Dodaj do ulubionych

człowiek demolka

03.10.05, 13:15
Mój mały ma dziwne pomysły na zabawę np. zamiatanie scian, rysowanie po stole, walenie klockami w meble, nie zawsze zdążę dobiec by w porę zapobiec zniszczeniom. Jestem z natury trochę pedantyczna, wkurzaja mnie wysnute nitki, rysy, zadrapania, malunki. No a dziecko jak to dziecko, zawsze gdzieś upoluje coś, czym może zapsocić. Jak znosicie kolejne zniszczenia w domu, bo mnie krew zalewa, kiedy widze kolejną rysę na stole, albo następną plamę na ścianie. Odkąd Mikołaj zaczął broić aby zapobiec rękoczynom doliczyłam już chyba do miliarda, a jak Wy sobie z tym radzicie ?
Obserwuj wątek
    • wasil_ka Re: człowiek demolka 03.10.05, 13:29
      76kitka napisała:

      > Mój mały ma dziwne pomysły na zabawę np. zamiatanie scian, rysowanie po
      stole, walenie klockami w meble, nie zawsze zdążę dobiec by w porę zapobiec
      zniszczeniom.

      Rzekłabym dziecko kreatywne - tylko się cieszyć!

      Jestem z natury trochę pedantyczna, wkurzaja mnie wysnute nitki, rysy, zad
      > rapania, malunki. No a dziecko jak to dziecko, zawsze gdzieś upoluje coś,
      czym > może zapsocić.

      No i tu jest problem - z tobą pedantko.
      Jak się ma dzieci trzeba wziąc pod uwagę że eksperymentują, brudzą, ryzują po
      ścianach (umyślnie lub nieumyślnie). Przeczekaj. Kiedyś minie.




      >
    • mama_pysiaczkow Re: człowiek demolka 03.10.05, 15:37
      znam to - mój synek robi dokładnie to samo smile)) Kredki pochowane, nie mozna
      spuścić go z okasmile
      za to córeczka to istna porządnisia. Pokazuje wszystko co zrobi synek i
      mówi "ble" smile
      Oj trzeba poczekać az dorośnie smile
      Pozdrawiam
      Mama dwójki prawie 26 miesięczniaków.
      • ewulek81 Re: człowiek demolka 03.10.05, 15:56
        U nas też podobnie, ale ja na szczęście pedantką nie jestem i dzięki temu mniej
        boli.
        Małej pochowałam już długopisy, a zostawiłam kredki i ołówek (łatwiej zmyć -
        oczywiście zależy z czego...).
        A jeżeli chodzi o bałagan to chyba nie ma na to rady sad

        Pozdrawiamy bałaganiarzy
    • agagor2 Re: człowiek demolka 03.10.05, 16:56
      A mój synek maluje po ścianie - ma wyznaczony jeden kawałek po którym wolno mu
      malować. Często zdarza się jednak że się rozpędzi za bardzo, a jak mu zwrócę
      uwagę to wraca do swojego kawałka i pokazuje mi że tu mu wolno - szkoda że
      przypomina sobie po fakciesmile Mamy zamywalne wodą pisaki - to ułatwia
      sprzątaniesmile Właśnie zauważyłam że klawiatura też jest pomalowana - idę po ścierę..
    • steffa Re: człowiek demolka 08.10.05, 01:45
      Ja olewam. Ale staram się trochę tłumaczyć. Jednak.
    • s.ivona Re: człowiek demolka 09.10.05, 18:14
      OOO i znow sie widzimy ale na innym Twym watkusmile))
      Szymon to demolka a ja ...cholernie porzadnicka i do bolu pedantyczna. nie
      umiem sobie z tym poradzic. mamy nowe mieszkanie, bylo czysto i pachaco ale
      teraz ....no szoksmile panele juz porysowane bo Szymon odkryl jak poruszac sie z
      foteliku samochodowym, sciany pomalowane dlugopisem (dobrze ze sa biale i mozna
      je woda myc!), sciany w kuchni nosza slady jadlospisu bo jak mu cos nie pasuje
      to pluje dosc daleko!
      jest ciezko ale pocieszam sie ze za kilka lat bedzie lepiej.
      nie poradze ci nic bo sama nie widze wyjscia z tej sytuacji. trzeba zamknac
      oczy i juz!!!smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka