to cyca. Jak mam mało pokarmu, a i tak zaczyna bywać, to ratuję się dodatkowo kaszką Sinlac - pycha (czytałam, że nie można z nią przesadzać, bo jest kaloryczna) . Korzystamy od czasu do czasu ze słoiczków - dynia z ziemniakiem, czy zupka jarzynowa. W sumie to bez szaleństw. Jeszcze mi się zdarza na parze zrobić jabłko z marchewką - potem blender i gotowe papu. Biorąc pod uwagę ilość i objętość tych posiłków, to roboty i zachodu przy ich przygotowaniu jest o wiele więcej.
                                                    Valkiria ile waży Fifi? Mój niuniuś - 9450, ubranka nosi na 80. Wykarmiłam syna... i karmię dalej - chłopak budzi się w nocy często - głód/zęby. No cóż - trzeba przez to przejść. Pozdrawiam
                                                  • valkiria-1980 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 21:54
                                                    oj ...jakoś nie mam pomysłów na obiadki. Filip na buzi ładnieje ale za uszami aż popękała mu skóra i znowu ta cholerna śmierdząca wydzielina... znowu zrezygnowałam ze wszystkiego co podejrzane oprócz mleka bo jestem PEWNA ze to nie przez mleko i jedziemy od początku...

                                                    wczoraj robiłam pomiar obu chlopaków...
                                                    Filip 71,5cm (na stojąco pod ścianą) i 9700g
                                                    ubranka 9-12m /80

                                                    (Kacper gdy miał 6,5 miesiąca szczepiłam go to miał 9650g) u Filipa szczepienie też miało być teraz ale przesunięte o 3 tyg do przodu z racji tego że Kacper miał ospe i Filip mógł sie zarazić...(a ospy u Fifka do dziś nie widać)

                                                    dziś wyszłam z Fifim po 1,5tyg na dwór zrobiliśmy morfologie. cieplutko że aż miło
                                                    wcześniej ubierałam bawełnianą bluzeczke bawełniane półśpioszki ogrodniczki/kurtka czapa...i kocyk/spiworek
                                                    dzis...cieplutko...jeansy pod nimi bawelniane polspioszki bawelniana bluzeczka i kurtka czapa...
                                                    ale podarlam po badaniach prosto do sklepu i kupilam rajstopki
                                                    jutro rajstopki i jeansy
                                                    poza tym na allegro kupilam 4x bodziaczki dł rękaw, jeasy H&M z pasem wywijanym fajne nie ściskają, kupiłam bluzeczke juniorowi, 5pack skarpetek wszystko w h&m i 200zł pękło niewiadomo kiedy...
                                                    a! i czapeczke H&M wiosenną...

                                                    zapomniałabym...jak czytam ile piją z butki te wasze maluszki....to sie za głowe łapie!
                                                    jak Filip pociągnie 150! to jest MEGA ŚWIĘTO.robie mu 150 ale zawsze zostawia..mysle ze tak ok 130 wypija.
                                                  • aniaolawa Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 22:20
                                                    Eliza gratuluję , gdzie będziesz pracować?
                                                    Ona1983.10 to trudne znaleźć uczulającą rzecz. Nawet te najmniej uczulające rzeczy mogą uczulać. Pepti również i to wszystko się zamyka. Napisz gdzie i jakie są zmiany na skórze i czy są jakieś inne objawy alergii poza skórnymi?Może to są niewielkie zmiany i można je wyleczyć kosmetykami? Rozumiem ,że Emolium nie pomogło? Jeśli kupujesz słoiczki , to dokładnie czytaj etykiety, bo są zupki które się np. nazywają ...(wymyślam... indyk z brokułem a w składzie poza nimi są inne warzywa , soki z owoców, mleko , śmietanki etc.). Teoretycznie mało uczulają marchew , ziemniak , dynia, pietruszka, brokuł, indyk , królik, ryż,jabłko, gruszka ,śliwka ale wiadomo to teoretycznie. Pisałaś mi kiedyś ,że się pogorszyło przy zmianie z pepti 1 na 2. Może zobacz czy one się różnią jakimś składnikiem czy tylko kalorycznością. A może właśnie ta zwiększona kaloryczność - czyli zwiększona dawka alergenu ze składu powoduje zwiększoną wysypkę. Uważać trzeba na mleko, serwatkę, jajko, gluten, pomidory , cytrusy , miód , orzechy, seler, truskawki , poziomki, maliny i pewnie jeszcze trochę ,ale teraz mi do głowy nie przychodzi...
                                                    U nas Kamil (odpukać) od ok. 10 dni ma skórę bez skazy... A jeszcze 2 tygodnie temu miał najgorszą od urodzenia ( wtedy całe policzki czerwone jak burak i szorstkie i calusieńkie nogi jak papier ścierny). Jechaliśmy 6h w nocy a temperatura wahała się od -22 do -25.5 , w dzień w domu mega sucho ( ogrzewanie przez piec, więc jak napalone to mega sucho ,aż spać się nie dało ). Ale przeczekałam to , jadłam normalnie ,a raczej więcej czekolady, ciast etc. Wiadomo jak to u mamy smile Po powrocie do siebie zjadłam jeszcze blachę ciasta , a skóra w tym czasie się o dziwo wygładziła, bo temperatura na dworze doszła do +. I chyba o to się rozchodzi z moim synkiem. Nie może mieć suchego powietrza. Skoro mu się zrobiło lepiej to troszkę pojechałam z dieta smile I tak... dynia , marchew , ziemniak , pietruszka, natka koperku, jabłko , gruszka, sok winogronowy (dodany do słoiczka), kleik kukurydziany, królik. Po króliku albo kleiku ma trochę wzdęcia, ale niewielkie. Szybko wybadam po czym to. Pewnie brzuszek potrzebuje czasu.
                                                    Ja małego ubieram w body , rajtki (coś jak cienkie spodnie dresowe), bluza , na to kombinezon wiosenny, skarpetki , niemowlęce butki, do tego kocyk do spania. Przy takich temperaturach nie ubieram dziecka w warstwę więcej niż siebie, bo i tak ma kocyk . A starszego ubieram wręcz lżej od siebie, bo przecież on ciągle biega , wspina się etc. A ja chodzę , stoję , siedzę więc to mi jest chłodniej.
                                                  • gomat1000 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 22:30
                                                    Witajcie

                                                    Eliza gratuluje znalezienia nowej pracy
                                                    Wodnik trzymam kciuki za nowa prace i gratuluje małego raczka i ząbków, Ona tobie też gratuluje ząbka
                                                    u nas nadal ząbków braksad mogły by już wyjść

                                                    Za mną ciężki weekend pod znakiem dłuuugiej wizyty teściów i wojny z teściową. Masakra jakaś obraziła się na mnie za zwrócenie uwagi, że wg mnie coś (już nie pamiętam dokładnie co) robiła nie tak przy dziecku. Foch na całego, nie pomogły żadne tłumaczenia ze nic złego nie chciałam i ze przede wszystkim zależy mi na dobru dziecka, mąż tez próbował tłumaczyć to jeszcze sie jemu od teścia oberwało ze ja się czepiam. Przy okazji dowiedziałam sie ze ja cały czas krytykuje i tyram teściowa. Jak już teściowie sobie w końcu poszli to na dodatek z mężem pokłóciliśmy sie o teściowa. bleee Głupia baba, achhh szkoda gadać... już nie mam sił poprostu bo to nie pierwsza wojna z teściowa i o teściową....

                                                    Czytam jak Wy ubieracie swoje bobaski i chyba ja trochę za grubo ubieram Weronikę, bo dziś Mała miała body z długim rękawem rajstopki, cienki kombinezon, cienka czapeczka i szaliczek bez żadnych kocyków i śpiworków.

                                                    A co do jedzenia Weronika je: ziemniak, marchew, burak, pietruszka, por, dynia, kalafior, brokuł, jabłko, ryż kaszka kukurydziana i Sinlac. Chciałam wprowadzić seler ale nasz lekarz stwierdził, że mocno uczula, wiec wstrzymam sie z nim jeszcze trochę. na debiut w naszej diecie czeka szpinak. w sumie Wera je 3 posiłki stałe. Ok 8 i 10 cyc, 11.30 obiadek, 15.30 drugi obiadek, ok 17 cyc, 19 kolacja i przed samym spaniem cyc i później ok 4-5 rano cyc.

                                                    lece do łóżka bo już późno a jurto ciężki dzień w pracy
                                                    trzymajcie sie
                                                    Gosia
                                                  • valkiria-1980 Re: jak ubrać na spacer? 14.03.11, 23:42
                                                    coś na pociechę dziewczyny smile

                                                    film
                                                  • marcik.f Re: jak ubrać na spacer? 15.03.11, 00:06
                                                    moja daria je: jabłko, brzoskwinie, morele, banan, truskawka jagody, gruszka, malina, porzeczka, ziemniak, marchewa, szpinak, kalafior, brokuł, brukselka, fasolka szparagowa, groszek, pitrucha, seler, zółtko, rybkę(wczoraj jadła pierwszy raz, zobaczymy co będzie), wołowinę, cielęcinę, jagnięcinę, królika, kurczaka, indyka, wszelkie klieki i kaszki ryżowe. Wszystko jej smakuje. Przedwczoraj ughotowłam jej zupkę brokułową, rosołek z makaronem, pomidorową z kaszką manną, barszczyk czerwony oraz rybkę z ziemniczkami i brokułem, wołowinę z marchewką oraz cielęcinę z brokułem/brukselką, a i z ostatniego gotowania został jeszcze kurczak z jarzynami i ryżem. Na razie nie zaobserwowałam żadnej negatywnej reakcji na jedzienie. Ja tylko nie mogę zjeść korniszonów, chyba, ale pewna nie jestem.
                                                    my przy -10 ubieraliśmy się w body z długim rękawem, rajty albo półśpiochy, na to kombinezon i kocyk na nogi. Teraz to nie wiem. Najchętniej bym ją ubrała w podstawę( czyli body+rajty/półśpiochy) Jakąś ciepłą bluzę i poratasy. Ale moja mama mi sukcesywnie ten pomysł wybija z głowy. dodam, że moje dziecie to zimny chów raczej smile
                                                  • ona1983.10 Re: jak ubrać na spacer? 15.03.11, 00:17
                                                    hehe - moj ma to samo, ale rży tak ze pieluch acala mokra. W wekend rozwaliła nam sie tv i mowie do M, ze chyab maly cos repecil przy kablu (akurat ciutenke wystaje zklaczka od kablowki),a maz gdzie tam cos padlo i koniec. Spedzilismy weekend bez TV w salonie. Dzis monter przylazl chodzil szukal i mysli mysli - w koncu mowi tak ze cos mamy poprzenozne te kabelki i dgdzi ejest wlascie gniazdko i od razu wypalil z pytanie czy mlody nie repecil bo rozlaczone jakos, a ja ze no skad w zyciu przeciez on tylko lezy! smile. Mlody bryka po calym mieszkaniu - ziwedza namietnie. Co do uczulenia to ja mam wlasnie podejrzenie na seler. Bede dawac ta dynie az bedzie lepiej, Buzia po kroliku (ale tam wlasnie jest seler) znow zrbila sie czerwonawa zsypana i place suche). Cialko place suche takie zoltawe. Co do Emolium to musze sie przyznac ze nie mialam czasu kupic, ale dzis znalazlam probke i go w tym wykapalam wedlug zalecen - zamowilam dzis na allegro rowniez emulsje do kapieli i do smarowania. Ide z moim mlodziakiem do nerulogopedy bo musimy "zlikwidowac" jego odruchy wymiotne. Dzis doral lyzeczke i tak wsadzil sobie ze jak walnal hafta na ojca ....... marchwia to nowiutenki sweterek Zarowski nie wiem czy do uratowania smile, a taki ładny. Moj kluseczek wazy gdzies 9 kg - jutro go zwaze. Dziewczeta czy wy sie wybieracie gdzies na wakacje z maluchami? Bo my mamy plan nad polskie morze na 100%, ale mnie korci gdzies za granice, ale nie wiem jak to jest z tymi wozkami, lataniem itp. Chetnie jakis arabski kraj, ale tak te klatwy faraona, a na to rzeb aduzo polskiej wodeczki badz coli big_grin obawiam sie ze moj maly nie gotowy na takie trunki - wiecie alergia smileheheh. Myslalam moze o hiszpanii co wy o tym sadzicie?
                                                  • eliza582 Uczulenie 15.03.11, 08:11
                                                    Dzień dobry,
                                                    Wiecie co dziewczyny nie wiem może się mylę, ale z tymi alergiami zarówno u starszego syna jak i tego najmniejszego było i jest tak. Nieważne co mały zje raz o dziwo wszystko znika i policzki są piękne (nie ma innych objawów niż polik lewy i ewentalnie prawy zaczerwieniony) a raz wszystko wraca. Jak byłąm u dermatolog dziecięcej, która wyleczyła poliki starszego 7 lat temu to powiedziała, że ważne żeby dziecko nie spało na niczym szorstkim typu frotte. No i od razu zauważyłam, że jak małego kłądłam na brzuch na poduszkę to wstawał z obydwoma czerwonymi, a jak nie to różnie bywało ale raczej nie widziałam natężenia. Ostatnio znalazłąm że uczulają go banany, więc wszystkie wymieniłam w osiedlowym sklepiku na jabłka. Ryż jest ok.
                                                    Wracając do mego początku ze wszystkimi objawami alergii wg. mnie jest tak że one i tak i tak będą powracały gdzieś do roku. Potem do wielu alergenów młodzi przywykną i tylko niektóre zostaną na stałe, ale o tym będziecie już wiedziały bo dojdą inne oznaki uczulenia.
                                                    Jeśli macie jakiegoś dobrego zaprzyjaźnionego pediatrę poproście o receptę na maść cynkową robiąną w aptece kosztuje grosze oraz polecam zinalfat. Ma swoje odpowiedniki więc w aptece z pewnością znajdą albo ten albo inny o takim samym składzie. Taka nasza teraz rola, że smarujemy one znikają i znów to samo. Ja daję non stop to samo, a poliki wracają. No i jest na sztucznym pepti więc nic więcej nie wymyślę w temacie jedzenia.
                                                    głowy do góry
                                                    miłego dnia
                                                    Eliza
                                                  • aniaolawa Re: Uczulenie 15.03.11, 10:44
                                                    Valkiria super te Twoje szkraby. Moi podobnie się bawią. A nawet ścigają się raczkując. Mały ucieka przed starszym, śmiejąc się przy tym głośno.
                                                    Ona1983 co do wakacji , to zagranicą będzie spoko , tylko fajnie znaleźć hotel przystosowany dla dzieciaczków. To już będzie roczne dziecko , więc fajnie jak hotel ma brodziki basenowe, sale z zabawkami itp. Biuro podróży pewnie coś poleci. Jeśli chodzi o lot samolotem , to najmniejszy problem. Za przewożenie wózka, fotelika nie płacisz.Ja fotelika nie zabierałam, bo miałam później u siostry. Do 2 r.ż dzidzia siedzi zapięta z Tobą pasami w samolocie. Masz wszędzie pierwszeństwo do odpraw na lotnisku. Możesz do bagażu podróżnego dla dziecka do 2 lat zabrać picie (musi być tylko w butelce dzidziusiowej ,a nie sklepowej), jedzenie i co tylko potrzebujesz dla niego. Reszta do wielkiej walizki i lecicie. Ja spakowałam naszą czwórkę do jednej walizki. Wózek możesz oddać razem z bagażem lub dopiero przy wsiadaniu do samolotu(panowie czekają na takie wózki). Wtedy nie musisz dzieciaczka nosić na rękach na lotnisku. Jak Ci popsują wózek , to reklamujesz i wszystko ci naprawiają u producenta.
                                                  • marcik.f Re: Uczulenie 15.03.11, 22:17
                                                    dziewczyny! półtora tyg temu opusciliśmy dno łóżeczka na środkowy poziom. Jutro opuszczamy na najniższy, bo nasze dziecko stoi przy balustradce! Skubana, tak szybko. A i idą chyba dolne dwójki.
                                                    Tyle nowych rzeczy na arz, ja już nie ogarniam. Za szybko to się dzieje smile
                                                  • kasiawwl Re: Uczulenie 16.03.11, 09:14
                                                    My wczoraj opuściliśmy dno łózeczka na najniższy poziom bo nasz maluszej juz się podciąga i staje
                                                  • comusia Re: Uczulenie 17.03.11, 20:25
                                                    Dziewczyny czy Wasze pociechy siedzą już samodzielnie? Mój bobas jeszcze potrzebuje oparcia. Jak czytam o poczynaniach rówieśników muszę stwierdzić, że mój synuś jest mega leniem. Trochę mnie to martwisad
                                                  • aniaolawa Re: Uczulenie 17.03.11, 21:38
                                                    Comusia nie martw się. Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju, ale wcześniej czy później osiągnięcia naszych szkrabów się zrównają.Zapytaj pediatry co myśli o maluszku. Ale wydaje mi się ,że ma jeszcze czas. Spokojnie. Staraj się nie podpierać do siadania. Maluszek musi sam siedzieć. Skoro nie potrafi , to podpieranie tylko może mu zaszkodzić w przyszłości krzywym kręgosłupem.
                                                    Mój chodzi przy meblach, 2 x zapomniał się ,puścił i stał chwilę samodzielnie.
                                                    Wszystko za wcześnie. Obawiam się o kręgosłup i nóżki. Neurolog powiedziała ,że jest przestymulowany ;p Zębów u nas brak.
                                                    Dziewczyny czy wszystkie dostałyście już okresu? Bo ja jeszcze nie. Na początku kwietnia mam wizytę kontrolną u gin.
                                                  • valkiria-1980 Re: Uczulenie 17.03.11, 22:07
                                                    moj siedzi sam ale żadko... 95% czasu spędza na brzuchu pełzając...ale wychodzi mu to perfekcyjnie big_grin dopełza z kilka sek do firanki...kabla....
                                                    lub spi na plecach... czasem go sadzam jak jęczy na brzuszku to siedzi sam ale podkładam mu coś z tyłu bo jakiś nadal boje się że rypnie do tyłu...
                                                    na nóżkach stoi równo i sztywno, ale jak to matka 2giego- juz nie popełnia tego błędu co przy rozopieszczaniu 1wszego dziecka- czyli rączki rączki usypianie rączki noszenie tachanie itd... z juniorem myślałam że kręgosłup mi traśnie.... Fifi jest na rączkach ale maluuuuuuuuuuuutko.... większość dnia pełza na brzuszku.

                                                    @ jeszcze nie mam ... po juniorze (1,5 roku na piersi) dostałam kilka mies po odstawieniu... czyli prawie 2 lata po porodzie.
                                                  • aniaolawa Re: Uczulenie 17.03.11, 22:47
                                                    wow valkiria wielka przerwa w @. Ja pierwszego karmiłam piersią 21 miesięcy , a @ dostałam 8 miesięcy po porodzie.
                                                  • kasiawwl Re: Uczulenie 18.03.11, 17:51
                                                    Ja miałam już raz @
                                                    Antoś, siedzi już bardzo dobrze i potrafi ładnie z raczkowania przejśc do siedzenia. Raczkuje też bardzo ładnie i szybko, a teraz wymyślił sobie że nauczy sie stać, łapie się łóżka, łózeczka, kaloryfera, szublady ( lub czego kolwiek innego ) i podciąga się, czase udaje mu się postać tak dłuższą chwilę
                                                  • ona1983.10 Re: Uczulenie 18.03.11, 18:03
                                                    Comusia spokojnie, moj maluszek najstarszy a wyczynów jakiś nie pokazuje oprócz tego, że chlopak ma juz swoje zdaniue smile. Ja miesiaczke dostalam w pirwszym miesiacu po odstawieniu, wczesniej nic mimo że sciagalam 3 razy dziennie - ale w sumie byly to duze ilosci mleka. Mojemu idzie 2go zab. Dajemy dynie i jest juz dzuo lepiej, dzis dodalam mu pol sloiczka gruszki do kleiku kukurydzianego to myslalam ze maly oszaleje ze szczescia smile. Wydaje mi sie, że uczula go albo ziemniak albo seler. Dzis przyszly zakupione na Allegro Emolium do mycia i smarowania. W srode bylismy na rehabilitacji i byla zadowolona - maly idzie dobrze jak na swoj wiek (ona zawsze patrzy kiedy powinien sie urodzic, a nie ile ma urodzeniowych - chociaz wedle tego nie ma co narzekac). Mlody siada ale na boczku, sama go nie sadzam - do niego nalezy podloga i tam sie czolga przez caly czas smile. Rozmawialam z nia na temat chodzikow (kolezanka ma dylemat czy uzywac) i powiedziala ze nie bo tego sie juz nie uzywa i mowie ze w sumie ten jej synek to sam szybciutko zacznie - mial niecale 6m juz raczkowal, stawal itp - to cos takiego jak Twoj Ania - to od razu zapytala czy on jakis nadpobudliwy jest, wystymulowany czy cos bo to kategorycznie za wczesnie. No ale przeciez go nie przywiaze, kazde dziecko jest inne i inaczej sie rozwija. Moj brat mial 9 m i juz chodzil i niestety na ostatniej wizycie u lekarza, stwierdzila Pani dr ze kregoslup krzywy i lopatki za bardzo wystaja, a chlopak ma 8 lat. Dziewczyny te co karmia piersia - dlugo zamierzacie karmic?
                                                  • aniaolawa Re: Uczulenie 18.03.11, 19:17
                                                    Czasami mam dość karmienia ,a czasami to tak lubię smile Mały kocha i będę karmić tyle ile będzie chciał... no może nie tyle co będzie chciał. Jak zobaczę , że to już tylko jest zabawka , to odstawię go. Starszego karmiłam 21 miesięcy ,ale ostatnie miesiące już były bez sensu. Myślę ,że maks 16-18 miesięcy. Zobaczymy może mały sam się odstawi.
                                                  • comusia Re: Uczulenie 18.03.11, 21:17
                                                    W sumie to mój synuś jest najmłodszy z naszego towarzystwa (urodził się 3 września) więc wrzucam trochę na luz , bo na jego postępy przyjdzie odpowiedni czas. Niemniej jednak - dzięki za miłe słowa.
                                                    Karmię piersią nadal, a "płodność" mi wróciła prawie 5 mies. po porodzie. Zdziwiłam się nieco, jednak pocieszający okazał się fakt, że @ nie była już dla mnie bolesna tak,jak przed ciążą.
                                                    Czy długo zamierzam karmić? - chciałabym przynajmniej rok, może nieco dłużej, oby tylko był pokarm. Karmienie piersią - ogólnie fajna sprawawink
                                                  • comusia witaminki 18.03.11, 21:49
                                                    Tak mi się jeszcze jedno pytanie do Was nasunęło - czy bierzecie jakieś witaminy? Ja według zaleceń swojego gina brałam przez parę miesięcy te same witaminy co w ciąży (bo były też dla karmiących piersią), a teraz biorę Femibion Vital Mama.
                                                  • valkiria-1980 Re: witaminki 18.03.11, 22:00
                                                    nie biorę żadnych witamin.
                                                    a morfologie robiłam chlopakom... lekarz spojrzał na wyniki i mówi że super! więc luzuje z juniorem - nie chcesz nie jedz...(przynajmniej wiem że nie masz anemii)

                                                    ona1983- z juniorem też nie zamierzałam ile bede karmić...karmiłam a czas płynął... pod koniec cyc był tylko na noc, a pewnej nocy zorientowałam się że kilka nocy było już bez cyca- więc chciałam dać małemu to sie ksztusił więc...................odpuściłam... a jak będzie z Fifkiem? zagadka... ale widzę że lubi cyca więc chyba jeszcze pokarmię wink
                                                  • ona1983.10 Re: Uczulenie 18.03.11, 22:47
                                                    Mojemu chłopczykowi cos dokucza (chyba wychodzi mu 2gi zabek) bo poplakiwal przez sen i sie juz raz obudzil - posmarowalam dziaselka i zobaczymy. Dzis tatusia czuwanko wiec mama spi smile Chociaz jutro znow bedziemy sami bo ojciec musi isc do pracy sad. Niestety jak meza nie ma w domu to jestem sama z mlodziencem i tak od samego porodu. Moi rodzice w sumie moze go ze 3 - 4 razy widzieli, a ze strony meza moze ze 2 wiec na jaka kolwiek pomoc nie moge liczyc. Od samego porodu jestesmy zdani sami na siebie smile dobrze, że moj maz ogarniety chociaz w tych sprawach jest i wszystko potrafi zrobic - z drugiej strony troche zazdroszcze dziewczynom, ktorym rodzice pomagaja chociaz troche.
                                                  • comusia kolejny zator 23.03.11, 08:16
                                                    Miałam dzisiaj po nocy kolejny zator w piersi. Myślałam, że ten problem występował u mnie tylko na początku karmienia, że jak już laktacja się unormowała, to ta dolegliwość mnie więcej nie spotka. Myliłam się. Ze łzami rozmasowywałam pierś. Nikomu nie życzę tego koszmarnego palącego bólu. Guz zmniejszył się, ale nie zniknął. Jeszcze niedawno chwaliłam sobie karmienie piersią...
                                                    Co u Was??? Zator też pojawił się na forum???
                                                  • goska797 Re: kolejny zator 23.03.11, 08:34
                                                    A mi się chce płakaćsad Nie wiem czy pamiętacie ale mielismy tez problem z jednym bioderkiem. Do tej pory kazali nam ćwiczyć. Wczoraj na wizycie kontrolnej okazalo sie jednak, że bioderko nie jest na swoim miejscu. Jest poprawa ale to jeszcze nie to na co powinno być. Lekarz st, że jakiś mieńsień jest zablokowany dlatego tak sie dzieje. Wyjściem jest jego nacięcie czyli operacja. Gorąco mi się zrobilo. Ja nie zauwązyłam by w czymkolwiek Mateuszowi to przeszkadzalo. Póki co stw, że włozymy go w poduszkę na 23 h na dobę. Siedzi więc w tej poduszce ale jest mega płacz bo nie może sie ruszać. W nocy budzil się z placzem co pol godziny. Jestem załamana. Nie wiem czy takie tortury mają sens. Z drugiej zas strony nie chce robic mu operacji. martwie się, że przez te najbliższe 3 tyg zapomni o raczkowaniu i bedzie kolejny kłopot. Ręce mi opadły. Do tego nie ma gwarancji, że ta poducha pomoże.
                                                  • aniaolawa Re: kolejny zator 23.03.11, 20:31
                                                    Gosia i co u Was? pisałam do Ciebie na gg
                                                  • ona1983.10 Re: kolejny zator 23.03.11, 22:46
                                                    Mlody non stop stoi w czorakach, ale jeszcze nie raczkuje za to pełza gdzie mu sie tylko podoba i sam zwiedza cale mieszkaniu. Weekend jak wlazł pod nasze lózko to ledwo go wyciagnelismy smile. Dzieki poleceniu Ani zeby zastosowac Emolium jest duzo duzo lepiej - nozynki juz praktycznie gladkie, raczki tez juz 100 razy lepsze. Mlody nadal na dietce i to dosc ubogiej. Najfajszniejsze jest to, że ja go wołam a on pelznie z usmiechem i jak wyciagam raczki to sie spinapo nogach zeby tylko na raczki sie dostac smile. Jak juz go wezme to tak podskakuje jak szalony z radosci smile Z mniej milych od tego jego techniki pelazania mam wrazenie ze powraca nam asymetria i druga rzecz mlody wstaje o 5tej rano sad. Wyprawia cuda w lozeczku. Jak go wemiemy dolozka - oczywisce nikt nie zagaduje itp to dostaje wariacji - klepie nas, mnie ciagnie za wlosy, wlazi na nas jest masakra generalnie sad
                                                  • k-i-k-k-a Re: kolejny zator 24.03.11, 10:21
                                                    ja tez miałam zator na początku, potem po jakiś 2 miesiącach i potem znowu. jak dla mnie to podziałało obkładanie piersi liśćmi z kapusty i jak najczęstrze przykładanie młodego do tej piersi.
                                                  • comusia Re: kolejny zator 24.03.11, 10:32
                                                    Ona z przyjemnością czytam o poczynaniach Twojego malucha, bo wiem, że jest to zapowiedź przyszłych wyczynów mojego synka. Co do wstawania - u nas 5.20 - 5.30 jest pobudka (do snu kładziemy się w okolicach 20.00) W łóżku nie ma mocnych żeby pospać dłużej. Młody ciąga mnie za koszulę i nadyma się, żeby kończyć te leżakowanie. Po dwóch godzinach zasypia na godzinkę i potem w ciągu dnia łapie jeszcze drzemką ok.13.00 - do 14.30-15.00. A jak jest u Was ze spaniem w ciągu dnia? 1 drzemka czy jeszcze 2?
                                                    Gosia - współczuję Ci bardzo - trzymam jednak kciuki, żeby było dobrze - musi być dobrze. Oby obeszło się bez operacji.
                                                    Kikka spróbuję dzisiaj z tą kapustą -dzięki.
                                                  • goska797 Re: bioderka 24.03.11, 16:53
                                                    Jutro jestesmy zapisani do profesora, którego poleciła nam Ania. Zobaczymy co powie. Pewnie zostaniemy z ta poduszka Frejka, ale mam nadzieje, ze nie 23 h na dobe. Na poprzednim usg oceniono nam te biodro Ib/II wiec troche jestem w szoku, ze taka teraz wymyslili dignoze. Poza tym niby biodro juz na swoim miejscu czyli dysplazji chyba nie ma, ale teraz czepiaja się odciągania nózki do zwenatrz, czyli potocznej żabki. Dlatego wląsnie ten pomysl nacięcia mięsnia, a ja wyczytalam ze na to sa odpowiednie ćwiczenia. Mam nadz, że profesor polecony przez Anie jakos nas podbuduje.
                                                    Poki co Mateo wozylam w ta poduche zeby sie przyzwyczajal na wypadek gdyby profesor st, ze jednak bedzie te 23 h na dobe. Radzi sobie znacznie lepeij ale i tak jest mi go żal. Serce peka. Wczoraj wylalam morze lez. Na noc jednak nie mam sily go trzymac w tej poduszce. Nie dam rady wstwac do niego co 30 minut. Poczekam do jutra.
                                                  • marcik.f Re: bioderka 24.03.11, 23:03
                                                    gosia, strasznie szkoda Twojego malucha. Moja mam miała to samo z moją młodszą siostrą. Ja osobiście nie wyobrażam sobie zamknąć dziecko w tym wieku w bezruchu w zasadzie. Mam nadzieję, że ten profesor będzie miał inne zdanie na ten temat. Trzymamy kciuki!

                                                    Comusia, moja Daria ma dzremki co 2 godz! Jeszcze tydzień temu w stawała ok. 7.30. Teraz się odmieniło i jest 6.30 pobudka sadPo dwóch godz idzie spać na pół godziny. I tak do wieczora. Co dwie godziny na pół godziny. Przedwczoraj miałyśmy batalię, bo na chama próbowałam ja przetrzymać tyle i le się dało. Skończyło się na dwóch drzemkach, jedna 40 min drugo pół godz. Dziecko poszło spać wieczorem o 20 min wcześniej niż zwykle. Wstała normalnie sad Czyli 6.30. ALe dziś zrobiła mi niespodziankę i pobudkę miałam znów o 7.30. Ciekawe jak będzie jutro...
                                                  • gomat1000 Re: bioderka 25.03.11, 21:03
                                                    Gosia, trzymam kciuki, mam nadzieje ze wszystko dobrze sie skończy i nie bedzie pootrzebna ani operacja ani trzymanie Maluszka na poduszce

                                                    Moja Wera też w dzień śpi co 2-3 godziny, choć przedwczoraj mnie zaskoczyła, obudziła sie o 14 i szalała aż do 19.30. Od jakiś 2 tygodni przesypia całe noce ale za to budzi sie o 5-6 i jakos nie wykazuje chęci dalszego spania.

                                                    Tydzień temu zostawiłam dziecko mojej mamie i pojechałam z mężem na rajd, pierwszy od roku. Strasznie mi tego brakowało, tym bardziej ze pogoda dopisała, wiosna idziesmile

                                                    Jutro zostawiam dziecko z teściowa, ciekawe jak sobie poradzi?? jestem pełna obaw, bo jakos nie moge sie z nia nadal dogadac, no zobaczymy..
                                                  • valkiria-1980 Re: bioderka 25.03.11, 22:18
                                                    pociesze was babeczki... bo jak moj fifi wstaje po 5tej czasem 6ta... to teraz przesowają czas o godz do tyly i................. te aniolki co stawaly 5-6.00 beda wstawaly 4-5.00 !!!!!!! masakra.........
                                                  • valkiria-1980 Re: bioderka 25.03.11, 22:18
                                                    pociesze was babeczki... bo jak moj fifi wstaje po 5tej czasem 6ta... to teraz przesowają czas o godz do tylu i................. te aniolki co stawaly 5-6.00 beda wstawaly 4-5.00 !!!!!!! masakra.........
                                                  • ona1983.10 Re: bioderka 26.03.11, 08:03
                                                    Juz to samo - 5 rano i juz jest gotowy. 2 dni temu pomysl - polozymy go poznij i poszedl spac 2 godz pozniej i jaki efekt, wstal 5:20 sad .Wczoraj poszedl przed 21 wiec tez pozno i zjadl sporo (ostatno ni e za bardzo chce) bo 260ml wiec mowie to ejst ta noc kiedy wstane pozniej, a tu kilka pobudek - jedna z placzem dalam troche przeciw bolowego.Wstal o 5, ale troch ego utarmosilam do 6, a potek koniec wzielam do lozka e tam w koncu bekkkkkkkkk. Wstalismy, zagladam w pieluche kupsko zielona, a maly nieznosny - zapodaje butelke a on ledwo 90 i koniec - zagladam w paszcze smile jest juz odrobine 2giego zeba smile Wlasnie sie wyrzyna i juz go czyc pod paznokciem. Musze sie pochwalic, ze wczoraj bylismy na kontroli i pediatra byla zachwycona, ze mlody po takim dosc ciezkim starcie tak ladnie "idzie" do przodu. Powiedziala, że super z alergia bo po malym praktycznie nie widac smile (wczoraj podalam mu gruszeczki z bananem i chyba to jest beee bo cos jakby gorzej) Wczoraj moje dziecko zrobilo pierwsze kroki w czworakach - tak bardzo niesmialo smile Czekam na rozwoj wydarzen. Dzis ide do kosmetyki zrobic full serwis smile a wieczorem z mezem (maz ma urodziny) wychodzimy tak tak drogie Panie - zalatwilam opieke dla malego (wpadnie siostra ) tak zeby on juz spal - bo ona go nie polozy, ani nie nakarmi. Zarezerwowalam stolik w 3 restauracjach bo nie wiemy gdzie isc i ruszamy w miasto!!! Bierzemy taxi, zeby mozna bylo jakies winko czy cos "zrobic" smile ja bym go chetnie raz na jakis czas zostawiala z kims bo sie boje ze sie strasznie uzalezni ode mnie i bedzie bek potem, ale niestety nie mam z kim - wszyscy chetni do pomocy przez telefon smile
                                                  • goska797 Re: bioderka 26.03.11, 11:26
                                                    Dziewczynki bylismy z Mateuszem u profesora Marciniaka jak radziła nam Ania. Zrobił Mateuszowi usg bioder i stwierdził, że wszytko jest w jak najlepszym porzadku. Wszytsko ma na miejscu w obydwu biodrach. Na zdjęciach tez widac ze wszytsko jest w panewkach. Co do poduszki nie chciał sie wypowiadac bo nie jest ortopeda. Dał nam kontakt do swojego kolegi ortopedy. Zadzwoniłam ale terminy na maj, zapytał jednak o co chodzi. Powiedziałam, że lekarz nie podobało sie jego biodro, że chciała mu ciąć mięsień, który był odpowiedzialny za odwodzenie nózki. Zapytał jak wyszło usg i powiedział, że nie widzi powodu dla którego musiałby byc w tej poduszce. Ponoc na usg by wyszło kiepskie odwodzenie i mamy go wjąć bo jedynie możemy zaszkodzic. Oczywiscie dobrze by było gdybysmy przywieżli Mateo i go obejrzy.
                                                    Powiem Wam, że zgłupiałam ale wyjęłam z tej poduchy sugerując sie tym co powiedzieli. Zdaniem ortopedy niektórzy lekarze zapobiegawczo wkładaja dzieci w te poduchy przy odwodzeniu nóżki, a to nic nie daje podobnie jak ćwiczenia. W necie znalazłm tez wypowiedż Zawidkowskiego, który czesto sie wypowiada w DDTVN, że na odwodzeie nie ma metody bo to rekacja dziecka na różne emocje z którymi sobie nie radzi, bądz ułożenie dziecka w brzuszku itp i to mija z czasem. Nie pomoga żadne poduchy ani doginanie pupy do podłog jak dziecko leży na brzuszku co niektórzy lekarze polecją. Ponoć trzeba czasu.
                                                    Jeszze tak pomyśłam, ze moze jak był 2 dni w tej poduszce to moze cos to dało bo mam wrażenie, że nózka juz lepiej sie odwodzi i dlatego te usg wyszlo dobrze. Nie wiem sama. Co Wy o tym myslicie? Aniu bardzo dziekuje za kontakt do profesora.
                                                  • comusia Re: bioderka 26.03.11, 12:38
                                                    Gosia - super wiadomość!!! Dobrze, że nasza Ania dała Ci kontakt do specjalisty. Cieszę się, że jest OK.
                                                  • comusia Re: bioderka 26.03.11, 12:39
                                                    Valkiria - przestawiamy zegarki ale z 5.00 na 6.00. Śpimy godzinę krócej.
                                                  • valkiria-1980 Re: bioderka 26.03.11, 22:18
                                                    tak tak comusia...przejęzyczenie... ale chodzilo mi o to samo...
                                                    aż cierpnę co będzie... jak wstake fifek 5-6:00 to reraz 4-5:00???

                                                    uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuffffffffffff
                                                  • eliza582 powrót do normalności 26.03.11, 22:45
                                                    Melduję się po tygodniu smile
                                                    Jakoś daję radę, w czwartek sąsiadka powiedziała, że mam piękne sińce pod oczami, więc zarządziłam spanie od 21 smile dzień dzień prawie wstaję o 6 i mały też. Potem szybka rundka i o 7.10 wyskakuję do roboty. Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, że kończę o 15-tej i właściwie mam pół dnia dla siebie, dla nas. Zazwyczaj wracałam do domu przed 19-tą. O 12 w robocie mam zejście, chce mi się spać, bo mały choć karmiony kaszką i tak robi swoje pobudki. NIc nie działa. Oczywiście pierwszej nocy przed powrotem do pracy dostał kataru i systematycznie co noc po karmieniu haftował, bo raptem zaczynał kaszleć no i buuuuu. Juz jest lepiej, więc liczę na litościwy tydzień. Sąsiadka daje radę, teść ze starszymi też, więc wszystko układa się dobrze no i ja cieszę się, że muszę się wystroić, że znów czuję żę jestem jeszcze młoda i mam pół życia przed sobą.
                                                    Kurcze brakuje mi mobilizacji, ale chciałabym zacząć biegać. Tylko najważniejszy ten pierwszy raz....
                                                    Idę musze się pouczyć produktu.
                                                    Buzia
                                                    trzymajcie się dzielnie i miłego tygodnia
                                                    Eliza
                                                  • comusia Re: powrót do normalności 28.03.11, 10:35
                                                    No i stało się - mamy zęba!!! Dolna jedynka dzwoni rozkosznie o łyżeczkę - wczorajsze odkrycie. Synuś wepchał sobie palec taty do buzi i ugryzł tatęsmile M mnie woła, biorę łyżeczkę, żeby sprawdzić czy nie ma urojeń i dzyń dzyń... A na buziuli młodego uśmiech, że hoho. Gorączki przed tym zdarzeniem nie było, tylko 3- dniowe zaparcie (jeżeli można to ze sobą wiązać).
                                                    A co Wam przyniósł weekend??? Ona jak się udał wypad na miasto?
                                                    Miłego dnia Drogie Panie!!!
                                                  • kasiawwl Re: powrót do normalności 28.03.11, 11:53
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    Mój Antoś ma dwie piękne dolne jedyneczki, a teraz wychodzą mu górne jedyni i dwójki i wczoraj własnie zauważyłam, ze te dwujeczki to sie szybciej przebijaja więc za kilka dni będę miała w domu małego wampirka smile
                                                    Jeśli chodzi o raczkowanie to mój synek mógłby wystartować w jakimś konkursie na szybkość przejścia przez pokój, jak sie rozpędzi to aż przeciąg się robi smile
                                                    Malutki zaczął tez wypowiadać sylaby ( narazie ta i da) natomiast jeszcze nigdy w zyciu nie udało mu się przespać całej nocy, zawsze budzi sie conajmniej 2 razy, czy wasze dzieciaki to już wszytskie przesypaiją noce???
                                                  • incienso_g Trzydniówka?? 28.03.11, 12:02
                                                    Dziewczyny długo nie pisałam ale czytam was systematycznie.Jednak mam pytanie może któraś z was to przechodziła.Wczoraj koło 16 biorę mojego Oliego na ręczę (byłam w szkole i dlatego tak późno) a on gorący,rozpalony.Mierzę mu temp. a tu 39.2' C . No to ja już zaniepokojona daję mu paracetamol do tyłeczka.3 godz później mierzę mu temp a tam tylko spadło do 39' C.No nic wchodzę na google poszukać czegoś co może mu pomóc bo ani kaszlu ani kataru nawet nie był marudny no nic tylko gorączka a dziecko jak było wesołe tak jest.Przeczytałam,że można mu zrobić letnią kąpiel na zbicie temp.No to zrobiłam mu,wcześniej dałam jeszcze jednego czopka sprawdzam temp zaraz po kąpaniu a tam 39.5'C.Już mieliśmy jechać na pogotowie ale jednak powiedziałam,że poczekam jeszcze pół godz i sprawdzę.Sprawdziłam i spadła do 38.8'C.Podałam Ibum bo czopki mi się skończyły.Ale mieliśmy ciężką noc mały był niespokojny.Rano sprawdzam temperaturę znów 39'C.Dałam Ibum i spadła teraz już jest normalny bawi się i nie narzeka.Ale jak mówię,żadnego kaszlu,kataru nawet nie kichał,nie ma wysypki,je normalnie wszystko (zresztą już sam trzyma butelkę i sam je mleczko) tylko ta temperatura taka wysoka.No i się zastanawiam czy to nie nie trzydniówka czasem,że wysypka pojawi się dzisiaj wieczorem albo jutro rano.No już nie wiem co myśleć ale na pogotowiu też by mi nic nie powiedzieli bo nic innego mu się nie dzieje ewentualnie by coś dali na zbicie temp a już mu zbiłam.No więc czekam jak się znów podniesie i nie będę mogła jej zbić to pojadę na pogotowie.Dziewczyny czy któraś z was tak miała z dzieckiem??
                                                  • aniaolawa Re: Trzydniówka?? 28.03.11, 17:22
                                                    Inesco nie miałam takiego przypadku ,ani trzydniówki w domu. Jak widać na Twojego synka słabo działa paracetamol, więc na przyszłość będziesz musiała się ratować ibuprofenem. Czy to trzydnówka, to jak napisałaś sama się przekonasz. Może gorączka od ząbkowania? Jak to coś innego , to pojawią się inne objawy. Mój nie ma zębów. W nocy budzi się 2 razy na karmienie i cyca ssie na śpiąco. Nie przespał całej nocy , najdłuższa przerwa w nocy to ok. 5h. Ale ja też pół przytomna go biorę , więc nie mam pojęcia jak wyglądają te przerwy rzeczywiście. Mój starszak dziś o 10.15 skończył 3 lata smile W sobotę robimy imprezkę. Ciekawe jak ja wszystko posprzątam i przygotuję w dzieciaczkami...hmmm
                                                  • aniaolawa Re: Trzydniówka?? 28.03.11, 17:23
                                                    aha zapomniałam napisać..chodzi przy meblach gadzina mała. Wszystko w zasięgu rąk jego smile
                                                  • comusia Re: Trzydniówka?? 28.03.11, 20:42
                                                    Druga jedyneczka na wierzchu!!! - ma chłopak tempo (wczoraj pierwszy ząb, dzisiaj drugi). Co będzie dalej?
                                                  • goska797 Re: Trzydniówka?? 29.03.11, 09:35
                                                    Aniu najlepsze życzenia dla starszegosmile Swoja drogą Twój młodzia to bardzo szybkismile

                                                    Ja zapisałam młodego w czwartek do ortopedy, niech go dla wszystkiego jeszcze obejrzy ale wydaje mi się, że juz ok. Nie wiem może trzymanie go w tej poduszce coś dalo bo ta noga jakby lepiej odwodzi. Nie mam pojęcia co o tym myśleć. Wczoraj za to łobuziak peiwrszy raz usiadł samodzielnie. Byłam dumna i bladasmile Poza tym widac na dziąsle prześwit zabka. Może wreszcie wykluje sięsmile Siedziec umiem, raczkować a szczerbaty nadal jestem jak dziadziosmile
                                                  • valkiria-1980 Re: Trzydniówka?? 29.03.11, 13:30
                                                    tak tak Aniu wszystkiego naj dla Adiego smile
                                                    co do mojego Fifka - to pełza po domu z prędkością światła...zbiera z dywau pyłki, włoski, wszystko...i tak codziennie odkurzam i staram sie dokładnie a ten i tak coś znajdzie i dłubie...
                                                    ma swój trans.... leży na dywanie i drapie palcami w dywan i patrzy jak sie kosi pod palcami dywan i jak sie "wlos"dywanu spod palców podnosi... (wiecie o cho chodzi) i tak czesze tymi małymi rączkami grabkami i obserwuje... norlanie tak z zegarkiem i z pol godz tak moze! heh ale fobia......
                                                    zębów kolejnych nie widać za to kasownik ten co ma świeci białością z daleka...
                                                    u mnie jak u Ani co do nocy... idzie spać ok 19:30-20:00 i spi do 24:00 i wstaje na cyca więc polprzytomna zabieram go do siebie i tak na śpiąco do rana... i też nie jestem w stanie powiedziec co ile wie wybudza... wiem tylko ze od 12- 6:00 mam go u siebie ...
                                                    jutro bede dzwonic zeby sie umowic na szczepienie bo mamy zalegle z racji tej ospy u juniora...jednak u Fifka do dziś cisza - więc... szczepienie przed nami - i kolejny pomiar smile
    • marcik.f Re: sierpnióewczki 2010 30.03.11, 12:32
      Daria ma juz pięć zębów. Te trzy nowe przebiły się wczoraj, jedynki górne i dolna dwójka. Na szczęście tym razem bezobjawowo smile
      Chcę ją powoli odstawiać od piersi, tylko nie mam pomysłu jak to zrobić sad
      A, no i nasz szczerbolek tez zasuwa przy meblach. Szczególnie upodobała sobie ściąganie obrusika ze stołu. DZiewczyny, to jest chyba ten najgorszy moment w całym niemowlęctwie. Trzeba mieć oczy naokoło głowy! Nigdy nie wiadomo co takiemu szkodnikowi do łebka wpadnie smile
      • incienso_g Re: sierpnióewczki 2010 31.03.11, 10:44
        Hej dziewczyny.Pisałam wam o trzydniówce i okazało się,że to jednak była trzydniówka.Mój mały cały w wysypce.Wiecie co jest dobre na szybkie usunięcie takiej wysypki?Jakieś kremy,puder czy coś w tym stylu?Ja smaruję go kremem antyalergicznym z Nivea ma takie same działanie jak Oilatum i Emolium ale nie wiem czy po tym zejdzie.

        Tak poza tym to u nas wszystko dobrze tylko,że teraz ja jestem chorasad Boli mnie gardło,boję się,że będę miała anginę a dzieckiem w większości ja się zajmuję.Katar też mam strasznysad Ale zaczęłam biegać,trzeba zrzucić parę kilo bo w Wielkanoc robimy chrzciny i muszę się zmieścić w sukienkę smile
        To wszystko co mogę wam napisać.Jeszcze tylko dodam,że mój Oli jeszcze nie siada,małpa jedna nie chce mu się,pełza za to jak szalony ale do raczkowania też leń.Za to nogi na sztywne i do chodzenia już się rwie.Jak go trzymam za rączki to sam robi kroczki do przodu smile Mleko też sam już je z butelki,ślicznie się nauczył,że butla to tylko jedzenie i wie,że trzeba złapać i przechylać jak się kończy żeby leciało.Mądry ale leniwy szkrab smilesmile
        • ona1983.10 Re: sierpnióewczki 2010 01.04.11, 16:41
          U nas w sobote wyszla 2ga 1ka - juz widac 2ki dolne - nie wiem jak gorne bo jemu ciezko do japki zajrzec.
          mlody nieporadnie raczkuje , ale tak czy siak dotrze wszedzie gdzie che smile
          • gomat1000 Re: sierpnióewczki 2010 02.04.11, 16:55
            U nas nadal zębów brak, ale za to Weronika zaczyna raczkować.
            Ostatnio u nas w domu jakieś choróbska się przewijają, najpierw mąż chorował potem ja, na szczęście ominęło Małąsmile

            końcu wiosna do nas zawitała!!! Jutro jedziemy na wycieczkę nad morzesmile
            • goska797 Re: ząbki? 03.04.11, 10:00
              Nam zaczęly wychodzić 2 dolne ząbki. Widać juz szpileczki. Mateo jest mega nie spokojny, budzi sie z płaczem, do tego brak apetytu. Czy przy zabkowaniu może występować katar? Mamy też stan podgorazkowy 37,7. Czy myslicie ze to zabkowanie czy moze coś innego go bierze? W takiej sytuacji lepiej przełożyć szczepienie w czwartek?
              • aniaolawa Re: ząbki? 03.04.11, 12:04
                Są dzecie co zawsze mają przy ząbkowaniu katar i gorączkę. Ja bym przełożyła szczepienie, ale do czwartku daleko, więc poczekaj do środy i zobacz jak sytuacja się rozwinie.
                • ona1983.10 Re: ząbki? 04.04.11, 10:09
                  Moje dziecko nauczylo sie z czworakow stawac przy czym sie da (na kolanka) i "piekne"czasem fikolki robi przy tym sad. Nie wiem czemu ale ranne mleko ograniczyl do minimum np wczoraj zjadl 60 no dzis lepiej ciut bo 130... ida kolejne zabki wiec moze przez to - u nas tez katar i to juz dlugawo - generlanie robi sie cora ciekawiej smile
                  • goska797 Re: ząbki? 04.04.11, 11:11
                    Dzisiaj w nocy mial 38,5. Dałam mu nurofen i spadlo za godzine do 38. Rano zaś obudzil sie z placzem ale temp 36,6. Generalnie jeden zabek juz wiac a drugi sie przebija. Dla wszytskiego idziemy na 13 do pediatry niech go obejrzy. Pocieszające, że z rana mial juz chęć na psoty. Teraz zasnal ale co cwile budzi sie z placzem. Posmarowałam dziąsła dentinoxem może to pozwoli mu sie zdrzemnąć z godzinke.
                    • gomat1000 Re: ząbki? 04.04.11, 20:34
                      Dziś Werka kończy 8 miesięcy, ależ ten czas leci. Nadal ząbków brak i nie raczkuje mój leniuszeksmile
                      • valkiria-1980 Re: ząbki? 06.04.11, 14:08
                        oj leci leci ten czas....
                        moj Filip nareszcie ruszył swoje 4 literki... do tej pory tylko pełzał, dotarł tam gdzie chciał aż wczoraj załapał o co chodzi... dupsko w góre nogi w ruch i do przodu!
                        jeszcze trze brzuchem po podłodze ale to kwestia czasu kiedy załapie że trzeba wyprostować ręce. dziś cały dzień zwiedza każdy zakątek mieszkania...
                        Rano poszłam pod prysznic, słucham- no słyszę go wyrażnie- coraz wyrażniej ...otwieram kabine- a on pod kabiną patrzy na mnie tymi wielkimi oczami na mnnie...........
                        jestem przeszczęsliwa ale i przerażona .... musze ciągle go pilnować bo juz nie usiedzi na miejscu........

                        w 4paku mamy katar... ja, M, junior i Fifek... nadal szczepienie przełożone...
                        • marcik.f Re: ząbki? 06.04.11, 19:10
                          moja tez juz czworakuje. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że ona woli chodzić na nogach niz na czworakach. Macie jakis pomysły co zrobić, jak jej uatrakcyjnic to życie podłogowe, żeby chętniej czworakowała a odpuściła sobie chodzenie na nogach?
                          • aniaolawa sierpnióweczki 07.04.11, 16:29
                            Hej , hej . Niestety mój Niunio nie został wybrany na okładkę. Ale mamy piękne pamiątkowe zdjęcia. Na okładce widnieje jakaś dziewczynka.
                            U nas cały czas aktywnie. Mały chodzi przy meblach , lubi otwierać i zamykać co się da (szczególnie pralkę i drzwi). Coraz więcej domaga się ,żebym była przy nim. Jak chcę coś zrobić to czworakuje do mnie i staje mi przy nogach. Męczące to , bo niewiele mogę zrobić w domu. Coraz pewniej chodzi przy meblach, za ręce też potrafi ,ale staram się nie pozwalać mu na to i sprowadzam go do parteru. Mówi "mama" , "baba", "nene". Je kleiki na wodzie (ryżowy , kukurydziany), kaszę jaglaną na wodzie. Do tego dodaję jabłko lub gruszkę. Poza tym je śliwki. Na obiad niewiele mu smakuje. Muszę mieszać dwa rodzaje zupek, czyli jakaś zupka pół na pół z dynią z indykiem Hippa. Po za tym sporo piersi. Pewnie z 10 razy na dobę. Na żądanie kiedy mu się zachce. Do tego je 1-2 chrupki kukurydziane raz dziennie. Ulubionym gryzakiem jest obrana i umyta surowa marchewka. Dajecie coś już do jedzenia do rączki? Zębów nadal nie mamy. Mały ma 2 drzemki w ciągu dnia.
                            W weekend miałam imprezkę urodzinową starszego. Ciężko samemu ogarnąć takie przyjęcie. Ale jakoś dałam radę. Synek bardzo był zadowolony. Ok zmykam chwilę odpocząć...Pewnie mały za chwilę wstanie.
                            • k-i-k-k-a Re: sierpnióweczki 07.04.11, 21:46
                              O kurcze, to mój maluch nie jest taki ruchawy smile ale jak czytam Wasze opisy to upewniam sie, że nie ma się co przejmować, bo każdy rozwija się w swoim tempie. Mój mały nie raczkuje jeszcze, coś mu opornie to idzie ale cały czas chciałby skakać i żeby go trzymać pod paszkami. Rwie się też do stania ale jeszcze sam nie da rady. Ma dwie dolne jedynki i chyba zbliżają się górne, bo ostatnio męczą go dziąsła. Co do posiłków to właśnie się zastanawiam czy powinnam ich już więcej wprowadzać, bo daję mu rano deserek owocowy a popołudniu zupke albo obiadek, a tak to cyc. Dostaje w ciągu dnia jakiegoś biszkopta, banana albo coś z naszego obiadu np. ugotowanego brokuła albo marchewke (do rączki). Nie wiem czy powinnam wprowadzić właśnie jakieś kaszki albo serki? Myślę, że skoro karmię go piersią cały czas to z nabiału może nic nie musze wprowadzać.
                              • eliza582 Re: sierpnióweczki 08.04.11, 09:31

                                Hej, hej matka Polka pracująca odzywa się smile
                                Dziś wydębiłam tzw. dzień pracy z domu, bo teściowa ma jutro imieniny teść pojechał pomóc.
                                Dziewczyny jaka ja jestem szczęśliwa, wracam do domu z pracy ok. 16. Mam mnóstwo czasu na to by być i z małym i ze starszymi, czas na obiady. Owszem raz w tygodniu zarządzam spanie o 21, ale poza tym daję radę. W dużej mierze to zasługa hormonów, bo przecież dodatkowo się suplementuje na tarczycę. I bardzo się cieszę, że zwolnili mnie z poprzedniej pracy i mam teraz nową super z extra dyrektorką. Naprawdę cudnie!
                                Kikka, mój mały podobnie jak Twój, dwa zęby, tylko pełza kręcąc się wokół bądź z pleców na brzuch i w drugą stronę. Siedzi i owszem dopóki coś go nie zainteresuje i łup w glebę tongue_out Jest rozkoszny, ale znów się powtórzę cieszę się, że mogę się ubrać do pracy, że nie muszę dźwigać. W nocy wstaję jak zawsze 11, 3 no i pobudka o 6-tej. Często jednak mały ma jakieś akcje a to katar, a to jęknie bo tak fajnie i matka na nogach + do tego starsze co chce wody i nocka zarwana.
                                Co do jedzenia, mały je zupki od 8 miesiąca lasagne, spagetti, zupki mięsne, do ręki żeby czasem mogła coś zrobić daję mu bułę, niestety odkurzanie gwarantowane, biszkopty, chrupki i no i uwielbia przyssać się do jabłka, ale raczej nic z niego nie je. Desery daję mu jeszcze ze słoiczka.
                                No to tyle w wielkim skrócie
                                buziaki
                                Eliza
                                ps. kupiłam sobie fajową wagę, no i jeszcze 3 kg do celu.
                                • ona1983.10 Re: 9 miesiecy... 08.04.11, 13:02
                                  Dzis moj syn konczy 9 m, ale zlecialo - szalenie pełza i coraz lepiej raczkuje, z czwarokow staje przy czym sie da (tnz narazie na kolankach). teraz uwzial sie na babababa wczesniej bylo dziadziadzia. Ma 2 zeby ale ida kolejne, robi Dzien Dobry (tatus nauczyl) - jak sie mu mowi dzien dobry to wyciaga prawa raczke, rozklada dlon i czeka az ktos sie przywita. Przesunelismy mu godzine spania (wstawal o 5) i teraz chodzi spac kolo 21 i wstaje okolo 6:30. Zjada 5 posilkow - mleko - kleik na pepti + owoce - obiad - podwieczorek - mleko na kolecja z kleikiem (w nocy przestal jesc jak jeszcze byl na moim mleczku tak okolo 5 m) Daje mu w lapke chrupka kukurydzianego to sie az uszy trzesa. Jest w 50 centylu wzrostowo i wagowo. Uwielbia jak mu sie buziaczki wysyla tak cmoka od razu odpowiada cmokaniem, albo szalenie uwielbie i specjalnie zaczepia zeby tak pluc/pirdziec ustami - on zaczyna i czeka i tak na zmiane. Strasznie duzo mam pracy i malo snu - niestety codziennie z mezem chodzmi spac nie wczesnij niz o 1 a wstajemy kolo 6 z malym.
                                  • valkiria-1980 Re: 9 miesiecy... 08.04.11, 20:40
                                    oj pisalam w dzień i zaweiesił mi się komputer na samym końcu mojej rozprawki. Myślałam że go wyp...przez okno...

                                    Już mi przeszło więc piszę jeszcze raz...

                                    U nas nadal 2 zęby. Narazie tylko ślinotok ale innych nie widać oprócz kasownika. Poza tym mały pasibrzuch je wszystko co ma pod ręką.
                                    Jeśli nie śpi to swój czas spędza na brzuchu na podłodze. Wcześniej jeszcze kładłam mu kołderke czy kocyk ale to juz nie ma sensu ponieważ od 2ch dni raczkuje. Dupsko w górę i w drogę! Jeszcze trze brzuchem po podłodze, ale juz załapał o co chodzi że siła jest w nogach głównie stopach i kolanach więc.... do przodu! I tym samym jest wszędzie...ciągnie firanke, wszędzie znajdzie moje ciapy, kółka od wózka, i krawędzie chodników czy dywanów...zna smak futryn, drzwi.....szafek....
                                    Śmiga aż miło, strasznie się cieszę że tak super sie rozwija, ale jakoś tak szkoda mi troche że juz tak rośnie coraz większy ten moj malusi syneczek... a dopiero co była taka mała kruszynka.....
                                    siedzi sam stabilnie ale jak juz siedzi to żadko bo szybko fika na brzuch i w droge smile

                                    co do jedzenia...
                                    je zupki, gotuje sama, obraził sie na sloiczki nie chce ich pluje.
                                    je deserki - owoce. jablko banan gruszka CZASAMI sloiczek morele sliwki suszone.
                                    kaszek, kleików nie chce pluje szkoda robic...

                                    spi 3xdziennie po srednio 30min.
                                    noc całą przesypia od 19:30-6:30 oczywiscie w wybudzaniem na cyca.

                                    gaworz nadaje zwraca na siebie uwage...ostatnio coraz częsciej
                                    umie sie sam sobą zająć... wystarczy że ma dookola siebie coś interesującego to przeklada to z rączki do rączki i analizuje ....+próba smaku oczywiście wink

                                    http://imagebox.pl/out.php/i113329_mini.jpg
                                    • valkiria-1980 Re: 9 miesiecy... 12.04.11, 11:31
                                      gdzie wy jestescie???
                                      dzis bylismy na szczepieniu z chlopakami.... obaj kacper i fifek
                                      Fifi waży 9900g smile chłopisko....
                                      • gomat1000 Re: 9 miesiecy... 12.04.11, 16:28
                                        hmmm część z nas wróciła do pracy i brak czasu.....
                                        Weronika ma pierwszy w życiu katar, nie ma gorączki więc spokojnie wychodzimy na dwór. A od czwartku pełza po całym domu, wszędzie jej pełno, kochany urwiseksmile
                                        • comusia Re: 9 miesiecy... 12.04.11, 20:34
                                          Hej kobitkismile Mam pytanie do mamusiek małych zębaczy - czy już myjecie ząbki? jeśli tak, to czym?
                                          Mój młody zaczął klasyfikować według własnego widzimisię podawane pokarmy - to co mu smakuje zje, a co nie to nie. I tak np. jabłko z marchewką poszły w niełaskę, na topie jest banan. Słoiczki są be, zupy babci - pychotkasmile W sumie to w większości nadal lecimy na moim mleku (raz dziennie zupa wypas jarzynowa z żółtkiem lub mięskiem).
                                          Może podrzucicie jakieś fajne przepisy na małe co nie co we własnym wykonaniu - zrobiłam dzisiaj jabłko z marchewką na parze i dodałam na koniec 1/2 banana (blender) i deserek gotowy.
                                          • eliza582 miłość do łazienki, bo czerwono biała :) 12.04.11, 22:44
                                            Heja, to prawda wróciłyśmy do pracy i czasu coraz mniej. Obiecuję, że będę od czasu do czasu zaglądała, ale jak widzę że nikt nic nie napisał to.....mi się też nie chce smile
                                            Mały zaczyna stawać na kolanach do raczkowania, ale jeszcze nie za bardzo kuma co ma dalej zrobić, apropo zębów ma dwa i muszę kupić taką nakładkę na palec dorosłego do mycia ich.
                                            Nareszcie też Mikołajek przewraca się w tą i z powrotem w łóżku więc lepiej śpi i mniej potrzebuje jeść. Owszem często sobie mruczy smile
                                            Co do wagi to mogę powiedzieć że prawie stoi. Od dwóch miesięcy ma 9500. Przed nami w czerwcu 3 szczepienie i wcale się nie śpieszę.
                                            Za to ja znów podjęłam walkę z kolejnymi 3 kg. buzia płacze mały
                                            • aniaolawa 8miesięcy 13.04.11, 22:38
                                              Mój Bobanio skończył wczoraj 8 miesięcy. Dziś na szczepieniu ważył 9kg i plasuje się na 50 centylu. Wzrostu standardowo mu nie nie mierzyli. Ale jak na moje oko to raczej jest z tych wyższych. Starszy dostał się dziś do przedszkola pierwszego wyboru. Z jednej strony radość, że trochę się uspołeczni i usamodzielni. A z drugiej już mi się serce kraja ,że będziemy się rozstawać sad Co do przepisów, to na forum Jedzenie mama wysyła przepisy , jak poda się jej maila. Dziewczyny (gotujące same obiadki) gdzie kupujecie składniki?
                                              Święta spędzimy chyba sami w domu. M nie dostał urlopu i nie opłaca nam się jechać tak daleko na tak krótko. Ale pierwsze 2.5 tygodnia maja spędzimy w domku w lesie..już nie mogę się doczekaćsmile
                                              • k-i-k-k-a Re: 8miesięcy 14.04.11, 12:12
                                                mam prośbę aniaolawa napiszesz gdzie dokładnie można znaleźć te przepisy. nasz mały smok połyka słoiczki i zastanawiam się czy nie lepiej będzie mu gotować ale też zastanawiam się gdzie dostać dobre warzywka. a jak widzę, to chyba mój maluszek jest tu jednym z najmłodszych, bo ma 7 m i 2 tyg, tak to jest jak jest się z końca miesiąca smile
                                                • aniaolawa gorączka po szczepieniu 14.04.11, 13:46
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,579,100155230,100155230,Przepisy_od_5_miesiecy_do_kilku_lat_mam_podziele_.html link dla kikka
                                                  Mój Mały po szczepieniu ma gorączkę, na razie 38...dałam mu viuburcol ,ale zrobił po nim kupę. Niby czopka w niej nie było , ale nie mam pewności czy zdążył się wchłonąć. Innych czopków w domu nie mam. Teraz śpi , ale marudny jest strasznie. Widzę ,że co szczepienie to gorzej. Żałuję ,że nie przełożyłam jeszcze dalej tego szczepienia. Po pierwszej błonnicy itp. nic, po drugiej obrzęk nogi , po trzeciej obrzęk i gorączka...na czwarte dawki prędko nie pójdę...
                                                  • gomat1000 Re: gorączka po szczepieniu 14.04.11, 14:57
                                                    aniaolawa przy okazji ja też skorzystam z przepisów, sama gotuję i przyznam że czasem brak pomysłów co by tu ugotować
                                                    Mam nadzieję, że Mały szybko dojdzie do siebie po szczepieniu, trzymaj siesmile
                                                  • goska797 Re: gorączka po szczepieniu 14.04.11, 15:50
                                                    My tez po szczeppieniu, już ostatnim. My jakos szczepienia przechodzimy bezproblemowo, nawet sie zastanawiam czy na pewno dają mu szczepionkismile Młody ma taka energie po nichsmile
                                                    Teraz waży 10,4kg.
                                                    Ja też sama gotuje i brak mi pomysłów.
                                                  • incienso_g Re: gorączka po szczepieniu 14.04.11, 16:34
                                                    Cześc dziewczyny.Mój Oli rosnie jak na drożdzach.Nie wiem ile waży ani ile mierzy ale dużo z niego chłopaksmile Nie choruje szczepionkę mamy dopiero w sierpniu a wcześniejsze też przechodził bezobjawowo. Mały urwis wiecznie pełen energii a jednocześnie leniuszek.Nie siada ale próbuje raczkować jeszcze nie czai co i jak ale zaczynba próbować.Obiadki gotuję sama zawsze coś innego się staram bo zupką tona 2-3 dni starcza,oprócz tego bananek albojakiś inny deserek.Ostatnio dałam bu brzoskwinie w puszki ale sie zajadałsmile Ale teraz wychodzi mu kolejny (3)ząbek i jest marudnysmile Tak poza tym to u nas wszystko dobrzesmilesmile
                                                  • comusia Re: gorączka po szczepieniu 14.04.11, 21:35
                                                    U nas ostatnie szczepienie ma być w przyszłym tygodniu (WZW). Do tej pory szczepiliśmy się szczepionkami tradycyjnymi (nie skojarzonymi), bez dodatkowych zalecanych poza kalendarzem szczepień. Synuś nie gorączkował na szczęście. Odporność mu oczywiście spadała, bo po pierwszym szczepieniu miał już pierwszy katar, ale obeszło się bez komplikacji. W sumie to cieszę się, że mamy to już za sobą.
                                                    Widzę, że się zapisałyście w kolejce po przepisy. Dajcie znać jak, któraś z Was je otrzyma.
                                                    Czy Wasze maluchy mówią już do Was MAMA??? Mój królewicz tylko jak się obudzi w nocy na cycę i podniesie go z łóżeczka tato woła MEME.
                                                    Wielkanoc coraz bliżej, nie wiem jak się zabrać za porządki, po pracy i całym dniu chcę po prostu odpocząć, a nie "latać na szmacie". Weekend zapowiada się zatem uroczosad
                                                  • incienso_g Re: sierpnioweczki 15.04.11, 11:41
                                                    Macie zdjęcie tego mojego małego wielkoluda smile

                                                    http://imagebox.pl/out.php/i116932_DSC6340.jpg

                                                    http://imagebox.pl/out.php/i116931_DSC6326.jpg

                                                    http://imagebox.pl/out.php/i116930_DSC6319.jpg
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnioweczki 15.04.11, 14:08
                                                    incienso_g - laleczka smile
                                                  • goska797 Re: sierpnioweczki 15.04.11, 15:15
                                                    Incesino ślicznysmile Oczka wprost zabójczesmile
                                                  • incienso_g Re: sierpnioweczki 15.04.11, 16:08
                                                    Dzięki dziewczynysmile A oczy to nie wiem czemu ma takie smile Ja mam piwne mój P też.Pewnie po babciach smile I jak tu nie kochać takiego przystojniaka?? Uśmiechnie się do mnie powie mama i już mi serce miękniesmile
                                                  • k-i-k-k-a UWAGA !! link do tych przepisów 15.04.11, 18:55
                                                    stawiam tutaj link, z którego można ściągnąć te przepisy, bo dziewczyna już nie wysyła, nie dałaby rady

                                                    chomikuj(KROPKA)pl/przepisy555

                                                    a mój mały nic nie mówi po naszemu, bardziej mężowi zależy żeby "coś" smile powiedział, dla mnie to bez znaczenia
                                                  • comusia Re: UWAGA !! link do tych przepisów 15.04.11, 21:26
                                                    k-i-k-k-a DZIĘKI za link i aniaolawa DZIĘKI za namiar na te przepisysmile
                                                    co kupujecie maluchom w prezencie od zajączka? wstępnie myślę o pluszowych klockach, z których układa się n.p. obrazek - żyrafę i jeszcze o kolejnych książeczkach - bo mój młody je po prostu uwielbia
                                                    i jeszcze jedno - spacerówka "parasolka" - muszę kupić - możecie coś polecicie?

                                                  • incienso_g Re: UWAGA !! link do tych przepisów 15.04.11, 21:59
                                                    Dziewczyny jak wejść do tego linka?? Szukam,próbuje i nie mogę znaleźć.Możecie napisać cały link albo przesłać mi to na maila? and325@wp.pl
                                                    Dzięki dziewczyny smile
                                                  • k-i-k-k-a Re: UWAGA !! link do tych przepisów 15.04.11, 22:20
                                                    wpisz adres tylko zamiast (KROPKA) wstaw po prostu . i pobierz sobie te przepisy klikając na ikonkę dokumentu worda. prawidłowego linku nie da się dodać
                                                  • aniaolawa inesco przesłałam ci na maila 15.04.11, 23:15
                                                    Jak chcecie to wpiszcie maila , to wam podeśle
                                                  • ona1983.10 Re: inesco przesłałam ci na maila 18.04.11, 09:29
                                                    hej dziewczeta. Dawno mnie nie bylo, ale to wszystko przez nawal pracy... Generralnie to moj lobuz staje na nozki przy czym sie da i nawet probuje lazic przy meblach - troche szybko to sie potoczylo bo w ciagu kilku dni i kolanka i nozki. Jego ulubionym slowem teraz jest tata tata tata - a ma niiiiiiiiiiiii sad .... smile w sobote obcielam wlosy to patrzyl namnie jak na ufo smile
                                                  • valkiria-1980 Re: inesco przesłałam ci na maila 19.04.11, 20:25
                                                    ona - normalnie nie wiem jak to jest ale jak ciebie czytam to jakbym siebie i fifka widziala... dosłownie... bo też włosy obciełam ale w ........... yyyyyyyyyy ......... srode smile
                                                  • aniaolawa Re: inesco przesłałam ci na maila 20.04.11, 14:33
                                                    ja mam zamiar w sobotę zrobić porządek z włosami. Wypadały mi strasznie i nadal mam wątpliwości ,ale odrosty coraz większe , a imprezy rodzinne się zbliżają i nie mam wyjścia. Stylistka zaproponowała nawet zmianę koloru. Nigdy innego nie miałam, więc zobaczymy jak ja będę wyglądać po tej wizycie...
                                                  • comusia coś nowego 20.04.11, 20:27
                                                    Hej Kobitki! Byliśmy na szczepieniu (ostatnim - HURA, HURA,HURA!!!) i pediatra zaleciła ze względu na wagę syna (chłopak ma 10kg) podwojenie dawki vit. D oraz podawanie 3 jednostek wapnia. Po co suplementacja wapnia pytam??? Przecież karmię piersią. Z synem jest wszystko ok. Czy Wasi lekarze też mają takie pomysły?
                                                  • aniaolawa Re: coś nowego 20.04.11, 21:05
                                                    Bałabym się podwoić wit.D, co do wapnia to nie wiem.Waga 10kg nie ma aż tak do rzeczy, ale poziom pierwiastków jest najważniejszy. Myślę ,że takie zmiany w suplementacji powinny być po obowiązkowym badaniu gospodarki fosforanowo-wapniowej. Będę to niedługo sprawdzać u starszego. Zbieram się od dłuższego czasu. A czy synek się poci mocno?
                                                  • aniaolawa Re: coś nowego 20.04.11, 21:06
                                                    poci w sensie po zaśnięciu , czy ma mokrą główkę czy mokra główkę i tułów czy nie poci się? To jest ważna wskazówka do zbadania gospodarki.
                                                  • comusia Re: coś nowego 21.04.11, 07:17
                                                    Nie poci się wcale i naprawdę nie widzę sensu, żeby zwiększać tą vitD szczególnie przy takiej słonecznej pogodzie. Pani doktor może ma taki schemat i czy trzeba czy też nie zaleca pacjentom.
                                                    Ciemiączko mamy niby duże (2x2), ale przecież ono się zrasta dopiero ok. 1 roku życia a nie w 7 mies. Poza tym chłopaczysko ma już zębiska, więc po co suplementować wapń?
                                                  • gomat1000 koniec karmienia piersią 21.04.11, 20:16
                                                    Witajcie
                                                    dawno mnie tu nie było
                                                    Comusia zwiększanie vit D wiosną tez mi się wydaje bez sensu, przecież teraz maluchy więcej przebywają na dworze i ma problemów by złapać vit D na świeżym powietrzu

                                                    A u nas wielkie zmiany w przeciągu tygodnia Weronika nauczyła się siadać i z pozycji siedzącej położyć się na brzuszku, pełza po całym domu ale jakoś nie może załapać o co chodzi w raczkowaniusmile No i zakończyłam karmienie piersią. Obyło się bez żadnych problemów Werka sama przestała ssać a mi bez żadnych zatorów zanikł pokarmsmile
                                                  • marcik.f Re: koniec karmienia piersią 22.04.11, 08:52
                                                    gomat, to super, że tak gładko poszło odstawianie. Ja się też przymierzam.. Ale jakos opornie MI to idzie. Nie chce mi się szykować i myć butelek. Na razie tylko stanik odpinam i już smile ZA wygodna jestem. Ale wydaje mi się, że mała nie będzie miała problemów. Do tej pory zdarzało się pare razy, że pierś jadła raz rano i raz wieczorem. No nic. Tzreba się zebrać w sobie i zacząć działać smile Pozdrawiamy!

                                                    Aha, mała mówi MAM, zwłaszcza jak jej zniknę z oczu. Wtedy wygina usta w podkówkę i buu mammam buu mam i idzie do mnie na tych maleńkich kolankach. A wasze dzieci też tak mają, że sie z otwartą paszczą na was rzucają? Bo moja to notorycznie robi. Nie wiem o co jej chodzi.
                                                  • aniaolawa Re: koniec karmienia piersią 22.04.11, 11:24
                                                    Tak rzuca się, to oznaka ,że chce pierś i jej szuka z otwartym dziobem. Albo chce dać mi buziaka, bo tak sobie dajemy na hasło: buzi buzi. Na hasło: nie -pięknie kręci przecząco głową i się cieszy przy tym fajnie. Mówi mama smile Co do karmienia , to mój jest coraz większym cycochem, do tego protestuje przy jedzeniu czegoś innego, poza tym co do ręki dostanie- chrupki , gruszka. Kleik jeszcze jako tako zjada i zależy jaki owoc, ale z rozszerzaniem obiadu coraz gorzej. Grudek nie chce wcale.
                                                    Życzę Wam udanych i Świąt !!!
                                                  • aniaolawa Re: koniec karmienia piersią 22.04.11, 11:24
                                                    Tak rzuca się, to oznaka ,że chce pierś i jej szuka z otwartym dziobem. Albo chce dać mi buziaka, bo tak sobie dajemy na hasło: buzi buzi. Na hasło: nie -pięknie kręci przecząco głową i się cieszy przy tym fajnie. Mówi mama smile Co do karmienia , to mój jest coraz większym cycochem, do tego protestuje przy jedzeniu czegoś innego, poza tym co do ręki dostanie- chrupki , gruszka. Kleik jeszcze jako tako zjada i zależy jaki owoc, ale z rozszerzaniem obiadu coraz gorzej. Grudek nie chce wcale.
                                                    Życzę Wam udanych Świąt !!!
                                                  • eliza582 koniec jedzenia w nocy 22.04.11, 18:28
                                                    I nam się udało, jakimś fartem. 3 dni z rzędu w nocy był wrzask, na smoczka, na butelkę jeszcze większy, wyk po godzinie i mega wyprężanie się. Przy tym mały wkładał paluszka do buzi, więc myślałam idą zęby. I tak kolejnej nocy, dostał trochę wody i w związku też z tym, że już się w łóżeczku przewraca to zaczął spać od 7 do 6 następnego dnia, a czasem dłużej. Dziewczyny jaki to prezent smile aż dziwnie w nocy smile
                                                    Wesołych Swiąt dziewczynki, dla Was, rodzin i naszych szkrabów smile




                                                    I
                                                  • valkiria-1980 Re: koniec jedzenia w nocy 22.04.11, 21:13
                                                    u nas masakra....
                                                    junior chory jak błoto... a mały Fifek to juz szkoda słów...
                                                    we wtorek miał 38 nie wiem z czego a ja glupia nie zorientowałam sie i go jeszcze na dwór zabwałam.... idzie mu górna jedyneczka...juz przebija dziąsło smile
                                                    no i 2 dni nie chce nic jesc. a jak juz sie da przekonac to mucha by więcej zjadła uncertain
                                                    poza tym jest wszędzie... pod tołem w gniazdkach kątach kącikach w każdym cm mieszkania.....................................achhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
                                                  • ona1983.10 Re: koniec jedzenia w nocy 27.04.11, 08:55
                                                    Ja cale szczesci enie wiem co to karmienia nocne juz od jakis prawie 6 miesiecy smile U nas tez gorne judynki juz na wylocie, a ulubione slowo to tata - non stop tata, maly popitala juz od dawna na 4, chodzi przy meblach, pieknie siada i straszny przytulaniec sie zrobil. Wazy jakie 9250 - ostatnio bardzo slabo jada (wczoraj tylko dal czadu) - ma nowa metode, jak nie chce to buzi nie otwiera i tyle smile
                                                  • valkiria-1980 Re: koniec jedzenia w nocy 27.04.11, 09:35
                                                    ona nasze maluchy powinny byc blizniakami .... u mnie dokladnie to samo co u Was smile
                                                    dziewczyny... u nas stan przedchorobowy... wczoraj bylam z juniorem u lekarza...kaszla strasznie katar woda juz 2go tydz a lekarz mowi ze to okaz zdrowia a te dolegliwosci to- alergia!
                                                    moj M prychający i od wczoraj ja też .......................
                                                    Fifek sie trzyma i niedake poki co...

                                                    w sobote startujemy do Kazimierza Dolnego na wdlugi weekend... juz sie nie moge doczekac... miały być bieszczady ale Kazimierz jednak będzie... szukaliśmy gdzies blisko żeby zobaczyć jak wygląda podróż z Fifkiem...
                                                    nie wiem ile uda mu sie wysiedzieć w foteliku..... ;/
                                                  • gomat1000 nareszcie ząbki wychodzą!!! 27.04.11, 18:36
                                                    Witajcie
                                                    Werka w końcu nauczyła się siadać i od razu inne dziecko, pełnia szczęścia, jak chce to siedzi jak chce się przemieścić hyc na cztery i jazda!!! Katarek minął, na szczęście obyło się bez żadnych leków.
                                                    no i nareszcie ząbki wychodzą!!!!!
                                                    A co do wyjazdów 2 tyg temu wyjechaliśmy na weekend z Małą i nie było żadnych problemów więc teraz na ten długi weekend tez wyjeżdżamysmile
                                                  • goska797 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 28.04.11, 08:39
                                                    Mateo staje przy meblach, wszytsko zrzuca. Generalnie jest mega towarzyski. Bardzo podoba mu sie hustwka na placu zabaw i wygłupy innych dzieci. Wczoraj wsadziłam go pierwszy raz do piskownicy. Myślałam, że za mały a tu sasidka st, że jej w tym wieku juz siedział wiec spróbowałam. Spodobało sie bardo, nie mogłam wyciągnąc go z tej piaskownicy. Dzisiaj idziemy po łopatkesmile
                                                    My tez wyjezdzamy na Mazury. Boje sie tylko drogi jak on wytrzyma.
                                                  • aniaolawa Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 28.04.11, 19:45
                                                    My też wyjeżdżamy na dłużej. Wrócę w drugiej połowie maja i pewnie dopiero wtedy się odezwę. Kamil wariat mały. Chce chodzić za ręce no i chodzi, ale nie daję mu za często. My na placu zjeżdżamy ze zjeżdżalni i bujamy się w huśtawce.Kręciliśmy się też na kółku rowerowym.Wszystko mu się podoba. Do piaskownicy go nie puszczam, bo on wszystko do buzi chce. Ogólnie obraziłam się wczoraj na plac , bo jakiś dzieciak rzucił się na mojego starszego z łapami. Chciał mu zabrać czapkę , ubzdurał sobie ,że mu zabierze. I sytuacja nie skończyła się za dobrze. Zanim dobiegłam do nich to dzieciak skoczył na mojego , przewrócił go i dwa razy skoczył po głowie. Pierwszy raz spotkało nas coś takiego. Mój synek był w szoku , nie wiedział co się dzieje,nie zna takiego zachowania. Dziś nawet tam nie poszłam. Jutro też nie idę, bo już jedziemy smile
                                                  • eliza582 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 01.05.11, 15:56
                                                    Ojej, to jakiś wandal!!!
                                                    U nas nie ma takich łobuzów, teren jest ogrodzony i raczej rzadko przychodzi ktoś nowy, a jeśli tak to już się trzyma z dala.
                                                    Mikołajka puszczam na trawę, siedzi ładnie, ale tylko siedzi. Raczej pełza, bo z raczkowaniem to jeszcze hoooo. Pupa za ciężka.
                                                    Nadal jest fajny i grzeczny, ale już przestaję zachwalać, bo potem się mu odkręca jak z tym spaniem. Niby w nocy nie je, ale co z tego jak od 2-giej jęczy. Pewnie z głodu, bo jak dostanie o 5 flachę to już ładnie dosypia, albo jeszcze ładniej się budzi.
                                                    W piątek może uda mi się iść na szczepienie, to to ostatnie chyba do roku.
                                                    Cyrki mam ze starszym synem, bo w Wielką sobotę skierowali go do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc, a to wszystko wynik astmy.
                                                    Znowu biore się za moje ostatnie 2 kg. Nie można przecież sobie popuszczać, ale tak się chce słodyczy ajjjjj
                                                    buzia
                                                    babeczki trzymajmy się jeszcze choć do roku
                                                    Eliza
                                                  • comusia Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 01.05.11, 21:49
                                                    Eliza jak Ci się udaje zrzucić kolejne kg? Zdradź tajemnicęsmile
                                                    Nie wiem co to przespana noc, cyca w ciągu nocy kilka razy musi być i nie ma wyjścia.
                                                    Raczkowanie - poza zasięgiem. Siedzieć siedzimy, stać z największą przyjemnością stoimy, próbujemy stawiać kroczki, ale raczkować, podnosić się z pozycji na brzuchu no way...
                                                    Jak Wam się kobitki podoba majówka - pogoda nie ma co - nie dopisała.
                                                    Czytacie swoim maluchom bajki? Mój literat książeczki po prostu uwielbia. Nie zaśnie bez "Czerwonego Kapturka" - thriller na dobranoc...
                                                  • marcik.f Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 01.05.11, 23:31
                                                    comusia, to jak Twoje dziecię siada? z pleców? kurde to musi być trudne, moja siadac zaczęła jak pełzała, podchodziła do czegoś co leżało na podłodze i było grube na jakieś kilka cm, na tym opierała rączki i dopiero siadała. Twoje małe musi mieć niezłe mięśnie brzucha w takim przypadku smile Bo, staje, rozumiem z siedzenia, to już łatwiejsze. Masz małego siłacza w domu!

                                                    Moja to już w sumie biega przy meblach(jest masakra, czasami ma dość jej pomysłów), tak samo na czworakach. jak jej się bardzo śpieszy to prawie bokie zasuwa na kolankach tak smiesznie wymachująć rączkami, jakby się jej plątały. Widok niesamowity,a jaki pocieszny smile
                                                    Zębów dalej pięć, ale idą kolejne, już prawie widać. Mała zębuszka smile
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • valkiria-1980 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 05.05.11, 08:05
                                                    Witajcie kobitki smile
                                                    Byliśmy na długim weekendzie w Kazimierzu Dolnym. Bylo spox. Pojechaliśmy w 3 paku chorzy- ja, moj M i Junior. Fifi był zdrowiutki. Wrociliśmy zdrowiutcy- za to Fifi ma taki katar że.........szkoda gadać....
                                                    Na 3go maja przyjął barwy flagi narodowej wink opalony wiatrem-słońcem, i myślę że rumieńce z jedzenia bo podjadał pierogi, pomidorową gofry... wiem wiem że tego nie dziecku nie daje ale jak my jemy a on patrzy wzrokiem takiego wyglodniałego pieska,...... jak mu nie dać...
                                                    (a apetyt widze ma że hoho)

                                                    nam pogoda dopisała...nie padało. smile tylko troche zimno było...no i jest....

                                                    ok... dorzucam pocztówke z Kazimierza smile lece bo Fifek właśnie odpalił swoj motorek w d.... i sie zaczyna ...........uf .... mówie wam- on jest wszędzie!!!!


                                                    [url=<img src="imagebox.pl/out.php/i125371_ka.jpg" alt="Darmowy Hosting Zdjęć, Obrazków, Fotek - ImageBOX.PL" />]Tekst linka[/url]
                                                  • valkiria-1980 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 05.05.11, 08:07
                                                    http://imagebox.pl/out.php/i125371_ka.jpg
                                                  • goska797 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 05.05.11, 08:22
                                                    Valkiria to moze gdzies się minęłyśmy wózkami?smile My bylismy z Mateo w sobotę.
                                                    Mam to samo z jedzeniem. Kiedy my jemy młody nie przepuści. Jest mega wrzask. Trzeba dac mu chociażby malutki kawałeczek.
                                                  • valkiria-1980 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 05.05.11, 20:05
                                                    możliwe... my bylismy od soboty do wtorku smile
                                                  • valkiria-1980 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 05.05.11, 20:06
                                                    masz jakies foto z kazimierza? może mi wpadlaś w oko albo wózek smile bylo kilka mam i wozków które mi w oko wpadły ...szczególnie quinny
                                                  • ona1983.10 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 06.05.11, 09:23
                                                    My nadala zabkujemy i maly pic zbytnio nie chce. Jest wszedzie, lazi przy meblach i wyczynia cuda, nie da usiasc bo wisi zaraz przy nodze smile Ja wlasnie bede sprzedawac wozek 3w1 quinny buzz4 i fotelik. Planuje kupic spacerowke maclarena i fotelik - ale ne wiem jaki, obejrzalam jakies rankingi i niby najlepsze jakies romer czy jakos tak. Zlozylam wniosek o paszport dla gada i szukam wycieczki i chyba to bedzie turcja... ale nic pewnego. Generalnie to ejstem zrabana jak kon po westernie bo przez ten tydzien spalam po 3-4 godz w nocy i mam juz dosc
                                                  • valkiria-1980 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 06.05.11, 17:42
                                                    nigdy nie bylam na wypadzie za granicą... ciekawa jestem jak to jest... no a szczegolnie z dzieckiem...heh...
                                                    ile kosztuje ... jak to wygląda... ?
                                                  • comusia Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 06.05.11, 21:20
                                                    Byłam w Turcji i nie podobało mi się. Morze miało kamieniste dno, a przy hotelowym basenie od rana trwał wyścig o zajęcie leżaka i tym samym miejscówki. Może tak trafiłam... Znajomi z dziećmi byli w fajnym miejscu dla maluchów - aqua parki na Słowacji i nie tylko - polecam - maluchy na 100% nie będą się nudzić.
                                                    U nas przebijają się górne jedynki, najpierw wyszła lewa, dzień później prawa.Noce były wyjątkowo koszmarne. Jakby nie było, to mamy już skończone 8 mies. i komplet jedynek na wierzchu.
                                                  • valkiria-1980 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 06.05.11, 22:37
                                                    ok ale jak ... zbiorka przy autokarze? wlasne auto czy jak ??? no i dziecko walizki...wózek.. pozniej hotel... i wycieczki po miescie?? nie wiem na jakich zasadach takie wycieczki wygladają....
                                                    bo mowie o wycieczkach z biurem podróży... a nie wypadzie na własną ręke....
                                                  • ona1983.10 Re: nareszcie ząbki wychodzą!!! 07.05.11, 09:23
                                                    No zluchaj - masz zbiorke na lotnisku o konkretnej godzinie, potem odprawy i tp, w samolot leciesz lecisz lecisz smile ladujesz i tam czekaja rezydenci z danego biura - kieruja Cie do odpowiedniego hotelu i zawoza po kolei. meldujesz sie w hotelu i potem robisz co chcesz generlanie. My ostatnio bylismy w egopcie to jezdzilismy do miasta ze 2 razy a tak to wszystko w hotelu. Nurkowalismy w morzu, opalanstko na plazy - jedzenie zawsze bierzemy all wiec sie nie martwic i jesz i pijesz do oporu. Potem tez na konkretna godz przyjezdza autokar zbiera ludzi po hotelach i odwozi na lotnisko i fruuu do szarej Polski smile
                                                    A gdzie bylas w Turcji ze kiepska plaza? My chcemy leciec do Belek bo ponoc tam ladne plaze piaszczyste, a generalnie to tam tak jest ze jak na marsie smile
                                                    Co do wypadu z dzieckiem to nie wiem jak jest bo to pierwszy raz - zawsze czlowiek byl sam i balowal jak chcial smile Ale jestem pozytywnie nastawiona. Sek w tym ze przy tym co sie stalo w egipcie i teraz tunezji wycieczki np do turcji badz grecji sa drozsze. Chetnie bym poleciala np na wyspy kanaryjskie ale tam lot trwa 5,5 godz i mojemu szkrabowi moze sie to nie podobac smile
    • kasiawwl Re: sierpnióewczki 2010 07.05.11, 14:39
      Cześć dziewczyny
      Bardzo długo nie pisała, ale mieliśmy jakiś kompletny zament..
      Tak w skrócie:
      pod koniec marca Antosiowi wróciła infekcja górnych dróg oddechowych, dostał antybioty no i zaczeło się....
      tak strasznie wymiotował, ze wylądowaliśmy w szpitalu ( lekarze podejrzewali rotawirusa) na kroplówkach. Oczywiście nikt mnie nie sluchal że to zaden rotawirus tylko nietolerancja antybiotyku, po zrobieniu badań wyszło na moje. Po dwóch dobach wróciliśmy do domu, Antoś by wyraźnie w lepszej formie. Niestety zaczeły mu sie pojawać brzydkie szorstkie plamy na policzkach, jedego dnia były tylko szorstkie innego szorstkie i czerwone. No więc spowrotem do lekarza, mówie że to moze skaza białkowa ( ja miała to cholerstwo w dzieciństwie) ale lekarz stwierdził, ze nie - to reakcja na antybiotyk... minął miesiąc ja mały przestał go przyjmować a plamy nie znikneły więc pojechaliśmy do dermatologa-alergologa i co sie okazało SKAZA BIAŁKOWA... znowu staneło na moim... dlaczego lekarze nie słuchają matek?????
      Pani doktor przepisała nam pepti, poleciła kremy i emulsje do kąpieli. Suma rachunku w aptece: 400zł....
      A teraz pytanie do was, czy któraś z was też sie z tym boryka? jak sobie radzicie? co dajecie jeść? gotujecie same czy słoiczki?
      Piszcie prosze jak najwięcej na ten temat
      • comusia Re: sierpnióewczki 2010 07.05.11, 17:55
        Kasiuwwl przej... (kichane). Wierz mi,medycyny nie skończyłam, ale nie ufam lekarzom za grosz, tylko swojej intuicji. Doktryna medyczna - "Nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani". Bardzo dobrze, że wróciliście do domu. Głupi przykład (?) kazali mi podać małemu aftin na pseudo afty w 3 mies. a to były zalążki zębów. Aftin posiada w składzie kwas borowy, toksyczny dla układu nerwowego maluszka - olałam zalecenie i zaufałam swojej intuicji - wyszło to nam jak najbardziej na dobre. Szkoda, że AniOlawy akurat nie ma - to nasza najlepsza ekspertka w dziedzinie alergii. Na pewno coś Ci doradzi. Z tego co wiem skaza białkowa objawia się zaognionymi czerwonymi policzkami. Na "chłopski rozum" musisz usunąć z diety swojej i maluszka wszystkie alergeny ( jajka, nabiał i inne produkty mające w składzie białko). Z alergią tak jest, że możesz na początku jeść np. nabiał i nic się nie dzieje, "pojemnik na alergen" jednemu starcza na całe życie, a innemu po pewnym czasie wypełnia się na maxa i zaczyna się nietolerancja. Szkoda mi Twojego Antosia i Ciebie ... bardzo. W dzisiejszych czasach skaza białkowa to już prawie norma...
        • kasiawwl Re: sierpnióewczki 2010 12.05.11, 15:19
          Dzięki Comusiu za słowa wsparcia,
          Antoś jest na diecie od tygodnia ( ja już nie karmię piersią) i widzę zdecydowaną poprawę na skórze, choć jeszcze do końca te"plamy" nie znikneły, teraz są przynajmniej blade i wyczuwalne tylko pod palcami.
          Mam nadzieje, ze Antoś odziedziczył ta skaże bo mnie bo ja miałam bardzo łagodną i "szybko z tego wyrosam".
          A tak poza tym to chciałam się Wam pochwaliś że mój maluszek ma już OSIEM zebów smile
          • ona1983.10 Re: sierpnióewczki 2010 12.05.11, 15:54
            Ja walcze z alergia - raz jest lepiej raz gorzej...
            8 zebow no no, niezle smile Moj ma 4 smile
            Moje dziecko zrezygnowalo z jednej drzemki w dzien - idzie spac o 21 i wstaje o 6:30 tzn przychodzi do nas do lozka i zaczynaja sie wspinania, wedrowki itp smile Za jakis miesiac jedziemy z malym do zakopanego - o taki spontan (fakt planowany miesiac przed hehe), a wakacyjnie to brykniemy we wrzesniu. Ciekawa jestem jak to bedzie, az sie boje.... smile Czy macie w planach zorganizowanie "roczku" dla dziecka?
            • kasiawwl Re: sierpnióewczki 2010 12.05.11, 17:16
              Ona mi to się marzy taki prawdziwy kinder-bal w ogrodzie z balonami i klaunem, no ale co z moich marzeń wyniknie to się jeszcze okarze, bo jak wiadomo pogoda w Polsce bardzo kapryśna jest...
              Mój mały w dalszym ciągu budzi się kilka razy w nocy, teraz tłumacze sobie, że to przez te ząbki i skaze (że może go ta skóra swędziała). Nie mogę się już doczekac kiedy on prześpi całą noc, no ale na to to ja jeszcze sobie poczekam....
              Ona pisałaś wczesniej cos o wyjeździe do Belek we wrześniu, jak znajdziesz jakąś ciekawą ofertę to podeślij linka, też sie za cyzmś rozglądam, nie koniecznie Turcja ale napewno jakieś cieplejsze kraje smile
              • incienso_g Re: sierpnióewczki 2010 12.05.11, 18:11
                Hej dziewuszki.Dawno mnie tu nie było.Tak w skrócie to w Wielkanoc mieliśmy chrzciny.Można powiedzieć,że było w miarę.Mały rośnie jak na drożdżach.Idzie mu druga górna jedynka i druga dolna dwójka bo jedyneczki dolne już ma i po jednek dolnej dwójce i górnej jedynce.Wczesniej usypialiśmy go w wózku bo tak go tatuś nauczył ale ostatnio postanowiłam go tego oduczyć i teraz pięknie zasypia w łóżku.Co prawda muszę być przy nim żeby mógł się do mnie przytulić ale zawsze lepsze to niż wózek.Co do jedzenia to jada już z nami normalne posiłki.Wiem,że to jeszcze za wcześnie ale on ślicznie wszystko zjada i nie ma żadnych skutków ubocznych i nie mam serca mu odmówić gdy patrzy na nas słomianymi oczami albo płacze bo też chce dostać.Ogólnie mały zdrowy,śpi całe noce.Co to matczynej intuicji to matka zawsze wie lepiej co dolega jej dziecku.Ostatnio ja i mały mieliśmy grypę żołądkową z tym,że mały przechodził ją łagodniej niż ja.Mój N chciał jechać z nim na pogotowie ale ja dokładnie wiedziałam co mu podać i kiedy mu się skończy.Nie wiem,po prostu wiedziałam.Nie pojechaliśmy i było tak jak powiedziałam.Z tą trzydniówką też miałam racje a też N chciał jechać na pogotowie.Poza tym zdrowy,wesoły chłopak,śmieje się i nareszcie siada.Ale nie raczkuje.Czasami uda mu się podnieść na rączkach i nóżkach jednocześnie ale jeszcze nie kuma o co chodzi.Stoi za to ślicznie,chce chodzić gad jeden,za rączki już biega,kopie piłkę.Mówi pięknie "mama" i "baba".Tata nie chcę się nauczyć.Pokazuje "niee" główka umie robić "kosi kosi łapki" i "noski noski"Pokazuję mi język i kiwa głową jak już nie chce jeść czy pić.Pije z kubka niekapka sam i sam je mleczko.My jeździmy w spacerówce już od dawna,kupiłam od koleżankismileTo chyba tyle o nas.Ja tylko zaczynam i nie mogę zacząć odchudzania żeby zrzucić brzuszek do bikini na lato ale jakoś nie mogę się do tego zabraćsmileTo tyle. Trzymajcie się dziewczynysmile
                • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 15.05.11, 08:24
                  Kasia-8??? dużo! Moj Fifek miał jako pierwszy ząbki a teraz widzę zostaje w tyle. Ma 2 dolne jedynki, pół górnej jedynki i 2ga w drodze smile
                  Idą ząbki powoli ale boleśnie troche, ślinotok, gorączka przy przebijaniu dziasełka i katarzysko jak nie wiem co!

                  Fifek upodobał sobie ostanimi czasy wstawanie ok 5:30 i kursuje po głowie plecach nogach - ogólnie nie da pospać. 6:30 wstale bo nie da żyć- po czym on o 7:00 pada jak przecinek i idzie na drzemke...
                  od 19:30 spi do ok 24:00 pożniej w nocy zabieram go do cyca i tak do rana śpi z nami.
                  W dzień drzemka ok 9:00 ok 13:00 i ok 17stej.
                  Godziny sie mnieniają poniewaz co wejde w rytm przedszkola junuiora- zaraz wszystko sie p..............li bo junior jest chory i siedzimy w domu. I tak ubiegły tydz przedszkole od wczoraj junior 39 i chory jak błoto czyli ten juz mamy z głowy.....

                  Pełzanie...opanowane do perfekcji. Gniazdka, szczelinki, podwijanie dywanów i chodników- główna atrakcja smile
                  Przy zatrzymaniu sie w miejscu- pozycja na kolanach do raczkowania. próbuje sam z pozycji pełzaczka wstać i usiąść i juz czasem mu sie to udaje chociaż jeszcze ciężko.

                  Chodzić chce. Za rączki śmiga jak mały żołnierz, tupie tymi małymi nóżkami. Przy kanapie łóżku chodziłby już sam ale boje się go nieasekurować.

                  Jedzienie.... zjadłby konia z kopytami. Cyc to jego życie. Zupki mixowane jeszcze ale kupiłam makaron taka kruszonkę i czasem mu dodaję, to widze wchodzi, ale jeszcze czasem stawia opor i sie denerwuje jak cos nie jest spapowane.
                  Główne dania są 3.
                  Południe obiadek, po południu owoce, wieczorem po kąpaniu butekla pepti.
                  A tak cyc, lub coś ode mnie doskubie. Widzę że więcej narazie nie potrzebuje bo gdy zwiększam mu dawkę jedzenia lub daję częsciej- robi pozycję " na napoleona" big_grin
                  czyli odwraca głowę na bok podnosi brodę i wygląda jak obrażona damulka albo napoleon bonaparte wink

                  Mówi mama, tata, cyc, ....dada takie sylaby klei...
                  bije brawo jak coś mu się podoba- chociaż nie zawsze...tak jakby czasem robił to świadomie a czasem jeszcze nie wiedział o co kaman...

                  Alergia
                  Ma jeszcze plamkę na rączce taka szorstką, która juz schodzi ale opornie. Praktycznie jem juz wszystko, mały tez sporo juz spróbował...
                  Uwaga!
                  Junior też był alergikiem. Jak miał roczek +- dawałam mu Zyrtec i pozniej przeszlo mu....wczoraj bylismy na pogotowiu bo sie przeziębił... i dostał spowrotem Zyrtec. Jak lekarka mówi- alergia lubi powracać (nawet po kilku latach)
                  Lece babki na małą kawke big_grin
                  • kasiawwl Re: sierpnióewczki 2010 17.05.11, 21:55
                    Hej dziewczyny co tu tak pusto????? Gdzie wy się wszystkie podziałyście?

                    Chciałam Wam tylko powiedzieć, że opanowała mnie jakaś dziwna mania konkursów, promocji itd. Ostatnio zauważyłam nową akcje promocyjną w Tesco, przesyłam linka, bo może któraś z Was też robi zakupy w tym sklepie www.klubszczesliwegomaluszka.pl/
                    • incienso_g Re: sierpnióewczki 2010 18.05.11, 12:00
                      Ja też czasami biorę udział w konkursach ale raczej jeśli chodzi o zdjęcia itp. My kupiliśmy dzisiaj małemu zabawkę Fisher-price tą co reklamują teraz,piłka miękka,interaktywna.Bardzo fajna,mały śmieje się jak tylko słyszy głos albo piosenkęsmile Fajna sprawa dla dzieciakasmileChodzi za rączki i kopie piłkę i wtedy leczymy razem hehesmile
                      • incienso_g Re: sierpnióewczki 2010 18.05.11, 12:00
                        miało być "liczymy" smilesmile
                        • goska797 Re: sierpnióewczki 2010 18.05.11, 15:23
                          Mój babel kończy 9 miesięcy. Jesli chodzi o zęby to my sporo za Wamismile Mamy tylko 2 jedynki na dole, podejrzewam, że za moment wyskoczy jedynka górna.
                          Poza tym Mateusz szybko raczkuje po całym mieszkaniu, stoi przy meblach i przesuwa sie trzymajac ich. Opanował też sztuke siadania z pozycji stojącej. Ostatnio sie jednak zbuntowal i nie chce żadnych zupek miksowanych przeze mnie ale i słoiczki sklepowe odpadaja. Najchetniej jadłby tego samego ziemniaka co my mamy na talerzu. Pozwalam mu cos tam skubnąć, ale widze, że bardzo wyrywa się by jeść to samo co my. Któraś z Was(przepraszam, że tak bezosobowa ale nie pamietam) pisała, że jej maluch wcina razem z nia dania. Zwracam się wiec z pytaniem co dawać w takim wyapdku bo widze, że te zupki papki nie przejdą?
                          Jesli chodzi o spanie to wstaje koło 5:30. Polata do 8 i ma drzemkę okolo 30 minut. Po południu drzemka miedzy 14-16 czasami krócej i tak lata do 20. Zasypia momentalnie i śpi do rana. Powie Wam, że chyba jednak wolę wstawać wcześnie rano niż chodzić z nim do póznego wieczorasmile
                          Mateusz poza tym jest wiecznie wesoły, zaczepia wszystkich kogo tylko może. Na placu zabaw najmłodszy ale najgłośniejszy. Ogólnie rosnie mega indywidualista.
                          Jesli chodzi o mnie to zaczęłam szukac pracy ale idzie opornie. Mam postanowienie, że jesli nie znajde nic do końca wakacji to bierzemy sie za prace nad drugim maluchem. Nie wiadomo czy bedzie nam dane czy nie, ale jesli tak samo bedziemy czekac 2 lata to lepiej wczesniej zacząć.
                          • ona1983.10 Re: sierpnióewczki 2010 19.05.11, 15:28
                            Haha ja namienie wysylalam przykrywki z bobovity i jak narazie wygralam ... hmmm no wlasnie NIC smile. Wystawilam wozek na sprzedaz i w jeden dzien go sprzedalam - wczoraj moi kupcy otrzymali paczke od kuriera i az facet zadzownil podziekowac bo byli tak milo zaskoczemi ze sprzet wygada jakby nie byl uzywany smile dorzucilam im jeszcze zabawke dla ich jeszcze "brzuszkowej" dziewczynki. Genralnei wsyztsko przebieglo w milej atmosferze smile byli super zaskoczeni kiedy powiedzialam ze chcemy 40 zl za kurirera - nie chcieli wierzyc bo przeciez takie 2 wielkie paczki wyslac to koszt w dhk 110 zl (okolo), ale my uzywamy zapakowani.pl - oni to podzlecaja dhl i po klopocie za 37 zl smile - jakby ktoras potrzebowala kuriera to polecam. Za ta kase kupilismy nowy fotik (Roemre king plus - super) i nowa spacerowke (bo tamta pojechala do nowej dzidzi smile ) maclarena. Gosia ja Ci cos powiem - ja tez sie zastanawiam nad 2gom dzieciem smile jestem na wych a do pracy nie mam po co wracac wiec tak sobie mysle.......... smile tylko cholernie sie boje czy nie bedzie takiej ciazy jak z malym albo gorszej? sad
                            • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 20.05.11, 06:24
                              ona- .... powiem ci... 2ga ciąża przeważnie jest zupelnie inna...
                              glowa do gory i kombinujcie!
                              • goska797 Re: sierpnióewczki 2010 20.05.11, 15:43
                                Ona jak tak rozmawiam z babkami w parku to ponoc druga ciąża jest inna i drugie dziecko inne od drugiegosmile
                                Ja pamietam ten Twój poród. Ja to sie boje tych plamień na poczatku, że znowu bede musiala leżeć. W każdym razie jestem bez pracy, olali mnie i tyle. Tak myslimy, ze to bedzie dobry moment jeśli nic nie znajde. Mateo bedzie mial 2 latka. Odchowamy dzieciaki i z głowy. Ja jednak musze iść do gina najpierw i zapytac o pozwolenie po tym cięciu. Ostatnio mi mówiła, ze po roku pomyslimy, ale poniewaz u mnie ładnie sie goilo to raczej nie powinno byc problemu
                                • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 20.05.11, 19:43
                                  dziewczyny...
                                  z kacpim w ciąży jadlam co chcialam robilam co chcialam tylam jak glupia 25kg+ puchlam ale czulam sie cudownie po terminie smigalam jak 18stka! przecodowna ciąża! tylko ciężka w kilogramach...a palic mi sie chcialo ze zjadlabym fajki ( odrazu po wizycie rzucilam papierosy - tak dla jasnosci- tylko taką mialam na nie ochote ze malo sie nie wsicieklam)
                                  z fifim nie moglam patrzec na jedzenie, nie moglam zniesc zapachu kawy,fajek czulam na ulicy na 10m jak ktos pali .... nie moglam jesc ciagle bylo mi niedobrze... ale za to przytylam 10kg i zaraz po porodzie 10 zrzucilam. mordęga w samopoczuciu, no i ciąza w upał bo pierwszego juniora przechodzilam w zimie i rodzilam na wiosne a przy fifim 24 sierpiren..........

                                  naprawde 2 różne ciąże...

                                  ona- nie jest powiedziane ze tak bedzie jak przy pierszym dziecku...
                                  a moze bedziesz rodzic w lutym np? inne jedzenie w lodówce, inna temperatrura i juz różnica w spuchniętych nogach i kołataniu serca wink
                                  glowa do gory dziewczyny! a dziecko wam podziekuje za rodzenstwo!!!! mowie wam to ja - jedynaczka - cierpie przez to ze nie mam rodzenstwa ............................
                                  • gomat1000 Re: sierpnióewczki 2010 20.05.11, 21:16
                                    wiem jakie to ważne aby Maluch miał rodzeństwo, sama mam brata o rok starszego od siebie, razem wychowywaliśmy sie. Zawsze marzyłam żeby mieć 2 dzieci, jedno po drugim, ale po przebojach w pierwszej ciąży panicznie boje się kolejnej i ten temat odkładam na czas bliżej nieokreślony.

                                    Wera chowa się zdrowo.
                                    Z zębami to na samym końcu jesteśmy, dwie dolne jedynki niedawno co wyszły, i póki co nic więcej nie widać, ale widzę ze dziąselka ją bolą. Raczkuje, wszedzie jej pełno,biega między pokojami. Uwielbia pokonywać przeszkody terenowe w sensie progi w drzwiach na balkon, albo pałąki pod fotelikiem do karmienia.

                                    Mała płacze, uciekam
                                    • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 20.05.11, 22:43
                                      powiem wam jeszcze jedno...do 2giego dziecka trzeba dojrzec...
                                      dziewczyny decydują sie rodzic dziecko zaraz po roku czy 2ch ja np od samego początku sobie tego nie wyobrażałam! Chciałam 2jke ale jak pierwsze bedzie mialo 4-5latek wtedy chciałam 2gie dziecko.... Nigdy nie potrwfiłam sobie wyobrazic siebie jak mam dzieci rok po roku albo roznica 2ch latek....bo jak? ide z dzieckiem np rocznym czy 2letnim w wózku a to maleńkie też wózek? 2 wózki? czy bliźniaczy? bo nie wiem jaka to sytuacja by miala wygladac... czy siedziec z 2ka w domu a na spacer to tylko z M ....

                                      podziwiam mamy ktore maja taką sytuacje... i widac że można... że sie da! jednak siebie w takiej roli nie widziałam...
                                      no i odczekalam swoje ... junior mial 4,5 jak sie Fifi urodził ... smile jest po mojej myśli smile 3ciego nie planuje...czasem tylko się smieje do mojego M że dopuszczam ewentualnosc ze moglibysmy wpaśc jak bede miec 45 lat wink i 3cia by byla dziewczynka heheheh ale to z przymróżeniem oka mowię wink
                                      • incienso_g Re: Do goska797 21.05.11, 12:56
                                        To ja pisałam,że mój mały jada z nami obiady.Wiesz,nie zawsze je bo nie zawsze robię obiad (czasami też ma prawo mi się nie chcieć) ale jeśli nie je obiadu to zawsze daje jogurcik albo jakiś owoc.Ale tak to wcina z nami tylko,że ja z tego naszego obiadu robię mu właśnie papkę.Ale daję wszystko co nam.Przyprawione i w ogóle.Oczywiście jeśli wyjdzie mi np.zupa za ostra to dam mu trochę i doleje wody żeby nie było ostre albo w ogóle nie dostaje.Ale jeśli wiem,że zupa czy drugie danie wyszło pycha i ani ostre ani słone to normalnie nakładam mu na talerzyk ugniatam albo miksuje i dostaje.Wcina jak szalony.I jest to bardziej wygodne niż gotowanie dla nas i osobno dla niego.Nie ma żadnych alergii więc się nie boję ale ty zanim mu dasz to najpierw przeprowadź próbę czy go coś nie uczula.Daj np.trochę dzisiaj i poczekaj ze 2 dni.Jak nic nie będzie,kupa normalna,brzuch nie boli a on szczęśliwy to myślę,że możesz już wprowadzać wasze daniasmile

                                        Nasz Oli zajarzył dopiero teraz,że może stawać na rękach i kolanach jednocześnie.I staje tak i kiwa się w przód i w tył ale jeszcze nie wie,że jak by poruszył ręką i nogą to by się przemieszczał.Zęby nam wyszły kolejnesmile Mamy ich już 6 smile Dolne jedynki i dwójki i górne jedyneczkismileŚmieszek taki,że hoho.My też musimy w końcu wystawić wózek na sprzedaż bo miejsce zajmuje a ja się za to zabieram już miesiącsmile

                                        Czy wasze dzieci też się tak szybko nudzą?Mój Oli dostanie coś nowego,parę minut i już marudzi bo już mu się znudziło.Już nie mam pomysłów co mu dawać i co z nim robić bo czasu dla siebie też bym trochę chciała a jeszcze gotowanie i sprzątanie.Może wy macie jakieś sprawdzone sposoby jak zająć dziecko na dłużej niż 5 min?
                                        • comusia Re: Do goska797 21.05.11, 22:12
                                          incienso_g - zdębiałam - dajesz małemu jogurcik? odważnie, ja swojemu nawet kurczaka nie wprowadzam (chemia, chemia,chemia), chociaż z drugiej strony wiem, że w takim środowisku przyjdzie mu żyć
                                          mój młody szału dostaje jak ktoś coś je a on nie - momentalnie domaga się o swoje
                                          co do zabawy i zajęcia się czymś na dłużej, trudna sprawa, ale do wykonania - mamy autko i synuś je uwielbia, melodyjki,telefonik i jazda, dzisiaj też spędził sporo czasu za kierownicą, ale w prawdziwym samochodziesmile jeszcze jedno go kręci - książeczki - literat pełną buziąsmile
                                          a'propos drugiego dziecka - już już myślałam, że... ale jeszcze nie
                                          valkiria masz rację - w tym wieku drugie dziecko to... armagedonsmile ale do odważnych świat należy - także koleżanki do dziełasmile
                                          a co u aniolawy - cisza...
                                          • comusia pytanie do Was 21.05.11, 22:26
                                            Kobitki jak sobie radzicie z czasem, bo ja ciągle żyję jak na wyścigach. Parę minut na to, bo młody śpi, parę minut na to, bo u taty... ale dla siebie czasu to nie mam wcale. Obowiązki pożerają każdą wolną chwilę. Psyche mi siada - czy już tak zawsze będzie??? Valkiria - masz doświadczenie - kiedy znajdujesz czas dla siebie? da się? Mam wrażenie, że jestem w tyle za aktualną modą i trendami, bo na shoping nie mam oczywiście czasu, poza rodzinką - praca. A życie ucieka...
                                            • valkiria-1980 Re: pytanie do Was 22.05.11, 09:20
                                              incienso... spinacze do bielizny i sznureczki troczki itp....
                                              koszyczek spinaczy do bielizny i siedzi bidota- dłubie, szpera oglada i studiuje jeden po 2gim. pozniej bedzie troche sprzątania bo dookoła jest deszcze spinaczy ale warto bo z 15 min mam dla siebie. Moj Fifi lubi też sznureczki i trroczki nitki... przebiera w poalcach i sapie i slina mu sie toczy.... smile

                                              comusia- wyluzujesz przy 2 gim hahahaha
                                              ja przy Juniorze tak miałam to nie bo za wcześnie to nie bo za mały ........

                                              http://imagebox.pl/out.php/i132546_Beztytuu.png

                                              big_grinDD
                                              • k-i-k-k-a Re: pytanie do Was 22.05.11, 10:29
                                                ja wyszłam z założenia, że od początku muszę zagospodarować jakiś czas dla siebie. więc jak młody śpi to nie sprzątam wtedy ani nie prasuje tylko mam czas na szperanie po internecie, oglądanie tv i czytanie. a wszystkie obowiązki domowe staram się wykonać jak młody nie śpi. razem gotujemy, odkurzamy. no i na spacerach jak jest potrzeba łazimy po sklepach z ciuchami, więc jestem na bieżąco smile Zawsze miałam obraz mojej starszej siostry, która jak dzieciaki poszły spać wyciągała deske do prasowania i furę ciuchów i tak do nocy... Stwierdziłam, że ja tak nie będę, zwłaszcza, że ciągną się za mną jeszcze studia i jak przychodzi sesja to ja mam wieczory na to żeby się pouczyć. trzeba walczyć o chwile dla siebie smile
                                                • incienso_g Re: pytanie do Was 22.05.11, 16:08
                                                  Ja też sprzątam i gotuje gdy mały jest na chodzie a gdy śpi to robię sobie domowe SPA,czytam albo szperam po internecie.Ogólnie dziecko mam w miarę grzeczne tylko szybko się młody nudzi.

                                                  Dzisiaj Olivier zjadł z nami schabowego z piersi kurczaka i ziemniaki piere(chyba tak się to pisze).Jadł aż mu się uszy trzęsły smile Później dam mu jeszcze jogurcik.Co do dawania dziecku żywności (chemia,chemia,chemia) to wolę teraz niż później.W końcu i tak i tak będzie musiał to jeść a wolę go wcześniej przyzwyczajać.Jeśli widzę,że coś mu się dzieje złego to odstawię i dam za jakiś czas ale póki co nic mu nie jest to niech je jeśli lubi i chcesmilesmile

                                                  Pomysł z tymi klamerkami był świetny przynajmniej pół godziny spokoju miałam od dzieckasmilesmile Dzięki dziewczynysmile A mam do was pytanie w sprawie pierwszych urodzin.Chciałabym zrobić je w ogródku ale mój M uważa,że chyba zwariowałam.Ja myślę,że to właśnie świetny pomysł bo w rodzinie mamy dość dużo dzieciaków a na takim ogrodzie miałyby co robić a starsi grill ognisko itp.Co ot ym wy myślicie?Powinnam wypiąć się na mojego M i mimo wszystko zrobić na tym ogrodzie czy kisić się w tyle ludzi w domu??
                                                  • aniaolawa melduję się 23.05.11, 13:03
                                                    jestem! na urlopie złapaliśmy rotawirusa - potwierdzony w kupie- i leżeliśmy z dzieciakami w szpitalu sad Nic już się nie dało zrobić, starszy odwodnił się w niecałe 12h do wysokiego poziomu kwasicy( wymiotował). Mały nie wymiotował,ale miał biegunkę i 3 dni po starszym też trafił do szpitala, po tym jak zaczął odmawiać jedzenia i lekarstw. Jego stan był lepszy , bo piersiowy jeszcze jest. Przeczytałam co pisałyście, ale parę dni temu i jeśli dobrze pamiętam kasiawwl ...słuchaj lekarz mówiący o tym ,że wysypka może być od leku miał rację. Otóż rotawirus bardzo wyjaławia jelita, wyniszcza dobre bakterie (stąd każą podawać probiotyki jeszcze długo po skończeniu choroby), ogólnie jelita stają się bardziej przepuszczalne, również dla alergenów. I tak..u alergików w początkowej fazie choroby kiedy się wszystko wydala z organizmu skóra może zrobić się piękna, bo pozbywa się również alergenów, zalegających w przewodzie pokarmowym,przy tym się ich nie spożywa, bo nic się nie je. Później uszkodzone jelita chłoną więcej alergenów i skóra może się bardzo pogorszyć, albo dopiero może dojść do rozpoczęcia alergii (przy predyspozycji genetycznej do niej). U Ciebie kasiu mogło dojść do uczulenia na antybiotyk - jego czynną substancję lub jej substancje dodatkowe , konserwanty , barwniki etc. Zresztą Nifuroksazyd czy Bactrim są na bakteryjne zakażenia jelit a nie na wirusowe jak rotawirus i adenowirus. Wirusa trzeba z siebie wydalić czy to biegunką czy wymiotami. Dlatego ważne jest zbadanie przyczyny biegunki - zbadać kupę.Antybiotyk dodatkowo uszkadza jelita. Dlatego trzeba podawać probiotyki, zresztą przy alergii można je włączyć na stałe.Najważniejsze jest podawanie elektrolitów. Kasia w grę jeszcze wchodzi uczulenie na cokolwiek innego , co spożywał po wirusie, czy w trakcie. Badałaś kupę?To był na pewno rotawirus?Jakie leki podawałaś? My już przeszliśmy trzecią jelitówkę ze starszym. Pierwsza i trzecia tragiczna , ta środkowa mniej. Poprawiła mu się skóra na parę dni , a teraz znowu coś go swędzi i liszaje się pojawiają. On właśnie jest uczulony na niektóre leki.
                                                    Co drugiego dziecka, to każda ciąża to inny temat, ale do bardzo małej różnicy wieku nie dałabym się namówić. Sama mam różnicę 2,4r. i bywa ciężko.
                                                    Kamil na końcu z zębami , dopiero wyżynają mu się pierwsze zęby, jedynki na dole,dopiero ma dwie małe kreseczki. Za to ruchliwy jest. Fajnie chodzi za ręce, czy już nawet jedną rękę. Potrafi z kucaków bez podparcia sam wstać i tak stać sobie dłuższą chwilę. Z jedzeniem bywa różnie, je kaszki na wodzie z owocami, zupki -nie może być grudek! i to tylko niektóre lubi..,dodaje do nich żółtko, bułkę suchą miętosi w buzi - nawet do godziny- siedzi w krzesełku i mam go z głowy jak ma bułkę czy jakieś jabłko, owoce ze słoiczków i chrupki, czasem zje jakieś ziemniaki od nas, ale to zależy od ich jakości. A tak to cycuś z niego smile Ok zagadałam się uciekam.
                                                  • k-i-k-k-a Re: urodziny 23.05.11, 16:30
                                                    do incienso_g : pewnie, że rób w ogrodzie w sumie to co to dla Ciebie za różnica. Ja zrobie na działce, do której mam 20min samochodem z domu ale i tak wole zrobić grill. dzieciaków jest oprócz mojego dwoje ale na pewno będą wolały pogonić i pospindrać się niż bawić się dzidziusiowymi zabawkami. i tak mam zamiar siedzieć w wakacje na działce z młodym ile się da więc nie będzie to nic dziwnego. poza tym mniej sprzątania jak mają dzieciaki szaleć.
                                                  • kasiawwl Re: urodziny 23.05.11, 20:51
                                                    dziewczyny ja też planuje zrobić Kinderbal w ogrodzie, bo nie mamy zbyt dużego salonu (raczej nazwała bym to pomieszczenie po prostu pokojem dziennym bo do salonu to mu dużo brakuje).
                                                    Aniu mieliśmy robione badanie z kupy na rotawirusa i to nie było go w kupie, Antoś dostał Augumentin.
                                                  • k-i-k-k-a wypadki 25.05.11, 23:20
                                                    czy Wasze maluchy mają też dużo "zderzeń z rzeczywistością"? bo mój maluszek odkąd tj. od zeszłego tygodnia zaczął swobodnie raczkować to już huknięć głową o szafki, podłogę, łóżeczko itd nie mogę się doliczyć. mam już wyrzuty sumienia chociaż wiem, że nie jestem w stanie go uchronić przed wszystkim. nie chce go cały czas trzymać za rączki albo zabierać z miejsc, gdzie mógłby się uderzyć, bo to praktycznie niemożliwe. staram się być blisko i w razie akcji asekurować, no ale czasem nie uda mi się zdążyć .....Najchętniej założyłabym mu jakiś kask smile
                                                  • ona1983.10 Re: wypadki 29.05.11, 20:29
                                                    u nas czesto maly tak kombinuje ze a to o cos sie uderzy albo przewroci ehhh. Dziewczyny pozegnaliśmy od jakiegos czasu butelke - tzn maly sam ja pozegnal, kiedy zaczal wychodzic kolejny zab maly dostal konkretnego kataru i nie mogl ssac butelki - od tamtej pory nie moze na nia patrzec i za nic nie pije. W sumie nie bedzie problemu smile moj maly od bardzo dawna je 5 posilkow dziennie i pije wode z bidonu z rurka. Teraz zaczelismy mu dawac kaszke/kleik na kolacje i spi jeszcze lepiej np dzis wstal po 7 rano smile sprawnie chodzi przy mebelkach i za raczki tez potrafi, ale go nie prowadzam.
                                                  • marcik.f Re: wypadki 29.05.11, 23:28
                                                    heloł mamuśki! długo się nie odzywałam z powodów mieszkaniowo-przepuklinowych.
                                                    Darii jakiś czas temu wyszło "coś" na prawej wardze sromowej obok pachwiny. Miękkie, troszkę syczące(jak pracujący przewód pokarmowy), chowało sie pod delikatnym uciskiem palców. No dobra pomyślałam, zobaczymy. Następnego dnia nić, kolejnego i kolejnego tez nić(spokój przez tydzień). Zaczęłam się zastanawiąć czy mi sie coś na mózg nie rzuciło, czy mi się cos nie przywidziało. Po ok półtora tygodnia wylazło znowu. Potem kilka dni ciszy i zaczęło wychodzic codziennie, w różnych porach dnia. Poszłyśmy do lek rodzinnego. " To faktycznie może być przepuklina, ale nie wiadomo... Do chirurga proszę" Zażądałam usg jamy brzusznej pod kątem owej przepukilny. Dostałam. Po dwóch tyg mieliśmy usg. Czysto, pięknie, żadnych przerw w otrzewnej ani innych "dziur". Po półtora tygonia chirurg. dodam ,że mała miała jechac do dziadków na weekend(była juz spakowana). Diagnoza: JUTRO OPERACJA. Zamroczyło mnie. Tzn. ja wiedziała co jej jest i spodziewałam się zabiegu,a le tekst, że jutro troszkę mnie zmoroził. Moje cudowne, niechorujące dziecko się zepsuło sad No, ale ok. Stawiliśmy się w szpitalu na unii(opieka super, przynajmniej na chirurgii dzięciecej). Następnego dnia operacja. Daria, gdy doszła do siebie po znieczuleniu i narkozie(operacja było o 12, doszła do siebie ok. 16), normalnie żywczyk. W życiu nie powiedziałąbym, że to dziecko miało jakikolwiek zabieg! Zachowywała sie zupełnie normalnie. skakałą , turlała się, przewracała itd. Operacja była w piatek, w sobotę wrociliśmy do domu.
                                                    Jutro mamy zdjęcie szwów.
                                                    Mam tylko, nawet nie żal, ale zastrzeżenia co do pracy jednego z lekarzy. Nie pamiętam nazwiska, ale było krótkie coś jak: gaz, guz, zag coś w tym rodzaju. Idąc na wizytę, zaraz po przyjęciu do szpitala, w życiu nie spodziewałam się takiego potraktowania. Rozmowa wyglądałą mniej więcej tak: lek:"dzień dobry, prosze rozebrać dziecko", "dziękuję". Lek wyszedł. Nawet się nie przedstawił! Dorwałam go później na korytarzu, bo musiałama się otrząsną z szoku, jaki mi zafundował. Pytam" i Jak?"(bo nie było wiadomo czy wychodzi jelito czy jajnik), lek:" jutro operacja", ja:" chwileczkę, jaka operacja" lek: tu mi walnął łaciną( a że ja dobrze przygotowana byłam), ja: jak długo,jaka rekonwalescencja, na czym polegać będzie te operacja itd. Lek: plastyka powłok brzusznych, rekonwalescencja w zalezności od pacjenta. Ja: ' dziękuję, panie LEKARZU( nie był dr, a nazwiska nie pamiętam) ta rozmowa zastałą nagrana". I tu moment kulminacyjny: "Pani.... operacja będzie polegała na bla bla bla, po operacji bla bla bala, w razie pytan bla bla bla". Klimat się momentalnie zmienił. Prasy się chyba boją smile
                                                    W kazdym razie, jutro Daria ma mieć sciągnięte szwy.
                                                    A w miedzy czasie tych zawirowań przepuklinowych nastała wiekopomna chwila: dostaliśmy mieszkanie! Tzn mąż dostał. chyba nie pamiętacie, ale pisałam, że mąż jest żołnierzem. I im nalezy się mieszkanie. No więc, 05,05 staliśmy sie posiadaczami mieszaknia w bloczku pięcioletnim. I prawie się już wprowadziliśmy. Prawie. w życiu nie zdawałam sobie sprawy, że wprowadzka na swoje własne wymarzone m generuje tyle problemów.
                                                    i jeszcze apopros małej. Chodzi sama, skubana.
                                                  • valkiria-1980 Re: wypadki 02.06.11, 09:51
                                                    marcik.f - moj też jest żołnierzem smile ale my mieszkanie mamy swoje bo to co nam proponowali to śmiech na sali norlmalnie....

                                                    służba zdrowia.... szkoda gadac.....

                                                    u nas - chorzy w 4paku
                                                    najmniej kacper bo wyglada na to ze u niego to alergia jakas sie ciągnie... czasem katar woda i kaszel suchy. i zyrtec

                                                    M i ja zwykla grypa
                                                    i na koncu Fifek- zaczelo sie od zapalenia spojówek potem katar i kaszel... i ogolnie kicha jakaś.... ale bylismy u lekarza dochodzimy do siebie juz....

                                                    fifek postępy robi... 4 ząbki
                                                    pol pęłza pół raczkuje, z raczka siada to idzie pełzać to znowu pozycja ziedząca to znów pełza i wychodzi mu to tak jakby mial z 1,5 roczku.
                                                    SAM WSTAJE. podciąga sie głównie przy łóżku kanapie fotelu krześle skrzynce z zabawkami czy półce... wystarczy że coś na gdzie można sie wesprzeć... odrazu pozycja na klęczka i jedna noga 2ga i juz stoi.... juz nie ma sensy kłaść go bo jest strasznie szybki i znowu to samo... nie zawsze mam jak go upilnować bo np rano musze sie zebrać zeby zaprowadzic juniora do przedszkola to on to najcześciej rano robi....
                                                    więc pozostaje mi polożyć z tyłu 2 poduszki i modlić sie żeby nie rąbnął... jak narazie jeszcze nic nie było smile

                                                    lece bo wstała bidula...
                                                  • valkiria-1980 Re: wypadki 02.06.11, 09:56
                                                    zapomniala,... pewnie wasze dzieciaczki coś robią ... ale pamiętajcie że smile moj fifi jest z końcówki sierpnia ....

                                                    A! ZAPOMNIAŁABYM!!!
                                                    dziewczyny prośba... chcę coś przyszykować dla naszych maluszków sierpniowych....
                                                    podeślijcie zdjęcia jakiejśc dobrej jakiości do mnie na poczte .
                                                    ważne żeby maluch był wyrażny - tło zdjęcia nie jest ważne bo i tak mam zamiar ich powycinaćsmile najlepsze były by z drowu lub te robione wyrażnie w dzień smile
                                                    podeślijcie na meila smile

                                                    valkiria_1980@op.pl

                                                    może wyjcie mi coś fajnego na roczek dla naszych sierpniowych maluchów tylko żeby zdążyć zebrać zdjęcia naszych maluuszków...
                                                    PS. zadno zdjęcie nie będzie upubliczniane dziewcczyny... bez obaw!
                                                  • incienso_g Re: wypadki 02.06.11, 12:13
                                                    Cześć smile
                                                    Nam idzie kolejny ząbek.Już mamy ich 6,idzie górny kieł smile Mały zdrowy.Nauczył się podnosić jak do raczkowania i kiwa sie w przód i w tył.No i pełza po całym pokojusmile U nas bez zmian. Mały szczerzy się do każdego,zdrowy,my też.Normalnie żyć nie umierać smilesmile
                                                  • eliza582 Re: wypadki 06.06.11, 22:36
                                                    Hejka Dziewczyny,
                                                    No ja sobie przerwę zrobiłam w niepisaniu smile heh ale chciałam zobaczyć czy już umieramy czy jeszcze nie smile No więc jeszcze nie i to mnie cieszy.
                                                    Co tam u nas. Mikołaj jednego weekendu raczkował do tyłu mówiłam ojej kiedy On się nauczy, będzie łatwiej, no i w kolejny weekend poszedł, a teraz lata, za chwilę będzie fruwał. Chodzi przy ścianach, ściąga wszystko, złości się, jest wysoki więc sięga wszędzie. Umówiłam chyba ostatnie szczepienie na 14 tego czerwca, no i oczywiście teraz jest chory. Czy się wykuruje nie wiem, ale już mi łapy opadają, bo niedługo będą mnie po policji ciągać za brak szczepień.
                                                    Ma tylko 3 zęby na dole, wcina pięknie wszystko, nadal jest na mleku antyalergicznym, ale jogurty jada i serki. Nie daję mu zupełnie soczków, bo to i drogie i niepotrzebny wydatek. Wciąż na zupkach ze słoiczków, bo nie chce mi się gotować. Latam do roboty, potem obiady, prasowanie, ogarnięcie zawsze czegoś no i jakieś kiepskie samopoczucia męza, więc muszę liczyć na siebie i ewentualnie Teścia. Och lato w pełni, pamiętacie rok temu? Była cisza, długie spanie i perspektywa ostatniego trymestru.
                                                    Jak ubieracie maluchy na ciepłe noce? Macie okna otwarte w sypialniach?
                                                    Sciskam Wasze Zuchy.
                                                    Zdjęcie postaram się wysłać smile
                                                  • kasiawwl Re: wypadki 08.06.11, 16:01

                                                    Cześc Eliza,
                                                    dawno Cię nie było wink Mój Antoś śpi w podkoszulce i pappersie
                                                    samym a na noc mamy okna pouchylane we wszytkich pomieszczeniach w domu. Ostatnio jak była burza to musiałam w nocy wstać i zamknąć bo mały bał się grzmotów.
                                                    A powiedz jak tam w nowej pracy? zadowolona jesteś?
                                                  • eliza582 Re: wypadki 08.06.11, 22:05
                                                    Hej Kasiu, dziewczyny smile

                                                    Ostatnio Mikołaj śpi w body, ale niestety idzie znów ochłodzenie do 16 stopni w dzień, więc trzeba będzie przekombinować ubranie. Musze też kupić ochraniacze na całe łóżko, bo w nocy bije się na różne strony.
                                                    W pracy jest super, jadę na 8 - 20 minut, wracam o 15 jakieś 30. Jeszcze nigdy nie byłam tak wczesnie w domu. Dyrektorka lightowa, robota też, więc narazie chucham dmucham i biorę co się da.
                                                    Mikołaj jest rozkoszny, łapie się wszystkiego i staje na palcach zaglądając co leży na stole smile
                                                    Musze powklejać jakieś zdjęcia....mam tyle zaległości.
                                                    Jutro mam urodziny, całe 33, och jak ja kocham ten dzień smile
                                                    Miłej nocki
                                                    ps. licytuję pchacz, ciekawe czy się przyda
                                                  • kasiawwl wszytskie najlepszego :) 09.06.11, 16:18


                                                    Elizo - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO smile zdrówka, szczęścia, radości z Twojej gromadki i wszystkiego o czym sobie zamarzysz.
                                                    Co do pchaacza to Antoś dostał w spadku po kuzynce i jest zachwycony, biega z nim po całym ogródku. U nas sprawdził się rewelacyjnie.
                                                    Kurdę, pogoda się załamuje a my dziś w nocy startujemy na weekend nad morze - jak pech to pech...
                                                  • eliza582 Re: wszytskie najlepszego :) 09.06.11, 20:18
                                                    dziękuję Kasiu,
                                                    dzięki za info odnośnie pchacza, czyli warto smile
                                                    mąż mnie już gnębi, że tego małego rozpuszczam smile
                                                  • goska797 Re: wszytskie najlepszego :) 10.06.11, 08:43
                                                    Elizka najlepsze życzeniasmile
                                                    Dziewczyny a Wy w jakim wieku jeśli mogę zapytać?
                                                    Ja w tym roku kończę 28.
                                                    Valkiria przesłałam zdjęcia Mateo. Próbowałam Wam wkleic tutaj ale nigdy to się nie udajesad
                                                    Mój łobuz ma ostatnio bunt. Ja mu czegoś nie pozwalam a on olewa to zupelnie robi dalej swoje. Zabiram więc mu tą rzecz albo ściągam z regału i tak do skutku. Jest mega rozpacz. Ostatnio wdrapuje sie na biurko na którym stoi komputer. Zamknęłam więc drzwi od pokoju. Wył pod nimi 30 minut. Serce mi sie krajało ale wyczekalam az sie uspoki. Moze Wy macie jakieś rady? Co nalezy w takim wypadku robic ?
                                                    Co do ubrania do snu to śpi w podkoszulce plus pielucha.
                                                  • valkiria-1980 Re: wszytskie najlepszego :) 10.06.11, 15:00
                                                    oj widzę że nie tylko ja mam takie przeboje smile mojj mały też wchodzi gdzie się ta... wspina na kanapę itp...
                                                    mały pasibrzuch...jadłby wszystko nawet truskawki widzę że nie odpóści... heh

                                                    dziewczyny wysyłajcie zdjęcia! kilka mam ale troche nas brakuje jeszcze!

                                                    moj mały też śpi tylko w bodziaku.
                                                    dostał mega kataru- i widzę że mu odzie górna 2jka-czyli norma

                                                    też myslałam o pchaczu- bo wystawiłam chodzik chicco bo szkoda go wkładać....
                                                    junior przechodził kilka miesięcy w chodziku a widzę że fifi nie za bardzo... więc.... skoro sam sie wspina wstaje chodzi przy meblach to nie bedę mu zaburzać jego równowagi- i wystawiłam no i na to konto miałam mu kupić jakiegoś pchacza chicco czy fp...

                                                    ok spadam bo bidula zaraz wstaje... jeszcze raz przypominam o zdj dziewczyny!
                                                  • incienso_g Re: Sierpniówy :) 11.06.11, 10:52
                                                    Valkiria a możesz wysłać jeszcze raz swojego maila?Bo tyle tych postów to szukania a szukaniasmile Zorbie małemu jakieś ładne zdjęcie i Ci wyślęsmile) Mały różnie śpi.Na Dolnym śląsku pogoda potrafi być bardzo zmienna.Czasami mega ciepło po 22 st. w nocy a czasami 9st.Tak więc to wszystko zależy od pogody.Ale jeśli małego ubieram troszkę cieplej na noc to zazwyczaj nie przykrywam,albo tylko nóżki.No ale jego nic nie jest w stanie obudzić hehesmile Nam wyszła górna 2-jka.To już jego 7 ząbsmile Teraz wychodzi druga górna 2-jkasmile Jemu idą wszystkie zęby po kolei zauważyłam.Nie mamy nawet dnia wolnego żeby nie rosły.Wyjdzie jeden,już widzę,że spuchnięte dziąsełka z drugiej strony.Nie skończy roczku a już będzie miał pełne uzębienie hehesmile No ale niech wychodzą.Później będzie spokójsmile No nic ide robić obiadsmile
                                                  • valkiria-1980 Re: Sierpniówy :) 11.06.11, 16:23
                                                    valkiria_1980@op.pl
                                                  • valkiria-1980 Re: Sierpniówy :) 11.06.11, 21:22
                                                    kasia wwl odezwij sie na meila bo gdzies go przesiałam...
                                                  • eliza582 Re: Sierpniówy :) 12.06.11, 12:16
                                                    Heja, to my smile

                                                    img137.imageshack.us/img137/6913/dsc04668v.jpg
                                                    img710.imageshack.us/img710/5158/dsc04654or.jpg
                                                    Pierwsze oreo, no i wiecznie na diecie, od najmłodszych lat wink
                                                  • valkiria-1980 Re: Sierpniówy :) 12.06.11, 14:19
                                                    najpierw oreo a pożniej ciekawa lekturka widzę... wink
                                                  • incienso_g Re: Sierpniówy :) 14.06.11, 15:13
                                                    Huraaa...mamy kolejnego zęba.Już mamy ich 8 smile Dolne 1 i 2 oraz górne 1 i 2 smilesmile
                                                    Valkiria wyślę ci zaraz zdjęcia na pocztęsmilesmile
                                                  • incienso_g Re: Sierpniówy :) 14.06.11, 15:22
                                                    Wam tez prześlę zdjęcia mojego niedobroty tongue_out

                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a826276fe33ad558.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7e341ccc6fb76470.html
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/39fde1ab65795401.html
                                                  • valkiria-1980 Re: Sierpniówy :) 14.06.11, 21:49
                                                    comusia, marcik.f i k.i.k.k.a was mi brakuje
                                                    ma ktoś kontakt do dziweczyn? poza forum?
                                                  • k-i-k-k-a co zamiast mleka z piersi? 15.06.11, 11:01
                                                    zaraz przegrzebie album ze zdjęciami i coś podeśle. mało mam teraz czasu bo zaczęłam akcję "odstawianie od piersi" i młodego ciężko uspać nawet w dzień. Mam pytanie nie wiem co mu wprowadzić do diety zamiast piersi. ostatnio jakoś strasznie dużo jej nie jadł, 3 razy dziennie ale tak bardziej do przytulania i jako smoczek. na śniadanie i kolacje daje mu kaszke mleczną z owocami, nie wiem czy i ile mleka modyfikowanego mu dołozyć? poradźcie smile
                                                  • aniaolawa Re: co zamiast mleka z piersi? 15.06.11, 21:36
                                                    zapytaj eksperta na tym forum , to wszystko ci wyjaśni: forum.gazeta.pl/forum/f,1135,Rozszerzanie_diety.html
                                                    Tylko napisz ile dokładnie ml spożywa tej mlecznej kaszki i ewentualnie innych mlecznych produktów. Jeśli dziecko nie jest uczulone na produkty mleczne i spożywa ich odpowiednią ilość, to nie ma konieczności wprowadzania mm.
                                                  • incienso_g Re: co zamiast mleka z piersi? 15.06.11, 22:38
                                                    No ja sie na tym nie znam.Mój Oli prawie od początku je MM więc nie wiem jak to jest z odstawianiem mleka od piersi.smile
                                                  • incienso_g Re: co zamiast mleka z piersi? 15.06.11, 22:41
                                                    Kurcze...zrobiłam nowy suwaczek (aż 2) i żaden mi nie działa... uncertain Co jest nie tak z tymi suwaczkami?
                                                  • incienso_g Re: co zamiast mleka z piersi? 15.06.11, 22:42
                                                    Oooo działa.W końcu smile
                                                  • goska797 Re: co zamiast mleka z piersi? 16.06.11, 08:53
                                                    Incienso a Ty czekasz na kolejnego malucha? Sory ale ja jakaś nie kumata jestem i może coś mnie ominęło?
                                                  • k-i-k-k-a Re: co zamiast mleka z piersi?-nieaktualne 16.06.11, 09:30
                                                    Kurcze, wymiękłam i nie dałam rady, więc dzięki i zachowam sobie informacje na przyszłość, może za jakieś 2 miesiące. Najpierw muszę wyeliminować nocne karmienie. U nas jak narazie 4 zęby, raczkuje i śmiga za ręce ale jakoś nie chce podłapać żadnych zabaw - ruchów, jest niezłomny: żadnego papa,żadnych całusków, kosi-łapki. O nie, przepraszam robi taki rozbudowany performance "baran, baran, buc..." smile Ale mistrzem za to jest w uwodzeniu kasjerek smile
                                                  • incienso_g Re: co zamiast mleka z piersi?-nieaktualne 16.06.11, 09:59
                                                    Goska nieee.W życiu.Ten suwaczek odlicza czas do pierwszych urodziny nie narodzinsmilesmile tongue_outtongue_out Jeju nawet chyba nie dałabym rady psychicznie z dwójką teraz... brrr
                                                  • goska797 Re: co zamiast mleka z piersi?-nieaktualne 17.06.11, 08:26
                                                    Hehe ale jestem kumatasmile napisałaś "urodzi" a ja sobie dodałam "narodzin" dlatego zapytałamsmile
                                                    W poniedziałek ide na rozmowe kwalifikacyjna. Mam stresa bo juz bardzo dawno nie byłam i zawsze mam obawy czego tam ode mnie będa chcieli. Nie jestem pewna czy to praca tez dla mnie, ale pójde, zobacze.
                                                    Cieszę się bardzo bo w środe pierwszy raz wyjeżdżamy z młodym na weekend. Bedą jeszcze dwa maluchy więc sprawdzimy jak ten mój ananas da radesmile Troche martwie sie drogą by nie przestawił sie ze spaniem. Teraz jest super jak pada o 20 mimo że trzeba wstać o 5.
                                                  • valkiria-1980 Re: co zamiast mleka z piersi?-nieaktualne 17.06.11, 22:19
                                                    podnosze temat o zdjęciach... marcik.f comusia i k.i.k.k.a
                                                  • ona1983.10 Re: co zamiast mleka z piersi?-nieaktualne 18.06.11, 21:09
                                                    Witam drogie Panie smile
                                                    My po tygodniowym pobycie w zakopcu i co i bylo super! Balam sie jak moje dziecko przejedzie 400 w aucie i co ... i nawet nie jeknal ani w jedna ani w 2 strone ufffff i to siedzial sam z tylu smile. Caly dzien na miescie, w gorach (nawet morskie zrobilismy na piechote smile - masakra generalnie zeby tam dojsc smile ) nie bylo placzu itp, jedlismy tylko w restauracjach gdzie moj amant podrywal wszystkie laski i to powaznie syczal, zaczepial jak tylko mogl! Nie daj Bozie jak jakas nie zauwazyla jego zalotow hehe smile Wstawalismy o 8 wiec wyspac sie moglismy. smile
                                                  • valkiria-1980 Re: co zamiast mleka z piersi?-nieaktualne 19.06.11, 20:27
                                                    marcik.f brakuje tylko ciebie... daj znac ...

                                                    dziewczyny... juz prawie prawie... wystawie na nasze forum
                                                    jesli są jakieś sprzeciwy co do tego żebym nie wystawiała - piszcie ....ok?
                                                  • incienso_g Raczkujemy!! 20.06.11, 13:26
                                                    Hurraaa...mój Olivier nareszcie raczkujebig_grinbig_grin Co prawda jeszcze niepewnie ale już potrafi cały pokój przejśćsmile Oprócz tego mamy 8 zębów i idą następnesmile
                                                  • valkiria-1980 Re: Raczkujemy!! 20.06.11, 14:04
                                                    http://imagebox.pl/out.php/i141624_700naforum.jpg

                                                    od lewej...
                                                    na kocyku jest MATEUSZ -goska797
                                                    za nim jest ANTOŚ - kasia wwl
                                                    obok niego skrada się SEBASTIAN - k.i.k.k.a
                                                    obok siedzi i puszcza bańki mydlane WERONIKA - gomat1000
                                                    a obok pełza KAMIL- aniaolawa
                                                    niżej w białym kapeluszu WIKTOR ona1983.10
                                                    na kocyku w kapelusiku niebieskim jest FILIP- valkiria_1980
                                                    z prawej na ogonie Kłapouchego siedzi MIKOŁAJ- elizy
                                                    a wyżej na korzeniu jest synek COMUSI
                                                    a na górze na huśtawce spi sobie OLIVIER -incienso_g
                                                  • valkiria-1980 Re: Raczkujemy!! 20.06.11, 14:06
                                                    wieczorkiem wam powysylam bo tu przez hosting stracilo troche na jakości...
                                                  • comusia fotka 20.06.11, 16:36
                                                    Valkiria - brawo!!! Rewelacja!!! Super!!! Kapitalnie Ci to wyszło - dziękujemysmile
                                                  • valkiria-1980 Re: fotka 20.06.11, 18:08
                                                    kasia wwl - przesialam twojego meila...dziewczynom powysylalam ... tobie przesle ale mi meila jeszcze daj bo jak kamien w wode...nie mam
                                                  • k-i-k-k-a Re: fotka 20.06.11, 21:36
                                                    Bardzo fajnie wyszło smile to widzę, że mamy tylko jedną niunię i same chłopaki
                                                  • ona1983.10 Re: fotka 20.06.11, 22:10
                                                    Ja jestem zakochana w od prawie roku w tym przystojniaku w kapeluszu i granatowej bluzecce - dziewczeta a jak caluje! smile
                                                    dzis wylazl kolejny zab i maly lazi za raczki i non stop tanczy i spiewa!
                                                  • eliza582 Re: fotka 20.06.11, 22:18
                                                    Valkiria - Mega dzięki fotka jest śliczna i jest teraz na moim pulpicie smile
                                                  • eliza582 dziecko.wieszjak.pl - do wygrania 100 zł 21.06.11, 23:11
                                                    Hej dziewczyny, zapraszam Was do konkursu. Jeden to vouchery do sklepu Mohito na 200 zł, czyli coś dla Was, a drugie bardziej dla Waszych pociech vouchery o wartości 100 zł na buty w sklepie internetowym Bartek dziecko.wieszjak.pl/przedszkolak/283118,Inwestuj-w-stopy-Twojego-dziecka--czyli-Bartek-na-lato.html obydwa prowadzę i nie dlatego piszę, żeby zaszpanować, ale wiem ile zgłoszeń przychodzi, więc wiem też że są ogromne szanse na wygraną. Trochę zachodu, a voucherek wpada smile Ocywiście sama bym wzięła udział ale nie mogę sad
                                                    Powodzenia
                                                    Eliza
                                                  • valkiria-1980 Re: dziecko.wieszjak.pl - do wygrania 100 zł 22.06.11, 08:21
                                                    ja juz po hehe ale nie ma co pisac naprawde te buty sa fajne
                                                  • comusia Re: dziecko.wieszjak.pl - do wygrania 100 zł 22.06.11, 22:12
                                                    Hej kobitki! u mnie armagedon na maksa - moja sunia (stara nimfomanka) się oszczeniła - mamy 8 nowych czworonogów!!! synuś pod wrażeniem tyci, tyci piesków - ale co ja z tym dobrobytem zrobię???
                                                    Odhoduję i poszukam nowych domów maleństwom. Wcześniej sobie poradziliśmy z 9 więc i teraz musimy dać radę. Lekko nie będzie. Jakby któraś z Was zdecydowała się na psiaka kundlaka - polecamsmile
                                                  • k-i-k-k-a Re: dziecko.wieszjak.pl - do wygrania 100 zł 22.06.11, 22:58
                                                    comusia to niezła akcja z pieskami, ja zakupiłam chomika zhu zhu i młody kwiczy z radości i śmiga za nim. na żywego przyjaciela musi niestety poczekać.
                                                  • gomat1000 kilka dni nad morzem 23.06.11, 21:53
                                                    Witajcie
                                                    Valkiria super zdjęcie!!! gratuluje pomysłuwink
                                                    my byliśmy 3 dni nad morzem, super było, pogoda nam dopisała, nawet w morzu się kapaliśmy, Wera zachwycona przerośnięta piaskownicą jednak rewelacją okazało się pluskanie w morzu, choć woda jeszcze zimnasmile Powiem Wam, że jak tylko dziecko zasnęło zaczęliśmy z mężem budować zamki z piasku jak małe dziecismile a ja opalona wróciłam i jak tylko będzie okazja znów pojedziemysmile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • eliza582 Re: kilka dni nad morzem 26.06.11, 21:24
                                                    Heja,
                                                    W telegraficznym skrócie, półtora tygodnia temu odbyliśmy ostatnie szczepienie, w cztery dni później gorączka po 40 stopni. Bałam się że to powikłania po nim, ale oczywiście brałam pod uwagę trzydniówkę i zęby. Wreszcie po 4 dniach krostki na całym brzuchu, plecach i wielkie uffff. W międzyczasie latałam robiłam mocz, zaliczyłam lekarza ehhhhh.
                                                    W sobotę my też wyjeżdżamy nad morze, na tydzień. Cieszę się, bo starszych dzieci nie ma. Mamy tylko malucha.
                                                    Czy któreś z sierpniowych bobasków już samo chodzi?
                                                    Od lipca pewnie kilkoro nas się posypie w tym temacie smile
                                                    Planujecie jakieś większe pierwsze urodzinki?
                                                    Eliza
                                                  • valkiria-1980 Re: kilka dni nad morzem 26.06.11, 22:44
                                                    u mnie Fifi chodzi sam przy meblach. Wspina sie sam na łóżka itp. Musze mieć oczy dookoła głowy, bo super że wejdzie ale jak siedzi na łóżku to ciarki mnie przechodzą - jakby sie przechylił do tyłu to zaliczyłby skok do tyłu główką z wysokości....................

                                                    kupiłam mu tego pchacza chicco... idzie z nim sam. ale chodzi jak mu go przyniosę...tak sam sie nie kwapi do niego....

                                                    przestawia mi się.. 2 dni temu wstał o 22giej i poszedł spać 1:30 w nocy!!!!!!!
                                                    wczoraj poszedł spać normalnie ale wstał przed 4tą i nie chciał iść spać ... dzis spi narazie ale juz wstawał 2 razy na cyca i słyszę jak sie przewraca z boku na bok i wierci w łóżeczku,...

                                                    znowu mu zaczyna ropieć oczko... znowu spojówki???
                                                    ząbki idą ....ślina sama mu cieknie.... jak wodospad....

                                                    apetyt ma niesamowityyyyy naprawde... nie można sie pokazywać z jedzeniem bo juz waruje przy nodze...
                                                  • goska797 Re: 27.06.11, 08:28
                                                    witajcie!
                                                    My wczoraj wrócilismy z Mazur, a dokładnie z miejscowości Rybical. Jelsi chodzi o podróż zrobilismy na 4 godz jeden postój. Połowe czasu Mateo spał. Pierwszy dzień sie klimatyzował bo nowe miejsce, dzieciaki, do tego sporo nowych osób. Zaczął sie jednak bardzo wstydzić. Co ciekawe wyszly nam na raz 4 górne zabki, a tu juz wdze zeszykuja sie dolne 2.
                                                    ża to coraz gorzej ze spaniem. Pada nam o 20 i zaczyna wstawać o 4:30. Próbowalismy go dluzej przetrzymać, żeby rano dał pospac ale nic z tego.
                                                    W temacie butów to jak tak sobie jestem zachwycona Bartkiem. 5 lat pracowałam w sklepie z obuwiem dla dzieci i to w Bartku ale też z Antylopa.
                                                  • incienso_g Re: 27.06.11, 09:43
                                                    My też jedziemy ale nie nad morze tylko na ŚląsksmileDo Gliwic za jakiś tydzień.Jadę pociągiem.Zobaczymy jak to będzie.Mój M wyjechał do Anglii parę dni temu a już potrafił mnie porządnie wkur...Faceci...My z Olim też wybieramy się za granice,też do Anglii ale dopiero na jesień.W sierpniu mam szczepienie i dlatego tak.Mały już raczkuję,wszędzie go pełno.Idą nam kolejne zęby.Teraz trzonowesmileNa szczęście u nas ze spaniem nic się nie zmieniło.Godzina 21 ostatnie mleczko i śpi do 8 ; 8.30 a czasami nawet się o 9 obudzi.Ale tak do 8 na pewno.Czasami się obudzi w nocy albo się tak wierci,że wali głową w szczebelki łóżeczka ale to pewnie przez te zęby.Wtedy biorę go do siebie do łóżka i śpimy dalej.Ogólnie fajny mały, uśmiechnięty od ucha do ucha.I też ma mega apetyt.Wczoraj zjadł mi prawie wszystkie frytki które sobie zamówiłam i pierogi mi podjadał.No mówię wam mógłby jeść i jeść.Waży 10kgsmileNie choruje czyli wszystko ok.Za to moja kotka miała w sobotę operacje.Jak miała ruje to uciekła z domu.Oddała się jakiemuś kocurowi no i zaszła w ciążę.Wróciła po miesiącu niewdzięcznica jedna.Wiedziałam,że jest w ciąży bo to niemożliwe żeby nie była.Nagle któregoś dnia zaczęła krwawić z kanałów rodnych.Pomyślałam sobie,że pewnie zaczyna się poród.Poszłam do weta,dostała antybiotyk,na następny dzień na USG.Okazało się,że tak ma płody ale one na pewno nie są żywe.I operacja usunięcia.Okazało się,że miała dwa martwe płody ale były już tak zgniłe ze ona też zaczynała gnić od środka i przez to ma teraz zapalenie otrzewnej.Muszę jej dawać antybiotyk.Chodzi biedna w kołnierzu po domu i szuka tylko jak może go ściągnąć.No ale zrobili jej od razu sterylke więc już nie będę miała więcej takich problemówsmileZapłaciłam za operacje 200zł...masakra...I miej tu zwierze.Dobrze,że Oli nie choruje bo już bym całkiem nie wyrobiła z kasą. uncertain
                                                  • lazurja1 Re: 06.07.11, 01:07
                                                    Witajcie dziewczyny mam do was pytanie czy moge sie do was przylaczyc ?Od samego poczatku was podczytuje raz nawet napisalam mega dlugiego posta ale sie nie wyswietlil i jakos tak sie zniechecilam ,to co przyjmiecie mnie teraz ?
                                                  • ona1983.10 Re: 06.07.11, 11:22
                                                    Oczywiscie smile zapraszamy smile Słuchajce na idzie 8 zebow na raz ohhhhhhhhhhh czworki gorne juz sie pokazaly dolne rozwalone ze masakra. W sobote mamy urodziny malego - robimy w restauracji - z braku czasu mamy idziemy na latwizne. Zrobilismy sami zaproszenia i dawno juz rozeslalismy. W piatek minie rok od porodu, a ja nadal jak sobie przypomne to mam ciarki i zbiera mi sie na placz ehhh
                                                  • incienso_g Re: 06.07.11, 14:28
                                                    Witamy witamysmilesmile
                                                    ona ale to zleciało szybko.Dopiero co nam się nasz szkraby wykluły a już rok mija...Mamusie piszcie które maluszki już chodzą.Mój Oli staje przy meblach dopiero,jest troszkę w tyle no ale to dopiero prawie 11 miesięcy więc ma jeszcze troszkę czasu na naukę chodzenia.Ale najważniejsze,że próbuje.Raczkuje na potęgę jest wszędzie.W chodziku też biega ale rzadko go tam wkładam,raz na jakiś czas.Ja chyba pierwsze urodzinki będę robić w domu.Bardzo chciałam na ogrodzie bo dużo dzieci mamy w rodzinie ale nie wyszło z tym ogródkiem i zostaje mi tylko dom.Ale dam radesmileMy na koniec sierpnia lecimy do Anglii i już tam zostajemy.Na pewno lepiej będzie się nam żyło niż tutaj.
                                                  • comusia Re: 06.07.11, 20:38
                                                    incienso_g biorąc pod uwagę politykę królowej (datki na rodzinę z dziećmi) Anglia daje o wiele lepsze perspektywy. Trzymam kciuki, żeby Wam się przeprowadzka udała i zamiana wyszła na dobre. Tylko pamiętaj - pisz, pisz i nie zapominajsmile
                                                    Mój chłopak nie raczkuje i nie raczkował. Chodzi za to jak szalony - trzymany za ręce. Jak przychodzimy do babci, to w locie sprawdza kuchnię i inne pokoje - taki rekonesans, czy wszystko bez zmian. Gada po swojemu (czasem mu się wyrwie coś po polsku) ale mama to jeszcze nie raczył powiedzieć - meme to i owszem.
                                                    Już 1 urodziny ona!!! Czas leci jak szalony. Schemat dnia jak w dniu świra i rok mijawink
                                                    Mój kawaler korzysta już z nocnika. Tak jakoś nieźle nam to idzie ( z siusianiem nie zawsze wychodzi, ale z kupą zawsze). Siadamy i robimy co trzeba w minutkę. Ostatnio obudził się o 5.30 i gniecie tą pieluchę - ok - idziemy na nocniczek - zdjęłam pieluchę - siusiu i z powrotem do łóżka już bez pieluchy - śpimy do 7.00. Po przebudzeniu znowu na nocnik - siusiu - ok - spodenki i można polatać z gołą pupcią.
                                                    A co u reszty słychać??? Valkiria, Aniaolawa - na wakacje chyba koleżanki pojechały.
                                                    Witam nową mamusię na forumsmile
                                                    Pozdrowionka dla Wszystkichsmile
                                                  • k-i-k-k-a Re: 06.07.11, 21:09
                                                    Hej,
                                                    co do chodzenia to młody przedwczoraj zrobił dwa kroczki, czasem robi jeden, ostatnio jak stoi sam przy meblach to zauważyłam, że próbuje złapać równowagę i puszcza łapkami i stoi. Ząbków narazie 4, ale potoki śliny ostatnio znowu się pojawiły więc pewnie coś idzie. Do urodzin mamy jeszcze czas bo my z 28 sierpnia, wiec jeszcze nie myślę ale jak będzie pogoda to pewnie zrobimy na działce. Tak przeżywałam temat odstawiania od piersi, w końcu zrezygnowałam a tu się okazuje, że Sebastian, sam się zaczął "odstawiać". Są takie dni kiedy karmie go 1 raz, rano tak ok 5 jak nie chce mi się jeszcze wstawać i chcę go przekonać żeby jeszcze pospał. A wieczorem super sprawa: kładę go do łóżka, kładę się koło niego, coś tam mi chwilke poopowiada i myk odwraca się dupką do mnie i zasypia.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • aniaolawa Re: 06.07.11, 22:17
                                                    Ja też zrobię urodziny w restauracji , bo dzieciaków się namnożyło ,a mieszkanie za małe na takie imprezy....Na urlop jadę w sobotę. Nie piszę , bo nie mam kiedy. Czasem nie wiem jaki dzień jest. Kamil mi klepie w laptopa i prawie wcale go nie otwieram. Chodzi sam od jakiegoś czasu i bardzo jest z tego dumny. Ma dwa zęby, idą kolejne dwa. Wspina się na wszystko, siła w jego rękach mnie przeraża...wejdzie gdzie tylko się uprze. Podciąga się na rękach za blat stołu i nogami wspina się po nogach od stołu...Wchodzi na szafki , z kanapy na parapet, do bidetu wszedł nie raz, jak robiłam siku!!! No małpkę mam! O zostawieniu go w łóżeczku nie ma mowy , bo tez potrafi się wygramolić przez górę , no i gdyby nie moja interwencja to leżałby biedny na podłodze...Dziś się uparł ,że będzie wchodził sam do fotelika do karmienia przy największej jego wysokości i się awanturuje, że on tam chce sam!Ech...
                                                  • valkiria-1980 Re: 07.07.11, 21:57
                                                    jestem jestem ...na wakacje to bym pojechala ale narazie tylko marzenie i realnie wręcz przeciwnie. W pracy u mojego M sezon urlopowy więc on ma więcej pracy i częstsze służby...zmiany itp... więc... 2ka dzieci na mojej głowie.
                                                    Można oszaleć! Mamo to mamo tamto zrób daj weź mi i tak w kółko... pić jeść zabawki na ręce przestaw zostaw masakra jakaś!
                                                    Filip chodzi ale nie sam. Przy meblach, za ręce przy pchaczu ale sam jeszcze nie.
                                                    Zęby są 4 i 2 w drodze.
                                                    To raczkuje to wstaje i przy meblach śmiga.
                                                    Uśmiechnięty zadowolony z potokiem śliny... smile
                                                    Wspina się na łóżka. Podciąga na rączkach myk i jest. Kanapa jest wyższa więc zrzuca poduszkę staje nogą ręcami sie podciągnie myk i już jest.
                                                    Mama tata mówi. A DA! - komentarz jak coś ma i chce pokazać smile
                                                    Pokazuje gdzie mama ma oczko , 2gie oczko i nosek.
                                                    Tu tu sroczka .... podoba sie i klaszcze uhahany smile

                                                    Zsypało go...na buzi + plamki jak przy skazie z tyłu na rączkach nad łokciami.
                                                    Chyba przecholowałam z czymś...

                                                    powili rezygnowałam z niektorych rzeczy jednak musze bardziej zaostrzyc naszą dietę...

                                                    Cyc musi być. Bez cyca nie ma życia. A to jak oczami przewcaca jak ciągnie i jak mmmmmmmmmmmmmmmmka mlaska i sie delektuje- to chyba wiem tylko ja i on smile

                                                    Cyc musi być w dzien ..... KONIECZNIE w nocy tak od 1-2giej do rana.

                                                    Na necie jestem codziennie- ale krótko. Najczęściej sprawdzam to i owo przez tel... a tak żeby posiedziec to wieczorkami,... jak dzieci śpią....
                                                  • lazurja1 Re: 08.07.11, 01:42
                                                    Ja wlasnie o to chodzenie chcialam zapytac, bo moja narazie tylko raczkuje a chodzi to tylko wtedy jak sié já za rence trzyma ,mowic tez jeszcze nie mowi . Zábkow ma 6 jak na razie .A urodziny robimy w domu raczej skromnie bo mieszkam w Londynie i zbyt wielu przyjaciol tu nie mam bédziemy tylko my ,moja mama ktora opiekuje sié dzieckiem bo ja do pracy chodzé .Moja kuzynka tez obiecala ze przyjada z mézem z innego miasta jesli dostaná urlopy wiéc zadnych dzieci nie bédzie a szkoda ! W Polsce na pewno wszystko wygládalo by inaczej .
                                                  • lazurja1 Re: 08.07.11, 01:51
                                                    A czy wy kupujecie swoim dzieciom jakies prezenty na pierwsze urodziny ,tak od was rodziców ?
                                                  • valkiria-1980 Re: 08.07.11, 07:47
                                                    napewno coś kupimy smile jeszcze nie wiem co ale na bank!
                                                    bujany konik był rozważany u nas przy juniorze. dziadkowie kupili synkowi mojej przyjaciólki i tylko zarastał kurzem z 3 lata bo mały kompletnie nie miał do niego pociągu... ale może inne dziecko by mialo.... nie wiem....

                                                    mój Fifi np nie lubi NARAZIE ruchomego podłoża...typu... huśtawka na placu , czy karuzela.... czy np przesówam go jak siedzi na krześle, albo jak jest w łóżeczku a ja je przesówam np- łapie się czegokolwiek jakby tracił róznowage i chciał miał zaraz upaść...w jęk i zaraz w płacz....wasze dzieciaczki też tak mają?
                                                  • k-i-k-k-a Re: 08.07.11, 12:44
                                                    U nas chyba nie ma problemów z takimi bujakami, bo na placu zabaw kręcimy się na karuzeli, huśtamy na równoważni czy zjeżdżamy na zjeżdżalni. Oczywiście wszystko w liczbie mnogiej smile przeciora mnie nieraz po jakiś drabinkach- ciuchciach bo stęka jak widzi dzieci, że on tez chce, a ja nieraz jak dochodzimy juz do celu czyli zjeżdżalni to przerażona zastanawiam się czy się na niej nie zaklinuje. ale przy dopingu innych rodziców idę na całość. czego się nie robi... a co do prezentów to tez pewnie coś kupimy ale nic wielkiego, bo jesteśmy zalewani systematycznie przez moją siostrę zabawkami po jej dzieciach, mam je już posegregowane wg wieku i tylko wyciągam. więc nacodzień ma ustawione 3 pudła "podręcznych" zabawek. lazurja1 weź małego jak znajdziesz czas do sklepu i posadź go na takim koniku zobaczysz co on na to, może lepszy byłby taki mniejszy bujaczek plastikowy.
                                                  • k-i-k-k-a Re: 08.07.11, 12:47
                                                    mam pytanie: czy dajecie dzieciom jogurty? a jak tak to jakie kupujecie?
                                                    kiedyś Sebastianowi, ale to jak miał 6 miesięcy czyli wieki temu pierwsze jogurciki chyba nestle ale ich nie chciał jeść. teraz coraz mniej go karmie i chciałabym mu więcej mlecznych posiłków dodać.
                                                  • aniaolawa Re: 08.07.11, 13:47
                                                    Polecam zakup jeździka smile Nie podaję mlecznych rzeczy jeszcze z racji wcześniejszych kolek i wysypek. Zacznę podawać po skończeniu roku. Najpierw wysokiej jakości masło , a później jogurty naturalne z owocami.
                                                  • gomat1000 Re: 08.07.11, 17:21
                                                    Ja póki co też nie podaję produktów mlecznych, ale myślę że pod koniec lipca spróbuję coś podać
                                                    W końcu wyszedł 3 ząbek a następny już widać. Werka zaczyna powoli chodzić i jak na razie chodzi przy meblach.
                                                  • ona1983.10 Re: 08.07.11, 17:32
                                                    dziewczyny dzis o 14:40 moj lobuz skonczyl roczek! smile usmiechniety cudny dzieciak. Jaz od dawna smiga przy meblach itp, ale boi sie sam. Moje dzecko nei pije samego mleka od 10 m, je tylko w posilkach mlecznych zrobionych na pepti. Jakis czas temu dalam mu jogurcik, ale niestey chyba alergi an amleko nadal jest. Na pocztaku sierpnia mamy alergologa. od jakiegos czasu wstaje kolo 8 rano smile Jutro balanga na calego, my nic nie kupilismy malemu - zobaczymy co inni przyniosa smile Dziewczyny wlasnie maz zabral malego na miasto (pojachli we 2 na meskie zakupy smile ) , a ja sama jaka cisza -czekam na manicurzystke ehhhh smile piatkowy wieczor !! smile
                                                  • k-i-k-k-a Re: 08.07.11, 17:51
                                                    ona1983.10 to widzę, że nie tylko ja mam "wolne" popołudnie - mąż wziął młodego na działkę, a ja mam się uczyć do egzaminu.... Przedpołudnie też w sumie miałam wolne bo Sebastian uciął sobie malutką drzemkę od 10.30 - 14.00 smile Ja daje małemu kanapeczki z twarożkiem i nic mu nie jest, poza tym je kaszki mleczno-ryżowe albo mleczno-wielozbozowe ale pomyślałam, że jakbym go miała przestać już zupełnie karmić to coś jeszcze pewnie muszę mlecznego dorzucić.
                                                  • gomat1000 Zyczenia urodzinowe 08.07.11, 21:03
                                                    Ona wszystkiego najlepszego dla Twojego Malucha pełno uśmiechu i zdrówkasmile Bardzo szybko ten rok przeleciał.
                                                  • lazurja1 Re: Zyczenia urodzinowe 10.07.11, 01:04
                                                    Dziéki za podpowiedz chyba zeczywiscie wezme já do sklepu i przetestuje reakcje .A jogurty podaje juz od 10m takie male specijale dla dzieci wzbogacone w calcium .
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Zyczenia urodzinowe 11.07.11, 19:37
                                                    Cześć Dziewczyny!
                                                    Oj jak dawno nie pisałam- wiecie jak jest …
                                                    No ale teraz jestem smile,może wszystkich wpisów nie przeczytałam ale troszkę zaległości nadrobiłam.
                                                    Ona samych radosnych i pogodnych dni dla Twojego Maluszka- ten rok tak szybko minął.
                                                    No my dziś skończyłyśmy 11 miesięcy- za miesiąc impreza w naszym domku. Bez szaleństw- tylko najbliżsi no ale z całą urodzinową otoczką…
                                                    Antosia w ubiegłą środę postawiła kilka samodzielnych kroków. Wstaje, puszcza się, zastanawia co zrobić i albo stawia dwa- trzy kroczki i klappp, albo od razu na podłogę. A jaka jest przy tym zadowolona.
                                                    Mamy 4 zębole- dwie dolne jedynki i dwie górne dwójki. W sobotę pokazała się prawa górna jedynka.
                                                    Na wakacjach byliśmy w czerwcu- dwa tygodnie nad morzem. Było super. Tylko, że dziewczyny przyzwyczaiły się ze mną spać i teraz mamy mały problem.
                                                    Jeżeli chodzi o spanie to w dzień śpi dwa razy, wieczorem zasypia ok. 22:00. Ze wstawaniem jest różnie- jak jest weekend to może spać do dziewiątej. W tygodniu wstaje rano z płaczem i domaga się cycusia a tu- mamy nie ma. Zdarza się, że w nocy karmie ja i z 5 razy. Przyzwyczaiła się spać z nami i teraz trudno ją odłoży do łóżka. Jak do tego przychodzi starsza (czasami z misiem) to śpimy w piątkę wink
                                                    Jeżeli chodzi o dietę to podstawą jest cycuś, cycuś i jeszcze raz cycuś! Rano, gdy jestem w pracy dostaje mleko Gerber (ok. 100 ml), obiadek- zje ok. 120 g, później czasami butelka. Jak przyjdę to cyc do oporu. Soków ani herbatki nie lubi. Wieczorem przed snem 150 ml mleczka, ale aby zasnąć i tak jest cyc. No i w nocy. Owoców za bardzo nie lubi- czasami zje coś ze słoiczka, ale najlepiej jak jej dajemy w kawałku np. banana, nektarynę. Jak jemy obiad- to obowiązkowo nakładam na jej talerzyk- ziemniaczka, czasami gotowaną fasolkę, brokuł, kalafior, gotowane mięsko. Tak naprawdę najbardziej jej smakuje właśnie to dorosłe jedzenie. Gdy jemy śniadanie czy kolację też musi dostać kawałek chlebka, pomidorka.
                                                    Ogólnie jest bardzo pogodna i uśmiechnięta. Uwielbia tańczyć. Wczoraj gdy jej przygotowywałam zupkę i włączyłam mikser to w rytm tego dźwięku szorowała dupką po podłodze. Mówi tata. Gdy jest głodna mówi mama, mama, mama… Gdy jest śpiąca ssie kciuka i kręci loki smile
                                                    A i bardzo kocha swoją siostrzyczkę. No to by było na tyle.
                                                    Serdecznie was pozdrawiam i przesyłam uściski dla Waszych Dzieciątek
                                                    Aga
                                                  • valkiria-1980 Re: Zyczenia urodzinowe 13.07.11, 23:44
                                                    aga- kope lat!!! gdzie ty sie podziewasz... zajrzyj czasem do nas... fotke podeslij smile
                                                    ona- wszystkiego naj dla wiktora!!!! spoznione wiem ale szczere big_grin
                                                    dziewczyny - fifi mi sie rozregulowal.... nic na czas nic w rytmie... wsystko sie pop.....ło
                                                  • lazurja1 Re: Zyczenia urodzinowe 15.07.11, 04:37
                                                    Dziewczyny jak przeslac zdjęcie na forum ?
                                                  • eliza582 Re: Zyczenia urodzinowe 16.07.11, 04:02
                                                    Hej, wpisz w google zdjęcie na forum, dostaniesz kilkanaście linków i z głowy. Łatwe.
                                                    Czy ja jestem w ciąży? Czy co? bo jest 4 nad ranem a ja nie śpię. Miliony myśli, spraw wariactwo.
                                                    Byliśmy we Władku tydzień, mały zniósł wszystko dzielnie. Rozczarowała nas meta i pogoda, bo 4 dni były pochmurne. No ale takie w Polsce klimaty. Z małym mam problem bo śpi strasznie głośno, rzuca się kręci, czasem podrywam się z 10 razy, wali w łóżeczko z nieprzytomności. Kupiłam ochraniacz na całe łóżeczko i właściwie mogłabym powiedzieć, że jestem nieprzytomna, ale nie bo przecież biorę leki hormonalne i one dają mi powera.
                                                    poza tym mamy po 4 zęby na górze i dole, dziąsła zakrwawione, bo co rusz któryś wychodzi. Mały śmiga jak opętany z naszą pomocą. Dziś jak go odebrałam od sąsiadki dał mi 3 razy buźki sam z siebie. W szoku byłam co robi, ale widocznie się ucieszył na mój widok. No i za oknem jasność idę spróbuję zmrużyć oko.
                                                    Wycofałam się ze słoiczków, bo już ich nie lubi poznał nasze smaki i to wcina. Zresztą wcina wszystko.
                                                    buzia
                                                    eliza
                                                  • eliza582 aktualne 16.07.11, 08:07
                                                    imageshack.us/photo/my-images/714/dsc04761x.jpg/
                                                    imageshack.us/photo/my-images/853/dsc04775m.jpg/
                                                  • goska797 Re: aktualne 18.07.11, 15:17
                                                    Mateusz dzisiaj konczy 11 miesiecy. Sam chodzi, czasami trzeba łapać by nie lądował na ziemismile Wcina wszytsko chociaz od czasu do czasu dostaje jeszcze zupke słoiczkowa czy obiadek.
                                                    Jutro mamy iść na badanie gospodarki wapienno-fosforanowej, ciekawa jestem tylko czy nas przyjmą. Kadrowa zostawiła dla nas dokument ubezpieczenia małego, ale nie rmua tylko zaświadczenie, że ubezpieczony (poszła na urlop wiec nie można wyprostować). Pewnie jak porzednim razem bede musiała sie ostro nagimnastykowac by łaskawie przyjęły to co mamy i donieść właściwy. Mam nadzieje, ze przejdzie bo i tak wyprawa do szpitala bedzie mnie kosztowała duzo zdrowia i nerw.
                                                    Dzisiaj też czeka mnie wizyta u gina. Miałam sie stawić za pół roku od ostatniej kontroli. zobaczymy czy wszytsko ok i co powie na pomysł drugiego dziecka.
                                                  • valkiria-1980 Re: aktualne 19.07.11, 07:58
                                                    no to juz sie bedą zaczynały urodzinki powoli... smile ona juz po teraz reszta smile my na samym koncu...zdaje sie tylko comusia jeszcze po mnie ...

                                                    dziewczyny jak u was z okresem??? nie qmam.... np moja siorstra (cioteczna) urodziła 2 miesiące po mnie teraz karmi do dzis cycem (ona bez dokarmiania jak ja bebilonem) dostala okresu juz pol roku temu no i juz jest w polowie 2giej ciąży....
                                                    ja do dziś nie mam!
                                                  • k-i-k-k-a Re: aktualne 19.07.11, 11:37
                                                    Chyba my na końcu smile - 28 sierpnia.
                                                    co do okresu to może być różnie u każdego, ja dostałam jeszcze przed pierwszą kontrolną wizytą u gin, czyli ok 6 tyg, a teraz nie mam w ogóle bo biorę tabletki. karmiłam na całego tak do 10 m, teraz to już tylko się tak w nocy ciumkamy. co do drugiego to zacznę coś "kombinować" w przyszłe wakacje, na przyszły rok nie wyrobiłabym się organizacyjnie. no i chciałabym sobie jak bóg da tak utrafić żeby było przed wakacjami, żeby takiego maluszka nie ubierać w pajace, swetry, kombinezony..... tak od razu. ale wiadomo jak to jest jak coś się planuje smile
                                                  • valkiria-1980 Re: aktualne 19.07.11, 23:53
                                                    k.i.k.k.a nie koniecznie.... u nas było "mówisz i masz" w poślizgu 3 miesięcy... bo nie spodziewałam się że trafimy przy pierwszym podejściu,.... myślalam że tak od 3go najwcześniej bedzie smile
                                                    fajnie mieć 2jkę... ALE KOŁCHOZ!!!!!! że szkoda słow....
                                                  • kasiawwl Re: aktualne 21.07.11, 15:46
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    znawu strasznie długo nie pisałam... coś mam prblem z systematycznością...
                                                    W skrócie sytuacja u nas wygląda nastepujaco: Antoś dalej ma skaze białkową, nic mu nie przechodzi. Sam chodzi już bardzo ładnie i pewnie od ponad dwoch tygodni, czyli miał równiutko 11 m-cy ja k zaczął brykać. Zebów póki co jest 8 ale już idzie kolejny,
                                                    A mi spóżnia się okres i to już ładnych kilka dnia... myślę że to nowa dzidzia
                                                  • ona1983.10 Re: aktualne 21.07.11, 16:49
                                                    no kasiu gratulacje smile zaskoczenie czy plan?
                                                    U nas zeby ida na calego wszystkie na raz wiec buzka cala poraniona na maxa ehhhhhhh
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: aktualne 24.07.11, 18:56
                                                    Kasiu czy już wiadomo na 100%?
                                                    Jeżeli chodzi o @ to ja jeszcze nie dostałam smile a Tośka 11.08 kończy roczek
                                                  • wodnik_szuwarek5 Moje dziewczyny 24.07.11, 19:11
                                                    A to ostatnie zdjęcia z wakacji w czerwcu
                                                    PS. Chwaliłam się Wam, że Tośka chodzi... smile
                                                    http://img40.imageshack.us/img40/3494/p6162227.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us
                                                    http://img717.imageshack.us/img717/9372/p6162240.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us
                                                    http://img838.imageshack.us/img838/2599/p6182262.jpg

                                                    Uploaded with ImageShack.us
                                                  • comusia Re: Moje dziewczyny 24.07.11, 21:09
                                                    Cudne te Twoje dziewczyny... Uśmiech jak z reklamysmile
                                                    Dziewczyny jak dawkujecie vit.D? Nadal według zaleceń? bo my latem odpuściliśmy sobie kropelki.
                                                  • k-i-k-k-a Re: Moje dziewczyny 24.07.11, 21:39
                                                    hej,
                                                    dziewczynki super, strasznie do siebie podobne. my wit. D dajemy co drugi dzień wg zaleceń
                                                  • valkiria-1980 Re: Moje dziewczyny 27.07.11, 08:33
                                                    dziewczyny- ja wit D nie daje. Lekarz tez nic nie mówił...
                                                    Filip je cyca, + 1-2x dziennie po max 90ml bebilon ale nie wypije tego...a jak już to żadko...
                                                    Zupka na obiadek, lub śloiczek- jak z dużych to pól
                                                    ale za to nie odposci.... ziemniaki, makaron, biały ser, chleb, dżem, miód, wędlina, sery, gołąbki, truskawki, śmietana, mleka, jogurty, serki danonki itp, biszkopty, ale i marcheweczka, brokuła, sosik, pomidorowa, i inne... owoce nektarynki jablka banany winogrona... je dosłownie wszystko.

                                                    koltlet no piers z kurczaka...kroje mu w kosteczki takie mini i je... miesko z udka w rączke i je... wczoraj podbierał młodemu frytki....
                                                    taki odkurzacz mały...

                                                    alergia czasem sie pojawia ale juz sporadycznie i żadko...

                                                    wakacje. Kacper chodzi po ścianach, Filip za nim... a ja wyrywam włosy z głowy....

                                                    Filip jeszcze sam nie chodzi ale to juz kwestia małego czasu...chodzi za 1ną ręke...jak jest sam przy kanapie np to sie puszcza coraz częsciej

                                                    wstaje o 6tej
                                                    spi ok 9:00-12:00
                                                    o 17:00 aż błaga o drzemkę- jak mu nie dam- masakra żeby wytrzymał do 19stej do kąpania
                                                    a jak mu pozwolę- tak z godz czy pól- to pózniej masakra i idzie spac ok 22:00

                                                    lece dziewczyny....
                                                    pozniej wpadne big_grin
                                                  • valkiria-1980 Re: Moje dziewczyny 27.07.11, 08:36
                                                    zapomnialam- wodnik- super dziewczyny
                                                    szkoda ze tak pozno wyslalas zdj... bo by sie zalapała mala do grupowego a juz wywalilam chyba psd
                                                  • k-i-k-k-a Re: Moje dziewczyny 27.07.11, 12:09
                                                    to widze, ze nie tylko mój przepada za ziemniakami.... jest poprostu ziemniaczanym potworem smile ostatnio wsunął nam pół gołąbka bez kapusty i jak widzi słoiczki to zaczyna się krzywić, przechodzi tylko spagetti, no więc jada z nami albo lekko zmodyfikowane nasze dania, jak my mamy rybe w panierce, to jemu robie na tej samej patelni duszoną w folii.
                                                    no i skończylismy juz definitywnie karmienie piersią. i tak ostatnio zostało nam tylko nocne "karmienie/przytulanie". marudzi troszke ale poprzytulamy sie i zasypia i o dziwo śpi do ok 8 smile a nie jak dawniej do 6, oby tak zostało.bylismy ostatnio u lekarza na kontroli i bardzo ładnie sie rozwija, choc jest dość drobną pchełką, bo waży 8 kg, a naprawde dużo je.
                                                  • comusia Re: Moje dziewczyny 27.07.11, 22:15
                                                    kikka ja do tej pory karmię 3 razy w nocy, nie wiem jak sobie z tym poradzić ... chłopak duży a dundzi cyca bez zmian... Kocha tego cyca okrutnie - bo nie mówi mama, tata, ale cyca jak najbardziej... ech - jak przestać karmić w nocy???
                                                  • k-i-k-k-a Re: Moje dziewczyny 27.07.11, 22:30
                                                    nie odpowiem Ci, bo w sumie nie wiem. ja miałam jakiś miesiąc temu podejście do odstawiania wogóle, ze względu na mój stan zdrowia, bo nie mogła się leczyć i brodawki miałam poranione i nie chcialy mi się wogóle wygoić no i wogóle miałam kryzys. i nie karmiłam go cały dzień, noc też, choć strasznie płakał, wynosiliśmy go na rekach pół nocy wkońcu ze zmęczenia padł. ale na drugi dzień jak już zaczął płakać przy obiedzie jak zobaczył słoiczek a nie to na co czekał, to wymięklam i go nakarmiłam. stwierdziłam, że to jeszcze nie czas, że ja sama nie jestem na to gotowa i że jeszcze wytrzymam. ale od tamtej pory to młody jakoś "nabrał dystansu" i juz się tyle nie domagał. wieczorem kładłam się z nim do łóżka, już przygotowana do karmienia, a on sobie coś tam pogadał, po czym odwracał się dupką i zasypiał. w nocy się budził, ale też niewiele jadł tylko przytulał się i zasypiał. niektórzy mówią, żeby dawać coś do picia np. wode żeby się dziecko odzwyczaiło, że w tym wieku już nie musi jeść w nocy. ale wiesz, to co inni mówią niekoniecznie musi pasować do naszej sytuacji. teraz też troszke pojojczy ale z dnia na dzień coraz mniej. dziś mój mąż pytał się czy on się wogóle obudził w nocy bo go nie słyszał (pewnie, że tak ale to inna kwestia smile ale szybko zasnął, przytulił się do przytulanki, do mnie.może spróbuj to jedno środkowe karmienie jakoś przeczekać, nie dać mu, a poza tym dać mu porządną kolacje, mój młody je kaszkę ok 300ml. totyle co moge doradzić smile
                                                  • valkiria-1980 Re: Moje dziewczyny 27.07.11, 22:36
                                                    comusia po co???
                                                    wiesz ...ja tak odstawialam juniiora ale ciezko mi to wychodzilo i tak 1,5 roku karmilam i karmilam... az pewnego dnia zorientowalam sie ze junior cyca z 2 dni nie widzial... to chcialam mu dac a ten sie dławil jakby chcial zwymiotowac! wtedy zrozumialam że to koniec.
                                                    i tak bylo... do dzis koniec....

                                                    z Fifim jest podobnie... tez czasem mam dość tych nieprzespanych nocy...
                                                    i też czasem bym chciala się nareszcie wyspać... ale czasem jak dłużej spi i nie wybudza sie na cyca to jakoś pusto mi sie robi... i czekam na ta chwilę żeby sie wybudził i tak wezmę go sobie do łóżka, przytule tego króliczka... on jest taki malutki .... taki słodziutki... no a szczególnie jak spi... pamiętam jak mi sie pusto na sercu i smutno zrobiło jak zrozumiałam przy juniorze że to koniec, że pomimo tych niedospanych nocy.............chialabym jeszcze karmic i karmić...
                                                  • lazurja1 Re: Moje dziewczyny 29.07.11, 02:14
                                                    Ja to Lilianę karmiłam tylko 2 tygodnie piersią a przestałam po tym jak trzymałam ją przy piersi od godziny 22 do 2 nad ranem a mała ciągle płakała wtedy zrozumiałam że najlepsze co mogę zrobic dla dziecka to pójśc do apteki i kupic sztuczne mleko , a tak bardzo chciałam karmic piersią ! Okresu dostałam w dwa miesiące po porodzie .Ao drugim dziecku żaczełam myślec jak mała miała 4 miesiące ale mąż się nie zgodził, twierdzi że warunki mieszkaniowe (wynajmujemy jedno pokojowe mieszkanie w Londynie ) i ekonomiczne (narazie oboje pracujemy a moja mama zajmuje się Lili, ale jak by była 2 to chyba nie dała by sobie rady) na to nie pozwalają .Zazdroszcze tym dziewczynom które już są w kolejnej ciąży lub mogą już sobie na nią pozwolic .Trochę się zmartwiłam bo wasze urwisy już chodzą a u nas we wtorek roczek i na chodzenie się nie zanosi pozostaje tylko raczkowanie i samodzielne stanie przy meblach .
                                                  • ona1983.10 Re: Moje dziewczyny 29.07.11, 15:36
                                                    Spokojnie smile moj do samodzielnego chodzenia sie nie spieszy - juz ze 3 miesiace dobrze popitla przy meblach, ale sam sie boi - ja go nie zmuszam i nie zachecam, nie ma chodzikow, pchaczy itp jak dorosnie to pojdzie sam. Ja miesiaczke dostalam w pierwszysm cyklu po zakonczeniu karmienia czyli 7 m po porodzie. Rozrabiaka z niego straszny, bylismy ostatnio na szczepieniu to rozkochal w sobie i lekarke i pielegniarki. Generalnie woli "sarsze" dziewczyny bo te w jego wieku go nie interesuja i ucieka od nich smile
                                                  • comusia zuppa i drugie 29.07.11, 21:52
                                                    Dziewczyny czy podajecie już maluchom zupki gotowane na mięsku? bo ja nadal gotuję mięsko i jarzyny oddzielnie. W sumie to zuppa jest wypasiona (mix mięska z warzywami) i drugiego dania jeszcze nie mamy. Poza tym to nie jesteśmy słoiczkowi - tylko własna kuchnia...
                                                    PS.
                                                    VALKIRIA - dziękuję - będę karmić dopóki młody ma na to chęć. Czas szybko leci - chłopak zaraz "wydorośleje", machnie ręką na cyca i smutek mnie ogarnie, że już po wszystkim...
                                                  • gomat1000 Re: zuppa i drugie 31.07.11, 16:26
                                                    Witajcie
                                                    moje dziecko już od dawna je to co my, zupy gotuje dla naszej całej trójki i tylko dla Malucha miksuję albo rozgniatam warzywka i mięso widelcem, na drugie danie mięsko pieczone, duszone. Teraz dopiero wprowadzam nabiał. I wszystko własna kuchnia, słoiczki zdarzają sie czasem na wyjazdach. A ostatnio zjadła frytki/

                                                    W czwartek roczek, a Werka ma 4 ząbki zasuwa przy meblach i wczoraj udało się jej przejść samej trzy kroczkismile

                                                    Muszę się pochwalić, miesiąc temu pojechaliśmy z mężem do pałacyku w okolice Jeleniej Góry i od tak sobie wzięłam udział w konkursie jaki tam organizowali i wygrałam weekend w tym zameczkusmile
                                                  • aniaolawa Re: zuppa i drugie 31.07.11, 23:51
                                                    Melduję się smile Mój niunio je jedno danie ze słoiczka, ale mnóstwo rzeczy je z własnej ręki. Lubi coś przeżuwać smile Rozbiegał się chłopaczek, śmiga sam po dworze ,w centrach handlowych. Bawi się w uciekanie. Ma 4 zęby. Zaczął mnie gryźć...ot taka jego zabawa...a ja mam siniaki, jak nie zdążę siebie uratować. Gryzie mnie najczęściej jak jest śpiący. Przez ostatnie 3 dni usypiał bez ssania cycusia. Ale kocha cycusie jak szalony. Karmię go w dzień i w nocy. Praktycznie na żądanie...no chyba,że jest pora innego posiłku, to może sobie podydać po nim. Starszego karmiłam 21 miesięcy , to i temu się należy. Od 3 miesięcy nie używamy smoczka. Wodę pije z butelki z dziubkiem. Uwielbia jeść borówki, poziomki, ogórki , banany, jabłka, gruszki. Nabiału jakoś nie wprowadzam. Chciałam zobaczyć ,czy będzie jadł kaszkę na mm, ale nie lubi. Powoli zbieram się do tego nabiału...
                                                    Gomat gratuluję wygranej. Też coś ostatnio wygrałam, dzięki poleceniu udziału w konkursie naszej forumowiczki smile
                                                  • aniaolawa Łódź 02.08.11, 15:19
                                                    Czy któraś z Was jest z Łodzi lub okolic?Jak tak, to mam parę pytań smile
                                                  • ona1983.10 Re: Łódź 02.08.11, 20:58
                                                    ja mieszkalam w lodzi 3 lata, ale jedna kolezanka jest z Łodzi zapewne Ci pomoze smile (Agnieszka). My za smoczek "bierzemy" sie po wakacjach chociaz młody w dzien nie ssie tylko do spania praktycznie. Ania to długo karmisz piersia smile Ja jezeli bedzie mi dane miec 2 dziecko to zamierzasz dłuzej karmic - nie dam sie tak spanikowac jak przy 1 smile Chociaz akurat ja to nie mam co narzekac, przestal jesc cos po 4 m (w nocy, bedac na cycu) od 6m na pepti, kolo 10m porzucil butlake. Co nabialu zorbilismy probe z twarozkiem, ale odpuszczamy ejeszcze na jakies 3 m, na 100% mlody nei moze bialka kurzego bo reakcja jest natychmiastowa. Wlasnie wyrzyna sie ostatnia czwórka - mam nadzieje, ze akurat wstrzelimy sie na urlop miedzy zabkowaniem smile
                                                  • valkiria-1980 Re: Łódź 02.08.11, 22:17
                                                    Dziewczyny... big_grinbig_grinbig_grin
                                                    Moje chlopaczyska Junior i Fifi są w "Twoim maluszku"
                                                    I mój list wink jako list miesiąca! big_grinbig_grinbig_grin

                                                    myslalam ze trafie na fajniejsze nagrody a tu.... pierdoły do nosa... ale dobre i to big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • lazurja1 Re: Łódź 04.08.11, 00:22
                                                    Witajcie my wczoraj świętowaliśmy urodziny Lilianki lecz niestety nie wszystko wyszło zgodnie z planem ,bo nagle dostałam wysypki i musiałam opóscic gości i iśc do lekarza gdzie czekałam na wizytę kupę czasu ,okazało się że to ospa mósiałam jeszcze w ten sam dzień zawieśc zwolnienie do pracy i gdy wróciłam zjedliśmy szybko torta i goście niestety mósieli już jechac bo przyjechali z innego miasta a na ,następnę dzień też mieli iść do pracy tak więc moja choroba wszystko popsuła .
                                                  • gomat1000 urodziny 04.08.11, 23:14
                                                    Lazurja wszystkiego najlepszego dla Malucha okazji urodzin, a Tobie zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
                                                    Weronika dzis obchodzi pierwsze urodziny,, urodzila sie o 12.10 jednak impreza byla po poludniu jak skonczylismy prace. Impreza sie udala, nie bylo zadnych niepodzianeksmile Werka zostal zasypana prezentami.
                                                    Ide spac bo padam juz ze zmeczenia a jutro do pracy
                                                  • incienso_g Re: urodziny 09.08.11, 11:13
                                                    Dziewczyny co tu taka cisza??Mój Oli ma 17 urodzinki.Nie robie żadnej imprezy bo prawie nikogo nie będzie.Chrzestny w Anglii nie może zjechać,chrzestna urodziła miesiąc temu dziecko a oprócz niego ma jeszcze 3 więc nie przyjedzie.Mnie mój P zostawił poleciał do Anglii i zdecydował się płacić alimenty więc zostałam samotna matka.Z niedoszłymi teściami mam zły kontakt nie lubię ich oni mnie też i powiedzieli,że nie przyjdą.Więc będzie tylko mój ojciec,ciocia z moja siostra i niedoszły szwagier chociaż nie wiem czy na pewno On będzie.Zrobię obiad i torta i tyle.

                                                    A ja sobie jakoś radzę.Już półtora miesiąca jestem sama,ten płaci na dziecko ale pozatym to więcej sie nim nie interesuje,nawet nie zapyta się mnie czy mały zdrowy.Świetnie się tam bawi i nie potrzebne mu obowiązki.Ale nie żałuję,że tak się stało już dawno powinniśmy się rozejść bo taki związek był bez sensu.Między nami nic nie było trzymało nas tylko dziecko razem.

                                                    Poza tym to Oli świetny chłopak juz potrafi sam utrzymać równowagę przez dłuższą chwilę ale chodzi na paluszkach cały czas.Raczej nie zacznie chodzić sam przez pierwszymi urodzinami.To tyle u nassmile Pogoda nas tylko dobija ciągle deszcze...
                                                  • goska797 Re: urodziny 09.08.11, 15:42
                                                    Incienso a mi jednak przykro, że P olał małego. Nie powinno tak być. Zresztą ogólnie jakos tak smutno sie słucha takich historii, gdy dziecko takie malutkie.
                                                    My z M też mamy jakiś kryzys. Nie potrafimy sie dogdać. Niby w piątek rozmawialismy, niby ok a od wczoraj znowu to samo. Wrócił z pracy w kiepskim nastroju i nie mam pojęcia o co chodzi bo nic nie mówi. Ja tez rozdrażniona bo pracy nie mogę znależć.
                                                    My urodzinki obchodzimy 18 ale też nic z tego nie bedzie. Teściowie nie beda bo żniwa, a nawet jeślliby mięli byc to trzeba zaprosić szwagrów a to juz spora ilośc ludzi. Zrobic znowuz tylko dla mojej strony, to M sie obrazi. W sumie to juz sie złapaliśmy o te urodziny, a miało być tak miło.
                                                    Mateo chodzi sobie sam. Lata wszedzie, zbiera wszystkie badyle i kamyki. Potrafi tez juz pokazać różki. Gdy cś mu nie pasuje to gryzie.
                                                  • comusia Re: urodziny 09.08.11, 20:55
                                                    incienso_g przepraszam,że to powiem - egoistyczny dupek z niego! kiedyś dojrzeje i będzie żałował tego co zrobił, ale czasu już się nie cofnie.. Silna i dzielna jest z Ciebie kobieta, matka. Oby Oli odziedziczył te Twoje cechy, bo (kurcze) szkoda mi chłopaka..
                                                    Goska ma rację - smutno i przykro mi się też zrobiło. Prawda jest taka, że dziecko zmienia całe życie i zdarzają się kryzysy w niejednym związku. Wiele małżeństw rozpada się po roku. Tatuś nie sprostał zadaniu...
                                                    Trzymaj się Kochana
                                                  • k-i-k-k-a Re: urodziny 09.08.11, 22:25
                                                    incienso_g trzymaj się dziewczyno!!! wyświechtane ale : co Cię nie zabije to Cię wzmocni. ja po "odstawieniu" po 6 latach pocierpiałam ale stałam się silniejsza i bardziej pewna siebie, fakt nie mogę porównywać, bo nie mieliśmy dziecka. ale teraz jak w obecnym związku coś czasem się popsuje to mam odskocznie w małym, można sobie poprzytulać szkraba, pobawić się. sama świadomość, że jest ktoś kto Cię bezgranicznie kocha stawia na nogi. a jakimiś urodzinami się nie przejmuj. jeszcze niejedne przed Wami. ja też będe mieć najbliższych, siostra z dziećmi , rodzice, babcia- tort, podmucham balonów i tyle smile
                                                    pozdrawiam
                                                  • ona1983.10 Re: urodziny 10.08.11, 10:57
                                                    oj smutkiem zajechalo sad Ponoc dziecko zmienia wszystko, aj tez nie raz mialam mega dola - ze kiedys wolna, wpypicowana - teraz matka polka w domu sad i tez jezdzilam czasem po M, cale szczescie moj M jest bardzo dobry i nigdy nawet glosu na mnie nie podniosl. Nie znam rozniw dobrego faceta jak on smile My pod koniec sierpnia wybieramy sie na wakacje 2 tyg wrescie bo w pracach jest taki zajeb, ze ju sie plakac chce. Moj mlody nei chodzi sam jeszcze i chyba sie boi juz tak dlugo lazu przy meblach. Bardzo duzo rozumie, podaje mi wszystko co chce itp i ciagle mama mama smile
                                                  • incienso_g Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 11:21
                                                    Dzięki dziewczynysmile Ja sobie naprawdę dobrze radzesmile Ja już trochę w życiu przeszłam więc nauczyłam się być silną i iść z głową w gorze jak jest pod górkę. Widziałam śmierć mojej mamy i 18 letniego chłopaka bo miałam pożar mieszkania i wszyscy musieli skakać z 3 piętra żeby nie spłonąć.Miałam 14 lat wtedy trafiłam do rodziny zastępczej która znęcała się psychicznie np.wyłączali mi prąd w pokoju bo oglądałam tv.W dniu swojej 18 się wyprowadziłam na swoje i tak żyję do teraz i radzę sobie świetniesmile Jestem optymistka i zawsze widzę dobrze strony każdej sytuacjismile Tak więc dziękuje wam dziewczyny a Oli naprawdę świetny chłopak.Jak złapie mnie dołek to potrafi sam się do mnie tak mocno przytulić,że od razu mi się robi weselejsmilesmile
                                                  • goska797 Re: Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 15:15
                                                    Incienso jestes super babkasmile Podejrzewam, że zadna z nas nie mysłała, że sobie nie radzisz, tylko tak debatowałysmy nam postepowaniem facetów. Co do Twoich przeżyc z dzieciństwa to chociaz są one starszne to jednak wzmacniaja na całe zycie. Ja też swoje przeszłam z ojcem alkoholikiem. Nie bede Wam opisywac szczegółów bo za dużo tego. W każdym razie takie rzeczy stygmatuja ale ucza też walki o samych siebie.
                                                  • incienso_g Re: Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 22:00
                                                    Heh też mam ojca alkoholika z tego co wiem to pije od zawsze hehesmile) Mamy coś wspólnegosmile
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 22:46
                                                    incienso_g SUPER z Ciebie kobitka! Tak trzymać!

                                                    Aniu- ja jestem z Łodzi smile

                                                    A u nas urodzinki jutro.
                                                    Buziaki
                                                  • aniaolawa Re: Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 22:54
                                                    wodnik być może przyjdzie mi tam mieszkać w najbliższym czasiesmile Może M będzie pracował w Pabianicach , no i...Widzę ,że w Pabianicach na jakiś wynajem nie ma co liczyć. Jest tylko kilka kiepskich ofert. I tak się zastanawiam gdzie ewentualnie szukać mieszkania do wynajęcia w Łodzi , blisko Pabianic, w ciekawej okolicy ,na ciekawym osiedlu, aby było fajnie dla mnie , dzieciaczków (plac zabaw), no i nie za daleko do pracy dla M. Poradzisz coś?
                                                  • goska797 Re: Dzięki dziewczyny:) 11.08.11, 09:09
                                                    Incesino mój juz nie żyje od 2,5 l. Tak jak i Twój pił od zawsze, nie raz dostało mi sie za rózne rzeczy, sprawiedliwie lub nie. Do dzis pamietam spojrzenia lekarzy z pogotowia kiedy przyjechali bo cos mu sie stalo i oczekiwali, że sie przyznam, iż pije. Dla mnie był to mega wstyd chociaz prawda. Z policja tez mielismy do czynienia bo odprowadzal mnie po pijaku. W każdym razie tak na prawde to na miesiac przed śmiercia gdy był w szpitalu udalo mi sie dostrzec namiastke jego prawdziwego. Nie zmienia to jednak faktu, że dziciństwo nie było normalne i duzym echem odbija sie na życiu.
                                                    Tak wiec mamy cos wspólnego chociaż na pozór wydaja sie to inne doswiadczenia.
                                                    Co do urodzin to mi chyba nie uda sie nic zorgaznizowac. Rodzina M nie bedzie bo zniwa, a moja by chetnie przyszla ale juz slysze, ze gdy ich zaprosze to rodzina M za jakiś czas nam wykrzyczy, ze faworyzujemy jedna strone.
                                                  • aniaolawa Re: Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 22:50
                                                    Inesco współczuję!!! Jakbyś potrzebowała jakiejś pomocy, to pisz! Może akurat któraś z nas będzie mogła Ciebie wesprzeć, nie tylko mentalnie na forum smile Na pewno wszystko Ciebie jakoś wzmacnia ,ale myślę ,że dość już się wycierpiałaś i czas na milsze życie u boku Twojego szkraba. Jest wielu mężczyzn na świecie i wierzę ,że znajdzie się ktoś kto Was pokocha i zaakceptuje małego smile
                                                    Ja czekam na swoją siostrę ,przylatuje do nas na tydzień z moją chrześnicą. W piątek Kamil ma urodziny , które wyprawiam dla małego grona w mieszkaniu 15-tego. Ciasno ,ale mam nadzieję ,że będzie wesoło. W weekend mamy wesele chrzestnej Kamisia, Wybieramy się całą rodziną z dzieciakami ! Kamiś to ŁOBANIO! Gryzie, drapie,klepie, ucieka i ma ubaw przy tym po pachy...
                                                  • k-i-k-k-a Re: Dzięki dziewczyny:) 10.08.11, 22:53
                                                    o, i ja tez mam smile

                                                    zauważyłam, że popadam w jakieś uwielbienie w stosunku do małego. potrafię siedzieć i patrzeć.... patrzeć się jak się bawi, i zachwycać się. czasem jak kładę go do drzemki w ciągu dnia i on zasypia przytulony to szkoda mi wymykać się od niego jak już zapadnie mocno w sen i tak leżę i znowu się zachwycam...... a tam czekają gary do mycia, obiad do ugotowania, łazienka do posprzątania smile nie żebym nie uwielbiała go wcześniej ale teraz jakiś taki słodki mi się wydaje, bo się przytula, uśmiecha, chce całować, "rozmawiamy" sobie i wogóle jest taki bardziej kontaktowy, ciekawski i ruchliwy. Oj chyba ciężko będą mieć ze mną jego dziewczyny, no chyba że będą naprawdę fajne, to im odpuszczę tongue_out
                                                  • eliza582 urodzinki naszych sierpniowych bobasów :) 11.08.11, 22:12
                                                    Hej dziewczyny, no i posypały się urodzinki smile Pamiętacie, zakładałam się, że urodzę ostatnia, w środę pojechałam do gino, powiedział że porodu nie da się przewidzieć, ale cała pozamykana jestem więc raczej nie szybko. W nocy zbudziły mnie wody i się zaczęło. Ciemna noc, z tą różnicą że ciepła i jazda do szpitala. Dziewczyny kiedy to minęło? Mikuś jutro będzie miał roczek. Urodzinki wyprawiłam w tą niedzielę. Byli chrześni z rodzinami, teściowie, mój brat i tyle. Potrawy wyszły doskonale, zrobiłam kurczaka generała gyrosa (hit dnia), torty kupiłam dwa, 1 malutki śmietankowy dla małego, drugi truskawkowy pychotka za całe 46 zł. Miko chodzi, coraz lepiej, ma 8 zębów. Jest naprawdę cudowny, owszem uspokaja się jak mnie widzi, ale wcale nie robi mu różnicy czy wychodzę czy wchodzę. Najważniejsze żeby ktoś z nim wyszedł, bo uwielbia podwórko, klatkę, schody. Jada prawie wszystko, niczego mu nie ograniczam - oczywiście staram się żeby był to zdrowe wartościowe rzeczy no i nie słodycze, nie podaję mu soków, bo to wywalanie pieniędzy, a wartości odżywczych żadnych. Pije wodę i czasami herbatkę. Przechodzę powoli już na mleko Bebiko 3 z pepti. NIe ma żadnych uczuleń więc to też całkiem dobrze. Za dwa tyg. oddaję go do żłobka. No i się zacznie smile
                                                    To na co narzekam to nocki. Czasami wstaję 10 razy w najlepszym wypadku 2. Wykończona jestem i trzymają mnie tylko hormony tarczycy. Muszę go odstawić od mleka w nocy, bo mu zepsuje zęby. Je niestety z raz, no ale mam świra na punkcie zębów, więc muszę go skazać na weekend odstawiania.
                                                    Lecę pozdrawiam wszystkich Jubilatów, trzymajcie się Mamy smile
                                                  • gomat1000 Re: urodzinki naszych sierpniowych bobasów :) 11.08.11, 22:33
                                                    Witajcie
                                                    w czwartek Werka miała urodzinki a dzień później zaczęła chodzić!!!! Hitem jest chodzenie pomiędzy mną a mężem, siadamy na przeciw siebie w odległości ok 3 m a Werka zasuwa między nami a ile przy tym śmiechu i rachości, aż końca nie masmile

                                                    w poniedziałek jade na kilka dni na wieś, żeby zmienić Małej klimat.

                                                    Wszystkiego najlepszego dla naszych Roczniaków!!!!
                                                  • incienso_g Re: urodzinki naszych sierpniowych bobasów :) 16.08.11, 16:01
                                                    My jutro kończymy roczek.Mój boziu jak to zleciało szybko.A do0piero co chodziłam w ciąży.Oli jeszcze nie chodzi mam nadzieje,że zacznie za niedługosmile

                                                    Ja sobie radze.Spotykam się ze znajomymi,wreszcie mam okazję odświeżyć stare znajomości.Spotykam się też z takim jednym mężczyzną.Może będzie coś więcej.Zobaczymy czas pokaże.Nic na siłesmile

                                                    Buziaczki dziewczyny i buziaki dla naszych roczniakówkiss
                                                  • wodnik_szuwarek5 Do Ani O. 16.08.11, 21:06
                                                    Wszystkiego naj naj dla naszych Bąków!

                                                    Wracając do pytania Ani- gdzie najlepiej w Łodzi- proponuję Retkinię. Wprawdzie to duże osiedle, ale ma bardzo dużo placów zabaw, super połączenie z centrum, sklepy. Niedaleko ogród botaniczny i zoo. No i bardzo blisko do Pabianic. Ja wprawdzie mieszkam w Śródmieściu ale rodzina tam mieszka i bardzo mi się to osiedle podoba ( rodzina mieszka w okolicach ul. Popiełuszki smile ).
                                                    Pozdrawiam
                                                  • ona1983.10 Re: Do Ani O. 17.08.11, 08:32
                                                    Ja tez w pierwszej chwili pomyslalam o Retkini tylko cos mi sie obzduralo ze to nie blisko pabianic..... hehehesmile
                                                  • goska797 Re: urodzinki 19.08.11, 14:07
                                                    Wczoraj o 20:40 mój Mateo skończył roczek. Zamówiliśmy tort, przyszli pradziadkowie, babcia, chrzestny z żoną i małą córeczką.
                                                    Jestem w szoku, ze tak szybko minęło, a pamietam jakby to było może z miesiąc temu.
                                                  • comusia Re: urodzinki 19.08.11, 19:42
                                                    tak, czas leci... u nas 3 września w sobotę minie równiutki roczeksmile
                                                    ale wiecie co, nasze forum ma też już roczek i to z niezłym hakiemsmile
                                                    na chwilkę zmienię temat - czy u Waszych maluchów zrosły się już ciemiączka? u nas jeszcze nie
                                                  • kasiawwl ciąży brak 20.08.11, 09:17

                                                    Czesc Dziewczyny
                                                    Jednak nie jestem w ciązy, tzn. dosło do poronienia samoistnego na przełomie 5 i 6 tygodnia.
                                                    Lekarz stwierdział że gdybym nie robiła testów ciązowych to uznałabym to za spóźniony okres...
                                                    eh życie, życie
                                                  • valkiria-1980 Re: ciąży brak 21.08.11, 19:45
                                                    hej laski
                                                    ech ... życie kasiawwl niestety czasem tak sie dzieje...to przykre ... ale jak piszesz...zycie

                                                    u nas w srode roczek
                                                    mialo byc hucznie i rodzinnie ale niestety nie wyjdzie nic z tego....
                                                    mamy spore problemy z kasą akurat w tym miesiącu jak na zlosc!
                                                    nie uda sie "zastaw sie a postaw sie"
                                                    zamawiam tort na weekend i pewnei dziadkowie wpadną i tyle.

                                                    poza tym... u nas bez wiekszych zmian. maly nadal chodzi przy meblach, wchodzi wszędzie gdzie sie da wspoina sie ..czasem sie puszcza, ale jak mu sie spieszy to na czworaka....
                                                    zęby są 4 całe i 2 2ki po polowie ale idzie reszra bo slina wodospadem sie ciągnie

                                                    jemy wszystko co popadnie
                                                    wszystko przechodzi tylko nie mozna prezesadzic... np jogurt tak! - ale 2dni z rzędu to juz za duzo i wysypany.
                                                    wiec wszystko i bez przesady

                                                    cyc jest
                                                    bez cyca nie ma życia
                                                    szczególnie w nocy.......

                                                    idziemy spac ok 20stej wstajemy 5ta- 6ta
                                                    w dzien 1-2 drzemki sumując obie to z 3 godz by sie uzbieralo....

                                                    we wrzesniu szczepienie

                                                    lece dziewczyny...
                                                  • kasiawwl a teraz o nie przespanych nocach... 23.08.11, 08:49


                                                    Dziewczyny napiszcie mi czy oprócz Antosia ją jeszcze dzieciaki które budzą się w nocy kilka razy bez wraźnej przyczyny?
                                                    Antoś nie je w nocy juz od prawie pół roku, pieluszka też sucha, śpi w samych bodziakach, więc się nie przegrzewa...
                                                    Macie jakieś pomysły co jeszcze może być nie tak?
                                                  • incienso_g Re: a teraz o nie przespanych nocach... 23.08.11, 13:07
                                                    Zły sen albo...brak mamusismile Mój Oli czasami budzi sie z płaczem wtedy wiem,że śniło się mu coś niemiłego.Nigdy nie jadł w nocy,jak miał dwa tyg to już przesypiał całą noc bez pobudki na jedzenie.Teraz śpi ze mną w łóżku więc jest przyzwyczajony,że jestem obok.Jak idę spać później a On już śpi a mnie nie ma w łózko to trochę kwili.Wtedy podchodzę głaskam go po główce i śpi dalejsmile

                                                    A może ząbki?Przez to też się może budzić.Albo jest za zimnosmile Trzeba pokombinować czasami.Pieluszka zbyt mokra,pić się chce.Czynników może być wiele nawet takie na które byśmy nawet nie wpadły.Gdyby te nasze dzieciaczki umiały mówić to byśmy wiedziały co im dolega ale tak to trzeba się wszystkiego domyślaćsmile
                                                  • incienso_g Re: a teraz o nie przespanych nocach... 23.08.11, 13:14
                                                    Miałam dopisać jeszcze co u nas ale dałam wyślijsmile U mnie bez zmiansmile Z moim byłym prawie zero kontaktu,raz na dwa tygodnie zapyta się co u małego i tyle.Z tego co wiem to świetnie się tam bawi i chyba nie tęskni zbyt za dzieckiemsmile

                                                    Oli jeszcze nie chodzi sam.Przy meblach tak jak najbardziej ale sam nie chce.Chyba się boismileZrobiła się pogoda,szkoda,że nie biega mały bo na plac zabawy byśmy poszli i mógłby choć trochę się pomęczyćsmile Jutro mamy szczepieniesmile
                                                  • valkiria-1980 Re: a teraz o nie przespanych nocach... 25.08.11, 08:46
                                                    u nas Fifi wczoraj skonczył roczek smile bylo nadmiernie spokojnie...rano zakupy po drodze plac zabaw pozniej bylismy w domu z babcią tata w pracy na słuzbie......
                                                    ALE na niedziele zamowilam tort
                                                    ale tez nie bedzie rewelacji...dziadkowie rodzice chrz. no i kolezanka z synkiem.
                                                    i jak ja ich w domu zmieszcze to zachodze w glowe...
                                                  • aniaolawa Re: a teraz o nie przespanych nocach... 25.08.11, 16:23
                                                    valkiria zrób szwedzki stół. u mnie sprawdził się po raz kolejny. dzieciaki miały miejsce do zabawy a dorośli zawsze sobie gdzieś z talerzykiem czy piciem usiedli. Byłam wczoraj na szczepieniu żółtaczki ostatniej dopiero tongue_out Będziecie szczepić na odrę/swinkę/różyczkę?Bo ja chyba nie. Dzięki za info o Łodzi, za 2-3 tyg. okaże się czy będziemy się przeprowadzać. Mam w sumie mały problem z mieszkaniem w Wawie ,ale o tym może innym razem...
                                                  • aniaolawa Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 26.08.11, 15:54
                                                    moj kamil budzi sie jeszcze 2-3razy na cyca.mysle ze Twoj Kasiu budzi sie glownie z powodu pragnienia.postaraj sie nauczyc go pic w nocy wode zrodlana niegaz.i nieprzegotowana.jest goraco i chce sie pic.w zime bedzie suche powietrze.drugim powodem moze byc chec spania z mama wink
                                                    Dziewczyny czy wasze dzieciaki mocno sie poca i w jakich sytuacjach?
                                                  • incienso_g Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 27.08.11, 10:15
                                                    My już byliśmy szczepieni na ta różyczkę i reszte.24 byliśmy.Mały nawet nie pisnął,mój dzielny mały mężczyznasmile Dzisiaj przeszedł pół pokoju sam.Jestem z niego taka dumna i tak się cieszę,że w końcu trochę się usamodzielniłsmile Wiecie to jeszcze nie to,że wstanie i pójdzie ale najważniejsze,że już potrafi parę kroków zrobić samemu,że wie o co kamansmile

                                                    Oli się w sumie nie poci wiadomo,że jak w nocy 25st na dworze to jest ukrop tym bardziej,że mieszkam na samej górze więc ciepło jest niesamowicie w domu.Ale tak to śpi w samym body,bez kołderki i się nie poci jak jest taka znośna temperatura.

                                                    Wczoraj pokłóciłam się z moim byłym.Z tym który mnie zostawił,pisałam wam.Chciałam,żeby jego rodzice wzięli małego na noc,żebym mogła sobie gdzieś wyjść wieczorem.Dziewczyny jaka awantura,że masakra.P się małym w ogóle nie interesuje,na 2tyg widział do 10min na skype i tyle.A mi pisał wczoraj,że go jak nie potrafię sobie załatwić opieki na małego to mam pecha i sobie nigdzie nie wyjdę.Więc powiedziałam mu,że w takim razie ani On ani jego rodzice nie zobaczą małego,chyba,że On zjedzie do polski.Jak zjedzie to go wtedy zobaczy.To mi jeszcze groził,że pożałuje tego jak tak zrobię i ,że mam sobie szukać mieszkania(to jest jego babci ja mam tylko meldunek na 5 lat). Z jego matką też się pokłóciłam bo pisała do mnie.Normalnie dziewczyny nie rozumiem takiego zachowania jak można całkowicie olać swoje własne dziecko tylko dlatego,że ma się wolność i do tego jeszcze robić problemy skoro sprawy w sądzie mu nawet nie założyłam o alimenty tylko dobrowolnie zgodził się płacić.Ale jak tak dalej pójdzie to wezmę się za to ostro i założę w końcu ta sprawę o alimenty i od razu o zabranie praw bo przecież i tak się nim nie interesuje.Dziewczyny no tak się wczoraj zdenerwowałam...
                                                  • marcik.f Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 03.09.11, 19:35
                                                    hejka dziewczyny! sporo czasu minęło kiedy ostatni raz pisałam.

                                                    incienso, przykre to co piszesz, ale musisz byc teraz silna. Trafiłaś pechowo na głąba nie faceta. Ale za to masz cudownego synka smile Ja również nie rozumiem takiego postępowania, normalnie jak pies ogrodnika.
                                                    Ania, ja również nie szczepię swojej małej na o-ś-r. Chcę ją zaszczepić tylko przeciw odrze, ale nie mogę znaleźć informacji gdzie kupić taką szczepionkę, bo w polsce nie są chyba dopuszczone do obrotu. Może wy macie jakieś informacje na ten temat?

                                                    Daria juz nie chodzi tylko biega. I skubana jest strasznie rozumna już. Praktycznie wszystko co do niej mówię, o co ja proszę to rozumie i wykonuje(jak ma ochote, oczywiściesmile) Jest cwana, próbuje wymuszać zwłaszcza u męża, ze mną wie że nie przejdzie. Ma 11 zębów, właśnie jej się kły i przdtrzonowiec przebijają.
                                                    Przechorowała mi trzydniówkę, w związku z którą trafiłyśmy do szpitala i to karetką, bo dostała drgawek. Boże jaka ja byłam przerażona. Myślałam że to temperatura od ząbków, bo nic nie wskazywało na jakąś chorobę. Nagle w ciągu, nie wiem, może 15 minut wskoczyło jej na 40 stopni, zaczęła drżec i sinieć. W szpitalu przebadali ją całą i wymyślili zapalenie oskrzeli. POtem okazało się że zwykła trzydniówka.
                                                    A tak poza tym to ok. To było jej pierwsze "chorowanie" i drugi pobyt w szpitalu.
                                                    Pozdrawiamy Was gorąco i postaramy się częściej zaglądać na forum smile
                                                  • lazurja1 Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 05.09.11, 01:27
                                                    A czy wasze dzieciaki już wypowiadają jakieś słowa bo moja jest chyba najstarsza na tym forum a jeszcze nie mówi ani nie chodzi ?A co tam pozatym u was słychac bo jakoś cicho na tym forum się zrobiło ? Ostatnio myślałam że jestem w ciąży bo okres mi się zatrzymał poszłam do lekarza i okazało się że to zespoł policystycznych jajników,chociarz to też podejrzewałam bo cierpię na chirsutyzm i mam problemy z cerą począwszy od okresu dojrzewania więc tego też się spodziewałam ale jednak miałam cichą nadzieję że może jednak.Dziewczyny niewiem co się ze mną dzieje z jednej strony wiem że nie za bardzo możemy sobie pozwolic na koejne dziecko (warunki mieszkaniowe i moja praca) a z drugiej strony rozpiera mnie chec bycia matką po raz drugi ,czy wy też tak macie ?
                                                  • goska797 Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 07.09.11, 15:09
                                                    Lazurja ja mam podobne odczucia. Otóż nadal nie mam pracy i jakoś się nie zanosi abym szybko ją znalazła chociażby po ilości ogłoszeń. Poza tym słyszę co się dzieje wokół-raczej zwalniają niż zatrudniają. Na dwóch rozmowach powiedzieli mi, że nie mogą sprostać moim oczekiwaniom finansowym. Nie była to jakaś wyszukana kwota, ale pozwalająca mi zatrudnić chociaz opiekunke i by zostało parę groszyna życie. W każdym razie lipa.
                                                    Mój M namawia mnie na drugie dziecko. Ja raz bym chcała raz mam obawy, że nie dam rady z dwójką. Poza tym boję się, że jak zostanę jeszcze rok w domu to już zupełnie nie znajde pracy.
                                                    Do tego dochodzi obawa o długość starań. O Mateo staralismy sie ponad 2 lata i do tej pory słysze od gina, że to był cud. W związku z tym często myślimy zacząć się starać bo nie wiadomo czy bedzie dane nam przeżyć to jeszcze raz. Tak moze tracimy cenny czas.
                                                    Pomijając juz to wszytsko w tym miesiącu spróbowaliśmy. Cieżko nam się zdecydować wieć stw co ma być to bedzie. Jak znajde prace to ok bede pracować. Jak bedzie maluch to tez dobrze. Dzisiaj mamy 19 dc , a ja teraz mam cykle 25 d. Mam wrażenie że biust mi sie troche powiekszył i jakby brodawki ciemniejsze. Do tego boli mnie prawa strona podbrzusza. Nie wiem na ile to moja sugestia bo wiem, że kochaliśmy się bez ... na ile może być ciąża. Wiem, że pewnie stw, że mam urojenia i upadłam na głowęsmile ale ....
                                                  • ona1983.10 Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 10.09.11, 16:25
                                                    Witam dorgie Panie smile My byliśmy na wakacjach - 1 tyg w Turcji i było rewelacyjnie! smile Fajowy hote z mnostwem maluszkow, takich od 2m do juz sporych. Mlodziak był zachwucony i grzeczny smile od momentu wejscia na poklad samolotu do wyladowania z powrotem na okeciu bylo super! smile Zero beku i problemow. Mlody nadal nie chodzi, wiec latał na 4. Wszystkich zaczepial i smial sie na zaboj smile Milesmy bardzo fajny hotel - generalnie odnowiony zima, pyszne jedzonko i swietna obsluga smile Przed wylotem bylam pelna obaw, ale wszytko bylo ok. Dopadla nas tylko alergia malego na slonce mimo stosowania blokerow, ale 2 dni w koszulce zaltwilo sprawe i mlody mial katar zapewne od klimy w hotelu. Ja przez 2 tyg przybralam chybaa z 5 kg smile hehe moj M opalił sia na maxa, jaa troche mniej bo np buzi nie moge opalac po ciazy sad, ale cialko czekoladowe smile
                                                  • kasiawwl Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 14.09.11, 17:25
                                                    Ona a gdzie byłaś konkretnie w tej Turcji? my wybieramy sie we wtorek, wszystko już załatwione, zoastało nam tylko pakowanie? czy zabieraliście wózek ze sobą? A jedzenie dla małego?
                                                    Strasznie sie ciesza na te wakacje ale jestem też pełna obaw....
                                                  • ona1983.10 Re: a teraz o nie przespanych nocach/pocenie sie 14.09.11, 22:34
                                                    My byliśmy w Belek - szybki transfer i genrelanie bardzo fajny hotelik. Sluchaj wozek bralismy i to obowiazkowo - oddajesz juz na plycie lotniska (ja mam maclarelna wiec malutka parasolka po zlozeniu smile ) noc stop w nim jezdzil jak gdzies szlismy badz wnim spal codziennie na plazy badz przy basenie.
                                                    Ja jedzenie bralam cale dla mlodego, wszystko od kaszek (mleko je tylko w kaszka tzn pepti) po sloiczki, chrupki. mlody tez jadla tam owoce tzn arbuzy, melony dawalismy tylko to co obralismy sami badz obieralismy ze wzgledu na ich wode. Mozesz wpodreczny zabrac troche nikt si enie czepial w obydwie strony (z turcji bardziej pilnuj bo 2x przeswietlaja bagaz). Czego mnie zabraklo - czego na uczulenie bo mlody 2 dnia sotal uczulenie na slonce, ale 2 dniw koszulce zaltwily sprawe i czego konkretniejszego na katar bo dostal - woadomo klima/gorac, w samolocie najpierw gora potem ziab - ja miala tylko fride i wode morska. Wez cos na dolegliwosc zoladkowe np smekte - nam sie nie przydala wogole.Tez sie obawiala, ale to byly naprawde 2 tyg fajnego odpoczynku, a nie umordowanie - teraz bedzie moze ciut chlodniej, u nas bylo srednio kolo 39 w cieniu, a wieczorkiem kolo 28 - baseny woda kolo 33. Generlanie rewelacja ! Gdzie lecicie? aaa i moj byl w samolocie jak aniol, ale cyrki byly niezle z innymi - kup jakas nowa zabaweczke i daj dopiero w samolocie - ssie Twoj smoka? Ja specjalnie czekalam z odstawieniem bo pomaga podczas lotu na uszka (cisnienie). Gdyby nawet cos to w hotelach sa lekarze. Wode pil mineralna z butelki i o zgrozo (moj nie pije wogole sokow itp) dawalismy mu od czasu do czasu cole do pochlipania ! tak cole, ale to w tym krajach z inna flora bakteryjna wskazane, starsze dzieciaki pija litrami bo pomaga unikac - a dorosli wiadomopriobiotym % konieczny! smile My zawsze kupujemy na lotnisku polska wodeczke i zabieramy ze soba big_grin
                                                  • incienso_g Chodzimy 17.09.11, 10:01
                                                    Dziewczyny Oli w końcu zaczął chodzić.Już dwa dni próbował a od wczoraj już biega sam.Tylko mam pytanie do mamusiek których dzieci już chodzą.Czy jak zaczynały wasze maluszki chodzić to podnosiły się przy meblach i puszczały czy wstawały same z klęczków albo z siedzącej pozycji do pozycji stojącej i szły?Bo mój Oli inaczej nie wstanie jak mu nie pomogę albo jak nie ma czegoś na czym mógłby się podeprzeć.
                                                    Ogólnie u nas super.Nie chorujemy i super spędzamy czassmile Ciągle gdzieś w tereniesmile Od następnego tygodnia zaczynam szkołęsmileJuż się nie mogę doczekaćsmile Dzisiaj chyba się gdzieś wybiorę na wieczór...dziewczyny..spędzam z dzieckiem 24h 7 dni w tygodniu już przez 13 miesięcy...czasami brak mi cierpliwości nawet do samej siebie,wszędzie gdzie ide to z dzieckiem.Nie,żeby mi przeszkadzał ale same wiecie jak fajnie od czasu do czasu jest wyjść gdzieś samej,bez dziecka z koleżankami.Brakuje mi kogoś kto mógłby sie małym zająć.Mój ojciec może od czasu do czasu ale z nim się trochę boje go zostawiać jest alkoholikiem nie wiem co mu odbije.Znaczy sie jak ma się zająć małym to w tym dniu nie pije ale wiecie różnie z ludźmi bywa.Matka moja nie żyje juz 7 lat a teściowie(przyszli niedoszli) mają gdzieś wnuka zresztą i tak nie mamy dobrego kontaktu i się nawzajem nie lubimy.Ojciec dziecka siedzi w Anglii i w sumie też ma nas gdzieś.Ahh...czasami jest trudno ale dzisiaj chyba wyjdę,zostawię małego z ojcem.Mały już będzie spał jak ja będę wychodzić więc będę spokojniejszasmile
                                                  • goska797 Re: Chodzimy 19.09.11, 15:08
                                                    Incienso mój Mateo przy wstawaniu podpierał sie meblami. Teraz podnosi pupe w góre i dalej resztę.
                                                    Jak czytałam dzisiaj Twojego posta to jakbym widziała siebie. Siedze z młodym już 13 miesięcy i szaleje. Niby moj M sie nim zajmuje w eekendy ale tak naprawdę to jestem cały czas z nimi. Niby moge w tym czasie robic co chcę ale co chwile do czegos jestem potzrebna. Brakuje mi wyjścia samej, z wyłaczeniem się na młodego. Mam z tym duże problemy.
                                                    Poza tym mały zrobił sie diabełkiem. Zupełnie na mnie nie reaguje. Gdy mówisz mu coś "nie" on natychmist to zrobi. Gdy coś mu się nie podoba potrafi uderzyć. Tłumaczenie, grożby nic nie pomaga. To też potęguje moje zmęczenie. Mam wrażenie, że nie panuje nad własnym dzieckiem. Czy tylko ja jestem takim beznadziejnym rodzicem?
                                                  • eliza582 hejka 19.09.11, 22:13
                                                    No to wieki się nie odzywałam smile Mnóstwo zmian. Mikołaj chodzi, lata, schodzi z krawężników. Mówię mu: bam będzie i daje rękę lub spuszcza nogę i wio. Ogólnie jest posłuszny, chodzi swoimi drogami, a jak czuje zagrożenie to słyszę: yhh, łuuu i wstaję i lecę.
                                                    Miki jest na Bebiko, praktycznie za dnia nie pije mleka ale nadrabia w nocy. Nadal pije dwie flaszki, próbowałam odstawić ale doi wodę, herbatę i nadal jęczy z zamkniętymi oczyma. Nie ma to sensu, bo pampersy puchną i wstaje mokry.
                                                    No i od końca sierpnia Miko poszedł do prywatnego żłobka. Był jeden dzień (na próbne dwie godziny i wtedy płakał), a tak przestawiliśmy go na jedno spanie o 12 i działa rewelacyjnie. Wstaje jak zawsze o 6, około 7.15 wychodzimy, daję mu jakąś parówkę coś na przegryzkę, o 9 ma śniadanie, potem o 11 pierwsze danie, po 12-tej drugie i lulu. Z tego co wiem to zazwyczaj jada raz jedno, raz drugie. Po obiedzie czasem załapie się na owoce. Odbieram go o 15.30. Widzę jak się chłopak rozwinął, jest mega kontaktowy, absolutnie nie boi się nikogo. Dziś koleżanka opowiadała, że Jej mała wpija się w nią pazurami i On a nie ma siły Jej odczepić, a mój??? Zrobi wygięcie ciałem jakby się wstydził i tyle. Panie mówią, że jest super. Ja też widzę, że jest uśmiechnięty. Jestem napradę mego szczęśliwa. Ach zapomniałam napisać, mój typ jest antycałuśny. Buziaków żadnych, czasem ale to raz na jakiś tydzień otwiera buzię ala buziak, ale na to trzeba mega zasłużyć. Stąd wiem, że właśnie dla takich typków żłobek, przedszkole i "publiczne" chowanie smile Trzeci jest i stąd się nie rozczulam. Nie umiem odzwyczaić go od tego jedzenia w nocy. Smoczek już wyrzuciliśmy, bo widziałam, że totalnie go nie chce. Ssanie i tak kończyło się butlą.
                                                    Ściskam tymczasem i pozdrawiam wszystkich
                                                    Eliza
                                                  • incienso_g Re: hejka 20.09.11, 09:43
                                                    Mój Oli już daaaawno nie śpi ze smoczkiem,zasypia pięknie sam i w ogóle nie je w nocy.Nigdy nie jadł.Ja załapałam prace.Jestem dziennikarkąsmile Fajna praca bo teksty redaguje w domu wystarczy tylko iść na jakieś spotkanie itp porobić zdjęcia,opisać i jużsmile Wszystko wysyłam mailem i przynajmniej siedzę w domu z małym.
                                                    Oli jest chory.Ma kaszel i katar.Byłam z nim na pogotowiu,okazało się,że to zwykłe przeziębienie(bałam się,że może mieć bezobjawowe zapalenie płuc). Więc pierwszą chorobę mamy za sobą.Mnie też gardło boli no ale przecież nie mam czasu iść się przebadać do lekarza a przydałoby się bo nerka znów zaczyna mnie boleć (mam torbiel na lewej nerce) i w ogóle jestem jakaś osłabiona,chyba anemia się powiększyła.
                                                  • ona1983.10 Re: hejka 27.09.11, 10:41
                                                    hej dziewczyny gdzie wy się wszystkie podziewacie? smile Mój maluszek pierwszy raz cos pokasłuje ehhh. Chodzic nei chodzimy i sie nie zapowiada jakos.... Tak jakby nie czuł potrzeb chodzenia samodzielnego smile lata przy meblach i raczkuje juz tyle miesięcy, ale z chodzenia nici. Jest bardzo kumaty i naprawde bardzo duzo rozumie jak sie do niego mowi, sam tez gada ale bez jakis rewelacji. Wesoł y pogodny dzieciaczek. smile Ja nadal na wychowawczym wiec dobrze rozumiem kolezanki siedzace w domu z dzieckiem - chociaz powiem szczerze, że marzy mi sie 2 dziecko chociaz nie wiem czy sie kiedykolwiek zdecyduje
                                                  • incienso_g Re: hejka 27.09.11, 14:32
                                                    No ja na pewno bedę miała drugie dziecko tylko,że dopiero za jakieś 4-5 lat jak skończę policealną i studiasmile Dziewczyny...mam zapalenie spojówek.Olivier miał parę dni temu i się od niego zaraziłam.Dzięki bogu,że wiem jak to wyleczyć domowymi sposobami.Oliemu wyleczyłam w jeden dzień,mi tez już trochę lepiej,przynajmniej mogę normalnie patrzeć.Ale męczące to i tak jest.

                                                    Olivier sam chodzi.Nie,nie.On biega.Wszędzie gdzie tylko może.Jest przy tym taki kochany,ma straszna radochę z tego.My wybieramy się z przyjaciółmi w listopadzie na taki mały wypad.Wynajmujemy domek w górach na 3 noce.Mam nadzieje tylko,że spadnie śnieg bo chce się tam w Olivierem pobawić,ulepić bałwana.Oj dziewczyny to będzie pierwsza zima z maluchami z którymi można się już na śniegu pobawić.Już się nie mogę doczekać.

                                                    No nic idę,Oli mi rozrabia a oczy bolą.Trzymajcie się dziewczynykiss
                                                  • valkiria-1980 Re: hejka 28.09.11, 21:53
                                                    hej babki

                                                    Jakoś ostatnio bywam gościem na necie... Mój M jest na urlopie więc poddałam się swoim zajęciom i "pracy" no i jakoś ostatnio nie mam weny na net...
                                                    A Fifi...
                                                    Nawet nie wiem o czym napisać... smile Chodzi. Ale tak...ooooooooo.... tzn rano nie chce ale wieczorami ma naloty i odważa się i puszcza i idzie sam ... przez pokój...czy do kuchni.... ale tak w ciągu dnia to idzie meblami,ścianami lub jak chce szybko to na czworaka dalej. Poprostu tak mu wygodniej. Nie naciskam.
                                                    Je wszystko co i my. Apetyt ma aż miło smile
                                                    Wstaje ok 6-7.00 ok 9-10.00 idzie spać to 1godz to czasem 2,5.
                                                    i tak aż do wieczorka- o 19.00 kąpanie i spać.

                                                    Mówi tata, baba, mama i sporo po swojemu. Lubi jeździć autkami po dywanie. Lubi broić. Jest grzeczny ale strasznie pomysłowy....

                                                    Nadal na cycu. Pokarm nadal mam. Po dłuższym nie karmieniu tj np ok 3-5godz pokarm "sika na odległość" wink
                                                    Obraził się na bebiko - pluje nie chce pić. dałam z miesiąc temu spokój.
                                                    Kupilam kaszkę i chyba bedę ją jadła sama- bo pluje.

                                                    nie wiem... inne dzieci kaszki jedzą piją mleko na śniadanie, kolację...a mój Fifi je kanapkę z szynką. heh.... big_grin
                                                  • goska797 Re: hejka 30.09.11, 15:39
                                                    Widzę, że nie tylko mój Mateo pasjonat motoryzacjismile
                                                    Chodziuz sam prawie 2 miesiace, teraz próbuje biegać. Biega ale nie patrzy przed siebie i efektem jest np. śliwka na głowie bo wleciał na futryne. Jest wszystkożerny. Uwielbia mleko, kaszki obiady też. Pokazje tylko paluszkiem co mu dać. A tak apropo to chciałam zapytać Was ile taki malec powinien jeść produktów melcznych? Mateo je kaszkę, 2 razy melko, w trakcie potrafi zjeśc jakis jogurcik. Czasami nie chce obiadu tylko jadłby mleczne rzeczy. Zastanawiam sie czy to aby nie za duzo, w końcu dieta ma byc urozmaicona.
                                                    Poza tym jest urwis. Na miejscu nie usiedzi 5 minut. Czesto też sie z nami próbuje co wolno a co nie. Kiedy coś mu sie nie podoba potarfi sie wykłócac po swojemu, ale czesto tez próbuje uderzyć. Ma nadzieje, że mu to w końcu minie.
                                                    A ja w poniedziałek ide na rozmowe o pracę. Mam stresa bo rozmowa z 3 osobami naraz. Nie przepadam za tego typu spotkaniami.
                                                  • valkiria-1980 Re: hejka 30.09.11, 22:57
                                                    tra la la la la... a ja coś wiem big_grinbig_grinbig_grin
                                                    wodnik szuwarek ma dzis urodzinki.... tralalalala.... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin


                                                    100 lat smile for you

                                                    link big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                                                    www.youtube.com/watch?v=--LBI2PLjc0

                                                    big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                  • comusia Re: hejka 01.10.11, 22:12
                                                    Przyłączam się do Życzeń Valkiri (hehe - niezłe, niezłe...)
                                                    Ile bobas powinien jeść nabiału? nie wiem, mój młody cycem nadrabia wszystko.
                                                    Valkiria tryb dnia jest u nas bardzo podobny, tylko, że mój synuś śpi z rana 1/2h a ok.13.00-14.00 1 1/2h. Myjecie już ząbki maluchom? My szorujemy naszą szóstkę wieczorkiem ( bez pasty, sama szczotka z wodą ) - ubaw po pachy. Grunt, że młody wie, że tak ma być i już.
                                                    Z jedzeniem to jest ok, nawet bardzo ok - ulubionym dodatkiem jest kiszony ogórek do obiadku czy kanapki z pasztetem,mmm... pychotka. Poza tym raczkujemu, wstajemy przy czym się da, ale się jeszcze nie puszczamysmile
                                                    Pozdrowionka dla WSZYSTKICH
                                                  • kasiawwl Re: hejka 03.10.11, 09:21
                                                    Cześć
                                                    Ona- miałas rację- wakacje w Turcji były rewelacyjne, wypoczeliśmy i opopaliałliśmy. Antoś zadowolonyze zmiany otoczenia, lot spoko, na miejscu luzik...
                                                    Co do rytmu dnia tpo ja kładę Antosia spać tylko raz dziennie około południa śpi 1-2 godzinki i po 19:00 idziemy się kąpać i do spanka.
                                                    Na wakacjach pofolgowalismy z jedzeniem małem i niestety objawy alergi są mega widoczne na buzi - dziś wieczorem mamy wizyte u alergologa.
                                                    Antos ma 12 zębów ( i 4 w drodze), myjemy je już od dobrych paru miesięcy szczotka i pasa do zebów dla dzieci po 1-wszym roku.
                                                    Antoś ma teraz faze na "ja wszytsko sam" chce sam jeść, sam myć zęby....
                                                    Buziaki
                                                  • ona1983.10 Re: hejka 03.10.11, 17:07
                                                    Mówiłam, że będzie fajnie smile Gdzie byliście w tej Turcji? Fajmy mieliście hotel? My myjemy ząbki od samego poczatku - od niedawna myjemy 2x dziennie - normalaną szczotową z pasta dla dzieci.
                                                  • kasiawwl Re: hejka 05.10.11, 12:16
                                                    Byliśmy w miejscowości Alacati, to jest 90 km na południowy-zachód od Izmiru. Hotel ok, tylko ze troche na zadupiu. Ale generalnie bardzo miło spedzony czas smile. Strasznie życzliwi ludzie tam pracowali chociaż ciężko się z nimi dogadać po angielsku.
                                                  • aniaolawa Re: hejka 11.10.11, 00:13
                                                    ona1983 napisz do mnie na gg, chciałam Ci odpisać ,ale wcięło mi kontakt. Nie wiem jak to się stało, może mały coś poklikał, bo akurat miałam gg włączone na komórce.
                                                    Cieszę się dziewczyny , że urlopy Wam się udały smile
                                                    Mój starszak poszedł do przedszkola i ma kiepski start. Leży już od 10 dni na płatowe zapalenie płuc , podobno bakteryjne. Miał CRP ponad 330 i groziła mu sepsa. Długo nie postawiona diagnoza doprowadziła go do takiego stanu , mimo że był osłuchiwany przez 6 lekarzy, to żaden nie słyszał w płucach zmian. Męczył się najpierw w domu z temp. 40.5 stopnia przez 6 dni...i żaden lekarz nam nie pomógł, poza tą ostatnią panią dr, która powiedziała ,że co prawda nie słyszy zmian w płucach ,ale dała skierowanie do szpitala z podejrzeniem zapalenia. I obraz rtg to potwierdził ,choć w jednym szpitalu lekarka wykluczyła je całkowicie i nie miała do tego jak zrobić rtg , bo był weekend. Więc zabrałam go do drugiego szpitala. Tam też nic nie słyszeli ,ale przyjechałam do nich już z gotowym zdjęciem, zrobionym prywatnie. No i bidulek się męczy.
                                                    A Kamisiowi też się trochę oberwało. Prawie 3 tygodnie ma infekcję dróg oddechowych.Od tego zrobiło się zapalenie spojówki i jeszcze parę innych spraw...ech Leczymy się...
                                                    Poza tym jest słodziak. Najbardziej lubi rzucać i kopać piłkę, jeździ małymi samochodzikami i tymi większymi też. Nauczył się też sam jeździć jeździkiem. Z jedzeniem ostatnio z powodu chorób jest gorzej ,ale uwielbia maliny i oliwki. Nadal ma tylko 4 zęby...ale powoli coś się zaczyna dziać i powinny w ciągu miesiąca pojawić się nowe.
                                                    muszę uciekać pozdrawiam
                                                  • incienso_g Re: hejka 11.10.11, 10:46
                                                    Mój Oli też miał zapalenie spojówek a ja dostałam po nim.Wiecie jak ja to leczyłam?Nie szłam z tym do żadnych lekarzy bo można to wyleczyć domowymi sposobami.Kupiłam "ALPA Francowka" w płynie dolałam trochę do szklanki do tego przegotowana woda i przemywałam małemu oczy parę razy dziennie.Sobie też.Dziewczyny w ciągu jednego dnia przestała się ta wydzielina sączyć a w ciągu 2 dni było już po wszystkimsmile Oli też miał zapalenie dróg oddechowych.Katar i kaszel.I wiecie co?Z tym też nie poszłam do lekarza chociaż męczył się z kaszlem bo miał suchy.Kupiłam mu syrop na kaszel suchy bez recepty,Panie w aptece mi poleciły taki fajny.Dziewczyny 3 dni i mały zdrowy jak rybasmile Co do zębów to my już mamy 12smile Na górze 8 i na dole 4smile Oli pięknie chodzi,je wszystko co tylko mu dam.Mleko je tylko rano i wieczorem przed spaniem.
                                                    Dziewczyny o której wstają wasze maluszki?Bo muszę wam powiedzieć,że moje dziecko daje mi pospać i sie budzi o 10 czasami przed 11.A chodzi spać koło 21 ale zawsze tak chodził od kiedy się urodziłsmile

                                                    Co do mnie dziewczyny to być może zejdę się z tym moim P.Pisałam wam,że mnie zostawił jak wyjechał do Anglii.Ostatnio zjechał na parę dni,rozmawialiśmy i być może uda się jeszcze to naprawić.Jeśli wszystko pójdzie dobrze to zjedzie do Polski na stałe.I może w końcu uda się nam stworzyć prawdziwą rodzinęsmile Trzymajcie się ciepło dziewczyny w te zimne dnikiss
                                                  • marcik.f Re: hejka 13.10.11, 10:10
                                                    Daria tez chyba przeziębiona. Wczoraj miała temperaturę, niska bo niską(37,8), ale u niej musze zbijac juz od 37,5. Dziś cos jej jeździ w nosie. Kurcze, myslałam, że może zęby, ale gorączka i katar to chyba jednak przeziębienie. No nic, dzis odpukać temperatura w normie. A zębów ma już 16, właśnie się dwa ostatnie przebijają.
                                                    Ostatnio w ogóle jakoś z nią kiepsko. Najpierw cos jej wyskoczyło na pupie. Cos co wygląda jak odparzenie ale nim nie jest. Zaleczone niestety sterydami. W między czasie pojawiła się wysypka na plecach i rozeszła się po całym tułowiu. Zrobiły się wielkie czerwone plamy. Na razie leczymy, zobaczymy co będzie dalej. Martwi mnie tylko, że tak długo to juz trwa.
                                                    JA sama w domu siedzę. Mąż na dwa miesiące na kurs pojechał. A! I chciałam się pochwalić! Tydzień temu się obroniłam smile
                                                    Pozdrawiamy
                                                  • kasiawwl Re: hejka 17.10.11, 11:25
                                                    Marcik moje gratulacje !!!!
                                                    Ingesito - trzymam kciuki zeby Ci się ułożyło wszytsko po Twojej mysli
                                                    dziewczyny jak ubieracie dzieciaki na taka pogodę?
                                                    Czy na spacer zakładacie już kurtkę zimową?
                                                    I jeszcze jedno czy któraś z Was przerabiała temat "OWSIKÓW" albo jakiś innych pasożytów?
                                                    Mój Antoś zaczoł zgrzytać zębami i ma zaczerwienioną dupeczkę przy odbycie, poza tym często budzi się w nocy i taki rozdrażniony jest, tzn. widzę że chce sapć ale coś ewidentnie wybudza. Początkowo podejrzewałąm ze to kolejne zęby idę ale w buzi nic specjalnego nie zauważyłam. Co Wy o tym myślicie?
                                                    Buziaki
                                                  • marcik.f Re: hejka 17.10.11, 22:41
                                                    dzięki kasiawwl smile
                                                    ja swoja dzis ubrałam(temp. 12-14 st)spodnie cienkie bawełaniane pod spód rajstopy, na górę: body z krótkim rękawem i koszulka z długim rękawem. Na wszystko cienka kurteczka, bardzo cienka mozna by rzec. Na uszy opaska. Kark był troszke zbyt ciepły moim zdaniem, więc śmiem twierdzić, że przesadziłam. Ale widziałąm tez mamy z dziećmi, które miały czapuchy wełniane i polarowe na głowach, siedziały pod kocem, a jedno to nawet rękawiczki miało założone. Ja się tylko zastanawiam w co te mamy ubiorą dzieci ja będzie zero st. W podwójny kombinezon?
                                                  • valkiria-1980 Re: hejka 17.10.11, 22:42
                                                    Marcik - gratulacje!

                                                    yyyy hejka dziewczyny... smile oj zajęta jestem ostatnimi czasy - wpadam czasem na forum ale w locie ... codziennie mam jakiś kocioł młyn i kołchoz...
                                                    dziś bylismy na spacerku.... oj ostatni w jesiennej kurteczce. jak było słoneczko to było znośnie- ale jak sie schowało- to mały zmarzł na kość- mam nadzieję że nie złapie chorubska bo szczepienie w tym tyg planuję...jakby nie wyszło to juz 3ci raz by było odroczone

                                                    16 zębów????? aż się za głowe złapałam....mój Fifi miał pierwsze pierwszy na forum (3 miechy miał) ale jak narazie bez zmian- 2 na dole i 4 na górze. tyle... no i ślini się pluje ostatnio nawet ale nic nowego nie widać

                                                    właśnie od kilku dni mi się przestawił. zmienił sobie porę drzemki. wcześniej chodził na drzemke ok 9/10tej do 12stej a teraz po 12stej na godzinkę tylko.

                                                    chodzi. nareszcie. ale w 30% dnia i to wieczorami. a tak dalej scianami albo na czworaka....

                                                    mówi tata. mówi na juniora dada(kacper)
                                                    mama zdarza mu się ale jak upadnie itp...
                                                    pokazuje palcem co chce. jak jemy pokazuje palcem co chce jesc wybiera sobie i pokazuje czy ziemniaczka czy marcheweczkę teraz czy picie...


                                                    jak widzi psy i gołębie na ulicy mało nie wyskoczy z wózka....i krzyczy auauauau na psy...

                                                    bije brawo, tańczy i śpiewa..... i nadal uwielbia kable. ... wszędzie je znajdzie....
                                                    interesuje go głównie drobnica. duze zabawki są fajne ale im mniejsza tym fajniejsza. no i jak spacerujemy- ma alergie na chodnik- MUSI TRAWĄ ....

                                                    smile a na koniec foto z dzisiejszego spacerku smile

                                                    https://s4.postimage.org/p9vl4a7t5/DSC01185.jpg
                                                    image hosting
                                                  • aniaolawa Re: hejka 18.10.11, 00:21
                                                    valkiria sweet fotka !
                                                    kasiawwl o robakach wiem sporo! odezwe sie na gg lub tu jak tylko bede mogla
                                                  • kasiawwl Re: hejka 02.11.11, 17:37
                                                    HEJ DZIEWCZYNY
                                                    co się dzieje dlaczego nikt się nie odzuywa?
    • malinowa_krowa z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 11:51
      Dzień dobry smile

      z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc...
      ... przyjmiecie mnie do swego grona?

      Może na zachętę napiszę coś o sobie ( a właściwie o moim brzdącu)
      smile

      Urodził się 29.08.2010. Zrobił nam niespodziankę 3 tygodnie przed terminem. Jeden dzień zadecydował o tym, że nie został zakwalifikowany jak wcześniak. smile
      Dane wyjściowe: 2970 g i 53 cm... dziś prawie 12 kg i jakieś 86 cm.

      Duży i energiczny (delikatnie mówiąc) chłopczyk, ale nie chce chodzic...
      tzn. nie chce chodzic samodzielnie. Za rączkę, z pchaczem, przy meblach - owszem, ale sam - boi się... mam nadzieję, że już niedługo (skończony rok i 2 m-ce!), bo nie ukrywam, że ciężko mi z "tyloma kg" na spacerze, gdy gagatek nie chce iśc, a tym bardziej siedziec w wózku sad

      Pozdrawiam serdecznie.
      Swoją drogą - jak to możliwe, że przez ponad rok nie trafiłam na to forum i w ten wątek (?)
      Hmmmm....



      • ona1983.10 Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 13:39
        Witamy! smile

        Moj malec nadal nie chodzi mimo, że przy meblach popitala juz tak hmmmmmmz 7 -8m. Robi bardzo duze postepy, ale boi sie chodzic i juz. Chodzimy na cwiczenia co tydzien (mam nawet skierowani i jestesmy po kwalifikacji na rehabilitacje w instytucie matki i dziecka, ale terminow brak do konca roku.... ) Wazy niecale 11 kg no tak z 10,5, ale jest bardzo wysoki. Z mowa tez tak sobie, ale wszystko rozumie i madry z niego chlopczyk. Za 4 dni konczymy 16 m i chyba mamy najwieszke opoznienia co do chodzenia z calej naszej grupy, ale coz smile na sile go prowadzac nie bede. Mamy 1 3ke, a 3 pozostale sie przebijaja. Uwielbia auta i jezdzi nimi jak na potege smile
        • kasiawwl Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 17:54

          Witam nową Mamuśkę smile
          Mój Antoś znowu cierpi na wychodzące zęby, właśnie wyrzyna mu się 16 ząb....
          Kazdy ząb to jakiś tydzień niespania i marudzenia...
          Jesli chciałabym znaleźć coś optymistycznego w tej sytuacji to chyba tylko to ze do końca męczarni zostały nam juz tylko 4i pół zęba smile

          Dziewczyny czy wy już były ście ze swoimi maluchami u dentysty? Ewentalnie kiedy sie tam wybieracie?
        • malinowa_krowa Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 18:27
          Wiesz, nasz pediatra mówi, że dziecko ma czas do 1,5 roku, więc czekamy... i czekamy ... i czekamy.
          O żadnych zajęciach rehabilitacyjnych nawet nie wspomina. Może powinnam sama się upomniec?
          Rafał prowadzony za rączkę idzie bez większych problemów. Sam potrafi zrobic kilka kroczków (więcej gdy trzyma coś ciekawego w dłoniach, np. cukierki, mniej - gdy nie ma w rączkach nic).

          Dziękuję za miłe przyjęcie.
          smile

          P.s. U nas "na stanie" 9 zębów. Jesteśmy na etapie wychodzących "4". Na szczęście wystarcza Ibufen smile
          • ona1983.10 Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 21:09
            My sie rehabilitujemy z roznych przyczyn - musialabys poczytac forum troche big_grin Co do dentysty to ja z moim szkrabem bylam juz dawno temu u dentysty - jakos na poczatku wakacji smile Zrobilismy przeglad, teraz pojde na kontrol ja 3ki wszystki wyjda. Ja zaczelam chodzic na fitness 3x w tyg - extra smile
            • malinowa_krowa Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 21:11
              mam rację. muszę poczytac troszkę dokładniej to forum smile
              chyba wydrukuję i będzie "do poduchy" wink
              • malinowa_krowa Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 21:12
                *masz* rację - miało byc ;P
                • ona1983.10 Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 04.11.11, 22:30
                  haha troche wieczorów byś spedzila na czytaniu. Moj syn jest wczesniaczkiem - urodzil sie na poczatku lipca, ale zostalismy przy tym forum rówieśniczymsmile Moj chlopczyk namietnie jest mylony z dziewczynka hmmmm bo ma dlugie wlosy, ktore mu sie kreca z tylu haha (nie mam pojecia po kim smile ) do tego zjasnialy mu, urodzil sie z czarnymi, a teraz takie brazowe - pewnie od sloneczka.
                  • malinowa_krowa Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 05.11.11, 12:22
                    niom.... trochę tego jest surprised może kiedyś uda mi się nadrobic zaległości (?)
                    Będzie mi bardzo miło jeśli któraś z Was będzie miała czas i ochotę napisac parę słów o sobie/dziecku/porodzie/mężu/teściowej ;P

                    Nie ukrywam, że ułatwi mi to kontakty z Wami.

                    Może ja zacznę.
                    Mężatka. Jedno dziecko. Syn. Ciąża "ekstremalna". Astma, cukrzyca ciążowa, przedwczesne skracanie szyjki, skurcze jak do porodu w 30 tygodniu, 1,5 m-ca w pozycji leżącej. Efekt - poród 3 tyg przed terminem (już pisałam). Przebiegł ekspresowo: odeszły wody, pojawiły się skurcze, 3 parcia i syn przyszedł na świat smile Następnego dnia było gorzej... Bo dziecię "troszkę" mnie poszarpało, mimo swych niewielkich gabarytów, czego efektem było niespełna 30 szwów sad Dziecko cycowo - butlowe. Od 3 m-ca przesypiał całe nocki. Teraz mamy troszkę perypeti nocnych, chyba przez zęby sad Nie wiemy co to kolki (Huuuurrra). Początkowo dziecko bardzo spokojne - pojawił się plan "płodzenia" w krótkim czasie rodzeństwa.... wink jednak od momentu, gdy syn zaczął byc mobilny - plan uległ modyfikacji i został przesunięty w czasie... na jak długo? Tego ani ja ani małżon nie wiemy smile Nie wróciłam do pracy... i czasem zastanawiam się czy to nie błąd, bo... chyba nie dla mnie ciągłe siedzenie w domu sad do ludzi się chce poprostu...

                    Kończę, bo chałupę trzeba trochę ogarnąc.
                    Miłego dnia życzę.
                    • incienso_g Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 05.11.11, 17:01
                      Witamy nowa mamęsmile

                      Ja samotna matka(jeszcze). Ciąża planowana urodziłam dzień przed terminem czyli 17 sierpniasmile Syn Oliviersmile Poród ciężki bardzo,nie mogłam go wyprzeć,ponad godzina parcia,mały urodził się w zamartwicy ale wszystko z nim oksmile 3340 i 58cmsmile Od jakiś dwóch miesięcy chodzi sam.Ba nawet biega.Idzie nam właśnie 12 ząb.Kieł.Piersią karmiłam tylko półtora tygodnia nie miałam pokarmu.Więc w sumie od małego butla.Teraz je już wszystko razem ze mną.Przesypiał całe noce od samego początku, miał 3 dni a w nocy spał po 5 godzin.Też nie wiem co to kolka i zaparcia.Rozwija się pięknie.Gada po swojemu,w ogóle ostatnio się bardzo rozgadał.Chorował mi dopiero raz i to zwykłe przeziębienie z tym tylko wyjątkiem,że przy okazji miał zapalenie spojówek(czym też zaraził mamęwink )Z ojcem dziecka nie jestem,zostawił mnie 4 miesiące temu jak wyjechał do Anglii jednak jesteśmy teraz na etapie godzenia się i naprawiania naszej rodziny.Może w lutym polecę do Anglii do niego z nim żyć i pracować. Nie pracuję w ogóle i nie pracowałam bo wciąż się uczę zaocznie i za to mam pieniążki ( renta itp). Oli wazy jakieś 11 kg ale wysoki skurczybyk.Sam otwiera już sobie drzwi i nawet się słucha.Je od groma.Apetyt ma co nie miara i peeeełno energii. To chyba tyle.Jak coś sobie przypomnę to dopiszęsmile
                      • malinowa_krowa Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 05.11.11, 19:56
                        A ja urodziłam się 16 sierpnia wink tylko ładnych parę lat wstecz big_grin


                        Owocnego godzenia się życzę wink
                        Olivier na pewno chciałby miec rodzeństwo smile
                        • valkiria-1980 Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 05.11.11, 21:09
                          hej babeczki... u mnie masakra jakaś normalnie...

                          tydz temu w piątek dosłownie przed 19stą gdzie mieliśmy już iść się kompać bawiliśmy się ...podniosław w górę małego, wygiął się straciłam równowagę i poleciał na podłogę... boże nie wiecie co myślałam że zrobię... powiesić się czy co norlalnie szook! nie wiedziałam co mam ze soba zrobić jezusie taka wyrodna matka ze mnie...... myślałam że takie rzeczy w filmach są w patologicznych rodzinach jakichś nie wiem ,,.. nie sądziłam że mi się coś takiego może zdarzyć wogóle jak to możliwe? a jednak...
                          no cóż ... płacz był nieziemski ale krótki ale i nasilony bo nie dość że bolało to jeszcze maruda bo pora snu... i padł jak przecinek.... w nocy spuchło mu oko pol buzi czerwona...
                          nie bede się rozpisywać w szczegółach ale dodam że żadnego wstrząśnienia czy wstrząsu mózgu nie było zadnych omdleń wymiotów itd....
                          w sobotę na drugi dzień wstał pełny radości- ale pol buzi czerwonej ale opuchlizna ładnie schodziła - ale za to w nocy znowu od początku ... więc pojechalismy na pogotowie- tam chirurg prześwietlenia itp... okazało sie ze wsztystko ok i dostał - rumianek i wszystko ...
                          pytałam o ewentualne powikłania po takim upadku to lekarz mówił że proszę pani nie ma co sie martwić! do nas trafiaja dzieci ze wstrząsem mózgu i nic sie nie dzieje ........
                          dziś juz nie ma śladu po wypadku. kompletnie nic a nic ... a mały jak to mały- dalej jest w każdym zakamarku ...i nadal akrobata wchodzi oby wyżej....tylko ja ciągle mam to przed oczami i nie moge zapomnieć.... czuję się strasznie........


                          idzie mu kolejny ząbek...apetyt taki sobie,... ale leczymy gardło i nie możemy skończyc bo wciąż wraca...
                          poza tym zaczyna sam chodzić od wczoraj legalnie puszcza się i spacerki urządza sobie po mieszkaniu z zakręcaniem smile 1na rączka jako sterownik przed nim i idzie big_grin nazywam go MUMIA big_grin

                          mówi dadi na kacpiego i tata

                          marcik.f - co do wyjazdu- ja to przerabiałam juz.... stawalam na głowie żeby podciąć mojemu M skrzydła żeby mu się nie udało wyjechać - ale .... odpuściłam po jakimś czasie i dałam mu wolną rękę - niech sam wybiera ..... a raczej niech sam DECYDUJE ja poprę każdy jego wybór i decyzję....
                          nie wyjechał.

                          a sytuacja jest podobna i nie zawsze jest kolorowo z kasą i czasami brakuje a kredyty są......
                          zastrzyk gotówki by się przydał ale........

                          lece babki smile 3mcie się
                          • valkiria-1980 Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 05.11.11, 21:10
                            zapomniałabym .... witam nową forumowiczkę smile
                            • malinowa_krowa Re: z pewną nieśmiałością próbuję się wcisnąc ;) 06.11.11, 11:11
                              dziękowac, dziękowac kiss
    • marcik.f Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 19:20
      cześć dziewczyny i cześć nowa - malinowa smile
      Ja prawie jak samotna matka, męża nie ma od miesiąca i jeszcze przez miesiąc nie będzie sad. A na dodatek zaczęlismy zastanawiać się nad wyjazdem męża do Afganistanu(jest żołnierzem). Sama już nie wiem. Zawsze byłam przeciw, bo tam wojna. Ale on mówi, że jako sztabowiec nie będzie nosa wyściubiał poza bazę, wiec teoretycznie bezpiecznie. Ale nie wiem, kurde. Wiadomo kasa z tego nie mała. Ale czy warto ryzykować dla kilkudziesięciu tys.? Jak myslicie? Co wy byście zrobiły? Dodam, że nie przelewa nam się. Stać nas na życie, ale są okresy kiedy brakuje nam pieniędzy. Tak zastrzyk gotówki bardzo ułatwiłby zycie nie mówiąc już o zainwestowaniu tej kwoty( a mielibysmy gdzie). Kurde nie wiem sama.

      Poza tym zaczęłam się ostatnio zastanawiać nad koniem. JA jakoś czarno widzę mój powrót do jeździectwa. Od porodu siedziałam na koniu dwa razy sad Kondycji zero, czasu i możliwości na bycie z koniem raczej mało. No i tej satysfakcji też nie ma , gdy wiem, że mnie czas goni, bo dziecko, bo ciemno, bo zimno. I tak w sumie dochodzę do wniosku, że trzeba mu chyba nowy dom znaleźć sad Na razie jest w "dzierżawie", taki układ sie sprawdza, ale koń też nie młodnieje. I chętnych na niego można już później nie znaleźć. A to naprawdę wspaniały koń smile

      No, to się wyżaliłam smile
      A mała moja u moich rodziców została na weekend. Po ósmej będe dzwoniła do mamy zapytać jak tam Daria im dzisiaj dokuczała smile
      U nas ok. Mała zdrowa. Zębów nadal 16. Mówi "budzia"(na huśtawkę), "Azia" (Asia), "tata", "baba" i kilka dzwiękonaśladowczych typu bzi-bzi(odkurzacz), brym-brym(samochód), aka-aka(żabka), ka-ka(kaczka, kurka)i hy-hy(piesek). No i konika naśladuje mistrzowsko. Wszystkie misie i lalki wsadza na swojego bujanego konie i 'budzia, budzia" smile POtrafi wziąć też butelkę z wodą i iść ją wsadzić koniowi do pyska- dać konikowi piciu smile

      A jak u WAs z nocnikowaniem?
      • malinowa_krowa Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 19:53
        nocnikowanie? wink
        jak wyczuję moment i posadzę to zrobi i "to" i "owo".
        jak nie wyczuję w odpowiednim czasie - nawali w pieluchę sad
        tak to właśnie wygląda u nas.
        zero inicjatywy syna sad

        Afganistan....
        Trudna decyzja. Ja bym chyba jednak nie zaryzykowała.
        A na jak długo mąż miałby wyjechac?

        Gratuluję bystrej córci i dziękuję za odzew.

        • marcik.f Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 22:15
          dzięki valkiria za wypowiedź. ciesze się, że z Fifim wszystko ok, takie rzeczy się zdarzają, nawet najlepszym smile jestes na pewno wspaniałą mamą i nie waż sie myśleć inaczej!

          malinowa, w afganistanie co najmniej pół roku, wcześniej kilka miesięcy szkoleń sad

          nie wiemy po prostu co już robić. Dodam, że w pracy nie jest dobrze postrzegane odmawianie wyjazdu na misje. A mąż odmawia przy okazji każdej zmiany, która wyjeżdża. Trochę też sie boimy, że go przeniosą na drugi koniec Polski ze złośliwości. No, ale znowu taki wyjazd to jest ogromne ryzyko. Nawet, gdyby siedział w tej bazie jako sztabowiec to i tak może się zdarzyc nieszczęście jak będzie zmieniał bazę, podczas konwojowania. Przecież teraz to najgorsze są te ID podkładane na drogach. I co wtedy jak by nie daj Boże wybuchło pod rosomakiem? Pupa blada. I tylko strach zostaje, gdy w TV mówią o rannych żołnierzach. CZy to aby nie on tym razem sad
          Masakra takie dylematy.
          • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 22:29
            marcik z tego co mi wiadomo niektorzy tak mowią swoim żonom że misja że trzeba itp żeby wojny w domu nie było a tak naprawdę to luz... bardziej oni sami chcą jechać niż ktokolwiek na nich napiera.... ;/
            poza tym jesli w sztabie to nie bedzie tak źle... gorzej mają ci co jeżdzą na patrole ale to też jest ruletka,... moj brat (cioteczny) był i chciałby wrócic tam jeszce kolega jeden 2gi... chyba nie jest tak żle skoro chcą tam wrócic...
            daj swojemu M wolna rękę... tak będzie naj... po co ma ci pózniej wypominać że on chciał ale przez ciebie nie pojechał .... chce- niech jedzie i sie spełnia dla ojczyzny heh nie chce - niech sie spełnia w rodzinie i dla ojczyzny swojej w kraju wink
            a swoją drogą ... ząbki ma wyleczone? małutki ubytek i o misji może zapomnieć hhaha
            • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 22:40
              gomat dzięki za przypomnienie... heh zagadałam się z tym afganistanem....
              no ten skrócik dla nowej mamuśki smile

              otom ci ja- valkiiria_1980
              mężatka, mam 2ch synków z czego 2gi Filip -urodził się 24.08 cesarka 4150g 58cm
              ciąża spokojna, poród planowany cc,
              pędzimy sielankę rodzinną... ja poddałam się życiu rodzinnemu tzw HOUSEMENAGER wink
              oficjalnie... a nieoficjalnie jeszcze czasem praca... wink

              a! Fifol waży 11,5 a wzrost 84,3
              • gomat1000 Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 22:50
                Wera przy urodzeniu 2730 g i 52 cm
                teraz 10,9 kg i 80 cm

                i kiedy to moje Maleństwo tak urosło??smile
              • malinowa_krowa Re: sierpnióewczki 2010 06.11.11, 11:16
                Valkiria, jak udało Ci się zmierzyc syna tak dokładnie ?????
                U nas to graniczy z cudem.
                wink
        • gomat1000 Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 22:27
          witajcie
          dawno nie pisałam na forum ale staram sie na bieżąco czytać
          na początku witam Nową Mamęsmile

          u nas wszystko dobrze Werka zdrowa, w tym tyg wyszedł 5ty ząbek. Już od dawna Wera chodzi samodzielnie, odkryła też ze można chodzić do tylusmile i przypomniała sobie o raczkowaniu, czasem robi kilka kółek po domu na czterech, a śmiechu przy tym co nie miara.

          Ja jestem zawalona pracą, czasem nawet od rana do nocy. Mam nadzieje ze jak przyjdzie zima to trochę zwolnię bo zimą robót żadnych nie robimy.

          I kilka słów o mnie (dla nowej Mamysmile)
          mężatka, 1 dziecko, Weronika urodziła sie 4 sierpnia, ciąża też z przygodami, szpital, skracanie sie szyjki, i ok 2 mcy leżenia, ale poród SN w terminie, a potem walka z początkami depresji bleee. Na szczęście to już tylko mgliste wspomnienie, teraz wszystko jest w najlepszym porządku. Ja pracuję, szybko po porodzie wróciłam do pracy, mam swoja firmę więc nie mogłam sobie pozwolić na zbyt długi urlop.

          Afganistan... nie zazdroszczę wyboru...

          PS Pracujemy berdzo usilenie nad rodzeństwem dla Werusismile

          Pozdrawiam
          Gosia
          • marcik.f Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 23:10
            Widzisz Valkiria, on nie chce jechać. Boi się, nie wiem czy tego, że to Afgan czy może rozłąki, cięzko powiedzieć. Nie wydaje mi się, żeby ściemniał mi, bo chce jechać. To nie ten typ. Ale pieniądze kuszą, niestety sad

            Dla malinowej:
            Ja, matka polka smile, lat 26, zamęzna. Ciąż absolutnie nieplanowanasmile, dzieć ukochany, wypieszczony, ale z rozsądkiem. Pracuje w domu jako home menager i au pair własnego dziecka smile
            Ciąża bez problemowa z wyjątkiem cukrzycy ciążowej(od początku). Poród wywoływane ze względu na powyższe. I jak na pierwszy poród szybki, bolało jakieś 5 godzin plus 15 min parcia. Bez nacięć i tego typu spraw. Mała miała żółtaczkę, więc zostałyśmy w szpitalu dłużej. Rozwija się ok. Żadnych kolek i innych dolegliwości, karmiona piersią do 9 miesiąca zycia, potem odmówiła. Zawsze była drobna. Dziś, ma ma 15 miesięcy i waży( w ubraniu i z pampkiem) 9,4 kg. Wzrostu nigdy nie mierzyłam. Ogólnie zdrowa, poza zoperowana przepukliną pacvhwinową(dość nietypową u dziewczynek i to w jej wieku) oraz trzydniówką, poza tym to nie chorowała nawet na katar smile Generalnie nie jest dzieckiem, dla którego mam to cały świat. Chętnie zostaje z obcymi(np. z moją ciotką, której pól roku nie widziała, dała jej rączkę i poszły sobie nie oglądając się na rodziców. btw. czy to aby normalne?), czasem jeździ na weekendy do moich rodziców sama. I wszystko ok. Nie umie sikać na nocnik, ale chyba czas już się za to zabrać. Je byle jak(chodzi o ilość), potrafi odmawiać jedzienia między 7 rano a 15. Dopiero wtedy łaskawie otworzy dzioba. Tyle smile
          • ona1983.10 Re: sierpnióewczki 2010 05.11.11, 23:21
            Ja mam jednego synka, oficjalnie na urlopie wychowawczym. powiem wam dziewczyny szczerze, że marzy mi sie 2 dziecko hmmmm mimo, że mnie do matki polki daleko. Boje sie jednak jak przy takim maluchu w ciazy skoro pierwsza ciaza masakra i ten przykry porod itd... Sa tez inne dylematy np utrzymac 2 to nie to co 1 dziecko - a czlowiek by nadal chcial np poleciec na wakacje za granice itp. Moj maz bardzo praktycznie do tego podchodzi i nie jest zbytnio za 2 dzieckiem. Mimo, że rewelacyjny z niego ojciec i najlepsze jest to, że mlody chyba woli ojca ode mnie ehhhhhh. Moj malzonek zrobi w domu wszystko doslownie wszystko, a malego to bym mogla zostawic na miesiac i by sobie lepiej poradzili niz ze mna. Oj nie jedna kobieta chetnie by go sobie przygarnela heheh bo do tego niezle ciacho z niego smile. Generlanie chloaki swietnie sie dogaduja ze soba. Valkiria mnie tez sie zdarzylo upuscic malego - jak byl mniekszy posadzilam go sobie na kolanach zeby skarpetki zalozyc jakos mi sie slabo zrobilo, a mlody polecial na twarz ladujac na kafelkach..... bardzo sie wystraszylam.
            poza mezem nie mam nikogo kto by mi pomogl wiec non stop jestem sama z malym. Mama mieszka daleko zreszta nawet jak sie maly urodzil to spadli tylko obejrzec mlodego na niedzielny obiad.
            Od chwili pojawienia sie mlodego na swiecie jest tylko ze mna bo nawet jakbym chciala go na dzien z kims zostawic to nie mam z kim.
    • malinowa_krowa napiszmy list do św. Mikołaja 06.11.11, 11:27
      Troszkę odbiegnę od bierzącego tematu (Afganistan). Mam nadzieję, że się nie pogniewacie surprised
      Zbliżają się Święta. A jak Święta to prezenty.
      Rozglądałyście się już za czymś dla swoich maluchów?
      Nie chciałabym zostawiac tego na ostatnią chwilę. Poza tym coraz częściej słyszę pytania dziadków i chrzestnych - jak zwykle zrzucają wszystko na nas ("my damy pieniążki, a Wy coś wybierzcie"). Z jednej strony fajnie, bo mamy pole manewru i nie ma sytuacji z powtarzalnością prezentów, ale z drugiej.... masakra. Jak ja nie lubię podejmowac decyzji za kogoś. Poza tym chciałabym uniknąc bezsensownych prezentów, które po chwili zabawy lądują w kącie (a przy tym często kosztują nie mało).
      ?????
      • valkiria-1980 Re: napiszmy list do św. Mikołaja 06.11.11, 18:06
        Malinowa- lego!!!

        A w pokoiku chlopakow mam takie miejsce i co jskis czas stawiam ich pod sciana i centralnie przykladam dlugopis takwiesz...klade na glowe a koncowka dotyka sciany zaznsczy punkt i moga isc sie wdciekac dslej ....wtedy spokojnie cm do sciany i masz co do mm smile
        • comusia Re: napiszmy list do św. Mikołaja 06.11.11, 23:29
          Witam kobitki!!!
          Malinowa - przyznaję - ożywiłaś kochana nasze grono - tchnęłaś w nie młodą krew smile
          A'propos pomiaru wzrostu - jest do nabycia w kinder shopach tzw. miarka wzrostu - swego czasu kupiłam - z piratami (w postaci radosnych małp) naklejka na ścianę - hit sezonu 2011! żywotność miarki ściśle ograniczona inicjatywą dziecka - syn postanawia za każdym razem sprawdzać, jak można ją zabrać ze ściany ze sobą (odrywa ją namiętnie ... pasjami...)
          Valkiria - mój kręgosłup też odmawia posłuszeństwa - synuś oscyluje w granicy 12kg. Ostatnio jak mnie schwycił ból (promieniował od krzyża w pięty) ległam tak, jak stałam i modliłam się, żeby to było chwilowe. Masakra.
          Prezenty pod choinkę - temat powoli będzie jak najbardziej na topie, ale jak dla mnie, jest jeszcze odległy.
          Misja - hmm.. - ciężki temat - dylemat. Ze względu na dziecko osobiście powiedziałabym NIE. Marcik -ale to Wasza decyzja.
          Buziaki dla WSZYSTKICHsmile
          • malinowa_krowa Re: napiszmy list do św. Mikołaja 07.11.11, 12:33
            Ta krew to niekoniecznie już taka "młoda" smile
            ale cieszę się, że na coś się przydałam.

            Odnośnie miarki wzrostu. Posiadamy takową, a co tongue_out
            i niebardzo nam idzie to mierzenie. za bardzo absorbuje syna wink
            muszę spróbowac z tymi kreskami na ścianie.

            Czekam na propozycje prezentów. Jak Wam coś wpadnie w oko/ucho/do głowy podzielcie się ze "starą i poczciwą" malinową wink
            • marcik.f Re: napiszmy list do św. Mikołaja 07.11.11, 22:28
              Ja wpadłam na pomysł kupienia małej wózka dla lalek i łóżeczka, ale pomysł ukradli mi moi rodzice smile Widziałam w jakiejs gazetce taki mini pianinko z dodatkowymi odgłosami zwierząt. Zainteresowało mnie to , bo Daria lubi wciskać guziczki i słuchac melodyjek. Co więcej? Nie wiem. Nic poza tym nie wpadło mi do głowy. Myślałam też o jakichś puzzlach dla maluchów, ale nic takiego nie widziałam sad

              Z nieprzyjemnych wiadomości: dzis mój teść trafił do szpitala z zawałem serca( i to drugim, o pierwszym nawet nie wiedział). Sytuacja jest ciężka. Ale jesteśmy dobrej myśli. Strasznie mi szkoda męża i mamy(teściowej). Są na prawdę związani i zżyci. Mam nadzieje, że jutro rano będzie wszystko ok. Bo te 12 godzin są decydujące. Trzymajcie kciuki, jeśli możecie przy Waszych pociechach.
              Dzięki.

              • aniaolawa Re: napiszmy list do św. Mikołaja 08.11.11, 16:04
                Hej dziewczyny! Mnie też dawno nie było. Po pobycie starszego w szpitalu pojawiła się ospa u niego ,a potem u małego.Jesteśmy już na końcu choroby, ale nie obyło się bez płaczliwych momentów.
                Afganistan- Jestem z tych co nie ryzykują życia swojego czy rodziny dla pieniędzy. Jasne ,bardzo by mi się one przydały, ale wolałabym męża przy sobie i tatusia dla swoich dzieci i klepać biedę w szczęściu. Mogłoby się wszystko dobrze zakończyć, albo też nie. I nie chciałabym zobaczyć jak to by było gdyby się źle skończyło. Poza tym facet może wrócić fizycznie zdrowy ale może mu pozostać uraz psychiczny. To w końcu wojna. I to że się zna jednego czy drugiego faceta , co to przeżył i jest ok to żaden wyznacznik. Każdy jest inny. Pewne sprawy mogą złamać nawet najtwardszego człowieka.
                Prezenciki... Jak się ma pierwsze dziecko to o wiele łatwiej jest. Mi już teraz trudniej ,ale jak tak patrzę na swoje dzieci to uwielbiają: jeździk, pchacz-jeździk czy sam pchacz, jakieś motory, ogólnie duży pojazd, rowerek, stolik edukacyjny, taczkę,samochody małe - duże, samochody do rozkręcania na śrubki, piłki, zabawki do prowadzenia na kiju typu kółeczka, kaczuszki czy inne zwierzątka, książeczki szczególnie z pieskami, kotkami , kaczkami, ptaszkami , autami,znikopis, klocki lego duplo standardowe , albo lego duplo większe dla maluszków, zabawki do których wkłada się rózne kształty , litery cyfry, dla fanów teletubisiów domek teletubisiów,kubeczki z których można wieże ustawić, karetka pogotowia czy też policja straż jakaś z dźwiękami, zabawka co ma klucze i drzwi, wózek, huśtawka, postaci z bajek pluszakowe, parking z autami,zabawki do kąpieli, bańki. No to tyle, może pomogłam smile

                Witam nową mamusię. Dopiszę niebawem coś o sobie




                • aniaolawa ja 08.11.11, 16:37
                  no to ja teraz coś o sobie..aniaolawa właściwie inicjatorka naszego forum, bo założyłam nasze pierwsze jak byłyśmy jeszcze w ciąży. Mam dwóch synków: Adi 3.5roku i Kamil z 12 sierpnia 2010. Ciąża bez większych problemów, było trochę problemów po ciąży ze zbyt wcześnie zamkniętym ujściem macicy i pozostałymi resztkami w związku z tym. Miałam nieudane wyłyżeczkowanie i zagrożenie operacją ,ale wszystko się dobrze skończyło. Kamiś jest sportowcem. Wszystko szybko i łatwo mu przyszło i jest tak nadal.Chodzi od czerwca, teraz to już biega. Ostatnio nauczył się skakać. Staje na obiciu kanapy, odbija się i ląduje na kanapę. Ubaw ma po pachy , a ja dostaje zawału. Jest dzieckiem piersiowym i prędko się to nie zmienia. Dyda i dyda, kocha to. W nocy też dyda. Nie wiem ile dokładnie waży mi mierzy. Przekroczył na pewno 10kg ,ale nic dalej nie wiem. Leżał już raz w szpitalu na rotawirusa.Kocha piłki rzucać nimi i je kopać. Jest w tym niezły. Uwielbia jeździć na jeździakch , motorze i bawić się mniejszymi autami. Przynosi mi książeczki żeby mu opowiadać. Dużo rozumie co się do niego mówi. Wykonuje sporo poleceń. Ma tylko 4 zęby.Reszta wyżyna mu się teraz. Je obiady słoiczkowe i domowe. Zależy co mu podpasuje danego dnia. Najbardziej to kochał maliny latem. Gada po swojemu i : mama , tata , Adi, didi , am i nasladuje zwierzątka i pojazdy. Mieszkamy w Warszawie. Ja pochodzę z innego miasta, ale mieszkam już 13 lat w Warszawie. Mąż jest z Warszawy. Jestem na wychowawczym i dobrze mi z tym smile Ale nie zawsze, bo siedzę w domu od 4 lat........uuuuuuuuuuu Tak jakoś wyszło. Nie ma z kim dzieci zostawić, podobnie jak ona dziadków mam daleko. A dla drugich tych z Wawy to jakby nas nie było. Wola swoje nowe rodziny i życie po rozwodach.
    • malinowa_krowa Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 09.11.11, 14:19
      Hura!!!!!!!!!!!
      Mój syn chodzi. Nareszcie!!!!!!!!!!!! Mam nadzieję, że nie do wszystkiego będzie dochodził tak późno, bo w takim tempie to do 30-tki prawiczkiem będzie tongue_out
      A tak poważnie... wczoraj przeszedł swój pierwszy "długi" dystans. Wystartował z salonu, przez przedpokój, doszedł do kuchni, padł na kolana i zaczął się śmiac big_grin
      Wcześniej zdarzało mu się zrobic 4-5 kroków i na tym kończyła się "jego kariera w chodzeniu". wink
      Uffffff

      P.s. Witam "Panią założycielkę" smile

      • ona1983.10 Re: Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 09.11.11, 14:38
        Jakie pozno? Przeciez normalnie - to jest mit, że dziec zaczynaja przed rokiem itp smile pozno to jakby dziec mial 20m... My wczoraj zaczelismy 16 m. i nie chodzimy dalej i nikt oprocz nawiedzonej rodziny i niedoinformowanych ludzi nie uwaza ze jest poznooo. No coz zostaniemy chyba ostatni w niechodzeniu smile
        • malinowa_krowa Re: Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 09.11.11, 20:38
          Wiesz Ona, dla jednego długo, dla drugiego nie. Dla mnie masakrycznie długo. Może dlatego, ze dziec spory i ciężko go "tachac" codzień pod pachą podczas spaceru. Wiem, że dzieci mają czas do +/- 1,5 roku, ale gdzieś głęboko miałam nadzieję, że "pójdzie" szybciej wink
          • ona1983.10 Re: Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 09.11.11, 22:38
            moj tez duzy i chodzi przy meblach juz 6m smile spokojnie sonie cwiczymy i niuniu wstaje sonie bez podpracia, ladnie kuca i stoi sam. Do wszystkiego trzeba dojrzec, wiec spokojnie czekamy. smile My zabkujemy dalej, mamy juz 1 trojke a pozostale 3 sie wyrzynaja. Ciekawe jest to ze mlody ma 4 jedynki, 4 czworki, 1 trojek i 3 dwojki wiec brak nam 1 dwojki hmmmmmm
            • kasiawwl Re: Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 10.11.11, 17:37

              Hej,
              No to ja tak w skrócie o sobie i syneczku swoim. Mam 27 lat, mężatka, pierwsze dziecko, planowane. Mieszkamy pod Warszawą, po macierzyńskim wróciłam do pracy a z Antosiem została teściowa. Z teściową mam super bo jest młoda i fajnie się małym zajmuje i taka cała " do rany przyłóż".
              Antoś zaczął chodzić jak miał 10 miesięcy, zębów ma już 15 i 16 w drodze. Jest strasznie żywym dzieckiem, wszedzie go pełno i nawet na chwilkę nie może usiąść. Lubi się wdrapywać na stół (po krześle), byc na dworzu i jeździć na motorku(jeżdziku). To tej pory nie przespał jeszcze ani jednej nocy od początku do końca, budzi się kilka razy w ciągu jednej nocy...
              • malinowa_krowa Re: Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 10.11.11, 21:11
                Miło mi Cię poznac Kasiu.
                Gratuluję "żywego sreberka" smile
                I współczuję tych zarwanych nocek sad
                • ona1983.10 Re: Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaa 11.11.11, 20:55
                  hej, dziewczyny z Warszawy gdzie rodzilyscie swoje dzieci i jakie sa wasze opinie?
    • malinowa_krowa "nocne podboje" :( 12.11.11, 11:28
      Dziewczyny,
      jakiś czas temu poruszałyście temat pasożytów. Mogłybyście napisac coś więcej?

      Od kilku tygodni nasz agent ma problemy ze snem. Nocki zarwane na maxa. Wierci się, kręci, efekt końcowy - wybudzenie np. na 1,5 h w środku nocy. Zmieniam pieluchę, bo może mokro, daję mleko, bo może głodny, podaję ibufen, bo może coś boli...
      Obstawialiśmy zęby (właśnie wychodzą "4" a może i "3" - ciężko w paszczę zajrzec), ale ostatnio zastanawiam się czy nie załapał gdzieś owsików (???)

      Ona - chętnie oceniłabym jakiś W-wski szpital, ale nie było mi dane tam rodzic wink
      • incienso_g Chwalimy sie:) 13.11.11, 16:28
        A to mój szkrab niedobry smile

        zapodaj.net/3f6d397c3e60.jpg.html
        • valkiria-1980 Re: Chwalimy sie:) 13.11.11, 22:42
          malinowa moj Fifol tak samo czasem ma... raz 1dna nocka zarwana bo mu się spać odechciało a to czasem 3 naraz....

          ot czasem tak jest - istota ludzka nie robot... nie masz czasem tak że padasz na twarz o 20stej a czasem idziesz na siłe spać o 2giej w nocy?

          robaki to u mnie temat przerabiany z 1wszym dzieckiem
          co pol roku +- robie badania- profilaktycznie i niechcący wyszły A W ŻYCIU BYM SIĘ NIE SPODZIEWAŁA bo dość sterylnie małego chowałam ale i on to ma w nawyku...
          a tu... glista...
          a objawy to... plamki na skórze- kacpi mial wokól ust, kaszel, potworne marudzenie-ciągle poddenerwowany wszystko na nie, wielka maruda foch itd że ręce opadają czasami... brak apetytu ale naprawde zauważalnie i łaknienie na słodycze...
          • malinowa_krowa Re: Chwalimy sie:) 14.11.11, 10:06
            A możesz mi napisac na czym takie badanie polega? słyszałam o jakiś plasterkach, za pomocą których "pobieramy ewentualne jajeczka" i oddajemy do badania.
            • valkiria-1980 Re: Chwalimy sie:) 14.11.11, 23:53
              zabierasz z pieluszki w pojemniczek (kupisz a aptece koszt z 0,50gr) kupeczki kawałek i zanosisz do badania
              jak nie wyjdzie nic za pierwszym razem idziesz znowu jak nie wyjdzie za 2gom idziesz znowu jak nie wyjdzie za 3cim- oznacza że maluch jest czysty od robaczków...
              jak wyjdzie - wiadomo= dowiesz sie ze ma heh za tym razem kiedy wyjdzie wink

              koszt jednego badania ok 6-8zł (zakładając że nosisz 3x to 3x6-8zł)
              • malinowa_krowa Re: Chwalimy sie:) 15.11.11, 11:30
                OK. Poczekam jeszcze parę dni, aż wyjdą mu wszystkie "4" i jeśli nadal będzie tak się wiercił w nocy to zrobimy badanie. Dziś zamierzam kupic preparat na ząbkowanie Camilia - zobaczymy czy zadziała. A może, któraś z Was stosowała ten specyfik?
                Słyszałam jeszcze o "pobieraniu jajeczek" przy pomocy taśmy celulozowej - zaraz po przebudzeniu przyklejamy do pupy w strategicznym miejscu wink i niesiemy do badania. Tylko w ten sposób to chyba tylko owsiki można "wyłapac", bo chyba tylko one składają jajeczka na zewnątrz, a może się mylę.

                A teraz z innej beczki....

                Odstawiliśmy butlę. smile
                Mleko z niekapka, a na kolację kaszka łyżeczką smile
                Czy któraś z Was zrezygnowała już ze smoka albo z butli?
                A może są tu dzieciaczki zupełnie niesmoczkowe/niebutlowe?
                Zastanawiam się czy syn będzie się "jakoś upominał" (?)
                "Uspokajacza" nie używał (no może kilkukrotnie mu się zdarzyło, ale bez fajerwerków), więc nie wiem jak to właściwie ma wyglądac (?)
                • incienso_g Re: Chwalimy sie:) 15.11.11, 11:48
                  Mój Oli je mleko z niekapka już 5 miesięcy.Żadnej różnicy mu to nie zrobiło.Smoczka nie dostaję jakoś 6 czy 7 miesięcy i nawet nie miałam z tym problemów w ogóle nie marudziłsmile Za to mam koleżankę której dziecko ma 2,5 roczku i dalej ssie smoczka.Jak dla mnie niewyobrażalne smile
                  Poza tym mamy katar.Cieknie z nosaaaa...ale nauczyliśmy się nowej rzeczy.Umiemy dmuchać nos w chusteczkęsmile


                  Zmienię temat na chwilę.Wróciliśmy do siebie z moim P.W 2012 roku do kwietnia wróci do PL na stałesmile Także już nie jestem samotna matką tongue_out I jestem bardzo szczęśliwa,że damy naszemu dziecku szansę na normalną rodzinę smile Buziakikiss
                  • malinowa_krowa Re: Chwalimy sie:) 15.11.11, 11:54
                    W takim razie powodzenia życzę. Mam nadzieję, że nie robisz tego tylko ze względu na dziecko (?)

                    Ja nie należę do zwolenniczek ratowania związku tylko z tego powodu. Uważam, że nawet po rozstaniu, cywilizowani ludzi potrafią się dogadac i dziecko może miec zarówno ojca jak i matkę.


                    Tak czy inaczej jeszcze raz powodzenia.
                    smile
                    • incienso_g Re: Chwalimy sie:) 15.11.11, 13:01
                      Nie oczywiście,że nie.Dziecko jest tylko jednym z powodów.Po prostu ja go kocham On kocha mnie ale nie mogliśmy się wcześniej dogadać.Nowa sytuacja,nowe mieszkanie,dziecko.To wszystko nas trochę poróżniło.Ja też wiele rzeczy zrobiłam źle i wiele rzeczy już wcześniej powinnam zmienić.No ale polak mądry po szkodzie.Najważniejsze,że zrozumieliśmy swoje błędy i chcemy to razem naprawićsmile Kochamy się,przecież gdyby było inaczej nie chcielibyśmy dziecka.Tylko,że człowiek nie wie,że wszystko się zmienia jak dziecko przyjdzie na świat.Tym bardziej,że to nasze pierwsze dziecko smile Ale narazie wszystko idzie do przodu i się układa smile
                      • valkiria-1980 Re: Chwalimy sie:) 16.11.11, 23:15
                        kurde dziewczyny mam! smile pomysł na prezent...
                        tzn ja zbieram zestawy duplo na allegro juz od miesiąca smile bo moj starszy "marzy" o tym i o tym .... młody też widzę lubo szperać w lego więc pod choinką znajdą "kilka" pudełeczek yyyyyyyy z 10 chyba smile i nowe i uzywane różnie- na same nowe mnie nie stać niestety ...

                        ale dziś zakupiłam to cudo! bomba! mam nadzieje że zda egzamin smile bo moj Fifol to już przechodzi samego siebie w spinaczce... wchodzi wszędzie i po wszystkim, a to cudo mam nadzieję że mu pmoże w rozładowaniu tej energii...
                        mała- przystosowana do maluchów, składa się - więc nie koniecznie musi stać na srodku pokoju... no i niedroga na zimę jak znalazł.... bo wiadomo- czeka nas wiekszość czasu spedzic w domu z maluchem bo zima jak to zima.....

                        oczywiście na allegro duuuuzo szerszy wybór i gabarytowo i cenowo...
                        ja akurat wybrałam tą .... co wy na to? czy taki prezent dla naszych maluchów byłby udany?

                        http://fotoo.pl//out.php/i6484_1914640611.jpg
                        https://www.suwaczki.com/tickers/43kth371elyn43l9.png
                        • valkiria-1980 Re: Chwalimy sie:) 16.11.11, 23:17
                          link do aukcji...

                          allegro.pl/kolorowa-zjezdzalnia-dla-dzieci-na-mikolaja-i1914640611.html
                          • gomat1000 No i stało się.... 20.11.11, 20:03
                            Dziewczyny !!!!
                            dziś rano zrobiłam test i wyszły dwie kreski......

                            jestem trochę zaskoczona bo w sumie zaczęliśmy starania o następną dzidzię ale nie sądziła, że uda się tak szybkosmile
                            • ona1983.10 Re: No i stało się.... 20.11.11, 20:28
                              Gratulacje !! Ale Ci zadroszcze! smile
                            • malinowa_krowa Re: No i stało się.... 20.11.11, 21:52
                              również gratuluję!!!!!
                              i podziwiam za odwagę!!!!!
                              kiss
                              • aniaolawa Re: No i stało się.... 20.11.11, 23:30
                                gomat GRATULACJE!
                                valkiria klocki lego zawsze są super smile Co prawda u nas ostatnio kiepsko nam idzie budowanie, duży buduje, mały mu wszystko psuje. Chwila i po zabawie, ale jeszcze troszkę i mały będzie chciał coś stworzyć. Ja już zakupiłam prawie wszystkie prezenty. Niektóre dotarły już do Mikołaja wink Moja prezenty nieco dziwaczne, może spodobałyby się mniejszości ,ale dla moja dzieciaki będą piszczeć z radości smile
                                Zakończyliśmy temat ospy. Starszy miał jutro po 2 miesiącach nieobecności wrócić do przedszkola...a tu zonk ...w piątek połowa przedszkola poległa z powodu rotawirusa i omijamy jutro teren przedszkola szerokim łukiem...ech
                                • aniaolawa Re: No i stało się.... 20.11.11, 23:32
                                  niezłe byki sadzę....opadam z sił
                                  • kasiawwl Re: No i stało się.... 22.11.11, 16:30
                                    Gomat moje gratulację!!!
                                    Mi też się marzy drugie dziecko, ale musimy jeszcze z rok poczekać.

                                    Natomiast co do klocków lego to tez o tym myślałam. Mój mały ma drewniane klocki i codziennie się nimi bawimy. Ostatnio zbudował sam wieżę z czterech puszek bebilonu smile więc chyba mały Bob Budowniczy nam rosnie smile))
                                    • malinowa_krowa Klocki i nocki 23.11.11, 20:40
                                      Dziewuchy wink
                                      wybraliśmy 2 prezenty dla synka (od najbliższej rodziny)
                                      - klocki Mega Bloks, ło takie: smile
                                      fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2920105,2,1,IMG-1989.html
                                      - samochód na biegunach:
                                      fanbiedronki.pl/gazetka/2011.11.07.dzieci.kuchnia/744,Konik,na,biegunach
                                      Jednych dziadków i chrzestną mamy już z głowy smile


                                      A swoją drogą...ślizgawka? Ciekawy pomysł. Tylko mój dziec jakoś nie bardzo lgnie do takich atrakcji sad


                                      A teraz druga częśc tematu....
                                      Nocki....

                                      Jakiś czas temu pisałam o atrakcjach nocnych jakie zapewnia nam nasz syn...
                                      Podejrzewałam nawet owsiki....

                                      Aż trafiłam na książkę, o której sporo słyszałam, ale nie bardzo miałam odwagę wprowadzic ją w życie...

                                      "Każde dziecko może nauczyc się spac"

                                      i...
                                      TO DZIAŁA!!!!!!!!!!

                                      Możecie mnie zlinczowac, ale tego mi trzeba było.
                                      Gagatek zasypia około 19:30 (sam w swoim łóżeczku) i budzi się +/- 7 rano smile

                                      A może któraś z Was "używała" już tej książki?
                                      Mam ją w PDF (jeśli któraś byłaby chętna)

                                      big_grin
                                      • gomat1000 Re: Klocki i nocki 23.11.11, 21:39
                                        Klocki ciekawy pomysł na prezent, w sumie tez o klockach myślę dla Werki . Jednak ostatnio temat prezentów zszedł u mnie na dalszy plan....
                                        • comusia Re: Klocki i nocki 24.11.11, 00:50
                                          GOMAT GRATULACJE I BUZIAKI!!! Zakładaj nowe forum, masz doświadczenie wink Trzymamy kciukismile
                                      • comusia Re: Klocki i nocki 24.11.11, 00:47
                                        Hejka Malinówkasmile
                                        słyszałam co nieco o tym booku - chętnie się piszę na ten Twój pdf, bo łóżeczko a i owszem sprawdza się, jak opuściliśmy do poziomu zero i wyjęliśmy dwa szczebelki to jest frajda na 100% (wchodzimy, wychodzimy sami), ale suma summarum młody w końcu ląduje po północy przy mnie.. więc z przyjemnością zasięgnę porady
                                        Prezencik - autko na biegunach a i owszemsmile już dziadkowie nabyli, reszta w toku, ta ślizgawka całkiem niezła - kupuję - ale w opcji od zajączka, no przecież Mikołaj zawsze ciągnie za sobą sankiwink
                                        • malinowa_krowa Re: Klocki i nocki 24.11.11, 11:23
                                          Podaj @, wyślę knigę.

                                          4 dzień terapii.
                                          Zasypia sam w łóżeczku zarówno wieczorem jak i w dzień (chwilkę marudzi, próbuje płakac - trwa to minute, może dwie).

                                          Efekt:
                                          - zasypia przed 20:00, budzi się około 8:00 (bez pobudek nocnych)
                                          - drzemka dzienna: zasypia przed 11:00, budzi się przed 14:00
                                          - ja wypoczęta, małżon też, nie wspominając już o gagatku
                                          - "dużo większa radośc" podczas zajmowania się dzieckiem w ciągu dnia
                                          - aż chce się życ wink

                                          Dla mnie to magia smile
                                          Do tej pory zasypiał kołysany na rękach, budził się w nocy i nie mógł zasnąc.... wszystko bardzo przystępnie jest opisane w tej książce...trzeba tylko spróbowac, ale nie ukrywam, że "pierwsze usypianie" do miłych nie należało. sad



                                          • marcik.f Re: Klocki i nocki 24.11.11, 15:18
                                            Daria na szczęście nie miała problemów z zasypianiem i spaniem. Os samego początku budziła się dwa razy w nocy na żarełko, o pólnocy i koło piątej rano. Chociaż przypominam sobie że był okres kiedy ciężko ją było uśpić(oczywiście na rękach), ale chyba nie było to tak dokuczliwe, żebym szukała inspiracji do usypiania smile. A któregos pięknego dnia dziecko me stanowczo zechciało zostac odłożone do łóżeczka i wyrywało sie z rąk. To odłożyłam,a co smile I od tamtej pory(to było gdzies koło 5-6 miesiąca) sama zasypia. I w nocy i w dzień. Teraz(tj. od jakichś dwóch miesięcy) śpi do 7.30-8.30, co wprawia mnie w wielką radość, bo ja śpioch jestem smile
                                            Ale pamiętam jak miałyśmy epizod(ok. 3 tyg tylko), że mały smark wsawał definitywnie o piątej rano. I oczywiście wtedy kiedy tatuś wyjechał na poligon...

                                            Co do prezentów to mała dostanie taki jeździk to odpychania się nogami, wózek dla lalek, łóżeczko dla nich, myślałam o jakimś pianinku dzieciowym, bo ona bardzo lubi wciskac guziki i słuchać melodyjek, zastanawiałam się nad jakims interaktywnym zwierzątkiem i nad ta ślizgawką. Ale ta ostatnia chyba odpadnie, bo nie wiem gdzie mogłabym ją ustawić. Chyba tylko w salonie, bo u małej w pokoiku jest juz dość spory domek z misiami, nasze łóżko, jej łóżeczko i wielka szafa.
                                            • valkiria-1980 Re: Klocki i nocki 24.11.11, 17:16
                                              hej babki smile
                                              slizgawka spisuje sie na medal! powiem tak... jest niewuelka i ma przyzwoity zjazd... bo ta SNOBY jest bardziej stroma a ta jest super
                                              niewielka ustawiam ją w salonie na koncu klade kocyk zlozoby w 4 zeby mlody mial miększe lądowanie bo kością ogonową na podłogę....yyyyyyy nie zabardzo....

                                              i tak,... razem ze starszym co rundek zrobią to ich.... z 30-50 zjazdów..........masakra jakaś! na początku mały tyko wchodził ale nie umiał się ustawić- wszedł i uklęknął i miał nóżki w literkę W ale w 2 dni rozpracował o co kaman i teraz wchodzi i sam przekłada nóżki do przodu... najpierw zjeżdzaliśmy razem tzn trzymałam go a teraz juz śliga sam tylko sie kurzy za nim! ale oczywiście jestem na koncu zjazdu i czekam na niego bo boje sie ze wyryje w glebe sam..... ale co radosci przy tym to naprawde dziewczyny...gdybym wiedziala kupilabym ją wcześniej....
                                              marcik- ja też mam małe mieszkanie.... slizgawka stoi centralnie na srodku ale jak sie nią nie bawią skladasz w pion i ustawiasz gdzieś obok w pokoiku.... nie ma co! aby przez zimę ...pozniej na wiosnę na dwór a slizgawka do piwnicy! za 80zł! uwazam xe nie ma sie co zastanawiac....
                                              https://www.suwaczki.com/tickers/43kth371elyn43l9.png
                                              • aniaolawa Re: Klocki i nocki 25.11.11, 22:35
                                                malinowa podeslij mi książkę a.olawa@gmail.com
                                                Mój dostanie m.in. to, bo uwielbia piłki i zabawki do prowadzenia , więc ma 2w1.
                                                allegro.pl/tomy-zbieracz-pilek-wyrzutnia-pileczki-71161-i1957602762.html
                                                Gdybym nie miała kilku pojazdów, to kupiłabym jeździk.
                                                • malinowa_krowa Re: Klocki i nocki 26.11.11, 12:18
                                                  Świetny ten zbieracz piłek! smile
                                                  Książka wysłana.
                                                  • valkiria-1980 Re: Klocki i nocki 26.11.11, 21:46
                                                    yyyyyyyyyyyyyy valkiria_1980@op.pl i ja poproszę...
                                                  • malinowa_krowa Re: Klocki i nocki 27.11.11, 11:05
                                                    mówisz i masz
                                                    wink
                                                  • ona1983.10 Re: Klocki i nocki 27.11.11, 12:50
                                                    Ja tez z ciekawosci poprosze mimo, że moj smyk spi teraz bez przebudzen do 9 rano smile yes yes yes smile My nadal nie chodzimy samodzielnie tzn chodzi pomiedzynami tak z 2-3 m, ale zeby wpasc na samodzielen oderwanie sie to nie smile Zlapalismy katarek i sie mordujemy z nim odrobine. Ja nie wiem jeszcze co kupimy na gwiazdke mlodemu - ciekawa tylko jestem jak malec bedzie szarpal choinke w tym roku hehe
                                                  • gomat1000 Re: Klocki i nocki 27.11.11, 14:50
                                                    Malinowa ja tez poproszę gomat82@o2.pl
                                                    Póki co moje dziecko śpi super, ale ja będzie spało drugie??

                                                    Odnośnie tematu prezentów to Wera dostanie od dziadków stolik z krzesełkami, od drugich dziadków stos książeczek a od nas klocki.
                                                  • malinowa_krowa Re: Klocki i nocki 27.11.11, 20:14
                                                    comusia i ona - podajcie @
                                                    czy na gazetowy wysyłac?
                                                  • ona1983.10 Re: Klocki i nocki 27.11.11, 21:16
                                                    Ja poprosze na krosio@wp.pl
                                                    THX smile
                                                  • comusia Re: Klocki i nocki 28.11.11, 14:02
                                                    Malinowa na gazetowy poproszęsmile
                                                  • incienso_g Re: Klocki i nocki 29.11.11, 12:10
                                                    A ja dziękuje ale nie potrzebuję smile Mój szkrab zasypia sam i w dzień i w nocy.A drugiego dziecka nie planuje przez najbliższe 4 lata smile U nas oksmile Wyszły nam kolejne 2 zębysmile Mamy ich już 16.A w ogóle chciałabym was się zapytać ile dziecko ma zębów? Wszystkich? To znaczy ile zębów ma pełne uzębienie u dziecka.Bo szukałam na necie ale różne są wersje i wolę zapytać doświadczone mamuśki smile
                                                  • malinowa_krowa Re: Klocki i nocki 29.11.11, 20:35
                                                    20 sztuk.
                                                    Reszta wyrasta już jako zęby stałe znacznie później.
                                                    To jakich Wam jeszcze brakuje? Piątek?
                                                    smile
                                                  • gomat1000 Katar 29.11.11, 20:38
                                                    Weronika ma znów katar. Poprzedni skończył się jakieś 2 tygodnie temu. Nasza pani doktor mówi że katar może być od zębów.No zobaczymy co będzie dalej z tym katarem, póki co nie ma gorączki ani kaszlu.
                                                    Stan ząbków wynosi 7smile
    • malinowa_krowa ciiiiiiiissssszzzzaa 03.12.11, 12:07
      Ciemno wszędzie, głucho wszędzie....wink
      i co taka cisza????????
      nic się nie dzieje???????
      zęby nie rosną???????
      katar nie cieknie???????????
      prezentów nie kupujecie?????????
      teściowa nie doprowadza do furii??????????
      nie wierzę.

      tongue_out
      • eliza582 Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 04.12.11, 00:25
        Hejka dziewczyny, no nareszcie dotarłam do domowego laptopa. Niestety przy trójce dzieci, to wyczyn nie lada, ale też i godzina przyzwoita smile Fakt faktem, że cały dzień działam na służbowym lapku, więc na domowy nie mam już chęci.
        Wszystkich witam gorąco, po długaśnej przerwie smile
        Co tam u nas. Mikołaj ma 8 zębów przednich i wykluwające się 3 czwórki. To ich wychodzenie przypłacałam Jego darciem się w nocy, jęczeniem. Przez katary udało mi się odstawić mu mleko w nocy, bo często podczas zatkanego nosa w nocy kaszlał, a jak kaszlał to zaraz wszystko co zjadł zwracał tak więc nie było wyjścia, woda, herbatka i ostało się na wodzie. Dodatkowo przestawiłam go za dnia na butelki nuk z ustnikiem takim miękkim, a potem pomyślałam sobie, że może i na noc kupię mu butlę dużą i nauczę pić to mleko. Buncik był, ale krótko. Następnie zaczęłam to mleko zagęszczać i ostatecznie podaję mu na noc kaszę junior nestle, wiem, że jest najedzony i śpi czasem z jakimś jękiem do 6. Dostaje znó mleko lub kaszę i dosypia do 7. Uwierzcie mi żę choć to trzecie dziecko to wcale nie było łatwo. Mały zawsze spał w swoim łóżeczku, ale co z tego jak ja na nogach była z 12 razy. Teraz jest już naprawdę ok smile
        Tak się jakoś stało, że mąż narazie kombinuje wejście w duże projekty więc małego wpisałam ze żłobka i siedzi z Tatą. Jest naprawdę nieźle. Chłopaki nawiązali taką więź, że szok. Tata małęgo uwielbia, ciągle mi mówi jaki ten mały genialny, a że zrobił to czy tamto. Ja się tak nim nie zachwycam jak tata wink
        Na gwiazdkę też porobiłam już prezenty, uśmiałam się, bo za babcię kupiłam tą wyrzutnię piłek, którą któraś z Was pokazała, a poza tym kierownicę z panelem i niestety laptopa zabawkowego, bo Mikołaj jest w laptopie zakochany, w IPhonie też. Tragedia, już nam raz nawet wyrwał klawisze z gumkami.
        Czystki porobiłam w moim domu, jest łyso wszędzie 0 obrusów, ozdób. Mikołaj wchodzi na parapety, szafki, taborety, jest wszędzie ale na szczęście jak broi to daje znak. Mam zamontowaną barierkę do kuchenki, blokady na szuflady nie zdały egzaminu, rozwikłane w pół minuty. Na szczęście wyciąganie z szuflad prawie że się skończyło. Jada wszystko najlepiej z naszych talerzy. Mikołaj mówi Mama na okrągło, coś pomiędzy Dada, a tata oraz :nioma, co znaczy nie ma.
        Malinówka a czy mogałby Ciebie prosić o PDF-a również i dla mnie? eliza22@interia.pl? Nie wiem, ale może wyczytam jeszcze coś z niej dla mnie?
        Gomat gratuluję smile
        A ja już panicznie boję się ciąży. Jestem tak zaprogramowana, że dosłownie nie chcę już więcej dzieci i tyle. Czuję mega spełnienie i tyle. Wszystko mnie boli, kręgosłup, leczę się na tarczycę, mimo wszystko jestem niedospana więc chyba już dość. Jak to mówi moja koleżanka, wszystkie dzieci już w domu są.
        Serdecznie wszystkie ściskam i buziaki od Mikołajka i ode mnie smile
        • comusia Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 04.12.11, 02:08
          Malinowa -dzięki za pdf'a. Grudzień to ostatni miesiąc roku, który mknie w takim tempie, że ledwo nadążam. Chroniczne zmęczenie, chroniczny brak czasu - matka polkawink Praca,dom i związane z tym obowiązki pochłaniają dzień,noc i ... nie ma już czasu na chwilkę dla siebie. Czasem wydaje mi się, że jest to nierealne - takie tempo życia, ale... co ja mam do powiedzenia będąc mamą 1 dziecka? dwójka, trójka do obrobienia to dopiero wyczynsmile
          Wiecie co Kochane Kobitki - bycie rodzicem uczy logistyki, szybkiego planowania i rozwiązywania problemów. Macierzyństwo to trudny a jakże przepyszny kawałek chleba. Tylko dlaczego tacierzyństwo jest od tego takie dalekie??? Nie wiem jak jest u Was, ale mój M poświęca może 1H/24H synusiowi, a reszta należy do mnie i do drugiej zmiany -babci. Ech te chłopy... Malinowa nie mam sumienia złego słowa na teściową powiedzieć, bo to w moim przypadku złota kobieta. Wnuka obiadem nakarmi, a oprócz tego uczy życia. Nocnik, nocnik, nocnik - 1 pielucha w ciągu dnia na dojazdy (i to nieraz sucha), 1 na noc. Chłopak sam sygnalizuje słowami "si" , lub idąc według schematu dnia wiem kiedy powinniśmy wylądować na nocniku. A jak Wam to idzie? Zęby - sztuk 8, idą kły albo czwórki - nocna makabrrrrra.
          • valkiria-1980 Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 04.12.11, 21:41
            no to teraz ja....
            Witam babeczki ... u nas leci powoli... skończyły się chorubska nareszcie!
            Zęby idą tak powoli że szok! Mały pluje, palce ciągle ma w buzi ale nowych nie widać...
            Ciągle na cycu i coś mi się zdaje szybko to się nie skończy... uncertain Właściwie to nie narzekam- bo lubie karmić ale.... 2latka do cyca to juz bym nie chciała przystawiać a coś się tak chyba zapowiada........

            Fifol chodzi i broi.... I TO BROI masakrycznie....
            Nie dawno y.... z 3 miesiące temu kupilam łóżko piętrowe dla chlopaków do pokoju, no i Kacper odrazu zajął górę a dół czeka na Fifka. Ale chciałam go jeszcze mieć u siebie w sypialni bo budzi się ok 1-2ga w nocy i idzie do nas do łóżka i śpi z cycem....

            Jak widać na załączonym obrazku .... mały w akcji.... i Bogu dzięki że wcześniej kupiłam to piętrowe......


            https://s6.postimage.org/xeqv8lt5d/IMG_0381.jpg
            image hosting png
            • valkiria-1980 Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 04.12.11, 22:11
              a! pokaże wam jeszcze tego zbawiciela smile zjeżdzalnia smile cud zabawka nie do znudenia jak widzę...

              https://s6.postimage.org/q1bh9n93l/DSC04179.jpg
              image upload
              • marcik.f Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 05.12.11, 15:40
                valkiria, ja właśnie czekam na kuriera z ta ślizgawką smile namówiłaś mnie smile
                i poszłam jeszcze za ciosem i kupiłam małej takie cudo : www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40099198/
                jak szaleć to szaleć, a co!
                • valkiria-1980 Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 05.12.11, 17:18
                  marcik - tylko pamietaj ze ta slizgawka jest od 2ch lat dopiero... ja na koncu klade kocyk i poduszkę zeby maly gleby nie zaliczyl....
                  • marcik.f Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 05.12.11, 18:19
                    wiem, valkiria smile
                    tez mam zamiar ja amortyzować, ale kołdrą smile
                    • malinowa_krowa Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 05.12.11, 21:04
                      marcik, daj znac jak to "cudo" przetestujesz.
                      ja czaję się na www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S19809351/
                      tylko piszą, że od lat 3... i nie wiem czy zaryzykowac
                      (?)
                      • valkiria-1980 Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 05.12.11, 21:58
                        fajne malinowa... z tymi zabawkami to jest tak że czy od 2ch czy od 3ch... jeśli nie zostawisz malucha samego to nic sie nie stanie! i taka nawet od 3ch lat nie bedzie groźna smile
                        • marcik.f Re: ciiiiiiiissssszzzzaa 06.12.11, 09:10
                          dokładnie tak jak valkiria piszesz.
                          Znajomy właśnie takie siedzisko kupił dla swojego dwulatka. Jak się spisuje to nie wiem, bo jeszcze nie uzywane.
                          A ta platforme to ja jej zawiesze 10 cm nad ziemią coby sobie łba nie rozbiła smile
                          A znając mojego dziecka zapędy do "budzia, budzia"(czyt.: buju, buju) to wróżę tej zabawce duzy sukces.
                          • gomat1000 Nie będzie drugiego dziecka 08.12.11, 09:31
                            w niedziele wieczorem zaczęło się plamienie potem krwawienie, tel do giny i słyszę może być koniec ciąży i kazała mi poniedziałek zrobić w szpitalu badania. Podejrzenie ciąży pozamacicznej lub poronienie. Wczoraj następne badania, i niestety okazało się że poroniłamsad
                            • ona1983.10 Re: Nie będzie drugiego dziecka 08.12.11, 10:46
                              To przykre, ale czasem sie to zdarza. Przesyłami z synem wirtualne usciski. Moje dziecko dzis konczy 17 m ! i co i nadal nie chodzi samodzielnie - juz normalnie nei wiem co o tym myslec smile Miedzy mna i mezem chodzi bez problemu - przy meblach lata juz tyle miesiecy, no coz najwidoczniej nie jego czas. Dzis znow jedziemy na rehabilitacje, nadal czekamy na miejscie w Instytucie, ale w tym roku juz sie nie uda najprawdopodobniej. Mlody nic nie chce jesc - jest na NIE na wszystko, moze znow zeby - mamy isch narazie chyba 13.
                            • malinowa_krowa Re: Nie będzie drugiego dziecka 08.12.11, 21:58
                              Trzymaj się gomat.
                              Poprostu się trzymaj.
                              • comusia Re: Nie będzie drugiego dziecka 09.12.11, 21:59
                                Co się odwlecze,to nie uciecze... będzie dobrze, widocznie to nie był jeszcze ten czas... Trzymaj się Kochana
                                • incienso_g Re: Nie będzie drugiego dziecka 10.12.11, 20:56
                                  Trzymaj się kochana.Będzie dobrze.Najważniejsze to pozytywne nastawienie. Mnie dawno nie było.Neta nie miałam.Pytałam się o zęby bo my już mamy ich 16smile Wczoraj się właśnie wyrżnął szesnasty ząbsmile Jeszcze zostały 4 ale widzę,że już mu idą następne dwasmile Mały rozrabia,śmieje się do wszystkich i ze wszystkiego.A u mnie po staremu.Nic się nie zmieniasmile
                                  • malinowa_krowa ach te zęby 10.12.11, 22:28
                                    No właśnie dziewczyny,
                                    jak sprawdzacie stan uzębienia swoich pociech?
                                    Moje dziecię na polecenie: "otwórz syneczku buźkę" zaciska paszczaka najmocniej jak może crying
                                    Jedyne sposób to "wymacanie" zębów, gdy czasem zasypia na rękach.
                                    Macam i macam i chyba tylko trójki na zostały (?)
                                    I jak tu wybrac się z nim do dentysty???
                                    • malinowa_krowa Re: ach te zęby 10.12.11, 22:31
                                      i pytanie jeszcze o pastę do zębów.
                                      do tej pory używaliśmy ziajki "od pierwszego ząbka".
                                      kończy się i zastanawiam się czy jest jeszcze jakaś, która połykana przez dziecko - nie zaszkodzi mu (???)
                                      • incienso_g Re: ach te zęby 11.12.11, 09:54
                                        Ja używam nenedent-baby. Jestem z niej bardzo zadowolona.Czyści pięknie ząbki a małemu smakuje tongue_out
                                        • malinowa_krowa Re: ach te zęby 11.12.11, 11:49
                                          Nasz też wpierdziela ziajkę smile a wolałabym go "zmotywowac" mniej smaczną pastą do wypluwania. wink
                                          • valkiria-1980 Re: ach te zęby 13.12.11, 23:24
                                            leiej nie motywuj mniej smaczną bo nie będzie dziecię chciało wkładać szczoteczki do ust! z czasem samo będzie cię naśladować i będzie pluć- myjcie "razem" niech się napatrzy o co kaman... smile
                                            • malinowa_krowa Re: ach te zęby 14.12.11, 12:18
                                              Valkiria,
                                              patrzy, patrzy i patrzy....
                                              ja pluję, a On się cieszy
                                              i dalej wysysa resztki pasty ze szczoteczki
                                              big_grin
                                              • valkiria-1980 Re: ach te zęby 14.12.11, 18:03
                                                hehe... moj starszy wp.... pastę ze hej smile ja plulam a on wp..... kupiłam jabłkową i pluł- ALE NIE CHCIAŁ MYĆ! co sie natłumaczyłam nagadałam itd itp - to moje....

                                                na wszystko przyjdzie czas........... smile
                                                u nas dalej epidemia jakiejś cholery... gdzie te mrozy! niech wymrozi to g.... bo na dwór wyjsc nie można bo zawirusowane powietrze.... stęchlizna jakaś.....


                                                chłopaki dalej na lekach wczoraj byliśmy na kontroli- i w piątek znowu mamy się stawić...
                                                od września nadal mały nie zaszczepiony............................

                                                a teraz powiem wam tak....
                                                ZĄBKI
                                                1nki -dół , góra - SĄ
                                                2jki - dół, góra - SĄ
                                                3jek - NIE MA
                                                4ki - dół góra DO POLOWY SĄ 3szt

                                                CO JEST??? gdzie 3jki????
                                                • aniaolawa Re: ach te zęby 14.12.11, 18:18
                                                  kolejnosc wychodzenia zebow: 1,2,4,3,5.oczywiscie sa wyjatki.my uzywamy pasty elmex, a jesli chodzi o pasty bez rakotworczych parabenow, to mozna kupic na allegro ekologiczna paste dla dzieci( jest chyba firmy Weleda, ale nie pamietam teraz dokladnie)
                                                  gomat wpolczuje
                                                  pozdrawiam
                                                  • gomat1000 Re: ach te zęby 16.12.11, 13:53
                                                    my tez zmagamy sie z boleśnie wychodzącymi ząbkami. Werka ma od trzech tygodni wielkiego bąbla na dziąśle, ale już czuć ząbek.
                                                    Werka wczoraj zabrała mi szczoteczkę do zębów i sama zaczęła myć, używamy pasty Nenedent

                                                    PS ja już czuję się lepiej, choc nie było lekko
                                                  • marcik.f Re: ach te zęby 19.12.11, 09:56
                                                    Hej dziewczyny!
                                                    Gomat, bardzo mi przykro, że Was to spotkało, ale nie poddawajcie się! Trzymam kciuki za powodzenie.

                                                    Jak Wam ida przygotowania do świąt? Spędzacie je sami w domku czy wyjeżdżacie gdzies do rodziny? U mnie jak co roku święta w rozjazdach. I już, prawde mówić, mam dosyć tego kursowania. Chyba na tyle dosyć, że w przyszłym roku będziemy świetować w Szczecinie. albo sami, albo z rodziną jak zechce przyjechać. Między domami naszych rodziców jest 100 km drogi, a my z kolei mieszkamy też 100 km od nich. I takie jeżdżenie z małym dzieckiem bywa męczące.

                                                    Ja mam juz wszystkie prezenty pokupowane i popakowane. Wczoraj ubraliśmy choinkę. Daria tez dzielnie pomagała. zawiesiła aż! dwie bombki smile A dzis chyba ja jakis katar dopadł sad Wczoraj wieczorem juz miała gile w nosie i sie budziła jak nigdy.

                                                    Aha, dziewczyny. Czy pozwalacie maluchom oglądać bajkę? taka na mini mini np.? Czy sa Wasze dzieci w ogóle zainteresowane jakąś bajką?
                                                  • incienso_g Re: ach te zęby 19.12.11, 13:18
                                                    Ja małemu puszczam ale za bardzo się nimi nie interesuje.Jak puszcza jakąś reklamę to owszem patrzy a jak się skończy to dalej robi swoje.Za to lubi podchodzić to telewizora i przełączać programy.Mówię wam denerwujące tym bardziej jak ja chcę coś sobie obejrzeć.Ale za to uwielbia....teledyski.Jak mu puszczę vive to stoi patrzy się tańczy śpiewa.Bardziej go to interesuje niż bajki.Pewnie jak każdy facet patrzy na dziewczynytongue_out
                                                    A muszę wam powiedzieć,że wczoraj z moim synkiem oglądałam film i byłam szczerze w szoku.Siedział przy mnie przez calusieńki film oparty o poduszkę i uważnie oglądał.Nawet nie drgnął.A film to była jakaś komedia czy coś takiego rodzinnego na niedzielę o psie.Oczywiście cała obrosłam w piórka.Ja prezentów nie mam.Święta spędzam sama więc na co mi prezenty?Mały dostanie jakiś drobiazg i tyle smile
                                                  • ona1983.10 Re: ach te zęby 19.12.11, 15:10
                                                    Mój uwielbia bajki, a za swinek Peppe to dałby sie pokroić. My świeta spedzamy sami, jak narazie mam lego dla młodzieńca. Ja jakos nie czuje tych swiat w tym roku. My w piatek bylismy na ostatnim szczepieniu i młody w nocy juz mial katar - nie wiem czy to od zebow czy sie lekko przeziebil sad. Generalnie to jestem na maxa zalatana i nie mam na nic czasu. sad
                                                  • malinowa_krowa Święta, idą Święta.... 19.12.11, 21:36
                                                    skoro o Świętach....

                                                    nam się w tym roku upiekło smile
                                                    wszędzie, ale nie w domu, wiec upichcimy tylko coś w ostatniej chwili i będzie po sprawie wink
                                                    chałupa już prawie cała sprzątnięta, choinka ubrana....
                                                    czekamy na Mikołaja tongue_out

                                                    Bajki???
                                                    Rafał uwielbiał "Zgaduj z Jessem", ale wycofali chyba z emisji, albo nie możemy jakoś trafic sad
                                                    Lubi bardzo początki i końcówki bajek (napisy robią furorę).
                                                    Czasem to właśnie bajki ratują nam życie.

                                                    smile
                                                  • marcik.f Re: Święta, idą Święta.... 19.12.11, 23:57
                                                    Moja nie ogląda. ale czasami rano włączam TV, żeby sie ogarnąć. I nie zauważyłam, żeby na jakieś bajki czy melodie, czy piosenki reagowała. Chociaż, mam wrażenie że George'a małpkę lubi chyba bardziej. Ale tez trudno mi określić, bo mała TV włączone widzi tylko z samego rańca.
                                                  • malinowa_krowa Re: Święta, idą Święta.... 20.12.11, 11:16
                                                    odnośnie bajek i innych "uzupełniaczy".

                                                    czy macie "coś" godnego polecenia w sytuacjach awaryjnych. już piszę o co mi chodzi.
                                                    np. gdy robię obiad/sprzątam łazienkę/ceruję skarpety mężowi wink a dziec marudzi to...
                                                    - wyjmuję z szafy kosz z bielizną i włączam "Muzykę Bobasa" - syn ma frajdę prawie jak w wesołym miasteczku wink

                                                    a Wy?
                                                  • marcik.f Re: Święta, idą Święta.... 20.12.11, 16:42
                                                    U mnie w takich sytuacjach, zwłaszcza porannych(wtedy jest największy marud), gdy mam ogarnąć siebie, przygotować śniadanie, umyć się itd, to właśnie włączam TV. W dzień raczej potrafi zająć się i bawć sama ze sobą, więc z ugotowaniem obiadu nie mam problemu. A skarpet nie ceruję smile Czasami w wyjątkowo awaryjnej sytuacji, gdy coś muszę już i natychmast a ta wisi mi na nodze i jęczy, to daję coś czego raczej nie daję, np. portfel(bez pieniędzy). Wtedy nie ma dziecka przez pół godziny co najmniej. Takie ma zajęcie z wkładaniem i wyciąganiem kart, dowodów
                                                  • gomat1000 Re: Święta, idą Święta.... 20.12.11, 23:05
                                                    Z kolei moje uwielbia oglądać skoki narciarskie, jak leci skoczek podnosi ręce i krzyczy AAAAAA, wygląda to komicznie, a najlepsze jest to, ze nikt jej tego nie uczył
                                                    Portfel też robi u nas furorę oraz oczywiście telefon komórkowy obowiązkowo włączony i z muzyką.
                                                    A jak już zdarzy mi się ugotować obiad (generalnie to niania gotuje) to sadzam Werkę na blacie i gotuje ze mną, czasem sadzam ją w foteliku do karmienia, żeby wszystko widziała i tak mi pomaga.
                                                  • k-i-k-k-a Re: Święta, idą Święta.... 21.12.11, 23:01
                                                    a ja wyjmuję odkurzacz..... i dziecka nie ma, kombinuje, przekłada rurę, kręci kablem, a z bajek to uwielbia "hutosie" coś a'la teletubisie
                                                  • gomat1000 Re: Święta, idą Święta.... 22.12.11, 14:13
                                                    Odkurzacz... jakaś zmora nasza, na sam widok moje dziecko ucieka gdzie pieprz rośnie, odkurzanie mieszkania jest tylko i wyłącznie jak Werki nie ma w domu sad
                                                  • eliza582 Re: Święta, idą Święta.... 22.12.11, 22:47
                                                    Z okazji nadchodzących Świąt, spokoju, cierpliwości, radości z tego, że te maleńkie ziarenka już sięgają do stołu, oparcia w drugich połówkach i tych połówek najlepszych na świecie smile miłości w sercach i w słowach i na rękach....a w Nowym Roku doczekania pożegnania pieluchy wink czego Wam i sobie życzę smile

                                                    U nas furrorę robi Elmo, kupiłam takiego używanego na allegro, co się przewraca i śmieje. Mały jak go zobaczył w internecie osłupiał, więc zainwestowałam. Teraz jest elmo w telefonie, w Internecie i nagrany jeden odcinek z TV, bo ciągle nie trafiam smile
                                                    Ostatnio kupiłam teletubisie to też czasem zerknie, ale długo uwagi nie potrafi skupić i wcale mu tego nie mam za złe, bo przecież dzieci się ma, żeby je czuć, a nie się pozbyć, prawda ?
                                                    Ubralismy już dużą żywą choinkę i mały zbił już 1 bombkę, skradł kilka cukierków, notorycznie wącha światełka, a z ozdób domowych aniołek stracił głowę, domek ze świeczką pękł i żłóbek stracił dach, a św. Józef głowę, tak więc za rok czekają mnie niezłe wydatki.
                                                    ściskam Was kochane
                                                    Eliza z Mikołajkiem
                                                  • comusia Re: Święta, idą Święta.... 23.12.11, 22:35
                                                    a ja Wam życzę ZDROWIA, ZDROWIA i jeszcze raz ZDROWIA!!!
                                                    spokoju, radości i nieskończonych pokładów maminej cierpilwości...
                                                    oraz (klasycznie)
                                                    Świąt wypełnionych radością i miłością,
                                                    niosących spokój i odpoczynek.
                                                    Nowego Roku spełniającego wszelkie marzenia,
                                                    pełnego optymizmu, wiary,
                                                    szczęścia i powodzenia smile
                                                    BUZIAKI !!!

                                                  • malinowa_krowa Re: Święta, idą Święta.... 24.12.11, 14:36
                                                    również przyłączam się do życzeń....
                                                    wszystkiego dobrego mamuśki smile

                                                    www.youtube.com/watch?v=NaGKl_aBlsI&feature=related
                                                  • incienso_g Re: Święta, idą Święta.... 25.12.11, 13:25
                                                    Wesołych wesołych i jeszcze raz wesołych. Może chociaż wasze święta się udadzą.Bo moje są do d*py.Wczoraj rozstaliśmy się z tym moim R i to już tak na stałe.Już do siebie nie wrócimy.Koniec tego związku.Cały dzień się źle czułam....i okazało się,że dostałam JELITÓWKI!! No mówię wam albo tak trafiłam na te święta ale mam jakiegoś cholernego pecha.I teraz się męczę,chodzę co 5 min do ubikacji...dzięki bogu,że nie wymiotuję...
                                                  • gomat1000 Re: Święta, idą Święta.... 25.12.11, 22:34
                                                    incienso_g współczuję i aż nie wiem co napisać, święta rodzinne a u Ciebie... trzymaj się kochana

                                                    Życzę wszystkim mimo wszystko zdrowych pogodnych i radosnych świąt!!!!!
                                                  • incienso_g Re: Święta, idą Święta.... 26.12.11, 13:06
                                                    Najwyższy czas dać odejść przeszłości.Dam sobie radesmile Musze być silna dla dziecka smile Grypa powoli nam przechodzi.I tak nie jest aż tak strasznie źle,więc na spokojniesmile Wrzucam wam zdjęcia Oliego z 6 grudnia (mikołaja) smile Ciepła rodzinnego kochanekisskiss


                                                    zapodaj.net/07b1db518073.jpg.html
                                                    zapodaj.net/96e9af6bb4c0.jpg.html
                                                    zapodaj.net/49300d85519a.jpg.html
                                                  • valkiria-1980 Re: Święta, idą Święta.... 28.12.11, 23:25
                                                    incienso_g - to ty trzymasz malego? ale ty ładna jestes!!! smile
                                                    (serio!)

                                                    yyyy od nas życzenia spóźnione ale szczere... big_grin no... ale sporo przed czasem ale wszytskiego naj naj naj na ten przyszły 2012! oby był szczęśliwy dla nas ! cobyśmy miały szczuplutkie tyłeczki smile super ciuszki wypasione kosmetyczki zadbane dłonie wyczesane fryzki smile WYSPANE i wypoczęte oczy smile mega fajne ciuszki i żebyśmy się super prezentowaly az wszytskim kopara by opadała.... big_grin heh smile zdrowe sczęśliwe i uśmiechnięte smile coby nam pogoda dopisywała w spacerkach z naszymi świetnymi dzieciaczkami smile żeby się rozwijały zdrowo rosły duże i szczęśliwe smile a nasi faceci doceniali nas bardziej MATKI POLKI i patrzyli na nas bardziej sexy ... nie zagłębiam tematu- mam na myśli że czasem i w dresie w garach poczuć się jak spa hahahahaha
                                                    zamotałam.... więc kontynuacja big_grin i żeby spełniły się wszytskie nasze marzenia... żeby ten rok przyniósł nam wsyztsko to co sobie postanowimy.
                                                    dla każdej smile duży buziak ode mnie i Fifka smile
                                                  • incienso_g Re: Święta, idą Święta.... 29.12.11, 17:02
                                                    valkiria a dziękuje dziękuje smile Może nie ładna ale taka nie za brzydka nie za pięknasmile Taka w sam razsmilesmile Dziękuje bardzo za życzenia i również się dołączam dziewczyny smilesmile
                                                  • k-i-k-k-a usypianie... 29.12.11, 20:53
                                                    mam prośbę, jak macie jeszcze ten poradnik usypiania to proszę wyślijcie, bo u nas ostatnio z tym ciężko, już wprawdzie nie skacze po całym łóżku bo się wycisza przez czytanie bajek ale potem zasypianie trwa niemiłosiernie dłuuuuuuuuuugo. podaje maila i z góry dziękuje
                                                    karolina0703@wp.pl
                                                  • malinowa_krowa Re: usypianie... 29.12.11, 22:03
                                                    wysłany! miłej lektury... może inaczej - szybkich efektów wink

                                                    choc muszę Wam się pożalic, że ostatnio u nas wszystko się spierd***** sad
                                                    czytamy bajkę, dziec zamula, odkładam = płacz, biorę na kolana = zasypia, ale...
                                                    niezależnie od tego czy zaśnie sam czy na kolanach budzi się około 4-tej i... ląduje w naszym łóżku = zasypia momentalnie (śpi do 7)
                                                    więc pytam: WTF???


                                                    incienso wink
                                                    faktycznie, niezłe ciacho z Ciebie smile
                                                    durny ten Twój chłop, oj durny... big_grin

                                                    a swoją drogą, to skąd się wziął Twój nick? to z hiszpańskiego prawda?
                                                  • valkiria-1980 Re: usypianie... 30.12.11, 00:25
                                                    To ja was powale na kolana... 19:30 kąpanie i .... CYC! Jak nie padnie przy cycu to chwile ponosze i pada. W dzien usypiamy tak samo... Doszlam do wniosku ze powoli trzeba sie szykowac do odstawiania ale ciezko bedzie bo tak napeawde on lubi cyca a jabym moglakarmic i karmic bo wiecie.... jak przestane to juz koniec. Wiecej dzieci nie planuje wiec chcialabym sie nacieszyc. Ale od wczoraj zaczynam go oswajac z mysla ze cyca trzeba juz zostawic i wczoraj strasznie marudzil ale dzis juz mniej. Rano obudzil sie z cycem ale do 17 stej wytrzylal bo nie mial czasu a jak mnie dorwal i ciagnal za bluzke (a ubralam prawie golf) to wstawalam i szlAm zeby mnie nie dorwal. Mysls ze taka stopniowa redukcja bedzie ok. Najpoerw kilka dni sprubujemy zyc bez cyca w dIen pozniej zlikwidujemy zasypianie z cycem i z czasem w nocy... Nie pali sie mamy czas. smile
                                                  • incienso_g Re: usypianie... 30.12.11, 12:37
                                                    malinowa wiesz,że nie wiem skąd ten nick.Kiedyś gdzieś mi się to rzuciło w oczy i mi się spodobało.Lubie czasami jak mam samo INCIENSO i pisze gdzieś na forach to inni myślą,że jestem facetem.Później zdziwienie,że jednak pomyłka.G na końcu nicka oznacza dziewczynę (girl). Ale naprawdę nie wiem skąd jest ten nick,po prostu mi się spodobał smile Na imię mam Angelika więc też nie ma z tym żadnego powiązaniasmile Co to usypiania to ja na szczęście nie mam z tym problemów.Małego kładę pod kołdrę,daje misia i sam zasypiasmile
    • malinowa_krowa 2012 01.01.12, 21:42
      Na wstępie: NAJLEPSZEGO W 2012!!!!!!!!!

      i na rozluźnienie wink
      www.youtube.com/watch?v=YeqxOicQjno&feature=player_embedded
      A teraz do sedna....
      Nowy rok, nowe plany, nowe postanowienia, ale i nowe troski i problemy sad

      Nie, nie, nie jest, aż tak źle wink

      Mam kilka pytań i proszę Was o szczere odpowiedzi. Mam nadzieję, że nie zlinczujecie mnie za porównania (wiem, każde dziecko rozwija się w swoim tempie), ale... chciałabym wiedziec:

      1. ile na dobę śpią Wasze dzieci (powoli zastanawiam się czy nasz dziec nie ma "problemów nocnych", bo śpi zbyt długo w dzień - czasem dobija do 4 godz.!)

      2. ile czasu spędzacie na podwórku (my max 40 minut rano i 1,5 godz po obiedzie i spierdzielamy do domu, bo mimo "wysokich" temperatur - chłodno, a poza tym niebardzo wiemy co robic o tej porze roku; troche pobiegamy po parku, pooglądamy łabędzie, pokręcimy się po placu zabaw i to na tyle)

      3. czy zjadają obiady 2-daniowe (mój tylko jedno, ale myślę, że to chyba nic złego i tak kawał chłopa z niego: ponad 13 kg i ubranka 86-92)

      4. odnośnie spacerów jeszcze: czy długo "chodzą" po podwórku (u nas często kończy się po parunastu metrach i chce na rączki), nie wiem o co kaman - buty dobre, ciepłe, wygodne (???)

      5. czy dużo mówią

      6. czy potrafią się zając same-sobą (jeśli tak, to na jak długo - u nas zależy od dnia - czasem tak, czasem nie)

      7. jakie zabawki robią furorę (u nas wszelkiego rodzaju pchacze, jeździki i piramidki do układania)

      8. czy mają dużo włosów wink bo u nas to jakoś tak dziwnie w strefie "irokeza" rosną, a po bokach jakoś niekoniecznie sad

      9. valkiria - powodzenia w boju CYCowym (a tak na prawdę to troszkę Ci zazdroszczę, ja karmiłam tylko 4 m-ce i czuję znaczny niedosyt).


      i na koniec...

      wybaczcie tę ciekawośc.


      smile
      • valkiria-1980 Re: 2012 01.01.12, 22:26
        najlepszego najlepszego smile


        moje odp


        1. ile na dobę śpią Wasze dzieci (powoli zastanawiam się czy nasz dziec nie ma "problemów nocnych", bo śpi zbyt długo w dzień - czasem dobija do 4 godz.!)
        - Fifol śpi od 20/21:00 do 6-8:00 rano a w dzień 1-2godź kolo 11stej

        2. ile czasu spędzacie na podwórku (my max 40 minut rano i 1,5 godz po obiedzie i spierdzielamy do domu, bo mimo "wysokich" temperatur - chłodno, a poza tym niebardzo wiemy co robic o tej porze roku; troche pobiegamy po parku, pooglądamy łabędzie, pokręcimy się po placu zabaw i to na tyle)
        - Filol u nas haos na potęgę
        ostatnio przesiedzieliśmy w domu bo bylo chory z 2 tyg
        a wcześniej to różnie...bywa że odprowadzamy Kacpiego do przedszkola na 8mą i idziemy po niego o 15stej czasem spacerek czasem nie wystawia tyłka z wózka...
        teraz wracamy do rytmu po świętach i chorobach więc będą wypady na dwór
        a co będziemy robić nie mam pojęcia bo pogoda taka że tylko sobie w łep strzelić...


        3. czy zjadają obiady 2-daniowe (mój tylko jedno, ale myślę, że to chyba nic złego i tak kawał chłopa z niego: ponad 13 kg i ubranka 86-92)
        u nas nie wiem ile kg ostatnio było prawie 12kg
        u nas obiad jest bez grymaszenia - zje wszystko ale głowinie się przyjeło że....
        ok 11-12 zupka ze słoiczka i to taka po 8mym miesiącu gerberki a tak kolo 14-15:00 jest obiad nasz z nami i je z apetytem (ale słoiczek musi być- tak juz ma)

        4. odnośnie spacerów jeszcze: czy długo "chodzą" po podwórku (u nas często kończy się po parunastu metrach i chce na rączki), nie wiem o co kaman - buty dobre, ciepłe, wygodne (???)

        Fifol w zależności od nastroju
        czasem by szedł i szedł a czasami nie wystawi tyłka z wózka



        5. czy dużo mówią
        tata tati -tata
        dadi - Kacper
        uuuuuuuuuu - jak jedzie karetka itp
        NIE CHCE POWIEDZIEĆ MAMA!
        pat pati- zobacz
        cyca - smile cyc, lub daj cyca


        6. czy potrafią się zając same-sobą (jeśli tak, to na jak długo - u nas zależy od dnia - czasem tak, czasem nie)
        ja mam ogonka przez cały dzień - gdzie ja tam i on ale!- nie potrzebuje mojej uwagi bawi się sam - ale tam gdzie ja jestem
        w przeciwieństwie do starszego- tamten nie wie co to pobyć chwile sam- non stop trzeba się z nim bawić od urodzenia a Fifol super sie skupia na sobie i swoich zajęciach

        7. jakie zabawki robią furorę (u nas wszelkiego rodzaju pchacze, jeździki i piramidki do układania)
        u nas szafa pęka u dzieciaków w pokoju od zabawek legonarium z chiccami i fisher pricami i nie wiem sama po co... bo mały czepa się wszystiego teraz oprócz zabawek głównie znosi miski łyżki hohle sitka garnki itp....
        jeśli juz się bawi to tym co Kacper ma w ręku. nie ważne co to jest ale musi właśnie to mieć...
        ale jeśli juz zabawki to głownie ostatnio zainteresowały go 2 wywrotki dżwiękowe, pianinko, ba- ŚLIZGAWKA, stacja kosmiczna i .... CHOINKA

        8. czy mają dużo włosów wink bo u nas to jakoś tak dziwnie w strefie "irokeza" rosną, a po bokach jakoś niekoniecznie sad
        ma fajną czuprynkę smile

        9. valkiria - powodzenia w boju CYCowym (a tak na prawdę to troszkę Ci zazdroszczę, ja karmiłam tylko 4 m-ce i czuję znaczny niedosyt).
        a dziękuję dziękuję - narazie udaje mi się tak....
        od rana to +- 16stej pożniej dostaje o 19stej i pozniej w nocy przychodzi do nas do łóżka
        ewidentnie po 15stej dostaje spazmy i ciągnie mnie za bluzkę, wścieka się marudzi jęsczy placze... staram się nie siadać bo zaraz mam gościa co mi rozciąga bluzkę
        NIE CHCE mu zabrać cyca całkiem - ale chcę ograniczyć go bardzo znacząco. w nocy jeszcze ok ale w dzien max 1x lub i wcale bo- panicz zrobił sobie z mojego cyca smoczek i najkepiej zebym chodzila z cycami na wierzchu i on sobie bedzie podchodzil co 30sek i podpijał ... jak schowam to jęczy aż wyjmę i jest cisza. MASAKRA!

        https://s6.postimage.org/esp2knqvl/DSC06081.jpg

        https://s6.postimage.org/g90l2stsh/Untitled_2.jpg
        • incienso_g Re: 2012 02.01.12, 12:08
          Najlepszego smile
          Moje odpowiedzi.
          1.Mój Oli zasypia o 21 (czasami później) i śpi ze mną do 9-10(czasami nam się uda nawet do 11). W dzień śpi raz-jak jest śpiący (nie mam ustalonej godziny snu) i śpi tak z godzinkę.

          2.Ostatnio my bardzo mało czasu spędzamy na dworze.Byliśmy chorzy,jeszcze święta i nowy rok.Po prostu nie miałam ani czasu ani siły ani ochoty.Ale od nowego roku się to zmienismile

          3.Oli je wszystko bez marudzenia.Jakby był obiad dwudaniowy to też by zeżarł ale ja dwudaniowych nie gotuje.

          4.Oli lubi bardzo chodzić ale boję się go puszczać na dworze bo się boje,że wyrżnie i głowa rozwalona.Biega strasznie po domu,z puszczaniem go tak naprawdę do biegania po dworze poczekam aż nauczy się baaardzo dobrze chodzić.

          5.Ooo tak.Oli potrafi nas wręcz zagadać na śmierć.Stoi czasami nawet pól godz i gada do mnie w tym swoim języku.Ogólnie wygadany chłopak i bardzo szybko łapie słowa. Nauczył sie mówić ostatnio "kurde" smile

          6.Nie mam problemów z malym.Zajmuję się soba praktycznie wiekszość dnia.Ja mam go tylko przebrać,nakarmić i położyć spać jak trzebasmile

          7.Zabawki-wszystkie.I te co ma i nowe (czyli garnki,sztućce itp.)

          8.Oli jest owłosiony na głowie ale on jest blondynem i tego tak aż nie widać,bo włosy prawie,że białesmile

          A tak poza tym to zdecydowałam,że rozbieram dzisiaj choinkę.Już mnie ona denerwuje a małego baaardzo ciekawi.A już mam dość ciągłego "Olivier nie wolno!". Właśnie idę ja rozebrać smile Pa smilesmile
          • malinowa_krowa Re: 2012 02.01.12, 13:13
            widzę, że chyba nie odbiegamy zbytnio od "normy" wink
            poza tymi dłuuuugggimi drzemkami w ciągu dnia. od dziś ograniczam! obudzę max po 2h smile

            wczoraj byliśmy na lodowisku. a raczej obok lodowiska. wink
            Rafał mało nie rozwalił ogrodzenia tak chciał do dzieci big_grin
            tragedia się zaczęła, gdy padło "wracamy do domu" sad
        • malinowa_krowa Re: 2012 02.01.12, 13:17
          valkiria-fantastyczni chłopcy smile
          i ile prezentów pod choinką surprised
          kryzysu niet wink
      • ona1983.10 Re: 2012 02.01.12, 15:39
        Hej,

        Mówic, mówi głownie po swojemu, ale bardzo dobrze u mie powiedzieć NIE smile
        My na dworek chodzimy różnie (głownie to zależy ile mam pracy do zrobiena)
        Włosów ma tyle ze szok - długie kręcone ( nie wiadomo po kim hehe), jak go kapiemy i ma mokre to z tyly siegają mu za łopatki, z przodu już kilka razy podcinane.
        Jesc nie lubi i generalnie jest bardzo wybreny - lubie zupe pomodirowa i krupnik.
        Chodzic jeszcze nie chodzi
        Spi np dzis okolo 3 godzin,
      • marcik.f Re: 2012 03.01.12, 11:05
        TRoszke mnie nie było smile Wszystkim Wam zyczę, aby ten nowy rok był jeszcze lepszy od poprzedniego, żeby Wasze maluchy nie chorowały, dobrze spały, ładnie jadły, szybko nauczyły się załatwiać na nocnik, mówic "mama" i normalnie sie komunikowć "po polsku" smile

        Malinowa, u nas wyglada to tak:
        1. moja w dzień śpia jeszcze dwa razy po ok pół godzinki, koło 11 i 15. Wieczorem usypia koło 20 i wstaje tak 7-9. Ładnie śpi cała noc.

        2. a to różnie, czasmai pól godziny, czasem godzinę. Po południu raczej nie wychodzimy, bo już ciemno. a między jej drzemakami czasami trudno wygospodarowac czas na spacery, zwłaszcza jak mam obowiązki domowe. Ale codziennie staram sie żeby wyszła na dwór przewietrzyć pieluchę smile

        3. moja je od razy jak wstanie kaszę na mleku(270 ml), potem o 12 albo zupe, albo jajeczko na miękko z masełkiem, albo kiełbaski, albo jogurt nat. O 16 mamy obiad i tu czasme jest zupa gęsta albo normalny obiad. Kolacje dostaje o 19. Czasem jest to kasza z owocami bez mleczna, czasem kasza na jogurcie nat z owocami. Po kąpilei dostaje butle mleka 180 ml. Ale ogólnie Wam powiem,że je byle jak. Wypluwa, marudzi. Ja jej nie zmuszam, ale czasami mnie serce boli jak ona od osmej rano do 16 na powietrzy jedzie.

        4. moja chodzić uwielbia, ale jak mam do zrobienia zakupy to tylko wózkiem

        5. po swojemu jak katarynka nawija. Po naszemu mówi: mama, tata, baba, mniam mniam, bum bum, sii(że gorące i żę miś spi), nie ma (to mówi perfekcyjnie), tak, nie, takie, tak o! i jescze kilka, ale w wiekszości to tylko my rozumiemy o co jej chodzi w tych hmmm..."wypowiedziach"

        6. bardzo ładnie się sama sobą zajmuje, gdy ja się ogarniam z domem, ze mną jest bardzo grzeczna, gorzej po 16stej, gdy mąż wraca. Nie wiem, nauczyła się, że na nim wymusi wszystko i co chwila po południu jest płacz i jęczenie.

        7. u nas teraz to ślizgawka i ja bujawka z ikea. Jeździk tez jest ok. Wóżek i łożeczko ze świat bardzo okazjonalnie. Lubi też tą swoją kuchenkę.

        8. wydaje mi się,że ma sporo.
        • marcik.f fotki 03.01.12, 11:18
          https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2991932,2,1,P1000245.html
          https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2991927,2,2,P1000226.html
          https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2991926,2,3,P1000216.html
          https://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2991925,2,4,P1000128.html
          • malinowa_krowa Re: fotki 03.01.12, 12:21
            a czemu "fotków" otworzyc nie mogę sad
            • ona1983.10 Re: fotki 03.01.12, 13:03
              ja tez nie moge
              • malinowa_krowa Re: fotki 03.01.12, 13:49
                zastanawiam się jak valkiria dodaje zdjęcia????
                Może tak mogłabyś spróbowac.
                Sprawdzałam w ustawieniach, bo chciałam "przedstawic" Wam również mojego urwisa, ale na dobrych chęciach się skończyło sad
                szalonego komputerowca to ze mnie już nie będzie big_grin
                • marcik.f Re: fotki 03.01.12, 13:59
                  najedzcie myszką na link i kliknijcie prawy i wybierzcie pokaż obrazek. u mnie tak działa
                  • ona1983.10 Re: fotki 03.01.12, 14:44
                    hehe ro bilam tak smile i nie dziala
                    • ona1983.10 Re: fotki 03.01.12, 14:52
                      a to mój niunio

                      zapodaj.net/7373d52391ae.jpg.html
                      zapodaj.net/4f273c1190eb.jpg.html
                      • marcik.f Re: fotki 03.01.12, 15:01
                        to ja nie wiem, wejdźcie w moją galerię może, tzreba wkliknąć w moj nick
                      • marcik.f Re: fotki 03.01.12, 15:04
                        ona, świetne ma włoski z tyłu, mojej też się tak kręcą końcówki smile
                        • ona1983.10 Re: fotki 03.01.12, 15:12
                          Udało mi się - prawym/własciwosc i skopiowac kod zrodlowy i wrzucic do nowej przegladarki i jest galeria smile Super laleczka! Ma podobnie kłaczki do mojego tylko moj ma ciemnejsze smile
                          • malinowa_krowa Re: fotki 03.01.12, 15:43
                            mi też się udało smile
                            świetne dzieciaki!
                            super włochate!!!
                            ...a mój taki małowłosiasty sad
                            jak dojdę jak valkiria dodaje fotki to też Wam przedstawię mojego synka wink
                            tymczasem spadamy na dwór.
                            • valkiria-1980 Re: fotki 03.01.12, 21:40
                              malinwa- chętnie pomogę smile
                              • malinowa_krowa Re: fotki 03.01.12, 21:49
                                dawaj valkiria. zaczynamy.
                                mały kurs informatyczny mi chyba nie zaszkodzi wink
                                czekam na wskazówki.
                                za cholerę nie wiem jak wrzucic fotę w post ????????
                                • malinowa_krowa Re: fotki 03.01.12, 21:56
                                  a swoją drogą, myślałyście kiedyś o założeniu prywatnego forum???
                                  Hy???
                                  • valkiria-1980 Re: fotki 04.01.12, 21:52
                                    wejdz tutaj

                                    postimage.org/index.php?um=image

                                    -załaduj fotkę (zakładam że wcześniej ją zmniejszyłaś) smile
                                    -zanacz "bez ograniczeń"
                                    - wyślij

                                    pojawia ci się obrazek a pod nim tabelka z kodami
                                    - w tabelce po prawej stronie masz.... Hotlink dla forum (1)
                                    -skopiuj kod po lewej hotlinku dla forum to ten co się zaczyna od [URL= itddddddddddd
                                    - wklej w okienko na forum tutaj normalnie gdzie piszesz...
                                    - gotowe smile

                                    myślę że- nie tylko ty skorzystasz smile cos mi się zdaje że więcej buziek naszych maluszków zobaczymy smile
                                    • malinowa_krowa Re: fotki 04.01.12, 22:07
                                      lecę z psem i zaraz spróbuję smile
                                      a co z tym prywatnym forum?
                                      myślałaś o tym?
                                      założyłaś sierpnióweczki, więc może i tym byś się zajęła???? wink
                                      • malinowa_krowa Re: fotki 04.01.12, 22:18
                                        Tak więc kochane przedstawiam Wam, mojego syna wink

                                        ...3 dni po narodzinach:

                                        https://s13.postimage.org/ws3znpk5j/image.jpg
                                        image upload

                                        ...półroczniak:

                                        https://s11.postimage.org/5njsdwhzn/image.jpg
                                        jpg image hosting


                                        ...i dziś:

                                        https://s8.postimage.org/r5n2f4gh1/image.jpg
                                        hosting images
                                        • malinowa_krowa Re: fotki 04.01.12, 22:19
                                          AAAAAAAAAAAAAAAAAAAaaaaaaa

                                          valkiria na prezydenta!!!!!
                                          smile
                                        • ona1983.10 Re: fotki 05.01.12, 09:36
                                          Ale duzy - wyglada na duzo starszego
                                          • malinowa_krowa Re: fotki 05.01.12, 11:02
                                            masz rację. wygląda na starszego. a urodzony 3 tyg. przed terminem smile
    • marcik.f Re: sierpnióewczki 2010 03.01.12, 15:14
      zapodaj.net/8545587b6782.jpg.html
      zapodaj.net/fd72c47eebc0.jpg.html
      zapodaj.net/f282a7f1c0d8.jpg.html
      zapodaj.net/0ac82cc160ee.jpg.html
      • gomat1000 Re: sierpnióewczki 2010 04.01.12, 22:35
        Marcik u nas był chyba ten sam Mikołaj, Werka ma taki sa wózeksmile
        • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 04.01.12, 23:39
          A prosze bardzo. Marcik a jak slizgawka sie spisuje? U nas nadal na topie. Ona nie moge otworzyc twojego zdjecia-nie wiem czemu....
          • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 04.01.12, 23:42
            A co do forum jestem za tylko reszta jeszcze nas jest to nie ode mnie zalezy smile zbieraj peycje wink
    • mona2202 Re: sierpnióewczki 2010 05.01.12, 02:12
      Heej kobitkismile

      Boszeee ile mnie tu nie byłosad właśnie czytałam swoje posty tak więc pozdrawiam wszystkie foremki z "sierpień 2010". Przypomnę się i przedstawię nowym koleżanomsmile

      Mama 2 chłopców jeden duuuuży w maju skończy 11 lat a drugi małolacik 6.08.2010r. 4140g, 56cm, poród vacum (próżniociąg) nie polecam bo wszystko mi porozrywali skutkiem 30 szwów.
      Mąż jest, ale ciągle w pracy w domu jakby hotel ale cóż nikt nie mówił że będzie lekko...
      Antoś zaczął chodzić w wieku 10 miesięcy, dalej mnie ssie i zastanawiam się na odstawieniu. Ma 12 ząbków i na chwilę obecną spokój.. Waży 13,5kg i ma 83cm wydaje mi się jakiś niski... sama nie wiem.
      Raz chorował w zeszłym roku w lutym zapalenie oskrzelisad niestety nie przyjmuje leków doustnie więc dzielnie znosił zastrzyki w pupę dwa razy dziennie przez 11 dni masakra myślałam że będę płakać razem z nimsad A tak to jest wszystko ok mówi tata, mama (100 razy dziennie) ała-jak się uderzy, nie - równie często, am-am oczywiście i takie brum brum, cycy, sii, nena na starszego synasmile cio, tak. Więc zasób słów troszkę marny ale idzie się dogadaćsmile Jest strasznie bitny, leje starszego i tłumaczenie nie wolno! nie zawsze działa ale jest buziaczek przytulasek i przechodzi. Wali w pieluchę smile myslimy powoli o nocniku który robi za kapelusz smile

      Dziewczyny dajecie mleko krowie?? bo mój mały sie do tego rwie jak widzi u kogoś, ale myślę że jeszcze za wsześnie tak chyba do 3 roku? Jak mam odzwyczaić od spania z nami?? RATUNKU


      Pozdrawiam smile
      • marcik.f Re: sierpnióewczki 2010 05.01.12, 09:19
        gomat smile
        valkiria, ślizgawka rządzi i robi furore, a jak przychodza dzieciaki w gości to juz w ogóle jest awantura bo każde pcha się w kolejkę smile
    • malinowa_krowa +/- 05.01.12, 11:04
      To jak będzie, drogie mamusie?
      Tworzymy prywatne forum?
      Kto za, a kto przeciw?
      wink
      • valkiria-1980 Re: +/- 05.01.12, 12:47
        JA JESTEM ZA smile
        • incienso_g Re: +/- 05.01.12, 13:54
          Ja tez jestem za.Chociaż zastanawiam się co wam przeszkadza nasze forum??tongue_outtongue_out żartujesmile Jestem zasmile

          Co do mleka krowiego to ja mojemu Oliemu daje już od jakiś 2 miesięcy 0,5% z kaszka na śniadanie i kolacje.Zjada jak szalony,kupy robi normalne,żadnych zaparć czy alergii. smile Zawsze można spróbować dać i jak nie będzie żadnych objawów to podawać jeśli dziecko chcesmile

          Zębów mamy 16 i idą następne.W środę mamy szczepienie.Poza tym zdrowi jak ryby jesteśmysmile
          • ona1983.10 Re: +/- 05.01.12, 15:15
            Jestem za

            Co do mleka krowiego to u nas nadal nie przechodzi sad co 3 miesiace robie malemu prowakacje i niestety nadal dooopa - ale jezeli dziecko nie ma alergii to bym podawala, ja bynajmniej nie lubie trzymac sie schematow itp smile

            Ale mam dzis lenia - wczoraj tak sie styrałam na fitnesie, że szok.


            • mona2202 Re: +/- 05.01.12, 17:06










              Więc myślę, że i my spróbujemy najwyżej będzie kupka nieciekawa smile

              Pozdrawiam




              • valkiria-1980 Re: +/- 05.01.12, 17:27
                Ja malemu daje i nic mu nie jest. Ale nie chce pic ani bebika ani krowiego. Krowie przechodzi ale np platki na mleczku miodowe, czekoladowe, herbatniki na mleczkubardzo lubi. Bialy serek czy zolty... Teraz go zsypalo na nodze i brzuchu ale na bank z mandarynek. Przestalam mu dawac i powoli gasnie plamka za plamką. Ale on potrafi wypic sok z 3 mandarynek czy zjesc prawie calego grejfruta zielonego a jablka i banany poszly w odstawkę-chyba sie przejadl bo nawet nie chce spojrzec i pisk! A jak widzi cytrusy to az sie telepie! Teraz ma faze na paluszki. Juz konczy koleknaą paczkę...
                • comusia Re: +/- 05.01.12, 19:54
                  Valkiria - jakiej firmy płatki?
                  Jakieś owsiane, czy kukurydziane?
                  Muszę też spróbować młodemu to zapodać.

                  Mój chłopak nadal na cycu, mleka modyfikowanego na oczy nie widział. Wykluczyłam właśnie karmienia w nocy. Teraz cyca jest "aplikowana" 3 razy (1 raz - nad ranem 5.00-6.00, 2 raz - jak wracam z pracy 17.00 i 3 raz jak idziemy spać 19.30). Muszę go powoli odstawiać (siła wyższa) - ale żal mnie ściska, bo chłopina łzami się rzewnymi zaleje jak mu cycy nie dam.
                  Stoi taki aniołeczek, rączki błagalnie składa i prosi "da" - co dać synku? - on mi na to "sysa"smile

                  • valkiria-1980 Re: +/- 05.01.12, 21:09
                    Nestle cheeriosy miodowe czy chocapic smile
                    • malinowa_krowa Re: +/- 05.01.12, 21:28
                      incienso, absolutnie nie przeszkadza mi to forum. wręcz przeciwnie. bardzo cieszę się, że tu trafiłam. i przepraszam, że to ja wyszłam z inicjatywą stworzenia forum prywatnego, mimo, że jestem tu najmłodsza stażem i w sumie powinnam miec najmniej do gadania. tutaj figurujemy jako wątek i czasem mam wrażenie, że jest troszkę zamieszania. na prywatnym będziemy mogły założyc kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt wątków dzięki czemu zrobi się "bardziej przejrzyście".

                      odnośnie mleka krowiego...
                      Rafał dostaje od ponad 6 m-cy, zarówno do picia jak i do kasz czy płatków. 3,2%, bo tylko takie jest wartościowe dla dziecka (jak mówi nasz pediatra - dzieci 3,2%, dorośli 2%; chyba, że jest problem z nadwagą, wtedy % można nieznacznie obniżyc). zarówno przegotowane jak i surowe. z kaszą manną, płatkami ryżowymi, owsianymi, czasem kukurydzianymi i dodatkiem suszonych owoców (figi, morele, rodzynki). mm również posiadamy i również pije.
                  • mona2202 Re: +/- 05.01.12, 21:16
                    Ja też jeszcze daje cyca ale mój to nawet na śpiocha sobie sam bierze to chłopakowi nie będę wyrywaćsmile w dzień nie daje często jak już strasznie jęczy przed drzemką..

                    A właśnie czy Wasze maluchy śpią regularnie w ciągu dnia??
                    Bo mój jednego dnia śpi trzy godziny a później np 3 dni nic.

                    Co do płatek śniadaniowych to wyszły na rynek bobovity (od 18 misiąca chyba) - nawet dobre są- mój maluch lubi bananowe i oczywiscie kakaowesmile myślę że są warte spróbowania chociaż każde dziecko ma inny gustsmile

                    Pozdrawiam
            • malinowa_krowa Re: +/- 05.01.12, 21:30
              ona, jak ja Cię rozumiem...
              też wczoraj zaszalałam na siłowni...
              tongue_out
              • gomat1000 Re: +/- 05.01.12, 22:34
                ja jestem na TAK (+/-)

                moje dziecko mleka krowiego samego w sobie nie pije, ale przetwory mleczne jogurt nat twaróg czy ser żółty jak najbardziej, wieczorem przed snem dostaje sinlac pół na pół z mlekiem modyfikowanym.

                Tak czytam, że cześć z nas jeszcze karmi cycem, ja szczerze to już zapomniałam jak to jest, Wera odstawiła się sama od cyca w wieku 9 miec, nie zmuszałam jej. Chciałam karmić do roku ale jak ona nie chciała to jej na siłę nie zmuszałamsmile
                • mona2202 Re: +/- 05.01.12, 22:43
                  Ja planowałam karmić pół roku bo myślała że dłużej to i tak nie dam rady, pierwszy ssał cyca tylko 4 miesiące a tu niespodzianka mały jutro kończy 17 miesiąc i wcale się nie zapowiada aby przestał mnie jeśćsmile

                  Dziewczyny jak z tym spaniem w ciągu dnia u waszych pociech??

                  Pozdrawiamy Mama z Antosiemsmile i starszym braciszkiem Kamilemsmile
                  • gomat1000 Re: +/- 05.01.12, 23:17
                    Werke kłade ok 12 i śpi 2-3 godz w porywach do 4
                  • gomat1000 Re: +/- 05.01.12, 23:18
                    Werke kłade ok 12 i spi ok 2-3 godz w porywach do 4
                    • marcik.f Re: +/- 05.01.12, 23:22
                      gomat, ale masz fajnie!
                      moja co prawda, dwa razy śpi, ale po pół godzinki. I jak na razie nie "dy rydy" inaczej, bo maruda taka że hej wieczorem(bo ona juz śpiąca i nie może się bawić, i nawet BAJKI w tv nie pomogą sad)
                  • marcik.f Re: +/- 05.01.12, 23:18
                    o widze, że temat o cycusiowaniusmile

                    Ja od początku wiedziałam, że karmić piersia NIE będę. Nie, bo nie. I już.
                    Jak juz się okazało(!), że karmię to postanowiłam sobie, żę trzy miesiące. Po trzech miesiącach postanowiłam, że do piątego miesiąca. PO piątym miesiącu zdecydowałam, że do pół roku. a potem przestałam decydować smile Ipowiem Wam, juz kiedys o tym pisałam, że nie ma nic prostszego niż karmienie piersią plus tatus, który wstanie w nocy i da dziecku butelke z moim mlekiem. Autentycznie.

                    jezeli chodzi o forum priv, to generalnie nie jest to zły pomysł. Tylko czy jak rozbijemy nasze dyskusje na rózne wątki, to czy ta dyskusja nie umrze?

                    pozdrawiam dziś sama, bo Dari pojechała do babci i dziadka na weekend smile
                    • ona1983.10 Re: +/- 06.01.12, 13:10
                      moj idzie spac kolo 13 i posypia np do 15. pootem usypia miedzy 21-22 i spi do 8.

                      Marcik a Ty jeszcze karmisz piersią jak ona np jest na weekendzie u dziadków? Nie ma nic prostszego nic karmienie piersią i niemowlak nie jedzacy w nocy - moj podziekował za cycusia w nocy jak mial 4 miesiace big_grin

                      Moje dziecko zaczyna chodzić smile
                      • marcik.f Re: +/- 06.01.12, 14:08
                        ona, nia ja karmiłam w rezultacie do 10 miesiąca. Po pobycie w szpitalu(z ta trzydniówką) sama zrezygnowała z karmienia wieczornego(takiego tuz przed spaniem), a po kilku dniach w ogóle. Ja tam jeszcze próbowałam jej wcisnąć pierś, ale ona miała ciekawsze zajecia smile Odpuściłam, ściągałam jeszcze trochę, a potem dałam sobie spokój całkiem. I ogólnie cały czas karmienia piersią wspominam dobrze, ale tez miałam mało wymagający egzemplarz dziecka pod tym względem.
                        • ona1983.10 Re: +/- 06.01.12, 14:21
                          to super smile rewelacje masz, że mozesz "wypchnac" dzieciaka na weekend. Jak sie siedzi tak non stop to kota mozna dostac. Ja mam go na głowie od samego urodzenia i nie byłoby źle gdybym nie pracowała w domu. Czasem ledwo zdarzam ze wszystkim, a majac jedno dziecko i tylko dom na głowie to mozna naprawde odpoczac smile Jedynym moim wytchnieniem to silownie i aerobik - srode tak dalam czadu ze dzis nie moge rak do gory podnosc zbytnio... smile
                          • marcik.f Re: +/- 06.01.12, 17:13
                            to prawda, strasznie się ciesze, że mam takich rodziców smile
      • goska797 Re: +/- 06.01.12, 22:56
        hcej Dziewczyny
        Sto lat nic nie napisalam, ale was podczytuję.
        Nie wiem czy Wam mowiłam czy nie ale od połowy listopada mam prace. Plusy blikso bo 10 m autem, i to co chciała, kasa ok, dostaje jeszcze wyzywienie. Minus atmosfera i ludzie.
        Mateuch zostaje pod opieka teściowej. Ogólnie nie najgorzej chociaz nie wszystko wykonuje o co poproszę i ciągle mi powtarza, że jestem za surowa. Mateuszek za to waży 4 kg i ma 82 cm. Lata jak szalony, wszedzie wlezie. Wszytsko rozumie tylko nie umie odpowiedzieć słowami. śpi od 13-16, wieczorem pada o 21-6:30.
        Mam do Was pytanie. Otóż Mateusz zakochany w tacie. Nic bez niego nie może się odbyć. Ja w zasadzie moge nie istniec. Ostatnio nawet nie daje mi sie uspić, nakarmic. Nie wiem co sie stalo. Nie nakrzczyałam na niego, nie dostał jakiejs kary. Mimo to tata jest numer 1. Przykro mi jak wracam z pracy a tu rozczarowanie, że nie tata. Czuje sie olana przez wlasne dziecko i wszyscy wokół juz widza, że tata najważniejszy a u mnie wpada w histerię. Może cos mi poradzicie albo pocieszycie. Nie mowcie tylko, że powinnam sie cieszyc bo mam czas dla siebie.
    • malinowa_krowa zima, zima, zima.... ;) 14.01.12, 22:00
      Hej kochane!
      coś cichutko tu u nas sad
      nie wiem jak u Was, ale na Mazurach zima pełną parą!!!!
      i to wszystko w ciągu jednej nocki smile

      mam do Was pytanko.
      mój szkrab bardzo marźnie w rączki sad ma ciepłe, wodoodporne rękawiczki z futerkiem, ale niewiele dają sad
      co myślicie o tym?
      allegro.pl/cieple-rekawiczki-snuguns-6mies-4-lata-12-kolorow-i2001916394.html
      a może polecicie coś innego?

      pozdrawiam cieplutko
      • gomat1000 Re: zima, zima, zima.... ;) 16.01.12, 20:35
        Witajcie
        Nadal cisza na forum....
        Gośka ja miałam podobną sytuację, Wera tez miała okres ze tata był najważniejszy ale na szczęście minęłosmile

        Malinowa zazdroszczę zimy, u nas ok zera i pada deszcz i chlapa i wogóle beznadziejasad

        Niania mi się rozchorowała i siedzę przez kilka dni w domciusmile
        • ona1983.10 Re: zima, zima, zima.... ;) 16.01.12, 22:26
          U nas tata jest najwazniejszy i wdac, że maly go uwielbia - jak jestesmy we 2 to ja mog enie istniec. Jak tylko uslyszy ze wraca z pracy to nie da sie nawet rozebrac i juz siedzi na rekach. Lize meza non stop po twrzy - wywala jezora i taka caluje lizac, straszni ekomicznie to wyglada jaby go probowal. U nas kolejne 2 zabki na wylocie juz widac i lada chwila beda smile Mlody to sliczny i czuły lobuziaczek smile
          • goska797 Re: zima, zima, zima.... ;) 16.01.12, 23:18
            Mam nadzieję, że to minie. Póki co czuje sie fatalenie gdy nie moge sie dotknąc do własnego dziecka. Do tego jeszcze teściowa i babcia M gadaja, ze Mateo woli tate bo jest dla niego lepszy niz ja.
            • ona1983.10 Re: zima, zima, zima.... ;) 17.01.12, 17:24
              U nas był już taki etap potem przeszlo i teraz wróciło troche smile Spokojnie, każde dziecko przechodzi jakies etapysmile Co do tesciowej i matki to ja jestem dosc cieta i od razu bym cos skwitowała smile Wystosuj jakąs cieta riposte badz olej gderanie starszych Pań smile
              • kasiawwl Re: zima, zima, zima.... ;) 24.01.12, 12:10
                cześć dziewczyny
                gdzieś sie zgubiłam po drodze ....
                czy wy jeszcze na tym forum piszecie czy już na nowym jesteście?
                • ona1983.10 Re: zima, zima, zima.... ;) 24.01.12, 13:50
                  Ja nic nie wiem zeby nowe juz powstalo smile
                  • kasiawwl Re: zima, zima, zima.... ;) 24.01.12, 14:48

                    No to dobrze bo już się wystraszyłam, ze sobie wszytskie poszłyście i już Was nie znajdę
                    • malinowa_krowa Re: zima, zima, zima.... ;) 24.01.12, 21:40
                      Coś chyba pogoda nie nastraja do pisania.... sad
                      albo dziewczyny szaleją na śniegu z dzieciarnią wink

                      My z utęsknieniem czekamy już na wiosnę surprised oby szybko w tym roku przyszła.

                      Dziewczyny, zmieniałyście już łóżka swoim dzieciom? Na jakie? A może jeszcze poczekac?
                      Zastanawiamy się z mężem nad łóżkiem z plastiku w formie auta??? Może któraś z Was miała okazję widziec takie na żywo?
                    • malinowa_krowa Re: zima, zima, zima.... ;) 24.01.12, 21:45
                      Mamo, nudno mi, oj nudno.... wink

                      Kakułka (czyt. książka) ulubioną zabawką mojego syna...oby jak najdłużej smile

                      https://s15.postimage.org/uhli6u74r/rafa.jpg
                      image hosting png
                      • kasiawwl Re: zima, zima, zima.... ;) 25.01.12, 11:32
                        Malinowa
                        My tez się przymierzamy do zmiany łóżka, na takie w kształcie Tomka-lokomotywy.
                        Planujemy mały remont na wiosne i po remoncie przeprowadzkę Antosia do swojego pokoju i nowego łózeczka.
                        Ciekawe tylko cyz nam się uda
                        • valkiria-1980 Re: zima, zima, zima.... ;) 27.01.12, 21:55
                          pamiętacie zdjęcie zupełnie nie dawno jak moje małe połamało łóżeczko...
                          pół roku chłopcy suszyli mi głowe tzn starszy + tata o łóżko piętrowe- więc uległam i kupiliśmy juz we wrześniu chociaż mały spał jeszcze z nami w sypialni w swoim łóżeczku...
                          ale jak juz połamał do poszedł "na swoje" i nie musiałam się martwić smile

                          jeśli chodzi o cyc- my dalej wisimy na cycu

                          jeśli chodzi o mówienie- moje małe mówi baaardzo mało TATA, ŁIŁI (na karetke straz policję) DADI na kacpra udaje szczekanie psa DO DZIS NIE MOWI MAMA!!!!!
                          ale jak coś chce to podchodzi i tak długo klepie ręką aż się ktoś do niego odezwie i prowadzi ...np chce pić to podchodzi do mnie- klepie mnie w nogę np i pokazuje żeby za nim iść- idę- i prowadzi mnie do kuchni pokazuje na picie...
                          narazie się nie martwię- kacpi też długo nic nie mówił ale jak skończył 2,5 rooku odrazu powiedział zdanie!

                          o nowym forum nic nie wiem.........

                          a zaczyna sie u mnie kołchoz do lipca!!!!
                          ... pozniej wam powiem bo maly sie wybudza ....
                          • incienso_g Re: zima, zima, zima.... ;) 28.01.12, 21:13
                            Dziewczyny ja to bym bardzo chciała żeby mały spał w swoim łóżku (śpi ze mną) ale mam tylko pokój z kuchnią i nie ma gdzie wstawić łózka. Poza tym wychodzą nam kolejne zęby - ostatnie dolne (czyli już w sumie 17 i 18). Jeszcze się nie przebiły i mam czasami płacz w nocy. A tak z dobrych nowin to ....dzisiaj moje dziecię zrobiło siku na NOCNIK big_grin Co prawda nie samo,nie usiadło ale posadziłam go a On zrobił siku :d Chwaliłam go i głaskałam żeby zapamiętał,że dobrze zrobił smile
                            • marcik.f Re: zima, zima, zima.... ;) 29.01.12, 13:50
                              Moja też nie mówi. Tata, mama(ale to jak juz bardzo mocno czegoś chce), baba, nie ma, tak, nie, mniam mniam i rożne dżwiękonaśladowcze. Śpi w swoim łóżeczku, ale owo łóżeczko powoli dogorywa, także będzie trzeba za jakiś czas pomysleć nad nowym. Na nocnik wysadzamy, ale to tak bardziej spontanicznie. Raz sadzamy raz nie. Jak powie, że chce kupe to idziemy. Czasem zrobi czasem nie i ucieka z rajtuzami opuszczonymi do pięt i gołą pupą. ale od kilku dni przynajmniej raz dziennie cos zrobi. Wczoraj np. była kupa, dzisaj kupa i siku. Oczywiście okraszone gromkimi brawami i wiwatowaniem smile
                              Żęby już od kilku ładnych miesięcy ma wszystkie. Z jedzeniem bywa kiepsko. A właśnie, Wasze łobuzy jedzą juz same łyżeczką? Bo naszej jakoś nie za bardzo to wychodzi, ale twarda jest i przy każdym posiłku domaga się własnej łyżki i talerza smile
                              • valkiria-1980 Re: zima, zima, zima.... ;) 30.01.12, 20:16
                                dziewczyny! MAM STRASZNY PROBLEM!!!!!!

                                i to dosłownie straszny...
                                zaczeło się w piątek kiedy poszłam z małym na dwór... szedł za mną chodnikiem kiedy nagle zaczął piszczeć aż go sparaliżowało! natychmiast wielam go na ręce to się uspokoił... nie wiedziałam co się dzieje! sytuacja się kilka razy powtórzyła... w skrócie - PRZESTRASZYŁ SIĘ SWOJEGO CIENIA! panicznie- tak bardzo że stoi biedaczek w miejscu sparaliżowany boi się nogą poruszyć!!!! piszczy aż go zabiorę!

                                w cieniu jest ok.... jak idziemy cieniem albo jak nie ma słońca albo pod słońce jest ok
                                ale siłą rzeczy- nie da się uniknąć żeby nie widział cienia! bo to nie tylko boi się swojego ale i innych! al inne obserwuje bacznie ale jak widzi swój "PRZYKLEJONY" do nóg- to masakra!!!!!

                                mało tego.... sobota minęla .... niedziela rano - słonce biło przez okno.... i zaczelo się... musieliśmy pozasłaniać rolety.......... jakoś przeżył koszmar... dopoki nie nadszedł zmrok i trzeba było zapalić światło! w całym domu pozapalane i nie da się uniknąć cienia! i zagadywalismy go i sie zabawiał dopóki się " nie nadział" na cień... ale to jeszcze nie to........ dziś dopiero dał czadu! od rana się zaczeło- najpierw słoneczko z rana przez okno...... ale rolet nie zasłaniałam już....... jak słonce przeszlo bokiem- była zabawa i luz.... ........................ dopóki............ nie trzeba było zapalić swiatła znowu.......... normalnie caly wieczór od 17stej w płaczu! i na moich ręcach! poszlam myc naczynia to z nim oczywiście bo sie bał! więc posadziłam go na blacie przy zlewie i myłam naczynia- ale halogeny z góry biły z nad mebli iiiiiiiiiiiiiiiii znowu to samo - na kazdym kroku! to się nasila! nie wiem jak mu pomoc! biore go na rece u mnie sie uspokaja... pokazywalismy mu zajączki obracaliśmy w śmiech niby zabawą z cieniami na ścianie i takie tam - oj wiecie.... ale on az się telepie! normalnie to GO PARALIŻUJE! unieruchamia! i pisk!
                                az się boję jutra........
                                • kasiawwl Re: zima, zima, zima.... ;) 03.02.12, 10:01
                                  Valkiria to ja ci serdecznie współczuje. Pewnie kilka dni minie zanim Twój Maluszek się oswoji z tymi cieniami. Gratuluje tak bystrego i spostrzegawczego dziecka, mój mały to nie ogarnia wogóle że coś takiego jak cienie istnieją.
                                  A tak poza tym to chciałam się tu publicznie wyżalić w ziązku ze sprawą "tej zaginiętej Magdy" przez półtora tygonia śledziłam informację o jej zaginięciu, modliłam się zeby ją odnaleźli a tu się okazało że dziecko już dwno nie żyje! Co więcej własna matka jeg gdzieś tam sobie wyrzuciła.....
                                  no kru...mać!!!!
                                  • ona1983.10 Re: zima, zima, zima.... ;) 03.02.12, 19:19
                                    a ja tam od razu wiedzialam ze to kit z tym porwaniem - wszystkim tłumaczyłam, że matka zrobiła cos z tym dzieckiem. Laska nie myslała, że bedzie az taki szum. Nie wierze, ze tobył przypadek i zreszta jak słucham o szczegółach tego wszystkiego to ta małolata jest bez sumienia.
                                    Do kina isc na horro po konferencji prasowej w niedziele no do cholery ....


                                    Wszystko to szyte grubymi nocmi jest.
                                    • kasiawwl Re: zima, zima, zima.... ;) 04.02.12, 13:12
                                      teraz to ja też już nie wierzę, że to był wypadek.
                                      Przecież to się wszystko kupy nie trzyma!
                                      • aniaolawa Re: zima, zima, zima.... ;) 08.02.12, 16:23
                                        hej dziewczyny, czytam Was , ale często na telefonie, więc kiepsko mi się tam odpisuje i tak się słabo odzywam. Mały mi atakuje zawsze laptopa i nie odpalam go przy nim. Tyle czasu minęło , że nawet nie wiem co napisać, bo wszystkiego to się nie da. Ale żyjemy!!! Kamil to wulkan energii,wszędzie go pełno, a jak z braciszkiem się dobierze , to mam niezły sajgon w domu. Ostatnio najbardziej lubi bawić się klockami lego, autami i jeździkiem. No i hit nr jeden- książeczki.Ostatnio mało je , ale ciągle są jakieś katary od starszego z przedszkola , no i ząbkowanie, które mozolnie nam idzie , ale jakoś idzie.Mamy 10 ząbków w różnym stadium wyżynania. Wzrost to ok. 85cm , waga 11.5-12kg, zależy czy się wierci i jaka waga. Dalej cycusia mam , nie odstawiam póki co, może przed wakacjami spróbuję. Z tym ,że wieczorne usypianie jest koniecznie bez cycusia i już się nauczył ,że zasypia sam. W dzień to różnie bywa. Ktoś jeszcze karmi piersią?
                                        Trochę inwestuję w siebie ostatnio..założyłam aparat na zęby, zapisałam się na prawko. Szukałam trochę ,ale nie za dużo smile , pracy na weekendy ,ale nie ma nic ciekawego , więc zapisałam się na weekendowe prawko. Byleby gdzieś się wyrwać, odetchnąć.
                                        Valkiria jak Wasza walka z cieniem? Jak nie przeszła, to do psychologa dziecięcego się udaj po poradę. I zwróć uwagę czy mały nie ogląda bajek ze starszym typu Scooby-doo (nie wiem jak to się pisze) Akurat w scoobim jest sporo cieni.
                                        • valkiria-1980 Re: zima, zima, zima.... ;) 12.02.12, 23:46
                                          oj i ja często z telefonu czytam i nie piszę bo jakoś na takie wyprawki jest nie wygodnie....

                                          tak Aniu - nie jesteś sama.... my tez na cycu smile
                                          miałam go oduczać ale jakoś.... nie mam serca... mały podchody robi w ciągu dnia do mnie ale juz nie z takim natężeniem co wcześniej ... sasypia albo na cycu albo na ręcach...
                                          tak do ok północy spi a póżniej przychodzi do nas do łóżka i cyc ... a że oboje przy tym śpimy - to jakoś tak do 5tej 6tej rano... cyc z przerwami

                                          sprawa cieni się rozwiązała...
                                          przeszło mu.... ale widzę nadal że czasem sobie przypomni- staje - patrzy - obserwuje .... i idzie dalej... wygląda na to że pokonał lęk i juz się nie boi.

                                          a co do bajek Ania- to Fifol nie specjalnie się nimi interesuje. Kacpi ogląda a Fifol nie jest zainteresowany. Ale jest kilka reklam że staje jak posąg i ogląda. czasem z 2giego konca mieszkania przybiegnie i ogląda- yyyyy ta AXE czy jakoś tak... że ulegną nawet anioły - wiecie te anielice co paradują po mieście smile i jeszcze z 2 chyba ... ta z wampirami jakby włochy czy cos... oj nie zwracam uwagi na reklamy smile
                                          ale domisie go hipnotyzują. codziennie niestety nie pamiętam o nich, albo nie mam czasu ale na tvp1 o 9tej są DOMISIE - norlanie nie ma dziecka!!!!! tylko oddycha a tak poza tym posąg smile

                                          Kacper własnie skonczył antybiotyk. juz myslalam ze w tym tygodniu pojdę na to szczepienie a tu dalej nic.... fifol zlapal katar od juniora- i znowu w domu....
                                          od września przekładamy to szczepienie!!!!


                                          ale nic na siłę....
                                          • gomat1000 wiosna?? 25.02.12, 14:22
                                            jakaś cisza na forum... jesteście jeszcze??

                                            Przyznaję, że mnie też dawno na forum nie było, a to wszystko przez remont łazienki rozciągnięty przy okazji na remont przedpokojusad

                                            U nas wiosna, temp ostatnio ok 8-9 stopni i mam nadzieję, że zima już nie wróci, tęskno mi za ciepłem a i ubierania Malucha będzie znacznie mniej przed wyjściem na spacer.

                                            Weronika nauczyła się ostatnio mówić "dziadzia" i teraz wszystko jest "dziadzia" a poza tym mówi: mama, tata, baba, niania, dzidzi no i oczywiście "nie". Zaczyna pokazywać własne zdanie, muszę czasem nieźle nagimnastykować się na spacerze, żeby poszła tam gdzie ja chcę, lub żeby zjadła coś innego niż suchą bułkę na kolację. Dziś rano sama pobiegła do szafy i wyciągnęła bluzeczkę którą chciała ubrać, ja próbowałam jej założyć inną ale nie ma być tamta i koniecsmile Spryciara mała
                                            • incienso_g Re: wiosna?? 27.02.12, 11:22
                                              U nas chyba też wiosna (dolnyśląsk). Co prawda jeszcze na poboczach leży trochę śniegu i gdzieniegdzie w cieniu na trawie ale w słońcu temperatura 20STOPNI!!! W cieniu mniej gdzieś koło 10. Ja też tęsknię za wiosna i ciepłem i luźnymi ubraniami.

                                              Oliva niedobry jak sie patrzy.Wszystko wyciąga z szafek rozwala rozrzuca grzebie.No mały rozrabiaka.Ale kochany bardzo jak widzi,że jestem zła i krzyczę to podchodzi i się przytula.Tak się nauczył bo wie,że mi wtedy mijatongue_out

                                              Uciekam dziewczyny lecimy na spacer,trzeba korzystać póki śniegu nie ma smile
                                              • valkiria-1980 Re: wiosna?? 28.02.12, 00:33
                                                hej babki

                                                no u nas sie troche działo- złapaliśmy rotawirusa ........... uuuuuuuuuu było masakrycznie
                                                wylądowałam z fifkiem w szpitalu, biedactwo 3 dni na kroplówkach.... wymęczyliśmy się ze hoho + zamknięci z sali zeby nie zarażać....+ potwornie hałaśliwe sąsiedztwo, z wycieczkami - gdzie ich poł rodziny trzaskalo drzwiami, kłapało gębami nie patrząc że obok są dzieci potrzebujące spokoju,,..... ech i kożystający z wspólnego WC- niewychowane buraki- ale szkoda słów....
                                                a na dodatek starszy poszedł do babci-czyli mojej mamy bo też złapał rota no i w tym czasie co mnie z fifim przyjmowali na oddział u babci i starszego była karetka bo miał prawie 40,5
                                                majaczył wymiotował itd itp
                                                a na dodatek mój M wyjechał na pol roku na kurs i jestem chwilowo sama.....

                                                w skrócie na chwile obecną- sytuacja jakby opanowana- dzieci nie chcą leków, wczoraj wymiotował jak mu dawałam smekte, starszy też jęczy jak leki widzi, M pojechał spowrotem na kurs bo jak bylismy w szpitalu ściągnełam go na 4 dni do domu, no a babcia dochodzi do siebie bo starszy zaraził ją rotem no i sama miala prawie 40 stopni i wymioty biegunka.... itd

                                                dzieciaki zaczynają broić- dziś przechodzą samych siebie... no i właśnie się zastanawiam.... nad rowerkiem dla mojego fifka.... BIEGOWYM

                                                zobaczcie to proszę - warto chyba nie?


                                                www.youtube.com/watch?v=KcDy6zkxTuQ&list=FLUslZaGoruE-lRVHjkMBIUw&index=1&feature=plpp_video
                                                • marcik.f Re: wiosna?? 29.02.12, 09:58
                                                  ojej, valkiria, współczuje przejść z rota sad
                                                  ale widzę, że ty też słomiana samotna matka jesteś. Mój w grudniu wrócił z dwumiesięcznego kursu, w styczniu nie było go dwa tygodnie, z kolei dwa tygodnie temu wrócił po prawie dwutygodniowym wyjeździe i co? I teraz od tygodnia znowu go nie ma... Życie sad A jak słyszę komentarze matki męża w sprawie planowania drugiego dziecka to mnie krew zalewa. Jasne... Tatus pojedzie a ja z dwójką sama. Dziekuję bardzo. Nie skorzystam.
                                                  Tak się musiałam wyżalić... Bo mąż zmienił stanowisko pracy i miało nie byc już tyle wyjazdów, a jest chyba jeszcze gorzej niż było... Czasami mam dość po prostu. Jak ty sobie radzisz, valkirio, i zachowujesz pogodę ducha, spokój? Bo ja szczerze mówiąc, czasami nie ogarniam sad
                                                  Pozdrawiamy same z Darią smile
                                                  • valkiria-1980 Re: wiosna?? 29.02.12, 21:15
                                                    marcik nie jest tak źle... radzę sobie- co prawda pomaga mi mama- bo przychodzi często ale tylko posiedzi z dzieciaczkami -ale jak jej nie ma też sobie świetnie radzę smile jestem zorganizowana- wsztstko idzie jak trzeba smile czasem jak po maśle mija dzień no a czasem "padam na ryj" ale jest ok
                                                    tylko te dni z tym cholernym rotem były ..........prze...............ne ale juz wszystko minelo- dzieciaki rozpiera energia- tylko starszego trzymam w domu tzn nie prowadze do przedszkola ze względu na to ze jeszcze zaraża- no i dieta.... ale w poniedzialek myślę że juz na pewno pójdzie smile
                                                    wiosna się zbliża wielkimi krokami- juz się cieplo robi.... wlasnie kupilam dla malego rowerek biegowy puky smile ale bedzie jazda smile
                                            • malinowa_krowa Re: wiosna?? 28.02.12, 13:40
                                              wiosna, wiosna wink
                                              www.youtube.com/watch?v=-XIsdfn7P-0
                                              • gomat1000 Re: wiosna?? 28.02.12, 20:51
                                                supersmile i humor mi sie poprawił,bo jakiegoś doła złapałam....
                                                • incienso_g Wiosna i miłość?? 05.03.12, 11:38
                                                  Cześć dziewczyny smile Piszę żeby się pochwalić i trochę wygadać bo nie mam za bardzo komu. Już nie jestem samotna matką.Poznałam naprawdę świetnego faceta.Jest w moim wieku,w sumie to młodszy 4 miesiące ale jestem z nim prze szczęśliwa i zakochana po uszy. Olivier go uwielbia ciągle do niego na ręce chce a Patryk(tak ma na imię) tez nie daje sobie go nawet odebrać.Przez ostatnie 5 dni to oliego miałam na rekach może z dwa razy. Problem jest tylko taki, że pracuje w Niemczech i przedwczoraj wyjechał. Ale damy rade wierze w to. Ach w końcu zaczęło mi się układać. Poza tym dostałam mieszkanie!! Tu gdzie teraz mieszkam to nie jest moje musiałabym się kiedyś wyprowadzić więc złożyłam wniosek o lokal do remontu i dałam w ciągu miesiąca!Za jakieś dwa tyg dostane klucze i zacznę remont smile Wiosna się zaczęła i od razu wszystkie problemy też minęły.Buźka dziewczyny wam tez życzę równie szczęśliwych dnikisskiss
                                                  • valkiria-1980 Re: Wiosna i miłość?? 05.03.12, 22:30
                                                    incienso- WIOSNA! AŻ PACHNIE - PRAWDA????
                                                    aż się dobrze robi na sercu jak się komuś układa.... smile pozdrawiam smile
                                                  • malinowa_krowa Re: Wiosna i miłość?? 06.03.12, 11:12
                                                    incienso - gratuluję
                                                    valkiria - podziwiam
                                                    smile

                                                    dziewczyny, 2 pytania:
                                                    1. długośc stóp Waszych pociech. mój ma 16 cm (!) właśnie jesteśmy na etapie szukania butów wiosennych. masakra jakaś. nie łapie się już w typową rozmiarówkę dziecięcą. a te powyżej roz. 25 gabarytowo bardzo duże sad założyłam wątek na innym forum i nie znalazło się ani jedno dziecko 1,5-roczne z taką stopą.
                                                    2. pory spania. znowu mamy problem. pobudki codziennie o 5:30 rano (!) dla mnie to środek nocy. drzemka około 11:00 (max 2,5h), wieczorem idzie spac około 20:30. próbowałam skracac dzienną drzemkę, z nadzieją, że pośpi dłużej rano - bezskutecznie. sad
                                                    co robic???
                                                  • comusia Re: Wiosna i miłość?? 16.03.12, 15:46
                                                    Odp. w kwestii buta - nosimy teraz rozmiar 22.
                                                    Odp. w kwestii pobudek - 5.15 - 5.30 też tak wstajemy i to już od dłuższego czasu - mam nadzieję, że tak się po prostu młody przestawia na czas wiosenny (zegarki przestawiamy pod koniec marca), drzemka jedna w ciągu dnia ok.13.00 (max.2 godz.), spać idziemy ok. 19.30 - 20.00
                                                    także rytm dnia mamy podobny, też mi się nie uśmiecha wstawać o tej porze, ale... siła wyższa, jeszcze dwa tygodnie i będzie zamiast 5.30 - 6.30smile
                                                  • incienso_g Re: Wiosna i miłość?? 24.03.12, 14:38
                                                    Moj Oli tez ma rozmiar 22. Wstaje kolo 9 rano.Koło 12-13 drzemka na godzinke,dwie. Później spać kolo 21 czasami koło 22. I tak nam mija dzien.Cieplej sie zrobiło to i na dworze prawie caly dzien.Dziewczyny co wy na to zeby zaczac sie starac o kolejne dziecko??Bo my z moim kochanym wlasnie postanowilismy sie postarac o siostrzyczke dla Oliego smile
                                                  • comusia Re: Wiosna i miłość?? 25.03.12, 14:37
                                                    hmm... jakby Wam to powiedzieć... w sumie to chyba najprościej będzie tak: mam termin na początek sierpniasmile
                                                  • ona1983.10 Re: Wiosna i miłość?? 25.03.12, 19:33
                                                    Gratulacje!! Super

                                                    Intenso z jakim kochanym? Tym nowym to nie za szybko? Sorry, że tak wtykam, ale szybko jakos tak. Ja z tych bardziej ostroznych - wole poczekac niz sie parzyc.
                                                  • marcik.f Re: Wiosna i miłość?? 25.03.12, 21:07
                                                    Comusia gratki!
                                                    Ja ze swej strony napiszę tylko, że więcej dzieci mieć nie będę.
                                                    U nas wszystko ok. Mała rośnie. Nie mówi jeszcze, ale komunikuje się po swojemu. Dla przykładu: sięgnie po pilota od TV i przynosi jęcząc pod nosem. Pytam co chce. A ona na to:" baje, baje''. Aha, jaką bajeczkę chchesz obejrzeć? I tu w zależności od nastroju, chęci czy czego tam jeszcze następuje szczekanie, wycie, miauczenie lub syczenie. To znaczy, że bajka ma być o pieskach, kotakch lub wężu.
                                                    Sprzątaczka z niej mała rośnie. Zabierze ręcznik z kuchni lub papier toaletowy, napluje albo poliże podłoge, apotem zawzięcie to wyciera. Wczoraj zasnęła w misce. Namiętnie eksploruje parapety okienne i stoły.
                                                    Nocnik to wróg. Ale zajada łyżeczką,a przynajmniej się stara.
                                                    ogólnie to śmieszna z niej dziewczynka.
                                                    POzdrawiamy
                                                  • k-i-k-k-a jaką macie spacerówkę? 27.03.12, 00:09
                                                    na początku Comusia gratulacje!! ja mam zamiar zabrać się za drugiego za jakiś miesiąc, dwa, na razie nie mogę ze względów zdrowotnych. ale co tam, mam prośbę jakbyście napisały jakie macie spacerówki i czy je polecacie. chcę kupić i nie mogę się zdecydować, ważne dla mnie żeby była lekka, bo muszę biegać za młodym i nie była jakaś super droga. dzięki za pomoc smile
                                                  • gomat1000 Re: jaką macie spacerówkę? 27.03.12, 09:16
                                                    comusia gratuluję!!!

                                                    i jak już poruszyłyście ten temat to... ja spodziewam się dzidzi w listopadzie, i mam wieeeelką nadzieję że tym razem wszystko będzie dobrze.

                                                    k-i-k-k-a zainwestowałam w spacerówkę INFINITY i najtańsza nie była, ale na niewiele się zdała Werka mało w niej jeździła a teraz na spacery to tylko na piechotę.
                                                  • valkiria-1980 Re: jaką macie spacerówkę? 28.03.12, 22:39
                                                    kurde- dziewczyny !!! gratulacje!!! ale fajnie smile
                                                    my juz nie planujemy 3go dziecka- na 2ch chlopakach sie kończy... szkoda troche bo córkę chciałam- ale ................ STOP! mialo być 2je i niech tak zostanie smile

                                                    spacerówka.... QUINNY ZAPP XTRA suuuuuuuuuuuuuper polecam smile lekka, super się składa super do malego mieszkania zwinna lekka siedzisko odwraca sie w 2 strony, przodem lub tylem do jazdy... siedzisko ma 3 stopniową regulację siedzenia
                                                    poza tym buda moze być jak w standardowych tak trochę lub od srodka wyciaga sie jeszcze trochę materialu z fizbinem i prawie całkiem zakrywa dziecko... naprawdę super
                                                    ja codziennie rano i po poludniu na 2gie piętro z fifkiem w wózku- na raz smile
                                                  • valkiria-1980 Re: jaką macie spacerówkę? 28.03.12, 22:47
                                                    [img=http://s6.postimage.org/8w5opj1zl/mini_DSC01148.jpg]

                                                    [img=http://s6.postimage.org/rprhmj07l/mini_IMG_1272k.jpg]

                                                    [img=http://s6.postimage.org/8ly666ndd/mini_SDC12466.jpg]
                                                  • valkiria-1980 Re: jaką macie spacerówkę? 28.03.12, 22:52
                                                    https://s6.postimage.org/8w5opj1zl/mini_DSC01148.jpg
                                                    gif image hosting
                                                    https://s6.postimage.org/rprhmj07l/mini_IMG_1272k.jpg
                                                    png image hosting
                                                  • k-i-k-k-a Re: jaką macie spacerówkę? 28.03.12, 23:22
                                                    dzięki dziewczyny! ale myślałam o czymś takim mniejszym, a te wózeczki wyglądają na masywne, o czymś takim co wazyłoby ok. 5-6kg, o parasolce. niestety w najbliższej okolicy nie mam placu zabaw i muszę tak z 15min jechać z młodym, a potem jak poszaleje to za daleko dla niego też byłoby wracać na piechotę. na drobne wypady do sklepu to za rączkę idziemy ale dalej niebardzo. a że po chwili chce mi się wyślizgnąć i za czymś biegać to stwierdziłam, że w sam raz byłaby parasolka, którą złożyłabym i na ramię i w pościg smile
                                                  • malinowa_krowa Re: jaką macie spacerówkę? 29.03.12, 13:07
                                                    gratuluję ciężarówkom wink

                                                    a jeśli chodzi o wózek - parasolkę to Rafał jeździ w chicco ct 05 (chyba smile)
                                                    świetnie sprawdza się w podróży, jest lekka i łatwo się składa.
                                                  • ona1983.10 Re: jaką macie spacerówkę? 29.03.12, 15:37
                                                    kurn ajuz kilka dni temu napisalam o wózku i wcieło..

                                                    ja mam małego maclarena quest - kupilismy ze względu na latanie samolotem i się sprawdza smile

                                                    mała i lekka chociaz jest model mniejszy jeszcze volvo chyba ... i ona malutka smile
                                                  • valkiria-1980 Re: jaką macie spacerówkę? 29.03.12, 18:55
                                                    jesli chodzi o moją to wersja zapp ma 5kg!!!! składa się lepiej niż parasolka bo parasolkę miałam z kacperm i znam temat... xtra wazy z kg wiecej ale i tak jest boski smile))))
                                                    wrzuć sobie na youtube to zobaczysz sama- ja osobisicie polecam smile
                                                  • k-i-k-k-a Re: jaką macie spacerówkę? 30.03.12, 21:47
                                                    kurde valkiria faktycznie, zbadałam temat, oglądnęłam filmiki i ten Twój wózek jest całkiem sensowny i lekki, Jezu, to teraz doszło mi kilka innych modeli do decyzji sad
                                                  • aniaolawa Re: jaką macie spacerówkę? 01.04.12, 21:30
                                                    hej dziewczyny, gratuluję ciąż!
                                                    Co do wózka, to ja używam Peg Perego Pliko P3 , parasolka , ale raczej z tych masywniejszych i cięższych.Ale ma podstawkę do przewożenia starszego synka i kocham ten wózek za to ! Starszak nie ciągnie się za nami na ulicy , nie musi się męczyć na zakupach, nie stanie się nic złego przy chodzeniu blisko ulicy, bo mam go przy sobie. Mały też uwielbia swój wózek.
                                                    Ale co do parasolek i innych lekkich wózków, to trzeba też być uważnym ...bo może się okazać ,że jak dzieciak podrośnie to ledwo będzie się w nim mieścił np. w kurtce zimowej , a nogi wisiały przy spaniu. I to dla dziecka nie jest wygodne.Wszystko zależy od tego czy wybieramy swoją wygodę ,czy dziecka i jakie mamy dziecko...czy uciekające i nie cierpiące wózka ,czy raczej wózkowego śpiocha, oraz tego gdzie się przemieszczamy i jak często. Dlatego czasem fajnie mieć dwa wózki. Życzę udanego wyboru smile
                                                    i pozdrawiam Was dziewczyny, rzadko się odzywam! Ogólnie nie udzielam się na forach , bo nie mam kiedy. Tylko do Was jeszcze czasem napiszę
                                                    Buziaki
                                                  • kasiawwl ciąża 02.04.12, 12:15

                                                    To i ja się pochwalę ciążą
                                                    Termin mam na 30 października
                                                  • aniaolawa Re: ciąża 02.04.12, 16:06
                                                    Ale Was zaciążyło dziewczyny, ale ja też zaszłam w ciążę jak starszy miał 1 rok 8 miesięcy. Więc będziecie mieć podobne różnice.
                                                  • valkiria-1980 Re: ciąża 02.04.12, 16:22
                                                    a ja zaplątałam nogi na krzyz na węzeł i bede trzymać do menopałzy wink
    • malinowa_krowa lato 2012 ;) 27.04.12, 14:05
      na Mazurach lato!!!!!!!!!!!!!!!
      a u Was????
      • valkiria-1980 Re: lato 2012 ;) 27.04.12, 17:10
        malinowa ... a u nas.... A U NAS NA FORUM CISZA JAKAS!!!! nikt nic nie pisze...
        mnie pochłonił wir pracy... marito nadal wybyty z domu... siedzi na kursie a ja zap.... na 17 etatów.... matka polka + praca...dzieci przedszkole jeszcze młode mi sie pochorowało.... w maju mlodszy na szczepienie, ze starszym do okulisty.... jak zimno było to teraz piekarnik...
        za dużo mam na głowie ostatnio nie wyrabiam... jeszcze @@@ dostałam ... MEGA! leje sie ze mnie ze..... szok... i mam ochote pogryść ćiany z nerwów.... ZA DUŻO..........
        • incienso_g Re: lato 2012 ;) 03.05.12, 20:39
          Dziewczyny na dolnym śląsku tez lato w pełni...chociaż dzisiaj burza i deszcz...a ja chce wam cos powiedzie.c Dzisiaj zrobilam test i.... jestem w ciazysmile A 11 sierpnia biore slub smile
          • malinowa_krowa Re: lato 2012 ;) 03.05.12, 22:34
            ostro!
            ciekawe masz życie incienso...
            • malinowa_krowa Re: lato 2012 ;) 03.05.12, 22:35
              gratuluję oczywiście.
              • valkiria-1980 Re: lato 2012 ;) 04.05.12, 23:18
                ja również podwójnie gratuluję!!!! w sierpniu ślub a w sierpniu nasze maleństwa będą miały po 2 lata!!!!!!! ale ten czas biegnie....
                a na kiedy masz termin?
                • incienso_g Re: lato 2012 ;) 05.05.12, 10:07
                  Nie wiem jeszcze..dopiero test zrobiłam i w poniedziałek ide do lekarza.
                  • incienso_g Re: lato 2012 ;) 08.05.12, 20:28
                    Byłam u lekarza,powiedział ze jeszcze za wcześnie na jakieś badania i wyniki i kazał przyjść za miesiąc uncertain
                    A skoro już tu jestem to wrzucę wam zdjęcie mojego brzdąca smile

                    zapodaj.net/8acc9cbe48e4.jpg.html
                    zapodaj.net/c6b2f51123f7.jpg.html
                    • gomat1000 Re: lato 2012 ;) 08.05.12, 21:05
                      Incienso_g gratuluje i witaj w gronie "cieżarówek"
                      • aniaolawa Re: lato 2012 ;) 09.05.12, 09:09
                        Gratuluję wszystkim zaciążonym! To całkiem odpowiedni czas na drugie dziecko. Pewnie tworzycie już nowe fora wink
                        U mnie jakoś leci, w sumie to za szybko czas leci. Kamil już taki duży jest. Do 2 r.ż. moim zdaniem , brzdące są najsłodsze i strasznie mi szkoda ,ze to tak szybko mija. Kamil charakter już wyrobiony. Każdy kto spędzi z nim chociaż godzinę ma podobną opinię na jego temat. Będzie łobuzem ,z mocnym postawieniem na swoje zdanie, ale wszystko robi z takim prześlicznym uśmiechem i spojrzeniem , że nie można być na niego złym. Ma już parę "starych"adoratorek. Ostatnio jedna 20-stka chciała mu zostawić numer tel. na ręce smile Nieźle się już kłoci po swojemu, wiadomo najczęściej z bratem o zabawki. I coraz więcej mówi, właściwie codziennie dochodzi jakieś nowe słowo. Najsłodsze jest jego: ciapcia - czapka, dobla- jak coś chce to tak odpowiada smile
                        Ja zaciążona nie jestem, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Miałam dopiero 4 razy @ i to jakieś tam plamienie. Karmie piersią nadal, Kamil uwielbia , mi nie przeszkadza. Chociaż myślę o odstawianiu.Łatwo nie będzie, bo on naprawdę jest związany z dydkami. Ze starszym było prościej.
                        Mamy problem z okiem Kamila, ciągle ropieje przy katarze , i dostaje przy każdym katarze antybiotyk do oka. Mamy skierowanie na badanie dna oka. Miałyście może takie badanie?
                        Co do wagi to Kamiś waży ok.12kg, wzrostu mu nie mierzyłam ostatnio .Ale myślę ,że wszystko jest ok.Apetyt dopisuje. Z jedzeniem nie mamy większych problemów. Czasem nie chce czegoś spróbować, mówi wtedy "ble, fe" i po jedzeniu, bo wygląd mu się nie spodobał.
                        ok uciekam
                        pozdrawiam
                        • incienso_g Re: lato 2012 ;) 11.05.12, 20:23
                          Czy ja wiem...wiecie dziewczyny chociaż jestem w ciąży i najprawdopodobniej termin będę miała na styczeń jakoś nie zaglądam na inne fora...do tego mam sentyment lubię tu wchodzić,zżyłam się z wami chociaż cisza tu jak makiem zasiał. kiss
                          • kasiawwl Re: lato 2012 ;) 12.05.12, 14:48
                            Incienso moje gratulacje!!!!
                            Ja mam termin na koniec październka.
                            Mój Antoś bardzo mało mów i byłam z nim nawet u logopedy.
                            Pani poinstrułowała nas co i jak robić, żeby mały zaczął mówić i za dwa tygodnie mamy ją poinformowac o wynikach naszej pracy.
                            Powiedźcie dziewczyny jak to jest z mówieniem u Waszych dzieci?
                            • ona1983.10 Re: lato 2012 ;) 13.05.12, 15:18
                              Kasia pociesze Cie - moj maly bardzo mało mowi, a wlasciwie tylko sowjemu. Miesiac temu umówiłam się do logopedy i chodze co tydzien na godzine. Moj synek ma chyba problem i nie tylko z mówieniem tylko ogólnym późniejszym rozwojem. W tym tyg ide do psychologa - najpierw wywiad z rodzicami, a kolejna wizyta z malym. Chce właczyc jeszcze jedna godzine logopedyczna w tyg. Mam nadzieje, że tak jak fizycznie nadgania (nadal chodzimy na ciwczenia) to i inne aspekty nadgoni. sad
                              • malinowa_krowa Re: lato 2012 ;) 14.05.12, 13:32
                                U nas też "bez większego szału" jeśli chodzi o mówienie. Dźwiękonaśladownictwo opanowane do perfekcji wink ale z "całą resztą" ciężko (tak, nie, mam, mama, tata, baba, dziadzia, adam, ania, kółko, kupka i to by było chyba na tyle). tak naprawdę nie wiem czy to mało czy dużo. mamy kontakt z dziećmi niewiele starszymi od Rafała, które mają dużo większy zasób słownictwa.
                                • marcik.f Re: lato 2012 ;) 16.05.12, 00:47
                                  u mnie dokładnie to samo. Mówi: mama, mamo, tata, przepięknie mówi babcia od jakichś 2 tygodni, nie, tak, nie ma, bach, pa pa(na dowidzenia, na "dziękuje" kiwa główką dwa razy), dźwiękonaśladwownictwo opanowane do perfekcji(jw. smile), przez kilka dni mówiła kuba, a teraz jest kuka, asia, mniam mniam. takie, takiś i.. to w sumie wszystko. Moja mama(jest pedagogiem w PPP) i rozmawiała z logopedką, i ta stwiedziła, że dzieci mają czas(aby zacząć "coś więcej" mówić do dwóch lat. Ja się na razie nie martwię, zwłaszcza, że u Darii nastąpił progres, nie wielki, ale zawsze jakiś.

                                  Ale tak abstrahując, to ja wielokrotnie widziałam, że mojemu dziecku nie chce się mówić. Dopiero jak ją coś zainteresuje czy zaintryguje to zaczyna powtarzać. Ogólnie stwierdzam, że moje dziecięcie jest leniwe... Ale po kimś to ma ....smile
                                  • incienso_g Re: lato 2012 ;) 16.05.12, 12:17
                                    oj dziewczyny nie widzieliście tej reklamy?? "Typowy Lew.Mało mówi,dużo robi". Mój Oli jest Lwem i też za dużo nie gada.Ale ja się tym nie martwię.Logopeda w każdym mieście mówi inaczej. U mnie mówią,że jak do 4 roku życia nie będzie gadał w miarę normalnie czyli powie co mu jest co chce i tak dalej to wtedy czas się martwić.Ponoć do 4 roku życia to luz.Później już trzeba to leczyć.Ale widzicie każdy gdzie indziej mówi inaczej.Ale ja się nie martwię.Każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie i jeśli mój Oli nie chce jeszcze gadać to niech nie gada.Też często zauważyłam,że On po prostu nie chce gadać.Jak się np. go pytam "jak robi kurka" to zamiast "ko ko" czy cokolwiek kiwa głową na nie. smilesmile
                                    • ona1983.10 Re: lato 2012 ;) 17.05.12, 11:29
                                      Do 4 lat? Przecież to są jakieś bzdury - 3 latek nie mówiacy cokolwiek to już duże opóźnienie mowy. U dwulatka tez można sprawdzic mowe czynna i bierną - czynna może pojawić się pozniej, ale jeżeli i bierna nie trybi no cóż to nie ma co sobie wmawiać , że chłopcy później mowia bo to mit na ukojenie nerwów. Jeżeli dziecko 2,5 letnie nie trybi mowy biernej no to warto się zastanowic co jest nie halo. Ja akurat wole stymulowac i inwestować w dziecko (rozwój rozwojem i swoim tempem), ale jeżeli dziecko rodzi się przedwesnie badz z niska punktacja to wiadomo, że w pierwszej kolejności jest w grupie ryzyka np autyzmu, opóźnienia itp. Dlatego tak ważna jest stymulacja od najmniejszego bo powtem wszystko wychodzi np w szkole.
                                      • valkiria-1980 Re: lato 2012 ;) 17.05.12, 22:55
                                        ona...co racja to racja... :]
                                        • aniaolawa Re: lato 2012 ;) 18.05.12, 11:57
                                          Jakby mój nic nie mówił teraz, to z pewnością skorzystałabym z pomocy specjalisty. Ważne ,żeby choć po swojemu nazywał określone rzeczy.Ale mój gada...coraz więcej i fajniej. Są wyrazy, które sobie odmienia typu: mama - mamo, baba- babu - babo, dziadzia -dziadzio. Wyrazy które teraz mi na myśl przychodzą to: mama, tata, Adi , baba, dziadzia, dzidzia, Aga, Jola, Lola, George(Dżordż- małpka z bajki), pika (piłka), drzwi, dziura , klucze, Pan, brum, pipu (picie), jajo, oko, am, Pipi (na kurczaki i inne ptaki),ciucia (ciuchcia), krupki (na chrupki i płatki), ba ( na banana) , kółko - kółka, tlaktol (traktor), dyda -cyca (wiadomo na cosmile ), buba (bułka),daj, tam, puść, wyjść, buty, tutaj,pupa, kupa , sisi , mało , duuu (dużo - duży), nuuu (nóż)no i moje najukochańsze DOBLA (czyli dobra) kocham kocham kocham szkraba małego. Pewnie jeszcze cos gada ,ale zanudzam!
                                          Macie jakieś plany na wakacje?
                                          • valkiria-1980 Re: lato 2012 ;) 18.05.12, 22:44
                                            wow!!!! ANIA!!!! to strasznie dużo mówi! mój to naprawde niewiele w porównianiu do Kamila...
                                            i nadal nie mówi mama.... ale jak już jesteśmy w temacie to mówi tata, baba, tak, dadi- (na kacpra), pać (patrz), choć, i ogólne KA ... czyli ka- parówKA, koparKA, karetKA... heh... to chyba tyle... przynajmniej nic więcej mi do głowy nie przychodzi,..
                                            co do wakacji.... my jedziemy w lipcu nad morze.............nareszcie... smile odpoczne od tego kieratu... 2 tyg
                                            a wy?
                                            • ona1983.10 Re: lato 2012 ;) 19.05.12, 11:51
                                              My planujemy w siepniu jakis wypad - moze turcja? smile Chociaz ceny wycieczek sa obecnie dosc drogie.
                                              • marcik.f Re: lato 2012 ;) 20.05.12, 02:15
                                                W życiu nie czekałabym do 4 roku życiu dziecka aż zacznie mówić! To jakaś bzdura jest. Nie wiem, może te wytyczne co podałaś są dla rodzin wielojęzycznych...

                                                Aniu Twoje dziecko baaaardzo dużo mówi smile
                                                Z Darią idzie się porozumieć, ale większość jest po "jejnemu" smile
                                                Planów na wakacje jeszcze nie mamy, ale nad morze sie wybierzemy na pewno, bo daleko nie mamy.
                                                Pozdrawiamy smile)
                                                • aniaolawa Re: lato 2012 ;) 20.05.12, 09:05
                                                  marcik.f gdzie mieszkacie? My również nad morze, do Ustki. Rodzice mają tam swoje mieszkanie do wynajmu. Więc odpada nam cena noclegu. Poza tym nad jeziorko do rodziców. W tym roku jeszcze nie wybierzemy się zagranicę.
                                                  A z tym gadaniem to jest tak, że jak wysłałam posta , to zaczęło mi się przypominać jeszcze więcej słów, które mówi...cześć, księżyc, dom , gwiazdy, palu (palec) , bało (bajka), agent , klapki, ding-dong (winda)itd. Najfajniejsze ,że jak powiem "powiedz ..." , to on rozumie ,że ma powtórzyć. Jak za trudne to mówi "nie" i nie powtarza. Adrian nie chciał powtarzać, nie rozumiał że ma powtórzyć. I zaczął wszystko mówić ok. 2lat 2 miesięcy i wydawało mi się wtedy ,że strasznie późno, bo jego rówieśniczki z piaskownicy sporo wcześniej ładnie mówiły. Ale chłopcy już niekoniecznie. Kamil chce powtarzać , ma z tego radość. Na każdego przyjdzie czas. Chociaż cieszy mnie każde nowe słowo Kamila, to już mi tęskno do małego bobasa , co niewiele powie.
                                                  • gomat1000 Re: lato 2012 ;) 20.05.12, 15:13
                                                    witajcie moja Werka za duzo slow nie mowi,a le duzo po swojemu, wiec nie przejmuje sie. Probuje powtarzac, a jak nie chce jej sie gadac to mowi nie i koniec. Za to swietnie umie pokazac co chce, cwaniara mala. Wczoraj nas zaskoczyla, przyniosla z kuchnia zmiotke i szufelke pytac jejco robi a ona 'sprzatam' nie doslownie ale tak to zabrzmialo, zdawalo mi sie ze przeslyszalam sie ale maz tez to slyszal.
                                                  • gomat1000 Re: lato 2012 ;) 20.05.12, 15:21
                                                    odnosnie wakacji my jedziemy nad morze na Boże Cialo, może w lipcu tez sie uda wyskoczyć na kilka dni, ale to nic nie wiadomo bo to zalezy jak ja bede sie czuła z brzuchem.
                                                  • valkiria-1980 Re: lato 2012 ;) 20.05.12, 22:20
                                                    hehe... widze że nad morze wszytskie smile szkoda ze nie w tym samym miejscu i terminie.... wink
                                                    ale może za jakiś czas latek kilka spotkamy się z naszymi dzieciaczkami na żywo... tak na jeden dzień...
                                                  • marcik.f Re: lato 2012 ;) 22.05.12, 00:57
                                                    Aniu, w szczecinie.
                                                    Moja "bała" mówi na rysowanie lub... robienie makijażu(malowanie). Oczywiście podczas mojego "bała" musi i jej sie dostać, nie ma zmiłuj smile)
                                                  • aniaolawa Re: lato 2012 ;) 22.05.12, 09:21
                                                    marcik ja pochodzę ze Szczecinka.
                                                    Co do mówienia Kamila, to ja już zdążyłam się zapaść pod ziemię...Jechał w autobusie buldog i stał przy wózku Kamila , tyłem do niego. A Kamil przez 10 minut powtarzał co chwile: " Hu-hu (piesek) pupa , kupa , ble , fuj" . Minia właścicielki psa (ok. 60 lat) bezcenna!
    • malinowa_krowa nocnik 25.05.12, 14:19
      Dziewczyny,
      czy Wasze maluchy noszą jeszcze pieluchy.
      My właśnie zaczęliśmy odpieluchowanie i tak się zastanawiam jak jest u Was.
      Do spania zakładamy młodemu pampka, na spacery i w domu - nie. Na początku zaliczyliśmy kilka "mokrych" wpadek, ale teraz jest już ok. Załatwia się do sedesu. Nocnik i nakładka nie wchodzą w grę. Zastanawiam się tylko jak długo zakładać jeszcze na noc. Rafał "zasmakował" w chodzeniu w samych majtkach i buntuje się, gdy przed spaniem zakładam mu pieluchę. Po nocy pampers jest zasikany.
      Miłego dnia.
      smile
      • kasiawwl Re: nocnik 26.05.12, 14:30
        My jeszcze nie zaczeliśmy odpieluchowywania. Jakoś tak sie zbiera i zbieram i zebrać się nie mogę. Dziewczyny napiszcie jak jak to u was wygląda od czego zaczełyście "odpieluszkowywanie"?
        • incienso_g Re: nocnik 26.05.12, 20:55
          Właśnie napiszcie jak zaczęliście.Ja też się zbieram i się zebrać nie mogę smile
        • valkiria-1980 Re: nocnik 26.05.12, 21:08
          u nas wygląda to tak że mały często ściąga pampersa i biega z gołą pupcią smile i tak zakładam mu ze 100x dziennie smile siczku w pampersa ale jak grubsza sprawa to biegnie do mnie i pokazuje na pampersa że chce kopke więc idziemy na nocniczek ale w większości jescze idzie po fakcie z pełnym pampersem... ja idę na luz jeszcze bo ze starszym przeżywałam strasznie a jakoś wszystko samo przyszło w swoim czasie...

          a niżej fotka mojego cukiereczka smile
          https://s6.postimage.org/4ndbovnm9/image.jpg

          https://s6.postimage.org/mrgc9ilap/image.jpg
          • malinowa_krowa Re: nocnik 27.05.12, 12:41
            Dzień wcześniej "wytłumaczyłam" wink , że od jutra pieluszka będzie tylko do spania. Rano założyłam majteczki i proponowałam (średnio raz na godzinę), że pójdziemy zrobić siku.
            Kilka "konkretnych wpadek" było, ale teraz tylko czasem zdarza się "mały sik". Widać, że z dnia na dzień jest coraz lepiej. Pieluszka po dziennej drzemce (3 godziny) jest sucha, po nocy trochę mokra, ale nie tak jak do tej pory.

            Nie myślcie, że od razu poszło nam tak gładko. To już chyba 3 podejście do odstawienia pieluchy. Tylko, że teraz widzę, że zbyt szybko rezygnowałam. Latałam ze szmatą i wycierałam. Za każdym razem po 2 dniach rezygnowałam. Tym razem zaparłam się i na 3 dzień załapał "konkretnie".
            • kasiawwl Re: nocnik 29.05.12, 10:27
              Kurde to my wogóle w jakieś czarnej dupie za przeproszeniem jesteśmy....
              Antoś nie uzywa nocniczka,
              Za to używa smoka, co prawda tylko do spania ale zawsze...
              I mówi z 10 słów na krzyż.
              Z ty mówieniem to jest jeszcze o tyle nie najgorzej, że on późno zaczął (tak z miesiąc temu dopiero) ale za to co kilka dni pojawia sie jakieś nowe słowo. Jest postęp a to chyba najważniejsze smile
              • malinowa_krowa i znowu cisza..... 12.06.12, 12:32
                halo????
                jesteście????
                czy to piłkarskie przedstawienie Was tak pochłonęło?
                wink
                • kasiawwl Re: i znowu cisza..... 15.06.12, 11:32
                  Dziewczyny,
                  chciałabym się Wam pochwalić , że teraz mieszka u mnie w brzuszku mała dziewczynkasmile
                  Byłam wczoraj na USG połówkowym i lekarz powiedział, ze jest zdrowa i wszystko ok
                  Mój m. prze-szczęśliwy bo mamy parkę - tak jak mu się marzyło
                  • marcik.f Re: i znowu cisza..... 25.06.12, 01:02
                    Dziewczyny!
                    Ogłaszam, że w ciągu JEDNEGO dnia odpieluchowałam swoje dziecko!
                    P.S. Do spania jeszcze zakładam wink
                    • incienso_g Re: i znowu cisza..... 25.06.12, 14:33
                      Ja ostatnio próbowałam...i powiem wam,że wymiękłam...chyba poczekam jeszcze troche...Oli chyba robił mi na złość.Wie,że siku robi sie na nocnik ale chodził i sikał gdzie popadnie i tak po troszku i co chwile.Zwariowałam prawie.Zrezygnowałam jak walnął kupe na środku kuchni.Chyba jednak poczekam...
                      • marcik.f Re: i znowu cisza..... 09.07.12, 00:37
                        Dziewczyny, nie wiem czy słyszałyście o tym :
                        www.petycjeonline.pl/petycja/stop-przymusowi-szczepien/912
                        Ja podpisałam.
                        • marcik.f Re: i znowu cisza..... 10.07.12, 01:29
                          No, i dooopa. Ustawa przeszła sad
                          • malinowa_krowa Re: i znowu cisza..... 05.08.12, 14:00
                            halo, halo???
                            czy jest tu ktoś?
                            jak tam?
                            co tam?
                            piszcie, bo strasznie nudno tu jakoś wink
                            • marcik.f Re: i znowu cisza..... 05.08.12, 22:36
                              Ja jestem, ale chyba tylko ja...
                              • gomat1000 Re: i znowu cisza..... 07.08.12, 22:00
                                Melduję się i jasmile dawno mnie tu nie było ale obiecuję poprawęsmile
                                I szybko donoszę że w ostatnią sobotę moje dziecko skończyło 2 latka!!!smile
                                • valkiria-1980 Re: i znowu cisza..... 08.08.12, 15:45
                                  Ja też się melduję smile
                                  Czasem tu zaglądam ale ostatnio net żadko jest dla mnie przyjemnością... więcej czasu pochłania mnie praca i dom... kołchoz dzień w dzień... czasem zdarzy mi się zamienić słówko z ona1983 na gg a tak to mam tyły jak nic!
                                  byliśmy na urlopie nad morzem 2 tyg... wybyczyłam się aż ciężko było wracać do tego codziennego ugotuj podaj posprzaaj no i jeszcze praca...
                                  Moje małe jeszcze 2ch latek nie skończyło dopiero 24go
                                  Nie chce mówić NIC A NIC! mama tata pić ść- jeść pać- patrz tra- traktor lolol- motor rower
                                  głównie jęczy piszczy jak coś chce ... kiwa głową jak TAK lub NIE
                                  opornie mu idzie mówienie - ale starszy też póżno mówił więc jeszcze nie panikuję

                                  w tym tyg miał zapalenie ucha i zaczynało się też 2gie
                                  2 noce gorączki ale antybiotyk kropelki do ucha i przeszło

                                  apetyt ma za siebie i brata.
                                  bez mięsa i kiełbasy parówek szynek nie przeżyje.
                                  pochłania buły mięcho zupy wszystko - CEBULĘ surową gryzie jak jabłko!!!!!
                                  czasem aż mam dreszcze co on robi....
                                  chłop zbudowany masywny ALE nie jest otyły.
                                  wszystkie kalorie spala w tym ruchu...


                                  mrówki i biedronki traktuje butem albo palcem...
                                  zbiera z ziemi wszytsko co napotka

                                  3 metrowy chodnik jest za wąski - musi wydeptać trawę i zaliczyć wszystkie krzaki

                                  pomysłowy Dobromir poprostu...

                                  Dziewczyny- uciekam bo czas goni....
                                  zajrzę jeszcze... smile

                                  pa
                                  • marcik.f Re: i znowu cisza..... 08.08.12, 21:22
                                    Moja jutro kończy dwa lata smile
                                    Mówić, coś tam mówi. Nawet proste konstrukcje zdaniowe układa np. "nie moje mniam mniam", "nie mogę moja dida", "moja bajka dziorć", "moje pucia wuda"(moje picie woda) i inne podobne.
                                    Aha o odpieluchowaniu juz chyba pisałam, to napisze tylko, że od ponad tygodnia pieluszka po nocy sucha smile i Daria powiedziała smoczkowi papa " papa moje dida" smile Już z trzy tyg temu.
                                    • valkiria-1980 Re: i znowu cisza..... 09.08.12, 17:42
                                      zapomniałam .... moje jeszcze na cycu big_grinDD hahahahaha czasami mam ochote sobie strzelić w łep ..... ale nie mam serca mu nie dać........................................
                                      • incienso_g Re: i znowu cisza..... 15.08.12, 11:27
                                        hej dzieczynysmile dawno mnie tu nie bylo smile Ale zmienil sie moj stan cywilnysmile moj oli juz duzy madry chlopak,w jeden dzien go odpieluchowalam i nawet w lozko nie sika.Budzi sie i wola jak mu sie chce wiec naprawde pozytywniesmile mowi bardzo duzo praktycnie kazde slowo powtorzy a tak samemu to mowi :mama,tata,ciocia,babcia,dziadzia,daj,moje,opu(otworz),puu(puść),idz stad,daj mi,daj to,mamusiu,tatusiu,spadaj,kocham cie,tak,nie,ci...(najlepszetongue_out ),siku,kupka,am,chce to,prosze,dzieki,picie,ciastko,oo nie (tak fajnie to przeciaga) i ogolnie prawie kazde slowo powtorzy smile
                                        • marcik.f Re: i znowu cisza..... 15.08.12, 21:22
                                          moja na kupę woła pupa smile
                                          • incienso_g Re: i znowu cisza..... 21.08.12, 11:59
                                            dziewczyny daje wam zdjecia ze slubu i mojego brzdacasmile w ogole co tu taka cisza??

                                            pierwsze zdjecie jest ze swiadkami i tesciemsmile ta w czerwonym to ja ten najwyzszy to moj mazsmile
                                            zapodaj.net/dd77ab94851c9.jpg.html
                                            to moj brzdac niedobry smile
                                            zapodaj.net/365bc0ebc7375.jpg.html
                                            no i ostatnie to ja ze swiadkowasmile
                                            zapodaj.net/58218809166b8.jpg.html
                                            • aniaolawa Re: i znowu cisza..... 21.08.12, 21:39
                                              inesco wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.
                                              Dziewczyny nas ciągle w domu nie ma , więc nie siedzę na necie. Wakacje były wspaniałe dla moich maluszków i szkoda ,że dobiegają końca. Kamilek obchodziła drugie urodziny nad morze, w Ustce. Wybiegał się po plaży za wszystkie czasy,szybko już biega. Fajnie już gada, składa zdania proste i opowiada mi już coś, kiedy mnie nie było a coś się wydarzyło np. wczoraj: "Mamo pluciłem kuży. Byłem cały mokly. (Mamo przewróciłem się w kałuży. Byłem cały mokry). Mam problem z całkowitym odpieluchowaniem , ponieważ nie umie przytrzymywać siuśków i posikuje sobie często co 15 minut. A średnio mam czas i chęci co 10-15 minut go ciągać do łazienki. Ogólnie to załatwia się do nocnika lub do wc bez nakładki. Może nie jest gotowy. Woła kupę a siusiu to różnie bywa.
                                              • comusia Re: i znowu cisza..... 28.08.12, 16:22
                                                Cześć Mamuśkismile
                                                16 sierpnia urodziłam córkę... zrobiłam dla syna prezent na drugie urodzinysmile
                                                poszło ekspresowo - poród siłami natury, ze znieczuleniem i z przebojami (łożysko nie chciało się odkleić, więc miałam łyżeczkowanie pod narkozą) potem chcieli robić mi przetaczanie krwi, ale udało mi się tego uniknąć i wróciłam do domu - szczęśliwa!!!
                                                pozdrawiam serdecznie
                                                • valkiria-1980 Re: i znowu cisza..... 28.08.12, 19:14
                                                  comusia gratulacje!
                                                  dziewczyny! musicie wrzucić zdjęcia maluchów naszych! ciekawe jak się zmieniły te nasze skarby,.... smile
                                                  • aniaolawa Re: i znowu cisza..... 28.08.12, 23:35
                                                    comusia ale fajnie masz z tymi urodzinami dzieciaczków!!! Rzadko się tak zdarza, tym bardziej gratuluje!!!!
                                                  • malinowa_krowa Re: i znowu cisza..... 29.08.12, 14:21
                                                    comusia gratuluję. ja też urodziłam się 16 sierpnia wink
                                                    incenso również gratuluję.
                                                    dzis mój syn kończy 2 latka. właśnie wróciliśmy z bilansu. wszystko ok. zdrowy chłopiec. tylko 2 zębów mu brakuje.
                                                    dziewczyny takie pytanie - podajecie swoim dzieciom jakieś wspomagacze? chodzi mi o np. tran.
                                                  • malinowa_krowa Re: i znowu cisza..... 29.08.12, 14:31
                                                    https://s10.postimage.org/caqzg49hh/image.jpg

                                                    https://s10.postimage.org/5o4bmxrt1/image.jpg

                                                    https://s13.postimage.org/46rdfz3zn/image.jpg
                                                  • marcik.f Re: i znowu cisza..... 29.08.12, 22:08
                                                    malinowa, masz prześlicznego syneczka smile
                                                  • valkiria-1980 foty :) 29.08.12, 22:33
                                                    tutaj ja z Fifkiem na urlopiku smile

                                                    https://s6.postimage.org/mn83ogssx/DSC08827.jpg

                                                    tutaj Fifek - oby dorwał wodę tak........... nie sposób go wyciągnąć....

                                                    https://s6.postimage.org/730pxxioh/DSC00824.jpg

                                                    Fifek z Juniorem karmią kaczki smile

                                                    https://s6.postimage.org/m0dscolap/DSC09613.jpg
                                                  • valkiria-1980 Re: foty :) 29.08.12, 22:36
                                                    Malinowa - czarnulek smile śliczny! Marcik!- dawaj foty!!!!
                                                  • ona1983.10 Re: foty :) 30.08.12, 12:20
                                                    hello, mnie też sporo nie było - całe wakacje się włóczyliśmy. Wczoraj przylecieliśmy z ponac dwutygodniowych wakacji w Turcji, było rewelacyjnie i wyglądamy jak ciemnoskórzy. Młody się wyszalał na maxa w wodzie. Skakał i zjezdzał do wody - super, zrobił sie taki mądry i wszystko kuma co się mówi do niego. Zaczyna coś gadać. My sie bedziemy teraz do konca odpieluchowywac bo na basenach itp chodzil w pieluchach do kąpania - ale sygnalizuje swoje potrzeby smile
                                                  • aniaolawa Re: foty :) 30.08.12, 17:53
                                                    Śliczne są Wasze dzieciaczki!
                                                    Dziewczyny jak wrzucacie zdjęcia?
                                                    malinowa Twój synek jest alergikiem?
                                                  • malinowa_krowa Re: foty :) 31.08.12, 07:32
                                                    oto instrukcja obsługi wg valkirii wink


                                                    wejdz tutaj

                                                    postimage.org/index.php?um=image

                                                    -załaduj fotkę (zakładam że wcześniej ją zmniejszyłaś)
                                                    -zanacz "bez ograniczeń"
                                                    - wyślij

                                                    pojawia ci się obrazek a pod nim tabelka z kodami
                                                    - w tabelce po prawej stronie masz.... Hotlink dla forum (1)
                                                    -skopiuj kod po lewej hotlinku dla forum to ten co się zaczyna od [URL= itddddddddddd
                                                    - wklej w okienko na forum tutaj normalnie gdzie piszesz...
                                                    - gotowe


                                                    aniu- nie jest, chyba (???)
                                                    aczkolwiek męczyliśmy się troszkę z takimi liszajowatymi plackami na łydkach.
                                                    dermatolodzy przepisywali sterydy, ale nigdy ich nie wykupiłam.
                                                    z pomocą przyszła siostra, która mieszka za oceanem wink

                                                    przede wszystkim pomogło takie mydło:
                                                    www.organiquecosmetics.pl/pl/from_around_the_world/aleppo
                                                    aniu, a czemu pytasz? wygląda na alergika? smile
                                                  • aniaolawa Re: foty :) 31.08.12, 09:50
                                                    Ma charakterystyczne sińce pod oczami, widać je mimo ,że jest mocno opalony (lub ma taką karnację). To może być przy alergii (często przy alergii na mleko), pasożytach lub niedoborach np. żelaza. Ale może się czepiam niepotrzebnie smile Może to być jeszcze taka uroda, powiedzmy po kimś w rodzinie. Ale to raczej zdarza się u tych z jasną skórą, taką szarą. Jeśli miał liszaje , to coś go uczulało. Fajne mydło, nie spotkałam się z nim , mimo że wypróbowaliśmy sporo. Mój starszy miał sporo liszai , teraz sporadycznie coś się dzieje ze skórą.
                                                  • malinowa_krowa Re: foty :) 31.08.12, 14:02
                                                    wiesz aniu,
                                                    obejrzałam dziecia dokładnie, przejrzałam wszystkie zdjęcia i chyba tak wyszło tylko na tym zdjęciu z bliska. aczkolwiek jak oglądam jego zdjęcia kilka dni/tygodni po urodzeniu to widać takie sińce.
                                                    mleko pije litrami (tylko krowie), wszelkiego rodzaju przetwory mleczne również spożywa. na pasożyty nie badałam (może powinnam???) a na badanie krwi wybieramy się w następnym tygodniu. uczulała go jakiś czas czekolada wink
                                                  • valkiria-1980 Re: foty :) 31.08.12, 16:10
                                                    Dziewczyny - na alergie polecam ORZECHY PIORĄCE! są 100% eko no i szkoda że je tak póżno odkryłam... a raczej wiedziałam o nich wcześniej ale się tak długo zbierałam z ich kupnem.... szkoda bo są zajeb..........tesmile używam ich nie tylko do prania ale i zrobiłam sobie płym i super myje... kuchnia łazienka szyby garnki normalnie rewelacja! ubrania po upraniu są mięciuteńkie, krany błyszczące ... wcześniej też tak było - ale chemicznie- a teraz eko. serio polecam.
                                                    co prawda z porządnymi plamami sobie juz nie radzą - ale tak ogolnie do prania są super.
                                                    i koszt - banał... na allegr z kosztem wysyłki 1 kg za 30zł a wystarcza że hohohohoho
                                                  • malinowa_krowa Re: foty :) 31.08.12, 17:52
                                                    możesz polecić konkretnego sprzedawcę?
                                                    i jak zrobiłaś ten płyn?
                                                    jak to się stosuje?
                                                    jaki sposób prania?
                                                    i więcej inf proszę wink
                                                  • malinowa_krowa Re: foty :) 31.08.12, 18:18
                                                    dziewczyny, to jak z tymi suplementami/tranem, o które pytałam? stosujecie?
                                                    fajnie, że coś się znowu u nas ruszyło wink

                                                    i jeszcze jedno. zdecydowaliśmy się z małżem na drugie dziecko... tylko jakoś do "konkretnej" roboty zabrać się nie możemy smile
                                                  • marcik.f Re: foty :) 31.08.12, 22:33
                                                    Postaram się dac foty jutro, bo wszystkie są na lapku.
                                                    Nam pediatra powiedziała, żeby dawać np. tran jesienią, zimą i wczesną wiosną. Ale to w polskim klimacie, a z tego co kojarzę to ty, malinowa, mieszkasz we włoszech(?).
                                                    Podziwiam Was dziewczyny. Ja drugiego dziecka, na dzień dzisiejszy i jutrzejszy, mieć nie będę. Ale teściowa nie odpuszcza... Tyle tylko, że to nie ona będzie siadziała z dzieckiem w domu przez bity miesiąc jak męża nie będzie sad
                                                  • valkiria-1980 Re: foty :) 01.09.12, 13:35
                                                    malinowa - tutaj masz wszytstko opisane co i jak ...
                                                    przeczytalam po lepkach ale to to samo...
                                                    a ja plyn robie ta...

                                                    do garnka 1-1,5 litra wody 8-10 lupinek przechow i zagotuję ... pogotuje się z 5-10 min i wystudzę. wlewam do spryskiwacza i jade! łazienka krany prysznic kabina zlew kolejno... szyby wszystko! meble... one mają też właściwości grzybobójcze itp więc smile są super! tylko ja do butelki dodaję kilka kropelek olejku eterycznego cytrynowego ładnie pachnie wtedy. i kuchnia, zlew po kolei... smile super są !



                                                    allegro.pl/indyjskie-orzechy-piorace-1-kg-mega-odmiana-4-wor-i2596441916.html
                                                    nie stosuje do białych rzeczy naszych bo nie do konca jestem zadowolona nawet z sodą ale kolory spox! pranie jest takie ...mięciutkie bez płynów zmiękczających... ale bez zapachowe- chyba że dodasz olejek to na początku pachnie zapachem olejku- ale pożniej jakoś nie czuję...
                                                    ale grunt że małego chronię od tej cholernej chemii...
                                                  • malinowa_krowa Re: foty :) 01.09.12, 14:29
                                                    dzięki valkiria. chyba się skuszę.
                                                    marcik czekam na zdjęcia. może i na Ciebie przyjdzie znowu czas pieluchowy wink
                                                    mieszkam w Polsce. dokładniej na Mazurach smile ale częściowo masz rację, kiedyś mieszkałam trochę we Włoszech... tylko nie pamietam czy o tym wspominałam na forum smile
                                                    jaki tran podajesz?
                                                  • aniaolawa Re: foty :) 07.09.12, 20:58
                                                    Byłam dziś na bilansie 2-latka , mały ma 90cm (ale tak nie za dokładnie dał się zmierzyć, wiercił się i być może miał więcej)to 75 centyl i waga 13kg , to 50 centyl.Ze zdjęciem zebrać się nie mogę...
                                                    nie cierpię ich pomniejszać smile
                                                  • valkiria-1980 Re: foty :) 11.09.12, 13:15
                                                    Dziewczyny... we wtorek bolał mnie brzuch... o 4tej rano na izbe ale puścili mnie z ketalonem... rano do przychodni dostalam antybiotyk a na kolejny dzien miałam sie zgłosić rano na usg i krew mocz itp..... I TU SIĘ ZACZEŁO....
                                                    usg- albo jajnik albo wyrostek.... konsultacja z ginem- ten że to nie jajnik więc skierowanie do szpitala .... biurokracja - wiadomo czekanie papiery badania USG i inne pobieranie krwi wymaglowali mnie i jak juz przeszłam przez te wsztskie bramki położyli mnie na sale....
                                                    5 dni na kroplówkach i nic do jedzenia!!!!!
                                                    SUCHA MARCHEWKA by mi smakowała.......................

                                                    w piątek o 20stej miałam operację - tak z tym zwlekali bo do samego konca nie wiedzieli co mi jest! prawy jajnik mam 2 x większy od lewego i wyrostek niby też... ale przrz usg nie dało się ostatecznie stwierdzić.... zamiast laparoskopii pocieli mi brzuch zeby go otworzyc i osobiście zobaczyć. jajnika nie ruszali ale za to wyrostek miałam ponoć brzydki i juz zgnity!!!!!
                                                    ponoć wcześniej musiał mnie juz boleć brzuch.... fakt. bolał ale że jak gruboskórna jestem i odporna na ból tabletka ściskam pośladki i do przodu!!! to sie doigrałam. wczoraj zróciłam do domu. masakra.... chodze leże szklanki wody nie podnosze....
                                                    ech.....
                                                  • gomat1000 Zdrówka!!! 11.09.12, 15:47
                                                    ojoj Valkiria najważniejsze że już wszystko jest OK ale domyślam się, że stresu miałaś nie mało. Wracaj szybko do zdrowia!!!!!

                                                  • aniaolawa Re: Zdrówka!!! 11.09.12, 16:56
                                                    oj oj valkiria to się porobiło...Zdrowia życzę!!! A Mały Cycoch jak zniósł rozłąkę? Rzucił się na cyca czy odstawił się przez nieobecność mamy?Mój cyca nadal...maskara z nim smile
                                                  • incienso_g Re: ciaza 12.09.12, 19:31
                                                    Czesc dziewczyny. Valkiria szybkiego powrotu do zdrowiakisskiss

                                                    A tak na marginesie to byłam dzisiaj na USG i będzie mała Gabrysiasmile Wrzucam zdjeciesmile buzia

                                                    zapodaj.net/e00851fc710f7.jpg.html
                                                  • valkiria-1980 Re: ciaza 13.09.12, 09:03
                                                    Dzięki dziewczyny ... jakos funkcjonuję .... ale jest codziennie mama i mąż na wolnym więc da się żyć
                                                    Ania co do cyca... akurat dzień wcześniej przed atakiem kupiłam "gorzki paluszek"" przeciw obgryzaniu paznokci... posmarowałam cyce i jak gdyby nigdy nic mały do cyca- mówię że cyc jest feeeeeee ale masz jak chcesz..... on cyc w buzie i syczy jak Alf- pamiętacie smile
                                                    Wieczorkiem to samo.... i rączki do tatusia na usypianie... a na następny dzień był atak brzucha i się zaczeło.... no i siłą rzeczy nie było wyjścia tylko kwarantanna....

                                                    Mąż mi mówił że mały mnie nie szuka że wsztstko jest super i w nocy placzu nie ma cyca nawet nie szuka ale mu nie wierzyłam bo wiem co było jak potrafił piszxzeć i myślałam że tylko tak mówi żebym się nie martwiła...
                                                    Jak wróciłam ze szpitala- mały nie bardzo chciał do mnie przyjsc!!!!! dopiero po godzinie przyszedł się przytulić! myślałam że mi serce pęknie! a póżniej mu się wszystko przypomniało i ciągnął mnie za bluzkę.... (a ja już przygotowana gorzkim paluszkiem) i znowu chyrczy i syczy..... i do dziś spokój
                                                    Czasem przyjdzie głowę na cycu położy pocałuje i idzie się bawić..
                                                  • aniaolawa Re: ciaza 13.09.12, 10:11
                                                    czyli tylko ja zostałam karmiąca...?
                                                  • valkiria-1980 Re: ciaza 13.09.12, 14:39
                                                    Na to wyglada wink
                                                    Ja i tak juz sie za to zaniralam bo wvzesniej nie mislam serva ale 2 lata to juz chyba wystarczy. Kupilamgorzki paluszek a poznirj akcja jakos sama mi dopisala. No myjuz nie cycowi wink
                                                  • comusia Re: ciaza 14.09.12, 09:37
                                                    Valkiria - zdrówka życzę!
                                                    A'propos cyca - Wy odstawiacie, a ja przystawiam na nowosmile o pieluszkach nie wspomnę - idą jak woda... uroki wieku niemowlęcego... ciemieniucha i etc. a dwójka dzieci w domu, to prawdziwy kołchoz - valkiria masz racjęsmile
                                                  • incienso_g Re: ciaza 14.09.12, 13:00
                                                    Comusia mnie tez to czeka za niedługo. Termin mam na 11 stycznia.Dopiero co oduczyłam małego od pieluch a teraz się zacznie na nowo hehe. Nie wiem jak będzie z cycem bo Oli nie był tak karmiony,nie miałam pokarmu i możliwe,że teraz tez tak będzie ale nic nie wiadomo.Wyjdzie w praniu smile
                                                  • goska797 Re: ciaza 15.09.12, 14:09
                                                    Witajcie
                                                    Dawno sie nie odzywałam ale moze mnie jeszcze pamiętaciesmile
                                                    Mój Mateusz o cycky zapomnial w wieku 5 miesięcy, duzo gorzej idzie sikanie do nocnika. Był moment, że ładnie wołał. Ostatnio jednak zupełny odwrót. Leje w gacie i nic mu nie przeszkadza. Panie w żłobku zaczęły zakladac mu pieluchy i to juz całkowity koniec. Zupełnie gdzies ma sygnalizacje. Widze ze rozumie bo czesto staje w rozkroku i leje z szyderczym uśmiechem. W poniedzialek idziemy dla wszystkiego zbadac mocz. Szczerze mowić mam dosyć juz tego nocnikowania. Całe wakacje nauka i wszytsko na marnesad
                                                    Poza tym codziennie walczymy o cos...ubieranie, jedzenie itd. Nie znam bardziej upartego dziecka. Mam wrażenie że ten bunt nigdy sie nie skonczysmile
                                                    Na codzien oczywiście praca, dom, praca i tak non stop kolor. My zaczynamy myslec o drugim maluchu, ale na spokojnie bo u nas to dluga droga.
                                                  • gomat1000 Re: ciaza 15.09.12, 16:37
                                                    Witajcie
                                                    ja czekam do 20.10 wtedy moja ciąża będzie donoszona i będę mogła spokojnie rozpakować się smile
                                                    Weronika pojechała wczoraj z dziadkami na wieś, mąż na rajdzie więc cieszę się dziś błogim spokojem.
                                                    Moje dziecko w sumie odpieluchowane, woła jak che siusiu i sama biegnie do ubikacji. Gorzej jest w czasie drzemki, śpi bez pieluchy ale czasem zdarza się posiusiać, na noc zakładam pampersa. Jakoś nie mam weny, żeby ją w nocy odpieluchować.
                                                    Od jakiś trzech tyg mam w domu małą gadułkę, mówi pełnymi zdaniami, czasem powie coś czego nie rozumiem, próbuje pokazać i niestety zdarza się że nie możemy się dogadaćsad(

                                                    Wczoraj rano moje dziecko całkiem mnie zaskoczyło. Sama myje sobie rączki po posiłkach, i tak standardowo poszła wczoraj rano myć ręce i po chwili mnie wola, wchodzę do łazienki a ona sobie stopę myje w zlewie. Chciałam ją wyciągnąć a ona na to że chce umyć jeszcze drugą. Co miałam zrobić stałam przy niej żeby mi nie spadła i myła się dalej. Mała cwaniara kochanasmile
                                                  • comusia Re: ciaza 17.09.12, 16:02
                                                    gomat1000 drugi poród to prawdziwe intercity, chwila moment i po wszystkimsmile na izbę przyjechałam i już miałam 6 stopni - sama nie wierzyłam w to, co się działo; w środku nocy syna śpiącego i zawiniętego w kołdrę podrzuciliśmy do dziadków i na porodówkęsmile niezapomniane doznaniesmile
                                                  • aniaolawa Re: ciaza 05.10.12, 12:20
                                                    dziewczyny mój wątek do poczytania...
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,566,139365136,139365136,pozwalacie_dzieciom_brac_rzeczy_z_obcych_wozkow_.html
                                                  • gomat1000 Re: ciaza 06.10.12, 13:52
                                                    Ależ Ci się trafiło, obyś więcej tej baby nie spotkała i życzę spokojnych zabaw. Podziwiam Twoje opanowanie i domyślam się,, że sporo nerwów Cię to kosztowało.
                                                  • valkiria-1980 Re: ciaza 08.10.12, 07:39
                                                    Ania - współczuje... ale czasem trafia sie jakaś chamka i poprostu jak nie taka sytuacja to inna...
                                                    U nas na placu są różne dzieciaki, od meliny do Paniusi - nie dotykaj nie kichaj nie biegaj nie rusz nie siadaj nie bierz i najlepiej zeby dziecko stalo i oddychało.
                                                    Z czymś takim się nie spotkałam jeszcze i myślę że to sytuacja jedna na 100.
                                                    Ja pozwalam na to żeby moje dzieci bawiły się czyimiś zabawkami- jeśli ktoś pozwala. Jeśli biorą- mówię zapytaj czy możesz. Pozwalam żeby inne dzieciaki bawiły się naszymi zabawkami - jeśli moje się nie bawią. Moje jeszcze nie grzebały w cudzych wózkach ani innych rzeczach. Ale nawet gdyby była taka sytuacja- nie pozwoliłabym- bo to poprostu jest nie kulturalne.
                                                    Nie przejmuj się- to ewidentnie typ matki zaślepionej w swoje najwpanialsze dziecko najmądrzejsze najwspanialsze i jak widać rozpieszczane kosztem dobrego zachowania i dobrych manier ... kwestia czasu kiedy to się sprzeciwi przeciwko nim- bo myślę że nie jesteś odmieńcem widząc taką sytuację- tak samo zareagowałaby każda mama...
                                                  • comusia Re: ciaza 19.11.12, 22:49
                                                    hello???
                                                    czy ja o czymś nie wiem? gdzie Wy jesteście?
                                                    armagedon jakiś pozamiatał wszystkie sierpnióweczki?
                                                    dzieciaki przecież wieczorami idą w końcu spaćsmile
                                                    co u Was? żyjecie???
                                                  • gomat1000 Re: ciaza 24.11.12, 21:01
                                                    melduję sięsmile
                                                    też ostatnio zastanawiałam się co tu się dzieje, gdzie podziały się nasze sierpniówki????
                                                  • ona1983.10 Re: ciaza 24.11.12, 22:45
                                                    hello,

                                                    u nas po staremu, mowa czynna kiepskawo nam idzie, bierna (rozumienie) bardzo dobrze. Dzieciak bardzo zywy i rozbrykany. Od wakacji odpieluchowani na maxa czyli pielucha całkowicie poszla w odstawke zarowno w dzien jak i w nocy w ciagu 2 dni. W sumie to nie wiem jak to sie stało bo wczesniej nie uczylam smile Ja wrocilam do pracy, a mlodziak z nianka. Włosy mial juz takie długie, że przy myciu siegaly mu do pupy ... wiec wrescie troche je obcielismy. Młody "żarty" nie jest i ledwo co niedawno przeskoczyl 12 kg - makabra z zarciem. Generalnie jaks idzie do przodu, ale wydaje mi sie ze zawsze potrzebowal na wszystko wiecej czasu - chociaz ostatnio u logopedy wypaliła do niego z mega trudnymi ukladankami dla starszych dzieci, a on rozpykał je bez zastanowienia - kobita z moim mezem siedzieli z otwartymi gębami przez całe 60 min cwiczen smile mąz wrocil dumny jak paw smile
                                                  • gomat1000 Re: ciaza 25.11.12, 10:29
                                                    witajcie
                                                    a u nas pełno zmian. 26.10 urodziłam synka i teraz wszystko na głowie postawione. Na szczęście Wera super na brata reaguje, zero zazdrości, pomaga przy zmianie pieluch i przy myciu; głaszcze go, całuje.
                                                    Wera mówi bardzo dużo, ale czasem niewyraźnie i mam czasem problem żeby ją zrozumieć. Pieluchy też u nas w odstawce, jedynie tylko w nocy. Ale z jedzeniem gorzej, zaczęła grymasić ma kilka ulubionych potraw, które jadłaby w kółko np buła z pasztetem (chleb nie może byćsmile) Muszę niezłe nagimnastykować się żeby zjadła coś innego. AAA i ostatnio zaczęła się sama ubierać, jak ma na to wenę twórczą. A zęby nie było tak kolorowo to bunty i fochy też się zdarzają. Super sprawdza się wysłanie Wery do kąta na 2 mini krótka rozmowa o złym zachowaniu.
                                                    Lecę bo dziecko wola
                                                    Trzymajcie się ciepłosmile
                                                  • valkiria-1980 Re: ciaza 05.12.12, 01:24
                                                    Ja też jestem. Czasem zaglądam tu jak mam chwile ale- pusto...
                                                    U nas tak...
                                                    Z opóżnieniem bo dop teraz robiliśmy bilans. Młody jest na 90 centylu (wzrost) no i waży 14.5kg. Nadal nic nie mówi. Tak, pić, choć, takie tam... ale ogólnie leń nie chce mu się mówić i widzę ANI MU SIE ŚNI UCZYĆ ! Lekarka mówiła żeby czekać aż się otworzy. Narazie bez paniki... No nie wiem- starszy też bardzo póżno zaczął mówil- ale jak przemówił to zdaniem no i dziś tęsknie bardzo za tamtymi czasy bo japka mu sie nie zamyka! Nawet przez sen nadaje....
                                                    Co do jedzenia- wiosłuje co popadnie - byleby coś "po chłopsku"- kiełbasa, parówy, ser żółty kluchy spaghetti zapiekanki ziemniaki koltlety mięcho udka pieczenie pomidory ryż a surowej cebuli nie przepuści! Nie spojrzy na naleśnika czy kanapke z dżemem! ma być mięcho i juz- co jest ABSOLUTNYM przeciwienstwem starszego bo tamten by tylko naleśniki jogurty jadł a kiełbasy do dziś do ust nie weżmie...

                                                    Słuch ma mega- wszytsko słyszy- wykonuje nawet jak o czymś mowa z 2giego pokoju reaguje.. (mam na myśli to że rozumie o czym inni mówią - gumowe ucho), klocki itp jest cierpliwy do czasu ... długo się skupia na zajęciu ... dłubie rozbraja na części... nawet cierpliwie- ale jak juz go coś wyprowadzi z równowagi.... uciekać!

                                                    Niesamowicie muzykalny! Co starszy piszczy żeby go z rytmiki wypisac bo nuda! Tańczy śpiewa do rytmu taktu melodii!
                                                    Oczytany- wsztstko wie gdzie co jest na obrazkach itd... książeczki studiuje - skupia się na nich też długo. potrafi nawet poł godz siedzieć i przeglądać strona po stronie..
                                                    dziewczyny... a tak poza tym ... orka kołchoz matki polki wink uciekam bo zaraz będzie świtać- heh smile
    • comusia życzenia 19.12.12, 23:28
      Dziewczyny - wszystkiego naj... ze świętami.
      Oby ta nasza "orka" (jak mawia Valkiria) przyniosła wymarzone plonysmile

      Trzymajcie się ciepło w te mroźne dni.
      • gomat1000 Re: życzenia 25.12.12, 21:39
        Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt
        • aniaolawa Przedszkole 27.02.13, 16:14
          Może jeszcze tu zaglądacie...? Składacie podanie do przedszkola? Jak samodzielne są Wasze maluszki?
          pozdrawiam
          • malinowa_krowa Re: Przedszkole 08.03.13, 20:39
            Rafał w żłobku/przedszkolu (nietypowa grupa - dzieci tylko z 2010) od listopada. Od tego czasu zaczął chorować. 1,5 tygodnia w przedszkolu, 2,5 w domu, i tak zamiennie non stop sad Samodzielny bardzo (ocena Pań w przedszkolu). Sam je, sam korzysta z toalety, sam zasypia, etc. Właściwie to nie mam porównania. Chętnie wymieniłabym się z Wami inf wink
            • kasiawwl Re: Przedszkole 16.08.13, 11:23
              Cześć,
              Antoś zaczął chodzić do przedszkola (niepublicznego) w styczniu, miał wówczas 2,5 roku. W ciągu pół roku rozwinął się świetnie.
              Zna dużo piosenek, jest bardzo ciekawy wszystkiego,
              A teraz dowiedziałam się ze nasze przedszkole przekształca się w publiczne i będziemy od września mniej za nie płacić smile
              Napiszcie co u Was i dzieciaków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka