76kitka
03.10.05, 13:15
Mój mały ma dziwne pomysły na zabawę np. zamiatanie scian, rysowanie po stole, walenie klockami w meble, nie zawsze zdążę dobiec by w porę zapobiec zniszczeniom. Jestem z natury trochę pedantyczna, wkurzaja mnie wysnute nitki, rysy, zadrapania, malunki. No a dziecko jak to dziecko, zawsze gdzieś upoluje coś, czym może zapsocić. Jak znosicie kolejne zniszczenia w domu, bo mnie krew zalewa, kiedy widze kolejną rysę na stole, albo następną plamę na ścianie. Odkąd Mikołaj zaczął broić aby zapobiec rękoczynom doliczyłam już chyba do miliarda, a jak Wy sobie z tym radzicie ?