Dodaj do ulubionych

sierpnióewczki 2010

21.09.10, 20:38
witam kochane sierpnióweczki smile
mam nadzieję że zadomowimy się w nowym wątku big_grin
pozdrawiam angell_ak


Filip 24.08.2010
Kacper 09.05.2010
Obserwuj wątek
    • aniaolawa Re: sierpnióewczki 2010 21.09.10, 20:59
      właśnie miałam zakładać wątek hehe smile trochę się literki poprzestawiały Sierpnióweczki nasze.
      Była dziś u ortopedy, zrobił usg i wszystko gra. Jestem mega zmęczona, z dwójką ciężko bywa. Ale prędko się nie odpocznę smile
      • valkiria-1980 Re: sierpnióewczki 2010 21.09.10, 21:11
        wiem Ania co to 2ka ... oj wiem wiem wiem wiem ....
        junior w przedszkolu to myslalam ze bede miec wiecej luzu ale co mi po tym...mama codziennie przychodzi odprowadzac malego do przedszkola bo Fifi od 6tej rano do 11stej wisi na cycu i nie ma opcji zeby cokolwiek zrobic...a już jeśli to na raty...no dzis pranie rozwieszalam na 5 podejść...

        poza tym dziś sobie wrzucilam na luz...glowa mnie boli...nie wykąpałam jeszcze małego a o 19stej powinnam byla juz to zrobic... ale moze świat sie nie zawali przez jeden raz...
        mały miał wzdęcia 3 ngo noce...3ci dzien dzis... kurde nie moglam dojść z czego to...niby nic takiego nie zjadlam zebysmy cierpieli a jednak... chyba wiem...
        platki owsiane na mleku... zmylilo mnie to ze jak lezalam w szpitalu to po cc mialam diete i min dostalam platki owsiane więc myslalam ze mi można ale to chyba byly jakies inne...bo te ktore teraz mam w domu mają jeszcze orzechy i rodzynki i nie sa z takiej typowo normalnej paczki...i tu jest chyba pies pogrzebany....
        szkoda mi bylo malego bo widzialam jak sie męczy... (ja też) no i 3 noce mialam przejeb....

        dzis o 14stej poszlismy na spacerek i wrocilismy i maly spi... chyba odsypia te męczarnie...oj też bym chciala....
        a dziś tak sie biedny męczył... o 11stej chodzi spac a tu 13sta dobija a on zdenerwowany na pusto cyca ciągnie bo wyssal ze mnie chyba wszystko! sama wilam sie tak mnie cyce bolaly...i przeprosilam bebiko... musiaiam mu dac bo myslalam ze zwariujemy oboje! pojadl... nawet nie przeszkadzalo mu to ze smoczek ssal... hehe co normalnie nim pluje.
        narazie sie uspokoilo... zobaczymy jak bnedzie tej nocy... ale platkow juz nie jadlam
        3mcie kciuki
        • marysia_m24 Re: sierpnióewczki 2010 21.09.10, 21:22
          Witam Was.
          Ja miałam termin na sierpień, ale urodziłam w lipcu, mam nadzieję, że mnie przyjmiecie na tym wątku wink
          My zmagamy się z pleśniawkami, a co za tym idzie koszmarnymi problemami z jedzeniem...uncertain Już parę razy się poddałam i podałam synkowi butlę. A dzisiaj wieczorem jadł ją tak zachłannie, że po chwili wszystko zwymiotował sad Mam tylko nadzieję, że jak mu te pleśniawy przejdą to zacznie znowu ładnie i normalnie jeść, bo bardzo bym chciała sie nie poddać i nadal karmić cyckiem, ale nie wiem jak długo dam jeszcze radę w ten sposób sad Jutro idziemy do pediatry, może przepisze jakiś lepszy lek który mu pomoże w koncu... Trzymajcie kciuki smile
      • goska797 Re: sie 21.09.10, 23:26
        Witajcie!
        Melduje się w nowej - starej części forum.
        Dzisiaj byłam u gina i jestem zmartwiona. Zdaża mi się jeszcze krwawić więc postanowilam pójść i sprawdzic jak sytuacja. Okazało się, że mam zapalenie sluzowe macicy. Dlatego krwawienie nie ustaje. Dostałam antybiotyk. Jesli nie minie mam przyjść na wizytę. Do tego przyplatała mi się po porodzie nadżerka.
        Nie wiem czy to jest ta sama sytuacja co Ty miałas Aniu? Powiem Wam, że dzisiejsze badanie było dla mnie bolesne.
        • valkiria-1980 Re: sie 22.09.10, 07:45
          aż ciężko uwierzyć ale coś ruszyly wpisy! oby tak dalej... ciesze sie!
          kovhane...noc minela- zapowiadalo sie super maly spał spokojnie, jak ze stoperem wstawal dokladnie co 2h na cyca.....do 3ciej w nocy....bo o tej zaczela sie jazda...co 15 min zryw na równe nogi...piał sie naspinał ja cyc, masaż brzuszka, koperek....nic nie dawalo....o 6tej znow masaż i wypuszczał takie gazy ze hoho.... i nadal nie wiem po czym-a nie jadlam platkow! był tak padnięty że nawet sie nie zorientował ze smoczek mu dalam! zabralam go do siebie na lozko polozylam na brzuszku...pospal jeszcze wlasniw wstał i wisi na cycu. a jakos musze juniora do przedszkola przygotowac...a uwięziona jestem....heh...dzis dieta-bo kolejnej nocy padne na twarz!
        • comusia Re: sie 22.09.10, 08:09
          Valkiria (angel_ak)- gratuluję pomysłu - zmobilizowałaś nassmile
          Z przyjemnością wpisuję się na nowo otwarte forumsmile
          Wczoraj miałam jakiś kryzys laktacyjny. Młody rośnie w siłę i nie wystarcza mu jedna pierś. Ssał jedną po drugiej co godzinę - nie wyrabiałam z produkcją. Przyjaciółka poleciła mi Karmi. Więc wypiłam 1 butelkęsmile Nie powiem, że tryskam mlekiem na lewo i prawo, ale źle nie jest.
          Przyznam tylko, że po 9 mies. abstynencji poczułam się lekko oszołomiona...
          Kolejna noc za nami. Noce są boskie. Mały je i śpi. Zero płaczu. No chyba, że przy zmianie pieluchy. Oby dzisiaj mój bar mleczny był czynny całą dobęsmile Korzystając z okazji, że mój synek jeszcze sobie z tatem śpi (zjadł po szóstej) skrobnęłam parę słów do Was i spadam się ogarnąć, odświeżyć, doprowadzić do stanu używalności na dziś dzień. Pozdrawiam serdecznie Mamuśkismile
          • emamaa sierpnióweczki 22.09.10, 08:58
            Hej Dziewczyny.
            Ja też mam słodką trójeczkę, więc nie jest łatwo.
            Wczoraj Malutka prawie cały dzień nie spała, więc wszystko robiłam na raty, ale w końcu się udało obrać ziemniaki, przygotować obiad, rozwiesić pranie smile
            Porządek w domu zrobiłam dopiero koło 20-tej jak Malutka usnęła.
            O 22 już byłam wykapana i gotowa do snusmile
            Poprzednie noce usypiałam na siedząco o 21smile
            Aniu ile waży Twój Skarbek??
            Moja waży koło 5kg, dziś ją zważę dokładnie.
            W piątek Hania kończy 4 tygodnie.
            • gomat1000 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 11:28
              Witam
              melduję się na nowym forum
              dzis Wercia konczy 7 tygodnismile
              Noc minęła nam niespokojnie co chwila pobudka, karmienie,
              teraz Maleństwo leży na macie edukacyjnej i sama się bawi więc mam chwilkę wolnegosmile

              Od 2 tygodni zmagam się z odparzeniami na pupci: zmiana pieluch i kremu póki co pomaga i mam nadzieje ze uda sie nam wyjść z tego jak najszybciej

              Trzymajcie sie Mamusie i pozdrawiam Maleństwa
              • ona1983.10 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 12:10
                hej

                własnie napisałam takiego długiego posta i mi sie skasowało ehhhh wrrrrrr. Mały daje czasem nieźle popalić - charakterek to ma smile Wstawał do tej pory 2 razy w nocy kolo 1-2 i 4 teraz przekreciło sie dziecku i wstaje jeszcze o 11. Ma katarek wiec zaprzestaliśmy narazie kąpieli. Młody nadal ma problemy brzuszkowe (chociaz jest lepiej) - jak byłam u pediatry 2 tyg to mnie opieprzyła że niby przekarmiam małego (na piersi tylko) bo gość w 2 miesiące podwoił swoją mase. Kazała dawać smoka na uspokojenie i rzadsze karmienia - więc zaczełam dawać no to młody teraz uwielbia smoka ehhhhhhh i jakby gorzej ssał pierś (zaciąga sporo powietrza a potem jest ryk) W poszukiwaniu problemu wielkiego wzdecia brzucha kazala zrobic usg brzucha, kał, siuski i krew. Wyszło, że mały na skraju niedokwistości wiec bierzemy b6 ikwas foliowy a jutro znow krew i konsultacja czy wjezdzamy z żelazem. Czasem jest takim rozkosznym dzieciem, że rży jak tlko do niego podejde, a czasem to trudno o uśmiech. Jest wielkim fanem karuzeli lampi się jak oszalały i macha nózkami. |Uwilbia spac na brzuchu (ale kład eog tylko w dzień) ćwiczyć za to głowe nieznosi (wcześniej jakos mu to lepiej szlo, a teraz denerwuje się chwieje itp sad ) Jeśli chodzi o noszenie na rękach to takie normalne go nie interesuje tylko musi byc tak jak do odbicia rączki zarzucone za ramiona jedną sobie podkłada pod brudne a 2 tak masuje czlowiek - drugi sposób noszenia to na samolocik. chodzimy na konsultacje rehabilitacyjne bo ma asymetrie lekka i ze względu na jego wcześniactwo i cięzki poród byliśmy też u neurologa.
                  • wodnik_szuwarek5 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 14:36
                    Cześć
                    tak naprawdę to powinnam już dawno się do Was odezwać ale jakoś nie miałam czasu. Czytam wasze wpisy od lipca 2010r. Czuje się trochę jak szpieg czytając o Was, a nic nie pisząc o sobie i moich dwóch córeczkach. Pierwszą córeczkę urodziłam we wrześniu 2006r. a drugą 11.08.2010r. Mieszkam w Łodzi.
                    Tak naprawdę to muszę kończyć bo malutka płacze- pewnie jest głodnawink To co czy mogę do Was oficjalnie dołączyć?
                    Pozdrawiam Aga
                    • vivien222 Re: sierpnióweczki 22.09.10, 18:04
                      Witajcie dziewczyny!
                      Zgłaszam się na forum sierpniowym. Jestem mamą dwojga dzieci.
                      Pierwszy syn urodzony w 2005 (też w sierpniu smile) a teraz dziewczynka Maja 5-tygodniowa.
                      Tak na marginesie ja też jestem sierpniowa smile
                      A Maja chyba jak większość dzieci ma lepsze i gorsze dni. W ostatni weekend na przykład dała nam popalić i płakała przez pół soboty i pół niedzieli. Ale od poniedziałku juz dużo spokojniej i w normie.
                      Dziwczyny, mam do Was pytanie na temat smoczków.
                      Kupiłam kilka, o różnych kształtach ale niestety żaden nie pasi mojej małej.
                      Czy są może jakieś "tajne" sposoby na przyzwyczajenie dziecka do smoczka? robiłam juz sporo podejść ale jak na razie bez powodzenia... a szkoda bo smoczek bardzo ułatwia życie na spacerach. Juz kilka razy wracałam ze spaceru "na sygnale" bo Maja sie obudziła i od razu uderzyła w gromki płacz sad
                      Nie miałam tego problemu wczesniej z synem bo smoczka zaakceptował niemal od razu juz w pierwszym miesiącu. Dziewczyny, podzielcie się swoimi doświadczeniami.
                      Pozdrawiam.
                      • aniaolawa Re: sierpnióweczki 22.09.10, 22:56
                        gosia ja mam co innego. Mi szyjka macicy za szybko się zamknęła a macica nie obkurczyła i w niej były/są skrzepy. Jutro wieczorem mam kontrolę. Ale coś czuję ,że nie jest dobrze. Dziś w nocy bolał mnie brzuch , boli mnie jak jajniki podczas jajeczkowania. Dziwne uczucie. Poza tym kilka leci mi kropel dziennie żółtej wydzieliny i mam wrażenie ,że zaczyna brzydko "pachnieć".Więc jestem pełna obaw ,że wrócę na zabieg. Do tego szwy mi się nie rozpuściły, te które są głębiej przy wejściu do pochwy, chyba za wilgotno jest tam. A z dwójką dzieci nie mam czasu na leżenie i "wietrzenie" się...
                        emamma nie wiem ile waży Kamil , myślę że coś pod 6kg. 29 paź.mamy szczepienie, to się dowiem. O ile do szczepienia dojdzie , bo mały podłapał katar od starszego. A ja nie pozwolę szczepić dziecka nawet z minimalnym przeziębieniem. Zmykam spać...
                        • marcik.f Re: sierpnióweczki 22.09.10, 23:25
                          Hej Mamuski!
                          Nasza mała Daria ma już ponad tygodni. Jutro idziemy na szczepienie sad Już sie boję.
                          Mąż od poniedziałku wrócił do pracy a ja zostałam przerażona z małą. Ale jakoś nam sie udało przeżyc pierwszy dzień bez taty i jest juz dobrze. Ważyliśmy ją w poniedziałek i pokazało nam 4,400.
                          Daria zmaltretowała mi piersi, więc już pierwsze kryzysy mamy za sobą. A wszystko przez to, że strasznie mocno się przysysa. Ale grunt, że dobrze ssie. Tylko sam początek jest najgorszy. Mała pijawa smile
                          W dzień jest bardzo aktywna, spi dwa razy po godzinie tylko i wyłącznie gdy lezy mi lub mężowi na klatce piersiowej. Innej mozliwości nie ma. No i na spacerach. Za to noce mamy rewelacyjne z jedna pobudką o stałej porze. Z zasypianiem wieczorami tez problemu nie mamy. W nocy(w sumie nad ranem) wstaje mąż, bo pobudka małej jest w czasie gdy ten zbiera sie do pracy. Potem spimy do 9-10 smile Na razie Daria śpi w swoim łóżeczku, ale tylko w nocy. W dzień za chiny nie da się odłożyć. Jest wymagająca, ale nie jakos nadzwyczajnie. Tylko to spanie w dzień jest trochę upierdliwe.
                          dzięki Bogu żadne kolki nas nie dopadły na razie i mam nadzieję, że tak zostanie smile Nie zauważyłam tez żadnej reakcji na moje jedzenie, oprócz wysypki (chyba) po bounty(kokos).
                          10 pazdziernika mamy chrzest, więc jestem na etapie szukania dla księżniczki kiecki na ta okazję.

                          co do smoczków, my mamy dwa: nuka i canpola. Mała woli zdecydowanie nuka od canpola, ale ogólnie to smoczków nie lubi (troche to pokrętne). Namówic ją do ssania smoka jest ciężko i raczej jej nie zmuszamy, ale jak juz ma ssać to nuka właśnie.

                          Jest coraz bardziej gadatliwa. repertuał jej to: eł, ej, aj, haj, gęł, ghgl, łeł, czasami poskłada to do kupy i mamy monolog smile Maty nie lubi jak na razie, woli piloty i telefony kom., a i fascynuje ją oświetlenie, wszelkie lampy, lampki, zyrandole (ale zgaszone) robią na niej wielkie wrażenie. Nie może się napatrzeć. Zdarza jej się uśmiechać, czasem częściej, czasem rzadziej, czasem do nas a czasem do zabawki(do lamp się na razie nie usmiecha). Kota ignoruje. Kot ją również.

                          Jejku jak ja się stresuje przed tym szczepieniem...
                          Pozdrawiam Was dziewczyny.
                            • ona1983.10 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 13:28
                              Ja zaszczepiłam 6w1 Pneumokoki i rota - chociaz chcialam zaszczepic 5w1 i ta reszte (tak polecała mi moja pediatra i neurolog bo cos tam z żółtaczką), ale jak poszlam szczepic to nie chcieli mi zaszczepic tak dziecka bo co ze mnie za matka zeby tyle bolu sprawiac itp i w koncu poszlo tak jak poszlo. Dziewczyny jesli bierzecie rota to dziecko nie moze jesc potem godzine wiec dobrze go nakarmic przed.
                              • goska797 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 13:56
                                Ania ja dostałm antybiotyk po którym dzis w nocy znowu pojawiło sie krwawienie. Lekarz mówila mi po badaniu, ze mam jeszcze jakis skrzep wiec moze to jest przyczyna.
                                Jakie leki można brać na przeziebienie podczas karmienia piersia? Mój M chory a ja czuje, ze też zaczynam łapać. Póki co zaczoł mi sie katar. Przed ciąża dobrze na mnie działał Febrisan ale nie wiem czy teraz moge go przyjmować.
                                • marcik.f Re: sierpnióweczki 23.09.10, 16:56
                                  ja wybrałam zwykłą szczepionkę. I trochę żałuję. Malutka płakała strasznie, tak mi jej szkoda było. Mogłam wybrać jedno ukłucie zamiast trzech, ale tyle się naczytałam i nasłuchałm, że już sama nie wiedziałam i wybrałam co wybrałam.
                                  Na pneumokoki i rota nie szczepiłam. Na pneumokoki zaszczepiona będzie po 6 miesiącu, a na rota wcale. Na rotawirusy dziecko "odporne" jest przez mleko matki przez pierwsze miesiące,a później będzie juz na tyle duże że poradzi sobie z objawami. Takie jest moje zdanie.
                                • aniaolawa Re: sierpnióweczki 23.09.10, 17:09
                                  gosia jaki antybiotyk dostałaś?Ja też może mam skrzepy, dziś się dowiem. Daj znać , to może coś zasugeruję lekarzowi , choć ja mam to cholerne tyłozgięcie i zamykającą się szyjkę...ech.
                                  Co do szczepień. ..Dla mnie to temat rzeka...Gdybym mogła cofnąć czas u pierwszego synka...Po pierwszych szczepieniach dostał AZSu i po kolejnym był już tak wysypany,że bardzo się nacierpiał.A ja płakałam razem z nim. A rotawirusa i tak przechodził bardzo tragicznie mimo szczepienia, bo jak się trafi na szczep , którego nie ma w szczepionce, to i tak nic nie pomoże. Nie będę się rozwodzić zresztą. Same pewnie macie swoje zdanie.Jak dla mnie szczepić źle i nie szczepić również. Tym razem w szpitalu zaszczepiłam na gruźlicę i engerixem na żółtaczkę. Engerix trochę lepszy niż pozostałe koreańskie "g". Nie mam zamiaru szczepić 5w1 i 6w1. Poza kolejną dawką płatnego engerixu , kupuję tripacel (ma osłonki białkowe i mój alergik super ją zniósł, to na błonice, tężec , krztusiec),i potem osobno hib i polio. Nie pamiętam którą na początku szczepią.Najchętniej rozbiłabym te wszystkie szczepienia w odstępach 2-3 tygodniowych ,ale to nie przejdzie z moją pediatrą. Zresztą muszę ją zmienić , bo mnie wkurza swoim brakiem elastyczności przy takich właśnie sprawach smile Mój pierwszy synek z powodu AZSu miał 40 wizyt u różnych lekarzy w ciągu tylko pierwszych 9 miesięcy życia. Przeszliśmy koszmar i nie chcę powtórki z "rozrywki". Ale tej kobiety nie da się przekonać do rozbijania szczepień, póki nowemu synkowi się nic nie dzieje. I żadne tłumaczenia ,że właśnie pierwszy dzień po szczepieniu 6w1 plus rotarix był mega wysypany a po drugich dawkach wysypki nie miał tylko na pupce. Trzecich dawek już nie mieliśmy w terminie i szczepienia były rozbijane w nawet w 2-3 miesięcznych odstępach. Wtedy już się każdy lekarz bał ot tak zaszczepić synka. Mimo to drugiego chcę szczepić i mam nadzieję ,że te szczepionki okażą się lepsze.
                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 23.09.10, 17:21
                                    marcik krem emla jest na znieczulenie miejsca wkłucia. Tylko CHYBA trzeba wiedzieć gdzie będzie ukłucie i krem na receptę.Marci ile razy było kłucie i gdzie?
                                    • marcik.f Re: sierpnióweczki 23.09.10, 18:39
                                      Aniu, wiem o emli, sama stosuje. Ale byłam przekonana, że u takich maluszków nie wolno lidokainy stosować. Okazało sie że mozna i następnym razem napewno ja znieczulę. Niestety emla znieczuli ją tylko na wkłucie, nie zmniejszy natomiast bólu podczas "wpływu" substancji. A to ją najbardziej bolało.

                                      Kłuli ją w ramionko i w oba uda sad
                                      • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 23.09.10, 22:16
                                        kurde dziewczyny... wy tu o szpepionkach a u mnie znowu kociął...
                                        dopiero co junior mi zachorował, przeszlo na małego jak miał 2 tyg. lekarz kazał ich odizolować, to junior został sprzedany do babci. po chorubsku wrócił do domu, doszedl do siebie, malutki powoli też, wszystko w tydz wrociło do normy.k.....mać znowu powtórka...
                                        coś mi junior pociągał nosem, wczoraj poszłam po niego do przedszkola niby wszystko ok, wieczorem 37,5 w nocy 38.
                                        rano- wszystko jak ręką odjął! mały zdrowy jak ryba! ale do przedszkola go nie poscilam. po poludniu zaczął pociągać nosem- wieczor- wykąpany, ja za termometr, 38.
                                        godz 21:30 39stopni. początkowo dalam mu nurofen, ale jak uroslo do 39 czopki i paracetamol. jutro lekarz. cholerka nie w kolorki mi te choroby. w niedziele chrzciny, a jak lekarz znowu bedzie kazał ich odizolować? aj nawet nie chce mi sie o tym dokladniej pisac... przedszkole znowu zawieszone bo jak go puszcze do dzieciaków.

                                        poza tym... mały ma wzdęty brzuszek. wciskam mu smoka- juz sie prawie przekonał do niego. masuje mu przewracam na boki, taki gazy puszcza jak stary facet. ale ja nie! więc- to chyba nie z mojej diety? juz glupieje dziewczyny... nie wiem co mam zrobic...
                                          • aniaolawa Re: sierpnióweczki 24.09.10, 12:08
                                            Mój maluszek też ma katar od starszego , więc nie wiem czy będzie miał szczepienia. Miałam usg wczoraj i macica zmniejszyła się prawie o połowę, ale jednak jeszcze mam w niej płyny. Znowu dostałam leki i dalej będę czekać na samoistne wygojenie...Powiedział , że gdybym nie karmiła piersią, to możliwe że podczas pierwszego okresu wszystko by mi wypłynęło. Ale karmię i muszę bardzo pilnować się z higieną ,żeby nie doszło do zakażenia.
                                            • goska797 Re: sierpnióweczki 24.09.10, 13:36
                                              Aniu ja dostałam Amotaks dix i Cyclo 3 forte. Póki co nie widze poprawy. Krwawienia nadal są. Do tego zaczoł mnie boleć brzuch nad szwem po cesarskim cięciu. Trochę się załamałam bo miałam nadzieję że minie. Nie wiem może teraz dalej są usówane skrzepy bo lekarz w badaniu mówiła, że jakis tam widzi.
                                              A u nas choroby. Mój M przytargał do domu jakiegoś wirusa. Ja chyba też złapałam bo boli mnie gardlo. Boję się tylko o Mateusza zeby od nas nie zlapał. Mierzyłam temp i cos dziwnego na czole mam 36.6 a w uszach po 38 ( termometr do mierzenia na czole i w uchu). W końcu nie wiem jaka mam temp.
                                              • aniaolawa Re: sierpnióweczki 24.09.10, 15:15
                                                W uchu jest wiarygodna, do czoła można źle przyłożyć. Co do krwawień , jak masz coś tam to lepiej krwawić niż nie, bo wtedy byś miała taki problem jak ja. Trzeba wszystkiego się pozbyć z macicy. Ja bardzo bym chciała plamić.
                                                • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 24.09.10, 18:09
                                                  a u mnie junior przeziebiony, maly jeszcze nie zlapał od juniora, ale za to calusią glowke ma zsypaną bo ma skaze bialkowa przynajmniej tak to wygląda!
                                                  nie wiem co z nim zrobic.... mam kupic emolium albo atopre ale chcialabym sie tego cholerstwa pozbyc... zaczelam od siebie- od dzis zero nabialu itp
                                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 24.09.10, 19:59
                                                    Tylko pod włosami czy twarz też jest wysypana? Może to od szamponu?Jest sporo kremów na AZS, ale który Wam pomoże i nie zaszkodzi to jedna wielka niewiadoma.Ciężko będzie Ci smarować owłosioną skórę głowy. Zwróć uwagę też na to, czy masz bawełnianą czapkę dla małego czy nie jest z czegoś sztucznego.Napisz więcej szczegółów, to może coś Ci doradzę.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 24.09.10, 21:41
                                                    ania to bylo tak...
                                                    w szpitalu jadlam pieczywo biale, kefiry, jogurty, codziennie zupa mleczna, platki owsiane na mleku, serki homogenizowane, herbata, kawa inka z mlekiem, i uzywalam nivea do kąpieli... wrocilam do domu nic sie nie zminilo... poza tym że doszly inne rzeczy ale bez przesadnych szalenstw. ale np codziennie jadlam platki owsiane na mleku i maly zaczął mieć wzdęcia,moze zaszkodzila mu zupa kalafiorowa gdzie kalafioru dalam naprawde malo... ale!- niecaly tydz temu dopiero zaczęlo go powoli zsypywać... najpierw kolo oczu... pozniej z krostek zrobily sie okulary takie...krostki dookola az po skronie... pozniej kolo oczu zaczelo znikac a szlo po czolo i wyzej... teraz na buzi juz prawie nic nie ma ale za to główka pod włoskami zsypana calkowicie... i jest to suche jak cholera i szorstkie i sie luszczy... smaruje mu buzie i glowke (glowke cięzko idzie) emolium krem. - super polecam

                                                    dzis nie jadlam nabialu...krostki przygasają...
                                                    bylam dzis z juniorem u lekarza bo sie przeziębił znowu to i przy okazji porozmawialam o malutkim i mowilam co i jak ... ze wlasciwie dlaczego platki na mleku mogly mu zaszkodzic albo ogolnie mleko albo nivea, albo proszek skoro od urodzenia nic nie zmienialam!
                                                    lekarka mowila ze tak ok 4-5 tyg takie rzeczy sie dopiero ujawniają... a maly ma 4 tyg!

                                                    poza tym juz to przechodzilam z juniorem i ta tania seria atopry i emolium jest mi doskonale znana... i te krosteczki... ale nie pamietam co ja jadlam wtedy... dziś juz mi sie wszystko tak miesza w glowie ze wiem ze nic nie wiem....

                                                    narazie co go moglo uczulic... dzem truskawkowy, mleko i podobne...jogurty serki itp, platki owsiane - w ktorych jest kilka szy rodzynek i orzechow laskowych, wafelki...jajka, pasta jajeczna.

                                                    to zjadlam co jest w strefie zagrozonej dla alergików...
                                                    narazie rezygnuje z nabialu...jak mu przejdzie to bedzie wiadomo co bylo przyczyną... jesli nie- bede szukac dalej...
                                                  • gomat1000 Re: sierpnióweczki 25.09.10, 10:08
                                                    Witajcie
                                                    Dziewczyny jak wasze Maleństwa reagują na szczepienia?? są jakieś skutki uboczne?? cały czas zastanawiam się nad tym czy szczepić Werkę. Mój pediatra odradza mi szczepienia, a jeśli szczepić jak najpóźniej. Póki co nie szczepię, poczekam aż trochę podrośnie
                                                    Mam do mojego lekarza pełne zaufanie, bo to w końcu moja mamasmile

                                                    Od kilku dni zmagamy się z problemem wypróżnień, najgorzej jest w nocy, Mała wierci sie i kręci i niesamowicie stęka, pomagają masaże brzuszka. Od wczoraj jestem na ścisłej diecie tj tylko gotowane warzywa żadnego mleka i nabiału, ewentualnie kromeczka ciemnego chleba. i dzisiejsza noc była już spokojna. Ciekawa jestem co Malej zaszkodziło, bo cały czas jadłam wszystko i było OK. Teraz znów zacznie się wprowadzanie po kolei urozmaiconych posiłków i szukanie co powoduje niestrawności u Małej

                                                    Zmagamy się jeszcze z krosteczkami na twarzy, lekarz nasz twierdzi, że to nietolerancja na moje jedzenie. I znów ukłon w kierunku ścisłej dietysad Zauważyłam też ze krosteczki znikają jak po każdym karmieniu myję buźkę

                                                    No i co najgorsze od 3 tyg zmagamy się z odparzeniami na pupci, jak już uda się wygoić jedne ranki to pojawiają się następne i tak w kółko...

                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 25.09.10, 14:10
                                                    gomat to witaj w moim klubie... ja to samo... krosteczki u malego i zero nabialu...ach...
                                                    dzis kupil mi moj marito wapno i emolium krem do suchej skory glowy... myslalam ze znow 50pęknie w aptece za krem ale o dziwo 25zl kosztowal!
                                                  • marcik.f Re: sierpnióweczki 25.09.10, 15:05
                                                    kurde dziewczyny, sama najchętniej też bym nie szczepiła teraz. Moja mama mówiła że ja byłam szczepiona jak skończyłam 3 miesiące. I mnie się wydaje, że taki termin byłby bardziej znośny niż szczepienie teraz takiego malutkiego maluszka. Nasza Daria na szczęście nie miała żadnych objawów po szczepieniu. Obyło się bez gorączki i opuchlizny, nie była tez jakoś bardziej rozdrażniona. Dzięki Bogu skończyło się "tylko" na bólu podczas szczepienia.

                                                    Mała tez ma krostki na buźce, zwłaszcza koło bródki i na policzkach. Podejrzewam że to od mleka, bo niestety moje dziecko je jak świnia. Cała jest zawsze ufajdana a ja razem z nią. No, a te krostki to schodza zawsze w ciagu kilkunastu godzin, max w ciągu doby.

                                                    teraz sobie śpią z tatusiem w sypialni smile a zaraz jedziemy do mojej siostry. Mieliśmy odwiedzić moich rodziców, ale niestety mój tata się przeziębił i doopa. Żałuję strasznie.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • vivien222 Re: sierpnióweczki 26.09.10, 16:21
                                                    Dziewczyny, mam do Was pytanie na temat szczepionek.
                                                    Czy jest sens rozbijać szczepionkę 6x1 na 3 oddzielne szczepionki ale podane tego samego dnia?
                                                    Wydaje mi się że miałoby to jakiś sens gdyby te 3 odzielne szczepionki odbyły się w odstepie czasowym min. 2-3 tygodnie. Tzn. zminimalizowałoby to ewentualne skutki uboczne szczepionek. Może jest ktoś kto bardziej orintuje się w temacie?
                                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 26.09.10, 19:48
                                                    Najlepiej jak sama napisałaś. Rozbić szczepionki i podawać w dłuższych odstępach. My w środę mamy pierwsze szczepienie. I nie wiem jak tu namówić pediatrę na takie właśnie rozbicie. Dziś Kamil (ma 6 tygodni) 2 razy przekręcił się z brzucha na plecy wink
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 26.09.10, 20:41
                                                    W kwestii szczepień - postanowiliśmy pozostać przy tradycyjnych (nie kupujemy skojarzonych 6 w 1) i będziemy grać na zwłokę, żeby zaszczepić malucha jak skończy przynajmniej 2 miesiące.
                                                    Mój młody pomimo mojej diety ( zero nabiału i innych alergenów) dostał na policzkach kilka pryszczyków (białe krostki - takie trądzikowe). Reszta ciała jest bez zarzutu. Przypuszczam, że są to przejściowe zmiany skórne noworodka i nie panikuję. Cierpliwie czekam jak się sytuacja rozwinie. Oby te pryszczyki się tylko nie spotęgowały...
                                                    Czy pieluchujecie swoje maleństwa 24h na dobę, czy tylko na noc? Dzisiaj z okazji niedzieli dałam swojemu szkrabowi odpocząć od dodatkowej pieluchy. Jeszcze nie byliśmy na wizycie bioderkowej.
                                                    No i jeszcze jeden temat - ulubiony temat mamy i teściowej - kiedy chrzciny? Przecież z noworodkiem nie polecę do chrztu. Może jak skończy 2 - 3 miesiące. Ech...
                                                  • goska797 Re: sierpnióweczki 26.09.10, 22:34
                                                    Co do krostek to Mateuszowi wyskoczyły jak miał 3 tyg. Po jakims czasie zniknęły. Ostatnio jednak znowu go wysypało. Wydaje mi się jednak, że to sa potówki. Robia sie czerwone z białym czubkiem w momencie kiedy jest gorący. Przemywam mu buzke przegotowaną woda i znikają.
                                                    My w środe mamy szczepienie na wzwB, błonnicy itd. co do pneumokoków i rotawirusów odpuszczamy.
                                                    We wtorek zas idziemy na wizytę do ortopedy sprawdzić bioderka.
                                                    Temat chrzcin budzi duze emocje, zwłaszcza wśród dziadków. Tematem jeden jest gdzie zrobimy w sensie czy w mieszkaniu czy lokalu i kto bedzie chrzestnym.? Oczywiście mają na ten temat swój pogląd. Póki co chrzciny będę 14 listopada. Będzie to 3 dni po moich urodzinach, a dzień po imieninach Mateusza bowiem postanowilismy, że będzie obchodził w listopadzie a nie we wrześniu.
                                                    Dzisiaj M zważył malego na wadze i wskazało 6,2 kg. Wielki chłopak. Zastanawiam sie tylko czy za duzo nie przytył? Po wyjściu ze szpitala miał 4250.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 27.09.10, 07:14
                                                    comusia... jesli chodzi o szczepionki- wszyscy o tym mowią glosno- ja jeszcze jestem zagubiona w tym temacie...co do chrzcin...ja zalatwialam juz pod koniec ciąży. wczoraj ochrzcilismy malutkiego. przespal calą msze z chrztem włącznie. a taki dolce byl mowie wam...no taki cukiereczek...ach i pogoda nam dopisala- mialo padac w naszej cz. kraju...a sloneczko swiecilo i bylo cieplutko! ale to nie zmienia faktu ze malutki sie przeziebil bo wrocilismy i furkalo mu w nosku i caaaaalą noc tak bylo- gruszką wlasciwie nic nie odciąągnelam, bo jak ssie to normalnie cicho oddycha jak lezy na boka to czasem tez cicho, a jak na pleckach to tak jakby mial zapakowamy po uszy! tak glosno ze az spac nie moglam bo mialam wrazenie ze sie zadusi. i nie wiem ... bo junior tez chory na antybiotykach...czy od juniora zlapal...czy z alergii mu sie katar pojawia- glupieje juz dziewczyny,...
                                                  • marcik.f Re: sierpnióweczki 27.09.10, 21:15
                                                    dziewczyny, a jak u Was wygląda proces usypiania dziecka? Tego usypiania po kąpieli? Jak to robicie?
                                                    Jak Wasze dzieci spią w dzień? I ile?

                                                    Bo ja mam z moja małą problem, może nie jakis welki, ale jest to troszkę uciążliwe. Daria śpi w dzień 2-3 razy po 30-40 min(rzadko zdarza sie że przyśnie na dłużej). Ale to ok. Problem polega na tym, że ona będzie spać tylko i wyłącznie u mnie na klatce piersiowej, i nigdzie indziej. Próby odkładania spełzaja na niczym, po którejś z kolei mała robi się coraz bardziej rozdrażniona i płaczliwa. Kombinowaliśmy jak koń pod górkę. Nic nie pomaga. Aha, chusty nie lubi, próbowałam i jeszcze próbuję. Macie może jakies złote rady?
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 28.09.10, 09:10
                                                    Marcik - młodego kąpiemy co dwa dni. Tak pół godziny (max. godzinę) przed kąpielą młody jest karmiony. Po kąpieli (z reguły ok.19.00) i skończonych zabiegach kosmetycznych, mały trafia do łóżka (śpimy jeszcze razem) i zostaje przystawiony do piersi. W sypialni jest włączona tylko mała lampka. Mały ssie pierś bardziej dla uspokojenia i powoli zasypia. W dni jak go nie kąpiemy, przed snem przemywamy mu twarz, czeszemy włoski, żeby zachować wieczorny rytuał i jak nie udaje się pierwszy sposób, to stosuję drugi - utulenie na rękach z śpiewaną kołysanką. Jeszcze ważna rzecz - skarpetki - dziecko musi mieć ciepło w nóżki.
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 28.09.10, 09:33
                                                    Zapomniałam napisać o smoczku (ale to przecież oczywiste) - też działa.
                                                    Co do spania w dzień,to mój szkrabik śpi tak twardo ok. 3 godzin między 12.00 - 15.00, jak jest na podwórku. Potem wcina "obiadek" i do kąpieli jest aktywny. Do południa trochę jest aktywny, trochę śpiący, tak pół na pół - zależy od humoru i pogodysmile
                                                  • goska797 Re: sierpnióweczki 28.09.10, 12:31
                                                    Wydaje mi sie, że Mateusz ma katar. Po nocy ma zatkany nosek. Niby nic nie widac ale dziwnie oddycha. Dzisiaj idziemy nawizyte do pediatry. Nie chciałam czekac do jutra. Podejrzewam jednak, ze nie zostanie jutro zaszczepiony. Wieczorem zaś idziemy do ortopedy.
                                                    Cały dzień po lekarzach.
                                                    Ja zas znowu plamię. Juz nie wiem co myslec. Wziełam wszytskie leki jakie mi przepisano i jakos poprawy nie widze.
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 28.09.10, 17:05
                                                    a u mnie tak... junior konczy tydzien...od soboty na antybiotykach...w niedziele po chrzcie maly zaczal miec katarek wczoraj caly dzien na wieczor jakis cieply w nocy w pupie 37,8
                                                    dzis polecialam do lekarza...juz 4ty raz we wrzesniu! sam pediatra nie liczac ortopedy okulistow...
                                                    lekarz mowi ze niekoniecznie wine trzeba zwalac na juniora ze malego zarazil... bo calkiem mozliwe ze ma to z uczulenia... wiec... pol na pol... albo wirus albo alergia... jak narazie- viburcol, sol do noska i odsysanie gruszką... w razie czegoś czopki paracetamol...
                                                  • valkiria-1980 Re: sierpnióweczki 28.09.10, 17:07
                                                    dodam żeby bylo smieszniej rano wstałam i czulam gardlo... teraz juz jestem na etapie polykania śliny ze świeczkaami w oczach... a żeby było śmieszniej- mleka nie moge- tym bardziej z miodem bo uczula czy czosnkiem a do tego- lekow tymbardziej nie!
                                                    co zrobic? ja juz sie poddaaje...
                                                  • comusia Re: sierpnióweczki 29.09.10, 10:19
                                                    Spróbuj płukać gardło ciepłą wodą z solą.
                                                    Możesz też spróbować zjeść bułeczkę z masłem roślinnym i pokrojonym w cieniutkie plasterki czosnkiem.
                                                  • goska797 Re: sierpnióweczki 29.09.10, 12:31
                                                    Valkiria to historia jak u mnie. Najpierw zarażał mój M. Teraz mnie boli gardło a po wizycie u pediatry okazało się, ze mały ma zaczerwienione gardło i zatkany nosek. Ja robiłam sobie płukanki z soli a lekarz pow, ze mozna stosowac tantum verde. Mateusz zas dostał syropek, który ma pomóc na górne drogi oddechowe, do tego mam stosowac sól morską i samrowac mu pod noskiem maścią Atecortin co do której mam wątpliwości, bo na ulotce napisane stosowac do oczu i uszu. W piątek mamy przyjść na kontrole. Co do gruszki to kazała mi jej nie stosowac bo za mały. Swoja drogą to nic nie udało mi się nią wydobyć, a nosek i tak ma zatkany mimo, że nic na oko nie widać. Duzo bardziej martwi mnie, że Mateusz bardzo leci na prawa strone. Ciężko przestawic go by aktywny też był na lewą stronę. Lekarz sugrowała asymetrie osiową i wizytę u neurologa. Ponoc wynika to z ułożenia małego w brzuszku i pewnie jego wielkości. Póki co kazała mi przekrecać go na lewa stronę i jak najczęsciej na brzuszku. Zaczelismy to robic jakis czas temu bo wydawało się nam, że główka mu się spłaszcza własnie na prawa stronę.
                                                    U ortopedy okazao się, że prawe bioderko ok, a nad lewym musimy popracować bo się jeszcze nie wykształciło w pełni. Zalecił nam ćwiczenia, które mają pomóc. Zwrócił również uwagę na zbytnie preferowanie przez Mateusza prawej strony. Troszkę się tym załamałam. Czy któras z Was ma podobne problemy?
                                                  • aniaolawa Re: sierpnióweczki 29.09.10, 13:34
                                                    Mój pierwszy synek miał asymetrię ułożeniową. Gosia pisałam Ci o tym na gg chyba? Najlepiej jak dziecko obejrzy neurolog i sprawdzi napięcie mięśniowe. Skieruje na rehabilitację. Weź skierowanie od pediatry do neurologa dziecięcego. Ja jeździłam z synkiem do IMiDZ, ale nie na pełną rehabilitację, tylko na kontrolę postępów z rehabilitantką, a ćwiczyłam z synkiem w domu. Stosowałam ćwiczenia symetryczne. Szybko synek doszedł do siebie,a wcześniej skręcał głowę na lewa stronę i zaciskał piąstki. Co do gruszek , nie polecam , czy małe dziecko czy duże. Gruszki nie da się dobrze oczyścić i zbierają się w niej bakterie. Polecam do czyszczenia noska Fridę, do kupienia w każdej aptece. Na katar stosuję sól fizjologiczną, po jakimś czasie , jak gluty się rozpuszczą , to wyciągam je Fridą, potem psikam Euforbium , a na noc i rano krople nasivin przez 3-5 dni. Dłużej nie , bo takie krople obsuszają śluzówkę i za długo lepiej ich nie stosować.Pod noskiem można smarować maścią majerankową. Są też maści do smarowania klatki piersiowej na noc.Moja siostra stosuje ,ale nie wiem co dokładnie. Na gardło stosuję Tantum Verde w aerozolu. Jeśli chodzi o syropy to bezpieczny jest Stodal. Do tego witamina C Cebion w kroplach. Mniej więcej stosuje się tyle kropel ile waży dziecko 3x dziennie. Jak karmiłam piersią to leczyłam się tym co synek.Tylko witamina C dla dorosłych.
                                                    Jeśli chodzi o kąpiel , to nie patrzę na zegarek ,ale jak umyję wszystko to wyjmuję synka. Myślę ,że trwa to 10 minut. Woda się robi zimna i nie trzymam go długo. Po kąpieli cycuś i albo synek usypia przy nim ,albo go lulam na kolanach ,albo sam zasypia w wózku czy też trzeba go pobujać. To zależy od dnia.
                                                  • ona1983.10 Re: sierpnióweczki 29.09.10, 15:44
                                                    hej

                                                    moj jest asymetryczny - nos dziecko raz na jednej a raz na 2 stronie. Rob dziecku kolyski - pobudzaj obydwie strony. Jesli kladziesz go na pleckach i robi bananka to poprawiaj - nie pozwol poglebiac asymetrii. Najlepiej stan przed lustrem a zobaczysz czy maly noszony prosto
                                                  • aniaolawa po szczepieniu... 29.09.10, 22:11
                                                    Byłam na szczepieniach i udało się .Mały zaszczepiony tylko na WZW Engerixem. Reszta za miesiąc. Kamil okropnie krzyczał , to nie był płacz. Nie mogłam go uspokoić. Nienawidzę szczepień...Już boję się następnych. Nie bolało go ukłucie, tylko wstrzykiwanie.
                                                  • goska797 Re: po szczepieniu... 29.09.10, 23:15
                                                    Dziekuje Wam za rady. Staram sie go przekładać odwrotnie i na brzuszku. Denerwuje sie bardzo ale co zrobić. W piatek mamy kontrolę u pediatry to wezme skierowanie do neurologa.
                                                    U nas sparwa z usypianiem jakos idzie sprawnie. Mateusz najada się do syta i czasami usypia juz przy cycku. Najczęsciej M go nosi az mu sie odbije i do łóżeczka póki jest nieprzytomnysmile jesli sie obudzi to mamy bujaczek fisher price. Sadzamy Mateusza i wlaczamy melodyjke szum morza, (czasami działa też suszarka) z lekim kołysaniem. Gdy zaczyna zasypiac powoli wyłaczamy, muzyke, bujanie i przenosimy do łóżeczka. To tak w szybkim skrócie.
                                                  • valkiria-1980 Re: po szczepieniu... 30.09.10, 09:13
                                                    no...to jazda bez trzymanki u mnie... juniorowi wczoraj skonczyl sie antybiotyk, dzis syrop...a nadal jest chory...i ciągnie nosem...
                                                    malutki- mial katarek i ma... gruszka+sól i tak na tym jade... a wieczorem wydawal sie cieply...o polnocy 37,5 dalam mu viburcol czopek... o 4tej kaloryferek ale mialam nadzieje ze jescze mu przejdzie... zabralam go do siebie do lozka.. o 6tej 38stopni...zadzwonilam do lekarza kupilam paracetamol 50tke w czopku... o 8mej przed podaniem zmierzylam temperature i ma 38,5 zaladowalam czopek zobaczymy co bedzie teraz śpi...
                                                    no i ja... mnie gardlo boli jak cholera... kupil M syrop dla babek w ciąży ... bez konsultacji z lekarzem... kurde dziewczyny ...pilyście kiedyś maliny z czosnkiem? bo to taki syrop- maliny z czosnkiem bleeeeeee ale mam nadzieje ze podziala...

                                                    marcik- co do usypiania... moj fifi zasypia najczęsciej przy cycu- ale czasem wystarczy smoczek i przylozyc mu pieluszke do buzi...i polulac ale LEKKO
                                                    a zakupialm mu lezaczek fisher price- CUDO- maly go kocha- i spi od pol do godz dluzej...
                                                    zaznaczam ze maly jak zaśnie odholowywany jest do swojego łózeczka. ucze go że tam jest jego gniazdko... do nas do łóżka trafia żadko- ale juz jeśli to co kiloka dni o 4tej -6tej rano do wstania na sniadanie..czyli do 7mej 8mej...
                                                  • eliza582 codzienności 30.09.10, 11:09
                                                    Bardzo Wam dziękuję dziewczyny, że chcecie pisać i się dzielicie tym jak sobie radzić a to z kolkami a to z zaparciami no i tymi małymi choróbkami. Naprawdę dobrze jest Was mieć. Co innego leczyć małego co ma rok, a co innego teraz. Mój jest notorycznie jakiś przytkany, ale tam w środku. Mam nadzieję, że to nie przeszkodzi go zaszczepić. Idę z nim, ale za tydzień., Mam takiego lekarza co nie jest za szczepieniami, więc robi tylko te obowiązkowe. Nie wiem też totalnie jak to połączyć ze szczepieniem starszych, bo jak się okazało najpierw musi zostać zaszczepiony ten malutki, a dopiero potem starsze inaczej może być źle.
                                                    Odnośnie zaspiania, staram się od 18-19 go wymęczyć, kąpie gdzieś z parę minut, bo woda się wyletnia i jest zimno. Kąpię co drugi dzień, robię toaletę wieczorną żeby kumał że to czas, jednak teraz boję się już kąpać. Ciągle mam wrażenie że gdzieś wieje. Dopóki mały nie będzie większy i nie będzie siedział to chyba tak będzie. Potem będzie się mógł kąpać w łazience i będzie fajnie, teraz raczej robię to szybko. Poza tym pamiętacie nie kąpię małego w wanience tylko wiadrze, więc jest do ramion zakryty smile kocha tosmile wrzask jest przy wyjściu.
                                                    Po kąpieli mały jakoś kuma, że to już czas i prosi o butlę (wrzeszczy!!!) i albo zaśnie od razu albo na zmianę podsypia i znów się budzi i tak do 21. Przykładam mu do noska pieluszkę i daję smoka. Raczej nie kołyszę, jak się pręży to wtedy go noszę brzuchem do swego brzucha i specjalnie kołyszę żeby masować brzuch. Mały ostatecznie zasypia i budzi się równiutko co 3 godziny aż do 5-6 gdzie się już wierci i marudzi jakby go już plecy bolały. wtedy zmieniam mu miejsce spania i czasem jeszcze się uda dospać do 7mej. Mi jest łatwiej bo mały jest na sztucznym, robię tak że jak mały zje 1 butlę to od razu wstaję i robię następną i podgrzewam mocno tak gdzieś do 70 stopni i wsadzam butlę do opakowania termo. Za trzy godziny jest letnie smile inaczej cały blok słyszałby o znęcaniu się matki nad dzieckiem smile
                                                    Miko jeszcze się świadomie nie uśmiecha, ale ponoć ma czas smile kurcze znów wstał. W ciągu dnia kiepsko śpi, krótko i nieoczekiwanie smile
                                                    buziaki narazie
                                                    Eliza
                                                  • goska797 Re: codzienności 30.09.10, 12:57
                                                    Valkiria to mamy podobny sposób usypiania na ten leżaczeksmile ja dzięk niemu moge cokowliek zrobic w domusmile
                                                    Jutro idziemy na kontrole do pediatry. Zobaczymy co powie i kiedy te szczepienia.
                                                    We wtorek mamy neurologa. Prawde mówiac jestem zestresowana ta asymetrycznościa i bioderkiem.
                                                  • ona1983.10 Re: codzienności 30.09.10, 13:38
                                                    hej

                                                    U mnie wygląda to tak, że kąpiemy małego około 18:45 (dłuzej cięzko mu wytrzymać) potem toaleta, młody dostaje leki, a potem dostaje butle (karmi tatuś moim pokarmem bo młody w dzień odmawia cyca więc sciągam lakattorem) jak wciągnie to przeważnie pada i po dobiciu do łózeczka. Wcześniej dostawal smoka czasem (pediatra kazała dawac w zwiazku z kolkami i maly oszalal na jego punkcie_, ale tera staram sie eliminowac. Potem młody wstaje na jedzonko około 1-2 - przewijamy dostaje cyca, ktorego zjada w szybkim czasie, odbijanie i do łożeczka (wtedy jest najbardziej rozkoszny i strasznie si esmieje) kolejna pobudka 5-5:30 rąbie cyca a potem to róznie pospi 1-1,5 i sie juz kitłasi więc trafia do naszego łozka gdzie potrafi pociagnac ze mna do 8. W dzien masakra ucina sobie z wielkim trudnem malutkie drzemki po 15- 30 min i to 2 góra 3. Co do lezaczka to nam rehabilitantka kazala sobie go narazie wybic w zglowy jesli nie jest plaski ( maly ma asymetrie). Tez jakby mial zatkany nos ale w srodku - bo nic nei wyplywa, smaruje tym majerankiem - powiedzcie mi jak to z ta woda morska bo mam w sprayu taka - jak wy to aplikujecie?
                                                  • marcik.f Re: codzienności 30.09.10, 14:54
                                                    Dzięki dziwczyny. Widzę, że kilkukrotnie podejście do uśnięcia to norma. A juz się martwiłam, że coś robie źle. A po co ta pieluszka przy buźce?
                                                  • comusia Re: codzienności 30.09.10, 21:16
                                                    Czy zawsze po nocnych karmieniach podnosicie dzieciątka, żeby się im odbiło? Mój młody zasypia pod koniec karmienia i przyznaję, że w nocy go nie ruszam. Czy robię źlesad?
                                                  • goska797 Re: codzienności 01.10.10, 10:10
                                                    Ja Mateusza musze nosić aż mu się odbije bo inaczej ma wzdęcia i bardzo mu sie ulewa.
                                                    Zaraz idziemy do pediatry na kontrolę. Zobaczymy czy wyszedł z tego przeziębienia.
                                                  • aniaolawa Re: codzienności 01.10.10, 11:15
                                                    Raz odbijam ,raz nie, zależy od stopnia mojego zaspania w nocy. Mąż częściej odbija. Zapomniałam Wam napisać ,że mój synek na szczepieniu ważył 5950 , jeden dzień przed skończeniem 7 tygodni.
                                                  • ona1983.10 Re: codzienności 01.10.10, 11:31
                                                    hej

                                                    no to niezle wazy - moj tez ma pod 6kg tylko ze ma 12 tyg - no ale startowal z inna waga poczatkowa smile. Dzis moje dziecko polozone po 19 spac wstalo 2:15 a potem 6:30. Cos mu sie zorobio ze w dzin tylko na rekach a jak go poloze to bek jest i strasznie zaczal sie slinic. Jak wy aplikujecie ta wode morska ? Bo ciagle jakby katar byl a nic nie leci z nochala. Tak sie zastanawiam co z elutka bo zawsze byla taka aktywna a tu od dawna ciszaaaaaa
                                                  • goska797 Re: codzienności 01.10.10, 13:01
                                                    Oj to chyba mój rekordzistasmile ma 6 tyg i 2 dni a dzis waga wskazała 6300g. Lekarz st, ze to ok. Przeziebienie mija tylko troszke jeszcze gardło troszke zaczerwienione. Szczepienie za 2 tyg niech mu wszystko przejdzie, a najlepiej jakby neurolog zdecydował. Myslicie, ze to nie za pózno bedzie na te szczepienie?
                                                    Mi Mateusz dał dzis w nocy popalic obudził sie o 2:15 i do 5:30 nie chciał usnąć.
                                                  • wodnik_szuwarek5 Spacer 02.10.10, 12:01
                                                    Drogie mamusie chciałam zapytać jak ubieracie Wasze pociechy na spacery. Czy zakładacie już rajtuzy? A do wózka zabieracie tylko ciepły kocyk czy już śpiworek?

                                                    Ja Antosi wczoraj założyłam body z długim rękawem, pół śpioszki, pajacyka. Na to kombinezon z polaru i ciepły kocyk. Aha włożyłam ją jeszcze do gondoli, która była zapięta. Nie wiem czy nie przesadziłam, obiecaliśmy sobie z moim M, że nie będziemy jej tak przegrzewać. Dodam jeszcze, że w Łodzi było wczoraj 8 stopni.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • eliza582 Re: Spacer 02.10.10, 22:52
                                                    Hej, właśnie kupiłam śpiwór do wózka za 69 zł na allegro. Wcześniej też kupiłam na wszelki wypadek kombinezon zimowy, więc jestem już zabezpieczona smile coś słyszałam, że zima ma przyjść za 2 tygodnie, więc....
                                                    Z innej beczki dziewczyny. Pokarm przypaliłam jakieś 3 tygodnie temu. Tydzień temu dostałam okres w poniedziałek i nadal go mam, mało tego leci ze mnie solidnie. Pytałam się teściowej czy to normalne, bo owszem sama niby mam doświadczenie, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłam, czy dzień pierwszy czy piąty prawie żadna różnica, ciekawe jak długo tak jeszcze będzie.
                                                    Becikowe. Od kogo brałyście zaświadczenie o tym, że byłyście pod kontrolą ginekologa? Koniecznie musi być od niego?
                                                    Karmienie. Do karmienia zawsze używam pieluchy i jak tylko mały czuje jak ląduje mu na policzku to się zachwyca i czeka, uspokaja się. Tak samo z pieluchą robię do snu i na spacer. Ktoś mi kiedyś powiedział, że to jak wody płodowe więc stąd dzieci lubią no i też jest ciepło.
                                                    zaraz mi bateria siądzie więc szybko wysyłam posta
                                                    pozdro
                                                  • emamaa Re: Spacer 03.10.10, 09:28
                                                    Cześć dziewczyny - długo nie pisałam.
                                                    Moja Malutka tez ma katar, ale nic jej nie wylatuje.
                                                    Lubi spać na brzuszku, w piatek skończyła 5 tygodni, waży trochę ponad 5kg.
                                                    Na spacerek wczoraj ubrałam ją tak: pajacyk, na to sweterek, spodenki z polarku, czapeczkę i taki cienki kombinezon, może przesadzam, ale ona nie lubi jeździć w wózku a jak ją tak ubrałam to moja Mama spacerowała z dwie godziny i spałasmile
                                                    Smoka nie chce, więc nie raz takie spacery kończą się niezłym płaczem i do domu wchodzimy na niezłym sygnale.
                                                    Też muszę złożyć wnosiek o becikowe, za tydzień będę u swojego lekarza to mi wszystko wypełni i zaniosęsmile Długo sie czeka na wypłatę pieniędzy?
                                                    Korzystacie jeszcze z innych dodatków finansowych?Podpowiedzcie, bo się nie znam a fajnie byłoby coś jeszcze dostać w końcu przy trójce dzieci jest na co wydawać. A u nas dwójka korzysta jeszcze z pieluszek.
                                                    Pozdrawiam Buziakismile)
                                                  • kasiawwl Re: Spacer 03.10.10, 21:07
                                                    cześć dziewczyny,
                                                    nareszcie i ja do was trafiłam. Mój synek jest bardzo absorbujący i nie mam zbyt wiele czasu dla siebie, dlatego tak późno was odnalazłam.
                                                    Antoś urodził się 2.08 przez cc, teraz wazy ponad 5,5 kg. w dwa miesiące przybrał 2 kg. nie wiem czy to dużo czy mało???
                                                    około 2-3 tygodnia życia zaczął pojawiać się problem z bolącym brzuszkiem i wzdęciami u nas wybawieniem okazał się preparat o nazwie BioGaia. Problemy ustąpiły jak ręką odjąć, polecam te lekarstwo z czystym sumieniemsmile
                                                  • eliza582 Odchudzanie 03.10.10, 21:35
                                                    Dziewczyny, wszem i wobec wszystkim ogłaszam, że od jutra zaczynam dietę. Przypominam, że nie karmię i stąd waga stanęła mi na 71 kg i ani drgnie. Do wagi sprzed ciąży brakuje mi 5 kg. Jeśli teraz tego nie zwalczę, to zostanie mi tak już na zawsze, a naprawdę nie lubię być gruba. Dlatego biorę Was na świadków, że tych 5 kg zrzucę przez najbliższe 5 tygodni. Może któraś się dołączy? Stosuję dietę 1000 kcal. Co tydzień będę chwaliła się postępami, trzymajcie za mnie kciuki. Nie poddam się!
                                                  • kasiawwl Re: Odchudzanie 04.10.10, 12:14
                                                    no to ja trzymam kciuki, żeby Ci się udało. Mi zostały 4 kg po ciąży ale karmie piersią wiec nie za bardzo mogę się odchudzać. Zaczęłam chodzić na aerobik 2 raz w tygodniu ale skutków żadnych nie zauważyłam. A ciekawe jak u innych dziewczyn z tymi kilogramami?
                                                  • valkiria-1980 Re: Odchudzanie 04.10.10, 13:34
                                                    ok...to jak po bandzi to na calego wink
                                                    ja po tygodniu wrócilam do wagi sprzed ciąży-78kg sad(((((((((( i do dzis waga stoi.
                                                    karmie piersią ... i co z tego.... maly ma ciagle alergie na cos i skaze bialkową więc i tak jem bulka maslo poledwica czasem plasterek ogorka czy papryki... salata
                                                    na nie- mleko, sery, jogurty, twarozki, serki homo, jajka, dzemy, pomidory, marzy mi sie spagetti z sosem pomidorowym i formaggio ale z tego moge tylko spaghetti... heh
                                                    jem ziemniaki, cycka z kury-to duszony, to czasem usmazony-chociaz to zadko+marchewka
                                                    zupy-krupnik, ziemniaczana, czy rosol...
                                                    owoce- banan, jablko. inne odpadają- bo i co tu o tej porze wybrac? po marketach sztucznosci nie mam czasu szukac- a w zieleniaku pod domem- wielkiego wyboru nie ma...
                                                    a do zrzucenia tak z 15 jescze by sie przydalo zeby wrocic do wagi sprzed 1wszej ciąży... a przed pierwszą ...min 58-65 max
                                                    dodam ze w pierszej piersią karmilam 1,5 roku i przechodzilam podobnie- bo tez mialam malego alergika

                                                    ciekawa jestem ile maly Fifi waży- bo wy wiecie- skąd? ja nie wiem! nie mam jak sprawdzic...
                                                  • kasiawwl Re: Odchudzanie 04.10.10, 14:35
                                                    mój mały był ważony ostatnio przy okazji szczepienia. Wcześniej musiałam ważyć go regularnie raz w tygodniu bo miał problemy z przybieraniem na wadze. W ośrodku zdrowia powinni ci go bez problemu zważyć, nie potrzebujesz wizyty u lekarza, wystarczy pielęgniarka smile
                                                  • goska797 Re: Odchudzanie 04.10.10, 14:41
                                                    To ja nie mamsie czym pochwalićsmile Przed ciaza wazyłam 84 kg. Przytyłam 12 kg. Obecnie waga wskazuje 82 kg. Przydałoby sie zrzucic jeszcze z 5, które nagromadziłam po slubie. Ja tez karmie piersią i Mateusz równiez dostał uczulenia ale nie mam pojęcia na co. Wysypka na buzi pojawia się i znika.
                                                    Czy któras z Was orientuje sie w sprawach kadrowych? Mam umowe o prace do ońca roku. Od lutego zaś byłam na zwolnieniu czy wobec tego przysługuje mi jeszcze urlop wypoczynkowy za ten rok? Czy jeśli tak to musza mi wydłużyc umowę o czas tego właśnie urlopu? Dostałam bowiem email z informacja, ze zostaje od nowego roku bez pracy i mam zamiar wykorzystać wszytsko co sie da.
                                                  • gomat1000 zator 04.10.10, 19:26
                                                    Witajcie

                                                    do wagi z przed ciąży wróciłam już w 4 tyg po porodzie i nawet mi anemia groziła więc musiałam pilnować się by waga mi nie spadałasmile Teraz utrzymuje sie na stałym poziomie 53-54 kg

                                                    W nocy z soboty na niedziele zrobił mi się zator w prawej piersi, masaże i przystawianie Werci do tej piersi. Ja płakałam z bólu, ona płakała z głodu, bo trzymałam ją tylko przy tej piersi aby ściągnęła ten zator i tak przez cztery godziny. Najważniejsze, że udało się zlikwidować zator zanim doszło da zapalenia i obyło się bez abtybiotyków
                                                  • incienso_g Re: zator 05.10.10, 01:25
                                                    Cześć dziewczynysmile
                                                    I ja w końcu do was dotarłam.Miałam zepsuty komputer i nie mogłam się z wami kontaktowaćsmile Mój maluszek zdrowy ale nie karmię piersią bo nie chciał jeść zresztą pokarmu już nie mam.Waży 5kg i duży skurczybyksmileGrzeczny,kolki nie ma bo daję mu krople Espumisan przed każdym karmieniemsmile Chory już zdążył być miał zapalnie gardła ale szybko wyzdrowiałsmile Na spacerki chodzę codziennie,Oli uwielbia być grubo opatulony wtedy śpi bardzo długo.No i ssie smoczkasmile
                                                    Co do wagi to ja przytyłam w ciąży 19kg a zrzuciłam 12 w trzy tygodnie.Jeszcze zrzucę ze dwa-trzy kilo i zatrzymuję wagę bo taka się sobie podobamsmile
                                                    Jeśli chodzi o becikowe to ja już dawno złożyłam jakoś w połowie września i do tego od razu na rodzinne i ten drugi dodatkowy tysiąc i teraz czekam tylko na decyzje i pieniążki będą w tym miesiącusmile
                                                    Co do wysypki i uczulenie to ja używam Oilatum do kąpieli(do wody wlewam),żel do mycia ciała i krem do ciałka i nie ma nicsmileSchodzi po 2 dniach a po jednym już schodzi zaczerwienienie.Dobrze też działa na potówysmile
                                                    Nic dziewczyny idę spać trzymajcie się i fajnie znów z wami pisaćsmile
                                                  • aniaolawa Re: zator 05.10.10, 13:47
                                                    Hej dziewczyny. Miałam zajmujące dni i noce, bo w sobotę byłam na weselu, a w niedzielę odbył się chrzest Kamilka i później imprezka. Do tego zdecydowaliśmy się w końcu na jakiś wypad. I zarezerwowaliśmy bilety na tydzień do UK. Mam tam siostrę od kilku lat ,a nie odwiedziłam jej jeszcze. Więc lecimy w listopadzie z synkami. Mój też ma wysypkę na buzi, ale dr powiedziała ,ze to trądzik noworodkowy i że nic się z tym nie robi. Więc na razie nie panikuję. Jak nie przejdzie mu do kolejnego szczepienia, to będę drążyć temat. W sumie to wygląda bardziej jak potówki rozdrapane przez synka. Ale potówki już by dawno zeszły. Może pokatuję się odstawieniem nabiału.
                                                  • marcik.f Re: zator 05.10.10, 20:10
                                                    Hej Mamuski

                                                    Moja Daria zdrowa jak koń. Ja z mężem pochorowaliśmy się jakieś 1,5 tyg temu, a ona nic! A ja tak sie bałam.
                                                    Mała tez ma wysypki na buźce, juz zaczęłam się zastanawiać czy to aby nie skaza białkowa, ale nagle zeszła smile I juz jest ok.

                                                    Ja właśnie dziś składałam papiery o beczikowe. Pieniądze zostaną przelane 19.10. Myślałam, że dłużej trzeba będzie czekać. Mówili cos o jakiejs jeszcze pomocy dla rodziny i o dodatkowym tysiącu. Ale to chyba trzeba mieć jakiś dochód określony, żeby dostać. Oreientuję się któraś z was ile tego ma być żeby się załapać? Kasa by się przydała sad

                                                    Chrzciny robimy 10.10, także to juz za tydzień.

                                                    A i zrobiłam z tą pieluchą jak mówiłyście. I kurczę to działa! Przynajmniej na razie smile

                                                    Ja teraz mała ubieram tak jak po domu, czyli bodziak z długim rękawem i śpioch albo bodziak z krótkim rękawem i pajac. I tak odziane dziecko wciskam do śpiworka z misia. CZapka na głowę i juz. I chyba jest jej za gorąco, ale boję się ją bardziej rozebrać. Sama śmigam w kurtce.
                                                  • incienso_g Re: Becikowe 05.10.10, 20:22
                                                    Żeby dostać becikowe nie trzeba mieć określonych dochodów.Natomiast rodzinne i ten drugi dodatkowy tysiąc przysługuje tylko wtedy jeśli wasze dochody nie przekraczają 506zł na osobę w rodzinie.A zanim pieniążki zostaną przelane na konto przyjdzie do domu decyzja czy się wam wszystko o co się staracie należysmile Buziaczki kochanesmile
                                                  • valkiria-1980 Re: Becikowe 05.10.10, 22:18
                                                    Hej babki
                                                    Dzis bylam z malutkim na usg bioderek. Wszystko gra. smile Ale to nie zmienia faktu że mały ciągnie dalej noskiem. Ja też... A junior wczoraj wyprowadził się do babci...czyli nocuje u mojej mamy- i wróci aż wyzdrowieje... w domu chodził po ścianach z nudy- a mojej mamie chodzi po głowie- a to kopytka a to nalesniki na śniadanie, a to placki ziemniaczane... a ja niestety nie daje rady...tzn dzień zagadla- albo dam albo nie... M w pracy a ja chora z 2ką chorych dzieci...
                                                    Dzwonie do mamy co i jak - a junior ani mu sie śni do domu wracać! Właśnie skakał po dziadku jak dzwoniłam... coś czuje że nieżle im przypomni lata młodości... wink jak to sie było młodym małżeństem z dzieckiem hehe wink

                                                    Becikowe mój M załatwiał razem z aktami urodzenia i wszystkim innym Zusami peselami itp... po becikowym zostalo wspomninie... dodatku niestety nie dostalismy bo nam sie nie nalezy... no a chrzciny juz za nami...

                                                    dziewczyny- skromne pytanie- jak u was z depilacją nóg? ja w ciąży uzywałam depilatora raz w miesiącu! myślalam że ten stan po ciąży minie... a tu niespodzianka- nadal raz na miesiąc...
                                                  • ona1983.10 Re: Becikowe 06.10.10, 10:14
                                                    hej
                                                    no mój młody ma charakterek - jak mnie nie zajeździ jak osła to będzie dobrze smile Ja robie chrzciny za 2 tyg - tak mi sie nie chce, że szok. Mały sam nie polezy nawet 5 min - najchętniej na rękach i to tylko w jeden ulubiony sposób smile
                                                  • kasiawwl Re: Becikowe 06.10.10, 11:16
                                                    A my wymyśliliśmy sobie, że chrzciny zrobimy w Boże Narodzenie. Czy któraś z Was też ma taki pomysł, czy raczej wszystkie chrzcicie dzieci szybciej?
                                                    Dziewczyny napiszcie jeszcze ile na dobę śpią wasze maluszki i jak przesypiają noc. Wydaje mi się że mój Antoś to jakoś wyjątkowo mało śpi.
                                                  • incienso_g Re: Becikowe 06.10.10, 14:02
                                                    Kasiawwl ja też chciałam chrzcić małego w Boże Narodzenie ale jednak zrezygnowaliśmy z tego bo nie wyrobimy się z pieniążkami i robimy na Wielkanocsmile
                                                    Co do spania do mój Oli ma już 7tyg i noc przesypia czasami cała a zazwyczaj budzi się raz na jedzenie i śpi do rana.Później jeszcze pośpi tak do 13-14 i do wieczora patrzy się w sufitsmile I gada sobie tym swoim językiem czyli wydaje same dźwięki typu "uuu" itp.Też mi się wydawało,że mało śpi ale przecież z dnia na dzień jest coraz starszy więc coraz częściej będzie interesował się światem niż spaniemsmile
                                                  • aniaolawa Re: Becikowe 06.10.10, 16:01
                                                    Chrzest za nami. Zawsze to spory wydatek ,ale nie żałuję. Z doświadczenia wiem , że ze starszym dzieckiem i bardziej wiercącym jest większy problem w kościele. Pierwszego synka chrzciliśmy jak miał 9 miesięcy. I wtedy było go już trudno utrzymać, chciał raczkować. A ostatnio widziałam uciekające przed chrztem dziecko (ok 2-letnie). Co do wydatków , to wszystko się zwróciło ze sporą nawiązką. I nie było jeszcze tak zimno , jak może być zimą.

                                                    Też wolniej mi odrastają włosy ,ale to pewnie wpływ hormonów i jak przestanę karmić piersią to wróci wszystko do normy.
                                                    Mały ma podobno trądzik noworodkowy ,ale jakoś wygląda mi to na uczulenie bardziej, bo zamiast schodzić to jest tego więcej. Co do masy ciała, to jestem już taka jak przed ciążą ,ale jeszcze z 4 kg bym zrzuciła.
                                                  • comusia Re: Becikowe 06.10.10, 16:11
                                                    Co prawda, to prawda - młody skrada mi dobę za dobą, jak zaśnie mam chwilę, by posprzątać, pozmywać, poprać,poprasować i szybko się ogarnąć - doprowadzić do stanu używalności. Podziwiam mamuśki mające na głowie 2 czy 3 dzieci.
                                                  • goska797 Re: Becikowe 06.10.10, 17:02
                                                    Ja papiery o becikowe złożyłam wczoraj. Będziemy czekac około miesiąca. Chrzciny postanowilismy zrobić 14 listopada ponieważ bedzie to długi weekend, poza tym dzień wczesniej Mateusz ma imieniny, a ja dwa dni wczesniej urodziny. Będzie nam się dobrze kojarzyło. Powiedzcie co myslicie o matce chrzestnej w ciązy? Otóż bratowa jest w ciąży, a u mojego meza nie ma żadnej dziewczyny aby moj brat mógł być chrzestnym. Mamy więc problem.
                                                    Mateusz tez ma nadal wysypkę. Pediatra kazała nam zrobić maść. Póki co poprawa niewielka. Nie wiem tylko czy to od nabiału bo przestałam juz dawno jeść a wysypka nadal jest.
                                                    Bioderko ćwiczymy aby się wpełni wykształciło. Do tego okazało sie u neurologa ze jednak mamy asymetrie ułożeniowa. Czekaja wiec nas kolejne ćwiczenia. Niestety na spotkanie z rehabilitantka musimy czekac az do końca pażdziernika. Jestem troche załamana i ta asymetria i tym biodrem. Mój M mnie uspokaja, ze na pewno wszystko mu minie ale ja się boję, że ćwiczenia jednak nie pomogą.
                                                    Do tego odebralismy dziś wyniki badania krwi Mateusza i troszke są ponizej normy jakby brakowało mu żelaza. Jutro idziemy znowu do pediatry. Powiem Wam ze tylko latam po tych lekarzach.
                                                    Ja mam problem z przespaniem nocy. Otóz kładziemy małego spać 21. Spi do 3 a potem do 5 nie ma mowy aby zasnoł. Nie wiem co zrobić żeby sie najadał o 3 i dalej spał. Ja po takich 2 godzinach czekania az padnie sama ledwo żyję.
                                                  • kasiawwl Re: Becikowe 06.10.10, 21:48
                                                    Gosiu myślę że Twój M. ma rację i nie potrzebnie się denerwujesz. Z dzieciątkiem na pewno wszystko będzie dobrze, dzięki Bogu teraz mamy takie czasy że lekarze wola chuchać na zimne smile
      • eliza582 becikowe raz jeszcze 06.10.10, 22:40
        Dziewczyny czy potrzebne jest do tego zaświadczenie od ginekologa, czy może to wydać rodzinny na podstawie książeczki ciążowej? czy może wogóle nie trzeba akurat od lekarza? Miało to wejść i nie wiem czy obowiązuje, a z netu nie mogę wyczytać jednoznacznie.
          • incienso_g Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 01:29
            Teraz z becikowym jest tak,że trzeba być przynajmniej raz u lekarza ginekologa i on musi wydać na to zaświadczenie więc karta ciąży wam nic nie da bo zaświadczenie musi być z jego podpisem i datą.
            Co do tej wysypki to mówię wam ja polecam Oilatum.Jest krem do ciała,płyn do kąpania do wody i żel do mycia.Jest naprawdę dobry mój mały nawet potówek nie ma po nim.A raz jak mi się skończył i nie miałam jak kupić przez parę dni to od razu miał buziunie od potówek.A jak kupiłam I go wykąpałam to na następny dzień mu zeszło.Naprawdę warto.Mi to poleciła położna środowiskowa jak była na wizycie i od tamtego czasu używam go non stop.Co prawda nie jest tani bo około 20 zł ale starcza na długo.I jest zapachowy i naturalny bezzapachowy.smile

            A pytanie mam do was...kiedy robi się dziecku badania takie kontrolne właśnie na krew itp.?Ile dziecko musi mieć miesięcy żeby lekarz zlecił takie badanie?Bo mój maluszek jeszcze nie miał i nie wiem czy nie powinnam zrobić.
            • valkiria-1980 Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 08:50
              jesli chodzi o badanie krwi... jak bylam w szpitalu kuli malego tydz czasu az cierpne...i badania sobie narazie odpuszczam
              jesli chodzi o ten chrzest - jak bylam z juniorem w 8mym miesiącu czy 7mym.... chrzcilam swojego chrzesniaka...
              jesli chodzi o noce- gośka ja mam podobnie- maly czasem od 3ciej czasem od 4tej czasem od 5tej nie chce spac- to biore go do swoojego lozka swiatlo zgaszone- zadnej zabawy! zadnego gadania... czasem lezy sam sobie grucha ja spie (na jedno oko) czasem dostanie cyca i zasnie wkoncu...
              tak robilam z juniorem i nauczyl sie porzadku dnia i nocy i nie zaburzyl sobie- za to moja kolezanka tanczyla po nocach ze swoim- i tak dziecko nauczylo sie ze nie ma czegos takiego jak dzien i noc...
              a w dzien maly spal i jadl...zauwazylam ze teraz duzo mniej spi.... wiecej zaczyna sie interesowac swiatem

              poza tym... my jeszcze pprychamy,,, nosy zapakowane ja swędzący kaszel...jak nadejdzie atak- nie ma końca!

              koncze bo wlasnie wzywa malutki
              • comusia Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 11:44
                od 1 października zmieniły się przepisy w kwestii zasiłków
                wypisałam wniosek na becikowe we wrześniu, mąż jeździł kilka razy, bo pod koniec września były olbrzymie kolejki i w końcu udało mu się sprawę załatwić na początku tego tygodnia w ten sposób, że musiał wypisać nowy wniosek (bo mnie nie było przy okienku, więc mój wniosek był do kosza i xero mojego dowodu też się już nie przydało) i czekamy teraz 2 tygodnie na decyzję w sprawie przyznania zasiłku
                zaświadczenie od gina, akt urodzenia, pesel, wniosek (wypełniany przez osobę, która go zdaje w okienku)- to jest potrzebne do becikowego
                • goska797 Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 13:16
                  Valkiria dzis Mateusz nie spał od 3 do 5. Najadł sie, przysypiał a ja go odkładałam do łóżeczka. W łóżku zaczoł rozrabiac, usmiechac sie. Po godzinie takiej walki w milczeniu wziełam go do naszego łózka. Wszytsko sie powtórzyło do 5. Padł dopiero sam. Nie mam pojecia jak go przestawic. Nie rozmawiam z nim, staram sie nie nawiązywac kontaktu a to i tak na darmo.
                  • valkiria-1980 Re: becikowe raz jeszcze 07.10.10, 14:39
                    gosia- bo odrazu tak sie nie da! dziecko jak sie rodzi to nie ma poczucia dnia i nocy (niestety)
                    czasem mamom sie udaje ze im dzieci przesypiają całą noc innym (jak mi) niestety nie i w tym przypadku jak z zegarkiem w dloni maly dokladnie alarm robi co 2 godz!

                    ale konsekwentnie- jesli sie rano obudzi tzn 3cia, 4ta, czy piąta... nakarm i do lozeczka, a jesli nie bedzie chcial w lozeczku- zabierz go do siebie ale zero kontaktu wzrokowego zabawy nic... niech tylko czuje ze jestes obok ale ma byc ciemno- noc ... a czasem sie ustawi! tak mialam z pierwszym dzieckiem- dlugo nauka nie trwala ... wink
                    • marcik.f chrzciny 07.10.10, 18:34
                      Mam pytanie do dziewczyn, które maja chrzciny już za sobą. Dawałyście gościom jakies drobne podarunki? Jak tak to jakie? JA ma naszykowane zdjęcia małej w antyramach dla każdej pary. Zastanawiałam sie jeszcze o jakiś karteczkach z podziękowaniem za przybycie. Co o tym myslicie?
                      • marcik.f spanie w nocy 07.10.10, 18:40
                        a co do spania w nocy i nad ranem nasza baba jaga idzie spać ok 20-21, śpi do pólnocy. O północy ja budzę, przewijam i karmię flaszką(moim odciągniętym mlekiem). Potem śpi do 5-6. Jak sie obudzi o k 5, karmi ja tata tez flaszką i idzie dalej spać(ale tu czasami są przeboje i trzeba troszke posiedzieć z nią). Śpi do 9-10 smile Problem pojawia sie jak małej zachce się jeść dopiero ok 7 rano. Naje się ale juz spać nie będzie. Potrzeba ok półtorej godziny zabawy, rozmowy i czego tam jeszcze nie wymyślę, żeby małą czarownica się zmęczyła i poszła dalej lulać. No ale ja juz nie pośpię, bo jej drzemki trwają pół godz czasem ciut dłużej i zanim ja zasne to królewna juz skacze mi po brzuchu. A innego miejsca na spanie w dzień nie toleruje sad
                        • incienso_g Re: spanie w nocy 08.10.10, 01:21
                          Ja wam powiem tak,mój mały zasypia tak koło północy,chwile po ale śpi różnie.Ja go do jedzenia nie budzę bo karmię sztucznie i jak go obudzę w chwili jego najlepszego snu to bardzo mało mi zjada a tak to ja wolę godzinkę może troszkę więcej go przetrzymać to wtedy obudzi się głodny i wszamie wszystko.Ale wczoraj dał mi pospaćsmile Zasnął o 1 w nocy a obudził się dopiero o 8.30!!!A ja sobie też spałam w najlepsze bo nie nastawiam budzika bo mam bardzo płytki sen więc wystarczy,że mały cicho zakwili i ja już się budzę.Ale widocznie musiał być zmęczony.A w nocy nie mam z nim przebojów.Jeśli się obudzi to zje,kładę go do łóżeczka i śpi do rana a zasypia od razu.Rano też dam mu mleko i śpimy razem do południasmileOn już się przestawił na poprawne spanie w noc a w dzień oglądanie świata:

                          Dzisiaj byłam z nim na szczepieniu,biedny wieczorem gorączkę miał i musiałam dać mu czopka.Ale twardy facet z niego nie płakał przy szczepieniusmile
                          • valkiria-1980 Re: spanie w nocy 08.10.10, 08:32
                            ja nie wiem co wy macie za dzieci...nigdy tego nie rozumialam a zazdroscilam niesamowicie.... i moj pierwszy synek i teraz 2gi- co 2 godz z zegarkiem w ręku przez całą dobe krzyczy jeść... czy spi w dzien czy w nocy.... w dzien to tak przeleci ten czas miedzy palcami ale jak go wykąpie i dostanie cyc i pojdzie spac tak do rana co 2 godz karmienie.
                              • eliza582 Re: Katarek maluszka 08.10.10, 13:46
                                Wiesz totalnie do tego nie przywiązuję wagi, był moment rzeczywiście że w domu byli wszyscy chorzy i mały zaczął katarzyć, więc w ruch poszła Frida, płyn fizjologiczny, witamina c do herbatki i przeszło. Nic nie gęstniało. Jednak jestem zdania, że ten czas, ten okres i ta pogoda przynosi katar i zabiera nie da się nad tym zapanować. Wystarczy, że po nocy otworzę pokój i już mały kicha i już leci katar. Mam też wrażenie że od czasu do czasu coś pojawia się ale jakby w środku pomiędzy gardłem i nosem i też chrumcze wtedy i fridą tego nie wyciągniesz. Ubieranie za ciepło nie ma sensu, bo przegrzewasz i będzie miał potówki. Dobrze na katar robią spacery, filtruje niesamowicie więc choć to dziwnie brzmi nie rezygnuj z wietrzenia mieszkania i spacerów.

                                Eliza
                          • eliza582 incienso? 08.10.10, 13:53
                            Ile ma Twój maluszek i ile je na raz?
                            Mojego rozbestwiłam i karmię prawie jak na żądanie. W nocy budzi się co trzy godziny jak w zegarku, a w dzień zje 60, 20, 100 bardzo różnie. Nie wiem czy zmienić się w heterę i zarządzić mu co 3 godziny po 120-150 może wtedy zaczęłabym dłużej sypiać? A i jeszcze przez to, że bolał go brzuch od mleka przygotowanego wg przepisu na pudełku to mu robię lżejsze 120 wody na 3 miarki.daj znać
                            pozdrawiam
                            Eliza
                            • incienso_g Re: Eliza582 08.10.10, 21:59
                              Mój mały 17 skończy dwa miesiące a na raz zjada 120ml mleka a daje normalna dawkę czyli 4 płaskie miarki.Za dnia budzi się albo krzyczy jeść co 4 godz a noc przesypia cała czasami śpi po 7 godz czasami nawet dłużej ale nie mniej niż 6h wiec noc mam przespana smile Ale zdarza mu się ze zostawi 10ml smile
                                • ona1983.10 Re: Eliza582 11.10.10, 08:37
                                  hello
                                  to jakos cicho się zrobiło smile Mój mały łobuz śmieje się niesamowicie smile zrobi się mine a on rży (oczywiście jak ma ochote smile ) Ma straszną faze na swoje rączki tak za nimi gania, że aż przekręca sie na boki i jeżdzi tyłkiem po całej macie. Charakterek ma niesamowity i podporządkował już sobie nas obydwoje - robi z nami co chce.
                                  • comusia paznokietki 11.10.10, 16:59
                                    Dziewczyny czy Wasze maluchy też mają takie "papierowe paznokietki"? Na rączkach ścinam raz w tygodniu, są cieniutkie jak papierek, ale jak są przydługie to mały może się nimi podrapać. Na nóżkach ściełam po raz pierwszy po miesiącu, ale przyznam, że był to nie lada wyczyn, biorąc pod uwagę fakt wierzgających pędzineksmile
                                    • valkiria-1980 Re: paznokietki 11.10.10, 20:14
                                      comusia ja swojemu scinam u rączek co kilka dni a na nożkach jeszcze nie bo jakos same kruszeją... poza tym... scinam ZAWSZE NA ŚPIOCHA jak maly spi bo inaczej nie ma szans...

                                      sluchajcie - nie mam jak malego zwazyc a ciuszki nosi na 68! a ma 7 tyg
                                      wiec stanelam na wage sama pozniej z malym ... i ten niemowlak wazy prawie 7 kg! 6 z kawalkiem....

                                      ale za to mam gorszy problem... dookola szyji jest zsypany równo! i uszy i dookola uszów i cale uszka... wykąpany wysuszony wykremowany idzie spac a rano złuszczona buzia i uszy! więc znow ide go myć i powtórka z wieczora- a to dlatego ze potwornie za uszalmi smierdzi! taka niedomyta stara babka! zajrzalam za uszka- ma krosteczki mokre... przejechalam palcem tam sie woda jakas na nich zbiera... i to ona tak smierdzi. przegotowana woda waciki i jazda! myje i jest ok za godz 2 to samo...
                                      kąpie go w oilatum kremik emolium
                                      a brzuszek plecki i rączki zsypane drobnymi krosteczkami ...taka gęsia skórka jak tu wczesniej takie okreslenie czytałam...
                                      nie wiem juz sama co robic... i tak juz prawie nic nie jem... czy to moze byc z herbaty z cytryną? bo cos mi zaświtalo... a ja pije kilka dziennie- a z cytryną bo bylismy chorzy... wiec troche wit c nie zaszkodzi... czyzby jednak????
                                      • incienso_g Re: paznokietki 11.10.10, 20:50
                                        valkiria-1980 mi się wydaje,że to nie od herbatki bo ja podaję mojemu małemu Wit C doustnie po 5 kropelek dziennie i nic mu nie wyskoczyło.Może mieć na coś zupełnie innego uczulenie.Może proszek do prania.A czym myjesz mu główkę??Używasz jakiegoś szamponu?Bo to może od tego być.Ja używam Oilatum do wody,myję go żelem Oilatum i smaruję kremem też Oilatum a jak nie mogę dostać to tylko Oillan nic innego nawet nie biorę i nie ma ani jednej krostki ani potówki.A jeśli to nie pomoże to zrób tak.Mi poradziła tak pani doktor jak mały miał wysypkę po oliwce do ciała.Nasmaruj go kremem Oilatum albo Oillan albo innym dobrym nieuczulającym.Później weź normalny puder który używasz do pupy nasyp sobie troszkę na ręce i wetrzyj kolistymi ruchami w ciałko.Możesz tak powtórzyć wcieranie parę razy.Ja tak zrobiłam i jak ręką odjął.Za uszkami też mu tak zrób.Chociaż spróbuj.Jeśli i to nie pomoże to idź koniecznie do lekarza z tym bo może się wdać zakażenie jeśli to np.ropieje albo dopiero zacznie.Ale jeśli nie jest tak źle to wypróbuj ten zabieg z pudremsmile
                                        • kasiawwl valkiria 11.10.10, 21:49
                                          valkirio,
                                          na krosteczki nie mam dobrej rady bo mój maluszek nie miał takich "przygód", natomiast co do wagi i wzrostu to witam w klubie smile
                                          Antoś skończył dziś 9 tygodni i ubranka w rozmiarze 68 są takie w sam raz, jeszcze z tydzień i zacznie z nich pewnie wyrastać. Rośnie jak na drożdzach, bo urodził się tak raczej w przcietnej wadze i wzroscie ( 3670g i 57 cm).
                                          I tu pytanie do pozostałych dziewczyn; czy wasze dzieciaki też tak szybko rosną, mój przybrał już ponad 2,5 kg?
                                          • valkiria-1980 Re: valkiria 11.10.10, 22:29
                                            incienso_g nie uzywam zadnych szamponow
                                            jak pisalam wczesniej - wlewam wode do wanienki i do tego dodaje nakrętke oilatum to jest taka konsystencja przezroczystego olejku a po wlaniu do wody robi sie biala.
                                            w tym myje malego i glowke i ciałko...
                                            mi sie tez wydaje ze to nie powinno być z herbaty bo jak bylismy przeziebieni lekarz kazał dawac malemu cebion czyli wit C 5 kropelek

                                            ubranka piore w loveli, 2 razy plucze! prasuje po lewej stronie! po cony myje malego ubieram w swieże ciuszki, wieczorem kompanie i swieze ciuszki. chociaz nie są wg mnie brudne- to i tak go przebieram bo mam szafe rzeczy z czego nie daje rady go we wszystko wystroic- a tak go kocham stoić ... wink

                                            mysle że to musi go potwornie swędzieć bo pomimo tego że jest naprawde grzeczny- widze jak sie czasami męczy... np dziś w nocy drapal sie po uchu i tym samym podrapal sobie buzie,,, ach....
                                            • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 11.10.10, 23:14
                                              Hej, chwila relaksu przed snem , więc piszę. Za niecałe 16h Kamil będzie miał 2 miesiące. Waży ponad 6kg ,może pod 7 tego nie wiem. Ubranka od dawna nosi na 3-6 miesięcy. Wyrasta z 68cm i zaczynamy nosić 74. Od 2 tygodni przekręca się z brzucha na plecy w P stronę ,a od 2 dni również w L str. Kombinuje też obracanie z pleców na brzuch ,ale na razie udaje mu się na boki. Uwielbia patrzeć się na swoje rączki i nimi się bawić. Kilka minut trzyma grzechotkę ,ale jeszcze nie do końca wie o co z tym chodzi. Pięknie się śmieje , grucha i gaworzy. Uwielbia karuzelkę ,przebieranki na przewijaku i leżeć na brzuszku. Podczas leżenia na brzuszku od 2 dni próbuje podnosić pupę. Je tylko mleko z cycusia. Ma wysypkę na buzi, jest coraz bardziej szorstka i wysypkę na łokciach , czyli dwie części ciała, które najwięcej ocierają się podczas jego wygibasów. Pediatra stwierdziła ,że na buzi ma trądzik niemowlęcy, ja już podejrzewam alergię, ale dziś dobra dermatolog ze szpitala dziecięcego stwierdziła ,że póki co to są podrażnienia wrażliwej skóry. Zapobiegawczo mam być na diecie bez nabiałowej przez miesiąc i jeśli wysypka się nie pogorszy , to mam spróbować jeść nabiał. No i pokazać się na kontroli za jakiś czas. Synek pręży się do tyłu ,umówiłam go do neurologa i za tydzień idziemy. Przydałoby się zrobić usg przezciemiączkowe ,a raczej nie zdążę do tego czasu. Nasz problem z kolkami powoli znika , dzięki kropelkom. Ostatnio sab-simplex podaję tylko rano. Biogai wypił 2 butelki po 5ml i na razie daję z nimi luz. Staram się zawsze ponosić synka do odbicia, czasem w nocy nie chce mi się. Ale jak go ponoszę , to nie ulewa.
                                              Valkiria zwróć uwagę czy nie ulewa się Twojemu synkowi, albo Twoje mleko nie wycieka na szyję i uszy podczas karmienia. Bo jak u nas mleko poleci , to potem robią się takie smrody za uszami i na szyi , które śmierdzą i jak najbardziej mogę podrażniać skórę. Ja zmywam je gazikiem nasączonym przegotowaną wodą i następnym gazikiem delikatnie osuszam skórę. Co do suchej skóry , to częste kąpiele wcale temu nie służą.Jak skóra jest atopowa to nawet przy emoliencie woda w jakiś sposób wysusza skórę. Jak mój straszy synek męczył się z AZS , to nam odradzano Oilatum i wszelkie inne preparaty na bazie olejków, oliwek , parafin etc. Gdyż one osadzają się na skórze za bardzo i nie pozwalają jej dobrze oddychać i walczyć z problemem. Ale to tylko rady niektórych lekarzy. Różne są zdania na ten temat. Valkiria postaraj się po każdym karmieniu wytrzeć skórę z mleka, szczególnie w fałdkach na szyi i za uchem. Krem emolium jest ok , bo zawiera mocznik ,a on bardzo pomaga w AZS. Ale wiadomo to co jednym pomaga innym może szkodzić. Jeśli możesz to spróbuj dokładniej opisać tą wsypkę. Czy jest to chropowata sucha skóra? Czy ma dodatkowo małe krostki ,bąbelki z wodą , lub krostki czerwone,lub krostki blade jak gęsia skóra? Czy skóra jest sucha w dotyku czy też schodzi jak po spaleniu na słońcu? Czy robi się dodatkowo czerwona pod wpływem dotyku , cieknącego mleka? A może ma zielone nadkażenia już?Masz jakieś zdjęcia wysypki?
                                              Co do jedzenia...Napisz wszystko co jesz.
                                              Co do prania: wszystko musi być wyprane w loveli , czego dotyka dziecko ,łącznie z Twoimi stanikami , bluzkami , spodniami , męża koszulkami , pościelą Waszą ...wszystko co dotyka dziecko.
                                              Co do herbaty z cytryną...no herbatka i owszem ,ale cytryna to cytrus i mega zakazany przy alergiach. Na miód też uważaj.
                                              A to moja dieta:
                                              - pieczywo bezmleczne , pszenne ,żytnie, kukurydziane,orkiszowe
                                              - Beviva bezmleczna do smarowania pieczywa
                                              - ryż, makaron bez jajeczny lubella, ziemniaki, kasza gryczana , jęczmienna
                                              - chuda wieprzowina, indyk
                                              -sałata, marchew , pietruszka, koperek, buraki, dynia, pestki z dyni, brokuł
                                              - jabłko ,wiśnia, gruszka, morela, śliwka- dżemy z tego też
                                              - kawa zbożowa
                                              - zielona herbata
                                              - woda
                                              - olej
                                              - oliwa z oliwek
                                              - sól , pieprz, cukier
                                              - kisiel swojej roboty
                                              • comusia Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 09:24
                                                Też jestem tego zdania, że cytryna jest mega alergenem.
                                                Valkirio a jak z vit. D jest u Ciebie? Wiem, że jak się ją przedawkuje, to maluch się poci i nie pachnie już tak słodko. Moja znajoma kiedyś słuchając zaleceń lekarskich przedawkowała tą witaminę i taki był rezultat. Może to Ciebie nie dotyczy, ale piszę o tym, bo tak mi się przypomniało.
                                                Mój synek jest najmłodszy z naszego rówieśniczego grona (nie ma jeszcze 6 tyg.) Też ważyłam go sposobem Valkirii - najpierw ja na wadze, potem razem. Waży 5 kg.
                                                Aniu - super rozwija się Twój skarbek. Wygimnastykowany, że hohosmile Dobrze, że o tym piszesz - będę teraz kładała maluszka na brzuszek parę razy dziennie, żeby się przyzwyczajał i też zaczął ćwiczyć.
                                                • valkiria-1980 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 10:32
                                                  dziewczyny juz wszystko wiem! wlasnie wrocilismy od lekarza...
                                                  poszlam z malym bo od 12stej w nocy do rana spal ze mną i malo sie nie wsciekl tak sie denerwowal bo go swedzialo i drpal sie... ach...

                                                  moj maly ma AZS czyli jak pisala Ania agtopowe zapalenie skóry.
                                                  z czego - jak to atopia- nie wiadomo...

                                                  ubranka prane w loveli, plukane 2 razy, prasowane po lewej stronie...
                                                  dieta nie drastyczna ale porządnie ograniczona. pozwalalam sobie na serek dziennie ale nic wiecej z nabialu. albo kanapka z serem ale nic wiecej z nabialu tego dnia... tak wczensiej mowil lekarz.
                                                  wg lekarza:
                                                  jadlam papryke- nie mogla uczulić...
                                                  herbata z cytryna - tak
                                                  kawa inka z ODROBINĄ mleka- raczej nie
                                                  no nic- dostalam dla malego masc sterydową do stosowania miejscowo na max 3-4 dni i powinno mu zejsc.

                                                  comusia- co do wit D nie przedawkowalam... mam takie "łezki" KiD to jest K i D w jednym
                                                  i daje mu to codziennie 1ną łezkę... w tym raz w tyg opuszczam jeden dzien...

                                                  ania- to nie mleko za uszkami... buzie wycieram mu zawsze - i za uszkami tez
                                                  wczoraj sprawdzilam i ewidentnie widac zaczerwienienie wzdłuz ucha i na nich krosteczki mokre ... i ta woda na nich tak smierdzi. przegotowaną wodą przemyje to ... za kilka godz to samo sie robi. lekarz mowi ze przy AZS tak też bywa że tak sie robi...

                                                  NO I dostalam jeszcze bebilon na recepte. bo jak maly wstanie tak ok 16stej to cyc...za chwile cyc ... czkawka cyc ... glodny cyc... i tak do 19stej wydoi wszytsko.
                                                  o 19stej ide go kąpać ... i po kąpaniu dziecko sie wsicieka bo chce mleczko a cyce puste.
                                                  wiec dodtalam bebilon pepti z apteki ... ma kosztowac 10zl to dla HA po ponoc tego w sklepie nie ma...\mowilam ze jest bebilon w sklepie - a lekarz mowil ze w sklepach są jedne a na recepte jest inne. heh - swoja drogą pierwsze slysze- ale ok ...pewnie tak jest jak mowi.
                                                  • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 12:55
                                                    Valkiria dobrze dr gada wink Babilon HA jest w sklepach i nie jest na receptę. Jest on hypoalergiczny ,ale mimo to ma w sobie jakieś białka, które mogą uczulać mocniejszych alergików. Bebilon na receptę , to Bebilon Pepti , pewnie dostałaś dla malucha nr 1 , potem jest 2. Jedynka kosztuje nawet 7pln na receptę , a dwójka ok 10pln. Bebilon Pepti smakuje obrzydliwie , ale zawsze ciut lepiej niż nutramgen, więc nie zdziw się jak maluszek nie będzie chciał tego pić ,ale głodne dziecko może przełknie. Jeśli nie będzie chciał pić , to mieszaj na początku ze swoim odciągniętym mlekiem. Stopniowo zwiększając ilość rozrobionego bebilonu. Jeśli to faktycznie AZS, bo lekarze kochają ostatnio wszystko zganiać na alergię, to współczuję bardzo!! Steryd jest mega świństwem ,ale jak dziecko bardzo się męczy , to czasem nie ma wyjścia.Smaruj naprawdę cieniutką warstwę i niech synek tego nie dotyka paluszkami. Ty też myj ręce od razu po smarowaniu. Nie stosuj dłużej niż te 3-5 dni, potem trzeba zrobić dłuższą przerwę. Naprawdę smaruj cienko i nie przesadzaj , bo skóra się odbarwia i może tak zostać na zawsze. Jak zaleczysz tą skórę, to potem smaruj często skórę jakimś kremem na AZS. Szukaj dobrego dla Was. Ja smarowałam synka do każdej zmiany pieluchy...całe ciało...bo cały był w liszajach. Przeszliśmy z tym koszmar. Jakbyś miała zdjęcia , to prześlij mi na a.olawa@gmail.com
                                                    Co do papryki , to akurat zaraz po selerze i pomidorze całkiem spory alergen. Ale jak pisałam wcześniej , co lekarz , to opinia.
                                                    Co do mleka gdziekolwiek, to jak alergia mocna, to nawet śladowe ilości mogą zaszkodzić. I trzeba całkowicie zrezygnować. Przerzuć się z masłem na Bevivę lub Florę Light. Nie pij mleka. I nie jedz rzeczy , które mają w składzie mleko , mleko w proszku, serwatkę etc. Spróbuj chociaż. Aha i nie zdziw się jak wysypka szybko zejdzie i szybko wróci. Bo steryd szybko łagodzi objawy , ale nie leczy od wewnątrz i jak będzie dostarczany alergen , to szybko wszystko wróci...Taka ta choroba syfna jest...
                                                  • valkiria-1980 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 15:33
                                                    ania dzieki. steryd jest na recepcie i za cholere nie przeczytam....
                                                    niestety musze ci przyznac racje.... mowisz to samo co lekarz... w 95% oprocz tej papryki wink
                                                    ale dla dobra malego korona mi z glowy nie spadnie jak zrezygnuje
                                                    gorzej ania z tym mlekiem
                                                    oby mu podpasowalo bo mleko mi sie nie przelewa....
                                                  • wodnik_szuwarek5 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 16:10
                                                    valkiria-1980 przykro mi, że Twój maluszek tak się męczy. Przy starszej córce też mieliśmy podejrzenie (powtarzam podejrzenie) alergii więc przez rok nie jadłam nic z nabiału. Później dopiero po konsultacji z alergologiem i dermatologiem okazało się, że Gabi nie ma uczulenia na mleko. Krostki, które miała na buzi, rączkach i nogach to tzw. "rogowacenie około mieszkowe". Dostała to w prezencie od tatusia. Teraz ma 4 lata, na jej ciele nie ma już tylu małych, czerwonych krostek- jest tylko "gęsia skórka".
                                                    Ja mam inny problem- KATAR- u malutkiej. Dzisiaj już 10 dzień. Oprócz gęstego kataru nic się nie dzieje- spokojnie je, śpi. Tylko jak się zabieram do wyciągania tego gęstego kleju to nigdy do końca nie chce to paskudztwo wyjść. Jak do czwartku nie przejdzie to ponownie do lekarza.
                                                    Oprócz tego starsza od początku września nie chodzi do przedszkola bo cały czas coś. Najpierw zapalenie gardła- antybiotyk. Poszła na 4 dni- lekkie przeziębienie. Tak naprawdę to katar ma cały czas- taki bardzo gęsty, jasnożółty. Dziś odebrałam receptę na Erdomed- ponoć ma pomóc. Mam nadzieją.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • goska797 Re: wtorek 12.10.10, 17:45
                                                    Valkiria przykro mi że Tój maluch tak się męczy ale myslę, że wyjdzieci na prosta.
                                                    Ja tez męczyłam się z krostami na buzi. nie wiedziałam od czego sie pojawiły i nadal nie mam. Pediatra kazała nam zrobić maść, która i tak nie pomogła, a wręcz wydawało mi się, że wysypka jest większa. W końcu w Rossmanie znalazłam próbke mydła Biały Jeleń. Wszystko zniknęło jak reką odjoł. Buzie teraz przemywam mu przegotowana wodą z domieszka jelenia i na razie jest ok.
                                                    Widze, że Ania staje się ekspertemsmile ja tez nie raz pytam ją o cos prywatniesmile
                                                    Jak czytam Aniu o postepach Twojego dziecka to zastanawiam się czy Mateusz za wolno sie nie rozwija a sa w prawie jednym wieku. Mój nie lubi leżeć na brzuszku, o przekrecaniu jeszcze nie ma mowy. Trzyma grzechotkę w dłoni ale jeszcze nie wie do czego słuzy. Za to bardzo duzo sie uśmiecha a jego gawozenie to "ału". Szczególnie lubi jak mu sie w ten sposób odpowiada.
                                                    Wrócił nam jednak problem z karmieniem. Gdy go przystawiam niesamowicie sie prerzy i wygina. Spokojnie je tylko w nocy, ale to chyba dlatego ze po snie jest głodny. Nie wiem jeszcze jaka jest przyczyna ale meczę go dalej przystawiając.
                                                    W czwartek idziemy na zaległe szczepienia. Jest juz zdrowy więc nie powinno byc problemu.
                                              • ona1983.10 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 15:57
                                                Ania ja nie chce Cię martwic i za bardzo się nie znam, ale czy Twoj maluszek nie za bardzo szaleje? Mojej kolezanki synek był taki silny itp i okazało się że ma wzmozone napięcie i stad ta siła. Troche to dziwne, że nawet nie miał 2 m a takei wygibasy - nie wiem tak gdybam. JA jak dziś zapytałam rehabilitantke kiedy dzieci sie przewalają na boki to poweidziała, że to za wcześnie.
                                                Ja dziś byłam z niuniem na rehabilitacji i był super smile pani mowila ze on taki duzy jest smile są zanczące postępy - młody pogadał z kobietą i posłał jej kilka zalotnych uśmiechów smile
                                                • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 18:57
                                                  ona1983 tak Kamil za wcześnie to robi , więc gosia nie martw się. Mój starszy robił wszystko to miesiąc później i też to było wcześnie. Kamil moim zdaniem ma za duże napięcie mięśniowe , bo pręży się do tyłu ,ale np. nie zaciska rączek , nie drżą mi kończyny , bródka. We wtorek mamy konsultację neurologiczną. Tym ,że maluch wcześnie się przewraca , to nie ma czym się przejmować. Problemem jest za wczesne siadanie i wstawanie , bo robią się skoliozy czyli najgorsze z możliwych skrzywień kręgosłupa. Jestem m.in. po AWFie więc co nie co tam wiem wink Myślę ,że ja go trochę postymulowałam sama , bo ciągle go kładę na brzuch na kocyku i na swoich kolanach. Turlam go po kocyku i przewijam go jak Zawitkowski , więc ciągle z boczku na boczek go przekręcam. Starszy miał wzmożone napięcie mięśniowe ,ale większe moim zdaniem od Kamila.
                                                  Valkiria jak się dowiesz jak nazywa się steryd to daj mi znać, może wypróbowałam na Adim , to napiszę Ci czy jest z tych mocniejszych czy słabszych.
                                                  • ona1983.10 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 19:58
                                                    hej - no własnie mi się tak wydawało smile moj mały jak sie stresuje to jakby zaciskał piastki, ale rehabilitantka powiedziała dzisiaj, że akurat on robi to nie groźnie (nie ma odruchu zaciskania) - ja tez mocniej zaczełam stymulować małego smile mój grubasek zrobił takie cudne postępy smile jestem po dzisiejszej wizycie taka dumna z niego smile . Jak sie dzis wyspał to tak ze mna rozmawiał i śmiał sie do mnie gadając, że mało sie nie posikałam ze szczescia smile Ja po kolejnym usg głownki ide znow do neurologa. Ania a mały nie wygina sie i prezy przy jedzeniu bo mu się gazy zbierają? Mój czasem też tak robi, jest dosc łapczywy i szybko się pompuje wiem go odbijam. Co do napiecia to w niektorych przypadkach ustepuje ono samoistnie po 3 m zycia.
                                                  • aniaolawa Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 12.10.10, 20:28
                                                    Pręży się do tyłu jak go np. noszę przerzuconego przez bark, albo trzymam na rękach. Wygina się do tyłu. I pewnie dlatego 20 minut może leżeć na brzuchu rozglądając się po pokoju. Mięśnie grzbietu silne, ale brzucha może mieć za słabe potem, bo więcej się rozciągają, a mało pracują.
                                                  • ona1983.10 Re: valkiria &bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 08:24
                                                    Ania moj miał stwierdzone że ma za słabe miesnie brzucha - i cwiczymy cwiczymy. Słuchaj dla świetego spokoju wpadnij moze do neurologa bo zbyt silny taki maluszek to troszke zastanawiające - lepiej pogadac dla czystego sumienia smile Tak jak mowilam zdarza sie ze maluchy maja wnm do 3 m a potem mija i matki zaskoczone ze dziecko takie wygobasy robilo a tu nagle jakby sie cofnelo w rozwoju. My w przyszlym tyg 2 szczepienie
                                                  • gomat1000 Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 15:39
                                                    Witajcie
                                                    Dawno mnie tu nie było
                                                    Bardzo mi przykro, valkiria, że Twoje Maleństwo tak się męczy z AZS

                                                    Moja Werka trzyma się zdrowo, żadnych katarów, ani przeziębień. Udało się w końcu wygoić wszystkie odparzenie na pupci. Od jakiegoś czasu kładę Małą na brzuszku, początkowo strasznie jej się to nie podobało, nie miała siły dźwigać główki, a teraz po prostu uwielbia te pozycję, zdecydowanie więcej świata widzi. Uwielbia też być noszona w pozycji do odbijania. Jak leży na macie edukacyjnej rozmawia ze swoim odbiciem w lusterku, i sama bawi się księżycem podwieszonym na sznureczku.

                                                    Moja też się slini od jakiegoś tygodnia, a co do ciemieniuchy nic takiego nie wystąpiło, codziennie wieczorem po myciu smaruję jej główkę oliwką

                                                    Marcik odezwij się do mnie na GG 5447249
                                                  • ona1983.10 Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 16:22
                                                    U mojego gada to sie leje juz od jakiegos czasu - no ze 3 tyg no na pewno. Jak go nosze na samolocik to zostawia ślady za soba w postaci sliny na podlodze. Moj malec tez uwielbia jak sie go nosi tak jak do odbicia - robi wtedy taki masaż plecków dłońmi i ma slodką minka, albo cwaniak podłoży sobie jedna raczke pod brudke (jak sie nie chce dzwigac glowinki) i obserwuje - nienawidzi normalnego noszenia, działa to na niego okropnie.
                                                    Ania gdzie idziecie do neurologa?
                                                  • aniaolawa Re: bilans 2-miesięczniaka 13.10.10, 19:50
                                                    ona1883 idę blisko domu , gdzie był szybki termin,na Chrzanowskiego 13. Niestety nie udało mi się równie blisko znaleźć usg przezciemięczkowego ,a dalej nie mam jak na razie podjechać. Najwyżej jak neurolog powie ,żeby koniecznie zrobić , to coś wtedy pokombinuję.
                                                    Valkiria zapomniałam Ci napisać (a nie wiem czy Ci dr powiedziała), jak smarujesz sterydem , to nie wolno potem posmarowanych miejsc wystawiać na słońce, bo robią się przebarwienia.Skóra blaknie. Najlepiej smarować na noc.