asia_k2
03.10.05, 21:24
Pięć dni temu odstawiłam mojego synka (1 rok 7 m-cy)od piersi. Do tej pory
zasypiał tylko przy piersi w naszym małżeńskim łożu i spał z nami całą noc.
Zdecydowaliśmy z mężem, że spróbujemy go usypiać w jego łóżeczku i że
zastosujemy metodę zaklinaczki (podnieś-połóż). Mąż zobowiązał się usypiać małego.
Na początku wszystko przebiegało bez większych problemów. Pierwszy dzień
płakał przy usypianiu 30 min, drugi 10 min, trzeci 5 min. Byliśmy dobrych
myśli do dnia dzisiejszego, kiedy mąż wrócił do pracy a ja musiałam synka
uspać w dzień.
Jak był u mnie na rękach to wszystko było w porządku, lament zaczynał się jak
go odkładałam do łóżeczka. Nawet nie chciał cyca, chciał tylko się do mnie
przytulić i tak zasnąć i nie być odkładanym do łóżeczka. Trwało to ok. 2
godziny aż się po prostu poddałam i zasnał mi na rękach i śpiącego przełożyłam
na nasze łóżko.
Doświadczenie to było dla mnie bardzo trudne - szczególnie ten zdziwiny wzrok
synka skierowany w moją stronę...
Co ja mam robić? Czy może być tak, że z u męża będzie zasypiał w swoim
łóżeczku a u mnie na rękach. Czy też za chwilę u męża też będzie chciał
zasypiać na rękach? Czy takie postępowanie nie namiesza synkowi w głowie? Czy
nie powinniśmy być kosekwentni?
Może coś trzeba zmienić w naszym postępowaniu, jakieś błędy naprawić?
Może któraś z Was już czegoś takiego doświadczyła ?
Będę wdzięczna za Waszą pomoc.
Asia