Dodaj do ulubionych

bolesne prukanie...

04.09.05, 11:55
szukalam na 'niemowleciu', ale wychodzi mi, ze taka przypadlosc pojawia sie
zwykle w pierwszych trzech miesiacach (podobnie jak kolki) i potem mija.
nas zaczelo meczyc w zeszlym tygodniu i jestem troche zaskoczona i
zdezorientowana. Glizdeczka miala kolki, ale bierze Debridat, w nocy podaje
jej tez Infacol i jest lepiej. w temacie kolek, bo teraz pojawily sie te
dziwne gazy. karmie piersia, ale moja dieta jest juz tak drakonska, ze
naprawde nie jem nic, co mogloby powodowac wzdecia u niej lub u mnie sad.
nawet bulki juz nie jem, bo spulchniacze no i pszenica moze powodowac
uczulenie...

nie jest to mail rozpaczy, bo jakos sobie z tymi baczkami radzimy (masujemy
sie, ciepla kapiel i odbekiwanie, a czasem pomoze termometr), ale po prostu
nie rozumiem, czemu pojawilo sie to teraz, kiedy wlasnie wszystkie
dolegliwosci powinny ustepowac (za trzy dni konczymy 3 m-ce). i nie wiem, co
jeszcze moglabym zrobic, zeby sie bidulka nie budzila z tego powodu w nocy.

pije (i troche podaje jej) herbatke HIPP wspomagajaca trawienie, ale czytalam
sprzeczne opinie nt kopru (ze niby ulatwia odgazowanie, ale tez zwieksza
ilosc gazow) no i nie wiem, co robic. do lekarza idziemy 16.09 i moglabym w
zasadzie wczesniej, no ale jak pisalam nie jestem jeszcze zdesperowana...

a gdyby nie te gazy, to bylaby juz takim fajnym dzieckiem - zadowolona,
usmiechnieta, no po prostu kumata smile)
Obserwuj wątek
    • mmala6 moze po prostu 04.09.05, 12:17
      akurat TEGO jeszcze nie bylowinkCzasem tak bywa nawet u starszych dzieci i po
      prostu przechodzi.Mysle, ze jak nie cierpicie obydwie z tego powodu, to nie ma
      co szukac drugiego dna baczkow i nie wglebiac sie za bardzo skad sie wziely.Moze
      akurat teraz ukl pokarmowy Glizdeczki przechodzi jakies zmiany? moze jest
      chwilowo bardziej wrazliwy? moze jednak cos z Twojej diety jej chwilowo nie
      podpasowalo? moze....jej za pare dni przejdzie i pewnie jeszcze nie raz sie
      pojawiwink)
      W watku o bolach brzuszka starszego dziecka pisalam jak Matus sie meczyl po
      ...gruszce! co dziwne wczesniej jadl musy jablkowo-gruszkowe i nic sie nie
      dzialo.A jak dalam sama gruszke Gerbera to KOSZMAR!!!Lzy jak grochy, placz non
      stop pol godziny, potem drzemka i znowu placz....uh!No ale jakos minelo, teraz
      trzymamy sie z dala od gruszekwink)
      • schaapje Mmala na Ciebie zawsze mozna liczyc :) 04.09.05, 12:27
        ze bedziesz i ze odpowiesz smile)

        widzisz - ja mam taka nature, ze lubie wiedziec 'dlaczego' smile. wlasnie mnie
        olsnilo, ze nie ksiazek o karmieniu powinnam szukac, tylko cos w
        stylu 'pediatria - podrecznik dla studentow medycyny', wydanie poszerzone i
        uzupelnione smile

        a co do diety - wczoraj sobie policzylam - 6 produktow, ktore sa bezpieczne.
        nic dziwnego, ze wciaz chudne... i chociaz widze, ze to nie od diety, to wiem,
        ze jedzac np warzywa jeszcze to pogarszam. ech - czekam, az przejdzie. co mi
        zostalo? smile)
        • mmala6 a tam "zawsze";-) 04.09.05, 19:59
          jak jestem i mam cos mniej lub bardziej madrego do powiedzenia to napiszewink)

          Tak abstrahujac od baczkow Glizdeczki, to sobie uswiadomilam ze sie juz od
          jakiegos czasu wyluzowalam jezeli chodzi o szeroko rozumiane dzieciece
          dolegliwosci.U nas akurat problemow gastrycznych nie bylo (oczywiscie gazy,
          baczki, kolki, wzdecia musowo przez pierwsze 2 m-ce) ale neurologiczne.Tzn niby
          byly ale sie okazalo, ze nie bylo.A ja przez to bylam (i chyba dalej troche
          jestem-Matek jeszcze nie siadawink)przewrazliwiona na punkcie tego jak wysoko
          Matek podnosi glowe, jaki ma podpor, czy lezy symetrycznie, czy sie prawidlowo
          obraca, czy prawidlowo chywta zabawke, czy mu oczy nie uciekaja, czy sie nie
          wykrzywia jak spi... itp itd.Mialam schize na tym punkcie, czytalam wszystko co
          bylo na ten temat, moj maz zakazal mi wchodzic na forum Rehabilitacja dzieci i
          pozbieral wszystkie ksiazki i gazety.Wieczorami plakalam, ze Matus bedzie
          niedrozwiniety ruchowo, ze musze go meczyc Vojta......Az pewna madra pani doktor
          neurolog powiedziala nam, ze "dziecko zdrowe jak rybka i mam sie nic a nic nie
          martwic".Wtedy chyba wyluzowalam i nawet katarek i bole brzuszka mi nie
          strasznewink)Czymze jest niestrawnosc po gruszce przy "pelzaniu" Vojty!?smile)

          A jezeli chodzi i podrecznik, to ja nawet jakis neurlogiczny wynalazlam, z
          ktorego nic nie rozumialam a wszystko brzmialo tak straszniesmile

          Oj, wyobrazam sobie jak chudniesz.Mam kolezanke, ma synka rowiesnika Matka,ktory
          ma skaze bialkowa.Ona bardzo malo rzeczy moze jesc i tez chudnie przeogromnie.
          Mi by sie tez pare kg w dol przydalo, ale nawet jakby Matus mial skaze albo
          uczulenie, to nie mam na to wplywu, kupilabym inne mlekowink)
          • schaapje wlasnie mialam juz dawno zapytac 04.09.05, 21:06
            czemu karmisz butla?

            a dzis jakis dzien straszny baczkow sad. od poludnia Glizdeczka sie naprawde
            meczy, steka, napina i nic z niej nie wychodzi. no prawie nic. smutno na to
            patrzec i wciaz kombinuje, co jeszcze moge zrobic... najgorsze, ze staka i
            prezy sie podczas karmienia, wiec jak ja biore do odbicia, to polowa wraca.
            wlasnie poddalam sie przy przedsennym karmieniu - trudno, obudzi sie w nocy
            wczesniej, ale moze na spiaco spokojniej zje?

            jak ja nienawidze bezczynnosci - gdybym tylko cos jeszcze mogla zrobic...
            • mmala6 z tym moim karmieniem to dosc typowa historia 04.09.05, 21:33
              Matek po urodzeniu w ogole nie mial odruchu ssania, mial zoltaczke i genaralnie
              nic nie robil poza spaniem.Ja mam wciagniete brodawki, wiec musialby sie troche
              wysilic zeby pociganac a jemu sie nie chcialo.W szpitalu wiec jadl z butelki, u
              mnie lakatcja kulala.Nie mogl sie za bardzo uczyc bo byl naswietlany i musial
              jesc konkretnie a nie sobie ciumkac godzinami.W koncu zalapal i ciagnal.Potem
              sie okazalo, ze jedna piers jest niedrozna, maly wisial caly czas na tej drugiej
              i ryczal z glodu.Po dwoch czy trzech tygodniach okazalo sie, ze ma ledwo mase
              urodzeniowa (3100 urodzeniowa, przy wyjsciu ze szpitala 2970).Z tej jednej
              piersi juz nic nie bylo,z drugiej karmialam go z m-c, na noc butelka.Bo on jadl
              prawie caly czas.Polozna stwierdzila, ze pokram malo tresciwy ( a to podobno
              niemozliwe, hehe).Potrafilam karmic go godzine albo poltora(nie przesadzam) a on
              po 15 min zjadal piastki.W koncu nie chcial juz ciagnac z piersi i do ok 2 m-ca
              odciagalam i dawalam mniej wiecej 50/50 z modyfikowanym.A ze nie mialam jakos
              duzo tego mleka to mi samo zaniklo...I od mniej wiecej 3go m-ca Matus jest tylko
              na modyfikowanymsmilea ja odzylam, bo wygladalam jak smierc na choragwi,wyobraz
              sobie siedzenie calymi dniami z dzieckiem przy jednej piersi...koszmar!

              Na spiaco dzieci jedza spokojniejsmilenawet odbijac nie trzeba, no chyba ze sie
              obudzi i zacznie sie wyginac.

              Chyba juz nic nie mozesz zrobic, co za duzo to niezdrowo (mam na mysli wszelkie
              farmaceutyki).Glizdeczka i tak "ma dobrze" bo spi na brzuszku a to najlepsze
              dla brzuszka.

              Jak Matek sie napinal,to by dawalismy Grip Water, masowalismy brzuszek i
              nosilismy na przedramieniu twarza do podlogi.Pomagalo,czasemwinkNo a jak nie mogl
              zrobic kupki, to termometr.Trudno, nie jest to takie zle.
              Pewnie to robicie ale nic innego nie poradzesad
              • schaapje smutne :( 05.09.05, 22:16
                ja walcze o karmienie piersia, chociaz nie jestem pwna, co z tego bedzie. z tej
                jednaj mojej piersi, to tak raczej nie bardzo leci sad. no ale dziecko mi nie
                wyje bez powodu (= z glodu) wiec chyba jest ok. i morfologia w normie, a ze
                kiepsko przybiera - widocznie taka jej uroda...

                dzis nie wytrzymalam i zadzwonilam do pediatry. kupilam proszek troisty, ale
                nie mialam odwagi sama podac. polecila kupic enterol (szuszone bakterie), co
                zreszta zrobilam i zobacze, jakie efekty. no i zamiast hippa dzis dalam
                plantex. nawet poszlo wiec moze bedzie lepiej? szkoda mi tej mojej Glizdeczki...
    • enja11 Re: bolesne prukanie... 04.09.05, 21:44
      Jachu się tak męczy co jakiś czas. Chyba taka jego uroda, bo nie udało mi się
      wyczaić czegoś konkretnego, co by powodowało takie bąki. Czasami "puszcza"
      mimochodem, czasem się bardziej męczy. Nie ma reguły. Czasami przy zmianie
      pozycji (co staramy się robić często, właśnie z tego powodu) puści taką salwę,
      że psuje atmosferę w pokoju na 10 minutwink) Mam nadzieję, że w końcu z tego
      wyrośnie, chociaż całkiem to się chyba nie da smile)
    • mmala6 jej! przypomnialo mi sie! 04.09.05, 22:00
      ze Matek mial taki okres, chyba w okolicach 3go m-ca moze wczesniej, ze mial
      straszlwie smierdzace baczki!!ale naprawde potwornie, gorzej niz stary, trzeba
      bylo od razu wietrzyc pokoj.Pani lekarka powiedziala ze "po tych mlekach tak
      bywa" i zalecila Lakcid dla poprawienia flory bakteryjnej w jelitach.Od razu
      "ladna" kupka bo nim byla, tak przy okazji.Walory zapachowe tez nieco
      lepszesmilepodawalam mu to z m-c az stwierdzilam, ze sie chyba uzaleznil, bo jak
      nie dawalam to nie mogl kupki zrobic.Wiec przestalam dawac i "nauczyl" sie sam
      zalatwiacsmilei juz tak nie smierdzialowinkna baczki tez pomoglo.
      • enja11 A co to ten Lakcid?? 04.09.05, 22:05
        Na co dokładnie się stosuje? Bo Jachu bąki robi koszmarnie śmierdzące, ale kupa
        (jak juz się łaskawie pojawi) to "normalnie" dziecinnie pachnie.
        • kangur4 Re: A co to ten Lakcid?? 05.09.05, 09:39
          Lakcid to bakterie kwasu mlekowego, które stanowią część normalnej flory
          bakteryjnej przewodu pokarmowego (i nie tylko). Czasem zdarza się, że zaburzona
          zostaje proporcja bakterii i wtedy miejsce części pałeczek zajmują bakterie
          gnilne (też normalnie obecne) i siłą rzeczy zwiększona zostaje produkcja gazów.
          Dlatego podanie lakcidu (lub innego preparatu) powoduje przywrócenie
          równowagi "w przyrodzie" i ograniczenie producji gazów. Pałeczki podaje się
          również po każdej kuracji antybiotykowej, warto też go podać w przypadku
          nieciekawej kupki (śluz, krew, biegunka, etc).
          Lakcid podaje się dwa razy dziennie po pół ampułki, wymieszany z płynem. Warto
          po dodaniu płynu odczekać z 10 min., aby się bakterie trochę namnożyły w
          temperaturze pokojowej.

          pozdrawiam
          • mmala6 dokladnie tak 05.09.05, 10:23
            jest jeszcze Lacidofil (czy jakos tak)o identycznym dzialaniu.Naprawde pomaga
            maluszkom, wiem ze duzo mam podaje Lakcid i jest ogolnie polecane przez
            pediatrow.Nie pamietam juz w jakiej ilosci podawalam Matkowi...
    • sylwiawm Re: bolesne prukanie... 06.09.05, 00:07
      Ja podaję małej cherbatkę koperkową i przechodzi. Nie można zbyt często, czyli
      codzienie.
      • schaapje a czemu nie mozna? 06.09.05, 07:48

    • schaapje koszmarna noc :( 07.09.05, 09:03
      dzisiaj pobudka najpierw co 2 godz, potem co godzine. biedactwo moje tak sie
      meczylo... zaraz zadzwonie do lekarki - ja wiem, ze to nic niezwyklego, ale nie
      moge patrzec, jak ona sie cala prezy, steka, kweka, placze, a i tak nic z tego
      nie wychodzi... te 'suszone bakterie', co je miala brac, jakos nie pomagaja, a
      ja juz nie wiem, co robic...

      tak sie Wam zale, bo maz tez nieprzytomny po nocy i nie chce mu dupy w pracy
      zawracac...
      • sylwiawm Re: koszmarna noc :( 07.09.05, 10:12
        Nie można za często, bo jelitka nie pracują aż tak intensywnie bo koperek im
        pomaga. Kiedyś coś takiego w Tv oglądałam. Mam pomysł. Sprubuj jeszcze napić
        sie (jak karmisz piersią) szklanke majeranek zalany wrzątkiem. Powinno pomóc na
        99%
        • enja11 Re: koszmarna noc :( 07.09.05, 11:26
          ale to pomaga na gazy, czy na kupke tez? Jachu znowu nie robi kupy juz 9 dzien:
          (( A ten majeranek to sie wogole da wypic? Co tam, nawet jak sie nie da to sie
          zmusze, byle by pomoglo
          • schaapje tylko wlasnie jak to dziala? 07.09.05, 13:58
            ten majeranek znaczy... Sylwiawm powiedz cos wiecej...
            • sylwiawm Re: tylko wlasnie jak to dziala? 07.09.05, 16:40
              Majeranek dobryy jest na gazy i bolący brzuszek. Tylko nie podawajcie dziecku.
              Ja zawsze dodaje do potraw bardzo dużo. Jak koperek by nie pomagał to też na
              pewno będę piła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka